Pobierz PDF - termokor kaefer

Komentarze

Transkrypt

Pobierz PDF - termokor kaefer
2012 - Rok Zdrowia i Bezpieczeństwa w KAEFER
Aktualności
nr 14
Badanie Opinii Pracowników Grupy KAEFER 2012
Drogie Koleżanki i Koledzy!
W kwietniu bieżącego roku ponad 18 000 pracowników Grupy KAEFER zostało poproszonych o wyrażenie swojej opinii
w pierwszym Badaniu Opinii Pracowników.
Na zaproszenie odpowiedziało ponad 12 000 osób, co stanowi prawie 69% zwrot. Jak na pierwsze badanie
w naszej Grupie to bardzo wysoki wynik. Warto wspomnieć, iż ponad 60% wypowiedzi było związanych z wiarą
w pozytywne zmiany.
Biorąc pod uwagę trudną sytuację i zmiany pokryzysowe jakie przeszliśmy w ostatnich latach, byliśmy pełni obaw
o wyniki jakie osiągniemy w KAEFER SA.
Na tle Grupy KAEFER, Polska wypadła jednak bardzo dobrze. Byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni 60% zwrotem ankiet. Wynik ten na tle
Grupy plasuje nas w średnich wynikach badania. Możemy tutaj mówić o wiarygodności wyników - grupa reprezentatywna w tego typu
badaniach zaczyna się od 30% zwrotu.
Bardzo dziękujemy za zaangażowanie i okazane zaufanie. Jesteśmy wdzięczni za Wasze opinie. Wszystkie odpowiedzi
i komentarze dostarczą nam cennych informacji na temat wielu aspektów zatrudnienia w KAEFER. Szczególną uwagę zwrócimy na
krytyczne opinie, które pomogą nam pracować nad zmianami w obszarach, które wymagają poprawy.
Aktualnie trwa analiza wyników. W późniejszym czasie przedstawimy Państwu wnioski z badania i plan pracy z wynikami ankiety.
Chcielibyśmy abyście Państwo dalej dzielili się z nami swoimi opiniami zarówno pozytywnymi jak również zwracającymi uwagę na miejsca
do poprawy. Dlatego też stworzyliśmy adres e-mailowy: [email protected] , na który możecie kierować swoje wnioski. Możliwość
taką macie także anonimowo, bezpośrednio ze strony internetowej w zakładce „Kariera – Twoja opinia”.
Dziękujemy za uczestnictwo w 1-szym Badaniu Opinii Pracowników Grupy KAEFER 2012.
Zmiany w Regionie Europy Wschodniej i Chin
W związku z dynamicznym wzrostem Grupy KAEFER, została podjęta decyzja o decentralizacji funkcji zarządzania w organizacji.
Polska nabiera znaczenia jako Centrala Regionu Europy Wschodniej i Chin.
W siedzibie w Warszawie powołano nowe stanowiska managerskie – Dyrektorem
Finansowym Regionu został Pan Waldemar Winkler, który pełni jednocześnie
funkcję Członka Zarządu KAEFER SA, natomiast Dyrektorem Operacyjnym Regionu
został Pan Tomasz Kalejta.
Życzymy powodzenia i zadowolenia z pełnionych obowiązków.
Waldemar Winkler
Aktualności
Wieści z budów
Wieś z Grupy KAEFER
Po godzinach
2-6
7 - 12
12 - 17
17
Sylwia Krzesiak
KAEFER SA
ul. Padlewskiego 6, 41-800 Zabrze
z dopiskiem: „K-INFO”
e-mail: [email protected]
Marta Malanowska-Błaszczyk
KAEFER SA
ul. Zglenickiego 52 A, 09-411 Płock
z dopiskiem: „K-INFO”
e-mail: [email protected]
Tomasz Kalejta
Aktualności
Utworzenie pionu Budowa Statków & Offshore
Grupa KAEFER na świecie pracuje obecnie w 4 branżach: Przemysł,
Offshore, Przemysł Stoczniowy i Budownictwo. Przemysły
Offshore i Stoczniowy często się pokrywały, co prowadziło do
nieporozumień zarówno wśród klientów jak i wewnątrz
organizacji. Dlatego od 1 lipca 2012 r. oficjalnie połączono sektor
Stoczniowy i Offshore. Nowa dywizja nosi nazwę Budowa Statków
i Offshore.
Pierwszy terminal LNG w Polsce - KAEFER SA
uczestniczy w realizacji tego prestiżowego
projektu
Budowa terminalu gazu skroplonego LNG w Świnoujściu to
pierwsza tego typu inwestycja, nie tylko w Polsce, ale i w tej
części Europy.
LNG (ang. Liquefied Natural Gas) to skroplony gaz ziemny.
LNG jest paliwem produkowanym z gazu ziemnego poprzez
usuwanie zanieczyszczeń, a następnie zmianę stanu skupienia pod
wpływem ciśnienia i bardzo niskiej temperatury – około minus
160°C (-270°F). Po skropleniu otrzymuje się bardzo czyste,
bezbarwne i bezwonne paliwo, bez właściwości toksycznych
i korozyjnych. W skład LNG wchodzi głównie metan oraz niewielkie
ilości innych węglowodorów.
Skroplony gaz ziemny ma objętość około 600 razy mniejszą niż
w stanie gazowym, co czyni go bardziej ekonomicznym
w transporcie i magazynowaniu. Po dostarczeniu na miejsce
przeznaczenia LNG jest poddawany procesowi regazyfikacji,
czyli ponownego przekształcenia w gaz poprzez ogrzanie surowca
w stanie ciekłym.
Dostarczony gazociągami ze złóż gaz ziemny jest skraplany.
LNG jest następnie przesyłany do zbiorników magazynowych,
z których napełnia się specjalne tankowce – tzw. metanowce.
3
Mogą one pomieścić od kilkudziesięciu tysięcy do 250 tysięcy bm
skroplonego gazu.
Po przetransportowaniu ładunku drogą morską do instalacji
odbiorczej (terminala importowego - regazyfikującego) ciekłe
paliwo jest przesyłane do specjalnych zbiorników kriogenicznych.
W terminalu importowym, LNG jest poddawany procesowi
regazyfikacji, a następnie przesyłany dalej gazociągami lub
cysternami - transport kolejowy lub drogowy. (Źródło info o LNG:
www.polskielng.pl)
Terminal LNG na Morzu Bałtyckim będzie budować grupa firm
pod przewodnictwem Saipem SpA - największego dostawcy
usług dla przemysłu naftowego w Europie. Dzięki terminalowi
LNG, będzie możliwa dywersyfikacja kierunków dostaw gazu
ziemnego, który dla Polski oznacza poprawę bezpieczeństwa
energetycznego kraju. Od 2014 roku ruszą do terminalu LNG
dostawy surowca z Kataru. Terminal będzie mógł importować
nawet do 5 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie
z możliwością zwiększenia o 50%.
KAEFER SA pozyskał zlecenie na wykonanie izolacji oraz prac
malarskich na rurociągach, zbiornikach i urządzeniach. Warto
zauważyć, że jest to wartościowo największe pojedyncze zlecenie
w historii KAEFER Polska!
Zespół projektowy jest międzynarodowy, Project Managerem jest
Javier Martinez z KAEFER Hiszpania, część pre -izolacyjną wykona
KAEFER AUSTRALIA, możemy również liczyć na wsparcie
Centrum Kompetencji CCCL z Niemiec, które koncentruje się na
izolacjach kriogenicznych dla projektów lądowych i morskich
(CCCL - Corporate Competence Center Liquid Gases).
Prace wykonywane przez KAEFER SA rozpoczną się w okresie
jesiennym. Zakończenie projektu jest planowane na początek
2014 roku.
