Narzędzia dla budownictwa

Komentarze

Transkrypt

Narzędzia dla budownictwa
Narzędzia dla budownictwa
ISSN 1898-973X
Nakład 20 000 egz.
Nr 2/2011 (luty-marzec 2011)
Elektronarzędzia ogrodowe Skil:
łatwa obsługa, łatwe przechowywanie
www.skileurope.com
S
ół na stronie
t i 6
Szczegóły
Satisfy Professional’s Needs
Makita Sp. z o.o.
www.makita.pl
e-mail: [email protected]
ULTIMATE ENERGY
4
p r e z e n tac j e
GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
Doskonalenie to moja misja
Jest ona logicznym rozwinięciem dotychczasowej strategii wielobranżowości, czyli
budowania kompleksowej oferty w ramach
branży narzędziowej we wspomnianych
przeze mnie segmentach narzędzi budowlanych, mechanicznych oraz dla elektroinstalatorów. Moją rolą jest udoskonalanie działań firmy, a nie robienie w niej rewolucji.
Tylko dalsza konsekwencja w działaniu może
przynieść realizację określonych celów.
Jakie zmiany w polityce marketingowej
są konsekwencją Pana koncepcji działania
firmy?
Chcemy mocniej promować markę Lange
Łukaszuk jako markę-egidę dystrybuowanych przez nas produktów. W ramach tej
promocji zamierzamy utworzyć w br. 20-30
sklepów patronackich, w których będzie dostępne 80% naszej oferty. To jednocześnie
pozwoli nam lepiej obsłużyć klientów ostatecznych. Chcemy też, aby marka Lange Łukaszuk była kojarzona z najlepszymi produktami z rynku narzędziowego i była znakiem
najwyższej ich jakości, jak też najlepszej
obsługi logistycznej oraz posprzedażnej.
Aby te zamierzenia zrealizować, w tym roku
wdrożymy specjalny program partnerstwa z
naszymi dystrybutorami, który m.in. obejmie większą niż dotychczas liczbę szkoleń
produktowych i technicznych. W tym celu
niebawem zakupimy drugi demobus, który
usprawni nasze szkolenia, a także zwiększy
obecność na targach i pokazach/imprezach
organizowanych przez partnerów handlowych itd. Obecnie dużą rolę przykładamy do
działań informacyjnych i marketingowych w
internecie, o czym świadczy nasza nowa
strona internetowa, a także obecność np.
na youtube.com. W celu sprawniejszego rozpowszechniania informacji o produktach w
mediach podjęliśmy też współpracę z firmą
zajmującą się public relations.
Nasz rozmówca: Tadeusz Kumaszka, dyrektor generalny Lange Łukaszuk
Rozmowa z Tadeuszem Kumaszką,
dyrektorem generalnym firmy Lange Łukaszuk
Sławomir Pinkas: Kiedy zapadła decyzja
utworzenia stanowiska dyrektora generalnego w firmie Lange Łukaszuk?
Tadeusz Kumaszka: Decyzja utworzenia
stanowiska dyrektora generalnego zapadła
ok. roku temu. Podejmowano ją dość długo,
a więc rozważnie. W zamyśle właścicieli firmy Lange Łukaszuk osoba piastująca to stanowisko ma kierować wszystkimi jej działaniami i jednocześnie je koordynować. Jest
to więc funkcja bardzo odpowiedzialna, bo
Lange Łukaszuk to firma nie mała, zatrudniająca 65 osób, z rok na rok zwiększająca
swoje obroty, a co za tym idzie i zatrudnienie. Funkcja dyrektora generalnego wymaga więc nie tylko znajomości firmy i jej
specyfiki, ale także rynku narzędziowego w
Polsce oraz na świecie, a szczególnie w Europie, gdyż Lange Łukaszuk to duży importer, wyłączny lub bezpośredni dystrybutor
w Polsce takich znanych i cenionych marek
elektronarzędziowych i narzędziowych,
jak Steinel (opalarki, pistolety do klejów,
czujniki), Proxxon (minielektronarzędzia,
narzędzia ręczne), Kress (elektronarzędzia),
Collomix (mieszarki), Felo (wkrętarki, bity),
NWS (narzędzia ręczne), Novus (zszywacze
i nitownice), Bondus (klucze imbusowe),
Benning (mierniki elektryczne), Starmix (odkurzacze przemysłowe), Perles (elektronarzędzia, buławy wibracyjne), Hervisa-Perles
(buławy wibracyjne), Abraboro (osprzęt do
elektronarzędzi) i AS-Schwabe (przedłużacze profesjonalne), Sola (poziomnice i różnego rodzaju miary) i Wolcraft (akcesoria do
elektronarzędzi, sprzęt pomocniczy, itp.).
Jaką strategię rynkową zaproponował
Pan, obejmując stanowisko dyrektora generalnego Lange Łukaszuk?
Mówiąc w skrócie, polega ona na dalszym
udoskonalaniu naszej oferty, czego skutkiem powinien być dalszy wzrost obrotów
i zysków firmy. Chcę, aby stała się ona
bardziej niż dotychczas komplementarna
w segmentach narzędzi dla budownictwa,
mechaników oraz elektroinstalatorów. Już
dzisiaj nasza oferta stanowi ważną część
rynku i pozytywnie tworzy jego różnorodność. Pozwala nam też zaspokajać zdecydowaną większość potrzeb fachowców
różnych specjalności w codziennej pracy
wykorzystujących narzędzia ręczne, elektronarzędzia, akcesoria, sprzęt pomiarowy
itp. Chcemy jednak tak wymodelować naszą ofertę, żeby zawarte w niej produkty
coraz częściej były wybierane przez profesjonalistów w Polsce. Jednakże doskonała
oferta to nie tylko optymalnie i kompleksowo dobrane produkty, ale także sprawna
obsługa rynku. Ważna jest więc i logistyka,
i efektywnie działający serwis techniczny, i
przepływ informacji w firmie oraz między
nią a jej klientami: partnerami handlowymi
oraz ostatecznymi użytkownikami sprzedawanych produktów. W przypadku Lange Łukaszuk skala komplikacji jest duża, bo jeśli
przeliczymy produkty wszystkich przez nas
dystrybuowanych marek na pozycje asortymentowe w magazynie, to okazuje się,
że jest ich ponad 10.000. Obecnie naszym
partnerom handlowym oferujemy dostawy
w czasie 24-48 godzin, licząc od momentu
złożenia zamówienia, dzięki wprowadzeniu systemu 2-zmianowej pracy magazynu.
Wskaźnik realizacji zamówień u nas wynosi
95%, co oznacza, że większość asortymentu jest dostępna od ręki. Na dwie zmiany
pracuje też serwis elektronarzędzi. Jest to
m.in. konsekwencją przejęcia przez Lange
Łukaszuk dystrybucji w Polsce elektronarzędzi Perles i zwiększenia się liczby napraw tego typu maszyn, a także dbałości
firmy o zapewnienie najwyższej jakości
serwisu posprzedażnego.
Zarządzanie i koordynacja wewnętrznych
działań to kluczowe czynniki dla rozwoju
każdej firmy. Jak zamierza Pan usprawnić
samo zarządzanie w Lange Łukaszuk?
Sądzę, że Lange Łukaszuk dojrzało już do
implementacji systemu informatycznego
klasy ERP, który daje dużą kontrolę nad
firmą. Pozwala szybko optymalizować działania, tworzy też w czasie rzeczywistym
analizy ich różnych aspektów, m.in. przepływów materiałowych i finansowych, stanów
magazynowych, obrotów w poszczególnych
grupach materiałowych itp., a także umożliwia partnerom handlowym podgląd stanów
magazynowych i – co jest z tym związane
– składanie zamówień on-line, czyli bezpośrednio do systemu, dzięki czemu znacznie
skraca się czas ich realizacji. Obecnie jesteśmy w fazie wyboru systemu ERP i firmy,
która go u nas wdroży. Bardzo ważnym elementem każdej organizacji są ludzie. W naszym przypadku firma oparta jest na bardzo
stabilnym zespole pracowników, starających
się stale podnosić swoje umiejętności. To
oni decydują o rozwoju firmy, realizując zakładane strategie. Udało nam się wytworzyć
taką atmosferę pracy, w której każdy z pracowników swoje obowiązki realizuje z pełnym zaangażowaniem. Za to z tego miejsca
chciałbym im podziękować.
Jak zaproponowana przez Pana strategia ma się do strategii firmy realizowanej
w poprzednich latach?
Public relations to nie tylko informowanie
o produktach, to także dobre relacje firmy ze społeczeństwem, z którego czerpie
ona zyski. Co Lange Łukaszuk ma w tej
dziedzinie do powiedzenia?
Postępujemy zgodnie ze szczytnymi zasadami społecznej odpowiedzialności biznesu.
Od wielu lat wspieramy niepełnosprawnych, zresztą sami jesteśmy zakładem pracy
chronionej. Dlatego znamy ich problemy i
w miarę naszych możliwości pomagamy je
rozwiązywać. W ciągu ub.r. wyposażyliśmy
nieodpłatnie w nasze narzędzia i elektronarzędzia wiele placówek zajmujących się terapią zajęciową i edukacją zawodową osób o
różnym stopniu niepełnosprawności. W ub.r.
za pośrednictwem Caritas przekazaliśmy powodzianom z Bogatyni elektronarzędzia, aby
mogli oni szybciej i sprawniej odbudować lub
wyremontować swoje domostwa, usunąć z
nich zalegającą wodę itp. Zaś współpracująca z nami niemiecka firma Felo, kierując się
odruchem serca, za naszym pośrednictwem
podarowała im dużą partię profesjonalnych
wkrętaków, które produkuje. Chcemy także
wspomagać szkolnictwo zawodowe w Polsce
przez wyposażanie w narzędzia i elektronarzędzia pracowni czy warsztatów, w których
kształcą się fachowcy budowlani.
Dziękuję za rozmowę.
6
p r e z e n tac j e
GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
Skil dla osób szukających praktycznych rozwiązań w ogrodzie
Marka Skil, znana do tej pory z elektronarzędzi do
użytku domowego i przeznaczonych dla pragmatycznych
profesjonalistów Skil Masters, od lutego tego roku
wzbogaciła się o kolejną grupę urządzeń. Do jej oferty
trafiła bowiem pełna gama elektronarzędzi ogrodowych.
Urban Series – z miastem w tle
Nie da się ukryć, że miasta, nie tylko polskie, powoli pękają w szwach. Szacuje
się, że już ponad 50 proc. światowej populacji zamieszkuje w miastach. Specjaliści przewidują, że za 40 lat aż 70 proc.
ludności osiedli się w obrębie aglomeracji miejskich. Ta tendencja migracyjna
spowoduje wzrost cen działek budowlanych. Koszty wybudowania domu będą
niewspółmiernie wyższe od dzisiejszych.
Domy i podwórka za pół wieku staną się
dużo mniejsze, a na działkach trudniej
będzie znaleźć miejsce, które pomieści
sprzęt do pielęgnacji ogrodów.
Nie czekając do połowy XXI w., Skil wprowadza już teraz serię elektronarzędzi
ogrodowych Urban Series, które są przeznaczone dla osób pielęgnujących swoje
małe ogrody w miastach. Nowe narzędzia
to dwie kosiarki do trawy (elektryczna i
ręczna), dwie podkaszarki (z regulacją
wysokości i bez), dwa sekatory do żywopłotu (długość ostrza 52 i 60 cm), akumulatorowe nożyce do krzewów i trawy,
myjka wysokociśnieniowa i odkurzacz/
dmuchawa do liści.
Mało miejsca
w schowku na narzędzia?
Skil znalazł rozwiązanie!
Jedną wspólną cechą nowych elektronarzędzi ogrodowych Skil jest SYSTEM ŁATWEGO PRZECHOWYWANIA. Każdy, kto
posiada kosiarkę do trawy, podkaszarkę
bądź sekator do żywopłotu, wie, że ich
sensowne ułożenie w schowku na narzędzia, tak by zajmowały jak najmniej
miejsca i były łatwo dostępne, jest bardzo trudne. Skil wyszedł więc naprzeciw
potrzebom użytkowników i tak skonstruował rękojeści swoich elektronarzędzi
ogrodowych, aby można było je po prostu wieszać. Każde elektronarzędzie ma
w opakowaniu specjalny uchwyt, który
przytwierdza się do ściany i wiesza na
nim nieużywany w danej chwili sprzęt.
Ale to nie wszystko. Poszczególne uchwyty można w bardzo łatwy sposób łączyć ze
sobą, tworząc z nich system. Dodatkowo
kosiarka elektryczna ma składaną rękojeść, która pełni rolę stojaka do pionowego przechowywania maszyny. Jak widać,
wystarczyło tylko kilka prostych zabiegów technicznych, aby elektronarzędzia
ogrodowe Skil zmieściły się nawet w najmniejszym pomieszczeniu gospodarczym
i były tam przechowywane w idealnym
porządku. Skil zawsze oferuje wszystko,
czego potrzebuje użytkownik, teraz też
nie jest inaczej.
Do dużych i małych trawników
Jedną z ciekawszych grup elektronarzędzi ogrodowych, które wprowadza Skil,
są kosiarki do trawy. W ofercie pojawiły
się dwa modele – kosiarka elektryczna
(model 0710) oraz kosiarka ręczna (model
0720). W konstrukcji kosiarki elektrycznej
na szczególną uwagę zasługuje bezszczotkowy silnik o mocy 1100 W, którego największą zaletą jest wydłużona żywotność
oraz cicha praca. Jednostka napędowa,
ponieważ wyeliminowano z jej budowy
szczotki węglowe, jest bezobsługowa, a
co za tym idzie, wyjątkowo trwała. Jednocześnie dysponuje odpowiednią mocą
do koszenia najbardziej bujnej roślinności. Solidne jest również jej ostrze noża,
które zabezpieczono specjalną warstwą
Myjka Skil (model 0760)
chroniącą przed rdzą. Maszyna jest bardzo ergonomiczna. Przemieszczanie jej
po trawniku usprawniają duże plastikowe
koła z beznarzędziową regulacją wysokości cięcia. Możliwe do ustawienia wysokości cięcia to 30, 50 i 70 mm. Z kolei ergonomiczna rękojeść pokryta miękką gąbką
nie powoduje zmęczenia dłoni nawet po
długotrwałej pracy w ogrodzie. Użytkownik kosiarki elektrycznej Skil zaoszczędzi
sporo czasu, ponieważ szerokość cięcia
to aż 32 cm, a kosz na trawę ma aż 28 l
pojemności. Dzięki wspomnianemu wcześniej składanemu uchwytowi pełniącemu
rolę podstawki pionowo ustawiona kosiarka Skil zajmuje w warsztacie o 50 proc.
mniej miejsca niż tradycyjne modele.
Kosiarka ręczna Skil (model 0720) to doskonała propozycja dla właścicieli małych
miejskich ogródków. Dzięki zastosowaniu
samoostrzących się noży i bębna o szerokości 30 cm maszyna
zapewnia idealną wydajność i jakość koszenia (przy największym zakresie cięcia
trawy wynoszącym
12-44 mm). Ponieważ do pracy tym
narzędziem
używamy tylko siły naszych
mięśni, jest to najbardziej ekonomiczne i
ekologiczne rozwiązanie. Do tego 25-litrowy worek na trawę
pozwala skosić dużą
powierzchnię
bez
potrzeby opróżniania pojemnika. Sam
worek składa się
całkowicie, dlatego
kosiarkę można łatwo przechowywać w
położeniu pionowym
przy ścianie.
Tam, gdzie kosiarka nie sięga
Dwie podkaszarki Skil
– modele 0730 i 0735 –
są maszynami przeznaczonymi do idealnego przycinania trawników w miejscach, gdzie nie
można tego zrobić zwykłą kosiarką. Dzięki zastosowaniu w obu modelach podkaszarek silnika o mocy 250 W oraz głowicy
tnącej z podwójną żyłką (średnica cięcia
– 25 cm) ścinanie
wysokiej trawy
wzdłuż
chodników i
przy ścianach
jest szybkie,
wydajne oraz
bardzo wygodne. Układ podawania żyłki Tap&Go ułatwia pracę
– wystarczy docisnąć
urządzenie do podłoża, a
żyłka zostanie automatycznie rozwinięta.
W modelu 0730 warto zwrócić uwagę na
podwyższony komfort obsługi. Zastosowano tutaj bowiem teleskopową rękojeść, której wysokość można ustawiać w
zakresie 80-110 cm. Pozwala to dostosować długość roboczą narzędzia do wzrostu użytkownika. Zaś dodatkowy uchwyt
Odkurzacz/dmuchawa do liści Skil (model 0790)
System Łatwego Przechowywania marki Skil
pozwala jeszcze dokładniej sterować
pracą narzędzia. Natomiast model 0735
imponuje wręcz piórkową wagą 1,7 kg.
Obydwie podkaszarki mają obracaną
o 180° głowicę i
mogą ciąć pionowo.
Dołączony uchwyt i
odpowiednio wymodelowana rękojeść
umożliwiają powieszenie urządzeń na
ścianie.
Sprzęt także
dla artystów
Każdy, kto na swojej
posesji ma żywopłot,
wie, jak trudno jest
dbać o jego odpowiedni wygląd. Jeśli
jednak posiada się
odpowiednie narzędzia, można w nim
wyrzeźbić prawdziwe
dzieła sztuki: od prostych figur geometrycznych po skomplikowane kształty. Sekatory
do żywopłotu
Skil – modele
0740 (długość
ostrza 52 cm)
oraz
0745
(długość
ostrza 60
cm) – to
narzędzia dla
o gro dn i k ó w,
którzy
muszą co
jakiś czas
obciąć
dużą ilość
gałęzi.
Utwardzone, wycinane
techniką laserową ostrza z diamentowym szlifem gwarantują niezawodną pracę tych urządzeń.
Maszyny tną gałęzie o grubości nawet
do 13 mm, a system Gripcut uniemożliwia ich wyślizgiwanie się, dzięki czemu
zapewnia szybką pracę. Wydajne cięcia
gwarantuje z kolei silnik o mocy 450 W.
Sekatory Skil są także bardzo bezpiecz-
Podkaszarka Skil (model 0735)
ne w użytkowaniu. W uchwycie głównym
zintegrowano włącznik z zabezpieczeniem chroniącym przed przypadkowym
uruchomieniem urządzenia. Natomiast
hamulec elektryczny zatrzymuje ostrza
natychmiast po wyłączeniu zasilania. Sekatory mają odpowiednio wymodelowaną
rękojeść umożliwiającą powieszenie ich
na ścianie obok podkaszarek.
Nożyce akumulatorowe Skil (model 0750)
służą już do dokładnego przycinania
żywopłotu o maksymalnej grubości gałęzi 8 mm lub do formowania krzewów
ozdobnych. Można je także z powodzeniem wykorzystywać do koszenia obrzeży trawników. Narzędzie w wyposażeniu standardowym zawiera dwa rodzaje
ostrzy o różnej długości i szerokości – do
krzewów i trawy. Wymienia się je w ciągu zaledwie kilku sekund bez konieczności używania dodatkowych narzędzi.
Sprzęt zasilany jest akumulatorem NiMH
(4,8 V/1,3 Ah). Zgromadzona w nim energia wystarcza na 40 min ciągłej pracy. W
zestawie są dwie baterie, więc czas pracy wydłuża się dwukrotnie. Ładowanie
ogniw trwa 3 godz. Nożyce są bardzo lekkie i wygodne. Odpowiednio wymodelowana rękojeść umożliwia powieszenie ich
na ścianie obok podkaszarek i sekatorów.
Sprzątamy na podwórku
Kiedy już się uporamy z koszeniem trawy, przycinaniem żywopłotu, a przy tym
zbliża się zima i jesienne liście leżą na
naszym podwórku, trzeba je szybko i
sprawnie posprzątać. Możemy do tego
celu użyć odkurzacza/dmuchawy do liści Skil (model 0790). To trzyfunkcyjne
urządzenie pomaga nam w męczącym i
czasochłonnym usuwaniu opadłych liści i
skoszonej trawy. Modelem 0790 możemy
więc „zdmuchnąć” susz w jeden róg ogrodu, a potem wciągnąć go do 45-litrowego
worka. Funkcja rozdrabniania sprawia, że
ilość liści w pojemniku jest redukowana
do 10 proc. ich rzeczywistej objętości.
Redukcja objętości ma więc imponującą
proporcję 10:1. Nowoczesny silnik o mocy
2800 W gwarantuje dużą wydajność pracy zarówno w trybie nadmuchu, jak i odkurzania. Ponieważ urządzenie pracuje
blisko podłoża, pomocne okażą się kółka,
które ułatwiają prowadzenie dmuchawy.
Ergonomiczny uchwyt oraz pasek na ramię sprawiają, że nawet długotrwała
praca nie męczy operatora narzędzia. Po
pracy urządzenie można powiesić na ścianie, używając dołączonych uchwytów.
Do czyszczenia kosiarki ręcznej z trawy
można użyć myjki wysokociśnieniowej
Kosiarka Skil (model 0710)
Skil (model 0760). Będzie ona również
przydatna przy myciu samochodu i rowerów lub doprowadzeniu schodów czy
tarasu do wzorowej czystości. Myjka Skil
to bardzo kompaktowa, lekka (4,5 kg) i
wydajna (300 l/h) konstrukcja. Jej największą zaletą jest wyjątkowa trwałość
i żywotność, którą uzyskano dzięki zastosowaniu aluminiowej pompy. Jej silnik o
mocy 1400 W i maksymalne ciśnienie 100
barów gwarantuje wykonanie każdej pracy w ogrodzie. 5-metrowy wąż i tej samej
długości przewód elektryczny zapewniają
swobodę ruchu w promieniu 11 m. Lanca
z dyszą o regulowanym strumieniu wody
pozwala stosować narzędzie zarówno do
delikatnego płukania, jak i agresywnego
czyszczenia najbrudniejszych elementów.
Myjka wysokociśnieniowa jest również
wyjątkowo wygodna w przechowywaniu –
mamy możliwość zawieszenia lancy obok
podkaszarek, sekatorów czy nożyc, a dodatkowe paski mocują przewód oraz wąż
do narzędzia.
Tylko w 2011 roku
nożyce ręczne dla każdego
Skil znany jest z tego, że – oprócz unikatowych rozwiązań i przystępnej ceny
– proponuje swoim klientom coś więcej.
Tylko w tym roku do każdej kosiarki,
sekatora oraz podkaszarki z rękojeścią
boczną klienci otrzymają zupełnie za
darmo wysokiej jakości nożyce ręczne
(wraz z futerałem) do pielęgnacji roślin
w swoim ogrodzie. Nożyce te oczywiście
też można zawiesić na ścianie.
Marek Pudło
Nożyce akumulatorowe Skil (model 0750)
Sekator do żywopłotu Skil (model 0740)
8
wydarzenia
GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
Białowieska konferencja ogrodowa Makity
W dniach 14-16 stycznia w hotelu Best Western
Żubrówka w Białowieży odbyła się tegoroczna
konferencja ogrodowa Makity. Wzięło w niej udział
150 przedstawicieli firm dystrybuujących w Polsce
urządzenia spalinowe i ogrodowe japońskiego
producenta marek Makita i Dolmar.
K
onferencję otworzył Artur Królikowski,
dyrektor handlowy Makita Sp. z o.o.,
przedstawiając wyniki polskiego przedstawicielstwa japońskiego koncernu.
– W 2010 r. osiągnęliśmy 16-proc.
wzrost sprzedaży – powiedział Artur
Królikowski. – Wynik ten, biorąc pod
uwagę obecne warunki koniunkturalne
na rynku elektronarzędzi, należy uznać
za bardzo dobry. Jeśli chodzi o sprzedaż narzędzi ogrodowych marek Makita
i Dolmar, od wielu lat odnotowujemy w
Polsce stały jej wzrost. Makita w swojej działalności uwzględnia wymagania
ekologii i wprowadza coraz więcej urządzeń ogrodowych napędzanych silnikami 4-suwowymi i elektrycznymi z nowoczesnym zasilaniem akumulatorowym,
które zapewniają efektywność pracy
porównywalną do sprzętu 230 V.
Po wystąpieniu Artura Królikowskiego
Zbigniew Kogut, regionalny koordynator
sprzedaży, przedstawił nowe produkty
z ogrodowej oferty marek Makita i Dolmar. Omówił m.in. spalinowe kosiarki z linii STYLE i linii EXCLUSIVE, kosy
spalinowe z silnikami 2- i 4-suwowymi,
lekkie, kompaktowe podkaszarki do trawy, elektryczne nożyce do żywopłotu,
akumulatorowe urządzenia ogrodowe,
spalinową dmuchawę Makita BHX2501
z silnikiem 4-suwowym oraz spalinowy opryskiwacz plecakowy Makita
EF1550RH (także z silnikiem 4-suwowym). Ostatnią część swojej prezentacji Zbigniew Kogut poświęcił nowej
linii urządzeń ogrodowych zasilanych
akumulatorami litowo-jonowymi 36 V: –
Makita jest światowym liderem technologii zasilania akumulatorowego. Nasza
nowa technologia litowo-jonowa 36 V
stwarza szerokie możliwości zastoso-
Artysta plastyk Jerzy Kopeć
rysujący karykatury podczas
merytorycznej części konferencji
wania systemowego i spełnia najwyższe
oczekiwania co do mocy sprzętu. Akumulatory dostosowane są do wszystkich
urządzeń nowej serii produktów, można
je bezproblemowo wymieniać. Daje to
oszczędność czasu oraz zmniejsza koszty użytkowania narzędzi. Dołączamy do
nich przemyślaną w najdrobniejszych
szczegółach inteligentną ładowarkęmającą różne funkcje zabezpieczające.
Oferuje ona optymalną wydajność i tym
samym stanowi podstawę naszej technologii 36 V. W celu ułatwienia pracy
japońscy inżynierowie skonstruowali
też specjalny adapter, za pośrednictwem którego akumulator podłącza
się do urządzenia. Można go wtedy np.
zawiesić na pasie, a w ręku trzymać
lżejsze urządzenie. Jak wiadomo, lekki sprzęt daje większą przyjemność z
pracy w ogrodzie i nie powoduje zmęczenia – konkluduje Zbigniew Kogut.
Nadmieniamy, że w nowej linii akumulatorowych urządzeń ogrodowych 36 V
Makity znalazły się: pilarka łańcuchowa
B-UC250RD, kosa BBC231URD, dmuchawa BUB360Z, nożyce do żywopłotu Makita BUH650RD i BUH650Z oraz Dolmar
AH-3665LG.
O sportowych sukcesach polskiej drużyny drwali sponsorowanej przez Makitę opowiedział Sławomir Gronuś, regionalny koordynator sprzedaży, pełniący
funkcję jej opiekuna w imieniu japońskiego koncernu: – Od 2006 r. współpracujemy z drwalami startującymi w
swoich zawodach branżowych. W ub.r.
sponsorowani przez nas zawodnicy odnieśli wiele sukcesów, które doskonałe
promują Makitę w środowiskach związanych zawodowo z gospodarką leśną.
Oczywiście, nasi zawodnicy startują
na łańcuchowych pilarkach spalinowych Dolmar PS7900 i Makita DCS7901.
Maszyny używane przez zawodników
różnią się od seryjnych modeli jedynie
wyposażeniem w specjalną sportową
prowadnicę łańcucha, są nieco podrasowane, jednakże nie wprowadzono do
nich jakichkolwiek zmian konstrukcyjnych, jak to np. ma miejsce w sportach
samochodowych. W ub.r. team Makity
odniósł duży sukces w Otwartych Zawodach Drwali w Bobrowej. Nasi zawodnicy zajęli tam czołowe miejsca:
Jacek Stochniałek startujący na Dolmarze PS7900 – pierwsze, a Roman Szala
na Makicie DCS7901 – trzecie. Od 2009
r. Makita jest głównym sponsorem
Ogólnopolskich Otwartych Mistrzostw
Drwali w Tucholi organizowanych we
współpracy z Wyższą Szkołą Zarządzania Środowiskiem w Tucholi i Stowarzyszeniem Przedsiębiorców Leśnych. W
lipcu 2010 r. prestiż Mistrzostw Drwali
w Tucholi wzrósł do rangi mistrzostw
Polski. W nich także nasz team pokazał
swoją klasę, gdyż jego zawodnicy zajęli
pierwsze, drugie i czwarte miejsce. Mistrzem Polski został Jacek Stochniałek,
wicemistrzem – Tomasz Kowol, a na
czwartej lokacie uplasował się Roman
Szala. Po zawodach do naszej drużyny
dołączył Kamil Szarmach, drugi wicemistrz Polski z Tucholi. Zawodnicy,
którzy stanęli na podium w Tucholi, zakwalifikowali się na Mistrzostwa Świata
Drwali, które odbyły się we wrześniu
ub.r. w Chorwacji. Makita zaś była
wyłącznym sponsorem polskiej reprezentacji startującej na tych zawodach.
Polacy wzięli udział w mistrzostwach
po 20-letniej przerwie. Nasza jeszcze
mało doświadczona drużyna walczyła
w Chorwacji dzielnie, nawiązaliśmy
równorzędną walkę z najlepszymi na
świecie, zabrakło nam trochę szczęścia
w ostatnim dniu zawodów. W ubiegłorocznych Mistrzostwach Świata Drwali
zwyciężyli Andreas Olesk z Estonii (1.
miejsce), Jean Michel Petitqueux z
Francji (2.) i Benjamin Greber z Austrii
(3.). Makita sponsoruje nie tylko swój
team i polską reprezentację drwali, ale
także młodą drużynę Technikum Leśnego ze Starościna. Da się już zauważyć, że działania sponsorskie znacznie
zwiększyły znajomość marki Makita i
jej prestiż wśród pracowników i firm
leśnych.
Aktywności marketingowe i public
relations Makity omówił Przemysław
Dudziak, regionalny dyrektor sprzedaży w Makita Sp. z o.o.: – Nasz sprzęt
ogrodowy reklamujemy w pismach
branżowych, które docierają do interesujących nas środowisk i rynków, w
tym także leśnego, rolnego, zieleni
miejskiej, itp. Dzięki tym działaniom
zwiększyliśmy np. znajomość Makity
jako producenta profesjonalnych pilarek łańcuchowych wśród firm wykorzystujących w codziennej pracy tego typu
sprzęt. Chcemy za pomocą naszego nowego logo Go Green promować Makitę
jako firmę przyjazną dla środowiska
naturalnego. Podjęliśmy także działania promujące japoński koncern w środowiskach opiniotwórczych – wśród nauczycieli szkół wyższych i studentów. Z
naszą pomocą została wydana książka
„Pilarki przenośne: budowa i eksploatacja”. Jesteśmy także sponsorem i
partnerem organizatorów międzynarodowych sympozjów naukowych poświęconych zarządzaniu ochroną przyrody
w lasach. Owocem tych sympozjów jest
książka o charakterze naukowym, której byliśmy jedynym sponsorem.
Makita nie tylko wspomaga środowiska naukowe zajmujące się szeroko
rozumianą gospodarką leśną, lecz także polską kulturę. Wyrazem tego była
obecność na konferencji znanego artysty poznańskiego Jerzego Kopcia, czołowego przedstawiciela nurtu nowej
ekspresji lat 80. XX w., któremu do
tworzenia instalacji artystycznych Makita użyczyła swoich elektronarzędzi.
Szacownego gościa uczestnikom konferencji przedstawił Artur Królikowski.
Jerzy Kopeć wystąpił na niej także w
roli karykaturzysty. Podczas bankietu
rysował karykatury zainteresowanym
Artur Królikowski, dyrektor handlowy Makita Sp. z o.o., przedstawia wyniki polskiego przedstawicielstwa japońskiego koncernu
Aktywności marketingowe i public relations Makity omawia Przemysław Dudziak, regionalny
dyrektor sprzedaży w Makita Sp. z o.o.
konie zaprzęgnięto więc do bryczek,
uczestnikom spotkania. Chętnych miał
a nie do sań. Nie przeszkodziło to jedbardzo wielu, o czym dobitnie świadczy
nak uczestnikom w dobrej zabawie.
fakt, że swoją artystyczną pracę skońZwieńczeniem spotkania był uroczysty
czył dopiero nad ranem.
bankiet, zaś jego atrakcjami – występ
Tradycyjnie nie zabrakło tzw. rekreiluzjonisty Łukasza Granta oraz oczywiacyjnej części konferencji, tym razem
ście wspomniane wcześniej artystyczne
kuligu w Puszczy Białowieskiej i ognikarykatury Jerzego Kopcia.
ska na jednej z polan. Zawiodła tylko
pins
pogoda, było bowiem nieco za ciepło;
W konferencji ogrodowej Makity wzięło udział 150 przedstawicieli firm dystrybuujących w Polsce
urządzenia spalinowe i ogrodowe japońskiego koncernu
wydarzenia
System rejestracji gwarancji
dla elektronarzędzi Bosch dla profesjonalistów
Bosch Niebieski jako wiodąca marka elektronarzędzi
profesjonalnych na rynku oferuje swoim klientom
najnowsze i innowacyjne rozwiązania nie tylko
w zakresie technologii produktów, ale również
w obszarze wsparcia sprzedaży.
