Swiat_Elit_numer 126 - Platforma Produktów i Usług

Komentarze

Transkrypt

Swiat_Elit_numer 126 - Platforma Produktów i Usług
POLITYKA  GOSPODARKA  NUMER 11–12/2015 (126)
DYPLOMACJA  K U LT U R A
ISSN 1643-5729 Indeks 24340X
Cena 9,90 zł (w tym 8% VAT)
Podwójna
misja
Czesław Siekierski,
poseł do Parlamentu
Europejskiego
Nr 11–12/2015 (126)
Jesteśmy
odpowiedzialnym
partnerem
Polski
JE Aleksander Averyanov,
Ambasador Białorusi
w Polsce
Kształcimy absolwentów
dla Polski i Europy
dr Jerzy G. Isajew,
Rektor Europejskiej Uczelni w Warszawie Ekskluzywna Galanteria
Skórzana
Szanowni Państwo,
FOTO archiwum redakcji
OD REDAKCJI
,,
Grudniowa celebracja
to jeden z nielicznych
momentów w roku, kiedy
można zwolnić tempo,
nacieszyć się towarzystwem
dawno niewidzianych osób,
nieśpiesznie wypić filiżankę
wybornej kawy i pochylić
nad lekturą aktualnego
wydania magazynu „Świat
Elit”.
4
Świat Elit | 11–12/2015
Święta Bożego Narodzenia i Nowy Rok to w kalendarzu
czas wyjątkowy. Z niecierpliwością wyczekiwany
i przeżywany, najchętniej w gronie rodzinnym.
Grudniowa celebracja to jeden z nielicznych momentów
w roku, kiedy można zwolnić tempo, nacieszyć się
towarzystwem dawno niewidzianych osób, nieśpiesznie
wypić filiżankę wybornej kawy i pochylić nad lekturą
aktualnego wydania magazynu „Świat Elit”. Aby pozwolić
Czytelnikom na moment wytchnienia od bieżących
spraw i polityki, nasze łamy wypełniliśmy nieco lżejszymi
tematami. Zapraszamy do lektury wywiadu z Ministrem
Turystyki Arabskiej Republiki Egiptu, Mohamedem
Hishamem Abbasem Zaazou. Zachęcając Państwa do
odwiedzenia Republiki Białoruś, prezentujemy wywiad
z JE Aleksandrem Averyanovem, Ambasadorem Białorusi
w Polsce oraz aktualne oferty biur podróży. Państwa
uwadze polecamy również pierwszą część niezwykle
interesującego wywiadu z Januszem Mrowcem, byłym
ambasadorem w krajach arabskich i wykładowcą
Akademii Finansów i Biznesu Vistula. Rok 2015 był
wyjątkowy dla profesora Longina Pastusiaka. Ten polityk,
historyk, politolog i amerykanista w dobiegającym
końca roku obchodził swoje 80. urodziny. Z tej okazji
publikujemy wywiad z Jubilatem oraz Laudację
na jego cześć. Z myślą o miłośnikach rozrywki
przygotowaliśmy wywiady z uroczą aktorką i wokalistką
Basią Kurdej-Szatan oraz młodą piosenkarką Kasią Moś.
Rozpoczynający huczny czas karnawału sylwester stał się
dla nas pretekstem do stworzenia materiału adresowanego
do osób szukających okazjonalnych inspiracji. Miłośników
stylu i szyku z pewnością zainteresuje wywiad z rosyjskim
projektantem mody Slavo Zaitsevem. A wszystkim tym,
którzy jeszcze mają dylemat, co położyć pod choinką,
dedykujemy działy: Książki oraz Polecamy, w których
przedstawiamy nowości rynkowe „last minute”. Na te
piękne i jedyne w swoim rodzaju chwile w roku pragnę
życzyć Państwu zdrowia, radości oraz wszelkiej
pomyślności w Nowym 2016 Roku!
h
c
y
n
j
o
k
o
p
s
,
h
c
y
ł
o
s
e
w
a
i
n
e
z
d
o
r
Zdrowych,
a
N
o
g
e
ż
o
B
t
ą
i
w
Ś
h
c
j
y
e
w
w
i
o
l
r
ś
t
ę
s
z
e
c
z
w
l
s
y
i
s
y
w
a
b
a
z
j
kie
s
ń
a
p
ku
m
o
a
z
s
R
6
1
oraz
0
2
m
y
w
o
N
w
i
yk
c
r
e
ś
o
M
n
l
a
i
ś
n
y
r
e
i
i pom
Życzy Cuk
Adresy cukierni:
ul. Patriotów 125, Warszawa – 22 872 10 06
ul. Żytnia 15B, Warszawa
Plac Bankowy (Metro Ratusz)
www.cukierniameryk.pl
W NUMERZE
magazyn polityczno-biznesowy
11–12/2015
POLITYKA
8Podwójna misja
Rozmowa z Czesławem Siekierskim,
posłem do Parlamentu Europejskiego
10 Czy jest potrzebna nowelizacja Konstytucji?
Marek Ast (PiS), Jan Grabiec (PO), Eugeniusz Kłopotek (PSL)
SAMORZĄD
12 Zabrze – miasto zrównoważonego rozwoju
20
Rozmowa z Małgorzatą Mańką-Szulik, prezydent Zabrza
DYPLOMACJA
14 Jesteśmy odpowiedzialnym partnerem
Rozmowa z JE Aleksandrem Averyanovem,
Ambasadorem Białorusi w Polsce
16 600 lat przyjaźni polsko-tureckiej
Rozmowa z JE Yusufem Ziyą Özcanem,
Ambasadorem Turcji w Polsce
18 Bezpieczny Egipt stawia
na polskich turystów
Rozmowa z Mohamedem Hishamem Abbasem Zaazou,
Ministrem Turystyki Arabskiej Republiki Egiptu,
20 Bóg tak chciał – Inszallah (cz. I)
60
Rozmowa z ambasadorem Januszem Mrowcem
24 W jedności siła
26 Wiwat niepodległość
27 Libańskie święto
WYDARZENIA
28
30
33
34
36
Pieśni patriotyczne i religijne
po raz dwudziesty!
Polska przedsiębiorczość
– najlepsi z najlepszych
Jesienny Stół Ryb
Jesteś tym, co jesz
Pałac Ogińskich – otwarty po renowacji
BIZNES
38 Nowoczesna infrastruktura informatyczna to silne państwo
66
6
Świat Elit | 11–12/2015
Rozmowa z Kingą Piecuch, prezes SAP Polska
40 Magart – życie z pasją
42 Rotana Lounge & Sheesha Club
44 La Casa Del Habano
Rozmowa z Wojciechem Jaroszewiczem,
prezesem spółki Premium Cigars
FOTO archiwum J. Mrowca, Marta Ewa Wróblewska, Łukasz Szeląg/FWPL, archiwum K.T. Sowińskiego
REDAKCJA
POSTACI
46 Kształcimy absolwentów dla Polski i Europy
Rozmowa z dr. Jerzym G. Isajewem, Rektorem i Dorotą Kloc-Isajew, kanclerz
z Europejskiej Uczelni w Warszawie
48 Mniej sentymentów, więcej dbałości o interesy
Rozmowa z prof. dr. hab. Longinem Pastusiakiem
52 Laudacja dla Profesora Longina Pastusiaka
54 Najedzony Kosmosem I
60 Muzyka zawsze była blisko mnie
Rozmowa z Barbarą Kurdej-Szatan, aktorką i wokalistką
64Chciałabym, żeby moje pokolenie wzajemnie się
inspirowało…
Rozmowa z Kasią Moś, wokalistką STYL
ZESPÓŁ REDAKCYJNY
Redaktor naczelna
Joanna Skrobisz-Sowińska
48 22 632 74 74
joanna_skrobisz@swiatelit.com.pl
Z-ca redaktora naczelnego
Elżbieta Cudnoch
48 22 632 29 29
elzbieta.cudnoch@swiatelit.com.pl
REDAKCJA I KOREKTA
Iwona Dornarowicz
66 Alchemia mody Slavy Zaitseva
ADRES REDAKCJI
al. Solidarności 104
01–016 Warszawa
48 22 632 97 79
www.swiatelit.com.pl
Rozmowa ze Slavem Zaitsevem, rosyjskim kreatorem światowej mody
KULTURA
70 Niepospolita Eleonora Akwitańska
72 Andrzej Skarzyński – pejzażysta pięknej polskiej ziemi
7440 lat pracy twórczej artysty-malarza Krzysztofa
Tadeusza Sowińskiego
KSIAŻKI
76 Polska – Turcja wczoraj, dziś, jutro
77 Co to jest wellness?
78 Recenzje książek
OPRACOWANIE GRAFICZNE
Marek Janicki
DRUK
Edit Sp. z o.o.
WSPÓŁPRACA
Agata Bladosz, Hugon Bukowski, Paweł
Deresz, Marek Kasprzyk, Marek Klimaszewski,
Marietta Kijek, Aleksandra Kolasa, Monika
Makowska, Longin Pastusiak, Teresa Rosati,
Małgorzata Saliw, Iwona Sarjusz-Wolska,
Robert Stawski, Joanna Wiernicka-Zawisza,
Marta Ewa Wróblewska, Anna Ziędarska,
Katarzyna Żechowicz
WYDAWCA
Contact Poland, al. Solidarności 104,
01–016 Warszawa
POLECAMY
80 Polecane nowości
74
PREZES
Joanna Skrobisz-Sowińska
DYREKTOR ADMINISTRACYJNY,
PRENUMERATA I KOLPORTAŻ
Maria Sztanc
48 22 632 97 79
redakcja@swiatelit.com.pl
DZIAŁ MARKETINGU
Marek Klimaszewski,
marek.klimaszewski@swiatelit.com.pl
Zdjęcie na okładce:
FOTO archiwum J.G. Isajew
Magazyn „Świat Elit” jest dostępny w większych salonach prasowych firmy
Lagardere (Inmedio, Relay, empik cafe) oraz w ogólnopolskiej sieci sprzedaży RUCH S.A. Prenumerata jest realizowana przez RUCH S.A. i Kolporter.
Magazyn dostępny jest także na stojakach prasowych w ponad 365 wyselekcjonowanych hotelach i restauracjach na terenie całego kraju.
Redakcja nie zwraca niezamówionych tekstów, nie odpowiada za treść
zamieszczanych reklam, zastrzega sobie prawo do skracania materiałów.
Przedruki możliwe są po uzyskaniu pisemnej zgody Wydawcy.
Świat Elit | 11–12/2015
7
POLITYKA
i przenoszę poglądy wyborców na grunt europejski. Także informuję ich o tym, co aktualnie dzieje się w Unii. Uprawiając politykę i w Brukseli,
i w kraju, mam wrażenie, że trudniejsze są spotkania z wyborcami w Polsce.
Jest Pan pierwszym Polakiem na stanowisku
przewodniczącego Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w PE. Jakimi sprawami – ważnymi też dla
polskich rolników – będzie się zajmowała komisja w bieżącej kadencji?
Podwójna
misja
Z Czesławem Siekierskim, posłem
do Parlamentu Europejskiego,
przewodniczącym Komisji Rolnictwa
i Rozwoju Wsi, o byciu politykiem
w Polsce i Brukseli
FOTO archiwum europosła Czesława Siekierskiego
Rozmawiała Małgorzata Saliw
8
Czy już na dobre zamienił Pan polską politykę na europejską? Jest Pan deputowanym do
Parlamentu Europejskiego w kolejnej kadencji. Łatwiej uprawia się politykę w Brukseli niż
w kraju?
Nie można dokonywać takiego podziału. W Parlamencie Europejskim jestem reprezentantem
moich wyborców, a funkcja europosła polega na
łączeniu ich oczekiwań i poglądów na forum europarlamentu. Abym mógł dobrze wypełniać swoją
misję, muszę mieć odpowiednie „osadzenie” w terenie. W związku z tym odbywam bardzo dużo
spotkań w moim okręgu wyborczym, który obejmuje województwa świętokrzyskie i małopolskie,
Świat Elit | 11–12/2015
To prawda, że jestem pierwszym Polakiem na
tym stanowisku, ale przecież w obecnej kadencji
PE jeszcze 3 polskich europosłów sprawuje funkcje przewodniczącego/-ej w komisjach lub podkomisjach parlamentarnych: Jerzy Buzek jest przewodniczącym Komisji Przemysłu, Danuta Hübner
– Komisji ds. Konstytucyjnych, Anna Fotyga
– Podkomisji ds. Bezpieczeństwa i Obrony. A w UE
jesteśmy dopiero 12. rok. Nasza komisja na mocy
Traktatu Lizbońskiego PE uzyskała nowe uprawnienia, polegające na równoprawnym uczestnictwie w procesie legislacyjnym. W rezultacie podejmujemy teraz często decyzje mające poważne
skutki finansowe, a pamiętajmy, że na rolnictwo
przeznacza się aktualnie ponad 40 proc. budżetu
UE, a w przeszłości było to nawet 75 proc. Ponadto zajmujemy się m.in. rolnictwem ekologicznym,
przepisami zootechnicznymi, innowacjami w rolnictwie, kwestiami wdrażania reformy WPR, problemem zwalczania agrofagów roślin, programami
„Mleko w szkole” i „Warzywa i owoce w szkole”.
Wyrażał Pan obawy, że jeśli umowa UE – USA
o nowym partnerstwie handlowym wejdzie
w życie, unijne produkty żywnościowe mogą
przegrywać konkurencję z amerykańskimi. Dlaczego może się tak stać i co zrobić, aby temu
zaradzić?
Pamiętajmy, że funkcjonujemy nie tylko na
wspólnym europejskim rynku, gdzie obowiązuje
swobodny przepływ osób, towarów, usług i kapitału – co daje nam realne korzyści – ale w szerszej przestrzeni, obejmującej już właściwie cały
globalizujący się świat. Od przystąpienia do UE
eksport żywności z Polski wzrósł pięciokrotnie,
mamy nadwyżkę w handlu artykułami rolno-spożywczymi rzędu ponad 5 mld euro. 79 proc. tego
eksportu trafia na rynki krajów UE. TTIP, a więc
tworzenie wolnej strefy handlu między UE a USA
zapewne przyniesie wzrost wymiany handlowej
i realne korzyści obu stronom. Warto pamiętać, że
UE i USA razem odpowiadają za ponad 30 proc.
światowego PKB i za ok. jedną trzecią globalnego
handlu. Niemniej sprawy rolnictwa należą do najtrudniejszych w tych negocjacjach, a na obecnym
etapie trudno przesądzać, jakie będą rezultaty.
POLITYKA
Z pewnością należy uważnie monitorować proces Jakie najważniejsze zadania widziałby Pan
negocjacyjny i bronić rolnictwo przed ewentual- przed ministrem rolnictwa?
nymi niekorzystnymi rozstrzygnięciami.
Jeśli w całym okresie naszej obecności w UE rolnictwo podwyższyło swoje dochody, to lata 2014–2015
Polska jest jednym z największych producentów były bardzo trudne dla tego sektora. Zdecydowało
i eksporterów spożywczych w UE. Jak w Pana o tym m.in. rosyjskie embargo, koniec kwot mleczocenie polskie produkty spożywcze przebijają nych, kryzys na rynku wieprzowiny. Przez to pozysię na europejskim rynku? Czy np. w Brukseli są tywny efekt naszego członkostwa w UE został przywidoczne w sklepach i chętnie kupowane?
ćmiony. Teraz ruszają środki z PROW, a więc wzmoże
Uważam, że nasze artykuły rolno-spożywcze, się proces inwestycji i modernizacji, także w trudpomimo dobrej jakości, są za mało widoczne na nych obszarach – myślę tu głównie o produkcji wieeuropejskim rynku. Jest to wynik zbyt małej pro- przowiny. Nadal rośnie eksport, który łagodzi negamocji i podejścia sieci handlowych. Uważam, że tywne skutki embarga. Należy postawić na działania
eksport polskich produktów, zwłaszcza do tych stabilizujące rynek i utrzymanie poziomu eksportu,
miejsc, gdzie wyjechało wielu Polaków, nie jest a nawet zwiększanie promocji na rzecz jego wzrostu.
proporcjonalny do liczby naszych konsumentów Oczywiście uruchomienie PROW daje też szanse na
w tych krajach. Polskie produkty wysokiej jakości rozwijanie wielu działalności pozarolniczych na obnie zawsze są dostępne w sieciach, gdzie kupuje szarach wiejskich. Dbając o małe gospodarstwa sosię zazwyczaj tańsze artykuły. Ale z drugiej strony cjalne, samozaopatrzeniowe, należy wspierać wzrost
coraz więcej jest za granicą sklepów polskich, czy produkcji i procesy koncentracji, szczególnie w zateż z wydzielonymi polskimi artykułami, i zazwy- kresie wspólnej sprzedaży produktów, tak na szczeczaj podczas zakupów weekendowych Polacy, i nie blu rolników, jak i przemysłu spożywczego. Muszą
tylko, chętnie po nie sięgają.
powstawać kolejne grupy producenckie i zrzeszenia.
W ramach II filaru trzeba rozwijać różne instrumenty finansowe, takie jak dopłaty do kredytów, gwarancje, ubezpieczenia itp.
,,
Uważam, że nasze artykuły
rolno-spożywcze, pomimo dobrej
jakości, są za mało widoczne na
europejskim rynku.
Większość czasu spędza Pan w Brukseli i Strasburgu, ale zapewne śledzi Pan także politykę na
naszym podwórku. Sądzi Pan, że rządowi uda
się zrealizować wyborcze obietnice socjalne?
Rozwój Polski w dużej mierze związany jest z naszym członkostwem w UE, a przede wszystkim
z funkcjonowaniem na wspomnianym przeze mnie
wspólnym europejskim rynku. Ten rynek jest najbardziej widoczny, jeśli popatrzymy na nasz eksport.
Mieliśmy ostatnio najwyższy wzrost gospodarczy
w UE i obecnie sytuacja finansowa państwa jest niezła. Są więc pewne zgromadzone zasoby i w przedsiębiorstwach, i w rezerwach NBP, ale także w różnych instytucjach finansowych, dlatego realizacja
tych obietnic w 2016 i 2017 r. będzie łatwiejsza niż
w kolejnych latach. Zapowiadany wzrost deficytu
może bowiem oznaczać, że zostaniemy objęci unijną procedurą nadmiernego deficytu, która ograniczy wydatki z budżetu. Rząd zamierza wprowadzić
nowe podatki sektorowe, m.in. od banków i sklepów wielkopowierzchniowych. Nie znam skali zakładanych rozwiązań i trudno mi przewidzieć, jak
to się przełoży z jednej strony na wpływy do budżetu, a z drugiej na obciążenie konsumenta. Musimy
poczekać na konkretne rozwiązania.
Jest Pan członkiem PSL, najstarszej partii politycznej w Polsce, która skupia ok. 140 tys. członków,
a swoimi strukturami obejmuje 90 proc. gmin.
W ostatnich wyborach PSL ledwo przekroczyło
5-procentowy próg. Był to najsłabszy wynik w historii. Zmienił się przewodniczący partii. Co dalej
z PSL? Jakie zmiany, np. programowe, są konieczne, by odzyskać zaufanie wyborców?
Przyczyn takiej sytuacji jest wiele. Zapewne nie
sądziliśmy, że tak duża część naszego elektoratu
da się omamić obietnicom PiS, a przede wszystkim nieuzasadnionej krytyce pod adresem PSL.
Nie pomogło nam również to, że przez 8 lat byliśmy w koalicji z PO i pomimo że nie mieliśmy
znaczącego wpływu na funkcjonowanie rządu, to
zostaliśmy obciążeni nie tylko własnymi błędami.
Dodatkowo krzywdzące było wezwanie koalicyjnej pani premier do „niegłosowania na małe partie, bo to stracony głos”. To wszystko nie oznacza,
że sami nie musimy uderzyć się piersi. Negatywny wpływ miały zapewne podziały w partii i brak
jedności w kierownictwie. Dodatkowo pojawiła
się niefortunna wypowiedź o „frajerach”, a także
trudna sytuacja w strukturach podkarpackich. Do
tego doszła mała wyrazistość PSL w czasie kampanii wyborczej. Tego typu zimny prysznic powinien
nas pobudzić do działania i sądzę, że Stronnictwo
wróci do dobrej formy mimo swojego sędziwego
wieku; doświadczenie i dobra historia powinny
być pomocne.
■
Świat Elit | 11–12/2015
9
POLITYKA
SEJM
Czy jest potrzebna nowelizacja
Konstytucji?
Opracowała Małgorzata Saliw
Marek Ast (PiS)
Politycy – trzeba tu zaznaczyć,
że przede wszystkim z ruchu
Kukiz’15, ale oczywiście też my
z Prawa i Sprawiedliwości – widzą konieczność zmian w kształcie aktualnej Konstytucji. Jednak
w obecnej sytuacji chyba nie ma
o czym mówić, bo rozkład sił
w parlamencie nie daje żadnej
partii większości konstytucyjnej,
która pozwalałaby na konstruktywne prace w tym zakresie.
A gdyby były warunki sprzyjające wprowadzeniu zmian? Wtedy
rzeczywiście można by było podjąć kroki zmierzające do nowelizacji Konstytucji RP. W imieniu partii rządzącej trudno jest
mi teraz mówić o konkretnych
zmianach. Ale oczywiście w momencie, gdy sytuacja będzie
sprzyjająca i rozpocznie się dyskusja na ten temat, będziemy informować na bieżąco o naszych
postulatach, które powinny zostać uwzględnione w pracach
nad nowym kształtem ustawy
zasadniczej.
■
10
Świat Elit | 11–12/2015
Jan Grabiec (PO)
Konstytucja jest aktem prawnym takiego typu, że jego prawdziwe znaczenie ujawnia się po
kilkunastu latach. Praktyczne
stosowanie ustawy zasadniczej,
a zwłaszcza orzeczenia Trybunału
Konstytucyjnego, dookreślają jej
treść i precyzują znaczenie. Konstytucja nabiera życia, kiedy staje się bliska ludziom, kiedy jest
dla nich gwarantem osobistych
i obywatelskich praw i wolności.
Nasza Konstytucja ma zaledwie
17 lat i jest z pewnością żywym
dokumentem, na który bardzo
często powołują się obywatele.
Co jakiś czas potrzebne są oczywiście korekty zapisów Konstytucji. Warto rozważyć kwestię
zmiany ordynacji wyborczej do
Sejmu. Zmiana w zakresie wyborów większościowych lub typu
mieszanego byłaby z pewnością
szansą na odnowienie legitymizacji klasy politycznej. Frekwencja w ostatnim referendum
wskazuje jednak, że jest to kwestia na tyle złożona, iż nie budzi
większego zainteresowania ani
emocji społecznych. W przyszłości Konstytucja będzie wymagała
zmiany sytuacji prawnej banku
centralnego w kontekście wprowadzenia w Polsce waluty euro.
■
Eugeniusz Kłopotek (PSL)
Konstytucja RP to najważniejszy akt prawny w funkcjonowaniu Polski. Jego zmiana
to istotny temat, którego absolutnie nie należy lekceważyć.
Oczywiście warto rozważyć powołanie komisji nadzwyczajnej
do spraw ewentualnej nowelizacji Konstytucji. Po wydarzeniach, których byliśmy świadkami przez ostatnie tygodnie,
wydaje się to być niezbędnym
krokiem. Zresztą w przeszłości
także występowały niejasności,
chociażby pomiędzy tzw. małym a dużym pałacem. Aby tego
uniknąć, warto by było w nowej Konstytucji doprecyzować
pewne sprawy, żeby nie pozostawiały wątpliwości w ich interpretacji. Polskie Stronnictwo
Ludowe na pewno włączyłoby
się do konstruktywnej debaty,
przedstawiając własne propozycje. Jednak z pewnością PSL nie
zgadza się na rewolucję, czyli
przewrócenie polskiej Konstytucji „do góry nogami” tak, jak
życzyłoby sobie tego ugrupowanie Kukiz’15. Na to absolutnie
nie ma naszej zgody. To nie posłuży niczemu dobremu.
■
SAMORZĄD
Zabrze – miasto
zrównoważonego rozwoju
su „ECO-Miasto 2015”. Realizacja podobnych projektów
ekologicznych wpisana jest w politykę klimatyczną Francji, która dąży do zawarcia globalnego porozumienia na
rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu, o czy była mowa
w czasie Konferencji ONZ COP 21 w Paryżu w 2015 r. Projekt
ten realizowany był wspólnie z Zabrzańskim Przedsiębiorstwem Wodnym i Kanalizacyjnym Sp. z o.o. To dla miasta
i gminy ważny projekt z zakresu infrastruktury i ekologii?
Tak, poprawa gospodarki wodno-ściekowej to jeden
z największych w historii miasta projektów z zakresu
infrastruktury i ekologii. Z efektów korzystają przede
wszystkim mieszkańcy. Warto jednak zauważyć, że
oprócz modernizacji sieci wodociągowej poprawił się
także stan dróg i chodników, a tym samym zwiększyła
się atrakcyjność inwestycyjna miasta. Obserwujemy,
że dzielnice, w których projekt był realizowany, są
przestrzenią budowy nowych domów.
Jakie inne programy z zakresu ekologii realizuje Zabrze?
Rozmawiał Marek Klimaszewski
Zabrze efektywnie łączy wielowiekową przemysłową
tradycję z nowoczesnym podejściem do ambitnych i innowacyjnych przedsięwzięć. Władze miasta, podejmując
inwestycje przyczyniające się do jego rozwoju, zarazem
kładą nacisk na ochronę środowiska i realizację projektów ekologicznych.
Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza
Mówi się, że Zabrze to miasto zrównoważonego rozwoju.
W Zabrzu tradycja przeplata się z nowoczesnością.
Miasto jest przykładem atrakcyjnego ośrodka turystyki poprzemysłowej, opartego na takich perełkach
jak Zabytkowa Kopalnia Guido czy Skansen Królowa
Luiza. Przyciąga wielu turystów z kraju i zza granicy.
Podziemia są także przestrzenią wydarzeń kulturalPani Prezydent, w październiku 2015 r. odebrała Pani z rąk nych i rekreacyjnych. Odbywają się tam wydarzenia
Ambasadora Republiki Francji w Polsce prestiżową nagro- z cyklu „Muzyka na Poziomie” i „Teatr na Poziomie”.
dę za zrealizowany projekt: „Poprawa gospodarki wodno- Warto też nadmienić, że od trzech lat 320 m pod
ściekowej na terenie Gminy Zabrze”, w ramach Konkur- ziemią organizowany jest Międzynarodowy Festiwal
12
Świat Elit | 11–12/2015
FOTO archiwum UM Zabrze
Z Małgorzatą Mańką-Szulik, prezydent
Zabrza, o rozwoju miasta i gminy
Realizujemy także Program Ograniczania Niskiej
Emisji poprzez zainstalowanie kotłów w prywatnych
domach jednorodzinnych, co powoduje ograniczenie
emisji szkodliwych substancji do atmosfery. W ramach
programu możliwa jest wymiana nieefektywnych źródeł ciepła na kotły efektywne i ekologiczne, wykorzystanie odnawialnych źródeł energii, takich jak energia
słoneczna (kolektory słoneczne oraz ogniwa fotowoltaiczne), docieplenie budynku, docieplenie dachu/
stropodachu oraz wymiana stolarki okiennej. Ponadto
realizujemy projekt „Rekultywacja terenów w rejonie
rzeki Bytomki” – przywracamy wartości użytkowe
obszarów Zabrza, zdewastowanych działalnością przemysłową, usuwamy dziesiątki tysięcy ton odpadów
(w tym niebezpiecznych), likwidując zagrożenie dla
zdrowia mieszkańców, tworzymy ciągi pieszo-rowerowe, nasadzamy drzewa i krzewy, wyznaczamy ścieżki
ekologiczne ze stacjami dydaktycznymi.
SAMORZĄD
Zabrzańskie Centrum Rozwoju Przedsiębiorczości
im. Krzysztofa Pendereckiego. Zabrzańskie obiekty
w 2014 r. były najpopularniejsze na Szlaku Zabytków
Techniki Województwa Śląskiego.
Co jest obecnie priorytetem rozwoju miasta?
Priorytetem jest tworzenie klimatu dla rozwoju zaplecza badawczego firm i instytucji. Dzięki uznanym
ośrodkom naukowym, badawczym i medycznym
Zabrze może szczycić się specjalistyczną i wykwalifikowaną kadrą, która działa na rzecz nauki, medycyny i gospodarki. Przykładem jest Śląski Uniwersytet
Medyczny czy Politechnika Śląska, które kształcąc
studentów, podejmują innowacyjne wyzwania. Śląski
Park Technologii Medycznych, pierwszy w naszym
regionie tego typu podmiot, jest potwierdzeniem
otwartości miasta na wszelkie nowości. Symbolami Zabrza są Centrum Zdrowia Kobiety i Dziecka,
nowoczesna porodówka wybudowana z budżetu sa-
morządu, Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii i Śląskie Centrum Chorób Serca, gdzie uznani specjaliści
kontynuują dzieło prof. Zbigniewa Religi. Jesteśmy
gospodarzem międzynarodowej konferencji nt. turystyki i targów, realizujemy przy współpracy Instytutu
Chemicznej Przeróbki Węgla ciekawe projekty, szczególnie w Centrum Czystych Technologii Węglowych.
W wizję miasta nauki wpisuje się również Wydział
Inżynierii Biomedycznej Politechniki Śląskiej, działający od tego roku akademickiego, oraz tworzący
się ośrodek Kardio-Med Silesia. Będzie on nie tylko
dopełnieniem tej ważnej gałęzi nauki, ale przyniesie
konkretne efekty w jednym z najbardziej przyszłościowych kierunków rozwoju. Realizacja wizji miasta
nowoczesnego zawarta w „Strategii Rozwoju Miasta
na lata 2008–2020” wiąże się z inwestycjami infrastrukturalnymi: drugim etapem modernizacji sieci
kanalizacji i wodociągów, budową kolejnych skwerów, boisk, sal gimnastycznych, modernizacją szkół
i placówek kultury. Zabrze pięknieje i rozwija się.
Niezwykle istotne dla mieszkańców, ale też i dla inwestorów oraz turystów, będzie przedłużenie Drogowej Trasy Średnicowej. Dokończenie budowy basenu
krytego i stadionu stworzy kolejną przestrzeń rekreacji i wielkich wydarzeń sportowych. Wraz z budową stadionu rozpoczynamy promocję niezwykle
atrakcyjnych miejsc pod nowe inwestycje. Mając na
względzie nowe miejsca pracy, rozwijamy zabrzańską
część Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
Wszystkie te działania składają się na umocowanie
dobrej marki Zabrza. Miasta, z którym coraz bardziej
identyfikują się mieszkańcy. Miasta również coraz
atrakcyjniejszego dla inwestorów i turystów. ■
Kompleks Aquarius Kopernik
Świat Elit | 11–12/2015
13
DYPLOMACJA
Jesteśmy odpowiedzialnym
partnerem Polski
Z JE Aleksandrem Averyanovem,
Ambasadorem Białorusi w Polsce
Rozmawiał Marek Klimaszewski
FOTO archiwum ambasady Białorusi
Panie Ambasadorze, w Polsce niedawno odbyły się wybory
parlamentarne, został utworzony nowy rząd. Jaki wpływ, Pana
zdaniem, będzie to miało na stosunki polsko-białoruskie?
