Manager MLM nr 4

Komentarze

Transkrypt

Manager MLM nr 4
MANAGER
Raport z przyszłości – czytaj na stronach: 62–64
Wydanie czwarte, lipiec 2012
ISSN 2084-4794
www.rankingmlm.com
Sprzedaż bez
sprzedaży,
czyli jak działa marketing 4 generacji?
Rzecz o firmie European Financial Group
MLM
Cena 19,90 PLN
Cała prawda o pieniądzach
Po d k o n i e c k w i e t n i a 2 0 1 2 r o k u
uczestniczyłem w Zamku w Staniszowie
w wykładzie Roberta Gwiazdowskiego. Jest
on doktorem habilitowanym nauk prawnych,
adwokatem w Okręgowej Radzie Adwokackiej
w Warszawie i prezydentem Centrum im.
Adama Smitha. Jego prelekcja zainspirowała
mnie do napisania tego artykułu. Skąd
wzięły się pieniądze? Dwa tysiące lat p.n.e.
nie istniało zjawisko pieniądza, nie znano
ich w dzisiejszym rozumieniu tego słowa,
ich pierwowzorem stały się przedmioty, które
w danej społeczności miały uznaną wartość,
czyli żywność, narzędzia, tkaniny, ozdoby.
Ludzie prowadzili wtedy handel wymienny,
wymianę towarową, czyli tzw. barter…
Pełny artykuł na str. 9
Kobiety w biznesie
Co dokładnie wyobrażamy sobie, słysząc
słowo sukces? Kogo widzimy oczami
wyobraźni, kiedy ktoś w naszej obecności
wypowiada ten wyraz . Kobietę czy
mężczyznę? Jak reagujemy, słysząc o tak
zwanych ludziach biznesu. Każdy z nas
nie raz się zastanawiał czym dla niego jest
sukces, co oznacza w codziennym życiu
i jak go osiągnąć? Niby proste, powszechnie
znane przez wszystkich słowo, a jednak
przez każdego z nas interpretowane
w odmienny sposób…
Czytaj na str. 16-17
Kiedy zaczniesz ćwiczyć
na siłowni umysłu?
1. Sprawdzony produkt.
2. Sprawdzona technologia.
3. Sprawdzona usługa.
4. Rzetelna rekomendacja.
To cztery filary stabilności European
Financial Group sp. z o.o. SKA, którą
w 2011 roku założył i do dziś prowadzi
drogą sukcesu Marcin Kuźniar, prezes
z arz ądu tej sp ółki. Główną z aletą
technologii EFG jest wypracowana
przez dwa lata działalności formuła
„sprzedaży bez sprzedaży”. Jak to możliwe?
Wy ja śnia to sam Marcin Kuź niar :
„Tę u l t r a n o w o c z e s n ą te ch n o l o g i ę
zaczerpnęliśmy z USA i Kanady, z firmy
World Financial Group. Od 12 lat firma
ta działa w bardzo podobnym modelu
dystrybucji, jak my, czyli w takim, w którym
nikt nikomu niczego nie sprzedaje…
Czytaj na str. 5-7
Reżyser życia – rozmowa
z Aliną Wajdą
Motywacja w strukturach MLM Starcie Tytanów
Co zrobić, aby stać się pełnowartościowym
liderem? W Jaki sposób przygotować się
mentalnie do roli, której oczekują od nas
partnerzy? Na te oraz wiele innych pytań
odpowiada Alina Wajda – mistrzyni sztuki
szlifowania diamentów – trener, coach,
a przede wszystkim „reżyser życia”.
Wywiad na str. 34-37
Dziś w ramach ARENY TRENERA zajmiemy
się motywacją. Słowo MOTYWACJA
pochodzi z języka łacińskiego, w którym moveo
znaczy wprawiać w ruch, popychać. Wyobraź
sobie następującą sytuację: Jest wyjątkowo
zimny, jak na czerwiec, dzień. Pędzisz do domu.
Na głównej ulicy miasta wszystkie sklepy są już
zamknięte. Światła wyłączone…
Czytaj na str. 42-44
Ludzki mózg , wbre w pozorom ma
takie same cechy jak wszystkie ludzkie
mięśnie. Mózg w ten sam sposób jak
mięśnie podnosi swoją sprawność, gdy
jest regularnie trenowany. Wówczas szare
komórki zaczynają intensywniej pracować,
dzięki czemu jesteśmy bardziej kreatywni.
Podobnie jak pozostałe mięśnie naszego
ciała, jeśli nie ćwiczymy regularnie…
Czytaj na str. 26-27
Przedstawiamy wam odświeżoną i jeszcze
bardziej atrakc yjną , nową rubr ykę
Managera MLM – Starcie Tytanów.
Bohaterkom pojedynku, bo tym razem
są to dwie kobiety, przedstawiliśmy kilka
trudnych zadań, postawiliśmy też szereg
pytań…
Czytaj na str. 53-58
3
Apartamenty w Sky Tower »
we Wrocławiu »
już w sprzedaży
»» Luksusowe apartamenty pod klucz.
»» Dedykowany Concierge dla mieszkańców.
»» Apartamenty o powierzchni »
od 46 do 220 m2.
»» Najwyższy budynek w Polsce: »
51 pięter, 212 m.
»» Lokalizacja: przy głównej arterii Wrocławia - »
ul. Powstańców Śląskich.
»» Kompleks biurowy i galeria handlowa »
na wyciągnięcie ręki.
Biuro Sprzedaży Apartamentów
Anna Sirojć
tel. 667 870 465
[email protected]
4
www.skytower.pl
Słowo od wydawcy
Drodzy Czytelnicy!
W środku wakacyjnego sezonu, kiedy to wielu naszych czytelników wypoczywa na zasłużonym urlopie, my z nieskrywaną satysfakcją i radością oddajemy w Wasze ręce letni
i jednocześnie jakże gorący numer kwartalnika Manager MLM! Jest nam niezmiernie
miło, szczególnie, że jako jedyni jesteśmy wierni Wam – naszym czytelnikom i jednocześnie rzetelnie wywiązujemy się ze składanych deklaracji, dostarczając świeże i aktualne
treści zawsze na czas!
Kwartalnik jest podsumowaniem trzech ostatnich miesięcy naszej pracy, którą na bieżąco
możecie obserwować, odwiedzając portal Ranking MLM. Przy tej okazji nie mogłabym
nie wspomnieć, a niektórym pewnie także przypomnieć, o naszym konkursie, który trwa właśnie na portalu. Jest to jak najbardziej wakacyjna zabawa, której cel, to zebranie maksymalnie jak największej liczby zwariowanych i zabawnych zdjęć
z okładką naszego czasopisma.
Liczymy na Waszą kreatywność i oryginalność. Warto się wykazać, bo za zajęcie pierwszego miejsca laureat otrzyma tablet
Pierre Cardin 7 cali oraz wywiad, który zamieścimy na portalu. Drugie i trzecie miejsce także nagrodzimy tabletem, a za
zajęcie miejsc od 4 do 10 przysługiwać będzie roczna prenumerata kwartalnika Manager MLM oraz książka Ivo Tomana
„ Jak budować MLM”. Ponadto każdy uczestnik konkursu, który prześle fotografie wraz z oświadczeniem, otrzyma bieżące
wydanie naszego magazynu.
Serdecznie zapraszam do zabawy i życzę udanych wakacji!
Joanna Bromboszcz – Wydawca kwartalnika Manager MLM
Słowo od redaktora naczelnego
Szanowna Branżo MLM!
Nowy, poszerzony skład redakcji, nowe rubryki i nowości w tych, które już znacie
– właśnie tak witamy Was w kolejnym, czwartym już wydaniu Managera MLM!
Oddając na czas w Wasze ręce kolejny magazyn, udowadniamy, że mimo skwaru,
rekordowych temperatur, a i burz, trąb powietrznych i innych ekstremalnych zjawisk przyrodniczych, uczyniliśmy wszystko, co było w naszej mocy, by dostarczyć
Wam skrupulatnie wybranych, najciekawszych i najważniejszych treści związanych
z życiem polskiego Multi Level Marketingu.
W bieżącym numerze polecam Waszej uwadze TEMAT NUMERU, w którym prezentujemy działalność i współpracowników spółki European Financial Group, którą
kieruje ambitny i posiadający liczne sukcesy na swoim koncie lider biznesu – Marcin
Kuźniar. Przygotowaliśmy te gorące NEWS-y. Piszemy w nich o prestiżowych nagrodach i wyróżnieniach dla wiodących polskich firm MLM. O nowych produktach
na polskim rynku MLM. W magazynie pojawiły się oczywiście nasze stałe rubryki:
RING NUMERU, w którym zmierzyły się Colway i Zdrowa Czekolada. RANKING,
w którym przedstawimy najbardziej przebojowe i przedsiębiorcze kobiety polskiego MLM. Przygotowaliśmy również
drugą już odsłonę STARCIA TYTANÓW , w której tym razem występują Magda Szewczuk i Marlena Mendelewska.
Nowością, którą chcielibyśmy współtworzyć razem z Wami jest rubryka PRAWNIK RADZI. Zależy nam na tym, abyście nadsyłali do naszej redakcji informacje o konkretnych problemach czy sprawach do załatwienia, w których może
pomóc specjalista zajmujący się działalnością prawniczą. Wasze przypadki rozpatrzy profesjonalny adwokat, który
w kolejnych artykułach będzie podawał możliwe rozwiązania nurtujących Was zagadnień. Chcemy być Wam pomocni
także w ten, jakże przecież praktyczny sposób!
Zapraszam do współpracy i życzę pouczającej lektury Managera!
Marek Łuszczki – redaktor naczelny
Kwartalnik Manager MLM wpisany do rejestru dzienników i czasopism pod pozycją Pr 2387, ISSN 2084-4794 wydaje firma
8&8 sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu przy ul. Leszczyńskiego 4/25, 50-078 Wrocław, NIP 897-17-82-498.
Powstawanie pisma nadzoruje Joanna Bromboszcz, prezes zarządu 8&8 sp. z o.o.
Za merytoryczną stronę pisma odpowiada Marek Łuszczki, redaktor naczelny.
Skład redakcji: Daniel Kubach, Marek Łuszczki, Maciej Kozubik, Michał Rusek, Tomek Nawrot.
Gościnnie publikują: Wojciech Grad, Piotr Jabłoński, Bernard Jastrzębski, Agnieszka Jędraszczyk, Joanna Szablińska,
Adam Ubertowski, Tomasz Kopera, Anna Hajduk, Alicja Bednarczyk, Ilona Piotrowska, Jacek Dudzic, Krystyna Czapska,
Maciej Karsznia, Martyna Cherubin, Radosław Tadajewski, Alina Wajda, Urszula Holik, Andrzej Konopczyński,
Michał Kidziński, Magdalena Szewczuk, Piotr Bieżewiec, Piotr Wojda, adw. Dariusz Minkus, Krzysztof Połeć.
Radę Programową kwartalnika tworzą: Bernard Jastrzębski, Daniel Kubach, Kamila Molińska, Piotr Jabłoński,
Jacek Dudzic, Adam Ubertowski, Vito Casetti.
Dystrybucja: 8&8 sp. z o.o.
5
news
8&8 sp. z o.o. wydawcą portalu Ranking MLM i kwartalnika Manager MLM
Miło nam poinformować, że obecnie wydawcą portalu
Ranking MLM i kwartalnika Manager MLM jest utworzona wiosną tego roku firma 8&8 sp. z o.o. z siedzibą
we Wrocławiu – dokładne dane dostępne są na stronie 3
magazynu. Przekształcenie firmy w spółkę z ograniczoną
odpowiedzialności, to kolejny krok w kierunku dynamicznego rozwoju portalu i gazety. Obecnie Ranking i Manager,
to dwa najważniejsze, najchętniej odwiedzane i czytane
media, które w całości dedykowane są środowisku sprzedaży bezpośredniej i marketingu wielopoziomowego. Nasz
kwartalnik, jako jedyny branżowy magazyn na polskim
rynku ukazuje się regularnie co trzy miesiące, począwszy
od lipca 2011 roku. W ciągu roku nakład gazety wzrósł z 2,5
do aż 8 tysięcy egzemplarzy i jest porównywalny z nakładem najbardziej prestiżowych magazynów gospodarczych
i ekonomicznych w Polsce. Także portal Ranking MLM cieszy
się wciąż rosnącym zainteresowaniem. Liczba zarejestrowanych użytkowników przekroczyła już poziom 6100 osób.
Krakowska konferencja EFG
Pod koniec kwietnia w Krakowie odbyła się jedna z cyklu
konferencji organizowanych przez European Financial
Group, prężnie działającej polskiej firmy MLM z sektora
finansowego. Udział w spotkaniu wzięło kilkadziesiąt osób
z różnych stron Polski, którzy chcieli zapoznać się z nowoczesnym i jednocześnie bardzo dochodowym modelem
prowadzenia działalności biznesowej, jaką stosuje EFG.
Podstawą tego systemu jest to, że nikt nikomu niczego nie
sprzedaje w rozumieniu formuły akwizycyjnej. - Główny
nacisk kładziony jest na dystrybucję rozumianą, jako forma edukacji finansowej i biznesowej, która daje możliwość
podjęcia świadomego wyboru – wyjaśnia Marcin Kuźniar,
prezes zarządu EFG. Od lipca 2011 r. z jego firmą współpracuje ponad 2000 osób. Spółka organizuje dwie konferencje
w miesiącu, jedną w Warszawie, a drugą w Krakowie. Więcej
na ten temat w wywiadzie z Marcinem Kuźniarem na str. 5.
Nowości wspomagające zdrowie
Betterware poszerza kategorię produktów Blue Nature.
W lipcu wprowadzone zostały do sprzedaży kapsułki
zawierające ekstrakt z zielonej herbaty. W swoim składzie
mają aż 55,5% polifenoli, które są silnym antyutleniaczem.
Dostępne są już również dwa suplementy z linii City Factor:
Less Stress oraz Memo Active. Pierwszy z nich niweluje stres
i zmęczenie psychiczne, przyczyniając się do uzyskania lepszego samopoczucia. Drugi wspomaga pamięć, odżywia
mózg i zwiększa sprawność intelektualną. Już w sierpniu
dostępny będzie sok z karczocha. Według danych przedstawionych przez firmę, zawiera największą na rynku ilość
wyciągu z karczocha - 33%. W swoim składzie posiada
również ekstrakt z ananasa, wspomagający odchudzanie.
Sok z karczocha m.in. chroni wątrobę, wspomaga jej leczenie oraz regenerację, sprzyja usuwaniu toksyn. Na przełomie sierpnia i września pojawi się sok energetyzujący
Mega Power. Podobnie jak sok z karczocha, jest w pełni
pochodzenia naturalnego i nie zawiera konserwantów
oraz sztucznych barwników.
6
Prestiżowy adres za 200 zł
Czy za dobry adres firmy w centrum dużego miasta
można zapłacić około 200 złotych miesięcznie? Do niedawna było to raczej mało prawdopodobne, ale teraz
jest to możliwe. Na polskim rynku pojawiły się oferty
tak zwanego wirtualnego biura, które pełni wszystkie funkcje swojego rzeczywistego odpowiednika, ale
kosztuje zdecydowanie mniej. Takie rozwiązanie jest
idealnym wyjściem szczególnie dla dystrybutorów
MLM, którzy osiągnęli już pierwszy sukces i chcą podnieść rangę własnej działalności. Jedną z firm, która
prowadzi tego typu działalność jest Biuro Hello, które
obsługuje swoich klientów we Wrocławiu i Gdańsku.
Co ciekawe najtańsza usługa kosztuje tylko 84 zł netto miesięcznie przy wykupie rocznego pakietu. Pełny
pakiet wraz z wynajmem sal i sekretarką, to koszt
230 zł miesięcznie netto.
Flavon nagrodzony
Jeden z produktów firmy Flavon Group - Flavon max
Plus+, otrzymał prestiżową nagrodę Grand Gold w konkursie Monde Selection 2012. Uzyskał ponad 90% głosów jury, w kategorii Diet&Health. Nagrodę Monde
Selection ustanowiono w 1961 roku. Celem konkursu
jest propagowanie sprzedaży testowanych artykułów
spożywczych. Zgłaszanych do niego są tysiące produktów z ponad osiemdziesięciu krajów, w sześciu kategoriach. Na przyznanie nagrody wpływ mają badania
laboratoryjne wyrobów, zgodność z normami prawa,
estetyka opakowania, dbałość o zdrowie i środowisko,
innowacyjność. Firma Flavon Group w swojej ofercie
posiada suplementy diety będące wyciągami z owoców
i warzyw w formie żelu. Ich skład został dobrany pod
kątem jak największej zawartości bioflawonoidów oraz
uzyskania efektu synergii. Firma Flavon Group nagradzana była wielokrotnie. Ważniejsze wyróżnienia, które
dotąd otrzymała, to: certyfikat Przedsiębiorstwo Fair Play
2011, certyfikat Firma Wiarygodna Finansowo, Wielka
Nagroda Innowacyjności.
Bliżej natury
AmbraGroup wprowadziła na polski rynek kolejną włoską
markę. Od początku swej działalności reprezentuje pochodzącą z Mediolanu farmaceutyczną firmę Guna. Teraz chce
rozkochać swoich klientów również w luksusowych kosmetykach inspirowanych naturą. Produkty marki Helan, które
pojawiły się w ofercie Ambry, są w pełni hipoalergiczne.
W ich wytwarzaniu wykorzystywana jest starożytna wiedza zielarska oraz naturalne składniki: olejki, ekstrakty,
esencje, miód, woda aromatyczna. Przynoszą one zdrowie
i urodę ze względu na bogactwo aktywnych substancji
i ich wysokie powinowactwo ze skórą. Działalność firmy
Helan od samego początku jej istnienia, czyli od 1976go roku, zgodna jest z wizją świata opartego na naturze.
Z ofertą Ambry można zapoznać się na stronach firmy:
www.ambragroup.pl lub na prezentacjach kosmetycznych
prowadzonych przez Ambasadorów Marki Helan na terenie Polski. Firma wciąż prowadzi rekrutację na Partnerów
i Ambasadorów Marki. Jednak współpracę mogą podjąć
tylko osoby mające doświadczenie w branży kosmetycznej.
temat z okładki
Sprzedaż bez
sprzedaży,
czyli jak działa marketing 4 generacji?
Rzecz o firmie European Financial Group
Marek Łuszczki
Część pierwsza - 4 filary stabilności EFG
1.
2.
3.
4.
Sprawdzony produkt
Sprawdzona technologia
Sprawdzona usługa
Rzetelna rekomendacja
To cztery filary stabilności European Financial Group sp.
z o.o. SKA, którą w 2011 roku założył i do dziś prowadzi
drogą sukcesu Marcin Kuźniar, prezes zarządu tej spółki.
Główną zaletą technologii EFG jest wypracowana przez
dwa lata działalności formuła „sprzedaży bez sprzedaży”. Jak to możliwe? Wyjaśnia to sam Marcin Kuźniar:
„Tę ultranowoczesną technologię zaczerpnęliśmy z USA
i Kanady, z firmy World Financial Group. Od 12 lat firma ta działa w bardzo podobnym modelu dystrybucji,
jak my, czyli w takim, w którym nikt nikomu niczego nie
sprzedaje w rozumieniu formuły akwizycyjnej, a główny nacisk kładziony jest na dystrybucję rozumianą, jako
forma edukacji finansowej i biznesowej, która daje możliwość podjęcia świadomego wyboru. Od lipca 2011 r.
współpracuje z nami ponad 2000 osób, organizujemy już
dwie konferencje w miesiącu, jedną w Warszawie, a drugą
w Krakowie.”
Dzięki temu nowatorskiemu podejściu do biznesu każdy,
bez względu na wiek, wykształcenie, zainteresowania czy
hobby, ma możliwość wykorzystania własnego potencjału,
branży finansowej oraz know-how spółki do tego, by zarabiać pieniądze w dzisiejszych, coraz bardziej wymagających i konkurencyjnych czasach. Partner biznesowy EFG
nie musi być licencjonowanym doradcą inwestycyjnym
czy finansowym lub ekspertem ds. rynku, żeby pracować
w branży finansowej. Może za to zarabiać więcej, niż niejeden wysoko wykwalifikowany specjalista.
European Financial Group, jako jedyna firma w Polsce,
wzięła brzemię odpowiedzialności za sprzedaż na siebie.
W przeciwieństwie do tego, jak działa każda inna organizacja, która ceduje to na nowych, niedoświadczonych
i bardzo często wątpliwie wyedukowanych przedstawicieli. EFG to biznes, a nie etat – firma ma propozycję dla
wszystkich, którzy pracują w branży finansowej w klasycznym modelu akwizycji i którzy poszukują sprawdzonej
technologii dystrybucji produktów inwestycyjnych, adekwatnej do sytuacji na rynku. Spółka oferuje możliwość
współpracy wszystkim doradcom finansowym, agentom
ubezpieczeniowym, którzy chcieliby wrócić do swoich wynagrodzeń z lat 2004-2007, czyli kilkunasto lub
nawet kilkudziesięciotysięcznych miesięcznie i w dodatku chcieliby to uczynić w modelu, w którym nie muszą
sprzedawać.
Część druga - Wiedza fundamentem działania - konferencje szkoleniowe EFG
fot. Marek Łuszczki
Formą działania European Financial Group są comiesię cz ne konferencje szkoleniowe organi zow ane
w Warszawie i Krakowie. Na jedno z takich spotkań
zaproszona została redakcja Rankingu i Managera MLM.
Już sam program spotkania wzbudził nasze zainteresowanie i uznanie. 45-minutowe, dynamicznie poprowadzone
i pełne ciekawych informacji panele nie pozwalały choćby
na chwilę znużenia, o ziewaniu – jakże charakterystycznym dla tego typu konferencji – nawet nie wspominając.
7
temat z okładki
Jakość, tempo i rozkład prezentowanych informacji nie
tylko nie przytłaczały, ale wprost sprawiały, że kolejnych części konferencji nie można się było doczekać.
Także w przerwach kawowych każdy, kto chciał – a my
akurat chcieliśmy – mógł dowiedzieć się jak w praktyce działa technologia EFG. Swoją wiedzą, doświadczeniem, a przede wszystkim własnymi osiągnięciami bardzo
chętnie dzielili się partnerzy firmy, którzy współpracują
z grupą od początku jej istnienia. Między innymi Marek
Gołębiowski, który pełni w spółce funkcję Customer
Services Representative.
Marek Gołębiowski: W ciągu 7 miesięcy zdobyłem 77
partnerów biznesowych w strukturach. To jest początek. Założyłem sobie, że w ciągu roku zbuduję zespół
na poziomie tysiąca partnerów biznesowych. Jestem
w trakcie mocnej realizacji, jest to spokojnie do osiągnięcia. System na tyle dla mnie się sprawdza, że odciążył
mnie od pewnych modeli klasycznej sprzedaży pozyskiwania referencji i ich budowania, tutaj jesteśmy wszyscy
równi, partnerami, tworzymy własny biznes. Dla mnie jest
to genialny system, poznałem go od wewnętrznej części
działania.
Bardzo interesujące wystąpienie podczas konferencji miała Edyta Zawistowska - Business Director, która uważa,
że mówienie o finansach kierowane do kobiet różni się
w sposób zasadniczy od komunikatów, których adresatami
są mężczyźni.
Edyta Zawistowska: Bardzo się różni, ponieważ kobiety posługują się innymi schematami myślenia i główną
domeną kobiety jest dbałość o rodzinę, opiekuńczość bycie ostoją, hestią domu. Bardzo często kobiety zapominają o swoich finansach, o swoich potrzebach finansowych, często ich nie rozumieją i rzeczywiście należy
do kobiet mówić innym językiem i uświadamiać im różne
historie życiowe, które spotkały moje koleżanki i kobiety, które często spotykam na swoich seminariach. Jeżeli
dzisiaj mój mężczyzna zajmuje się finansami, to czasami
zdarzą się tak, że niestety znajduje sobie młodszą koleżankę, a ja zostaję sama bez oszczędności i zabezpieczeń.
Warto pomyśleć o finansach osobistych.
fot. Marek Łuszczki
Niemal najważniejszą sprawą jest to, w jaki sposób funkcjonuje sama firma i w jakim stopniu odciąża, a nawet
całkiem uwalnia swoich partnerów od wielu zadań i obowiązków. Kiedy pytaliśmy naszych rozmówców o to, co ich
ostatecznie przekonało do nawiązania współpracy z EFG,
8
prawie zawsze otrzymywaliśmy mniej więcej takie, jakiej
udzielił nam Patryk Cruz-Materna, Krajowy Dyrektor
Biura Regionalnego Warszawa / Kraków spółki EFG.
Patryk Cruz-Materna: Technologia. Jestem wychowankiem klasyki. Pracowałem na stanowiskach menadżerskich w dużych korporacjach, odpowiadałem za prace
kilkudziesięciu, a nawet kilkuset osób w Polsce, którzy
dystrybuowali produkty finansowe. Często sam nie miałem wpływu na to z kim pracuję. Branża klasyczna w dzisiejszej sytuacji rynkowej nie daje nowych alternatyw. Tak,
jak 10 lat temu pozyskiwało się klienta, tak dziś biega się
z teczką, walcząc o sprzedaż. Model pracy EFG jest o tyle
istotny, że my jako partnerzy niczego nie sprzedajemy.
To firma bierze na siebie całą odpowiedzialność za dystrybucję. Naszym zadaniem jest zapraszanie i opieka nad
nowymi partnerami oraz dbanie o ich rozwój. W końcu
zarabiać pieniądze możemy wszędzie, natomiast ważne
w jakim klimacie i z kim się je zarabia.
Co bardzo istotne, EFG to nie tylko biznes dla młodych.
Jak wielokrotnie podkreśla to prezes Kuźniar: „(…) każdy,
bez względu na wiek, wykształcenie, zainteresowania czy
hobby, ma możliwość wykorzystania własnego potencjału
w EFG (…)”. Przykładem właśnie takiej, zdrowej relacji
jest działalność Sławomira Łubińskiego, który zajmuje
w grupie stanowisko Network Directora.
fot. Marek Łuszczki
Sławomir Łubiński: Obserwując rynek przez te lata widzę,
że wykonujemy bardzo dobrą robotę. Świadomość społeczeństwa bardzo mocno się podnosi, chociaż to pole
wymaga jeszcze wiele pracy. Nasze społeczeństwo jest
doświadczone, przeniesione z innego systemu, gdzie inaczej podchodzono do tego tematu. Potrzeba czasu, aby
osoby w moim wieku - 50+, inaczej popatrzyły, a w nich
zakorzenione są stare tradycje. Młodzi ludzie inaczej patrzą
na sprawy, które poruszamy. Spotykając się często ze studentami, okazuje się, że ich wiedza na temat planowania
i bezpieczeństwa finansowego jest bardzo skromna. System
szkoleniowy nie został na tyle zreformowany, żeby tak ważne elementy, jak kreatywność, inicjatywa, wiedza szły we
właściwym kierunku. Wchodzimy w taką przestrzeń rynkową, gdzie uważamy, że robimy doskonałą robotę. Poprzez
tworzenie innego spojrzenia na to, co może być w przyszłości, co warte jest myślenia na każdym etapie życia, żeby
kreować takie obszary, które pozwolą w przyszłości czuć
się bezpiecznie i w sposób zadowalający patrzeć na swoją
przyszłość i przyszłość najbliższych. (opisy i zdjęcia osób
wypowiadających się znajdziesz na str. 68 i 69)
temat z okładki
Część trzecia - Marcin Kuźniar, prezes zarządu European
Financial Group sp. z o.o. SKA – profil biznesowy
działa w modelu klasycznym i po dwóch latach kapitał
założycielski osiągnął ponad 20 mln zł. Po tym stworzył
EFG.
Część czwarta - O firmie EFG
European Financial Group (EFG) funkcjonuje w Polsce
od 2011r skupiając się na działalności edukacyjnej
i szkoleniowej, która jest skierowana do szerokiego grona odbiorców. Wśród nich znajdują się zarówno osoby
indywidualne, jak i przedsiębiorcy. (B2B).
Marcin Kuźniar, prezes zarządu EFG sp. z o.o. SKA (fot.EFG)
Po zdaniu matury przyjechał do Warszawy na studia.
Od tamtego czasu wciąż jest w biznesie. Od 2000r. pracuje zawodowo, zawsze prowadził działalność gospodarczą z różnymi skutkami. Zgodnie z teorią, że dzisiejszy
milioner statystycznie 1-2 razy zbankrutował lub otarł
się o bankructwo uważa, że jest tego doskonałym przykładem. Cieszy się, że przykre doświadczenia dotknęły go
w młodym wieku, co pozwoliło mu nabrać niebywałego
dystansu do otoczenia. To właśnie doświadczenie, poza
wiedzą, gwarantuje sukces, uważa Marcin Kuźniar.
Nasz bohater ukończył studia w Wyższej Szkole
Psychologii Społecznej w Warszawie. Kierunek: psychologia społeczna. Zawsze działał w branży finansowej,
najpierw miał swoją firmę, która po ogromnym sukcesie
poniosła spektakularną porażkę. Potem, po pobudce i zejściu na ziemię, rozpoczął współpracę z organizacją Aegon.
Tam zaczynał od zera do milionera, w dosłownym tego
słowa znaczeniu i tak samo w znaczeniu przebiegu kariery. Kiedy udało mu się osiągnąć wszystko, co było do zdobycia, otworzył własną firmę K2 Doradcy Finansowi, która
Spółka działa jako grupa. W ramach relacji rynkowych,
które nawiązuje ze swoimi partnerami biznesowymi, tworzy środowisko biznesowe – network – umożliwiające
wykorzystywanie potencjału relacji biznesowych i zwiększanie osiąganych przez jej partnerów przychodów, dzięki
między innymi wewnętrznym rekomendacjom w ramach
grupy.
Strategia rynkowa European Financial Group opiera się
na innowacyjnym modelu franczyzowym, doskonałym
zorganizowaniu wewnętrznym, korporacyjnych standardach i ściśle określonych procedurach. EFG należy do grona najbardziej zaawansowanych technologicznie spółek
finansowych w Polsce. Posiada status Strategicznego
Partnera AEGON w Europie środkowo-wschodniej (CEE).
Spółka pełni istotną rolę wspierającą w procesach dystrybucyjnych rozwiązań finansowych AEGON w tym
regionie.
W ramach działalności pozabiznesowej EFG wspiera
sport, młodych artystów, współpracuje także z przedstawicielami show-biznesu. W związku z intensywnym
rozwojem EFG w Polsce firma poszukuje partnerów
biznesowych, przedsiębiorców oraz współpracowników,
którzy pomogą spółce w realizacji jej zasadniczej misji
edukacyjnej, szkoleniowej oraz biznesowej.
fot. Marek Łuszczki
9
analizy i komentarze
KOBIETA MOŻE BYĆ WZOREM,
czyli poukładać emocje
Alina Wajda
Skąd czerpiemy pierwsze wzorce emocjonalne, by budować sposób naszych
osobistych reakcji? Kto w domu rodzinnym bywa pierwszym „nauczycielem”
takich reakcji?
Z pewnością najpierw wskazuje się
na matkę a potem na ojca, choć w procesie (warunkowania, uczenia nawyków) wychowania, obydwa przejawy
reakcji mają udział.
Kiedy jesteśmy dorośli trzeba sobie jasno uświadomić, że rozpoznanie obecnych osobistych wzorców emocjonalnych jest priorytetem, a umiejętności
pracy i zarządzanie emocjami stają się
kluczowe.
© Lev Dolgatsjov - Fotolia.com
10
Stereotypowe spojrzenie na karierę
zawodową nie odpowiada wymogom
rzeczywistości, bo oprócz ilorazu
inteligencji czy znajomości technologii – konieczna jest także inteligencja
emocjonalna. Przy braku pozytywnych
wzorców (a kto je w pełni dostał?)
po prostu najbardziej przydatne
będzie dzisiaj zweryfikowanie własnej wiedzy na ten temat i nauczenie
się nowych wzorców.
W wielu krajach niewyrażanie emocji jest bardzo często odbierane jako
dystans, obojętność lub negatywna reakcja na relacje międzyludzkie
i kontakty.
Jak jest u nas z inteligencją
emo­cjonalną?
Gdyby wziąć pod uwagę płeć liderów,
to zauważalne okażą się różnice jeśli
chodzi o korzystanie z inteligencji
emocjonalnej na co dzień – inaczej
posługują się nią mężczyźni, a inaczej
kobiety.
W inteligencji emocjonalnej (zarządzaniu sercem) chodzi o radzenie
sobie z nieprzyjemnymi emocjami
i impulsami, chodzi o opanowywanie przygnębienia i zdenerwowania.
Jednym z silnych fundamentów w tej
kwestii jest samokontrola i nie ma ona
nic wspólnego z technikami unikania
czy tłumienia emocji bądź z robieniem
„dobrej miny do złej gry”.
Ciekawym przykładem umiejętności
korzystania z inteligencji emocjonalnej może być ten oto obraz:
„Bill Gates jest wściekły. Oczy wychodzą mu z orbit, zbyt duże okulary
przekrzywiły się na nosie. Twarz mu
płonie, a z ust cieknie ślina(…) Siedzi
w małej, zatłoczonej salce konferencyjnej w Microsoft z dwudziestoma
młodymi pracownikami zebranymi
przy owalnym stole. Większość patrzy
na prezesa z prawdziwym strachem,
jeśli w ogóle ośmielają się na niego
spojrzeć.
W salce unosi się kwaśny zapach obficie wydzielanego z przerażenia potu.
Gates wygłasza pełną złości tyradę,
a nieszczęśliwi programiści zacinając się i jąkając, daremnie próbują go
o czymś przekonać lub przynajmniej
uspokoić.
Wydaje się, że nikt nie jest w stanie
tego dokonać. Nikt oprócz drobnej
Chinki o łagodnym głosie, która jest
chyba jedyną osobą nie kulącą się
ze strachu przed szefem. Podczas
gdy pozostali unikają z nim kontaktu
wzrokowego, ona patrzy mu prosto
w oczy.
Dwukrotnie przerywa mu gniewną
tyradę. Za pierwszym razem wydaje
się , że jej słowa nieco uspokoiły go, ale
po chwili zaczyna ponownie krzyczeć.
Za drugim razem słucha jej w milczeniu, patrząc z zadumą na blat stołu.
Potem jego złość nagle ulatnia się.
Mówi spokojnie „Tak, to brzmi dobrze.
Bierzcie się do roboty”. Na tym kończy
się „narada”.
Jak napisałam wyżej, jednym z istot-
analizy i komentarze
a nie humorach, fochach czy przesadnych reakcjach emocjonalnych.
W przypadku mężczyzn sprawa ma
się tak, że sami odrzucają w jakiś sposób własne autentyczne zachowania
emocjonalne, twierdząc często, że nie
chcą być odbierani za zbyt zniewieściałych. I tu myślę, że warto dać wiele
uwagi samemu podejściu, gdyż wiedza
oraz przeprowadzone badania jasno
ukazują to, co w dzisiejszym świecie
pracy, kariery i współpracy, a także
zarządzania ma ogromne znaczenie.
Warto po prostu mądrze korzystać
z nowych dziedzin w sposób przemyślany i poszerzać swoją wiedzę na ten
temat. Brak inwestowania we własny
rozwój po prostu się nie opłaca.
„Badania blisko dwóch tysięcy liderów,
kierowników, menedżerów i dyrektorów firm (w USA) wykazały silny
związek między brakiem spontaniczności (wyrażaniem emocji) a słabymi
wynikami pracy. Najlepsi menedżerowie byli bardziej spontaniczni niż ich
mający gorsze rezultaty koledzy.”
Chyba nikomu nie trzeba mówić,
że pr ze w a ż ając y pro cent o s ób
st anow i ąc ych silny f und ament
MLM-u to kobiety. Oprócz tego
że pracują na własny rachunek, jeżdżą na szkolenia, rozwijają się należy
dodać ogrom dodatkowych obowiązków w domu, w rodzinie.
To kobiety właśnie w sposób naturalny poprzez konieczność poruszania się na wielu emocjonalnych
obszarach są najlepszym wzorem dla
mężczyzn-jak korzystać z inteligencji emocjonalnej w całym życiu a nie
tylko w pracy.
Niektóre panie to idealne (ponadksiążkowe) przykłady zarządzania
emocjami.
Osobiście gratuluję takim kobietom
a mężczyznom polecam odważnie
i z otwartością udać się na takie „lekcje” pracy z emocjami. Będzie to miało o wiele lepszy wymiar dla każdego,
z kim istotne będą kontakty interpersonalne. A szczególnie gdy potrzebne
będą konkretne wyniki w pracy. Nie
ma lepszej teorii niż ta, która przejawia i sprawdza się w życiu a do tego
jest owocna.
Wybrane cytaty pochodzą z książki
Daniela Golemana, pt.: „Inteligencja
emocjonalna w praktyce”.
© Robert Kneschke - Fotolia.com
nych elementów ukazujących stopień
naszej inteligencji emocjonalnej jest
samokontrola. Nie należy jej nigdy
mylić z nadmiernym panowaniem
nad sobą, z tłumieniem uczuć i spontaniczności. Zawsze, kiedy tak robimy,
to za takie nadmierne kontrolowanie
się płacimy zdrowiem fizycznym i psychicznym i oczywiście brakiem wyników w pracy.
„Osoby, które tłumią swoje uczucia,
zwłaszcza negatywne, mają przyspieszony rytm pracy serca, co jest oznaką dużego napięcia. Jeśli emocjonalne
wypieranie przybiera postawę chroniczną, może upośledzać myślenie,
przeszkadzać w osiągnięciach intelektualnych i kłaść się cieniem na nasze
stosunki z innymi”.
O absolutnej potrzebie nauki samokontroli emocjonalnej dowiadujemy
się wtedy, gdy tracimy panowanie nad
gwałtownymi emocjami i impulsami.
Faktem jest, że inaczej zachowują się
kobiety, a inaczej mężczyźni – choćby
dlatego, że innych wzorców archetypowych reakcji nauczano dziewczynki,
a w innych wychowywano chłopców
w okresie dorastania.
Kiedy ze spokojem oddamy się mądrej
refleksji, to jest rzeczą bardzo oczywistą, że obserwacja zachowania i reakcji kobiet w pracy może być cennym
źródłem inspiracji i nauki dla wielu
panów.
Proszę pamiętać, że odcinam się
tu zupełnie od detalicznego kopiowania zachowania kobiet, a zmierzam
do obserwacji tego, co „działa”, jeśli
chodzi o kontakty interpersonalne
w grupie czy między liderem, a współpracownikiem bądź klientem.
Kobiety z urodzenia mają bardziej
naturalny dostęp do własnych uczuć
i emocji, są z nimi „za pan brat” i to nie
tylko poprzez to, że mają i wychowują dzieci, ale i poprzez to, iż znają
wartość podążania za tym, co czują.
To można nazwać intuicją lub podążaniem za tzw. głosem serca. Proszę, by
pamiętać, iż mowa tu o wrażliwości,
Alina Wajda. Człowiek, przyjaciel, coach, pedagog, dyplomowany psychotronik, wykładowca,
nauczyciel duchowy, trener. Ma 49 lat. Autorka szkoleń i nowatorskich sposobów pracy indywidualnej . Opracowane i stworzone przez nią szkolenia i warsztaty (m.in. „Emocje i energie”, „Mandala
życia”, „Raport ze sobą”, „Eros, relacje i seks”, „Alchemia obfitości”, „Kwantowe lustro”, „Przekroczyć
horyzont”, „Poznaj prawdę o sobie”, „Matryca kreacji”, „Moc w tobie”, „Uwolnij swe pragnienia” czy
„Astro-logiczna struktura życia”) zostaną w pamięci uczestników na zawsze. Tam każdy odkrył
swe najlepsze strony i uczynił z nich bazę dla osobistych sukcesów uzyskując przy okazji większą
jakość życia. Jest certyfikowana przez Tada Jamesa, jako praktyk „Time Line Therapy”, licencjonowana przez Richarda Bandlera i Society of Neuro Linguistick Programming – Trener NLP,
Wyjątkowy Nauczyciel przy NLP Polska. Obecnie jest w trakcie pisania książki o tym, co robić,
by w dzisiejszym świecie „być sobą” i żyć w pełni twórczym życiem.
11
baza wiedzy
Cała prawda o pieniądzach
Daniel Kubach
www.kubach.pl
Pod koniec kwietnia 2012 roku uczestniczyłem w Zamku w Staniszowie
w wykładzie Roberta Gwiazdowskiego.
Jest on doktorem habilitowanym nauk
prawnych, adwokatem w Okręgowej
Radzie Adwokackiej w Warszawie
i prezydentem Centrum im. Adama
Smitha. Jego prelekcja zainspirowała
mnie do napisania tego artykułu.
Skąd wzięły się pieniądze?
Dwa tysiące lat p.n.e. nie istniało zjawisko pieniądza, nie znano ich w dzisiejszym rozumieniu tego słowa, ich pierwowzorem stały się przedmioty, które
w danej społeczności miały uznaną
wartość, czyli żywność, narzędzia, tkaniny, ozdoby. Ludzie prowadzili wtedy
handel wymienny, wymianę towarową,
czyli w języku współczesnej ekonomi
tzw. barter. Fizycznym środkiem płatniczym było np. mleko kozie, które nabył
szewc za wyprodukowane sandały
i wymienił je na świeże ryby. Jednym
z najbardziej rozpowszechnionych
towarów była sól. W Polsce bardzo
długo używana jako jeden z głównych
środków płatniczych, zaś najlepszym
dowodem na to, że odgrywała u nas
rolę pieniądza, jest powiedzenie „słono
za coś zapłacić”.