Paulina Ferenc - Kwaśniewska
Dział Handlowy
Terminal LNG w Świnoujściu lipiec 2012 (Żródło: www.polskielng.pl)
Aktualności
Międzynarodowy Konkurs
Fotograficzny KAEFER
W roku 2010 zakończono sukcesem
pierwszy Międzynarodowy Konkursu
Fotograficzny.
Z przyjemnością przedstawiamy kolejną
edycję tym razem pod nazwą „KAEFER
w kolorach”. Ostatnim razem koncentrowaliśmy się na kulturze, tym razem
poszukamy kolorów pokazujących naszą
różnorodność.
Aby wziąć udział w konkursie, wystarczy
przesłać do 31 sierpnia 2012 r. max
3 zd j ę c i a n a w w w. k a e fe r. co m /
myphoto.html, hasło: "colours" .
Międzynarodowe jury wybierze 20
najlepszych zdjęć, które zostaną
nagrodzone!
Max w terenie
W 2012 roku obchodzimy w KAEFER Rok
Zdrowia i Bezpieczeństwa, Max stał się
ambasadorem naszego święta. Cieszymy
się, że nasz bohater jest blisko nas!
Zespół z Tarnowa w „bezpiecznych” koszulkach
Szkoła w Płocku - „Safety First”
System motywacyjny
Zachęcamy do czynnego zaangażowania w sprawy bezpieczeństwa. W firmie
wprowadzono system motywacyjny promujący m.in. zgłaszanie sytuacji
potencjalnie wypadkowych. Najciekawsze zgłoszenia będą nagradzane firmowymi
gadżetami takimi jak koszulki, swetry i kurtki softshell.
Wojciech Cedro
Kierownik Działu HSEQ
4
Pani Phillipa
Rok 2012 upływa pod znakiem bezpieczeństwa
pracy. Na początku czerwca Pani Phillipa Recchia,
Dyrektor Korporacyjnego Działu BHP w KAEFER
odwiedziła Polskę. Spotkała się z Zarządem,
Działem BHP oraz pracownikami Oddziału Tarnów
i Warsztatów Szkolnych. Zobaczyła także projekt
Sieć Pary 0,9 MPa prowadzony przez Oddział
Tarnów na terenie Zakładów Azotowych.
Celem spotkań jest wymiana dobrych praktyk
w zakresie BHP w KAEFER na całym świecie.
Aktualności
Projekt szkoleniowy na Śląsku
Projekt „Siła kompetencji pracowników firmy KAEFER” współfinansowany ze środków Unii
Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, ruszył w maju
w województwie śląskim. Pierwsze szkolenia prowadzone w ramach tego projektu to
szkolenia językowe z j. angielskiego i j. niemieckiego oraz szkolenia z Ecodrivingu.
W ramach zajęć z ekologicznej i ekonomicznej jazdy samochodem uczestnicy poszerzyli
swoją wiedzę oraz umiejętności z tego zakresu w trakcie zajęć teoretycznych
i praktycznych. Szczególnie ciekawe było użycie symulatorów dachowania oraz poślizgu,
jednak uczestnicy zgodnie stwierdzili, że najwięcej dały im zajęcia praktyczne
z instruktorem. Podczas jazdy po mieście instruktor zwracał uwagę na błędy popełniane
za kierownicą przez uczestników oraz wskazywał, jak zwiększyć swoje bezpieczeństwo
na drodze.
W ramach projektu odbędzie się w sumie 40 różnych szkoleń, zarówno dla pracowników
biurowych jak i monterów izolacji. Szczegółowy harmonogram można znaleźć w intranecie
w zakładce Projekty szkoleniowe dofinansowane z UE http://intranet/departamenty/
Projekty%20UE/default.aspx oraz w biurze projektu – pokój nr 30 w Zabrzu.
Kontakt do biura projektu:
Agnieszka Pawłowska
Tel.: +48 32 2777 556
Mobile.:+ 48 600 423 276
Symulator dachowania
Najlepsi z najlepszych
Rok szkolny 2011/2012 dobiegł końca. Z tej okazji wyróżniliśmy kilku uczniów,
którzy wykazali się wzorową postawą. W Centrum Kształcenia Ogólnego i Zawodowego
w Zabrzu wyróżnienie otrzymali: uczniowie klasy II C, w której kształcą się blacharze
izolacji przemysłowych: Damian Grudziński, Robert Widera, Adrian Brauner. Wyróżnieni
zostali również uczniowie z klasy I C: Patryk Lipka i Marcin Marcinkowski. Na uznanie
zasłużyli również uczniowie klasy I A z Zabrzańskiego Centrum Kształcenia Ogólnego
i Zawodowego: Marcin Dymek i Grzegorz Wawrzyk.
Naukę części teoretycznej zakończyło również 48 uczniów klasy trzeciej w Zasadniczej
Szkole Zawodowej nr 1 w Tarnowie. Wyróżnieni, za bardzo dobre wyniki w nauce zostali:
Bartłomiej Rzepka - średnia ocen 5,0,
Artur Kita - średnia ocen 4,94,
Krzysztof Sarad - średnia ocen 4,81.
Zakończenie roku szkolnego 2011/2012
Bartłomiej Rzepka - wyróżniony
tytułem Najlepszego Absolwenta
ZSZ w Tarnowie wraz z wpisem do
Złotej Księgi Absolwentów ZSLiZ nr 1.
Ubrania robocze - nowe
rozwiązania
Poprawa jakości ubrań roboczych ma swój
kolejny etap. Po zgłoszeniach pracowników
związanych z szybko niszczącymi się
spodniami roboczymi w okolicach kolan,
zdecydowano o wprowadzeniu kieszeni na
kolanach, w którą można wsunąć
nakolanniki. Sama kieszeń wykonana jest
z cordury, więc zdecydowanie poprawi
żywotność ubrań. Nakolanniki wsuwane są
od dołu, co zapobiega niepożądanemu
dosta-waniu się pyłu do kieszeni, które
ponadto są tak skonstruowane, że
uniemożliwiają samowolne wysuwanie się
nakolanników. Wszystkie nowo zamawiane
ubrania są już wyposażone w kieszeń na
nakolanniki.
Jeżeli macie dodatkowe uwagi do ubrań
roboczych oraz innego sprzętu ochrony
osobistej, prosimy o kontakt z pracownikami Działu BHP lub Związkami
Zawodowymi. Wszystkie uwagi będą
rozpatrzone.
Nakolanniki
Wdrożyliśmy normę spawalniczą DIN 18800-7
Oczekiwania Klientów ciągle rosną. Aby spełnić wymagania rynku niemieckiego związane
z procesami spawalniczymi Zarząd KAEFER SA zdecydował o wdrożeniu i certyfikacji
normy spawalniczej DIN 18800-7.
31 maja 2012 r. firma GSI SLV przeprowadziła audyt certyfikacyjny w Oddziale Tarnów.
Już otrzymaliśmy certyfikat.
5
Aktualności
KAEFER wspiera Teatr za
Jeden Uśmiech
Po raz kolejny nasza firma wsparła
imprezę organizowaną przez Teatr za
Jeden Uśmiech. 17 maja 2012 r. zostało
przedstawione widowisko artystyczne
dla małych pacjentów Śląskiego Centrum
Chorób Serca w Zabrzu pt. „Opowieść
Starego Zegara”. Środki pieniężne
przekazane przez naszą firmę zostały
przeznaczone na zakup rekwizytów
i drobnych upominków dla dzieci.