W
celu podniesienia jakości świadczonych usług i zapewnienia
klientom dodatkowej ochrony 1 stycznia 2011 r. firma Bosch wprowadziła
nowe karty gwarancyjne zawierające
UNIKALNY KOD GWARANCYJNY. Od
tego dnia każde elektronarzędzie z linii dla profesjonalistów wprowadzane
do obrotu przez firmę Robert Bosch
na terenie Polski wyposażone jest w
nową kartę, która jest nieodłącznym
elementem systemu udzielania gwarancji producenta.
Od 15 stycznia 2011 r. unikalny kod
gwarancyjny znajdujący się na karcie
jest niezbędny do dokonania rejestra-
ierowcą teamu firmy FERM będzie Holender Dennis Kuipers, który poprowadzi nowego forda fiestę RS WRC. Zadebiutował on w rajdach WRC M-Sport w 2010 r.
25-latek osiągnął już wiele dobrych wyników, zajął m.in. 9. miejsce w Rajdzie Turcji i jako pierwszy w historii Holender zdobył punkty WRC. FERM Powertools World
Rally Team jest zarejestrowany w FIA jako
oficjalny zespół i będzie konkurować w
mistrzostwach producentów, zaś Dennis
Kuipers – w mistrzostwach kierowców.
FERM Power Tools jest światowym producentem sprzętu elektronicznego i narzędzi. Głównym celem przystąpienia do
WRC holenderskiej firmy jest promocja
swojej marki i produktów na całym świecie. FERM Power Tools zapewnia serwisowanie samochodu swojego teamu, które
jest istotną częścią mistrzostw. – Jest to
dla tej firmy ekscytujące wyzwanie – in-
formuje nas Maciej Orpel, dyrektor ds. zakupów w firmie KINZO Sp. z o.o., będącej
wyłącznym dystrybutorem elektronarzędzi FERM w Polsce. – Holenderska firma
chciałaby podzielić się tymi wyzwaniami
z fanami WRC na całym świecie, klientami
i pracownikami.
Dennis Kuipers tak skomentował fakt
utworzenia FERM Power Tools World
Rally Team: – Jestem bardzo szczęśliwy
z powodu przyłączenia się do FERM Po-
Miary zwijane IRWIN
od wykonania i przeznaczenia, należą do trzech linii:
podstawowej, profesjonalnej i XP.
Linia podstawowa
cji produktu w systemie 3-letniej
gwarancji na stronie www.boschgwarancja.pl.
Tylko karta gwarancyjna zawierająca UNIKALNY KOD GWARANCYJNY
uprawnia do pełnej ochrony
gwarancyjnej
konsumenta
przez firmę Robert Bosch
(Polska). Dodatkowe informacje można uzyskać przez infolinię
Bosch, tel. 0 801 100
900 lub kierując zapytanie na adres e-mail:
[email protected]
LP
FERM Power Tools powołał do życia nowy zespół
rajdowy, który będzie uczestniczył w Rajdowych
Mistrzostwach Świata FIA (WRC). Jego debiut nastąpi
9 lutego w Rajdzie Szwecji. FERM Power Tools World
Rally Team będzie współpracować z angielską firmą
M-Sport.
NOWOŚCI
IRWIN zaoferował nowe miary zwijane. Narzędzia, w zależności
Nowy zespół wchodzi do rywalizacji
w wyścigach WRC
K
9
GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
wer Tools World Rally Team w 2011 r. W
ub.r. osiągnąłem kilka dobrych wyników
na fordzie fiesta S2000. Uważam, że dotychczas zdobyte doświadczenie dało
doskonałe przygotowanie do kierowania
nowym fordem fiesta RS WRC. Czekam
więc z niecierpliwością na pierwszy start.
Natomiast Malcolm Wilson OBE, dyrektor
zarządzający M-Sport, stwierdził, że jest
dla niego prawdziwą przyjemnością powitać FERM Power Tools World Rally Team w
rodzinie M-Sport i WRC w 2011 r. – Dennis
Kuipers wykazał się dużym hartem ducha
jako zawodnik – ocenił Malcolm Wilson
OBE. – Znacznie udoskonalił swoje umiejętności kierowcy rajdowego, startując na
fordzie fiesta S2000 w 2010 r. Mam nadzieję, że praca z nim i z nowym zespołem da
wszystkim dużo satysfakcji – konkludował
Malcolm Wilson OBE (więcej informacji o
FERM Power Tools World Rally Team na:
www.fermwrt.com).
LP (na podst. mat. Kinzo)
Miary z linii podstawowej przeznaczone
są do wykonywania większości pomiarów podczas prac remontowo-budowlanych. Dostępne są w długościach 3 m
(szerokość taśmy – 13 mm), 5 m (19 mm) i
8 m (25 mm). Jak na miary podstawowej
klasy, mają wysoką sztywność taśmy. W
przypadku modelu 3-metrowego wynosi
ona 1,2 m, 5-m. – 1,8
m, a 8-m. – 2,3 m.
Taśmę tych miar
pokryto warstwą akrylu
w celu zapewnienia
im wyższej
tr wałości
od narzędzi
typow ych.
Zaczep jest
mocowany na dwa
nity. Modele z linii podstawowej mają
uchwyt Pro Touch i mechanizm blokujący
taśmę.
Linia profesjonalna
Miary tej linii przeznaczone są podobnie, jak
z linii podstawowej, do
wykonywania większości
pomiarów podczas prac
remontowych i budowlanych,
wyposażania
wnętrz,
wykonywania
zabudów itp. Można nimi
łatwo mierzyć zarówno w pionie, jak i
w poziomie. Dostępne wykonania miar
z tej linii mają taśmy o długości: 3 m
(szerokość taśmy – 16 mm), 5 m (19
mm) i 8 m (25 mm). Ich sztywność to
odpowiednio 1,4, 1,8 i 2,3 m. Narzędzia te mają 2-stronne podziałki i są
pokryte nylonem. Dzięki temu są dwa
razy trwalsze od standardowych taśm
IRWIN pokrytych akrylem. Zaczep taśm
mocowany jest na dwa nity. Miary te
mają magnetyczną końcówkę, wygodne i przyjemne w trzymaniu uchwyty
Pro Touch i przyciski szybkiej blokady.
Linia XP
Miary IRWIN XP zaprojektowano specjalnie dla wymagających profesjonalistów. Podobnie jak bliźniacze narzędzia
z linii profesjonalnej, przeznaczone są
do wykonywania większości pomiarów podczas prac remontowych
czy budowlanych, wyposażania wnętrz, wykonywania zabudów, renowacji
mebli, wymiany otworów itp. Można nimi też
łatwo mierzyć zarówno
w pionie, jak i w poziomie. Od linii podstawowej
i profesjonalnej różni je
wyższa trwałość i większa
użyteczność. Wykonano
je w trzech długościach:
3 m (szerokość taśmy – 16
mm), 5 m (25 mm)
i 8 m (27 mm).
Posiadają, tak
jak modele z
linii profesjonalnej,
t a ś m ę
pokrytą
ny lo n e m,
co 2-krotnie
zwiększa
jej
trwałość w porównaniu
do modeli
z linii podstawowej.
Sztywność z a s t o s o wanych taśm jest następująca: 1,2 m
(miara 3-metrowa), 2,3 m (5-metrowa)
i 2,5 m (8-metrowa). W miarach IRWIN
XP zastosowano stalowe przednie panele, które dając dodatkową ochronę,
zwiększają żywotność tych przyrządów, jak też komfortowe uchwyty Pro
Touch i przyciski szybkiej blokady.
Dennis Kuipers i Bertil Wessel, dyrektor sprzedaży FERM
glądaj filmy z testów
LP
wydarzenia
10 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
Konferencja marek Festool i Schneider Airsystems
W dniach 16-19 stycznia w Hotelu Kudowa Biznes
& SPA w Kudowie Zdrój odbyła się konferencja
dystrybutorów Festool i Schneider Airsystems.
Wzięli w niej udział najlepsi partnerzy handlowi
tych marek.
K
onferencje otworzyli Jacek Rybka,
prezes zarządu Tooltechnic Systems
(Polska) i dyrektor marki Festool, oraz
Arkadiusz Katana, dyrektor marki Schneider Airsystems w Tooltechnic Systems
(Polska). Część merytoryczną konferencji rozpoczął Jacek Rybka referatem na
temat osiągnięć marki Festool w 2010
roku: – Ubiegły rok dla Polski był bardzo trudnym okresem, rozpoczął się od
bardzo ostrej zimy, potem nękały nas
powodzie. Zaś 10 kwietnia wydarzyła się smoleńska katastrofa lotnicza, w
której wraz z 95 osobami zginął prezydent kraju. Okres kampanii prezydenckiej oraz wyborów samorządowych też
nie sprzyjał odradzaniu się koniunktury
gospodarczej w Polsce. W międzyczasie nastąpiły opóźnienia w wypłatach
dotacji unijnych dla naszych klientów
ostatecznych. Otoczenie społeczno-biznesowe w ub.r. nie sprzyjało rozwojowi
gospodarczemu kraju, w tym także branży narzędziowej. Jaki zatem był miniony
rok dla marki Festool? Był, po pierwsze,
okresem eksperymentu. Uruchomiliśmy
bowiem trzy 2-osobowe zespoły, każdy
złożony z przedstawiciela handlowego
(tzw. opiekuna regionu) i prezentera,
obsługujące trzy regiony kraju. Dodatkowo pokazy dla branży automotive na
terenie całego kraju przeprowadzał Pan
Maciej Kożuchowski. Po drugie, mimo
Zajęcia praktyczne z Festoola
dotykających nas wielu trudności, rok
2010 był okresem sukcesów marki Festool. Wykonaliśmy założony plan sprzedaży w 104,1%. W ub.r. powstał nasz
pierwszy Shop in shop w Wasilkowie w
Podlaskim Centrum Narzędziowym należącym do firmy JR-Tech. Shop in shop
ten jest nie tylko pierwszą taką placówką w Polsce, ale także w Europie Środkowo-Wschodniej. Powodem do zadowolenia było także osiągnięcie dobrego
poziomu wyposażenia sklepów naszych
partnerów handlowych. Nie przypomina
on pod tym względem sytuacji, z którą
jeszcze spotykaliśmy się w latach 90.
XX w. W ub.r. bardzo dobrze działały
centra szkoleniowe naszych partnerów
handlowych z Poznania (firma U Jacha),
Słupska (Centrum Narzędzi Kneblewski)
i Białegostoku k. Wasilkowa (Podlaskie
Centrum Narzędziowe firmy JR-Tech).
Pozytywnie oceniam też współpracę z
Zespołem Szkół Ponadgimnazjalnych w
Garbatce Letnisko, w którym utworzyliśmy Klasę Festool i wyposażyliśmy
ją w nasze maszyny. Planujemy utworzenie kolejnych podobnych klas w innych szkołach zawodowych w Polsce.
Gruntownie również odnowiliśmy naszą
stronę internetową, do czego, oprócz
pracowników naszej firmy-matki TTS
Tooltechnic Systems AG&Co. KG, w dużym stopniu przyczynił się nasz dział
marketingu. Strona jest teraz w pełni
profesjonalna i spełnia wygórowane
obecnie wymagania internautów. W
ub.r. rozpoczęliśmy także współpracę z
SOS Wioski Dziecięce w Polsce. Jest to
pozarządowa organizacja dobroczynna,
która opiekuje się dziećmi opuszczonymi, osieroconymi oraz pochodzącymi
z rodzin dysfunkcjonalnych. Należy do
światowego Stowarzyszenia SOS Kinderdorf International, obecnie największej
na świecie organizacji charytatywnej
działającej w 132 krajach.
Jacek Rybka nagrodził dyplomami 10
najlepszych dystrybutorów marki Festool w 2010 roku. Otrzymały je firmy:
Andrzej Możdżeń, Castor Technik s.c.,
Elima, Italcolor, JR-Tech, P.H.U.P. Bart,
P.H.U. Redix, S.C. Toolsystems Sp. z o.o.,
Stator i Technik s.c. Zanim to zrobił,
przypomniał ranking najlepszych partnerów handlowych Festoola (wtedy była
to jeszcze marka Festo) z 1996 roku. Dyplomami uhonorowano także firmy DorMet, Intertools i JR-Tech, które w 2010
roku miały największą dynamikę obrotów sprzętem Festool.
Na zakończenie swojego wystąpienia Jacek Rybka nakreślił także ambitne plany
zwiększenia w 2011 roku sprzedaży produktów marki Festool o 15%. – Jak to zrobić? – zapytał. – Silnie koncentrując się
na partnerach handlowych i końcowych
użytkownikach elektronarzędzi oraz
osprzętu Festool i zapewniając im systemowe wsparcie: handlowe (m.in. przez
prezentacje produktów u klientów),
serwisowe, szkoleniowe, marketingowe
oraz szeroką informację w internecie
(e-mailing, strona internetowa marki) –
odpowiedział.
Osiągnięcia marki Schneider Airsystems
w 2010 roku zaprezentował Arkadiusz
Katana. Przypomniał, że dystrybucję
produktów marki Schneider Airsystems
firma Tooltechnic Systems (Polska) rozpoczęła w 2007 roku. Współpracowała
wtedy z 24 dystrybutorami. Obecnie jest
ich ok. 100. Następnie Arkadiusz Katana
przedstawił asortymentową strukturę
dystrybucji i listę 10 najlepiej sprzedających się produktów, a także ranking 10
najlepszych partnerów handlowych marki Schneider Airsystems. W wyróżnionej
grupie partnerów handlowych znalazły
się Centrala Techniczna, ECT Technik,
Elektron, JR-Tech, P.P.H. Grad, Pressura,
Redix, S.C. Toolsystems Sp. z o.o., SLET i
Stator. Pamiątkowe dyplomy przedstawicielom tych firm wręczyli Marta Montana
Lopez, area sales manager z TTS Tooltechnic Systems AG&Co. KG będąca gościem specjalnym konferencji, oraz Arkadiusz Katana. – W ub.r. promowaliśmy
markę Schneider Airsystems na targach,
m.in. na Dremie, a także na imprezach
regionalnych i podczas pokazów przeprowadzanych u klientów końcowych
– poinformował Arkadiusz Katana. – Zorganizowaliśmy wiele szkoleń dla dystrybutorów oraz klientów końcowych, na
których szczegółowo omawialiśmy cechy
i parametry techniczne naszych narzędzi
pneumatycznych, osprzętu oraz kompresorów. W przyszłym roku chcemy kontynuować popularyzację wiedzy o technice
sprężonego powietrza, szkolić nie tylko
sprzedawców, ale także uczniów szkół
zawodowych.
Aktywności marketingowe marek Festool i Schneider Airsystems omówił
Mariusz Czajkowski, kierownik Działu
Marketingu w Tooltechnic Systems (Polska). Przedstawił m.in. szeroko warunki
i zasady promocji w 2011 roku. Pierwszy
dzień konferencji zakończył referat wygłoszony przez Tomasza Żurkowskiego,
szefa Działu Szkoleń w Tooltechnic Systems (Polska), podczas którego zostały
przedstawione statystyki uczestnictwa
w szkoleniach oraz ich wpływ na skuteczność sprzedaży produktów Festool i
Schneider Airsystems.
W drugim dniu konferencji Arkadiusz Katana zaprezentował nowości w ofercie
marki Schneider Airsystems, zaś Maciej
Kożuchowski zademonstrował technikę
napraw punktowych karoserii samochodowych przy użyciu elektronarzędzi i
akcesoriów Festool. Po tej prezentacji
miały miejsce zajęcia praktyczne, podczas których uczestnicy konferencji z
elementów drewnianych wykonali foteliki dziecięce przy użyciu narzędzi Festool. Podzielono ich na 6 rywalizujących
drużyn. O zwycięstwie decydowały czas
i jakość wykonania fotelika. Konferencję zakończyła uroczysta kolacja, podczas której jej uczestnicy i pracownicy
Tooltechnic Systems (Polska) licytowali
wykonane na zajęciach praktycznych
Jacek Rybka, prezes zarządu Tooltechnic Systems (Polska) i dyrektor marki Festool, prezentuje osiągnięcia tej marki w 2010 roku
Marta Montana Lopez, area sales manager z TTS Tooltechnic Systems AG&Co.,
i Arkadiusz Katana, dyrektor marki Schneider Airsystems w Tooltechnic Systems (Polska)
Jedna z drużyn biorących udział w konkursie na wykonanie fotelika dziecięcego sprzętem Festool
foteliki, a także przedmioty artystyczne zrobione przez dzieci z SOS Wioski
Dziecięce. Zebrane fundusze zasiliły
SOS Wioski Dziecięce w Polsce. W czasie
trwania konferencji nie zabrakło atrakcji – uroczystego bankietu otwierającego
Uczestnicy konferencji
spotkanie, można było też szusować na
nartach w pobliskim Zieleńcu, a także
wziąć udział w wycieczkach krajoznawczych po ciekawym regionie Gór Stołowych.
pins
p r e z e n tac j e | na r z e d z i a r ę c z n e
12 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
FANAR – doświadczenie wsparte najnowszą technologią
Fabryka Narzędzi FANAR Spółka Akcyjna jest
wiodącym producentem narzędzi skrawających do
obróbki metali. Od wielu lat stawia na nowoczesne
rozwiązania, wysoką jakość i ciągły rozwój.
F
abryka Narzędzi FANAR SA ma wiedzę i
doświadczenie, które, wsparte najnowszą technologią i nowoczesnym parkiem
maszynowym, pozwalają zaoferować jej nowoczesne produkty spełniające najwyższe
wymagania jakościowe. Jest cenionym wytwórcą w kraju i za granicą, współpracuje
z największymi światowymi producentami z
branży samochodowej, lotniczej, medycznej, AGD i innymi. Szeroka oferta produktowa, wsparta serwisem, doradztwem
technicznym oraz nowymi rozwiązaniami
informatycznymi w obsłudze klienta zapewniają wysoki poziom zadowolenia klientów.
FANAR SA jest dostawcą szerokiej gamy narzędzi do obróbki skrawaniem, specjalizuje
się w narzędziach trzpieniowych do obróbki
otworów. W ofercie ma szeroki wachlarz narzędzi do gwintowania, wiercenia, frezowania toczenia oraz akcesoriów przydatnych w
obróbce skrawaniem, a w tym m.in.:
ÎÎ narzędzia do obróbki gwintów – gwintowniki maszynowe wysoko wydajne
ze stali szybkotnącej HSSE, proszkowej
HSSE-PM oraz VHM, gwintowniki ręczne
i maszynowe ogólnego przeznaczenia,
narzynki, płytki i noże tokarskie, frezy
składane i monolityczne;
ÎÎ sprawdziany trzpieniowe i pierścieniowe, gładkie i do gwintów;
ÎÎ frezy trzpieniowe VHM i stalowe HSSE i
HSSE-PM;
ÎÎ wiertła VHM 3xD, 5xD, 8xD oraz stalowe
HSSCo5 IN0X;
ÎÎ oprawki maszynowe – gwinciarskie,
wiertarskie, frezarskie oraz tokarskie;
ÎÎ narzędzia specjalne – produkcja i przeróbki narzędzi trzpieniowych stalowych
i VHM oraz projektowanie narzędzi wg
oczekiwań klienta.
Firma zajmuje się również regeneracją narzędzi (ostrzeniem i repokryciami gwintowników, wierteł i frezów trzpieniowych), a
także świadczy usługi precyzyjnego toczenia i frezowania detali oraz prowadzi serwis
posprzedażowy.
Zaawansowanie technologiczne
FANAR SA dysponuje nowoczesnym parkiem
maszynowym, opartym na najnowszych
światowych rozwiązaniach, zapewniającym
wysoką jakość oraz wydajną produkcję.
Wdrożone nowoczesne technologie pozwalają firmie produkować narzędzia zgodnie z
najwyższymi standardami. Zaawansowane
technologie mikroobróbki oraz powłoki supertwarde PVD i CVD dodatkowo poprawiają
własności użytkowe oraz trwałość narzędzi.
Dbałość o jakość
Wysoka jakość to priorytet działań firmy,
charakteryzuje nie tylko produkty, ale
każdy aspekt działalności spółki, począw-
szy od projektowania, przygotowania produkcji, parku maszynowego i jego utrzymania, jakości materiałów oraz narzędzi,
poprzez sam proces produkcyjny, aż do
obsługi klienta, doradztwa technicznego serwisu posprzedażowego. Wdrożony
i stosowany system zapewnienia jakości
ISO 9001 gwarantuje stałą, wysoką jakość
narzędzi.
Doradztwo
i wsparcie techniczne
Wykwalifikowani doradcy techniczni działający w terenie rozwiązują problemy klientów i służą pomocą w siedzibie użytkownika, również na jego linii technologicznej.
Wsparciem procesu projektowania i doboru
narzędzi jest laboratorium obróbki skrawania, w którym przeprowadza się próby
technologiczne w konkretnych warunkach
obróbki. FANAR SA projektuje i wykonuje
narzędzia specjalne przeznaczone dla specyficznych warunków obróbki, według zaleceń klientów na podstawie ich rysunków
technologicznych lub na podstawie obrabianego detalu.
Szkolenia i targi
Dla klientów FANAR SA organizuje i prowadzi cykliczne szkolenia tematyczne z doboru i zastosowania narzędzi. Prezentuje
praktyczne przykłady doboru narzędzi w
ramach pokazów pracy w swoim laboratorium skrawania oraz bezpośrednio na
obrabiarkach produkcyjnych. Wychodząc
naprzeciw klientom, FANAR SA systematycznie uczestniczy w najważniejszych imprezach targowych w Europie.
LP (opr. mat. FANAR SA)
Grzechotki firmy PROXXON
Kontynuując nasz cyklu artykułów przybliżający
czytelnikom „Gazety Narzędziowej” narzędzia firmy
PROXXON, opiszemy dzisiaj grzechotki oferowane
przez tego niemieckiego producenta.
G
rzechotka często występuje w zestawach kluczy nasadowych. Ułatwia i przyspiesza wszystkie operacje
związane z zakręcaniem lub odkręcaniem połączeń śrubowych. W sposób
szczególny przydaje się w przypadkach
ograniczonego dostępu do nakrętki i
braku możliwości wykonywania pełnych
obrotów kluczem wokół osi śruby. Wówczas występuje konieczność wykonywania niewielkich kątowych ruchów w celu
odkręcenia lub dokręcenia nakrętki. Jest
to bardzo uciążliwe zajęcie, szczególnie
gdy mamy do czynienia z długimi gwintami. Grzechotki znakomicie ułatwiają
tę mozolną operację.
Na rynku dostępnych jest wiele grzechotek. Niestety, większość z nich nie
nadaje się do pracy po jedno- lub kilkukrotnym ich użyciu. Ząbki zapadki wyrabiają się i grzechotka nadaje się jedynie
do wyrzucenia. Nieco inaczej dzieje się
w przypadku narzędzi dla profesjonalistów, a takie narzędzia dostarcza firma
PROXXON. Poznając ofertę rynkową tej
firmy, można zauważyć, że oferuje ona
na swoje grzechotki 2-letnią gwarancję
nawet w przypadku ich intensywnego
wykorzystywania w przemyśle. Już ta
informacja może wzbudzić nasze zaufanie do tego narzędzia. Wśród wielu innych firm okres gwarancji jest skrócony
do roku. Jednak przy tej okazji należy
wspomnieć o tym, że na trwałość narzędzi i szybkość ich zużywania wpływają
także sposób pracy i tzw. kultura techniczna. Grzechotki powinny w zasadzie
służyć do odkręcania lub zakręcania
śrub już poluzowanych. Jeśli chcemy je
mocno zakręcić lub śrubę z zapieczonym
gwintem poluzować, do tego celu należy użyć klucza nasadowego z pokrętłem
sztywnym.
PROXXON ma w swojej ofercie grzechotki w rozmiarach 1/2”, 3/4” i 3/8”.
Są one wykonane z jednolitego kawałka
stopu stali chromowo-wanadowej. Sercem każdej z nich jest mechanizm zapadkowy. Umożliwia on wykonywanie
krótkich kątowych ruchów, a za pomocą
przełącznika możemy szybko zmienić kierunek
pracy. W przypad-
Grzechotka typ 2000S
ku grzechotek PROXXON w
mechanizmach następuje płynne zazębianie, a
przełącznik zmiany kierunku lewo/prawo działa
bez zastrzeżeń. Ponieważ w zazębianiu bierze udział duża liczba
ząbków, za pomocą
grzechotki można uzyskać większe momenty
przy zakręcaniu/odkręcaniu bez
obawy uszkodzenia mechanizmu. Ząbki
są hartowane, co dodatkowo wpływa na
trwałość narzędzi. Grzechotki PROXXON
występują w czterech różniących się od
siebie typach.
Grzechotka z przełącznikiem S
Jej charakterystyczną cechą jest niesymetryczne umieszczenie główki względem osi rączki. Taka konstrukcja ma
w zamierzeniu ułatwić nakładanie klucza na nakrętkę. Mechanizm zapadkowy składa się z kółka z 44 ząbkami, co
oznacza, że w czasie pracy zazębia się
wiele ząbków, dzięki czemu grzechotka
jest w stanie przenieść duże momenty.
Do zwalniania klucza z grzechotki służy
czerwony przycisk na główce, a
do zmiany kierunku pracy służy osobny prze-
Grzechotka ROTARY S
łącznik. Uchwyt znajdujący się na
rączce został wykonany z odpornego na olej i kwas sztucznego
tworzywa TPR (Thermoplast
Rubber). W uchwycie
znajduje się otwór
umożliwiający zaw iesz anie narzędzia.
Grzechotka typ 2000S
Jest bardzo płaska. I w tej grzechotce, podobnie jak w poprzedniej,
zazębia się w czasie pracy jednocześnie wiele ząbków, co wpływa na trwałość narzędzia. Uchwyt w tym przypadku
jest wykonany z Hytrellu, na jego końcu
umieszczono otwór do zawieszenia narzędzia.
Grzechotka standardowa S
W tym przypadku nieco inaczej rozwiązano sposób uwalniania klucza nasadowego z grzechotki. Służy do tego celu
przycisk koloru czerwonego w centralnym miejscu główki. Ten sam przycisk
w grzechotkach standardowych S służy
jednocześnie do przełączenia kierunku
Grzechotka standardowa S
Grzechotka z przełącznikiem S
pracy. Uchwyt na rękojeści wykonany
został z odpornego na olej i kwas sztucznego tworzywa TPR.
Grzechotka ROTARY S
Różni się w znaczny sposób od poprzednio opisanych. Służy ona do pracy w
miejscach szczególnie zabudowanych,
które uniemożliwiają wykonanie nawet
minimalnych kątowych ruchów narzędziem. Obrotu głowicy z
kluczem nasadowym
do-
konuje się
poprzez pokręcanie rękojeści wokół swojej osi. Mechanizm
zapadkowy w tym przypadku jest
zbudowany z kółka o 52 ząbkach. Mechanizm przełączania trybu pracy i
uwalniania klucza znajduje się w główce
narzędzia. W razie potrzeby, dzięki odpowiedniemu otworowi na końcu rączki, można zastosować pokrętło T jako
przedłużkę do pokręcania grzechotką.
Należy wówczas jedynie przestrzegać
granicznych momentów odpowiednich
dla danych rozmiarów klucza. Uchwyt
wykonano z estetycznego dwuskładnikowego tworzywa.
Tomasz Jagiełło
14 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
System AIRnet
TM
AIRnet™ to kompletne rozwiązanie dla sieci
sprężonego powietrza. Dzięki niemu możliwe jest
dostarczanie najwyższej jakości powietrza dokładnie
tam, gdzie go potrzeba, czyli od sprężarki do jego
odbiorników. Cechy wyróżniające system AIRnet™
to przede wszystkim innowacyjność, elastyczność,
łatwość montażu, kompatybilność z innymi
systemami oraz wysoka odporność zastosowanych
materiałów.
Z
astosowane rozwiązania techniczne w
systemie AIRnet™ zapewniają minimalne spadki ciśnienia w instalacji, a co za
tym idzie, przyczyniają się znacząco do
zredukowania kosztów eksploatacji sieci
sprężonego powietrza. Podstawę systemu
AIRnet™ stanowią cienkościenne, anodyzowane rury aluminiowe o średnicach od
Ø20 do Ø80 (Ø3/4”-Ø3”). Elementy złączne
wykonane są z polimerów lub aluminium,
co wraz z zastosowanymi rurami całkowicie
eliminuje korozję w instalacji.
Konsekwencją tego jest uwolnienie od zanieczyszczeń sieci sprężonego powietrza.
Zatem wysokiej jakości sprężone powietrze
może być nią doprowadzone do dowolnych
odbiorników. Efektem odpowiedniego wyprofilowania elementów składowych takiej
sieci jest oszczędność energii – strumień
powietrza nie napotyka oporów, co minimalizuje spadki jego ciśnienia.
System AIRnet™ cechuje też wysoka kompatybilność. Oznacza to możliwość podłączenia do tego typu sieci każdego odbiornika czy dowolnej istniejącej już instalacji
sprzężonego powietrza. Umożliwia to również szybką i łatwą rozbudowę lub modyfikację tego systemu. Polimerowe złącza
zapewniają optymalne ułożenie aluminiowych rur, eliminując ich spawanie, klejenie,
zgrzewanie lub zakuwanie. Elementy systemu AIRnet™ są więc szybkie w instalacji, w
tym także lekkie i łatwe do cięcia. Można
je też w prosty sposób szybko zdemontować.
W prawidłowo wykonanej sieci AIRnet™
istnieje tylko minimalne ryzyko powstania
nieszczelności. Zastosowane w niej połą-
z Atlas Copco
czenia uszczelnione są o-ringami i odporne
na wibracje. Materiały użyte do budowy
sieci AIRnet™ cechuje nie tylko wysoka odporność na korozję, ale także na wstrząsy
mechaniczne, wahania temperatury i zmiany warunków atmosferycznych.
Warto tu także wspomnieć, że elastyczne
dopasowanie, czystość oraz wspomniana
odporność na korozję oznaczają pełną możliwość ponownego użycia instalacji sprzężonego powietrza, szybkiego powiększenia
lub zmiany jej konfiguracji. Atlas Copco na
sieci AIRnet™ udziela 10-letniej gwarancji,
co oznacza de facto bezproblemową długoletnią pracę takiego systemu.
Przykładem istniejącej już sieci AIRnet™
jest sieć gdańskiego zmodernizowanego
Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów zlokalizowanego w Szadółkach. Atlas Copco wykonało tam dwie nitki instalacji sprężonego
powietrza (technologiczną i serwisową) o
łącznej długości ok. 1500 m w technologii
AIRnet™. Wymagania, jakie postawiono tej
instalacji, to przede wszystkim brak w niej
korozji, szybkość realizacji oraz lekkość
i elastyczność. Duża skala tego projektu
wymagała bardzo dobrej współpracy pomiędzy projektantem, liderem projektu i
instalatorem. W instalacji tej wykorzystano
wszystkie dostępne średnice rur i elementów złącznych AIRnet™ (od 20 do 80 mm)
oraz wiele wariantów połączeń rur, zaworów, obejść itd.
Mimo ciężkich warunków pogodowych instalacja systemu przebiegła sprawnie. Zrealizowano sprężarkownię oraz instalację z
magistralą główną położoną na wysokości
Charakterystyka techniczna systemu AIRnetTM z Atlas Copco
Przeznaczenie
Maksymalne ciśnienie pracy
Ograniczony poziom próżni
Limit temperatury pracy
Najniższy dozwolony ciśnieniowy punkt rosy
Odporność na oleje sprężarkowe (mineralne/oparte na
PAO/bazujące na estrze)
Odporność na ogień (zgodnie z UL94 HB)
Odporność rur na bezpośrednie promieniowanie UV
Odporność złączy na pośrednie promieniowanie UV
Niepodatność na korozję
Niepodatność na nieszczelności
Brak użycia silikonu
Brak użycia smarów i klejów
budowa sieci sprężonego powietrza, próżni i gazów obojętnych (takich jak azot)
13 barów dla temperatur -20°C/+70°C
do 0,13 bara (ciśnienie bezwzględne)
-20°C/+70°C
-70°C
/
/
p n e u m at y k a
11 m. Wykonanie zadania na tak dużej
wysokości wymagało użycia specjalnych
podnośników. I tutaj AIRnet pokazał swoje
pozytywne oblicze, bowiem waga 6-metrowej rury o średnicy 80 mm to niewiele
ponad 9 kg. Tak niska masa bardzo ułatwia i
przyspiesza montaż, a także daje oszczędności na wykonawstwie instalacji. Warto tu
wspomnieć, ze niemała gdańska inwestycja
wymagała zaangażowania tylko trzech pracowników firmy instalatorskiej.
Inwestycja Zakładu Unieszkodliwiania
Odpadów w Szadółkach jest jedną z naj-
większych instalacji AIRnet™ w Polsce.