Tak przez wiele lat funkcjonował handel wymienny, lecz nie była to nazbyt
wygodna forma, przede wszystkim
brakowało ogólnie przyjętego miernika wartości, co powodowało, że czasem trudno było znaleźć chętnego
na swoje wyroby. W przypadku żywności zaś towar nie sprzedany w porę
ulegał po prostu zepsuciu. Potrzebny
był środek, który spełniałby kilka
istotnych funkcji: nie ulegałby zepsuciu, byłby łatwy do przechowywania
i zawsze chętnie przyjmowany przez
innych. W poszczególnych kulturach
role pierwszego pieniądza spełniały
np. muszelki kauri, wspomniana wyżej
sól czy grudki kruszcu np. srebra.
Problemem stało się jednak ważenie
pożądanej ilości kruszcu przy każdej
odbywanej transakcji, np. w Egipcie
na targu istniała zasada dwukrotnego
ważenia srebra. W celu zlikwidowania
tej niedogodności Fenicjanie wpadli na pomysł stemplowania grudek
kruszcu określeniem wagi oraz sygnaturą władcy, co miało podkreślić
autentyczność i wzbudzić zaufanie
społeczne. Stały rozwój wymiany towarowej doprowadził zatem do wyzwolenia w siódmym stuleciu p.n.e. monet
i prawie 1600 lat później, w Chinach,
pieniądza papierowego.
Moneta
z Lidii, VII w p.n.e., źródło Wikipedia.
„Wśród niezliczonych nieszczęść,
które doprowadzają do upadku całe
państwa (…), cztery należy uznać za
najważniejsze: wewnętrzną niezgodę,
wielką śmiertelność, zły urodzaj oraz
psucie monety (…). Czwarte nieszczęście wszelako, które pochodzi z psucia
monety, jest jedynie przez niewielu
brane pod uwagę, i tylko przez takich,
którzy poważnie myślą (…).” Cytat ten
pochodzi z „Monetae cundende ratio”
napisanej w 1526 roku dla Zygmunta
Starego przez Mikołaja Kopernika.
Również Robert Gwiazdowski przyznaje, że odkąd Fenicjanie wymyślili
pieniądze, władcy starali się je psuć jak
była taka potrzeba, która najczęściej
wynikała z rozrzutności. W latach trzydziestych ubiegłego stulecia zniesiono
parytet złota i od tego czasu papierowy
pieniądz nie ma przełożenia na wartość
w kruszcu, jest wydrukowanym papierkiem z wartością umowną.
Jednakże jak wiele możliwości daje
omawiany papier w życiu przeciętne
go człowieka. Mówi się, że pieniądze
szczęścia nie dają, na co odpowiadam
– tym co ich nie mają. Nie należy takimi powiedzeniami przykrywać własnej niezdarności. We współczesnym
świecie nie jest powszechna transakcja barterowa, za to wartość pieniądza znana jest każdemu obywatelowi
danej społeczności. Człowiek świadomy współczesnych realiów, wie że pieniądze są środkiem do osiągania własnych celów, mogą stać się narzędziem
do realizacji własnych marzeń. Twoim
marzeniem jest podróżować po świecie, z pewnością łatwiej z pełnym
portfelem. Chcesz dobrze wyglądać:
zdrowa żywność, kosmetyki, ubrania
- to wszystko sporo kosztuje. Szczęście
rodziny również łatwiej utrzymać
dzięki bezpieczeństwu finansowemu.
A zdrowie? Państwo odgrywa coraz
słabszą rolę w opiece społecznej, sam
będziesz czuł się pewniej, kiedy będzie
stać cię na ewentualne leczenie i drogich specjalistów. Bogaci żyją dłużej
i lepiej. Ty również dołącz do tego
grona. Nie czekaj, aż państwo zapewni ci opiekę, a później emeryturę, nie
masz na to żadnej gwarancji. Państwa
bankrutują przez rozrzutność rządzących, bezmyślny dodruk pieniędzy i brak planu na przyszłość. Sam
dla siebie bądź najlepszą gwarancją
bezpiecznej przyszłości. Weź sprawy
w swoje ręce i zapewnij sobie życie
na odpowiednim poziomie. Pytanie:
na ile jesteś gotowy, aby poświęcić
swój czas i zaangażowanie, po to by
osiągnąć cele? Czy jesteś gotowy, aby
zarabiać i czy jesteś otwarty na możliwości, które daje ci współczesny świat?
Na ile skorzystasz z narzędzi jakimi
są pieniądze?
Daniel Kubach
Przedsiębiorca, inwestor, udziałowiec oraz akcjonariusz wielu przedsiębiorstw, w tym
spółki notowanej na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie działającej w systemie Multi Level Marketingu. Poprzez cypryjską spółkę inwestycyjną Kubach Investment
LTD kontroluje spółki w Polsce, Czechach, Słowacji i na Węgrzech. Członek Business
Centre Club oraz Ponadregionalnej Sieci Aniołów Biznesu. Związany z branżą sprzedaży
bezpośredniej od 1995r. Z wykształcenia psycholog zarządzania. Prywatnie pasjonuje się
sportami walki Krav-Maga. Więcej na www.kubach.pl
12
Zamawiam
roczną
prenumeratę
kwartalnika
Manager
rok
Zamawiam
roczną
prenumeratę
pisma Manager
MLM MLM
Zamawiam
roczną
prenumeratę
kwartalnika
ranking
MLM
na rokna
2011/2012
2011/2012
(5 4kolejnych
wydań kwartalnika)
cenie
90
złprzesyłki!
+koszt
przesyłki
(4
kolejne
kwartalnika)
ww
cenie
(4
kolejne wydania
wydania
kwartalnika)
cenie9090złzłwwtym
tymkoszt
koszt
przesyłki!
4 kolejnych wydań kwartalnika
Osoba polecająca:
- przesyłka ekonomiczna 5x 4,10zł
- przesyłka priorytetowa 5x 5,10zł
Do przesyłki proszę załączyć fakturę VAT
Dane do faktury
Imię i nazwisko lub nazwa firmy:
Ulica:
Miasto:
Kod pocztowy:
NIP:
telefon kontaktowy:
e-mail:
Nie potrzebuję faktury VAT
Adres dostawy:
Imię i nazwisko lub nazwa firmy:
Ulica:
Miasto:
telefon kontaktowy:
e-mail:
Kod pocztowy:
Należność należy przelać na konto:
85 1050 1399 1000 0090 7815 3088
W tytule przelewu proszę dopisać:
PRENUMERATA oraz IMIĘ NAZWISKO i/lub NAZWĘ FIRMY
data
imię i nazwisko
Ranking MLM, ul. Motylkowa 4a/10, 52-209 Wrocław
Dla pierwszych 100 osób 2 numery archiwalne GRATIS!
13
14
praktyczne porady
Jak zarabiać w Internecie,
działając w marketingu online
bądź po prostu inwestując swoje
własne pieniądze i nie polecając?
Ilona Piotrowska
Witam Cię serdecznie! Jeśli czytasz ten artykuł, oznacza to iż temat
zarabiania pieniędzy jest Ci równie
bliski jak i mnie! Etat, za któr y
można wegetować ale nic więcej…
Trzeba więc szukać innych dróg. No
i zaczęło się. Od zawsze wiedziałam
ż e p i e n i ą d z e s ą w I nt e r n e c i e .
Na dodatek jest to praca w domu, robię
to we własnym tempie i kiedy chcę,
poza tym mam w domu małe dziecko
więc jest to nie do pogardzenia.
Obserwowałam USA i ich znanych
marketerów, takich jak Jonathan Budd,
Mike Dillard i innych, i chciałam robić
to samo. No i po okresie poszukiwań
i nietrafionych inwestycji trafiło się
w końcu-gdyż teraz w Polsce jest
bardzo dobry okres na działanie
w marketingu online. Dlaczego?
Wprowadzane są na rynek nowe
programy amery­kańskie, w których
szybko można wygenerować duży
dochód pasywny przy stosunkowo
niewielkiej inwestycji pieniężnej,
do kilkudziesięciu do kilkuset dolarów. Więc kto szybciej, ten zgarnie
swój kawałek tortu.
Moją przygodę z marketingiem
internetowym zaczęłam 2 lata temu.
Widziałam iż ludzie w USA robią
na tym fortuny więc stwierdziłam
że skoro oni potrafią to ja też, Polak
potrafi, a dokładniej Polka. Powiem
iż jak wszędzie na początku trzeba się
wiele nauczyć ale można też szybko
wystartować. Co najważniejsze trzeba zgromadzić jakąś bazę kontaktów na facebook’u lub na skype’ie.
Kto taką już posiada, ten ma łatwiej.
W dzisiejszej dobie Internetu, portali społecznościowych, jest do dla
każdego, przy odrobinie wysiłku łatwe.
Na dodatek programy te w większości
są mało absorbujące, poza po­czątko­
wym wysiłkiem związanym
z rekrutacją osób do systemu, która
po prostu polega na rozmowie, przedstawieniu systemu oraz korzyści jakie
on daje. Ale celem tego artykułu nie
jest przedstawienie marketingu online
jako takiego ale prezentacja kilku
konkretnych i stabilnych programów,
które są programami na lata.
© alphaspirit - Fotolia.com
15
praktyczne porady
Pierwszy program do zarabiania
pieniędzy to program Zeekrewards.
Osoby, które obserwują, co się dzieje
w Internecie, bądź śledzą facebook’a,
na pewno go zauważyli. Firma istnieje
już od 14 lat na rynku światowym ale
w Internecie działa aktywnie od lutego
tego roku. Jest już w 176 krajach, więc nie
jest małą, początkującą firmą. Idea firmy
jest prosta, ale trzeba tu być systematycznym i poświęcić kilka minut dziennie
na wklejanie ogłoszeń. W porównaniu
do etatu- nakład czasu niewielki. Firma
jest anglojęzyczna, więc albo trzeba
trochę znać angielski - co ułatwia nam
pracę, bądź używać tłumacza w Google
Chrome. Wiele osób w Polsce korzysta z systemu używając tego tłumacza.
Tak naprawdę jak już się wprawimy we
wklejaniu ogłoszeń, zajmie nam to kilka
minut dziennie. Otóż co musimy zrobić
dla firmy by brać udział w jej zyskach?
Musimy, wklejając reklamy, reklamować
giełdy. Na tych giełdach osoby mogą
wygrywać pieniądze, biżuterię aparaty,
sprzęt rtv itd. Firma zarabia na tym duże
pieniądze, a osobom które reklamują
© Lev Dolgatsjov - Fotolia.com
16
te giełdy płaci od 1.5% do 2.5 % dziennie, bądź od zakupionych bidów, bądź za
to że wklejają reklamy. Jeśli nie lokujemy
dodatkowego kapitału, zarobek będzie
mniejszy ale przy systematycznej pracy
będzie rósł.
Jakie są zasady subskrypcji w firmie?
Otóż na początku możemy zapisać się
bezpłatnie wybierając statut free, lub
silver - 10 $, gold 50 $, diamond 99 $.
Są to subskrypcje, które firma pobiera
co miesiąc, ale można je zmieniać
na wyższe bądź niższe. Miesięczna
subskrypcja daje nam pewne przywileje oraz odpowiednią do każdej ilość
bidów. A na dodatek możemy zarabiać
tez z matrixa, czyli matrycy, w którą
wpadają zapisane do systemu osoby.
System ma matrycę 2 na 5, która się
wypełnia, gdyż osoby spadają do nas
z góry i my też czerpiemy z tego
korzyści. Warunkiem korzystania
z matrixa jest wprowadzenie do firmy
2 aktywnych członków, którzy wykupią
subskrypcję. Moja przygoda z tą firmą
zaczęła się do tego iż zapisałam się kurtuazyjnie, i po prostu byłam, opłacałam
miesięczną subskrypcję. Po dwóch
miesiącach zorientowałam się iż moja
struktura liczy już 60 osób, przy moim
żadnym udziale. To jest już coś dla
marketera dlatego postanowiłam
działać, wykupiłam bidy, wprowadziłam
kilka osób i zaczęłam zarabiać niezłe
pieniądze. Kilkanaście dolarów dziennie
na początku, ale mając doświadczenia
z poprzedniej, podobnej firmy wiem, jak
szybko można osiągnąć dochody kilkuset dolarów dziennie.
Tutaj zarabiamy już od 1szego
dnia i pieniądze można wypłacać
od osiągnięcia 23 dolarów na koncie. Nasze zadanie - dać tylko jedno
ogłoszenie dziennie, co wymusza pewną
systematyczność ale jest warunkiem
do otrzymywania wynagrodzenia
od firmy.
Teraz trochę o bonusach.
Istnieje aż sześć różnych premii
i bonusów, które firma oferuje swoim
współpracownikom. Pierwsze cztery
prowizje są dostępne dla każdego
współpracownika, który dokona
rejestracji do programu, nawet dla
darmowych uczestników, którzy nie
wykupili płatnej subskrypcji. Są to premie wypłacone za sprzedaż detaliczną,
która dzieje się w wyniku naszych
działań marketingowych polegających
na wklejaniu ogłoszeń, czyli promocji
firmy i sprzedaży bidów. Każdy nowy
użytkownik programu otrzymuje własne
strony internetowe, a tym samym może
też zaistnieć odrębnie w Internecie.
Bonus pier wszy to prowizje
ze sprzedaży.
Jedną z czynności jaką wymaga od nas
firma, jest codzienne umieszczanie
ogłoszeń reklamujących serwis aukcyjny firmy. Klienci mają możliwość
zarejestrowania swojego konta gratis i otrzymują w ramach promocji 25
bidów, które mogą wykorzystać na aukcji. Klient z danego adresu IP otrzymuje
takie kredyty tylko raz w życiu i jeśli
chce kontynuować współpracę z firmą,
musi zakupić bidy albo subskrypcję.
Firma płaci sowim współpracownikom
20% od wartości każdego zakupu
dokonanego przez osobiście pozyskanych klientów.
Drugi Bonus to prowizja ze sklepu
FSCSTORE.
Każdy współpracownik posiada indywidualny sklep detaliczny, który
pozwala zarabiać różnicę pomiędzy
twoją obniżoną ceną hurtową a ceną
detaliczną, która znajduje się w twoim
sklepie. Po prostu promujemy swój
link i zarabiamy miesięczną marżę
praktyczne porady
na każdym zakupie dokonanym przez
klientów. Im wyższy poziom subskrypcji
tym większą uzyskujemy marżę.
Trzeci bonus to aplikacja SHOPPING
DAISY.
Bonus ten jest następną możliwością
zarabiania pieniędzy. Zarabiamy prowizje z poleceń przez najbardziej popularny program zakupowy w Internecie
poprzez rozdawanie aplikacji gratis.
Czwarty Bonus to zyski z subskrypcji
współpracowników.
Zarabiamy 20% od wszystkich osobistych sprzedaży na podstawie
subskrypcji osobiście pozyskanych
współpracowników. 20% bazuje
na wartości miesięcznej subskrypcji
bez względu na uzyskaną rangę czy umieszczenie w strukturze matrycy. Możesz
tą prowizje uzyskać nawet jeśli jesteśmy
darmowymi uczestnikami programu.
Do otrzymywania wszystkich tych
prowizji nie musimy spełniać żadnych
nadzwyczajnych warunków, ale musimy
na nie zapracować. Nie ma znaczenia
czy jesteśmy darmowym, czy płatnym
subskrybentem.
Kolejnym bonusem jest pula zysków
detalicznych.
Jeśli zamieścimy danego dnia jedną
darmową reklamę promującą serwis
aukcyjny, możemy zarobić dzienne
nagrody przez Program Podziału
Zysków. Poza tym zarabiamy do 10%
na każdym kredycie sprzedanym
do twoich osobiście pozyskanych
współpracowników i do 5% z zakupów
drugiej generacji (dla tych, którzy się
kwalifikują). Dzienne premię wahają
się między 0,5 do 2% i są proporcjonalne do liczby uzyskanych punktów VIP,
które otrzymujemy za każdy sprzedany
do klientów aukcyjnych bid i za każdy
kupiony i rozdany bid.
Żeby się zakwalifikować na tą prowizje, musimy być premiowym kwalifikowanym współpracownikiem.
Kwalifikowany Współpracownik
to Preferowany Klient albo
Reprezentant, który posiada jeden
z miesięcznych planów subskrypcyjnych
(Srebrny, Złoty albo Diamentowy),
pozyskał klientów detalicznych albo
zakwalifikował się do programu rotacyjnego, rozdał minimum 10 Sample
Bids jako próbki, i umieścił odpowiednie ogłoszenie reklamowe dla strony
aukcyjnej na obecny 24-godzinny okres
i zaraportował je. Współpracownicy,
którzy się jeszcze nie zakwalifikowali,
mogą otrzymywać zyski ze sprzedaży
detalicznej, jednocześnie obserwując
dzienny wzrost punktów bonusow-
ych, jednakże tylko kwalifikowani
współpracownicy mogą otrzymywać
zyski w postaci dziennych nagród
z podziału zysków detalicznych.
Dodatkowo, żeby otrzymywać procenty z zakupów drugiej generacji trzeba
osiągnąć minimum rangę dystrybutora
(10 PV oraz pozyskanie dwóch kwalifikowanych współpracowników).
Ostatni Bonus to WYNA­GRO­DZENIE
Z MATRYCY.
Tu możemy z arabiać do $3.50
miesięcznie od każdej płatnej subskrypcji w naszej osobistej matrycy
2×5 i zakwalifikować się do zarabiania
matching bonuses do nielimitowanej
głębokości, jeśli pozyskamy większą
liczbę partnerów. Im wyższa ranga
w planie kompensacyjnym, tym więcej
zarabiamy ze sprzedaży subskrypcji
na poszczególnych poziomach w głąb
organizacji. Ranga zależy od wartości
PV własnej subskrypcji i osobiście
pozyskanych współpracowników. Aby
uzyskać ten bonus musimy pozyskać
dwóch preferowanych klientów. Klient
preferowany jest Srebrnym, Złotym albo
Diamentowym Współpracownikiem,
który zakupił minimum 10 kredytów
(Sample Bids). Jeśli pozyskamy więcej
niż dwóch współpracowników, mamy
możliwość zarabiania z całej matrycy
pod nami.
Jeśli zaciekawił Cię ten opis i masz
ochotę bezpłatnie zapisać się do programu, by go przetestować: http://
ilonapiotrowska.zeekrewards.com lub
zdobyć więcej informacji, zapraszam
do kontaktu mailowego: [email protected], skype: ilona.piotrowska6 lub
tel: 500 165 658.
W następnym odcinku przedstawię
Ci równie ciekawy i lukratywny program, na którym można zarabiać duże
pieniądze! Pozdrawiam Cię serdecznie
i życzę dużych zysków!
© Rachwalska Irena - Fotolia.com
Ilona Piotrowska - absolwentka Filologii Angielskiej
i Zarządzania Zasobami Ludzkimi. Manager i właściciel szkoły językowej w Gorzowie Wlkp, własny biznes
od 4 lat, Marketer Online od 2 lat. Inwestycje w ziemię
- współpraca z firmą Treeneo oraz programy amerykańskie o wysokiej stopie zwrotu. Tel: 500 165 658, e-mail:
[email protected]
17
analizy i komentarze
Kobiety
w biznesie
Marcin Kowalski
(pierwszy oficjalny debiut bloggerski
w Managerze)
Co dokładnie wyobrażamy sobie, słysząc słowo sukces? Kogo widzimy oczami wyobraźni, kiedy ktoś w naszej obecności wypowiada ten wyraz. Kobietę
czy mężczyznę? Jak reagujemy, słysząc
o tak zwanych ludziach biznesu.
Każdy z nas nie raz się zastanawiał
czym dla niego jest sukces, co oznacza
w codziennym życiu i jak go osiągnąć?
Niby proste, powszechnie znane przez
wszystkich słowo, a jednak przez każdego z nas interpretowane w odmienny
sposób. Jak w tym kontekście wyglądają
kobiety. Czy mają łatwiej czy trudniej?
Choć liczba kobiet w tradycyjnym
biznesie cały czas nie dorównuje liczbie mężczyzn, to w czasie ostatnich lat
amplituda ta zaczęła ulegać zmniejszeniu. W dużym stopniu jest to zasługa
instytucji rządowych oraz różnego
rodzaju stowarzyszeń na rzecz dyskryminacji, które wspierają i coraz
częściej promują działalność pań, nie
tylko w biznesie, ale również na innych
płaszczyznach w polityce czy mediach
co znaczne podnosi pewność siebie pań.
Przeważająca część osób prowadzą18
cych własny interes podkreśla, iż kluczem do sukcesu jest przede wszystkim
pomysł, wiara w siebie. To, co motywuje
kobiety do samozatrudnienia, to głównie dążenie do samodzielności, potrzeba dobrych zarobków, a także wrodzona
przedsiębiorczość. Według najnowszych badań Polki są jednymi z najbardziej przedsiębiorczych kobiet na świecie. Coraz więcej firm, które zakładane
są w naszym kraju prowadzone są właśnie przez kobiety. Założenie własnej firmy oznacza nie tylko możliwość samodzielnego podejmowania decyzji, ale
również eliminuje niewidzialną barierę,
która utrudnia paniom dojście do wysokich pozycji w biznesie czy polityce.
Kobieta, która założy swoją firmę jest
postrzegana oraz traktowana na rynku,
jako partner w interesach czy konkurent, z którym trzeba się liczyć, nie jak
zwykły pracownik. Niestety przedsiębiorcze kobiety napotykają na liczne
przeszkody, które można podzielić na 3
grupy: bariera społeczna, bariera edukacyjna i bariera ekonomiczna. To między innymi są powody, dla których niektóre panie kończą prestiżowe studia,
uczestniczą w szkoleniach, podejmują
ambitną pracę, a następnie odchodzą
z firmy na urlop macierzyński i często
nie wracają już na ścieżkę kariery.
© pressmaster - Fotolia.com
W dzisiejszym świecie kobieta - bizneswoman to osoba, która integruje zespół,
wspiera wspólne działanie, inspiruje, rozwija. Dziś nie tylko kompetencje i wiedza merytoryczna decydują
o sukcesie płci pięknej, ale pierwsze
wrażenie, prezencja, i dobrze wykreowany wizerunek. Sprawiedliwie czy nie,
oceniamy innych i jesteśmy oceniani
po wyglądzie. Kobiety często wykorzy-
© auremar - Fotolia.com
analizy i komentarze
stują ten aspekt w szczególności w kontaktach damsko-męskich. Zwróć uwagę
na fakt, że kobieta, wkładając biznesowy
kostium i szpilki, całkiem inaczej zaczyna się poruszać.
Idealnym przykładem kobiety sukcesu jest Coco Chanel, która wyprzedzała swoją epokę rozumiejąc kobiety
z czasów, które miały dopiero nadejść.
Stworzyła wzór ekstremalnej elegancji
z nieśmiertelną „małą czarną” oraz najbardziej uwodzicielski zapach na świecie - Chanel Nr 5. Pewna siebie i uparta
udowodniła, że jeśli się czegoś pragnie, można to osiągnąć, że spełnianie
marzeń to tylko kwestia czasu.
„Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez
skrzydeł, ale najważniejsze, żebyś nie
przeszkadzała im wyrosnąć” - Coco
Chanel.
MLM obok wielu dziedzin biznesu
wydaje się być idealną alternatywą dla
kobiet, które chcą się spełnić zawodowo i być bardziej niezależne. Żadne
bariery (zawodowe, wiekowe itp.) nie
mają tu zastosowania. Pozwala kobietą
na rozwinięcie skrzydeł w wielu płaszczyznach i udowodnienie sobie i innym,
że też potrafię. Kiedy obserwuję kobiety
siedzące za biurkiem na tak zwanym
etacie i które zajęły się network marketingiem, mogę stwierdzić, że stał
się one bardziej przedsiębiorcze, pewne siebie w kontaktach biznesowych
i kontaktach międzyludzkich w ogóle.
Świetnie czują się w sprzedaży bezpośredniej. Mają one wrodzoną umiejętność spontanicznego dzielenia się
informacjami. Kobietom o wiele łatwiej
zachęcić kogoś do wypróbowania
nowości, robią to też z zachowaniem
obiektywizmu. Do tej pory rozmawiały
z koleżankami o różnych produktach,
perfumach czy kosmetykach. Robiły
to z naturalnej kolei rzeczy. Teraz gdy
opowiedzą o produktach firmy, z którą
współpracują dodatkowo na tym zarobią. Świetnie się czują przy tym rozwiązaniu bo i tak to robią i tak z tą małą
różnicą, że przedtem nikt im za to nie
płacił. Zmieniają swoje oblicze i niejednokrotnie okazuję się, że drzemie
w nich złota żyłka do tego biznesu.
Brakowało im tylko motywacji i odpowiedniego bodźca.
Okazuje się, że z kilkudziesięciotysięcznej rzeszy osób zajmujących się
network marketingiem większą cześć
stanowią kobiety. Świadczy to o tym,
że MLM jest świetnym biznesem
dla pań. Biznesem opartych na relacjach. Dlatego należy też tu wspomnieć o zdolnościach społecznych
takich jak na przykład empatia. Dryg
do słuchanie innych i otwieranie się
na ich pragnienia. Dzięki temu kobiety wydają się bardziej naturalne przez
co wzbudzają większe zaufanie. Należy
docenić panie za ich zaangażowanie.
Wielozadaniowość, z którą muszą
się zmierzyć kobiety jest naprawdę
godna podziwu. Pogodzenie ze sobą
pracy zawodowej, opieki nad dziećmi
i domem, a do tego jeszcze zajmowanie
się network marketingiem.
Patrząc z innego punktu widzenia,
czy kobiety dla nas mężczyzn nie
są zagrożeniem pod względem zawodowym ? Czy nie grozi nam syndrom
„Seksmisji”?
Prawdą jest, że kobiety pracują inaczej w network marketingu. Ostatnio
spotkałem się z opinią, że to kobiety
tworzą bardziej stabilne struktury niż
mężczyźni, którzy chłodno kalkulują swoje strategie. Kobiety bardziej
efektywnie budują relacje, na których
przecież oparta jest idea MLM. Kobiety
współpracują, podczas gdy mężczyźni współzawodniczą, nie rozumiejąc
że w marketingu sieciowym wygrywa
każdy kto dobiegnie do mety, a nie tylko pierwszy... Czy zgadzasz się z tym
stwierdzeniem?
Dziś po ponad 25 latach od premiery
„Seksmisji” można wywnioskować,
iż owszem - film jest aktualny, ciągle nas
bawi, jednak przedstawia świat po niezdrowej rewolucji, w wyniku której
mężczyźni znikają ze świata niezależnych kobiet. Uważam , że nie powinniśmy popadać w skrajność. Uczymy
się akceptacji i doceniania człowieka
niezależnie od płci. Powinniśmy współpracować ze sobą na wszystkich płaszczyznach życia codziennego bo wg.
stwierdzenia „Kobiety bez towarzystwa mężczyzn więdną, a mężczyźni
głupieją”
© Yuri Arcurs - Fotolia.com
Marcin Kowalski. Kiedy moja edukacja w szkole średniej dobiegała końca, wiedziałem, że będzie
to czas wielkich decyzji, a co za tym idzie zmian. Coraz bardziej nabierałem przekonania, że wolałbym prowadzić własną firmę niż pracować u kogoś na tak zwanym etacie. Pojawiły się pewne
pomysły, wśród których znalazł się także Marketing Sieciowy. Jako młody człowiek bez dużego
zaplecza finansowego nie miałem za dużo alternatyw. W porównaniu z innymi moimi pomysłami
MLM miał jedną wielką zaletę - nie wymagał znacznej inwestycji finansowej. Ten aspekt przeważył
szalę. Znalazłem dobrą firmę, która w tym systemie funkcjonuje, wiarygodną z ciekawymi produktami oraz ambicjami na przyszłość. W marketingu sieciowym działam po to, by w przyszłości
nie martwić się o pieniądze, kupować i robić wszystko to, co sprawia mi największą przyjemność.
Oprócz MLM obecnie studiuję Zarządzanie na jednej z ekonomicznych uczelni w Poznaniu, pełnię funkcję kierowniczą
w jednej z największych firm ubezpieczeniowych w Polsce, a także prowadzę własną firmę z zakresu pośrednictwa
finansowo - ubezpieczeniowego z perspektywą rozwoju do ogromnych rozmiarów.
19
esej biznesowy
Gdzie diabeł nie może…
czyli tajemnica skuteczności
kobiet w MLM
Magda Urbanek-Hudziak
Firmy networkowe zaprojektowane
są w taki sposób, że stanowią szczególnie atrakcyjną ofertę pracy dla kobiet.
Dowodzi tego fakt, że blisko 80%
wszystkich aktywnych osób w MLM
to właśnie kobiety. Taki stan rzeczy ma
wiele uzasadnień – bardziej lub mniej
oczywistych.
Jak klucz do zamka
© peshkova - Fotolia.com
Najogólniej mówiąc , pomiędzy
network marketingiem a kobietami
zachodzi swoiste sprzężenie zwrotne.
Kobiety i MLM wzajemnie na siebie
oddziałują sprawiając, że nie tylko
ta branża jest przyjazna kobietom, ale
także same panie poszukują w życiu
zawodowym dokładnie takich warunków pracy, jakie oferuje marketing
sieciowy.
Pr z y jr z y jmy się z atem cz y nni kom charakter yzującym branżę,
ze szczególnym uwzględnieniem
punków zbieżnych z oczekiwaniami kobiet.
20
Baba do garów?
© Melastmohican - Fotolia.com
Zacznijmy od różnorodności firm pod
względem oferowanych produktów.
Obok systemu wynagrodzeń czy pakietu korzyści dodatkowych, to produkt
w dużej mierze decyduje o tym, na współpracę z jaką firmą się zdecydujemy. Nawet
najlepsi handlowcy, o których mówi się,
że potrafią sprzedać absolutnie wszystko, muszą się zaznajomić z oferowanym
produktem, aby następnie odpowiednio
go zaprezentować. Kobiety wchodząc
do MLM otrzymują możliwość wyboru
spośród szerokiej gamy produktów tych,
które będą mogły najlepiej zareklamować. I tu pojawia się pierwsze ułatwienie.
Ostatnie badania rynku pokazują, że istnieją pewne segmenty sprzedażowe,
w których – jako konsumenci – wolimy
być obsługiwani przez kobiety (i co ważniejsze, są to preferencje zarówno kobiet
jak i mężczyzn). Należą do nich uroda,
SPA, fryzjer, kosmetyczka, zdrowie,
medycyna, apteki, podróże, hotele, artykuły spożywcze, kosmetyki, perfumy,
odzież, obuwie, biżuteria.
Mogłoby się wydawać, że to nie płeć
będzie decydować o skuteczności sprzedaży, a powinny się liczyć głównie fachowość i profesjonalizm. W rzeczywistości
mamy określone, bazujące na stereotypach oczekiwania odnośnie osoby
sprzedawcy. I tak w sklepie mięsnym
spodziewamy się zobaczyć za ladą raczej
kobietę niż mężczyznę, do tego bardziej
puszystych kształtów niż taką o sylwetce
modelki. Oczywiście przystojny, szarmancki mężczyzna w roli ekspedienta
byłby miłym zaskoczeniem, ale w gło-
wie klientów pojawia się wizerunkowa
niespójność – poczucie, że coś nie gra.
Zapewne dużo chętniej kupilibyśmy
od tego pana ekskluzywny zegarek czy
garnitur, ale kabanosy? Widzimy tu pewnego rodzaju niedopasowanie osoby
do stanowiska. W tym przypadku może
jeszcze nie zrezygnujemy z zakupów
w mięsnym, ale stereotypowy rozdźwięk
wizerunkowy w innych sytuacjach może
negatywnie rzutować na zyskowność.
Wyobraźmy sobie, jakie skutki niosłoby
za sobą sprzedawanie przez mężczyznę
kremu przeciwzmarszczkowego kobiecie. W najlepszym wypadku obie strony
podejdą do tematu z należytym dystansem, jednak najczęściej zwracanie kobietom uwagi na oznaki starzenia przez mężczyznę, nie będzie szczególnie stosowne
– przynajmniej w polskiej obyczajowości.
Co to oznacza dla kobiet? Decydując
się na rekomendowanie zarówno kosmetyków, perfum (uroda), suplementów diety, garnków (zdrowie), czy diamentów – już na starcie mają większe
szanse na finalizację sprzedaży.
Wysokie nie tylko obcasy
© vidoque - Fotolia.com
esej biznesowy
Idźmy dalej. W samym procesie sprzedaży jest wielce prawdopodobne,
że kobieta należycie zadba o swojego
klienta. Jest to ściśle związane z wysokimi standardami obsługi klienta,
w których panie sprawdzają się profesjonalnie – są cierpliwe, uśmiechnięte,
serdeczne – co łącznie stwarza doskonałe okoliczności zakupowe. Każdy
bowiem klient, niezależnie od płci, lubi
kiedy sprzedawca skupia na nim całą
swoja uwagę, kiedy poświęca mu czas,
wysłucha i zrozumie.
Badania wykazały też, że kobieta jest
bardziej godna zaufania jako sprzedawca od mężczyzny. To oznacza,
że niezależnie od rodzaju towaru jaki
ma do zaoferowania, otrzymuje większy kredyt zaufania. Kobiety są oceniane jako bardziej uczciwe i prawdomówne, a jako te, które z natury dbają
o ludzi, nie są posądzane o nadużycia,
czy działanie na szkodę innych. Mogą
więc ze szczególnym powodzeniem
sprzedawać produkty dla dzieci, czy
usługi związane z ochroną zdrowia.
To kolejny punkt dla kobiet.
elastycznie reagują na zmiany nastroju,
mogą też dowolnie modyfikować przekaz, obserwując jednocześnie reakcję
na swoje własne słowa. Wiedząc,
że osoby podobne do nas budzą sympatię, kobieta jest w stanie dostosować się emocjonalnie do rozmówcy,
mówić jego językiem, czy ujawniać
o sobie takie informacje (i umiejętnie
wtrącać je do rozmowy), które spotęgują wrażenie bliskości i podobieństwa.
To wszystko dzięki kobiecej zdolności
do spoglądania na świat oczami innych
ludzi, w tym przede wszystkim umiejętności aktywnego słuchania.
Bogini ogniska… biznesowego
Marketing przy kawie
od mężczyzn, są podatne na wahania
nastroju w zależności od ogólnej atmosfery w zespole. Wiele kobiet zajmujących różne stanowiska w biznesie
tradycyjnym potwierdza, że ma trudności z realizacją zadań, gdy wśród
współpracowników piętrzą się nierozwiązane konflikty, niedomówienia, czy wzajemne pretensje. Kobiety
w pierwszej kolejności potrzebują
oczyścić atmosferę, dopiero w później
będą mogły skupić się na swojej pracy.
Nie zawsze jest to jednak proste, gdyż
kobieca komunikacja często nie wyraża
się wprost. W MLM problem ten praktycznie nie występuje, bowiem system
rekrutacji pozwala na dobór współpracowników, z którymi my chcemy pracować. Normalną rzeczą jest, że nie
z każdym typem charakteru dobrze się
rozumiemy, zwyczajnie też nie wszystkich musimy lubić. Jednak w pracy nad
osiąganiem wspólnych celów ważne
jest, aby drogę sobie ułatwiać, a nie
podcinać skrzydła. Klimat pracy jest
o tyle istotny, że w pracy spędzamy
sporą część życia, dlatego warto zadbać
o sprzyjające otoczenie – stymulujące,
twórcze, pozytywnie nastawione i wzajemnie się motywujące. Są to kluczowe
zagadnienia właśnie dla kobiet, które
są wrażliwsze i wyłapują z otoczenia więcej sygnałów informujących
o nastawieniu i postawach innych ludzi.
Wiem, czego nie wiem
© katalinks - Fotolia.com
© Marco Mayer - Fotolia.com
Analizując działania biznesowe
w kobiecym wydaniu nie sposób
pominąć siły naturalnych rekomendacji. Jest rzeczą oczywistą, że panie
zadowolone z różnych towarów, z pełnym przekonaniem polecą je swoim
znajomym, rodzinie. Podobnie osoby,
które łączą biznes networkowy z tradycyjnym – np. kosmetyczka stosująca
i polecająca kosmetyki, czy dietetyczka suplementy – mają niemal gwarantowany sukces z uwagi na autorytet
fachowca. Podobnie gospodyni domowa z większym przekonaniem poleci
środki czystości, niż jej koleżanka –
biznesmenka, która zatrudnia pomoc
domową, a o środkach czystości wie
tyle, że istnieją.
Kobiety ze swej natury są znacznie bardziej empatyczne. Doskonale rozpoznają i nazywają własne emocje, a także
z równą łatwością potrafią określić stan
emocjonalny rozmówcy. Dzięki temu
O kobietach mówi się, że wyrażają się
przez relacje, mężczyźni natomiast –
przez działanie. Kobiety są ekspertkami od nawiązywania i podtrzymywania
więzi społecznych, a czynią to w sposób
naturalny i pozbawiony interesowności.
Kobiece spotkania mają na celu przede wszystkim funkcję więziotwórczą,
podczas gdy mężczyźni spotykają się,
by „porozmawiać o interesach”. W miejsce „co z tego będę mieć”, kobieta zapyta „co mogę dać?, co mogę wnieść?”.
A do biznesu networkowego kobieta
może wnieść jako liderka bardzo wiele. Szansa na stworzenie własnej grupy, w ramach której kobieta będzie
się spełniać jako nauczycielka, przewodniczka, mentorka, przyjaciółka –
zawsze wiąże się z ogromną satysfakcją. Ten rodzaj gratyfikacji jest dla pań
równie istotny, jak korzyści materialne.
Pozostając w temacie relacji społecznych, warto wspomnieć też o wpływie,
jaki ich jakość wywiera na efektywność kobiet w pracy. Kobiety, bardziej
© CandyBox Images - Fotolia.com
Kolejna rzecz, na którą warto zwrócić
uwagę, a w MLM niezbędna, to edukacja. Marketing sieciowy to biznes,
w którym największą inwestycją jest
inwestycja w nas samych. Szczęśliwym
trafem nie stanowi to najmniejszego problemu, bowiem kobiety uczą
się chętniej od mężczyzn i z lepszym
skutkiem (w szkole czy na studiach,
to kobiety uzyskują lepsze stopnie).
Ponieważ są również bardziej samoświadome i krytyczne wobec siebie,
21
esej biznesowy
z łatwością lokalizują braki wiedzy
i chętnie je uzupełniają. W MLM chęć
podnoszenia własnych kompetencji jest
nie tylko wyborem, ale także koniecznością. I również na tym polu wymagania biznesu MLM dokładnie pokrywają
się z preferencjami i wrodzonymi predyspozycjami kobiet.
Sprawdźmy jeszcze inne kompetencje
skutecznych przedsiębiorców: zdolności organizacyjne, zaangażowanie,
obowiązkowość, pracowitość. To typowo kobiece cechy, które każda kobieta rozwija we własnym domu, a także
poza nim, pełniąc wiele ról społecznych. Sprostanie licznym obowiązkom wymusza na paniach podzielność
uwagi, wielozadaniowość i doskonałe
planowanie. Te umiejętności sprawdzają się także w biznesie, który w dużej
mierze opiera się na samodzielnych
działaniach, w tym zarządzaniu ludźmi i projektami.
gotrwały ból. Pamiętam pewną grafikę: Adam Małysz z drugim skoczkiem
przechodzą z nartami na ramieniu
obok telebimu, na którym widać,
jak Justyna Kowalczyk w pocie czoła
ściga się z Marit Bjoergen, co panowie komentują „baby są jakieś inne”.
Rzeczywiście, na pierwszy rzut oka
oddanie jednego skoku wydaje się być
niczym, w porównaniu z morderczym
wysiłkiem organizmu na dystansie
wielu kilometrów.
Delikatny temat – finanse
Na długich dystansach
© Barbara Dudzińska - Fotolia.com
© lightpoet - Fotolia.com
Cierpliwość i dyscyplina to cechy
w sposób szczególny odróżniające kobiety od mężczyzn. Kobiety
są bardziej cierpliwe w oczekiwaniu
na sukces, podczas gdy mężczyźni nastawieni na szybki zysk, szybko się zniechęcają. Jest to kluczowa
umiejętność w MLM z uwagi na fakt,
że od momentu rozpoczęcia działalności do pojawienia się pierwszych, poważnych pieniędzy, może
upłynąć kilka miesięcy, a nawet lat.
Panie są bardziej wytrwałe na dłuższych dystansach, nie tylko ze względu na odporność psychiczną, ale też
ogólną odporność organizmu na dłu-
Sprawiedliwy system wynagrodzeń
jest tym, za co kobiety kochają MLM.
Absolutny brak dyskryminacji płciowej, a więc jednakowe zarobki kobiet
i mężczyzn. Te same szanse, te same
możliwości – identyczne wynagrodzenia za tą samą pracę. W wielu firmach
w Polsce i na świecie kobiety otrzymują wynagrodzenie niższe aż o 15-30%
od mężczyzn, podczas gdy kobietom
w networku to zjawisko jest zupełnie
obce. Kobiety mają nie tylko realny
wpływ na poziom swoich zarobków, ale
także gwarancję jednakowych wynagrodzeń. Dzięki temu nikt w branży
nie jest zmuszony sięgać po środki
wyrazu podobne do tych, których użyło
ostatnio belgijskie stowarzyszenie feministyczne (sugestywny filmik, z którego wynika, że pornobiznes jest jedyną branżą, w którym kobieta zarabia
więcej od mężczyzn). W MLM każda
kobieta może zarobić więcej od każdego innego partnera biznesowego.
