Odeszła legenda polskiej emigracji

Komentarze

Transkrypt

Odeszła legenda polskiej emigracji
TŁUMACZENIE LOKALNEJ PRASY ANGIELSKIEJ ORAZ WIADOMOŚCI POLONIJNE Z HRABSTWA BEDFORDSHIRE
www.tygodnik.co.uk NAKŁAD 1 500 numer 1 8
£0.50
1 9 LIPCA 201 5
Odeszła legenda polskiej emigracji
Jeśli sprzedawane:
Niedzielnego poranka 1 2-go
lipca 201 5 zmarł Tomasz
Marszałek - nestor polskiej
emigracji. Śmierć 96-letniego
pana Tomasza spowodował
rozległy zawał serca. Kilka lat
temu w podobny sposób,
także w niedzielę rano zmarła
jego żona Basia, z którą
spędził ponad 60 lat.
walczącym z komunizmem
Polakom.
Pan Tomasz znał osobiście generała Andersa, z którym wygrał
bitwę pod Monte Casino. Jadał
obiady z kolejnymi rządcami wielkiej Brytanii, ostatnio także
z
obecnym
premierem
Cameronem. Uhoronowano go
niemal wszystkimi możliwymi
odznaczeniami, a mimo to w opinii osób go znających był ciągle
niesamowicie skromny i towarzyski. Często stawał przy pianinie i śpiewał patriotyczne piosenki, do końca swoich dni
aktywnie wspierał Polonię.
Ostatnio, mimo kłopotów zdrowotnych fizyczną obecnością
wspierał
Wielką
Orkiestrę
Świątecznej Pomocy w Domu
Polskim w Bedford.
Powiedzenia pana Marszałka
wciąż krążą wśród Palaków na
Wyspach i są źródłem mądrości
i wiedzy dla potomnych. Często
cytowana jest sentencja, że
żadne benefity nie wynagrodzą
Polakom ofiary krwi złożonej
przez polskich żołnierzy w obronie Anglii, tym bardziej, że w podzięce za ową Anglicy sprzedali
nasz kraj Rosjanom. Pan Tomasz
nigdy nie bał się kontrowersyjnych wypowiedzi, walczył z fałszem i zakłamaniem, nigdy nie
wyparł się swojej polskości.
Pan Tomasz był niekwestionowaną gwiazdą
polskiej emigracji. To
właśnie z jego powodu
burmistrz Bedford zobligowany był do uczestniczenia w każdej uroczystości
z udziałem
Marszałka.
Zapraszano
Odszedł zanim opowiedział swoją
go zarówno na kolacje
historię. Jego zapiski - rys pamiętdo pałacu Buckingham,
jak i na 1 0 Down Street.
nika zawierają tyle prawdy... Nie
zawsze wygodnej, ale rzeczywistej.
Jego sława jednak wcale nie powstała
za sprawą publikacji, „Pamiętnika
Miałam okazję poznać pana Tomadezertera Armii Czerwonej”, ale dzięki
sza i słuchać przez wiele godzin
czynom jakie podejmował walcząc o
polskość
na
obczyźnie.
Jego wspomnień. Mówił malowniczo
i skromnie o sobie...
Po perturbacjach wojennych, w których
(Barbara Nowocień) wielokrotnie cudem uniknął śmierci wylądował w Wielkiej Brytanii. Po kapitu"...i pamietajcie nie wstydźcie sie być lacji Niemiec i zdradzieckim jego zdaniem pakcie rozbiorowy postanowił nie
Polakami..."
(Marta Pawikowska) wracać do Polski i pozostać w suwerennym Królestwie. Tutaj też rozpoczął
Ceremonia pogrzebowa
działalność na rzecz wyzwolenia spod
A kiedy go z wami nie będzie –
Tomasza Marszałka
Usypcie mu kurhan stepowy –
okupacji sowieckiej czynnie uczestniAby słyszał, jak burzan pieśń gędzie cząc akcjach pomocowych i agitacyjodbędzie się już w ten
I wiatr stepem przewala się płowy...
nych.
piątek 24-go lipca o godzinie
By mu miesiąc wstający z limanów
9:45 w kościele pod
W Bedford pan Tomasz współtworzył
Oczy prószył kitajką czerwoną...
wezwaniem
Najświętszego
Klub Polski na Alexandra Road, to z jeI kląskanie by słyszał bocianów,
go
inicjatywy
utworzono
Dom
Polski
na
Serca Pana Jezusa & ST.
Gdy piórami lotnymi wiatr chłoną...
Niech tam orły dziobami pieśń skraszą, Ashburnham Road. Był także założyCUTHBERT w Bedford.
cielem pierwszej polskiej szkoły soA teorban piosenką zakwili...
Miejscem docelowym
botniej imienia Marii SkłodowskiejBo o wolność on waszą i naszą
Walczył – zanim odpoczął w mogile... Curie, która przetrwała ponad 50 lat
pochówku jest jednak
ciągłej działalności w Bedford i została
parcela na Powiązkach,
Niech tam zmierzchy siniejąc rozgarną przekształcona w obecną szkołę Jana
gdzie
pan Tomasz dołączy
Błękit nieba najczystszy i skromny –
Pawła II. W czasie stanu wojennego
Aby nocą wieczyście już czarną
do miłości swojego życia,
aktywnie wspierał Solidarność organiPatrzył w wszechświat ponad nim
zując
pomoc
finansową
i
materialną
do swojej Basi...
ogromny!
2 TYGODNIK BEDFORDSHIRE
Śmierć zatrzymanego. Sześciu funkcjonariuszy objętych śledztwem
1 3 czerwca doszło do aresztowania
Istiaka Yusufa. Zatrzymany zmarł w
areszcie w Luton tego samego dnia.
IPCC (Internal Police Complaint
Comission, wewnętrzna komisja ds.
skarg na policję) prowadzi śledztwo.
Objętych dochodzeniem jest sześciu
funkcjonariuszy.
się z jego rodziną. Na bieżąco przekazują
żoni-e i najbliższym informacje o toczącym
się śledztwie. Według informacji przekazanych przez komisarza, na tym wczesnym
etapie dochodzenia śledczy skupiają się na
tym, czy funkcjonariusze użyli wobec zmarłego środków odpowiednich do sytuacji
w czasie aresztowania i przeszukań na
komendzie. Trójce posterunkowych i dwóm
sierżantom postawiono zarzut niewłaściwego działania podczas przeszukania. Oficer
dyżurny odpowiedzieć ma za nieodpowiednią kontrolę zatrzymanego w czasie, gdy
ten
przebywał
w
areszcie.
Istiak Yusuf został zatrzymany przez
policję Bedfordshire 1 3 czerwca, w sobotę. Po przewiezieniu do aresztu w Luton zmarł w celi. Tego samego dnia
wszczęto dochodzenie komisji IPCC,
a śledczy pojawili się na komendzie
w Luton w celu zebrania dowodów. Zastępca komendanta, Mike Colbourne
że funkcjonariusze policji każdego
Komisarz Guido Liguori z IPCC zapew- mówi,
dnia
ciężko
pracują, aby chronić obywateli,
nia, że od śmierci zatrzymanego przed- zwalczać przestępczość
bezpiestawiciele komisji kilkakrotnie spotkali czeństwo w Bedfordshire.i utrzymać
Czasem jed-nak
Rekord na uniwersytecie – panie programują
Uniwersytet Bedfordshire włącza się
w promowanie zatrudnienia kobiet w
branży IT. Robi to w nietypowy sposob –
bijąc rekord świata w pisaniu aplikacji
mobilnej.
Akcja „App-a-thon” została zorganizowana przez BCSWomen. Jej cel to
stworzenie aplikacji mobilnej, w którym
jednocześnie bierze udział znaczna liczba uczestników z całego kraju. Uniwersytet Bedfordshire to jedna z 30 instytucji, które wspierają projekt. Wkład naszej uczelni to około 50 programistów
w grupie liczącej ponad 1 000 osób. Podejście do pobicia rekordu miało miejsce 1 3 czerwca. Obecnie komisja Rekordów Świata Guinessa sprawdza
rezultat
próby.
Oprócz ustanawiania rekordu, dodatkowy
cel to zachęcanie młodych osób, szczególnie kobiet, do kariery w IT. Według
statystyk płeć piękna stanowi zaledwie 1 6
procent osób zatrudnionych w tej branży.
Sue Brandreth gościnnie prowadzi wykłady na Uniwersytecie Bedfordshire, a ponadto działa w tutejszej BCSWomen. Mówi, że jest zachwycona udziałem w akcji
„App-a-thon”, gdyż znakomicie pokazuje
ona paniom, że praca w IT to świetna zabawa i szansa na interesująca karierę.
Uważa, że istnieje potrzeba ciągłego
działania w celu przyciągania kobiet do
pracy w IT. Jej zdaniem, każde działanie
w tym kierunku należy odbierać
pozytywnie
i
wspierać.
Podatnicy zapłacą za marsz 300 tysięcy funtów
W sobotę, 27 czerwca, odbył się pochów Britain First. Koszt zabezpieczenia imprezy przez policję to
około 300 tysięcy funtów. Zapłacą
za to podatnicy z Bedfordshire.
Marsze, niegdyś organizowane przez
English Defence League a obecnie
przez Britain First to kosztowne akcje.
W tym roku do ochrony uczestników
i utrzymywania porządku ściągnięto
z różnych regionów około 500 policjantów. Kost udziału stróżów prawa w marszu to około 300 tysięcy funtow. Zapłacą podatnicy. W ciągu ostatnich pięciu
lat demonstracje te kosztowały około
3,5 miliona funtów.
W sprawie wysockich kosztów udziału
policji w imprezach masowych wypowiedział się komisarz ds.policji, Olly
Martins. Jak mówi, do tej pory tego typu koszty były dzielone między policję
i podatników. Obecnie jednak, w obliczu znaczących cięż i oszczędności,
całą kwotę zapłacą mieszkańcy Bedfordshire. Komisarz dodaje, że policja
Bedfordshire jest jedną z najgorzej
finansowanych jednostek. Z twego
powodu uznaje on, że pokrywanie przez
policje kosztów demonstracji niewielkiej
grupy „ekstremistów” byłoby nieuczciwe.
Poza udziałem policji w zabezpieczeniu
demonstracji, nie można zapominać
o wpływie marszu na lokalny handel. Każda demonstracja to konkretny spadek
obrotów. W centrum handlowym The Mall
zanotowano około 22-procentowy spadek
liczby klientów w porównaniu do analogicznego czasu w zeszłym roku. Oznacza
to o około 1 6 tysięcy kupujących mniej.
Komisarz Olly Martins uważa, że Britain
First reprezentuje niewielką grupę, która
próbuje wzniecić niechęć do muzułmanów.
Robią to stygmatyzując całą społeczność
przez pryzmat akcji ekstremistów. Wszystko to wbrew ludziom, wśród których przytłaczająca większość skrupulatnie
przestrzega prawa.
Komisarz Martins wystosowała również list
do ministerstwa spraw wewnętrznych, aby
zważono, że przestrzeganie prawa do protestów ma wpływ na działania gospodarcze
wielu podmiotów. Komisarz sugeruje, aby
wziąć pod uwagę, że lokalne społeczności
ponoszą w ten sposób koszt zapewnienia
wolności wyrażania poglądów.
trzeba zmierzyć się z sytuacją, w której
ktoś traci życie, tak jak Istiak Yusuf, który
zmarł w policyjnym areszcie 1 3 czerwca.
Zastępca komendanta dodaje, że
chciałby wyrazić głębokie współczucie
dla rodziny i przyjaciół zmarłego w tym
smutnym czasie. W takiej sytuacji ważne
jest, żeby przeprowadzić jawne i przejrzyste dochodzenie, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności tej nagłej śmierci. Mike
Colbourne dodaje, że doskonale rozumie
iż bliscy zmarłego i całe społeczeństwo
stawiają pytania i domagają się odpowiedzi. Ma też nadzieję, że odpowiedzi te
zostaną udzielone najszybciej jak to możliwe. Zastępca komendanta zapewnia
o pełnym wsparciu dla śledztwa IPCC,
oraz dziękuje bliskim zmarłego i mieszkańcom za cierpliwość i zrozumienie
w czasie toczącego się śledztwa.
Pola w ogniu
We wtorek wieczorem w pobliżu
Kempston paliło się pole o powierzchni 600 metrów kwadratowych. Nie
są jeszcze znane przyczyny pożaru,
ale strażacy już apelują o ostrożność.
W czasie upałów wystarczy chwila
nieostrożności, by wzniecić ogień.
Strażacy dostali wiadomość o pożarze
o godz. 1 8.39 we wtorek, 30 czerwca.
Paliła się głównie trawa na dużym obszarze – blisko 600 metrów kwadratowych. Na miejsce przybyli strażacy
z Bedford i Kempston. Przez około
półtorej godziny walczyli z pożarem, ale
w końcu udało się opanować żywioł.
Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane,
ale strażacy apelują o ostrożność,
zwłaszcza osoby wypoczywające na
wsi, na łonie natury. Letnie susze oznaczają zwiększone ryzyko pożarów. Co
roku tysiące akrów pól są trawione przez
ogień. Czasem przyczyną jest celowe
działanie, czasem nieostrożność. Pożary
często powstają od wyrzuconego niedopałka papierosa, W tak upalne dni, jak
ostatnio, wystarczy chwila nieuwagi, by
wzniecić ogień.
Jeśli już zauważymy choć niewielki pożar, zadzwońmy pod nr 999 po pomoc.
Strażacy apelują, by nie zwlekać z alarmowaniem, tylko zadzwonić i jak najdokładniej podać lokalizację.
Ratownicy podają też kilka rad, które pomogą zapobiegać pożarom :
Zgaś papierosa dokładnie i nie wyrzucaj
niedopałków na ziemię. Nigdy nie wyrzucaj niedopałków przez okno samochodu.