Dzięki bardzo dobrej współpracy Atlas
Copco i partnerów realizacja tak dużego projektu odbyła się sprawnie, zaś
zdobyte podczas niej doświadczenia z
pewnością zaprocentują w przyszłości i
umożliwią dalszy rozwój technologii AIRnet™ w Polsce*.
LP (opr. mat. Atlas Copco)
* Zdjęcia przedstawiają sieć AIRnet™ w Zakładach
Unieszkodliwiania Odpadów w Szadółkach.
u r z ą d z e ni a p o m i a r ow e
Konkurs wiedzy
Jaką moc nominalną ma wyrzynarka Protool JSP 120 E?
a) 800 W
b) 720 W
c) 510 W
III nagroda
DRP 8 E Jak nazywa się system szybkiej wymiany brzeszczotów
zastosowany w wyrzynarce Protool JSP 120 E?
a) TOOLLESS FIX
b) SPEED FIX
c) FAST FIX
II nagroda
PDP 18-2 E-1
Jaką maksymalną częstotliwość suwów generuje napęd wyrzynarki Protool JSP 120 E
a) 3100 min-1
b) 2900 min-1
c) 2700 min-1
Ilo punktowy system mocowania brzeszczotów zastosowano w wyrzynarce Protool JSP 120 E?
a) 3-punktowy
b) 4-punktowy
c) 2-punktowy
Jaka jest maksymalna grubość elementów drewnianych,
które możemy przeciąć wyrzynarką Protool JSP 120 E?
a) 90 mm
b) 140 mm
c) 120 mm
15
GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
Innowacyjne elektronarzędzia
ISSN 1898-973X
Nakład 20 000 egz.
już w Polsce
Nr 7/2008 (lipiec - sierpień)
Postawiliśmy na jakość
Gdzie, oprócz Niemiec i Szwajcarii
oraz oczywiście Polski, można kupić
elektronarzędzia marki KRESS?
Produkty marki Kress można nabyć w
wielu krajach na całym świecie. Nasze
elektronarzędzia eksportujemy do ponad sześćdziesięciu państw. Ponad 80
procent naszego obrotu stanowią przychody z eksportu.
Nasz rozmówca: Dieter C. Kress,
właściciel firmy KRESS
I nagroda
Jakie trendy, zdaniem Pana, dominują
teraz na rynku elektronarzędzi?
Według naszej oceny na rynku elektronarzędzi panuje obecnie trend kupowania
produktów najwyższej jakości. Klienci
przekonali się już, że narzędzia wyższej
klasy pozwolą im zaoszczędzić pieniądze
w przyszłości. Oszczędności te wynikają
z wysokiej trwałości i efektywności tych
maszyn. Tendencja kupowania maszyn z
najwyższej półki prawdopodobnie spowodowana jest rozczarowaniem użytkowników tanimi produktami azjatyckimi.
DRP 16 ETQ
3x
półroczna
prenumerata
Jak ocenia Pan polski rynek elektronarzędzi?
Jest to rynek bardzo interesujący, o dynamicznej strukturze rozwoju. Dzisiaj,
dzięki czteroletniej współpracy z naszym partnerem rmą Lange Łukaszuk,
jesteśmy obecni w wielu punktach handlu specjalistycznego na terenie Polski.
Jakość obsługi podczas sprzedaży oraz w
ramach prowadzenia serwisu gwarancyjnego i pogwarancyjnego, jaką zapewnia
nasz przedstawiciel polskiemu klientowi, powoduje bardzo dynamiczny wzrost
sprzedaży naszych wyrobów.
Na nasze pytania odpowiada Dieter C. Kress,
właściciel rmy KRESS
Redakcja: Firma KRESS obchodzi w tym
roku swoje osiemdziesiąte urodziny…
Dieter C. Kress: Jesteśmy bardzo dumni, że
nasze przedsiębiorstwo już od trzech pokoleń pozostaje przedsiębiorstwem rodzinnym. Już założyciel rmy, Christian Kress,
przywiązywał duże znaczenie do tego, jakie
korzyści jego wynalazki mogły przynieść
ludziom, czy ułatwiały pracę i czy były bezpieczne. Christian Kress zdobył duże uznanie dzięki wynalezieniu specjalnego magnesu, który umożliwiał usuwanie wiórów, które
dostały się do oka podczas pracy maszyną
obrotową. Ten wynalazek mógł nawet opa-
tentować. Także dzisiaj najważniejsza dla
rmy KRESS jest produkcja elektronarzędzi bezpiecznych oraz przynoszących duże
korzyści użytkownikom. Z biegiem lat dokonano wielu odkryć, które również mogły
zostać opatentowane (np. piła duo). Dzisiaj
również nasi inżynierowie starają się projektować maszyny coraz wydajniejsze i lżejsze.
Naszym priorytetem jest ochrona użytkowników przed szkodliwymi wibracjami.
Jak zarządzany jest KRESS?
Ponieważ KRESS jest przedsiębiorstwem rodzinnym, charakteryzuje go
dobrze zorganizowana struktura. Dzięki
niej decyzje mogą być podejmowane
sprawnie i szybko. Pracownicy wszystkich szczebli są włączeni w proces decyzyjny i biorą udział w zebraniach, na
których są deniowane i ustalane cele
rmy.
Rozwija Pan produkcję w Europie, a nie
np. w Azji. Czym jest to podyktowane?
Firma Kress stawia zdecydowanie na
jakość. Produkty, które są przez nas
wytwarzane, spełniają najwyższe wymagania co do jakości i efektywności
pracy. Z tego powodu rozwijamy naszą
produkcję w Niemczech oraz Szwajcarii.
W tamtejszych zakładach dysponujemy
już bardzo dobrym zespołem pracowni-
ków, którzy posiadają wysoce zaawansowaną wiedzę w dziedzinie elektronarzędzi. Jesteśmy dumni z tego, że wielu
naszych pracowników jest z nami już od
ponad 20 lat. Jesteśmy przekonani, że
dzięki lozoi dobrze zorganizowanej
produkcji będziemy mogli w przyszłości produkować w naszych fabrykach w
Niemczech i Szwajcarii coraz bardziej
konkurencyjne oraz innowacyjne narzędzia.
Dla kogo głównie są one przeznaczone?
Naszą grupą docelową stanowią profesjonaliści, głównie z branży budowlanej i instalacyjnej. Celem naszej strategii marketingowej jest zatem pozyskiwanie nowych
klientów i utrzymanie dotychczasowych z
tego segmentu rynku.
Jakie cele do zrealizowania w najbliższych latach stawia sobie rma
KRESS?
Nasze cele zostały jasno sformułowane i
będziemy do nich konsekwentnie dążyć.
Koncentrujemy się na produkcji narzędzi
zaspokajających wymagania profesjonalnych użytkowników. Uważamy, że dzięki
temu możemy mieć wpływ na rozwój
naszego przedsiębiorstwa oraz przekonać klientów do naszych nowych produktów, innowacji itd. Mimo że jesteśmy
obecni już na rynkach całego świata, są
jeszcze kraje, gdzie widzimy dla siebie
duży potencjał wzrostu. Marka KRESS z
całą pewnością będzie coraz mocniej
zaznaczała swoją obecność na globalnym rynku.
Dziękujemy za rozmowę.
Wkrętarka na długie dystanse.
e.
Wiertarko-wkrętarki akumulatorowe 14,4/18 V-Li
z technologią litowo - jonową Bosch Premium.
Profesjonaliści Profesjonalistom.
www.bosch.pl
Osoby, które prawidłowo rozwiążą powyższy test wyboru, wpisując odpowiedzi w formularzu zamieszczonym na stronie internetowej www.portalnarzedzi.pl, i zajmą 6 pierwszych miejsc, zostaną nagrodzone elektronarzędziami
marki Protool i półrocznymi prenumeratami „Gazety Narzędziowej”: I miejsce - wiertarka DRP 16 ETQ, II miejsce - wiertarka udarowa PDP 18-2 E-1, III miejsce - wiertarka DRP 8 E, zaś IV, V i VI miejsce - półroczna prenumerata
„Gazety Narzędziowej”. Konkurs będzie rozgrywany od 1 (godz. 12.00) do 31 marca (godz. 12.00) 2011 roku. O zajętym miejscu decyduje wybrana losowo przez redakcję „Gazety Narzędziowej” data i czas zgłoszenia prawidłowo wypełnionego testu. Zatem wszyscy uczestnicy konkursu, o ile rozwiążą prawidłowo test, zachowują szansę otrzymania nagród bez względu na datę zgłoszenia, która musi się mieścić w podanym okresie czasu. O kolejności
miejsc decydować będzie kolejność zgłoszeń, licząc od wylosowanej daty (regulamin konkursu znajduje się na stronie internetowej www.portalnarzedzi.pl). W skład jury konkursu wchodzi przedstawiciel firmy Tooltechnic Systems (Polska) Sp. z o.o., tj. głównego dystrybutora elektronarzędzi marki Protool, który będzie nadzorował jego prawidłowy przebieg. Wyniki zostaną podane do wiadomości do 30 kwietnia 2011 roku na www.portalnarzedzi.pl.
W konkursie nie mogą brać udziału osoby zatrudnione u dystrybutorów „Gazety Narzędziowej” oraz w jej redakcji.
Nivel System N30
– nowy, precyzyjny niwelator optyczny w ofercie TPI
Niwelator optyczny Nivel System N30 to instrument
do precyzyjnych pomiarów różnic wysokości.
Przeznaczony dla wszystkich, którzy szukają dobrego,
sprawdzonego sprzętu w przystępnej cenie.
N
iwelator wyposażono w wysokiej
jakości optykę gwarantującą bardzo dobrą jakość obrazu (czytelny obraz). Magnetyczny kompensator umożliwia wykonywanie pomiarów także na
terenach niestabilnych, gdzie statyw
z niwelatorem mogą być narażone na
ciągłe drgania. Instrument jest odporny na pył i wodę i dzięki temu można
nim pracować w ciężkich warunkach
– podczas deszczu czy w środowisku
mocno zapylonym. Niwelator przeznaczony jest m.in. dla geodetów, drogowców, budowlańców, archeologów
– dla wszystkich specjalistów, którzy
wymagają od instrumentu pomiarowego najwyższej precyzji i niezawodności.
Markowy sprzęt
w przystępnej cenie
Nivel System jest marką instrumentów pomiarowych dla branży budowlanej i geodezyjnej wprowadzoną na polski
rynek przez TPI Sp. z
o.o. w 2003 r. Produkty Nivel System
skierowane są do
szerokiego
kręgu
odbiorców, dla których
jednym z podstawowych kryteriów wyboru
jest przystępna cena z
jednoczesną gwarancją
odpowiedniej
jakości,
co zapewnia możliwość
wykorzystania w wielu zastosowaniach
profesjonalnego
zestawu
pomiarowego kosztem
niższym niż dotychczas.
Wszystkie
instrumenty
objęte są 24-miesięczną
gwarancją. Dzięki sieci punktów serwisowych rozmieszczonych na terenie całego
kraju każdy użytkownik ma łatwy dostęp
do profesjonalnego serwisu.
Najwyższa precyzja pomiarów
Dzięki wysokiej jakości optyce (luneta o
powiększeniu 30x) niwelator zapewnia dokładność rzędu 1,5 mm na 1 km podwój-
nej niwelacji, można go więc stosować
zarówno do zadań budowlanych, jak i przy
wymagających pomiarach geodezyjnych.
Obraz w lunecie jest jasny i czytelny.
Wytrzymały na ciężkie
warunki pracy, odporny
na wibracje i wstrząsy
Wbudowany kompensator
gnetyczny au-
ma-
tomatycznie poziomuje instrument i
dzięki temu ułatwia pracę w miejscach
o niestabilnym i drgającym podłożu (np.
na placu budowy, w pobliżu pracy ciężkich maszyn), sprzęt ma wysoką normę
wodo- i pyłoszczelności (IPX6).
W minimalnej odległości od łaty
Sprzęt przystosowany jest do pracy z
minimalną celową o długości 0,3 m, co
pozwala niwelować teren blisko stanowiska bez konieczności jego zmiany.
Wygoda
obsługi
Bezzakresowa leniwka
koła poziomego
pozwala
precyzyjnie
wycel o w a ć
niwelator
na łatę, a
libella pudełkowa
z lusterkiem umożliwia łatwe i szybkie
spoziomowanie instrumentu.
Stabilny i niezawodny
Metalowa obudowa oraz wysokiej jakości komponenty niwelatora
zapewnią bezproblemową
pracę
nawet w trudnych
warunkach terenowych. Serwis posprzedażowy TPI to
pewność działania instrumentu na
długie lata. Nowy niwelator jest już
w sprzedaży w sieci dystrybucji TPI
(wykaz punktów sprzedaży dostępny jest na www.tpi.com.pl). Oferowany jest w dwóch wariantach:
niwelator N30 w cenie 849 zł/netto
oraz w zestawie z łatą teleskopową
i statywem - w cenie 990 zł/netto.
TPI
16 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
NOWOŚCI
Maszynka do cięcia glazury,
ceramiki i kamionki
TopLine PRO
URZĄDZE N I A P O M I AR O W E
Elektroniczna poziomica
wężowa NIVCOMP RX1
Klasyczna poziomica wężowa – zwana przez
budowlańców szlauchwagą – jest bardzo lubianym
i często stosowanym instrumentem pomiarowym.
Głównie za sprawą prostej zasady obsługi. Okazuje
się, że na rynku jest
wersja elektroniczna tego
użytecznego narzędzia
do poziomowania.
Profesjonalna maszynka do cięcia Kaufmann TopLine PRO
to wysokiej jakości narzędzie do cięcia płytek, płyt i mozaiki
z ceramiki, kamionki, glazury szkliwionej oraz szkła.
A
ustriacki producent, firma Kaufmann, swoją nową maszynkę
TopLine PRO wyposażyła w nowo
opracowaną głowicę tnącą. Dzięki
wyjątkowemu systemowi regulacji
zapewnia ona optymalne widzenie
kółka tnącego zarówno osobom
lewo, jak i praworęcznym. Kółko to zaś
ma średnicę 22 mm
i jest bardzo wytrzymałe. Maszyn-
prowadnicę zapewniającą wysoką
dokładność cięcia, szeroką opornicę,
kątownik ze skalą 325 mm z możliwością dokładnego ustawienia, jak
też łamacz o zwiększonej wytrzymałości do 1000 kg
z nakładkami z PCV.
Podstawę
sprzętu
oparto
na sprężynach i
p o k r y to
ka charakteryzuje się
łatwą obsługą i jest wysoce funkcjonalna. Ma dokładną i trwałą głowicę
tnącą z łożyskami kulkowymi, która
nie wymaga obsługi, a także mocną
antypoślizgową
gumą.
Urządzenie ma
również
wsporniki
boczne oraz wygodny
uchwyt do przenoszenia (zob. filmy
instruktażowe, literatura techniczna,
szczegółowe rysunki i części zapasowe na: www.kaufmann-tools.at). Dystrybutorem maszynki TopLine PRO jest
Geoserv Sp. z o.o. (www.geoserv.pl)
będący w Polsce przedstawicielem
Kaufmann GmbH.
LP
SPROSTOWANIE
Redakcja „Gazety Narzędziowej” przeprasza
Panią Ewę Wilczyńską za błąd w nazwisku w podpisach zdjęć z targów Budma zamieszczonych
na stronie 8. „Gazety Narzędziowej” 1/2011.
Prawidłowe podpisy zdjęć powinny brzmieć:
(1) „Ewa Wilczyńska, dyrektor sprzedaży Protool, oraz jeden ze zwycięzców IV Mistrzostw
Glazurniczych Polski”; (2) „Ewa Wilczyńska, dyrektor sprzedaży Protool, weszła w skład jury
IV Mistrzostw Glazurniczych”.
Sławomir Pinkas, red nacz. „Gazety Narzędziowej”
N
a początek przypomnijmy sobie, jak
działa poziomica wężowa. Jest to klasyczny wąż gumowy zakończony z obu
stron plastikowymi lub szklanymi rurkami z
naniesionymi podziałkami (najczęściej milimetrowymi). To klasyczny system naczyń
połączonych. W układzie takim poziom
wlanej do węża cieczy ustali się pod wpływem grawitacji na tej samej wysokości.
Wykorzystując to prawo fizyczne, wykonujemy pomiar wysokości.
A jak sprawa wygląda w poziomicy NIVCOMP? Też jest klasyczny wąż o długości
24 m, napełniony olejopodobną cieczą,
która nie ulega parowaniu, przez co układ
jest praktycznie bezstratny i nie wymaga
konserwacji. Analogowy system odczytowy analizuje różnicę ciśnień, która pojawia się w układzie między zbiornikiem z
płynem a końcem węża, na którym zamocowany jest panel pomiarowy z cyfrowym
wyświetlaczem. Dzięki takiemu rozwiązaniu NIVCOMP obsługiwany jest tylko przez
jedną osobę.
24-metrowej długości wąż zapewnia dużą
wygodę pracy w największych budynkach,
a także na otwartych placach budowy. Poziomicą elektroniczną można mierzyć maksymalnie różnicę wysokości 5 m, a nawet
8 m z wykorzystaniem dodatkowych akcesoriów (np. specjalnej tyczki pomiarowej).
Urządzenie pracuje z dokładnością ±2 mm.
Jest to precyzja w całym zakresie działania
instrumentu, czyli w kole o średnicy 48 m.
Najmniejsza jednostka pomiarowa wyświetlana na ekranie panelu to 1 mm.
Jak więc pracuje się elektroniczną poziomicą NIVCOMP
RX1? Jest to banalnie proste. Ustawiamy
walizkę na w miarę płaskim i stabilnym
podłożu, odkręcamy zawór, który wyrównuje ciśnienie w układzie pomiarowym i
rozpoczynamy właściwe pomiary. Bierzemy w dłoń panel kontrolny i umieszczamy
go na wysokości referencyjnej, a następnie
„zerujemy” ekran z odczytem. Przenosząc
panel między kolejnymi punktami, zaznaczamy właściwe wysokości (poziomy) lub
sprawdzamy poprawność wykonanych prac
budowlanych (np. instrumentem bardzo
Zastosowanie elektronicznej poziomicy wężowej NIVCOMP RX1
ÎÎ
ÎÎ
ÎÎ
ÎÎ
ÎÎ
ÎÎ
ÎÎ
ÎÎ
ÎÎ
ÎÎ
ÎÎ
ÎÎ
Wykonawstwo podłóg
Sucha zabudowa i roboty ciesielskie
Inwentaryzacja pomieszczeń, rekonstrukcje
Budowa tarasów i schodów
Kontrola jakości i odbiory robót budowlanych
Kładzenie płytek ceramicznych
Instalacje taśm przenośników i układanie kanałów
Pomiary pochyłości
Niwelowanie odeskowań i stropów betonowych
Poziomowanie stropów i podłóg rastrowych
Wiercenie i przebicia
Budowa elewacji
szybko można sprawdzić poprawność wykonania wylewki betonowej).
Ale to nie wszystko. Wyniki pomiarów mogą
być rejestrowane w pamięci panelu sterowania, a ich transmisja do komputera odbywa się drogą radiową (radiomodem 2.4
GHz). Wraz z instrumentem dostarczane
jest oprogramowanie FLOOREC, które pozwala
na podstawie wyników
naszych pomiarów (do
1800 odczytów) obliczać
odchyłki wysokości, prezentować je w postaci
wykresów czy wyznaczać objętość na podstawie
zdefiniowanej
powierzchni mierzonego obiektu.
Jakie są więc największe zalety poziomicy
NIVCOMP RX1 i dla kogo
stworzono to narzędzie?
Chyba
najważniejszą
cechą tego instrumentu jest możliwość
pomiaru różnicy
wysokości bez
konieczności zap ewnienia
widoczności
między
kolejnymi punktami pomiarowymi. Łatwo
więc wyznacza się właściwe poziomy podczas wylewania posadzek w wielolokalowych budynkach, gdzie praca np. laserem
obrotowym mogłaby być utrudniona. Drugą
ważną właściwością NIVCOMPA jest oczywiście jednoosobowa obsługa i związana
z tym stosunkowo mała podatność na błędy pomiarowe. W przypadku korzystania
ze zwykłych poziomic wężowych pracują
przeważnie dwie osoby i każda z nich może
popełnić błąd odczytowy. Tutaj dodatkowo odczyty optyczne z klasycznych szlauchwag, czyli wzrokowe szacowanie poziomu płynu w rurkach szklanych, zostały
zastąpione elektronicznym układem pomiarowym. Jego zasługą jest wysoka precyzja
pomiaru wysokości. Warto też wspomnieć,
że przy wykorzystaniu specjalnej tyczki
pomiarowej (wyposażenie dodatkowe) NIVCOMP może być z powodzeniem wykorzystywany na zewnątrz i doskonale zastępuje
niwelator optyczny. Producent oferuje także specjalny talerz-podstawkę, która służy
do pomiaru wysokości dużych powierzchni
płaskich (np. wylewek).
Marek Pudło
Oferuje więcej. Kosztuje mniej.
FEIN MultiMaster „Special Edition”
1
1
0
2
.
4
0
.
30
1
1
0
2
.
1.02
Dostęp
ne w yłą
cznie u
tr
ych dys
w y br a n
w FEIN
ybutoró
brutto
N
L
P
5
0
8
ej cenie
n
j
y
c
o
m
o
r
brutto
N
L
P
4
Teraz w p
,1
8
7
sz 4
Oszczędza
FEIN MultiMaster „Special Edition”
Zawartość zestawu FEIN MultiMaster „Special Edition“
ɱɱ 1 FEIN MultiMaster FMM 250 Q w walizce narzędziowej z tworzywa sztucznego
ɱɱ 1 płytka szlifierska, bez otworów
ɱɱ po 5 arkuszy papieru ściernego o ziarnistości 60, 80, 120 i 180, bez otworów
ɱɱ 1 brzeszczot E-Cut Universal, ząbki z bimetalu, szerokość 29 mm
ɱɱ 1 brzeszczot segmentowy ze stali szybkotnącej, Ø 80 mm
ɱɱ 1 zestaw szlifierski z talerzem Ø 115 mm
oraz po 2 szt. arkuszy papieru ściernego o ziarnistości 60, 80, 180
Nr katalogowy 7 229 37 51 32 0
FEIN-Polska-Elektronarzędzia Sp. z o.o., 30-798 Kraków, ul. Christo Botewa 2B, tel./faks: +48 (12) 269 31 03/05, www.fein.pl
u r z ą d z e ni a p o m i a r ow e
18 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
Sposób na kryzys pogodowy i finansowy
Jeden parasol na słońce i deszcz – jeden laser
do placów i wnętrz. Mniej więcej tak można by
sparafrazować zamysł konstruktorów firmy geo-Fennel.
Na pytanie, jak inżynierowie rozwiązali problem
wielofunkcyjności przy niskiej cenie, postaramy się
odpowiedzieć na przykładzie FL 240HV.
Coraz więcej laserów
W ostatnim czasie popularność urządzeń laserowych wzrasta w błyskawicznym tempie.
Skala tego zjawiska nie powinna nikogo dziwić. Jak bardzo są to pomocne urządzenia,
wie każdy, kto choć raz miał okazję dotknąć
przycisku z symbolem POWER ON. Dom
jednorodzinny, plac wielkopowierzchniowy
czy wnętrze hali to tylko niektóre z miejsc,
w których lasery rotacyjne ukażą pełnię
swych możliwości. Profesjonalne instrumenty ustawione na statywie, bezpośrednio na
podłodze bądź na uchwycie przyściennym
zwiększą wielokrotnie tempo robót. To obecnie norma, że doświadczony majster potrafi
wykonać szereg różnorodnych czynności.
Tego samego oczekujemy od dobrego lasera,
który będzie nam towarzyszył od pierwszego
wbicia łopaty aż do przekazania obiektu do
użytkowania. Czy jest możliwe, aby dokładny poziom, pion, kąt prosty oraz spadki były
realizowane przez jedno urządzenie? Odpowiedź jest prosta: bogato wyposażony FL 240
HV ma wszystko co niezbędne do postawienia idealnej konstrukcji.
Konstrukcja i możliwości
Już na pierwszy rzut oka dobrze znane, charakterystyczne barwy zdradzają pochodzenie
instrumentu. Jaskrawopomarańczowy kolor
obudowy jest zarezerwowany dla najwyższej
linii, specjalizującej się w technice pomiarowej firmy geo-Fennel. Za radą dystrybutora
rozpoczynamy od lektury dołączonego do
zestawu poradnika użytkownika. Przedstawia on wyczerpująco wszystkie funkcje i
możliwości lasera. Zawiera również najważniejsze praktyczne przykłady zastosowania.
Ustawiamy instrument na podłodze, uruchamiamy, kolejno aktywujemy poszczególne
funkcje. Już po chwili wyrabiamy sobie o nim
bardzo pozytywne zdanie. Obsługa urządzenia jest bowiem prosta i intuicyjna. Zwra-
camy uwagę na typowe dla
geo-Fennel rozmieszczenie
przycisków. Wszystko wydaje się być skrupulatnie przemyślane
i rozplanowane.
Po chwili dochodzimy do
kolejnego
wniosku,
który wymaga zaakcentowania. FL 240HV
to nad wyraz wszechstronne
urządzenie o cechach niespotykanych w tej klasie cenowej.
Przyjrzyjmy się więc bliżej
jego możliwościom, aby sprawdzić, czy nie ma w tym
przesady. Laser emituje
czerwone światło widzialne w postaci dwóch
wzajemnie prostopadłych wiązek:
rotacyjnej
i
stałej. Wyznaczają
one,
w
zależności
od
ustawienia
o b u d o w y,
pion, po-
ziom i kąt prosty. Najnowocześniejsza dioda
laserowa klasy 3R emituje doskonale widoczne linie podczas pracy
we wnętrzach. Efektem
zwiększonej
mocy
(High Power) jest
ogromny zasięg
w otwartym
terenie, dochodzący
nawet
do
500 m. FL 240 HV
jest urządzeniem w pełni
automatycznym,
wyposażonym w najnowocześniejszy
kompensator elektroniczny. Oznacza to,
że o poprawne ustawienie
w poziomie oraz pionie dba
zaawansowany układ kontrolny,
którego serce stanowi mikroprocesor.
Użytkownik ma do dyspozycji takie
opcje jak wybór prędkości obrotowej
głowicy (200, 500 obr./min) oraz skanowanie. Funkcja wyznaczania spadków pozwala
na sterowanie pochyleniem w zakresie 9
proc. w obu osiach. Wyłączana automatyka
umożliwia wyznaczanie płaszczyzn o jeszcze
większym nachyleniu. A wszystko to z wysoką dokładnością wynoszącą 1 mm/10 m.
Od małej budowy po duży plac
Stara prawda głosi: klient to nasz pan. Każda
firma budowlana, bez względu na wielkość, musi sprostać licznym wymaganiom stawianym przez wymagających
zleceniodawców. Niejednokrotnie są
to żądania dotyczące dotrzymywania
terminów na poszczególnych etapach,
zużycia określonej ilości materiałów
oraz wysokiej jakości i estetyki wykonania. FL 240 HV sprawnie poradzi
sobie ze wszystkimi wspomnianymi problemami. Dzięki niemu
praca idzie szybciej, unikamy
marnotrawstwa
surowców i komponentów,
a ściany,
podłogi
i inne
elemen-
ty są zawsze
jednakowo
równe. Warto
pr ześledzić
w y kor z y stanie FL 240 HV
na przykładzie
budowy domu
jednorodzinnego. Wskazania
lasera umożliwią
jeszcze przed
rozpoczęciem
robót wstępną
kontrolę posadowienia budynku. Jeżeli
wykryte zostaną drobne błędy, poprawki
mogą zostać
dokonane na
placu budowy. Jedynie
w przypadku
w ięk sz ych,
konstrukcyjnie złożonych obiektów wymagany będzie powrót do biura projektowego
w celu wprowadzenia korekty. Spójrzmy na
kolejne popularne prace: wyznaczenie przebiegu ogrodzenia, przygotowywanie terenu
wokół budynku, uzbrojenie podziemne, przyłącza kanalizacyjne, plantowanie nawierzchni pod trawniki i ogrody. Są to typowe czynności, w których w zależności od sytuacji,
konieczne będzie użycie funkcji wyznaczania
spadków. Krótki trening z przyrządem, aktywacja odpowiedniego przycisku i instrument
błyskawicznie wskazuje odpowiednie pochylenie. Przechodzimy do wnętrza budynku. FL
240 HV szybko wyznaczy prawidłowy poziom stropów, szalunków oraz kąty proste
na ścianach nośnych i działowych. Wylewki, stolarka otworowa, układanie glazury,
montaż armatury w pomieszczeniach mo-
krych, malowanie ścian,
układanie
schodów,
montaż stolarki otworowej. W dalszym ciągu
pracujemy w oparciu
o wskazania wyłącznie
jednego
urządzenia.
Choć nie mamy miejsca,
aby wskazać wszystkie
prace, dla porządku
wypadałoby wymienić
jeszcze tak ostatnio popularną adaptację strychów. Szkielet, na którym
zamocowane
zostaną
płyty gipsowo-kartonowe, wymaga ustawienia pod odpowiednim
kątem. Wskazanie lasera umożliwi w łatwy
sposób podbicie klinów
o odpowiedniej grubości. Warto dodać, że
po wyjściu w otwarty
teren FL 240 HV jest w
stanie obsłużyć obszar
o imponującej wielkości
około 10 ha.
Zakup bez ryzyka,
czyli maksymalny
stopień wykorzystania
Zawsze z niecierpliwością czekamy na nowości prezentowane przez firmę geo-Fennel. Zdążyliśmy się przyzwyczaić, że pionier
techniki pomiarowej przedstawia bardzo
interesujące i udane produkty. Nie inaczej
jest w przypadku FL 240 HV. Po raz kolejny
mamy do czynienia z dopracowaną konstrukcją, a na takie warto czekać. Uniwersalny,
wszechstronny, łatwy w obsłudze. Solidny
laser rotacyjny w dobrej cenie, który
obsłuży w zasadzie każdą budowę.
Gdy dodamy, że dostarczany jest do
sklepów z pełnym wyposażeniem,
w głowie zapala się zielone światło. Czas
pogadać z szefem, a może od razu z księgową.
AP
u r z ą d z e ni a p o m i a r ow e
GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
19
Nivel
System
NL300
– nowy wielozadaniowy niwelator laserowy w ofercie TPI
Laser obrotowy Nivel System NL300 to wszechstronne
i wielofunkcyjne narzędzie do realizacji prac
wewnątrz pomieszczeń (z widoczną czerwoną
wiązką lasera) oraz na otwartych przestrzeniach
(z wykorzystaniem czujnika). Instrument wyznacza
płaszczyznę poziomą, pochyloną, pionową
(po obróceniu go o 90°), a także dzięki pionownikowi
określa pion lub kąty proste.
N
L300 przeznaczony jest do prac ogólnobudowlanych. Jego mocne strony
to trwałość i odporność na warunki atmosferyczne oraz wydajne akumulatorki
zapewniające kilkadziesiąt godzin ciągłej pracy w terenie. Sprzęt jest przyjazny dla użytkownika dzięki intuicyjnemu
interfejsowi i możliwości zdalnej obsługi
za pomocą pilota.
Markowy sprzęt
w przystępnej cenie
Nivel System jest marką instrumentów
pomiarowych dla branży budowlanej i
geodezyjnej wprowadzoną na polski
rynek przez TPI Sp. z o.o. w 2003 r.
Produkty Nivel System skierowane są
do szerokiego kręgu odbiorców, dla
których jednym z podstawowych kryteriów wyboru jest przystępna cena z
jednoczesną gwarancją odpowiedniej
jakości, co zapewnia możliwość wykorzystania w wielu zastosowaniach
profesjonalnego zestawu pomiarowego kosztem niższym niż dotychczas. Wszystkie instrumenty objęte
są 24-miesięczną gwarancją. Dzięki
sieci punktów serwisowych rozmieszczonych na terenie całego kraju każdy
użytkownik ma łatwy dostęp do profesjonalnego serwisu.
Łatwe i szybkie pomiary
Niwelator NL300 ma funkcję autopoziomowania, po włączeniu sprzęt spoziomuje się sam i natychmiast gotowy jest do
pracy. Generowana wiązka laserowa jest
widzialna, wyświetlona na ścianie tworzy
linię referencyjną dla prac poziomych lub
pionowych. Podczas pracy z czujnikiem
i łatą laserową uzyskujemy dokładny zestaw niwelacyjny, pomiary dokonywane
są jednoosobowo. Funkcja skanowania
umożliwia zawężenie wyświetlanej wiązki
w zadanym zakresie, w ten sposób uzyskujemy referencyjną linię lasera jedynie
tam, gdzie przeprowadzamy prace.