Wszystko zależy od niej samej, a więc
zaangażowania w pracę.
Nierówne płace to jednak nie jedyna
bolączka kobiet w tradycyjnych korporacjach. Równie dotkliwie odczuwają one zjawisko szklanych sufitów
i trzeba podkreślić, że nie tylko mężczyźni są tymi, którzy blokują kobietom awanse. Ankiety przeprowadzane wśród pracowników ujawniają,
że często kobiety-szefowe stanowią
największą przeszkodę w pięciu się
po szczeblach kariery, gdyż nie promują one swoich koleżanek – podwładnych (m.in. ze względów rywalizacyjnych). I znów firmy MLM okazują
się być pracodawcą, którego ta kwestia
nie dotyczy. Kobieta w MLM może bez
ograniczeń wytyczać swoją ścieżkę
kariery i osiągać kolejne pozycje
zgodnie z planem marketingowym.
Wiele firm nie ma górnej granicy
dochodów, na co też warto zwrócić
uwagę już na początku, przy wyborze
konkretnej firmy.
Związek idealny
© auremar - Fotolia.com
Podsumowując, na przyciąganie kobiet
do MLM ma wpływ wiele czynników.
Są to zarówno naturalne predyspozycje i talenty płci pięknej, jak i cechy
wykształcone w procesie socjalizacji
kobiet, a później świadomej interdyscyplinarnej edukacji. Korzyści są obustronne – kobiety mogą osiągać sukcesy, a Multi Level Marketing może
poszczycić się wyjątkowo atrakcyjnym
wizerunkiem.
Magdalena Urbanek-Hudziak - psycholog, specjalista ds. marketingu i szkoleń, autorka tekstów
marketingowych dla jednej z firm networkowych, aktywny członek Silesia Toastmasters. Wspiera
i kibicuje branży od 5 lat, dlatego chętnie podejmuje się wszelkich działań wizerunkowych na rzecz
MLM pod szyldem “wyższej kultury networkingu”. Idea biznesu networkowego jest jej bliska
z powodu możliwości odkrywania i realizacji własnego potencjału, jakie branża oferuje każdemu,
kto tylko chce z nich skorzystać. Sama jest entuzjastką rozwoju osobistego i nauki przez całe
życie. Kieruje się dewizą: “Rób co możesz, mając do dyspozycji to, co masz tam, gdzie jesteś” (T.
Roosevelt) i również w swojej praktyce psychologicznej propaguje proaktywną postawę wobec
życia.
22
analizy i komentarze
Polska bogatych ludzi
Daniel Kubach
www.kubach.pl
Kim są polscy krezusi? Statystyki
potwierdzają, że w Polsce mamy 50
tysięcy ludzi bogatych. Są to osoby, które mają aktywa płynne powyżej 1 miliona USD, miesięczny ich dochód wynosi
ponad 20 tysięcy złotych, stanowią oni
1,25% społeczeństwa naszego kraju,
a na dobra luksusowe wydają około
18% swojego przychodu. Bogaci czyli
tzw. klasa wyższa to jest również stan
umysłu oprócz stanu konta, jednocześnie stan ducha i wartości. Klasie wyższej zależy na produktach ekskluzywnych, niedostępnych, limitowanych, np.
limitowane wersje zegarków; projekty
tworzone bezpośrednio dla klienta; rzeczy i ich właściciele muszą mieć otoczkę elitarności. Kolejną grupą są tzw.
zamożni. Są to osoby, których miesięczne zarobki szacuje się na powyżej
7 tysięcy złotych. Jest ich w Polsce około 590 tysięcy, czyli około 14% naszej
populacji, w rezultacie co siódma osoba
w kraju posiada status zamożnej osoby.
Klasa zamożnych, nazywana również
„wyższa niższa” to ludzie najbardziej
pokazujący swoje pieniądze. Ta klasa
wywodzi się z klasy średniej, ale mają
wysokie bieżące dochody. Lubią być
widoczni i wydawać w sposób spektakularny. Na dobra luksusowe przeznaczają około 15% swoich dochodów. Zaś
50% społeczeństwa polskiego to tzw.
aspirujący, zarabiają od 3,700 złotych
do 7,000 złotych, wydają około 9% swoich przychodów na dobra luksusowe,
również wywodzą się z klasy średniej
i pretendują do zamożnego stylu życia.
Liczba bogatych i zamożnych Polaków w tyś.
700
606,1
600
620
573,8
500
430,6
406,2
400
338,8
307,2
301,3
300
260,7
270,6
2002
2003
227,3
200
100
0
2000
2001
2004
2005
2006
2007
2008
2009
2010
Liczba bogatych i zamożnych Polaków w tyś.
Źródło: Opracowanie własne KPMG w Polsce na podstawie danych Ministerstwa Finansów.
* szacunki KPMG
Według Newsweek-Polska milioner
w naszym kraju nie kupuje drogich
ubrań, jeździ autem średniej klasy,
a na wakacje wybiera się w Bieszczady.
By pławić się w luksusie, trzeba osiągnąć
status miliardera. Milionerzy w Polsce,
jak wynika z badań warszawskiej Szkoły
Głównej Handlowej i firmy 4P research
mix, mają znacznie wyższą samoocenę niż reszta obywateli. Po uśmiechu
na twarzy, a nie złotym roleksie na ręku,
najłatwiej poznać milionera. Mają pieniądze zdobyte ciężką pracą w pierwszym pokoleniu i nie posiadają nawyku
trwonienia swojego kapitału, nie prowadzą filmowego stylu życia, raczej nie
pokazują swojego bogactwa.
Jak informuje Forbs, gdy co roku stara się stworzyć listę stu najbogatszych
Polaków, część z nich zaczyna się
zastanawiać, co zrobić by się na takiej
liście w ogóle nie znaleźć. Przez swoich
prawników zaniżają wartość majątków,
zastrzegają prawa do swych wizerunków, udowadniają, że założone i kierowane przez nich firmy nie są ich
własnością, lecz bezosobowych spó­łek
z rajów podatkowych.
Potencjał polskiego rynku dóbr luksusowych nie jest wielki. Z drugiej strony KPMG wyliczyła, że między 2005
i 2010 rokiem wzrósł o 50 proc. Wbrew
pozorom w czasie kryzysu bogaci nie
muszą zaciskać pasa. W trudnych
latach jeszcze bardziej biednieją ci,
co już byli biedni, a bogacze bogacą się
jeszcze bardziej. Majątki 10 najbogatszych Polaków rosły odpowiednio o 7
proc. w 2010 r. oraz o 20 proc. w 2011
r. Jest więc o co zawalczyć.
Jak donosi Polityka, okazuje się,
że w ciężkich czasach wydatki najbogatszych nie tylko nie zmalały, ale
nawet wzrosły. Ograniczyli biznesową
aktywność i w związku z tym mają więcej czasu na wydawanie pieniędzy. Dla
tych, którzy im to ułatwiają, oznacza
to dodatkowy spory zarobek. Okazję
zwietrzyły banki, tworząc coś w rodzaju globalnej infrastruktury, pomagającej
ich najbogatszym klientom dyskretnie
wydawać pieniądze na najzupełniej
prywatne przyjemności. Ta gałąź bankowego biznesu nazywa się family office. Na potrzeby bogatych odpowiadają
również takie firmy jak H2H, spełniają
najbardziej ekstrawaganckie pomysły.
23
analizy i komentarze
Nastazja Mokrzycka, właścicielka firmy
H2H, mówi – Dla nas nie ma rzeczy
niemożliwych. Od ręki możemy zorganizować spotkanie z amerykańską cele-
brytką Kim Kardashian bądź imprezę
urodzinową na jednej z wysp morza
Śródziemnego. Firma Mokrzyckiej
organizuje imprezy głównie za granicą,
ponieważ, jak deklaruje sama właścicielka, w Polsce nie ma tak rozwiniętej infrastruktury, a klienci muszą być
obsłużeni na najwyższym poziomie.
Dostępność luksusowych marek:
0%
10%
20%
30%
Ogółem
40%
Jak się okazuje, w Polsce wydawanie
wielkich pieniędzy jest szczególnie
trudne, i to nie tylko przez mentalne
usposobienie bogaczy, którzy nie chcą
się ujawniać, ale istnieje jeszcze druga strona medalu. Z raportu World
Wealth 2009 wynika, że najbogatsi,
odwrotnie niż pozostała część społeczeństwa, bardziej niż przed kryzysem
zainteresowani są obecnie zakupem
nieruchomości, oczywiście luksusowych. Niestety podaż takowych w kraju
jest zawstydzająco niska.
Właściwie to tylko kilka adresów.
Pierwszy jest Konstancin – cytując zdanie z Polityki: Rezydencję
w Konstancinie trzeba mieć, jest jak
przepustka do rankingu. Tylko Zygmunt
Solorz, z majątkiem przekraczającym
miliard dolarów, który nie musi udowadniać, że jest w Polsce najbogatszy,
może sobie pozwolić, żeby ciągle mieszkać pod Starą Miłosną. Najlepszy adres
w Warszawie to Villa Monaco przy ul.
Zbyszka Cybulskiego na Mokotowie,
nieco gorszy, ale też bardzo dobry
adres, to Niecała 7, apartamentowiec
Opera. Warszawa miała się wzbogacić
o Złotą 44, wieżowiec zaprojektowany przez samego Daniela Libeskinda,
ale z powodu kryzysu budowa została wstrzymana. Jednak nie dlatego,
że zabrakło chętnych na penthousy
z ceną 45 tys. zł za metr, ale że bank
wstrzymał inwestorowi finansowanie.
We Wrocławiu mamy nowo wybudo24
90%
100%
50%
18%
82%
14%
86%
66%
34%
motoryzacja
Ze źródeł KPMG Polska
80%
39%
hi-tech
zegarki, biżuteria
70%
50%
alkohole i używki
odzież, obuwie, torebki, perfumy
60%
61%
akcesoria i dodatki
hotele i inne usługi
50%
25%
75%
47%
53%
37%
63%
Marki obecne
Marki nieobecne
wany Sky Tower, w Krakowie np. dzielnicę – Wola Justowska.
Oczywiście każdy szanujący się bogaty
człowiek posiada również wypoczynkową rezydencję za granicą, domy
na Sardynii, bądź południu Francji
i spędza wolny czas na jachtach
na Morzu Śródziemnym jak np. Jan
Kulczyk. Bywanie w świecie to także szansa na nawiązanie kontaktów
towarzyskich, które mogą się później
przerodzić we współpracę biznesową.
Jak zauważa Joanna Solska z Polityki,
w swoich zagranicznych rezydencjach
polscy biznesmeni najchętniej spędzają czas we własnym gronie, wiedząc,
że każdy nowy model Porsche czy
kolia zostaną zauważone i docenione.
– W kraju nie ma gdzie tego wszystkiego
pokazać – skarży się osoba z tego towarzystwa. - Na Zachodzie ludzie reagują na przejawy bogactwa z dyskretnym
podziwem, u nas – niechęcią i zawiścią,
rodacy ciągle nas nie lubią. Wolą więc
nie obnosić się z bogactwem, ale gdzieś
przecież trzeba się pokazać. Najlepiej
we własnym towarzystwie.
Do ludzi bogatych bardzo trudno
dotrzeć, ciężko umówić się z nimi
na spotkanie a jeśli do takowego
dochodzi, to tylko na ich warunkach.
Nie umawiają się w przestrzeni otwartej, do tego dostosowane są raczej specjalne Vip-roomy. Biedni nie wiedzą
jak żyją bogaci, a bogaci o biednych
również wiedzą niewiele. Dzieci bogatych chodzą do najdroższych prywatnych szkół, dowożone Maybachem,
bądź transportowane Bentleyem.
Raz jeszcze przytaczając artykuł
z Polityki, warto wspomnieć, że polscy bogacze nie tylko wielkością fortun różnią się od swych zachodnich
kolegów. Jak napisała Joanna Solska
- Nie pojawił się jeszcze wśród nich
ktoś taki jak Andrew Carnegie, który
zostawił po sobie nie tylko słynną halę
koncertową Carnegie Hall w Nowym
Jorku, ale także 2,8 tys. publicznych
bibliotek. Nie mówiąc o Warrenie
Buffetcie, drugim po Gatesie najbogatszym człowieku świata, który 85
proc. fortuny zapisał na cele społeczne, m.in. na prace naukowe mające na celu znalezienie szczepionek
na najgroźniejsze choroby, w tym AIDS.
W Polsce to właśnie klasa wyższa tworzy nowe miejsca pracy, daje nadzieje
na poprawę losu wielu ludziom, jednocześnie angażując się w działalność
charytatywną, jednakże bez potrzeby
specjalnego rozgłosu. Tak dobre statystyki o poziomie życia Polaków dają
obraz państwa, które w szybkim czasie
ulega transformacji na własną korzyść.
Myślę, że każdy powinien rozważyć,
do którego szacownego grona chciałby należeć i od dziś zacząć pracować
na własną pozycję.
praktyczne porady
Kobieta w sieci
Krystyna Czapska
Kobieta w sieci to ja. „Złapana” w nią
przez koleżankę ze studiów, po wejściu
Oriflame (kosmetyki, wellness, akcesoria) na rynek polski. Należę do około stutysięcznej grupy konsultantów w Polsce,
z których 90% to kobiety właśnie.
Kupuję, używam, organizuję sieć sprzedaży, prowadzę szkolenia, motywuję,
rozmawiam…
Przede wszystkim z kobietami.
Z młodymi i starymi.
Z nieśmiałymi i z tymi z tupetem.
Z piątką dzieci lub bez żadnego.
Z fakultetami lub z maturą.
Z samotnymi i z tymi w szczęśliwych
związkach.
Z tymi, które swoim entuzjazmem przyciągają tłumy i z tymi, które uważają
że się im nie uda.
Z tymi, które są wspierane przez najbliższych i z tymi, które rezygnują aby nie
denerwować męża.
Z żądnymi sukcesu i z tymi, które chcą
tylko trochę dorobić.
W Oriflame, mężczyzna to wyjątek. Jeśli
już się pojawi, to aby organizować sieć
sprzedaży i zarabiać większe pieniądze.
Nie rejestruje się w firmie, aby taniej
kupować krem do golenia, o pomadce
nie wspominając.
Odwrotnie niż Panie, dla których głównym atutem są tańsze zakupy.
Chociaż to one w tradycyjnych firmach
są gorzej wynagradzane niż mężczyźni
(ok.20%), pomijane przy awansach, mają
problemy z pogodzeniem pracy z rola
matki.
Pewnie wszyscy spotkaliśmy się z określeniami „szklany sufit” i „lepka podłoga”.
Pierwsze oznacza niewidzialną barierę, która oddziela kobietę od wyższych
szczebli kariery i awansu. „Lepka podłoga” to pojęcie oznaczające, że zawodom zdominowanym przez kobiety,
są w sposób trwały przypisane niższe
zarobki i prestiż.
W firmach sprzedaży bezpośredniej
teoretycznie te mechanizmy nie działają. Wszyscy bez względu na wiek i płeć
mają możliwość rozwoju swojego biznesu i wsparcia.
Jednak w praktyce wygląda to moim
zdaniem nieco inaczej i to nie z winy
firm MLM.
Przekonałam się o tym, prowadząc
szkolenia dotyczące niezależności finansowej i zmiany ograniczających przekonań. Po zagłębieniu się w temat okazało
się, że spora część z nas, nawet te które
deklarowały chęć dynamicznego rozwoju zawodowego w głębi duszy bało się
go. Wielopokoleniowe stereotypy społecznych oczekiwań kobiety takich jak:
uległość, delikatność, dbałość o rodzinę,
zależność okazywały się być ciągle żywe.
W efekcie kobiety realizujące się zawodowo czują wewnętrzny konflikt, który
w najlepszym razie nieco spowalnia ich
rozwój, a w najgorszym doprowadza
do rezygnacji z większości aspiracji.
Na całe szczęście większość młodych
kobiet dostrzega, że pracując w systemie
MLM, w którym prowadzi się własną
działalność gospodarczą przy jednoczesnym marketingowym wsparciu firmy
łatwiej jest o pogodzenie obowiązków
rodzinnych z kariera zawodową.
Mają większą kontrolę nad czasem i tempem pracy. Kiedy trzeba, mogą zwolnić,
bez obawy jej utraty. Kiedy chcą mogą
pracować niezwykle intensywnie, nie
obawiając się że uderzą głowa w „szklany
sufit”, bo tych w MLM nie ma.
Ostatnio przez Polskę przetoczyła się
wrzawa dotycząca nowej ustawy emerytalnej. Wydłużono nam czas pracy
uprawniający do przejścia na emeryturę.
Oprócz tego nikt z nas tak na prawdę nie
wie jakiej wysokości będą jego świadczenia w okresie kiedy już będzie stary.
Myślę, że jest to bardzo ważny argument
za tym, aby w miarę naszych możliwości, zadbać o dodatkowy dochód np.
w postaci przychodu pasywnego.
Równocześnie wiele autorytetów
ze świata biznesu, zwraca uwagę na to,
że firmy sprzedaży bezpośredniej stanowią realną siłę ekonomiczną i społeczną.
Ja mogę podać przykład ze swojego
podwórka. Firma Oriflame w tym roku
obchodzi 45 – lecie. Ale nie każdy już
pewnie wie, że to właśnie ostatnie 21
lat, od momentu wprowadzenia sytemu
MLM, jako sposobu dystrybucji swoich
produktów zaowocowało, że stała się
globalną marką. Jest obecna na ponad
40 rynkach na świecie, ma ponad 2
miliony konsultantów (większość
to kobiety). Z firmy o zasięgu krajowym
(Szwecja) przeistoczyła się spółkę notowana na giełdzie o zasięgu światowym.
Ciekawostką jest też fakt, że bardzo dynamicznie rozwija się w krajach muzułmańskich takich jak Egipt,
Maroko, Tunezja. Jak widać system
sprawdza się również tam, a trudna
sytuacja kobiet nie przeszkadza im dbać
o własne sprawy.
Krystyna Czapska
Trener i praktyk biznesu.
Lider Oriflame
www.czapskacoaching.pl
www.strefawzrostu.pl
© pressmaster - Fotolia.com
Krystyna Czapska - praktyk i trener biznesu, coach,
szkoleniowiec, lider MLM. Absolwentka Politechniki
Warszawskiej, Studiów Podyplomowych „Coaching
Profesjonalny ” na Akademii L. Koźmińskiego,
„Doradztwa Zawodowego i Kierowania Rozwojem” na
SGH oraz licznych kursów certyfikujących.
Swoją pierwszą pracę rozpoczęła w 1991 roku, na trzecim
roku studiów. Koleżanka pokazała jej katalog Oriflame
(wtedy pierwszej i jedynej firmy typu MLM na rynku
polskim) i kilka produktów. Szybko została konsultantką, aby móc kupować
je dla siebie taniej.
25
polski rynek MLM
INNOWACYJNE
SUPLEMENTY DIETY
Dokończenie artykułu z portalu Ranking MLM
Tomek Nawrot
Wyjałowienie gleby, obróbka termiczna, długi okres przechowywania żywności, powodują
zmniejszenie w pożywieniu ilości
cennych pierwiastków i związków
chemicznych. Współcześnie organizm człowieka potrzebuje jeszcze
więcej wartościowych składników
odżywczych niż to było kiedyś,
ponieważ musi stawić czoła wyzwaniom powstałym w wyniku rozwoju
cywilizacji i zmiany stylu życia.
Blisko połowa firm MLM obecnych
w Polsce oferuje suplementy diety.
Pojawiają się w sprzedaży w firmach,
które dotąd znane były z produkcji
i dystrybucji zupełnie innych produktów. Przykładem jest Oriflame.
Od kilkudziesięciu lat zajmuje się
wytwarzaniem kosmetyków. Jednak
od jakiegoś czasu ma w ofercie
również suplementy. Podobnie jest
z Betterware. Firma jeszcze przed
wojną zajmowała się sprzedażą
sprzętów gospodarstwa domowego i środków czystości. Oferuje je
do dziś. Polski oddział firmy w roku
ubiegłym do swej oferty wprowadził
sok z owoców, a na najbliższe miesiące zapowiadane są kolejne suplementy. Tak też stało się z Maybe
Lauretta Larix Perfume. Na naszym
rynku pojawiła się w ubiegłym roku
z ofertą produktów perfumeryjnych.
Niedawno poszerzyła ją o suplementy. Rynek produktów uzupełniających dietę jest perspektywiczny
i stale się rozwija. Branża wellness
rozkwita. Coraz więcej ludzi chce
dbać o zdrowie. Produkty z tego
segmentu są szybko rotujące i z założenia przeznaczone do stałego stosowania, w ramach profilaktyki zdrowotnej. Te zalety dostrzegają firmy
MLM i stąd tak licznie wśród nich
reprezentowany jest ten segment.
26
Suplementy diety to najczęściej
ekstrakty z owoców lub warzyw.
Są jednak też inne ich rodzaje.
Niektóre z nich to produkty innowacyjne. Zasługują na to, aby bliżej
im się przyjrzeć.
Zdrowa Czekolada
Ganoderma Natura Polska
Ganoderma lucidum to jeden
z najstarszych grzybów o udowodnionym leczniczym działaniu.
Znany jest od 4000 lat, zwłaszcza w Azji. Tradycyjna chińska
medycyna przypisała jemu miano cudownego króla ziół. Jego
wyjątkowa wartość przejawia się
w pozytywnym oddziaływaniu
na zdrowie w bardzo wielu aspektach. Jest jednym z najskuteczniejszych adaptogenów na świecie. Powoduje lepsze przyswajanie
lekarstw i wspomaga naturalne
mechanizmy obronne organizmu.
Usprawnia pracę wielu narządów,
obniża ciśnienie krwi, pomaga
zmniejszyć rozwój reakcji alergicznych, reguluje sen i działa
odmładzająco na skórę. Ekstrakty
z Reishi stosuje się również jako
wspomaganie leczenia chorób
nowotworowych i cukrzycy.
Tradycyjna czekolada, powszechnie dostępna w placówkach handlowych, tuczy i jest niezdrowa. Zawiera rafinowany cukier,
zwany białą śmiercią, niezdrowe
oleje, konserwanty, emulgatory, polepszacze i wypełniacze.
Kakao wykorzystywane do jej
produkcji prażone jest w wysokiej temperaturze, przez co traci
dużą część swoich cennych właściwości. Do obniżenia wartości
odżywczej przyczynia się również
bardzo często stosowany proces
alkalizacji.
W przypadku czekolady Xocai
nie jest to robione. Kakao prażone jest na słońcu. Dzięki temu
zachowuje m.in. silne właściwości antyoksydacyjne - jest jednym z najmocniejszych, znanych
antyutleniaczy. W produkcji
używa się naturalnie występującego w ziarnie tłuszczu. Słodzona
jest wykrystalizowanym syropem z trzciny cukrowej, przez
co posiada niski indeks glikemiczny i mogą ją spożywać osoby chore na cukrzycę typu II.
Zawiera ponadto wyciąg z jagód
acai i jagód leśnych.
polski rynek MLM
Kyäni
W 1998 roku Nagroda Nobla
w dziedzinie fizjologii przyznana została za odkrycie znaczenia
tlenku azotu w utrzymaniu zdrowia i witalności. Wytwarzany jest
on przez organizm w młodym
wieku. Po 20-tym roku życia jego
zawartość w ustroju spada. Jeden
z produktów Kyäni stymuluje organizm do wytwarzania tlenku azotu
bez względu na wiek osoby. Wraz
z innymi suplementami tworzy
trójkąt zdrowia - grupę trzech produktów, które spożywane razem,
wywołują efekt synergii.
z dziesięciu tzw. podstawowych
aminokwasów dietetycznych,
nienasycone kwasy tłuszczowe.
W starożytnej Grecji został uznany oficjalnie za roślinę leczniczą.
W dawnych Chinach przypisywano mu niemal magiczną moc. Aloes
jest cenną rośliną dla wegetarian.
Powszechnie uważa się, że witamina B12 obecna jest tylko w mięsie.
Okazuje się jednak, że znajduje się
również w aloesie.
struktury biologiczne i gromadzi
się dokładnie tam, gdzie jest najbardziej potrzebny - w warstwie
lipidowej błon komórkowych.
Ponadto, w porównaniu do pozostałych antyoksydantów, nie wymaga wydatku energetycznego przy
wchłanianiu do ustroju, transporcie wewnątrz oraz przy usuwaniu
z organizmu.
Earth Power Europe
Śnieżniczanka
Wśród wyciągów z kilku owoców
w nich zawartych, jest również
ekstrakt z dzikiej borówki z Alaski.
Mieszkający tam Indianie nazywają ją Kyäni, czyli silne lekarstwo.
Posiada ona wybitne właściwości
antyoksydacyjne.
Forever Living Products
Firma zajmuje się rozlewaniem
„Lądeckiej Zdrój”, naturalnej
wody źródlanej, która posiada
unikalne walory smakowe i lecznicze. Należy do grona wód bardzo rzadkich w Europie. Wytwarza
również innowacyjną, opatentowaną przez polskiego naukowca,
wodę zawierającą wodór. Posiada
ona wybitne właściwości antyoksydacyjne. Wodór nie powoduje
działań ubocznych i nie obciąża organizmu. Łatwo przenika
Produkty tej firmy bazują głównie na aloesie. Roślina ta zawiera
m.in. wiele minerałów, aż dziewięć
W ofercie firmy znajdują się toniki zawierające ekstrakty z szesnastu ziół, znane od wieków tradycyjnej medycynie chińskiej. Ich
skład został tak dobrany, aby
uzyskać dzięki jego spożywaniu homeostazę, czyli równowagę organizmu. Zapewnia ona
zdrowie oraz sprawia, że jest się
pełnym energii. Zioła wchodzące w skład toników dostarczają
wielu witamin i minerałów. Mają
działanie oczyszczające, antyoksydacyjne, antybakteryjne, przeciwzapalne, wzmacniające układ
immunologiczny.
Tomek Nawrot jest absolwentem Akademii Ekonomicznej
we Wrocławiu. W swojej karierze pracował m.in. na stanowisku handlowca i kierownika działu obsługi klienta.
Pisał dla gazet regionalnych i czasopism o zasięgu ogólnokrajowym. Od kilku lat związany z branżą MLM.
27
baza wiedzy
Kiedy zaczniesz
ćwiczyć na siłowni
umysłu?
Michał Rusek
www.MarketingDlaCiebie.pl
Metoda utrzymująca koncentrację
© julien tromeur - Fotolia.com
Ludzki mózg, wbrew pozorom ma
takie same cechy jak wszystkie ludzkie
mięśnie. Mózg w ten sam sposób jak
mięśnie podnosi swoją sprawność, gdy
jest regularnie trenowany. Wówczas
szare komórki zaczynają intensywniej pracować, dzięki czemu jesteśmy
bardziej kreatywni. Podobnie jak
pozostałe mięśnie naszego ciała, jeśli
nie ćwiczymy regularnie, wówczas
sprawność systematycznie zanika.
Tracimy siłę, dynamikę przez co nie
wykorzystujemy pełnych możliwości.
Jeśli chcemy potrenować, poprawić
sylwetkę, siłę lub kondycję, najczęściej
idziemy pobiegać w parku, lub wybieramy się na siłownię. Z kolei, gdy chorujemy, wybieramy się do lekarza.
Identycznie jest z naszym mózgiem.
Jeśli liczymy na poprawę sprawności,
wzmocnienie pamięci, wówczas najskuteczniejszą metodą, dającą długotrwałe efekty jest odpowiedni trening
umysłu i mózgu.
28
musimy rozwiązać. Przykładem takiej
rozgrzewki mogą być dowolne wyrazy, jak chmura i wieszak. Wyrazy nie
są ze sobą w żaden sposób związane
i na tym polega pobudzanie kreatywności. Należy wymyślić jakieś połączenie, nawet irracjonalne, w którym oba
te wyrazy współgrają. Wkrótce okazuje
się, że z chmury mogą padać wieszaki,
chmura może być w kształcie wieszaka,
lub może być powieszona na wieszaku
w naszej szafie.
Efekty, jakich mamy prawo oczekiwać
to:
• znaczna poprawa pamięci i sprawności myślenia
• zwiększenie kreatywności
• zwiększenie efektywności w pracy
• zdobycie nowych umiejętności przydatnych na co dzień
• poznanie przydatnych narzędzi pracy
intelektualnej
Ćwiczenie rozgrzewkowe
Warto wykonywać ćwiczenia rozgrzewkowe, a jedno z nich wymyślił Leonardo
Da Vinci. Polega ono na tym, aby skojarzyć ze sobą dwa zupełnie niepowiązane
wyrazy. Warto zastosować to ćwiczenie
rozgrzewkowe, przed rozwiązywaniem
ważnego problemu. Taka rozgrzewka
pobudza nasz umysł i zwiększa kreatywność, dzięki czemu łatwiej nam
będzie uporać się z problemem, który
Utrzymanie koncentracji na stałym,
wysokim poziomie, to dla wielu ludzi
ogromny problem. Ile razy podczas czytania książki, zdarzyło Ci się zorientować nagle, że nie wiesz co przeczytałeś
na ostatnich dwóch stronach? A może
podczas wykonywania ważnego zadania,
coś wybija cię z rytmu, tracisz kontrolę
i skupienie nad pracą? Wówczas zdajesz
sobie sprawę, że nie potrafisz się w pełni
skupić na tym, czym się zajmujesz w danej
chwili. Czy powodem dekoncentracji
była przypadkowa myśl, która skutecznie odwróciła twoją uwagę? Jak na złość
naszą głowę, najczęściej zaprzątają właśnie te myśli, o których w danym momencie wolelibyśmy zapomnieć. Na szczęście
jest bardzo prosta i łatwa do opanowania metoda, która w skuteczny sposób
pozwala na utrzymanie koncentracji.
Polega ona na posegregowaniu naszych
myśli w głowie i wybraniu tej, która jest
niezbędna w danej chwili. W pierwszej
kolejności wyobraźmy sobie te konkretne
myśli i postarajmy się je zwizualizować.
Mogą obrać dowolne kształty odzwierciedlające ich sens. Musimy wymyć samochód? Niech to będzie szczotka. A może
zapłacić rachunki? Zwizualizujemy je
jako karta płatnicza. Następnie wyobraźmy sobie skrzynkę wraz z kilkoma
szczegółami, jak zamek, kolor i to że jest
zrobiona z drewna. Skrzynka leży przed
nami zamknięta. Wyciągamy do niej
rękę, otwieramy wieko i po kolei wkładamy wszystkie natrętne i niepotrzebne
myśli, które uparcie zawracają nam głowę. To ćwiczenie pozwala oczyścić umysł,
aby w pełni skoncentrowanym wykonać
zadania, a po jego zakończeniu, możemy
spokojnie wrócić do naszych myśli wyciągając je ze skrzynki
Ćwiczenie rozwijające zdolność
koncentracji
Kolejne ćwiczenie, które polecam jest
sprawdzoną metodą, na rozwinięcie
baza wiedzy
© Minerva Studio - Fotolia.com
zdolności koncentracji. Oczywiście
jak każde zdobywanie umiejętności,
wymaga samodyscypliny i zaangażowania, jednak efekty okazują się zdumiewające. Wystarczy wykonywać je
przez 5 minut dziennie, a już po miesiącu czasu będziesz w stanie w pełni
skoncentrować się na wybranym przez
siebie zagadnieniu i nie rozpraszać swoich myśli wokół niepotrzebnych spraw.
Aby je wykonać, należy wyobrażać
sobie jakiś konkretny przedmiot przez
około 5 minut. Może to być owoc, np.
pomarańcza, która ma swoje detale jak
skórka, ogonek, charakterystyczny kolor
i miąższ. Należy przez 5 minut cały
czas o niej myśleć. W naszej wyobraźni
możemy ją obracać, podrzucać, obierać, wyciskać i robić wszystko to co nam
się podoba. Wbrew pozorom, nie jest
to takie proste, ponieważ już po kilkunastu sekundach naszą głowę zaczynają
zaprzątać zupełnie inne myśli. Po miesięcznym, regularnym okresie ćwiczeń,
zostanie wytrenowana umiejętność koncentracji. Ta umiejętność diametralnie
przekłada się na wyniki pracy, ponieważ
pomaga to ustabilizować i usystematyzować jej przebieg.
Ćwiczenie wzmacniające kreatywność
Kolejną metodą na trenowanie kreatywności jest „ANKOT”, od nazwy analiza
kontrastowania obiektów technicznych.
Metoda polega na wynajdowaniu przeciwieństwa, kontrastu dla rzeczy, sytuacji, cech czy zachowań. Należy znaleźć
przeciwieństwa, a więc dla cech pozytywnych, odnaleźć cechy negatywne
i odwrotnie. Prowadzi to do znalezie-
nia par cech diametralnie odmiennych.
Dzięki wymuszonemu kontrastowaniu
jesteśmy w stanie przełamać pewne
bariery ograniczające naszą twórczość.
Jest to doskonała metoda pozwalająca na sprawne nakierowanie procesu
poszukiwawczego na rozwiązanie problemu, poprzez przeciwstawienie sobie
cech i aspektów opisujących dany problem. Ponad to stanowi doskonały sposób na odnalezienie nowych obszarów
zastosowań dla już istniejących rozwiązań, których do tej pory nie wykorzystywaliśmy. „ANKOT” to także sposób
na wykreowanie nowej, najlepszej drogi
do osiągnięcia zamierzonych celów.
Bądźmy kreatywni dzięki przestrzeganiu kilku zasad
Aby móc maksymalnie wykorzystać
swój potencjał, warto stosować kilka
podstawowych zasad, dzięki czemu
nasza praca i rozwój osobisty, będą
mogły przebiegać w sposób płynny.
W pierwszej kolejności zwróćmy uwagę
na kluczowy element, jakim są warunki,
w których przystępujemy do pracy. Czy
towarzyszą nam rozpraszający hałas,
bądź inny dyskomfort jak presja czasu?
Niestety, ale te elementy w istotny spo-
sób potrafią wpłynąć na efektywność,
a więc zadbajmy o to aby nam nie przeszkadzały. Uwzględnijmy jednak fakt,
że idealne warunki to nie dla każdego
zawsze to samo. Niektórzy lubią się koncentrować w atmosferze panującej ciszy,
inni wolą, aby w tle grała odpowiednia
muzyka.
Kolejny ważny aspekt, o którym nie
powinniśmy zapominać, to pełna otwartość umysłu na zagadnienie oraz odpowiednie nastawienie. Niestety część
społeczeństwa ma tendencję, do narzucania sobie samym nieprzekraczalnych
barier. Pamiętajmy, że twórcze myślenie
jest dostępne dla każdej osoby, a nie dla
wybranej garstki. Te bariery to również
element ilości pomysłów, dlatego nie
powinniśmy zbyt szybko skupiać się
na pierwszym lepszym, który wymyśliliśmy. W pierwszej kolejności należy skupić się na ilości nowych pomysłów i zrezygnować ze zbyt szybkiego oceniania
ich pod względem jakości. Otwórzmy
umysł nie na jedno, lecz na wiele dostępnych rozwiązań. Najczęściej jeden dobry
pomysł jest wart o wiele więcej niż sto
słabych, jednak w wielu przypadkach
wymaga wymyślenia w pierwszej kolejności stu słabych.
Michał Rusek, ekspert w dziedzinie marketingu i reklamy. Współtwórca oraz organizator wielu kampanii
reklamowych i promocyjnych o zasięgu ogólnopolskim.
Specjalista w kontaktach z mediami, tworzeniu tekstów
marketingowo-reklamowych oraz artykułów prasowych.
Pasjonat fotografii studyjnej oraz twórca fotografii reklamowych wykorzystywanych w wielu krajach Europy.
Niezależny przedsiębiorca.
29
echa naszych konkursów
Zgodnie z zapowiedzią na portalu Ranking MLM przedstawiamy wam wybrane artykuły konkursowe, które znalazły się
w pierwszej dziesiątce najlepszych tekstów nadesłanych do naszej redakcji z okazji konkursu pisarskiego „Zostań naszym
redaktorem”. Jako pierwszy prezentujemy tekst Anny Bednarczyk.
Dlaczego warto inwestować
w złoto i srebro?
Artykuł konkursowy
Anna Bednarczyk
Autorka jest laureatką trzeciego miejsca w konkursie Rankingu MLM
„Zostań naszym redaktorem”
Złoto od wieków było pożądanym
kruszcem w rękach ludzi. Już w starożytności używano go jako środka płatniczego. Z czasem uznano, że noszenie
złotych monet jest niewygodne i zaczęto je zostawiać u złotników. Ci wystawiali w zamian kwity depozytowe…
i tak narodził się pieniądz papierowy.
Do pewnego czasu miał on pokrycie
w złocie. Niestety z czasem banki centralne zaczęły drukować więcej pieniędzy niż było złota w ich skarbcach.
Mimo że pieniądz już wtedy zaczął
tracić i wciąż traci na realnej wartości,
wartość złota pozostaje niezmienna.
Na przykład, na początku XX wieku
garnitur szyty na miarę kosztował 1
uncję złota, co równało się 20 dolarom,
obecnie też kosztuje 1 uncję, tyle że jej
wartość wynosi aż 1700 dolarów.
Zabezpieczenie kapitału
Złoto jest uważane za najcenniejszą
lokatę i cenione za doskonałe zabezpieczenie finansów przed giełdowym
krachem, inflacją, wahaniami kursów
walut, zwłaszcza w niespokojnych
czasach. Żadne z zawirowań na rynku
© Gina Sanders - Fotolia.com
30
gospodarczym, ekonomicznym i geopolitycznym, nie wpływają na obniżanie
wartości złota, wręcz przeciwnie nawet
ją podnoszą. Z tego powodu Narodowe
banki ufają złotu jako rezerwowemu
kapitałowi. Dlatego my też powinniśmy
mieć rezerwowy kapitał w tym cennym
metalu. Wielu ekspertów radzi posiadać
10-20% kapitału w złocie.
Złoto jest realną wartością ratującą
życie podczas wojen i chroniącą nasz
kapitał w kryzysie finansowym czy
gospodarczym. Jest najlepszą polisą
ubezpieczeniową naszego majątku –
nie zmienia siły nabywczej, nie spali
się, nie zniszczy, można je łatwo sprzedać. Wiele osób kupuje polisy na swoje życie, zdrowie, na dom, samochód
a dlaczego nie kupić polisy na ubezpieczenie papierowego pieniądza?
Historia parytetu
W starożytnym Egipcie złoto i srebro
było cenione tak samo. Później jednak
złoto stało się droższe i parytet 1:16
utrzymywał się bardzo długo, aż do
roku 1971, kiedy uległ on radykalnej
zmianie i ustabilizował się na poziomie 1:80. Stało się tak za sprawą podpisanej przez Nixona ustawy znoszącej konieczność zabezpieczenia dolara
złotem. Co więcej Stany Zjednoczone
upłynniły wtedy niemal wszystkie
rezerwy srebra, co spowodowało drastyczny spadek jego ceny i zmniejszyło
zainteresowanie tym pięknym metalem
na 30 lat. Jednakże w ostatnich latach
inwestorzy przypomnieli sobie o nim
i obserwujemy powolną wspinaczkę
jego wartości. Wielu analityków i inwestorów prognozuje powrót do proporcji
1:16. Obecnie parytet kształtuje się na
poziomie 1:63.
Złoto czy srebro
Wraz z rozwijającą się technologią
i rozwijającymi się wielkimi gospodarkami np. chińską, następuje wzrost
zapotrzebowania na srebro, które
jest wykorzystywane na wielką skalę
w przemyśle. Biorąc pod uwagę fakt,
że obecne wydobycie srebra pokrywa
popyt tylko w 70%, może się zdarzyć,
że już za kilkanaście lat srebro będzie
metalem unikatowym. Jaką wówczas
będzie miało wartość? Bezcenną?
Warto mieć zabezpieczenie kapitału
w złocie, ale też należy pamiętać o srebrze, bo prawdopodobnie wzrost jego
ceny będzie większy niż złota. Analiza
zmiany wartości tych kruszców na
przestrzeni ostatnich 10 lat wskazuje
na wzrost ceny złota o ponad 480%,
natomiast srebra o więcej niż 560%.
Oszczędzanie czy jednorazowe
zakupy?
Doświadczenie pokazuje, że regularny zakup sztabek złota i srebra pomaga uchronić mniejszych inwestorów
przed zmianą realnej wartości pieniądza i topnieniem kapitału. Natomiast
większym inwestorom dodatkowe,
jednorazowe zakupy tych kruszców
dadzą poczucie stabilnych i wyważonych inwestycji.
Firma ECG oferuje nabycie srebra i złota w sztabkach zarówno mniejszym
inwestorom w małych ilościach jak
również dużym inwestorom większe
ilości po bardzo atrakcyjnych cenach,
zapewniając możliwość ich przechowywania oraz wygodę zamawiania.
RING
ring numeru
NUMERU
Colway kontra MXI Corp
(Zdrowa Czekolada Xocai)
Maciej Kozubik
Dla większości osób zdrowie i młody
wygląd ma istotne znaczenie. Zdrowie
jest podstawą jakiegokolwiek działania, a atrakcyjny wygląd ma istotny
wpływ na budowę wizerunku. Jak
korzystając z tych wartości zbudować
32
skutecznie działającą firmę w branży
marketingu sieciowego. Colway oferuję ci młody wygląd, a MXI Corp
(Zdrowa Czekolada Xocai) zdrowie
w najsłodszej postaci. Obie firmy
działając na polskim rynku MLM
oferując różny model działania, jak
wskazuje doświadczenie obie prężnie
się rozwijają.
Eliksir młodości różny ma skład.