Nie zostawiaj butelek czy innego szkła
na terenach leśnych – promienie słoneczne przechodzące przez szkoło mogą spowodować pożar. Szkło wyrzuć do
odpowiedniego pojemnika. Swoje śmieci
zabierz do domu. Griuluj tylko w odpowiednich miejscach i nigdy nie zostawiaj
grilla bez nadzoru. Unikaj używania
otwartego ognia na terenach wiejskich.
Jeśli zobaczysz ogień, natychmiast powiadom odpowiednie służby. Nie zwlekaj! Pamiętaj o dokładnym zagaszeniu
ogniska. Nie próbuj mierzyć się z pożarem, którego nie możesz ugasić jednym
wiadrem wody. Opuść to miejsce jak
najszybciej – wezwij straż pożarną.
TYGODNIK BEDFORDSHIRE 3
Peugeot 1 06 Quick Silver 1 ,4i 2003 rok, 11 9 tys.
mil, historia serwisowa, MOT na rok, wykończenia
skórzane, elektryczne sztby, centralny zamek,
alarm, immobilizer, nowe opony,
CD - radio, szyberdach, ONO
£650
£11 95
Skoda Octavia 1 ,8 turbo 20v, 4X4 estate elegance
Rok 2002, 1 27 tys. mil, peLna historia serwisowa, MOT
grudzień 201 5, 2-stefowa klimatyzacja Klimatronik, elektryczne
sztby, centralny zamek, alarm, immobilizer, nowe opony, CD radio, szyberdach, elektryczne lusterka, hak, nowe sprzęgło,
nowy rozrząd.
Kia Picanto 1 ,1 i rok 2006 [56]
81 tys. mil, peLna historia serwisowa, MOT luty 201 6,
klimatyzacja, elektryczne sztby, centralny zamek,
alarm, immobilizer, Panasonic CD - radio, elektryczne
lusterka, rozrząd zrobiony, samochód w stanie jak
nowy
£895 ONO
£1 995 ONO
Renault Clio 1 ,4 1 6v expresion , 5-cio drzwiowy
2002 ROK, 91 tys. mil, historia serwisowa, MOT
lipiwc 201 6, klimatyzacja, elektryczne sztby,
centralny zamek, alarm, immobilizer, CD - radio,
elektryczne lusterka, 2 komplety kluczy z pilotem,
nowe felgi alominiowe, bardzo zadbany i czysty
AKCEPTUJEMY PŁATNOŚĆ KARTAMI DEBETOWYMI I KREDYTOWYMI.
4 TYGODNIK BEDFORDSHIRE
Więzienie za niespłacone długi
Diler luksusowych samochodów,
który w 201 0 roku otrzymał wyrok w
zawieszeniu za oszustwa, jednak trafi
do więzienia. Wszystko przez to, że
nie spłacił 68 tysięcy nielegalnie
zagarniętych funtów.
47-letni Darren Palmer w 201 0 roku
został skazany za siedem oszustw,
których dokonał pomiędzy lutym
a kwietniem 2009 roku. Dostał karę
więzienia w zawieszeniu. Został też
zobowiązany do oddania 84 648 funtów
ofiarom swoich oszustw.
Palmer sprzedawał luksusowe samochody. Prowadził w Suffolk firmę Elite
Wholesale Ltd. Wystawiał na sprzedaż
drogie samochody, w tym też Ferrari
599, Bentleya GT oraz Range Rovera.
Problem w tym, że za te auta brał zaliczki od wielu chętnych z całego kraju.
Zainteresowani jednak nie zobaczyli ani
aut, ani wpłaconych pieniędzy. Oszust
„sprzedawał” tak każdy samochód kilku
osobom. Na tym procederze zarobił
ponad 86 tysięcy funtów.
Po ogłoszeniu wyroku Palmer miał oddać
zagarnięte pieniądze. Okazało się jednak,
że zwrócił jedynie 30559 funtów. 1 2-go
czerwca 201 5 roku miał się więc zgłosić
na rozprawie dotyczącej konfiskaty mienia. Nie zgłosił się. Wystawiono więc nakaz jego aresztowania. 3 lipca Palmer,
używający teraz nazwiska James Smythe,
pojawił się w sądzie w Dover, gdzie
usłyszał wyrok odwieszający jego karę.
W więzieniu mężczyzna spędzi 443 dni.
Jeśli Palmer wypełni nakaz konfiskaty,
będzie mógł ubiegać się o wcześniejsze
zwolnienie. W przeciwnym razie będzie
musiał odsiedzieć wyrok do końca i i tak
będzie dłużny zagarnięte pieniądze.
- Ludzie tacy jak on, muszą być
powstrzymani i zmuszeni do oddania
swoich długów – mówi jedna z ofiar
oszusta. - Palmer zabrał mi 23 tysiące
funtów, co niemal zabiło moją małą firmę.
Wizyty, których nie było.
To nie tylko wina pacjentów
Po informacjach o stratach szpitali z
wyniku wizyty u lekarzy, które się nie
odbyły, głos zabierają pacjenci.
Twierdzą, że przynajmniej częściowo
wina leży po stronie szpitali.
Niedawno pisaliśmy o stratach, jakie
ponoszą szpitale z powodu zaplanowanych wizyt u lekarzy, które nie doszły do
skutku. Przedstawiciele służby zdrowia
jednostronnie winą obarczali pacjentów,
którzy zapominają o wizytach lub nie
informują, jeśli z jakichś ważnych
przyczyn nie mogą pojawić się na
wizycie.
Głos zabrali pacjenci. Uważają oni, że
takie przedstawienie sprawy jest niesprawiedliwe. Ich zdaniem, przynajmniej
częściowo wina jest też po stronie szpitali. Podają tu wiele przykładów, z których wynika, że to ośrodki zdrowia często przyczyniają się do tak złych
statystyk.
Jedna z mieszkanek Bedford przytacza
fakt regularnie otrzymywanych listów
z informacją o tym, że nie stawiła się na
zaplanowaną wizytę. Tymczasem na
żadną wizytę się nie umawiała i nie wiedziała o ustalonym terminie. Kobieta
opowiada też, że telefon w sprawie odwołania wizyty to droga przez mękę.
Gdy kiedyś chciała przełożyć wizytę u
Zmiany w radzie
Maulden
Troje członków rady gminy w Maulden oraz urzędnik rady zrezygnowali
z pełnienia swoich funkcji po burzliwych obradach 29 czerwca. Wśród
nich znalazła się też przewodnicząca
rady Eileen Brown.
Eileen Brown, Jenny Tucker, Chris Tate
oraz urzędnik Lynda Galler ustąpili ze
swoich stanowisk po kłótni podczas
lekarza, musiała dzwonić kilkakrotnie, a i
tak na końcu mogła jedynie nagrać wiadomość. Po kilku dniach dostała informację, że nie zjawiła sięna zaplanowanej
wizycie. Kobieta dodaje, że rozumie, iż
niefrasobliwość i zapominalstwo to dla
lecznic spore koszty. Jaką jednak mają
wymówkę, gdy do spotkania z lekarze
mnie dojdzie z ich winy? Jak tłumaczą się
przed pacjentami, że pozostawiona
wiadomość nie dotarła do adresata?
Wygląda na to, że przed wskazaniem
winnych należy spojrzeć na własne
podwórko.
Rzecznik szpitala w Bedford twierdzi, że
nie doszłoby do zaplanowania wizyty bez
przekazania informacji o niej pacjentowi
listownie lub telefonicznie. Dodaje, że
w przypadku kontynuowania leczenia
kolejne wizyty są najczęściej ustalane
w recepcji, gdyp acjenci wychodzą
z zakońćzonej wizyty.
Rzeczniszka komisji ds. słuzby zdrowia
w Bedfordshire (Bedfordshire Clinical
Commissioning Group) mówi, że nie jest
w stanie komentować indywidualnych
przypadków. Dodaje jednak, że w ciągu
ostatniego roku udało się zmniejszyć ilość
wizyt, które się nie odbyły. Rok temu było
to około 60 ustalonych wizyt tygodniowo,
obecnie – około 40.
spotkania rady. Według informacji "Bedfordshire on Sunday" podczas sesji doszło
do wymiany zdań pomiędzy kilkoma członkami, co poskutkowało rezygnacją wyżej
wymienionych radnych. Niestety nie wiadomo, co było powodem kłótni, bo członkowie rady milczą na ten temat.
Liczba radnych zmniejszyła się teraz z 1 2
do dziewięciu. W najbliższych dniach
prawdopodobnie zostanie opublikowane
ogłoszenie o trzech wolnych miejscach w
radzie.
Kosztowny system IT
Rada Central Bedfordshire uruchomiła
system informatyczny za 1 ,2 miliona
funtów. Na same konsultacje i naprawę błędów wydano ponad 700 tysięcy.
Wdrożony w radzie Central Bedfordshire
system zarządzania ma pomóc urzędnikom opieki społecznej w prowadzeniu
spraw dotyczących dzieci. Ma też zapewnić bezpieczeństwo i poufność danych
przechowywanych w urzędzie. Początkowy koszt instalacji systemu to nieco ponad 420 tysięcy funtów. System uruchomiono w kwietniu 201 2 roku. Zdecydowano, że rada nie zapłaci za transfer danych ze starego systemu do nowego, a
urzędnicy zrobią to we własnym zakresie.
Okazało się jednak, że wynikły tu poważne problemy i konieczne było wsparcie
zewnętrznych konsultantów. Trwały one
łącznie 360 dni i kosztowały ponad 730
tysięcy funtów. To ponad 2 tysiące funtów
za dzień pracy konsultanta. Informacje te
uzyskała Celia Marsden, wnioskując
o nie na podstawie prawa dostępu do
informacji (Freedom Of Information, FOI).
Komentując te dane napisała, że zlecając
komuś budowę systemu i nie radzi on
sobie z tym zadaniem, tworząc bałagan,
nie można po prostu uśmiechnąć się
i dać pieniędzy lekką ręką, gdy widzi się
rachunek na 700 tysięcy funtów. Inni
mieszkańcy komentują to mówiąc, że 2
tysiące funtów za dzień pracy to stawka,
o jakiej nigdzie nie można pomarzyć.
Kierownik ds. dziecięcych w urzędzie,
Sue Harrison zaprzecza, jakoby płatności
za konsultacje były efektem niepowodzenia w przenoszeniu danych. Dodaje, że
jak każda instytucja, urząd, w którym
pracuje, ponosi odpowiedzialność za
swoich podopiecznych, w tym za utrzymanie informacji o każdej sprawie i jej
przebiegu w bezpiecznym systemie.
Radny niezależny Adam Zerny powiedział, że informacje o wysokości opłat za
konsultacje były dla niego szokiem. Jego
zdaniem wygląda to na ogromny wydatek
rady, poprosił jednak o pełne wyjaśnienie,
dlaczego koszty były tak wysokie.
Sześć lat za 20 tysięcy
Na sześć lat więzienia sąd skazał
mężczyznę z Dagenham za udział w
kradzieży gotówki z vana ochrony w
grudniu ubiegłego roku.
27-letni Brian Decktor został uznany za
winnego udziału w kradzieży kasetki
z pieniędzmi, która zawierała prawie 20
tysięcy funtów. Do przestępstwa doszło
1 8 grudnia ubiegłego roku na Ampthill
Road w Bedford.
Wprawdzie Decktor nie był bezpośrednio zamieszany w kradzież, ale zarzucono mu planowanie i kierowanie przestępstwem.
AM
Wiatraki – prawo głosu dla mieszkańców
Poseł Alistair Burt proponuje zmiany
w prawie dotyczącym farm
wiatrowych. Według jego projektu,
do wydania ostatecznego pozwolenia
na budowę niezbędna będzie zgoda
okolicznych mieszkańców
Alistair Burt, reprezentujący w Parlamencie północno-wschodnie Bedfordshire, proponuje zmiany w prawie budowlanym. Mają one dotyczyć lądowych
farm wiatrowych, a dokładniej procedur
koniecznych do uzyskania pozwolenia
na budowę. Projekt posła zakłada, że
okoliczni mieszkańcy będą mieli więcej
do powiedzenia w sprawie budowy takich obiektów. Ostateczna zgoda na
powstanie nowej farmy ma być uzależniona od tego, czy lokalna społeczność
popiera jej powstanie.
Przy okazji zmiana prawa ma objąć
system dopłat do nowych elektrowni
wiatrowych. Ich dofinansowanie przez
końcowych odbiorców energii ma się
skończyć w kwietniu przyszłego roku.
Celem tej zmiany jest zapewnienie, że
wdrażanie odnawialnych źródeł energii nie
jest prowadzone kosztem podatników,
a rachunki dla odbiorców domowych są na
niskim poziomie.
Zdaniem posła Burta, zbyt długo trwa bezsilność mieszkańców, którzy próbują powstrzymać powstawanie nowych elektrowni
wiatrowych. Chodzi oczywiście o sytuacje,
gdy obywatele mają do projektu poważne
zastrzeżenia, a takie sytuacje, według
rozeznania posła, to całkiem spora część
wszystkich budów. Celem zmiany jest wydawanie pozwoleń na budowę tylko wtedy,
gdy projekt nie budzi zastrzeżeń obywateli
a zyskuje ich poparcie. Poseł zapowiada
również, że wystosuje do odpowiedniego
ministerstwa zapytanie, czy można będzie
to samo prawo stosować do farm
solarnych.
Zidentyfikowano ofiarę wypadku
Zidentyfikowano mężczyznę, który
zginął w wypadku samochodowym
z udziałem vana i ciężarówki w Chalton w poniedziałek, 6 lipca.
54-letni Michael Burke z Houghton Regis zginął na miejscu po zderzeniu jego
vana z ciężarówką. Do wypadku doszło
6 lipca, tuż po godz. 7 rano, na drodze
Sundon Road. Jego pasażer, 28-letni
mężczyzna,został przetransportowany
helikopterem do szpitala Addenbrooke.