14
Mamy nadzieję na utrzymanie pozytywnej dynamiki w stosunkach z Polską, na to, że nasze relacje będą się
stopniowo układały i rozwijały w duchu dobrosąsiedztwa
i wzajemnego poszanowania interesów. Ważne jest, aby
nie zaprzepaścić osiągnięć z ostatnich lat, zwłaszcza w tych
obszarach, gdzie skuteczna współpraca przynosi wymierne korzyści zarówno dla Białorusi, jak i dla Polski. Przede
wszystkim mam na myśli współdziałania gospodarcze,
transgraniczne i międzyregionalne. Moim zdaniem handel
i kooperacja w sferze inwestycji powinny stać się lokomotywą dalszego rozwoju stosunków bilateralnych. Trzeba kontynuować praktykę wysyłania misji gospodarczych w obie
strony, i to nie tylko z inicjatywy izb handlowych, ale także przy aktywnym udziale MSZ obu krajów. Świadczy to
o powadze i znaczeniu, jakim strony darzą nawiązywanie
kontaktów biznesowych i gospodarczych. Liczymy na to,
że w najbliższej perspektywie rząd Polski mianuje szefów
polskich części komisji międzyrządowych do spraw transgranicznych i współpracy handlowo-gospodarczej i że będzie to skuteczna platforma dyskusyjna. Mamy nadzieję na
nowy impuls w praktycznej kooperacji w ramach grup roboczych, a także na współdziałanie pomiędzy ministerstwami obu krajów. Nie oznacza to, że nasza ambasada będzie
bezczynnie przyglądać się i czekać na zakończenie procesu
tworzenia instytucji międzyrządowych. Aktywna, merytoryczna praca ze środowiskiem biznesowym jest prowadzona przez cały czas. Dzięki staraniom polskiej Krajowej Izby
Gospodarczej, Białoruskiej Izby Handlowo-Gospodarczej,
Polsko-Białoruskiej Izby Handlowo-Gospodarczej na terytorium Białorusi i Polski regularnie realizowane są przedsięwzięcia o charakterze gospodarczym. Wśród ostatnich wydarzeń należy wyróżnić misję gospodarczą polskich kręgów
biznesowych w obwodach Homelskim i Mohylewskim,
forum „Dobrosąsiedztwo” w Poznaniu i Dni Gospodarki Polskiej na Białorusi. Warto również zwrócić uwagę na
aktywną pomoc w skutecznym nawiązywaniu kontaktów
między przedstawicielami środowisk gospodarczych obu
krajów ze strony Lubelskiego Klubu Biznesu, a także stoŚwiat Elit | 11–12/2015
warzyszeń Polska – Wschód i Polska – Białoruś. Oczywiście wszystkie te wysiłki nie osiągnęłyby pożądanego efektu
bez aktywności ze strony samego biznesu, który wykazuje
rosnące zainteresowanie współpracą dwustronną. Nie bez
znaczenia są tu atuty, wynikające z członkostwa Białorusi
w Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej.
Czy niespokojna sytuacja w regionie bądź kryzys migracyjny
w Europie ma wpływ na stosunki pomiędzy naszymi krajami?
W obecnym burzliwym świecie szczególnego znaczenia nabiera współpraca w dziedzinie bezpieczeństwa.
Samo życie kieruje nas, jako sąsiadów, ku podwojeniu
wspólnych wysiłków w walce z nielegalną migracją,
międzynarodowym terroryzmem, handlem narkotykami i ludźmi. Zawsze byliśmy i pozostajemy wiarygodnym i odpowiedzialnym partnerem Polski i UE w zakresie ochrony granic, bowiem zdajemy sobie sprawę,
że samodzielnie nawet światowym potęgom trudno jest
sprostać współczesnym wyzwaniom i oprzeć się zagrożeniom. Europa jest naszym wspólnym domem, więc
tylko razem, solidarnie, możemy przeciwstawiać się terroryzmowi. Po raz kolejny potwierdziły to ostatnie barbarzyńskie ataki terrorystyczne – w Egipcie na rosyjski
samolot oraz w Paryżu. Te wydarzenia wstrząsnęły całą
wspólnotą międzynarodową.
DYPLOMACJA
Z satysfakcją chciałbym zaznaczyć, że współpraca pomiędzy regionami Białorusi i Polski ostatnimi czasy wyraźnie
się zintensyfikowała. Naszym zdaniem we współpracy
międzyregionalnej należy skupić się na kooperacji handlowo-inwestycyjnej, która w rzeczywistości sprzyja tworzeniu
Rzeczywiście w czerwcu tego roku nasz kraj na mocy nowych miejsc pracy, uruchomieniu produkcji, co z kolei
jednostronnej decyzji wprowadził bezwizowy tryb dla od- przekłada się na wzrost dobrobytu naszych obywateli. Nie
wiedzających białoruską część jednej z naszych wspólnych jest tajemnicą, że silne i zamożne regiony stanowią klucz
„zielonych marek” – Puszczy Białowieskiej. Niestety, na do stabilnego i zrównoważonego rozwoju całości gosporazie o tej możliwości Polacy i Europejczycy wiedzą zbyt darki krajowej. W związku z tym chciałbym wspomnieć
mało, choć wydaje mi się, że jest to świetne rozwiązanie o zaplanowanym 17 i 18 grudnia w Grodnie forum miast
na weekendowy wyjazd. Należy tylko wykupić wycieczkę partnerskich Białorusi i Polski; mają w nim wziąć udział
do Parku Narodowego Puszcza Białowieska, mieć przy polscy samorządowcy.
sobie ubezpieczenie medyczne i ważny paszport. Proszę
mi wierzyć, że w puszczy jest co pooglądać o każdej porze
roku. Staramy się aktywnie promować ruch bezwizowy
na Białorusi, a także podczas targów i wystaw w Polsce.
Najnowszym przykładem jest międzynarodowa wystawa
„TT Warsaw 2015”, w ramach której odbyła się tematyczna prezentacja Parku Narodowego Puszcza Białowieska.
Należy podkreślić, że w naszym kraju najprężniej rozwija
się branża agro- i ekoturystyczna, co jest całkiem zrozu- Panie Ambasadorze, dyplomacja kulturalna pozwala znacznie
miałe – dziewicza natura białoruska, świeże, czyste powie- zbliżyć narody, dowiedzieć się więcej na temat tradycji i dzietrze, bezpieczeństwo i spokój, zdrowa i naturalna żywność dzictwa narodowego. Jakie wydarzenia o charakterze kulturalprzyciągają turystów nie tylko z Polski, ale i z całego świata. nym mógłby Pan szczególnie wyróżnić?
Przede wszystkim przypomnę, że w 2008 r. zostało
Nawiasem mówiąc, według wyników konkursu „Traveler
Awards 2015”, zorganizowanego przez magazyn „National utworzone Centrum Kultury Białorusi w Polsce, dzięki
Geographic”, Białoruś zajęła 2. miejsce w kategorii „dom czemu regularnie urządzamy imprezy kulturalne na polskiej ziemi, zapraszając najlepsze zespoły muzyczne, słynwiejski”, ustępując tylko Włochom.
nych białoruskich artystów, malarzy, ludzi nauki i sztuki.
Wydaje mi się, że w relacjach polsko-białoruskich nie są w pełni Kultura białoruska jest samoistna i wielopłaszczyznowa,
wykorzystane możliwości współpracy międzyregionalnej. Czy więc mamy sporo do pokazania nawet dla bardzo wymajest ostatnio jakiś postęp w tej dziedzinie?
gającej publiczności. Chciałbym też zwrócić uwagę na
niedawno otwartą w zamku Książ wystawę prac graficznych autorstwa Marca Chagalla, wypożyczonych z muzeum w Witebsku. Warto podkreślić, że projekt jest realizowany pod patronatem ministrów Kultury Białorusi
i Polski i że rozpoczyna program wydarzeń pod nazwą
„Wrocław – Europejska Stolica Kultury 2016”. Wystawę
będzie można oglądać do końca stycznia 2016 r., więc
zapraszam wszystkich czytelników magazynu „Świat Elit”
do zapoznania się z twórczością naszego słynnego rodaka. „Złoty pociąg” pod Wałbrzychem jeszcze nie został
odnaleziony, ale z prawdziwym bogactwem kulturowym,
jakim jest twórczość Chagalla, może zetknąć się każdy.
Radzę nie przegapić takiej okazji. Korzystając z okazji
zbliżających się świąt Bożego Narodzenia, chciałbym
wszystkich serdecznie pozdrowić i złożyć życzenia pokoju,
dobra, zdrowia i pomyślności. Jak pan wie, na Białorusi
święta Bożego Narodzenia obchodzone są dwukrotnie:
zgodnie z tradycją katolicką – w grudniu, i zgodnie z tradycją prawosławną – w styczniu. To się wiąże z historią
naszego wielonarodowego kraju, gdzie ludzie, niezależnie
od narodowości i przekonań religijnych, żyją w międzywyznaniowym pokoju i zgodzie. To jest dużo warte. ■
Obecnie, gdy w UE coraz częściej słyszy się apele wzywające do
zamknięcia granic i rewizji układu z Schengen, Białoruś, o ile
wiem, wprowadziła bezwizowy wjazd do białoruskiej części
Puszczy Białowieskiej. Czy mógłby Pan bardziej szczegółowo
opowiedzieć o tym naszym czytelnikom?
,,
Kultura białoruska jest samoistna
i wielopłaszczyznowa, więc mamy
sporo do pokazania nawet dla
bardzo wymagającej publiczności.
Aleksander Averyanov z małżonką na 8. Międzynarodowym
Dobroczynnym Kiermaszu 29.11.2015 r. w hotelu Marriott w Warszawie
Świat Elit | 11–12/2015
15
DYPLOMACJA
600 lat przyjaźni
polsko-tureckiej
ko w Europie, ale w skali światowej. Imperium Osmańskie
i Królestwo Polskie, nazywane
przez nas również Lechistanem,
mogą być dumne z tej wyjątkowej przyjaźni, która rozwija się
w wielowymiarowy sposób na
przestrzeni dziejów. Tak długa
relacja doskonale pokazuje, że
żywa współpraca między Polakami a Turkami rzeczywiście ma
miejsce. Rok 2014 wygenerował
wiele cennych możliwości dalszego zacieśnienia oraz zróżnicowania stosunków i kooperacji
między Turcją i Polską. 21 marca 2013 r., podczas oficjalnej wizyty tureckiego ministra spraw zagranicznych
w Polsce, został podpisany w tej sprawie list intencyjny, natomiast oficjalna inauguracja obchodów rocznicy
miała miejsce podczas wizyty prezydenta Bronisława
Komorowskiego w Turcji, 5–6 marca 2014 r. Wiele
działań w sferze kultury i sztuki, współpracy akademickiej, w zakresie handlu i ekonomii zostało zrealizowanych dzięki wspólnemu wkładowi instytucji z Polski
i Turcji. I to nie tylko na terenach tych dwóch państw,
ale także w krajach trzecich.
Jakie obszary składają się na współpracę z Polską w wymiarze kulturowym, społecznym i ekonomicznym?
Z JE Yusufem Ziyą Özcanem,
Ambasadorem Turcji w Polsce, o różnych
aspektach polsko-tureckich kontaktów
Rozmawiała Agata Bladosz
Panie Ambasadorze, 600 lat przyjaźni to rzadkie zjawisko
wśród krajów europejskich. Jaka jest historia stosunków
polsko-tureckich?
Turcja i Polska świętowały 600-lecie stosunków dyplomatycznych w 2014 r. Tyle lat ciągłej współpracy
rzeczywiście jest fenomenem w historii polityki nie tyl-
16
Świat Elit | 11–12/2015
Bogate dziedzictwo polityczne i kulturalne, kształtowane przez ostatnie 600 lat, stało się podstawą do
zbudowania silnych więzi między Polakami a Turkami. Nasze kultury zawsze wzajemnie się przenikały;
w Polsce można odnaleźć wiele elementów tradycji
tureckiej. Ślady dziedzictwa Turcji widoczne są w niektórych ubraniach, w elementach wyposażenia mieszkań czy w sposobie hodowli koni, polskie dywany często tkane są według naszych wzorów. Niektóre słowa
pochodzenia tureckiego nadal można spotkać w języku polskim, np. słowo „torba” albo „kilim”. Ślady
inspiracji naszą kulturą można zauważyć też w polskiej architekturze. Tzw. tureckie domy, ozdoby lub
ornamenty były przez pewien okres bardzo popularne
w Polsce. Niektóre wasze rozwiązania architektoniczne są wzorowane na meczetach. Polscy malarze i architekci często odwiedzali nasz kraj w poszukiwaniu
natchnienia, a łaźnie tureckie wciąż są stałym elemen-
DYPLOMACJA
tem wielu hoteli. Silna baza wzajemnych kontaktów
ułatwia wzmocnienie i pogłębienie relacji społecznych
między naszymi krajami. Polska jest państwem chętnie odwiedzanym przez naszych studentów. W roku
akademickim 2012/2013 aż 2705 tureckich studentów wzięło udział w programie edukacyjnym Erasmus, odwiedzając Polskę, a 623 polskich studentów
odwiedziło Turcję. To doskonały wstęp do budowania
i zacieśniania partnerstwa w przyszłości. Nasze układy
w obrębie polityki również są bardzo dobre. Jednakże dalszych działań wymaga współpraca gospodarcza. Obustronne obroty handlowe w ubiegłym roku
kształtowały się w granicach 5,5 mld dolarów i nie jest
to kwota, która odzwierciedlałaby potencjał dwóch
silnych i rozwijających się gospodarek w Europie. Turecki eksport do Polski wyniósł ok. 2,4 mld dolarów,
a import z Polski ok. 3,1 mld dolarów w 2014 r. Jako
dwa duże kraje mamy potencjał, by nasze obroty handlowe były jeszcze większe. Możliwości zakrojonej na
szeroką skalę współpracy leżą głównie w przemyśle
obronnym, infrastrukturze, budownictwie, energetyce
i innowacjach w dziedzinie technologii. Doskonałymi
przykładami takiej współpracy są firmy: Gülermak,
która zbudowała drugą linię metra w Warszawie, oraz
Solaris, obsługująca transport publiczny w Izmirze.
,,
Nasze kultury zawsze wzajemnie
się przenikały; w Polsce można
odnaleźć wiele elementów
tradycji tureckiej.
społecznego. Bezustannie szukamy nowych kierunków
w celu wzmocnienia i dywersyfikacji dwustronnych więzi
gospodarczych i handlowych. Myślę, że z każdym rokiem
nasze partnerstwo będzie nabierało mocy.
A co Pan myśli o kontaktach między ludźmi? Czy uważa
Pan Polaków za przyjazny naród?
Wola polityczna obu stron i solidne podstawy współpracy dwustronnej i wielostronnej są obiecującymi czynnikami dalszego wzmocnienia tych kontaktów. Można
zaobserwować zarówno w Polsce, jak i w Turcji, wiele ciepłych gestów i bardzo pozytywne podejście. Turków i Polaków zawsze łączyły ciepłe i szczere relacje, przez wszystkie lata wspólnej historii. Bogate dziedzictwo polityczne
i kulturalne 600-letniej przyjaźni między Turcją i Polską
z pewnością przyczyni się do rozwoju więzi międzyludzkich w nadchodzących stuleciach. Bardzo ważnym elementem, również na polu gospodarczym i kulturalnym,
jest turystyka. Mamy przyjemność każdego roku gościć
ok. pół miliona polskich turystów w Turcji, a to bardzo
korzystnie wpływa na interakcje. Liczymy, że zainteresowanie wypoczynkiem w naszym kraju będzie rosnąć
z roku na rok i skoncentruje się nie tylko na znanych już
kurortach letnich, ale także na ośrodkach sportów zimowych, jak miasto Erzurum, czy na wycieczkach do Stambułu i do polskiej wsi Adampol (Polonezköy) w jego pobliżu. Polska i Polacy zawsze zajmują wyjątkową pozycję
■
w naszych sercach i umysłach.
Nasze kraje zawsze łączyły silne, pozytywne emocje;
dzięki mocnym więzom historycznym dziś obie strony
mogą korzystać z przyjaznych układów politycznych, gospodarczych i kulturalnych. Powinniśmy wkładać wielki
wysiłek i dużo pracy, by wykorzystać tę szansę, która stanowi okazję do rozwoju obu stron. Na płaszczyźnie politycznej partnerstwo strategiczne, rozpoczęte w 2009 r.,
pozwala nam pogłębiać współpracę i rozszerzać zakres
naszych stosunków w wielu dziedzinach. Razem mamy
możliwości, aby wnieść znaczący wkład w stabilność,
bezpieczeństwo i dobrobyt w skali regionalnej i globalnej.
Polska jest jednym z najszybciej rozwijających się ekonomicznie krajów UE, a Turcja na świecie, co sprawia, że
istnieje ogromny potencjał do udoskonalania współdziałania. Nasze kraje mogą również przeprowadzać wspólne inicjatywy inwestycyjne, w tym infrastrukturalne,
w krajach trzecich, np. w Afryce, na Bliskim Wschodzie
i w Azji Środkowej. Jakkolwiek nasze wzajemne układy
zawsze były pozytywne, to znaczna ich intensyfikacja nastąpiła po roku 1989. Warto podkreślić, iż nie dotyczy
to wyłącznie sfery dyplomatycznej, lecz również wymiaru
FOTO archiwum ambasady Turcji
Jak Pan ocenia przyszłość relacji naszych krajów?
Świat Elit | 11–12/2015
17
DYPLOMACJA
Bezpieczny Egipt
stawia na polskich turystów
Z Mohamedem Hishamem
Abbasem Zaazou, Ministrem
Turystyki Arabskiej Republiki
Egiptu, o wyjazdach Polaków do
kraju faraonów
Rozmawiał Marek Klimaszewski
Panie Ministrze, turystyka jest jedną z najważniejszych gałęzi egipskiej gospodarki. Polska
do tej pory znajdowała się wśród priorytetowych krajów, do których docierała oferta egipskiego Ministerstwa Turystyki. Polscy turyści
w pełni z niej korzystali, wybierając ten kraj
jako miejsce wypoczynku i zwiedzania. Jak ocenia Pan
poziom turystyki przyjazdowej z Polski do Egiptu?
z atrakcyjnej polskiej oferty
turystycznej. Na dziś braWedług oceny Ministerstwa Turystyki liczba Polaków kuje jednak pełnego przeodwiedzających Egipt drastycznie spadła w porównaniu do kazu w tej sprawie.
identycznego okresu z roku 2014, nawet o 75 proc., po informacji polskiego rządu, Ministerstwa Spraw Zagranicz- Czy egipskie Ministernych RP i polskich polityków, którzy nie zalecali podróży stwo Turystyki zamierza
do Egiptu po zamachach na terenie Tunezji. Niestety, nasz uruchomić loty z Polski
kraj został potraktowany na równi z Tunezją, a na pew- do Luksoru, tak jak uruno na to nie zasługiwał – stąd wynik jest znacznie słabszy. chomiło je z miast na teDla porównania podam, że w sierpniu 2014 r. przybyło renie Niemiec?
Podpisaliśmy umowy
do Egiptu ok. 42 tys. polskich turystów, a w sierpniu 2015
było ich zaledwie ok. 15 tys. We wrześniu przyjechało ok. na loty czarterowe bez30 tys. Ciągle liczymy na więcej. Sytuacja w Egipcie nie pośrednio do Luksoru
wpłynęła na zmniejszenie liczby przyjezdnych z Rosji, Nie- z kilku niemieckich miast, np. z Berlina, Frankfurtu,
miec, Czech, Wielkiej Brytanii, Francji, Japonii i sąsied- Stuttgartu, Duesseldorfu czy Monachium. Na razie
nich bogatych krajów arabskich. Dla porównania, tylko będą to 4 loty tygodniowo. Luksor, Karnak i inne
z samej Rosji przyjeżdża rocznie kilka milionów osób. Pol- ciekawe miejsca w rejonie środkowego Nilu są często
scy politycy zamknęli drzwi dla Polaków, którzy byli chętni odwiedzane nie tylko przez Niemców, ale i przez inna podróż do Egiptu. Trzeba to jak najszybciej naprawić. nych turystów z Europy Zachodniej, Azji, Ameryki
Chcę zapewnić, że każdy Polak jest tu bardzo dobrze trak- Północnej. Jeśli chodzi o Polaków – wszystko jest do
negocjacji, z chwilą powrotu polskiego rynku do potowany. Tak było i tak będzie nadal.
przedniego stanu. Mamy przygotowane propozycje
Czy jest szansa, aby również Egipcjanie odwiedzali w tym zakresie. Polacy do tej pory byli przyzwyczanasz kraj?
jeni do odwiedzania znanych centrów turystycznych
Pragnę podkreślić, że bogaci Egipcjanie mają moż- jak Szarm el-Szejk, Taba czy Hurghada. Obecnie są
liwość przyjazdu do Polski, głównie na rehabilitację dostępne nowe, atrakcyjne kurorty i centra turystyczw uzdrowiskach. Ten temat już był poruszany i wciąż bę- ne, położone na południe od Hurghady, w rejonie
dzie przedmiotem rozmów ze stroną polską. Z chęcią też Safagi, El Quseir, Portu Ghalib czy Marsa Alam.
przedstawimy naszym rodakom możliwości zwiedzenia
interesujących miejsc, gdy dostaniemy odpowiednie in- Czy przewidziana jest większa promocja tych ośrodformacje i oferty turystyczne z waszego kraju. Oceniam, ków przez egipskie Ministerstwo Turystyki celem
że od 50 do 100 tys. moich rodaków mogłoby skorzystać wsparcia polskich touroperatorów i biur podróży?
18
Świat Elit | 11–12/2015
Tak, mamy przygotowane nowe oferty. Tereny te ciągle się rozwijają. Powstają
nowe, ciekawe obiekty i miejsca wypoczynku. Mam nadzieję, że w większym
stopniu niż dotychczas udostępnimy je
w ofertach dla strony polskiej.
Czy ministerstwo planuje w Polsce
również większą promocję ciekawych miejsc rejonu Morza Śródziemnego i środkowego Egiptu?
W październiku 2015 r. odwiedziłem
Egipt i osobiście nie stwierdziłem, aby
polscy turyści mogli czuć się zagrożeni, a przeciwnie –
widziałem troskę Egipcjan o przyjezdnych. A jak Pan
ocenia aktualny poziom bezpieczeństwa w Pana kraju?
Pragnę jeszcze raz podkreślić, że zapewniamy pełne bezpieczeństwo dla wszystkich osób odwiedzających Egipt,
w tym dla obywateli z Polski. Czuwa nad tym ogromna
liczba policjantów i powołanych do tego służb. Przekonały się o tym inne kraje, które przyjęły zaproszenie rządu egipskiego i przysłały swoje delegacje dla sprawdzenia
stanu bezpieczeństwa na miejscu, w Egipcie. Niestety,
nie zrobiła tego do tej pory Polska. Mam nadzieję, że
moja wizyta w waszym kraju, planowana w najbliższych
tygodniach, doprowadzi do zmiany sytuacji i poprawy
wzajemnych relacji.
MOHAMED HISHAM ABBAS
ZAAZOU (ur. 1954 r.) – minister
turystyki Egiptu. Ponad 28 lat
działał w sferze turystyki. Ma
ogromne doświadczenie w krajowych i międzynarodowych
trendach w tej dziedzinie. Posia-
da solidne wykształcenie z zarządzania, marketingu i w zakresie
sprzedaży. Uczestniczył w wielu
międzynarodowych targach, wystawach, seminariach, workshopach, spotkaniach i wielostronnych negocjacjach. Studiował
Czy, Pana zdaniem, zniesienie wiz od 2016 r. dla obywateli polskich odwiedzających Egipt przełoży się
na lepszą współpracę w dziedzinie kultury, polityki
i wpłynie na rozwój turystyki?
Pracujemy nad tym, aby znieść wizy dla obywateli polskich. Znieśliśmy je dla Rosjan, którzy corocznie w liczbie
ponad 3 mln turystów odwiedzają Egipt. W tych dniach
wchodzi w życie nowa koncepcja reklamowa pod hasłem:
„To jest Egipt”, która zapewne mocno zachęci Polaków
do odwiedzania naszego kraju. Zawsze zależało nam, aby
wszyscy obywatele polscy byli tu dobrze traktowani. Polski
rynek jest dla nas bardzo ważny i z tym przeświadczeniem
chcemy podjąć rozmowy po ukonstytuowaniu się nowego
polskiego rządu.
■
na uniwersytetach w Kairze
(Ain Shams University, English
School of Cairo), w Harwardzie
(Harvard Kennedy School of
Busines), w Edynburgu (Heriot-Watt University). Wieloletni
pracownik Ministerstwa Turysty-
FOTO archiwum Marka Klimaszewskiego
Tak jak zapewniałem podczas mojej
ostatniej wizyty w Polsce, przygotowujemy otwarcie nowego rynku nad Morzem Śródziemnym, w tym w Aleksandrii i jej okolicach. Obecnie teren
ten dostępny jest dla nielicznych grup
zagranicznych z uwagi na budujące się
jeszcze ekskluzywne hotele, finansowane przez kapitał zagraniczny, głównie
z Arabii Saudyjskiej. Ostatnie decyzje
rządu egipskiego, zmieniające prawo
i w związku z tym możliwość nabywania terenów pod zabudowę przez zagranicznych inwestorów, powinny przyspieszyć rozwój tutejszej infrastruktury
turystycznej. Na razie wypoczywają tu
Egipcjanie i turyści z krajów arabskich.
Przygotowujemy się do dużego otwarcia tego regionu kraju dla rzeszy turystów z całego świata.
ki Arabskiej Republiki Egiptu,
członek wielu krajowych i międzynarodowych organizacji turystycznych i biznesowych. Pełnił
wiele prestiżowych funkcji z ramienia rządu egipskiego w kraju
i za granicą.
Świat Elit | 11–12/2015
19
DYPLOMACJA
Bóg tak chciał – Inszallah (cz.I)
Z ambasadorem Januszem Mrowcem, wykładowcą Akademii Finansów
i Biznesu Vistula, o trudnych konfrontacjach cywilizacyjnych
Rozmawiała Joanna Skrobisz-Sowińska
Ku pamięci Madeleine
– zamordowanej 13 listopada 2015 r. w hali Bataclan.
rzą, że jest on zapisem słów bożych, skierowanych do Mahometa. Treści Koranu są jednak niejednoznaczne, znaleźć
w nim można sprzeczne zalecenia, wskazówki zezwalające
na antynomiczne ich zrozumienie i interpretacje.
Dobrze, ale nie odpowiedział Pan na pytanie, które zadałam…?
Fatycznie, Koran mówi: I zabijajcie ich, gdziekolwiek ich
spotkacie, i wypędzajcie ich, skąd oni was wypędzili… Ale
głosi również tolerancję, akceptację niewiernych i równość
wszystkich ludzi: A jeśli oni się odwrócą – to My przecież
nie posłaliśmy ciebie jako ich stróża; do ciebie należy tylko
obwieszczenie… Dalej czytamy: Wzywaj ku drodze twego
Pana z mądrością i pięknym napomnieniem! Rozmawiaj
z nimi w najlepszy sposób! Koran powstał w VII w., w średniowieczu, w tamtejszej rzeczywistości, w obowiązujących wartościach i systemie moralnym. Problemem islamu
nie jest więc samo sformułowanie, a jego interpretacja, co
wymaga znajomości epoki i kontekstu, w których określona myśl jest wyrażona.
Jaka jest przyczyna oderwania islamu od współczesności?
FOTO archiwum Janusza Mrowca
Kim był Mahomet?
20
Geniuszem, wizjonerem, prorokiem i politykiem. Jest VI
wiek, 400 lat do przyjęcia chrztu przez Mieszka I. Na Półwyspie Arabskim żyją plemiona beduińskie. Zajmują się
handlem, wędrują w karawanach. Wyznają politeizm. Każde
z plemion ma własną hierarchię wartości, wywodzącą się z odrębnej religii. Dobrem jest korzyść wspólnoty. Złem jej porażka. Można więc grabić i napadać, ale nie swoich. Hamuje to
koniunkturę handlu i ogólnego rozwoju. Mahomet postrzega
rozwiązanie w monoteizmie. Jeden Bóg, te same wartości prowadzą do wspólnoty religijnej, kulturowej, do kształtowania
podstaw narodu. Jego fenomen polegał na zdolności realizacji
tej koncepcji. Wartości plemienne zastąpił wartościami islamu. Doprowadził do zintegrowania społeczności, której został
przewodnikiem duchowym i politycznym.
Islam – co to za religia, która w imię Boga nakłania do zbrodni,
a w zamian oferuje rozkosze życia pośmiertnego?
Koran, święta księga islamu, wyznacza zasady życia społecznego, określa zachowanie jednostki. Muzułmanie wieŚwiat Elit | 11–12/2015
W historii islamu było wielu reformatorów. Normy zawarte w Koranie starali się dostosowywać do współczesności. Niestety, większość prób zakończyła się porażką. Zmiany odrzucane były przez społeczność islamską. Uważano, że
Koran jest dziełem Boga. Nie można go modyfikować ani
poprawiać. Wielu muzułmanów zna go na pamięć w całości lub w obszernych jego częściach. Poszczególne sury są
dla nich konkretnymi wskazówkami. Przy uwzględnieniu
niskiego poziomu wykształcenia społeczności arabskiej, interpretacja sury w oderwaniu od kontekstu Koranu i realnego świata zniekształca jego intencje. Na nieszczęście islam
nie ma hierarchii kościelnej tak jak jest w chrześcijaństwie.
Biblia też napisana została w innej epoce, innym językiem
niż ten, którego dzisiaj używamy. Często proponuje rozwiązania brutalne, a mimo to chrześcijaństwo stworzyło
renesans, oświecenie, ukształtowało cywilizację, w której
powstał system demokratyczny, poszanowanie jednostki i wolny rynek. Większość hierarchów kościelnych nie
lubi, kiedy podkreśla się, że chrześcijaństwo dostosowuje
się do czasów współczesnych. Ale to jest faktem. Czym są
synody i jakie są ich zadania? Zresztą większość chrześcijan
rozsądnie podchodzi do nakazów i zakazów kościelnych,
DYPLOMACJA
odeszła od dosłownego interpretowania Pisma Świętego,
przyjęła wartości uniwersalne. Ileż to razy np. słyszeliśmy
z ambony, iż żona powinna być posłuszna mężowi. U kobiet wywołuje to pobłażliwy uśmiech, u mężczyzn nostalgię. W islamie sytuacja jest odwrotna. To Koran narzuca
rozwiązania życiu, i to zarówno w relacjach prywatnych,
jak i publicznych. A jest konserwatywny, więc tkwi w minionych okresach. Sytuację komplikuje również fakt, iż cywilizacja muzułmańska do końca XIII w. była cywilizacją
wiodącą. Wniosła trwałe wartości do wielu dziedzin nauki,
a zwłaszcza matematyki, astronomii, architektury, medycyny, farmakologii oraz do wielu sfer życia społecznego. Sam
islam cieszył się coraz większym powodzeniem, zdobywając nowe tereny i nowych wyznawców. Proces ten zahamowały wojny krzyżowe. Porażkę muzułmanie tłumaczą
odejściem od wiary, od Boga. Drogę powrotu do czasu
świetności postrzegają w odnowie islamu, czyli sięgnięciu
do korzeni, do okresu, w którym odporni byli na oddziaływanie innych cywilizacji.
Różnice kulturowe cywilizacji zachodniej i islamskiej są faktem. Widoczne jest to na każdym kroku. W jakich sferach kulturowych znalezienie płaszczyzn porozumienia będzie trudne,
a nawet niemożliwe?