„Eliksir młodości” bo takie słowa
można przeczytać na wielu forach
internetowych, usłyszeć w telewizji
gdy mowa o kolagenie. Ludzka skóra starzeje się głównie wskutek utraty kolagenu. To najważniejsze białko ludzkiego organizmu ma istotny
wpływ na samą skórę, na paznokcie
ring numeru
i włosy. Wpływa również na chrząstki stawowe. Jakie jest jego znaczenie?
Przyspiesza i ułatwia proces gojenia się
blizn, trądziku czy nawet rozstępów.
Pozytywnie wpływa na regeneracje
układu ruchu. Jednak z wiekiem ilość
ludzkiego kolagenu maleje. Jak temu
zaradzić? Wystarczy dostarczyć kolagen suplementacyjnie od wewnątrz
i z zewnątrz. Nie było to takie proste
jakby się wydawało. Kolagen – przede
wszystkim aplikowany naskórnie często nie dawał oczekiwanego efektu, jego
jakość też pozostawiała wiele do życzenia. Pomorscy biolodzy w latach 80.
minionego wieku dokonali przełomowego odkrycia, które stało się podstawą
działania firmy Colway. Wykorzystując
kolagen rybi, bo o nim mowa, Jarosław
Zych i Maurycy Turek tworzą 8 lat
temu firmę w sektorze MLM działającą
z „ludzką twarzą”, której model opiera się o strategię zachowania zdrowia
i przedłużenia młodości.
Czekolada to znany przez wszystkich na świecie wyrób cukierniczy,
który z powodzeniem łagodzi wszelkie troski i poprawia samopoczucie.
Pierwsze wzmianki o czekoladzie
pojawiły się prawie tysiąc lat przed
naszą erą. Majowie i Aztekowie uznali
czekoladę za przysmak bogów, z czasem wzbogacając jej smak o różnego
rodzaju przyprawy jak paprykę czy
wanilię. Ziarna kakaowca była tak
cenne, że stały się również środkiem
płatniczym. Dzisiaj czekoladę produkuje się z miazgi kakaowej i innych
dodatków, które oddalają ją od tych
źródeł pożądania jakie wielbili starożytni mieszkańcy Ameryki. Im większy
udział miazgi kakaowej, tym bardziej
wyrób jest zbliżony do prawdziwej czekolady. W obiegowej opinii czekolada
nie jest dietetycznym produktem. Ma
w sobie dość dużo cukru i tłuszczu,
jedzona w dużych ilościach z pewnością pomoże przytyć kilka kilo, jest
niezdrowa i należy jej unikać. Czy tak
musi być zawsze? MXI Corp (Zdrowa
Czekolada Xocai) pokazuje, że może
być inaczej, a wiele badań naukowych
to potwierdza. Czekolada zawiera
w sobie dużą ilość magnezu, wapnia,
potasu, a także witaminy E i te z grupy
B, jest też źródłem flawonoidów. Czym
są flawonoidy? To substancje o działaniu przeciwutleniającym – zdolność
do zwalczania wolnych rodników.
Czym są wolne rodniki? To związki,
które negatywnie wpływają na ludzki
organizm, przyspieszają proces starzenia, są również przyczyną rozwoju
raka. Jaki jest więc pozytywny wpływ
Zdrowej Czekolady Xocai? Zawarte
w niej związki wpływają na opóźnienie procesów starzenia, zmniejszają
ryzyko powstania i rozwoju nowotworów, pozytywnie wpływają na układ
krwionośny. Dodatkowo czekolada
zawiera związki psychoaktywne, które wywołują uczucie podekscytowania
i spełnienia.
siącach. Jest dopełnieniem propozycji
firmy Colway. Dzięki tak skonstruowanej ofercie każdy ma możliwość
znalezienia odpowiedniego dla siebie
i swoich potrzeb produktu. Zaś ceny
oferowanych produktów kształtują się
od kilkudziesięciu złotych wzwyż.
Co znajduje się w ofercie MXI Corp?
Aktualnie są to 4 produkty czekoladowe
w formie: pralinek, małych tabliczek,
porcji oraz kawałków czekolady, a także wspierający odchudzanie i odnowę
biologiczną koktajl do picia w postaci
shake proteinowego lub napoju energetycznego. Produkty są słodzone
wykrystalizowanym sokiem trzcinowym, gdyż naturalne kakao ma specyficzny, mocno gorzki smak. Nie
zawierają innych tłuszczów, niż te które pierwotnie zawarte są w samym
kakao. Są bez glutenu, przyjazna dla
wegetarian i vegan. W przeciwieństwie
do przemysłowych czekolad, Xocai nie
zawierają sztucznych: barwników, aromatów i konserwantów. Samo zdrowie
w kawałku czekolady. Cena każdego
produktu jest stała i wynosi 199 dolarów amerykańskich
Proponowane produkty…
Wśród oferowanych produktów przez
firmę Colway znajdują się kosmetyki
i suplementy diety zawierające kolagen ekstrahowany ze skór rybich.
W szczególności kremy, tonik, peeling,
a o atrakcyjności tych kosmetyków
decyduje ich sprawdzony skład, a nie
agresywna reklama. Suplement diety – Colvita, którego pierwsze efekty
stosowania są widoczne już po 2 mie-
Jak to się zaczęło…
Jarosław Zych posiada wieloletnie
doświadczenie w sprzedaży bezpośredniej i marzenie o stworzeniu firmy,
która odcina się od negatywnych wzorców, które w polskich warunkach przynosiły więcej złego niż dobrego. MLM
to jego zdaniem idealny biznes pod
warunkiem przejrzystości warunków
uczestnictwa, zawarcia planu finansowego w Umowach oraz rezygnacji
33
ring numeru
z „pakietów startowych” i innych form
zarabiania przez organizatorów takiej
dystrybucji na osobach, które się w nią
angażują. Np. na szkoleniach i tzw.
„narzędziach pomocy”. Twórca Colway
kładzie silny nacisk na eliminowanie
z MLM robionego „po polsku” wszelkich elementów sekciarskich i cech
piramidy finansowej. Oraz unikanie
nieetycznych socjotechnik, które się
w marketingach sieciowych zdarzają.
Polskie realia, rdzenne wartości,
polski wynalazek - to fundamenty
Colwayowskich standardów współpracy. Brak startera, w opinii właściciela
to brak negatywnego zdania sfrustrowanych współpracowników, gdyż często jest on zbyteczną inwestycją (nawet
kilka tysięcy złotych). Możliwość wyboru innej drogi budowania stabilnego
przychodu, niż proponowany przez
twojego sponsora, nie musisz go duplikować. Jeżeli lubisz sprzedaż to budowanie struktury może cię ograniczać.
Z drugiej strony budując struktury
sprzedażowe, musisz być skutecznym
menadżerem, a nie koniecznie akwizytorem. Masz możliwość wyboru,
wykorzystaj swoje preferencje, nie
musisz być niewolnikiem cudzych idei.
Sponsor ma być dla ciebie wsparciem,
a nie batem, on nie wykona twojej pracy. Własny standard, rdzenna wartość to również forma prawna firmy. Colway
to spółka jawna. Co z tego wynika dla
współpracownika? Właściciele odpowiadają całym, swoim majątkiem za
zobowiązania firmy.
Do Polski produkty MXI Corp od 2010
z powodzeniem wprowadza Andrzej
Różycki, osoba o wieloletnim doświadczeniu w marketingu sieciowym
i sprzedaży bezpośredniej. Znaczenie
wartości rodzinnych i uczciwa praca
stały się podstawą jego sukcesu. Z drugiej strony świadomość różnić kulturo-
34
wych między Polską i reszty świata stały się podstawą odrzucenia nie zawsze
działających wzorców amerykańskich,
ale zaimplementowaniem tych skutecznych. W szczególności dużych
kosztownych meetingów, które niekoniecznie przyczyniają się do wzrostu
sprzedaży.
Trochę matematyki
Colway to także przejrzysta struktura wynagrodzenia, czyli 70/30. 70%
wartości katalogowej produktów wraca do sieci w formie marż i prowizji. To również, jedyna firma licząca
wynagrodzenie od kwot brutto. Rabat
dla dystrybutorów to minimum 30%
od ceny detalicznej i rośnie do poziomu
42%, gdy jego obrót sięgnie historycznie 12 tysięcy zł. W tym też momencie
współpracownik staje się menadżerem i ma prawo do czerpania profitu
z obrotu własnej struktury. Dodatkowo
współpracownik otrzymuje nadprowizję w wysokości 1%, jeżeli obrót jego
grupy przekroczy 100 tysięcy złotych
i 2% gdy wyniesie więcej niż 200 tysięcy. Można sponsorować również placówki handlowe, a nawet hurtownie.
Jeżeli chcesz produkt możesz oferować
w każdy dostępny sposób np. wysyłkowo, czy w sklepie internetowym.
Colway oddał całą przestrzeń Internetu
swojej sieci. Tak skonstruowany plan
marketingowy sprzyja bardziej wysokiej sprzedaży, niż budowaniu struktury, choćby dlatego że wynagrodzenie grupy wypłacane jest do 7 poziomu
(podobnie jak w Akunie), jednakże
rejestrować możesz się wielokrotnie,
co powoduje że owo ograniczenie
przestaje mieć znaczenie. Z drugiej
strony firma nie wymaga jakichkolwiek cyklicznych zakupów, po prostu
jak chcesz to je czynisz. Działając, masz
realne wyniki, nic nie robiąc masz tylko potencjał, jednak nikt za ciebie go
nie wykorzysta. Dlatego też chcąc być
wyłącznie użytkownikiem produktów
zawierasz umowę cywilnoprawną, gdy
zamierzasz produkty odsprzedawać
i budować sieć wymagane jest prowadzenie działalności gospodarczej.
Jak zacząć współpracę z MXI Corp?
Czy potrzebna jest działalność gospodarcza? Może wystarczy tylko umowa cywilno-prawna? Aby zacząć nie
potrzebujemy działalności gospodarczej, gdyż umowę zawiera się z podmiotem zagranicznym. Rozliczanie
przychodów dokonuje się w kwietniu
następnego roku, wypełniając dodatkowo załącznik zeznania rocznego
PIT/ZG. Jaki jest koszt rozpoczęcia?
To 44,90 dolarów opłaty rejestracyjnej i już można zacząć, należy również pamiętać, że każdego roku należy odnowić umowę, jest to koszt ww.
Opłata obejmuje możliwość współpracy z firmą, jak również indywidualny
sklep internetowy i utrzymanie konta
oraz karty płatniczej, na którą jest
przelewane wynagrodzenie. Podstawą
zarabiania jest różnica wynikająca
między ceną zakupu, a ceną sprzedaży oraz dochód pasywny z organizacji sieci konsumentów i dystrybutorów. W przypadku jednego pudełka
czekolady (jednostka rozliczeniowa),
którego cena detaliczna wynosi prawie 200 dolarów sięga prawie 50 dolarów, wgłębiając się w plan marketingowy dochodzimy do 50% prowizji,
który można osiągnąć na 8 różnych
sposobów. Plan kompensac yjny
to prosta binarna hybryda z kilkoma
„podplanami”.
Skąd gwarancja jakości?
Kolagen polski oferowany przez
Colway posiada Patent wydany przez
Biuro Patentowe RP, uzyskał pozytywne oceny specjalistów medycyny, co potwierdzają między innymi: Świadectwo jakości zdrowotnej
wydane przez Państwowy Zakład
Higieny, Badanie aplikacyjno-użytkowe wykonane przez Laboratorium
„ELLA”, Świadectwo Kontroli Fizyko
- Chemicznej wykonane przez Zakład
Badawczy MIKROCHEM, Ocena
właściwości alergizujących i toksycznodrażniących żelu kolagenowego
ze skór rybich wykonana przez Klinikę
Dermatologiczną Akademii Medycznej
w Gdańsku, Certyfikat wydany przez
Kanadyjski Departament Zdrowia,
Certyfikat wydany przez Instytut
W. Hollert w Niemczech, Certyfikat
ring numeru
z dużym powodzeniem promuje słodki
biznes na rodzimej ziemi.
Podsumowanie
W przeszłości, do odniesienia sukcesu
w biznesie wystarczyło mieć produkt
i odpowiedni slogan reklamowy. Takie
czasy już nie wrócą. W chwili obecnej
specjalizacja jest podstawą długoterminowego sukcesu. Firmy Colway i MXI
Corp są tego doskonałym przykładem,
łączenie doskonałego produktu, nauki,
możliwości wykorzystania czasu na pracę, rozwój osobisty i zawodowy, a przede wszystkim dla rodziny. Istotnym elementem jest plan marketingowy, dający
możliwość swobodnego budowania
własnego biznesu. Zachwyt jedynie
nad tym co zagraniczne, nie przyniesie
nic dobrego dla polskiego rynku MLM.
Sprawdzone wzorce warto wykorzystywać, hamujących unikać. MLM powinien być ostoją polskiej gospodarki.
Najważniejsi są ludzie, a w Polsce jest
sporo mądrych osób, fantastyczne
pomysły i wiele możliwości.
koszerności wydany przez Komisję
Paryskiego Rabinatu.
Produkty MXI Corp objęte są programem certyfikacji Brunswick Labs.
Co z tego wynika? Badania naukowe
potwierdzają wynik na przeciwutleniającą moc tej czekolady. Bardzo istotny
jest fakt, że badania są dokonywane
regularnie, cztery razy w roku, aby
potwierdzić najwyższą jakość produktu. Od 28-02-2012 zwrot „Zdrowa
Czekolada” został zarejestrowany
w U.S. Patent & Trademark Office.
Co dalej…
Colway notuje bowiem systematyczne
zwyżki obrotów handlowych. Na mapie
sektora MLM w Polsce po ośmiu latach
działalności jest firmą stabilną, nie znającą kryzysów. „Silnym średniakiem”
plasującym się tuż za liderami branży.
Rok 2011 zamknął obrotami ponad
40 mln zł. W roku 2012 spodziewa się
obrotów ponad 60 mln zł.
W dniu dzisiejszym firma Colway
działa w Polsce i 6 innych państwach.
Jednak ambicje ma na kolejne 20 –
26 krajów w ciągu najbliższych 5 lat.
Patrząc na strukturę przychodów
firmy, gdzie jej 50% wynika z obrotu
z przedstawicielstw zagranicznych, jest
to możliwe.
Podobnych sukcesów życzymy również MXI Corp, a w szczególności Andrzejowi Różyckiemu, który
Maciej Kozubik. Dyplomowany coach i trener biznesu, ekonomista. Absolwent dwóch uczelni
wyższych (Akademii Ekonomicznej, Wyższa Szkoła Bankowa w Poznaniu). Od 1999 roku zawodowo związany z rynkiem finansowym. Wiele lat prowadził własną firmę, pracował również dla kilku
korporacji, w tym międzynarodowych. Człowiek szczęśliwy realizujący własne cele życiowe. Osoba
o dużym dystansie do siebie i świata. Świadomy optymista, który w każdym błędzie dostrzeże coś
pozytywnego. Nieprzerwanie dąży do celu, wyznacza sobie ambitne cele i permanentnie szuka nowych
inspiracji. Uwielbia aktywnie i zdrowo spędzać czas wolny – wiele lat trenował sztuki walki, obecnie
jeździ na rowerze i łyżworolkach, biega. To, co go wyróżnia, to silna wiara w ludzi i ich potencjał,
dlatego namawia ich do inwestowania w siebie i rozwijania swoich pasji. Jest przekonany, że tak jak
każdy czasem popełnia błędy i tak jak każdy jest stworzony, by odnosić sukcesy. Dzisiaj zajmuje się coachingiem,
szkoleniami oraz budowaniem struktury w marketingu sieciowym.
35
wywiad
Reżyser życia –
rozmowa z Aliną Wajdą
Wywiad z Aliną Wajdą przeprowadzony został 19 czerwca - w dniu urodzin
bohaterki, dlatego otrzymała od naszego redaktora różę.
Jak najlepiej zainwestować w siebie?
Co zrobić, aby stać się pełnowartościowym liderem? W jaki sposób przygotować się mentalnie do roli, której
oczekują od nas partnerzy? Na te oraz
wiele innych pytań odpowiada Alina
Wajda – mistrzyni sztuki szlifowania
diamentów – trener, coach, a przede
wszystkim „reżyser życia”. Dla niektórych rola trenera, coach`a jest pracą,
jednak jeśli przyjrzeć się pasji oraz
zaangażowaniu Aliny, jest ona powołaniem. Przy bogatym doświadczeniu
i wiedzy jej pracę cechuje kreatywna
nieszablonowość, gdzie jednocześnie
posługuje się intuicją, sercem i umysłem. Alina jest autorem wielu szkoleń
oraz programów rozwoju, do których
należy m.in. „jeszcze ciepły” niedawno
opatentowany projekt „Dynamiczne
Matryce Tworzenia” (DMT). Dzięki
magnetycznej osobowości i pasji, jaką
jest rozwój, wspiera wielu liderów
MLM w osiągnięciu sukcesu, dlatego
ułamek wiedzy naszego specjalnego
gościa prezentujemy w wywiadzie dla
Managera MLM.
36
Michał Rusek: Ukończyłaś wiele szkoleń i kursów. Co zmieniły w Twoim życiu i który wywarł
na Tobie największy wpływ?
Alina Wajda: Każda z uwagą spędzona
godzina na takich szkoleniach i warsztatach procentuje w moim życiu
do dzisiaj. Kiedy ktoś zadaje mi pytanie podobne do tego, zawsze powraca
do mnie odczucie, że prawdziwe szkolenie zaczyna się dopiero po szkoleniu.
Dbam o to by rozwijać i wzmacniać
u siebie otwartą architekturę umysłu
i podsycać radość życia. Jestem osobą
ciekawą życia i poszukującą przydatnych rozwiązań, więc gdybym miała
wskazać na jakiś jeden typ, to zaczęłabym od takich warsztatów, które
pozwolą rozpoznawać własne potencjały i dodatkowo wskazywać, jak wykorzystać je praktycznie w swoim życiu.
Stricte takiego kursu nie ukończyłambo nie było, ale pewnie właśnie to spowodowało, że sama robię wszystko
co w mojej mocy by takie tworzyć.
Od lat prowadzę autorskie warsztaty,
na których można aktywować indy-
widualne zasoby w sposób jak najbardziej spójny, by potem korzystać z tego
w praktyce. Najbardziej istotne i przydatne zmiany, jakie dokonywały i wciąż
dokonują się w moim życiu były związane z wiedzą o sposobach komunikowania się - o wpływie słów na obrazy, jakimi „karmimy” nasze umysły.
Wiadomo przecież, że to właśnie sposób myślenia i sposób używania języka
wpływa na emocje, jakie zostaną wywołane, a stan emocjonalny albo pomaga tworzyć swoją przestrzeń życiową,
albo wiele niszczy. Zatem dobrze jest
mieć wiedzę o tym, jakie emocje nam
pomagają osiągać cele, a jakie te cele
wręcz niszczą, a także w jaki sposób je
kreować w sobie oraz inspirować ich
powstanie w innych. I tu procentuje
wiedza z obszarów Programowania
Neurolingwistycznego, komunikacji
niewerbalnej, inteligencji emocjonalnej
oraz zgłębianie archetypów i symboli
Carla Gustava Junga. To, oprócz życiowego podejścia i wielkiego zrozumienia
dla innych, moje ulubione „perełki”.
Połączenie wielu dziedzin w jeden
spójny system dostarcza mi narzędzi
do rozumienia życia i procesów, jakie
zachodzą w ludziach pod wpływem
emocji w coraz szerszym zakresie
i na rozmaitych, wzajemnie uzupełniających się poziomach percepcji.
Dzięki pracy nad sobą poznałam liczne schematy i automatyzmy jakie
nosimy w sobie od dziecka. Ponieważ
zawsze kładę nacisk na praktykę, gdy
tylko nadarza się ku temu sposobność
- od razu wszystko testuję na własnej
skórze. Zrobiłam tak m.in. z procesem
„sprzątania” tego, co zatruwa życie,
blokuje działania i to, co nigdy nie było
moje, jednak przejęłam nieświadomie
ze struktur innych ludzi (dom, środowisko, szkoła, praca).
Poznawanie, kim się jest to ewoluujący proces. Pytanie-kim jest Alina –
to pytanie , na które odpowiedź cały
czas się transformuje. Dlatego warto
mieć na względzie to, że każdy z nas
wywiad
jest w procesie nieustannego stawania
się i wyboru kim chce być i jak pragnie
na dany moment realizować najszczytniejszą z najwspanialszych wizji siebie.
To daje poczucie osobistej wolności
i kreowania życia w zgodzie ze swoją
naturą, pasją i doświadczaniem autentyzmu życiowego. Może dlatego najbardziej zafascynowały mnie metody
pracy z Podświadomością , by dokonać
łączenia umiejętności intelektualnych
z procesami intuicyjnymi i wzbudzać
stan koherencji, który powoduje przydatną w życiu synchronizację w osiąganiu realizacji osobistych zamierzeń.
Te zagadnienia opisuję szerzej na stronie www.alinawajda.pl
MR: Nazywasz siebie reżyserem
życia? Czy to oznacza że sama
piszesz swój scenariusz? Jaką masz
radę dla czytelników, aby również
byli reżyserami własnego życia?
AW: Kiedy twoje życie idzie w innym
kierunku niż chcesz , u jednych
zaczynają się przemyślenia, pytania, a u innych poddanie, rezygnacja
i powolne zgadzanie się na bycie ofiarą
lub cierpiętnikiem. W takim momencie, naprawdę warto się zatrzymać, aby
dać sobie uwagę i dokonać pewnych
„rozliczeń” ze sobą.
Większość ucieka od tego, inni obwiniają resztę świata lub siebie, ale tak
w istocie, to jest to wspaniała sposobność, by zacząć pierwszy krok
do rozpoczęcia pisania własnego
scenariusza życiowego. Już wiesz,
czego masz dosyć i co ograniczało
twoją indywidualność – masz szansę stać się reżyserem własnego życia
w obrębie istniejących warunków,
które są teraz wokół ciebie.
Tak też zrobiłam ze swoim życiem –
reżyseruję własny ”film” w zgodzie
ze sobą i z archetypowymi procesami
życia – pamiętając o tym, że wolność
osobista nigdy nie oznacza natarczywości czy ataku na innych, a zawsze
manifestuje świadomość odpowiedzialności i realizuje się zgodnie z jakością
tolerancji wolności drugiego człowieka.
Tu można jasno zaobserwować, jakimi
wartościami się faktycznie kierujemy
i jakie są tego „owoce”.
Jak stać się reżyserem własnego życia?
Ujęłabym to moją ulubioną triadą
pytań początkowych.
„Czego masz już dosyć ?”
„Cz y w iesz , czego naprawdę
pragniesz?”
”Czy jesteś na tyle odważny, by poznać
siebie w pełni z tym całym „bagażem”
tego, co postrzegasz jako dobre i złe?”
A potem sam znajdziesz właściwy kurs,
szkolenie, artykuł, blog czy literaturę,
które będzie prowadzić w takim kierunku. Wystarczy mieć świadomość
jak wiele zyskasz, gdy dowiesz się jaki
jesteś, co umiesz, co chcesz robić,
jak działasz najlepiej i wtedy możesz
wziąć się za taką dziedzinę, w której
wszystko lekko Ci idzie, a pieniądze
będą wynikiem pracowania z pasją.
MR: Jakie szkolenia polecasz początkującym przedsiębiorcom w MLM?
AW: Nie mam jakiegoś jednego „tytułu” na takie szkolenie ale zawsze będę
podkreślać i powtarzać – zaczynaj
od siebie, zawsze bądź twórcą, a nigdy
maszyną do odtwarzania i powielania kogoś innego. Jeśli już musisz
kopiować, to chociaż sprawdź, czy
ten ktoś tak żyje, jak „naucza” i czy
ma to, co ci obiecuje. Czy jest wizytówką tego, co oferuje. Polecam najpierw , by początkujący sami siebie
zapytali - czego jeszcze nie wiedzą,
a byłoby przydatne w tych pierwszych
krokach? I aby pytali także tych, co już
doszli tam, dokąd oni sami zmierzają.
Warto pamiętać, że bez znajomości
sposobów komunikacji, nawiązywania relacji i kontaktów interpersonalnych - wszystko się może „wysypać”
już na pierwszym zakręcie. Każdy
ma swoją osobistą Mapę oraz sposób
funkcjonowania i powinien to poznać
na tyle, by wiedzieć, czego aktualnie
potrzebuje, by odnieść sukces. Jeśli ktoś
decyduje się na start w MLM, to musi
(jeśli chce odnieść sukces) porzucić
myślenie, że ktoś coś za niego zrobi.
Zresztą i w życiu tak jest, że to każdy
sam sobie swój los szykuje - prawda?
Tu jest podobnie, dlatego warto być
odpowiedzialnym.
Dobrze jest zacząć od poznania swoich
„mocnych” i „słabych” stron-bo ta wiedza wskaże dokładnie, co jest do zrobienia na konkretnym polu i jak wyglądać
może ścieżka do osobistego sukcesu.
Podejście na „hurra!!!” po jakimś czasie się wypala, gdy brakuje sukcesów
oraz wyników. Początkującym zwracam szczególną uwagę na podejście
do drugiego człowieka, który ma się
stać potencjalnym klientem czy współpracownikiem. Zawsze należy go szanować i traktować jako osobę, która
może, ale nie musi przyprowadzić
wielu innych, gdy poczuje się dobrze
z nami i z samym sobą w tym biznesie.
Co to znaczy? Trzeba umieć budować
tzw. raport z drugą osobą – czyli prowadzić komunikację w sposób płynny,
ciekawy. Taki dialog ma być zachęca-
jący i jednocześnie dający poczucie
pełnej swobody i dowolności decyzji.
Jeśli początkujący skupiony jest tylko na „kasie” lub na wynikach, wtedy
najczęściej brak jest dobrego raportu
i zazwyczaj odczuwa się dyskomfort.
Wówczas sposób rozmowy jest naciskowy i wiemy, że coś jest na rzeczy.
Klient odczuwa (zdarza się, że niejawną) presję i brak poczucia swobodnego
decydowania i może mieć dziwne, podskórne wrażenie, że się nim manipuluje.
Manipulacja różni się bardzo od wpływania! Przede wszystkim manipulacja
wymusza relację „wygrany – przegrany”, a wpływ polega na relacji „wygrany – wygrany”. Należy nauczyć się tego
w pierwszej kolejności. Manipulacja
przynosi tragiczne skutki w perspektywie czasu i to mami niektórych
początkujących, że zaczynają stosować
styl „naciągania” klienta. Istotne jest,
aby pamiętać, że w takim przypadku
to działanie niestety niszczy wartościowe relacje zabierając kolejnych dobrych
klientów. Opinia wyprzedza człowieka
- trzeba to mieć na względzie.
MR: Czy istnieją metody na wzbudzenie w samym sobie przekonania
o powodzeniu i nadchodzącym sukcesie, których jeszcze nie widzimy?
Jak jednocześnie uniknąć sztucznego
nadmuchiwania się?
AW: Dobre pytanie! Ze schematu jakiś
trener od technologii, aby sprzedać
swoje szkolenie mógłby odpowiedzieć
„tak, oczywiście. Możesz wszystko!” Ja
jednak podeszłabym do odpowiedzi
na to pytanie trochę inaczej, ponieważ
kiedy obserwuję własne życie, to znając
siebie, wiem, że jeśli w coś nie wierzę
(tam głęboko w sobie), to żadną siłą nie
wzbudzę w sobie nijakiego nawet przekonania - bez względu na to, czego by
ono nie dotyczyło. Istnieją natomiast
metody pracy nad przekonaniami,
które „siedzą” w nas od dzieciństwa .
To najczęściej owe przekonania bardzo
często blokują uzyskiwanie zaplanowanych przez nas sukcesów. Uruchamia
się (ja to tak nazwałam) „program
samosabotujący”, o którym świadomie nie mamy pojęcia i ten program
skutecznie blokuje możliwości na to,
byśmy mogli być przekonani, że sukces
nadejdzie choć go jeszcze nie widzimy.
Jest i na to rada! By zaistniała możliwość wzbudzenia w samym sobie
przekonania o powodzeniu i nadchodzącym sukcesie, którego jeszcze
nie widzimy - potrzebne będzie zweryfikowanie indywidualnych opinii
i ocen na ten konkretny temat. Czas
37
wywiad
poznać „wszczepione” w dzieciństwie
blokady, usunąć je (dzięki metodom
pracy z umysłem Podświadomym),
a w te miejsca zaaplikować osobisty
(obecny) system nowych przekonań,
w które (po usunięciu „etykiet” i ocen
innych ) w pełni wierzymy, zgadzamy
się z nimi i stają się one spójne z nami.
Te blokady bardzo często dotyczą opinii na temat bogactwa, zasługiwania,
własnej wartości i możliwości osiągania
wielkich sukcesów.
Żeby dostarczyć sobie wstępnej wiedzy
odnośnie własnych przekonań na temat
podejścia do sukcesu czy powodzenia
wystarczy zadać parę pytań typu:
- co mów iono w twoim domu
o ludziach sukcesu?
- jak powodziło się twojej rodzinie, gdy
byłeś dzieckiem?
- w jaki sposób byłeś porównywany
do innych?
- itp
Tu następują kolejne zestawy przemyślanych pytań, które natychmiast
wskażą, co jest do zrobienia i dlaczego
powodzenie nie nadchodzi. A dobry
trener wie, co dalej z tym zrobić, by
przywrócić stan naturalnej wiary bez
potrzeby „nakręcania” strun i rozdmuchiwania sztucznych balonów sukcesu.
Można zrobić eksperyment i wprowadzić się na chwilę w taki stan sztucznego „nadmuchania” i samemu sprawdzić, co i na jaki czas się uzyska. Będzie
to wtedy informacja indywidualna,
„gdzie jest pies pogrzebany” i o co chodzi ze spójnością. Faktem jest, ze każdy
motywuje się czym innym, ale nigdy nie
wolno zapominać, że motywacja to coś
zupełnie innego niż inspiracja.
MR: Czy istnieją szkolenia, które
pomagają w zajęciu pozycji samodzielnego przedsiębiorcy - lidera
w MLM?
AW: Nie wiem czy takie są, jak je
tu nazwano i czy będą wszystkim odpowiadać na potrzeby, które są przecież
bardzo zindywidualizowane. Każdy
ma inny charakter, zasoby i potencjały.
Najpierw warto, by je poznał, a potem
decydował co i w jakim tempie będzie
robił, dlatego tworzę swoje szkolenia dopasowując je do uczestników
i zawsze „szyję na miarę” potrzeb.
Jeśli zapytasz mnie, co pomoże stać
się samodzielnym przedsiębiorcą lub
liderem MLM – to mogę tylko przypomnieć Ci, że ma to związek z decyzją
i wzięciem odpowiedzialności za siebie,
za bycie konsekwentnym, za wykonywanie zaplanowanych działań.
Kiedy prowadziłam X-ty ALAYA38
PARK zwracałam uwagę na planowanie i jego rolę w osiąganiu zamierzonych celów, i wtedy mówiłam o tym,
że ZANIEDBANIE PLANOWANIA,
TO PLANOWANE ZANIEDBANIE.
Miałam ze sobą własne kalendarze
z kilku lat, by dać sprawdzony przykład
- dowód na to, że jestem tym, co uczę
i moją pracą jest przypominanie o tym,
co ma wartość i co się w życiu sprawdza. Mówiąc kolokwialnie: z samego
gadania nie ma działania, a myślenie
o robieniu nie jest robieniem. Gdy
myślę o samodzielnym przedsiębiorcy, to moją uwagę przyciąga słowo –
samodzielny. On sam jest dzielny,
umie działać sam, podejmuje samodzielne decyzje. Jeśli jesteś samodzielny
w życiu i masz potwierdzenie w efektach podjętych decyzji - to będziesz
i samodzielnym przedsiębiorcą
i będziesz dzielnie działać, by osiągnąć
swój sukces. Może się też zdarzyć tak,
że czegoś jeszcze do końca nie umiesz
– więc masz możliwość nauczenia się
tego, gdyż masz dziś takie możliwości.
Wystarczy chcieć i znać wartość inwestowania we własny rozwój. To zawsze
procentuje!
MR: Szkolenia i rozwój osobisty
to zagadnienia niezbędne w branży MLM. Jakie to uczucie mieć tak
wielki wpływ na drugiego człowieka i pomagać w odkrywaniu siebie
na nowo? Czy jednocześnie nie jest
to duża odpowiedzialność, którą bierzesz na własne barki?
AW: Każdy z nas ma wielki wpływ
na drugiego człowieka. Już jako niemowlę musiałeś nauczyć się jak wpływać na rodziców by dostawać pokarm,
czy żeby zmienili ci pieluchę. Kwestia
tylko tego, jak bardzo świadomie wpływasz, bo sam wpływ istnieje i każdorazowy kontakt z drugim człowiekiem
to wielkie wzajemne wpływanie na siebie wielopoziomowych potencjałów
myśli, emocji, działań i świadomości.
Bez wątpienia im większa świadomość,
tym większa odpowiedzialność.
MR: Czy jest to duża
odpo­wie­­dzialność?
AW: To jest kwestia bardzo indywidualna. Nie jestem specjalistą we wszystkim, dlatego bywa czasami i tak, że kieruję daną osobę do tzw. „konkurencji”,
kiedy rozpoznaję, że na tym etapie
swojej drogi ona potrzebuje właśnie
takich rozwiązań by móc zrobić kolejny
krok. Dla mnie najbardziej wzniosłym,
a jednocześnie pięknym odczuciem jest
to, że człowiek, z jakim pracuję zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, iż ma
naprawdę o wiele więcej do zaoferowania sobie i innym niż do tej pory uważał. Zachwyca mnie chwila, gdy uświadamia sobie zbędność poddawania się
opinii innych, wydawania sądów, a skupia się na tym, co sam potrafi. Gdy wie
już, że może inaczej, ciekawiej i skuteczniej osiągać cele, które są z nim
w pełni zgodne. Dzięki temu zaczyna
stawać się najlepszą wersją siebie jaką
może być na ten moment. Ma poczucie większej swobody i spokoju – to jest
bezcenne w dzisiejszych czasach. Staje
się „obudzony” z iluzji tego, że był „nie
dość dobry”, nie taki jak mu mówili,
że „powinien”. Rozumie, co to znaczy
kopiować innych, a co oznacza podążać
za własnymi możliwościami i celami.
Dzięki temu może stać się naturalnym
liderem.
Czasami po indywidualnym coachingu wychodzi ode mnie człowiek,
który wygląda jakby wznosił się nad
ziemią, a nie zwyczajnie szedł. Jakby
pierwszy raz siebie w pełni zaakceptował i poznał. Za każdym razem
jestem tym zachwycona.
Odpowiedzialność mogę brać jedynie
za siebie, za jakość i poziom mojej wiedzy, jaką przekazuje drugiemu człowiekowi. Czy można brać odpowiedzialność za to, co drugi człowiek zrobi
z podaną mu w szlachetnym celu wiedzą? To jego życie i jego konsekwencje.
Ja daję to, co na dany moment staje się
najbardziej przydatne, owocne i spójne
z wartościami. Nie da się przeżyć życia
za drugiego człowieka, tak samo warto
wiedzieć, że każdy ma prawo do bycia
szczęśliwym na własnym poziomie
rozumienia rzeczywistości. Zatem
moje barki są w porządku, tak samo jak
poczucie zrobienia porządnej „roboty”
za każdym razem, gdy przychodzi mi
pracować z innymi ludźmi.
MR: Zbliża się okres urlopu i odpoczynku. Czy oprócz przysłowiowego „naładowania baterii” możemy
wykorzystać ten czas na zainwestowanie w siebie?
AW: Nie tylko możemy wykorzystać
ten czas, ale z pewnością to zrobimy,
albowiem zawsze inwestujemy w siebie w ten czy w inny sposób. Niektórzy
inwestują w fast foody i rozwijają tuszę,
inni dokonują zakupów kolejnych „ciuchów” i rozwijają poczucie bycia kimś
„na topie” (albo iluzyjnie myślą, że rozwiną czy podniosą tym swoją wartość)
albo jadą w odległe krainy, dla relaksu.
Jeszcze inni inwestują w przemyślany
sposób biorąc pod uwagę to, co mają
w życiu najcenniejsze - czyli wyko-
wywiad
rzystują każdą sposobność (obojętnie,
gdzie aktualnie przebywają), by poznać
SIEBIE. Wszystko zależy od naszego
podejścia, wyboru osobistych priorytetów i tego, co jest dla nas samych
najważniejsze. Mogę tylko zachęcić
do podejmowania świadomych decyzji.
MR: Jesteś autorem wielu projektów
szkoleniowych, wśród których najnowszym są Dynamiczne Matryce
Tworzenia (DMT). Czy możesz
powiedzieć jakie efekty jesteśmy
w stanie uz yskać dzięki temu
projektowi?
AW: Tak , D ynamiczne Matr yce
Tworzenia to wynik kilku lat mojej
intensywnej pracy nad stworzeniem
uniwersalnego i spójnego narzędzia,
które da człowiekowi dostęp do indywidulanych rozwiązań w jego życiu
i pracy nad świadomym rozwojem.
Praca z Matrycami otwiera dostęp
do tych (często świadomie niedostępnych) obszarów doświadczenia, które
wskazują, jakie są Twoje „silne” aspekty,
a co należy wzmocnić, by zamierzenia
miały szansę na realizację. Po uzyskaniu tej wiedzy, łatwiej wziąć sprawy
w swoje ręce wiedząc, na co zwracać
uwagę i w jaki sposób działać. Pojawia
się większy spokój w dążeniu do osiągnięcia zamierzeń, ponieważ istnieje już
lepsze połączenie z tym, co było zbędnym lękiem i hamowało działania.
Wtedy jaśniej da się określić efekty,
jakie mogą nastąpić w skutek skonkretyzowanych działań. Dodatkowo jest
możliwość znalezienia indywidulanych
rozwiązań, bez potrzeby kopiowania
innych, a przy tym też wyjść poza ograniczenia i opinie. Kiedy poznajesz własne zasoby i pragnienia oraz wiesz, jak
świadomie pracować nad swoim rozwojem stwarzasz niepowtarzalny sposób działania i osiągasz osobiste cele
w wyznaczonych przez siebie obszarach życia – prawda?
Przykładowe korzyści jakie może dać
praca na Dynamicznych Matrycach
Tworzenia da się ująć w takich
punktach:
1. Praca z Dynamicznym Matrycami
Tworzenia uświadamia jak możesz
holistycznie połączyć sposób realizacji osobistych potrzeb z uniwersalnymi
procesami.
2. Podpowiada jak najlepiej wykorzystasz osobiste zasoby i co należy
wzmocnić na drodze wyznaczonych
przez Ciebie celów.
3. Uzmysławia Ci w pełni, że TYLKO
TY jesteś odpowiedzialny za swoje
decyzje i jakość Twojego życia.
4. Daje szanse zakończenia nieświadomego oddawania (składania w ofierze) własnego życia w ręce innych bez
samodzielnego doświadczania.
5. Stwarza możliwość głębokiego
poznania, kim jesteś naprawdę i jak
wiele możesz.
6. Daje odejście od motywacji „na siłę”
na rzecz tworzenia w zgodzie ze sobą
poprzez naturalną inspirację.
7. Przynosi doświadczenie swobody
świadomego kreowania swojego życia.
8. Daje zrozumienie, że nigdy nic Cię
nie ograniczało oprócz własnych myśli
wywołujących lęki.
9. Poznana wiedza wyklucza obwinianie innych bądź siebie za tzw. „niepowodzenia” w życiu.
10. Uczy ponoszenia odpowiedzialności za własne wybory i wskazuje,
w jakich obszarach trzeba dokonać
wartościowych zmian.
11. Sprzyja nawiązywaniu bliskich
i wartościowych relacji dających
szczęście i spełnienie.
12. Zabiera samo–sabotujące programy
i otwiera na bycie świadomym i obecnym w sytuacjach życiowych.
MR: Jaka była najpiękniejsza chwila
podczas Twojej kariery?
AW: Najpiękniejsza chwila…. gdy
drugi człowiek podczas pracy ze mną
„odkrywa”, kim jest w Istocie. I dochodzę do wniosku, że mam takie piękne
chwile codziennie. To ten moment,
kiedy doświadczam głębokiego wzruszenia i radosnego uniesienia, jakie zna
każdy, kto kiedykolwiek zasiał ziarno,
z którego wyrosło wyjątkowe drzewo,
które po czasie troskliwej pielęgnacji
obdarzyło wielu ludzi odżywczymi
owocami, cieszącymi oczy swoją subtelną wielobarwnością, wypełnionymi
soczystymi smakami i wspaniałymi
aromatami.
Tak bym to ujęła.
MR: Gdzie widzisz siebie za 5 lat i czy
zdradzisz czytelnikom jakie masz
plany na najbliższy czas?
AW: Tak właściwie, to będzie kontynuacja tego, gdzie jestem i co robię
teraz. Widzimy siebie jako część tego,
co projektujemy w życiu obecnie.
Ludzie często myślą o przeszłości lub
przyszłości. Przeszłość już była (już
jej teraz nie ma) a przyszłości jeszcze
nie ma, więc jedyny ważny moment
jest TERAZ. Nic innego w istocie
nie mamy i żadnej nowości tu nie
odkrywam. Jedynie potwierdzam fakt,
że właściwie nie ma przyszłości, a tylko
kontynuacja i następstwa tego, co robimy teraz (bo tylko to da „owoce” w cza-
sie), to kontynuacja tego, kim Jesteśmy
Teraz.
Zatem moje plany za 5 lat, jak wyglądają? Gdzie siebie widzę? Powiem tak.