Jego stan lekarze określają jako poważny, ale nie zagrażający życiu.
Kierowca drugiego pojazdu, 50-letni
mieszkaniec Biggleswade, również
został ranny w wypadku. Zabrano go do
szpitala Luton and Dunstable Hospital,
ale
wkrótce ma zostać wypisany.
Jak mówi sierżant Chris Smith z wydziału
ruchu drogowego policji, dochodzenie
w sprawie wypadku wciąż trwa, ustalane
są przyczyny zderzenia. Prowadzone są
też drobiazgowe badania pojazdów.
Wprawdzie jest wielu świadków wypadku,
ale policja prosi też innych, którzy widzieli
zdarzenie, o zgłaszanie się i podawanie
swoich spostrzeżeń. Wszelkie informacje
mogą pomóc śledczym w ustaleniu, co
było powodem tragicznego w skutkach
zderzenia.
Dłuższy handel w niedziele?
Być może wkrótce sklepy w Anglii
i Walii będą otwarte dłużej w niedziele. Jest to nowa propozycja
przedstawiona przez kanclerza
skarbu George'a Osborne'a.
Zgodnie z propozycją przedstawioną 8
lipca, to lokalne władze miałyby prawo
wydłużyć możliwość pracy sklepów.
W ten sposób niektóre regiony mogłyby
wspomóc rozwój lokalnej gospodarki.
Pomysł przerzucenia takiego prawa na
samorządy jest związany z tym, że nie
wszędzie mieszkańcy i włodarze są zadowoleni z propozycji wydłużenia
sprzedaży przez duże sklepy. Organizacje zrzeszające sprzedawców detalicznych obawiają się, że to może spowodować zamknięcie wielu mniejszych
sklepów.
Obecne prawo zezwala małym sklepom pracę przez cały dzień. Jednak
centra handlowe, mające powyżej 3000
stóp kwadratowych, mogą być otwarte
jedynie przez sześć godzin, pomiędzy
godz. 1 0 a 1 8.
Kanclerz skarbu uważa, że zakupy online oraz przetestowany w czasie olimpiady 201 2 dłuższy handel pokazały
rosnący apetyt na niedzielne zakupy.
Jak twierdzi Osborne, handel niedzielny
rozwija się szybciej niż sobotni. Rosnące
zainteresowanie handlem przez internet
również oznacza, że detaliści powinni
konkurować poprzez otwieranie swoich
sklepów na dłużej w weekendy.
Jednak nie będzie to dobra sytuacja we
wszystkich regionach, więc decyzja
powinna należeć do władz lokalnych.
Osborne podkreśla wyniki badań, które
skazują, że o dwie godziny dłuższy handel w niedziele stworzył w Londynie trzy
tysiące nowych miejsc pracy i wygenerował ponad 200 milionów dodatkowego
zysku.
Jednak towarzystwo zrzeszające handlarzy detalicznych twierdzi, że taki ruch może doprowadzić do zamknięcia wielu małych sklepów. Z badania przeprowadzonego w lutym 201 5 wynika, że 76 procent
popiera obecne regulacje prawne, natomiast 60 procent z nich chciałoby jeszcze
bardziej restrykcyjnych godzin weekendowej pracy.
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Piszcie do nas lub weźcie udział w sondzie na stronie internetowej
http://www.bedfordshire-news.co.uk/.
TYGODNIK BEDFORDSHIRE 5
1 ,2 miliona gości w maju
W maju Bedford odwiedziło 1 ,2 miliona
osób. To jak dotąd rekordowy wynik.
Według informacji Rady Okręgu Bedford,
do miasta w maju 201 5 zawitało ponad
1 ,2 miliona gości. Takiego wyniku dotąd
nie uzyskano. W stosunku do ubiegłorocznego maja, jest to 9-procentowy
wzrost liczby odwiedzających nasze
miasto.
Zdaniem przedstawicieli rady Okręgu, tak
dobry wynik to zasługa dużej liczby sklepów, kawiarni, restauracji i miejsc, gdzie
można wypocząć i zrelaksować się.
W znacznej mierze za wynikiem tym
stoją drobni, niezależni przedsiębiorcy.
To oni, obok sklepów sieciowych i centrów rozrywki, przyciągają gości. W ciągu
ostatniego półrocza otwarte zostały między innymi Seventh Heaven, Gallones,
Herd, Lost and Found, Smoke Shack,
George James Bridal Boutique czy Pride
Kitchens. Łączna ilość tego typu niezależnych przedsiębiorców to obecnie 325.
Warto dodać, że rozwój sklepów następuje mimo dość trudnych warunków ekonomicznych oraz rosnącej popularności
handlu w internecie.
Komentując dane, burmistrz Dave Hodgson mówi, że w Bedford daje się zauważyć, iż coraz więcej osób przybywa do
centrum miasta. Interesująca mieszanka
niezależnych sklepów, dobrze znanych
sieci handlowych oraz liczne i wysokiej
jakości kawiarnie i restauracje pomagają,
zdaniem burmistrza, przyciągnąć do centrum kupujących. Dodatkowo zachęca do
tego dostępny za darmo parking przy
urzędzie rady, z którego można korzystać
w soboty i niedziele.
Burmistrz uważa, że to bardzo ekscytujący czas dla miasta: coraz więcej okazji
do zakupów i rozrywki. Nowy dworzec
autobusowy, parkingi czy renowacja okolic nadrzecznych powinny spowodować
dalszy wzrost liczby osób przybywających do Bedford.
Coffee Republic
wkrótce w Bedford
Coffee Republic, popularna sieć brytyjskich barów kawowych, wkrótce otworzy
swoją kawiarenkę w Bedford. Mieszkańcy
zauważyli już napisy, które pojawiły się
na jednym z nowych sklepów przy High
Street.
Coffee Republic ma w ciągu najbliższych
kilku tygodni rozpocząć serwowanie swoich słynnych kaw w Bedford. Jak przyznaje rzecznik sieci, nie ustalono jeszcze
dokładnej daty, ale ma to być w najbliższym czasie.
Sieć znana jest między innymi ze swojego latte, a także ze źródeł pochodzenia
unikatowych mieszanek kaw z kilku różny
krajów.
Coffee Republic zostało założone w 1 995
roku przez Bobby’ego i Sahar Hashemi –
rodzeństwo, które zapragnęło stworzyć
sieć rywalizującą z wielkimi nowojorskimi
barami kawowymi.
6 TYGODNIK BEDFORDSHIRE
Pijany włamywacz
skazany
Dochodzenie w Robert Bruce Middle School
Po zawieszeniu dyrektorki Robert
Middle School rozpoczęto
Za dwukrotne włamanie sąd skazał Bruce
dochodzenie.
szkoły
25-latka na 20 miesięcy więzienia. podejrzani są o Pracownicy
naruszanie
procedur
Złodziej co najmniej dwukrotnie egzaminacyjnych.
okradł ten sam lokal.
Włamywacz, który co najmniej dwa razy
okradł lokal organizacji charytatywnej
pozostawił za sobą dowody w postaci
DNA. Dzięki temu udało mu się udowodnić przestępstwo. Wobec dowodów,
włamywacz przyznał się do winy 1 0
lipca 201 5 przed sądem w Luton. Organizacja, której siedzibę okradł, zajmuje
się pomocą osobom dorosłym z problemami w nauce.
Sędzia ogłaszając wyrok powiedział, że
po pierwszym włamaniu skazany mógł
liczyć na wyrozumiałość sądu, gdyby
starał się zmienić swoje postępowanie
i skorzystać z oferowanej mu pomocy.
Ten jednak „zuchwale” postanowił włamać się po raz kolejny do tego samego
lokalu. Za pierwsze włamanie złodziej
dostał wyrok 8 miesięcy więzienia, za
drugie – 1 2 miesięcy więzienia. Razem
spędzi za kratkami 20 miesięcy.
Do pierwszego włamania doszło pięć
lat temu. Skradł wtedy między innymi
laptopa, uszkodził drzwi i okna. Wówczas na progu lokalu znaleziono krew
włamywacza. Po raz kolejny próbował
szczęścia 1 3 marca 201 5. I tym razem
znaleziono jego DNA, jednak obrona
twierdziła, że to krew sprzed pięciu lat
i nie dowodzi ona obecności podejrzanego na miejscy przestępstwa. Bezczelność złodzieja w końcu go zgubiła –
23 kwietnia po raz kolejny próbował
okraść ten sam lokal. Tym razem zostawił skarpetkę, z której udało się wyodrębnić DNA i ponownie go aresztować.
Obrońca twierdził, że oskarżony był
pijany w momencie włamanie i sądził,
że wchodzi do centrum ogrodniczego.
Próbował też przekonać sąd, że jest
zdecydowany, aby gruntownie zmienić
swoje życie. Sędzia uznał argumentację obrony za ”absurdalną”.
Niedawno informowaliśmy o zawieszeniu Karen Parker, dyrektorki szkoły Robert Bruce Middle School w Kempston.
Obecnie Departament Edukacji prowadzi dochodzenie w sprawie naruszenia
procedur egzaminacyjnych. Rozpoczęto je po informacji od jednej z osób pracujących w szkole, z których wynikało,
że dokumenty, które powinny być
otwarte dopiero w czasie egzaminu,
były znane przed jego przeprowadzeniem. Jak dotąd nie jest pewne, czy te
informacje są powiązane z zawieszeniem dyrektorki szkoły.
1 2-osobowa rodzina prawdopodobnie jest w Syrii
Rodzina z Luton, licząca dwanaście
osób, miałą udać się na wycieczkę do
Bangladeszu. Są ejdnak obawy, ze
celem podróży była jednak Syria.
Policja przeszukała dom rodziny jeszcze przed ich wylotem.
Jeden z członków rodziny z Luton został
zatrzymany na lorni-sku Hethrow i przesłuchany. W tym czasie policja przeszukała dom rodziny. Podstawą działąnia
był tzw. „paragraf 7” (Sche-dule 7, fragment ustawy Terrorism Act 2000; Jest to
część dokumenty definiująca zasady
kontroli w portach, na lotniskach i granicach) Nic jednak nie wskazywało, aby
celem podróży miała być Syria, bez problemu zatem polecieli 1 0 kwietnia do
Bangladeszu.
Okręg Bedford straci
pół miliona funtów
Budżet Okręgu Bedford zmniejszy się
o 500 tysięcy funtów. Jest to efekt
cięć budżetowych realizowanych
przez rząd.
9 milionów za pomyłkę lekarzy
Wskutek pomyłki lekarzy ze szpitala
w Bedford, ośmiolatek został przykuty do wózka i stracił mowę. Zasądzono odszkodowanie w wysokości 9 milionów funtów
W 2006 roku w czasie porodu w szpitalu
w Bedford przy Kempston Road, chłopiec doznał uszkodzenia mózgu. Obecnie musi korzystać z wózka inwalidzkiego. Ma poważnie ograniczoną władzę
w ramionach i cierpi z powodu niekontrolowanych ruchów. Nie może mówić,
a jego komunikacja z otoczeniem uzależniona jest od wsparcia zaawansowanych technicznie urządzeń. Chłopiec,
poza rehabilitacją i urządzeniami
medycznymi, wymaga też specjalnego
trybu nauki.
Szpital w Bedford przyjął na siebie odpowiedzialność za stan zdrowia chłopca
już na wczesnym etapie procesu. Sąd
Rzecznik Standard and Tesing Agency
(agencji
podległej
Departamentowi
Edukacji, odpowiedzialnej za przygotowanie i nadzór nad przeprowadzeniem
egzaminów szkolnych) mówi, że dochodzenie jest prowadzone w sprawie narodowego testu Key Stage 2 (etap kluczowy drugi) w roku 201 5 w szkole Ro-bert
Bruce Middle School. Do agencji należy
decyzja,
czy
skargę
odrzucić,
czy też uznać ją za uzasadnioną.
Funkcję dyrektora szkoły pełni obecnie Ian
Evason, dyrektor szkoły Beauchamp
Middle School. Nie wiadomo jednak dotąd,
jakie będą dalsze losy tego stanowiska.
Rada Okręgu Bedford potwierdza, że
w szkole prowadzona jest obecnie restrukturyzacja załogi. Proces ten ma się
zakończyć do grudnia.
przyznał chłopcu rekompensatę, która
ma zabezpieczyć jego potrzeby teraz
i w przyszłości. Łącznie ma to być kwota 9 milionów funtów. Środki te są zwolnione z podatków.
Sędzia ogłaszając wyrok podkreślał
godną pochwały postawę rodziców,
którzy w tak trudnych okolicznościach
wychowują syna. Chwali ich determinację i zapał w przezwyciężaniu problemów, z jakimi muszą się borykać.
Adwokat reprezentujący szpital wyraził
głębokie ubolewanie z powodu cierpień
i obrażeń, jakie przejść musiał chłopiec
będąc pod opieką szpitala. Żałuje, że
on i rodzina będą musieli zmagać się
z konsekwencjami tragicznej pomyłki.
Dodał też, że szpital wyciągnął wnioski
z tej trudnej lekcji.
Za Bedfordshire on Sunday
AM
Krewni podnieśli alarm, gdy 1 7 maja rodzina nie powróciła do domu. Jak dotąd policji
nie udało się z całą pewnością ustalić miejsca ich pobytu. Funkcjonariusze uważają,
że w drodze powrotnej rodzina pozostała
w Syrii. Prawdopodobnie 2 lipca skontaktowali się z rodziną informując, że dotarli na
miejsce.
W oświadczeniu policja stwierdza, że po
przeprowadzeniu postępowania według
„paragrafu 7” nie stwierdzono, aby istniało
podejrzenie, by celem podróży była Syria.
Dlatego zezwolono na podróż, której celem
miał być Bangladesz. Jeżeli jednak pojawiają się sugestie, że poszukiwane osoby
są w Syrii, postępowanie będzie prowadzone dalej. Z tej racji sprawa nie może być
dalej komentowana.