II m-ce Zespół Pracowników z Tarnowa - ECII
Certyfikat Najwyższa Jakość QI
dla KAEFER - już po raz trzeci
III m-ce Tarnów Uczniowie - Termoludki
II Mistrzostwa KAEFER SA
w Piłce Nożnej
W majową sobotę w Tarnowie, w gorącej
atmosferze odbyły się II Mistrzostwa
KAEFER SA w Piłce Nożnej, w których
udział wzięło 7 drużyn - o dwie więcej niż
w roku 2010! Na murawie pojawili się
piłkarze z Oświęcimia, Warszawy,
Zabrza, Połańca, budowy z Niemiec oraz
oczywiście gospodarze.
Zdobywcą I-go miejsca został WIEZAT Błękitna Laguna, drugie zajął Tarnów Pracownicy - ECII, a Tarnów - Uczniowie TERMOLUDKI - III miejsce.
Elektrownia Ledvice - nowy
projekt KAEFER w Czechach
Równocześnie toczyła się walka na korcie, zwyciężyła
para deblowa Prezes Waldemar Winkler i Dyrektor
Stanisław Jędrzejczyk.
Zwycięska „Błękitna Laguna”
Najlepszym bramkarzem został Damian
Cich z Tarnowa, a sportowcem fair
play okrzyknięto Grzegorza Grubkę
z Oświęcimia.
Obie zwycięskie drużyny wyruszą we
wrześniu na Międzynarodowe
Mistrzostwa KAEFER do Berlina
planowane na 7-9 września 2012 r.
Gratulujemy!
6
Kolejny raz KAEFER SA został laureatem
konkursu Najwyższa Jakość Quality
International 2012 oraz otrzymał złote godło
w kategorii usługi najwyższej jakości.
Kapituła Programu Najwyższa Jakość QI 2012,
realizowanego pod patronatem Ministerstwa
Rozwoju Regionalnego, Polskiej Agencji
Rozwoju Przedsię-biorczości i Polskiego
Forum ISO 9000, doceniła i nagrodziła nasze
działania związane z wdrażaniem, a także
promowaniem idei jakości we wszystkich
aspektach działalności.
Patronat nad Mistrzostwami objął Dyrektor Regionu
Wschód Stanisław Jędrzejczyk
W maju 2012 r. rozpoczęliśmy realizację
projektu Bloku 660 MW dla Elektrowni
Ledvice w Czechach. Generalnym Wykonawcą
jest ALSTOM s. r. o. Naszym zadaniem jest
przygotowanie rusztowań pod izolację i pełna
izolacja kotła o powierzchni 66 080 m².
Zakończenie projektu planowane jest na
wrzesień 2013 r.
Budowa Elektrowni Ledvice została podjęta
przez największego producenta energii
elektrycznej w Czechach firmę CEZ.
Producent założył, że będzie to najnowocześniejsza elektrownia zasilana węglem
brunatnym, zapewniająca bezawaryjne
działanie. Obiekt jest budowany blisko Ledvic,
w górniczym obszarze wydobycia węgla
brunatnego Północnych Czech.
Wieści z Grupy KAEFER
Dziękuję, nie palę
W związku z obchodzonym w KAEFER
rokiem Zdrowia i Bezpieczeństwa ponieważ miesiące letnie poświęcone są
tematyce „Zdrowia”, chcielibyśmy poruszyć problem „tytoniowy”.
Obecnie panuje moda na niepalenie, lecz
nadal wiele osób sięga po papierosa, żeby
rozładować stres, czy po prostu się
zrelaksować.
Warto sobie uświadomić - iż przy
dzisiejszych cenach papierosów, gdy osoba
wypala paczkę dziennie - przy średnich
zarobkach musi pracować 4 dni w miesiącu
by zarobić na swój nałóg - nie licząc
późniejszych kosztów leczenia schorzeń
związanych z długoletnim paleniem.
Dym tytoniowy składa się z ponad 4 000
związków chemicznych, z czego ponad 40
to substancje rakotwórcze. Składniki dymu
przenikają do krwioobiegu i są rozprowadzane po całym organizmie. Bierny palacz
wdycha 35 razy więcej dwutlenku węgla
i 4 razy więcej nikotyny niż palacz aktywny.
I właśnie zdrowie nasze i naszych bliskich,
narażonych na dym tytoniowy powinno być
głównym motywem naszej troski, gdy
sięgamy po kolejnego papierosa.
Palacz w pracy
Nałóg tytoniowy jest również powodem
stawiania palaczy w gorszej sytuacji
w społeczeństwie. W miejscach publicznych takich jak: restauracje, kawiarnie,
środki komunikacji miejskiej pojawił się
zakaz palenia. Pracodawcy niechętnie
zatrudniają palaczy, palący pracownicy
statystycznie częściej: 30-50% korzystają
ze zwolnień lekarskich. Palenie wywołuje
również zjawisko nieefektywnej obecności
w pracy, pomimo iż pracownicy są obecni
to z powodu częstych przerw „na dymka”
czy dolegliwości związanych z paleniem
papierosów ich efektywność jest
zmniejszona przykładowo pracownik
budowlany szybciej się męczy i robi sobie
dłuższe przerwy w pracy podczas
wykonywania swoich obowiązków.
źródło:
http://alkoholizm.eu
Dziękujemy naszym kolegom z Zabrza
i Płocka (prosili o nie podawanie danych
osobowych), którzy opierając się na
własnym doświadczeniu opowiedzieli nam
o nałogu, z którym udało im się zerwać.
Mamy nadzieję, że ten krótki artykuł skłoni
osoby palące do refleksji i zachęci do
podjęcia walki z nałogiem.
Ile miałaś lat kiedy zaczęłaś palić i co miało
na to wpływ?
Paliłam od 16 roku życia. Wpływ na to miało
życie towarzyskie, spotkania w gronie
przyjaciół i znajomych.
Ile papierosów dziennie potrafiłaś
wypalić? I jak długo paliłaś zanim
zdecydowałaś się zerwać z nałogiem?
Zaczęłam od jednego papierosa, później
była już paczka dziennie. Dopiero po
10 latach po raz pierwszy zdecydowałam
się na zerwanie z nałogiem, niestety
wytrwałam tylko 3 miesiące i znów
sięgnęłam po papierosa.
Po ilu latach definitywnie rzuciłaś palenie?
I co Ci w tym pomogło?
Po 15 latach zerwałam z nałogiem. Pomogły
mi w tym tabletki antynikotynowe.
Najważniejsza jest jednak motywacja.
Moją była coraz wyższa cena papierosów.
W ciągu miesiąca bez ich kupowania udało
mi się zaoszczędzić 300 zł.
Czy w czasie tych 15 lat zauważyłaś
problemy zdrowotne spowodowane
paleniem?
Tak. Na początku pojawiły się duszności
i mocny kaszel a następnie kiepska
kondycja, bardzo szybko się męczyłam.
Ile czasu poświęcałaś na palenie w czasie
pracy?
W ciągu jednego dnia spędzonego
w pracy, na palenie przeznaczałam ok.
30 min.
Czy zauważyłaś zalety rzucenia palenia?
Zaletą zerwania z nałogiem w moim
przypadku było pozbycie się przykrego
zapachu dymu tytoniowego, poprawa
zdrowia i kondycji a także wyostrzone
poczucie węchu.
Jak długo palił Pan papierosy?
Zacząłem jeszcze w szkole, jak miałem
16 lat. Przyszedłem do domu i zapytałem
ojca czy mogę palić w domu i od tamtej
pory już nie kryłem się z nałogiem. Łącznie
paliłem ok. 37 lat.
Dlaczego postanowił Pan rzucić palenie?
Długo dojrzewałem do decyzji o rzuceniu
palenia. Z wiekiem człowiek nabiera
mądrości, poza tym postanowiłem w końcu
zadbać o swoje zdrowie. Czułem, że
„pojemność płuc” już nie jest taka jak
wcześniej…
Było ciężko? Udało się za pierwszym
razem?