Widzę siebie jeszcze bardziej w tym
co robię i jeszcze ciekawiej niż obecnie. Ma to związek z rozpowszechnianiem Dynamicznych Matryc Tworzenia
i przetłumaczeniem ich na inne języki,
by każdy mógł na nich skorzystać, bez
w względu na położenie geograficzne
i sposób myślenia. Wszyscy pragną
szczęścia, co jest naturalne, a Matryce
zbliżają do osiągnięcia istotnych odpowiedzi w życiu. Kolejny krok to książka, która jest już na ukończeniu i czeka
na właściwy moment, by zaistnieć. Jej
tytuł, to „Twoja odpowiedź” i została
napisana z ludźmi i dla ludzi, by znajdowali własne odpowiedzi w drodze
do spełnienia osobistych pragnień
w zgodzie ze sobą i w sposób spójny.
MR: Jakie wyznajesz własne motto
życiowe?
AW: Od dziecka „grało” mi w duszy
(zupełnie nie wiem skąd?) - takie
zdanie: „Świat jest piękny a ludzie
są dobrzy”. Potem przyszło tzw. dorosłe
życie i lekko mi się ta sentencja „wygięła”, bo poznawałam różnych ludzi
i przeżyłam wiele – tak bym to nazwała – ale w efekcie nadal dzisiaj wiem,
ze każdy człowiek ma dobre intencje
i pragnie być szczęśliwym na sposób,
najlepszy jaki zna. Przyglądam się
życiu, ludziom i sobie samej - czując,
że -”zawsze zależało mi na prawdziwym doświadczeniu, na tym, by poczuć
coś do końca, zobaczyć, co życie
ma w środku.” – tak, jak napisał Ole
Nydahl.
Czy żyję w zgodzie z moim mottem?
No, to już pytanie do tych, co mnie znają na co dzień i tych, którzy korzystali
z moich szkoleń, warsztatów i indywidulanej pracy ze mną. To ludzie,
którzy wiedzą, że żyję tym, czego uczę
i jestem wizytówką tego, co robię. Dla
mnie osobiście wartością są „owoce”,
po których można człowieka poznać,
a nie tylko słowa, które się wypowiada. Lubię też podejście jakie pokazał
Johann Wolfgang Goethe „sama wiedza
nie wystarczy, trzeba jeszcze umieć ją
stosować.” Jestem zwolennikiem życia
i doświadczania każdej informacji, jaka
do mnie dotrze, by wiedzieć, czy jest
częścią mnie, czy nie. Polecam wszystkim żyć życiem, pamiętając o doświadczaniu go w sposób jak najbardziej
pełny, a nie jedynie intelektualizując je
z pozycji opinii o nim samym.
MR: Dziękuję za rozmowę.
39
echa naszych konkursów
X, Y, Z, czyli ABC rekrutacji.
Artykuł konkursowy
Magda Urbanek – Hudziak
- laureatka siódmego miejsca
w konkursie Rankingu MLM
„Zostań naszym redaktorem”
Niektóre firmy networkowe lub ich
niezależni partnerzy nierzadko sięgają po metody rekrutacji na podobnych
zasadach, jak w biznesie tradycyjnym.
W Internecie można znaleźć oferty
pracy sformułowane w następujący
sposób: „Samodzielny, odpowiedzialny, zorientowany na cel, zmotywowany,
kontaktowy (…) na stanowisko managerskie; wynagrodzenie uzależnione
od wyników, elastyczny czas pracy,
liczne korzyści dodatkowe…”. Do kogo
właściwie adresowane jest takie ogłoszenie? Jakich ludzi spodziewamy się
zainteresować? Wyłącznie handlowców? Czy może osoby szukające realizacji na kierowniczym stanowisku?
MLM - miejsce realizacji potrzeb?
40
© tiero - Fotolia.com
Gdy przyjrzymy się rozmowom niektórych liderów, usłyszymy, że sprzedają oni „ideę biznesu”, „pomysł
na życie”, „wolność i niezależność” itp.
Przechodząc do konkretów otwierają
plan marketingowy, a w nim (w większości firm) niezmienny schemat:
symulacja zarobków, a zaraz obok –
wachlarz korzyści dodatkowych. Wśród
nich obowiązkowo podróże i wakacje
w najpiękniejszych zakątkach świata,
luksusowe samochody, plany emerytalne, gale dla liderów z wyróżnieniami
najlepszych partnerów biznesowych,
ekskluzywne kolacje z właścicielami
firm, konkursy z coraz to nowszymi
gadżetami do wygrania. Po prezentacji „kandydat” ma być przekonany,
że ta jedna firma jest w stanie zaspokoić jego wszelkie potrzeby, od podstawowych, jak bezpieczeństwo finansowe,
na samorozwoju skończywszy. I dla
części osób taka wizja życia może się
okazać bardzo atrakcyjna – oni z przekonaniem wejdą w ten biznes.
które liderowi będą się wydawać atutami, okażą się tymi, które zdecydują
o odrzuceniu oferty. Przykładowo dla
kandydatów-zawodowych handlowców
takie motywatory jak telefon, laptop,
tablet czy auto służbowe będą traktowane wyłącznie jako narzędzia, które
się należą, a nie nagrody do wywalczenia w MLM. Dla pewnych osób wspólne wyjazdy i wakacje w towarzystwie
innych networkerów mogą nie być
atrakcją, ponieważ wolą spędzać swój
wolny czas w gronie własnych przyjaciół spoza branży. Rodzinna atmosfera kreowana w niektórych firmach
będzie się komuś wydawać nieszczera
i na pokaz. Wartości prestiżowe dla
kogoś mogą nie istnieć, więc zachęcanie do wypracowania sobie statusu
VIP w firmie MLM nie zawsze padnie
na podatny grunt. Podobnie z motywacją pozafinansową: dla jednych „uścisk
dłoni prezesa” będzie wyrazem największego uznania, podczas gdy inni
będą oczekiwali pochwał i rozgłosu
w obecności całej firmy.
Dziękuję, laptopa już mam…
W stronę clientingu
Sztampowa prezentacja stwarza jednak zagrożenie, że pewne elementy,
Wiele mówi się w ostatnich latach
o „dopasowywaniu oferty do indywi-
dualnych potrzeb klientów”, czy „ofertach szytych na miarę”. Jak przełożyć
ten trend na rynek networkowy, skoro lider MLM ma w ręku dokładnie
ten sam zestaw korzyści dla wszystkich (jeden plan marketingowy) i nie
może dowolnie modyfikować parametrów poszczególnych elementów?
Odpowiedź jest prosta: lider może
efektownie wyeksponować pewne
cechy swojej oferty. Z pomocą powinny mu przyjść nie tylko wysoko rozwinięte umiejętności psychospołeczne,
ale także dostępna wiedza o rynku,
a więc o kolejnych pokoleniach potencjalnych klientów.
X, Y - nie tylko chromosomy
Obecnie na rynku spotykają się przedstawiciele trzech pokoleń: X, Y i Z.
Każda z tych generacji została ukształtowana przez inne czynniki i warunki
środowiskowe, co nie pozostaje bez
wpływy na ich postawy wobec życia,
a w sposób szczególny – wobec pracy.
Pokoleniem X nazywa się ludzi urodzonych przed rokiem ‘80 ubiegłego
stulecia. Przedstawiciele tej generacji
są z reguły ludźmi zaradnymi (musieli
radzić sobie w czasach, gdy pułki skle-
echa naszych konkursów
powe świeciły pustkami), cierpliwymi
w oczekiwaniu na awans (nauczeni,
że na sukces należy sobie zapracować).
Cechują się szacunkiem do pracy jak
i przełożonych (uznając ich doświadczenie i stanowisko), dlatego nie mają
problemu z podporządkowaniem
się. Z uporem dążą do swoich celów.
Są odpowiedzialni i poważnie podchodzą do powierzonych obowiązków.
Dobrze odnajdują sie w hierarchicznych strukturach i awans rozumieją jako wspinanie się po szczeblach
drabiny firmowej. Słabiej radzą sobie
z krytyką – z trudem ją przyjmują i jej
udzielają. Praca zajmuje znaczące miejsce w życiu, są skłonni poświęcić jej
życie prywatne (wyjazdy, nadgodziny).
Są lojalni wobec pracodawcy, a motywują ich przede wszystkim finanse.
Preferowaną drogą komunikacji jest
kontakt bezpośredni, ewentualnie
telefoniczny.
Następnym pokoleniem jest generacja
Y - pokolenie urodzone po roku 80,
pokolenie millenium (na rynku pracy
od roku 2000). Są to ludzie wychowani
w czasach dobrobytu i w warunkach
gospodarki wolnorynkowej. Z uwagi
na szeroki dostęp do edukacji, właściciele dyplomów z co najmniej jednego
fakultetu. Uzyskane kwalifikacje dają
im dużą pewność siebie i przekładają
się na wysokie aspiracje w wyborach
stanowisk pracy i ścieżek kariery.
Są chętni do zajmowania samodzielnych, wyższych stanowisk, dlatego
niechętnie zaczynają od praktyk, staży, czy najniższych stanowisk w firmie.
Praca nie stanowi jednak dla nich sensu życia – jest niezbędnym elementem,
gdyż pozwala się utrzymać, ale równie
ważne jest życie prywatne. Ponadto
praca powinna dodatkowo dawać
satysfakcję i możliwości rozwoju, dlatego preferują samodzielne, odpowiedzialne stanowiska, na których mogą
się wykazać. Dużym motywatorem jest
dla nich uznanie szefa, gdyż „Ygreki”
muszą mieć poczucie, że ich praca stanowi istotny wkład w większy firmowy
projekt. Są słabo lojalni wobec pracodawcy, którego traktują raczej po partnersku, niż z uniżeniem i pokorą. Nie
widzą potrzeby zostawania po godzinach, bez wyraźnego powodu, żeby
przypodobać się szefowi. Jeśli chodzi
o komunikację, wybierają zarówno
dobrodziejstwa Internetu, jak i kontakt bezpośredni. W czasie wolnym
nie tylko odpoczywają, ale w świadomy sposób równoważą obciążenia
pracy.
Najmłodszym pokoleniem wkraczającym na rynek pracy jest generacja Z osoby urodzone po roku 1995, zwane
też „pokoleniem praktyk”. To młodzież,
która ma trudności ze znalezieniem
pierwszej pracy. Pierwsze kroki kierują na praktyki i wolontariaty, które nie
dają gwarancji stałego zatrudnienia.
W czasach pokryzysowych, gdy pracodawcy stawiają na wiedzę i doświadczenie, a mniej na kreatywność, która jest
domeną młodzieży, szanse na wejście
na rynek pracy maleją.
Mówiąc o pokoleniu Z nie sposób
pominąć ich „naturalnego środowiska”, jakim jest nowoczesna technologia. Ono bowiem w znaczący sposób
determinuje nie tylko sposób komunikacji, ale również podejście do pracy.
„Zetki” są multizadaniowcami, potrafią
„przełączać się” miedzy zadaniami, nie
koncentrując się wyłącznie na jednym
projekcie. Błyskawicznie wyszukują
dane, jednak muszą uczyć się skutecznie odfiltrowywać „szumy”. Mnogość
treści, obrazów i dźwięków otaczająca młodych ludzi powoduje, że często
czują się zagubieni.
MLM - miejsce realizacji potrzeb!
Mając na uwadze różnorodne kompetencje, postawy, oczekiwania i wartości poszczególnych grup wiekowych,
skuteczny lider MLM może stworzyć
© auremar - Fotolia.com
optymalny system zachęt dla każdej
generacji. Świadomość istnienia znaczących różnic międzypokoleniowych
pozwala zaprezentować biznes sieciowy w taki sposób, aby przedstawiciele
poszczególnych generacji dostrzegli
w nim korzyści dla siebie. I tak wielofunkcyjnymi gadżetami multimedialnymi raczej zachęcimy młodszego
„Zetkę”, niż starszego „Iksa”, za to eventy w towarzystwie zarządu firmy mogą
być gratyfikacją dla przedstawiciela
pokolenia X, uznającego hierarchiczne struktury, ale już na „Ygrekach” nie
zrobią wrażenia. O ile przedstawicieli
młodszych pokoleń nęcą takie hasła jak
„równowaga między pracą, a życiem
prywatnym”, o tyle reprezentanci X
mogą pozostać na nie niewzruszeni, gdyż mają we krwi poświęcanie
się pracy. Podobnie z komunikacją –
z „Iksem” najskuteczniej porozmawiać
osobiście ale do „Zetki” można śmiało
napisać sms, czy wysłać wiadomość
dowolnym komunikatorem.
Przykłady można by mnożyć, należy
jednak pamiętać, że powyższy podział
jest umowny, więc z pewnością nie
stanowi charakterystyki całej populacji Polaków. Jednak jak każda wiedza
o człowieku, może być bardzo pomocna w połączeniu z rozmową i uważnym wsłuchaniem się w indywidualne
potrzeby osoby, której proponujemy
współpracę.
41
echa naszych konkursów
Kto nie ma dzieci, niech nie czyta!
Artykuł konkursowy
Aneta Rydz – laureatka ósme- ła, że mama nic nie robi tylko siedzi Pokazuję palcem, że rozmawiam i przygo miejsca w konkursie Rankingu
„Zostań naszym redaktorem”
Tak jak w tytule - kto nie ma dzieci,
niech nie czyta, bo po prostu nie zrozumie. Nawet jeżeli będzie sobie to chciał
wyobrazić, to i tak pozostanie to w strefie wyobraźni a nie w „realu”. Wczoraj
moja cierpliwość do własnych dzieci
została wystawiona na ciężką próbę
i zbiegło się to z okresem trzytygodniowego siedzenia w domu. Najchętniej
bym głośno krzyczała, że mam po prostu dość, dość i jeszcze raz dość, bo nie
jestem w stanie nic zrobić. Dostaję
z tego powodu tzw.”fiksum dyrdum”
i gonię swój własny ogon. Jak wygląda
mój dzień od rana: Córka ma 3 lata,
więc zaczyna się nie od tego koloru
majtek, inna podkoszulka, nie ta bluzeczka i wszystko się kończy udawanym płaczem, który doprowadza mnie
do szału, ale chcę być przecież świadomym rodzicem, który czyta mądre
książki i stosuje się do rad. Następuje
więc kolejny etap tłumaczenia i wyciągnięcia z niej co jest powodem płaczu.
Patrzę na zegarek - minęła kolejna
godzina a ja dalej w piżamie i dziecko
też. O!!Budzi się młody - ma 4 miesiące
i chce jeść. Ok, dam radę, trochę złapie
oddech jak będę go karmić i uspokoję nerwy. Przecież nie mogę pokazać,
że już mam dość. Biorę książkę do ręki,
chcę wykorzystać każdy moment, kiedy
córka mnie nie ściga ze swoimi bajkami. Przeczytałam stronę. Tak, dosłownie stronę!
- Mamo, poczytasz mi bajki?
- Kochanie, ale mama ma swoją
książeczkę.
- Dlaczego nie ma w niej obrazków?
- Bo dorośli czytają książki bez
obrazków
- A co to są dorośli?
- To mama i tata i wszyscy ci, którzy
pracują, mają obowiązki
- A dlaczego mają obowiązki?
- Każdy ma obowiązki
- A co to są obowiązki?
- Tata chodzi do pracy i to jest jego
obowiązek, czyli wykonuje swoją pracę, mama ma obowiązek opiekować się
dziećmi i to jest praca mamy - muszę
jej tak tłumaczyć, bo kiedyś powiedzia42
w domu.
Na tłumaczeniu dziecku oczywistych
dla nas rzeczy minęło jakieś 40 minut.
Niby bardzo fajne 40 minut, ale mnie
już zapala się czerwona lampka. Już
najwyższy czas się ubrać, przygotować
śniadanie, jakiś porządek musi być.
Przecież mam być dla niej przykładem.
Chyba nie do końca uświadamiamy
sobie jaką odpowiedzialność bierzemy
na siebie w momencie poczęcia dziecka. Przez najbliższe 15-16 lat mam
być dla moich dzieci mamą-liderem....
Uff, śniadanie zjedzone, czyli minęła kolejna godzina. Nie wspominam
tu o takich drobiazgach, jak zagonienie
dziecka do łazienki w celu umycia rąk,
bo o buzi mogę tylko marzyć lub kończy się płaczem. Tak, znów płacz. Taki
okres, trzeba to przeżyć. Może bym
tak popracowała.... siadam do komputera. Klocki wysypane na podłogę,
niech się bawi, niech się rozwija, musi
być przecież kreatywna. Nie minęło
20 minut. Mamusiu, nudzi mi się. No
tak, ja się z nią nie bawię. Mamusiu,
co robisz? Pracuję. A mogę z Tobą?
Dziecko na kolana i usiłuję zrobić projekt na obronę dyplomu. Nie dam rady,
nie mogę, zaczynam wariować. Ciągle
koło mnie, jak nie na kolanach, to się
chce przytulać. To naprawdę jest piękne, jak dziecko mówi, że nas kocha, ale
każdy normalny człowiek, każda normalna mama potrzebuje choć odrobiny swojej własnej przestrzeni w którą
nie będzie wchodziło nawet dziecko.
Praktycznie to jestem sama na siebie
skazana z tą dwójką. Dzwonię do pani
w sprawie targów. Co pani słyszy w tle?
- Mamo zrobiłam siku
- Dobrze dziecko, przepraszam panią,
jestem z dziećmi sama w domu,
z adz wonię dosłownie z a chwilę. Tłumaczę córce, że mama musi
zadzwonić i to jest dla mnie ważny telefon, więc proszę ją, aby zaczęła kolorować rysunki, które jej przygotowałam
Rozmawiam z panią chwilę, omawiamy
szczegóły.
- Mamo nie mam różowej kredki, gdzie
jest różowa kredka? - i płacz....
Nie reaguję, muszę z panią dograć
ostatnie szczegóły.
-Mamo, ten kotek na rysunku jest
brzydki
kładam go do ust, pokazując, żeby była
cicho.
Córka była cicho, ale obudziła się druga
latorośl. Umówiłam się z panią, że pozostaniemy w kontakcie mailowym. Mam
tylko cichą nadzieję, że pani też ma dzieci i mnie choć trochę zrozumie, bo nie
było to profesjonalne. Zastanawiacie się
jak mijają mi kolejne godziny w ciągu
dnia? No właśnie tak. Między jednym
a drugim płaczem staram się zorganizować sobie spotkania, na które czasem jadę z małym, bo jak się spotykam w gronie mam, to wolę być dłużej
i porozmawiać, niż nerwowo czekać
na telefon, że mam już wracać. A wiecie co było wczoraj? Wsiadłam do samochodu, jeszcze nie włożyłam kluczyków
do stacyjki, a Mały dostał takiego ataku
płaczu jak jeszcze nigdy. Musiałam go
wyciągnąć z fotelika. Uspokoił się, wkładam go z powrotem i znowu spazmatyczny płacz. Córka też zaczęła płakać,
że tata wziął do auta jej ulubiony nowy
fotelik i ona teraz za nim tęskni i nie
będzie siedzieć na tym starym. Opieram
głowę na kierownicy i też zaczynam
płakać. Nie dałam rady, aż tak silna nie
jestem. Pomogło. Oczyściły mnie te łzy.
- Mamusiu, dlaczego płaczesz?
Boże! Nie! Od nowa to samo....odpalam auto i jadę do kościoła na nauki dla
rodziców. Za tydzień chrzciny.
Dziś córka poszła do przedszkola. I już
wiem, po dzisiejszej nocy, że jutro już
nie pójdzie. Zaczyna kaszleć i trzeba
znowu iść do lekarza. I kiedy ja mam
robić karierę? Tu i teraz. Tak, wiem
co piszę. Tu i teraz, bo przecież nie
będę czekać aż dzieci wyzdrowieją,
aż będą samodzielne...bo tak minie 15
lat!!! Dzieci zawsze są chore, zawsze
czegoś od nas chcą, zawsze jesteśmy
na ich zawołanie. Koniec z wymówkami. To jest macierzyństwo, a praca
w MLM sprawia, że można to wszystko
razem pogodzić.
© yanlev - Fotolia.com
43
arena trenera
MOTYWACJA W STRUKTURACH MLM
Każdy dystrybutor może mieć inny motyw do pracy. Jeden
może potrzebować pieniędzy na urządzenie nowego domu.
Inny stara się o awans, by udowodnić znajomym i rodzinie,
że to co robi ma sens! Jeszcze inny, pragnie kontaktu z pozytywnie nastawionymi do życia ludźmi.
Siła motywacji zależy od:
l Wagi przywiązywanej przez osobę do celu, jaki chce
osiągnąć.
Bernard Jastrzębski
Dziś w ramach ARENY TRENERA zajmiemy się motywacją. Słowo MOTYWACJA pochodzi z języka łacińskiego,
w którym moveo znaczy wprawiać w ruch, popychać.
Wyobraź sobie następującą sytuację: Jest wyjątkowo zimny, jak na czerwiec, dzień . Pędzisz do domu. Na głównej
ulicy miasta wszystkie sklepy są już zamknięte. Światła
wyłączone. Jest jednak jeden wyjątek. To biuro menadżera pracującego w branży sprzedaży bezpośredniej.
Tutaj wciąż palą się światła. Panuje wielki ruch. Dzwonią
telefony od klientów, składających kolejne zamówienia.
Wprowadzona właśnie nowa oferta okazała się strzałem
w dziesiątkę. Jak to możliwe, że tutaj wciąż pracuje się
na najwyższych obrotach, a gdzie indziej prace zakończono kilka godzin wcześniej?
Skąd ten entuzjazm u tego menadżera i jego zespołu?
W jaki sposób ktoś skłonił ich do pracy, mimo tak późnej
pory?
Wywieranie wpływu na działanie współpracujących z Tobą
dystrybutorów prawdopodobnie jest dla Ciebie najtrudniejszym zadaniem. Dzieje się tak, ponieważ dla każdego człowieka co innego może być siłą napędową. Sposób wykorzystania możliwości i naszego potencjału, zależy w istotnym
stopniu od motywacji.
Motywacja
jako
taka
nie
istnieje.
Są natomiast przyczyny dla których się coś robi lub nie.
Motywacja jest więc zawsze związana z celem, którym może
być zdobycie uznania lub nowego klienta, albo otrzymanie wyższego wynagrodzenia. Sprawa jest skomplikowana, ponieważ każdym z nas mogą kierować różne motywy, w dodatku sprzeczne ze sobą. Ponadto ludzie często
sami nie są świadomi rzeczywistych motywów swojego
postępowania.
44
Przykład: Spośród ludzi pracujących w Twoim zespole,
dwóch bierzesz pod uwagę jako kandydatów do awansu
na poziom lidera. Jednak nowe stanowisko będzie się wiązało z koniecznością częstych podróży i późnych powrotów
do domu. Dla Kowalskiego, który nie posiada jeszcze rodziny, nie stanowi to problemu. Natomiast dla Michałowskiego
awans z tego powodu nie jest atrakcyjny. Kowalski zatem
zupełnie inaczej ocenia awans niż Michałowski.
l Szansy powodzenia.
Przykład: Proponujesz swojemu najlepszemu liderowi
stanowisko szefa zespołu w czasie najbliższej akcji promocyjnej. Jednak ten odrzuca wyróżnienie, ponieważ
nie chce podjąć ryzyka. Twierdzi, że nie sprosta nowemu zadaniu. Jak wyjaśnić takie obawy? Z badań wynika,
że sprzedawcy są najskuteczniejsi wówczas, gdy oceniają,
że szansa na sukces wynosi 50% i więcej. Tylko wtedy wierzą,
że mają wpływ na wykorzystanie powstałej szansy. Lider
z powyższego przykładu ocenił swoje szanse poniżej 50%.
Piramida Maslowa – pięć poziomów potrzeb.
Każdy dystrybutor chce się dobrze czuć w swojej pracy.
Nazywamy to zjawisko „satysfakcją z wykonywanej pracy”.
Satysfakcja ta zależy od kilku czynników, które są powiązane z pięcioma poziomami potrzeb, opisanymi pierwotnie
przez Abrahama Maslowa w 1960 roku. Abraham Maslow
był jednym z najwybitniejszych psychologów amerykańskich,
współtwórcą tzw. „psychologii humanistycznej”. Maslow
twierdził, że wszyscy mamy takie same potrzeby i że każdego
dnia poświęcamy czas i energię na zaspokojenie jednej lub
kilku z nich.
Historia człowieka z jaskini.
Naszą najbardziej podstawową
potrzebą jest potrzeba przetrwania.
Można porównać ją do sytuacji, gdy
człowiek pierwotny upolował królika
i szedł do swojej jaskini, aby go upiec
i zjeść. Następną jest potrzeba bezpieczeństwa. Po upolowaniu pewnej
liczby królików nasz znajomy z jaskini, zamykał wejście wielkim głazem,
aby chronić swoja własność. Wkrótce
poczuł się samotny. Kiedy miał
wystarczająco dużo jedzenia na dzisiaj
arena trenera
i kolejne dni, zaprosił innych, aby cieszyć się i dzielić zdobyczą. Był zadowolony z poczucia przynależności do pewnej
grupy. Gdy miał już wiele osób dookoła siebie, ogłosił się
szefem. To zaspokoiło jego chęć bycia podziwianym, posiadania autorytetu i szacunku w grupie. W końcu jego grupa
czuje się na tyle bezpiecznie, żeby dekorować ściany jaskini
malowidłami, a nawet śpiewać i tańczyć. Wysiłki naszego człowieka pierwotnego zostały nagrodzone – osiągnął
poziom samorealizacji.
Wszyscy ludzie mają podobne potrzeby, jak człowiek
z naszej opowieści.
Choć większość czynności wykonywanych przez osoby, które z Tobą współpracują, jest ukierunkowana na cel, niełatwo
jest określić, dlaczego robią to, co robią. Przeprowadzono
nieskończenie wiele badań naukowych mających na celu
systematyzację pojęcia motywacji. Wyniki takich doświadczeń ukazuje właśnie słynna PIRAMIDA POTRZEB
MASLOWA. Maslow zakładał, że człowiek i jego potrzeby wywołujące napięcia, stanowią jeden organizm. Chcąc
zmniejszyć to napięcie, człowiek wykonuje określone działania. Proces ten nie ma końca. Człowiek ciągle stara się
zaspokoić nowe potrzeby. Hierarchia w strukturze potrzeb
świadczy o tym, że wyższa potrzeba nie będzie dawać znać
o sobie, jeśli nie zostanie zaspokojona niższa.
Znaczenie piramidy Maslowa.
Zastosowanie modelu w sytuacji biznesowej.
Co powinieneś zrobić, aby współpraca z Tobą dała Kasi
zaspokojenie:
• Potrzeb podstawowych.
• Potrzeby bezpieczeństwa.
• Potrzeby przynależności.
• Potrzeby szacunku.
• Potrzeby samorealizacji.
POTRZEBY PODSTAWOWE
• Wynagrodzenie za pracę.
• Urlop.
• Warunki pracy.
POTRZEBY BEZPIECZEŃSTWA
• Zdobycie wiedzy o tym, co jest najważniejsze dla zaspokojenia potrzeb klientów.
• Posiadanie wiedzy na temat planu marketingowego i zasad
tworzenia grupy.
• Udział w programach lojalnościowych.
POTRZEBA PRZYNALEŻNOŚCI
• Klienci i dystrybutorzy zwracają się do niej z problemami.
• Otrzymywanie informacji.
• Wysłuchiwanie jej pomysłów.
POTRZEBA SZACUNKU
• Awans.
• Uznanie dla jej pracy i wiedzy.
• Pochwały.
• Zaproszenie na kolację.
POTRZEBA SAMOREALIZACJI
• Ciągłe wyzwania i zadania, które zostały zakończone
sukcesem.
• Uczenie się nowych rzeczy.
• Poznawanie nowych rzeczy w firmie równolegle z zewnętrznym kształceniem.
Oto kilka przykładów, jak dystrybutorzy mogą osiągnąć
zaspokojenie swoich potrzeb w biznesie MLM. Jakie znaczenie ma ta teoria dla Ciebie jako menedżera? Będąc inspiratorem powinieneś znać potrzeby, a tym samym motywację
DYSTRYBUTORÓW, co pozwoli Ci na ukierunkowanie
działań, wykonywanych przez nich, dla realizacji celów własnych i całego zespołu.
A gdzie Ty jesteś jako menedżer na Piramidzie Maslowa?
Opis przypadku
Kasia jest jedną z Twoich najlepszych liderek. Zawsze
możesz na nią liczyć. Podczas ostatniej rozmowy dowiedziałeś się, że współpraca z Tobą przynosi jej pełną satysfakcję.
Kiedy oceniłeś sytuację, dowiedziałeś się, że dzięki pracy
Kasia zaspokaja swoje podstawowe potrzeby: bezpieczeństwa, przynależności, prestiżu i samorealizacji. Stwierdziła
również, że współpraca z Tobą daje jej dużą przyjemność
i że jesteś świetnym liderem umożliwiającym jej rozwój.
Poniżej znajdziesz dziesięć obszarów, których dystrybutorzy
oczekują przede wszystkim od swojego środowiska pracy. Ile
z nich występuje w Twoim otoczeniu?
W poniższym zestawieniu wstaw:
• 3 punkty, jeśli ten obszar przynosi Ci satysfakcję.
• 1 punkt, jeśli oceniasz, że sytuacja występuje w ograniczonym wymiarze.
• 0 punktów, jeśli nie zauważasz tej cechy.
45
arena trenera
Oceniany obszar
1. Pracuję ze skutecznym, wiarygodnym liderem.
2. Jestem zachęcany do samodzielnego myślenia i działania.
3. Widzę końcowy rezultat mojej pracy. Wiem na co moja praca ma wpływ.
4. To co robię, jest moja pasją.
5. Jestem wysłuchiwany, gdy mam pomysły.
6. Jestem informowany na temat sytuacji w firmie i w grupie.
7. Czuję, że moje wysiłki są doceniane.
8. Jestem chwalony i doceniany za dobrą pracę.
9. Stawiane przede mną zadania, stanowią wyzwanie.
10. Mam możliwość rozwoju swoich umiejętności.
Punktacja
WYNIK
Samorealizacji
Uznania
Społeczne
Zachowania
Bezpieczeństwa
Potrzeby
Podstawowe
Potrzeby a zachowania.
Które z poniższych zachowań jest przejawem danej potrzeby? Dlaczego?
Praca bez stresu
Dobre przeszkolenie
Udział w elitarnych spotkaniach
Informowanie w pierwszej kolejności
Odpowiedzialność
Pasywny dochód
Tytuł w hierarchii
Regularne spotkania i rozmowy
Współzawodnictwo w sprzedaży - konkursy
Zapobieganie napięciom
Interesujące zadania stanowiące wyzwanie
Wyróżnienie w biuletynie
Prośba o radę
Własna działalność / franchising/
Regularny wzrost premii
Wyjazd na zagraniczną konferencję
Kontakty telefoniczne
Klepanie po plecach
Bukiet kwiatów
Profilaktyka zdrowotna
Delegowanie zadań
Wolne dni, kiedy chcę
Gadżety firmowe
Bezpieczny samochód
Bilet na mecz
Ocena moich wyników – system MLM
Pracuję, kiedy chcę
Samochód służbowy odpowiedni do stanowiska
Dokładny opis zadań i czynności, które mam wykonać
Uczestniczenie w specjalnych wydarzeniach
Nieformalne spotkania zespołu
Nowy sprzęt
Wysłuchiwanie opinii na temat problemów i rozwoju firmy
Bernard Jastrzębski
Niezależny coach prowadzący działalność szkoleniowo - konsultingową w obszarze szeroko rozumianego marketingu
bezpośredniego.
Wykładowca akademicki i twórca pierwszych w Polsce studiów dedykowanych branży sprzedaży bezpośredniej.
Właściciel firmy szkoleniowej Olokun www.olokun.pl
46
ranking numeru
Nadal dziwisz się, gdy
wyprzedza cię kobieta?
Ranking 10 najpopularniejszych
kobiet w polskim MLM
Michał Rusek
www.MarketingDlaCiebie.pl
Czy nadal dziwisz się, że w biznesie wyprzedza Cię kobieta? Nic bardziej mylnego!
Wszystkie znaki na Ziemi i niebie wskazują na to, że właśnie tak powinno być!
Jak podają statystyki, w naszym kraju na 100 mężczyzn przypada 107 kobiet,
a więc już w liczebności kobiety mają nad mężczyznami przewagę. Mimo to nadal
panujące stereotypy wpływają na zatrudnienie oraz różnicę w wynagrodzeniach
na podobnych stanowiskach w zależności od płci. Nie zapominajmy również
o tym, że to kobiety nadal obarczane są odpowiedzialnością za pielęgnację ogniska
domowego w oczach społeczeństwa. Regularnie pojawiają się publikacje poruszające problem realizacji własnych celów i kariery, w połączeniu z macierzyństwem
i rolą „matki Polki”. Nic dziwnego, że coraz więcej kobiet decyduje się na rozwój
swojej kariery w marketingu wielopoziomowym i dla nikogo nie powinno być
zaskoczeniem, to jak doskonale sobie radzą. W dodatku, posiadają wiele cech,
o których my mężczyźni moglibyśmy tylko pomarzyć. Nie przez przypadek więc
odnoszą sukcesy w biznesie i szybko rozwijają swoje kariery w branży MLM.
To przecież idealne miejsce, gdzie nikt ani nic nie jest w stanie ograniczyć własnego zaangażowania, umiejętności i predyspozycji. Składamy ukłon w stronę płci
pięknej i chylimy czoło, przed znakomitymi kobietami przedsiębiorcami, dlatego
prezentujemy ranking 10 najbardziej popularnych kobiet polskiego marketingu
wielopoziomowego:
Nr 1 zajmuje
Magdalena
Szewczuk.
Już w wieku
19 lat ucząc
się w liceum
rozpoczęła
swoją przygodę z marketingiem
sieciowym.
Magdalena
poznała MLM tak jak dzieje się to najczęściej, a więc od bycia konsumentem
produktów. Wkrótce założyła własną
działalność gospodarczą prowadząc
przez jakiś czas biznes tradycyjny.
Szybko jednak zorientowała się, że jej
przeznaczeniem jest marketing wielopoziomowy. W szybkim tempie uzyskała pozycję dyrektora sprzedaży w firmie
Oriflame. Od 2007 roku realizuje się
w firmie Betterware, gdzie jest numerem jeden, a jej struktura liczy ponad
40 tys. partnerów. Przede wszystkim
ceni sobie niezależność, dlatego branża MLM stała się jej życiową pasją.
Niedawno opublikowała książkę pt. „26
historii sukcesu + jedna”, która zawiera
historie życiowe Magdy oraz jej liderów, a także wiele praktycznych wskazówek dotyczących działania w MLM.
Więcej na stronie
www.magdaszewczuk.pl.
Nr 2 prz ypadł Kamili
Molińskiej.
Związana
z marketingiem wielopoziomowym
od 1995 roku.
Przy współpracy z firmą Oriflame
zbudowała
strukturę liczącą kilka tysięcy partnerów.
Doświadczeniem uzyskanym podczas
pracy w branży podzieliła się w swojej książce pt „Etat, biznes tradycyjny
czy marketing sieciowy?”. Jest autorem
studiów podyplomowych Marketing
Bezpośredni i Mikroprzedsiębiorczość
przy Wyższej Szkole Bankowej.
Prowadzi firmę szkoleniowo – doradczą Molińska Business Coaching.
Wiedzę zdobyła studiując Coaching
w Szkole Wy ż sze j Ps ycholo g ii
Społecznej oraz uczestnicząc w warsztatach z Gerardem O ‘ Donovanem,
CEO jednej z największych szkół
coachingowych na świecie – Noble
Manhattan. Rozwój to jej pasja, dlatego wspiera wielu przedsiębiorców, prowadząc darmowe szkolenia publiczne.
Więcej na stronie w
ww.molinskabusinesscoaching.com.
Nr 3 dla
Anny Koko­
cińskiej.
Karierę
w sprzedaży
bezpośredniej
rozpoczęła
już w czasie studiów
dziennych
jako koordynator sprzed a ż y Av o n
Cosmetics.
Marketing
wielopoziomowy powrócił w idealnym momencie kariery Anny, gdy mimo ogromnych
sukcesów zawodowych, codzienna
praca stawała się zbyt monotonna.
Jej życie zawodowe układa się według
słów Konfucjusza ”Wybierz pracę którą
kochasz a nie będziesz musiał pracować ani jednego dnia dłużej”. Obecnie
odnosi duże sukcesu wraz z firmą
Kyäni. W sierpniu ma zamiar zrealizować jedno z marzeń i przeprowadzić
się na południe Francji, gdzie jest ciepło przez dziewięć miesięcy w roku.
Prowadzi fascynującego bloga, na którym m.in. znajdziemy wywiady z ludźmi sukcesu w branży MLM. Więcej
na stronie www.annakokocinska.pl.
Nr 4 to Nata­
lia Ryńska.
Już jako studentka nabierała doświadczenia
za­wo­dowego
pracując
w firmie konsultingowej.
Zajmowała
się organizowaniem szkoleń i imprez. Zanim jeszcze rozpoczęła działalność w MLM
zarządzała działem marketingu i rekla47
ranking numeru
my w instytucji finansowej. Natalia jest
liderem w firmie FM Group na poziomie Diamentowej Orchidei, gdzie zbudowała strukturę, która liczy ponad
65 tys. partnerów. Autorka systemów
szkoleniowych i motywacyjnych dla
osób nigdy wcześniej nie działających
w MLM, dzięki któremu mogą osiągnąć
sukces w marketingu wielopoziomowym. Otrzymała wyróżnienie w konkursie PNSA w kategorii Manager branży
MLM. Jest charyzmatycznym liderem
o bogatym wnętrzu, a jej motto brzmi
„Miarą lidera nie jest to, ile osób go
podziwia lecz liczba osób, która dzięki
niemu zmieniała swoje życie na lepsze”.
Nr 5 to Kry­
sty­na
Czapska.
Należy
do grupy najlepszych liderów Oriflame
w Polsce
- TOP 15.
Absolwentka
Politechniki Warszawskiej, Studiów
Podyplomow ych „Coaching
Profesjonalny ” na Akademii
L . Koź m i ń sk i e g o , „ D o r a d z t w a
Zawodowego i Kierowania Rozwojem”
na SGH oraz licznych kursów certyfikujących. Trener biznesu, coach i praktyk.
Od 1992 roku prowadzi firmę Czapska
Coaching&Szkolenia współpracując
z największymi firmami MLM, a także
osobami prywatnymi. Prowadzi konsultacje i szkolenia dla sieci zespołów
sprzedaży oraz managerów wysokiego szczebla. Jest właścicielem warszawskiego centrum coworkingowego
STREFA WZROSTU. Autorka warsztatów wspierających przedsiębiorczość
z zakresu rozwoju osobistego i zawodowego, motywacji, równowagi między życiem a pracą, a także programów
zapobiegających wypaleniu zawodowemu. Więcej na stronie
www.czapskacoaching.pl.
Nr 6 uz yskała Edyta
Kurek.
Ukończyła
studia
w Instytucie
Energe­
tycznym
w Moskwie
z zakresu projektowania
elektrowni
48
nuklearnych i ich wyposażenia. Pełniła
funkcję dyrektora generalnego Orifla­
me Poland. Obecnie przewodnicząca
Zarządu Polskiego Stowarzyszenia
Sprzedaży Bezpośredniej. Wiceprezes
na wschodnią i centralną Europę oraz
Bliski Wschód światowego koncernu
Herbalife. Jest współtwórczynią studiów dedykowanych branży MLM.
Charyzmatyczna osobowość to cecha,
dzięki której jest wspaniałą szefową, jak
i coachem.
Nr 7 to Agnieszka Jędraszczyk.
Ukończyła studia o profilu pedagogicznym, a także podyplomowe studia
dziennikarskie. Z branżą marketingu
wielopoziomowego związała się na stałe 5 lat temu. Początkowym bodźcem
motywującym były aspekty zdrowotne. Oprócz zdrowego trybu życia ceni
sobie szeroko pojętą wolność, dlatego
model oraz charakter biznesu szybko
przypadł jej do gustu. Jak sama przyznaje, dzięki branży MLM odkryła,
że w swoim życiu może realizować
dewizę „śmiać się często i serdecznie,
zdobyć szacunek ludzi inteligentnych
i sympatię dzieci - to znaczy odnieść
sukces.” Więcej na stronie
www.jedraszczyk24.pl.
N r
8
Agnieszka
Kruk.
Kobieta, która w biznesie, gdy się
rozpędzi,
j e st nie dościgniona.
Przez wiele
lat pracowała na różnych
stanowiskach managerskich i kierowniczych. Prowadziła także sklep oraz
pensjonat. Dzięki swojej charyzmatycznej osobowości zajmuje pierwsze miejsca w Rankingu Managerów
na portalu www.rankingmlm.com.
Jej przygoda z MLM rozpoczęła
się w 2004 roku. Współpracuje tylko z osobami, które są pewne tego,
iż chcą poprzez marketing sieciowy
osiągnąć sukces i niezależność finansową. Więcej o Agnieszce na stronach
www.maybe-lauretta.pl oraz
www.aloesowy.pl.
Nr 9 to
Joanna
Szablińska.