Ogłoszone niedawno rządowe plany cięć
środków przeznaczonych na samorządy
uszczuplą budżet Okręgu Bedford. George
Osborne poinformował, że 300 milionów
funtów ze środków przeznaczonych dla samorządów zostanie przesuniętych do służby
zdrowia.
Budżet okręgu na rok 201 5/1 6 został zatwierdzony w lutym. Już wtedy uwzględniono w nim 1 0 milionów funtów oszczędności.
Wówczas wiadomo było, że pieniądze przekazywane przez rząd zostaną uszczuplone
o jedną trzecią w ciągu zaledwie dwóch lat.
Rada przypuszcza, że ogłoszone cięcia
oznaczają wpływy z budżetu centralnego
mniejsze o około pół miliona funtów.
Zdaniem burmistrza Hodgsona, zabieranie
już przyznanych środków to „lekkomyślny
i brutalny” ruch rządu. Obecnie działania samorządu są oparte o zatwierdzony budżet.
Burmistrz zaznacza, że dokładna kwota,
o jaką zmniejszy się dofinansowanie rządowe, nie jest jeszcze znana. Nie ulega jednak
wątpliwości, że krok ten wywoła dalsze problemy w i tak potwornie napiętym budżecie.
Działania są efektem ogłoszonych przez
rząd już po wyborach planowanych oszczędności. Do roku 2020 wydatki rządu
mają być zmniejszone o 37 miliardów funtów. Oznacza to nieuchronne cięcia w funduszach samorządów.
BIULETYN PARAFIALNY
POLSKIEJ PARAFII W BEDFORD LETCHWORTH I HITCHIN
Tel/Fax: (01 234 266901 ) Dom: (01 234) 3431 05
0794677321 4 (Ks G. Aleksandrowicz) 0751 9059276 (Ks C. Komosiński)
Wydaje duszpasterz polski Ks. Grzegorz Aleksandrowicz
www.ppb.org.uk [email protected] [email protected] (Ks Cezary)
w tej pracy. Powołanie kapłańskie należy do
wyjątków, a i ono winno być oparte na dobrze
Św. Marek w swej Ewangelii usiłuje sformuło- opanowanej pracy zawodowej. My sobie nie
wać odpowiedź na pytanie: Kim jest Jezus? możemy wyobrazić, by Syn Boga mógł ślęW kronikarskim zapisie przytacza szereg wy- czeć całymi godzinami przy warsztacie mopowiedzi, które w sumie ukazują tajemnicę cując się z opornym materiałem, jakim jest
Chrystusa. Czytając tę najkrótszą z Ewangelii drewno. Gdybyśmy weszli do Jego warsztadowiadujemy się kim był Jezus dla Boga Ojca, tu, to w imię naszej troski o Niego odebralidla Jana Chrzciciela, dla duchów nieczystych, byśmy Mu narzędzia, a Jego poprowadzili na
dla niewiasty cierpiącej na krwotok, dla setni- ucztę. Przecież do wykonania drzwi czy stołu
ka stojącego pod krzyżem. Dla mieszkańców nie trzeba być Synem Boga, to może zrobić
Nazaretu — według Marka — Jezus był cieś- każdy inny stolarz... Tego typu praca według
lą. „Czy nie jest to cieśla, syn Maryi?”. Jezus nas ubliża godności Bożej. I tu popełniamy
wychowywał się w rodzinnym kręgu, dzieląc błąd. Ciągle chcemy z Bogiem świętować,
los swoich rówieśników, niczym się nie róż- podczas gdy On chce z nami pracować. Zaniąc od innych chłopców Nazaretu. Tkwił miast odrywać Go od pracy, trzeba zapytać,
w nurcie życia swego miasteczka i jeśli zwra- w czym Mu pomóc, i radować się z okazji, że
cał na siebie uwagę, to chyba jedynie tym, że możemy w Jego warsztacie uczyć się pracy,
miał już trzydzieści lat, a nie szukał żony i nie przez którą wielbimy Stwórcę i w której odzamierzał zakładać rodziny. Był znanym w Na- najdujemy siebie. Jeśli chrześcijanin nie spotzarecie stolarzem, bo słowo „cieśla” bardziej ka się z Jezusem w jego warsztacie stolarsię nam kojarzy z budowniczym domów skim i nie spędzi z Nim kilkunastu lat, nigdy
z drewna niż z tym zawodem, jaki pod okiem nie odkryje właściwych proporcji Ewangelii.
św. Józefa opanował Jezus. Chętnie byśmy Publiczne nauczanie Jezusa, trwające niedziś podziwiali dzieła rąk Jego. Fachowcy spełna trzy lata, jest głęboko zakorzenione
oceniliby solidność roboty, a dla nas wierzą- w tej cichej pracy cieśli w Nazarecie.
cych byłaby to cenna pamiątka. Mieszkańcy Rozumieli to doskonale Apostołowie. Po
Nazaretu musieli mieć sporo rzeczy wykona- zmartwychwstaniu Mistrza pracują nadal
nych przez Jezusa, skoro Ten pracował w swoim zawodzie łowiąc całą noc ryby,
w swoim zawodzie blisko piętnaście lat. Nie- a Paweł, wielki misjonarz, nie rozstaje się
stety, do naszych czasów potomni nie przeka- z igłą szyjąc namioty. Ewangelia, jeśli ma
zali nic z doczesnych dzieł Mistrza z Nazare- wydać owoce, musi być zakorzeniona w żytu. Nie da się więc urządzić muzealnej izby ciu rodzinnym i zawodowym. Gdy tego zapamięci gromadzącej wyroby z warsztatu braknie, początkowo może zdumiewać i raJezusa. Zostawmy jednak żale z powodu dować szybkim wzrostem, ale próby czasu
braku tego rodzaju pamiątek po Cieśli z Naza- nie wygra, z braku korzenia skarłowacieje
retu. Mamy jedyną izbę pamięci ciągle żywą. i
nie
wyda
owoców.
Wieczernik otwarty wszędzie tam, gdzie OGŁOSZENIA
PARAFIALNE:
kapłan bierze do rąk chleb i wino i użycza 1 . Po Mszy św. jest do nabycia „Gość NieJezusowi swoich ust wypowiadając słowa: dzielny”, „Mały Gość Niedzielny” w cenie
„Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało Moje”. Warto Ł1 .50 oraz „Różaniec”, „Tak Rodzinie” i „Anioł
jednak uświadomić sobie, że połowę swego Stróż” w cenie Ł 2. 2. W niedzielę 1 2 lipca
życia na ziemi Jezus spędził przy pracy jako o godz. 11 .00 odprawiona będzie Msza
cieśla. Zdecydowana większość ludzi może święta dla dzieci i młodzieży szkolnej na
i powinna Go naśladować przede wszystkim zakończenie roku szkolnego. Zapraszam
Cieśla z Nazaretu
TYGODNIK BEDFORDSHIRE 7
dzieci z obu polskich szkół sobotnich i również te dzieci, które nie uczęszczają do
szkół sobotnich. 3. Od niedzieli 1 9 lipca do
końca sierpnia a więc do 30 sierpnia nie
będzie Mszy świętej w niedziele o godz.
11 .00. Bę-dą odprawiane tylko dwie Msze
święte w niedziele: o godz.9.30 i godz.
1 9.00 Msze święte odprawiane będą:
Poniedziałek - godz.9.30, Wtorek godz.9.30, Środa – godz.1 9.00, Czwartek –
godz.9.30, Piątek - godz.1 5.00 i godz.1 9.00
i Sobota – godz. 9.30 i godz.1 9.00 4. Od
przyszłego tygod-nia będę na urlopie. Do
połowy sierpnia obowiązki duszpasterskie
w Bedford i w Letchworth przejmuje Ks Cezary Komosiń-ski. 5. W przyszłym miesiącu
7 sierpnia przypada pierwszy piątek miesiąca. Zachęcam dzieci Komunijne do kontynuowania 9 pierwszych piątków miesiąca
przystępując do Spowiedzi św i Komunii
św. Spowiedź dla dzieci odbędzie się od
godz. 1 8.00 do godz.1 9.00. Msza św w piątek o godz.1 9.00 Msze święte odprawiane
będą: Poniedziałek - godz.9.30, Wtorek godz.9.30, Środa – godz.1 9.00, Czwartek –
godz.9.30, Piątek - godz.1 5.00 i godz.1 9.00
i Sobota – godz.9.30 i godz. 1 9.00 6. Po
Mszy św. są do pobrania for-mularze MÓJ
AKTUALNY ADRES do za-pisania się do
parafii. 7. W kruchcie kościoła jest wywieszona aktualna Lista tych Parafian, którzy
wpłacili SKŁADKI PARAFIALNE w tym półroczu od stycznia do czerwca 201 5 r. na
utrzymanie naszego kościoła. Serdeczne
BÓG ZAPŁAĆ wszystkim Ofiarodawcom.
ZAPOWIEDZI: Sakra-ment Małżeństwa
zamierzają zawrzeć następujące pary narzeczonych: SZADKOWSKI Marek i WACH
Joanna, SOBCZYŃSKI Marcin Adam i CEGLEWSKA Nina Katarzyna, ZIELIŃSKI
Artur i ŚLEDŹ Małgorzata, BARAN Mateusz i GNYP Katarzyna, PHILPOT Andrew
Nathan i RUTKOWSKA Liliana Maria, KOLECZKO Paweł Robert i SZEWIECZEK
Monika Helena, MOSKAŁA Wojciech Sebastian i WÓJCIK Paulina, ORZECHOWSKI Kazimierz i SIWIAK Natalia Monika,
PUDLIK Marcin Jan i ESTEVEZ Riveiro
Maria, CIOŁKO Zbigniew Mirosław i HORBA Dorota, NYCZ Daniel i SOLARZ Iwona
Barbara, LEPAI Tiu Lorima i ORŁOWSKA
Lena Ewa. Kto by wiedział o przeszkodach
zachodzących między tymi osobami
zobowiązany jest mnie poinformować.
Pociągi z klimą
8 TYGODNIK BEDFORDSHIRE
Kolejne problemy w Yarl's Wood
W ośrodku deportacyjnym Yarl's
Wood doszło do zasłabnięcia przetrzymywanej tam kobiety. Mogło to
być rezultatem niedostatecznej opieki medycznej. Osoby przebywające
w ośrodku skarżą się, że ich stan
zdrowia nie jest traktowany
poważnie.
27 czerwca w ośrodku Yarl's Wood,
gdzie przetrzymywane są osoby w czasie procedury deportacyjnej, podniesiono alarm. Okazało się, że towarzyszki
osadzonej próbowały zaalarmować personel. Chodziło o stan zdrowia 26-letniej
Chinki, która od kilku dni nie przyjmowała posiłków. Gwałtownie pogorszył się
jej stan, zarówno psychiczny, jak i fizyczny. Wezwani na miejsce ratownicy
medyczni znaleźli ją nieprzytomną w jej
celi.
Według uzyskanych informacji, kobieta
była badana przez lekarzy, jednak, jak
twierdziła, ci nie traktowali jej poważnie.
Jej zdaniem, ich badanie ograniczyło się
do kontroli poziomu cukru we krwi i zaleceniu, by spróbowała jeść. Jak mówi,
nie mogła jeść ze względu na depresję,
Pasażerowie kolei, którzy zmagają
się z falą gorąca tego lata wreszcie
odetchną z ulgą. Doczekali się
podróżowania w nowoczesnych,
klimatyzowanych
pociągach
Brighton i Bedford.
Służby medyczne potwierdzają, że tego pomiędzy
zaakceptował do użytku
dnia ambulans został wezwany do ośrodka, Thameslink
pociągi
Class
387.
i udzielono pomocy dwudziestoparoletniej
na którą cierpiała jeszcze zanim trafiła do
Yarl's Wood. Tu, ze względu na, jak mówi,
beznadziejną
sytuację,
jej
stan
znacznie się pogorszył.
kobiecie.
Została
ona
następnie Dwa pociągi Class 387/1 zaczęły kurprzewieziona do szpitala w Bedford, skąd sować pomiędzy Bedford i Brighton, co
po trzech dniach wróciła do ośrodka. zakończyło wymianę taboru przewoźnika Thameslink. W jej ramach na trasy
29 nowych składów, które
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ogłosiło wyjechało
27-letnie pociągi Class 31 9.
ostatnio rapor, z którego wynika, że w zastąpiły
„nówki” zaczęły kursować
Yarl's Wood w ostatnim roku doszło do 61 Pierwsze
w
grudniu
Większość nowego
przypadków, w których pacjenci działali na taboru to 201 4.składy
nowoczesne,
swoją szkodę (np. okaleczali się). Mimo, iż klimatyzowane.
jest to mniejsza liczba zdarzeń niż w roku
201 3, statystyka ta jest i tak bardzo niepo- -Jestem zachwycony, że pasażerowie
kojąca. Emma Ginn z organizacji Medical Thameslink mogą się cieszyć z jednej
Justice mówi, że współpracujący z nią z najnowszych flot pociągów w kraju –
lekarze-wolontariusze odwiedzają centra przyznaje Stuart Cheshire, dyrektor ds.
pasażerów
Thameslink.
imigracyjne i widza wiele przypadków obsługi
-Wiosną
przyszłego
roku
na trasy
niewystarczającej opieki medycznej. wyruszą jeszcze nowsze składy
Class
700s.
Klimatyzacja
w
naszych
pociąG4S, firma świadcząca usługi medyczne gach to duża zmiana dla pasażerów,
dla ośrodka Yarl's Wood, odmówiła odczuwalna zwłaszcza przy upalnej
komentarza w tej sprawie.
pogodzie, jakiej doświadczamy w tej
chwili.