Niestety, różnic kulturowych jest bardzo dużo, niektóre
wręcz uniemożliwiają porozumienie, inne, błahe, mogą
rodzić konflikty. Na szczęście albo na nieszczęście kraje arabskie są bardzo zróżnicowane. Strach pomyśleć, jak
wyglądałby świat z 350-milionową społecznością arabską,
będącą monolitem. Dzisiaj nie da się porównywać Maroka, Algierii, Egiptu z Emiratami Arabskimi czy Arabią
Saudyjską, Katarem, Kuwejtem bądź Omanem, Jordanem
i Bahrajnem. Maroko, Bahrajn, Kuwejt są monarchiami
konstytucyjnymi, Arabia Saudyjska monarchią absolutną,
Tunezja i Egipt republikami, Katar księstwem, a ZEA federacją emiratów. Odgrywają różne role na arenie międzynarodowej, różnią się rozwojem ekonomicznym. ZEA, Katar, Kuwejt, Bahrajn, Oman czy Arabia Saudyjska to jedne
z najbogatszych krajów; Tunis Egipt i Algieria swe PNB
mają wielokrotnie mniejsze. Łączy je język, religia i genePod koniec minionego wieku Samuel P. Huntington na łamach ralnie niechęć do Zachodu. Niemniej podstawowe różnice
„Foreign Affairs” opublikował artykuł pt. Zderzenie cywilizacji. pomiędzy cywilizacją zachodnią a islamską sprowadzają się
Czy podziela Pan pogląd, że wkroczyliśmy w stadium konfliktu do kilku płaszczyzn. Najtrudniej jest zrozumieć sam islam
cywilizacyjnego pomiędzy Zachodem a światem islamu?
Społeczny odbiór artykułu zainspirował Samuela
P. Huntingtona do rozwinięcia zawartych w nim tez i opublikowania tekstu w wydawnictwie książkowym. Zderzenie
cywilizacji i nowy kształt ładu światowego – tak brzmi pełny
tytuł publikacji – wydane zostało niespełna 20 lat temu.
Autor sugeruje, że politykę światową zdominują konflikty
cywilizacyjne. Spór na tle religijnym i walka o tożsamość
narodową staną się punktem zapalnym. Na konflikt szczególnie narażone są religie monoteistyczne. Najbardziej
konfliktogenne są relacje pomiędzy cywilizacją islamską
a zachodnią. Książka wzbudziła wiele kontrowersji. Henry
Kissinger uważał, że jest to jedna z najważniejszych pozycji,
jakie ukazały się po zakończeniu zimnej wojny. Inni, jak
np. Paul Berman, Samir Amin czy Edward Said, wskazywali na błędy metodologiczne, podważając wnioski. Kolejni papieże oraz sekretarze generalni ONZ jednoznacznie
podkreślali i podkreślają, iż międzykulturowa tolerancja,
dialog i szacunek muszą być filarami nowego lepszego świata. Prawdą jest również, iż deklaracje te mijają się
z faktami z codziennego życia, dającego liczne dowody na
niezwykle trudne relacje pomiędzy cywilizacją islamu a cywilizacją zachodnią. Rozważania Samuela P. Huntingtona
nawiązują do badań nad cywilizacjami, które prowadził
wybitny polski socjolog Feliks Koneczny. Jest on autorem
tezy rozwiniętej przez Huntingtona, iż jedne cywilizacje
dążą do dominacji nad pozostałymi. W moim przekonaniu w takiej jesteśmy sytuacji. Zachód usiłuje zdominować
świat, narzuca własne rozwiązania społeczne i polityczne,
islam zaś stawia konsekwentny opór. Boi się utraty własnej
tożsamości. Uważa, i słusznie, iż ma prawo do obrony własnych wartości.
,,
Niestety, różnic kulturowych
jest bardzo dużo, niektóre
wręcz uniemożliwiają
porozumienie, inne, błahe,
mogą rodzić konflikty.
i jego rolę w życiu społecznym. „Islam” oznacza całkowite
podporządkowanie się woli Boga. Z kolei termin „muzułmanin” każdego, kto bezgranicznie wierzy w Allacha jako
twórcę wszechświata i porządku na nim obowiązującego.
Bóg jest wszechmocny i wszechobecny, dlatego prawdy od
niego płynące są nadrzędne. System prawa obowiązującego w państwie musi być konsekwencją systemu i wartości
religii. Władzę w państwie sprawuje się w imieniu Boga.
W cywilizacji islamskiej podmiotem jest społeczność,
w zachodniej jednostka. Liczy się więc dobro ogółu, a nie
indywidualne. Jednostka, utożsamiając się ze wspólnotą,
jest jej podporządkowana. Odmowa grozi wykluczeniem
z jej szeregów. W skrajnych przypadkach – odejścia od
wiary – karą najsurowszą: śmiercią. Pomiędzy cywilizacją
zachodnią a islamską toczy się spór o wkład judaizmu,
chrześcijaństwa i islamu w rozwój światowego dziedzictwa.
Muzułmanie twierdzą, iż Zachód nie docenia roli, którą
wnieśli w światowy rozwój nauki i kultury. Uważają, że zostali zdominowani. Budzi to sprzeciw, rodzi konflikt. Wynika on z podobieństw, ale i z filozofii rozumienia Boga,
religii i państwa. Chrześcijaństwo jest podstawą cywilizacji
zachodniej, ale nakazy i zakazy religii traktuje z pewnym
Świat Elit | 11–12/2015
21
DYPLOMACJA
dystansem, instrumentalnie i wybiórczo. Postawa współczesnego Europejczyka związana jest bardziej z ogólnym
poziomem rozwoju kultury niż z przynależnością do
wspólnoty religijnej. Muzułmanie do wiary w Boga podchodzą rygorystycznie. Przynależność do wspólnoty traktują jako wyróżnienie. Utożsamiają się ze swoją cywilizacją.
Są z niej dumni i chętnie ją manifestują. „Inszallah” – „Bóg
tak chciał” – wyjaśnia wszystko, nie podlega ani dyskusji,
ani komentarzom. W krajach chrześcijańskich wyznanie
jest sprawą indywidualną. Akceptuje się rozdział państwa
z Kościołem. W państwach muzułmańskich religia jest elementem systemu politycznego. Za pośrednictwem prawa
kontroluje się życie religijne, społeczne i polityczne. W społeczności islamskiej inaczej również interpretuje się pozycję kobiety. Mężczyzna pełni rolę uprzywilejowaną. Jest to
konsekwencją jego obowiązków, do których m.in. należy
zagwarantowanie najlepszych warunków życiowych. Zawierając związek małżeński, mężczyzna musi dysponować
odpowiednim majątkiem, który staje się zabezpieczeniem
JANUSZ MROWIEC – polski
dyplomata i politolog, wykładowca
na wyższych uczelniach m.in. SGPiS
(obecnie SGH), Wyższej Szkole Komunikowania i Mediów oraz Uczelni Vistula. Pełnił funkcję w wielu
krajach m.in. w Senegalu (1996–
2000), Gwinei (1997–2000), Mali
i Gambii (1997–2001) oraz Algierii (2002–2006). Jest ambasadorem tytularnym i doktorem nauk
humanistycznych o specjalności
kobiety w razie nieszczęśliwego wypadku czy też rozwodu.
Nierówność mężczyzn i kobiet najlepiej prezentuje się na
płaszczyźnie prawa. Mężczyzna ma prawo do posiadania
jednocześnie czterech żon. Kobieta tego prawa nie ma.
Mężczyzna może poślubić nie muzułmankę, kobiecie tego
nie wolno. W przypadku rozwodu to on sprawuje opiekę
nad dziećmi. Żona dziedziczy połowę tego co mąż. Przykłady takie można mnożyć. Kuriozalne są sprawy o gwałt.
Większość z nich kończy się skazaniem kobiety, która nie
jest w stanie udowodnić, że nie sprowokowała mężczyzny.
Niemniej cywilizacja islamska, kraje arabskie są w dużym
stopniu uzależnione od Zachodu. Zachód jest na wyższym
poziomie rozwoju społeczno-gospodarczego i dysponuje
nowoczesnymi technologiami. Islam albo się od nich odizoluje i będzie pogłębiał różnice cywilizacyjne, albo będzie
je kupował, przyjmując zachodnie zwyczaje. Społeczność
arabska musi odpowiedzieć sobie, jakich broni wartości,
jaką przyjmuje strategię rozwoju.
■
ciąg dalszy w następnym numerze
stosunki międzynarodowe. W pracy
naukowej zajmuje się problematyką
międzynarodową w organizacjach
społecznych, działalności publicznej
i politycznej. Reprezentuje Polskę
na licznych międzynarodowych
konferencjach m.in. Zgromadzeniu Szefów Państw i Rządów OJA,
Radzie Ligi RPA, szczytach OCI
i CEDEAO. Pełnił także funkcję dyrektora Sekretariatu Ministra Spraw
Zagranicznych.
R E K L A M A
Najlepsze prezenty
pod choinkę!
www.granna.pl
sklep.granna.pl DYPLOMACJA
W jedności siła
Oficjalne przemówienie ambasadora Niemiec
Rolf Nikel wraz z małżonką witają zaproszonych gości
Obchodzony 3 października Dzień Jedności Niemiec (Tag der
Deutschen Einheit) jest niemieckim federalnym świętem państwowym,
upamiętniającym zjednoczenie kraju w 1990 r. W tym roku było ono
szczególne, gdyż właśnie mija 25 lat od tego wydarzenia.
FOTO archiwum ambasady Niemiec w Warszawie
P
24
rzy tej okazji Federalny Minister Spraw Zagranicznych Frank-Walter Steinmeier wystosował
do swoich rodaków przesłanie. Polityk napisał
w nim m.in.: Dzień 3 października 2015 r. to dla
nas, Niemców, powód do świętowania, ale też okazja
do tego, aby z wdzięcznością spojrzeć wstecz. (…) Jesteśmy wdzięczni odważnym ludziom w NRD i w Europie Środkowo-Wschodniej, którzy dzięki swojemu
dążeniu do wolności i odwadze cywilnej doprowadzili
do upadku muru. (…) Dziś – 25 lat po zjednoczeniu
Niemiec i scaleniu Europy – odpowiedzialność Niemiec
to nie tylko odpowiedzialność za własny kraj, ale zarazem za wspólny projekt europejski, za pokój w Europie
i jej jedność.
8 października br.
w rezydencji Ambasadora
Republiki
Federalnej
Niemiec
w Warszawie odbyło
się uroczyste przyjęcie,
podczas którego zaproszeni goście świętowali
ćwierćwiecze jedności
Niemiec. Gospodarzami byli JE Rolf Nikel,
Ambasador Republiki Federalnej Niemiec
w Polsce wraz z małżonką.
Opracowała AZ
Świat Elit | 11–12/2015
DYPLOMACJA
Wiwat niepodległość!
FOTO archiwum ambasady Republiki Malty
16 września Ambasada Republiki
Malty zorganizowała spotkanie
na najstarszej i największej uczelni
muzycznej w Polsce
– Uniwersytecie Muzycznym
Fryderyka Chopina w Warszawie.
.
roczystość pod hasłem „Magija
Mediterranja!” upamiętniała uzyskanie niepodległości przez Maltę. W tym roku przypada 51. rocznica uzyskania niepodległości
i 41. rocznica proklamowania Republiki.
Honory gospodarza spotkania pełnił JE Pier- Ambasador Malty wraz z rodziną wita ambasadora Ukrainy
re Clive Agius, Ambasador Republiki Malty w Polsce, sopranistce Luisie Ciciriello. Po koncercie wyświetlono
którego wpierała małżonka z córkami. Na uroczystość film, którego tematyką są stosunki łączące Maltę i Pollicznie przybyli zaproszeni wyjątkowi goście, wśród któ- skę. Na gości czekał pyszny poczęstunek – Honey Ring,
rych nie zabrakło przedstawicieli korpusu dyplomatycz- tradycyjna maltańska słodkość.
Malta to wyspa nazywana magią śródziemnomorską, ponego, polityków czy znanych osobistości ze świata kultury i biznesu. Ceremonię rozpoczął koncert pod batutą nieważ jest swoistą fuzją wszystkiego, co znajduje się w reświatowej sławy maltańskiej pianistki – Charlene Farru- gionie Morza Śródziemnego.
Opracowała AZ
gii. Artystka zagrała też na fortepianie, akompaniując
U
R E K L A M A
30.03.2016 r., Hotel Westin, Warszawa
Kontakt: kontakt@mmcpolska.pl
tel. +48 22 379 29 46
www.telekomunikacjaimedia.pl
DYPLOMACJA
Libańskie święto
W 2015 r. mijają 72 lata od uzyskania
niepodległości przez Liban.
FOTO archiwum Ambasady Libanu
U
roczyste spotkanie związane z obchodami tej
rocznicy odbyło się 19 listopada w Warszawie,
w gmachu Biblioteki Narodowej w Sali Załuskich.
Warto przypomnieć, że od 1920 r. na mocy postanowień konferencji w San Remo Liban należał, razem
z Syrią, do terytorium mandatowego Francji, przekształconego w 1926 r. w republikę. W 1941 r. ogłoszono formalną niepodległość tego państwa, która
uznana została 2 lata później.
Gospodarzami tegorocznej uroczystości byli Chargé
d’Affaires Charbel Macaron, który obecnie kieruje Ambasadą Libanu w Warszawie, oraz jego małżonka Joelle
Macaron. Gospodarz podkreślił w przemówieniu, jak silne
więzi łączą Liban i Polskę. Kilka słów poświęcił też obecnej
niełatwej sytuacji w swojej ojczyźnie. Wyznał, iż głęboko
wierzy, że Polska, dzięki obecności w Unii Europejskiej,
pomoże jego krajowi w przezwyciężeniu trudności, wesprze libańską armię, a także ułatwi wysiedlonym powrót
do ich ojczystych stron. Podziękował władzom RP za do-
Gospodarze spotkania Joelle i Charbel Macaron
witają przybyłych gości
tychczasowe wsparcie i przyjaźń. Na koniec zaprosił gości
do skosztowania tradycyjnych libańskich potraw.
Wśród osób przybyłych na uroczystość obecni byli
przedstawiciele świata polityki, reprezentanci Sejmu i Senatu, osobistości ze świata biznesu, kultury i nauki, w tym
profesorowie uniwersytetów – Warszawskiego i Jagiellońskiego. Jak na uroczystość tej rangi przystało, nie zabrakło
gości należących do korpusu dyplomatycznego.
Opracowała AZ
R E K L A M A
15-16 marca 2016 r.
Hotel Sheraton, Warszawa
Kontakt: kontakt@mmcpolska.pl
tel. +48 22 379 29 45
www.smartcityforum.pl
WYDARZENIA
Pieśni patriotyczne i religijne
po raz dwudziesty!
W dniach 6-8 listopada odbył się ogólnopolski
XX Jubileuszowy Festiwal Pieśni Patriotycznej
i Religijnej Wojska Polskiego – Hrubieszów 2015.
Na przesłuchania i galę zaprosił Hrubieszowski Dom
Kultury. A było czym się zachwycić!
FOTO Maciej Łyko, kpr. Piotr Stafiński
G
28
łównym motorem tego wydarzenia był płk Marcin Maj,
dowódca 2. Hrubieszowskiego Pułku Rozpoznawczego im. mjr.
Henryka Dobrzańskiego „Hubala”.
W organizację włączyły się: powiat
hrubieszowski, miasto i gmina Hrubieszów, gminy: Mircze, Werbkowice, Telatyn oraz Stowarzyszenie
„Bezpieczny Powiat Hrubieszowski”,
Wojewódzki Ośrodek Kultury w Lublinie i Gminny Ośrodek Kultury
w Werbkowicach. Patronat honorowy nad festiwalem objął Marszałek
Województwa Lubelskiego Sławomir
Sosnowski.
Tegorocznym zmaganiom festiwalowym przewodziły słowa św. Jana
Pawła II: Przyszłość ludzkości idzie
przez rodzinę. Do Hrubieszowa przybyło ogółem ponad 200 wykonawców! Przyjechali z różnych zakątków
naszego kraju. Reprezentowali wszyst-
Świat Elit | 11–12/2015
kie rodzaje Sił Zbrojnych oraz inne
służby mundurowe i cywilne ośrodki
kultury. Odbyły się 4 koncerty konkursowe, oceniane przez Radę Artystyczną w składzie: przewodnicząca
– Alicja Saturska, członkowie – Mietek Jurecki (członek zespołu Wieko), Jolanta
Wojtaś-Zapora, ppłk rez.
Bogusław Hilla, ks. prałat ppłk Andrzej Puzon
i Andrzej Sar. Sobotni
koncert
jubileuszowy
otworzył Burmistrz Miasta Hrubieszowa Tomasz
Zając. Następnie inicjator tej imprezy ks. prałat ppłk Andrzej Puzon
przedstawił jej genezę
i historię, a płk Marcin
Maj z okazji jubileuszu
wręczył statuetki 10 najbardziej zasłużonym dla
tego wydarzenia instytucjom i osobom prywatnym. Statuetki zaprojektował i wykonał Jacek Romański, prowadzący w Hrubieszowie Pracownię
Kowalstwa Artystycznego. Po części
oficjalnej wystąpił zespół Lechici pod
kierunkiem Leszka Opały, a potem
na scenę weszła Aleksandra Opała-Wójcik i przy akompaniamencie
fortepianowym prof. Andrzeja Stopy
wykonała 4 arie z różnych oper. Ponadto można było posłuchać zespołów i chórów reprezentujących klu-
WYDARZENIA
Zespół Szarotki
Solistka Magdalena Chołuj
by wojskowe 25. Brygady Kawalerii
Powietrznej, 21. Brygady Strzelców
Podhalańskich i Akademię Marynarki
Wojennej.
Gość festiwalu – Zespół Wieko,
zaprezentował utwory własne z najnowszej płyty Błękitny dym oraz
utwory zespołów, z których wywodzą się członkowie grupy, tj. Mietek Jurecki i Tomasz Zeliszewski
– Budka Suflera, Robert Chojnacki – De Mono, Ryszard Sygitowicz
– Perfect, Jacek Królik – Brathanki, i wspaniały wokalista Grzegorz
Kupczyk – Turbo. Wykonawców
przyjęto owacyjnie.
Niedzielny Koncert Galowy otworzył, po odśpiewaniu przez uczestników hymnu festiwalu Młodością
Kolumbów, płk Marcin Maj, który
powitał zebranych. Następnie burmistrz Tomasz Zając wraz prezesem
Towarzystwa Regionalnego Hrubieszowskiego Jerzym Krzyżewskim
wręczyli płk. Marcinowi Majowi
statuetkę króla Władysława Jagiełły
– najwyższe wyróżnienie przyznawane
przez Miasto Hrubieszów.
Na zakończenie przewodnicząca
Rady Artystycznej Alicja Saturska
odczytała protokół tegorocznego festiwalu, zgodnie z którym po przesłuchaniach konkursowych Rada
Artystyczna postanowiła przyznać następujące nagrody i wyróżnienia:
Wyróżnienia w kategorii solista:
Waldemar Kondraciuk – 2. Hrubieszowski Pułk Rozpoznawczy; Aneta
Dębska – klub wojskowy 10. Brygady Logistycznej Opole; Małgorzata
Oleszczuk – klub wojskowy Batalionu Dowodzenia Wielonarodowej
Brygady Lublin; sierż. Krzysztof
Łupiński – klub wojskowy 11. mazurskiego pułku artylerii Węgorzewo;
Aleksandra Banasiak – klub wojskowy
25. Brygady Kawalerii Powietrznej
Tomaszów Mazowiecki.
Wyróżnienia w kategorii zespół:
Zespół Wokalny Funkcjonariuszy
Służby Więziennej Zamość; „Akwarium” – klub wojskowy 5. Batalionu
Strzelców Podhalańskich Przemyśl.
Wyróżnienia w kategorii chór:
Chór Ziemi Zamojskiej „Contra”;
Chór Akademii Marynarki Wojennej
Gdynia.
III miejsce w kategorii solista:
Mateusz Wysocki – klub wojskowy
5. Batalionu Strzelców Podhalańskich
Przemyśl.
III miejsce w kategorii zespół:
„Avangarda” – klub wojskowy 6. Brygady Powietrznodesantowej Kraków.
II miejsce w kategorii solista:
Jakub Miszczuk – klub wojskowy
25. Brygady Kawalerii Powietrznej
Tomaszów Mazowiecki.
II miejsce w kategorii zespół:
„El Fuego” – klub wojskowy 25. Brygady Kawalerii Powietrznej Tomaszów Mazowiecki.
I miejsce w kategorii solista:
Magdalena Chołuj – klub wojskowy
Centrum przygotowań do misji zagranicznych Kielce.
I miejsce w kategorii zespół:
„Szarotki” – klub wojskowy 5. Batalionu Strzelców Podhalańskich Przemyśl.
Po wręczeniu nagród odbył się koncert w wykonaniu laureatów tegorocznego festiwalu, a następnie
wystąpiła entuzjastycznie
przyjęta gwiazda wieczoru
– zespół Golec uOrkiestra. Organizacja festiwalu
na tak wysokim poziomie była możliwa dzięki
wsparciu finansowemu
m.in. Ministerstwa Obrony Narodowej, Marszałka
Województwa
Lubelskiego, gmin i powiatów:
zamojskiego, tomaszowskiego i hrubieszowskiego,
oraz firm i sponsorów indywidualnych.
źródło 2hpr
Świat Elit | 11–12/2015
29
WYDARZENIA
Laureaci nagród specjalnych w Plebiscycie „Orły Polskiego Samorządu”
Polska
przedsiębiorczość
– najlepsi z najlepszych
Jak co roku w warszawskim hotelu Gromada odbyła
się Wielka Gala „Polska Przedsiębiorczość 2015”,
podczas której przedstawiono laureatów projektów
realizowanych w ramach Narodowego Programu
Promocji – Polska Przedsiębiorczość.
O
FOTO archiwum MZHPiU
rganizatorem akcji jest
Ogólnopolska Federacja
Przedsiębiorców i Pracodawców – Przedsiębiorcy.pl oraz
Mazowieckie Zrzeszenie Handlu Przemysłu i Usług. Przedsię-
30
wzięcia mają charakter cykliczny
i rokrocznie adresowane są do
wszystkich firm i przedsiębiorców
z sektora budownictwa, zakładów
opieki medycznej i jednostek działających na rynku medycznym
Maria Jolanta Batycka-Wąsik, Wójt Gminy Lesznowola z nagrodą
dla Gminy Roku i Lesław Wiatrowski, Wiceprezes Ogólnopolskiej
Federacji Przedsiębiorców i Pracodawców - Przedsiębiorcy.pl
Świat Elit | 11–12/2015
oraz do samorządów. Projekty
i same nagrody od lat promują
najlepszych z najlepszych w swoich branżach. Prestiżowe wyróżnienia umacniają pozytywny wizerunek marek, a także podnoszą
ich konkurencyjność na rynkach
krajowych i zagranicznych.
W sobotni wieczór 28 listopada
przedstawiciele kapituł konkursów
„Orły Polskiego Budownictwa”,
„Perły Medycyny”, „Orły Polskiej Przedsiębiorczości” i „Orły
Polskiego Samorządu” odczytali
werdykt. Zwycięskie podmioty
w swoich dziedzinach odznaczają
się na tle konkurencji: odnoszą
sukcesy na rynku, są wzorowo
zarządzane, rozwijają się w dynamiczny sposób – dlatego śmiało
można powiedzieć, że są wizytówką polskiej gospodarki.
Uroczystość, poza laureatami,
zgromadziła przedstawicieli świata polityki i kręgów biznesu, a sam
wieczór w znakomity sposób poprowadzili Olga Borys i Krzysztof Ibisz.
Po części oficjalnej nadszedł czas na
zabawę przy muzyce gwiazd wieczoru: Paulli, Antka Smykiewicza,
zespołów Granda oraz Vox. Wieczór
uświetniła też wspaniałym występem Tetiana Galitsyna – laureatka
programu „Mam talent!”.
Więcej informacji: www. polskaprzedsiebiorczosc.pl, www.perlymedycyny.pl, www.orlybudownictwa.
pl, www.firmaroku.pl, www.gminaroku.pl, www.powiatroku.pl
mat. prasowe MZHPiU
Uhonorowani nagrodami„Zasłużony dla Polskiej Przedsiębiorczości” w kategorii„Postać”: Henryk Kamiński, prezes zarządu Grupy
Kon-Plast, Stanisław Słowik, prezes zarządu firmy AKSEL, Janusz
Sobieraj, prezes Zarządu Korporacji RADEX S.A.
P R O M O C J A
Listę zwycięzców ogłosiła kapituła konkursu, której przewodniczył profesor Cezary Szczylik.
wany w leczeniu zaawansowanego (nieoperacyjnego lub
przerzutowego) czerniaka u osób dorosłych
SANOFI PASTEUR: skojarzona, sześciowalentna
szczepionka pediatryczna
II kategoria: Innowacyjne odkrycie naukowe:
Centrum Materiałów Polimerowych i Węglowych
PAN: PolyCell
dr hab. prof. nadzw. Marek Woynarowski z Centrum Zdrowia Dziecka: sonda-proteza przełykowa
IV kategoria: Innowacyjne rozwiązanie informaPRIX GALIEN Polska 2015 – laureaci:
tyczne dla medycyny:
I kategoria: Innowacyjny produkt leczniczy:
prof. dr hab. Andrzej Czyżewski z Politechniki
ROCHE: pertuzumab będący nowym standardem
Gdańskiej: CyberOko
leczenia HER2-dodatniego, zaawansowanego raka
W kategorii III: Innowacyjny wyrób medyczny
piersi
nagrody nie przyznano.
BRISTOL-MYERS SQUIBB: niwolumab – immu- Główną ideą Prix Galien jest uhonorowanie wysiłnoonkologiczna terapia, stanowiąca przełom w leków ludzi pracujących na rzecz zachowania zdrowia
czeniu onkologicznym pacjentów z zaawansowanym i opracowywania nowych terapii.
czerniakiem oraz w leczeniu raka płuca
Więcej na stronie konkursu: www.prixgalien.pl
205x144Swiatelit_gm.pdf
1
11:22 AM
MSD: pembrolizumab
–12/8/15
lek immunoonkologiczny
stoso- mat. prasowy Prix Galien
R E K L A M A
FOTO Prix Galien
Innowacyjne leki, szczepionka, sonda-proteza, nośniki
polimerowe i CyberOko zwycięzcami 3. polskiej edycji
międzynarodowego konkursu Prix Galien
Jesienny
Stół Ryb
Potrawy 21 uczestników oceniało jury w składzie: Anna Maria Anders (przewodnicząca), Anna
Augustyniak (sekretarz województwa), Zofia Czernicka (prezenterka telewizyjna), Anna Kalata (wiceprzewodnicząca zarządu Indyjsko-Polskiej Izby
Gospodarczej), Krzysztof Karoń (prezes Związku
Producentów Ryb), Marian Rapacewicz (prezes
Gospodarstwa Rybackiego Kock), Grzegorz Skrzecz
(polski pięściarz, medalista mistrzostw świata) Andrzej Szwabe (prezes Radio Lublin), Marian Woronin (wicemistrz olimpijski i mistrz Europy w lekkoatletyce).
Konkursowe potrawy cieszyły się ogromnym powodzeniem wśród miłośników ryb, którzy tłumnie
wypełnili sale i obejścia Dworu Anna. Organizatorzy są przekonani, że potrawy serwowane na
XII Dożynkach Rybackich zadowoliły podniebienia
najwybredniejszych smakoszy.
Szczególnie serdeczne podziękowania organizatorzy złożyli na ręce jury, sponsorów, a także licznie
przybyłych gości i uczestników za udział w XII Dożynkach Rybackich, czyli Jesiennym Stole Ryb.
mat. prasowe Organizatora
Komisja Konkursu
R E K L A M A
FOTO archiwum Organizatora
6 grudnia 2015 r. w gościnnym Dworze Anna odbyły się już XII Dożynki
Rybackie. Imprezę objął honorowym
patronatem Marszałek Województwa
Lubelskiego.
WYDARZENIA
FOTO PPiU, Paweł Kazimierczuk
Jesteś tym,
co jesz
Za nami już kolejna – 8. edycja Konferencji Wellness, która odbyła się
28 listopada 2015 w gościnnych progach NOT w Warszawie.
Ta cykliczna impreza
dostarcza niezwykle ważnych
merytorycznych
informacji na temat zdrowego stylu życia.
R E K L A M A
Tym razem tematyka
kręciła się wokół żywienia
m.in. diety bezglutenowej, wpływie odżywiania na sukcesy w sporcie,
a także na inteligencję
i naukę. Hasłem przewodnim tej edycji konferencji było „Jesteś tym,
co jesz”. Nie zabrakło
także występów artystycznych – popisów tanecznych i żonglerskich
oraz pokazów kulinarnych w wykonaniu Anny
Archackiej-Siemińskiej
– laureatki programu
Hell’s Kitchen. Całość poprowadził znany prezenter Ryszard Rembiszewski. Podczas konferencji
można też było porozmawiać z byłą posłanką na
Sejm Anną Kalatą, która
promowała i podpisywała
swoją książkę Prawdziwe
zmiany.
W części targowej
organizatorzy zapew-
nili różnorodną ofertę na ponad 20 stoiskach. Można było
nabyć zdrowe warzywa
i owoce, jogurty, miody, pierogi, suplementy, kosmetyki, a nawet
książki.
Kolejna 9. Edycja
Konferencji
Wellness
odbędzie się 27 lutego
2016 r.
Więcej
informacji
na stronie konferencji:
www.konferencje.ppiu.pl
Patronat nad konferencją objęła Polska
Izba Technologii i Wyrobów
Naturalnych
i Stowarzyszenie EM
Dziedzictwo Natury.
Sponsor: Platforma-zakupow.pl.
mat. prasowe PPiU
R E K L A M A
WYDARZENIA
Pałac Ogińskich
– otwarty po renowacji
W tym roku przypada 250. rocznica urodzin księcia
Michała Kleofasa Ogińskiego. Z tej okazji w Zalesiu
w obwodzie grodzieńskim został oficjalnie otwarty
odrestaurowany Pałac Ogińskich.
W
granicznej, realizowanego w ramach projektu „Łotwa – Litwa – Białoruś”. Należy
zaznaczyć, że władze Republiki Białorusi co roku oddają do użytku odrestaurowane obiekty użyteczności publicznej,
które na przestrzeni wieków związane
były z Polską, a zostały częściowo lub
całkowicie zniszczone. Pałac Ogińskich
to kolejny punkt na mapie Białorusi,
udostępniony szerokiej publiczności
jako obiekt muzealny, z przeznaczeniem na wydarzenia historyczne i muzyczne. Zadbano też o pokoje gościnne
dla turystów.
Szkoda, że przy odbudowie tych
zabytków nie nawiązała się większa oficjalna współpraca ze stroną
polską. Szkoda też, że na przekaza-
FOTO Czesława Orłowska
uroczystym otwarciu obiektu udział wzięli: minister
kultury Republiki Białorusi
Borys Swiatłow, gubernator obwodu
grodzieńskiego Władimir Krawcow,
władze rejonu oszmiańskiego i miasta
Smorgoń oraz liczni zaproszeni goście.
Ceremonię uświetniły występy zespołów muzycznych, solistów i chórów,
przybyłych z całej Białorusi. Barwny,
atrakcyjny pokaz jazdy konnej i umiejętności jeździeckich w strojach polskich
ułanów z epoki napoleońskiej zaprezentowała grupa rekonstrukcyjna.
Prace w pałacu trwały od 2011 r. Sfinansowano je z budżetu państwowego
i obwodowego Republiki Białorusi oraz
z unijnego programu współpracy trans-
nie do użytku publicznego Pałacu
Ogińskich w Zalesiu nie przybył
przedstawiciel Ministerstwa Kultury
i Dziedzictwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej ani przedstawiciel Ambasady Polskiej na Białorusi. A przecież książę Michał Kleofas
Ogiński, właściciel zespołu pałacowo-parkowego w latach 1802–1822,
to wybitny Polak, znany kompozytor polonezów, romansów, a także
polityk – był polskim posłem w Hadze i w Londynie, organizatorem
oddziałów wojskowych w czasie insurekcji kościuszkowskiej, radcą i senatorem w rządzie cara Aleksandra I.
To postać ceniona nie tylko w Polsce, na Białorusi i na Litwie, ale także
w wielu innych krajach świata.