Wcześniej próbowałem rzucać palenie
dwa razy - niestety bez rezultatów.
Wytrzymywałem miesiąc, dwa a później
wracałem do nałogu. Tym razem postanowiłem, że będzie inaczej i przestałem
palić z dnia na dzień. O dziwo nie było
bardzo ciężko i bez problemów wytrwałem
w swoim postanowieniu.
A jak długo już Pan nie pali?
Dwa lata.
Odczuwa Pan jakąś różnicę?
Tak, lepiej się czuję. Poza tym żona jest
zadowolona.
Calvin Nfengwang - nasz
pracownik zza mórz
Pan Calvin pracuje w KAEFER SA na
stanowisku tłumacza z języka polskiego
na język francuski na budowach we
Francji. Pochodzi z Kamerunu, studiował
w Polsce, dzięki czemu świetnie włada
językiem polskim. Podzielił się z nami
swoją opinią na temat Polski, naszej
kuchni, obyczajów - i mówi o tym jak
chciałby „dodać nam skrzydeł”!
Rodzina Nfengwang
Jak Pan trafił do Polski i gdzie tak dobrze
nauczył się Pan języka polskiego?
Do Polski trafiłem jak większość
Afrykańczyków - przyjechałem tutaj na
st u d i a w 1 9 9 3 ro ku . Wcze ś n i e j ,
w Kamerunie pracowałem jako nauczyciel
przedmiotów technicznych w szkole
katolickiej, w której dyrektorem był polski
ksiądz. To od niego dowiedziałem się, że
jest możliwość podjęcia nauki na studiach
wyższych w Europie. Miałem jedną noc na
podjęcie decyzji - spakować się i wyjechać
w nieznane zostawiając za sobą w miarę
ustabilizowane już życie w Kamerunie.
Byłem nauczycielem, a pozycja nauczyciela
katolickiej szkoły w moim kraju to nie byle
co. Decyzja więc nie była łatwa, ale byłem
młodym, wolnym, bez zobowiązań
rodzinnych człowiekiem i podjąłem to
wyzwanie.
Przyjechałem do Polski bez znajomości
języka. Przez pierwszy rok uczęszczałem
na zajęcia języka polskiego w Łodzi. Język
polski wydawał mi się niemożliwy do
opanowania, ale jeśli chciałem tu zostać,
musiałem zacisnąć zęby i uczyć się o stole
z p ow yłamy wanymi n ogami oraz
o Strzebrzeszynie, gdzie chrząszcz brzmi
w trzcinie. Udało się, język polski
opanowałem na tyle, by podjąć studia na
Politechnice Poznańskiej. Trudno było,
okazało się, że ten rok wcale nie był
wystarczający. Musiałem uczyć się dwa
razy więcej niż moi koledzy, bo wciąż
musiałem uczyć się języka polskiego oraz
materiału programowego na studiach.
Ale, jak to się mówi, nikt nie powiedział,
że będzie łatwo. Do Kamerunu zawsze
mogłem wrócić, ale gdybym to zrobił,
miałbym poczucie straszliwej porażki.
Dzisiaj, nawet jeśli życie w Polsce wcale nie
jest łatwe, uważam, że odniosłem sukces,
a języka polskiego wciąż się uczę.
13
Wieści z Grupy KAEFER
Uczę się od mojej rodziny, mojej żony,
moich dzieci, moich współpracowników.
Jeśli więc popełniam jakieś błędy, proszę
mnie poprawiać:).
Jak wyglądały Pana przygotowania do
wyjazdu do Polski?
Poz y t y w n a o d p ow i e d ź ko m i s j i
kwalifikacyjnej polskiego MEN dotarła do
mnie w lipcu 1995 roku i była zaskoczeniem
dla wszystkich. To było życiowe wyzwanie miałem opuścić rodzinę, przyjaciół,
znajomych, na minimum 6 lat. Zacząłem
intensywnie szukać w bibliotekach różnych
materiałów na temat Polski. Przedtem
znałem Polskę tylko z historii. Polska
kojarzyła mi się z papieżem, Wałęsa, Marią
Curie-Skłodowską, Kopernikiem, drugą
wojną światową. Tym razem chciałem
dowiedzieć się więcej na temat kultury,
tradycji, obyczajów, społeczeństwa,
geografii… itp. Wiele czasu spędziłem
w bibliotece.
Czytałem wtedy po francusku o polskiej
historii, kulturze i o ludziach. Dowiedziałem
się, że Polacy to bardzo serdeczny
i gościnny naród i że ok. 94% z nich to
katolicy. Ja jestem katolikiem. Wiedziałem,
że temperatura w Polsce spada,
szczególnie zimą zdecydowanie poniżej
zera, ale choć klimat miał być zimny, to
polskie serca miały być gorące, zacząłem
więc odwiedzać linie lotnicze, by
dowiedzieć o ofertach cenowych biletów
tak aby wybrać tę najtańszą.
Na miejscu poświęciłem cały sierpień na
szkolenie pracownika, który miał mnie
zastąpić. Roczna praca w szkole pozwoliła
mi zgromadzić środki na wyjazd. Od
Ambasady RP w Lagos otrzymałem wizę
gratis oraz list od ambasadora, w którym
podał mi szczegółowe informacje
dotyczące mojego wyjazdu. Pisał m.in. jaka
pogoda jest we wrześniu, do kiedy należy
się zgłosić do Polskiego Studium Języka dla
Cudzoziemców w Łodzi, ile pieniędzy jest
potrzebnych na początek na np. zakup
odzieży zimowej, którym autobusem
jechać z lotniska do dworca centralnego
PKP w Warszawie, jaki jest adres domu
studenckiego w którym będę mieszkał. To
był bardzo miły list, który po raz kolejny
świadczył o polskiej gościnności.
W dniu wyjazdu do Polski, po odprawie
nastąpił dla mnie najtrudniejszy moment przekroczenie jednokierunkowego wejścia
do poczekalni, gdzie przebywać mogą
jedynie pasażerowie wyjeżdżający.
Oznaczało to rozłąkę z rodziną na
przynajmniej 6 lat. Wtedy poczułem, że
rzeczywiście wyjeżdżam. Na szczęście moi
rodzice nie byli na lotnisku, mówię na
szczęście, bo byłoby to trudne zarówno dla
14
nich, jak i dla mnie rozstać się w takim
miejscu. Pożegnałem się z rodzina
i przyjaciółmi, a następnie udałem się do
poczekalni. Punktualnie o 18:30 samolot
odleciał i już tylko z pokładu mogłem
patrzeć na krajobraz mojej ojczyzny,
utrwalając go sobie w pamięci. Chwilę
później samolot opuścił terytorium
Kamerunu i zacząłem o wszystkim, co
działo się w moim kraju, myśleć w czasie
przeszłym. Przede mną była bardzo długa
droga do Warszawy, z przesiadką
w Moskwie.
Jak się mieszka w Polsce - co się Panu
podoba, a co można by zmienić, co może
jest dziwne?
W Polsce mieszka się dobrze, chociaż
czasami niełatwo. Niełatwo ze względów
czysto ekonomicznych, problem ten dotyka
myślę nie tylko mnie, ale i dużą część
Polaków. Myślę więc, że nie ten aspekt jest
dla Pani interesujący. Jeśli chodzi o jakość
życia na poziomie kulturowym, no cóż
jestem tolerancyjny i tego samego
oczekuję od mojego otoczenia. Szanuję
zwyczaje i obyczajowość polską, bo od kilku
lat jestem "legalnym" Polakiem, bo to
Polska mnie wykształciła i to dzięki
polskiej gościnności tutaj żyję, ale
w sercu wciąż jestem Kameruńczykiem.