Absolwentka
Akademii
Medycznej
we
Wrocławiu
oraz
Uniwersytetu
Tradycyjnej
Medycyny
Chińskiej
w Malmö. Posiada certyfikat Coacha
i Trenera uzyskany w Norman Benett
Academy w Warszawie. Ukończyła
studium ABS Psychologii Biznesu
w Laboratorium Psychoedukacji. Jest
absolwentką Wyższej Szkoły Bankowej
- kierunek Marketing Bezpośredni
i Mikroprzedsiębiorczość. Należy
do elitarnego grona Top Liderów
Oriflame Poland. Posiada ponad 20 lat
doświadczenie w marketingu wielopoziomowym, a ze względu na własne
przekonania, nadal łączy biznes z posadą lekarską. Jak sama twierdzi potrzeba
niesienia pomocy drugiemu człowiekowi to postawa, która jest niezbędna
w wykonywaniu zawodu lekarza. Jest
również niezbędna w procesie przeprowadzania swoich liderów przez rozwój
w biznesie. Więcej informacji na stronie www.joannaszablinska.pl.
Nr 10 zajmuje Dorota AugustyniakMadejska. Absolwentka Akademii
Marketingu Bezpośredniego
i Mikroprzedsiębiorczości, pierwszych w Polsce studiów podyplomowych kształcących liderów MLM,
utworzonych przy Wyższej Szkole
Bankowej we Wrocławiu. Dorota
reprezentuje firmę CaliVita z segmentu zdrowia. O tym jak wiele ma
wspólnego ze zdrowym trybem życia
świadczy fakt, że jest autorem książki
pt. „Zdrowie masz we krwi! Jak żyć
w zgodzie z grupą krwi”. Więcej informacji na stronie
www.dorotamadejska.pl.
polski rynek MLM
SYIS –
kosmetyki profesjonalne w MLM
Marek Łuszczki
Działają od początku czerwca tego
roku, a już pozyskali kilkaset osób,
które aktywnie pracują w strukturach
firmy. Są obecni w Polsce i na Słowacji.
Jako jedyni oferują swoim klientom
i partnerom zakup profesjonalnych
kosmetyków w systemie Multi Level
Marketingu. Obecnie SYIS, bo o tej
spółce mowa, prowadzi zakrojoną
na szeroką skalę kampanię rekrutacyjną, której głównym celem jest pozyskanie rzeszy nowych współpracowników i dystrybutorów.
Oryginalna oferta
wo służyć do pielęgnacji każdego typu
cery. Dzięki takim wyrobom nabywcy
mają zagwarantowane, że zakupione
przez nich preparaty będą działać.
Takie kosmetyki dostępne są jedynie w gabinetach kosmetycznych lub
u profesjonalnych dealerów. W bardzo
szerokiej gamie produktów firmy SYIS
znaleźć można kosmetyki oczyszczające, do codziennej pielęgnacji, regenerujące, odżywiające i odmładzające,
a także te służące do eksfoliacji i makijażu. W ofercie znajdują się też liczne
akcesoria i urządzenia kosmetyczne.
Do flagowych produktów SYIS należą lawendowy miód do demakijażu,
krem z wyciągiem ze żmii oraz krem
z wyciągiem ze śluzu ślimaka.
Sieć sprzedaży – dystrybutorzy mile
widziani
Doświadczenie, wiedza i kompetencja oraz wysoki poziom zyskowności wynikający z bardzo dobrej oferty produktowej, świetnej logistyki
i nowoczesnego podejścia do klienta.
To cechy wyróżniające wrocławską firmę kosmetyczną SYIS, która z impetem i odwagą wkroczyła na obszar
dotąd dla siebie nieznany, czyli
do sektora Multi Level Marketingu.
Wartością nadrzędną w SYIS jest oryginalność oferty – żadna inna polska
firma działająca w systemie MLM nie
proponuje swoim klientom kosmetyków profesjonalnych, czyli takich,
które charakteryzują się dużo wyższym poziomem skoncentrowania
składników i wynikającą z tego wyższą wydajności oraz skutecznością.
Ponadto profesjonalne kosmetyki ułożone są w linie, która ma komplekso-
Obecnie firma SYIS prowadzi kampanię rekrutacyjną, której celem jest
pozyskanie nowych dystrybutorów
i budowa nowych oraz rozbudowa
już istniejących struktur sprzedażowych. Poza wspomnianą już wyjątkowością samej oferty, godnym uwagi
jest fakt precyzyjnie przygotowanego planu marketingowego, według
którego pracować będą przyszli partnerzy. Najważniejsze jest to, że partnerem / konsultantką SIYS może
zostać każda osoba, nawet jeśli nie
posiada profesjonalnej wiedzy o kosmetologii. Wystarczy, że zgłosi się
do firmy i zadeklaruje chęć współpracy. Najszybciej i najprościej jest
to uczynić za pośrednictwem strony
internetowej www.syis.pl poprzez
zakładkę STREFA KONSULTANTKI.
Rejestracja nie potrwa długo. Na tej
samej podstronie wypisane są wszelkie
korzyści oraz proste zasady współpracy. Warto podkreślić, że każdy nowy
współpracownik SYIS może liczyć
na pełny pakiet szkoleniowy. – Osoby,
które nie maja wiedzy kosmetycznej
mogą ją u nas zdobyć. Gwarantujemy
zarówno szkolenia uzupełniające
wiedzę już pozyskaną, jak również
szkolenie z planu marketingowego, zabiegów, produktów i po takich
zajęciach nasi współpracownicy wie-
dzą co i jak powinni mówić, by skutecznie i właściwie przekazać stosowne informacje – zapewnia Elżbieta
Więzik, koordynator w firmie SYIS.
Godne uwagi jest to, że każdy partner / konsultantka SYIS ma prawo
do rabatu na kupowane przez siebie
produkty. Firma premiuje też polecanie swojej oferty nowym klientom,
przyjaciołom, rodzinie czy znajomym.
Za promowanie marki i produktów
każda osoba otrzymuje dodatkowe
wynagrodzenie. Firma zapewnia też
standaryzację cen, co oznacza, że ten
sam produkt z katalogu w każdym
miejscu i momencie będzie kosztował tyle samo. To bardzo uwiarygadnia
spółkę, a jej ofertę czyni jeszcze bardziej atrakcyjną. SYIS dostarcza też
swoim współpracownikom nowoczesne narzędzia internetowe, dzięki któ-
49
polski rynek MLM
w systemie rozliczeń prowizji. Każdy
dystrybutor za sprzedaż osób ze swojego pierwszego poziomu otrzymuje
10% od sumy punktów za ich sprzedaż
bezpośrednią, za sprzedaż osób z drugiego poziomu 5%, za sprzedaże osób
z kolejnych poziomów odpowiednio
4, 3 i 2%. Firma przewidziała także
dodatkowe wynagrodzenie za przekroczenie przez daną grupę sprzedażową
1000 punktów.
rym promowanie i zarabianie na tym
staje się proste i skuteczne. Budowa
struktury też nie nastręcza większych
problemów. Każda nowa osoba, którą dana konsultantka wprowadzi
do swojej struktury i dla której stanie
się Mentorem, znajdzie się na pierwszym poziomie sprzedaży tej konsultantki. Z kolei wszystkie osoby zaproszone do współpracy z SYIS przez
ludzi z pierwszego poziomu znajdą
się niejako automatycznie w poziomie
drugim i analogicznie taka sama sytuacja nastąpi na dalszych poziomach.
Dzięki temu prostemu i przejrzystemu systemowi każdy partner firmy wie
do kogo jest przypisany i kto jest przypisany do niego. Ma to duże znaczenie
przy podziale prowizji, która należy
się każdemu z partnerów prowadzących sprzedaż na swoim poziomie,
jak i tym, na których pracują stworzone wcześniej struktury. Każde 2
zł wydane w firmie SYIS, to 1 punkt
50
Firma
W branży kosmetyki profesjonalnej, zwanej też gabinetową firma
działa już od ponad dziesięciu lat.
Jest największym tego typu podmiotem w kraju, a jej główny brand,
to ACTIV. W tym czasie firma zdobyła ogromne doświadczenie w obszarze
znajomości potrzeb i oczekiwań tej
branży, a wszystkie kosmetyki, które
firma stworzyła są produktami profesjonalnymi niedostępnymi do niedawna w detalicznej sieci sprzedaży.
W swojej bazie firma ACTIV ma
ponad czterdzieści tysięcy obsłużonych klientów, na stałe obsługuje
dwieście hurtowni w całym kraju.
Firma SYIS jest niejako odłamem lub,
jak kto woli, spółką córką. Jej założyciele Iwona i Tomasz Pacholczykowie
od wielu lat pracują w świecie kosmetyków i doskonale znają ten rynek.
SYIS stanowi świetne połączenie
perfekcyjnego podejścia do szczegó-
łów i estetyki, właściciel sam precyzyjnie wybiera składy kosmetyków
i każde opakowanie, a jego małżonka nie tylko przygotowuje produkty
SYIS pod kątem estetycznym, ale
swoim doświadczeniem i kobiecym
okiem wynajduje to, czego kobiety
naprawdę potrzebują, by codziennie
czuć się piękne. Do niedawna swoje
kosmetyki państwo Pacholczykowie
sprzedawali wyłącznie w tradycyjnym
systemie dystrybucji, czyli poprzez
sieć hurtowni i gabinetów kosmetycznych. Przez to finalna cena produktu była wysoka i nie dla wszystkich
osiągalna. Wejście w system marketingu wielopoziomowego ma spowodować, że cena kosmetyków SYIS
dla odbiorcy końcowego będzie dużo
niższa, przy jednoczesnym zachowaniu wszelkich walorów tych produktów, takich jak jakość i skuteczność
działania. Powyższe argumenty oraz
fakt, że za młodą, niedawno powstałą
spółką SYIS stoi duża i doświadczona spółka, której pozycja w branży
kosmetycznej jest niekwestionowana pozwalają myśleć, że współpraca
z takim podmiotem będzie dla jego
przyszłych partnerów stabilna i bardzo opłacalna.
esej biznesowy
PUNKT PRZEŁOMOWY
Daniel Kubach
www.kubach.pl
Co sprawia, że książka staje się bestsellerem? Nieznana szerzej firma
zaczyna być marką? Dlaczego jedne
biznesy odniosą sukces, a inne nigdy
nie przekroczą pułapu przeciętności?
I co z tym wszystkim wspólnego ma
epidemia? Epidemia, o której marzą
wszyscy przedsiębiorcy.
Zjawisko punktu przełomowego wiele wspólnego ma z epidemią choroby.
Pojawiają się pierwsi zakażeni i jeśli sytuacja nie zostanie opanowana, następuje
punkt zwrotny choroby, gdzie liczba
chorych zaczyna się drastycznie mnożyć.
Podobnie jest z działalnością firmy.
Firma rozwija się w swoim tempie,
aż tu nagle strzela w górę (np. portale społecznościowe, jak GoldenLine
czy Facebook). Dopadła je epidemia
popularności. Firmy MLM, którym się
to uda – czeka sukces!
„Krytyczny moment w rozwoju epidemii, kiedy wszystko nagle się zmienia, to właśnie punkt przełomowy”*
W ujęciu biznesowym o punkcie
przełomowym mówimy wtedy, kiedy
nakłady finansowe włożone w rozwój
interesu zwrócą się i zacznie on przynosić zyski.
Podczas punktu przełomowego, firma zaczyna się rozpędzać niczym
samochód wyścigowy na torze. Łapie
dobrą przyczepność na nawierzchni
i perfekcyjnie wchodzi w zakręty.
Niestety momentu nadejścia punktu
przełomowego nie można zaplanować. Kiedy zakładamy firmę, nigdy nie
wiemy czy ten punkt w ogóle nastąpi.
Czy osiągniemy potrzebną ku temu
popularność. Firma MLM zdobywa
renomę, tak samo, jak metoda, jak
produkt, jak lider. Pewne czynniki
składają się na to, że rzeczy jakby znikąd stają się nagle popularne.
Według Malcolma Gladwella, autora
Punktu Przełomowego do wystąpienia
epidemii potrzebne są trzy składniki:
• Prawo garstki, czyli siła przekazu ustnego, który wciąż jest niezbędny by
przekonać tłumy. Żadna kampania
reklamowa nie zdziała tyle, co dobre
słowo zadowolonego klienta.
• Czynnik przyczepności. W firmie
MLM może to być seria bestsellerowych produktów lub wyjątkowo dobry
system szkoleń dla dystrybutorów. Coś
co sprawi, że do firmy będą chcieli
przechodzić liderzy, a dystrybutorom
łatwiej będzie handlować produktami.
• Siła wpływu środowiska. Człowiek
jest bardziej podatny na wpływ środowiska zewnętrznego, niż by chciał
wierzyć. Reklamując się w mediach
branżowych, biznesy network marketingu kreują swoją markę, stają się
widoczne, rozpoznawane.
Każda firma branży multi level mar-
ketingu ma szansę rozpętać epidemie.
W firmach network marketingu punkt
przełomowy osiągnęła już na pewno polska firma FM Group, czy też
Avon, Oriflame, Monavie, Novision,
Betterware i wiele innych. Wystartowały,
zaczęły być widoczne, dziś są silnymi
graczami na rynku MLM. Są też na rynku firmy, które punkt przełomowy mają
już na wyciągnięcie ręki takie jak EFG,
Lyoness czy też Unaico. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższej przyszłości
zrealizują swoje plany. Miejmy nadzieje,
że wszystko im się powiedzie. Z drugiej
strony istnieją firmy, które rozwijały się
tak dynamicznie, że w pewnym momencie dostały zadyszki. Owe firmy z nie
do końca znanych powodów opuszczać
zaczęli liderzy, a za nimi poszli dystrybutorzy. Ze względu na dobro firm nie
będziemy ich wymieniać. Zastanawiamy
się co się stało z tymi wielkimi firmami? Jakie błędy popełnili, lub czego też
nie zrobili. Są także biznesy w branży
MLM wciąż czekające na swoją wielką
chwilę. Wiele firm punkt przełomowy
ma daleko przed sobą. Znaczna część
nigdy go nie osiągnie. Pytanie dlaczego? Czy ich system nie działa, czy może
produkt jest niedostosowany do rynku?
Przyczyn może być dużo. Ważne, żeby
je jak najszybciej zdiagnozować i wprowadzić poprawki. Wejdź na ranking
firm na portalu RankingMLM i zauważ
ile istnieje firm, o których nigdy nie słyszałeś. Zadaniem tych firm jest wyjść
do ludzi z branży i pokazać się z jak najlepszej strony.
© Guido Vrola - Fotolia.com
„Epidemia ma nie jedną, ale kilka
przyczyn”
© Maksim Toome - Fotolia.com
Nie zdarza się tak aby jeden jedyny czynnik decydował o wejściu biznesu w punkt
przełomowy. Jest to zawsze i bezwzględnie zasługa wielu różnych aspektów.
51
esej biznesowy
Początki zawsze są trudne. Przy tworzeniu nowej firmy, wierzą w nią
głównie założyciele i pomysłodawcy oraz ludzie z ich otoczenia.
Menadżerowie ufają natomiast kompetencjom i doświadczeniu właścicieli.
Pracownicy nie wiedzą jakie są szanse
na to czy firma przetrwa, czy upadnie,
czy też odniesie prędki sukces. Nowa
firma ma trudniej. Nie jest znana,
nie jest lubiana, nie posiada renomy,
niewiele osób o niej wie. Są to istotne
przeszkody. Powinna przygotować plan
promocji marki.
Młodej firmie towarzyszy ogólny brak
zaufania. Jeśli udowodni, że potrafi
być dynamiczna, kreatywna, skuteczna, to i wielcy sceptycy w końcu się
do niej przekonają. Taka firma przyciąga wtedy osoby wyczulone na nowinki
– innowatorów. Morale pracowników
i współpracowników wzrastają wtedy,
kiedy interes zaczyna osiągać sukcesy
na rynku. Pracowników cieszą sukcesy firmy, gdyż mogą czuć się za nie
współodpowiedzialni.
„Epidemie społeczne(…) zaczynają się od działań garstki wyjątkowych ludzi(…) kontakty towarzyskie, chęć działania, wiedza i wpływ
w środowisku”
Kiedy firma ma zdrowe podstawy, tzn. dobry produkt, dobry plan
kariery (plan marketingowy), system
zarządzania oraz dopisuje jej szczęście, wtedy następuje, po pewnym
czasie, punkt przełomowy. Firma
rozpędza się, rozwija organicznie,
aż osiąga krytyczny punkt, w najlepszym dla niej pojęciu. Znaczy to,
że zaufała jej odpowiednia ilość osób,
klientów. Pracownicy i współpracownicy uwierzyli ideom firmy. Firma stała
się trendy, jest na fali. Podobnie surfer
na wodzie czeka na odpowiednią falę,
by się w niej zanurzyć. Również firma
powinna wyczekiwać tego momentu
i dać się ponieść fali sukcesu.
„Niewielka zmiana może wywołać
potężny efekt”
Identycz nie w wojsku, gdy nad
podupadłą armią zwierzchnictwo
przejmuje utytułowany generał;
ich odwaga i wiara w zwycięstwo
natychmiast rośnie, choćby przywódca nie zrobił jeszcze żadnego
ruchu, nie wypowiedział ni jednego
słowa. Świadomość dobrej nowiny, niesie za sobą gorliwość i gotowość do wielkich czynów. W ludzi
wstępuje moc sprawca, za pomocą
której mogą pracować ciężej, lepiej,
wydajniej. Ludzie kiedyś wierzyli
w bohaterów, teraz wierzą w liderów. Ludzie szukają liderów i podążają za nimi.
© Aaron Amat - Fotolia.com
Bardzo podobna psychiczna zależność
obserwowana jest w wojsku, w czasie
wojny. Gdy armia odnosi sukcesy nad
przeciwnikiem jej morale rośnie, staje
się silniejsza, mocniejsza. Kiedy przegrywają, wycofują się, ich morale spada, stają się mniej skuteczni lub nawet
poddają się.
Podobnie w firmie. Gdy pracownicy są odpowiednio wynagradzani za
pracę – ich efektywność rośnie, kiedy
tnie im się pensje – stają się rozżaleni,
mają mniejszą motywację do wykonywania swojej pracy solidnie. Ludzie
w takim wypadku zaczynają mieć
obawy. Stawiają sobie pytania; czy
firma ma problemy? Czy szykują się
zwolnienia? Zaczynają szukać innej
pracy, a żołnierze nierzadko dezerterują. Kiedy w korporacji, firmie MLM,
pojawia się charyzmatyczny lider, który w swoim dorobku ma istotne sukcesy i zaczyna współpracować z firmą,
wtedy też samopoczucie pracowników
firmy wzrastają. Skoro osoba tak znana, rozpoznawalna, utalentowana ma
nimi dowodzić, to znaczy, że sukces
jest bliski. A samo pozytywne nastawienie, znaczy nierzadko tyle, co sam
sukces.
© EpicStockMedia - Fotolia.com
Punktów przełomowych może być
w życiu firmy więcej niż jeden.
Tak jak epidemia grypy może wystąpić kilka razy w ciągu kilkudziesięciu lat. Firmę po okresach wzrostu,
może dopaść stagnacja lub wręcz
spadek dochodów. Jeśli firma będzie
dobrze zdyscyplinowana i zarządzana, to może z powrotem wejść
na właściwy tor, który da jej potrzebnego do wzrostu obrotów kopa. Czy
to przez wprowadzenie nowego
produktu, czy też unowocześnienie technologii produkcji, wymianę
kadr, zmianę branży usług, zainwestowanie w kampanię reklamową,
medialną; firma może w ten sposób
wywołać następny i kolejne punkty
przełomowe.
Firma na fali kryzysu ma kilka wyjść.
Może ogłosić bankructwo, sprzedać
interes lub próbować z powrotem
wrócić do gry. W takim momencie
należy zastanowić się nad przyczynami zaistniałej sytuacji. Czy jest to wina
nieudolności kierownictwa, braku
wyników współpracowników, złych
recenzji produktów; czy też aktualnej
sytuacji na rynku - wina przyczyn niezależnych od przedsiębiorcy. Właściciel
52
53
esej biznesowy
może zatrudnić eksperta, coucha, lub
wymienić prezesa w firmie, jeśli obecnemu brak odpowiednich kwalifikacji.
Osiągamy punkt przełomowy! Ale
co dalej?
W biznesie MLM i każdym innym
jest trochę jak w miłości; i bynajmniej chodzi tu o aspekt romantyczny. Mówi się, że nie sztuką jest znaleźć osobę do kochania, sztuką jest
związek utrzymać. Metaforycznie
o interesach i punkcie przełomowym. Jak utrzymać dobrą passę i nie
wypaść z toru? Oto kilka praktycznych wskazówek:
W Polsce mamy sporo firm, które wciąż
czekają na swój punkt przełomowy.
Co jednak z tymi, którzy od wielu lat
powoli, powoli rosną, nie zmieniając
znacznie statystyk w żadną stronę?
Te firmy nigdy nie osiągną punktu
przełomowego. Pogrążyły się w stabilności, niechęci do zmian; nie ufają
innowacyjnym rozwiązaniom. Stawiają
na stare, sprawdzone rozwiązania, które nigdy nie zaowocują biznesowym
zwycięstwem, a jedynie pozwolą wieść,
na pozór, bezpieczny interes.
Firmy, które same nie potrafią ocenić
w jakim punkcie obecnie się znajdu-
Pamiętaj, każda firma ma realną szansę na osiągnięcie punktu przełomowego; i to nie jednego ale kilku! Wiele
firm, które już mają go za sobą – jest
w stanie znów wzbić się na wyżyny.
Życzę Ci aby twoja firma osiągnęła
punkt przełomowy. Zrób wszystko
aby to się stało jak najszybciej.
© dacasdo - Fotolia.com
• Bacznie obserwować rynek i odpowiadać na potrzeby konsumentów
• Dostosowywać się aby być stale konkurencyjnym i innowacyjnym
• Porównywać się z konkurencją.
Zadawać sobie pytania, czy nasze płace są odpowiednie? Systemy motywacyjne spełniają swoje zadania?
• Dbać o widoczność firmy aby stale
była rozpoznawalna, dynamiczna,
poważana wśród dystrybutorów.
• Dystrybutor jest najbardziej racjonalnym przedsiębiorca. Kiedy dystrybutorzy odchodzą – firma traci.
Skontaktuj się, jeśli chcesz dowiedzieć się
czegoś więcej o punkcie przełomowym
i tego, jak wprowadzić swoją firmę na tor
szybszej jazdy biznesowej. Napisz na maila Pani Prezes naszego wydawnictwa [email protected]
i umów się na spotkanie.
Przedsiębiorcom, którym w przypływie sukcesu firmy, zaczynają śnić się
złote góry, proponujemy zimny prysznic i równie zimną kalkulację zysków
oraz strat. Najgorsze, co możesz zrobić, to spocząć na laurach. Chwilowe
odprężenie jest potrzebne każdemu,
nie powinno jednak uśpić biznesowego instynktu.
54
ją lub mają wątpliwości, co do swojej
drogi w dążeniu do punktu przełomowego, mogą zgłosić się do portalu
Ranking MLM, aby skorzystać z konsultacji udzielanych przez specjalistów!
*Cytaty za Punkt Przełomowy, Malcolm
Gladwell, Wydawnictwo Znak, Kraków
2009.
© bertys30 - Fotolia.com
„Przekaz ustny jest dzisiaj najskuteczniejszym instrumentem komunikacji marketingowej – jedynym,
na który większość konsumentów
jeszcze reaguje”
starcie tytanów
© Sergey Peterman - Fotolia.com
STARCIE
TYTANÓW
Marlena Mendelewska
vs.
Magda Szewczuk
Opracowanie: Maciej Kozubik, Marek Łuszczki
Przedstawiamy wam odświeżoną i jeszcze bardziej atrakcyjną, nową rubrykę Managera MLM – Starcie Tytanów.
Bohaterkom pojedynku, bo tym razem są to dwie kobiety, przedstawiliśmy kilka trudnych zadań, postawiliśmy też szereg
pytań, na które każda z uczestniczek starcia odpowiedziała według własnego uznania, świadomości i wiedzy. Dzięki temu
poznacie bliżej dwie wybitne liderki polskiego Multi Level Marketingu, przekonacie się co myślą o wielu ważnych sprawach
i jak budują renomę branży. Jesteśmy przekonani, że lipcowe Starcie Tytanów zrobi na was wrażenie i pomoże w odpowiedzi
na nurtujące was samych istotne kwestie związane z codzienną działalnością. Zapraszamy do lektury!
Marlena Mendelewska (Agrabla)
Część 1: Dopisz własny ciąg dalszy!
Wybrałam Multi Level Marketing, ponieważ...
Przeraziła mnie idea etatu i przeświadczenie, że „nic się
do emerytury nie zmieni”. Czułam się młoda, a miałam
przeświadczenie, że z pracą na etat każdy dzień mojego dalszego życia jest już z góry zaplanowany: co roku tyle samo
dni wykłóconego urlopu, z góry ustalona drabina awansu,
poniżające prośby o podwyżkę… Chciałam mieć kontrolę
nad życiem i nad tym co robię, a także ile za to zarabiam.
MLM pokazał mi, że to nie były pobożne życzenia – tak
faktycznie można żyć.
MLM jest dla mnie...
Alternatywną ścieżką życia i pracy, na której mam władzę
nad tym, co się w moim życiu dzieje.
W naszej branży walczę o / z ....
Tym złośliwym głosikiem, który mówi, że to jest zbyt piękne,
by mogło trwać wieczne. Wiem, że jeśli choć na moment
w to uwierzę – stracę równowagę, a tym samym całą energię,
która ciągnie mnie ku górze.
Chcę pozyskiwać do współpracy...
Osoby, które chcą mieć kontrolę nad własnym życiem.
55
starcie tytanów
© Artem Furman - Fotolia.com
Wszystkiego innego można się nauczyć, można wypracować – jednak potrzeba zmian musi narodzić się w człowieku sama. Jeśli ktoś już ją czuje i jest gotowy pracować, by
zmiana stała się rzeczywistością – jest gotowy do wejścia
w MLM.
Nie zgadzam się, aby w branży zdarzały się...
Po co pisać o czymś, z czym się nie zgadzam? Powtórzyłabym
tylko kłamstwo, które (zgodnie z powiedzeniem) mogłoby
się stać przez to prawdą.
Ważni są dla mnie ludzie, którzy...
Wszyscy ludzie są ważni. Są tylko osoby, z którymi jestem
mniej lub bardziej związana, ale wszyscy mają taką samą
wartość.
Osiągnęłam swój sukces dzięki...
... zastosowaniu prostej zasady: określiłam cel, wyznaczyłam
drogę i nie schodziłam z niej zbyt często. Miałam też niebywałe szczęście poznać fantastycznych ludzi, ale to chyba
wszystko się ze sobą łączy – gdybym nie postawiła pierwszego kroku na wyznaczonej drodze, nigdy bym tych ludzi
nie spotkała.
Dzięki MLM mogę...
Jeszcze wszystko zmienić. Mogę kreować swoje życie, pomagać innym zmieniać ich życie. Mogę stawiać śmiałe plany i je
realizować. Mogę… no właśnie J Mogę wszystko i nie jestem
niczym ograniczona.
Praca w MLM nie pozwala mi na...
Bierne siedzenie i patrzenie się, co przyniesie mi los. Nie
pozwala mi na wyłączenie świadomości i zapomnienie
o tym, co chcę osiągnąć.
W życiu ważne jest dla mnie...
… to, by ciągle się rozwijać i poznawać ludzi.
W pracy zawodowej dbam o ...
… to, by pamiętać o priorytetach. Tak łatwo czasem dać się
pochłonąć przez całą masę drobnostek, które rozpychają się
56
tak, że brakuje miejsca na sprawy ważne.
Z polskiego Multi Level Marketingu chciałabym wyeliminować ...
Zachwyt nad tym, co zagraniczne. Chciałabym, aby polski
MLM był ostoją polskiej gospodarki. Mamy świetne produkty, mądrych ludzi i fantastyczne systemy. Warto aby te wartości pozostały w naszym kraju i aby je wspierać.
Imponuje mi ...
Uparta wiara w realizację postawionych celów. Taka, która
nie boi się krytyki i która nie jest zależna od tego, co się
dzieje dookoła.
W swojej pracy najbardziej lubię ....
Widzieć, jak moi partnerzy świętują swoje sukcesy. A także
świadomość, że razem z tymi ludźmi zmieniam nasz kraj:
mentalnie i gospodarczo.
Nie znoszę w swojej pracy ...
Ścieranie się z kompleksem polskości, brakiem wiary w siebie i częstym przekonaniem, że dobre rozwiązania pochodzą tylko z zagranicy. Jeśli chcemy mieć władzę nad swoim
życiem i tym, co się dzieje wokół nas – musimy przestać
oddawać innym władzę nad nami.
Część 2: Odpowiedz na pytania!
Jaki masz przepis na sukces?
Wystarczy chcieć. Jeśli chcesz (i wiesz dokładnie co) to znajdziesz sposób, znajdziesz też drogę. Jeśli chcesz - działasz.
Jeśli działasz to już jest sukces. Warto też przestać myśleć
tylko i wyłącznie w kategoriach „ja”, bo wbrew pozorom
sukces każdego z nas zależy od sukcesu naszego sąsiada/
przyjaciela.
Na co trzeba zwracać szczególna uwagę, prowadząc własny biznes?
starcie tytanów
Na szczerość i uczciwość relacji z partnerami biznesowymi.
Tylko uczciwy biznes ma szansę przetrwać wiele lat, a mnie
tylko taki biznes interesuje.
mówi się dużo o piramidach, a o MLM prawie w ogóle. Tak
więc ludzie porównują MLM do jedynej znanej im z mediów
sprawy.
Czego należy się wystrzegać w MLM?
Bierności – zarówno w działaniu, jak i w myśleniu. Żaden
lider MLM nie może myśleć za Ciebie i żaden nie będzie
za Ciebie działał i pracował. Owszem – możesz się uczyć,
szukać sprawdzonych ścieżek. Jednak ocena sytuacji i podejmowanie decyzji należy tylko i wyłącznie do Ciebie. To Twój
biznes, to Twoje życie. I to jest wspaniałe.
Dokąd zmierza polski MLM?
Tam, gdzie go zabierzemy. Możemy nadal odwalać czarną robotę za zachód i promować (często marnej jakości) zachodnie produkty, rozkręcając rynki zachodnie.
Możemy też swoją energię wykorzystać do wspierania
rozwoju „naszego podwórka”. Ja pracuję nad realizacją
tego drugiego.
Skąd bierze się legenda, że w MLM nic nie trzeba robić,
żeby zarobić? Czy taka legenda może skutkować?
Smutna pozostałość po nieuczciwych MLM. I faktycznie –
Ci, którzy to powtarzają zarabiają szybko i później szybko
uciekają, by żadna z oszukanych osób nie dochodziła swoich
praw.
MLM to biznes, który trzeba traktować poważnie. Jeśli
chcesz tutaj osiągnąć sukces – musisz na samym początku
dać wiele z siebie (jak w każdym sukcesie). Później przyjdzie czas, kiedy przy mniejszym wysiłku będziesz zarabiał
więcej. Jednak jeśli od razu przyjdziesz z przeświadczeniem,
że „zrobi się samo” – nic nie zyskasz.
Dokąd Ty podążasz?
Do niezależności. Jeśli jednym słowem miałabym opisać swój
cel życiowy, zawarłby się on właśnie w słowie „niezależność”.
Jak skutecznie zadbać o dobre imię i opinię o branży?
Promując uczciwych liderów i uczciwe firmy. Wspaniale by
było, by także media zauważyły, że MLM to nie są jakieś
nowe „wymysły”, tylko metoda na biznes, która funkcjonuje
już od wielu lat.
Przeważnie, jak opowiadam znajomym o tym, czym się zajmuję – widzę u nich niedowierzanie. To zupełnie jest poza
wpajanym nam od zawsze schematem: „skończyć szkołę,
znaleźć bezpieczny etat”. Na prezentację przychodzą ludzie,
którzy już mniej więcej wiedzą, czego się spodziewać. Jednak
te rozmowy ze znajomymi uświadamiają mi, jak niewielka
jest świadomość MLM wśród Polaków. Sama zanim zaczęłam szukać nowej drogi, nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak MLM.
My naprawdę nie musimy walczyć ze złą opinią o MLM,
bo większość Polaków (wg mnie) nie ma żadnej opinii
na ten temat. Musimy walczyć o to, by była większa
świadomość tego, czym jest MLM i jak działa. Jeśli tak
będzie – coraz mniej ludzi będzie się nabierać na nieuczciwe praktyki, bo będzie po prostu świadoma, jak
powinno być.
Tak – wiele osób myli MLM z piramidą finansową. Jednak
nie dlatego, że zostali oni oszukani, ale dlatego że w mediach
Co to znaczy wolność, w tym wolność finansowa dla
Ciebie?
To możliwość realizowania siebie, swoich pasji i marzeń
z pełną świadomością, że na stać nas na to (zarówno finansowo, jak i mentalnie).
Co powiedziałabyś tym, którzy się na MLM przejechali
lub nim rozczarowali?
Powiedziałabym, że bardzo im współczuję, bo to znaczy,
ze trafili na nieodpowiednich ludzi w nieodpowiednim
czasie. Jednak żeby zawsze pamiętali, czego dzięki temu się
nauczyli, bo to im pomoże w przyszłości. W końcu turysta raz oszukany przez biuro turystyczne, nie rezygnuje
już na zawsze z wycieczek lecz sprawdza następne bardziej
dokładnie. Uczciwa firma przejdzie taki test.
Nasza bohaterka o sobie:
Kiedyś mocno wierzyłam, że trzeba skończyć studia i znaleźć
bezpieczny etat. Szybko okazało się, że nie są to moje marzenia, a rzekomo bezpieczny etat nie daje satysfakcji. Dlatego
zaczęłam szukać alternatyw. Takim sposobem odnalazłam
swoje miejsce w marketingu sieciowym. Pracuję i rozwijam
się z firmą Agrabla. W końcu wiem, że jestem na właściwej
drodze.
© satori - Fotolia.com
Jak walczyć z mitami MLM?
Prawdą. Jeśli ktoś chce wierzyć w mity – będzie w nie wierzył. Ale jeśli upartemu robieniu „dobrej pracy” w MLM
zasiejemy w ludziach chęć sprawdzenia, co jest prawdą,
a co nie – mamy szansę na zmiany.
Na początku swojej drogi w MLM bardzo mnie denerwowały wszelkie nieuczciwe chwyty w MLM. Miałam
ochotę pokazywać palcem i krzyczeć „patrzcie – oszust”.
Szybko jednak doszłam do wniosku, że nie mam ani czasu,
ani ochoty poświęcać oszustom choćby minuty z mojego
życia. Dodatkowo – pokazując ich palcem, robiłam im
darmową reklamę (jak z zakazywaniem oglądania filmu).
Dlatego lepiej jest nie mówić, nie promować i po prostu
robić swoje.
Kiedy zamierzasz przestać pracować i czy w ogóle masz
taki zamiar?
Nie, nie zamierzam przestać pracować. Kocham rozwój,
lubię to, co robię i chcę to robić jak najdłużej. Jedyne co planuję to zmienić nieco czas i formę pracy. Planuję w przyszłości nadal działać, choć nieco inaczej.
57
starcie tytanów
że można osiągnąć wszystko, jeśli naprawdę się tego chce.
W pracy zawodowej dbam o...
…podnoszenie kwalifikacji swoich oraz ludzi, z którymi współpracuję. Korzystam z wiedzy osób, które mają
doświadczenie i sukcesy, czyli czytam, słucham, notuję
i wykorzystuję te wskazówki w praktyce, bo zdaję sobie
sprawę z tego, że świat nie płaci za to, co wiem, tylko za to,
jak wykorzystam tę wiedzę.
Z polskiego Multi Level Marketingu chciałabym
wyeliminować...
…nieetycznie działające firmy, które psują wizerunek całej
branży.
Imponuje mi…
…każdy człowiek, który walczy ze swoimi słabościami
w dążeniu do celu.
W swojej pracy najbardziej lubię…
…to, że każdy dzień może wyglądać inaczej.
Nie znoszę momentów, w których…
…muszę ludziom odmawiać, bo nie mam już wolnych terminów w swoim kalendarzu.
Część 2: Odpowiedz na pytania!
Magda Szewczuk (Betterware)
Część 1: Dopisz własny ciąg dalszy!
Wybrałam Multi Level Marketing, ponieważ…
…lubię ludzi, a ten biznes opiera się na kontaktach z nimi.
MLM jest dla mnie...
…stylem życia, który pozwala mi na niezależność i realizację
marzeń swoich i ludzi, z którymi współpracuję.
W naszej branży walczę o/z…
…ogólnym pesymizmem i przekonaniem o kryzysie
w naszym kraju oraz z brakiem pewności siebie, który bardzo często hamuje rozwój ludzi.
Chcę pozyskiwać do współpracy...
…ludzi ambitnych, kreatywnych, uczciwych, ludzi, którzy
chcą od życia czegoś więcej, ludzi, którzy mają marzenia
i odwagę, by je spełniać, ale również takich, którzy po prostu
chcą oszczędzać, kupując dla siebie.
Nie zgadzam się, aby w branży zdarzały się…
…firmy działające nieuczciwie, nieetycznie, piramidy finansowe; wszystko, co wpływa na negatywny wizerunek branży.
Ważni są dla mnie ludzie…
…którzy są wokół mnie.
Osiągnęłam sukces dzięki…
…swojej determinacji, konsekwentnej pracy i ludziom, których poznałam.
Dzięki MLM mogę…
…realizować się, pomagając innym na ich drodze do sukcesu.
Praca w MLM nie pozwala mi…
na nudę.
W życiu ważni są dla mnie ludzie, którzy...
…są pozytywne nastawieni w każdej dziedzinie i wierzą w to,
58
Jaki jest Twój przepis na sukces?
Przepis na sukces wg mnie jest naprawdę prosty:
CEL + DZIAŁANIE + KONSEKWENCJA + ENTUZJAZM
+ WIEDZA = SUKCES. Cel jest podstawą działań na każdej płaszczyźnie naszego życia. To niesamowite narzędzie, które pozwoli Ci podążać we właściwym kierunku.
Gdy wiesz, co pragniesz osiągnąć, wiesz jednocześnie,
na czym musisz się skupić, jakie działania podjąć. Gdy
chcesz osiągnąć swój główny cel, nazywany też celem długoterminowym (perspektywa 3 - 5 lat), musisz podzielić
go na mniejsze cele zwane krótko- i średnioterminowymi
(miesiąc, kwartał, rok). To konieczne w procesie osiągania wszelkich zamierzeń. Każdy mały cel przybliża Cię
do tego dużego. Nie można z miesiąca na miesiąc stać
się niezależnym finansowo, schudnąć 15 kg, nauczyć się
obcego języka, zwiedzić całego świata... Wszystko wymaga czasu, pracy i zaangażowania. Możliwości, jakie daje
Ci marketing sieciowy, pomogą Ci zrealizować Twoje
cele. Musisz tylko poświęcić czas na określone działania, które każdego dnia będą przybliżać Cię do spełnienia marzeń opatrzonych datą realizacji. Jak powiedział
Thomas Edison: „Sukces przychodzi jedynie do tych, którzy działają, podczas gdy pozostali oczekują jego nadejścia”. Masz cel, wiesz, co pomoże Ci go zrealizować, teraz
musisz jeszcze zacząć działać. Jeśli chcesz odnieść sukces,
przygotuj się na ciężką pracę. Przegrani zawsze przypisują sukces innych szczęściu. Wygrani - ciężkiej pracy.
Nastaw się na konsekwentną i ciężką pracę. Zaufaj mi –
jeśli wytrwasz i dopniesz swego, to nawet jeśli osiągnięcie
celu zajęło Ci kilka lat, przekonasz się, że było warto. Nie
rezygnuj z celu tylko dlatego, że jego osiągnięcie wymaga
czasu. Czas i tak płynie...
Istotną rolę odgrywa również Twój entuzjazm i pozytywne nastawienie. Musisz działać z entuzjazmem,
bo tylko wtedy pociągniesz za sobą ludzi. Pozytywna
energia jest gwarancją sukcesu. Wszystko, co czynisz,
czyń z entuzjazmem, uśmiechem na twarzy i poczuciem, że musi się udać. Jeśli coś robisz, zawsze zakładaj
pozytywny efekt. Bo jeśli już na starcie założysz, że się
nie uda, szkoda Twojego czasu i energii na to zadanie.
starcie tytanów
Na co trzeba zwracać szczególną
uwagę, prowadząc własny biznes?
Prowadząc własny biznes, pamiętaj
o swoich współpracownikach i klientach, bo każdy biznes robi się z ludźmi,
dzięki ludziom i dla ludzi.
Czego należy się wystrzegać w MLM?
Myślę, że istotnym problemem jest
działalność w kilku firmach jednocześnie. Jeśli chcesz zarabiać pieniądze i odnosić sukcesy, to pamiętaj, by
się nie rozpraszać: czytaj – nie działaj w kilku firmach naraz. Jeśli chcesz
odnieść sukces w MLM, musisz być
wiarygodny. Jak chcesz zbudować
swój wizerunek, jeśli proponujesz różne firmy, możliwości, produkty? Brak
zaufania wobec Ciebie sprawi, że nie
znajdziesz wokół siebie ludzi, którzy będą chcieli skorzystać z Twojej
oferty.
Skąd bierze się legenda, że w MLM
nic nie trzeba robić, żeby zarobić?
Czy taka legenda może skutkować?
Zgadzam się, to prawdziwa legenda. Według mnie winę za jej rozpowszechnienie ponosi nierzetelność
firm i wielu liderów. Legenda ta sprawia, że ludzie, którzy nie znają realiów, skuszą się na daną propozycję.
Jednak takie działanie jest bardzo
© photoCD - Fotolia.com
Wszystko, co robisz, rób z pasją
i zachwytem. Twoje umiejętności
są niezbędnym elementem sukcesu.