Pałac w Zalesiu był często odwiedzany przez kompozytorów, poetów
i malarzy. To właśnie tu został skomponowany słynny polonez Pożegnanie
ojczyzny, który od lat uświetnia polskie
studniówki i bale. Wykonuje go wielu
artystów w kraju i za granicą.
Opracował Marek Klimaszewski
36
Świat Elit | 11–12/2015
Siergiej Maszonski:
.
'
«Kancelaria prawna, której mozna zaufac»
Arzinger &Partnerzy niedawno obchodziła swoje 25-lecie, dzięki pracy na
najwyższym poziomie jesteśmy jedną z najlepszych kancelarii prawnych na
Białorusi i za granicą.
Wysoko wykwalifikowani specjaliści, którzy rozumieją całokształt potrzeb
klientów, proponując rozwiązania, a nie tylko konsultacje – tak oceniają
ekspertów Arzinger &Partnerzy nasi klienci w międzynarodowych
rankingach Chambers Europe and Global, Legal 500, IFLR1000.
Wśród naszych polskich klientów na szczególną uwagę zasługuje firma
UNIBEP, która z powodzeniem zrealizowała umowę inwestycyjną na
budowę hotelu w Mińsku i firmę Prochem, która zajmuje się budową
zakładów przemysłowych w obwodzie mińskim.
Arzinger & Partnerzy ścisłe współpracuje z Ambasadą Polski na Białorusi
i co roku organizuje Dni gospodarki polskiej w Republice Białoruś. Dzięki
podpisanemu memorandum o współpracy z międzynarodową kancelarią
prawną GRATA International, nasi klienci mogą uzyskać rzetelną obsługę
prawną w Azji, Europie i Ameryce – ponad 18 krajach. Będzie nam miło
widzieć Państwa wśród naszych klientów!
www.arzinger.by
R E K L A M A
Biuro Podróży „Junior” s.c.
ul. Stołeczna 2515-879 Białystok
Tel. 85 744 43 26, tel/fax. 85 741 57 20
e-mail: biuro@junior.bialystok.pl,
www.junior.bialystok.pl
BIURO PODRÓŻY „JUNIOR” W BIAŁYMSTOKU
– 20 LAT DOŚWIADCZENIA
NA RYNKU BIAŁORUSKIM.
Zapraszamy do skorzystania
z naszych usług.
Gwarantujemy profesjonalną obsługę
i niezapomniane wrażenia
z pobytu na Białorusi POLECAMY:
✓ organizację i kompleksową obsługę wycieczek krajoznawczych
✓ bezwizowe jedno i kilkudniowe wypady do białoruskiej części Puszczy
Białowieskiej – NOWOŚĆ!!!
✓ organizację wyjazdów pielgrzymkowych
✓ rezerwację noclegów w hotelach całej Białorusi
✓ pomoc w organizacji wiz turystycznych, prywatnych, służbowych
oraz tranzytowych
✓ organizację imprez kajakowych oraz rowerowych
✓ organizację biletów na imprezy sportowe
i kulturalne
✓ obsługę wyjazdów na targi oraz pomoc w znalezieniu partnerów
biznesowych
✓ wynajem samochodów osobowych oraz autokarów na Białorusi
✓ organizację wyjazdów do sanatoriów w odwodzie Grodzieńskim oraz
Brzeskim
✓ organizację usług przewodników lokalnych oraz tłumaczy
✓ rezerwację biletów lotniczych oraz kolejowych na Białorusi
✓ organizację imprez integracyjnych, konferencji i szkoleń na bazie **** i
***** hoteli w Mińsku i okolicach
✓ ubezpieczenia turystyczne na Białoruś Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia tego pięknego i gościnnego kraju.
BIZNES
Kinga Piecuch,
prezes SAP Polska,
o rozwoju systemów
informatycznych
Nowoczesna
infrastruktura
informatyczna
to silne państwo
Jak Pani się czuje w roli polskiego menedżera w strukturach międzynarodowej organizacji?
Funkcjonowanie w globalnym środowisku daje
bardzo duże możliwości rozwoju, szczególnie dla
polskich menadżerów, którzy są jednymi z najcenniejszych zasobów firm. Jako Polacy mamy wiele do
wniesienia do międzynarodowych struktur. Myślę, że
możemy już nawet mówić o polskim stylu zarządzania, który kreuje prawdziwych liderów, wierzących
w cel. Jeśli sami ufamy naszej strategii i pracujemy
z prawdziwym oddaniem, możemy być pewni, że
ludzie chętnie podejmą wyzwania i ryzyko, zdobędą
nowe umiejętności i wiedzę, żeby wspólnie osiągnąć
sukces. Jednak sami musimy w to mocno wierzyć.
Mam przyjemność pracować z wieloma takimi osobami. Nasi menadżerowie zajmują już międzynarodowe stanowiska w strukturze SAP i są cenionymi
ekspertami w swoich dziedzinach, np. w energetyce.
Dla mnie, jako dla prezesa, jest to również ważne,
gdyż wiem, jak silnym kapitałem ludzkim dysponujemy. Dlatego zainwestowaliśmy bardzo dużo czasu
w znalezienie odpowiednich osób, które jadły chleb
z niejednego biznesowego pieca. Dzięki swojemu doświadczeniu i życiowej mądrości pomagają nam lepiej
rozumieć potrzeby klientów z różnych branż i regionów. To eksperci sektorowi, reprezentujący zwłaszcza
bankowość, telekomunikację czy sektor publiczny.
SAP obecna jest w Polsce już od 1995 r., a od ponad
2 lat mam przyjemność nią zarządzać. Teraz jest na etapie istotnych zmian. Nasze biura znajdują się w Warszawie, Wrocławiu i Gliwicach. Skala biznesu SAP wciąż
rośnie również dlatego, że polski rynek jest aktualnie
kluczową lokalizacją dla działalności firmy w regionie.
Nasz udział na polskim rynku oprogramowania dla
firm ciągle rośnie i obecnie stanowi ponad 40 proc. To
wszystko sprawia, że czujemy się ważnym uczestnikiem
zmian gospodarczych w kraju, tym bardziej że według
Future Market Insights do 2020 r. rynek IT w Polsce będzie rósł nawet o 6 proc. w skali roku. Z jednej strony
dane te pokazują, jak duża jest skala naszej działalności,
z drugiej jednak wymagają od branży IT dużej odpowiedzialności – również w wymiarze społecznym. Właśnie
dlatego, oprócz bieżącej działalności biznesowej oraz
technologicznej, skupiamy się na podnoszeniu wiedzy
i umiejętności informatycznych wśród dzieci, młodzieży
i studentów poprzez działania w ramach projektów społecznych. Wykorzystując naszą globalną pozycję, staramy
się również pomóc wypłynąć na międzynarodowe wody
młodym przedsiębiorcom i właścicielom start-up’ów.
Najnowszym przykładem jest polska aplikacja Apollogic,
która została laureatem w konkursie SAP Hana Cloud
Platform Startup Challenge. Młodzi projektanci będą
mogli pokazać swoje rozwiązania już w kwietniu, uczest- Czyli nasz potencjał możemy z powodzeniem wykorzystać
nicząc w prezentacjach organizowanych w ramach SAP w celach biznesowych. W jakich sektorach widzi Pani możliwość dynamicznego rozwoju?
FORUM 2016 na całym świecie.
38
Świat Elit | 11–12/2015
FOTO archiwum firmy SAP
SAP to firma rozpoznawalna w sektorze informatycznym, od
lat dobrze znana ze swoich rozwiązań ERP, ale w ostatnim czasie sporo się zmieniło. Jak obecnie wygląda sytuacja w firmie?
BIZNES
Ten rynek jest bardzo konkurencyjny i dynamiczny. Posiadamy rozwiązania dla 27 branż. Każde z nich
posiada dodatkowe funkcje, które wprowadzone zostały z myślą o specyficznych potrzebach konkretnych specjalizacji. Przykładem jest proces billingowy
dla sektora utilities. Mamy wieloletnie doświadczenie w dostarczaniu rozwiązań dla firm i w większości przypadków jesteśmy w stanie zaproponować
pomocne działania na poziomie optymalnych rozwiązań. Przedsiębiorstwa energetyczne, które wciąż
stanowią trzon polskiego rynku, podlegają przyspieszającej transformacji cyfrowej. Właśnie dlatego
wiele firm korzysta już z platformy SAP for Utilities,
jak również z rozwiązań z zakresu CRM, billingu,
zarządzania majątkiem czy danymi odczytowymi.
Współpraca SAP z klientami to także wytyczanie
biznesowych „map drogowych”, które pomagają
osiągać cele i realizować kolejne etapy transformacji przy zoptymalizowanych kosztach i minimalnym
ryzyku. Mamy przykłady takie jak implementacja
w PGE, które wdrożyło system informatyczny klasy
ERP (planowanie zasobów przedsiębiorstwa).
A nieco szerzej w obszarze sektora publicznego?
Spowolnienie gospodarcze zmusza rządy do szukania oszczędności i cięcia kosztów. Zaskakująco wysoki
odsetek projektów, które są robione od zera, kończy się
fiaskiem. Mowa tu aż o ok. 50 proc. projektów. Sektor publiczny wciąż nie jest kojarzony z nowoczesnymi
technologiami. Rygorystyczne przepisy prawne, takie jak
ustawa o ochronie danych osobowych z 1997 r., sprawiają, że niewielu dostawców na rynku jest w stanie zapewnić rozwiązanie, które w odpowiedni sposób zabezpieczy
dane wrażliwe, jakimi operuje konkretny urząd. Ponadto
dla instytucji państwowych ważne jest, aby system informatyczny był nie tylko bezpieczny, ale również niezawodny i sprawdzony, np. przez analogiczną instytucję
w kraju europejskim. Wielu decydentów w administracji
publicznej zdaje sobie sprawę, że jeden błąd w działaniu
infrastruktury IT może zagrozić integralności systemów
państwowych, a nawet kondycji całej krajowej gospodarki. Wprowadzenie odpowiednich systemów elektronicznych pozwala na aktywną kontrolę faktycznego stanu
rzeczy. My gwarantujemy rozwiązanie, które jest tańsze
i bezpieczniejsze. Dzięki nowym technologiom przed
administracją publiczną otwierają się duże możliwości,
chociażby w kontekście wykorzystywania narzędzi funkcjonujących w ramach cloud computingu.
KINGA PIECUCH – Prezes
SAP Polska (od stycznia 2014 r.)
– posiada wyższe wykształcenie ekonomiczne i wieloletnie
doświadczenie
menedżerskie
w branży IT. Początki jej kariery
zawodowej związane były z administracja państwową, gdzie
uczestniczyła w wielu ważnych
wydarzeniach na styku polskiej
i globalnej polityki z ekonomią.
Jednak wciąż szukając idealnych
warunków do samorozwoju,
dostrzegła swoje miejsce w sferze biznesu. Zajmowała wysokie
stanowiska w polskim oddziale
IBM aż do współpracy z SAP
Polska. Zanim objęła obecne
Czyli systemy SAP dla administracji publicznej są ważne?
Dokładnie. Współczesny świat generuje znaczną liczbę
informacji, które, odpowiednio przeanalizowane, mogą
stanowić ogromną wartość dla instytucji. Biznes jest już
świadomy, jak wiele korzyści oferuje chmura obliczeniowa. Raport The cloud grows up przygotowany przez SAP
we współpracy z Oxford Economics dowodzi, że zaledwie
1 proc. respondentów nie uwzględnia jej w swojej strategii
biznesowej. Na tym może skorzystać również administracja publiczna. Sama premier Beata Szydło w wygłoszonym
exposé zwracała uwagę, że cyfryzacja państwa jest niezbędna, jednak brakuje realnych postępów w tej dziedzinie.
Ważny jest szczególnie aspekt bezpieczeństwa danych przy
używaniu nowoczesnych rozwiązań. Np. Estonia ma zamiar przenieść znaczną część rządowych danych do chmury właśnie w związku z rozwojem systemów wspierających
bezpieczeństwo cyfrowe. My działamy na tym rynku od
42 lat i nigdy jeszcze żaden z naszych klientów nie skarżył
się na problemy z danymi. Oczywiście cały czas prowadzimy prace, dzięki którym nasze rozwiązania stają się coraz
bezpieczniejsze. To nie są szczególnie spektakularne i widowiskowe działania, ale raczej żmudne i systematyczne
czynności. Żyjemy w skomplikowanych czasach i kwestie
bezpieczeństwa informatycznego to jeden z kluczowych
wątków, nad którymi pracujemy w naszej firmie.
Dużo dzisiaj się mówi o transformacji cyfrowej i zmianie, jaką
niesie ze sobą dla firm, instytucji, państw. Jak ocenia Pani te
zmiany?
Nowoczesne technologie tworzą nową jakość biznesu i coraz częściej stają się podstawą do zmiany modeli biznesowych. Firmy doradcze, takie jak Gartner czy
McKinsey, przewidują, że do 2020 r. na rynku będzie
działać ponad 50 mld urządzeń na stałe podłączonych do
sieci. Obecnie mówi się nawet, że liczba urządzeń mobilnych jest znacznie większa niż liczba użytkowników
szczoteczek do zębów. Wyobraźmy sobie, że każdy z nas
staje się częścią tego świata i jest z nim na stałe związany.
Pytanie brzmi: co będziemy w stanie z tym zrobić? Nasze
ubrania, okulary, zegarki, buty będą zawierały sensory.
Już dziś większość urządzeń mobilnych jest powiązanych z komputerami poprzez współdzielenie informacji.
Znaczna integracja występuje również w urządzeniach
montowanych w samochodach. Przykładem tego jest
przejazd ciężarówki Mercedesa publiczną autostradą.
Była ona kierowana przez autopilota, sprzężonego z sensorami i urządzeniami GPS. Pytanie, co to oznacza dla
nas samych i biznesu – pozostaje wciąż otwarte. ■
stanowisko, była prezesem Xerox
Polska, a wcześniej przez kilka lat
członkiem zarządu tej firmy. Wieloletnie doświadczenie menedżerskie w branży IT ugruntowało
jej pozycję na stanowisku prezesa
SAP Polska, gdzie odpowiada
m.in. za tworzenie i realizację strategii sprzedaży i marketingu, roz-
wój sieci partnerskich, a także za
tworzenie wizji i strategii obecności firmy na polskim rynku. Kinga Piecuch została uhonorowana
przez „Bloomberg Businessweek
Polska” tytułem Odważna w Biznesie, a czytelnicy „Pulsu Biznesu”
nagrodzili ją tytułem Kobieta Biznesu 2015 roku.
Świat Elit | 11–12/2015
39
BIZNES
MAGART – życie z pasją
W
FOTO Magart
nowo otwartym Domu
Mody MODO w Warszawie, niczym tajemniczy domek
Muminków ukryty w bajecznej dolinie, spośród unikalnych sklepów
i galerii wyłania się wyjątkowy butik – MAGART. Swoją nazwę zawdzięcza właścicielce, Magdalenie
Kiersikowskiej. Choć teraz łatwiej
można ją spotkać za kontuarem,
ciężko wyobrazić sobie kobietę bardziej żywiołową i wszechstronną.
Właścicielka, będąc artystyczną
duszą, najlepiej realizuje się w śpiewaniu, które stanowi dla niej nie
40
Świat Elit | 11–12/2015
tylko pasję, ale wręcz drugi zawód.
Mimo że z wykształcenia jest familiologiem, to właśnie muzyka jest
motorem napędowym jej życia.
Wieczorami jest solistką w chórze
gospel, bardzo często koncertuje,
nagrywa płyty, a także udziela lekcji wokalnych i instrumentalnych.
Wygrała prestiżowy warszawski
konkurs wokalny YES’t Festival.
Buduje swoją wrażliwość artystyczną, czerpiąc z motywów etnicznych
z całego świata. Jest zakochana
w Afryce, biegle gra na bębnach
djembe, które są charakterystycz-
nym instrumentem ludowym tego
kontynentu. Była członkiem zespołu bębniarskiego, a 2 lata temu,
spełniając swoje marzenie, wybrała
się do Kenii. Jedna z jej solowych
płyt utrzymana była w klimacie ludowym, który jest dla niej inspiracją zarówno w muzyce, jak i w modzie. W szkolnych latach była
członkiem kobiecej drużyny piłki
nożnej, a w przeszłości jako trener
personalny prowadziła szkolenia
i warsztaty z komunikacji. Jeżeli
na ulicach Warszawy minie państwa dystyngowana kobieta w skórzanym uniformie za kierownicą
harleya, możecie spodziewać się, że
z dużym prawdopodobieństwem
będzie to właśnie ona.
Łącząc przyjemne z pożytecznym
i kontynuując rodzinną tradycję,
niedawno otworzyła sklep, w którym realizuje swoją pasję związaną ze sztuką i modą. MAGART
to połączenie klasycznych krojów
z nowoczesnym wzornictwem,
odważne i awangardowe projekty
przy zachowaniu stylu i elegancji. Unikalny charakter firmy jest
zbudowany na ponad 25-letniej
współpracy z prestiżowymi łódzkimi firmami, m.in. TWIN i TOK,
których wybrane unikatowe projekty dostępne są wyłącznie w butikach MAGART. Wyjątkowość
modeli podkreśla dodatkowo fakt,
że produkowane są w krótkich seriach, wobec czego proponowane
tu stylizacje będą unikatowe. Niepowtarzalny design zapewniają
nowoczesne metody produkcyjne,
doskonała jakość wykończenia oraz
najlepsze materiały sprowadzane
z Francji czy Włoch, które są całkowicie naturalne. Wszystko to sprawia, że każdy produkt jest małym
dziełem sztuki użytkowej, który
towarzyszyć nam będzie przez lata.
Przewaga polskich marek spowodowana jest tym, że projektantki
BIZNES
doskonale poznały sylwetki Polek
i dostosowały do nich konstrukcję ubrań oraz ich rozmiarówkę
(36–50). W efekcie niezależnie od
sylwetki klientki ubrania zachwycają takim samym efektem stylistycznym.
Właścicielka wybiera modele klasyczne, wśród których znaleźć można odzież codzienną, jak również
wizytową czy imprezową. Ponadczasowy i wszechstronny charakter
modeli sprawia, że latami nie wychodzą z mody, a niejednokrotnie
wyprzedzają nadchodzące trendy.
W efekcie panie, które odwiedziły
butik, wielokrotnie wracają po ubrania tych samych firm, uzależnione
od ich jakości. Klientki MAGART
to przede wszystkim kobiety aktywne, o kobiecych kształtach, ceniące
elegancję i wygodę, ponadto jakość,
klasykę, piękno i niepowtarzalność.
Z tego powodu do stałych klientek należą kobiety pracujące w mediach, polityce oraz businesswoman.
Młoda właścicielka zwraca również
uwagę na kobiety po 20. roku życia,
dlatego w sklepie znajdziemy fasony
nowoczesne, łączące nietypowe ko-
lory i wzornictwo, które pozwalają
na dużą dowolność i kreatywność
połączeń.
Swoim początkiem firma MAGART sięga roku 1990, kiedy to
Jolanta i Janusz Kiersikowscy rozpoczęli działalność handlową, związaną
z damską konfekcją. Firma przecho-
,,
skiej historii, ocalonej od zapomnienia w niezwykłych przedmiotach,
obiektach i historycznych artefaktach. Od początku lat 90. wyszukuje
i przywraca do dawnej świetności stare
meble, zegary, obrazy oraz srebra czy
porcelanę. Tymi fragmentami historii
dzieli się ze swoimi klientami, mając
na względzie drugie życie sprzedawanych przedmiotów. Korzystając ze
swojego doświadczenia, chętnie służy
radą przy urządzaniu pomieszczeń,
a także w razie potrzeby wyszukuje
i odrestaurowuje niezbędne eksponaty. Jego prywatnym zamiłowaniem
jest wynajdowanie i ożywianie świątków: obrazów, rzeźb, krzyży, pasyjek
czy starych ołtarzy. Niebagatelna kolekcja tego typu obiektów udowadnia,
że swojemu życiowemu powołaniu
oddaje całe serce, a nierzadko także
czas i środki.
Firma MAGART to ciekawe miejsce.
Choć wydaje się być kolejnym sklepikiem z konfekcją damską, to odwiedzenie któregokolwiek z tych butików
pozostawia niezapomniane wrażenie
obcowania z kimś niezwykłym, dla
kogo moda jest tylko punktem wyjścia,
a życie to niekończąca się przygoda.
Można się tam poczuć jak wyjątkowy
gość, zupełnie zapominając o handlowym celu wizyty. Warto odwiedzić te
Ponadczasowy i wszechstronny charakter
modeli sprawia, że latami nie wychodzą
z mody, a niejednokrotnie wyprzedzają
nadchodzące trendy.
dziła różne koleje losu, towarzysząc
niejako burzliwej rekonstrukcji polskiej małej przedsiębiorczości. Prezes
firmy, jak i jego córka, także wydaje
się być osobą niezwykłą. Jego pasją,
której w wolnych chwilach oddaje się
bez reszty, są antyki. Za swoje życiowe
zadanie uznaje ratowanie resztek pol-
malutkie, tajemnicze, trochę inne niż
wszystkie sklepy, czy to ten nowo otwarty – w MODO, czy w Centrum Mody
w Nadarzynie, by choć przez chwilę stać
się gościem tego barwnego i wszechstronnego świata.
Tekst
Paulina i Jakub Kiersikowscy
MAGART Konfekcja damska
CH MODO
CM NADARZYN
ul. Łopuszańska 22 (H07)
Al. Katowicka 51 (109B)
Hala C, t. 501 573 391
t. 503 028 292
Świat Elit | 11–12/2015
41
BIZNES
Nowa restauracja i klub orientalny w Warszawie
ROTANA LOUNGE & SHEESHA CLUB
Tekst Marek Klimaszewski
W
sierpniu tego roku w Warszawie została otwarta nowa
orientalna klubo-restauracja oraz
kawiarnia w jednym o nazwie
Rotana Lounge & Sheesha Club
przy ul Żurawiej 22. Rotana Lounge to
wyjątkowe
miejsce, gdzie każdy
gość poczuje orientalną
atmosferę
krajów
arabskich.
Restauracja serwuje potrawy kuchni
libańskiej oraz przekąski z wielu krajów
Bliskiego
Wschodu. Kawiarnia podaje znakomitą kawę
arabską oraz smaczne
orientalne desery, natomiast przy barze zostaniemy zaskoczeni różnorodnością drinków.
Wszystko to wprowadza w iście magiczną atmosferę niczym z Baśni
Tysiąca i Jednej Nocy.
Specjalnością
Klubu jest palenie shishy
– oryginalnej arabskiej
fajki wodnej, którą
można zapalić w różnych kombinacjach smakowych,
w tym również z dodatkiem alkoholu (wódki, wina
i whisky). Shishę przyrządzają specjaliści w swoim
fachu, obeznani w sztuce rozpalania fajki. W piątkowe i sobotnie wieczory odbywają się tu pokazy
„tańca brzucha” w wykonaniu profesjonalnych tancerek, natomiast w czwartki organizowane jest karaoke w języku polskim, arabskim i rosyjskim. Fani
sportu mogą oglądać mecze oraz inne wydarzenia
sportowe. W lokalu dostępne jest również wi-fi, więc
przy dźwiękach muzyki orientalnej oraz
zapachu dań arabskich klient może
spokojnie pracować.
Rotana organizuje różnego rodzaju
imprezy okolicznościowe (urodziny,
imprezy firmowe)
oraz catering. ​
Lokal urządzony jest
w ciekawym i wyszukanym stylu
orientalnym, posiada uprzejmy i profesjonalny personel, który zawsze
i chętnie doradzi przy wyborze dań.
Przyjazna atmosfera panująca w klubie ściąga tu wielu fanów orientu. Lokal jest czysty, schludny
i bezpieczny.
Dla
gości
przeznaczony jest parking firmowy,
a ogródek
zewnętrzny w okresie wiosenno-jesiennym
jest ogrzewany.
Rotana to miejsce wielokulturowe, gdzie każdy znajdzie coś
dla siebie. To,
co przyciąga klientów, to wysoka jakość, połączona
z niewygórowanymi cenami.
Z A P R A S Z A M Y
R e ze r wac j e:+ 48 533 434 884, e -mail: info@rot analounge. p l, f rot analounge
42
Świat Elit | 11–12/2015
BIZNES
LA CASA DEL HABANO
dom kubańskich cygar
Z Wojciechem
Jaroszewiczem,
prezesem spółki Premium Cigars,
firmy będącej właścicielem salonu
kubańskich cygar w Warszawie
Rozmawiał Marek Klimaszewski
Panie Prezesie, najlepsze cygara powinno się degustować
w najlepszym miejscu stworzonym do tego celu, a takim
niewątpliwie jest La Casa del Habano – salon kubańskich
cygar przy ul. Nowy Świat 7 w Warszawie. Co salon oferuje
swoim gościom i klientom?
La Casa del Habano to nie tylko sklep z największym wyborem kubańskich cygar i akcesoriów cygarowych w Polsce, ale przede wszystkim Salon – miejsce,
gdzie nasi goście i klienci mogą zasiąść w wygodnym
skórzanym fotelu i przy lekko przyciemnionym świetle i dostosowanej muzyce delektować się najlepszymi
markami kubańskich cygar. Lampka szkockiej single
malt whisky czy kieliszek wybornego koniaku są znakomitym dodatkiem do cygar, jednocześnie pomagają
wydobyć z nich głębię smaków i aromatów. Gościom
salonu, jednego z największych tego typu w Europie
– bo o pow. ponad 200 mkw. – dajemy do dyspozycji trzy pomieszczenia, dwa bary, specjalny pokój VIP
z kominkiem. Salon oferuje ponad 80 gatunków single
44
Świat Elit | 11–12/2015
malt whisky, 25 gatunków rumu, Calvados, starzoną
grappę, porto i wina. Wszystko jest dobrane tak, by pasowało do cygara. Dwa lata temu wprowadzone zostały również przekąski z włoskich i hiszpańskich szynek
i dojrzałych serów. Dobry tytoń, by móc się nim delektować, wymaga odpowiedniej oprawy.
Cygara coraz częściej są elementem codziennego życia.
Przestały symbolizować wyłącznie przepych, a stają się produktem dostępnym dla kolejnych, nowych rzesz odbiorców
i fanów tego szlachetnego dymu. Jacy klienci odwiedzają
Państwa Salon?
Wśród naszych klientów są zarówno mężczyźni, jak i kobiety, w tym znani aktorzy, przedsiębiorcy, politycy, dyplomaci, ale również osoby, które po prostu chcą nauczyć się
świadomie wybierać i degustować kubańskie cygara. Dużą
BIZNES
zapalenia. Twarde lub przesuszone należy odłożyć na
kilka dni do humidora. Końcówkę cygara obcinamy
obcinaczem w formie nożyczek lub małej ostrej gilotyny. Cygaro palimy, chwytając delikatnie za obrączkę,
zbliżając je do ust, a zapaloną zapałkę do stopy, nie dotykając jej płomieniem. Delikatnie wciągając powietrze,
powodujemy, że ogień sam zaczyna obejmować stopę
cygara. Gdy obracamy cygaro powoli i równomiernie,
część gości stanowią obcokrajowcy, którzy są bardziej obyci cała stopa rozżarza się. Po spaleniu 1/3 cygaro osiąga
z tą przyjemnością i rytuałem. Salon La Casa del Habano swój najgłębszy bukiet smaku i aromatu.
to wyjątkowe miejsce. Tutaj nasi goście mogą zaznać relaksu, odpocząć w samotności lub spotkać się z grupą osób Panie Prezesie, od 15 lat jest Pan wyłącznym importerem
bliskich i przyjaciół zarówno prywatnie, jak i w celach biz- kubańskich cygar firmy Habanos do Polski. Jakie marki cynesowych. Salon oferuje swoje pomieszczenia na imprezy gar poleca Pan przede wszystkim swoim klientom?
Przede wszystkim polecam takie marki jak: Cohiba,
firmowe, które stały się tak bardzo modne wśród polskich
Montecristo, Romeo i Julieta, Partagas, Trinidad, Hoyo de
i zagranicznych biznesmenów.
Monterrey, Bolivar, Punch, H. Upmann. Wszystkie są do
Proszę podać kilka rad, jak wybrać odpowiednie cygaro dla nabycia w naszym sklepie, a do degustacji w Salonie.
siebie i jak je palić, aby zachować właściwy ceremoniał?
Tak jak wspomniałem wcześniej, cygaro należy palić
z zachowaniem pewnego ceremoniału. Bardzo ogólnie
mówiąc, cygara o jaśniejszej pokrywie są łagodne, natomiast te o ciemniejszej – pełniejszej mocy. Cygaro
powinno mieć odpowiednią wilgotność. Jeśli jest sprężyste w dotyku, oznacza, że ma optymalne warunki do
ZAPRASZAM
La Casa del Habano
– firma od ponad 25 lat na światowych rynkach
La Casa del Habano
www.lcdh.pl
R E K L A M A
P O S TA C I
Kształcimy absolwentów
dla Polski i Europy
Z dr. Jerzym G. Isajewem, Rektorem
i Dorotą Kloc-Isajew, kanclerz
z Europejskiej Uczelni w Warszawie
Rozmawiał Marek Klimaszewski
kierunkach studiów – nasi absolwenci mają pracę i to
dobrze płatną, przynajmniej jak na warunki polskie.
Kanclerz: Dużą uwagę przywiązujemy do tego, aby
nasza oferta była dostępna również dla osób niezamożnych. Czesne jest niewysokie i można je płacić w dogodnych ratach. Uczelnia oferuje stosunkowo wysokie
stypendia socjalne i naukowe na tych samych zasadach
co uczelnie publiczne. W przypadku gdyby sytuacja
finansowa studenta się pogorszyła, może on uzyskać
zapomogę finansową, a nawet przerwać na semestr lub
dwa naukę i opłaty, aby w tym czasie skoncentrować
się na rozwiązaniu swoich problemów.
Rektor: Wszystko to studenci widzą i doceniają.
Dlatego właśnie wybierają tę uczelnię.
Kanclerz: O wszystkich możliwościach, jakie oferuje Europejska Uczelnia, rzetelnie informujemy w naszej reklamie. Kandydat, zanim podejmie studia, zna
naszą ofertę i wie, czego może oczekiwać w cenie, którą będzie płacić.
Rektor: Oferujemy usługi edukacyjne na najwyższym poziomie, jeśli chodzi o ich jakość, co nie oznacza trudności w przyswajaniu wiedzy. Mamy wspaniałą i zaangażowaną kadrę, która chce i potrafi nauczyć.
Obok znanych i uznanych profesorów zatrudniamy
praktyków, odnoszących sukcesy zawodowe w swoich
branżach. W efekcie nasz absolwent jest bardzo dobrze
przygotowany do pracy w zawodzie i bez problemów
znajduje zatrudnienie zarówno na rynku polskim, jak
i europejskim.
Są Państwo małżeństwem i razem pracują.
Rektor: Tak, i to od samego początku. Razem przygotowywaliśmy się do tego, pracując jeszcze na innych
uczelniach.
Kanclerz: Tak, i są z tego dla wszystkich duże korzyści – my możemy funkcjonować bardziej elastycznie
Europejska Uczelnia w Warszawie istnieje od nie- i sprawniej. Ale, niestety, są również i związane z tym
dawna i rozwija się w warunkach kryzysu demo- obciążenia – uczelnia i jej sprawy wkraczają w naszą
graficznego, który dotknął inne uczelnie. Jak to sferę prywatną, towarzyszą nam 7 dni w tygodniu
jest możliwe?
i 24 godziny na dobę.
Rektor: Uczelnia rzeczywiście istnieje dopiero od
kilku lat i rozpoczęła działalność, gdy kryzys demogra- W nazwie uczelni widnieje słowo „Europejska”…?