Jestem szczęśliwy w Polsce, spędziłem
tutaj połowę życia, założyłem tutaj
rodzinę, ale chyba nigdy nie wyzbędę
się swoich afrykańskich korzeni. Zresztą
nie chciałbym.
Polacy są narodem życzliwym, przejawy
rasizmu, nietolerancji czy niechęci zdarzają
się raczej rzadko, aczkolwiek nie ułatwiają
mi życia. Nauczyłem się jednak je
ignorować i nie brać sobie do serca.
A jeśli chodzi o to czego mi w Polsce
i Polakach brakuje najbardziej, to
afrykańskiej radości życia. Afryka raduje
się zawsze i wszędzie. W Kamerunie każda
pora jest dobra by odwiedzić rodzinę czy
znajomych, w Polsce nie ma tej
spontaniczności odwiedzin. Moja
małżonka zawsze mnie upomina, gdy
dzwonię do Kamerunu o północy, bo akurat
zapragnąłem porozmawiać z mamą,
bratem, siostrą czy znajomym. Ja tego do
dzisiaj nie potrafię zrozumieć i chyba się to
nie zmieni, do żony potrafię zadzwonić
o 3.00 w nocy bez wyraźnego powodu.
Mój kolega kiedyś mi powiedział, nie wiem
czy to on wymyślił czy sam to gdzieś
wyczytał, że Europejczycy mają zegarki
i nie mają czasu a Afrykańczycy nie mają
zegarków, ale mają czas. Jest w tym dużo
prawdy. Pytanie co daje więcej szczęścia
zegarek czy czas :). Tak więc Polakom
"dodałbym skrzydeł", by na większym luzie
podchodzili do życia. No i zimę
zamieniłbym na naszą kameruńską porę
letnią lub deszczową. Zima to jest
zdecydowanie to, czego nie lubię.
Syn Orestes
Jak wyglądała Pana edukacja w Polsce.
Jak poznał Pan swoją żonę?
Poznałem moją żonę na studiach
podyplomowych na Uniwersytecie
Ekonomicznym w Poznaniu. To był Program
„Master Administration des Entreprises”
realizowany przez Instytut Zarządzania
Uniwersytetu Rennes 1 we Francji
i Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu,
oparty na anglosaskim programie typu
MBA. Żona skończyła filologię francuską na
UAM w Poznaniu, a ja jestem absolwentem
Politechniki Poznańskiej.
Może kilka słów o Pana hobby,
zainteresowaniach.
Interesuję się tym, co się dzieje na świecie,
a przede wszystkim w krajach afrykańskich.
Moje serce jest chyba w kształcie Afryki,
bo mimo spędzonych niemal 20 lat
w Polsce, to Afryka pociąga mnie
najbardziej. Poza tym jak każdy mężczyzna
interesuję się sportem, a przede wszystkim
piłką nożną. Futbol to w Kamerunie niemal
sport narodowy. Jeśli reprezentacja
narodowa wygrywa mecz, prezydent
ogłasza święto narodowe i cały Kamerun
świętuje sukces przez tydzień. Szkoda,
że w Polsce tego nie ma. No i jako
Afrykańczyk interesuję się muzyką
afrykańską. Uważam, że rytmy afrykańskie
są najlepsze! Dwa stuknięcia w bęben
wystarczą by zachciało mi się tańczyć.
Syn Cyprian oraz córka Malvine Suzanne
Wieści z Grupy KAEFER
Jaka jest Pana ulubiona potrawa?
Bigos mojej teściowej. Rosołek, szpinak i czarnina.
Jak się pracuje w KAEFER?
Jak na razie nie narzekam. Moja przygoda z KAEFER zaczęła się dopiero przed miesiącem i
mam nadzieję, że będzie trwała, czego bym sobie życzył. Dlatego, pozwolę sobie
powiedzieć - proszę zapytać mnie za 5 lat jak się pracuje w KAEFER ;).
Dziękuję za rozmowę i mam nadzieję, że to dopiero początek Pana ciekawych historii na
łamach naszej gazety!
Rodzina Nfengwang
Kronika Towarzyska KAEFER
JUBILACI II i III kw. 2012
40 lat minęło…
40-lecie
Eugeniusz Chabowski
Nasi najmłodsi:
Hubert Rośko ur. 12.01.2012 r.
syn Bogumiły i Piotra
Nikodem Majorek ur. 23.01.2012 r.
syn Pauliny i Marcina
Błażej Górnicz ur. 01.02.2012 r.
syn Justyny i Gabriela
Szymon Czarnik ur. 02.03.2012 r.
syn Magdaleny i Grzegorza
Hanna Arendarska ur. 08.03.2012 r.
córka Aleksandry i Waldemara
Maja Groszek ur. 08.03.2012 r.
córka Iwony i Sławomira
Adam Cedro ur. 26.04.2012 r.
syn Wojciecha i Angeliki
Adrian Skruch ur. 16.05.2012 r.
syn Agnieszki i Wojciecha
Oskar Wiernek ur. 21.05.2012 r.
syn Ewy i Rafała
Julia Rzońca ur. 02.06.2012 r.
córka Radosława i Joanny
Kacper Maciuła ur. 04.06.2012 r.
syn Iwony i Adriana
Jakub Gendera ur. 08.06.2012 r.
syn Arkadiusza i Anny
Adrian Łątka ur. 11.06.2012 r.
syn Beaty i Marcina
Eugeniusz Chabowski
Roman Gretkowski
Jerzy Jakubowski
Józef Krupski
Maciej Słomski
Marian Stachowski
Andrzej Stanisławski
35-lecie
Waldemar Bączyk
Tomasz Dąbrowski
Wojciech Pessel
Zygmunt Pieczara
Jerzy Przybylski
30-lecie
Grzegorz Krupski
Zbigniew Mielniczek
Bogusław Ogórek
Stanisław Skrzyński
Andrzej Usarz
Maciej Zychowicz
W 1972 r. rozpoczął pracę w dawnym
IZOKORZE na stanowisku montera
izolacji termicznej, pracował również
jako blacharz. Pan Eugeniusz brał
udział w wielu projektach krajowych
m.in. w Gdańsku, Policach, Włocławku
i zagranicznych - w Niemczech
i Norwegii. Pan Eugeniusz ma żonę
Danutę i trzy córki. Doczekał się dwójki
wnucząt. Wolny czas poświęca na swoją
największą pasję - wędkarstwo
spinningowe, głównie łowiąc szczupaki.
Roman Gretkowski
25-lecie
Jakub Gendera
Andrzej Baic
Stanisław Bawół
Robert Franczak
Tomasz Matuszewski
Robert Rybicki
Krzysztof Sobczak
20-lecie
Kacper Maciuła
Andrzej Bernacki WIEZAT
Janusz Cebula
Grzegorz Czarny WIEZAT
Grzegorz Dyrcz
Marek Grubka
Bogdan Jóźwiak
Andrzej Mazgaj
Grzegorz Mazur
Zbigniew Piasecki
Bogdan Machał WIEZAT
Karierę zawodową rozpoczął w 1972 r.
jako młodociany pracownik na stanowisku montera izolacji chemoodpornych
i antykorozyjnych w dawnym IZOKORZE.
Pełnił również obowiązki malarza
konstrukcji stalowych i malarza
piaskarza. Pan Roman pracował na
najważniejszych budowach krajowych
m.in. w Gdańsku, Katowicach, Tychach
i zagranicznych m.in. w Niemczech,
Francji i Rosji. Pan Roman ma żonę Alinę
oraz dwóch synów - Huberta i Łukasza.
Doczekał się dwóch wnuczek. W wolnym
czasie interesuje się sportem.