Uniwersalne zastosowanie
Sprzęt umożliwia pracę zarówno z wiązką
poziomą, jak i pionową. Płaszczyzna może
być pochylana w jednym lub dwóch kierunkach, dzięki czemu laser może być stosowany przy takich pracach jak wylewanie
posadzek czy niwelacja i przygotowanie powierzch-
ni pod kostkę
brukową, boisko, drogę,
itp., zapewniając odprowadzenie wody
zgodnie z
zaprojektowanymi
spadkami. Przy
pracach
konstrukcyjnych
przydatny
s t a je się
pionownik
laserowy, który stanowi oś generowanej rotacyjnie
płaszczyzny laserowej. Funkcjonalność
ta zapewnia dokładne wpasowanie się
lasera przy pracach prostopadłych czy
podczas przenoszenia punktów (piono-
wnik wyświetlany jest do dołu i do
góry jednocześnie). W przypadku
prac na zewnątrz i przy większych
zasięgach stosowany jest czujnik
laserowy zapewniający możliwość
odbioru sygnału w zakresie 500 m
(średnica pracy). Różne prędkości
obrotów gło-
Dokładny i niezawodny sprzęt
Niwelator zbudowany jest w oparciu o
elektroniczny kompensator, eliminujący
drgania i zapewniający precyzyjnie poziomowanie płaszczyzny laserowej. Elektroniczny kompensator, w porównaniu z
magnetycznym, jest dużo bardziej dokładny, szczególnie w przypadku
pomiarów budowlanych, gdzie
teren może drgać wskutek
pracy ciężkiego sprzętu. Dlatego dzięki NL300 uzyskujemy
pewne i dokładne pomiary. Sprzęt
jest odporny na działanie kurzu i wody,
potwierdzony klasą IP64. Ponadto głowica rotacyjna osłonięta jest szklanym
korpusem, a obudowa lasera ma
gumowe osłony chroniące przed
uszkodzeniem wskutek uderzenia.
Wygodna obsługa
wicy
zapewniają wykorzystanie lasera zarówno
przy pracach instalacyjnych w wewnątrz budynku, jak i przy sterowaniu maszynami, gdzie wymagane są
wyższe prędkości (600 obr./min).
NL300 ma intuicyjny panel
sterowania. Zarządzanie
funkcjami, w tym wprowadzanie spadków, odbywa
się w sposób manualny.
Funkcje lasera mogą być
sterowane zarówno z pokładu instrumentu, jak i
za pośrednictwem pilota
zdalnego sterowania. Laser ma możliwość zasilania z baterii, akumulatorków oraz bezpośrednio z
sieci. Całość uzupełnia
kompaktowa obudowa,
dzięki czemu laser jest
poręczny, łatwy w instalacji na budowie oraz
przy transporcie.
Nowy niwelator jest już
w sprzedaży w sieci dystrybucji TPI (wykaz punktów sprzedaży dostępny jest na
www.tpi.com.pl). Oferowany jest w dwóch
wariantach: niwelator NL300 w cenie 2200
zł/netto oraz w zestawie z łatą laserową
i statywem - w cenie 2400 zł/netto.
TPI
1898
POWERING PROFESSIONALS SINCE
WIERTŁA I DŁUTA
SDS MAX - AEG
Wyprodukowane w Niemczech
Wysokiej jakości
BS
12C2
Ø16-32mm 540/570 mm
Wiertła
Ultra kompaktowa
wiertarko-wkrętarka
2 biegowa
płaskie, szpicak
400 mm
Dłuto
17-stopniowa regulacja momentu plus
dodatkowy stopień wiercenia
A&M Elektronarzedzia Sp. z o.o.
Tel.022 379 94 83-84
Faks 022 379 94 82
www.aeg-powertools.pl
20 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
u r z ą d z e ni a p o m i a r ow e | n a s z t e s t
Cyfrowy kątomierz Bosch GAM 220 F
Pierwszą czynnością, którą po wejściu na nową
inwestycję wykonuje glazurnik, jest sprawdzenie,
czy ściany, na których będą układane płytki,
„trzymają” kąt prosty. Od tego zależy czas, jaki
trzeba poświęcić na prawidłowe i estetyczne
wykończenie pomieszczeń. Poprawny i dokładny
pomiar kątów leży zarówno w interesie wykonawcy,
jak i inwestora.
M
ożna do tego celu śmiało użyć najprostszego kątomierza z supermarketu. Ale są narzędzia nowocześniejsze i wy-
godniejsze w codziennej obsłudze. Mowa
o kątomierzu cyfrowym. Bosch w tym
zakresie oferuje model GAM 220 F, który
jest unikalnym na rynku modelem mierzącym i obliczającym prosty oraz podwójny
kąt uciosu. Lekki, wykonany z aluminium
sprzęt z dwustronnym wyświetlaczem wyznacza wartości kątowe w zakresie 0-220º
z dokładnością 0,1º. Dodatkowo urządzenie
zapamiętuje kąty i pozwala „przenosić” je
na obrabiany
materiał lub
na maszynę.
Dzięki funkcji
pamięci można z łatwością np. docinać płyty kartonowo-gipsowe
podczas wykańczania skosów na poddaszu
lub przygotowywać elementy konstrukcyjne więźby dachowej. Nie trzeba też
zapisywać na kartce najczęściej wykorzystywanych w pracy wartości, bo można je
zakodować w pamięci i łatwo z niej wywoływać.
Obsługa kątomierza Bosch GAM 220 F jest
wręcz banalnie prosta. Sprzęt nie wymaga
żadnej kalibracji i jest gotowy do pracy
natychmiast po włączeniu. Użytkownik
ma do dyspozycji dwustronny wyświetlacz
(do wygodnego odczytywania wyników)
oraz trzy klawisze, którymi wybiera się
odpowiedni tryb pomiaru i wprowadza do
pamięci zmierzone wartości kątów. Instrument ma wbudowane dwie libelle rurkowe
(precyzja 0,05º) zamontowane prostopadle względem siebie do prawidłowego
ustawiana kątomierza w trakcie pomiaru.
Długie ramiona (400 mm) gwarantują dokładne wyznaczanie kątów, a dodatkowa
przedłużka aluminiowa umożliwia pomiar
w trudno dostępnych miejscach lub między odległymi obiektami. Urządzenie
jest też mistrzem energooszczędności – na jednym komplecie
czterech „paluszków” kątomierz będzie działał
przez 130 godz.!
Dlaczego
Bosch
GAM 220 F jest
więc tak unikalny i w
czym
tkwi
jego przewaga
nad innymi tego
typu narzędziami pomiarowymi?
Niemiecki
kątomierz potrafi mierzyć i
szybko obliczać wartości pojedynczego i podwójnego kąta uciosu. Pojedynczy kąt uciosu (zwany też
kątem narożnika) to taki kąt cięcia, gdy
dwa elementy o tym samym uciosie mają
wspólnie tworzyć dowolny kąt zewnętrzny
xº mniejszy niż 180º. Bardziej obrazowo –
dwie listwy podłogowe mają się idealnie
schodzić w narożniku ścian. Gdy ściany
tworzą idealny kąt 90 º, przycięcie dwóch
elementów jest łatwe. Problem pojawia
się wtedy, gdy parkieciarz, stolarz czy
monter schodów ma do czynienia z bardziej wyszukanym projektem domu, w
którym ściany tworzą kąty rozwarte. GAM
220 F pozwala szybko zmierzyć ułożenie
ścian względem siebie, zapamiętać wyniki
pomiarów, a obliczony kąt uciosu szybko
przenieść na stół piły ukośnicy i poprawnie
ustawić jej kąt cięcia.
Podwójny kąt uciosu służy z kolei do obliczania poziomych i pionowych kątów
cięcia, gdy dwa elementy o wielu kątach
(np. listwy sufitowe) muszą
dokładnie do siebie przylegać.
Wystarczy wtedy najpierw zmierzyć kąt narożnika, a następnie kąt
pionowy pochylenia listwy. Oprogramowanie samo obliczy odpowiedni kąt
uciosu, który następnie należy przenieść
na ukośnicę i odpowiednio ustawić na niej
kąt natarcia i kąt pochylenia piły. Dzięki
kątomierzowi GAM 220 F użytkownik nie
musi już korzystać z tabel do określania
kątów poziomych oraz pionowych i tracić
cennego czasu, tylko szybko i bezbłędnie wyznacza je bezpośrednio w miejscu
montażu docinanego elementu.
Praca cyfrowym kątomierzem jest szybka, precyzyjna i bardzo wygodna. Stosowanie instrumentu minimalizuje ryzyko
powstawania błędów w trakcie pomiaru i przenoszenia kątów. Sama obsługa
sprzętu jest bardzo prosta, a opanowanie jego funkcji trwa dosłownie chwilę.
Tym urządzeniem pomiarowym powinni
się zainteresować wszyscy użytkownicy
pił ukośnic. Bo to właśnie możliwość
sprawnego mierzenia i obliczania
kątów uciosu, a następnie przenoszenia ich na piłę, jest największą
zaletą prezentowanego instrumentu. Walory GAM-a przyniosą stolarzom, cieślom,
instalatorom mebli, parkieciarzom, grupom remontowym i specjalistom od prac
ogólnobudowlanym wymierne korzyści w
postaci bardzo dużej oszczędności czasu
na dokładne przycinanie listew podłogowych i sufitowych, schodów, poręczy,
drzwi, okien, elementów więźby dachowej i wielu innych.
Marek Pudło
Test akumulatorowej wkrętarki kątowej Bosch GWI 10,8 V-LI
Obecnie na rynku się oferowanych jest wiele
małych wkrętarek akumulatorowych
o różnych możliwościach. W naszym teście
sprawdziliśmy działanie jednej z nich,
tj. Bosch GWI 10,8 V-LI.
Ergonomia
Wkrętarka akumulatorowa Bosch GWI 10,8
V-LI została zaprojektowana do pracy w
trudno dostępnych miejscach. Urządzenie
posiada obrotową głowicę w zakresie 90°,
którą można ustawić w pięciu stałych pozycjach kątowych: 0°/22,5°/45°/67,5°/90°.
Wyposażono ją w standardowe szybkomocujące gniazdo sześciokątne 1/4” na bity i
wiertła z chwytem 6-kątnym 1/4”. Średnica
głowicy to 43 mm, a długość – ok. 40 mm.
Ustawienie kąta pracy głowicy odbywa się
przez naciśnięcie przycisku odblokowującego. Mechanizm nastawy chodzi lekko, a
więc ustawienie wybranego kąta jest łatwe
i szybkie. Można uznać go za ergonomiczny,
gdyż ruch, który musimy wykonać kciukiem,
aby wcisnąć przycisk odblokowujący daną
pozycję kątową głowicy, wynika z położenia
dłoni na wkrętarce. Część chwytowa narzędzia znajduje się pod mocowaniem głowicy,
włącznik zaś – pod palcami, natomiast przełącznik kierunku obrotów jest łatwo dostępny dla kciuka i palca wskazującego.
Warto tu wspomnieć, że część chwytową
wkrętarki pokryto miękką wykładziną przyjemną dla ręki. Rozmiary części chwytowej
pozwalają na objęcie jej dłonią przeciętnej
wielkości. Gdy weźmiemy wkrętarkę do ręki,
od razu odczuwamy, że jest dobrze wyważona. Ma to istotne znaczenie przy wyko-
nywaniu prac wymagających
większej dokładności. Reasumując, za ergonomię wkrętarki
GWI 10,8 V-LI należy się uznanie
konstruktorom z Boscha.
Praktyczne
możliwości robocze
Zanim o nich opowiemy, wspomnimy o parametrach technicznych wkrętarki GWI 10,8 V-LI.
Posiada ona elektroniczną regulację obrotowów w zakresie
0-585/min, 7-stopniową regulację
maksymalnego momentu obrotowego i tryb wiercenia (bez ograniczenia momentu), zasilana jest
z akumulatora litowo-jonowego
o napięciu 10,8 V i pojemności
1,3 Ah. Aby sprawdzić skuteczność
działania boschowskiego narzędzia,
wkręcaliśmy nim w suche drewno sosnowe wkręty o średnicy 3 mm i długości 35 mm
oraz o średnicy 4 mm i długości 68 mm, a
także wierciliśmy otwory o głębokości 9 cm
wiertłem płaskim o średnicy 12 mm (zatem
nieco większym niż zaleca producent). Operacje te wykonywaliśmy, używając częściowo rozładowanego akumulatora, aby wyniki
były uśrednione. Jak wiadomo, elektronarzędzia bateryjne mają najwięcej mocy, gdy
ich akumulatory są w pełni naładowane;
chociaż w przypadku baterii Li-Ion
nie dochodzi do nadmiernego
spadku mocy, utrzymuje się ona
na tym samym poziomie prawie
przez cały cykl rozładowania
pracą. Uzyskane wyniki to:
2,78 s (wkręt 3 x 35 mm), 5,02 s
(wkręt 4 x 68 mm) 5,21 s (otwór 12
x 90 mm). Na podstawie nich można uznać, że boschowska wkrętarka
kątowa w swojej klasie napięciowej
(mocy) jest urządzeniem wydajnym
i posiada dość duży zakres pracy.
Praca w trudno
dostępnych miejscach
Urządzeniem Bosch GWI 10,8 V-LI
możemy wkręcać lub wiercić w
małych przestrzeniach o wymiarach
9 cm (długość) x 6 cm (wysokość)
x 6 cm (szerokość) lub o długości
(głębokości) 17 cm, wysokości 9,4
cm i szerokości i 9,4 cm, gdy w
trudno dostępne miejsce musi
wejść dłoń z wkrętarką. Podane
wymiary przestrzeni zostały zmierzone z uwzględnieniem marginesów
potrzebnych na operowanie wkrętarką. Wielkość drugiej przestrzeni,
oczywiście, zależy od wielkości dłoni,
np. w przypadku dłoni kobiecej może być
jeszcze mniejsza.
Reasumując test, niewątpliwie Bosch przedstawił urządzenie, które w znacznym stopniu
jest w stanie ułatwić i przyspieszyć prace wykonywane w trudno dostępnych miejscach,
odznacza się ono dobrymi parametrami pracy i wzorcową ergonomią. Niewątpliwą jego
zaletą jest wyposażenie w ładowarkę z systemem szybkiego ładowania Hyper Charge (już
po upływie 15 minut bateria jest naładowana
w 70%, po upływie 30 minut – w 100%). Urządzenie posiada system elektronicznej ochrony
ogniw ECP (Electronic Cell Protection), który
zabezpiecza akumulator przed ich przeciążeniem, przegrzaniem i całkowitym rozładowaniem i tym samym co najmniej 4-krotnie
zwiększa jego żywotność. Obecnie wkrętarki
kątowe Bosch GWI 10,8 V-LI dostępne są w
walizkach L-Boxx. Jest to rozwiązanie systemowe. L-Boxxy pełnią funkcję kontenerków,
czyli opakowań, które można ze sobą łączyć,
układając w tzw. słupki ułatwiające transport
kilku narzędzi jednocześnie. Są wyjątkowo
wygodne w obsłudze głównie z tego względu, że walizkę łączy się z kolejną walizką
w w prosty sposób. Oznacza to, że jeden z
kontenerów ustawia się nad drugim i poprzez
lekkie dociśnięcie w dół następuje ich połączenie za pomocą dwóch zatrzasków znajdujacych na bokach tych produktów.
pins
Dane techniczne wkrętarki kątowej Bosch GWI 10,8 V-LI Professional
Maks. moment obrotowy (wkręcanie twarde)
Maks. moment obrotowy (wkręcanie miękkie)
Prędkość obrotowa bez obciążenia
Typ akumulatora
Napięcie akumulatora
Pojemność akumulatora
Liczba zakresów momentu obrotowego
Wymiary (dł. x wys.)
Maks. średnica wiercenia w aluminium
Maks. średnica wiercenia w drewnie
Maks. średnica wiercenia w stali
Ciężar z akumulatorem ok.
13 Nm
5 Nm
0-585 min-1
Li-iIon
10,8 V
1,3 Ah
7+1
95,0 x 295,0 mm
8 mm
10 mm
8 mm
1,10 kg
nasz test
22 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
NOWOŚCI
Wózki transportowe Wolfcraft
Prawie każdego dnia wielokrotnie przenosimy ciężkie ładunki,
Test akumulatorowej piły szablastej
Metabo ASE 18 LTX
np. torby z zakupami. Niebezpiecznie obciążamy kręgosłup,
narażając się na problemy zdrowotne. Firma Wolfcraft ma
w ofercie rozwiązanie, które umożliwia bezpieczne i sprawne
przenoszenie ładunków – trwałe i poręczne wózki transportowe.
Szlifierki mimośrodowe DWT
Hanmar, dystrybutor elektronarzędzi DWT, wprowadził na rynek
nowe modele szlifierek mimośrodowych tej marki: EX 03-125 V
i EX 03-150 V.
S
zlifierka mimośrodowa DWT EX 03125 V wyposażona jest
w silnik o mocy 380 W i
stopę szlifierską o średnicy 125
mm. Nowy ergonomiczny kształt
rękojeści głównej ma gumową
nakładkę
antypoślizgową.
W urządzeniu zastosowano
dodatkową rękojeść ułatwiającą operowanie nim.
Szlifierka standardowo
wyposażona jest też w
odsysacz pyłu. Najważniejszą funkcją dającą
możliwości szerokiego wykorzystania urządzenia jest płynna regulacja prędkości pracy dysku szlifierskiego. Drugi model to EX 03-150 V, też
o mocy 380 W, lecz mający stopę szli-
f i e rską o
ś r e d nicy 150 mm. Pozostałe funkcje są analogiczne do bliźniaczego
modelu EX 03-125 V. Tak jak wszystkie
elektronarzędzia DWT, szlifierki objęte
są 4-letnią gwarancją.
LP
m
stu ogląd
aj
z te
na
w.
p
Czy akumulator litowo-jonowy 18 V jest wystarczającym
źródłem zasilania dla piły szablastej? Metabo modelem
ASE 18LTX udowadnia, że jak najbardziej. Sprzęt ten,
co potwierdziły redakcyjne testy, doskonale spisuje się
podczas cięcia drewna, tworzyw sztucznych, rur
i kształtowników metalowych.
Z
erknijmy więc na parametry techniczne tego urządzenia, bo to one w dużej
mierze decydują o sporych możliwościach
piły Metabo. Silnik elektronarzędzia to
bardzo nowoczesna konstrukcja. Oprócz
tego że jest wydajny i bardzo sprawny,
to także żywotny, ponieważ specjalny
system z czujnikiem temperatury chroni jednostkę przed przegrzaniem. Silnik
generuje do 2700 suwów na minutę regulowanych płynnie za pomocą włącznika
spustowego. Każdy skok brzeszczotu ma
wartość 28 mm. Brzeszczot zatrzymywany jest natychmiast po wyłączeniu
zasilania, ponieważ w konstrukcji silnika zastosowano elektryczny hamulec.
Przekładnia główna umieszczona jest w
obudowie z aluminiowego odlewu ciśnieniowego, który jest jednocześnie lekki,
odporny na uszkodzenia i skutecznie odprowadza ciepło.
Drugim kluczowym elementem konstrukcyjnym, który decyduje o walorach elektronarzędzia, jest system zasilania. Źródłem energii w Metabo ASE 18 LTX jest
akumulator Li-Ion o napięciu 18 V i pojemności 2,6 Ah. Baterie zabezpieczone
są elektronicznymi systemami chroniącymi pojedyncze ogniwa przed przeciążeniem, co ma zapewnić im jak najdłuższą
żywotność. Do ich ładowania zastosowano opisywaną już przez nas technologię
AIR COOLED (chłodzenie akumulatorów).
O wygodzie posługiwania się akumulatorową piłą szablastą Metabo decyduje
ciekawie rozwiązana głowica tnąca. Ma
ona beznarzędziowy system mocowania
brzeszczotu Metabo QUICK. Żeby zamontować osprzęt w gnieździe, należy wcisnąć czerwony przycisk z boku głowicy,
wsunąć brzeszczot i zwolnić przycisk. W
wielu podobnych maszynach dźwignię
odblokowującą umiejscawia się tuż przy
samym brzeszczocie. Zdarza się więc, że
podczas jego wyjmowania po zakończeniu pracy można się oparzyć. Umiejscowienie w Metabo przycisku na zewnętrznej obudowie całkowicie eliminuje tę
nieprzyjemną sytuację.
Głowicę tnącą można obrócić o 180º
wokół osi maszyny i w ten sposób realizować cięcia pilarką ułożoną w pozycji
odwróconej (np. od dołu elementu). Zagłębienie ostrza tnącego w obrabianym
materiale można regulować, zmieniając
l
i.p
gólnie zwracając uwagę na precyzję
wykonania ich detali. Wózki tego typu
są urządzeniami praktycznymi, funkcjonalnymi i przydatnymi w każdym gospodarstwie domowym czy warsztacie.
W ofercie Wolfcraft znajdują się trzy
rodzaje wózków spełniających różne
wymogi użytkowników. Pierwszy z nich,
wózek TS 600, wyróżnia się niewielkimi rozmiarami po złożeniu i niską
wagą własną – tylko 3,9 kg. Udźwig
70 kg, regulacja wysokości i łożyskowane koła gwarantują pewny
przewóz wielu ładunków. Małe
rozmiary powodują, że jest to
idealny wózek do przewożenia samochodem – zawsze
praktyczny i dostępny.
Następny model wózka
to TS 800. Ma on dodatkowo
stabilną sztangę
poprzeczną
ułatwiającą nabieranie masywnego ładunku. Uchwyt regulowany aż do 110
cm umożliwia dostosowanie wózka do
wzrostu użytkownika. Udźwig 90 kg
pozwala na przewiezienie cięższych ładunków. Podobnie jak TS 600, model TS
800 można złożyć i rozłożyć jednym ruchem. Trzeci wózek TS 1000 jest unikatowy, gdyż może pełnić także funkcję
taczki. Ma ładowność 150 kg, rękojeść
z nakładkami ochronnymi, masywną podstawę i doskonale nadaje
się do transportowania wysokich
przedmiotów i ciężkich ładunków. Różne możliwości chwycenia
go pozwalają na wygodne nabieranie i transportowanie ładunku.
Wózek TS 1000 w funkcjonalności
taczki ma ładowność 200 kg, opony
wypełnione powietrzem dla lżejszego
transportowania i składaną przednią
łopatę, która umożliwia przewożenie
długich elementów. Można go też łatwo
załadować dzięki niskiej wysokości. Zaś
jego zaokrąglone poprzeczki i płyta
tylna gwarantują bezpieczny transport
przedmiotów okrągłych. Zmiana z funkcji taczki na wózek odbywa się jednym
ruchem. Wózek
ten ma też
ciekawą
funkcję
regulowanego kąta nachylenia,
która pozwala na pewny i
bezpieczny transport ładunku
po schodach. Zabezpiecza ona
tzw. stały kąt nachylenia, a zatem i
stabilność ładunku. TS 1000 jest idealnym rozwiązaniem do transportu
mebli ogrodowych, drewna kominkowego, worków z korą czy kartonów.
Beata Haligowska (Lange Łukaszuk)
ww
wukołowe wózki transportowe są
uniwersalnym
pomocnikiem do przewożenia ciężkich ładunków.
Dzięki wyrafinowanemu
systemowi szybkiego składania i rozkładania wózki
Wolfcraft są zawsze pod ręką.
Po złożeniu mają kompaktowe
rozmiary i zmieszczą się w każdej wnęce, także w bagażniku
samochodu. Problem dla użytkownika, a zwłaszcza kobiet, może
stanowić wygodne przenoszenie
wózków transportowych. Producent
pomyślał jednakże także o tym, gdyż
jego wózki wykonane są z aluminium,
co znacząco obniża ich wagę i ułatwia
przenoszenie.
Prawdziwym
wyzwaniem dla użytkownika wózków
staje się często
bezpieczne
i
szybkie zamocowanie
ładunku.
Wolfcraft
opracował
specjalny
system trzypunktowego zabezpieczenia każdego ładunku za pomocą
gum mocujących
z hakami. Kolejną
zaletą
wózków
Wolfcraft jest
bezstopniowa regulacja
w y s o k o ś c i,
która umożliwia
każdemu użytkownikowi
komfortowe położenie rąk i zachowanie
prawidłowej postawy ciała bez niepotrzebnego schylania się.
Niezwykle istotną kwestią podczas
transportu jest też możliwość przewożenia okrągłych ładunków: doniczek czy
też beczek. Wózki Wolfcraft mają zaokrągloną żerdź poprzeczną, która pozwala bezpiecznie i pewnie zamocować
takie przedmioty. Dodatkowo przy masywnych ładunkach niezwykle pomocny
jest zaokrąglony uchwyt gwarantujący
swobodne ułożenie rąk na rękojeści
wózka i przechylenie ładunku.
Wszystkie wózki z asortymentu
Wolfcraft mają aż pięć lat gwarancji!
Produkuje się je w Europie, szcze-
Fi
l
D
o r t alnar zed
pozycję zderzaka oporowego. Ułatwia
do precyzyjne dopasowanie parametrów
pracy piły do specyfiki realizowanego zadania.
Rękojeść w kształcie litery „D” jest w
całości pokryta materiałem antypoślizgowym. Ma on za zadanie pochłaniać także
część wibracji powstających w trakcie
pracy. Część przednia maszyny, którą
chwyta się drugą ręką, jest również obłożona gumą, a dodatkowo ma kołnierz
zapobiegający zsunięciu się dłoni. Duży
włącznik spustowy (oba jego elementy
muszą być wciśnięte, żeby włączyć zasilanie) może być bez problemu obsługiwany w rękawicach roboczych.
Po wstępie teoretycznym przyszedł czas
na efekty naszych testów. Piłę Metabo
ASE 18 LTX wypróbowaliśmy, tnąc sosnowy klocek o wymiarach 600 x 300 mm.
Był to na tyle duży element, że ostrze
brzeszczotu było praktycznie w całości
wykorzystane do cięcia. Piła miała więc
ciężko, a jednak poradziła sobie w 29 s.
W drugiej próbie użyliśmy osprzętu do
metalu i cięliśmy dwa profile o wymiarach 31 x 18 x 3 mm złożone wzdłuż dłuższego boku. Obróbka takiego elementu
trwała tylko 13 s. Na pewno wolniej od
szlifierki kątowej, na pewno wolniej od
„tygrysicy” sieciowej, ale czy różnica 5
s to tak dużo, by rezygnować z komfortu
bezkablowej pracy?
Marek Pudło, pins
Dane techniczne akumulatorowej piły szablastej Metabo ASE 18 LTX
Liczba suwów
Skok brzeszczotu
Hamulec elektryczny
Rodzaj uchwytu
Rodzaj baterii/napięcie/pojemność
Waga
z
0-2700 min-1
28 mm
Metabo QUICK
Li-Ion/18 V/2,6 Ah
3,6 kg
Wytrzymałe i dokładne - nowe wyrzynarki
Protool wprowadza na rynek nowe wyrzynarki
przeznaczone do pracy na budowie
G
umowe elementy ochronne oraz
odporna na uderzenia obudowa
wzmocniona włóknem szklanym sprawiają, że nowe wyrzynarki Protool są
niezwykle trwałe, a przez to idealne do
stosowania w surowych warunkach placu
budowy. Smukły i ergonomiczny kształt
gwarantuje wygodne operowanie narzędziem w każdej pozycji pracy. Wysoce
wydajna elektronika, zoptymalizowany
suwak oraz specjalne łożyska zapewniają wyrzynarkom ponadprzeciętną
żywotność.
Wymiana brzeszczotów następuje bardzo szybko i beznarzędziowo za pomocą łatwo dostępnej dźwigni FastFix.
3-stopniowe prowadzenie brzeszczotu
ze szczękami z węglików spiekanych
zapewnia łatwe, precyzyjne i dokładne
kątowo cięcie. Zabezpieczenie przeciwodpryskowe pozwala z kolei uniknąć
czasochłonnej obróbki dodatkowej.
Dzięki wymiennej stopie (wykonanej ze
stali lub tworzywa sztucznego) wyrzynarki nadają się do cięcia szerokiej gamy
materiałów: dla przykładu stopa z tworzywa jest idealna do obróbki drewna i
materiałów delikatnych.
Inna ważna cecha nowych wyrzynarek
Protool to 4-stopniowa regulacja suwu
wahadłowego, dzięki której można
uzyskać pożądany stopień precyzji lub
prędkości cięcia. Odkurzacz łączy się z
wyrzynarką za pomocą antystatycznego
adaptera. Kompletacja ta gwarantuje
idealną widoczność linii cięcia. Protool
oferuje także szeroki wachlarz brzeszczotów oraz dodatkowych akcesoriów
takich jak cyrkiel czy prowadnica równoległa, które pozwalają wykorzystać
wyrzynarki do większości zastosowań
na placu budowy.
Nowe wyrzynarki z elektroniką dostępne są w dwóch wariantach: z uchwytem
grzybkowym lub żelazkowym (JSP/BSP
120 E), natomiast w wersji bez elektroniki producent proponuje wariant z
uchwytem grzybkowym (JSP 120).
Wyrzynarki z elektroniką dostarczane
są w Systainerach z przegródkami w
pokrywie. W Systainerze można swobodnie przechowywać zarówno urządzenie, jak i wyposażenie dodatkowe.
Pokrywa natomiast jest praktycznym i
wygodnym miejscem przechowywania
brzeszczotów. Wyrzynarki dostępne
będą od października u Dystrybutorów
Protool.
Więcej szczegółów na temat produktów Protool znajdą Państwo na stronie www.protool.pl
PROTOOL
TTS Tooltechnic Systems AG & Co. KG Wertstrasse 20, D-73240 Wendlingen, reprezentowana przez: Tooltechnic Systems (Polska) Sp. z o.o.,
Dział Protool, ul. Mszczonowska 7, Janki k. Warszawy, PL-05-090 Raszyn, Dział Handlowy: tel.: 022 711 41 62-64, faks: 022 720 11 00,
Doradztwo Techniczne: tel.: 022 711 41 68, Serwis: 022 711 41 67, e-mail: [email protected], www.protool.pl
EC-TEC
innowacyjna technologia w elektronarzędziach Festool
Większa moc, nadzwyczajna wytrzymałość i inteligencja
Sportowcy uprawiający biegi sprinterskie odznaczają się
wyjątkową elastycznością, maratończyków cechuje
wytrzymałość, a miotaczy kulą wyróżnia ogromna siła.
Przedstawiciele tak odmiennych dyscyplin sportu mają przy tym
wspólną cechę, która stanowi warunek ich sukcesu. Jest nią
doskonałe przygotowanie do konkretnych zawodów. Koncepcja
napędu EC-TEC Festool działa w myśl tej samej zasady. Każda
akumulatorowa wiertarko-wkrętarka i wyrzynarka została
zaprojektowana tak, by spełniać oczekiwania nawet najbardziej
wymagających klientów, zapewniając przy tym najwyższą
efektywność pracy.
EC-TEC – inteligentny napęd
Koncepcja napędu EC-TEC opracowana przez
specjalistów Festool wykorzystuje energię w
sposób wydajny i inteligentny dostarczając odpowiedni zapas mocy w sytuacjach, które tego
wymagają. W rezultacie narzędzia uzyskują
większą wydajność na jednym naładowaniu
akumulatora, a moc urządzenia za każdym
razem dostosowana jest do warunków roboczych. Programowalna elektronika umożliwia
dostosowanie napędu do konkretnych zadań
i obciążeń podczas wkręcania, wiercenia czy
cięcia. Dla użytkownika oznacza to maksymalną moc i efektywność w każdym momen-
cie przy optymalnym wykorzystaniu energii
zawartej w akumulatorach.
EC-TEC – precyzyjny, mocny, bezobsługowy
Podstawą działania napędu EC-TEC jest wydajna elektronika, która kontroluje pracę silnika i
jednocześnie przetwarza informacje płynące
z różnych czujników urządzenia. Mamy tu 12
biegunów magnetycznych współpracujących
ze zintegrowanym czujnikiem, które poruszają wirnik w sposób ukierunkowany (kontrolowany). Dostarczają one na bieżąco informacji
na temat aktualnego położenia wirnika, gwarantując prawidłowy bieg silnika i precyzyjną
regulację prędkości obrotowej. Inną ważną
cechą napędu jest jego niezawodność. Dzięki temu, że EC-TEC nie posiada szczotek węglowych, a parametry takie jak temperatura
i prędkość są stale monitorowane, silnik nie
podlega mechanicznemu zużyciu a jego obsługa ograniczona jest do minimum. Jeśli
narzędzie osiąga krytyczne wartości np. pod
względem temperatury, elektronika redukuje moc zapobiegając tym samym poważnym
uszkodzeniom maszyny.
EC-TEC jest logiczną konsekwencją filozofii
tworzenia narzędzi do najtrudniejszych zastosowań
Niemiecki producent elektronarzędzi Festool
stworzył koncepcję systemu. Systemu, który
gwarantuje klientowi maksymalną wydajność
i produktywność, opartemu na ergonomii,
wytrzymałości i niezawodności. Zgodnie z tą
filozofią Festool wykorzystuje napęd EC-TEC
tylko tam, gdzie może on przynieść klientowi
największe korzyści. Silnikiem bezszczotkowym EC-TEC w chwili obecnej napędzane są
akumulatorowe wiertarko-wkrętarki serii T i C
oraz wyrzynarka CARVEX PS 400. W niedalekiej przyszłości planowany jest dalszy rozwój
tej technologii i wykorzystanie napędu EC-TEC
w kolejnych elektronarzędziach. Więcej informacji znajdą Państwo na stronie internetowej
www.festool.pl.