Nie wierz w bajki typu: „Marketing
sieciowy to bardzo proste zajęcie,
którego nauczysz się podczas jednego czy dwóch szkoleń”. Zdobywanie
potrzebnej wiedzy wymaga czasu. Nie
nauczysz się skutecznej komunikacji,
prowadzenia rozmów telefonicznych
i rekrutacyjnych, prezentacji firmy,
planu czy produktów, motywowania
siebie i innych, zarządzania swoim
czasem, ustalania celów podczas
jednego szkolenia . Z doby wanie
potrzebnej wiedzy wymaga czasu.
Na drodze do sukcesu nie do przecenienia jest odpowiedzialność, jaką
bierzesz za swoje życie. Kiedy jesteś
odpowiedzialny, nie szukasz wymówek. Przestajesz obwiniać innych,
wiesz, że rezultaty zależą od Ciebie.
To Ty podejmujesz wszystkie decyzje. Możesz mieć to, co miałeś do tej
pory, albo zacząć zdobywać wszystko,
o czym dotychczas tylko marzyłeś.
59
starcie tytanów
Jak walczyć z mitami MLM?
Mity powstają szybciej, niż udaje się z nimi walczyć.
Uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest skupienie się
na swoich działaniach. Praca z ludźmi, którzy naprawdę chcą działać, a nie wydaje im się tylko, że chcieliby.
Konsekwentne dążenie do swoich celów i osiąganie ich,
co będzie potwierdzeniem, że mity są jak krasnoludki
z bajek: opowiada się o nich, ale tak naprawdę nikt ich nigdy
nie widział.
Jak skutecznie zadbać o dobre imię i opinię o branży?
Być przykładem dla swoich ludzi, działać etycznie i oczywiście współpracować z firmą, która jest rzetelnym partnerem
biznesowym. Każdy z nas buduje wizerunek branży i wystarczy, jeśli będziemy pokazywać innym swoją postawą, jak
naprawdę wygląda polski MLM.
Dokąd zmierza polski MLM?
Według mnie MLM w ciągu najbliższych lat powróci do korzeni. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego,
że obecnie jesteśmy zafascynowani nowymi technologiami, które pomagają nam w rozwoju biznesu. Doceniam je
i również wykorzystuję, ale ten biznes opiera się przede
wszystkim na relacjach. W MLM zawsze najważniejszy
był kontakt osobisty, który prowadził do budowania więzi międzyludzkich. Według mnie o wiele trudniej buduje
się te relacje przez obraz na ekranie czy głos w najnowszym smartfonie.
Oczywiście, wykorzystanie najnowszych technologii w komunikacji przyniosło wiele dobrego, m.in.:
popularyzację branży, łatwiejszy dostęp do informacji,
możliwość kontaktowania się z ludźmi z całego kraju,
a nawet świata. Budowanie struktur może następować
bardzo szybko, ale brak relacji powoduje, że znikają one
równie szybko. Po zachłyśnięciu się nowymi technologiami, zdobywaniem kontaktów przez Internet, ludzie
wrócą do spotkań, wrócą do bezpośredniego kontaktu
z drugim człowiekiem. Klient będzie chciał spotkać się
ze sprzedawcą, by zdobyć informację o produkcie czy
usługach , którymi będzie zainteresowany. Kupi, gdy
pojawi się zaufanie, a zaufanie pojawi się w momencie
tworzenia osobistych relacji. Chcąc budować stabilny
biznes, sponsor lub lider również postawią na kontakty
osobiste, wiedząc, że to jest podstawa tej branży.
Dokąd podążasz?
Podążam konsekwentnie w kierunku swoich celów.
Kiedy zamierzasz przestać pracować i czy w ogóle masz
taki zamiar?
60
Wydaje mi się, że trzeba tutaj rozgraniczyć pracę, która umożliwia nam zaspokojenia wszystkich potrzeb, czyli
tych podstawowych i tych wyższego rzędu, oraz pracę, która
daje nam satysfakcję i tak naprawdę staje się naszą pasją.
Praca w MLM jest dla mnie nie tylko możliwością zarabiania pieniędzy i zaspokajania potrzeb, ale przede wszystkim
moim stylem życia. Planuję w ciągu dwóch lat wprowadzić
4-godzinny tydzień pracy, ale w tej chwili myślę, że zupełnie
nie będę chciała przestać pracować, bo to, co robię, daje mi
dużo radości.
Co to znaczy wolność, w tym wolność finansowa?
Jak powiedział George Bernard Shaw „Wolność oznacza
odpowiedzialność. A to jest właśnie to, czego większość
ludzi się obawia”.
Zawsze marzyłam o tym, by nie zastanawiać się, czy stać
mnie na coś, nie chciałam dokonywać ciągłych wyborów,
tylko robić wszystko, na co mam ochotę, nie martwić się
o jutro. To jest dla mnie wolność finansowa.
Co powiedziałabyś tym, którzy się na MLM przejechali
lub nim rozczarowali?
Żeby przeanalizowali przyczyny tego stanu rzeczy, podchodząc uczciwie do siebie samych. Przyczyny mogły być
dwie: związali się z niewłaściwą firmą i ludźmi, którzy
opowiadali o tym, jak łatwo można tu odnieść sukces,
uwierzyli, że nie trzeba pracować, by zarobić, lub sami
nie zrobili nic, by się udało. Może to nie był właściwy
czas, ludzie i firma. Może trzeba dać sobie szansę i przekonać się, że warto! Działam w tej branży ponad dziesięć
lat i proszę mi wierzyć, że ludzie, którzy wiedzą, czego
chcą, są gotowi na konsekwentną pracę i otwarci na wiedzę, będą słuchali ludzi, którzy są prawdziwymi ekspertami w tej branży. Wykorzystując w swoich działaniach
wskazówki praktyków biznesu, za którymi stoi wiedza,
doświadczenie i sukces, mogą osiągnąć wszystko, czego
tylko zapragną. Chcesz być jednym z nich?
Nasz bohaterka o sobie:
Przygodę z MLM rozpoczęłam w wieku 17-tu lat. Na początku nie wierzyłam w system, zajmowałam się tylko sprzedażą.
Jednak z czasem odkryłam możliwości, jakie daje marketing
wielopoziomowy i rozpoczęłam budowę struktury. Na bazie
własnych doświadczeń, jak i doświadczeń swoich współpracowników napisałam „26 historii sukcesu + jedna. Jak
odnieść sukces w marketingu sieciowym”. Publikacja ta zawiera zarówno moje własne historie życiowe, jak i historie moich
liderów, a także wiele praktycznych wskazówek dotyczących
działania w MLM.
© Andres Rodriguez - Fotolia.com
krótkowzroczne, bo ludzie przyciągnięci w ten sposób
szybko się zrażą i odejdą, gdy nie zobaczą dużych pieniędzy. Świadomość, że zostali oszukani, zostanie na długo.
W tym biznesie możliwości są naprawdę nieograniczone,
jeśli tylko wystarczy nam determinacji. Determinacja pojawia się w momencie, kiedy naprawdę zależy nam na czymś,
czyli wracamy do korzeni – trzeba zacząć od ustalenia
celu! Prowadząc spotkania rekrutacyjne, zawsze stawiam
sprawę jasno: „Jeśli chcesz zarabiać, masz nieograniczone
możliwości, ale musisz nastawić się na pracę”. To biznes
naprawdę wyjątkowy, ale jak w każdym biznesie, trzeba się
zaangażować, by coś osiągnąć.
analizy i komentarze
Z czym mają problem nowe,
powstające firmy MLM?
Daniel Kubach – www.kubach.pl
W 2011 roku o 40 tys. spadła liczba firm w porównaniu z rokiem poprzednim. Wyrejestrowanych zostało w ubiegłym roku
383,6 tys. podmiotów. Większość z nich po prostu nie dała rady utrzymać się na coraz trudniejszym rynku, a tylko nieco
ponad 72 tys. zniknęło w ramach czyszczenia statystyk.
Problem tworzy się na początku drogi. Zakładane są firmy, które nie mają szans zarabiać pieniędzy, są niewydolne.
Doskonale widać to na wciąż mnożących się portalach internetowych, które mają bardzo ładną grafikę, ciekawe treści,
natomiast brakuje im samej koncepcji zarabiania pieniędzy.
Zadając pytanie pomysłodawcy – skąd weźmie fundusze
na utrzymywanie takiej strony, często odpowiedź brzmi,
że z samych reklam, zaś formą promowania jest najdroższy sposób, czyli Google Adwords. Prawda jest jednak taka,
iż portale nie żyją już z reklam na takim poziomie, jak mogło
to się udać jeszcze jakiś czas temu. Wyjątkiem może być międzynarodowy, globalny portal, który żąda rentownych dla
siebie stawek za emisję reklamy. Czyli aby stworzyć portal
internetowy najpierw musi pojawić się pomysł jak zarobić,
a nie jak stworzyć coś estetycznie atrakcyjnego.
Wśród wielu dobrych i dynamicznych firm MLM powstają też takie, które z założenia nie mają szans przetrwać.
Wyglądają obiecująco, mają spójną stronę internetową,
dobry marketing. Jednakże kiedy przyglądamy się bliżej,
okazuje się, że ten produkt nie jest w stanie się sprzedać
na szeroką skalę. Od początku nie ma szans stać się produktem międzynarodowym, co w konsekwencji prowadzi
do upadku danej firmy. Przedsiębiorstwa, które produkują
jedynie na rynek lokalny, ponoszą ryzyko dystrybucyjne
i utrudniają sobie rozwój.
Zanim zatem otworzysz własną firmę, zastanów się najpierw
na czym będzie ona zarabiać. W jaki sposób będzie generować swoje przychody i jakie będzie miała koszty. Pamiętaj,
że przede wszystkim musisz mieć produkt atrakcyjny dla
klienta, twoja marka musi być sexy. Jeśli nie masz tego cze-
goś do zaoferowania, to będziesz
jednym z wielu produkujących to,
co istnieje już na rynku. Nie jesteś
konkurencyjny - co za tym idzie masz małą szansę na osiągnięcie
sukcesu.
Jakie problemy mogą mieć przedsiębiorstwa rozpoczynające swoją
działalność?
Przede wszystkim mają problem z pieniędzmi, czyli z dostępem do kapitału. Jest on ważny
w początkowym etapie, ponieważ niewielu przedsiębiorców ma
własne fundusze na starcie. Jako
rozpoczynający przedsiębiorca
musisz zadać sobie pytanie, czy
chcesz pozyskać inwestora, czy
chcesz skorzystać z dotacji unijnej, czy masz kapitał własny,
czy może wolisz posłużyć się kredytem.
Takim wspomnianym inwestorem może stać się np. anioł
biznesu. Jest to doskonałe rozwiązanie, bo dostajesz nie tylko
kapitał, ale jednocześnie uzyskujesz nieprzeceniony dostęp
do praktycznej wiedzy, dostęp do know how i do szerokich
kontaktów współpracującego z Tobą anioła biznesu. Ogólnie
masz większe szanse odniesienia sukcesu. Jednak z drugiej
strony należy pamiętać, że najtrudniej jest go pozyskać.
Anioł biznesu zwróci uwagę na kilka elementów: czy już
osiągnąłeś sukces? Czy kiedyś zbankrutowałeś? Również
będzie zwracał uwagę - nie tylko na to jaki masz pomysł,
ale kim tak naprawdę jesteś, ponieważ wspólny biznes jest
jak małżeństwo, z założenia zawierane jest na dłuższy okres.
Mimo że posiadam taką wiedzę, również i mi zdarzyło się
popełnić taki błąd. Uwierzyłem niewłaściwej osobie, zainwestowałem i zostałem najzwyczajniej oszukany. Trafiłem
na nieodpowiedniego człowieka, źle podchodzącego
do biznesu, który próbował jedynie wyciągnąć od kogoś
pieniądze.
Czego zatem oczekuje anioł biznesu: ciekawego pomysłu, jasnej strategii, konkretnego biznesplanu, odpowiedzi
na pytanie – skąd będą przychodzić pieniądze, oraz na pytanie – w jakim terminie zwróci się inwestycja.
Przedsiębiorstwa mają problem z dojściem do know how,
ponieważ często okazuje się, że przechodząc z teorii do czynów, teoria nie działa. Jeżeli okazuje się, że coś nie działa
w praktyce, masz sto procent szans, iż ten pomysł upadnie.
Przetestuj produkt, zrób badania. Oczywiście możesz iść
na żywioł, ale jest duże ryzyko niepowodzenia. W związ61
analizy i komentarze
polski rynek MLM
ku z czym, sprawdź czy produkt się sprzedaje, czy produkt
działa, zbieraj informacje o produkcie.
Firmy które powstają, mają problem z oprogramowaniem,
czyli z dostępem do oryginalnego systemu. Dokładnie chodzi
o koszty zainstalowania i problem z firmami, które dostarczają takie rozwiązania. Dlatego w nowopowstałych przedsiębiorstwach działa się ręcznie lub w Excelu, co w początkowym etapie jest jeszcze dopuszczalne i wykonalne, ale
z czasem, z rozwojem firmy, coraz bardziej uciążliwe. Koszty
utrzymania pracowników, którzy ręcznie wszystko wyliczają, stają się ogromne. Jeden system zastąpi czasem nawet
kilkanaście osób zatrudnionych, czyli zwraca się w kilka
miesięcy; oprogramowanie kosztuje od 40 do ponad 100
tysięcy złotych.
Powstające przedsiębiorstwa mają problem z wizerunkiem.
Szczególnie ważny jest początek, należy wzbudzić zaufanie
współpracowników, wzbudzić zaufanie klientów. Etap pięciu
pierwszych lat jest tym pierwszym etapem, gdzie powinno
się przede wszystkim pracować nad firmowym wizerunkiem. Wtedy nie można sobie pozwolić na najmniejsze błędy,
bo w tym pierwszym etapie są one najmniej wybaczalne,
a często zła fama ciągnie się dalej.
Powstające firmy MLM mają problem z rozwojem sieci.
Korzystają zatem ze swoich kontaktów, bądź przyjmują z innych sieci firm MLM. Problem pojawia się również
z ekspansją zagraniczną, często poprzez brak doświadczenia.
Przedsiębiorcy nie wiedzą w jaki sposób wchodzić na te rynki, boją się tego czego nie znają.
Franczyza w MLM??
Z analizy badań przeprowadzonych przez Tax Care polski
przedsiębiorca zakłada firmę, aby zwiększyć swoje zarobki,
zatem pieniądze są kluczem. Firma musi zarabiać i z taką
myślą przewodnią powinnieneś podejć do swojego biznesu.
Każdy krok związany z rozwojem własnego interesu - podporządkuj tej myśli, a z pewnością osiągniesz sukces.
Powstające przedsiębiorstwa MLM mają przed sobą wiele
wyzwań. Są rzeczy, z którymi muszą zmierzyć się same. Z niektórymi promlemami należy udać się do specjalisty. Czasem
warto, w początkowym etapie firmy, zainwestować w wiedzę
i kompetencje, zamiast potem drogo płacić za błędy.
Zauważ, że mimo wielu problemów, z którymi muszą poradzić sobie przedsiębiorcy, powstaje wiele ekspansywnych
firm. Z czasem stają się korporacjami i osiągają pozycję
na rynku międzynarodowym. Jednym z powodów dlaczego
tak się dzieje, jest to, że założyciele jasno określili plan działania. Wiedzieli jakie przeciwności na nich czekają. Mieli
dostęp do wiedzy i kapitału. Dlatego im się „udało”. Jednakże
pamiętaj: Działanie jest podstawowym kluczem do każdego
sukcesu.”- Pablo Picasso
62
Około 900 tyś. osób w Polsce zajmuje się marketingiem
sieciowy w mniejszym lub większym stopniu. Część osób
sprzedaje produkty i zarabia na marży, inna grupa kupuje
produkty na własne potrzeby. Są również tak zwani budowniczy własnej sieci - wizjonerzy, którzy budują swoją sieć
dystrybucji, dzięki, której uzyskują tak bardzo ostatnio
modny i będący tematem wielu forów i dyskusji - dochód
pasywny.
Firma MLM zapewnia tak zwane zaplecze, na które składają
się między innymi:
• dystrybucja i logistyka produktu
• księgowość i rozliczanie finansowe partnerów
• fakturowanie klienta detalicznego i reklamacje
• polityka firmy i plan marketingowy
Po stronie Lidera (budowniczego sieci dystrybucji), pozostaje - zdawać by się mogło - najłatwiejsze do wykonania
zadanie: przekonać do działania ludzi.
Jeden z liderów branży powiedział, że wszystko w marketingu zostało już wymyślone i nie można inaczej, niż
według starej i dobrze sprawdzonej szkoły: buduj relacje,
zjedź samochodem całą Polskę, najlepiej 4 razy, a otrzymasz
nagrodę niesamowitą... Pasywny dochód.
Ok, to już wiemy, a co z Internetem. Jak tu wygląda branża MLM budowana za pomocą tego nowoczesnego narzędzia? Otwieram przeglądarkę, wpisuję: MLM i co się dzieje? Niesamowita rzecz, totalnie wolna amerykanka. Jest
to powodem kilku rzeczy:
1. Marketing wielopoziomowy prowadzi politykę otwartych
drzwi (każdy może działać, bez względu na to jakie posiada zasoby i co sobą reprezentuje)
2. Całość reklamy jest po stronie współpracowników firmy
MLM i poza programem etycznym, firmy nie wnikają
w jaki sposób się ona odbywa.
3. Brakuje systemu edukacji, jak w szkole - programu, który
by to usystematyzował działania.
I to jest niesamowite w świecie przedsiębiorców,
że w momencie, kiedy pojawia się potrzeba, ktoś przychodzi i to zrobi. Specjalnie z myślą o liderach firmy FM,
powstał portal Prywatna Franczyza, który został stworzony
z myślą przede wszystkim o edukacji. Każda osoba, zanim
zacznie działanie z firmą, przechodzi interaktywne szkolenie, które ma na celu nauczyć i wytłumaczyć system pracy i działania z firmą, której portal jest dedykowany. Cały
system jest w pełni interaktywny, co oznacza, że można
szkolić kilkanaście lub kilkadziesiąt osób w jednym czasie,
a wszystkie szkolą się we własnym tempie i odpowiednim
dla siebie czasie. Lider jest osobą, która kontroluje cały
proces i ma możliwość sprawdzania zaangażowania swoich
partnerów.
Wiele osób poddaje w wątpliwość czy system edukacyjny
można przenieść do Internetu. Ja śmiem twierdzić, że tak.
Tomasz Łuczak
www.prywatnafranczyza.pl
Rodzina, którą kochasz. Dom, o który dbasz. Pieniądze, które zarabiasz.
DLACZEGO LEPIEJ
Z BETTERWARE?
NAJLEPSZY W POLSCE SYSTEM WYNAGRADZANIA – SPRAWDŹ NAS!
∙
∙
∙
∙
∙
∙
∙
Ponad 200 jakościowych produktów dla domu i całej rodziny
Kategoria niezwykłych produktów Wellness!
Dwa równoległe katalogi: dla domu - Betterware, dla zdrowia - Blue Nature
Co miesiąc nowe produkty i nowe promocje
Profesjonalne szkolenia produktowe i biznesowe
Marketingowe wsparcie firmy
Konferencje krajowe i zagraniczne, bale i seminaria
Moglibyśmy jeszcze długo wymieniać, ale nie chcemy naszym Przedstawicielom
odbierać przyjemności z odkrywania przed Tobą niezwykłych korzyści
ze współpracy z Betterware.
KAŻDEGO DNIA ŁATWIEJ, PRZYJEMNIEJ, LEPIEJ. BETTERWARE.
www.betterware.pl
63
© diversepixel - Fotolia.com
raport z przyszłości
MLM za 10 lat
Praca zbiorowa Rafała Kaczmarka, Magdy Szewczuk i Maćka Kozubika. Wstęp: Marek Łuszczki.
Czy ktoś z was zastanawia się czasem, jak będzie wyglądał Świat za 10, 50 czy nawet 100 lat? Jakie warto by przyjąć
kryteria, by trafnie przewidzieć kierunek i tempo zmian. Czy należy się odnieść do tego, co było? Jeśli tak, to dość
łatwo wpaść na pomysł, że zmiany będą zachodziły coraz szybciej i będą, a przynajmniej potencjalnie mogą być
coraz bardziej dynamiczne. Można też spodziewać się, że społeczeństwa będą w coraz większym stopniu zależne od technologii, energii, która te technologie będzie napędzać oraz od kurczących się zasobów naturalnych.
To na pewno wymusi zmiany w naszym stylu życia, pracy i wszelkiej innej działalności. Skoro te rzeczy jesteśmy –
tak zakładam – mniej więcej w stanie przewidzieć i oszacować, to w takim razie czy możemy odgadnąć przyszłość
Multi Level Marketingu? Oto, jak MLM będzie wyglądał w nie aż tak znowu odległej przyszłości zapytaliśmy troje
liderów marketingu sieciowego. A oto ich przewidywania.
Część I
Rafał Kaczmarek
Kierunek: Internet?
Wspaniale byłoby wiedzieć, w jaki
sposób rozwinie się MLM w najbliższych latach. MLM jednak nie jest
nauką ścisłą i nie można tutaj niczego wyliczyć. Przypuszczam, że nawet
wróżka miałaby z tym problem, ponieważ zagadnienie jest bardzo złożone.
Popularna jest opinia, że branża MLM
bardziej zakorzeni się w Internecie,
że targetem sprzedawców będą klienci
końcowi, którzy w sposób zautomaty64
zowany będą mogli kupić produkt, nie
zaś dystrybutorzy, jak to jest obecnie.
Ma to sens. Internet daje niezliczone
możliwości rozwoju sprzedaży w sieci.
Całe systemy, które ułatwiają, uatrakcyjniają proces wybierania, kupowania interesujących nas produktów
i usług. Marketing w sieci ogranicza
już tylko wyobraźnia copywritera.
Są gałęzie biznesu, które nie mogą
obejść się bez obecności w Internecie.
Są takie, które premiują korzystanie
z rozwiązań on-line. Są takie, które funkcjonują już tylko i wyłącznie
w sieci.
Ale czy MLM jest branżą, która ma
szansę spakować walizki i przenieść
wszystko do Internetu? Wiele przesłanek sugeruje, że tak. Sprzedaż,
marketing, pozyskiwanie kontaktów – owszem. To wszystko i tak
już się dzieje i to od dawna. W końcu Internet w Polsce mamy od 12
lat a nowe technologie napływają
do nas na bieżąco. Ale w zasadzie nie
jest to kwestia naszego kraju. MLM
na świecie nie odwraca się od żywych
relacji.
I właśnie dlatego, że MLM opiera się
na ludzkich relacjach – po pierwsze nie da się całkowicie zamknąć
w nowoczesnych technologiach,
raport z przyszłości
© goodluz - Fotolia.com
a po drugie tam gdzie jest czynnik
ludzki trudno o przewidywalność.
Opinia, że rozmowy bezpośredniej
nic nie zastąpi, jest równie popularna,
jak ta, że MLM skupi się na internetowej sprzedaży do klienta końcowego.
Biorąc pod uwagę, że w tym biznesie
bardzo istotne są wspomniane relacje
międzyludzkie, entuzjazm, szczerość,
rozmowa, trudno wyobrazić sobie,
żeby MLM miało się drastycznie
zmienić. Sądzę, że gdyby miały zajść
jakieś diametralnie zmiany, już by
zaszły. A jest tak, że jeśli ktoś interesował się MLM lata temu i dziś wraca do tematu, nadal jest w stanie się
odnaleźć.
Uważam, że na przestrzeni najbliższych lat wyostrzą się tylko różnice
między nurtami. Zwolennicy tradycyjnej sprzedaży bezpośredniej nie
zrezygnują ze swoich technik sprzedażowych. Natomiast zwolennicy
nowoczesnych technologii mniej
przywiązani do tradycji będą rozwijać
się w asyście techniki idącej do przodu. Lepsze wrogiem dobrego? Nie.
Różnorodność jest dobra, ważna. Daje
możliwości wyboru. Bo nie tylko liderzy sprzedaży są różni. Różni są także odbiorcy. Nikt nie ma monopolu
na jedyną słuszną drogę.
MLM ma ogromne szanse rozszerzyć
się na inne gałęzie biznesu. Za 10 lat
większość firm może funkcjonować
na zasadach marketingu sieciowego,
czy to w branży telekomunikacyjnej,
energetycznej czy każdej innej. Ten
model biznesu jest bardzo przyjazny, zarówno dla sprzedających jak
i nabywców. Rozwinie się współpraca
między różnymi firmami działającymi w tym modelu, dzięki czemu będą
mogły lepiej się rozwijać.
Dla początkujących w MLM bardzo
ważny jest dobry nauczyciel. Mentor,
który pokazuje skuteczne techniki,
wskazuje właściwą drogę rozwoju.
Nie wystarczy pójść i sprzedawać,
trzeba wiedzieć, jak to robić, by osiągnąć sukces. Dlatego też wielcy lide-
© alphaspirit - Fotolia.com
rzy MLM starają się dzielić wiedzą,
pracując w ten sposób na wspólny
sukces wszystkich działających w tej
branży. Współpracują z uniwersytetami nie przez próżność, a ze względu
na wiarę w potencjał swojej dziedziny.
Przyszłość MLM leży w jego rozwoju.
Część II
Magda Szewczuk
Człowiek niezastąpiony.
Jak będzie wyglądał MLM za 10 lat?
Myślę, że wróci do swoich korzeni. Doskonale zdaję sobie sprawę
z tego, że obecnie jesteśmy zafascynowani nowymi technologiami, które pomagają nam w rozwoju biznesu.
Doceniam je i również wykorzystuję, ale ten biznes opiera się przede
wszystkim na relacjach. W MLM
zawsze najważniejszy był kontakt osobisty, który prowadził do budowania
więzi międzyludzkich. Według mnie
o wiele trudniej buduje się te relacje
przez obraz na ekranie czy głos w najnowszym smartfonie.
Oczywiście, wykorzystanie najnowszych technologii w komunikacji
przyniosło wiele dobrego, m.in.:
popularyzację branży, łatwiejszy
dostęp do informacji, możliwość kontaktowania się z ludźmi z całego kraju,
a nawet świata. Budowanie struktur
może następować bardzo szybko, ale
brak relacji powoduje, że znikają one
równie szybko.
Bardzo wielu ludzi zaczyna swoją przygodę z MLM przez Internet.
Równie szybko mają mentlik w głowie. Są bombardowani informacjami z każdej strony. Otrzymują wiadomości z ofertą nowej firmy MLM
na rynku, dostają zaproszenia na różnych portalach społecznościowych,
oglądają video z kolejną propozycją. Wszystko wydaje się atrakcyjne.
Zaczynają działać w kilku miejscach
jednocześnie. Dlaczego nie? Przecież
przez Internet można robić wszystko. Brak relacji ze sponsorem sprawia,
że nie czują się emocjonalnie zaangażowani, więc odchodzą. Rotacja jest
naprawdę duża.
Działam w tej branży już 10 lat
i obser w uję, jak ten biznes się
zmienia. Dziś sama pracuję inaczej
niż wcześniej, co na pewno wynika z doświadczenia, ale również
ze zmian, które zachodzą wokół. Jeśli
chcemy iść dalej, musimy wprowadzić zmiany w stylu działania. Jednak
to, co najważniejsze w MLM, nigdy
się nie zmieni: w tym biznesie budujemy relacje z drugim człowiekiem.
To branża, którą tworzą wyjątkowi
ludzie, współpracując z innymi wyjątkowymi ludźmi.
W ciągu najbliższych lat wrócimy
do swoich korzeni, stawiając na relacje właśnie.
Dzisiaj ludzie są zabiegani, zestresowani i zmęczeni, przestają ze sobą
rozmawiać. Rozmowę zastępują
SMS-y, maile, nagrania video. Może
65
© Antonio Gravante - Fotolia.com
raport z przyszłości
w dobie ogromnego postępu informatycznego, którego jesteśmy świadkami, wydaje się to czymś naturalnym.
Według mnie przyjdzie moment, gdy
zrozumiemy, że najważniejsi są ludzie
wokół.
Po zachłyśnięciu się nowymi technologiami, zdobywaniem kontaktów
przez Internet, ludzie wrócą do spotkań, wrócą do bezpośredniego kontaktu z drugim człowiekiem.
Klient będzie chciał spotkać się
ze sprzedawcą, by zdobyć informację
o produkcie czy usługach , którymi
będzie zainteresowany. Kupi, gdy
pojawi się zaufanie, a zaufanie pojawi się w momencie tworzenia osobistych relacji. Chcąc budować stabilny biznes, sponsor lub lider również
postawią na kontakty osobiste, wiedząc, że to jest podstawa tej branży.
Część III
Maciej Kozubik
Nowe szanse, nowe zagrożenia.
Rozwój, czyli proces przemian i przeobrażeń, ma na celu przejście z jednego stanu w inny, bardziej doskonalszy. Postęp jest naturalnym procesem
występującym w przyrodzie, a że człowiek jest jej częścią to biznes również
podlega takiej ewolucji. Mimo że ewolucja biznesu jest znacznie szybsza
niż przyrody to rewolucyjne zmiany
są rzadkością. Z dnia na dzień nie
przestaniemy jeździć samochodami,
używać telefonów czy kosmetyków.
Branża MLM nie jest i nie będzie
wyjątkiem.
W moim mniemaniu w ciągu najbliższych 10 lat będziemy mieli do czynienia z istotnym wzrostem znaczenia
Internetu, jako źródła rozwoju działalności sieciowej (MLM). Z jednej strony jako zarzewia struktury, a z drugiej
możliwości promocyjnych. Jakiś czas
temu, wejście na rynek nowego gra66
cza wiązało się z mocnym przygotowaniem kadry liderskiej. Własnej lub
pozyskanej z firmy konkurencyjnej.
Stworzenie i przetestowanie matrycy
wynagrodzeń, wymagało zatrudnienia
szeregu pracowników. Rozwój struktury, ugruntowanie firmy na rynku,
przetestowanie produktów itd. wymagało lat pracy. W dniu dzisiejszym jest
znacznie łatwiej, w przyszłości będzie
jeszcze swobodniejsze. Przygotowanie
prezentacji online jest stosunkowo
proste, budowanie aktywnych struktur wymaga znaczniej mniej pracy
(wykorzystując technologie np. telefon, szkolenia online). Outsorsing jest
najłatwiejszym sposobem pozbycia się
najbardziej pracochłonnych czynności.
Wejścia na rynek MLM będzie jaszcze
łatwiejsze, niż dzisiaj. Ma to dobre i złe
strony. Do tych pierwszym należy zaliczyć możliwość szybkiego tworzenia
struktur sprzedażowo – konsumenckich, łatwość dostępu do produktu
/ usługi, w związku z rozwojem możliwości logistycznych (dzisiaj: sklepy
internetowe, systemy śledzenia przesyłek, dostęp do bazy danych firmy
MLM, płatności online, z czasem jeszcze więcej i łatwiej). 10 lat temu osoby
działające w branży MLM mogły tylko
pomarzyć o takich udogodnieniach,
a my dzisiaj jeszcze nie marzymy o tym
co spotka nas w 2022. Wspomniane
możliwości to także obszar, w którym mogą działać firmy nieuczciwe.
Sądzę, że z czasem pojawią się firmy
działających w sposób nielegalny (piramidy finansowe, system argentyński).
Mogą pojawić się podmioty, których
cel będzie odmienny niż działalność
operacyjna w MLM, ale na przykład
zbieranie danych osobowy i ich sprzedaż, czy wyłudzenia numerów kart
kredytowych.
Wraz z rozwojem technologii i pojawienie się nowych firm, wzrośnie znaczenie podmiotów już działających.
Dlaczego tak uważam? Wraz ze wzro-
stem ilości oferowanych produktów,
możliwość wyboru wzrasta, jednak
w ludzkiej podświadomości pojawia się
zamęt. Więcej możliwości trudniejszy
wybór. Co za tym idzie konsumenci
częściej będą wybierać produkty, które
już znają, którym ufają.
Jak pokazują dane statystyczne,
w ostatnich latach wzrosło znaczenie technologii mobilnych, sądzę
że nie bez echa odbije się to również
na naszej branży. Najprawdopodobniej
powstaną firmy wykorzystujące taką
niszę, a firmy już istniejące z czasem
zaczną oferować swoje produkty
z wykorzystaniem np. smartphonów
(prezentacja multimedialna, czy materiały promocyjne).
Wraz z rozwojem branży MLM inne
podmioty, nie działające w taki sposób,
będą rozwijać programy partnerskie,
które z czasem mogą stać się taką
właśnie aktywnością. Wiele produktów, dzisiaj niekojarzonych z marketingiem sieciowym, będzie w takiej formie
dostępna np. bilety lotnicze, samochody, sądzę że również chleb.
Wraz z rozwojem znaczenia Internetu,
w branży MLM, wzrośnie znaczenie liderów działających skutecznie
w modelu tradycyjnym, pod warunkiem skutecznego wykorzystania
Internetu do rozwoju swoich struktur
oraz budowania swojego wizerunku.
W marketingu sieciowym zaufanie
odgrywa ważną rolę, ufamy tym, których znamy. Tak samo jest z produktami. Dlatego przywiązanie konsumenta do danej marki będzie bardzo
ważne, tym bardziej że ilość emitowanych reklam w mediach doprowadziła
do istotnego spadku ich skuteczności.
Ilość informacji, jakie docierają do nas
każdego dnia spowodowała wytworzenie odruchu ucieczki przy każdy agresywnym komunikacie reklamowym.
Jedynym rozsądnym, moim zdaniem,
procesem sprzedaży produktów jest
i będzie budowanie indywidualnego
zaufania.
Reasumując branża MLM za 10 lat
to branża zdominowana przez Internet
i technologie mobilne. Asortyment
pro duktów z nacz nie w z rośnie.
Największe możliwości będą miały
osoby, które zbudują odpowiednie
relacje ze swoją strukturą i konsumentami, z wykorzystaniem wszystkich kanałów tradycyjnych i nowoczesnych, niezależnie do tego z jaką firmą
współpracują. Biznes to ludzie, ludzie
to biznes – rozwój technologii tego nie
zmieni.
sylwetki top liderów
TOP Liderzy MLM
Marek Łuszczki
W naszej stałej rubryce, w której przedstawiamy najznamienitsze osobowości polskiego marketingu sieciowego, wprowadziliśmy nowość polegającą na bezpośredniej rozmowie z jednym z prezentowanych TOP LIDERÓW – debiutantem
w tej konwencji będzie znany ze srebrnego ekranu i bardzo popularny w Polsce Vito Casetti. Drugim bohaterem rubryki
będzie małżeństwo, które od drugiej połowy lat 90. Aktywnie działa w marketingu wielopoziomowym, budując własną
pozycję i działając na rzecz dobrego wizerunku całego sektora MLM.
Rozmowa z Vito Casettim
wej, ekonomicznej powoduje, że ludzie mogą się wstydzić i bać, bo można - i tutaj następna przyczyna - MLM
Network Marketing pomylić z piramidą finansową. Tu jest
ten haczyk. Piramida finansowa, to sposób wyłudzenia
od ludzi kasy, którą mają potem wyłudzić od swoich znajomych np. 5000 zł. Polega to na tym, że na przykład ja
tworzę taką organizację, firmę lub stowarzyszenie, spotykam się z ludźmi i mówię: słuchaj, tutaj stworzyłem taki
algorytm, możesz zarabiać bardzo dużo, tylko musisz
zacząć od tego, że ty mi musisz dać 5000 zł. Potem angażujesz więcej ludzi, którzy dają ci 5000 zł, oni angażują
więcej ludzi, to jest właśnie piramida finansowa, która jest
zabroniona i nie ma produktu, to nie jest żadna dystrybucja. Tutaj się robi kpiny z ludzi, bo prędzej czy później
ktoś nie dostaje pieniędzy. O MLM-ie krąży też mit, że ci,
którzy zaczynają na końcu, nie zarabiają. A to nie prawda!
Jeśli jesteś silnym charakterem, jeśli jesteś biznesmanem,
jeśli masz siłę przebicia, to nawet jeśli w Amway, która ma
70 lat, dzisiaj zaczynasz, to możesz stworzyć silną grupę
i zarabiać prowizję.
Marketing wielopoziomowy na dłuższą metę oznacza niezależność, bo ja pracuję dla siebie, na własny rachunek.
Jest kilka elementów, które powodują, że niektórzy się
wstydzą MLM-u. Pierwszym i podstawowym jest właśnie
nieznajomość faktów.
MŁ: I Pan w tym systemie pracuje, w jakie konkretnej
firmie, czym się Pan obecnie zajmuje?
© pfps.pl
Marek Łuszczki: Zacznijmy naszą rozmowę od tego,
że nie wstydzi się Pan związków z MLM-em jako jedna
z nielicznych, znanych postaci w Polsce przyznaje się Pan
do tego otwarcie, nie tylko przyznaje, ale wręcz zachęca
do współpracy w tym systemie, dlaczego?
Vito Casetti: Dlatego, że poznałem podstawy tego biznesu.
Od 1994 r. pracuję w firmie networkowej .
Oczywiście znam ludzi, którzy się wstydzą albo się boją
bo nie znają MLM-u. Nie wiedzą, co to jest. Dam przykład jak to działa. Bałem się Rosji, dopóki nie pojechałem
do Rosji. Bałem się też nocy, dopóki się nie dowiedziałem, że w nocy nic się nie dzieje. Brak kultury handlo-
VC: Więc od 1994 r. znalazłem swoje miejsce i lubię usługi
finansowe, bo nie potrzebuję magazynu, bo nie potrzebuję nosić towaru, a usługa finansowa sama jest bardziej
szlachetna, taka branża bardzo mi się podoba. O gustach
się nie dyskutuje, mówię po prostu jaki jest mój punkt
widzenia. Usługi finansowe pomagają ludziom uświadomić, jak inwestować. Podoba mi się edukacja finansowa,
tacy autorzy jak Robert Kiyosaki czy Bodo Schafer.
Firma, której jestem współwłaścicielem nazywa się
ARUM S.A. Dystrybuujemy usługi inwestycyjne, oszczędnościowo-inwestycyjne, programy inwestycyjne firmy
Generali. Naszym partnerem jest właśnie ta firma instytucja, która ma 180 lat, więc jeśli ktoś nas nie zna,
to nie ma problemu, bo nasz partner jest powszechnie
znany. Nasi klienci nie kupują ARUM, nasi klienci kupują
Generali.
67
sylwetki top liderów
MŁ: Powiedzmy teraz trochę o Pańskiej przygodzie,
aktywności medialnej, jak to się wszystko zaczęło,
że trafił Pan do programu „Europa da się lubić”?
VC: Dokładnie w 2003 r. w lutym leciały pierwsze odcinki.
Moja znajoma zobaczyła te pierwsze odcinki i przyszła
do mnie, mówiąc: Witold według mnie ty się nadajesz, a ja
do niej mówię: o co chodzi? A ona do mnie: To jest taki
nowy program w telewizji, wcześniej jest casting i można
się tam dostać. Może spróbujesz? Ja nie oglądałem polskiej telewizji wówczas. Mieszkałem 4 lata w Polsce. Ale
ona mówi: nie, nie! Ty się nadajesz, masz duży kontakt
z publiką! Jesteś szkoleniowcem! Miała rację, bo napisała list do firmy produkcyjnej, która się nazywa Media
Corporation i która produkowała „Europa da się lubić”
dla TVP2. Kilka miesięcy później zadzwonili, że chcą się
spotkać ze mną. Casting, komisja, reżyser, prowadząca
Monika Richardson.
MŁ: Czyli normalnie, uczciwie, nie po znajomości.
VC: Nie, bo ja znajomości mam we Włoszech, no już
w Polsce oczywiście też, ale wtedy dopiero byłem 3-4 lata
w Polsce i nie miałem kontaktów zbyt mocnych.
Następną rzeczą, za którą jestem wdzięczny marketingowi wielopoziomowemu są szkolenia menadżerskie,
które dostałem w firmie, w której teraz też mamy bardzo
dobrych szkoleniowców. Bo to nie jest tylko kwestia produktu, sukces zależy od nas. Jest kwestią wewnętrzna.
Jest wyzwanie, któremu trzeba stawić czoła. Jest walka
z myślami, żeby się nie poddać, żeby pójść dalej, bo to jest
biznes, więc wiele osób zaczyna i wiele osób rezygnuje. Nie wszyscy, którzy zaczynają MLM zarabiają krocie.
Trzeba być świadomym, że tak, jak wiele osób otwiera
sklep, wiele osób otwiera później drugi trzeci, czwarty i robi sieć, a wiele osób zamyka więc to samo mamy
w MLM.
MŁ: W związku z tym jaką ma Pan receptę, żeby był sukces w MLM-ie, czy ma Pan jakiś przepis?
VC: Tak, mam przepis, jest to praca, praca, praca, trzeba
pracować!
MŁ: Czyli z nieba pieniądze nie spadają?
VC: Nie! I jeszcze wiele szkoleń! Produkt jest bardzo ważny, bo osoba się identyfikuje, ale kiedy osoba
sprawdziła, że produkt jest dobry, że jest legalny, np.
nasza branża jest nadzorowana przez KNF. Kiedy zatem
dowiemy się, że to jest dobry produkt, to najważniejsze co trzeba później zrobić, to dużo pracy i szkolenia
rozwoju osobistego, które dbają o to, że jesteś bardziej
świadomym przedsiębiorcą , biznesmenem, menadżerem. Bo de facto najważniejsze w networku są cechy
menadżerskie, przedsiębiorcze. Żeby przetrzymać ten
pierwszy okres, kiedy nie zarabiasz kokosów, więc trzeba się utrzymać, bo to jest praca na własny rachunek,
ale dzięki Bogu można to traktować, jako dodatkową
pracę. Równolegle ja mam inne źródło utrzymania.