Nowa flota Thameslink może się powyrok sześciu miesięcy więzienia.
chwalić siedzeniami 2 na 2, klimatynowoczesnym zautomatyzowaSzesnastolatek również przyznał się do zacją,
nym
serwisem
oraz
zarzutów i został skazany na 1 8 miesięcy udogodnieniami informacyjnym
dla
osób
resocjalizacji z nadzorem oraz sześć niepełnosprawnych.
miesięcy zakazu opuszczania mieszkania
nocą.
AM
- Te przedmioty są zakazane nie bez powodu – podkreśla posterunkowy Andrew
Boston. - Ta sprawa powinna być ostrzeżeniem dla innych, że w przypadku podobnego przewinienia trafią przed sąd. Ściśle
współpracujemy z władzami więzienia, W niedzielę, 5 lipca, policjanci zostadlatego byliśmy w stanie szybko zareago- li wezwani na ruchliwą drogę w Bedwać w tym przypadku i uniemożliwić wnie- ford do nietypowego zdarzenia.
sienie zakazanych rzeczy na teren HMP Zgłoszenie dotyczyło nieprzyzwoitego zachowania kobiety, która obnaBedford.
Więzienie za próbę przemytu do więzienia
Karę sześciu miesięcy więzienia
dostała kobieta, która próbowała
przemycić telefon komórkowy
i narkotyki do więzienia w Bedford.
50-letnia Ruth Chinsammy z Londynu
przyznała się do próby wniesienia telefonu komórkowego, karty SIM oraz marihuany na teren zakładu karnego
w Bedford.
Została aresztowana razem z 1 6-letnim
chłopcem po tym, jak wezwano policję
do zakładu karnego, w którym zauważono podejrzane zachowanie kobiety.
Do zdarzenia doszło 9 maja. Kobieta
przyznała, że chciała przekazać do
więzienia zakazane przedmioty – wrzucić albo wnieść je na teren zakładu. Po
rozprawie w sądzie w Luton usłyszała
Były policjant nie oczyścił się z zarzutów
Paul Kelly, emerytowany inspektor
policji Bedfordshire, został skazany
za pobicie kobiety. Próbował
oczyścić się z zarzutów, jednak sąd
apelacyjny podtrzymał decyzję sądu
koronnego.
Za dużo pokazywała
AM żała się, pokazując swe wdzięki
Wyrok za pobicie próbował zaskarżyć w
sądzie apelacyjnym w Londynie. W swojej
argumentacji próbował podważyć
niezależność wewnętrznych dochodzeń.
Próbował też przekonać sędziów, że nie
byłoby sprawy o pobicie, gdyby nie
oskarżenia o przestępstwa seksualne – a z
Inspektor Paul Scott Kelly, który
tych zarzutów został oczyszczony. Paul
niedawno przeszedł na emeryturę,
Kelly dowodził, że jego proces nie był
został skazany za pobicie kobiety.
uczciwy, a niektóre dowody były
Ukarano go grzywną w wysokości 500 niewłaściwie wykorzystane. Do końca
funtów za spowodowanie uszkodzenia utrzymywał, że nie popełnił on
ciała. Wyrok ogłosił sąd koronny St
przestępstwa, o które go oskarżano, i
Albans w grudniu. Do zdarzenia, za
dlatego musi działać przez apelację.
które został skazany, doszło w Londynie
w 1 998 roku. Ofiarą była kobieta
Sędzia prowadzący sprawę uznał jednak,
uderzona w czasie kłótni.
że dowody w sprawie są w zupełności
wystarczające do stwierdzenia winy byłego
45-letni funkcjonariusz służył w policji aż policjanta w tym konkretnym przypadku.
do zawieszenia w wyniku wewnętrznego Sąd zdecydował o odrzuceniu apelacji
postępowania. Był też oskarżony o
skazanego.
przemoc na tle seksualnym.
przejeżdżającym kierowcom.
W niedzielne popołudnie policjanci
zostali wezwani na Newnham Avenue
w Bedford. Dzwonili kierowcy zniesmaczeni zachowaniem kobiety, która
eksponowała swe ciało naprzeciwko
warsztatu BP. Kobieta podniosła bluzkę pokazując stanik, tańczyła na deszczu, kręcąc się na poboczu drogi. Robiła też krótkie "przerwy", kiedy to
ściągała spodnie i bieliznę i pokazywała pośladki przejeżdżającym i przechodzącym ludziom.
Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, nie zastali tam już obnażającej się
kobiety. Dlatego proszą o informacje
wszystkich, którzy wiedzą coś na jej
temat.
AM
Mały VIP na Grand Prix Formuły 1
Sześcioletnia dziewczynka z Potton
w hrabstwie Bedfordshire, która od
trzeciego dnia swojego życia jest
pacjentką szpitala pediatrycznego
w Londynie, spełniła jedno ze
swoich marzeń. Była specjalnym
gościem podczas Grand Prix
Formuły 1 w Silverstone.
Cerys Durkin ma dopiero sześć lat i całe swoje życie, od trzeciego dnia, leczy
się pod okiem lekarzy z londyńskiego
Great Ormond Street Hospital. Cierpi
na rzadką chorobę - zespół niedorozwoju lewego serca. Mała Cerys jest
uczennicą Potton Lower School. Jest
też wielką fanką Formuły 1 .
Miniony weekend Cerys zapamięta na
bardzo długo. Znalazła się w niewielkiej
grupce dzieci z Great Ormond Street,
które uczestniczyły w jednym z najbardziej ekscytujących wydarzeń w kalendarzu wyścigów Formuły 1 . Była spe-
cjalnym gościem Bernie'go Ecclestone'a prezydenta i szefa Formula One Administration, podczas wyścigu Grand Prix
w Silverstone.
Cerys mogła obserwować sesję treningową kierowców i zajrzeć za kulisy klubu F1
Paddock. Tę niezwykłą wycieczkę zorganizowano dla pomagającej dzieciom
organizacji charytatywnej GOSH.
- Zespół szpitala przy Great Ormond
Street jest wspaniały - przyznaje Sarah
Durkin, matka dziewczynki. - Bez operacji
Cerys nie przeżyłaby więcej niż kilku dni.
Teraz korzysta z życia. Uwielbia oglądać
Formułę 1 ze swoim wujkiem, który
pomaga w budowie samochodów wyścigowych Red Bull.
Aby znaleźć więcej informacji, albo wspomóc fundację charytatywną, można wejść
na stronę www.gosh.org.
Ćwiczenia strażaków w Luton
Dźwigi, liny i nosze – strażacy pojawili się przy nowym budynku biblioteki w Luton. Przeprowadzono ćwiczenia z ratownictwa wysokościowego.
Straż pożarna Bedfordshire wykonała
ćwiczenia ratownicze. Miały one na celu
sprawdzenie umiejętności w zakresie
ratownictwa wysokościowego. Miejscem
sprawdzianu był budynek nowej biblioteki w Luton. Strażacy dokonali ewakuacji osoby z dachu obiektu.
Opisując ćwiczenie, komendant Derek
Hobb mówił, że ćwiczenie obejmowało
ewakuację imitacji ofiary z użyciem
dźwigu w centrum miasta. W czasie
ćwiczenia strażacy podnieśli dźwig
ratowniczy, ustabilizowali sytuację
„ofiary” przed jej opuszczeniem, a następnie przekazali ją ratownikom medycznym. Ćwiczenia, według informacji
komendanta
Hobba,
przeprowadzili
strażacy z Jednostki Ratownictwa Technicznego z Dunstable. Jak dodaje komendant, jednostka ta prowadzi obecnie intensywne ćwiczenia w zakresie ewakuacji
ofiar z dużych wysokości, co może być
przydatne w wielu obiektach w hrabstwie.
Mogą to być choćby wysokie bloki mieszkalne czy strome stoki w Dunstable
Downs. Komendant Hobb przypomina, że
w kwietniu 201 4 uratowano mężczyznę,
który utknął na dachy Odell Church, co
świadczy o gotowości jednostki do tego
typu akcji. Dodaje też, że jednostka
ratownictwa technicznego od kilku
miesięcy intensywnie ćwiczy działania
wysokościowe, i niedługo powinna być
rozpoznawana w kraju jako specjaliści od
tego typu działań. Przeprowadzona ostatnio symulacja miała na celu ocenę umiejętności zespołu i, jak każde ćwiczenie – ich
doskonalenie, które ma przynieść efekty w
przyszłości.
Nagrody dla młodych literatów
Dziesięcioletnia uczennica Alameda
Middle School pokonała innych
uczestników konkursu literackiego
Ampthill Literary Festival w zdobyła
nagrodę dla najlepszego młodego
pisarza.
Mishka Ramaloo, uczennica Alameda
Middle School, zachwyciła sędziów
swoim wierszem „Beauty is Deceitful”
(Miłość jest podstępna). Wygrała nim
w dwóch kategoriach – Middle School
Poetry oraz nagrodę ogólną. Wiersz
dziewczynki został pochwalony m.in.
przez aktora telewizyjnego Teda
Robbinsa. Jako część nagrody, Mishka
została zaproszona do towarzyszenia
aktorowi przy przecinaniu wstęgi podczas uroczystego otwarcia festiwalu
w Parkside Hall.
Dziesięciolatka bardzo ucieszyła się
z nagrody, która zresztą była dla niej
niemałym zaskoczeniem.
- Napisanie wiersza zajęło mi tylko
około godziny – przyznaje dziewczynka
-Przes-łanie tego wiersza jest takie, że to
co wi-dzisz nie zawsze jest tym, co
dostajesz.
Mishka nie może się zdecydować, kim
chciałaby być w przyszłości – pisarką czy
aktorką.
Zdobywczynią drugiego miejsca w kategorii Middle School Poetry była Alice Hibbert z Flitwick. W kategorii Middle School
Fiction pierwsze miejsce zdobyła Cameron Ball z Ampthill, zaś drugie Tori Stephenson-White.
Wyróżnienie w Middle School Non-Fiction zdobyła Eloise Crossman z Ampthill. Eleanor Burridge z Milton Keynes
wygrała w kategorii wiekowej Upper
School dwie nagrody: za fikcję i poezję.
Zdobywcą drugiego miejsca za fikcję literacką w tej samej kategorii wiekowej był
Thomas Watchorn z Ampthill, zaś Martin
Lindill z Flitwick był drugi w poezji. Martin
oraz Louise Wetherill z Ampthill zostali
też wyróżnieni w kategorii Upper School
Non-Fiction.
TYGODNIK BEDFORDSHIRE 9
Pożar w Ridgmont
W nocy z niedzieli na poniedziałek
strażacy zostali wezwani do pożaru.
Płonął garaż w Ridgmont. Pożar
zagrażał przylegającym zabudowaniom, na szczęście jednak obyło się
bez ofiar.
Straż pożarna Bedfordshire otrzymała
wezwanie do płonącego garażu przy
Church Street w Ridgmont. Przylegał
on do dwóch budynków, co
powodowało szczególnie wysokie
ryzyko rozprzestrzenienia się ognia. Na
nogi postawione zostały zastępy w
Ampthill, Toddington i Woburn.
Po przybyciu na miejsce ratownicy
musieli zmierzyć się z garażem w
dwupiętrowym budynku, przylegającym
do kolejnego zabudowania. Przy
gaszeniu pożaru musieli korzystać
między innymi z aparatów
oddechowych i kamery termowizyjnej.
Około 1 :50 w nocy ogień został
ugaszony. Strażacy pozostali na
miejscu zdarzenia jeszcze przez
pewien czas, aby upewnić się, że nie
ma już niebezpieczeństwa i sprawdzić
pogorzelisko.
Nikt nie został ranny, a ogień powstał
przypadkowo.
MM.
Okradziona starsza pani
Starsza pani, mieszkająca przy Roff
Avenue w Bedford, została mocno
ograniczona ruchowo po tym, jak
wskutek kradzieży straciła swój skuter inwalidzki.
Bezwzględność złodziei nie zna granic.
Nie mają litości dla nikogo, nawet starszych i niepełnosprawnych ludzi. 77letnia Dorothy Seddon w poniedziałek, 6
lipca, straciła swój wózek elektryczny,
który pozwalał jej na niezależne, swobodne poruszanie się po mieście. Kobieta, która jeszcze dochodzi do siebie
po operacji stopy sprzed dwóch tygodni,
nie może opuszczać swojego mieszkania bez pomocy. Nie stać jej na zastąpienie starego skutera nowym. Szacowana wartość skradzionego wózka to
750 funtów.
- Bardzo mnie zasmuciło zniknięcie mojego skutera – przyznaje Dorothy Seddon. – Teraz potrzebuję go bardziej niż
kiedykolwiek wcześniej. Wszystko, co
chcę, to odzyskać mój pojazd. Nie interesuje mnie, kto go zabrał i dlaczego.
Policja prosi o informacje wszystkich,
którzy mogą coś wiedzieć na temat
skradzionego sprzętu. Do przestępstwa
doszło pomiędzy godz. 23 w niedzielę
a 6.30 rano w poniedziałek.
Za Bedfordshire on Sunday
AM
1 0 TYGODNIK BEDFORDSHIRE
Preludium rozpoczynające letni
sezon koncertowy
9-go lipca Dom Polski w Bedford gościł 1 7-stu młodych
muzyków prezentujących swój kunszt szerszej publiczności.
Artystom przewodziła ich mentorka a zarazem nauczyciel
pani Wioletta Zakrzewska.
Pomimo naszego nawoływania goście nie wypełnili sali
koncertowej kompletnie. Artyści otrzymali wielkie brawa oraz
nagrody za trud wkładany w naukę, uśmiechem i ukłonami
nagrodzona została publiczność uczestnicząca w spektaklu.
Natomiast na baty zasługują Bedfordczycy, którzy imprezę w
dużej mierze zignorowali. Kolejna okazja będzie dopiero za rok.
Wydarzenie zostało świetnie przygotowane przez panią Wioletę,
dzieci się natrudziły, wstęp był bezpłatny. Miejmy nadzieję, że
kolejne imprezy w Bedford będą bardziej oblegane.