Adaś Cedro
15
Wieści z Grupy KAEFER
Jerzy Jakubowski
Andrzej Stanisławski
Pan Jerzy rozpoczął naukę zawodu
montera izolacji wentylacyjnoklimatyzacyjnej w dawnym IZOKORZE
w 1972 r. Pracował również jako monter
izolacji termicznej i blacharz. Swoje
obowiązki wykonywał na budowach
w Toruniu, Włocławku, Gdańsku i Łapach.
Wiele lat pracował poza granicami kraju
m.in. w Niemczech, Norwegii, Belgii.
Obecnie realizuje kontrakt w Holandii. Pan
Jerzy ma żonę Ewę i dwie córki. Doczekał
się czworo wnucząt. W wolnym czasie
oddaje się swojej pasji - wędkarstwu. Jako
ciekawostkę dodał, iż brał udział
w zawodach wędkarskich organizowanych
przez dawny IZOKOR.
Po ukończeniu nauki w przyzakładowej
Szkole Zawodowej PRTiA Izokor-Instal
Płock. Pan Andrzej został zatrudniony na
stanowisku montera izolacji termicznej,
blacharza. Pracował na licznych budowach
w kraju m.in. w Policach, Toruniu i Gdańsku
oraz zagranicą w Kuwejcie, Niemczech,
Finlandii i Belgii. Pan Andrzej ma żonę
Teresę i troje dzieci. Doczekał się jednego
wnuka. Wolne chwile spędza wędkując.
Maciej Słomski
Waldemar Bączyk
Marian Stachowski
Józef Krupski
Pan Józef był uczniem szkoły przyzakładowej PRTiA Izokor-Instal. Pracował jako
monter izolacji termicznej, ślusarz,
blacharz, malarz konstrukcji stalowych
i monter rusztowań. Swoje obowiązki
wykonywał na budowach krajowych m.in.
w Koninie i Gdańsku oraz zagranicznych
m.in. w Iraku, Niemczech. Obecnie zajmuje
się zabezpieczeniami antykorozyjnymi.
Pan Józef ma żonę Janinę oraz troje dzieci.
Na razie doczekał się jednej wnuczki.
Jerzy Przybylski
Swoją karierę zawodową rozpoczął w 1977
roku w dawnym IZOKORZE na stanowisku
montera izolacji termicznej, a w późniejszym okresie zaczął również pracę jako
blacharz, brygadzista. Swoje obowiązki
Pan Jerzy pełnił na budowach krajowych:
m.in. w ZE PAK S.A., Soda Mątwy
w Inowrocławiu, Cukrownia Środa
Wielkopolska, Cukrownia Miejska Górka
jak i zagranicznych m.in. w Niemczech
Swoją karierę zawodową rozpoczął
w dawnym IZOKORZE na stanowisku
montera izolacji termicznej. Pan Waldemar
pełnił również obowiązki blacharza.
Pracował na budowach krajowych m.in.
w Policach, Gdańsku, Toruniu i Olsztynie
oraz eksportowych m.in. w Niemczech
i Iraku. Pan Waldemar ma żonę Ewę
oraz dwoje dzieci. Od najmłodszych
lat jego pasją jest akwarystyka.
Ponadto lubi wędkować - po zakończonej
pracy w Niemczech w 2003 r. złowił
8-kilogramowego karpia.
Pan Marian ukończył Zasadniczą Szkołę
Zawodową w Wolsztynie w zawodzie
blacharz. Jeszcze w tym samym roku
w l i p c u p o d j ą ł p r a c ę w d aw n e j
TERMOIZOLACJI.
Od 01.10.1991 r. pracuje na stanowisku
blacharz warsztatowy w Oddziale Poznań.
Pan Marian pracował na budowach
eksportowych w Niemczech w 1992, 1993,
2010 oraz 2011 roku.
Jest pracownikiem odpowiedzialnym,
bardzo dobrze wykwalifikowanym,
często na naszych budowach powierza się
mu stanowisko brygadzisty. Jest żonaty
z Panią Elżbietą; ma dwójkę dzieci - córkę
Weronikę oraz syna Krystiana.
Tomasz Dąbrowski
W 1977 r. rozpoczął przyuczenie do
wykonywania zawodu montera izolacji
chemoodpornych i antykorozyjnych
w PRTiA Izokor-Instal Płock. Pracował m.in.
jako: monter izolacji termicznych, malarz
i blacharz. Swoją pracę wykonywał na
budowach w kraju i zagranicą m.in.
w Belgii i Holandii.
35 lat minęło…
Wojciech Pessel
Zygmunt Pieczara
Skończył szkołę przyzakładową IZOKORU,
a następnie rozpoczął pracę na stanowisku
montera izolacji termicznej. Pan Maciej
pracował również jako blacharz. Posiada
dyplomy mistrzowskie montera izolacji.
Wykonywał swoje obowiązki na wielu
budowach krajowych m.in. w Łodzi,
Gdańsku, Kwidzynie i Policach oraz
zagranicznych m.in. w Iraku, Szwecji
i Niemczech. Obecnie realizuje prace na
terenie PKN ORLEN SA. Pan Maciej ma
żonę Elżbietę i dwoje dzieci. Doczekał się
jednego wnuka - Kacpra. Interesuje się
tenisem ziemnym i stołowym.
16
Jako wiodący brygadzista prowadził
budowy w Norwegii, Niemczech, Francji,
Holandii a obecnie w Szwecji - Hultsfred.
Na krajowych budowach Pan Zygmunt był
na dużych projektach takich jak EL Opole,
EL Łagisza, EC Wrocław, Fabryka Płyt
Warstwowych w Wieruszowie oraz
w Niemodlinie i na wielu innych mniejszych
budowach. Ze względu na swoje zaangażowanie oraz pracę z młodzieżą, jest bardzo
wysoko cenionym brygadzistą oraz
blacharzem warsztatowym.
Pan Wojciech pracę rozpoczął jako
młodociany pracownik w dwuletniej szkole
zawodowej PRTiA Izokor-Instal w Płocku.
Pracował na stanowiskach: montera
izolacji budowlanej, montera izolacji
termicznej, blacharza. Swoje obowiązki
pełnił na wielu budowach krajowych m.in.
w Ostrołęce i zagranicznych m.in.
w Niemczech i Finlandii. Pan Wojciech ma
żonę Katarzynę i dwoje dzieci.
Wieści z Grupy KAEFER
30 lat minęło…
Stanisław Skrzyński
Po godzinach
w Zielonej Górze, wiedzę praktyczną
szlifował w PRT „Termoizolacja” Zabrze.
Od 1 października 1991 r. pracuje jako
monter izolacji termicznej - blacharz
w Oddziale Poznań. Pan Zbigniew pracował
na budowie eksportowej w Niemczech,
w Holandii. Jest pracownikiem sumiennym,
odpowiedzialnym. Ma żonę Annę i córkę
Izabelę.
Bogusław Ogórek
Rozpoczął pracę w dawnym IZOKORZE
w 1981 r. w Bazie Transportu na stanowisku
kierowcy. Pan Stanisław pracował również
jako monter rusztowań budowlanych traktorzysta. Pracę wykonywał zarówno na
budowach krajowych m.in. w Gdańsku
i zagranicznych m.in. w Niemczech,
Hiszpanii, Szwecji, Norwegii i Belgii.
Pan Stanisław ma żonę Grażynę i czworo
dzieci. Doczekał się wnuczki. W wolnych
chwilach lubi oglądać sport - szczególnie
piłkę nożną.
Wieloletni pracownik Oddziału Oświęcim,
monter izolacji. Swoje obowiązki wykonuje
na budowach krajowych, głównie na
terenie Synthos S.A. Oświęcim.