Rektor: Tak „Europejska… w Warszawie”! Zawsze,
ficzny już się rozpoczął. Ale przygotowywaliśmy się do
tego dużo wcześniej i zła koniunktura nas nie zasko- gdy słyszę to pytanie, odpowiadam, iż kształcimy abczyła. Staramy się po prostu dopasować naszą ofertę solwentów dla współczesnej Europy. Ale oczywiście
do aktualnej sytuacji na rynku edukacyjnym i oczeki- również, i przede wszystkim, dla kraju, naszego rewań młodzieży. No i oczywiście oferujemy poszuki- gionu i środowiska lokalnego. Siedzibą jest Warszawa
wane przez pracodawców specjalności na atrakcyjnych – jesteśmy na Białołęce, na Bielanach i na Pradze. To
46
Świat Elit | 11–12/2015
P O S TA C I
A jakie są perspektywy i plany rozwoju Europejskiej Uczelni w Warszawie?
Rektor: Głównym obszarem, w którym funkcjonujemy, jest edukacja. Najważniejsze jest dla nas, aby
nasza oferta była dopasowana do potrzeb i oczekiwań
młodych ludzi, a nauka na uczelni umożliwiała im realizowanie się w tym, co lubią i chcą robić. Aby po
ukończeniu studiów mogli podjąć pracę zgodną ze
swoimi oczekiwaniami. Będziemy w tym celu tworzyć
nowe specjalności i kierunki. Jednocześnie zwracamy
i będziemy cały czas zwracać dużą uwagę na utrzymanie kanonicznych wartości oferowanego przez nas wykształcenia, takich jak uniwersalność, internacjonalizacja (udział kadry zagranicznej), humanizacja (udział
treści humanistycznych) itp. – tak aby absolwent był
zdolny dostosować się do zmieniających się potrzeb
rynku i umiał skutecznie funkcjonować w turbulentnym otoczeniu, w ciągle zmieniającym się świecie.
JERZY G. ISAJEW
Absolwent, a następnie długoletni pracownik naukowy i wykładowca
SGPiS (aktualnie SGH). Twórca i współtwórca kilku firm informatycznych, instytucji edukacyjnych i uczelni. Wykładowca, doradca
i konsultant. Autor licznych podręczników akademickich z zakresu
technologii informacyjnych oraz publikacji naukowych z obszaru zarządzania i informatyki. Redaktor naukowy czasopism „Studia i Materiały” (informatyka) oraz „Dylematy” (zarządzanie i ekonomia).
Od 2007 r. Rektor Europejskiej Uczelni w Warszawie.
DOROTA M. KLOC-ISAJEW
Studiowała na SGPiS w Warszawie. Po studiach zajmowała się
reklamą. Pracowała w Business Foundation, Agencji Reklamowej
Studio 66, później w Gruppa66Ogilvy. W latach 1997–2007 wykładowca, doradca i konsultantka. Współtwórczyni Europejskiej
Wyższej Szkoły Informatyczno-Ekonomicznej w Warszawie. Aktualnie kanclerz Europejskiej Uczelni w Warszawie.
,,
Nasi studenci uczestniczą
w spotkaniach ze studentami
zagranicznymi, mogą studiować za
granicą w ramach wymiany oraz
kontynuować naukę w USA.
Kanclerz: Będziemy wirtualizować biurokrację,
którą z roku na rok zwiększa nam państwo, tak aby
była mniej uciążliwa i kosztowna dla studentów.
Rektor: Będziemy też wirtualizować nauczanie i wprowadzać szerzej e-learning obok metod tradycyjnych.
Kanclerz: Rozwijamy działalność biura karier,
prowadzimy studia podyplomowe, kursy i szkolenia podnoszące wartość naszych
absolwentów na rynku pracy,
a także nie ustajemy we współpracy zagranicznej z Zachodem,
Wschodem i USA. Stale podnosimy jakość naszych usług edukacyjnych i dostosowujemy ofertę
tak, aby wykształcić ludzi kompetentnych i przygotowanych
do skutecznego funkcjonowania
i konkurowania na polskim i europejskim rynku pracy.
■
Europejska Uczelnia w Warszawie
EUROPEJSKA UCZELNIA
w Warszawie jest dynamicznie rozwijającą się uczelnią, prowadzącą
kształcenie w obszarze nauk technicznych, społecznych i humanistycznych. Uczelnia prowadzi studia
1. i 2. stopnia oraz studia podyplomowe. Aktualnie oferta edukacyjna
obejmuje ponad 50. specjalności
i kierunków kształcenia.
W ramach działalności statutowej
prowadzone są również badania naukowe. Uczelnia organizuje sympozja i konferencje naukowe krajowe
i zagraniczne. Oficyna Wydawnicza wydaje monografie naukowe
Aktualna i szczegółowa informacja o uczelni i jej
ofercie edukacyjnej jest dostępna na witrynie internetowej http://eu.edu.pl
i podręczniki akademickie oraz czasopisma naukowe.
Uczelnia prowadzi aktywną działalność na rzecz środowiska lokalnego
– współpracuje z samorządami, organizacjami użyteczności publicznej
i przedsiębiorcami.
Realizowana jest współpraca nauko-
FOTO archiwum Europejskiej Uczelni w Warszawie
te środowiska nas wspierają, to stąd przychodzą do nas
studenci i to przede wszystkim dla nich pracujemy!
Kanclerz: Prowadzimy też współpracę z uczelniami
i instytucjami naukowymi za granicą, a nasi studenci
pracują również poza krajem.
Rektor: Zatrudniamy także profesorów zza granicy
(EU i inne kraje, m.in. BY, UA, RU, USA). Organizujemy z naszymi partnerami zagranicznymi wspólne
badania naukowe, konferencje i sympozja, publikujemy efekty ich wspólnej pracy. Nasi studenci uczestniczą w spotkaniach ze studentami zagranicznymi
i mogą studiować za granicą w ramach wymiany.
wa i dydaktyczna z krajowymi i zagranicznymi uczelniami i instytucjami naukowymi w Europie i USA,
w tym m.in. z Herzing University
(USA), Financial University under
the Goverment of the Russian Federation (RU) i Brest State Technical
University (BY).
Świat Elit | 11–12/2015
47
P O S TA C I
Mniej sentymentów,
więcej dbałości o interesy
systemu gabinetowo-parlamentarnego, pozostawiając
rządowi oraz parlamentowi największy zakres władzy wykonawczej.
A w samym wizerunku i sposobie realizowania misji,
nie biorąc oczywiście pod uwagę obowiązujących
w danej chwili kanonów mody czy trendów panujących na arenie międzynarodowej, coś się w polskiej
prezydencji zmieniło?
Z prof. dr. hab. Longinem Pastusiakiem
o stosunkach polsko-amerykańskich,
prezydenturach i wizji na przyszłość
Rozmawiał Robert Stawski
FOTO archiwum Longina Pastusiaka
Jak w Pańskiej opinii na przestrzeni ostatnich 26 lat
naszej wolności zmieniała się polska prezydentura?
48
Oczywiście prezydentura zmieniała się w sensie konstytucyjnym. Pierwszym prezydentem był gen. Wojciech
Jaruzelski, później Lech Wałęsa. Obaj działali w oparciu
o inne podstawy prawne, w odróżnieniu od kolejnych
prezydentów, wybranych zgodnie z nową Konstytucją
z 1997 r. Generalnie rzecz biorąc, funkcja prezydenta się
nie zmieniła, bo polskiego systemu nie możemy określić
jako prezydencki czy prezydencjalny, jak to ma miejsce
w Stanach Zjednoczonych. Jest to system gabinetowo-prezydencki, a ściślej – parlamentarno-prezydencki,
w którym prezydent ma częściowo władzę wykonawczą,
ale nie jest jej jedynym przedstawicielem. Zdecydowanie
większe kompetencje wykonawcze należą do rządu, stąd
trwają dyskusje, czy powinniśmy zmierzać w kierunku
kopiowania np. amerykańskiego systemu i zwiększać
zakres władzy prezydenckiej, czy też pozostać w tradycji
Świat Elit | 11–12/2015
Raczej nie. Generalnie my, politolodzy, wyróżniamy
3 typy zakresu władzy prezydenta. Największy reprezentują Stany Zjednoczone, gdzie prezydent jest nie tylko
głową państwa, ale również szefem rządu (premierem),
naczelnym dowódcą sił zbrojnych i szefem partii rządzącej. Zajmuje zatem 4 stanowiska, które w wielu innych
krajach piastują 4 różne osoby. Taki system w politologii nazywany jest prezydenckim lub prezydencjalnym.
W drugim zakresie władzy, który umownie można nazwać średnim, prezydent ma częściowe kompetencje wykonawcze i ustawodawcze. Klasycznym przykładem tego
typu prezydentury jest Polska. Trzecia grupa prezydentów
to wyłącznie funkcja ceremonialna, typu: całowanie niemowląt (śmiech), przecinanie wstęg, otwieranie wystaw.
Przykładem tego rodzaju ograniczonego zakresu władzy
prezydenckiej jest system niemiecki. Oczywiście w różnych krajach współczesnego świata istnieją także pośrednie kombinacje władzy prezydenckiej.
Czy zatem tylko zakres kompetencji różni prezydenturę polską od amerykańskiej?
Moim zdaniem na obraz władzy prezydenckiej, styl jej
sprawowania i opinię o niej w znacznym stopniu wpływa poziom kultury politycznej. Niestety, w Polsce, jeśli
prezydent reprezentuje inne ugrupowanie polityczne niż
rząd, tak jak miało to miejsce krótko przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, przy braku tradycji współpracy
pomiędzy różnymi opcjami politycznymi i stosunkowo
niskim poziomie kultury politycznej, to wpływa to negatywnie zarówno na wizerunek rządu, jak i prezydenta.
Skoro na styl prezydentury wpływa posiadanie lub
brak silnego zaplecza w postaci większości parlamentarnej, a co za tym idzie – rządu wyłonionego
z tej samej formacji politycznej, to czy z tego powodu, w Pana opinii, przez ostatnie 26 lat zmieniły się
stosunki polsko-amerykańskie?
Polsko-amerykańskie stosunki po transformacji
rozwijały się pozytywnie. Właściwie mamy dziś taką
sytuację, że nie ma poważniejszych problemów w relacjach dwustronnych. Niestety, w wielu dziedzinach
współpraca pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczo-
P O S TA C I
nymi jest niezadowalająca. Przykładowo w wymianie
handlowej. USA jest największą potęgą gospodarczą
na świecie, aktualnie z 321 mln mieszkańców, a zajmuje 13. miejsce wśród naszych partnerów handlowych, czyli bardzo odległe. Dalsze w porównaniu
z mniejszymi krajami, takimi jak 10-milionowa Belgia bądź 16-milionowa Holandia, z którymi mamy
zdecydowanie wyższe obroty handlowe. W tej dziedzinie jest jeszcze dużo do zrobienia. Równocześnie
muszę przyznać, że jeśli chodzi o inwestycje, to poziom amerykańskich inwestycji w Polsce jest lepszy
niż poziom wymiany handlowej. Stany Zjednoczone są bowiem pod względem wartości inwestycji
czwartym największym inwestorem zagranicznym
w naszym kraju. Wspomnę jeszcze tylko o sprawach
wizowych. Ten temat obywatele polscy często poruszają podczas moich spotkań autorskich. Pytają wtedy o wizy, które nie zależą od prezydenta tylko od
ustawy Kongresu. Prawo amerykańskie jest bardzo
jednoznaczne w tym zakresie. Jeśli poziom odmów
spada poniżej 3 proc., to obywatele danego kraju zostają objęci ruchem bezwizowym. Przy okazji przypomnę, że byłem pierwszym polskim politykiem,
który jako marszałek Senatu wystąpił z inicjatywą
do swojego odpowiednika amerykańskiego – jest
nim konstytucyjnie wiceprezydent Stanów Zjednoczonych – w sprawie liberalizacji polityki wizowej.
Dostałem bardzo miłe odpowiedzi, ale nie były one
w żaden sposób wiążące. Wówczas, w grudniu 2002
r., poziom odmów wynosił 36 proc. Dziś, według
amerykańskiej ambasady, poziom odmów wiz dla
Polaków wynosi 7–8 proc., czyli spada. Niestety, naruszając prawo amerykańskie, sami przyczyniamy się
do tego, że nadal nie osiągnęliśmy wymaganych 3
proc. Polacy często przedłużają sobie pobyt powyżej
okresu, o którym mówi wiza, albo podejmują nielegalną pracę lub składają nieprawdziwe informacje
w konsulacie podczas składania podania o wizę. To
nam nie pomaga.
Często słyszymy z ust polityków różnych opcji, że Stany Zjednoczone są naszym partnerem strategicznym
m.in. w kwestiach militarnych – choćby współpraca w ramach NATO. A jak Pan to ocenia? Czy z Pana
wiedzy wynika, że Polska jest również strategicznym
partnerem dla Stanów Zjednoczonych?
Trzeba powiedzieć, że jest tu pewna asymetria. Polacy
słusznie traktują Stany Zjednoczone jako strategicznego
partnera, bo w końcu jest to największe mocarstwo na
świecie i dobrze jest mieć je po swojej stronie w charakterze sojusznika. Nie miejmy jednak złudzeń, my nie jesteśmy „oczkiem w głowie” Amerykanów. Polska nie odgrywa istotnej roli jako partner w polityce amerykańskiej.
Wprawdzie nasze położenie geostrategiczne w warunkach konfliktu Rosji z Ukrainą – i w związku z tym napięć w stosunkach amerykańsko-rosyjskich – powoduje,
że odgrywamy większą rolę, aniżeli wynikać by to mogło
z potencjału i znaczenia Polski w polityce amerykańskiej.
Stąd też obecność rotacyjna wojsk amerykańskich na
naszym terytorium i wspólne ćwiczenia. Niestety, polscy politycy jeżdżą do Waszyngtonu i ciągle powtarzają,
że jesteśmy zagrożeni. Amerykanie odpowiadają na to
– nikt wam nie zagraża, jesteście członkami NATO; ale
my i tak żądamy dodatkowych gwarancji bezpieczeństwa
od Stanów Zjednoczonych. Amerykanie powtarzają wtedy, że jesteśmy w Sojuszu Północnoatlantyckim, w którym wszystkie kraje mają takie same gwarancje i nie ma
w nim państw mniej lub bardziej bezpiecznych. My jednak upieramy się i domagamy szczególnych warunków,
często powołując się na historyczne motywy (uśmiech),
że Kościuszko i Pułaski odegrali ważną rolę w rewolucji
amerykańskiej i w odzyskaniu niepodległości przez Stany
Zjednoczone. Reasumując, Stany Zjednoczone są naszym bardzo dobrym partnerem, stosunki dwustronne są
dobre, nie ma w tej chwili poważniejszych problemów
we współpracy, dlatego nie powinniśmy ciągle domagać
się jakichś dodatkowych, specjalnych warunków i nadzwyczajnego traktowania naszego kraju przez polityków
amerykańskich.
,,
Tradycją Polski jest, że po
zwycięstwie głowa państwa
zawiesza członkostwo w rodzimej
partii i stara się przedstawiać jako
prezydent wszystkich Polaków.
Czyżby w stosunkach polsko-amerykańskich także
pobrzmiewała słynna już „polityka pamięci historycznej”, którą pewne ugrupowania polityczne próbują rozgrywać sytuacje polityczne już nie tylko na
własnym podwórku, ale także na arenie międzynarodowej?
Stany Zjednoczone są krajem pragmatycznym. Oczywiście czynniki sentymentalne odgrywają bardzo ważną rolę
w kształtowaniu atmosfery w stosunkach dwustronnych.
To, że ciągle przypominamy o Polakach walczących o amerykańską niepodległość, orzecznictwie Woodrowa Wilsona
w sprawie odzyskania przez Polskę niepodległości po 123
latach niewoli, braku wojny pomiędzy naszymi krajami,
ma znaczenie jedynie sentymentalne. O stosunkach decydują interesy i my musimy o nie zadbać. Mówiliśmy już
o kwestiach strategicznych, ale nie zapominajmy o partnerstwie ekonomicznym, współpracy naukowej i kulturalnej.
W tych dziedzinach panuje ogromna asymetria. Jesteśmy
zewsząd zalewani amerykańskimi filmami i programami
telewizyjnymi, tymczasem obecność kultury polskiej na terenie Stanów Zjednoczonych jest ograniczona. W naszym
interesie jest także wykorzystanie amerykańskiej potęgi naukowej do rozwoju nauki w Polsce. Dbajmy więc o realne
zyski i uczmy się od Amerykanów pragmatycznego poŚwiat Elit | 11–12/2015
49
P O S TA C I
dejścia do współpracy, gdzie decydują interesy, a czynniki się w obronie Stanów Zjednoczonych, a nie Polski. Stąd
natury sentymentalnej i historycznej wspomagają jedynie Barack Obama, następca George’a Busha, pod naciskiem
państw europejskich zmienił koncepcję tarczy tak, aby
tworzenie dobrego klimatu współpracy.
broniła terytorium Europy, w tym Polski. Taka instalacja
Wrócę jeszcze do kwestii prezydentury polskiej ma stanąć w Redzikowie w 2018 r. i służyć interesom cai amerykańskiej. Który z polskich prezydentów, łego kontynentu. Amerykanie w obecnie nie potrzebują
w Pańskiej opinii, wypracował najlepsze stosunki bushowskiej tarczy, gdyż na swoim terytorium posiadają
polsko-amerykańskie i który – jako człowiek, a nie już 2 bazy (w Kalifornii i na Alasce), które dostatecznie
tylko polityk – wzbudził największą sympatię w Sta- zabezpieczają obszar Stanów Zjednoczonych przed rakietami dalekiego zasięgu. Szkoda tylko, że na początku
nach Zjednoczonych?
Uważam, że wielkiej różnicy w podejściu Stanów Zjed- rząd Polski, nie znając realiów, krytycznie odniósł się do
noczonych do polskich prezydentów w ciągu ostatnich zmiany koncepcji tarczy.
26 lat nie było. Jeśli chodzi o nas, to myślę że największą
sympatią cieszył się George Bush senior, który był najwięcej razy w Polsce, bo aż 6. Jako wiceprezydent, prezydent
i były prezydent. Zawsze z wielką sympatią wypowiadał się
o Polsce. To oczywiście były początki naszej transformacji,
przecież został prezydentem w 1989 r. Tylko z tego powodu
bym go wyróżnił, gdyż w postawach jego następców wobec Polski nic się znacząco nie zmieniało. I Clinton, który
wniósł wielki wkład w przyjęcie naszego kraju do Sojuszu
Północnoatlantyckiego – pamiętam, kiedy podczas swojej
wizyty w roku 1997 na placu Zamkowym w Warszawie
mówił: Nic o was bez was, i gratulował zaproszenia Polski Od sierpnia 2015 r. mamy nową głowę państwa, któdo NATO, czym wzbudził ogromną sympatię. Również ra, przynajmniej wizerunkowo, zdaniem niektórych,
Barack Obama, który dwukrotnie odwiedził Polskę, był odbiega od dotychczasowych. Niewątpliwie jest to
zawsze gorąco i entuzjastycznie witany. Zresztą każdy inny nowa twarz. Czy wiadomo już coś o koncepcji naamerykański prezydent był wielce przychylny naszemu szych stosunków ze Stanami Zjednoczonymi prezynarodowi. Jeśli zaś chodzi o polskich prezydentów, szcze- denta Andrzeja Dudy? Czy mógłby Pan również skogólnie ciepło przyjmowanych w Stanach Zjednoczonych, mentować spotkanie prezydentów Polski i Stanów
którzy wnieśli wyjątkowo dużo w dynamizację stosunków Zjednoczonych podczas Zgromadzenia Ogólnego
polsko-amerykańskich, to wskazałbym dwóch. Po pierw- ONZ i przyjęcie, podczas którego przy jednym stole
sze był to Lech Wałęsa, którego zawsze witano jako boha- zasiedli m.in. Andrzej Duda, Barack Obama i Właditera polskiej transformacji w drodze ewolucji, a nie rewolu- mir Putin? Czy jest to coś wyjątkowego, czy wynika
cji. Jeśli zaś chodzi o liczbę wizyt i konkretne porozumienia z sytuacji w regionie i z konfliktu rosyjsko-ukraińskieoraz osobiste kontakty z prezydentami amerykańskimi, to go, a może jest po prostu zwykłym dyplomatycznym
na wyróżnienie zasługuje prezydent Aleksander Kwaśniew- przejawem savoir-vivre’u?
Prezydent Andrzej Duda został desygnowany na to
ski. W znacznym stopniu przyczynił się do dynamizacji
stanowisko przez Prawo i Sprawiedliwość. Tradycją
stosunków polsko-amerykańskich.
Polski jest, że po zwycięstwie głowa państwa zawiesza
A jak wyglądały kontakty ze Stanami Zjednoczonymi członkostwo w rodzimej partii i stara się przedstapodczas kontrowersyjnej prezydentury nieżyjącego wiać jako prezydent wszystkich Polaków. Tak też zaprezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego? Czy rzeczywi- powiadał Andrzej Duda. Niestety, w pierwszej fazie,
ście były to czasy nie najlepszej polityki międzyna- bo to jest dopiero początek, mało się usamodzielnił.
rodowej, czy może jednak w przypadku kontaktów Jest jednak człowiekiem dobrze wykształconym, obypolsko-amerykańskich nie było żadnej różnicy w po- tym ze światem, zna języki, ma więc wszystkie obiekrównaniu z innymi prezydenturami?
tywne warunki, by być bardzo dobrym prezydentem,
Prezydent Lech Kaczyński, trzeba przyznać, przywią- na co liczę. Przywiązuje także wielką wagę do stosunzywał dużą wagę do stosunków polsko-amerykańskich. ków polsko-amerykańskich, podobnie jak PiS, który
Był kilkukrotnie z wizytą w Stanach Zjednoczonych, za- deklaratywnie mówi o zacieśnieniu współpracy i więrówno podczas spotkań bilateralnych, jak i na sesji ogól- zi ze Stanami Zjednoczonymi. Nie przypisywałbym
nej Narodów Zjednoczonych. Bardzo zabiegał o to, aby jednak wielkiego znaczenia do tego protokolarnego
amerykańska tarcza antyrakietowa była zainstalowana na spotkania z prezydentem Obamą podczas Zgromaterenie Polski. Prowadził w tej sprawie intensywne roz- dzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych. Co roku
mowy i osiągnął sukces. Przekonał stronę amerykańską, we wrześniu odbywa się taka sesja i zapewne w roku
by instalacja znalazła się w Redzikowie. Inna sprawa, że ta 2016 prezydent Duda również na nią pojedzie. Przy
wersja tarczy, którą wtedy wynegocjowano, sprawdzałaby tej okazji tradycyjnie prezydent Stanów Zjednoczo-
,,
Coraz częściej Stany Zjednoczone
zwracają swoją uwagę w kierunku
Azji, gdzie widzą realne
niebezpieczeństwo dla swoich
wpływów.
50
Świat Elit | 11–12/2015
P O S TA C I
nych wygłasza swoje exposé, a ponad 180 krajów zabiega, żeby ich szefowie spotkali się z amerykańskim
przywódcą. Dobrze się stało, że prezydent Duda miał
okazję do spotkania, choć nie miało ono żadnego
wymiaru merytorycznego. Był to dopiero pierwszy
kontakt, shake hand (uścisk dłoni), a u nas wyciągnięto z tego daleko idące wnioski. Proszę pamiętać,
że są 3 rodzaje wizyt prezydenta Polski na terenie Stanów Zjednoczonych. Najważniejsza jest ta oficjalna,
państwowa, gdzie w Białym Domu rozciąga się czerwony dywan, gra orkiestra, prezydent amerykański
wita polskiego w progu. Wtedy odbywają się bardzo
poważne merytoryczne rozmowy. Mam nadzieję, że
do takiej wizyty dojdzie. Drugi rodzaj to wizyta robocza, która co prawda nie ma już fanfar, ceremoniału
i oprawy protokolarnej, ale jest również ważna, ponieważ w zaciszu Gabinetu Owalnego rozmawia się
o bardzo poważnych sprawach. I wreszcie trzeci typ
– spotkania protokolarne, uściśnięcia ręki, uśmiechy,
wspólne zdjęcie, do których nie należy przywiązywać
większej wagi. Dla prezydenta Dudy jest to dopiero
wstęp do poważnych wizyt i rozmów z prezydentem
Stanów Zjednoczonych. Obecnie mamy taką sytuację, że prezydent Obama kończy swoją kadencję
20 stycznia 2017 r. Dobrze byłoby, żeby do tego czasu prezydent Duda złożył oficjalną wizytę w Stanach
Zjednoczonych, a potem wizytę roboczą z nowo wybranym amerykańskim prezydentem.
kiegoś specjalnego traktowania, opieki czy wyróżnienia.
Ponadto Amerykanie uważają, że skoro kraje bałtyckie
i Polska są członkami NATO, to posiadamy wystarczające i jednolite dla wszystkich gwarancje bezpieczeństwa.
Niemniej symbolem doceniania tej części Europy jako
partnera będzie szczyt NATO w Warszawie w 2016 r.
Nie jest to jednak żadne wyróżnienie Europy Środkowo-Wschodniej, a jedynie dbanie o równowagę w regionie.
Śledząc oceny amerykańskich politologów, dotyczące
sytuacji w Europie, zauważyłem, że ich zdaniem Europa Środkowo-Wschodnia jest w domenie wpływów Unii
Europejskiej. Stąd też wykazują mniejszą aktywność gospodarczą w naszym regionie. Co prawda Stany Zjednoczone czują się „ojcem” integracji europejskiej, do której
po II wojnie światowej i w czasie „zimnej wojny” Waszyngton szczególnie zachęcał Europę Zachodnią, jednakże kiedy okazało się, że ta rozwijała się szybciej i wyrosła na konkurenta gospodarczego, Amerykanie przestali
być entuzjastami Unii Europejskiej. Mimo to dbają, by
sojusz ten był gwarantem bezpieczeństwa. To, co dzisiaj
łączy Europę i Stany Zjednoczone, to troska o wspólne
bezpieczeństwo, która cementuje wzajemne sympatie pomimo różnych interesów gospodarczych.
Czy w takim razie trzeba poprawiać stosunki polsko-amerykańskie, czy wystarczy je jedynie pielęgnować?
Panie redaktorze, nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie
mogło być lepiej. Oczywiście stosunki polsko-ameryMówiliśmy dużo o prezydentach, a jaki jest ogólnie kańskie wymagają dbałości i uzupełnienia w tych dziestosunek Stanów Zjednoczonych do Europy, przede dzinach, które są zbyt słabo rozwinięte. Mam tu na myśli
wszystkim Wschodniej? Czy poza profitami gospo- wymianę handlową, potrzebę rozwoju współpracy w nadarczymi Amerykanie mają u nas jakieś inne interesy, uce, kulturę. W dziedzinie bezpieczeństwa natomiast
choćby militarne?
mamy wystarczające gwarancje, które należy doceniać
To bardzo dobre pytanie. Otóż Europa odgrywa ważną i wykazywać się lojalnością wobec zobowiązań członka
rolę z punktu widzenia bezpieczeństwa i interesów go- Sojuszu Północnoatlantyckiego.
spodarczych Stanów Zjednoczonych. Na Starym Kontynencie jest najwięcej amerykańskich inwestycji, które Na zakończenie zapytam o Pana wizję stosunków
są najistotniejsze dla gospodarki Stanów Zjednoczonych. polsko-amerykańskich na przyszłość. Czy jest coś, co
Z tego powodu Europa jest ceniona jako partner. – Pana zdaniem – należałoby jeszcze zrobić, aby zaZ punktu widzenia bezpieczeństwa również jest bardzo cieśnić nasze kontakty? A może jest jakieś państwo
ważna, jednakże Amerykanie uważają, że obecnie nie ma prowadzące wyjątkowo dobrą politykę amerykańdla nas żadnego zagrożenia, a tym samym – dla interesów ską i marzy się Panu, aby i w Polsce znaleźli się polityStanów Zjednoczonych. Jest ono zupełnie gdzie indziej. cy potrafiący czerpać z tego wzorca?
Coraz częściej Stany Zjednoczone zwracają swoją uwaMarzenie to może za dużo powiedziane i brzmi niegę w kierunku Azji, gdzie widzą realne niebezpieczeń- realnie, ale chciałbym, żeby w końcu ziściło się to, o co
stwo dla swoich wpływów. Przykładem są Chiny. Nie zabiegałem już w 2002 r., czyli ruch bezwizowy. Powinjest przypadkiem, że ostatnio podpisano porozumienie niśmy także wyzbyć się pewnych złudzeń o szczególnych
o transpacyficznym partnerstwie. 12 państw bez Chin zobowiązaniach Amerykanów w stosunku do Polski
i Indii. Tworzy się nowy amerykański blok ekonomicz- z racji naszych historycznych więzi. Stany Zjednoczony, m.in. z Australią i Japonią. Jeśli zaś chodzi o Euro- ne uważają, że jesteśmy krajem, który odniósł ogromne
pę Środkowo-Wschodnią, to Stany Zjednoczone nie sukcesy w transformacji, dobrze się rozwija i nie potrzewyróżniają jakoś szczególnie naszego regionu, ponieważ buje żadnych dodatkowych gwarancji, których ciągle się
nie podzielają poglądu, który u nas dominuje w wielu domagamy. W naszej polityce musimy demonstrować
środkach masowego przekazu, że w związku z rozwojem mniej sentymentów, a więcej dbałości o nasze konkretne,
sytuacji na Ukrainie i polityką Putina jesteśmy zagroże- wymierne interesy. Pamiętajmy – Stany Zjednoczone są
ni. Co za tym idzie, nie uważają, żebyśmy wymagali ja- bardzo ważnym i atrakcyjnym partnerem dla Polski. ■
Świat Elit | 11–12/2015
51
Laudacja dla Profesora Longina Pastusiaka
N
ieważne, co mówi piękna aktorka, ważne, żeby ją potem cytowano. Tak samo
jest z politykami. Słowa Profesora Longina Pastusiaka, pochodzące z „Polskiej Gazety Krakowskiej” (23 sierpnia 2012 r.), a zwane potocznie „zasadą
Hollywood”, doskonale oddają charakter współczesnych ludzi władzy, mediów, ale nie jego samego. Ten wybitny polski politolog i amerykanista, obchodzący w bieżącym roku
swoje 80. urodziny, odznacza się bowiem wyjątkowym przywiązaniem do rozważnego, przemyślanego i mądrego języka wypowiedzi we wszystkich poruszanych publicznie kwestiach.
P
prof. dr hab. Longin Pastusiak
rofesor Longin Pastusiak urodził się 22 sierpnia 1935 r. w Łodzi. Edukację początkową i licealną odebrał w rodzinnym mieście, a studia wyższe w latach 1954–1957 odbył na Uniwersytecie Warszawskim, na Wydziale Dziennikarskim, gdzie obronił pracę magisterską. Jako stypendysta Fundacji Forda wyjechał na studia doktoranckie do
Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, gdzie po raz drugi uzyskał magisterium (M.A.) Wydziału Stosunków
Międzynarodowych University of Virginia. Karierę naukową kontynuował na Wydziale Stosunków Międzynarodowych Amerykańskiego Uniwersytetu w Waszyngtonie i w Wyższej Szkole Nauk Społecznych w Warszawie, gdzie obronił pracę doktorską. W 1967 r.
uzyskał stopień doktora habilitowanego w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk. W latach 1963–1994 związany był z Polskim
Instytutem Spraw Międzynarodowych, w którym zajmował się szeroko rozumianą problematyką międzynarodową, zwłaszcza amerykańską. Od 1994 r. wykładał w Wyższej Szkole Komunikowania i Mediów Społecznych im. Jerzego Giedroycia, a jako visiting profesor
wygłosił szereg prelekcji nie tylko na uczelniach amerykańskich i kanadyjskich, ale na wszystkich kontynentach świata. Od 2006 r. jest
dyrektorem Instytutu Spraw Społecznych i Stosunków Międzynarodowych w Akademii Finansów i Biznesu Vistula.