Narzędzia spełniające najwyższe
wymagania
www.festool.pl
varia
26 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
125-lecie firmy Bosch (część I)
W 2011 roku Grupa Bosch obchodzi zarówno 125-lecie
istnienia, jak i 150. rocznicę urodzin Roberta Boscha,
jej założyciela.
15
listopada 1886 r. Robert Bosch założył w Stuttgarcie swój Warsztat
Mechaniki Precyzyjnej i Elektrotechniki,
kładąc tym samym kamień węgielny pod
powstanie znanego dziś i odnoszącego na
całym świecie sukcesy przedsiębiorstwa
technologiczno-usługowego. Firma Bosch
ma obecnie ponad 300 spółek zależnych i
regionalnych w ponad 60 krajach świata i
zatrudnia ok. 280.000 pracowników. Międzynarodowa sieć spółek i partnerów handlowych w ok. 150 krajach jest gwarancją
dostępności produktów i usług firmy Bosch
na ważnych rynkach wzrostowych.
Solidna baza na przyszłość
Ok. 3800 zgłoszeń patentowych i ponad 3,5 mld euro inwestycji rocznie na
badania i rozwój (4 mld euro w 2010
r.) pozwoli Grupie Bosch w przyszłości
kontynuować kurs innowatora i stworzy
warunki dla dalszego wzrostu przedsiębiorstwa. Kierując się mottem swojej
strategii: „Technologia bliżej nas”, koncern Bosch oferuje produkty i usługi w
ramach jego trzech działów: Techniki
Motoryzacyjnej, Techniki Przemysłowej
oraz Dóbr Użytkowych i Technicznego
Wyposażenia Budynków.
Niemiecki koncern należy dziś do wiodących na świecie producentów systemów
wtrysku paliwa do silników benzynowych
i diesla oraz systemów bezpieczeństwa
pojazdów, takich jak ABS czy ESP®. Jest
ponadto jednym z najbardziej znaczących dostawców elektronarzędzi, techniki
grzewczej, sprzętu AGD oraz systemów
zabezpieczeń. Boschowski Dział Techniki
Przemysłowej to uznany na świecie wytwórca w dziedzinie technologii napędów
i sterowań, np. przekładni do elektrowni
wiatrowych. Do tego działu należą także
oddziały branżowe: Techniki Opakowaniowej i Solar Energy.
Innowacyjność
Ogromny potencjał innowacyjności oraz
wysoka jakość produktów Boscha do dziś
pozostają kluczem do sukcesu przedsiębiorstwa. Dzięki tym dwóm cechom produktów
i usług już pod koniec XIX w. założyciel
firmy Robert Bosch zdobył międzynarodowe rynki. Pierwszy warsztat w Stuttgarcie
stał się zalążkiem błyskawicznego rozwoju,
w tym także na arenie międzynarodowej.
Skonstruowanie w roku 1897 niskonapięciowego zapłonu elektromagnetycznego
do silników w pojazdach mechanicznych
rozpoczyna długą listę innowacyjnych rozwiązań firmy Bosch. Udoskonalony zapłon
w wersji wysokonapięciowej ze świecą zapłonową, wprowadzony na rynek w 1902 r.,
okazał się przełomem komercyjnym i początkiem międzynarodowej kariery firmy
Bosch jako producenta części i akcesoriów
samochodowych.
Od samego początku Bosch brał udział w
rozwoju motoryzacji i przyczynił się do
tego, że w XX w. samochody stały się środkiem masowego transportu. Paleta produktów stosowanych w samochodach była
stopniowo rozszerzana. W 1913 r. wprowadzono na rynek tzw. światła Bosch, czyli
system oświetlenia pojazdu z własnym zasilaniem za pomocą prądnicy i akumulatora. Potem pojawiły się kolejne innowacje,
np. elektryczny rozrusznik, klakson, wycieraczki, hamulec i kierunkowskaz. Produkty
te przyczyniły się do poprawy komfortu i
bezpieczeństwa użytkowania pojazdów.
Powstanie pierwszych serwisów Boscha
(1921 r.), rozbudowa sieci placówek handlowych oraz przedstawicielstw zagranicznych pomogły stworzyć kompleksową ofertę napraw dla klientów, a przy okazji bazę
placówek o zasięgu międzynarodowym,
sprzedających produkty niemieckiego koncernu. W roku 1927 Bosch wprowadził do
produkcji seryjnej pompę wtryskową do
diesla dla pojazdów ciężarowych. Była to
przełomowa technologia wtrysku, którą w
1936 r. zaczęto stosować także w pierwszych samochodach osobowych z silnika-
Rok 1905
Rok 1907
Majstrzy firmy Bosch
Dyrektorzy firmy Bosch podczas jazdy próbnej
(od lewej): Gustav Klein, Gottlob Honold,
Ernst Ulmer i Arnold Zähringer
mi diesla. System wtrysku benzyny, który
Bosch wprowadził w 1951 r. (najpierw w
silniku dwusuwowym małego samochodu
Gutbrod Superior), stał się kamieniem węgielnym rozwoju nowoczesnych silników
benzynowych dla samochodów osobowych, które wyróżniały się wyższą mocą,
mniejszym zużyciem paliwa i niższą emisją
spalin. Trzy lata później na rynku zadebiutował system wtrysku benzyny dla silników
czterosuwowych – po raz pierwszy zamontowano go w modelu Mercedes-Benz 300 SL
ze skrzydłowymi drzwiami.
W segmencie elektrycznego wyposażenia
pojazdów niemieckie przedsiębiorstwo
też stale rozbudowywało swoją ofertę. Od
drugiej połowy XX w. upowszechniły się
półprzewodniki, które stały się istotnym
elementem nowych systemów elektronicznych pojazdów – od sterowników silników
aż po systemy wspomagające. Elementy
elektroniczne z produkcji własnej zostały
zastosowane w regulatorach prądnic Bosch
w roku 1958. Zaś od roku 1967 Bosch podjął
produkcję systemów Jetronic, pierwszych
na świecie elektronicznych systemów wtrysku benzyny dostępnych w produkcji wielkoseryjnej. Rosnące znaczenie elektroniki
samochodowej było przyczyną otwarcia w
1970 r. nowej fabryki Bosch w Reutlingen
niedaleko Stuttgartu, która produkowała
wyłącznie półprzewodniki. Bez półprzewodników Bosch trudno byłoby sobie wyobrazić takie innowacje jak sonda lambda
do katalizatorów (1976), system przeciwblo-
kujący ABS (1978) czy elektroniczny system
kontroli trakcji ESP® (1995). Systemy ABS i
ESP® w znaczący sposób przyczyniły się do
zwiększenia bezpieczeństwa na drogach i
zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych wypadków. Przedsiębiorstwo w dalszym ciągu
stawia na przełomowe technologie i w roku
2010 otworzyło nową, najnowocześniejszą
fabrykę półprzewodników w Reutlingen.
Była to, jak dotąd, największa pojedyncza
inwestycja w 125-letniej historii przedsiębiorstwa. Na jej budowę przeznaczono 600
mln euro.
W przypadku samochodów i silników spalinowych nowe systemy Bosch umożliwiły
obniżenie zużycia paliwa i emisji spalin.
Niemiecki koncern zaangażował się też w
prace nad dalszą elektryfikacją napędów
w pojazdach. Systemy hybrydowe, w tym
technologia umożliwiająca także jazdę z
napędem czysto elektrycznym, są już stosowane seryjnie przez niemieckich producentów pojazdów: VW i Porsche. Równocześnie trwają prace nad napędami czysto
elektrycznymi. Technika Motoryzacyjna
jest działem Boscha odnotowującym do
dziś największe obroty.
Bosch jako firma silnie przywiązana do tradycji dba także o miłośników samochodów
klasycznych. Dział Bosch Automotive Tradition oferuje asortyment ponad 50.000
części zamiennych do samochodów zabytkowych i klasycznych. Tym samym firma
wnosi wkład w utrzymanie w dobrym stanie
floty pojazdów historycznych.
Rok 1926
Rok 1961
Prace nad konstrukcją reflektorów w pracowni kreślarskiej
Szpital im. Roberta Boscha w Stuttgarcie. Robert Bosch ufundował tę placówkę w 1936 roku z okazji swoich 75. urodzin
oraz 50-lecia istnienia firmy
Robert Bosch – przed
Robert Bosch był uzdolnionym technikiem i dalekowzrocznym przedsiębiorcą, którego
wartości i działania po dziś dzień kształtują kulturę międzynarodowej Grupy Bosch. „Lepiej
stracić pieniądze niż zaufanie” – tak brzmiała jedna z jego zasad. Wiele z tych wartości,
poglądów i zasad, takich jak: wiarygodność, niezawodność, postępowanie zgodnie z prawem,
nie straciło aktualności nawet dziś, po 125 latach istnienia firmy.
Z
asady te są dowodem odpowiedzialności biznesowej i społecznej Grupy
Bosch. Innowacje technologiczne, wysokie
wymagania co do jakości, globalizacja i odpowiedzialność za pracowników oraz dbanie o dobro ogółu tworzą dziś bazę trwałego sukcesu i przyszłych możliwości firmy.
Droga do własnego
przedsiębiorstwa
Robert Bosch urodził się 23 września 1861 r.
w miejscowości Albeck koło Ulm jako jedenaste z dwanaściorga dzieci. Gdy rodzice przeprowadzili się do Ulm, w latach
1869-76 uczęszczał do tamtejszej szkoły,
a następnie ukończył trzyletnie praktyki
przygotowujące do zawodu mechanika
Dom rodzinny Roberta Boscha
(zdjęcie z 1931 roku)
precyzyjnego. Po pracy w różnych firmach
w Niemczech, rocznej służbie wojskowej w
Ulm oraz zaliczeniu jednego semestru na
Politechnice w Stuttgarcie, jako wolny słuchacz, Robert Bosch wyruszył w 1884 r. do
Stanów Zjednoczonych, gdzie spędził rok i
pracował m.in. w zakładach Edison Machine Works.
W 1885 r. przez kilka miesięcy zbierał doświadczenia w firmie Siemens Brothers w
Wielkiej Brytanii, by wreszcie 15 listopada
1886 r. założyć Warsztat Mechaniki Precyzyjnej i Elektrotechniki w Stuttgarcie. W
owym czasie Robert Bosch był zafascynowany możliwościami rozwijającej się elektrotechniki. Sam chętnie wykorzystywał
najnowsze osiągnięcia techniczne swoich
czasów. Już w roku 1890 jeździł do klientów w Stuttgarcie nowoczesnym, angielskim rowerem, a warto zauważyć, że w
Niemczech w powszechnym użyciu były
wtedy jeszcze bicykle z charakterystycznym wielkim kołem z przodu. W roku 1889
wynajął łącze telefoniczne, aby interesy
szły jeszcze sprawniej. Ten rodzaj komunikowania się nie był jeszcze taką oczywistością jak dziś, a ponadto sporo kosztował.
Rok 1890
Rok 1886
Robert Bosch szybko dojeżdżał do klientów
rowerem – pojazdem nowoczesnym i niezwykłym jak na tamte czasy
Pierwsze sukcesy dzięki
innowacjom technicznym
Silne zainteresowanie nowoczesną techniką było jednym z czynników wspierających
działalność Roberta Boscha. – Moja firma,
początkowo bardzo mała, rozwijała się po
Pierwszy warsztat Roberta Boscha w oficynie
kamienicy przy Rotebühlstraße 75 B
w Stuttgarcie (fotografia szkicu piórkiem)
długich i ciężkich bojach, coraz szybciej i
szybciej – powiedział kiedyś Robert Bosch,
wspominając wczesne lata działalności
swojego Warsztatu. Zamiłowanie do innowacji i wysokie wymagania jakościowe,
które były ważnymi punktami jego pracy,
zaczęły w końcu przynosić plony. W roku
1897 Bosch opracował przełomowy produkt, jakim był niskonapięciowy zapłon
elektromagnetyczny przeznaczony do
stosowania w pojazdach. Jest on dziś uważany za kamień milowy w historii rozwoju
techniki. Zastosowanie zapłonu w pojeździe w roku 1897 oraz opracowanie wersji
wysokonapięciowej ze świecą zapłonową
w roku 1902 pomogły młodej wtedy jeszcze firmie Bosch w osiągnięciu pierwszych
sukcesów. Pod kierownictwem Roberta Boscha przedsiębiorstwo opracowało szereg
innowacji technicznych, które przyczyniły
się do poprawy bezpieczeństwa, komfortu
i efektywności zarówno życia, jak i pracy
wielu ludzi. Filozofia biznesu oraz idea dostarczania praktycznych rozwiązań poprawiających jakość życia znajdują dziś wyraz
w strategicznym motywie firmy, jakim jest
hasło „Technologia bliżej nas”.
Od zakładu rzemieślniczego
do międzynarodowego
przedsiębiorstwa
Robert Bosch wcześnie zdał sobie sprawę
z szans, jakie otwiera współpraca międzynarodowa oraz sprzedaż produktów na
rynkach zagranicznych. Był przekonany o
jakości i konkurencyjności swoich wyrobów: – Według mojego doświadczenia dla
przedsiębiorstwa, które chce przetrwać
próbę czasu i pozostać postępowym, nie
ma nic gorszego niż brak konkurencji – na-
Rok 1901
Pierwszy, wybudowany w 1901 roku budynek
fabryki Bosch przy Hoppenlaustraße
w Stuttgarcie
Robert Bosch, zdjęcie z roku 1925
varia
GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
27
Rok 1970
Sukces dzięki
internacjonalizacji i dywersyfikacji
Ze Stuttgartu w świat – tak najkrócej można
by opisać historię sukcesu Roberta Boscha.
Bosch szybko zdał sobie sprawę z możliwości, jakie oferowała sprzedaż produktów na
światowych rynkach i już w 1898 r. założył
pierwsze przedstawicielstwo w Wielkiej
Brytanii, a w 1899 spółkę handlową dla
Francji i Belgii z siedzibą w Paryżu. W kolejnych latach powstały przedstawicielstwa
m.in. w USA (1906), Afryce Południowej
(1906), Australii i Nowej Zelandii (1907), w
Chinach (1909), Brazylii (1910) oraz w Japonii (1911). W kolejnych dziesięcioleciach
Bosch wprowadził na rynek wiele innowacji, które były reakcją na szybką ekspansję
sektora motoryzacyjnego, oraz przystąpił
do budowy światowej organizacji badawczo-rozwojowej, produkcyjnej i handlowej.
Przeniesienie produkcji na kluczowe rynki
lokalne Europy, obu Ameryk i Azji do dziś
jest gwarancją konkurencyjności produktów Boscha oraz solidną bazą dla dalszych
sukcesów przedsiębiorstwa.
W innych obszarach działalności też firma
Bosch zdobyła pozycję lidera rynku dzięki przełomowym produktom i usługom. Z
uwagi na europejski kryzys, jaki dotknął
europejski przemysł motoryzacyjny w
roku 1926, już pod koniec lat 20. w Boschu
przystąpiono do rozszerzania działalności i
wychodzenia poza branżę motoryzacyjną.
Celem było stworzenie szerszej bazy, co
pozwoliłoby zmniejszyć wrażliwość firmy
na wahania koniunktury. Tę sprawdzoną
procedurę Bosch stosuje także dzisiaj,
dopasowując ją do obecnych wymagań.
Rok 1978
Produkcja półprzewodników do elektronicznego systemu wtrysku benzyny Jetronic.
Na zdjęciu przygotowanie płytki sterownika
Franz Fehrenbach, prezes zarządu Boscha,
realizuje strategię celowej dywersyfikacji
poprzez akwizycje spółek, które pasują do
profilu kompetencji źródłowych przedsiębiorstwa. W ostatnich latach Bosch rozszerzył swoją działalność w branży systemów
wykorzystujących energię odnawialną.
Strategia ta okazała się słuszna w czasach
kryzysowych, ostatnio w latach 2008-09
naznaczonych globalnym kryzysem finansowym i gospodarczym. Po raz pierwszy
Bosch zaczął dywersyfikować swoją działalność w roku 1928 przez wejście na rynek
elektronarzędzi przenośnych – pierwszym
produktem niemieckiej firmy w tej branży była maszynka do strzyżenia włosów o
nazwie Forfex. Po niej pojawiły się kolejne
elektronarzędzia: młot udarowo-obrotowy w roku 1932 oraz elektronarzędzia dla
użytkowników indywidualnych w latach 50.
Dziś Bosch jest wiodącym na świecie producentem elektronarzędzi przeznaczonych
zarówno dla użytkowników indywidualnych, jak i dla profesjonalistów pracujących
w rzemiośle oraz przemyśle (m.in. oferuje
urządzenia akumulatorowe z technologią litowo-jonową). Efektem dywersyfikacji i zarządzania portfolio było także w niektórych
przypadkach pożegnanie się z określonymi
branżami czy grupami produktów.
Technologia bliżej nas
Firma Bosch zapewniła sukces wielu produktom, w tym także w branży sprzętu
gospodarstwa domowego. W 1933 r. pojawiła się na rynku pierwsza lodówka Boscha,
a w latach 50. – robot kuchenny, pralka i
zmywarka. W znajdującej się aktualnie w
ofercie zmywarce Zeolith® zastosowano
nową metodę odzysku energii. Urządzenie
to zdobyło w 2010 r. nagrodę Innowacja dla
Klimatu i Środowiska, przyznawaną przez
federalne ministerstwo ochrony środowiska oraz Federalny Związek Przemysłu
Niemieckiego (BDI). Stało się też symbolem
wysokiego standardu rozwoju produktów
spółki BSH Bosch und Siemens Hausgeräte
GmbH. Przez akwizycje firm lub nabycie
w nich udziałów, tak jak w przypadku BSH,
paleta produktów była i jest konsekwentnie rozszerzana. Przy tym zawsze brana
jest pod uwagę innowacyjność obszaru
działalności, który ma zostać włączony do
organizacji Bosch. Jednym z wielu przykła-
dów takiej strategii działania jest przejęcie
w roku 1932 branży urządzeń gazowych od
przemysłowca Hugona Junkersa. Bosch zadebiutował wówczas w segmencie podgrzewaczy wody dla prywatnych gospodarstw
domowych i z biegiem lat konsekwentnie
rozwijał tę branżę. Obecnie dział Techniki Grzewczej należy do działów odnoszących największe sukcesy w Grupie Bosch
i oferuje kompletne portfolio produktów:
od gazowych i olejowych kotłów grzewczych, poprzez termy do podgrzewania
wody, pompy ciepła i systemy solarne aż
do bloków elektrociepłowniczych. Od 2002
r. dział przedsiębiorstwa Dobra Użytkowe i
Techniczne Wyposażenie Budynków odnosi sukcesy także jako światowy producent
systemów zabezpieczeń oraz systemów komunikacyjnych.
Już w roku 1902 Robert Bosch zaczął stosować urządzenia własnego pomysłu przy
produkcji części do aparatów zapłonowych,
ponieważ nie odpowiadała mu jakość maszyn oferowanych na rynku. W oparciu o tę
inicjatywę w roku 1932 powstał segment
produktów o nazwie Budowa Maszyn Specjalistycznych, który w 1974 r. przekształcił się w dział branżowy Wyposażenia dla
Przemysłu. Dział ten po raz pierwszy zaoferował wówczas maszyny produkcyjne klientom z zewnątrz. To właśnie w tym dziale
powstał pierwszy na świecie robot z ruchomym ramieniem, który został wprowadzony na rynek w 1984 r. W roku 2001 Technikę
Automatyzacji przeniesiono do spółki Bosch
Rexroth AG i dziś jako oddział branżowy
Drive and Control Technology stanowi ona
część działu Techniki Przemysłowej. Bosch
Rexroth oferuje szeroką gamę usług: od nowoczesnej techniki scenicznej, np. dla opery w Oslo i sceny ze słynnym okiem Toski na
wodach Jeziora Bodeńskiego w Bregenz, aż
po przekładnie do elektrowni wiatrowych.
Spółka zajmuje się ponadto produkcją innowacyjnych napędów i sterowań.
Przejęcie producenta fotowoltaiki, spółki
Ersol, w 2008 r. umożliwiło Boschowi wejście na rynek technologii solarnych. Kolejne zakupy poczynione w tym segmencie
pozwoliły dodatkowo rozszerzyć spektrum
usług w tej ważnej branży. Obecnie Bosch
projektuje, produkuje i sprzedaje pełną
paletę produktów fotowoltaicznych na bazie krzemu, a także oferuje wykonawstwo
Pracownik na stanowisku pomiarowym elektroniki sterującej do samochodu elektrycznego
w zakładzie w Schwieberdingen
kompletnych instalacji fotowoltaicznych.
Bosch zajmuje się także rozwijaniem innowacyjnych maszyn opakowaniowych dla
znanych producentów żywności oraz dla
przemysłu farmaceutycznego, odnosząc
przy tym znaczne sukcesy, szczególnie na
rynku azjatyckim.
Wykorzystanie szans
Działalność firmy Bosch na arenie międzynarodowej, szczególnie w obszarach, które
mają przed sobą perspektywy rozwoju,
pozwala zabezpieczyć konkurencyjność
przedsiębiorstwa także w przyszłości.
Światowe trendy, jak np. zmiany klimatyczne i demograficzne, proekologiczna
mobilność czy wreszcie internetowa integracja produktów oraz usług zyskują dalej
na znaczeniu. Odpowiedzią firmy Bosch na
wyzwania ekonomiczne i ekologiczne, jakie
się z tym wiążą, jest innowacyjność oraz
obecność na światowych rynkach. Przedsiębiorstwo koncentruje się na rozwijaniu
zielonych technologii i wykorzystuje szanse zrównoważonego rozwoju, np. na polu
elektryfikacji pojazdów oraz w segmencie
pomp ciepła dla nowo budowanych obiektów czy wreszcie energii odnawialnej, np.
słonecznej i wiatrowej.
Wiarygodność, ekonomiczność i niezawodność – wartości, którymi kierował się Robert
Bosch, założyciel przedsiębiorstwa – wciąż
są kluczowymi wyznacznikami polityki
biznesowej zorientowanej na przyszłość.
Postępując w zgodzie z ideałami Roberta
Boscha, przedsiębiorstwo bierze na siebie
odpowiedzialność społeczną i ekologiczną.
W roku 2009 Franz Fehrenbach otrzymał
wyróżnienie za zarządzanie uwzględniające wartości ekologicznie. Niemiecki Automobilklub (ADAC) przyznał mu wyróżnienie
„Gelber Engel” (Żółty Anioł) dla „Osobowości 2009” za innowacyjność, która jest
naznaczona odpowiedzialnością ekologiczną. Od Federalnej Grupy Roboczej na rzecz
Ekologicznego Zarządzania Franz Fehrenbach otrzymał w tym samym roku nagrodę
B.A.U.M. oraz odebrał w imieniu przedsiębiorstwa nagrodę Muzeum Żydowskiego w
Berlinie za Pojednanie i Tolerancję.
pins
dsiębiorca i człowiek
pisał w 1921 r. w swoich wspomnieniach.
Pierwsze przedstawicielstwo Bosch założył
w 1898 r. w Wielkiej Brytanii, a pierwszy
zagraniczny zakład produkcyjny w 1905 r.
we Francji. Powstanie pierwszej fabryki
w 1912 r. w USA przyczyniło się także do
szybkiego otwarcia nowych rynków zbytu
dla produktów Boscha. Rozpoczął się okres
międzynarodowej ekspansji firmy na rynkach światowych połączony z zakładaniem
nowych oddziałów i zakładów produkcyjnych. Ekspansja ta oraz stworzenie świato-
wej organizacji produkcyjnej i handlowej
to jeden z najważniejszych kroków w historii firmy, który określił dalszy kierunek
jej rozwoju.
Odpowiedzialność
i zaangażowanie społeczne
Robert Bosch był przedsiębiorcą o dużym
poczuciu odpowiedzialności społecznej.
– Pracodawca i pracownik są w takiej
samej mierze zależni od losów swojego
przedsiębiorstwa – napisał w 1920 r. w
eseju. Od czasu założenia firmy troszczył
się o rozwój swoich pracowników oraz
kwestie socjalne. Poprawił warunki pracy
panujące wtedy w produkcji przemysłowej, wprowadzając m.in. systemy wentylacji i lepsze oświetlenie. Kiedy w 1906 r.
wprowadził w swojej firmie ośmiogodzinny dzień pracy, ponownie okazało się, że
wyprzedził o krok sobie współczesnych.
Skrócenie czasu pracy, które oznaczało
wyraźne odciążenie załogi, Bosch wykorzystał do wprowadzenia dwuzmianowego systemu pracy, który z kolei pozwolił
na zwiększenie produktywności. Była
to zatem decyzja, na której w równym
stopniu skorzystali tak pracownicy, jak i
samo przedsiębiorstwo.
Istotna rola szkolenia
i dokształcania pracowników
Robert Bosch – technik z zamiłowania i
wykształcenia – przykładał ogromną wagę
do jakości pracy pracowników. Dlatego
do najważniejszych zasad obowiązujących w jego firmie należały: samodzielna
porządna praca oraz przeniesienie odpowiedzialności na wykwalifikowanych
pracowników. „Na kształceniu sprawnych mechaników i techników opiera się
przyszłość naszego przemysłu oraz postęp techniczny” – zacytowano Roberta
Boscha w gazecie pracowniczej z 1922
r. Jeden z mechaników zatrudnionych
w początkowym okresie działania firmy
sformułował to w następujący sposób:
„Przy zatrudnianiu pan Robert Bosch
osobiście kontrolował jakość i czystość
wykonanej pracy. W warsztacie Bosch
nie tolerowano fuszerów”. W związku z
tym szkolenie i dokształcanie pracowników odgrywało dla Roberta Boscha
ważną rolę. W 1913 r. Bosch utworzył
pierwszy dział szkoleniowy firmy z własnym warsztatem. Jednym z powodów
było to, że jako praktykant przyuczający
się do zawodu mechanika sam odczuwał
niedostateczną opiekę ze strony majstra.
Kształcenie pracowników do dziś pozostaje priorytetem firmy Bosch. W 2009
r. – w środku kryzysu gospodarczego i finansowego – wydatki na same tylko szkolenia wyniosły na całym świecie ok. 180
mln euro. W 1929 r. Robert Bosch powołał do życia system pomocy socjalnej o
nazwie „Bosch-Hilfe”. Była to instytucja
zaopatrzenia emerytalnego i pomocy dla
członków rodzin zmarłych pracowników.
Odpowiedzialność
społeczna jako nadrzędna zasada
Przekazanie miliona marek politechnice w
Stuttgarcie w roku 1910 wyznacza początek działalności filantropijnej Roberta Boscha. Zyski z zamówień w okresie I wojny
światowej – blisko 20 mln marek – Bosch
przeznaczył na cele dobroczynne. Ufundowanie szpitala w 1936 r. w Stuttgarcie
to kolejny dowód zaangażowania Roberta
Boscha w sprawy społeczne. Gdyby Robert Bosch żył dzisiaj, prawdopodobnie
otrzymałby wyróżnienie „Social Entrepreneur”. Jego dokonania i czyny uważane są
za wzorowy przykład odpowiedzialności
społecznej przedsiębiorcy. Zaś dziedzictwo społeczne pozostałe po nim pozostaje
do dziś żywe.
Rok 1936
Robert Bosch kontroluje pracę praktykanta
Demokrata z przekonania w trudnych czasach
Jako zwolennik liberalizmu i demokrata
Robert Bosch był zdeklarowanym zwolennikiem Republiki Weimarskiej. Po I wojnie
światowej zainwestował mnóstwo energii,
a także kapitału w pojednanie pomiędzy
Niemcami a Francją oraz w starania mające
na celu stworzenie europejskiego obszaru
gospodarczego bez granic celnych. Oprócz
interesu ekonomicznego Bosch realizował
przy tym swoje osobiste ideały, takie jak
promowanie porozumienia między narodami oraz wolnego handlu. „Wolny handel jest pierwszym krokiem na drodze do
porozumienia na płaszczyźnie międzynarodowej” – tak brzmiała jedna z jego tez.
Tym bardziej więc cierpiał, obserwując
agresywną politykę zagraniczną i tendencje autarkiczne narodowych socjalistów.
Wciągnięcie przedsiębiorstwa w politykę
zbrojeniową i wojenną Trzeciej Rzeszy
położyło się cieniem na ostatnich latach
jego życia. Robert Bosch i jego najważniejsi pracownicy wspierali ruch oporu wobec
reżimu i brali udział w ratowaniu pracowników pochodzenia żydowskiego oraz innych
prześladowanych. W 1937 r. Robert Bosch
zatrudnił na stanowisku doradcy byłego
nadburmistrza Lipska Carla Goerdelera.
Ten, za wiedzą i przy wsparciu Roberta Boscha oraz jego najbliższych współpracowników, zorganizował grupę ruchu oporu
przeciwko Hitlerowi. Wybuch wojny jesienią 1939 r. był w odczuciu Roberta Boscha
katastrofą o wymiarze narodowym, ale i
osobistym. Jego biograf, Theodor Heuss,
ujął to następująco: „Powiedział mi kiedyś: – Wolałbym pracować z dziesięcioma
ludźmi na rzecz pokoju niż z trzydziestoma
na rzecz wojny”. Zamiast tego zmuszony
był patrzeć na zatrudnienie w jego firmie
pracowników przymusowych, które z czasem stało się budzącą grozę codziennością.
Robert Bosch nie dożył końca wojny w 1945
r., szybkiej odbudowy Niemiec w latach
powojennych ani podniesienia swojej firmy
do rangi globalnego przedsiębiorstwa technologiczno-usługowego. Zmarł 12 marca
1942 r. w Stuttgarcie.
Ostatnia wola
W 1938 r. Robert Bosch spisał testament i
zawarł w nim najważniejsze wytyczne dla
swoich następców. Wyjątkowo ważną sprawą była dla niego niezależność finansowa
spółki Robert Bosch GmbH oraz jej samodzielność, które zabezpieczały przyszłość i
dalsze sukcesy przedsiębiorstwa. W swoim
testamencie sformułował to następująco:
„Zasadniczo, spadkobiercy mają czuwać
nad tym, aby w przedsięwzięciach spółki Robert Bosch GmbH zachować mojego
ducha i wolę, tzn. nie tylko przez dłuższy
czas utrzymać ją przy życiu, lecz zapewnić
również temu życiu silny, bogaty rozwój,
pozwalający pokonać nieuniknione przyszłe
trudności i kryzysy. Aby osiągnąć ten cel,
nie należy szczędzić ofiar”.
LP
Rok 1940
Robert Bosch podczas otwarcia szpitala swojego imienia, od lewej: nadburmistrz Stuttgartu Karl Strölin, Ludwig Schweizer, Robert Bosch, architekt Paul
Hahn oraz członkowie rady gminy w Stuttgarcie
u r z ą d z e ni a p o m ocnic z e | n a s z t e s t
28 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
O p i n i e fa c h o w c ó w
Miernik temperatury Milwaukee 2266-20
Frezarka do glazury Bosch GTR
30 CE i stół GTD 1 Professional
Termometr laserowy Milwaukee 2266-20
to narzędzie dla elektryków i techników zajmujących się
ogrzewaniem, wentylacją, klimatyzacją i chłodnictwem.
To właśnie oni mają najczęściej do czynienia z obiektami,
których bezpośredni pomiar temperatury może być
niebezpieczny.
W ramach programu Bosch ProTeam fachowcy – glazurnicy
i posadzkarze – testowali frezarkę do glazury Bosch GTR 30 CE
Professional i stół GTD 1 Professional. Ich opinie zamieszczamy
poniżej.
Opinia Krzysztofa Ostafina
P
odczas testów wykorzystywałem
frezarkę GTR 30 CE Professional
oraz stół GTD 1 Professional do wykonywania otworów w typowych materiałach używanych w pracach okładzinowych, takich jak glazura, gres,
marmur czy granit. Oba narzędzia są
bardzo wydajne, jakkolwiek jest to
związane z rodzajem obrabianego materiału, jego twardością, z używanym
osprzętem (frezy o średnicy 6 i 8 mm
czy koronka), a w dużym stopniu także z doświadczeniem użytkownika. Wydajność frezarki można zwiększyć, stosując np. właściwą technikę wykonywania
otworów. Do mocnych stron tego kompletu zaliczyłbym niewielkie gabaryty, mały
ciężar, trwałą konstrukcję czy możliwość regulacji obrotów. Poza tym w pracy
bardzo przydaje się oświetlenie miejsca obróbki. Podoba mi się też możliwość
odsysania pyłu i praca na sucho. Frezarka świetnie leży w dłoni, natomiast stół
daje wiele możliwości zamocowania obrabianych materiałów. W czasie wykonywania otworów zauważyłem, że prowadnica zsuwa się z korpusu frezarki, mimo
zamocowania. Przydałoby się więc zastosować gwintowany trzpień przy zacisku
osłony. Ten drobny mankament nie wpływa jednak na bardzo dobre wrażenia
z testów obu narzędzi. Porównując tę frezarkę z innymi dostępnymi na rynku
modelami, stwierdzam, że GTR 30 CE Professional jest lepiej wykonana i z pewnością wytrzyma trudne warunki pracy. Frezarka i stół to według mnie zestaw
godny polecenia.