Maciej Zychowicz
Andrzej Usarz
W 1982 r. rozpoczął naukę w przyzakładowej Szkole Zawodowej PRTiA Izokor-Instal
Płock. Po ukończeniu szkoły Pan Maciej
został zatrudniony na stanowisku montera
izolacji termicznej. Pracował również jako
blacharz. Swoje obowiązki pełnił na
budowach krajowych m.in. w Gdańsku,
Świeciu, Kwidzynie oraz zagranicznych
m.in. w Niemczech, Holandii, Belgii,
Wielkiej Brytanii
i Finlandii. Pan Maciej ma żonę Irenę
i dwóch synów. W wolnym czasie interesuje
się motoryzacją.
Grzegorz Krupski
Wieloletni pracownik Oddziału Oświęcim,
monter izolacji i rusztowań, brygadzista
prowadzący wiele budów na terenie kraju
i zagranicą. Obecnie prowadzi brygadę na
terenie EL Jaworzno II.
Ukończył Szkołę Zawodową w Tarnowie
przy Termoizolacji w roku 1981. Pracował
na budowach krajowych: Zakłady Azotowe,
Łaziska Górne, Jaworzno I, II i III, Połaniec,
oraz zagranicznych: Zeitz, Lipsk, Altbach.
Jest wysokiej klasy specjalistą w zakresie
przedmiarowania i prefabrykacji płaszczy
ochronnych izolacji. Obecnie pracuje na
stanowisku brygadzisty na Warsztacie
Centralnym KAEFER SA.
Logo KAEFER ponownie na
Mistrzostwach Polski
Energetyków w Plażowej Piłce
Siatkowej
Zbigniew Mielniczek
Pan Zbigniew wiedzę teoretyczną
w zawodzie monter izolacji termicznej
zdobywał w Zasadniczej Szkole Zawodowej
W czerwcu w nadmorskiej miejscowości
Pogorzelica odbyły się VIII Mistrzostwa
Polski Energetyków w Plażowej Piłce
Siatkowej.
W turnieju wzięły udział m.in. ENEA,
E N E R G A , R A FA KO, DA L K I A ,
KOGENERACJA, TAURON. Jednym
z u c z e s t n i k ó w b y ł TA U R O N
Wytwarzanie/EL Łaziska. Elektrownia
wystawiła dwie pary zawodników, w jednej
z par zagrał Dariusz Kóska, Dyrektor ds. IT
KAEFER SA.
W ramach dobrych relacji udało nam się
przy okazji przeprowadzić kampanię
reklamową - w trakcie turnieju zawodnicy
występowali w koszulkach z logo KAEFER,
a na zawodach pojawił się baner z logo
naszej firmy.
Bieganie - czyli przyjemne
z pożytecznym
Tym razem w cyklu „Nasze hobby”
o „zabieganiu” w pozytywny sposób.
Chcemy zachęcić Was do aktywności
sportowej, którą każdy z nas zna - bo kto
nie bawił się kiedyś w berka. Ale również
w dojrzalszym wieku bieganie może
sprawiać dużo przyjemności.
W ostatnim czasie bieganie stało się dla
wielu osób atrakcyjną formą spędzania
wolnego czasu, łączy w sobie dbanie
o zdrowie i kondycję z relaksem. Ten rodzaj
aktywności jest sposobem na pozbycie się
zbędnych kilogramów, wzmocnienie pracy
serca i całego układu krążenia, poprawę
stanu zdrowia a także zwiększenie
odporności organizmu. Biegaczy można
spotkać wszędzie (na ulicach, w parkach,
w lesie, na plaży) i o różnych porach dnia.
Każdy z nas może uprawiać ten rodzaj
sportu, należy jednak pamiętać o dopasowaniu intensywności do możliwości
swojego organizmu.
Zanim przystąpimy do biegania, warto też
przeprowadzić prawidłową rozgrzewkę,
żeby właściwie przygotować mięśnie do
wysiłku. Najlepiej zacząć od intensywnego
marszu, a dopiero potem rozpocząć bieg.
Lekceważenie roli rozgrzewki może
przyczynić się do kontuzji.
W naszej firmie można spotkać wielu
biegaczy. Szymon Drabas z Działu
Technicznego chętnie biega wieczorami
dla relaksu, nawet w podróże służbowe
zabiera ze sobą pulsometr i wygodny strój
– nie zawsze są siły i możliwości ale warto
być przygotowanym. Poleca portale
biegowe - gdzie można umówić się z innymi
biegaczami w danej lokalizacji - czyli tylko
może nam się wydawać, że to sport
indywidualny!
Zawodnicy walczyli w koszulkach z logo KAEFER
17
Po godzinach
Ilona Malon, Dyrektor Działu Prawnego,
już od 3 lat regularnie biega dla przyjemności 2-3 razy w tygodniu. Poleca każdemuświetnie się można zrelaksować,
rozładować stres. Nawet Prezes Robert
Skrobisz jest zwolennikiem tej formy
sportu, choć obecnie ze względów
czasowych trudno go spotkać na trasach
biegowych, ale biegał nawet w maratonach
– np. w Monachium.
Nie tylko w Polsce biega KAEFER! Nasi
koledzy z Bremy umawiają się na
cotygodniowe wspólne bieganie, a ekipa
z Tajlandii ostatnio wzięła udział w
imprezie biegowej - miejskim biegu
maratońskim.
Uczestniku biegu maratońskiego z KAEFER Tajlandia
Nasz maratończyk
Jak w każdym sporcie - jest też wyższa
szkoła jazdy - to właśnie uczestnicy biegów
maratońskich. Maraton - czyli bieg na
dystansie 42 km 195 metrów to wyzwanie
nie dla każdego.
Od przeszło 100 lat na ulicach największych miast świata rozgrywane są
masowe biegi uliczne m.in. na dystansie
maratońskim. Każdy może wziąć w nich
udział. W największych imprezach
(Londyn, Nowy Jork, Boston, Chicago,
Wiedeń, Berlin) uczestniczy przeszło
30 tys. biegaczy.
Dużą frekwencją zaczynają się cieszyć
imprezy biegowe organizowane również
w naszym kraju. 30 września 2012 r. rusza
już 34 Maraton Warszawski, w którym
planuje wziąć udział reprezentant KAEFER
- Andrzej Zawadzki, Dyrektor Regionu
Centrum i Eksport. W dzisiejszym wydaniu
K-INFO nasz maratończyk opowie nam
o swojej pasji.
Jak zaczęła się Pana przygoda z bieganiem?
AZ: Tak na poważnie przygodę z bieganiem
rozpocząłem stosunkowo niedawno, bo
w 2009 roku, kiedy zdecydowałem się
przebiec swój pierwszy w życiu maraton.
Od tamtej pory bieganie stało się dla mnie
najlepszym sposobem na zachowanie
formy fizycznej, odreagowanie codziennego stresu i możliwością spotkań ze
znajomymi mającymi podobną pasję.
Poza tym bieganie można połączyć
z wyjazdami w różne ciekawe miejsca,
18
w których odbywają się imprezy biegowe.
Bieganie naprawdę zmieniło moje życie.
Na pytanie dlaczego biegam mam
mnóstwo odpowiedzi. Czasami motywacją
jest po prostu radość i przyjemność
z samej możliwości poruszania się
i odczuwania siły własnego organizmu
oraz możliwość przełamywania jego
ograniczeń. Bieganie ma mnóstwo zalet,
które znane są nam wszystkim, ale warto
o nich przy tej okazji przypomnieć: serce
staje się silniejsze, obniża się ciśnienie krwi
oraz poziom złego cholesterolu, zwiększa
się ochrona przed cukrzycą oraz, co też
bardzo ważne, bieganie spala zbędne
kalorie.
Jak często Pan trenuje, czy potrzebny jest
dodatkowy sprzęt?
AZ: Staram się trenować regularnie przynajmniej 3 razy w tygodniu.