Podkreślić należy również wyjątkową aktywność polityczną Profesora Longina Pastusiaka, który w 1990 r. przystąpił do nowo utworzonej Socjaldemokracji Rzeczypospolitej Polskiej, a w 1999 r. do Sojuszu Lewicy Demokratycznej, z ramienia którego w latach
1991–2001 pełnił funkcję posła na Sejm I, II i III kadencji. Przez wiele lat zajmował stanowisko wiceprzewodniczącego Klubu Parlamentarnego SLD, był wiceprzewodniczącym Komisji Spraw Zagranicznych i przewodniczącym Stałej Delegacji Sejmu i Senatu do
Zgromadzenia Unii Zachodnioeuropejskiej. W 2000 r. został szefem Podkomisji ds. Stosunków Transatlantyckich w Zgromadzeniu Parlamentarnym NATO, a rok później wiceprzewodniczącym frakcji socjaldemokratycznej w Zgromadzeniu Parlamentarnym
NATO. W 2001 r. uzyskał mandat senatora koalicji Sojusz Lewicy Demokratycznej – Unia Pracy, po czym wybrano go na urząd Marszałka Senatu. Tę zaszczytną funkcję pełnił do 2005 r. W późniejszym okresie wielokrotnie ubiegał się o różne funkcje publiczne, nigdy
nie rezygnując z działalności politycznej.
W
dorobku naukowym Profesora znajdziemy wiele wybitnych badań nad teorią i metodologią stosunków międzynarodowych oraz prac z zakresu amerykanistyki. Na podkreślenie zasługuje pogląd, że uważany jest za współtwórcę politologii jako samodzielnej dyscypliny naukowej w Polsce; współorganizował pierwszy w kraju Wydział
Nauk Politycznych przy Uniwersytecie Warszawskim. Działalność naukowa Jubilata to także członkostwo w Polskim Towarzystwie Nauk Politycznych i funkcja wiceprzewodniczącego Komitetu Wykonawczego Międzynarodowego Towarzystwa Nauk
Politycznych (ISPA). Jest autorem ponad 760 publikacji, w tym 90 książek, głównie o tematyce amerykańskiej. Za swoje wybitne osiągnięcia
na gruncie rodzimym i na arenie międzynarodowej Profesor Longin Pastusiak odznaczony został m.in.: Krzyżem Komandorskim Orderu
Odrodzenia Polski, Estońskim Orderem Krzyża Ziemi Maryjnej I klasy, Maltańskim Honorary Companion of Honour Orderu Narodowego Zasługi, Litewskim Krzyżem Wielkiego Orderu „Za Zasługi dla Litwy”. Wnikliwie obserwując naukową i polityczną karierę Jubilata,
wyraźnie widzimy, że Profesor Longin Pastusiak na trwałe zapisał się na kartach współczesnej historii Polski i jej stosunków międzynarodowych, szczególnie ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej. Wielokrotnie swoją działalnością wzmocnił prestiż i rolę naszego
kraju na świecie, wnosząc wyraźny wkład w rozwój polskiego parlamentaryzmu i polskiej polityki zagranicznej. Wieloletnie zaangażowanie
w ruchu obywatelskim, organizacjach pozarządowych, Polskim Towarzystwie Nauk Politycznych, Międzynarodowym Towarzystwie Nauk
Politycznych, Stowarzyszeniu Obywatelskim „Dom Polski” podkreśla również niezwykłą potrzebę Profesora krzewienia kultury historycznej
i politycznej wśród szerokiej rzeszy zainteresowanych nie tylko współczesną rolą państw w kreowaniu dziejów. Na szczególną uwagę zasługuje
również to, iż wszyscy, którym dane było osobiście poznać Profesora, zarówno na gruncie nauki, jak i pracy czy polityki, zgodnie podkreślają
Jego ciepło, wrażliwość, cierpliwość, kompetencje i wybitną zdolność do dzielenia się posiadaną wiedzą.
Szanując i ceniąc Profesora Longina Pastusiaka, redakcja „Świata Elit” pragnie z tego miejsca serdecznie podziękować Panu za dotychczasową działalność naukową, polityczną i społeczną oraz pogratulować wybitnych osiągnięć na arenie stosunków międzynarodowych. Jesteśmy
niezmiernie usatysfakcjonowani możliwością wielokrotnej współpracy z Panem Profesorem na łamach naszego czasopisma, a także podczas
organizowanych i współorganizowanych przedsięwzięć, gdzie nieoceniona stała się Pańska pomoc merytoryczna i osobiste wsparcie. Jednocześnie życzymy Panu Profesorowi zdrowia, wszelkiej pomyślności w życiu osobistym i zawodowym, a także wielu kolejnych lat obcowania
z wiedzą, którą w tak szczególny i nietuzinkowy sposób przekazuje Pan kolejnym pokoleniom Polaków i obywateli świata.
RS
P O S TA C I
Najedzony
Kosmosem I Generał w stanie spoczynku, Mirosław
Hermaszewski, 15 września 2015 r.
skończył 74 lata. Dla wielu pozostaje
wciąż bohaterem jednego wydarzenia
– lotu kosmicznego na pokładzie
Sojuza 30 w roku 1978, wspólnie
z radzieckim (dziś powiedzielibyśmy
białoruskim) kolegą Piotrem
Klimukiem. Pierwszy Polak w Kosmosie
miał wówczas 37 lat. Co działo się
z nim wcześniej? Jak potoczyły się
jego losy po zakończeniu orbitalnej
przygody?
Tekst Iwona Sarjusz-Wolska
Urodził się w 1941 r. w Lipnikach koło Kostopola
w województwie wołyńskim (po wojnie pisano: Lipniki, ZSRR). Rodzice dorobili się 25-hektarowego,
nieźle zmechanizowanego gospodarstwa. Wieś znana
była w okolicy jako ośrodek oświaty i kultury polskiej. Była tu szkoła powszechna i Dom Ludowy.
Działało Koło Młodzieży Wiejskiej, Kółko Rolnicze,
Koło Gospodyń Wiejskich, Kasa Stefczyka, mleczarnia, młyny, kuźnie, sklepy, a nawet… przedszkole.
Przyszły kosmonauta miał sześcioro rodzeństwa:
cztery siostry – Alinę, Sabinę, Annę i Teresę, oraz
dwóch braci – Władysława i Bogusława.
Ślubną obrączkę oddała
za dwa bochenki chleba
Sielankę kresowego życia rodziny Hermaszewskich
zrujnowała wojna; najpierw polsko-niemiecka, potem radziecko-niemiecka. Zniweczyła ją okrutna
rzeź wołyńska, podczas której wielu Ukraińców na
fali nacjonalistycznego uniesienia mordowało swych
polskich sąsiadów. Z najbliższej rodziny Hermaszewskiego zginęło w marcu 1943 r. 18 osób, m.in.
dziadek, który został zakłuty bagnetem. Do ostatnich chwil życia nazywał oprawców braćmi. Rodzice
i dzieci przeżyły, choć matka uciekająca z najmłodszym Mirosławem została postrzelona w głowę (bandyta celował tak, żeby zabić kobietę, która chciała
54
Świat Elit | 11–12/2015
ocalić dziecko), a półtoraroczny chłopczyk wypadł
z jej ramion i przeleżał całą mroźną noc na polu.
Mieszkańcy Lipnik wykopali 182 groby dla swych
krewnych po tej krwawej nocy.
Ojca Mirosława śmiertelnie postrzelił lipnicki sąsiad banderowiec kilka miesięcy później. Wdowa
z siódemką dzieci najpierw zamieszkała w izbie po
nieczynnej rzeźni, potem znalazła schronienie u księdza Mirosława Rossowskiego, opiekuna ofiar terroru
z parafii w Bereznem. Mama podejmowała się każdej pracy. Bywała i praczką, i kucharką, i sprzątaczką,
byśmy mieli co włożyć do ust. Swoją ślubną obrączkę
oddała za dwa bochenki chleba – wspomina generał.
Ten fragment z jego życia pozostawał publicznie
nieznany aż do czasu, gdy w Polsce zmienił się ustrój.
Dopiero wtedy też mógł wspomnieć członków rodziny, o których przyszło milczeć przez prawie pół
wieku. Jednym z nich był dziadek Sylwester, przyjaciel Emanuela Małyńskiego, właściciela okolicznych
dóbr, słynnego podróżnika. W początkach XX w.
obaj odbyli wyprawę dookoła świata. Obaj też latali
nad polami Wołynia jednym z pierwszych prywatnych samolotów, który był własnością ekscentrycznego arystokraty.
Sylwester doczekał się szesnaściorga potomków, ale
piątka z nich zmarła w dzieciństwie. Syn Antoni był
działaczem na rzecz stosunków polsko-ukraińskich,
założycielem i redaktorem wydawanego w Równem
P O S TA C I
pisma „Młoda Wieś – Mołode Seło”. Aresztowany
po wkroczeniu na Kresy Armii Czerwonej, przeżył
pobyt na Łubiance. Opuścił Rosję razem z Armią
Andersa, szlakiem przez Iran, Irak, Egipt, Włochy.
Walczył pod Monte Casino. Po wojnie osiadł w Anglii. W przybranej ojczyźnie, mimo dramatycznych
przeżyć, działał nadal na rzecz pojednania polsko-ukraińskiego. Nigdy nie wrócił do kraju, umarł
pół roku przed narodzinami polskiej „Solidarności”.
Córka Julia Hermaszewska-Płocka zginęła razem
z mężem z rąk banderowców w 1943 r. Syn Teofil,
działacz polskiej „Macierzy Szkolnej” i były burmistrz Mokwina, oficer Armii Krajowej, został rozstrzelany w 1942 r. przez Niemców. Tadeusz walczył
na okrętach ORP Burza i ORP Błyskawica, przeżył
wojnę. Także dla niego Anglia stała się drugim domem. Zygmunt, przedwojenny absolwent SGGW,
konsul Polski w Tuluzie, później członek AK, kurier
tatrzański, złapany przez Niemców trafił do kacetów w Oświęcimiu, potem w Mauthausen. Córka,
Władysława Hermaszewska-Spławska, straciła męża
w Katyniu, a sama została deportowana do Kazachstanu. Wydostała się stamtąd dzięki Andersowi.
W Iranie zajmowała się sierotami i tworzyła polskie
harcerstwo. Pracę tę kontynuowała w Londynie jako
naczelniczka polskich druhen na uchodźstwie.
…i oczywiście zostać pilotem
W 1945 r. Kamila Hermaszewska z dziećmi została
repatriowana na Ziemie Odzyskane. Dostali mieszkanie na obrzeżach małego miasteczka Wołów, niedaleko Wrocławia. Tam Mirek skończył szkołę podstawową i liceum. Choć obaj starsi bracia związali się
szybko z lotnictwem, on chciał naśladować przede
wszystkim Władka. Był ode mnie starszy o 13 lat. Dla
małego chłopca to lata świetlne. Traktowałem go jak
półboga i koniecznie chciałem być taki jak on. I oczywiście zostać pilotem – wspomina Hermaszewski
i dodaje – Gdy trafiały mi się jakieś drobne od mamy,
wydawałem je od razu na „Skrzydlatą Polskę”. Potrafiłem odróżnić po dźwięku silnika typ przelatującego samolotu. Sam konstruowałem modele samolotów. Jeszcze
w liceum zacząłem latać na szybowcach, choć na kurs
ich pilotażu we Wrocławiu wcale nie było mi łatwo się
dostać. Dopiero za kolejnym razem komisja lekarska
wyraziła zgodę. Miałem niedowagę i byłem mizerny,
choć bardzo sprawny fizycznie. Jak większość nastolatków, którzy kopią piłkę, wspinają się na drzewa albo
się ścigają.
Pierwszy lot szybowcem „Czapla” wykonał 11 lipca
1960 r. w Oleśnicy. Pół wieku później doświadczył
na takiej samej maszynie sentymentalnej podróży
powietrznej, latając nad Wrocławiem. Z płyty lotniska jego wyczyn obserwował Eugeniusz Młynarski,
ten sam instruktor, który przed półwieczem przygotowywał go do szybowcowego debiutu.
Inauguracja lotniczej kariery przyszłego kosmonauty omal zbiegła się w czasie z państwowymi obchodami 550. rocznicy bitwy pod Grunwaldem.
Wówczas to, 15 lipca 1960 r., Władysław Hermaszewski, wtedy już wytrawny pilot wojskowy, twórca
słynnej formacji Tafla, poprowadził 64 myśliwskie
MiG-i w ścisłym szyku szachownicy (16 rombów
po 4 maszyny w każdym) podczas uroczystości na
miejscu bitwy z Krzyżakami. Nikt inny na świecie nie
utworzył takiej formacji. Zebrać i utrzymać taki szyk
to była wielka sztuka. A wcale nie mniejsza bezpiecznie
sprowadzić wszystkich do lądowania – ocenia generał.
,,
Gdy trafiały mi się jakieś drobne od
mamy, wydawałem je od razu na
„Skrzydlatą Polskę”.
Pasję, bo trudno nazwać to hobby, trzeba było
łączyć z nauką. Prymusem, jakim będzie w Szkole
Orląt, w liceum nie był. Mieliśmy fantastycznych nauczycieli, ale bardzo wymagających. Niektórzy rodzice próbowali czasem „negocjować” z nimi za pomocą
gęsi czy kury, przynoszonej pod pachą. My musieliśmy
dawać sobie radę sami. Miałem kłopot z łaciną i algebrą. Geometria, trygonometria przychodziły mi łatwo, co pewnie wiązało się z wyobraźnią przestrzenną.
Potrafiłem wszystko narysować i wykreślić, ale jeśli coś
trzeba było policzyć, wpadałem w tarapaty. Nasza matematyczka chciała, by pomogła mi koleżanka, zresztą
najładniejsza dziewczyna w klasie. Uznałem, jako nieodrodny syn mamy, że byłby to dyshonor. Jakoś poradziłem sobie sam.
Szkoda mi było butów
Gdy jego podanie wraz ze świadectwem maturalnym leżało już w Szkole Orląt w Dęblinie, upomniało się o niego „zwykłe” wojsko. Stanął goluśki
przed komisją poborową w Wołowie, która zaniosła
się śmiechem na deklarację, że chciałby do lotnictwa. Choć wielu skakałoby do góry, że nie muszą
„iść w kamasze”, przyszły kosmonauta jęknął, gdy
do książeczki wojskowej wpisano mu kategorię „C”
z ograniczeniem. Czułem się upokorzony całą sytuacją
i przerażony, że to koniec moich marzeń – przywołuje w pamięci tamten epizod. – „C” z ograniczeniem
oznaczało tyle, że gdyby wybuchła III wojna światowa,
może wzięliby mnie do kuchni.
Z sytuacji wybrnął fortelem. Podczas egzaminów
do Szkoły Orląt powiedział, że zapomniał zabrać książeczkę wojskową. Wszystkie egzaminy i sprawdziany
fizyczne zdał śpiewająco, choć dziwiono się, że po
Świat Elit | 11–12/2015
55
P O S TA C I
biegu na 1,5 km nie potrafił ustać w postawie
zasadniczej. Nie mógł,
bo bardzo przeszkadzał
mu żużel, który wbił się
w stopy. Dystans pokonał bowiem boso. Szkoda mi było butów, bałem się, że się poniszczą,
a tenisówek nie miałem.
Nie wiedziałem tylko, że
żużel, którym wysypano
bieżnię, będę wybierał ze
stóp jeszcze tygodniami.
Fakt, że do przepisowej wagi brakowało mu
12 kg, po raz pierwszy
nie okazał się kłopotem. Odkarmimy cię,
synu, nabierzesz ciała
– powiedzieli egzaminatorzy.
Od tego momentu zaczyna się fragment biografii, którą znamy z prasy tamtych lat, choć podawana była z pewnym retuszem. czoru literackiego, na którym prezentowano książkę
Wymazano kresową przeszłość, ukraińskie ludobójstwo Lily Koppel Żony astronautów.
polskiego Wołynia. Banderowca, który zabił mu ojca, zamieniono w faszystę. Polityka mieszała się wówczas do Sądziłem, że chodzi o testowanie nowego
wszystkiego; była to połowa lat 70., kończyła się złota era typu samolotu
Edwarda Gierka, formowała się opozycja.
W 1971 r. Mirosław Hermaszewski ukończył Akademię
Sztabu Generalnego w Rembertowie. KolejJesienią 1976 r. wytypowano
nym krokiem w karierze było stanowisko dowódcy
grupę 72 najlepszych pilotów.
eskadry w Słupsku, potem zastępcy dowódcy pułku
w Gdyni (Babie Doły), wreszcie zwierzchność nad
Hermaszewski znalazł się
11. pułkiem myśliwców we Wrocławiu.
w tym gronie.
Jesienią 1976 r. wytypowano grupę 72 najlepszych
pilotów. Hermaszewski znalazł się w tym gronie. Na
Na szczęście dokonań szkolnych i zawodowych nie wspólnej odprawie dowiedzieli się, że zostaną poddani
trzeba było upiększać. Szkołę Orląt skończył w 1964 r. specjalnym testom i badaniom, które wyselekcjonują
jako prymus, zdobywając kwalifikacje pilota samolotów spośród nich „najlepszych, mających szczególne predysodrzutowych III klasy. Dalej było jeszcze lepiej – 2 lata pozycje psychiczne, wyjątkową odporność na stres, wyw poznańskim pułku lotniczym wystarczyły na osiągnię- soką tolerancję na niedotlenienie i przyśpieszenia”. Czy
cie I klasy na MiG-u 17. Niedługo potem przesiadł się do którykolwiek z nich domyślał się, że chodzi o wyprawę
w Kosmos? Generał Hermaszewski mówi, że jego manaddźwiękowego MiG-a 21.
W Poznaniu, przed kolejnym awansem, poślubił rzenia nie sięgały tak wysoko: Sądziłem, że chodzi o testow październiku 1965 r. swoją miłość „od zawsze i na wanie nowego typu samolotu. Kudy tam Kosmos.
Nawet kiedy znalazł się po 3-miesięcznym morderczym
zawsze”. Emilia Lazar mieszkała w tym samym domu
w Wołowie, dosłownie za ścianą, chodziła do tego sprawdzianie medycznym w 4-osobowej grupie wybrańsamego liceum i przez następnych 50 lat (w tym roku ców, która miała polecieć do Gwiezdnego Miasteczka
przypadają ich złote gody) była jego wsparciem. Oso- w ZSRR na decydującą selekcję, cieszył się, że zobaczy tam
bą, dla której nawet z Kosmosu warto było lądować prawdziwych kosmonautów. Do głowy nadal mu nie przy■
w domu. Zawsze ceniąca prywatność, krótko opo- chodziło, że wkrótce stanie się jednym z nich. ciąg dalszy w następnym numerze
wiedziała swoją historię „kosmożony” podczas wie-
FOTO arciwum Mirosława Hermaszewskiego
,,
56
Świat Elit | 11–12/2015
GOTHAM_SWIAT ELIT_205x144.indd 1
11/6/15 4:47 PM
Zamyka tryptyk złożony z „Ogrodu Rozkoszy Ziemskich” i „Młyna i Krzyża”
„Niezwykłe piękno”
La Repubblica
„Wspaniały”
Hollywood Reporter
inspirowana Dantem wizja miłości silniejszej niż śmierć
„Arcydzieło”
Corriere della Sera
Dystrybucja w Polsce: Galapagos Sp. z o.o.
www.galapagos.com.pl
© Lech Majewski
PARTNERZY MEDIALNI
WSPÓŁPRACA REDAKCYJNA
P R O M O C J A
J
ak każdy niemal musical,
również Rapsodia z Demonem opowiada z pozoru banalną historię dwóch
młodych przyjaciół muzy-
ków-wokalistów, pragnących
wielkiej kariery scenicznej
– pełnego pasji niepoprawnego marzyciela Erwina
(Kuba Molęda) oraz Kacpra
(Sebastian Machalski), intelektualisty twardo stąpającego po ziemi. Ich losy poznajemy w momencie, kiedy
szukając swojej scenicznej
tożsamości, rozpoczynają
drogę ku sławie od występów
w podrzędnym barze, „grając
do kotleta”. Nawet spotkanie
z lokalną dziennikarką nie
przynosi pożądanych rezultatów w postaci szerszej promocji rodzących się talentów.
Zasadnicza zmiana zachodzi
dopiero z chwilą, gdy na muzycznej i życiowej drodze Er-
wina pojawia się tajemniczy
Mistrz-Demon – Balamis.
Na scenie warszawskiego
Teatru Rampa holenderski
aktor, reżyser i trener Michel
Driesse wyreżyserował z hollywoodzkim rozmachem
musical oparty na przebojach legendarnej grupy
Queen. Proste libretto Katarzyny Kraińskiej początkowo nie wzbudza głębszych
refleksji. Jednakże w zestawieniu z trafną fabułą przynosi zupełnie nowe spojrzenie na oglądaną historię.
Tym samym postać Demona (Jakub Wocial) znajduje
swoje uzasadnienie i odbicie
w rzeczywistości. Doskonała choreografia Santiago
Bello, świetne kostiumy
Doroty Sabak, muzyka na
żywo pod kierownictwem
Jana Stokłosy oraz wielka
wrażliwość i pieczołowitość
artystów w stosunku do niezapomnianych przebojów
Queen – pozwalają zaliczyć
ten spektakl do czołówki
polskich musicali. Robert Stawski
Teatr Rampa zaprasza na spektakle
29, 30 i w sylwestra 31 grudnia 2015 r.,
a także w 2016 r. – 2, 3, 5,
a następnie 28, 29, 30, 31 stycznia.
FOTO Teatr Rampa
To trzeba zobaczyć!
-
P O S TA C I
Muzyka zawsze
była blisko mnie
Wywiad z Barbarą Kurdej-Szatan,
aktorką i wokalistką
Rozmawiała i fotografowała
Marta Ewa Wróblewska
czałam do kółka teatralnego, a w IV klasie liceum
zdecydowałam, że będę zdawać do PWST w Krakowie, bo tam była specjalizacja wokalno-aktorska, a ja chciałam śpiewać. Zdawałam równolegle
do Szkoły Musicalowej w Gdyni, tam studiowała
moja siostra, która od wielu lat pracuje w Teatrze
Muzycznym. Za pierwszym razem byłam „pod kreską” w Krakowie, ale za to dostałam się do Gdyni.
Po roku zostałam już przyjęta do PWST w Krakowie. Mieszkałam w najciekawszych miastach w Polsce. Najpierw wiele lat w Opolu, potem przez rok
w Gdyni, później w Krakowie, gdzie ukończyłam
studia, po czym przeniosłam się na
3 lata do Poznania, by pracować
w Teatrze Nowym, i w końcu zamieszkałam w Warszawie.
Wzięłaś udział w programie
„X Factor” wraz z zespołem Soul
City, w którym śpiewa także Twój
mąż. Łatwo było Cię zapamiętać,
bo byłaś wtedy w ciąży. Doszliście
bardzo daleko. Planowałaś wtedy
karierę wokalną z zespołem? Czy
był to sposób, by pokazać siebie
i swoje umiejętności w telewizji?
Śpiewam od dziecka, ale nigdy nie
czułam potrzeby występów w telewizyjnym show, choć wiele osób wokół
mnie próbowało. Później tego żałowałam. Kiedy byłam w ciąży, nie pracowałam w teatrze, zadzwonił wtedy
mój kolega Michał Bober z Opole
Gospel Choir. Zaproponował stworzenie małego coverowego zespołu
i zgłoszenie się do „X Factor”. Zebraliśmy 9 osób i tak powstał Soul
City. Doszliśmy do finału i zajęliśmy
5. miejsce, co jak na zespół jest barCzy od dziecka marzyłaś, żeby zostać aktorką, dzo dobrym wynikiem. Kiedyś Kuba Wojewódzki
chciałaś grać i śpiewać na scenie? Kiedy podjęłaś powiedział, że ludzie identyfikują się z jedną osobą,
decyzję, żeby pójść na studia aktorskie?
bo nie mogą zapamiętać wielu twarzy.
Od dziecka fascynowali mnie artyści występujący
na scenie. Pochodzę z Opola i co roku, kiedy zaczy- Ale Ty, będąc w ciąży, byłaś dość charakterynał się festiwal, przesiadywałam całymi dniami na styczna?
Na początku tak, ale przed odcinkami na żywo
próbach. Miałam taką możliwość, bo moja mama
była dyrektorką Miejskiego Ośrodka Kultury, któ- urodziłam. Teraz występujemy jako Opole Gospel
remu podlegał amfiteatr. Kiedy byłam starsza, pra- Choir albo jako Soul City w mniejszym składzie.
cowałam przy festiwalu i przyznam, że bardzo mi Ostatnio jako Soul City nagraliśmy swój drugi,
to imponowało. Od wczesnych lat rozwijałam się autorski, przepiękny numer. Pierwszym był utwór
muzycznie i wokalnie, chodziłam w podstawówce świąteczny, skomponowany przez mojego męża.
do klasy muzycznej i śpiewałam w chórze dziecię- Teraz muzykę napisał mój szwagier Piotr Mania, recym Legenda. Potem było Opolskie Studio Piosen- welacyjny pianista, dostał nagrodę Fryderyka za deki i chór Opole Gospel Choir. Muzyka zawsze była biut jazzowy. Wkrótce będziemy kręcić teledysk. Nie
blisko mnie. Jeśli chodzi o aktorstwo, to uczęsz- mogę się doczekać. 60
Świat Elit | 11–12/2015
P O S TA C I
Zdarza Ci się koncertować i nagrywać z mężem?
Rafał cały czas jest w Soul City, był też frontmanem zespołu RH+, ale ich drogi się rozeszły. Skończył Akademię Muzyczną na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Katowicach. Inspiruje go Jamie
Cullum, uwielbia Zauchę, Łobaszewską – tego typu
muzykę. W pokoju zrobił sobie studio nagrań,
pracuje nad solową płytą. Mamy z mężem kolejny
koncert w filharmonii w Opolu, będziemy śpiewać
piosenki z festiwali opolskich, to jest nasz wspólny
projekt. Pomysłodawcą cyklu koncertów duetowych
w filharmonii był Jacek Mełnicki, nasz szef chóru
i nauczyciel. W grudniu jest koncert finałowy, w którym wezmą udział wszyscy występujący.
Twoja kariera nabrała rozpędu po reklamie Play.
Powstał nawet fanklub blondynki z reklamy. Kiedy
poczułaś, że to Twój ogromny medialny sukces?
Zdałam sobie z tego sprawę chyba po roku. Poszłam na ten casting jak na wiele innych wcześniej.
Tym razem przeszłam przez zdjęcia próbne i dowiedziałam się, że kontrakt ma być na rok. Bałam się,
że to mnie zaszufladkuje, ale teraz nie żałuję. Po pół
roku, odkąd reklamy pokazały się w telewizji, z miesiąca na miesiąc wzbudzałam coraz większe zainteresowanie. Zwłaszcza w Internecie. Zaczęli się do mnie
odzywać ludzie z mediów z prośbą o wywiad, potem
drugi, trzeci i coraz więcej. Portale się prześcigały
– gdy gdzieś się pojawiłam, to u innych też musiałam
być. Wszystko stało się tak szybko, że byłam w szoku. Pojechaliśmy wtedy w góry do rodziny Rafała, do
małej mieścinki, a jakiś paparazzo pojechał za nami,
to było straszne. Babcia, przerażona, całą noc nie
spała, bo jakiś dziwny typ w kapturze siedział pod
jej domem. Był tak namolny, że musieliśmy wezwać
policję. Musiałam się nauczyć, jak sobie z tym radzić,
stałam się bardziej asertywna. Nagle zaczęłam mieć
więcej propozycji teatralnych. Ale jedną z głównych
ról w Deszczowej piosence w Teatrze Roma dostałam
jeszcze przed castingiem do Play. Dlatego zamieszkaliśmy w Warszawie. Potem doszły kolejne spektakle.
Dzieliłam czas między pracę i rodzinę. Cieszyłam się,
że moja kariera tak idzie do przodu, ale w końcu zaczęłam wybierać spośród propozycji ze względu na
brak czasu.
Zrobiłaś błyskawiczną karierę dzięki reklamie.
Nie przeszkadza Ci, że Ty, osoba po szkole aktorskiej, rolach w teatrze, jesteś kojarzona z trochę
infantylną blondynką od telefonów?
Co zrobić, telewizja ma taką moc, a ludzie stale
to oglądają, rzadko chodzą do teatru, mało kto wiedział, że ja gram w spektaklach. Nie ma co się na to
obrażać, chociaż wolałabym, żeby mieli taką wiedzę.
Irytuje mnie, gdy portale i prasa piszą nieprawdę.
Przecież mogą sprawdzić, że skończyłam szkołę teatralną, gram w teatrze, a piszą: Z reklamy do teatru.
To, że ludzie tak mówią, to trudno, ale jeśli prasa tak
pisze, to jest naprawdę denerwujące.
Teraz wszyscy kojarzą Cię z imienia i nazwiska,
które są niezwykle oryginalne, na miarę hollywoodzkich pomysłów. Jesteś laureatką Telekamery
Tele Tygodnia 2015. Myślisz, że wyzwoliłaś się z sideł reklamy i ludzie podziwiają Cię za Twój talent
wokalno-aktorski?
Telekamerę otrzymałam po reklamie, ale też po
serialu M jak miłość. Gdy dostałam propozycję zagrania, miałam mieszane uczucia. Wolałam grać
w czymś nowszym, ale kiedy dowiedziałam się, jaką
wielką oglądalność ma serial i jak jest lubiany, zdecydowałam się zagrać. Teraz ludzie mówią: „O, idzie
blondynka z Play” albo: „Idzie Asia z M jak miłość”.
Praca w serialu to zupełnie coś innego niż reklama.
Na planie reklamy jest mnóstwo energii, szybkie reakcje. W serialu wszystko wydaje się takie rozlazłe,
inaczej niż w teatrze, gdzie najpierw muszę przemyśleć rolę, przygotować się, ale gdy wchodzę na scenę
i gram, jest akcja, wszystko jest żywe, no i oczywiście publiczność, która cały czas reaguje. A w serialu
nie ma dużo przygotowań, tylko się czeka, żeby coś
zagrać, i znowu się czeka... To czekanie jest nużące, a potem nagle trzeba wejść i odegrać scenę na
100 proc. Musiałam nauczyć się tej pracy na planie.
,,
Nagle zaczęłam mieć mnóstwo
propozycji teatralnych.
Nie przeraża Cię wizja wcielania się w tę samą
postać w serialu przez lata? A gdybyś chciała się
potem wycofać, będziesz musiała zginąć w kartonowych pudłach.
(śmiech) Lubię nowe wyzwania, więc nie sądzę, że
zwiążę się na lata. M jak miłość jest fajną przygodą,
pierwszy raz gram w serialu. Jeżeli będę czuła, że to
mi ciąży, odejdę i wątpię, żeby ktoś po mnie płakał.
Nie obawiasz się, że trudniej Ci będzie zdobyć
role dramatyczne niż komediowe? Zagrałaś w komediach romantycznych Dzień dobry, kocham cię!
i Wkręceni 2. Może za chwilę staniesz się polską
Meg Ryan?
W Polsce ten gatunek nazywany jest komedią romantyczną, ale tak naprawdę były to filmy o miłości, a moje role bardziej obyczajowe niż komediowe.
Boję się, że mogę zostać zaszufladkowana, ale nie
przez publiczność, a przez reżyserów. Zwykle jest tak,
że dostaje się podobne propozycje ról i nikt nie chce
sprawdzić możliwości aktora. Chciałabym zagrać coś
przeciw moim warunkom. Zależałoby mi, żeby re-
Świat Elit | 11–12/2015
61
P O S TA C I
żyserzy i producenci odważyli się mnie tak obsadzić.