N
ie dajmy się zwieść nazwie prezentowanego urządzenia. Nowy termometr Milwaukee 2266-20 to w rzeczywistości klasyczny pirometr wyposażony
dodatkowo w laser, którego plamka pełni funkcję celownika. Pirometr to urządzenie do bezdotykowego pomiaru temperatury powierzchni
obiektów. Jego zasada działania opiera
się na analizie
promieniowania
cieplnego (podc z e r w o n e g o) .
Pirometrem mie-
F
rzy się więc
w rzeczywistości
ilość energii emitowanej przez obiekt, na
który pada promieniowanie,
i nie jest on urządzeniem laserowym, a optycznym.
ciąg dzlaszy na stronie 30.
czerwony, 630-670 nm, klasa 2
-30 do +500˚C
od ±1 do ±2˚C
50 mm
12:1
3 x AA/12 godz.
0,3 kg
stu ogląd
aj
z te
i.p
l
Fi
l
w.
p
o r t alnar zed
z
Test szlifierki prostej Stayer SD27BE
Szlifierka prosta jest bardzo specjalistycznym
elektronarzędziem, przeznaczonym do obróbki
elementów metalowych. Głównie do szlifowania
otworów, zgłębień, kantów, powierzchni specjalnie
profilowanych.
P
odczas testów używałem frezarki
do glazury GTR 30 CE Professional
oraz stołu GTD 1 Professional do cięcia
oraz obróbki różnych okładzin ceramicznych i kamiennych oraz materiałów budowlanych. Wydajność nowych
narzędzi Boscha jest uzależniona od
rodzaju obrabianego materiału i czynności, do których je stosujemy oraz
zastosowanych akcesoriów w postaci
np. frezów. Urządzenie zaopatrzone
w diamentowy frez Bosch XBits doskonale sprawdza się m.in. przy pracach z
twardymi materiałami ceramicznymi (np. gresem) i innymi rodzajami okładzin
ceramicznych. Z pomocą tego osprzętu cięcie takiego materiału lub wycinanie
w nim otworów przebiega bezproblemowo. Frez doskonale sprawdza się jako
zamiennik popularnych koron diamentowych do wiertarek, z tą przewagą, że
mamy możliwość nieograniczonego wymiaru wycinanego otworu lub kształtu.
Prace przebiegają sprawnie i szybko, także dzięki mocy urządzenia, która pozwala na obróbkę nawet najtwardszych materiałów. Należy jednak pamiętać o
zastosowaniu odpowiednich frezów lub koron, dopasowując je do rodzaju wykonywanej pracy i rodzaju materiału, z którym pracujemy. W połączeniu ze
stołem GTD 1 Professional uzyskujemy bardzo wydajny zestaw, zapewniający
komfortową obróbkę ceramiki i – co bardzo ważne – także bezpieczny. Dzięki zastosowanemu systemowi przytrzymywania obrabianego materiału mamy
bardzo stabilne pole pracy, zapewniające wysokie bezpieczeństwo. Stół dzięki
możliwości przemieszczania elementu mocującego daje praktycznie nieograniczone możliwości zastosowania. Poprzez zmianę miejsca „łapki” mocującej
pozwala na przytrzymanie obrabianych materiałów o dużym zakresie wymiarów. Które cechy nowego narzędzia zasługują na uznanie? Przede wszystkim
Laser
Zakres pomiaru temperatury
Dokładność pomiaru temperatury
Minimalna odległość pomiaru
Stosunek odstępu do zakresu pomiaru
Rodzaj baterii/ czas pracy
Waga
na
m
ww
Opinia Jerzego Maliszewskiego
Marek Pudło
Dane techniczne laserowego miernika temperatury Milwaukee 2266-20
Opinia Kamila Szewczyka
rezarki używałem głównie do wycinania nietypowych, mniejszych
otworów, potrzebnych do montażu
różnych wykończeń glazury oraz do
wycinania dużych otworów, m.in. pod
puszki elektryczne, podejścia wodno-kanalizacyjne i otwory pod oświetlenie. Stół służył mi natomiast do
trzymania płytek przy cięciu frezarką
i szlifierką kątową. Narzędzie GTR 30
CE jest niezastąpione przy wycinaniu
wszelkich otworów w glazurze. Z jego
pomocą robi się to szybko i dokładnie.
Za pomocą różnych frezów i koronek
możliwe jest bardzo precyzyjne wykonanie praktycznie każdego otworu. Dodatkowo stół GTD 1 znacznie poprawia
komfort pracy. Moim zdaniem frezarka
ma wiele zalet. Przede wszystkim charakteryzuje się dużą mocą, przy czym narzędzie pozostaje niezwykle poręczne i wygodne w codziennym użytku. Ma także praktyczną podstawkę roboczą
i regulację obrotów. Co więcej, montaż frezów jest bardzo szybki i łatwy. Jeśli
chodzi o stół GTD 1 Professional to jest on lekki i szybki w obsłudze, co najłatwiej
sprawdzić np. podczas mocowania płytek czy innych urządzeń, takich jak odkurzacz. To wszystko sprawia, że nie mam do tych narzędzi zastrzeżeń – praca nimi
jest po prostu sprawniejsza i prostsza. Gdybym mógł, wprowadziłbym jedynie
dwa ulepszenia. Według mnie regulowana podstawka robocza frezarki powinna
być metalowa, z plastikowym poślizgiem umieszczonym przy styku z płytką. Ponadto urządzenie mogłoby być sprzedawane z zestawem frezów i koronek oraz
z walizką, dołączaną do każdego egzemplarza. GTR 30 CE Professional razem
z GTD 1 Professional to wymarzony komplet dla glazurnika, naprawdę przydatny i wygodny przy obróbce płytek. Produkt trafił w moje potrzeby w 100 proc.
Nie miałem dotąd do czynienia z takim urządzeniem. Wydaje mi się, że nawet
najlepsza wiertarka z nałożoną koronką nigdy nie dorówna frezarce GTR 30 CE
Professional firmy Bosch. Stół GTD 1 jest praktyczny i wygodny podczas pracy i w
transporcie, a oprócz tego charakteryzuje się solidnością wykonania, typową dla
tego producenta. Polecam ten zestaw każdemu glazurnikowi.
Prezentowany miernik pozwala bezpiecznie mierzyć temperatury obiektów w zakresie od -30 do +500ºC,
nadaje się więc do większości zastosowań przemysłowych. Warto dodać,
że wyznaczenie temperatury odbywa
się tutaj z błędem nie większym niż
±2ºC. Milwaukee charakteryzuje się bardzo dobrą
rozdz ielc zością optyczną
(czyli
stosunkiem
odległości
od obiektu do
średnicy pola,
dla którego wykonywany jest pomiar)
wynoszącą 12:1. Dla użytkownika
końcowego oznacza to, że z odległości 1 m pirometr będzie wyznaczał
temperaturę w kole o promieniu 83
mm. Im mniejszy jest obiekt mierzony, tym mniejsza powinna być odległość pomiędzy soczewką pirometru
a mierzonym obiektem. W ten sposób
wyklucza się wpływ otoczenia obiektu na wynik pomiaru temperatury. W
przypadku prezentowanych urządzeń
Milwaukee minimalna odległość od
mierzonego obiektu wynosi 50 mm.
Warto dodać, że w urządzeniu tym
zastosowano gniazdo umożliwiające
podłączenie zewnętrznej sondy typu
K. Pozwala ona mierzyć temperaturę
w miejscach trudno dostępnych lub
określać parametry cieplne cieczy.
Oprogramowanie pirometru Milwaukee ma kilka podstawowych funkcji.
Pozwala np. mierzyć nie tylko bieżącą
temperaturę, ale automatycznie przy
każdym kolejnym odczycie pokazuje wartość maksymalną. Użytkownik
może dodatkowo zdefiniować temperatury (wysoką i niską), dla których
generowany będzie alarm wizualny
i dźwiękowy. Operator instrumentu
może dla własnej wygody lub dla potrzeb projektowych wybrać jednostki
temperatury: ºC lub F.
Zastosowanie wysokokontrastowego
podświetlanego ekranu i podświetlanych klawiszy oraz użycie dużych
symboli na wyświetlaczu sprawiło, że
praca pirometrem Milwaukee 2266-20
w ciemnościach czy w mocno nasłonecznionym pomieszczeniu nie stanowi żadnego problemu. Pirometr zasilany jest zwykłymi trzema bateriami
„paluszkami”, których energia wystarcza na ok. 12 godz. pomiarów (z
włączonymi wszystkimi funkcjami).
S
zlifierka prosta Stayer SD27BE ma klasyczną budowę. Jej wrzeciono stanowi przedłużenie wału wirnika, a więc
elektronarzędzie to nie ma przekładni.
Oznacza to, że jego obroty są de facto obrotami silnika. System mocowania zastosowany w maszynie to tuleja zaciskową
z nakrętką mocującą. Ściernicę wsuwa
się do tulei i po zablokowaniu wrzeciona
dokręca nakrętkę kluczem. Tuleja zaciskowa ma średnicę 6 mm, a maksymalna
średnica ściernicy, jakiej można użyć w
prezentowanym narzędziu, to 25 mm.
Tylna część szlifierki prostej mieści w so-
bie silnik elektryczny i podzespoły sterujące. Kształtem i wielkością jest zbliżona do
korpusu głównego małej szlifierki kątowej.
Urządzenie można więc swobodnie chwycić jedną ręką. Niewielki obwód uzyskano
dzięki użyciu niedużego silnika o mocy
650 W. Został on wyposażony w elektroniczny układ regulacji obrotów w zakresie
7000-28.000/min.
Dzięki
systemowi
zmiany prędkości obrotowej można dość
precyzyjnie dobrać parametry pracy jednostki napędowej do rodzaju szlifowanej
powierzchni i wielkości ściernicy. Włącznik zasilania umieszczony jest z boku
Dane techniczne szlifierki prostej Stayer SD27BE
Pobór mocy
Obroty
650 W
7000-28.000/min
Uchwyt narzędzia z tuleją zaciskową
6 mm
Maksymalna średnica ściernicy
25 mm
Waga
1,7 kg
obudowy, tuż pod kciukiem. Ma dwustopniowy mechanizm, zabezpieczający urządzenie przed przypadkowym uruchomieniem. Podobnie jak w szlifierce kątowej.
Testy praktyczne pokazały dużą skuteczność szlifowania Stayerem SD27BE. Praca
tą maszyną jest praktycznie niemęcząca. Obudowa jest tak wyprofilowana, że
szlifierkę można wygodnie obsługiwać
dwoma rękami. Waga zaledwie 1,7 kg nie
wpływa praktycznie na zmęczenie operatora. Dość wygodnie zmienia się osprzęt.
Poprawne zamontowanie ściernicy jest
praktycznie bezproblemowe.
W redakcji przeprowadziliśmy dwie próby – szlifowanie ściernicą stożkową stalowych profili oraz zdzieranie farby ściernicą listkową z aluminiowego elementu
konstrukcyjnego. Maszyna dzięki wysokiej prędkości obrotowej była wydajna.
Należy jednak stosować do niej markowy
osprzęt o dobrym wyważeniu, gdyż drgania ściernic są przenoszone przez sztywne
mocowanie na szlifierkę, a następnie na
ręce operatora. Zastosowanie odpowiedniego osprzętu umożliwi więc wygodną
i wydajną pracę, a także nie spowoduje
skrócenia żywotności szlifierki. Jak wiadomo, wibracje są szkodliwie zarówno
dla operatora, jak i elektronarzędzia.
Marek Pudło, pins
Nowe jednocylindrowe silniki VANGUARD™ zostały
zaprojektowane, by zoptymalizować osiągi i produktywność
Twojego wyposażenia. Wprowadzone zmiany - nowy wysokopojemnościowy system filtrowania powietrza z większą o 27%
powierzchnią niż konkurencyjne produkty, tłumik Lo-Tone™
- dostarczają więcej mocy i momentu obrotowego. Silniki są
zaprojektowane i przeznaczone do ciężkiej pracy i utrzymania
urządzenia w minimalnej awaryjności.
VANGUARD™ - stworzony dla solidności i trwałości.
Wyłącznie dla nowych silników VANGUARD™ przeznaczony
jest nowatorski system TransportGuard™, który wymaga tylko
prostego pstryknięcia przełącznika aby wyłączyć zapłon i
dopływ paliwa. Zapobiega to przepływowi paliwa do miski
olejowej podczas transportu, zmniejszając awaryjność i koszty
dodatkowych napraw Twojego Klienta, zapewniając przybycie
urządzenia - gotowe pracować!
Żądaj silników VANGUARD™ do napędzania Twoich urządzeń.
BRIGGS & STRATTON CZ, S.R.O.
PEKARSKA 12 PRAGUE CZECH REPUBLIC
TEL: 00420 2 570 13116-8 FAX: 00420 2 570 13148
E: [email protected]
WWW.COMMERCIALPOWER.COM
Frezarka Bosch GTR 30 CE powstała na bazie sprawdzonego już wcześniej produktu sprzedawanego pod marką RotoZip RZ5. Głównym jej zadaniem jest wiercenie
otworów na sucho w glazurze, terakocie, klinkierze czy płytkach z kamienia naturalnego za pomocą wierteł i koronek diamentowych. Można nią także wycinać
okrągłe i krzywoliniowe otwory. Do tego celu stosuje się frezy diamentowe bądź
z nasypem z węglików. Warto podkreślić, że użytkownik ma do wyboru koronki
diamentowe o rozmiarach od 6 do 80 mm. Stosując jednak frezy, może wycinać
otwory o dowolnych średnicach. Bosch GTR 30 CE ma silnik o mocy 700 W i płynnie regulowane obroty 15.000-30.000/min. Inżynierowie z Boscha zastosowali w
konstrukcji jednostki napędowej dwa systemy elektroniczne: Constant Electronic, czyli układ utrzymujący stałą prędkość obrotową bez względu na obciążenie
maszyny oraz układ miękkiego startu do płynnego rozpędzania maszyny, ochrony
jej uzwojenia i zabezpieczenia instalacji zasilającej przed przeciążeniami. Frezarka ma diodę oświetlającą miejsce obróbki oraz specjalną przystawkę do regulacji głębokości wiercenia/wycinania. Pozwala ona stabilnie ustawić elektronarzędzie na powierzchni obrabianego materiału i wykonać w nim np. wyżłobienie
o ustalonym i stałym zagłębieniu. W stopce tej zintegrowany jest również króciec
do podłączenia odkurzacza.
GTD 1 to w rzeczywistości wielofunkcyjna podstawka, do której mocuje się płytkę na czas jej obróbki. Płytka unieruchomiana jest za pomocą ścisku położonego
w jednym rogu blatu oraz specjalnych narożników umieszczonych w otworach
technologicznych stołu. Są one tak rozmieszczone, że pozwalają mocować płytki
o najczęściej spotykanych rozmiarach (największe o wymiarach 600 x 600 i grubości do 40 mm) bez obaw o ich porysowanie czy zniszczenie. Stół ma na spodzie
antypoślizgowe okładziny i na czas cięcia nie musi być w ogóle mocowany. Jednak otwory na każdym narożniku blatu pozwalają przytwierdzić go jeszcze stabilniej np. za pomocą ścisków lub wkrętów. Z użytecznych aspektów konstrukcji
stacji roboczej Bosch GTD 1 należy wymienić regulowany uchwyt do montowania
węża systemu odsysania pyłu oraz wygodny schowek na osprzęt Stores Tile Dock.
Stół wykonany jest z solidnego plastiku. Na blacie bez obaw o jego zniszczenie
możemy śmiało położyć element o wadze do 136 kg. Stolik waży zaledwie 4,5 kg
i jest bardzo wygodny w transporcie.
Dane techniczne frezarki do glazury Bosch GTR 30 CE Professional
Moc
Obroty
Uchwyt
Elektronika
Waga
700 W
15.000-30.000/min
tuleja zaciskowa
Constant Electronic, soft start
1,5 kg
stu ogląd
aj
z te
w.
p
Coraz częściej się zdarza, że testując elektronarzędzia,
jesteśmy świadkami zwrotów dziejowych w technologiach
ich produkcji. Makita GA9012C jest tego świetnym
przykładem – na rynek wchodzą bowiem szlifierki kątowe
obsługujące tarcze 230 mm i wielkością przypominające
modele przystosowane do tarcz 150 mm.
M
iniaturyzacja dużych szlifierek kątowych o mocy od 2000 W stała się
już faktem. Nie wiadomo, czy jest to
efekt głosów dochodzących z rynku, w
których użytkownicy narzekali na zbyt
dużą masę i rozmiary tego typu elektronarzędzi, czy niezależna decyzja producentów, którzy chcą zaproponować coś
nowego, dogadzając przy tym użytkownikom. Nie zmienia to jednak stanu rzeczy – w sprzedaży jest już szlifierka kątowa o mocy 2000 W, obsługująca tarcze
230 mm, o masie i wielkości zbliżonej do
modeli na tarcze 150 mm.
Makita GA9012C – bo o niej mowa – wyposażona została w silnik o mocy 2000 W.
Szlifierka ma maksymalne obroty wynoszące 6000/min. Oznacza to, że sprzęt
zapewnia naprawdę wydajne cięcie i
szlifowanie. Motor współpracuje z dość
rozbudowaną elektroniką. Mamy więc
układ pełnofalowy do zapewnienia urządzeniu stałych obrotów pod zmiennym
obciążeniem. Jest system łagodnego
rozruchu, który ogranicza nieprzyjemne
„kopnięcie” w dłonie operatora i zmniejsza intensywność zużycia podzespołów
elektrycznych maszyny. Elektroniczne
zabezpieczenie przed ponownym uruchomieniem zapobiega przypadkowemu
włączeniu szlifierki po jej wyłączeniu
spowodowanym przerwą w zasilaniu.
Czujnik termiczny chroni maszynę przed
przegrzaniem. Z kolei umieszczona na
górnej części obudowy dioda informuje
użytkownika o podłączeniu maszyny do
sieci, zużyciu szczotek i konieczności ich
wymiany czy aktywacji funkcji zabezpieczenia przed uruchomieniem.
W konstrukcji zmniejszonej szlifierki Makita GA9012C nic się nie zmieniło, jeśli
chodzi o kwestie elementów bezpieczeństwa pracy operatora. Osłona tarczy jest
wciąż takich samych rozmiarów. Mocuje
się ją do kołnierza głowicy za pomocą
zacisku mimośrodowego obsługiwanego
beznarzędziowo. Pozycję osłony reguluje się więc wygodnie, szybko i trwa to
dosłownie sekundę. Rękojeść pomocniczą można z kolei mocować z prawej
lub z lewej strony głowicy. Nie da się
uchwytu wkręcić u góry głowicy, co się
spotyka w klasycznych dużych szlifierkach 2000-watowych.
Makitą GA9012C ma elektroniczne sprzęgło przeciążeniowe. Rozłącza ono napęd
w momencie zakleszczenia się tarczy.
Układ ten bardzo skutecznie zabezpiecza użytkownika przed ewentualnym
wyrwaniem urządzenia z dłoni i spowodowaniem obrażeń ciała.
Nie możemy oczywiście niczego zarzucić jakości wykonania szlifierki Makita
GA9012C. To wciąż ta sama najwyższa
Dane techniczne szlifierki kątowej Makita GA9012C
Moc
Obroty na biegu jałowym
Średnica tarczy szlifierskiej
Waga
2000 W
6000/min
230 mm
4,5 kg
na
O frezarce do glazury Bosch GTR 30 CE i stole GTD 1 Professional
m
ww
poręczność i duża moc w stosunku do
rozmiaru i wagi oraz możliwość regulacji
obrotów, która pozwala dostosować je do
różnego typu materiału. Bardzo przydatne
jest też diodowe podświetlenie obszaru, w
którym pracujemy, nieocenione przy precyzyjnym cięciu np. według narysowanej
linii lub odrysowanego kształtu. Przy zastosowaniu stołu GTD 1 Professional wraz
z GTR 30 CE Professional uzyskujemy mobilny warsztat do obróbki szerokiej gamy
materiałów z dużym naciskiem na prace
płytkarskie. Narzędzia okazały się bardzo
przydatne przy cięciu po łuku. Zastosowanie odpowiednich obrotów oraz frezów
pozwala na cięcie bez szarpania krawędzi i tym samym znosi konieczność ręcznego szlifowania krawędzi ciętego materiału. Mocny, pewny i szybki sposób
zamocowania, zastosowany w stole GTD 1 Professional, daje poczucie pewności
pracy i znacznie podwyższa jej komfort. Stół doskonale sprawdza się także we
współpracy z innymi narzędziami, takimi jak szlifierka kątowa. Moim zdaniem
komplet GTR 30 CE Professional wraz ze stołem glazurniczym GTD 1 Professional jest doskonałym zestawem startowym dla każdego glazurnika. Jednak już
na wstępie wymaga zakupu szeregu dość kosztownych dodatków, aby móc w
pełni wykorzystać jego możliwości. Dużym minusem jest brak przymiaru kątowego, umożliwiającego regularne cięcie płytek w linii prostej. W standardowym
wyposażeniu powinien się też znaleźć wąż do odsysania pyłu. Wiem, że dostępne są na rynku zestawy uzupełnione o dodatkowe akcesoria, ale z nabyciem
ich pojedynczo jest duży problem. Aby móc w pełni przetestować możliwości
urządzenia, musiałem zainwestować w redukcję do frezów oraz w same frezy,
co kosztowało w sumie około kilkuset złotych. Gdybym miał zaproponować inne
zmiany, zastosowałbym łagodny start urządzenia i szybkie zatrzymanie wirnika, czyli rozwiązanie znane ze szlifierek kątowych Bosch i szybki, uniwersalny
system mocowania, ponieważ korony mają inny wymiar, a trzpienie i frezy inny.
Warto byłoby też poprawić włącznik – w tej chwili frezarkę trudno się włącza i
jest to praktycznie niewykonalne jedną ręką, co jest czasami konieczne. Jeśli
chodzi o GTD 1 Professional, jedyną rzeczą, którą bym dodał, to klamry wzorowane na ściskach stolarskich. Można by było je zamocować w rogach stołu,
w miejscu, gdzie przewidziane są otwory do przykręcenia. Ogólne wrażenia z
testów pozostają jednak bardzo pozytywne. Komplet, jaki otrzymałem do przetestowania, stał się narzędziem codziennego użytku w mojej pracy zawodowej.
Znacznie ułatwił i przyspieszył czynności, które wykonuję przy obróbce płytek.
Stosowałem narzędzia także do usuwania pozostałości zapraw klejowych, obrabiania otworów pod puszki elektryczne, wycinania otworów w płytach k-g
oraz do wielu innych zadań. Zastosowanie obu narzędzi ogranicza tylko własna
pomysłowość oraz posiadane akcesoria. Stół GTD 1 Professional wyeliminował
problem mocowania obrabianego przedmiotu oraz znacznie zwiększył bezpieczeństwo pracy. Uniwersalność mocowania materiału pozwoliła mi na wykorzystanie go także z innymi elektronarzędziami i bardzo ułatwiła pracę. Teraz
cięcie szlifierką lub wiercenie otworów jest znacznie prostsze. Ten produkt
po prostu nie ma konkurencji na rynku. Dla mnie jest to strzał w dziesiątkę
– świetny, a jednocześnie prosty pomysł. Frezarka GTR 30 CE Professional ma
natomiast na rynku tylko jednego konkurenta w tej klasie – RotoZip w modelach
od 3 do 5. Z tego, co wiem, Bosch jest więc jedynym producentem tego typu
elektronarzędzi na rynku. Gratuluję całej firmie!
oprac. LP
l
ciąg dzlaszy ze strony 28.
Test szlifierki kątowej
Makita GA9012C
i.p
O p i n i e fa c h o w c ó w
nasz test
Fi
l
30 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
o r t alnar zed
z
dbałość o szczegóły, porządne plastiki,
rękojeść główna z okładziną antypoślizgową, płynnie działający włącznik zasilania (z zabezpieczeniem dwustopniowym), duży przycisk blokady wrzeciona
z wygodnym dostępem czy elastyczny
przewód zasilający o długości 4 m.
Testy wprawiły nas nieco w zakłopotanie.
Zastosowanie w maszynie, mającej niewielką masę i gabaryty, silnika o dużej
mocy zmusiło producenta do użycia bardzo czułego sprzęgła przeciążeniowego.
W przeciwnym wypadku zakleszczenie
tarczy spowodowałoby natychmiastowe
wyrwanie lekkiej maszyny z rąk użytkownika, co jest znacznie mniej prawdopodobne, gdy posługujemy się ciężkim
modelem szlifierki. W czasie testów cięcia każde mocniejsze dociśnięcie tarczy
lub niewielkie jej odchylenie od pionu
zwiększające opory skrawania (klinujące
nieco ściernicę) powodowało natychmiastowe odłączenie napędu. Oznacza to,
że japoński producent postawił na bezpieczeństwo operowania urządzeniem,
całkowicie eliminując niebezpieczne
dla operatora skutki zakleszczenia się
tarczy w ciętym materiale. Stąd czas
16 s uzyskany w próbach cięcia dwóch
złączonych profili o wymiarach 31 x 18 x
3 mm nas nie dziwi. Maszyna cięła praktycznie tylko pod własnym ciężarem, a
każdy mocniejszy docisk powodował reakcję sprzęgła. Szlifierka swoją dużą wydajność i poręczność pokazała dopiero w
szlifowaniu, a więc w operacji, podczas
której nie zachodzi możliwość zaklinowania się tarczy. Makita, wprowadzając
do sprzedaży takie urządzenie, wytrąciła
z rąk malkontentów argumenty o niewygodzie szlifowania tarczą 230 mm. Teraz
dość lekką i niewielką maszyną można
bardzo efektywnie obrabiać duże powierzchnie. W takich właśnie zadaniach
Makita GA9012C czuje się najlepiej. I tu,
naszym zdaniem, japoński producent
postawił następny milowy krok na polu
udoskonalania elektronarzędzi, wyprzedzając konkurencję i pokazując kolejny
raz, że jest liderem innowacji w branży
narzędziowej.
Marek Pudło
nasz test
32 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
Test Migomatu FIMER QUEEN 210
Urządzenia FIMER przeznaczone są dla najbardziej
wymagających klientów z branży metalowej
i motoryzacyjnej. Do redakcyjnego warsztatu trafiła
właśnie spawarka-migomat FIMER Queen 210.
Sprawdziliśmy, jak sprawuje się ona przy wykonywaniu
prostych prac spawalniczych.
K
ażdy prostownik spawalniczy z inwenterem pozwala na zastosowanie w jego
budowie mniejszego transformatora. Dzięki
temu współczesne spawarki mają niewielkie
gabaryty i swoim wyglądem zupełnie nie
przypominają jeszcze do niedawna popularnych prostowników spawalniczych. W budowie spawarki QUEEN 210 również zastosowano technologie inwerterową. Włoska
spawarka jest urządzeniem jednofazowym,
chłodzonym powietrzem i sterowanym mikroprocesorem. Za jej pomocą można spawać żelazo, stal nierdzewną, ocynkowaną
blachę, a także aluminium i miedź. Spawarka może być używana do synergicznego spawania MIG/MAG (puls lub bez pulsu),
konwencjonalnego spawania MIG/MAG lub
spawania w trybie MMA. Zakres regulacji
prądu wynosi od 15 do 210 A. Do spawania
może być wykorzystany drut o średnicach:
0,6, 0,8 i 1 mm. Przy wymiarach 220 x 560
x 420 mm urządzenie ma wagę 17 kg. Dzięki
temu z powodzeniem może służyć jako spawarka przenośna.
Na wyświetlaczu umieszczonym w panelu
sterowania spawarki na jej przedniej ściance jest pokazywany prąd spawania. Oprócz
tej informacji widoczne są również inne parametry odnoszące się do wybranego trybu
spawania. W momencie wyłączenia spawarki na wyświetlaczu pojawia się napis „OFF”.
Nad wyświetlaczem znajdują się trzy diody.
Środkowa świeci się wówczas, gdy urządzenie jest zasilane napięciem. Dioda z lewej
strony informuje użytkownika, gdy jest zbyt
niskie napięcie lub gdy spawarka zostanie
przegrzana. Stan przegrzania może się pojawić, gdy zostanie przekroczony współczynnik cyklu pracy. Przewidywane cykle pracy
spawarki QUEEN 210 to 35 proc. przy 190
A, 60 proc. przy 165 A i 100 proc. przy 130
A. Trzeba pamiętać o tym, że przegrzanie
może nastąpić również wówczas, gdy przypadkowo zostaną przysłonięte otwory wlotowe powietrza chłodzącego. Jeśli świeci
się ta sama dioda (z lewej strony), a na wyświetlaczu pojawią się litery „E.Ln”, oznacza to, że spawarka ma zbyt niskie napięcie
zasilania. Dioda po prawej stronie zaświeci
się w trybie spawania mig/mag.
W prawym górnym rogu panelu sterującego znajduje się dość duże pokrętło wyboru
trybu pracy. Możliwe są trzy niezależne
ustawienia: MMA, Ręczny MIG i SYNERGIC. Przy ustawieniu MMA (Metal Manual
Arc) spawarka umożliwia wykonywanie
spoin za pomocą otulonych elektrod.
Jest to powszechnie stosowana metoda z
powodu jej dużej uniwersalności. W ten
sposób można spawać w pomieszczeniach
zamkniętych (wentylowanych), w trudno dostępnych miejscach i na otwartych
przestrzeniach. Różnorodne elektrody
pozwalają dobrać odpowiedni ich rodzaj
do wymaganego połączenia. Łuk spawalniczy zajarzy się w momencie dotknięcia elektrodą przedmiotu spawanego. Za
pomocą odpowiedniego pokrętła możemy dobrać odpowiedni prąd spawania.
Wartość tego prądu zostanie pokazana na
wyświetlaczu. Potencjometr jest czuły i
dobór odpowiedniego prądu do warunków
spawania (grubości łączonych materiałów)
następuje szybko i intuicyjnie. Spawarka ma
dodatkowe walory ułatwiające spawanie w
tym trybie. Jest to wzmocnienie łuku (Arc
Force), czyli funkcja, która może czasowo
podnieść wartość prądu w celu łatwiejszego
i szybszego zajarzenia łuku. Na czym innym
polega funkcja Antisticking. Zadziała ona
wówczas, gdy podczas spawania elektroda
„przyklei się” do przedmiotu spawanego.
Spawarka automatycznie odłączy prąd spawania, dzięki czemu spawacz będzie mógł
szybciej oderwać elektrodę bez większego
trudu i generowania iskier. Zacisk elektrody
jest podłączany do bieguna dodatniego, a
zacisk uziemienia do ujemnego.
Spawanie ręczne metodą MIG jest możliwe po wyborze pokrętłem trybu pracy MIG
MAN. W takim przypadku należy odpowiednio wyregulować potencjometrami wartość
prądu oraz prędkość podawania drutu spawalniczego. Parametry te zależą oczywiście
od grubości spawanego przedmiotu. Zależność jest prosta: grubszy przedmiot wymaga
większej wartości prądu i szybszego podawania drutu. Precyzyjne ustawienie
ułatwia
fakt, że podczas przekręcania potencjometru prędkości
drutu, na czas około dwóch sekund pokazywana jest na wyświetlaczu prędkość drutu
w m/sek. Jakość spawu można poprawić,
używając podczas spawania dodatkowego
pokrętła ustalającego elektronicznie indukcyjność. Podobnie jak w przypadku doboru
prędkości, również i przy wyborze indukcyjności będzie ona chwilowo pokazywana na
wyświetlaczu. Wartość indukcyjności elektronicznej będzie zależeć od rodzaju materiału: dla materiałów żelaznych wskazany
jest zakres min-średni, dla stali nierdzewnej
zakres średni, a dla aluminium i miedzi zakres średni-max.
Kolejny możliwy tryb pracy to spawanie synergiczne MIG krótkim łukiem (Syneric Short
Arc MIG). W przypadku urządzeń spawalniczych regulacja synergiczna polega na tym,
że wybór prądu spawania i posuwu drutu odbywa się jednocześnie jednym pokrętłem.
Potencjometr wyboru trybu pracy powinien
znajdować się w pozycji SYNERGIC. Przy tym
sposobie pracy pokrętło, które przy innych
metodach służy do ustalenia wartości prądu, umożliwia nam ustawienie grubości spawanego przedmiotu.
Podczas przekręcania potencjometru
przez blisko dwóch
sekundy ukazywana
jest na wyświetlaczu wybrana grubość
materiału, po czym
na powrót wyświetlana jest wartość
prądu spawania. W
tym trybie pracy
prędkość podawania
drutu spawalniczego
jest ustalana automatycznie do wybranego programu przez
główne
pokrętło
wyboru trybu pracy.
Podczas spawania synergicznego nadal istnieje
możliwość precyzyjnego ustawienia wartości prądu i regulacja elektroniczna indukcyjności.