Przedsiębiorca najpierw inwestuje, aby mu się później
zwróciła inwestycja. Po drugie cechy menadżerskie,
bo masz do czynienia z ludźmi, jest to zawód związany
68
z relacjami międzyludzkimi, bardzo ważne są relacje.
Na początku relacje w kierunku zaufania i tworzenia
autorytetu w twoim środowisku, żeby zaangażować
twoich bliskich, a później relacje dobrego menadżera,
dobrego trenera. Jeśli nie jesteś dobrym trenerem, to nie
stworzysz dużej struktury. Nie ma takiej szansy. Możesz
mieć dobry start bo np. jesteś burmistrzem miasta, więc
ludzie ci ufają. Lub lekarzem w małym miasteczko 10
tys. Mieszkańców. Lekarzem znanym od pokoleń, osobą
zaufaną. Jeśli zaczniesz w networku i masz powodzenie,
to dlatego, że ci ufają, bo ma autorytet. Kiedy powiesz:
chodźcie na szkolenie, chodźcie na seminarium, akurat
zamiast dwóch, trzech osób zdołasz zaprosić 20-30. Ale
to jest tylko początek, bo jeśli jako lekarz nie rozumiesz,
że jest to też kwestia menadżerska i nie przekształcisz
się w menadżera, który pomaga innym rozwijać własny
biznes, to nie dasz radu utrzymać własnego projektu.
Bo kiedy jest sukces w networku? Kiedy ja zarabiam 1%
ze 100 współpracowników zamiast 100% własnej pracy!
To nie jest tylko kwestia pieniędzy, sukces to też kwestia
wolnego czasu tzw. dochód pasywny.
Gdy mam strukturę, która działa, którą mogę delegować,
mogę jechać na 6 miesięcy, wrócić i ona nadal jest silna
i się rozwija, to daje mi to dużo czasu wolnego więc trzeba
delegować ludzi. Najpierw ich szkolić i potem delegować.
Niemniej, jeśli ja nie umiem ich delegować, nie jestem
dobrym menadżerem no to, to jest tylko dobry początek,
później jest niepowodzenie, trzeba się szkolić.
Szkolenia, edukacja w kierunku biznesu, a zatem Brian
Tracy, Anthony Robbins, różne lektury, różni autorzy,
Napoleon Hill itd. Tu chodzi o rozwój osobisty. Silna osoba buduje silny biznes. Kiedy byłem młody, nie mogłem
stworzyć mocnego biznesu, bo sam nie byłem mocną
osobą. Pomimo tego, że firma, dla której pracowałem,
była bardzo mocna, a produkt bardzo dobry. Ale to nie
o to chodziło, chodziło o rozwój osobisty. Network jest
fantastyczny, bo się rozwijasz, bo zarabiasz, bo jesteś
niezależny i później ten dochód pasywny, który nie jest
legendą. To prawda, ale trzeba na to zasłużyć, więc praca
i szkolenia - to podstawa!
A wracając jeszcze do mediów, to przez 4 lata miałem
taki swój „program w programie”. Program podróżniczy,
10 minut w „Dzień Dobry TVN”. Nie jakiś wielki program
trwający 3 godziny, ale takie własne, małe okienko. Tak
samo każdy może tworzyć network.
MŁ: Na zakończenie chciałbym zapytać czy miałby Pan jakieś specjalne przesłanie do czytelników
Managera MLM?
VC: Czytajcie wszystko, co dotyczy MLM! Szkolcie się!
Sądzę, że dobrze, że takie gazety istnieją, bo udowadniają,
że to jest zawód normalny. Wiemy, że konformizm często
zabija rozwój społeczny, niestety, bo nasi rodzice i dziadkowie w ogóle nie wiedzą, co to jest MLM. W związku
z tym apeluję do czytelników: pracujcie dużo, nie ma nic
za darmo, szkolcie się i czytajcie gazety takie, jak Manager
MLM!
MŁ: Dziękuję za rozmowę.
sylwetki top liderów
Natalia i Paweł Samarec
Do Multi Level Marketingu Paweł Samarec trafił, jak sam twierdzi przypadkowo
w 1996 roku. Dowiedział się o organizowanym właśnie spotkaniu dla ludzi inteligentnych i sympatycznych i jako, że za takiego właśnie człowieka się uważa, postanowił
wybrać się na ów meeting. Nie miał jeszcze wtedy pojęcia o marketingu sieciowym,
ale zafascynowała go perspektywa zwiększenia własnych zasobów finansowych,
a przede wszystkim możliwość podróżowania dzięki zyskownej działalności w MLMie. Były to czasy, kiedy nasz bohater zarabiał miesięcznie równowartość dwudziestu
dolarów miesięcznie, co na Ukrainie, gdzie wtedy mieszkał i żył było i tak wcale
nie małą kwotą. W firmie Dr Nona, bo tam właśnie trafił i to z tą firmą jest do dziś
związany ma obecnie pozycję złotego dyrektora, a jego struktura generuje miesięczny
obrót na poziomie 350 tysięcy euro. W pół roku po Pawle Samarcu do Dr Nony dołączyła jego małżonka – Natalia. Skusiły ją bardzo dobre wyniki męża i chęć sprawdzenia się w biznesie. Wcześniej Natalia Samarec pracowała, jako logopeda, a jej praca,
choć bardzo prestiżowa, to jednak nie przynosiła takich wpływów, jak działalność
w marketingu wielopoziomowym. Obecnie struktura państwa Samarców liczy sobie
ponad 20 tysięcy osób rozsianych po całej Europie, a także innych kontynentach.
Swoich współpracowników nasi bohaterowie mają nawet w Australii. Pytani o przepis
na sukces zgodnie odpowiadają, że jedynym składnikiem wszelkich suplementów
diety, którego do tej pory nie udało się do tych preparatów skutecznie dodać jest
cierpliwość. I to właśnie cierpliwość jest dla liderów Dr Nony receptą na osiąganie coraz to większych sukcesów. Marzeniem, które udało się już Pawłowi i Natalii
Zrealizować jest własny, duży dom. Celem biznesowym pary jest doprowadzenie
do sytuacji, w której ich własna struktura będzie mogła się poszczycić posiadaniem
stu milionerów. Obecnie jest ich już pięciu, a zatem przez państwem Samarcami i ich
współpracownikami jeszcze sporo pracy i wiele chwil satysfakcji z jej wykonywania.
Redakcja Managera życzy oczywiście spełnienia wszelkich marzeń i osiągnięcia celów!
69
wschodzące gwiazdy mlm
Wschodzące gwiazdy MLM
Marek Łuszczki
Tym razem przedstawiamy wam drużynę współpracowników spółki European Financial Group, którzy od roku wspólnie
z Marcinem Kuźniarem krzewią wiedzę na temat możliwości korzystnego lokowania własnych aktywów, oferując zainteresowanym osobom innowacyjne usługi finansowe.
Mieczysław Kuźniar
rownik sprzedaży w firmie Pramerica Życie Towarzystwo
Ubezpieczeń i Reasekuracji SA. Od stycznia 2010 do dziś
pracuje w Powszechnym Zakładzie Ubezpieczeń Spółka
Akcyjna - PZU ŻYCIE S.A. Jednocześnie jest Krajowym
Dyrektorem Biura Regionalnego Warszawa / Kraków spółki
European Financial Group sp. z o.o. SKA.
Marek Gołębiowski
Swoją przygodę z biznesem Mieczysław Kuźniar rozpoczynał w momencie dla Polski przełomowym. Upadła
komuna i rozkwitł wczesny, nieco jeszcze dziki kapitalizm.
Od historycznego 1989 roku aż do 1994 był właścicielem
dwóch sklepów spożywczych. Później, do 1996 roku zmienił
branżę i został właścicielem komisu sprzętu RTV. Zmiany,
to w życiu biznesowym Mieczysława Kuźniara rzecz normalna i dość częsta. Od roku 1996 do 1999 był współwłaścicielem hurtowni farb i lakierów ROLIMEX, czyli znów
zmiana biznesowych zainteresowań. Swoją przygodę
z sektorem finansowym rozpoczął w 1999, stając się właścicielem regionalnej agencji finansowej. Trwało to do roku
2007. Następnie aż do 2009 roku był właścicielem salonu
Galeria Słońca - solarium, makijaż, tipsy, fryzjerstwo, sauna.
Do finansów powrócił w roku 2009 i do 2011 był doradcą
finansowym w firmie K2. Od tamtego czasu aż do chwili
obecnej jest partnerem w European Financial Group sp.
z o.o. SKA.
Patryk Cruz-Materna
Za jedno ze swoich największych osiągnięć biznesowych
uważa pracę dla firmy Tele­performance, gdzie zarządzał
zespołem na poziomie 200 ludzi i prowadził największe
projekty sprzedażowe dla topowych firm w Polsce. W K2
jego zespół był jednym z czołowych zespołów w całej firmie.
Przez dwa lata był jednym z najlepszych doradców uhonorowanych nagrodami przez firmę Aegon. W zeszłym roku
podpisał jeden z największych kontraktów inwestycyjnych
w Polsce, na który zgodę musiał wyrazić zarząd firmy Aegon
w Hadze. W European Financial Group Sp. z o.o. SKA działa
od lipca 2011 roku na stanowisku Senior Business Executive.
W K2 Doradcy Finansowi sp. zo.o. zajmował stanowisko
Kierownika Struktury Regionalnej. Wcześniej prowadził
własną działalność gospodarczą. Był także koordynatorem
projektów w CTM Centrum Telemarketingowe Sp. z o.o.,
a w firmie Reader’s Digest pracował, jako Customer Services
Representative.
Edyta Zawistowska
Jak na finansistę, to Patryk Cruz-Materna zaczynał dość
nietypowo. W latach 2002 – 2006 studiował na formację
intelektualną z zakresu psychologii, prawa kanonicznego, języków starożytnych oraz duchowości w Instytucie
Braci Mniejszych Kapucynów - Institutio Fratre Minorum
Capuccinorum - Uniwersytet Papieski. Wcześniej uczęszczał
do Zespołu Szkół Elektrycznych w Nowej Soli. Od marca
2006 przez równo dwa lata pracował w Polskiej Telefonii
Cyfrowej Era, w Departamencie Biznesowym Kraków.
Był przedstawicielem handlowym i trenerem. Między
kwietniem 2008 i grudniem 2009 roku pracował jako kie70
Przygodę z finansami zaczęła w spółce D.S.A. jako doradca do spraw produktów bankowych. Szybko awansowała na doradcę kluczowego. Firma wyposażyła ją w osobisty telefon komórkowy i samochód służbowy. W tym
samym czasie Edyta Zawistowska kończyła studia dzienne
wschodzące gwiazdy mlm
na kierunku Finanse i Rachunkowość w Szkole Głównej
Gospodarstwa Wiejskiego. We wrześniu 2009 roku
otrzymała propozycję współpracy z firmą K2 Doradcy
Finansowi. Podjęła to wyzwanie, zrezygnowała z telefonu
i samochodu i założyła własną działalność gospodarczą,
współpracując z firmą K2. Szybko została doradcą finansowym miesiąca, później awansowała na Lidera Zespołu
i zarządzała strukturą. We wrześniu 2011 wybrała się
na pierwszą konferencję European Financial Group sp.
z o.o. SKA. Dziś jest tam Business Directorem. Na biznes
patrzy z perspektywy kobiety, która – jak sama twierdzi
– powinna zawsze myśleć i działać na rzecz własnej niezależności finansowej.
rozwojem struktur sprzedaży. Sporo się tam nauczyłem,
między innymi tego, że w ten sposób na pewno nie stanę
się milionerem. Po doświadczeniach kryzysu i wcześniejszej hossy, Prezes Firmy K2 DF Marcin Kuźniar pokazał mi
nowe możliwości i w styczniu 2011 rozpocząłem współpracę
z EFG.
Małgorzata Długosz
Maciej Feliksiak
Zaraz po ukończeniu studiów w 2004 roku Maciej Feliksiak
pracował we francuskiej korporacji na stanowisku asystenta jednego z głównych menadżerów, wiele się tam nauczył
o biznesie i jego zasadach. Między innymi tego, że w ten
sposób na pewno nie stanie się milionerem. Dlatego po roku
porzucił pracę i poświęcił się działalności w Multi Level
Marketingu, a konkretnie w branży finansowej. Po sześciu
latach na rynku, po doświadczeniach kryzysu i wcześniejszej hossy, zaczął rozglądać się za nowoczesnym projektem,
który dawałby o wiele większe możliwość i nie był zależny od koniunktury. W listopadzie 2011 rozpoczął współpracę z European Financial Group sp. z o.o. SKA. Jak sam
przyznaje, na sukces nie czekał zbyt długo: Po 6 tygodniach
współpracy mogłem cieszyć się prowizją w wysokości ok. 50
tys. zł, długo pracuję w branży finansowej, ale takich pieniędzy jeszcze w tak krótkim czasie nie widziałem, zwłaszcza,
że zacząłem od zera!
Z European Financial Group związana od grudnia 2011. Jej
wcześniejsza droga zawodowa nie prowadziła przez finanse. Jako Dyrektor Generalny w randze Prezesa Zarządu
zarządzała siecią hoteli w Polsce. Przez ostatnie dwa lata
prowadziła firmę doradczą zajmującą się pre - openingiem
obiektów hotelowo - restauracyjnych. Dla projektu EFG
zrezygnowała z dotychczasowych osiągnięć. Przyznaje,
że do podjęcia tej decyzji przekonał ją mąż, który współpracuje już od wielu lat ze spółką Aegon. Dla pani Małgorzaty,
jako osoby spoza branży, były to zagadnienia zupełnie nieznane, natomiast dla jej męża prosta matematyka. Kartka
papieru, 5 minut i jasna decyzja, że jest to ten moment
i ten projekt. Już po pierwszym miesiącu współpracy z EFG
zawiesiła firmę, którą prowadziła przez ostatnie dwa lata
i skoncentrowała się na tym, co daje większe możliwości nie
tylko finansowe, ale też rozwojowe.
Igor Puterko
Sławomir Łubiński
Karierę zawodową rozpocząłem od pracy w biurze konstrukcyjnym obrabiarek sterowanych numerycznie na stanowisku
konstruktora. Po czterech latach pracy zmieniłem branżę
i pracowałem w biurze projektów budownictwa, gdzie projektowaliśmy fabryki do produkcji gazobetonu. Następnie
podjąłem pracę w prywatnej firmie dystrybucyjnej, gdzie
budowałem i nadzorowałem w całej Polsce zespoły sprzedażowe. Ponownie zmieniłem branżę i pracowałem w kilku
korporacjach ubezpieczeniowych, gdzie zajmowałem się
W swojej zawodowej karierze był już miedzy innymi członkiem komitetu zarządzania aktywami i pasywami banku,
dyrektor departamentu kredytów, zastępcą dyrektora departamentu sprzedaży banku, dyrektorem zarządzający w randze członka zarządu grupy kapitałowej i towarzystwa ubezpieczeń na życie. Od trzech lat jest głównym udziałowcem
i prezes zarządu spółki External Way sp. z o.o. działającej
pod marką Solutio - www.solutio-finanse.pl Firmą EFG zainteresował się, ponieważ jest to jego zdaniem bardzo dynamiczna firma, posiadająca bardzo dobry projekt biznesowy.
To co proponuje EFG, to pewna, sprawdzona technologia na
zarabianie pieniędzy. Sprawdzona na świecie, teraz sprawdza
się w Polsce – uważa Igor Puterko. „Doceniam jej prostotę
i skuteczność. Działalność w EFG przyniosła mi możliwość
dywersyfikacji mojej dotychczasowej działalności gospodarczejdlatego postanowiłem przyłączyć się do tego projektu
– powiedział nam w wywiadzie dla portalu Ranking MLM.
71
wywiad
Betterware – tygrys Multi Level Marketingu
W kilka lat kierowana przez niego firma stała się potentatem polskiego Multi Level Marketingu i jednym z najważniejszych graczy w branży. Dbałością o biznesowych parterów i odpowiedzialnością za podejmowane działania
sprawił, że produkty, które oferuje, sprzedaje kilkudziesięciotysięczna armia dystrybutorów. Teraz planuje ekspansję na południe i wschód. Między innymi o tych planach Marek Łuszczki rozmawia z Michałem Mierzwińskim,
prezesem Betterware Polska.
MM: Trzeba pamiętać, że prowadzenie biznesu w Polsce
w pierwszej dekadzie po zmianie ustroju, czyli w latach
90. Było naprawdę bardzo łatwe. Każdy, kto tylko chciał
otworzyć własny biznes i zrobił pierwszy krok, był niemal skazany na sukces, bo wtedy nie było tu jeszcze
niczego, a więc wszystko, co nowe, było sprzedawane
na pniu. Później już tak łatwo nie było, ale firmy które – tak, jak Betterware – postawiły na profesjonalizm
i możliwie jak najszerszy asortyment w swojej ofercie,
nie miały się czego obawiać. W naszej ofercie mieliśmy
ponad 200 produktów dostępnych od zaraz. Co nas jeszcze wtedy wyróżniało, to dedykowany specjalnie polskim
dystrybutorom plan marketingowy, którego wielką zaletą
było to, że bardzo szybko wypłacaliśmy naszym partnerom prowizje. Ludzie praktycznie od razu widzieli,
że zarabiają i to dobrze. To nas uwiarygadniało w ich
oczach. Istotny był też bezpośredni kontakt z liderami,
jak również mnogość szkoleń, podczas których dystrybutorzy uczyli się jak jeszcze sprawniej, lepiej i więcej
sprzedawać. Po prostu dbaliśmy i nadal dbamy o swoich
partnerów.
MŁ: Na jakim etapie działania jesteście Państwo
obecnie?
Marek Łuszczki: Co sprawiło, że firma Betterware zainteresowała się Polską, jakie okoliczności towarzyszyły
wejściu na ten rynek, kiedy to było?
Michał Mierzwiński, prezes Betterware Polska: Na polskim rynku działamy od 2007 roku, ale już dwa lata
wcześniej rozpoczęliśmy prace nad jego gruntownym
rozpoznaniem, zbadaniem i analizą potencjału. Okazało
się, że Polska i Polacy maja ogromne zapasy energii, którą można by uwolnić właśnie poprzez budowę zupełnie
nowej struktury MLM dla firmy, która na innych rynkach już okrzepła i szuka nowych obszarów i klientów.
To był główny czynnik i najważniejszy powód, dla którego zdecydowaliśmy się na wejście do Polski. Innym,
także bardzo istotnym czynnikiem było to, że w tamtym
czasie nie mieliśmy tu absolutnie żadnej konkurencji.
Byliśmy jedyni i to nam bardzo pomagało w dynamicznym rozwoju.
MŁ: Jak wyglądały początki, jak to się wszystko zaczęło
i jak później rozwinęło?
72
MM: Mija szósty rok naszej działalności w Polsce. Firma
jest wciąż młoda, ale już całkiem duża. Obecnie możemy pochwalić się 70 tysięczną armią sprawdzonych i skutecznych dystrybutorów. Już w 2010 roku znaleźliśmy się
w pierwszej dziesiątce największych firm działających
w oparciu o Multi Level Marketing w Polsce. Wydajemy
obecnie aż dwa katalogi produktów miesięcznie – jeden
z ofertą marki Batterware, drugi z propozycjami prezentowanymi pod naszą nową marką Blue Nature. To produkty
z serii wellness.
MŁ: Jak ocenia Pan możliwości budowy sieci dystrybutorów i sprzedaży w Polsce?
MM: Polski MLM bardzo się zmienia i profesjonalizuje.
Warunki dla prowadzenia tego rodzaju biznesu w Polsce
uważam za bardzo dobre. Zmienia się przede wszystkim
podejście i opinia o Multi Level Marketingu. Bardzo ważną role odgrywa tu Polskie Stowarzyszenie Sprzedaży
Bezpośredniej. Polacy coraz częściej postrzegają MLM
nie jako „akwizytorstwo”, lecz jako wygodną i elastyczną
oraz dostosowaną do nich formę dystrybucji markowych
produktów w dobrej cenie. Chciałbym niejako przy okazji
zwrócić uwagę na to, że sektor MLM staje się też coraz
ważniejszą częścią gospodarki narodowej Polski. W marketingu wielopoziomowym pracuje już prawie 900 tysięcy
osób, które generują roczny obrót na poziomie 2,5 miliarda
złotych.
wywiad
MŁ: Ile osób jest zaangażowanych
w Betterware i jakie firma osiąga
wyniki?
MŁ: Jak ocenia Pan potencjał polskiego rynku dla dalszej działalności
i rozwoju firmy?
na poziomie 4% rocznie, a zatem jest
wyższe od Produktu Krajowego Brutto,
czyli całej gospodarki Polski.
MM: Trzeba szczerze i bez fałszywej skromności przyznać, że jesteśmy na topie. Prężnie się rozwijamy
i planujemy dalszą ekspansję. Jak już
wcześniej wspomniałem na polskim
rynku działamy dopiero kilka lat, ale
jak na tak krótki czas, bardzo urośliśmy w siłę i zbudowaliśmy rzetelny
biznes. Ale to nie koniec, to dopiero
początek!
Potencjał jest olbrzymi, a o tym jak
jest on wielki przekonujemy się niemal każdego dnia. Mieliśmy nawet
pomysł, żeby już rozpocząć ekspansję
na zagraniczne rynku, ale tu w Polsce
interes idzie nam tak dobrze, że póki
co pilnujemy tego, co już jest i celowo
nieco nawet opóźniamy nasze wejście
do Czech czy na Słowację. Oczywiście
z powodów strategicznych będziemy już niebawem obecni zagranicą,
bo to są nasze, już zaplanowane kierunki dalszego rozwoju. Przy tej okazji
chciałbym jeszcze zwrócić uwagę szanownych czytelników na fakt, że polski sektor DS/MLM rośnie i rozwija się
szybciej, niż cała gospodarka narodowa kraju. Tempo tego wzrostu oscyluje
MŁ: Czy jest coś, co na zakończenie
chciałby Pan dodać, podsumowując
naszą rozmowę?
MŁ: Skoro tak, to czy istnieje jakiś
plan firmy dotyczący dalszej ekspansji na Polskę lub na inne rynki?
MM: Jak najbardziej istnieje. Mogę
już nawet uchylić rąbka tajemnicy
i poinformować, że pierwszym krajem, który bierzemy pod uwagę, jeśli
chodzi o obecność na zagranicznych
rynkach, są Czechy. Kolejny to też
nasz sąsiad, czyli Słowacja, a jeszcze
następny, to Ukraina. A zatem mamy
obrane dwa główne kierunki: południe i wschód. Widzimy tam spory
potencjał i wielkie zapotrzebowanie
na nowe możliwości prowadzenia
biznesu. Społeczeństwa czeskie, słowackie, a już w szczególności ukraińskie, nie są zbyt zamożne i dlatego
z jednej strony widzimy tam spore
możliwości, jeśli chodzi o rynek zbytu
na nasze produkty, a z drugiej strony liczymy na duże zainteresowanie
przyszłych naszych partnerów biznesowych, którzy tam na miejscu zajmą
się dystrybucją i w ten sposób poprawią własną sytuację materialną.
MM: Chciałbym zakończyć takim
przesłaniem, że warto jest inwestować w siebie i doskonalić własne
umiejętności, podnosząc jednocześnie poziom kwalifikacji i kompetencji. Trzeba też mądrze wybierać
biznesowych partnerów, bo nie każdy jest godny zaufania i nie z każdym
warto wspólnie zarabiać pieniądze.
Doradzałbym nieustającą naukę oraz
roztropność i rozsądek – to moim
zdaniem filary dobrego biznesu.
MŁ: Dziękuję za rozmowę.
MŁ: A jak produkty Betterware
sprzedają się w naszym kraju?
MM: Tak naprawdę, to chcielibyśmy,
aby produkty sprzedawały się same.
Muszą być po prostu interesujące dla
klienta. Atrakcyjne zarówno jeśli chodzi o zastosowanie, jak i cenę. Zanim
nabywca po raz pierwszy zetknie się
z firmą, to już z samego katalogu
powinien chcieć wybrać coś dla siebie.
Oczywiście bezpośrednie spotkania
z konsultantem są bardzo istotne, jednak to same produkty musze się sprzedawać, bo tylko wtedy osiągniemy
prawdziwy sukces. Nam taka polityka
się jak dotąd udaje, więc odpowiadając
na pańskie pytanie, mogę z przekonaniem stwierdzić, że nasze produkty
sprzedają się znakomicie.
© mihail1981 - Fotolia.com
73
Inwestuj w złoto z Mennicą Wrocławską
Centrum Obsługi Klienta
od pn. do pt. w godz. 9:00 - 17:00
[email protected]
801 000 478
71 724 22 56
www.MennicaWroclawska.pl
Biura sprzedaży:
Wrocław
Wita Stwosza 15a
50-136 Wrocław
+48 71 724 22 56
9:00 - 17:00
74
Warszawa
Nowogrodzka 50/140
00-695 Warszawa
+48 22 266 81 41
10:00 - 18:00
Kraków
Szlak 77/109
Angel City, wej. B1
31-153 Kraków
+48 12 384 83 32
10:00 - 18:00
Lublin
Krakowskie
Przedmieście 19/35
20-002 Lublin
+48 81 471 40 27
10:00 - 18:00
Białystok
Lipowa 19/21
15-424 Białystok
+48 85 874 60 57
10:00 - 18:00
Opole
ul. Kołłątaja 11/20
45-064 Opole
+48 77 544 69 40
10:00 - 18:00
wywiad
Kobiety w MLM, czyli co i dlaczego gryzie… mężczyzn
A.J.: Czyżbyśmy mieli dzisiaj dyskutować o jakiejś dziwnej formie zazdrości,
a może o tym kto jest zazdrosny bardziej
i o co? I dlaczego?
P.J : No tak domyślałem się, że zaraz
po mojej „bujnej” czuprynie dostanę za
sam tytuł, ale co tam ... kto nie ryzykuje,
ten nie wie, co może zyskać a co stracić.
Żyje się raz (podobno). A może temat
mało wygodny. Lecz, przyznasz sama,
że dość istotny.
A.J.: Wiesz nie od dziś, że lubię z Tobą
i nie tylko z Tobą, dyskutować na różne
tematy – bardzo istotne i takie pospolite,
prowadzone dla zwykłej przyjemności
rozmowy z inteligentnym człowiekiem,
więc i tym razem podejmuję rękawicę.
Z kilkoma kwestiami, które poruszyłeś
wcześniej, nie do końca się zgadzam, ale
pozwolisz, że przemilczę je w tym miejscu, gdyż temat bujności czupryny czy,
jak to ująłeś „jednego życia” nie jest tematem przewodnim tej rozmowy. Możemy
je omówić innym razem. Wróćmy
do kwestii kobiecego nurtu w Multi Level
Marketingu i „rywalizacji”, skali dominacji płci w tym zakresie, bo to właśnie ma
być tematem przewodnim tej rozmowy.
P.J.: Dokładnie tak. Świetnie to ujęłaś.
Jakiś czas temu pozwoliłem sobie zagłębić się w statystyki aby mieć szerszy ogląd
sytuacji kobiet i mężczyzn w wypełnianiu
przez nich codziennych obowiązków
A.J.: I…?
P.J.: Są one zimne, oficjalne i nic nie
„czują”.
A.J.: Nadal nie rozumiem do czego
zmierzasz?
P.J.: Statystyki to nic innego jak fakty. Z nimi się przecież nie dyskutuje,
one po prostu są i ukazują... NAGĄ
PRAWDĘ. Dodatkowo są bardzo istotne przy wyciąganiu jakichkolwiek wniosków. Tylko czy chcemy je analizować?
Są to zatem informacje, co do których
mamy wątpliwości, nad którymi w ogóle
się nie zastanawiamy. Statystyki traktujemy po macoszemu, przechodzimy obok
obojętnie i wyrzucamy do kosza…
A.J.: Niekoniecznie mamy wątpliwości,
ale podyskutować i przyjrzeć się im bliżej warto. Nie sądzę bowiem, żeby one
były do końca miarodajnym i bezapelacyjnie wiarygodnym źródłem. Są jakimś
„uśrednionym” wskaźnikiem określonego zjawiska. Naga prawda czasami jest
osnuta grubym woalem, gdyż ludzie nie
zawsze mówią prawdę. Czyli nie zawsze
jest naga…ta prawda.
Prawdą natomiast jest że…
P.J.: Że po nocy następuje dzień,
a po dniu - noc.
A.J.: No chyba że będzie to noc polarna, to na dzień trzeba będzie dłużej
poczekać.
P.J.: Po burzy zawsze świeci słońce,
a wrażenie można zrobić tylko raz.
A.J.: Nie wiem, kto wymyślił taką tezę
i nadał jej aż tak wielkie znaczenie, że jest
powtarzana jak mantra… Absolutnie
się z tym nie zgodzę, że wrażenie robi
się tylko raz…Wrażenie można robić
wiele razy, zależy jakim jest się człowiekiem i w jakim środowisku się porusza.
Jedynym niezmiennym w tym świecie
jest fakt, że ciągle wszystko dokoła ulega
zmianom. Zatem i my ludzie się zmieniamy, o ile oczywiście chcemy i realizujemy te zamiary w swoim codziennym
życiu. Wniosek jest prosty, jeśli się rozwijasz i dokonują się w tobie zmiany,
to codziennie robisz na kimś wrażenie.
Pierwsze na niektórych, na innych drugie lub nawet „-naste”. Niesamowitym
doświadczeniem jest umiejętność
dostrzeżenia zachodzących zmian samemu w sobie, zauważenie efektów pracy
nad samym sobą, naturalnie bez wpadania w narcystyczne samouwielbienie.
Chociaż niedawno bardzo spodobało mi
się określenie Kamili Molińskiej, które
fantastycznie oddaje pełnię zadowolenia
z samego siebie, ze swoich dokonań, niestety z uwagi na publikację niniejszego
tekstu zmuszona jestem wykropkować
fragment, więc pozostanie dla wszystkich czytelników niewielki kalambur
do odgadnięcia, myślę że prozaicznie
łatwy. Mowa oczywiście o „uczuciu
samozaje…tości”. Dla ułatwienia podpowiem tylko, że w miejsce kropek należy
wpisac3 litery, hasło: kilkadziesiąt lat
temu nasze matki i babcie używały jednego z niewielu dostępnych na rynku
w sprzedaży środków piorących, inny
niż proszek „IXI”, dla większego ułatwienia: podczas koncertu, utwór kończący
występ, wykonywany po obfitych brawach na wyraźną prośbę publiczności.
Rozgadałam się za bardzo… Wróćmy
do tematu.
P.J.: „Statystycznie rzecz ujmując”,
codziennie pomiędzy męskim i żeńskim „światem” odbywają się negocjacje,
werbalne i niewerbalne czyli mentalne...
najbardziej widoczne jest to w domo-
© almagami - Fotolia.com
Agnieszka Jędraszczyk i Piotr Jabłoński w nietypowym wywiadzie wzajemnym
wych pieleszach: obejrzę film lub mecz,
ale najpierw muszę wytrzepać dywan –
zadania dla mężczyzny, kobieta wtedy
przygotowuje podwieczorek i kolację,
w międzyczasie wstawia pranie, odrabia
z dziećmi lekcje, podlewa i porządkuje
kwiaty, układa ubrania w szafie, jeszcze
zetrze kurze i odbierze kilka telefonów.
Wygląda na to że my mężczyźni jesteśmy przeważnie wygrani…Jak to wygląda
z kobiecego punktu widzenia?
Tym razem poproszę Cię, abyś mówiła
w imieniu większości kobiet. Co Ty na to?
Wracając do zadanego pytania co sądzisz.
Przyjmujemy, że te statystyki pokazują
nam skalę zjawiska zaangażowania kobiet
i mężczyzn w prace domowe.
A.J.: Czuję się wyróżniona słysząc
od Ciebie takie słowa. Nie jestem jednak
pewna czy będę odpowiednią reprezentantką większości kobiecej części populacji w odniesieniu do terytorium Polski.
Tym bardziej w odniesieniu do polskich
bizneswoman „pracujących” w MLM.
Ale ok.
P.J.: Przyjrzyj się, proszę zestawieniu dotyczącemu podziału obowiązków domowych pomiędzy kobiety
i mężczyzn.
Tak wygląda podział prac domowych
w polskiej rodzinie:
- pranie robi 95 proc. kobiet, 1 proc.
mężczyzn;
- obiad przygotowuje 90 proc. kobiet, 3
proc. mężczyzn;
- codzienne zakupy robi 74 proc. kobiet,
18 proc. mężczyzn;
- śniadania przygotowuje 73 proc. kobiet,
9 proc. mężczyzn;
- opłaty reguluje 65 proc. kobiet, 31 proc.
mężczyzn;
- śmieci wyrzuca 44 proc. kobiet, 29 proc.
mężczyzn;
- drobne naprawy wykonuje 7 proc.
kobiet, 82 proc. mężczyzn;
- mieszkanie odnawia 12 proc. kobiet, 78
proc. mężczyzn;
75
wywiad
- dywany trzepie 29 proc. kobiet, 52 proc.
mężczyzn.
Dane statystyczne zaczerpnięte z książki
Anny Titkow, Danuty Duch-Krzystoszek,
Bogusławy Budrowskiej pt. „Nieodpłatna
praca kobiet”, IFiS i PAN, Warszawa 2007
P.J.: Z tego wynika, że męska część populacji to typ „nierobów”. A tyle mówi się
o pomocy mężczyzn wam kobietom,
a tymczasem fakty mówią ....
A.J.: Czytam te „dane” i …sądzę, że nie
mogę pozostawić tego bez komentarza.
Uważam bowiem, że jest wielu mężczyzn, którzy pomagają w domu swoim
żonom, partnerkom, dziewczynom i nie
przyznają się do tego w żadnych badaniach, ankietach itp., gdyż uważają (nadal
o dziwo!) że prace domowe są mało
męskie. Fantastycznie, że jest dość liczne
grono panów, którzy otwarcie deklarują
pomoc i podejmują działania związane
z prozaicznymi sprawami domowymi.
I nie chodzi tu o „nieróbstwo” (chociaż
taka grupa też jest, bo być musi ;) uzupełnia statystyki), Panowie przyzwyczajeni
przez setki lat do systemu patriarchalnego, z trudem przyznają się do wykonywania prac uznanych za kobiece. Wstyd?
Te stereotypy społeczno-kulturowe ulegają zmianom. I całe szczęście. Ta tabelka, którą dołączyłeś, przedstawia tylko
kilka podstawowych zajęć domowych,
więc nasze dywagacje w tym temacie
będą połowiczne… Bo gdzie się podziała większość obowiązków zawiązanych
z tak istotną kwestią jak dzieci i wszystko, co się z nimi wiąże… Wywiadówki,
treningi, zajęcia pozalekcyjne, wyjścia
do lekarzy specjalistów (ortodonci,
stomatologowie i in.), wyjazdy związane z ich pasjami, budzenie w dzieciach
zainteresowań i wspólne spędzanie czasu na rozwijaniu pasji i ciekawości świata. To taka wisienka na torcie – jedna
z wielu.
P.J.: Rzeczywiście. Sama więc widzisz,
ze nasz męski punkt widzenia jest mocno zawężony.
A.J.: Jak dobrze, że nie ja to powiedzia-
łam. Przez grzeczność nie zaprzeczę…
P.J.: Ale, ale… Zwróciłem uwagę na jeszcze jeden aspekt damsko-męski. Wziąłem
pod uwagę karty historii i ośmieliłem się
wysnuć pewne stwierdzenie. Pozwolisz?
Mogę?
A.J.: Oczywiście. Jestem bardzo ciekawa,
co historycznie stwierdzasz?
P.J.: „Świat kręci się wokół kobiet i pieniędzy”. Jak sądzisz? Potrafisz się do tego
odnieść? Czy tak faktycznie jest?
A.J.: Przewrotnie odpowiem, że świat
kręci się wokół własnej osi, co określa
się mianem ruchu obrotowego i wokół
Słońca (mowa o ruchu obiegowym),
to udowodnił również m. in. Kopernik
Mikołaj, który „wstrzymał słońce, ruszył
ziemię…”. Za swoje tezy na szczęście
nie został spalony na stosie jako heretyk, gdyż publikacja jego życiowego
dzieła ukazała się w roku jego śmierci.
Jedno jest pewne, moglibyśmy świętować urodziny tego samego dnia, razem
z Kopernikiem, tyle że dzieli nas 500
lat. A tak zupełnie poważnie, uważam,
że pieniądze same w sobie nie mają wartości. Dopiero „zakupy”. Czy w związku
z tak postawionym twierdzeniem, uważasz, że w tym świecie jest zbyt mało
miejsca dla mężczyzn, czy czujecie
się niedoceniani, zepchnięci na drugi
plan. Uważam, że świat „kręci się” dla
i wokół ludzi kreatywnych, ludzi, którzy
są otwarci na nowości, nie boją się zmian,
podejmują wyzwania, rozwijają się, zmieniają ten świat na lepszy. Nie twierdzę,
że świat się kręci wokół kobiet. Słyszałam
niegdyś opowieści, że przyczyną wielu
działań zbrojnych na przełomie tysiącleci
były konflikty o… kobiety. Ponoć piękna
Helena przyczyniła się do upadku Troi.
Zawsze szuka się wytłumaczenia dla jakiś
niecnych działań wojennych wskutek
których tracą życie tysiące lub miliony
niewinnych ludzi. Kobiety, jako żywo
służą jako „zasłona dymna” na kartach
historii. Adrenalina, adrenalina i testosteron. Nie będę się spierać z historykami
i gloryfikowanym również przez pisarzy
i poetów, wątkiem miłości niespełnionej, wskutek której wybuchały konflikty
i ginęli ludzie. Bzdura na resorach. Ale
ok. Zawsze przecież chodziło o wpływy
i o pieniądze oraz o zagarnięcie określonego terytorium.
P.J.: Jest takie powiedzenie, że kobiety lubią bardzo trzy zwierzątka: Norki
(w szafie), Jaguara (w garażu) i osła (który na to zarobi) :-) Jak to jest naprawdę
z Wami kobietami?
A.J.: Sądzę, że to pytanie wywoła
uśmiech na twarzach wielu pań i panów
również. Uważam też, ze jeśli rozmawiamy o kobietach, które zdecydowały się działać aktywnie w Multi Level
Marketingu, stawiają przed sobą cele,
planują, to realizacja tych planów nie
sprowadza się do poszukiwania trzech
zwierzątek, które one będą lubić czy też
kochać. Owszem może być mustang
w garażu, mustang lub arab (w stadninie
prywatnej) i mustang w sypialni (w zależności od indywidualnych upodobań konfigurację można dowolnie zmieniać).
Fajnie by było, gdyby czasami któryś
z „mustangów” lub „jaguarów” potrafił
zrobić jajecznicę na śniadanie. Zapewne
są i tacy „zwierzęcy” którzy potrafią i nie
zjedzą wszystkiego zanim kobieta przyjdzie do stołu wabiona zapachem porannej aromatycznej kawy. Jak więc widzisz
po raz kolejny – strzał do własnej bramki.
Zastanawiam się jakich Ty masz kolegów,
że też takie niestworzone rzeczy opowiadają o kobietach.
Zapewne są kobiety, dla których priorytetem w życiu jest posiadanie wymienionych przez ciebie trzech „marek”
ulubieńców. Niestety jestem przekonana,
ze żadna z pań zaangażowana w MLM
nie podpisze się pod tą „dewizą na życie”.
P.J.: Mustang w prywatnej stadninie,
jaguar przygotowujący śniadanie –
doprawdy imponujące zestawienie…
Hmmm…Kobieca fantazja bardziej ułańska niż u ułanów.
Pełna wersja wywiadu w portalu
Ranking MLM
W następnym numerze
W jesiennym numerze Managera
skupimy się na kwestii dla każdego biznesu najważniejszej, czyli
na sprzedaży. Przyjrzymy się technikom i metodom prowadzenia skutecznej akcji sprzedażowej, zaprezentujemy najlepszych sprzedawców
i zapytamy ich o przepis na sukces.
Przedstawimy Wam sposoby na to,
jak wspierać własną sprzedaż i jak
obudzić w sobie rasowego han76
dlowca. W magazynie znajdziecie cenne rekomendacje szkoleń,
podczas których można poprawić
własną skuteczność i tym samym
przyczynić się do jeszcze większego
sukcesu swojej firmy czy struktury na coraz bardziej wymagającym
rynku. Na konkretnych przykładach
zaprezentujemy Wam, jak w praktyce
można skorzystać z cennej wiedzy
przekazywanej podczas treningów,
udowadniając tym samym, że sama
wiedza, choćby i najlepsza, jednak
nie jest wystarczająca. Jeśli w związku z tym tematem macie swoje
zapytania lub chcielibyście, abyśmy
poruszyli jakieś konkretne wątki,
to dajcie znać. Na pewno zareagujemy na Wasze sygnały, przygotowując
jeszcze ciekawszy i pomocny zestaw
informacji.
Redakcja
Wszystko co należy wiedzieć
aby prowadzić biznes
MLM w sieci
www.nastarcie.info
77
78

Podobne dokumenty

Manager MLM nr 0

Manager MLM nr 0 Bohaterem pierwszego numeru jest pan Marek Goliszewski, pomysłodawca, współzałożyciel i prezes zarządu Business Centre Club – osoba, dzięki której polski MLM wchodzi, a w zasadzie już wszedł na biz...

Bardziej szczegółowo