Na sali wypełnionej zaledwie w połowie panowała iście rodzinna
atmosfera rozluźniająca zestresowane występami pociechy. Ich
wiek był bardzo zróżnicowany, najmłodszy artysta miał zaledwie
3 lata, najstarszy 1 3. Także poziom przygotowania był różny,
talent jednego z dzieci pozwolił na zaprezentowanie występu po
zaledwie trzech odbytych wcześniej lekcjach.
Dzieci rozczuliły swoją grą zarówno swoich rodziców, jak i panią
Wioletę, która nie mogła ukryć łez wzruszenia. Po rozdaniu
nagród wszyscy bawili się na okolicznościowym bankiecie,
nawiązywały się nowe znajomości i przyjaźnie. Sielanka
skończyła się późnym wieczorem.
Cykl wydarzeń kontynuowany jest w sobotę 1 8-go lipca meczem
charytatywnym na rzecz chorego Natana. 1 -go sierpnia mamy
dwie równoległe imprezy plenerowe, o których szerzej na tylnej
okładce, 8-go w Domu Polskim występuje Kowal ze świtą. Miejmy nadzieję, że imprezy trafią w gusta Bedfordzkiej Polonii i będą tłumnie odwiedzane przez rodaków.
Dyspozytornie policji do zamknięcia
Policyjne dyspozytornie, obsuujące wezwania na numery
alarmowe, będą zamknięte w 201 7 roku. Jest to element
działań oszczędnościowych. Nowe dyspozytornie
obsługiwać będą trzy hrabstwa: Bedfordshire,
Cambridgeshire i Hertfordshire.
KONCERT HIP HOP W BEDFORD!
8 Sierpnia w Domu Polskim przy Ashburnham Road w Bedford odbędzie się pierwszy koncert hiphopowy, który zacznie serię kolejnych, coraz większych wydarzeń tego typu.
Na scenie oprócz naszych lokalnych artystów (Kovaleffsky
i Brylant) będzie można usłyszeć gwiazdy większego sortu.
Mianowicie mowa tutaj o Wuzecie i Breku o których można
przeczytać poniżej. Kovaleffsky (Kowal MC) rusza z promocją swojego pierwszego oficjalnego wydawnictwa, które
ukaże się nakładem wytwórni Embryo Nagrania. Brylant
zagra swoje kawałki i wesprze Kowala na megafonie. Po
koncertach będzie można poruszać dupskiem i potupać
sandałem do groove’owych rytmów soczystych bębnów.
Jeśli impreza odbije się pozytywną frekwencją i zadowoleniem gości to na pewno będzie ich więcej i będą one na
większą skale. Na pewno nie wydarzyłoby się to gdyby nie
życzliwość naszych sponsorów wymienionych poniżej. Bile-
ty w cenie £1 0 w przedsprzedaży oraz £1 2 w dniu
koncertu. Startujemy o godzinie 20:00 i bawimy się do
co najmniej 2:00AM. Jeśli lubisz tłusty bas i zabawę
słowem to zakładaj sandały i wbijaj na imprezkę do
Domu Polskiego w Sobotę 8 Sierpnia! Zaprasza
Kovaleffsky z załogą!
Wuzet powraca! Długo oczekiwany mixtape "Dzieci Basu
Level 2" nareszcie gotowy. 11 mc's, 11 producentów i duża
dawka basu. W odróżnieniu od pierwszej części, która była
dziełem duetu Wuzet/Auricom, tym razem szczecinecki
raper zaprosił do współpracy spore grono osób. Rezultat to
1 4 produkcji które wgniotą was w parkiet. Wśród producentów postaci znane z poprzednich produkcji (Dubsknit,
CLN3000, PLN.Beatz), ale i nowe twarze jak NIKO, czy
Lenkemz, producent z wysp, którego track "Wesley Snipes"
usłyszycie w polskim remixie. Wszystko pod egidą nowo
powstałej wytwórni VIVID STEM.
Breku - raper i założyciel PW Kru- hiphopowej grupy ze
Szczecinka, z której wywodzą się Wuzet, Maciora z Dyzmatronik, producent eRAeFI i bitboxer Blady Kris. Organizował
i występował na pierwszych koncertach hip-hopowych
w Szczecinku pod koniec lat 90-tych. Oficjalnie debiutował w zespole Punkt Widzenia płytą "Eksploracje" w labelu
Universal w roku 2002. Między 2003-2005 był zaangażowany w projekt Komercyjna Zbrodnia, tworząc innowacyjną mieszankę hip hopu z muzyką grime. Po 2005 roku
zawiesił nagrywanie aż do 201 3 roku, kiedy pojawił się na
debiucie Wuzeta pt. "Własne Zdanie". Obecnie nagrywa
solowy album pt. "Kiedyś było inaczej".
Przedsprzedaż biletów: [email protected]
Sponsorzy koncertu:
TURBO SPEED – Profesjonalny serwis zajmujący się
regeneracją turbosprężarek
MENES ARTBASE TATTOO ART STUDIO – Salon Tatuaży
KASZTELAN - Polski Sklep w Bedford
KEY CARS BEDFORD – Lokalne usługi transportowe
Do marca 201 7 roku przestanie działać dyspozytornia służb ratowniczych w Bedford, obsługująca numery 1 01 i 999. Wtedy to
wezwania o pomoc z naszego terenu obsługiwane będą w Cambridgeshire i Hertfordshire. . To tamtejsze służby będą wysyłać
karetki lub radiowozy na miejsce zdarzenia.
Propozycja ta została skonkretyzowana w czwartek, 9 lipca, na
spotkaniu komisarzy ds. policji i komendantów policji hrabstw.
Szacuje się, że dzięki tym zmianom uda się zaoszczędzić około
4 milionów funtów.
Komisarz ds. policji Bedfordshire, Olly Martins mówi, że okoliczności finansowe zmuszają go do podejmowania naprawdę trud- Punkt pocztowy w Houghton Regis
nych decyzji. W tym samym czasie trzeba czeka przebudowa. Z tego powodu
szukać oszczędności, zapewnić kadry do zostanie on zamknięty od7 do 1 7
walki z przestępczością i inwestować lipca. Po remontach, oprócz nowego
w transformację służby w stronę nowoczes- wnętrza, klientów czeka wiele noności i nowych technologii. Dodaje, że jest wych udogodnień.
przekonany, że wspólna praca policji trzech
hrabstw to dobra odpowiedź na obecną Poczta w Houghton Regis zostanie
trudną sytuację. Zapewnia, że gdy patrzy na zamknięta na 1 0 dni. Przebudowa
zaangażowanie i profesjonalizm stróżów wnętrza pozwoli na świadczenie więkprawa, nie boi się, że coś pójdzie nie tak. szej niż dotąd ilości usług. Poczta będzie też otwarta dłużej. Od poniedziałku
Cały proces będzie podzielony na etapy roz- do soboty od 8 :00 do 1 6:00, a w niełożone na przestrzeni nadchodzących dziele od 9:00 do 1 7:00. To, w porównadwóch lat. Strategiczna współpraca między niu do obecnych godzin otwarcia, ponad
siłami policji trzech hrabstw to program, któ- 30 godzin tygodniowo więcej. Poczta
rego głownym celem jest wygospodarowanie potęznych oszczędności. Przewidywany będzie zatem działać siedem dni w tydeficyt a kasie policji to na rok 201 9/20 ma godniu, i w godzinach wygodniejszych
wysokość ponad pięciu i pół miliona funtów. dla klientów.
Poczta w Houghton Regis zamknięta na 1 0 dni
W czasie remontu można korzystać z
innych urzędów pocztowych. Najbliższe to Wilshamstead w Wilstead przy
Cotton End Road 33 oraz Ampthill,
przy Church Street 1 7.
Kierownik regionalny, Michael Brennan
uważa, że nowy wystrój, wygodniejsze
godziny otwarcia oraz dostęp do nowych usług zachęci mieszkańców o korzystania z usług poczty częściej niż
dotychczas. Planowany remont to
część dużego programu inwestycyjnego, największego w historii Poczty
i ma zapewnić dostęp do usług
w przyszłości. Świadczy też, zdaniem
Brennana, o tym, że Poczta chce
unikać zamykania małych placówek.
Wesoły Autobus Radia Bedford
Druga wyprawa Wesołym Autobusem
doszła do skutku i była jeszcze lepsza
od pierwszej. Zakończyła się lekkim
zgrzytem, którego powodem byłem ja
sam, jednak mimo wszystko można
uznać ją za niezwykle udaną.
Pomimo, że sprzedaliśmy wszystkie bilety poprzez małe niedociągnięcie organizacyjne zlokalizowane w Domu Polskim
okazało się, że w Wesołym Autobusie
pozostało kilka wolnych miejsc. Niektórzy
odwołali swój wyjazd w niedzielę rano
broniąc się złym samopoczuciem (spowodowanym zapewne upojną sobotnią
nocą) nie zostawiając czasu na dobranie
chętnych z listy rezerwowej.
Po trwającej trzy godziny podróży trafiliśmy na doprawdy paskudną pogodę. Padał rzęsisty deszcz, było zimno i nieprzyjemnie. Powstał też problem z parkingiem, czego efektem autobus zatrzymał
się w mieście, a nie przy plaży. Mimo
wszystko humory dopisywały, podzieliliśmy się na kilka grup i udaliśmy na
wybrzeże.
Morze niemal przez cały czas naszej wizyty było w odpływie, obserwowaliśmy je
jedynie na odległym horyzoncie. Chętni
jednak mogli popływać w kanale, który
prowadzi do portu w Wells-Next-TheSea. Woda była na tyle chłodna, że tylko
nieliczni zdecydowali się na kąpiel. Reszta delektowała się mięsem z jednorazowych grilli i piwkiem. Niestety wkrótce
deszcz nas z plaży przegonił, schroniliśmy się w restauracji. Zanim jednak
zdążyliśmy skończyć delektowanie się
przepyszną kawą i lodami rozpogodziło
się, wyszło słońce, zrobiło się przyjemnie
ciepło.
Wróciliśmy
na
plażę.
Cudnie! Kąpiel w słońcu. Wesoła atmosfera, żarty, zabawy, relaks. Czas płynął,
coraz bardziej zbliżała się godzina zbiórki
przy autobusie, a nikomu się wracać nie
chciało. Zebraliśmy się 45 minut przed
odjazdem i skierowaliśmy do wyjścia.
Próbując skrócić drogę weszliśmy do
nadmorskiego lasu, a tam huśtawki, liny,
małpi gaj. Kto się oprze! Małpi raj. Było
tak fajnie, że nikt na zegarek nie spoglądał, zrobiło się naprawdę późno. Gdy już
zorientowaliśmy się, że nie zdążymy na
czas okazało się, że albo telefony się
rozładowały, albo w tych jeszcze działających nie ma numeru do Janusza Harlendera. Gorączkowo zaczęliśmy obdzwaniać znajomych z prośbą o numer,
w międzyczasie ktoś z autobusu do nas
zadzwonił,
zdenerwowany Janusz
zgodził się po nas podjechać.
Grupa w której byłem słusznie zasłużyła
na słowa krytyki, które padły w autobusie.
Muszę przyznać, że swoim nieodpowiedzialnym i zbyt swobodnym zachowaniem dołożyłem sporą cegiełkę w spóźnienie naszej grupy. Osobiście przeto
podszedłem do każdego z gości korząc
się i przepraszając. Słuchałem uwag
sugerujących skrajną nieuczciwość, że
myśmy świetnie się bawili na plaży nie
przejmując się niczym, podczas gdy inni
gnani poczuciem obowiązkowości i rzetelności zrezygnowali z bólem serca
z uciech, by zdążyć na czas na
umówione spotkanie. Trudno się nie
zgodzić z taką opinią, więc poczułem
głębokie wyrzuty sumienia.
Podczas przyjazdu pogoda była paskudna, więc ustalony czas odjazdu wydawał
się rozsądny. W ciągu dnia zrobiło się
Wycieczka na Snowdon
jednak pięknie, odczuliśmy, że wracaliśmy zdecydowanie zbyt wcześnie.
Oprócz nieprzewidywalnej pogody
mankamentem była też spora odległość
od parkingu. W stronę plaży jechaliśmy
kolejką wąskotorową, przy powrocie
zorientowaliśmy się, że kolejka już nie
kursuje i trzeba wracać pieszo. A to kilka
kilometrów...
Reasumując wyprawa nad morze udała
się nadspodziewanie dobrze. Natknęliśmy się na kilka drobnych przeszkód
organizacyjnych, z którymi nie powinniśmy mieć problemu już następnym
razem. Całości dałbym ocenę 8+/1 0,
jeden punkt mniej za pogodę, która
przez pierwsze trzy godziny nie dopisywała, jeden za zbyt odległy parking. Jako
prowodyr wycieczki odpowiedzialność za
ten punkt muszę wziąć na siebie. Do tej
pory podróżowałem wyłącznie samochodem osobowym i nie zdawałem sobie
sprawy jak ciężko zaparkować w WellsNext-The-Sea autobus. Wybierając cel
wycieczki nie sprawdziłem dostępności
parkingu dla autokarów za co niezmiernie wszystkich przepraszam i obiecuję
następnej takiej gafy nie popełnić. Natomiast jak zwykle olbrzymi plus dla pasażerów Wesołego Autobusu Radia Bedford! Takiej atmosfery nie da się skopiować. Nikt się nie przejął brzydką pogodą,
którą nas przyjęto, humor dopisywał niezależnie od czynników zewnętrznych.
Osobiście dziękuję Wam za radość życia, którą zaraziłem się w Wesołym Autobusie i za niesamowity klimat, który
w nim tworzycie. Nie mogę się już
doczekać następnego wyjazdu!!!