Musimy przyznać, że po przeprowadzeniu
prób pracy spawarką QUEEN 210 pozostały
w nas bardzo przyjemne wrażenia. Obsługa
urządzenia jest prosta i intuicyjna. Samo
zajarzenie łuku jest bardzo łatwe, nawet
dla początkującego spawacza (funkcja ArcForce). Moc spawarki jest wystarczająca,
by elektrodą 3,25 spawać w trybie ciągłym.
Liczba potencjometrów i ich funkcjonalność
w zupełności wystarczają do precyzyjnego
ustalenia warunków spawania. Na czytelnym
wyświetlaczu są pokazywane niezbędne
wartości parametrów, w tym najistotniejszy
(wielkość natężenia prądu spawania) jest
pokazywany cały czas. Przyjemne wrażenia potęguje solidna i estetycznie wykonana
obudowa urządzenia. Spawarka jest lekka i dzięki temu łatwo zmienić jej miejsce
użytkowania. Podłączanie oprzyrządowania
(przewodów spawalniczych, gazów technicznych) jest proste i łatwe do wykonania.
Warto tu wspomnieć także o profesjonalnym
urządzeniu FIMER TM215 Pulse Synergic, służącym do spawania metodami MIG-MAG,
TIG (lift), MMA i PULSE. Bardzo dobre właściwości spawalnicze, połączone z wysokimi
parametrami technicznymi i niespotykanie
małą wagą, kwalifikuje TM215 do najnowocześniejszych i najmniejszych urządzeń z
PULSEM oferowanych na rynku. Regulacja
parametrów spawania odbywa się za pomocą programów synergicznych, a maszyna
spawa drutami do lutospawania, aluminium,
stali i stali nierdzewnej. Posiada ona także
specjalny zewnętrzny uchwyt do drutów
specjalistycznych CuSi8 i CuAl12. Istotny
element wyposażenia stanowi też 4-rolkowy podajnik drutu, a także możliwość
zastosowania tzw. spool gun. Migomaty inwereterowe FIMER znajdują zastosowanie w
warsztatach samochodowych, stacjach obsługi, a także w pracach konserwacyjnych i
wymagających dużej precyzji oraz częstego
przemieszczania się ze sprzętem.
Gazeta Narzędziowa
Wydawca:
EDYTON Sławomir Pinkas
26-600 Radom
ul. Czachowskiego 34, lok. 212
tel./faks: 48 340 03 58
[email protected]
Redaktor naczelny:
Sławomir Pinkas
[email protected]
Sekretarz
redakcji
specjalista ds. marketingu:
Anna Szubińska
kom.: 515 072 384
[email protected]
Redakcja:
Halina Bogusz, Tomasz Jagiełło,
Jan Krzos, Henryk Sakowicz,
Jan Wyrwas
Dział handlowy:
Leszek Łączyński, dyrektor działu
kom.: 507-703-916
[email protected]
Zdjęcia:
Sławomir Pinkas
Skład i Fotoedycja:
Mariusz Olszewski
Druk:
Colours Factory
64-920 Piła
ul. Wypoczynkowa 13
Nakład:
20.000 egz.
Tomasz Jagiełło
nasz test
34 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
NOWOŚCI
Poziomnice
Stabila 196-2 electronic IP 65
i 196-2-M electronic IP 65
Poziomnice Stabila 196-2 electronic IP 65 i 196-2-M electronic
IP 65 to następczynie bardzo popularnego modelu
196-2 electronic. Są szybsze, lepsze i bardziej wytrzymałe.
LP
Miary Stanley znane są na całym świecie od 1964 roku.
Obecnie Stanley udostępnia użytkownikom kolejne wersje tych
uniwersalnych narzędzi: miary FatMax Xtreme.
iara FatMax Xtreme
w wykonaniu
10-metrowym
rozwija się
do 4 m bez
załamania.
Pier wsze
15 cm tej
t a ś my,
które jest
n aj b a rdziej narażone na
uszkodzenia, pokryto termoplastyczną powłoką
BladeArmor redukującą o
95% możliwość zniszczenia. W celu
podniesienia trwałości narzędzia zaczep
mierniczy na końcu taśmy zamontowano
trzema nitami, co w porównaniu z dwunitowym systemem mocowania zwiększyło
jego żywotność o 40 proc.
Taśma miary FatMax Xtreme ma dużą
szerokość (32 mm) i czytelną podziałkę II
klasy dokładności (0,9 mm/3 m). Na
całej długości powleczona jest
folią Mylar® do 10 razy przedłużającą trwałość podziałki. Dokładność mierzenia
gwarantuje także ruchomy zaczep Tru-Zero. W
przypadku mierzenia odległości wewnątrz krawędzi jakiegoś elementu, np. szafki, zaczep ten
wsuwa się, eliminując
błąd pomiaru wynikający
z jego grubości. Samoregulacja zaczepu możliwa
jest dzięki
wydłużonym otworom na nity.
Firma Stanley,
dopasowując się do
wymagań klientów, oferuje trzy wykonania miar FatMax Xtreme o trzech różnych
długościach taśmy: 10-, 8 i 5-metrowe.
LP
l
i.p
o r t alnar zed
z
Test wyrzynarki Protool JSP 120 E
N
Precyzyjna miara
Stanley FatMax Xtreme
stu ogląd
aj
z te
w.
p
Do precyzyjnego wycinania nieprostoliniowych
kształtów potrzebna jest wyrzynarka z elektroniczną
regulacją prędkości obrotowej i trzypunktowym
systemem prowadzenia brzeszczotu. W naszym
redakcyjnym warsztacie bliżej przyjrzeliśmy się
tego typu maszynie z oferty marki Protool.
więc
z powodzeniem pracować o
zmierzchu lub w miejscach
zacienionych.
We wnętrzu przyrządów kryje się szybki
procesor, który oblicza wartości pomiarowe
bez opóźnienia – wynik otrzymujemy w ciągu pół sekundy. Nie musimy też czekać na
ustawienie się wartości na wyświetlaczu.
Poziomnice mają funkcję akustycznego
naprowadzania za pomocą trzech różnych
sygnałów dźwiękowych. Można więc nimi
poziomować elementy bez spoglądania
na ich libelkę czy wyświetlacz. Przydatną
funkcją jest też blokada klawiatury (KeyLock). Podczas pracy z kątami referencyjnymi zapobiega ona przestawieniu się założonej wartości pomiarowej. Poziomnice
ostrzegają też o ich przechyleniu się na
boki przez wygaszenie wyniku pomiaru i
migające światło. Swoje wskazania wyświetlają w stopniach, procentach, mm/m, ft/
in (wartości dziesiętne i ułamkowe). W mo-
M
m
na
dule podstawowym mamy wybór pomiędzy
wskazaniem dokładnym a standardowym
(0,05°/0,1°). Inteligentne czujniki przyrządów kontrolują ich zdolność funkcjonowania, np. informacja o koniczności kalibracji
jest optycznie sygnalizowana. Nowe poziomnice Stabili są wyjątkowo wytrzymałe,
np. absorbują uderzenie końcówek. Ich czas
pracy na jednym zestawie baterii to ok. 150
h, czyli trzykrotnie dłużej niż w przypadku
ich poprzednika. Urządzenia zasilane są z
baterii alkalicznych AA lub akumulatorów
AA. Warto tu wspomnieć, że model 196-2M electronic IP 65 ma dodatkowo magnesy
neodymowe zlokalizowane w powierzchni
pomiarowej (więcej informacji można
uzyskać od [email protected]).
ww
owe poziomnice Stabili są pyło- oraz
wodoszczelne i spełniają pod tym
względem normę IP 65, przystosowano je
m.in. do mycia wodą. Prezentowane przyrządy zabezpieczone są więc przed wtargnięciem do ich wnętrza kurzu i wody ze
strumienia skierowanego na nie ze wszystkich możliwych stron. Wyposażono je w
dwa wyświetlacze cyfrowe gwarantujące
prawidłowy odczyt w każdej pozycji i podświetlenie uruchamiane przez
naciśnięcie przycisku.
Poziomnicami
można
Fi
l
N
ajtrudniejszym zadaniem dla każdej wyrzynarki jest wykonywanie
czystych cięć w takich materiałach jak
okleinowana płyta wiórowa lub wielowarstwowa sklejka. Jeśli np. będziemy
musieli ciąć po łuku w sklejce, to okaże
się, że nie każdą maszyną da się to zadanie zrealizować z odpowiednią jakością i
do tego zachowując prosty kąt krawędzi.
Jak pokazały nasze testy, zadanie to nie
będzie wyzwaniem dla wyrzynarki Protool JSP 120 E. Dlaczego?
Po pierwsze, ponieważ silnik, w który
została wyposażona prezentowana maszyna, ma odpowiednie parametry, czyli
moc 720 W i maksymalną prędkość skokową 2900 skoków/min. Możemy być więc
pewni, że maszyna poradzi sobie bez problemu z kilkunastomilimetrowej grubości
sklejką. Mało tego, silnik współpracuje z
elektroniką stabilizującą prędkość obrotową pod zmiennym obciążeniem. Oznacza to, że nawet mocniejsze popchnięcie
brzeszczotu nie spowoduje spadku obrotów (prędkości skokowej) i ewentualnego
wyrwania materiału w miejscu cięcia.
Użytkownik ma również do dyspozycji
6-stopniową regulację prędkości obrotowej silnika, która pozwala dostosować
parametry cięcia do rodzaju materiału i/
lub brzeszczotu. Ważnym elementem w
układzie napędowym jest możliwość regulacji poziomu podcinania, czyli intensywności poruszania się brzeszczotu po
łuku. Im jest on wyższy, tym wyrzynarka
tnie szybciej, ale jakość cięcia jest niższa. Użytkownik ma do dyspozycji cztery
ustawienia. Moc silnika decyduje o tym,
że wyrzynarką Protool JSP 120 E przetniemy elementy drewniane o maksymalnej grubości 120 mm, aluminiowe – 20
mm i stalowe – 10 mm.
Po drugie, w prezentowanym narzędziu
zastosowano trzypunktowy system podparcia pracującego brzeszczotu. Układ
ten jest niezwykle ważny przy cięciach
krzywoliniowych. Kiedy prowadzimy
brzeszczot po łuku, ten odgina się od
pionu i w wyniku cięcia krawędź uciętego elementu nie jest prostopadła do jego
płaszczyzny. Trzypunktowy system mocowania brzeszczotów w Protoolu skutecznie eliminuje ten problem. Sprzęt można prowadzić po najciaśniejszym łuku
ze spokojem o prostopadłość cięcia.
W tym miejscu warto także wspomnieć
o bardzo wygodnym – beznarzędziowym
– systemie mocowania brzeszczotu FAST
FIX. Wykonuje się to poprzez odciągnięcie dźwigni blokującej i wsunięcie
Dane techniczne wyrzynarki Protool JSP 120 E
Moc
Prędkość skokowa
Skok brzeszczotu
Maksymalna głębokość cięcia drewna/aluminium/stal
Waga
720 W
1000-2900 min-1
26 mm
120/20/10 mm
2,4 kg
osprzętu w gniazdo. To rozwiązanie w
znacznym stopniu ułatwia codzienną
obsługę wyrzynarki.
Po trzecie, cięcie sklejki będzie na najwyższym poziomie z powodu solidności
wykonania stopy ślizgowej i mechanizmów. Odpowiednia jakość obróbki
płaszczyzny aluminiowej stopy sprawia,
ze prowadzenie urządzenia odbywa się
płynnie. Mechanizmy są dokładnie zamontowane i wyważone, co przyczynia się do niskiego poziomu wibracji.
W efekcie możliwe jest wykonywanie
wyrzynarką czystych cięć, czego nie
można powiedzieć o wielu maszynach
dostępnych na rynku i klasyfikowanych
jako profesjonalne. Stopa pozwala również odchylać szlifierkę od pionu i wykonywać nią cięcia skośne pod kątem
do 45°. Z kolei przezroczysta osłona
przeciwodpryskowa zapobiega przedostawaniu się wiórów na linię cięcia,
pozostawiając ją czytelną i wyraźną.
Gdybyśmy jednak chcieli podczas cięcia zachować czystość miejsca pracy,
w każdej chwili możemy podłączyć odkurzacz przemysłowy do króćca umieszczonego w tylnej części stopy.
W testach praktycznych badaliśmy wyrzynarkę Protool JSP 120 E pod kątem
jej wydajności i precyzji cięcia. W
pierwszym zadaniu przecinaliśmy więc
klocek sosnowy o wymiarach 80 x 180
mm. Urządzenie skróciło go w 15 s. Czas
bardzo dobry, ale istotny jest tutaj styl,
w jakim został on osiągnięty. Wyrzynarka, mimo bardzo dużych oporów, nie
wykazywała żadnych słabości. Świetnie
działał elektroniczny układ stabilizacji
obrotów. To jemu zawdzięczamy wysoką wydajność cięcia. Z kolei w drugiej
próbie postanowiliśmy „artystycznie”
wyciąć łukowaty element w płycie ze
sklejki (grubość 18 mm), testując w
ten sposób skuteczność trzypunktowego prowadzenia brzeszczotu. Próba
wypadła znakomicie i pod względem
utrzymania prostopadłości cięcia, jak i
jakości krawędzi.
Marek Pudło, pins
nasz test
GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
37
Test szlifierek kątowych Bosch GWS 7-115 E i GWS 7-125 Professional
Dane techniczne szlifierek kątowych
Bosch GWS 7-115 E i GWS 7-125 Professional
Model
Moc (W)
Prędkość obrotowa na biegu jałowym (min )
-1
Średnica tarczy szlifierskiej (mm)
Waga (kg)
GWS 7-115 E
GWS 7-125
720
720
2800-11.000
11.000
115
1,9
125
1,9
Fi
l
l
nowy specjalny układ wlotów powietrza
służący do efektywnego chłodzenia.
Rozwiązanie to sprawia, że szlifierka
jest bardziej odporna na przeciążenia
i może być eksploatowana praktycznie
bez przerw. W momencie zużycia się
szczotek węglowych maszyna jest automatycznie wyłączana, a ich wymiana
dzięki łatwo dostępnym pokrywom jest
prosta i szybka.
Inżynierowie zza Odry ciągle pracują
nad zwiększeniem żywotności i niezawodności maszyn z niebieskiej linii Professional. W szlifierkach Bosch GWS 7
znajdziemy więc chociażby kątową przekładnię zębatą, która wytrzymuje duże
przeciążenia i jest cichsza w porównaniu z podobnymi konstrukcjami, gdyż
zastosowano w niej zęby skośne. Ale to
nie wszystko. Są jeszcze dwustronnie
uszczelnione łożyska kulkowe, opancerzone przewody wirnika czy zbrojone
uzwojenie stojana – podzespoły są więc
skutecznie zabezpieczone przed pyłem,
kurzem, opiłkami czy wiórami.
Bosch nie zapomina również o bezpieczeństwie użytkowników swoich elektronarzędzi. Zgodnie z obowiązującymi
dyrektywami europejskimi do serii szli-
stu ogląd
aj
z te
w.
p
i.p
onieważ w małych szlifierkach kątowych, naszym zdaniem, najistotniejsza jest poręczność, warto przyjrzeć się
modyfikacjom, których dokonał Bosch
w serii GWS 7. Przede wszystkim wprowadzono zmiany w kształcie i wielkości
obudowy. Ma ona teraz przekrój koła (w
poprzednim modelu elipsa) o obwodzie
176 mm. To jeden z najlepszych wyników wśród małych szlifierek kątowych
na rynku, który sprawia, że urządzenie
można swobodnie i bezpiecznie obsługiwać jedną ręką. Dwustopniowy (z zabezpieczeniem przed przypadkowym włączeniem) włącznik główny umieszczony
jest z boku obudowy i obsługuje się go
za pomocą kciuka bez konieczności używania drugiej dłoni. Z kolei płaska i
nieduża głowica umożliwia łatwe operowanie szlifierką w trudno dostępnych
zakamarkach.
Za wydajność szlifierek kątowych Bosch
GWS 7 Professional odpowiada nowoczesny, wydajny i sprawny silnik Champion
o mocy 720 W. Rozpędza on tarczę do
11.000 obr./min. To wartość, która odpowiada wymaganiom co do prędkości
skrawania tarcz korundowych 115 i 125
mm. Jednostka napędowa otrzymała
m
ww
P
fierek Bosch GWS 7 wprowadzono osłony tarcz, które są zabezpieczone przed
obracaniem się w momencie rozerwania
tarczy. Elementem stabilizującym są
specjalne ząbki.
Do testów redakcyjnych otrzymaliśmy
model GWS 7-115 E i GWS 7-125, które
odpowiednio obsługują tarcze o średnicach 115 i 125 mmi. Model GWS 7-115 E
ma regulację prędkości obrotowej silnika. Dzięki temu ma on szersze zastosowanie niż szlifierki nieposiadające takiej
regulacji. Można nim bowiem obrabiać
np. elementy ze stali nierdzewnej, co
wymaga niższych obrotów niż nominalne. W redakcyjnych próbach sprawdzaliśmy możliwości cięcia różnych materiałów przy użyciu tarcz Bosch Rapido INOX
i Rapido Multiconstruction. Pierwszą
z tarcz przecinaliśmy pręt ze stali nierdzewnej o średnicy 12 mm, a także pręt
zbrojeniowy o średnicy 12 mm. Uzyskane czasy były następujące – w przypadku
pręta ze stali nierdzewnej: 2,2 s (GWS
7-125) i 2,7 s (GWS 7-115 E), w wypadku
pręta zbrojeniowego: 1,8 s (GWS 7-125)
i 2,3 s (GWS 7-115 E). Spodziewaliśmy
się takich wyników przy takich samych
mocach szlifierek i ich prędkościach
obrotowych, gdyż w GWS 7-125 uzyskiwana jest większa prędkość obwodowa
tarczy do cięcia. Następnie na szlifierki
założyliśmy uniwersalne tarcze Bosch
Rapido Multiconstruction. Najpierw
przecinaliśmy te same pręty ze stali nierdzewnej i zbrojeniowy. Uzyskane czasy
w przypadku pręta ze stali nierdzewnej
to odpowiednio 3,0 s (GWS 7-125) i 3,5 s
(GWS 7-115 E), zaś zbrojeniowego – 3,9
s (GWS 7-125) i 4,5 s (GWS 7-115 E). Potem przystąpiliśmy do cięcia glazury,
tj. płytki szkliwionej o grubości 7,2 mm
i długości 20 cm, uzyskane czasy obiema szlifierkami zawierały się w zakresie
4-4,5 s. Zadziwiły nas uzyskane wyniki: powierzchnie przecięte były czyste
bez wyszczerbień, zaś w czasie cięcia
nie dochodziło do powstawania dużej
ilości pyłu, jak to ma miejsce przy cięciu tarczami diamentowymi. Kolejnym
materiałem, który cięliśmy, był panel
podłogowy z laminowanej prasowanej
pilśni o grubości 6,7 mm i szerokości 20
na
Szlifierki kątowe Bosch serii GWS 7 Professional
(GWS 7-115, GWS 7-115 E i GWS-125) to narzędzia,
którymi zastąpiono znane i sprawdzone modele
GWS 6. Do tych produktów wprowadzono wiele
unowocześnień, które nie tylko poprawiają wygodę
pracy, ale również podnoszą wydajność
maszyn i ich żywotność.
o r t alnar zed
z
cm. Uzyskane szlifierkami czasy zawierały się w zakresie 2,5-3 s. Podobnie jak
wypadku glazury uzyskaliśmy czyste, tj.
bez wyszczerbień, powierzchnie cięcia.
Test zakończyliśmy próbą cięcia pręta z
aluminium o średnicy 16 mm przy użyciu wspomnianych uniwersalnych tarcz
Bosch Rapido Multiconstruction. Osiągnięte czasy to 1,2 s (GWS 7-125) i 1,5 s
(GWS 7-115 E).
Resumując wyniki, boschowskimi szlifierkami z rodziny GWS 7 możemy, zachowując dużą wydajność, z powodzeniem obrabiać bardzo wiele rodzajów
materiałów przy użyciu odpowiednio
dobranego osprzętu. Urządzenia te, jak
pokazały testy, doskonale sprawdzają
się w przypadku napędzania nimi tarcz
specjalizowanych, np. przeznaczonych
do stali nierdzewnej, jak też o dużym
stopniu uniwersalności. Można więc tymi
maszynami wykonywać zróżnicowane
zadaniach na każdym placu budowy,
warsztacie czy zakładzie produkcyjnym.
Ich niewątpliwym atutem jest też duża
poręczność i łatwość operowania.
pins, Marek Pudło
Test wkrętarek Bosch GSR 14,4/18 V-LI Professional dynamicseries
stu ogląd
aj
z te
Fi
l
w.
p
l
Parametry pracy silników są płynnie regulowane za pomocą włącznika spustowego.
Dodatkowo użytkownik może precyzyjnie
ustawić momenty dokręcania za pomocą
pierścienia z 18 pozycjami + blokada sprzęgła do wykonywania wiercenia. Precyzję
wkręcania osiągnięto dzięki zastosowaniu
hamulca, który zatrzymuje wirujące wrzeciono natychmiast po przerwaniu pracy.
Pracą silnika steruje także system Electronic
Motor Protection (EMP), który automatycznie odcina zasilanie w chwili nadmiernego
obciążenia jednostki napędowej. Zapobiega
w ten sposób przegrzaniu się silnika i wydłuża żywotność całego podzespołu.
Akumulatory w nowych wkrętarkach to tzw.
Bosch Flexible Power System. Brzmi skomplikowanie, ale w rzeczywistości to proste
rozwiązanie – producent oferuje w obu klasach napięciowych (14,4 i 18 V) do wyboru aż
trzy rodzaje akumulatorów – 1,3, 2,6 lub 3,0
Ah. Pierwsza bateria to rozwiązanie Compact – małe, lekkie, przeznaczone do prac w
ciasnych zakamarkach. Dwie ostatnie należą
z kolei do grupy Premium – duże, zapewniające maszynom wysoką moc i wystarczający
ww
-woltową wkrętarką Bosch GSR
wkręcimy nawet 501 wkrętów 6 x 60
mm na jednym ładowaniu baterii (II bieg).
Jest to zasługa kompletnie przeprojektowanej przekładni głównej urządzenia,
współpracującej z 4-polowym wydajnym
silnikiem, oraz nowoczesnego systemu
zasilania Li-Ion. Zacznijmy więc od jednostki napędowej. W obu narzędziach –
14- i 18-woltowym – zastosowano bliźniacze konstrukcje. 4-polowe silniki o dużej
mocy i przy tym niewielkie gabarytowo
współpracują z kompaktowymi 2-biegowymi przekładniami o wysokiej trwałości.
Dzięki zmniejszeniu wymiarów napędu
uzyskano małą masę i rozmiary wkrętarek. Oba modele na I biegu osiągają takie
same maksymalne prędkości obrotowe –
500 obr./min, natomiast na biegu II model
14-woltowy jest o 100 obr./min wolniejszy
od wersji 18-woltowej (odpowiednio 1600
i 1700 obr./min). Podobnie rzecz się ma w
kwestii maksymalnych momentów obrotowych – 60 Nm (I bieg) i 25 Nm (II bieg) kontra 67 Nm i 28 Nm (dane dla akumulatorów
o pojemności 3,0 Ah).
m
i.p
18
zapas energii. Każdy użytkownik może więc
wybrać sobie właściwy akumulator do charakteru swoich prac.
Jednak cechą wspólną wszystkich akumulatorów jest ich technologia wykonania.
Litowo-jonowe baterie zostały wyposażone
w system ECP (Electronic Cell Protection)
– kompleksową ochronę ogniw przed nadmiernym przeciążeniem w czasie pracy,
zbytnim rozładowaniem i przeładowaniem
podczas napełniania baterii energią. Dzięki
zastosowaniu inteligentnego systemu zarządzania energią oraz specjalnego rodzaju
materiału o niskiej oporności i małych stratach energetycznych czas pracy akumulatorów Li-Ion Premium jest o wiele dłuższy od
czasu pracy innych baterii.
Specjalny materiał obudowy akumulatora,
tzw. Bosch Heat Conductive Housing (HCH),
zapewnia optymalne odprowadzanie ciepła
na zewnątrz, przez co również wydłuża żywotność baterii. Przeznaczone do nowych
akumulatorów ładowarki korzystają z poprawionego algorytmu ładowania Bosch Hyper
Charge. Wystarczy zaledwie połowa czasu
ładowania, by napełnić energią baterię w
75%. Ponadto wytrzymała obudowa akumulatora chroni go przed skutkami upadku
z wysokości 3 metrów na beton. Warto dodać, że nowe akumulatory o pojemności 3,0
Ah mają na obudowach diodowe wskaźniki
napełnienia energią, które pozwalają użytkownikowi zaplanować czas pracy maszyny i
przewidzieć konieczność ładowania ogniw.
Już sucha analiza parametrów pokazuje, że
obie wkrętarki mogą sporo – zarówno w kwestii wiercenia, jak i wkręcania. Potwierdzają
to także dane techniczne – nowym maszynom Bosch nie straszny montaż wkrętów o
na
Do sprzedaży wchodzą właśnie pachnące świeżością
nowe wkrętarki Bosch GSR dynamicseries w wersji
z akumulatorami 14,4- i 18-woltowymi. Są to jedne
z najmniejszych i najbardziej wydajnych urządzeń
w swojej klasie.
o r t alnar zed
z
średnicy 7-8 mm czy wiercenie w drewnie
otworów 32-35 mm, a w stali – 13 mm.
Warto w tym miejscu podkreślić, że konstruktorzy postanowili w tej wersji zastosować uchwyty narzędziowe o rozwarciu
szczęk 13 mm. Uchwyt jest wyjątkowo
krótki. Jego zaletą jest także jednoczęściowa konstrukcja z automatyczną blokadą wrzeciona, która zdecydowanie ułatwia
i przyspiesza montaż wierteł i bitów w
uchwycie.
Prezentując nowe narzędzia Bosch, nie
możemy zapomnieć o ich walorach użytkowych. Wśród nich na pierwszy plan wysuwa
się najkrótszy korpus wśród dostępnych na
rynku wkrętarek tej klasy – 185 mm to gwarancja wygody operowania urządzeniem
w ciasnych miejscach. Nie można również
zapomnieć np. o diodach oświetlających
miejsce pracy czy o zaczepie do mocowania nieużywanej wkrętarki przy pasie narzędziowym. Wszystkie elementy chwytne
Dane techniczne wkrętarek
Bosch GSR 14.4/18 V-LI Professional dynamicseries
Model
Maks. średnica wkręcania (mm)
Maks. średnica wiercenia
w drewnie/w stali (mm)
Maks. moment obrotowy (I/II bieg, Nm)
Maks. prędkość obrotowa (I/II bieg, min-1)
Bezkluczykowy uchwyt wiertarski (mm)
Diody oświetlające
Typ
akumulatora/napięcie/pojemność/
czas ładowania
Waga (kg)
GSR 14.4 V-LI
7
GSR 18 V-LI
8
32/13
35/13
60/25
67/28
0-500/0-1600
0-500/0-1700
13 mm
Li-Ion/14,4 V/1,3
lub 3,0 Ah
1,7/1,5
Li-Ion/18 V/1,3
lub 3,0 Ah
1,8/1,6
– rękojeść i górna część obudowy – pokryte
są antypoślizgową okładziną softgrip.
Podczas testów redakcyjnych nowych wkrętarek wykonaliśmy wiercenia w drewnie
sosnowym i operacje mocowania wkrętów.
Narzędzia były zasilane akumulatorami o
pojemności 3,0 Ah. Nowym GSR 14,4 V-LI
Professional dynamicseries wykonaliśmy
świdrem o średnicy 25 mm otwór w belce
sosnowej o długości 14 mm w czasie 9,8 s (I
bieg), zaś koroną Bosch Multiconstruction o
średnicy 40 mm przewierciliśmy laminowany blat kuchenny o grubości 39 mm w czasie
4,1 s (I bieg). Mocowanie wkrętu o średnicy
8 mm i długości 140 mm w belce sosnowej
zajęło nam 5,8 s (I bieg). GSR 18 V-LI Professional dynamicseries wykonaliśmy podobne
operacje. Na początek poszedł świder o
średnicy 25 mm. Wywiercenie nim otworu
w belce sosnowej zajęło nam 4,1 s (II bieg).
Następnie we wkrętarce zamontowaliśmy
świder o średnicy 32 mm (I bieg). Wywiercenie nim otworu o długości 140 mm w tejże
belce zajęło nam 10 s. Ten sam wkręt 8 x
140 mm zamontowaliśmy w niej w czasie 5,1
s (I bieg).
Jak pokazały testy, nowe wiertarkowkrętarki Bosch GSR 14,4/18 V-LI Professional dynamicseries to nie ułomki, chociaż z
wyglądu przypominają raczej Dawida niż
wielkiego i silnego Goliata. Urządzenia zaliczamy do grona najlepszych bezudarowych
profesjonalnych wiertarko-wkrętarek. Ich
cechy wyróżniające to zaawansowanie technologiczne, duża siła i kompaktowe rozmiary (ergonomia).
Marek Pudło, pins
nasz test
38 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
Test akumulatorowej pilarki tarczowej Metabo KSA 18 LTX
m
w.
p
kie elementy chwytne (rękojeść główna
i pomocnicza) pokryte są antypoślizgową
gumą, która zapobiega zsuwaniu się dłoni podczas cięcia. Na wygodę pracy ma
także pozytywny wpływ niewielka waga
maszyny, która wynosi 4,3 kg.
Zawsze nas ciekawi, jak dają sobie radę
w prawdziwych warunkach elektronarzędzia zasilane akumulatorem, które przecież konstrukcyjnie wiele się nie różnią
od pełnowartościowych maszyn „sieciowych”. To także dowód na to, że wciąż
podchodzimy sceptycznie do rozwiązań
bezprzewodowych, nie ufając ich możli-
Dane techniczne wiertarko-wkrętarki Metabo BS 18 LTX Impuls
Napięcie zasilania
Pojemność akumulatora
Prędkość obrotowa pod obc. (I/II bieg)
Ciężar (z akumulatorem)
Maks. moment obrotowy (wkręcanie miękkie/twarde)
Maks. średnica wiercenia w stali
Maks. średnica wiercenia w drewnie
Zakres średnic mocowania w uchwycie wiertarskim
18 V
2,6 Ah
0–450/0-1450 min-1
1,9 kg
38/82 Nm
13 mm
50 mm
1,5–13 mm
stu ogląd
aj
z te
w.
p
l
i.p
m
na
i w przypadku przekroczenia wartości
granicznych wyłączają urządzenia, oraz
inteligentne ładowarki z technologią Air
Cooled schładzającą baterie podczas
ładowania i skracającą czas ładowania
o 30 proc. (pełne ładowanie trwa teraz
30 min).
Metabo BS 18 LTX Impuls zostało wyposażone w nowoczesny, kompaktowy,
czteroszczotkowy i bardzo wydajny silnik, który współpracuje w dwubiegową
przekładnią. Maksymalne obroty na I
biegu wynoszą 450 min-1, zaś na II – 1450
min-1). Biegi zmienia się przełącznikiem
umieszczonym na bokach przedniej
części obudowy. Obroty są płynnie sterowane włącznikiem spustowym, a ich
kierunek ustawia się przełącznikiem
słupkowym w uchwycie głównym. Urządzenie wyposażono w elektroniczny
hamulec do natychmiastowego zatrzymywania obracającego się wrzeciona.
Wybór odpowiedniego momentu obro-
ww
nowej wiertarko-wkrętarce Metabo
zastosowało akumulatory litowo-jonowe o pojemności 2,6 Ah i napięciu 18
V, na które producent udziela 3-letniej
bezwzględnej gwarancji. Żywotność
jednostki zasilającej została przedłużona dzięki dwuelementowemu systemowi
kontroli ogniw ESCP (Electronic Single
Cell Protection). Tworzą go elektroniczne układy umieszczone w bateriach i
wiertarko-wkrętarkach, które analizują
wartości prądów, napięć i temperatur
l
Dane techniczne pilarki tarczowej Metabo KSA 18 LTX
Prędkość obrotowa
Głębokość cięcia przy 0°/45°
Średnica piły tarczowej
Nastawianie skosu 0°-50°
Rodzaj baterii/napięcie/pojemność
Waga (kg)
Fi
l
W
towego ułatwia przełącznik z siedmioma ustawieniami i w skrajnej pozycji
uzyskujemy bezpośrednie przeniesienie
napędu wykorzystywane podczas wiercenia. Znajduje się on w górnej części
obudowy. Jak widać, konstrukcja urządzenia odbiega od klasycznej, w której
moment dokręcania ustawia się pierścieniem. Jego wyeliminowanie zmniejszyło długość wiertarko-wkrętarki i tym
samym umożliwiło pracę w ciasnych
przestrzeniach. Maksymalny moment
wkręcania to 82 Nm (wkręcanie twarde). Elektronarzędzie ma jednoczęściowy beznarzędziowy uchwyt wiertarski,
którego średnica mocowania wynosi 1,513 mm. Można nim wywiercić w drewnie
otwór o maksymalnej średnicy 50 mm, a
w metalu – 13 mm.