Do biegania nie jest wymagany specjalistyczny sprzęt, wystarczą dobre buty
i wygodne sportowe ubranie. Poza tym tę
formę ruchu można uprawiać praktycznie
wszędzie. Nawet na wyjazdy służbowe
zabieram ze sobą „sprzęt" do biegania,
choć muszę przyznać, że nie zawsze
starcza mi energii i czasu, żeby z niego
skorzystać. Natomiast dla wszystkich osób
poważnie zainteresowanych bieganiem
polecam zakup pulsometru. Dzięki temu
prostemu urządzeniu, którego czujnik
zazwyczaj umieszczony jest na klatce
piersiowej, dowiadujemy się jakie jest
nasze tętno, co ułatwia sterowanie
wysiłkiem naszego organizmu.
Jakie jest Pana największe osiągnięcie?
AZ: Moim największym osiągnięciem było
zapewne przebiegnięcie pierwszego
maratonu w 2009 r. w Warszawie, po
niespełna 4 miesiącach przygotowań.
W następnym roku przebiegłem kolejny
maraton w Wiedniu, w którym uzyskałem
swój, jak do tej pory, najlepszy czas
4:00:10. Poza tym do ciekawszych
i trudniejszych imprez biegowych należy
na pewno Maraton Bałtycki, którego trasa
z Jastarni do Władysławowa i z powrotem,
prowadzi cały czas po plaży i chwilami jest
to naprawdę morderczy wysiłek. Ale warto
- satysfakcja po ukończeniu biegu jest
olbrzymia!
Co początkujący biegacz wiedzieć
powinien?
AZ: Na początku przede wszystkim trzeba
biegać powoli, aby przyzwyczaić nasz
organizm do długotrwałego wysiłku
i spalania tkanki tłuszczowej zamiast
węglowodanów. Tempo 6-7 minut na
kilometr jest wystarczające do osiągnięcia
tego celu. Następna sprawa to regularne
treningi - przynajmniej 3 razy w tygodniu
oraz właściwe odżywianie. Sukces
murowany! Zachęcam do tej formy
aktywności i życzę wszystkim biegaczom
osiągnięcia wyznaczonych celów.
Do zobaczenia na biegowych trasach!
Dziękujemy za rozmowę
Półmaraton Świętych Mikołajów - Toruń - grudzień 2011
Biegnij Warszawo - październik 2010
ODSTRESOWNIK
Reformy
Oto jaka przyszłość czeka nas po
w p rowa d ze n i u w yd ł u ż e n i a w i e ku
emerytalnego przez nasze Państwo:
„Polska rok 2054. Przenosimy się
w przyszłość, tę po obecnej reformie
emerytalnej (oraz paru kolejnych).
ZUS po raz kolejny podniósł emerytalną
poprzeczkę.
Rodzina Pyziołów: Wacek Pyzioł, nestor
rodu, lat 104, operator koparki, dorabia do
pensji rozwożąc butle gazowe. Czasem
zapomina do czego służy koparka, ale to
nic. Zeszyt z opisem nosi przy sobie, nie
widzi na jedno oko a drugie o 40%
osłabione, ale życzliwi przechodnie zawsze
poczytają o co biega.
Po godzinach
Żona Wacka Krystyna Pyzioł, lat 101,
księgowa. Kochane prawnuczki dowożą ją
do roboty, na zmiany przeliczają słupki
liczb, co przy czterdziestu prawnuczkach
przebiega dosyć sprawnie i pozycja
Krystyny w firmie jest nie do zakwestionowania.
Antoni Pyzioł, syn Wacka i Krystyny, lat 80,
leśniczy z zaawansowanym Alzheimerem.
Okrutny Niemiec rzuca Antonim po całym
powiecie. GPS wszyty w portki informuje
wnusie o miejscu pobytu dziadka. ZUS
oddala tysiąc czternaste podanie o rentę.
Małżonka Antoniego, Marianna, lat 78,
laborantka w zakładach chemicznych.
Jest po sześciu wybuchach i dwóch
wyciekach trucizn. Okopcona, lecz pełna
wigoru.
Drugi syn Wacka, Leszek Pyzioł, lat 78.
Murarz i tytan pracy. Jeden poziom
budynku w rewelacyjnym czasie ośmiu lat.
Dwóch pomocników, obaj po 70 lat, kryją
Lesia jak mogą. Żona Leszka, Józefa, lat 74,
fryzjerka. Z konieczności strzyże owce.
Kolejny syn Wacka, Marian Pyzioł, lat 76,
operator dźwigu żurawia. Mieszka na stałe
w kabinie. Nie opłaca się schodzić bo
trochę to trwa. Wnusie dowożą prowiant
i DVD ze zrzędzeniem żony, Teofili Pyzioł,
lat 75, położnej z Parkinsonem czasowo
zawieszonej w czynnościach zawodowych
po trzech upuszczeniach noworodków.
Ostatni syn Wacka i Krystyny, Wiesław,
lat 69, policjant z wydziału kryminalnego
na rok przed emeryturą. Ostatni sukces wielogodzinny pościg i aresztowanie
dziewięćdziesięcioletniego złodzieja
batoników.
Wśród przedstawicieli trzeciej generacji na
uwagę zasługuje Jeremiasz Pyzioł, syn
Antoniego i Marianny Pyziołów, lat 58,
po przeszczepie nerki i dwóch zawałach
nadal lata helikopterem GOPR-u. ZUS
uzależnia prawo do renty od trzeciego
zawału.
Bóg: Wstydź się, synu, za karę dostaniesz
dwudziestoletnią Nyskę.
- Drogi Boże, tylko raz zdradziłem
i strasznie tego żałuję, nie bądź zbyt srogi mówi drugi.
Bóg: Wstydź się, synu, ale dostaniesz
BMW.
- Drogi Boże, będziesz ze mnie taki dumny mówi trzeci. Nigdy nie zdradziłem żony,
kochałem ją ponad wszystko, kupowałem
jej róże codziennie, sprzątałem cały dom,
robiłem zakupy...
Dostaniesz każdy samochód, jaki tylko
zapragniesz.
Minęły dwa tygodnie. Pierwszy i drugi
mężczyzna widzą, jak trzeci facet
zatrzymał się na samym środku skrzyżowania swoim nowym, błyszczącym Rolls
Roycem. Podchodzą i pytają:
- Człowieku, dlaczego płaczesz, przecież
masz samochód swoich marzeń! Na to on
zrozpaczonym głosem: Właśnie widziałem
moją żonę na rolkach!
Oko
- Panie kierowniku, chciałbym z panem
pogadać w trzy oczy.
- Jak to w trzy oczy? Chyba w cztery oczy?
- Nie, tylko w trzy, bo na to co zaproponuję
jedno oko trzeba będzie przymknąć.
Niebiańskie pojazdy
- To, jakim samochodem będziecie jeździć
w raju, zależy od tego, czy byliście wierni
swoim żonom za życia! - mówi Bóg.
Pierwszy facet: O Boże, proszę, bądź
łaskaw! Wiem, że zdradzałem żonę, ale na
ziemi było tyle pięknych kobiet, a ja
chciałem mieć je wszystkie!
SUDOKU
Zwycięzcą w konkursie SUDOKU z poprzedniego
numeru została Pani Gabriela Kolaska, która
w nagrodę otrzymała bestseller Wojciecha
Cejrowskiego Rio Anaconda.
Serdecznie gratulujemy i dziękujemy wszystkim
osobom, które wzięły udział w konkursie!
W tym numerze biuletynu do wygrania książka:
Szymona Hołownia, Marcina Prokopa
„Bóg, kasa i rock'n'roll”.
Imię i nazwisko
- Wystarczy - mówi Bóg. Jestem z ciebie
Firma/Oddział/Dział:
Telefon/e-mail:
19

Podobne dokumenty