Będę ich zapraszać na takie spektakle do teatru, może
to ich przekona.
Jesteś aktorką teatralną, musicalową, śpiewasz
z zespołem, grasz w serialu, filmie, reklamie, teledyskach, brałaś udział w cyklu reportaży w „Pytaniu na śniadanie”, prowadziłaś koncerty w Opolu.
Jesteś Kurde...j Szatanem!
Dzięki!!! (śmiech).
Nie czujesz się zmęczona tym zainteresowaniem
wokół Ciebie? A może boisz się odmówić, żeby
nie zatrzymać szalonej kariery?
Lubię być wszędzie, najlepiej w kilku miejscach
naraz, lubię różnorodność, spotkania z ludźmi i to,
że mogę się rozwijać. To tempo mnie nakręca. Chociaż w tej chwili nie biorę wszystkiego, co mi zaproponują.
Są takie miesiące, że jestem bardzo zajęta, i takie,
że jest dużo wolnego. Za chwilę mogę nic nie mieć.
Cieszę się, że mam tyle pracy. Dzisiaj np.: spotkałyśmy się – ty i ja, bo będę zajęta tylko 3 godziny w serialu i mam czas. Planujemy z mężem każdy dzień.
Dzisiaj ja wzięłam samochód, więc mąż pojedzie po
małą rowerem. Ona bardzo to lubi. Czasami zdarza
się, że Rafał ma koncert, a ja spektakl, wtedy proszę
nianię, ale ostatnio nie było takiej potrzeby.
,,
Gdybym musiała pozbyć się
moich blond włosów... Matko Boska,
bez włosów!!! To przerażające!
Jak wiele byłabyś w stanie poświęcić dla roli? Mogłabyś np. ogolić głowę?
Gdybym musiała pozbyć się moich blond włosów,
z których jestem znana, to musiałabym dokładnie
przeanalizować taką propozycję. Możliwe jednak,
że bym to zrobiła, bo lubię wyzwania, ale byłabym
bardzo przejęta i zestresowana. Chociaż, jak teraz pomyślę... Matko Boska, bez włosów!!! To przerażające!
Dla większości ludzi i mediów jesteś już celebrytką, a nawet gwiazdą. Jaki jest Twój stosunek do
tego typu określeń?
Nie podoba mi się określenie celebrytka, nie zaliczam wszystkich możliwych imprez. Chodzę na pokazy mody, które są dla projektanta tym, czym dla
mnie premiera w teatrze. Myślę, że celebrytami nazywa się osoby z gazet, ale ja bym siebie tak nie nazwała. Nie czuję się też gwiazdą. Nie odzuwam skutków
62
Świat Elit | 11–12/2015
Foto Marta Ewa Wróblewska
Jak łączysz taki nawał zajęć zawodowych z wychowywaniem córeczki?
popularności na co dzień, nie mam paparazzich na
plecach. Mam pracę, mam rodzinę i tym się zajmuję.
Gdzie obecnie możemy Cię zobaczyć? Jakie są
Twoje plany na najbliższą przyszłość?
Zagrałam niewielką rólkę w nowej komedii o mężczyznach, z fajnym przesłaniem. Kobiety obsadzone
są tu w rolach drugoplanowych. Gram także w musicalu Legalna blondynka w Krakowie, w teatrze mojego
profesora Janusza Szydłowskiego. Spektakl wyreżyserował Janusz Józefowicz na podstawie filmu i musicalu z Broadwayu. Przyjęłam tę rolę, bo znaleźliśmy
się w obsadzie razem z mężem. Rafał gra faceta, który
mnie porzuca. To fajna przygoda. Jeździmy razem
z naszą córeczką Hanią, która jest maskotką zespołu, zna wszystkie piosenki, tańczy, śpiewa, biega po
scenie, wszyscy ją kochają i ona ich. W październiku
zaczynam też próby do spektaklu w reżyserii Tomasza Gawrona, razem z Laurą Samojłowicz, Michałem
Ziembickim i Mikołajem Roznerskim. Świetnie napisana sztuka na 4 osoby, poruszająca kontrowersyjny
temat swingersów. Cały czas gram w Teatrze 6. piętro
i być może w przyszłym roku zagram coś w Romie.
Bardzo się cieszę, że będę aż tak zajęta w teatrze. ■
P O S TA C I
Chciałabym,
żeby moje
pokolenie
wzajemnie się
inspirowało...
Wywiad z Kasią Moś, wokalistką
Rozmawiała Marta Ewa Wróblewska
Bardzo wcześnie odkryłam, że muzyka jest moją
życiową drogą. W wieku 14 lat pojechałam na
pierwszą lekcję śpiewu. I to właśnie śpiew jest moją
największą pasją.
Brałaś udział w jakichś konkursach?
bym po powrocie do Polski wysłała jej demo, a ona
przekaże je Robin Antin, choreografce i założycielce
The Pussycat Dolls. Tak też zrobiłam. Trzy tygodnie później byłam już w Vegas. Po przesłuchaniach
u Robin, za kilka dni, śpiewałam z The Pussycat
Dolls Burlesque Review w klubie Johnny’ego Deppa.
Było „Must Be the Music”. A w tym roku wzięli- Występowałaś obok Kelly Osbourne i Carmen
śmy wraz z moim triem udział w festiwalu Carpathia Electry. Wydawało się, że Twoja kariera się rozwija, dlaczego zdecydowałaś się wrócić do Polski?
i udało nam się zdobyć pierwszą nagrodę.
To, co się wydarzyło w Stanach, wydawało mi się
Występowałaś z grupą The Pussycat Dolls, opo- takie niesamowite, cudowne i surrealistyczne. Jedwiedz o swojej drodze muzycznej ze Śląska do nak będąc tam dłużej, zaczęłam tęsknić za domem,
amerykańskiego zespołu.
za rodziną, za moim światem. Pomyślałam, że może
Pojechałam do mojej przyjaciółki Beaty, która stu- tam nie pasuję, skoro targają mną takie emocje,
diowała w Los Angeles. Pod koniec pobytu odwie- i zdecydowałam się wrócić, a później nie było już
dziłyśmy Las Vegas. Dla zabawy zaśpiewałam w klu- szansy ponownego wyjazdu. Ale nie żałuję, myślę,
bie karaoke. Okazało się, że mój występ spodobał się że nic nie dzieje się bez przyczyny. Wierzę w przeEmily, tancerce z grupy Matta Gossa. Poprosiła, że- znaczenie.
64
Świat Elit | 11–12/2015
FOTO Dominika Cuda
Kiedy narodziła się w Tobie pasja śpiewania?
P O S TA C I
Wystąpiłaś w światowej prapremierze musicalu
Król Lear Pawła Mykietyna, na festiwalu Sacrum
Profanum w Krakowie. Taka rola, oprócz zdolności wokalnych, wymaga także gry aktorskiej, jak
się w tym odnalazłaś?
Do tego typu roli trzeba się solidnie przygotowywać. Jest to zupełnie inna muzyczna bajka
niż ta, w której funkcjonuję na co dzień. W musicalu zagrałam rolę najmłodszej córki króla
Leara, Kordelii, mówiłam i śpiewałam po hiszpańsku,
mimo że nie znam tego języka. Bardzo się stresowałam, ale kiedy okazało się, że kompozytorowi i publiczności się podobało, byłam zadowolona i dumna,
bo włożyłam w przygotowania ogromną pracę.
Twoja nowa płyta nosi tytuł INSPINATION, co to
oznacza? Czy to jakaś kombinacja słów?
Maffashion to dziewczyna, która z pomysłem na siebie
stworzyła „markę” znaną w całej Polsce. Oprócz tego jest
bardzo ładna, świetnie się ubiera, jest niezwykle popularna,
ma wielu obserwatorów na swoich profilach. Wcześniej nie
znałyśmy się osobiście, ale pomyślałam, że byłaby idealna
do udziału w moim teledysku. Tekst mówi o pielęgnowaniu w sobie indywidualności. Chciałam też z pozytywnym
przekazem tekstu piosenki Pryzmat dotrzeć do większego
grona młodych ludzi.
Większość utworów na płycie jest po angielsku.
Dlaczego?
Wolę śpiewać po angielsku. Ten język towarzyszy mi
od najmłodszych lat, jest dla mnie „naturalny”. W dzisiejszych czasach jest uniwersalny. Na całym świecie
artyści śpiewają po angielsku. W operze króluje język
włoski lub niemiecki, a w rozrywce angielski.
Tytuł płyty to połączenie dwóch słów: inspiration i nation. Bardzo bym chciała, żeby nasze pokolenie Co myślisz o programach typu „Must Be the Music”? Czujesz, że dzięki występom w tym prograwzajemnie się inspirowało i wspierało.
,,
A co Ciebie inspirowało i skąd czerpałaś pomysły
do stworzenia tej płyty?
Inspiruje mnie otaczająca rzeczywistość, świat i ludzie, z którymi się spotykam. Jeżeli chodzi o wokalistów, chętnie słucham Fantasii Barrino, uwielbiam
także Beyoncé i wielu innych...
Nie zamykam się na jeden
gatunek. W naszej muzyce różne
światy łączą się ze sobą. Myślę,
że w tych utworach słychać moją
soulową duszę.
mie zdobyłaś popularność?
W zasadzie nie wiem, uważam, że taki występ na
pewno nie szkodzi, jeśli jest pozytywnie odebrany.
Całe szczęście tak było w moim przypadku. Ale
zdarza się, że jakiś świetny wokalista ma zły dzień
i może zostać skreślony na resztę życia. Głos jest bardzo delikatnym instrumentem. Ja miałam szczęście,
program dał mi rozpoznawalność, ale czy pomógł
w wydaniu płyty? Hmm... sama nie wiem.
Jakie są Twoje najbliższe plany zawodowe?
Teraz głównie promocja płyty. Od nowego roku
planujemy trasę koncertową. Byłoby świetnie, gdyby na nasze koncerty przychodziło coraz więcej osób.
■
W programie „Must Be the Music” śpiewałaś piosenkę Natural Woman Arethy Franklin. Mogłoby to sugerować, że lubisz muzykę soulową, okazuje się jednak,
że gustujesz w elektronicznych brzmieniach, których
sporo jest na nowej płycie. Opowiedz coś więcej
o procesie tworzenia tej płyty...
Nie zamykam się na jeden gatunek. W naszej muzyce
różne światy łączą się ze sobą. Myślę, że w tych utworach
słychać moją soulową duszę. Piosenki tworzyłam z moim
bratem Mateuszem i Essexem. W każdej z nich jest cząstka
mnie, ale bez Mateusza ta płyta by nie powstała. On jest
najlepszym doradcą, wymyślił wiele kompozycji, ja tworzyłam melodie i większość tekstów.
W Twoim teledysku Pryzmat wystąpiła blogerka modowa Maffashion, jak doszło do tej
współpracy?
Świat Elit | 11–12/2015
65
STYL
Alchemia mody Slavy Zaitseva
Jaka jest kobieta w Pana kreacjach?
Kobieta to zjawisko nieosiągalne, piękno i harmonia. To tajemnica, którą przez cały czas chce się na
nowo odkrywać. Staram się przeniknąć w jej duszę
i wzbogacić swoją wiedzę.
Działa Pan wielotorowo... choreografia, scenografia,
projektowanie... Pana życie to ciągłe poszukiwanie...
Teatr Mody rodził się razem ze mną. To dziś także miejsce kształtowania osobowości. W głębi duszy
zawsze marzyłem, aby zostać aktorem. Jestem artystą, malarzem. Gdy rozpocząłem pracę z modelkami
i prezentacje swoich kolekcji, wydawało mi się nudne chodzenie „tam” i „z powrotem”. Próbowałem odnaleźć właściwy środek wyrazu artystycznego.
Rozmowa ze Slavem Zaitsevem,
rosyjskim kreatorem światowej mody
Rozmawiała i opracowała Joanna Wiernicka-Zawisza
Z
zawodu miał być chemikiem, ale to moda była jego marzeniem i zaniosła go na światowy szczyt. Dziś mówią
o nim „Czerwony Car”, i „Rosyjski Dior”. On odpowiada, że wielkim przywilejem jest być sługą kobiety. Niekwestionowany mistrz kreacji, choreograf, twórca Teatru Mody, geniusz
inspiracji i wielki umysł światowego stylu. Łączy wschodni styl
ze środkowoeuropejskim szykiem. Jego kolekcje to alfabet dobrego smaku. Mistrz pokazał swoje projekty także w Polsce podczas
Fashion Week Poland w Łodzi.
Zawsze był Pan„niepokorny”...
Dlatego zostałem wysłany na przedmieścia Moskwy do
fabryki, gdzie produkowano odzież roboczą. Zaczęło się
od projektowania ubrań dla wsi i pracowników fabryk.
Wprowadziłem kolorowe spódnice i pomalowałem walonki w najróżniejsze kolory, ponieważ drażniły mnie ich
dotychczasowe szare odcienie. Miałem w życiu szczęście.
Dzięki Bogu jestem tym, kim powinienem być.
Jakie to uczucie, gdy nawet guziki z kolekcji są „tajemnicą państwową”?
Nie rozumiałem, jakie tajemnice mogę wyjawić, kiedy powiem, jakie guziki trzeba przyszyć, jaki mają mieć
kształt. Wtedy dobra prasa pomogła mi przetrwać.
66
Świat Elit | 11–12/2015
STYL
W Pana kolekcjach jest mnóstwo detali i ekskluzywny
folklor. Pojawiła się także bliska Panu malarskość.
FOTO Łukasz Szeląg / FWPL, archiwum S. Zaitseva, archiwum Złotego Wieszaka w Lublinie
Towarzyszy mi etnograficzny wątek w modzie.
Tworzę z ekskluzywnych materiałów projekty o idealnie wyprofilowanej sylwetce, z elegancją linii i prostoty. Jubileuszową kolekcję „Źródła” pokazałem
w Chinach, Indiach, Paryżu, także u Pierre’a Cardina. Jest ona początkiem nowych kryteriów estetycznych, połączeniem współczesnej mody ze strojami
o charakterze historycznym.
Jak odbiera Pan polskich projektantów?
Mają osobliwy dar. Czują piękno i są coraz bliżej Paryża. Zawsze jestem ciekaw ich
kolekcji. ■
SLAVA ZAITSEV – rosyjski projektant mody damskiej i męskiej
oraz kostiumów teatralnych. Malarz,
grafik, kreator zapachów (Maroussia)
we współpracy z L’Oréal Paris.
Autor książek o modzie: Taka zmienna moda, Wielopłaszczyznowy świat
mody. Dom Wydawniczy News
opublikował jego wiersze i rysunki
zatytułowane Wszystko zawdzięczam
Opatrzności.
Projektuje dla wysokich sfer społeczeństwa, pierwszych dam Rosji,
artystów, sportowców na potrzeby
teatru i filmu. Spektakularnie łączy
zestawienia kolorystyczne z eleganckim krojem, a lekkość fasonu
zestawia z ciężkimi elementami
rosyjskiego stroju. Mistrz rosyjskiej
awangardy, ornamentu, folkloru
i ręcznie wyszywanych wzorów. Najdroższe kreacje jego autorstwa kosztują kilkadziesiąt tysięcy dolarów.
Jego kolekcje były pokazywane m.in.
w Tokio, Nowym Jorku, Paryżu, Pradze i podczas gali Fashion Philosophy Fashion Week Poland w Łodzi.
Niezależną wartość artystyczną mają
jego obrazy i rysunki. Używa głównie
pasteli, ołówka i pisaków.
Honorowy Obywatel Iwanowa
(miasta partnerskiego Łodzi od
1992 r.) i Paryża (od 1998 r.).
Od 1996 r. prezydent Moskwa Zaitsev Fashion House SA. Kieruje
Fashion Lab (organizacją dla obiecujących projektantów mody) oraz
agencją modelek.
Jest organizatorem wielu konkursów dla młodych projektantów, np.
„Ekzersis” czy „Złota Igła”. Wśród
wielu znamienitych nagród może
pochwalić się m.in. prezydenckim
odznaczeniem Narodowego Artysty
Rosji. Laureat prestiżowego Złotego
Wieszaka od Telewizji Polskiej w Lublinie.
Był żonaty z Mariną Vladimirovną
Zaitsevą. Ma syna, który także jest
projektantem, oraz dwie wnuczki.
Łódzka projektantka Patrycja Plesiak otrzymała złoty medal oraz
certyfikat od Slavy Zaitseva za
kolekcję „Venom” by PP Design
podczas międzynarodowego konkursu dla projektantów „Textile Salon 2013”, który odbył się
w Rosji. W konkursie brali udział
projektanci m.in z Niemiec, Łotwy, Estonii, Rosji.
Świat Elit | 11–12/2015
67
NIEPRZECIĘTNE
K O B I E T Y
Niepospolita
Eleonora Akwitańska
Królowa królów, matka królów, z czasem babka
świętych – to niektóre z określeń, którymi ją nazywano.
Najbardziej wpływowa kobieta średniowiecznej
Europy, a według współczesnych rankingów, także
całego minionego tysiąclecia. Świetnie wykształcona,
gdy większość monarchów była analfabetami.
Przeżyła niezwykle aktywnie 82 lata w czasach, gdy
pięćdziesięciolatkowie uważani byli za starców.
Tekst Iwona Sarjusz-Wolska
FOTO archiwum autorki
J
70
ako żona Ludwika VII była królową Francji, jako małżonka
Henryka II Plantageneta – królową Anglii, dając początek dynastii,
która rządziła krajem przez następne
3 stulecia. Matka Ryszarda Lwie Serce,
legendarnego monarchy, który nigdy
nie nauczył się języka swoich poddanych, za to bezwzględnie ciemiężył
ich podatkami, i Jana bez Ziemi, króla o fatalnej reputacji, choć zatwierdził Wielką Kartę Swobód, podstawę
systemów politycznych wielu krajów.
Jej prawnukowie – Ludwik IX oraz
Ferdynand III – zostali przez Kościół
katolicki ogłoszeni świętymi.
Świat Elit | 11–12/2015
Powierzona
królowi Francji
W 1137 r. bogobojny Wilhelm X,
diuk Akwitanii, wyruszył z pielgrzymką do grobu Jakuba Apostoła
w katedrze Santiago de Compostela.
Nie doczekał tam lipcowego święta patrona, umarł w Wielki Piątek.
Zdołał przed śmiercią powierzyć
opiekę nad swoją córką Eleonorą królowi Francji Ludwikowi Grubemu,
prosząc go także o znalezienie dla niej
odpowiedniego małżonka. Ponieważ
opieka wiązała się automatycznie
z przyjęciem protektoratu nad bogatą
Akwitanią, król podjął się wykonania
testamentu Wilhelma i czym prędzej
zdecydował, by Eleonora poślubiła
o 2 lata starszego od siebie jego syna
i następcę tronu, głęboko pobożnego
Ludwika VII. Takim oto przypadkiem piękna rudowłosa dziedziczka
Akwitanii została w wieku lat 15 królową Francji.
Oblubieniec nie był przeznaczony
na monarchę. Królestwo po Ludwiku Grubym odziedziczyć miał pierworodny Filipo, urodzony wojownik i przywódca. Jego przypadkowa
śmierć sprawiła, że tytuł następcy
tronu powierzono właśnie Ludwikowi Młodemu, wychowywanemu od
najmłodszych lat w klasztorze Notre
Dame, przeznaczonemu przez ojca
do kariery w Kościele.
Równouprawnienie
po okcytańsku
Eleonorę szykowano na niezwykłą
przyszłość od dziecka, a jej los determinowały dodatkowo wydarzenia,
które miały miejsce daleko przed jej
narodzinami. Dziadek, krzyżowiec
i trubadur, po powrocie z I krucjaty
odesłał do klasztoru kolejną żonę, by
panią swego serca uczynić obdarzoną
niezwykłym temperamentem hrabinę
Chatelleraut, o przydomku Niebezpieczna. Głoszoną w pieśniach szlachetną miłość dworską Wilhelm IX
Trubadur przekuł w całkiem realny
romans, który zaowocował niezwykłą
parantelą: oto władca Akwitanii wyswatał swego pierworodnego, także
Wilhelma, z prawowitą córką swojej kochanki. Dzieci z tego związku
– w tym Eleonora – odziedziczyły wybuchową mieszankę temperamentów
po dziadku i babci.
Gdy Eleonora miała 7 lat, zmarła
jej matka i brat, szykowany na pana
Akwitanii i Gaskonii. Stała się jego
sukcesorką. W kulturze, w jakiej wzrastała, panowały odmienne obyczaje
od tych z północnego królestwa Franków. Południe, ze swoim śródziemnomorskim duchem, kolebka ideałów
miłości dworskiej, z jego obyczajową
swobodą, swoistym równouprawnieniem kobiet i mężczyzn, miało nawet
odrębny język – okcytański.
K U LT U R A
Eleonora uczyła się pisania i czytania po łacinie, w międzynarodowym
języku dyplomacji i Kościoła, ale
i w rodzimym okcytańskim. Ojciec
wyjaśniał jej zasady rządzenia państwem. Jednak mimo że w obyczaju
południa kobieta i mężczyzna byli sobie równi, niekoniecznie dotyczyło to
sprawowania władzy. Była więc przygotowana do rządzenia, ale raczej jako
perfekcyjna małżonka władcy.
dwik okazał się fatalnym wodzem.
Po powrocie do Francji rozpoczęli
starania o rozwód. Próby mediacji
podjętej przez papieża zaowocowały przyjściem na świat drugiej córki
królewskiej pary, małżeństwa jednak nie uratowały. Kolejny papież
unieważnił ich związek pod pretekstem zbyt bliskiego pokrewieństwa.
Córki pozostały przy Ludwiku, ale
Akwitania wróciła do Eleonory.
Nowoczesna
żona „mnicha”
Królowa Francji
– królową Anglii
Zaślubiny młodej pary odbyły się
w Bordeaux w 1137 r. Niebawem
zmarł protektor i teść Eleonory, więc
do Paryża przybyła już nie jako żona
następcy tronu, ale nowego króla. Jej
pojawienie się w stolicy było szokiem
zarówno dla niej, jak i jej nowych
poddanych. Obraz miasta o wąskich
uliczkach, których środkiem płynęły
nieczystości, stanowił zaledwie preludium tego, co zaoferowała jej stolica.
Przyzwyczajona do luksusów, zamieszkać musiała w pozbawionej elementarnych wygód twierdzy. Sama
także zszokowała swych podwładnych, wprowadzając sztućce, nowe
kroje sukien, pachnidła i makijaż.
Małżonek nie stawał po jej stronie.
Nie odpowiadała mu silna osobowość
żony, od której oczekiwał tylko potulności i... następcy tronu. Eleonora nie
spełniła żadnego z tych oczekiwań;
nie chciała się stosować ani do jego
wymagań, ani ulegać obyczajom zastanym na paryskim dworze. W do-
,,
Zaledwie 6 tygodni później poślubiła Henryka II Plantageneta, księcia
Normandii. Stanęli na ślubnym kobiercu, mimo że łączyło ich jeszcze
bliższe pokrewieństwo. Ona miała
30 lat, mąż o 11 mniej. Dwa lata
później Henryk został królem Anglii,
Eleonora jej królową. Przez kolejnych
15 lat tworzyli udany związek, który zaowocował ósemką potomstwa.
Henryk nie ograniczał się jednak do
łożnicy małżonki, co ta starała się
bagatelizować, jednego z jego nieprawych synów wychowując nawet na
swoim dworze.
Niemniej gdy sercem Henryka zawładnęła Rosamunda, piękna 17-letnia córka lorda Clifforda, ponad
dwukrotnie od niej starsza, królowa
poczuła się zagrożona. Romans rozpoczął się niespełna pół roku po tym,
gdy Eleonora urodziła piątego syna
– Jana, obdarzonego w przyszłości
przydomkiem Bez Ziemi. Zbyt dumna, by trwać przy boku męża, wróciła
Eleonora nie spełniła żadnego z tych oczekiwań;
nie chciała się stosować ani do jego wymagań, ani
ulegać obyczajom zastanym na paryskim dworze.
datku zamiast syna na świat przyszła
księżniczka Maria. Z roku na rok oddalali się więc od siebie.
Sytuacji nie uzdrowił wspólny
udział w II wyprawie krzyżowej.
Krucjata przerodziła się raczej w katastrofę zarówno dla ich mariażu, jak
i dla podtrzymania kondycji słabnących frankijskich włości w tzw.
Ziemi Zamorskiej. Pobożny Lu-
do zamku w Poitiers. Rozstali się nieomal przyjaźnie, małżonek przydzielił
jej nawet eskortę na czas podróży.
W Akwitanii rzuciła się w wir
życia towarzyskiego, by po 5 latach osiąść w klasztorze w Fontevraud. Jednocześnie zrzekła się
na rzecz 15-letniego Ryszarda,
syna, którego kochała najbardziej,
rządów nad Akwitanią.
Klasztor, więzienie,
tron i… klasztor
Jednak nawet klasztor nie ochronił jej
przed wielką polityką; jej synowie czyhający na przejęcie tronu wypowiedzieli
posłuszeństwo ojcu. Prawdopodobnie
udział Ryszarda w tym spisku sprawił,
że wsparła ich sprawę, nie przypuszczając chyba, jak szybko bunt zostanie
stłumiony ani jaką cenę przyjdzie jej
zapłacić.
Henryk II, wciąż formalnie mąż Eleonory, ukarał ją 15 latami więzienia.
Dopiero śmierć małżonka wyzwoliła
w niej nowe pokłady energii. Od strażnika więziennego zażądała, jako koronowana królowa, całkowitego posłuszeństwa i obwołała się regentką swego
syna do czasu jego przybycia do Anglii
i koronacji. Funkcję tę sprawowała także, gdy Ryszard zdecydował o swoim
udziale w III krucjacie. Miała wówczas
67 lat i za chwilę znów musiała zbierać
siły w obronie swego Lwiego Serca.
Po zawarciu rozejmu z muzułmanami
monarcha został podstępnie schwytany
i przekazany niemieckiemu cesarzowi.
Warunki jego uwolnienia wynegocjowała na 100 tys. funtów i kwotę tę osobiście zawiozła Henrykowi VI. Ryszard
powrócił do kraju i zdjął z jej barków
pieczę nad swoim dziedzictwem. Królowa matka udała się do Fontevraud.
Spokój klasztornego odosobnienia
zakłócił posłaniec z Normandii, donosząc jej o śmiertelnej ranie króla. 75-letnia Eleonora pędziła, co koń wyskoczy,
by zdążyć uścisnąć konającego syna.
Korona Anglii przechodziła w ręce niekochanego przez matkę Jana bez Ziemi.
Pięć lat później otrzymała misję dyplomatyczną. Zdecydowano pomiędzy
monarchami Francji (Filipem II Augustem) i Anglii (Janem bez Ziemi), by
za francuskiego następcę tronu wydać
jedną z jej wnuczek. W wieku 80 lat
pokonała drogę przez Pireneje i wybrała
młodszą, 12-letnią Blankę, do złudzenia
fizycznie i psychicznie podobną do niej
samej sprzed ponad 60 laty.
Wróciła do opactwa Fontevraud, by
jeszcze przez 2 lata cieszyć się spokojem
klasztornego życia. Zmarła w 1204 r.,
a pochowano ją obok Henryka Plantageneta i syna Ryszarda Lwie Serce. ■
Świat Elit | 11–12/2015
71
K U LT U R A
Andrzej Skarzyński
– pejzażysta pięknej polskiej ziemi
FOTO archiwum artysty
Rozmawiał i opracował Marek Klimaszewski
W bezpośredniej rozmowie artysta przybliża nam
swoje malarstwo:
Obrazy moje powstają zazwyczaj w pracowni. Pierwszymi ruchami pędzla pragnę
K U LT U R A
rą tam słyszałem. Ta muzyka
towarzyszy mi przy pracy powracającym motywem, w różnych tonacjach, barwie, tempie
i natężeniu. Oczywiście nie
potrafię jej otworzyć na jakimkolwiek instrumencie i trudno
byłoby zapisać ją nutami, tak
jak słowa stają się mało pomocne w opisie literackim. Muzykę
tę odnajduję czasami w utworach wielkich mistrzów, ale
odnoszę wtedy wrażenie, że wał blisko 12 300 obrazów,
istniała ona zawsze i została głównie pejzaży. Artysta
mówi dalej:
przez nich tylko odkryta.
Ciągle nie mam poczucia spełnienia. Te właściwe
obrazy jeszcze nie powstały i nie mam pewności, czy
to się uda, choć zbliżam
się do pewnych odpowiedzi. Malując, staram się
uciekać od jednoznaczności, form, kształtów, gdyż
wszystko jest zmienne.
Ruch światła, lekkość powietrza jest istotą moich
prac.
■
Andrzej Skarzyński – artysta malarz, ur. w 1952 r. w Warszawie. W roku
1970 r. ukończył Liceum Sztuk Plastycznych w Warszawie. Naukę kontynuował
w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie studiował w latach 1970–
1975. Dyplom z wyróżnieniem uzyskał
na Wydziale Wystawiennictwa u prof.
Kazimierza Nity i w pracowni malarskiej
prof. Rajmunda Ziemskiego. W latach
1976–1981 pracował w Państwowym
Liceum Sztuk Plastycznych w Warszawie, w klasach dyplomowych, jako wykładowca projektowania plastycznego
i wystaw. W 1977 r. zrealizował swój
projekt wnętrza kościoła w Łochowie.
Maluje głównie pejzaże i kompozycje
w technice olej, akryl i akwarela. Uprawia także grafikę. W swojej twórczości
ukazuje polskie krajobrazy, promując
tym samym piękno polskiej ziemi.
Obrazy artysty znajdują się w zbiorach
i domach prywatnych wszystkich
państw Europy, w państwach Ameryki
Południowej (Peru, Argentynie), a także w USA, Kanadzie, Azji i w Australii.
Szereg prac zakupiła Kancelaria Prezydenta RP (za prezydentury Wojciecha
Jaruzelskiego, Lecha Wałęsy i Aleksandra Kwaśniewskiego), ambasady RP
w Sztokholmie, Berlinie i w Melbourne,
a także Bank Polski i Rada Polityki Pieniężnej. Swoje obrazy prezentował na
licznych wystawach indywidualnych
w kraju i za granicą, m.in. w Szwecji
(Galeria „Nork”), w Niemczech (galerie
w Hamburgu, Lipsku, Berlinie i Lubece), w Szwajcarii, w Belgii, w Polskich
Ośrodkach Informacji i Kultury, a także
w Tarnowie, Zakopanem i w wielu galeriach Warszawy.
FOTO Dorota Celińska-Brodowska
opanować całą płaszczyznę
płótna. Maluję niecierpliwie.
Staram się od początku określić
napięcie decydujące o brzmieniu całego obrazu. Powstający
na płótnie pejzaż nie jest przeniesieniem konkretnego motywu natury. Powstaje w mojej
wyobraźni, zebrany z wielu
miejsc, emocji wyrażeń. Właściwie tworzy go muzyka, któ-
Często powracam do
tych samych tematów, nadając im różne brzmienie.
Skończony obraz wyraża
pewną sytuację i nie daje
mi spokoju jej jednoznaczność. Wtedy wracam do
tego motywu, by dając mu
inne światło, temperaturę,
wyrazić odmienny nastrój.
Wynika to z moich odczuć,
emocji. One decydują ostatecznie o ekspresji obrazu.
Fragment natury przedstawiony na płótnie jest środkiem wyrazu, osnową, na
której wyrażam istotę mojej
pracy.