~schwalk
£30, pieniądze idą do kierowcy, który
zgodzi się nas zabrać. Dodatkową
opłatą jest miejsce na kempingu. Osoba
dorosła to £1 0 funtów za dzień, dziecko
£5, za psa też pobierana jest opłata w
wyso-kości £2. Na miejscu można też
zakupić drewno do ogniska. Paczka
kosztuje £5 funtów, z doświadczenia
wiem, że aby płonęło całą noc
potrzebne są około 4 paczki.
Chociaż niektórych z nas od czasów
szkolnych już jakiś czas dzieli, to nie
ma powodu by nie poczuć się jeszcze
raz młodo, beztrosko, jeszcze raz
rzucić wszystko w kąt i rzec pod
nosem: nareszcie wakacje!!!
Okazją ku temu jest zakończenie roku
szkolnego przypadające na 1 7-go lipca.
Zróbmy w tym dniu coś szalonego, coś
przypominającego nam, starym wygom
młodzieńcze czasy; jedźmy pod namiot!
Znam świetne miejsce na weekendowy
wypoczynek w masywie Snowdonia. Jest
to pasmo gór z najwyższym szczytem
w tej części Wyspy, górą Snowdon. Tuż
przy jej podnóżu nad malowniczym jeziorkiem znajduje się teren kempingowy.
Kemping jest świetnie przygotowany, są
czyste toalety, prysznice, zaplecze socjalne. Sprze-dawany jest za niewielkie
pieniądze chrust na ognisko, które możemy rozpalić na swojej parceli. Przepływająca rzeczka i je-ziorko w jej rozlewisku to świetny teren dla sportów kajakarskich, ich wypożyczalnia znajduje się na
terenie kempingu.
TYGODNIK BEDFORDSHIRE 11
ciężki, podejścia są strome, wymagają
przygotowania fizycznego. Ścieżka biegnie jednak wśród niesamowitych starych
opuszczonych kopalni miedzi, ruin budynków górniczych, rozpościerają się
z niej zapierające dech widoki. Dla mniej
sprawnych gmina przygotowała linię kolejki wąskotorowej, którą można wjechać
na sam szczyt nie męcząc przy tym nic
prócz portfela.
Teren Snowdonii jest znaną w całej Wielkiej Brytanii atrakcją turystyczną. Koncepcja wyprawy jest dość prosta. Jedziemy autami osobowymi, ponieważ autobus i tak by w to miejsce nie wjechał. Kiezgłaszają mi wolne miejsca w swoZ kempingu Llyn Gwynant prowadzi pie- rowcy
samochodach, ja synchronizuję wyszy szlak na Snowdon. Jest niestety dość ich
cieczkowiczów. Opłata za przejazd to
Wycieczka jest pomyślana ekonomicznie. Weekend w przepięknej okolicy
i doborowym towarzystwie osiągnie
cenę 50 funtów. Kierowców kosztować
będzie mniej, lub wcale (ekwiwalent za
niezdolność do alkoholizowania się).
Przeciągnę ze sobą przyczepę kempingową, by ewentualne dzieci mogły spać
w wygodniejszych warunkach, a sam
chętnie dam się porwać do czyjegoś
namiotu. Proponuję, by wyjazd traktować jako spotkanie integracyjne osób
samotnych, szukających kogoś bliskiego, pragnących poznać ciekawych ludzi.
Zabawa będzie przy okazji - jako
uzupełnienie eskapady.
Chętnych proszę o kontakt ze mną pod
numerem telefonu 075228831 78, na
fejsie: David Schwalk, email:
[email protected] , z Radiem Bedford
lub Tygodnikiem Bedfordshire.
1 2 TYGODNIK BEDFORDSHIRE
Jak wspierać chorych
na raka?
Ponad połowa dorosłych mieszkańców Bedford ma wśród członków rodziny lub bliskich znajomych kogoś,
kto zmaga się z rakiem – wynika z badań podanych przez Macmillan Cancer Support. Organizacja charytatywna pomaga osobom dotkniętym
chorobami nowotworowymi oraz ich
bliskim.
Ponad 73 tysiące dorosłych osób w Bedford (57 procent) ma lub niedawno miało
kogoś bliskiego zmagającego się z chorobą nowotworową. Co trzecie osoba nie
ma pewności, w jaki sposób wspomagać
chorych zarówno praktycznie, jak i emocjonalnie.
Badania były przeprowadzone przez
NFP Synergy na próbie ponad tysiąca
dorosłych Brytyjczyków. Fundacja
Macmillan Cancer Support wykorzystując wyniki tych badań chce zachęcić
mieszkańców do prób dotarcia do osób
chorych po to, by ich wesprzeć, by nie
czuli się samotni.
Macmillan Cancer Support oferuje informacje ludziom zmagającym się z chorobą oraz ich bliskim. Na stronie internetowej organizacji znajduje się wiele porad
zamieszczanych przez użytkowników.
Z publikowanych informacji można się
dowiedzieć między innymi, czym jest rak,
w jaki sposób jest diagnozowany, jak
przebiega leczenie. Można też przeczytać wyznania osób chorych i ich
bliskich.
Annabel Cleare, 47-letnia aktorka z Londynu, która pojawiła się w reklamówce
telewizyjnej organizacji w 201 4 roku później sama zachorowała na nowotwór piersi. - Po prostu nie mogłam uwierzyć w tę
ironię, że najpierw grałam pacjentkę chorą na raka, a wkrótce potem sama się nią
stałam – przyznaje Annabel. - Zdecydowanie jest w tym wszystkim uczucie izolacji. Emocjonalnie możesz znaleźć się
w swego rodzaju bańce. Nie czuję się
dobrze, kiedy ktoś się mną opiekuje, myślę, że to bardzo trudne. Ale moi przyjaciele byli niesamowici. Obdarzyli mnie ciepłymi słowami, przesyłali wyrazy miłości
i wsparcia, śmieszne zdjęcia i dowcipy.
Odwiedzali mnie i częstowali przysmakami. Zmobilizowali mnie i pomogli podnieść się z dołka.
Annabel przyznaje, że kiedy mówi niektórym osobom o swojej chorobie, widzi,
że ludzie często nie wiedzą, jak zareagować. Chcą być pomocni, chcą wspierać,
ale nie wiedzą jak to robić.
- Moja najważniejsza rada jest taka, że
warto mówić osobie chorej na raka, że
ładnie wygląda, jeśli się właśnie tak myśli;
i to niezależnie od tego, jak bardzo choruje – twierdzi aktorka. - Kiedy moje włosy
Policyjna akcja przeciw przemocy domowej
1 9 osób aresztowano na terenie
Bedfordshire. To efekt policyjnej
akcji
wymierzonej
przeciwko
sprawcom przemocy domowej.
W ramach akcji prowadzonej przez policję Bedfordshire zatrzymano 1 9 osób.
To zorganizowane działanie wymierzone
jest przeciwko sprawcom przemocy domowej. Wśród aresztowanych większość stanowią osoby pozostające na
wolności do czasu zakończenia śledztwa i procesu. Niektórzy mają jednak na
sumieniu po kilka zarzutów przemocy,
napaści i kradzieży, a także nękania.
Asystent komendanta, Mark Collins mówi, że zwalczanie przemocy domowej to
priorytet policji w Bedfordshire.
Funkcjonariusze starają się rozpoznać
szczególnie narażone osoby, chronić
ofiary i stawiać sprawców przed wymiarem
sprawiedliwości. Dodaje, że w pracy tej
policjanci mają wsparcie z zewnątrz w postaci różnych agencji i organizacji. Mark
Collins, mówiąc o zjawisku przemocy domowej, zaznacza, że chodzi tu o wiele
rodzajów przestępstw – groźby, pobicia,
zastraszanie, przemoc słowną, ale również przestępstwa „honorowe” wśród niektórych mniejszości – na przykład przymusowe małżeństwa czy okaleczenia. Policjant przypomina, że nie tylko kobiety
i dziewczęta padają ofiarą przemocy w rodzinie. To ważne, aby również mężczyźni,
którzy jej doświadczają, zgłaszali się na
policję. Akcja ma na celu przypomnienie,
że nie będzie tolerancji dla tych, którzy sądzą, że wolno im zachowywać się brutalnie wobec członków własnych rodzin.
Nowi policjanci w Bedfordshire
Przemarsz w uroczystej paradzie to
symboliczne rozpoczęcie służby
w policji. W Bedfordshire 1 6 nowych
funkcjonariuszy wesprze stróżów
prawa.
Po 20 tygodniach szkoleń i przygotowań, młodzi funkcjonariusze rozpoczną
wuletni okres próbny. Po nim zostaną
pełnoprawnymi funkcjonariuszami policji. Ostatnia grupa jest trzecią, po wznowieniu w 201 4 roku zawieszonego
wcześniej naboru. Inspekcję na uroczystej paradzie przeprowadzili tymczasowy komendant policji Bedfordshire Jon
Boutcher oraz komisarz ds. policji Olly
Martins.
Jon Boutcher powiedział, że każda parada, w której prezentują się nowi funkcjonariusze to głębokie przeżycie, niezależnie of tego, ile się ich widziało. Zaznacza,
że to bardzo ważny moment nie tylko dla
nowych funkcjonariuszy i ich rodzin, ale
dla całej Policji Bedfordshire, która wita
w swoich szeregach nowych członków
rodziny.
Komisarz Martins z kolei podkreślił, że
cieszy się iż mimo poważnych oszczędności, dzięki wspólnej pracy i osobom
chętnym do pracy w policji, możliwe jest
utrzymanie frontu walki z przestępczością. Dzięki temu policjanci mogą skuteczniej dbać o bezpieczeństwo obywateli.
zaczęły odrastać po chemioterapii, znalazło się kilka osób, które martwiły się,
czy powiedzenie mi, że dobrze
wyglądam, nie obrazi mnie albo
zasmuci. Jednak mnie było bardzo miło
słyszeć te słowa, to na-prawdę
podbudowało moją dość chybotliwą pewność siebie.
Fran Woodard z Macmillan Cancer
Sup-port
dodaje,
że
smutną
rzeczywistością jest to, że coraz więcej
ludzi choruje na raka. Wyniki badań
pokazują niestety, że większość z nas
ma kogoś bliskiego, o którego
zdiagnozowano
nowotwór.
Na
szczęście ludzie żyją z rakiem coraz
dłużej, jednak czas diagnozy, leczenia
i później powrotu do pracy i życia towarzyskiego mogą być bardzo samotne.
- Dotarcie do osób chorych może spowodować, że będą się czuć mniej izolowane – twierdzi Woodard. - Czasem
trudno stwierdzić, jak pomóc, bo doświadczenia różnych osób są wyjątkowe. Nie ma więc jednej uniwersalnej
rzeczy, którą należy zrobić, czy powiedzieć. Nasza strona internetowa
podpowiada sugestie, które sami chorzy
uznają za użyteczne.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, lub
wesprzeć organizację, zadzwoń pod nr
0808 808 00 00 lub odwiedź stronę
internetową
www.macmillan.org.uk.
Pożar farmy
Będąca w remoncie historyczna farma
w Wootton Green paliła się w czwartek, 9 lipca. Szybka i zdecydowana
akcja strażaków sprawiła, że ogień
został stłumiony zanim zdążył zająć
główny budynek.
Kiedy strażacy z Bedfordshire Fire and
Rescue Service przybyli na miejsce zdarzenia – na Wood Farm przy Cranfield
Road, stwierdzili, że ogień znajduje się na
parterze, w przechowalni. Płomienie rozprzestrzeniały się na pozostałą część dwukondygnacyjnego budynku oraz docierały
do dwuspadowego dachu poprzez szczelinę w betonie i wzdłuż drewna konstrukcyjnego. Puste przestrzenie budynku
umożliwiały szybkie rozprzestrzenienie się
ognia, co stanowiło poważne zagrożenie
dla dachu.
Robotnicy pracujący przy remoncie farmy
próbowali sami ugasić pożar. Jednak czarny gęsty dym uniemożliwił im akcję. Na
szczęście w porę przyjechali strażacy wyposażeni w aparaty tlenowe i sprzęt wysokościowy, dzięki któremu mogli dostać się
na dach i z góry walczyć z ogniem. Po
udanej akcji gaśniczej ratownicy przewentylowali jeszcze powietrze w budynku, pozbywając się dymu.
Akcja strażaków trwała dwie godziny.
- Szczelina w betonie w pomieszczeniu,
gdzie był ogień, pozwoliła na rozprzestrzenienie się dymu w całym domu. – relacjonuje Andy Draper ze straży w Bedford. –
Musieliśmy usunąć dachówki, by móc dotrzeć do pożaru. Na szczęście w porę udało się opanować sytuację zanim płomienie
dotarły do głównego budynku. Chciałbym
pogratulować naszym załogom szybkiej
i sprawnej akcji.
Starsze osoby na celowniku złodziei
Od końca czerwca nasila się zjawisko
kradzieży wśród osób starszych, Złodzieje szczególnie upodobali sobie
metodę na kradzież z odwróceniem
uwagi. Policja przestrzega, aby nie
ufać obcym i zachować ostrożność.
Złodzieje, którzy działają odwracając
uwagę ofiary, szczególnie upodobali
sobie ostatnio osoby starsze. Od końca
czerwca policja notuje coraz więcej tego
typu przestępstw.
Początek serii to 30 czerwca. Przy High
Street w Toddington pod pozorem prośby o pożyczenie długopisu mężczyzna
wkradł się do domu, z którego ukradł
gotówkę. W Bromham, tydzień później,
złodziej udał, że wpadła mu do ogrodu
piłka i poprosił właściciela o jej podanie.
W tym czasie wspólnik ukradł torebkę
i gotówkę. To zaledwie dwa przypadki,
pokazują one jednak sposób działania
złodziej i stosowane przez nich sztuczki.
W obu przypadkach rysopisy sprawców
różnią się między sobą. Pierwszej kradzieży dokonał biały mężczyzna przed
trzydiestką, wzrostu około 1 80 cm, o bladej cerze i krótkich blond włosach, ułożonych z przedziałkiem. Drugi amator cudzego mienia to biały mężczyzna, krótko
po dwudziestce, około 1 60 cm wzrostu,
o ciemnych, kręconych włosach.
Policja prosi o kontakt osoby, które mogą
posiadać informacje na temat tych zdarzeń. Przestrzega również przez okazywaniem zbytniej ufności obcym. Pod żadnym pozorem nie należy wpuszczać ich
do domu. Zalecana jest czujność i ostrożność.
Jolka
autorstwa Artura Krawczyńskiego
Rozwiązanie prosimy wysłać SMS-em na
numer 075228831 78
Główną nagrodą jest tablet ufundowany
przez sklep elektroniczny QP Electronics,
nagrodami dodatkowymi są bilety wstępu na
sobotnią dyskotekę w Domu Polskim oraz
drink w barze.
Nagrodą specjalną jest romantyczna kolacja z redaktorem naczelnym Tygodnika (tylko dla kobiet)...
TYGODNIK BEDFORDSHIRE 1 3
Humor małżeński
1 4 TYGODNIK BEDFORDSHIRE
Znudził się już stary sprzęt?
Nie wyrzucaj, daj używać innym!
KOMIS RTV i KOMPUTERÓW na Queen's Parku to gotówka od ręki oraz
najwyższe ceny skupu w mieście. Zadzwoń do konkurencji i sprawdź sam!
NAPRAWIAMY TELEWIZORY,
ZAKU PI ON Y SPRZĘ T TE STU J E M Y, Hi-Fi I KOMPUTERY
U S U WAM Y ZN ALE ZI O N E D E F E KTY
I O D S P RZE D AJ E M Y Z N I E WI E LKĄ
M ARŻĄ. N I E CH CI E S ZY N AS TĘ P N E G O U ŻYTKO WN I KA.
28 Ford End Road MK40 4JW Bedford
075 228831 78 lub 01 234 30891 3
Od poniedziałku do soboty 9:00-1 9:00
£80
Nowe
Ebay
£1 60
Sony
60
" LED TV
Smart, WiFi, 3D + 2 pary okarów
£
750
Nowy £1 449
Zestaw głośników BAIRD
2*200W 3-drożne
Projektor LED, FullHD 1 080p. HDMI
TOSHIBA L850
1 5,6" ekran LED
i5/4GB/500GB
£1
50
nowy £350
£1 20
Wymiana rozbitego ekranu w laptopie 1 5"6 LED - £60
Instalacja systemu wraz ze sterownikami, aktualizacjami oraz
licencjonowanym oprogramowaniem antywirusowym - £30
Wymiana gniazda zasilania/USB/jack w laptopie - £30
Dajemy 30 dni rękojmi na wszystkie ukryte wady sprzętu
System dwupoziomowy ze
wsparciem
Szkoły w okręgu Bedford orzymały zapewnienie, że rada
okręgu wesprze przejście na system dwupoziomowy w
edukacji. W ciągu pięciu lat szkoły otrzymają na ten cel 39
milionów funtów.
Burmistrz Dave Hodgson i radny Henry Vann, zajmujący się
edukacją, zapowiedzieli dyrektorom i zarządom szkół, że
planują wesprzeć szkoły Okręgu Bedford w przejściu na
system dwupoziomowy. W ciągu najbliższych pięciu lat rada
wyda na ten cel 39 milionów funtów. Równolegle ma być
realizowany program, w ramach którego likwidowane będą
klasy tymczasowe, poprawione będzie utrzymanie bieżące
szkół oraz zapewniona zostanie odpowiednia ilosć miejsca
w klasach pierwszych. Rada ma również współpracować
z zewnętrznymi partnerami w celu uzupełnienia funduszy tam,
gdzie będzie taka konieczność.
Deklaracje te spotkały się z entuzjastycznym przyjęciem. Dyrektor szkoły podstawowej w Bromham, Virginia Gilks mówi,
że decyzję o zmianie systemu edukacyjnego wita z radością.
Jej zdaniem, ten ruch przyniesie korzyści dzieciom teraz i w
przyszłości. Wtóruje jej dyrektor szkoły w Cameston, Paul
Stanyard. Deklaruje on, że Camestone, Springfield i Daubeney
chętnie opracują razem z Radą Okręgu rozwiązanie mające
pomóc w procesie transformacji.
Burmistrz Dave Hodgson w oświadczeniu pisze, że rada jest
zdecydowana zapewnić wszechstronne i uporządkowane działania, nakierowane na zakończoną sukcesem transformację
do systemu dwupoziomowego. Dodaje, że alternatywą są wybiórcze działania, te jednak nie leżą w interesie uczniów. Aby
zapewnić kompletne zmiany, które obejmą wszystkie szkoły
w okręgu, zdecydowano o utworzeniu specjalnego funduszu
na ten cel. Dzięki temu, zdaniem burmistrza, uda się uniknąć
rozdrobnionych i chaotycznych działań. Cały proces ma być
skupiony na uzyskaniu jak największych korzyści dla uczniów
wszystkich szkół Okręgu Bedford.
Popyt na Ople... kradzione
Popyt na kradzione części samochodowe powoduje wzmożone kradzieże i uszkodzenia głównie pojazdów marki
Opel.
Policja Bedfordshire zaczęła ostro walczyć ze złodziejami
samochodów lub ich części. W ostatnim czasie znacznie
wzrosła liczba kradzionych Opli. Pomiędzy styczniem a
czerwcem tego roku zanotowano już 1 24 kradzieże, podczas
gdy rok wcześniej ta liczba wynosiła 11 5. Jednak liczba
skradzionych części spadła z 540 do 335.
Nadkomisarz Ian Middleton twierdzi, że przestępstwa tego typu
są popełniane dlatego, że wciąż jest duży popyt na kradzione
części. Policja zanotowała wzmożone kradzieże zderzaków,
siedzeń, a nawet masek właśnie z Opli. Czasem giną z
podjazdów całe samochody, które są później znajdowane
zupełnie
ogołocone
z
części.
Ople są szczególnie popularne w Bedfordshire przez to, że
firma przez długi czas była związana z regionem.
Policjanci apelują do właścicieli aut, szczególnie Opli, by
zabezpieczyli swoje pojazdy. Często się zdarza, że nowe,
świetnie wyposażone samochody, nie posiadają słyszalnego
alarmu, co czyni je celem kradzieży i nierzadko łatwym łupem
złodziei.
TYGODNIK BEDFORDSHIRE 1 5
Rewolucji w szkołach ciąg dalszy
Po oświadczeniu burmistrza Hodgsona o zmianach w
szkołach w Okręgu Bedford pojawiają się komentarze. Nie
wszyscy cieszą się z rewolucji. Wiele osób obawia się, że
jednym z jej efektów będzie zamknięcie części szkół.
W piątek, 3 lipca, Dave Hodgson ogłosił plan transformacji
wszystkich szkół w Okręgu Bedford do systemu dwupoziomowego. Przeznaczono na ten cel 39 milionów funtów. Cały proces jest przewidziany na pięć najbliższych lat.
Decyzję ogłoszono zaraz po serii spotkań, które rada odbyła
z dyrektorami szkół i przewodniczącymi zarządów. Nastąpiło
to po serii nacisków, które na radzie wywierały szkoły oraz poseł Richard Fuller. Celem ma być utworzenie spójnego systemu edukacji w Okręgu. Szkoły zaczną działać w nowym systemie od września 201 7, jednak cały proces transformacji
potrwa dłużej.
Radna okręgu oraz członek zarządu w Harrold Lower School,
Alison Field-Foster uważa, że jednym z nieuniknionych efektów zmian będzie zamknięcie niektórych szkół. Mniejsze szkoły, położone w wioskach nie będą miały wystarczająco miejsca, by działać jako szkoły podstawowe (primary school) w nowym systemie. Jej zdaniem, ruch burmistrza to odruchowa reakcja na propozycję posła Fullera, aby szkoły w regionie zamienić w akademie.
Niektóre szkoły popierają zmiany – na przykład Biddenham
Upper i Bromhan Lower. Pojawiają się jednak głosy krytyki
wobec rady, która w 2009 roku odłożyła na później przejście
na system dwupoziomowy. W maju Newnham Middle School,
Castle Lower School i Hazeldene Lower School ogłosiły, że
biorą sprawy w swoje ręce i razem zapewnią kompletny
system, który posłuży edukacji dzieci od czwartego do
szesnastego roku życia.
Po ogłoszeniu decyzji o transformacji, burmistrz wydał kolejne
oświadczenie, w którym poinformował, że w planowanym
procesie nie chodzi o zamykanie szkół.
Propozycje zmian mają być przygotowane do września, aby
od listopada do marca można było przeprowadzić niezbędne
konsultacje.
W Wielkiej Brytanii funkcjonują dwa modele edukacji obowiązkowej. Dwu- i trzy-poziomowy, stąd szkoły mogą być zorganizowane inaczej w różnych hrabstwach. Obecnie w Bedfordshire stosowany jest system trzypoziomowy (three-tier). Zakłada on działanie „lower school” (zwanych też „first school”).
Uczęszczają tu dzieci w wieku od 8 do 1 0 lat. Kolejny etap to
„middle school”, gdzie uczą się uczniowie w wieku od 8 do 1 4
lat – dokładny przedział zależy od ustaleń lokalnego samorządu. Trzeci etap, do 1 8 roku zycia (wtedy w UK kończy się obowiązek szkolny) to „high school” (znane tez jako „upper
school”) oraz ewentualnie dalej tzw. „sixth form”. W modelu
dwupoziomowym (two-tier) istnieją szkoły „primary” dla uczniów w wieku od 5 do 11 lat oraz „secondary” dla uczniów od
11 do 1 8 lat.
Przed sąd za strzał z procy
John Davis z Sandy strzelił z procy do mężczyzny w pubie
w Bedford. Amunicją była kulka z łożyska. Konieczna byłą
operacja chirurgiczna.
Daniel McEleney i John Davis posprzeczali się w pubie Cross
Keys przy High Street. Tydzień później Davis w tym samym
pubie zobaczył McEleneya, pijącego z kolegami. Był przekonany, że za sprzeczkę dostał on zakaz wstępu i poskarżył się
bramkarzowi. „Tony” powiedział ochronie, że wychodzi, gdyż
widzi Davisa i wie, że to oznacza kłopoty. Gdy wyszedł do toalety, nie wiedział, że jest tam Davis. Tez z kolei strzelił z procy,
jako amunicji używając kulki z łożyska. Trafił ofiarę w kark. Ten
wyszedł z baru przekonany, że został tylko uderzony i dopiero
po wyujściu zauważył, że jestr ranny i krwawi. Nadal jednak nie
wiedział, co zaszło. Dopiero po pięciu dniach poczuł się źle
i udał się do szpitala w Bedford. Tomografia komputerowa
Niedaleko wejścia na basen Robinson Pool w Bedford, 7 lipca pokazała „duże, kuliste ciało obce” w karku mężczyzny.
doszło do napaści na tle seksualnym.
Rannego przewieziono do szpitala Luton i Dunstable gdzie
Leśna ścieżka obok ośrodka rekreacji w Bedford została zablo- przeprowadzono operację usunięcia kulki.
kowana przez policjantów, którzy zostali wezwani na miejsce
po zgłoszeniu napaści seksualnej późnym popołudniem 7 lip- Davis nie przyznał się do celowego zranienia McEleneya,
jednak sąd uznał go winnym. Decyzją sędziego napastnik
ca. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie.
pozostanie w areszcie. Wyrok ma zapaść 27 lipca.
Napaść przy Robinson Pool
1 -go sierpnia będzie się działo.
Prezentujemy Wam dwa wydarzenia, które odbędą się już w przyszłą w sobotę. Pierwsze z nich ma
miejsce 8 & 1 2 The Cresecent,
MK40 2RU. Przygotowano tutaj
wiele gier i zabaw dla dzieci. Będzie grillowana kiełbaska, wypieki,
słodycze. Specjalny show da muzyk dżezowy Stephen Pagano,
swoją muzykę zaprezentują także
didżeje oraz Elvis. Instruktorka
garncarstwa pokaże każdemu zainteresowanemu swój fach, swoje
stoisko będzie miał modny ostatnio
sklep odzieżowy BonMarche. Jak
zwykle przy tego typu wydarzeniach odbędzie się loteria, nagradzani będą także zwyciężcy kolejnych konkursów (odgadnięcie ilości
cukierków w słoju, kręgle etc.). Impreza rozpocznie się w południe,
PUBLISHER
zakończenie planowane jest na godzinę 1 6stą.
Drugim równie ciekawym sobotnim wydarzeniem jest piknik w Centrum Sąsiedzkim na
„Kłinsie” (Marlborough Road). Queen's Park
Summer Fayre rozpocznie się o 1 3:00 i potrwa do 1 8:00. Tutaj także przygotowano
mnóstwo atrakcji dla najmłodszych. Będzie
dmuchany zamek, malowanie twarzy, konkurs na najciekawsze przebranie. Zaproszono też gościa specjalnego: misia Gilberta.
Swoją obecność zapowiedziało kilka lokalnych biznesów, będzie można więc
smacznie zjeść, kupić biżuterię, czy letnią
„kieckę”, porozmawiać ze sprzedawcami,
potargować się.
A po tych niezapomnianych wrażeniach Dom
Polski zaprasza jak co tydzień o godzinie
20:00 na potańcówkę. Na dwóch salach, dwa
różne typy muzyki, dla każdego coś miłego.
ALL RIGHT RESERVED
COPYING WITHOUT
PERMITION PROHIBITED
Head Editor : David Schwalk
Promote Your Ideas Ltd
28 Ford End Road MK40 4JW Bedford Editor/ Translator: Agnieszka Murawska
Advertisement:
075228831 78
01 234 30891 3
[email protected]
[email protected]