W ciągu 40-letniej swojej pracy twórczej namalo-
Świat Elit | 11–12/2015
73
K U LT U R A
40 lat pracy twórczej artysty-malarza
Krzysztofa Tadeusza Sowińskiego
Opracował Marek Klimaszewski
Swoją pracę traktuję jako
pewnego rodzaju misję
Krzysztof Tadeusz Sowiński maluje martwe
natury, krajobrazy, archi-
74
Świat Elit | 11–12/2015
tekturę. Uwielbia stare
kościoły, kapliczki, mazowieckie wierzby i nadmorskie pejzaże, ale spod
jego pędzla także wychodzą akty kobiece. Fascy-
nują go dzieła starych mistrzów, zwłaszcza malarzy
holenderskich z XVII w.
i impresjonistów. W jego
twórczości widoczna jest
zawsze romantyczna nuta,
bliska jego sercu. Decyzję,
że będzie malarzem, podjął, pracując w Muzeum
Romantyzmu w Opinogórze, chociaż myśl
o tworzeniu, i to dużych
K U LT U R A
go, Jana Stanisławskiego,
Józefa Pankiewicza.
Prace Krzysztofa Tadeusza
Sowińskiego prezentowane
są w Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie.
Można tam obejrzeć: Pole
makowe, Panoramę z Orlego
Gniazda w Szczyrku, Kościół
w Szczyrku, Kościół w Kozinczynku, Łodzie rybackie
i szereg innych dzieł. Artysta namalował ponad 1200
obrazów, nie licząc szkiców
obrazów, pojawiła się już,
gdy był w wieku 5 lat.
Artysta może pochwalić
się kopiami dzieł takich
malarzy jak: Leonardo da
Vinci – Dama z łasiczką;
Aert van der Neer – Kanał; Jan Vermeer – Widok
Delf; Artur Aschembach
– Stary młyn wodny; Jan
van de Capelle – Żaglowce; Jacob van Ruisdael – Młyn nad wodą;
Paul Cézanne – Martwa
natura z brzoskwiniami;
Édouard Manet – Akt;
Pablo Picasso – Chłopiec
z psem. W jego dorobku
są także kopie malarzy
polskich z XIX i XX w.,
Krzysztof Tadeusz Sowiński, artysta-malarz, pejzażysta, ur. w 1955 r.
w Ciechanowie. Członek ZPAP Polska
Sztuka Użytkowa w Warszawie i Stowarzyszenia Pracy Twórczej w Ciechanowie – obecnie pełni funkcję prezesa.
Studiował malarstwo i rysunek na Wydziale Malarstwa i Grafiki w Łodzi. Dyplom uzyskał w pracowni prof. Mariana
Kępińskiego. Kulturoznawca związany
z Muzeum Romantyzmu w Opinogó-
i rysunków. Malarstwo stało się jego sposobem na życie. Ciągle pogłębia wiedzę
■
o sztuce. rze. Społecznik, przewodnik po Polsce
i Mazowszu. Maluje od 40 lat. Skupia się
głównie na malarstwie olejnym, akwarelach i rysunkach pastelami. W swojej
sztuce dużą rolę przypisywał czystości
kolorów. Prace prezentował na licznych
wystawach indywidualnych, m.in.
w Sejmie RP (1994), w galeriach w Ciechanowie, Płońsku, Gdańsku, Opinogórze, na warszawskim Ursynowie, a także za granicą w miejscowości Orašac
k. Dubrownika w Chorwacji. Aktualnie
jego obrazy można podziwiać w kilku
liczących się galeriach sztuki w Warszawie. Znajdują się również w wielu
krajach Europy, Azji i obu Ameryk. Od
dziesięciu lat uczestniczy w plenerach
na Bałkanach: w Bośni i Hercegowinie
oraz w Chorwacji.
Kontakt z artystą: tel. 607 640 852
FOTO archiwum artysty
w tym: Józefa Chełmońskiego, Józefa Mehoffera,
Leona Wyczółkowskiego, Wacława Ślewińskie-
Świat Elit | 11–12/2015
75
P R O M O C J A
Polska – Turcja wczoraj,
dziś, jutro
„600 lat stosunków dyplomatycznych Polska – Turcja. Historia i teraźniejszość”.
Pod takim hasłem w Akademii Finansów i Biznesu Vistula odbyła się konferencja
naukowa, zorganizowana przez tę uczelnię wraz z Uniwersytetem Stambulskim. Taki
sam tytuł nosi też książka pod redakcją profesora dr. hab. Longina Pastusiaka,
wydana nakładem polskiej uczelni w 2015 r.
Opracowała Anna Ziędarska
76
Świat Elit | 11–12/2015
FOTO archiwum wydawnictwa
P
Obchody tej rocznicy w Polsce miały
ublikacja Wydawnictwa Grupy
ogólnokrajowy charakter i były koorUczelni Vistula pod redakcją
dynowane przez Ministerstwo Spraw
naukową prof. dr. hab. Longina
Zagranicznych. Akademia FinanPastusiaka, dyrektora Instytutu Spraw
sów i Biznesu Vistula jest szczególnie
Społecznych i Stosunków Międzynapredestynowana do uczczenia tego
rodowych Akademii Finansów i Bizważnego wydarzenia. Uznaliśmy bonesu Vistula, obejmuje zagadnienia
wiem, że 600-letnia rocznica nawiąhistoryczne, przedstawione m.in. przez
zania stosunków dyplomatycznych jest
Dariusza Kołodziejczyka, Agnieszkę
okazją do zwrócenia uwagi nie tylko
Zastawną-Templin i Annę Urbanona tradycje, ale na wspólne, wielowicz. Teresa Stylińska ujęła je w rozmopłaszczyznowe interesy i więzi łączące
wie z profesorem Tadeuszem Majdą.
Polskę i Turcję współcześnie – podAle autorzy nie poprzestają na przekreśla w słowie wstępnym profesor
szłości – poruszają również rozmaite
Pastusiak.
kwestie, dotyczące czasów współczeDo publikacji dołączono taksnych. W tej części o aktualnych stoże fotokopię oryginału traktatu
sunkach polsko-tureckich wypowiada
pokojowego, zawartego między
się Adam Szymański, a współpracę
Królestwem Polskim a Cesargospodarczą Polski i Turcji z perspekstwem Tureckim w 1553 r., oraz
tywy rozwoju analizuje Jakub Wódka.
600 lat stosunków dyplomatycznych
List Murada III do Stefana Batorego,
Stosunki polsko-tureckie w dziedzinie Polska – Turcja.
odnawiający przymierze turecko-polbezpieczeństwa nakreśla Ryszard Zięba, Historia i teraźniejszość
skie (1575 r.).
natomiast badania nad sztuką osmańską redakcja naukowa Longin Pastusiak
Ciekawe jest również kilkustroniw Polsce omawia Tadeusz Majda. Nie Akademia Finansów i Biznesu Vistula
cowe, tabelaryczne zestawienie statybrak też opracowania na temat Polonii Warszawa 2015
styczne, porównujące Polskę i Turcję
w Turcji pióra Dariusza Wiśniewskiego
pod względem m.in. demograficznym i gospodarczym.
oraz Polaków odwiedzających to państwo w ujęciu Davuta
Wstępem do tego zestawienia jest referat prof. dr. hab.
Han Aslana. O perspektywach stosunków polsko-tureckich
Longina Pastusiaka pt. Perspektywy stosunków polsko-tupisze zaś Longin Pastusiak, gospodarz zeszłorocznej konferenreckich, w którym autor zauważa: Mimo że Turcja jest
cji i inicjator tegorocznej publikacji.
krajem ponad dwukrotnie większym od Polski pod wzglęW książce znajdziemy teksty w języku polskim i andem obszaru i liczby ludności, to w wielu dziedzinach obygielskim. Są to w większości referaty ze wspomnianej
dwa kraje mają zbliżone wskaźniki.
konferencji, a dotyczą one zarówno historycznych, jak
Bogaty, niemal 200-stronicowy zbiór opracowań spei współczesnych więzi polsko-tureckich.
cjalistów i ekspertów z Polski i Turcji na temat relacji
Stosunki i kontakty polsko-tureckie mają historię dłuższą
obu państw jest doskonałym kompendium wiedzy i poniż 600 lat, ale w 2014 r. przypadała 600. rocznica nawiąwinien zainteresować każdego czytelnika. ■
zania stosunków dyplomatycznych między Polską i Turcją. (...)
P R O M O C J A
Co to jest wellness?
O najnowszej książce o zdrowym stylu życia z jej autorką dr Ewą Danutą Białek
Rozmawiała Anna Ziędarska
Mimo nawoływania o holistyczne podejście do pacjenta, wielu lekarzy nadal
interesuje tylko chory organ. Próżno np.
szukać informacji u nefrologa o prawidłowej diecie przy schorzeniach nerek.
W jakim zakresie lektura Pani publikacji
jest w stanie zachęcić ludzi do pomocy
samym sobie?
Odpowiadając na to pytanie, mogę
tylko ubolewać nad stanem kształcenia,
które, jak widać, nie zmieniło się od moich studiów, od ponad 40 lat! To, o czym
piszę, wynika z osobistego doświadczenia
i poddania refleksji mojego życia. Zachęcam moich czytelników do zrobienia tego
samego i uwierzenia, że nic nie zostało
stracone, a my możemy zacząć myśleć
sami o sobie całościowo, brać odpowieWellness. Zdrowie od-nowa.
dzialność za swoje zdrowie i „być zdroEwa Danuta Białek
wym”. Mam świadomość, że to, co dzieje
Wydawnictwo Instytut Psychosyntezy
się obecnie – w postaci wzrastającej oferty
www.psychosynteza.pl
Warszawa 2015
usług wspierających zdrowie i dobrostan
– wychodzi naprzeciw obecnej sytuacji.
To MY mamy dokonywać wyborów, a nie oczekiwać, że
ktoś za nas tego dokona. To jest nasza odpowiedzialność
za długie, produktywne i zdrowe życie. Zachęcam też do
Dlaczego tak ważna dziedzina nauki, jaką jest immunotworzenia Partnerstwa dla Zdrowia i Dobrostanu, a więc
logia, została zepchnięta na dalszy plan, a lekarze podintegrowania specjalistów, aby tworzyć otwarty system
chodzą do niej z rezerwą? Co możemy zrobić, aby mimo
całożyciowego wspomagania tych wyjątkowo ważnych
wszystko chronić swoje zdrowie?
wartości.
Immunologia – jako nauka o odporności, jest traktowana
„po macoszemu” na różnych szczeblach edukacji, i to zarówno na specjalistycznych studiach, jak i kształcenia szkolnego,
Coraz głośniej jest o medycynie komórkowej. Jakie jest
czy wreszcie edukacji rodziców, której tak naprawdę nie ma.
Pani doświadczenie w tej dziedzinie? Czy to jedyna droO tym, czy będziemy zdrowi i jak to osiągać, powinny być
ga do osiągnięcia dobrostanu i wyeliminowania chorób
uczone już dzieci w szkole. Jest to więc edukacja społecznękających współczesnego człowieka?
na. Nie ma dotychczas w społecznej świadomości tego, że
Pojęcie medycyny komórkowej jest odkryciem ostatnich
organizm ludzki w warunkach naturalnych (nieskażonych
kilkunastu lat i o niej wspominam w mojej obecnej książce.
różnymi formami „cywilizacji”) ma mechanizmy autoreguDotyczy ona zadbania o całość organizmu, począwszy od
lacyjne, które od najmłodszego wieku chronią go przed różpodstawowego jego poziomu – komórki. Do prawidłowego
nego rodzaju infekcjami. Musimy uczyć się nieustannie, jak
funkcjonowania komórek niezbędne są odpowiednie subodwracać skutki zarówno chemizacji środowiska, a tym sastancje odżywcze. Bez dostarczenia tych elementów, szczemym żywności, jak i niewystarczającej ilości ruchu albo pogólnie w środowisku zanieczyszczonym, organizm człowieka
śpiechu i stresu. My i świat to jedność i to, co dajemy światu,
pracuje niewłaściwie. To jedna z wielu dróg wspomagająotrzymujemy w zamian. Mamy zrozumieć wiele przestrzeni
cych zdrowie i dobrostan, odwracających niekorzystne skutzdrowia i to, jak je utrzymywać każdego dnia, dokonując
ki. O wielu jeszcze innych aspektach zdrowia i dobrostanu
zdrowych wyborów.
piszę w wydanej właśnie książce. ■
FOTO archiwum wydawnictwa
Słowo„wellness” można usłyszeć niemal codziennie, ale czy przeciętna
osoba wie, co ono oznacza? W jaki
sposób próbuje Pani zapoznać czytelników z tym zagadnieniem?
Jako społeczeństwo dostrzegliśmy
pojęcie WELLNESS jako nowość.
Dotyczy to szczególnie tych osób, które widzą skutki zbyt szybkiego tempa
życia, problemów z utrzymaniem wagi
czy np. zmiany wyglądu skóry wraz
z wiekiem. Problem jest jednak głębszy i stale społecznie nieuświadamiany.
Podlegamy, podobnie jak cały Kosmos,
ewolucji i nasza zbiorowa świadomość
ulega też głębokim przemianom, odsłaniając coraz głębsze potrzeby człowieka. Wellness – to znamię czasów
– epoki ducha, tego, co głęboko ukryte
w człowieku. To poszukiwanie sensu
jego egzystencji, konieczność stworzenia nowej kultury, nadążającej za
duchem czasów. Właśnie o różnych
aspektach wellness piszę w tej książce
Świat Elit | 11–12/2015
77
KSIĄŻKI
Dorota Kowalska
Barbara Piwnik
Beata Nowicka, Ewa Drzyzga
Jerzy Stuhr
Udowodniła,
że
dzięki szczerej rozmowie da się zmienić myślenie ludzi.
Odważyła się podejmować tematy,
które w konserwatywnym kraju były
objęte absolutnym
tabu. Pozwoliła kobietom opowiadać
o najważniejszych dla nich sprawach w czasie
najlepszej oglądalności. Przy jej programach
Polki dojrzewały do mówienia wprost o swoich problemach. Walczyła z dyskryminacją,
nietolerancją, stereotypami. Wyznaje zasadę,
że pewne historie muszą zostać opowiedziane. Opowieści uczą, wzruszają, poszerzają
nasze horyzonty i uwrażliwiają. Jej własna
historia, absolutnie wyjątkowa, bogata dzięki
tak wielu poznanym przy Rozmowach w toku
ludziom, odkrywa przed nami nieznaną dotąd Ewę Drzyzgę. W książce opowiada ona
o swojej zawodowej ścieżce i życiowych zawirowaniach, a przede wszystkim o intensywnej
pracy przy talk-show, który odmienił życie
tak wielu ludzi, a także samej prowadzącej.
Wydawnictwo Znak Literanova
Jerzy Stuhr, wybitny aktor, który dał się
poznać czytelnikom jako autor brawurowych opowieści o rodzinie, teatrze, filmie
i świecie współczesnym, znów zaskakuje.
Upływający czas, odbywane podróże, zawiązywane przyjaźnie, a wszystko w kontekście fenomenalnego monodramu
Kontrabasista według Patricka Süskinda,
którym Jerzy Stuhr zachwyca publiczność
już od 30 lat.
Tekst Kontrabasisty jest tragikomicznym traktatem o kondycji
artysty i człowieka
w ogóle, lustrem,
w którym przegląda się Stuhr
– artysta i Stuhr
– człowiek. Aktor
opowiada o sobie,
o sztuce aktorskiej
i ogromnej pasji, która pozwoliła utrzymać
przedstawienie na scenie przez tyle lat.
O premierach i codzienności, o nagrodach
i ciężkiej pracy, o wsparciu rodziny, chorobach i wyzdrowieniu.
Wydawnictwo Literackie
Ewa Drzyzga. Jak ja to robię
78
Konsekwentna, zasadnicza, uparta, bezkompromisowa. Zawsze mówi, co myśli,
nawet jeśli przeczy to trendom czy politycznemu zapotrzebowaniu. Na sali sądowej
prowadzi rozprawy twardą ręką – wytyka
błędy zarówno prokuratorom, jak
i adwokatom. Swego czasu okrzyknięta przez media polskim sędzią
Falcone. Nie poddaje się społecznej
presji, dla niej liczą się dowody, nie
emocje. Ma świadomość, że każdego dnia decyduje o życiu drugiego
człowieka. Ale jest też zupełnie
inna: zakochana w koniach, starej biżuterii i Teatrze Żydowskim.
Oczarowana Bałtykiem i górami
Świętokrzyskimi, w których się
urodziła i które pozostały jej miejscem na ziemi. Barbara Piwnik
– prawniczka, sędzia I instancji,
rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Warszawie, w latach 2001–
2002 minister sprawiedliwości
i prokurator generalny. Wychowywana w kulcie stryja, cichociemnego majora Jana Piwnika „Ponurego”. Jej matka spokrewniona jest
z rodziną Witolda Gombrowicza.
Prowadziła sprawy członków tzw.
gangu pruszkowskiego.
Wydawnictwo Melanż
Świat Elit | 11–12/2015
Ja kontra bas
Nadia Hashimi
przeł. Monika Pianowska
Afgańska perła
Niesamowita opowieść o dwóch kobietach, przeznaczeniu i ich tożsamości
widzianej z perspektywy sytuacji panującej w Afganistanie. Literacki debiut
Nadii Hashimi – Amerykanki pochodzenia afgańskiego – to poruszająca
do bólu opowieść o bezradności, przeznaczeniu oraz wolności decydowania
o własnym losie.
Kabul, 2007 r. Rahima i jej siostry tylko
sporadycznie mogą uczęszczać do szkoły
i rzadko wychodzą z domu. Nie mają
braci, a ich ojciec
jest uzależniony
od narkotyków.
Jedyną nadzieję
pokładają
w pradawnym
zwyczaju zwanym bacza pusz
– umożliwiającym młodej Rahimie przebranie
się za chłopca i udawanie go do momentu, w którym osiągnie wiek stosowny do
zamążpójścia.
Wydawnictwo Kobiece
Cezary Bielakowski, Piotr
Nisztor
Jan Kulczyk. Biografia niezwykła
Książka o najbogatszym Polaku, który
pierwszy milion dostał od ojca, a pozostawił po sobie majątek wart 15 mld.
Publikacja została
napisana z pomocą
głównego jej
bohatera – Jana
Kulczyka. Drapieżny
kapitalista i hojny
filantrop. Ikona
transformacji
polskiej gospodarki. Hanna
Suchocka radziła się go, czy ma objąć
posadę premiera RP. Przyjmował go
Donald Tusk. Do jego firmy zaglądał
Marian Krzaklewski. Szczególne relacje
łączyły go z prezydentem Aleksandrem
Kwaśniewskim, do którego miał nieograniczony dostęp. Osobiste relacje to
najważniejsza część jego narracji, bo jak
lubił mawiać doktor Jan Kulczyk, interesy robi się z ludźmi, a nie z firmami.
Wydawnictwo Fronda
KSIĄŻKI
Najtajniejsza broń wywiadu
Szantaż,
zdrada,
wielkie pieniądze.
Skandale i wielkie
miłości. Niezwykłe przygody asów
wywiadu, intrygi
i tajemnice. Nieposkromione żądze
skorumpowanych
urzędników. Politycy wpadający w sidła służb specjalnych i oszukani idealiści, lądujący w objęciach podstawionych
piękności. Spektakularne akcje wywiadów. Wpadki szpiegów, które kosztowały
dożywotnie więzienie. 15 opowieści ujawniających sensacyjne wątki historii, o których czytaliście na pierwszych stronach
gazet, np. zdemaskowanie największego
kreta w historii CIA – Aldricha Amesa,
romantyczne początki kariery Kima Philbiego – najskuteczniejszego szpiega sowieckiego. Materiał na serial wszech czasów. To nie fantazja, te historie wydarzyły
się naprawdę. Jeśli musisz wcześnie wstać
do pracy, nie rozpoczynaj tej książki. Ona
nie pozwoli ci zasnąć!
Wydawnictwo Fronda
Danuta Śmierzchalska
Przy wigilijnym stole
Boże Narodzenie… Dlaczego jest dla nas
tak ważne? Czy sprawia to zimowa noc
rozświetlona lampkami na choinkach, tradycyjne potrawy na wigilijnym stole i opłatek, którym dzielimy się z naszymi bliskimi?
Tego wieczoru musimy być z nimi. I w Polsce, bo nigdzie na świecie Wigilia nie ma
w sobie takiej magii. Swoimi wspomnieniami z autorką dzielą się ludzie kultury, biznesu i Kościoła: o. Maciej Zięba, Krystyna
Kofta, Henryka Krzywonos, Martyna Wojciechowska, Elżbieta Penderecka, bp Tadeusz Pieronek, Henryka Bochniarz, Magda
Gessler, Irena Eris,
Dorota Wellman,
Andrzej Pągowski,
Beata Tadla, Leszek Talko, Marcin
Kydryński,
Katarzyna Miller,
Andrzej Grabowski, Rafał Rutkowski, Andrzej Morozowski, Jarosław
Kret, Maja Popielarska, Elżbieta Dzikowska, s. Małgorzata
Chmielewska.
Dom Wydawniczy Rebis
Piotr Fronczewski, Marcin Mastalerz
Ja, Fronczewski
Któż nie zna tego pięknego głosu? Znaku
rozpoznawczego wszechstronnego polskiego aktora, wybitnego w każdym swoim
wcieleniu: teatralnym, filmowym, telewizyjnym, kabaretowym. Niezapomniany
Pan Kleks, zwariowany pan Piotruś
i tragiczny Edyp.
Szpicbródka, Franek Kimono i jeden
z najlepszych Hamletów w historii polskiego teatru. Aktor
wyczynowiec, który
zagrał mistrzowsko
kilkaset ról. To ciepły, skromny człowiek, patrzący na swoje
dokonania z dystansem. Szczerze opowiada
o swoim dzieciństwie na gruzach Warszawy, niezwykłej relacji ze 103-letnią mamą,
o rodzinie, przyjaciołach, miłości do motocykli, debiucie scenicznym i doświadczeniu
starości na scenie oraz poza nią. Ta rozmowa to pasjonująca wycieczka przez najciekawsze momenty historii polskiego kina
i teatru ostatniego półwiecza.
Wydawnictwo Znak Literanova
Dominique Triaire,
opr. François Rosset
przeł. Anna Wasilewska
Jan Potocki. Rękopis znaleziony w Saragossie
Nad Rękopisem znalezionym w Saragossie
Jan Potocki pracował przez ponad dwie
dekady. Dziś znamy ponad 20 dokumentów źródłowych, na podstawie których możemy poznać różne etapy pisania
i redagowania opus magnum Potockiego,
które z czasem zyskało status powieści
kultowej. Jedyny
znany dotychczas
czytelnikom przekład
Chojeckiego
z 1847 r. okazał
się kompilacją
dwóch różnych
wersji, pełną pominięć i dopisków tłumacza.
Dzisiaj wreszcie można poznać Rękopis... w takiej
formie, w jakiej pozostawił go po sobie
autor, i w nowym znakomitym przekładzie Anny Wasilewskiej.
Wydawnictwo Literackie
Andrzej Muszyński
Podkrzywdzie
Mała, stara wieś, pośrodku wielkiego „nigdzie”. Tu życie płynie swoim rytmem.
Pradawnym zwyczajom akompaniują
niewyraźne echa dalekiego świata, docierające zza Zamczysk, rzeki Białej i Pustyni
Błędowskiej. W jednej z chałup, na rozrogu porośniętym lipami, mieszkają dziadek
i babka. Gospodyni sprawia wrażenie nieobecnej, chłop z każdym dniem wydaje
się starszy – coraz częściej zaczyna szeptać
do siebie niezrozumiałe, na wpół urwane zdania. Błądzi
pustym wzrokiem
i miewa napady
obłędu. Gdzieś znika. Niekiedy na długie godziny. We wsi
mówi się, że chodzi
na Podkrzywdzie.
Wraz z nimi mieszka wnuk. Obserwuje
codzienne rytuały, poznaje sekrety i fascynujące opowieści mieszkańców. Szybko
orientuje się, że również jego rodzina ma
swoją wielką tajemnicę… Kim lub czym
jest nieokreślone „ono”, którego imię na
wpół świadomie przywołuje dziadek?
Wydawnictwo Literackie
Elizabeth Gilbert
przeł. Bożena Jóźwiak
Wielka magia. Odważ się żyć
kreatywnie
Autorka
Jedz,
módl się, kochaj
i innych bestsellerowych książek
od lat inspiruje
czytelników. Teraz wszystkim,
którym brakuje
pewności siebie,
wytrwałości czy
cierpliwości, by
podążyć za swymi marzeniami i powołaniem, pokazuje, jak z powodzeniem przezwyciężyć te obawy. Jeśli pragniesz napisać
książkę, stworzyć dzieło sztuki, znaleźć
nowe sposoby wykonywania pracy lub
po prostu nasycić swoje codzienne życie
pewną dozą pasji – Wielka Magia otworzy
przed tobą cudowny świat twórczej ciekawości, mocy i radości. Ta książka powstała
w odpowiedzi na ogromne zainteresowanie
czytelników. Wykład o kreatywności podczas TED Conference, który dała Elizabeth
Gilbert, obejrzało do tej pory na YouTubie
ponad 11,5 mln osób.
Dom Wydawniczy Rebis
FOTO mat. prasowe wydawnictw
Sebastian Rybarczyk
Świat Elit | 11–12/2015
79
Profesjonalna Terapia Wieku
Odmładzająca karboksyterapia co2. Serum marki
Bielenda stymuluje syntezę kolagenu,
napina i wygładza naskórek. Redukuje zmarszczki, koryguje rysy twarzy,
rewitalizuje, odżywia i optymalnie
nawilża skórę. Skóra jest gładka,
jędrna, doskonale nawilżona i pełna
blasku. Collagen 2 Peptide to autorskie połączenie 2 peptydów: Mikrokolagenu i Karnozyny. Działa głęboko,
poprawia strukturę i sprężystość skóry
zapobiegając jej wiotczeniu, redukuje
wszystkie typy zmarszczek. Inteligentne Kapsułki Retinolu tworzą unikalny
system kontrolowanego przenikania składników
aktywnych w głąb skóry, gwarantujący precyzyjne
dotarcie do określonych komórek.
www.bielenda.pl
Odmładzająca moc Dermiki
Hialiq Spectrum to najnowsza seria przeciwzmarszczkowa marki Dermika, która jako pierwsza na
rynku zastosowała nowatorski kwas hialuronowy
HA Spectrum, aby wspomóc skórę w walce z upływającym
czasem, dając jej Pełne Spectrum Odmłodzenia.
Seria Hialiq Spectrum jest przeznaczona
dla kobiet w wieku 30+, 40+, 55+ .
W harmonii z naturą
Kneipp® Aromatyczny płyn pielęgnujący do
kąpieli Radosna chwila relaksu z naturalnymi
olejkami z czerwonego maku i konopi wpływa na
dobre samopoczucie. Delikatny zapach odpręża
ciało i zmysły po stresie. Naturalne olejki pielęgnacyjne pozostawiają skórę delikatną, a naturalna
roślinna formuła pielęgnacyjna chroni skórę przed
wysuszeniem. Połączenie odprężającego zapachu,
intensywnego koloru i trwałej piany sprawia, że ta
kąpiel jest prawdziwym przeżyciem dla zmysłów.
www.kneipp.pl
80
Świat Elit | 11–12/2015
Prestiżowy makijaż
Prestige Cosmetics to wyjątkowe amerykańskie kosmetyki kolorowe, które powinny znaleźć się w kosmetyczce każdej kobiety. Posiadają w swojej ofercie wszystkie niezbędne
produkty zarówno do makijażu dziennego, jak i wieczorowego: od podkładu, przez pudry, cienie do powiek, po
kredki i mascary. Tak, by każda z nas za ich pomocą mogła
wyczarować codziennie inny, oryginalny look. Mascara Extra Black – tusz marki Prestige to gwarancja
ekstremalnej czerni, uniesionych i podkreślonych rzęs. Ekstremalna czerń wydobywa głębię spojrzenia, dając spektakularny, sceniczny wygląd.
Dystrybuowany w Drogeriach Natura. Zwalcz zmarszczki idealnie
Botoliftx marki Mincer Pharma to seria kosmetyków do pielęgnacji twarzy, inspirowana najskuteczniejszymi zabiegami przeciwzmarszczowymi. Unikalna formuła Botoliftx stworzona dla kobiet po 40.
roku życia swoją skuteczność zawdzięcza innowacyjnym składnikom aktywnym: Calmosensine™, który
działa z siłą toksyny botulinowej (botoxu), odprężając
mięśnie, oraz Matrixyl®, który wypełniając
zmarszczki od wewnątrz, działa niczym bezigłowy zastrzyk kolagenowy. Dzięki gamie
5 kosmetyków
Botoliftx skóra
staje się bardziej
elastyczna, zregenerowana i odprężona, a zmarszczki widocznie
wygładzone.
By zadbać o każdy włos
Z myślą o mężczyznach zmagających się z nadmiernym wypadaniem i przetłuszczaniem się włosów powstał
nowy produkt kosmetyczny – Loxon Szampon wzmacniający. Preparat zawiera trzy
innowacyjne składniki aktywne,
które stymulują wzrost włosów
i poprawiają ich kondycję: Baicapil 3% – ogranicza wypadanie włosów, Kerestore 2.0 – intensywnie regeneruje zniszczoną
strukturę włosa oraz Zincidone
– reguluje aktywność gruczołów
łojowych i wydzielanie sebum.
Szampon jest dostępny wyłącznie w aptekach.
FOTO i źródło mat. prasowe
POLECAMY
POLECAMY
Magiczny zapach świąt
Dekoracyjny odświeżacz powietrza, ozdobiony kompozycją z suszonych
roślin z kolekcji Home Nature by Pachnąca Szafa, to doskonały pomysł na
oryginalny upominek i efektowną ozdobę wnętrza. Połączenie piękna natury, nowoczesnego designu i wyjątkowych kompozycji zapachowych podkreśli wyjątkową atmosferę świąt pięknymi zapachami natury – kwiatów, ziół
i przypraw. Kolekcję tworzą trzy zapachy: świeży Jaśmin & Len, pobudzający
Bergamotka & Jedwab, zmysłowy Wanilia & Czerwony Pieprz.
www.pachnacaszafa.pl
Podróż z klasą
„byle czego nie zabierzesz przecież w podróż,
chwila do wyjazdu,
jeszcze jedna sukienka, druga para butów,
jesteś gotowa,
nie potrzeba ci wiele, kawałek swojego świata masz pod ręką,
w nie byle czym,
przecież”.
Ton Sac - gobelinowe walizki, torby podróżne,
torebki i akcesoria galanteryjne
www.tonsac.pl
Krakuski Kakaowe
FOTO i źródło mat. prasowe
Świąteczny
zestaw Lirene
82
Dla wszystkich łasuchów Krakuski
przygotowały nowe kruche ciastko Kakaowe. Jego mocno kakaowy smak i wyjątkowy zapach z pewnością przypadnie
do gustu amatorom słodkich wypieków
i będzie doskonałym dodatkiem do filiżanki kawy. Krakuski Kakaowe stanowią rozszerzenie linii kruchych ciastek o wyjątkowy, pożądany przez konsumentów smak. Jakość gwarantowana przez Krakuski to brak
dodatku barwników, substancji konserwujących i utwardzonych tłuszczów roślinnych.
Producent: Bahlsen Polska
Marka Lirene przygotowała wyjątkowy zestaw
kosmetyków oczyszczających z elektryczną szczoteczką. Jednym z najnowszych
trendów w pielęgnacji jest
profesjonalne i precyzyjne
oczyszczenie twarzy przy
pomocy kosmetyków,
które skutecznie usuną
zanieczyszczenia jednocześnie pielęgnując skórę.
Zaawansowany Program
Oczyszczania Lirene to:
Szczoteczka z dwiema końcówkami oraz Dedykowany
żel nawilżający do mycia
twarzy.
Świat Elit | 11–12/2015
Limitowane kolekcje
Salony firmowew Lublinie:
ul. Dożynkowa 44
ul. Krak. Przedmieście 29
www.sagan-esklep.pl

Podobne dokumenty