Testowana wiertarko-wkrętarka Metabo
ma podświetlenie LED. Dioda do oświetlania obrabianego przedmiotu znajduje
się w przedniej części uchwytu akumulatora. W jego tylnej części umieszczono
natomiast wskaźnik poziomu naładowania akumulatora. Pozwala on na bieżąco kontrolować zapas energii. Ponadto
urządzenie ma impulsowy tryb pracy,
którego włącznik znajduje się obok diody LED. Tryb ten umożliwia odkręcanie
wkrętów o uszkodzonych łbach oraz ułatwia pozycjonowanie wiertła podczas
wiercenia bez potrzeby wstępnego podkuwania.
Testowane urządzenie przeznaczone
jest do wykonywania wymagających zadań, czyli klasy heavy duty. Ma antypoślizgowe wykładziny uchwytu i włącznika głównego, solidne plastiki i porządnie
spasowane poszczególne elementy, a
także mocną metalową obudowę przekładni. Maszyna waży 1,9 kg.
o r t alnar zed
o r t alnar zed
z
W redakcyjnym warsztacie postanowiliśmy poddać wkrętarkę Metabo LTX
naprawdę wymagającym testom, by
sprawdzić jej rzeczywiste możliwości i
obietnice producenta. W pierwszej próbie użyliśmy wycinaka 1-ostrzowego 50
mm, którym w sosnowej belce wywierciliśmy otwór o głębokości 65 mm w 7 s.
I – uwaga! – zadanie to było wykonane na
II biegu (szybszym). W próbie wkręcania
użyliśmy wkrętu o średnicy 10 mm i długości 270 mm (z pełnym gwintem). Jego
zamocowanie w sosnowej belce zajęło
wkrętarce Metabo 10 s. Nie spodziewaliśmy się natomiast, że maszyna poradzi
sobie z wierceniem koroną Karnasch 60
mm. Jakież było nasze zdziwienie, gdy
płytę wiórową o grubości 30 mm maszyna pokonała w 15 s (I bieg).
pins, Marek Pudło
z
wościom praktycznym. Odpowiedzią na te
wątpliwości niech będzie test praktyczny
Metabo KSA 18 LTX, w którym cięliśmy na
czas 60-centymetrowej długości fragment
płyty wiórowej o grubości 30 mm. Trwało
to 7 s. Szybciej się już nie dało, ponieważ
mocniejsze przyciśnięcie maszyny powodowało blokowanie się piły i natychmiastowe odcinanie zasilania. System chroniący
akumulatory nie pozwalał właściwie na
pracę blisko granicy możliwości pilarki,
chroniąc ją w ten sposób przed uszkodzeniem i wydłużając jej trwałość.
Marek Pudło
2700 min-1
53,5/42 mm
165 mm
Li-Ion/18 V/2,6 Ah
4,3 kg
Test wiertarko-wkrętarki Metabo BS 18 LTX Impuls
Metabo w swoim programie ma kompaktowe
wiertarko-wkrętarki Li-Ion LTX klasy heavy duty.
W redakcyjnym warsztacie przetestowaliśmy
model BS 18 LTX Impuls.
stu ogląd
aj
z te
na
sobie rady z obróbką ciętego materiału.
Wbudowany czujnik temperatury zapobiega także przegrzaniu. Z kolei technologia
AIR COOLED (chłodzenie akumulatorów)
zapewnia krótkie i optymalne ładowanie.
Akumulatory mają wskaźnik napełnienia
energią, który pozwala w odpowiednim
momencie zmienić baterię na pełną, a pustą podłączyć do ładowarki.
Pilarka charakteryzuje się maksymalną
prędkością obrotową 2700 obr./min. Nie
jest to dużo, jednak wystarczająco, by radzić sobie z każdym materiałem i zapew-
ww
etabo KSA 18 LTX to sprzęt charakteryzujący się dużą mobilnością i
sporym zapasem mocy wystarczającym
do cięcia niezbyt grubych i twardych elementów drewnianych i drewnopodobnych.
Sprzęt ten zasilany jest bowiem z wydajnego i trwałego akumulatora Li-Ion o napięciu 18 V i pojemności 2,6 Ah. Baterie,
zabezpieczone są elektronicznymi systemami chroniącymi pojedyncze ogniwa
przed przeciążeniem, co ma zapewnić jak
najdłuższą żywotność. Maszyna jest natychmiast wyłączana, kiedy piła nie daje
i.p
M
nić odpowiednio dużą wydajność pracy i
akceptowalną jakość cięcia. Silnik wyposażony jest w elektryczny hamulec, który zatrzymuje w ciągu sekundy wirującą
tarczę. Pozwala on odłożyć nieużywany
sprzęt właściwie natychmiast po zakończeniu cięcia. Hamulec to także element
bezpieczeństwa obsługi elektronarzędzia.
Drugim jest podwójny włącznik zasilania –
trzeba wcisnąć jeden, by drugim uruchomić piłę.
Testowana piła akumulatorowa Metabo
przystosowana jest do obsługi tarczy o
średnicy 165 mm, która mocowana jest do
wrzeciona za pomocą standardowej śruby
zakręcanej kluczem imbusowym. Tarcza
jest praktycznie w całości schowana w
metalowej osłonie, której dolna część odkrywa ostrze w trakcie cięcia. W górnej
części osłony znajduje się z kolei krócieć
do podłączenia odkurzacza przemysłowego odsysającego wióry.
Stopa pilarek tarczowych do drewna to
także bardzo interesujący element. Ta w
Metabo KSA 18 LTX to konstrukcja nieodbiegająca od normy. Wykonano ją z
lekkiego magnezu i wyposażono w mechanizm regulacji kąta pochylenia piły w
zakresie 0-50º z czytelną podziałką. Stopa zapewnia także regulację zagłębienia
ostrza piły w ciętym materiale. Można do
niej zamontować przydatną prowadnicę
równoległą i wykonywać dokładne cięcia
elementów o stałej szerokości. Umieszczona w przedniej części stopy podziałka
milimetrowa ułatwia ustawienie maszyny
do cięć powtarzalnych. Ma ona czytelny
wskaźnik linii ułatwiającej cięcie (rzazu).
Dobrą jej widoczność zapewnia dioda
LED. Ustawiając piłę prostopadle do obrabianego materiału, przetniemy obiekty o
maksymalnej grubości 53,5 mm, a po pochyleniu elektronarzędzia o 45º – 42 mm.
Testowaną piłę, zresztą jak wszystkie
maszyny Metabo, wykonano wzorowo.
Nie ma tutaj miejsca na jakieś niedoróbki
czy oszczędności na materiale. Wszyst-
Fi
l
Wszystkie narzędzia akumulatorowe łączy jedna
wspólna cecha – są bardzo wygodne w obsłudze
i codziennym korzystaniu w miejscach, gdzie nie ma
dostępu do stałego źródła zasilania. Pilarka Metabo
zasilana akumulatorem Li-Ion jest doskonałym
tego przykładem.
N ASZ TEST
40 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
Test udarowej wiertarko-wkrętarki
NOWOŚCI
Torby narzędziowe JONNESWAY
Firma TECHSAM, wyłączny dystrybutor profesjonalnych narzędzi
Zawsze gdy patrzę na narzędzia Milwaukee, na myśl przychodzi mi amerykański
żołnierz. Groźnie wyglądający, obwieszony kamizelkami, z futurystycznym hełmem
na głowie, interkomem w uchu i w okularach polaryzacyjnych na nosie.
Jakże to odmienny obraz od tradycyjnego militarysty – oszczędnego w formie i treści.
Ale jednego Amerykanom odmówić nie można – skuteczności działania i solidności.
Taka też jest nowa wkrętarka= Milwaukee C 12 PD.
ręcznych JONNESWAY, wprowadziła do oferty nowe torby
narzędziowe wykonane ze specjalnie wzmacnianych włókien
poliestrowych (tetoron).
W
ytrzymałość toreb JONNESWAY zapewniają połączenia nitowe oraz aluminiowy stelaż, który stanowi jednocześnie
uchwyt do przenoszenia. Dodatkowo wyposażone są one w regulowany pas nośny
z ochronną nakładką na ramię. Wymiary
toreb – 580 x 320 x 260 mm – pozwalają na
zabranie ze sobą podręcznego miniwarsztatu. Dla wygody użytkownika mają system
ponad 30 przegród i kieszeni, co poprawia
organizację pracy.
Torby narzędziowe JONNESWAY przydatne
są szczególnie w serwisach, a więc wszędzie tam, gdzie wymagana jest mobilność i
szybki czas reakcji na zgłoszoną przez klientów awarię. Firma TECHSAM oferuje puste
torby narzędziowe lub wyposażone w 78
różnych narzędzi (klucze płasko-oczkowe,
nasadowe, ampułowe, wybijaki, wkrętaki,
klucz szwedzki, kombinerki, szczypce proste, nastawne, boczne do cięcia, Morse’a,
Seegera, miarę zwijaną, piłę do metalu z
ramką, nóż monterski i młotki).
LP
M
i najlepszymi materiałami. Inżynierowie z BMI dokładają wielu
starań, aby ich sztandarowy produkt pozostał na szczycie rankingu
popularności. Teraz na nasz rynek trafia najnowsza wersja
o jeszcze większej precyzji poziomowania.
ajnowsze modele poziomnic Eurostar,
niemieckiej firmy BMI, zostały wyposażone w libelle bez krawędzi całkowicie
odporne na każde uderzenie. Jako najistotniejszy element modułu pomiarowe-
go są one
montowane w opatentowanym procesie ultradźwiękowego
wspawywania. Taki sposób gwarantuje
zawsze jednakowo idealną precyzję wykonania. Dodatkowe znaczniki precyzyjnego wypośrodkowania umożliwiają bardzo dokładne naprowadzenie pęcherzyka
w pozycję centralną. Na ampułkach znaj-
dują się również wyraźne kreski wskazujące 2 proc. spadku w każdą stronę. To
niezrównana pomoc przy wielu popularnych pracach instalacyjnych i wykończeniowych. Efekt szkła powiększającego
to dla wszystkich łatwy odczyt
od dołu lub z większej odległości. Aluminiowy profil Eurostar
jest bardzo sztywny i trwały, co
zapewnia jednakowo wysokie wyniki pomiaru w
długim okresie użytkowania. Ochronę przed
skutkami
upadku
stanowią
wysoko
kauczukowe
pochłaniacze wstrząsów umieszczone na obu
końcach profilu. Prezentowana poziomnica jest dostępna na rynku w szerokim
zakresie długości (od 40 do 150 cm). Do
prac przy konstrukcjach stalowych przygotowano wersje magnetyczne wyposażone w silne magnesy (60, 80, 120 cm).
Więcej informacji w katalogu „Precyzja
pomiaru 2011”.
AP
Polerka DWT OP 13-180 TV
Hanmar, dystrybutor elektronarzędzi DWT, rozpoczął
dystrybucję nowej polerki tej marki. Urządzenie
oznaczono jako OP 13-180 TV.
N
owy model polerki OP 13-180 TV
wyposażono w silnik o mocy 1300
W, płynną regulację prędkości polerowania w zakresie od 1000 do 3000
obr./min oraz dysk elastyczny o średnicy 180 mm. Trwała obudowa przekładni zębatej ze stopu aluminium z
magnezem zapewnia dużą żywotność
i wytrzymałość urządzenia. Nowy
ergonomiczny kształt rękojeści
umocowanej do obudowy przekładni
oraz gumowa nakładka antypoślizgowa rękojeści głównej umożliwiają
wygodną i bezpieczną pracę. Maszynę wyposażono w blokadę wrzeciona ułatwiającą wymianę i demontaż
dysku polerskiego. Blokada ta jest
schowana w obudowie przekładni, co
zapobiega przypadkowemu jej wciśnięciu podczas pracy. Urządzenie
ma też włącznik z blokadą do pracy
ciągłej, który zwiększa wygodę operowania nim. Polerka, tak jak wszystkie elektronarzędzia DWT, objęto
4-letnią gwarancją.
LP
stu ogląd
aj
z te
i.p
w.
p
l
Fi
l
m
na
Poziomnica Eurostar od dawna przekonuje jakością wykonania
ilwaukee C 12 PD to doskonały przykład nowych trendów w konstrukcji
wiertarko-wkrętarek. Przede wszystkim
amerykańska marka zastosowała akumulator o rzadko spotykanej konfiguracji
prądowej. Ogniwa litowo-jonowe charakteryzują się napięciem 12 V, ale za to
ich pojemność to aż 3 Ah. Niezwykłość
tego akumulatora to także jego kształt.
Duża część baterii bowiem schowana
jest bezpośrednio w rękojeści, a na zewnątrz obudowy wystaje tylko niewielki płaski fragment akumulatora. Dzięki
temu elektronarzędzie ma zwartą budowę, można go używać w ciasnych miejscach i jest doskonale wyważone.
Warto też dodać, że bateria to nowoczesne ogniwa wykonane w technologii
REDLITHIUM. Odznaczają się dużą trwałością (wytrzymują kilka tysięcy cykli
ładowania bez straty nominalnej pojemności), można je doładowywać w dowolnym momencie, a przy tym wykazują
się dużą sprawnością prądową. Na ich
żywotność ma także wpływ elektronika, która zabezpiecza akumulator przez
nadmiernym obciążeniem (natychmiast
przerywając pracę) i zbytnim rozładowaniem. W podobny sposób ogniwa są
chronione w ładowarce. Podczas 30-minutowego cyklu napełniania baterii
energią jest ona na bieżąco monitorowana przez układ elektroniczny i chroniona przed przeładowaniem. Elementy
elektroniki w konstrukcji wkrętarki Milwaukee pozwoliły umieścić na obudowie urządzenia diodowy wskaźnik stanu
naładowania akumulatora. Pozwala on
przewidywać czas pracy maszyny.
Uzbrojenie to oczko w głowie każdego
Marines. Milwaukee C 12 PD także jest
wyekwipowany w najwyższej klasy
rynsztunek. Choćby jednostka napędowa. To klasa sama w sobie – nowoczesny silnik współpracujący z dwubiegową
przekładnią. Generuje on na I biegu 400
obr./min, a na II – 1500. Można więc
wnioskować, że na wolniejszym przełożeniu sprzęt dysponuje sporym momentem obrotowym, spokojnie da radę
sporemu wkrętowi. Z kolei bieg szybki
służył będzie do wydajnego wiercenia
niewielkimi wiertłami i montażu niedużych wkrętów. Milwaukee dysponuje jednak czymś więcej. Mechanizm
udarowy wytwarza od 6000 (I bieg) do
22.500 udarów/min (II bieg). Osprzęt
mocuje się na wrzecionie poprzez jednoczęściowy uchwyt wiertarski 10 mm
(z automatyczną blokadą wrzeciona).
Prezentowany sprzęt jest więc przydatny na każdym polu walki – podczas wiercenia w betonie (10 mm), stali (10 mm)
czy drewnie (29 mm).
Milwaukee C 12 PD jest posłuszny jak
sierżant porucznikowi. Wszystkie parametry pracy narzędzia dają się precyzyjnie sterować. Prędkość obrotową
zmienia się włącznikiem spustowym,
moment obrotowy dokręcania regulowany jest pierścieniem (21 pozycji), a
tryb pracy sprzętu (wkręcanie/wiercenie/wiercenie z udarem) zmienia się za
pomocą drugiego pierścienia. Przełożenie z kolei wybiera się przełącznikiem
na górze obudowy. Elektronarzędzie
Milwaukee daje bardzo duże możliwości
regulacji. Damy nim radę wiercić w najtwardszym betonie czy stali, ale także
bez obaw zamocujemy wkręt w delikatniej płycie kartonowo-gipsowej.
Nigdy nie dotykałem munduru amerykańskiego żołnierza, ale jeśli jest on tak
dobry jak obudowa wiertarko-wkrętarki
Milwaukee, to na pewno nosi go się z
przyjemnością. Takie też odczucia ma
ww
Nowa gwiazda Europy
N
Milwaukee C 12 PD
o r t alnar zed
z
się po kilku chwilach pracy testowanym narzędziem. Dobrze wyprofilowany uchwyt, elementy chwytne pokryte
materiałem antypoślizgowym, obudowa
dodatkowo chroniona gumowymi zderzakami – to wszystko niuanse, ale decydujące o pierwszym wrażeniu podczas
zakupów. Szalę zwycięstwa przechyla
diodowa lampka, która oświetla miejsce
pracy maszyny.
Poligon to przedsionek pola walki dla
żołnierza. Nasz redakcyjny warsztat
jest takim poligonem dla wszystkich
elektronarzędzi, które trafią do dużo
bardziej wymagających warunków pra-
cy. Milwaukee przeszło wszechstronne
testy, które jednoznacznie pokazały, że
sprzęt można śmiało wysyłać na front.
W próbie wkręcania elektronarzędzie w
12 s poradziło sobie z zamocowaniem w
sosnowej belce wkrętu (niepełny gwint)
o długości 250 mm i średnicy 8 mm. A w
próbie wiercenia wycinakiem 3-ostrzowym 20 mm wywierciliśmy nim w 8
s otwór o głębokości 67 mm. W teście
udarowym wiertłem 8 mm wykonaliśmy
w bloczku betonowym B20 otwór o głębokości 72 mm w 7 s.
Marek Pudło
Dane techniczne udarowej wiertarko-wkrętarki Milwaukee C 12 PD
Obroty na biegu jałowym (I/II bieg)
Częstotliwość udarów (I/II bieg)
Maks. średnica wiercenia w drewnie/stali/betonie
Maksymalna średnica wkręcania
Uchwyt
Typ akumulatora/napięcie/pojemność
0-400/0-1500 min-1
0-6000/0-22.500 udarów/min
29/10/10 mm
6 mm
1-częśc. 10 mm
Li-Ion/12 V/3 Ah
GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
Test szlifierki kątowej Kress 1400 WSE/1 125
m
stu ogląd
aj
z te
w.
p
– mimo przecież niedużej średnicy tarczy – odbyło się wręcz wzorowo. To zasługa dość mocnego silnika, który praktycznie nie odczuł obciążenia takim
zadaniem. Skrócenie tego elementu
trwało zaledwie 4 s. Podczas szlifowa-
l
Ale tylko pod względem obsługiwanej
tarczy o maksymalnej średnicy 125
mm (z otworem mocowania 22,2 mm
i nakrętką M 14). W przeciwieństwie
do wielu podobnych maszyn w Kressie
zastosowano dość sporą jednostkę napędową o mocy aż 1400 W, generującą przez przekładnię 12.000 obr./min.
Jest ona regulowana elektronicznie w
zakresie od 3000 obr./min za pomocą pokrętła w tylnej części obudowy.
Funkcja ta pozwala dobrać prawidłową
prędkość obrotową tarczy do obrabianego materiału, i do zamocowanego na
wrzecionie osprzętu. Warto tutaj wspomnieć, że testowana szlifierka Kress została wyposażona w czujnik przeciążeniowy, który ogranicza prędkość silnika
w momencie jego przegrzania – obroty
spadają i użytkownik nie może wykonywać cięcia do momentu, gdy sprzęt
ostygnie.
Nieczęsto zdarza się, żeby w tej klasie
szlifierek producent stosował bezna-
ww
zlifierka kątowa Kress WSE/1 125
jest maszyną przeznaczoną dla specjalistów, którzy zajmują się szerokim
spektrum prac ślusarskich. Wykonują
np. ogrodzenia ze zwykłej stali, a także
produkują elementy ze stali nierdzewnej. To właśnie oni najbardziej docenią
możliwość zmiany parametrów pracy
silnika. Sprzętu takiego można także z
powodzeniem używać jako niskoobrotowej polerki do karoserii samochodowych.
Prezentowane elektronarzędzie należy
do grupy małych szlifierek kątowych.
na
S
rzędziowo obsługiwaną osłonę tarczy.
W maszynie Kress znajdziemy właśnie
takie rozwiązanie. Żeby zmienić położenie metalowej osłony, wystarczy ją
lekko docisnąć w stronę korpusu narzędzia i przekręcić. Rozwiązanie to wykorzystuje sprężynę oraz system ząbków
i zapadek – osłona po prostu blokuje się
w odpowiednich pozycjach. To rozwiązanie jest, po pierwsze, bardzo wygodne w codziennym użytkowaniu – pozycję osłony zmienia się jednym ruchem
ręki i nie trzeba wykorzystywać do tego
celu wkrętaka czy klucza, a po drugie,
bezpieczne, ponieważ praktycznie nie
istnieje możliwość obrócenia się osłony
w momencie rozerwania ściernicy.
Na wygodę pracy wpływa także solidny
uchwyt pomocniczy (przykręcany z prawej lub z lewej strony maszyny). Jego
gumowane pokrycie zapewnia pewny
chwyt, ale także absorbuje część wibracji powstających podczas cięcia lub
szlifowania. Jeśli mowa o komforcie
codziennego użytkowania, nie można
nie wspomnieć o przewodzie zasilającym. 4-metrowy kabel zakończony jest
systemową wtyczką. Przewód dzięki
zastosowaniu złącza na zatrzask może
być zamiennie stosowany w różnych
elektronarzędziach Kressa.
Testy maszyny przeprowadziliśmy jak
zwykle podczas cięcia stali i jej szlifowania. Na pierwszy ogień poszły więc
dwa profile o wymiarach 31 x 18 x 3 mm
złożone wzdłuż dłuższego boku. Cięcie
Fi
l
Najważniejszą zaletą małej szlifierki kątowej
z elektroniczną regulacją prędkości obrotowej silnika
jest jej wielofunkcyjność. Przyda się bowiem ona
zarówno do cięcia i szlifowania stali z maksymalną
wydajnością, jak i obróbki „kwasówki”, podczas której
obroty tarczy trzeba zredukować.
41
i.p
nasz test
o r t alnar zed
z
nia bardzo dobrze sprawdzał się długi
korpus Kressa, który pozwalał wygodnie ułożyć dłonie na urządzeniu. Z kolei
wąska głowica umożliwiła nam dotarcie
do miejsc trudno dostępnych.
Marek Pudło, pins
Dane techniczne szlifierki kątowej Kress 1400 WSE/1 125
Moc
Obroty na biegu jałowym
Średnica tarczy szlifierskiej/otworu mocowania
Waga
1400 W
3000-12.000/min
125/22,2 mm
2,3 kg
Test przecinarki akumulatorowej Makita HS300D
stu ogląd
aj
z te
w.
p
l
i.p
cięty materiał. Jak widać, pod względem
konstrukcji jest to pełnowartościowa pilarka do drewna w wersji mini.
Makita HS300D współpracuje ze znacznie
mniejszym osprzętem. Stosuje się do niej
bowiem tarczę o średnicy tylko 85 mm z
otworem mocującym 15 mm. Jej mocowanie na wrzecionie odbywa się w analogiczny sposób, jak w dużej pilarce – blokujemy
wrzeciono i odkręcamy nakrętkę. Wielkość
tarczy to jeden z czynników, który decyduje o możliwościach tnących testowanego
elektronarzędzia. I tak w pozycji pionowej
Makitą przetniemy materiał o maksymalnej grubości 25,6 mm, a w pozycji skośnej
ww
rzecinarka Makita HS300D to zminiaturyzowana klasyczna pilarka tarczowa do
drewna. Ma praktycznie wszystkie cechy
konstrukcyjne „dużego” elektronarzędzia.
Jest więc tradycyjna stopa, która pozwala
regulować zagłębienie tarczy w ciętym materiale. Dodatkowo została ona wyposażona w mechanizm pochylania elektronarzędzia i realizacji cięcia ukośnego w zakresie
0-45º (kąt ustawia się za pomocą podziałki
kątowej). Osłona piły wykonana jest również z metalu i praktycznie w całości zakrywa osprzęt, chroniąc użytkownika przed
przypadkowym zranieniem dłoni. Odkrywa
ostrze w momencie wprowadzania go w
m
na
P
z tarczą ustawioną pod kątem 45° uda się
przeciąć elementy o grubości 16,5 mm.
Trzeba jednak pamiętać, że innym elementem, który wpływa na rzeczywiste
możliwości Makity HS300D, jest zespół napędowy, czyli silnik ze źródłem zasilania.
Prezentowane urządzenie osiąga maksymalne obroty wynoszące 1400/min. Minipilarka czerpie energię z bardzo wydajnego
akumulatora litowo-jonowego o napięciu
10,8 V i pojemności 1,3 Ah. Jak widać, są
to małe ogniwa, dlatego niewielka bateria
mieści się całkowicie w rękojeści maszyny,
nie wystaje poza jej obrys, a przez to urządzenie można wykorzystać w naprawdę
ciasnych zakamarkach. Warto wspomnieć,
że niezwykle sprawne i wydajne akumulatory Li-Ion zostały w Makicie dodatkowo zabezpieczone elektronicznie przed
przeciążeniami (urządzenie wyłącza się w
momencie wykrycia nadmiernego poboru
prądu) i zbytnim rozładowaniem. Dodatkowo akumulatory chronione są w czasie
ładowania przed przeładowaniem – szybka
ładowarka napełnia baterie energią w zaledwie 50 min.
Musimy mieć świadomość, że Makita
HS300D ze względu na swoją wielkość ma
ograniczone możliwości cięcia. Ale z drugiej strony niewielkie rozmiary i masa są
jej największymi zaletami. 1,5-kilogramowym narzędziem możemy ciąć bez wysiłku
cały dzień. Ma na to wpływ także świetne
wyważenie urządzenia. Mało tego – Makitą uda się zrealizować cięcia w miejscach,
gdzie absolutnie nie moglibyśmy tego wy-
Fi
l
Do redakcyjnego warsztatu trafiła miniaturowa
przecinarka akumulatorowa Makita HS300D. To narzędzie
z wydajnym akumulatorem Li-Ion przeznaczone jest
do cięcia drewna i materiałów drewnopodobnych.
o r t alnar zed
z
konać dużą maszyną. Najogólniej rzecz
ujmując – sprzęt jest bardzo poręczny i w
obróbce niezbyt grubego materiału (np.
paneli podłogowych) w 100 proc. zastępuje
sieciową pilarkę.
W redakcyjnych testach sprawdziliśmy rzeczywiste możliwości urządzenia. Okazało
się, że Makita HS300D wzorowo radziła
sobie z panelami podłogowymi o grubości
9 mm. Element o szerokości 140 mm przecinała w 4 s. Z kolei z przecięciem sklejki o
grubości 18 mm i szerokości 42 cm sprzęt
uporał się w 17 s. Bardzo podobała nam się
funkcja nadmuchu, który usuwał wióry z linii cięcia. Byliśmy także pozytywnie zaskoczeni, gdy okazało się, że do pilarki można
podłączyć odkurzacz. Na komfort pracy
bardzo pozytywnie wpływała dobrze wyprofilowana rękojeść z okładziną soft grip
oraz ergonomicznie umieszczony włącznik
główny z przyciskiem bezpieczeństwa.
Marek Pudło
Dane techniczne przecinarki akumulatorowej Makita HS300D
Obroty
Głębokość cięcia przy 0°/45°
Średnica piły tarczowej/średnica otworu mocującego
Typ akumulatora/napięcie/pojemność
Waga
1400/min
25,6/16,5 mm
85/15 mm
Li-Ion/10,8 V/1,3 Ah
1,5 kg
N ASZ TEST
Wybierając uniwersalny pistolet do silikonu i klejów
budowlanych, kierujemy się przeważnie kryterium
ceny – bierzemy z półki najtańszy model. Okazuje się
jednak, że dla specjalistów zawodowo zajmujących się
uszczelnianiem (np. glazurników, którzy silikonują fugi
i połączenia armatury łazienkowej) ta oszczędność
na sprzęcie jest tylko pozorna.
polskiego producenta elektronarzędzi.
W
gło nastawcze momentu obrotowego,
zaś zadaniem szybkiego
hamulca silnika
jest niedopuszczenie do zbyt
głębokiego
montażu wkrętów. Urządzenie
generuje maksymalny
moment obrotowy o wartości 38 Nm.
Podobnie jak większość
wiertarko-wkrętarek profesjonalnych dostępnych
na rynku narzędzie Celmy
ma blokadę wrzeciona
i wiertarski uchwyt
s z y b ko m o cując y,
które umożliwiają
montaż na-
Dane techniczne wiertarko-wkrętarki Celma WAK-LI 18DD
Prędkość obrotowa na b. jałowym I bieg
Prędkość obrotowa na b. jałowym II bieg
Częstotliwość udarów II bieg
Częstotliwość udarów I bieg
Średnica wiercenia w metalu
Średnica wiercenia w drewnie
Średnica wiercenia w betonie
Maks. moment obrotowy
Ciężar netto
Napięcie/pojemność akumulatora
0-350/min
0-1400/min
0-21000/min
0-5250/min
10 mm
28 mm
10 mm
38 Nm
1,7 kg
18 V/2,8 Ah
Wkrętarka akumulatorowa
Celma WAK-Li 3,6
Celma poszerzyła swoją ofertę elektronarzędzi
o wkrętarkę akumulatorową WAK-Li 3,6. Urządzenie zasilane
jest z akumulatora litowo-jonowego o pojemności 1,3 Ah
i napięciu 3,6 V.
W
m
stu ogląd
aj
z te
w.
p
m
o r t alnar zed
z
stu ogląd
aj
z te
w.
p
na
ż y w o tn o ś c i .
Chroni
to
akumulator
przed przecią żeniem,
przegrzaniem i całkowitym rozładowaniem ogniw.
Urządzenie
jest
przydatne do montażu mebli, urządzeń
elektronicznych, np. komputerów
PC, a także innych urządzeń, o ile
wymagana moc użyteczna dla tego
typu operacji nie przekracza 2,75
Nm.
LP
Rozpatrując zalety akumulatorowego pistoletu Wolfcraft EG 300, nie można zapomnieć o komforcie użytkowania. Korzystając z takiego narzędzia, możemy
zapomnieć o konieczności uciążliwego
pompowania. Podczas uszczelniania dłoń
praktycznie nie ulega zmęczeniu, nie
drży i można się skupić tylko i wyłącznie
na precyzyjnym prowadzeniu narzędzia.
Mało tego, producent zastosował także
diodę doświetlającą miejsce pracy, która
znacząco poprawia widoczność.
Testowany model pistoletu jest wcale nie
mniej trwały niż pistolety mechaniczne o
konstrukcji metalowej. Wolfcraft został
bowiem wykonany z solidnego tworzywa sztucznego wzmocnionego włóknem
szklanym. Jest ono lekkie, a jednocześnie
odporne na uszkodzenia. Żeby chronić
obudowę przed nadmiernym zużyciem
eksploatacyjnym, uchwyt narzędzia zakończony jest w dolnej części specjalną
stopką do bezpiecznego odstawiania go w
czasie pracy.
ww
krętarka
jest
mała, lekka (waży 300 g) i poręczna. Dysponuje obrotami wynoszącymi 180 min-1, co jest wystarczające do wkręcania różnych rodzajów
wkrętów o średnicy do 5 mm. Urządzenie ma ergonomiczny kształt pistoletowy, który sprawia, że pasuje
do każdej dłoni.
W wyposażeniu standardowym wkrętarki znajduje się ładowarka wykonana w formie stacji dokującej.
Urządzenie ma magnetyczny uchwyt
na końcówki wkręcające, obroty w
prawo/lewo sygnalizowane diodą, a
także gumowany włącznik i miękką
okładzinę na rękojeści. Zastosowano
w nim system elektronicznej ochrony ogniw w celu zapewnienia długiej
ajpopularniejsze pistolety do mas
uszczelniających, czyli takie za kilkanaście złotych polskich, mają kilka wad,
które w końcowym rozrachunku sprawiają, że urządzenia te są o wiele droższe niż
nam się wydaje. Po pierwsze – i najważniejsze – ręczne pistolety niskobudżetowe nie
mają zabezpieczenia przed wykapywaniem
masy uszczelniającej z tuby w momencie
przerwania pracy. Każdego, kto choć raz
używał takiego pistoletu, spotkała przykra
niespodzianka, gdy po odłożeniu sprzętu na
podłogę w dosłownie kilka sekund z tuby
wyciekła spora ilość masy. Nie ma z tym
problemu, gdy używamy silikonu – łatwo go
wyczyścić. Ale jeśli na piękną terakotę kapnie klej do montażu kotew, który zasycha
na kamień w ciągu kilku minut, to pojawia
się poważny problem z usunięciem takiego
zanieczyszczenia.
Po drugie, tanie pistolety są wykonywane
z różną dokładnością, a szczególnie chodzi
tutaj o długość magazynku na tubę. Często
się zdarza, że tłok wypychający masę jest
za krótki. Efekt jest taki, że żadne opakowanie masy nie jest do końca opróżniane.
Po trzecie w końcu, mechanizm wypychania masy z tuby – czyli spust, tłok i element
blokujący jego pozycję – są tak niedoskonałymi konstrukcjami (bo tanimi w produkcji), że użytkownikowi trudno kontrolować
dawkowanie właściwej ilości masy na całej
długości uszczelnianego elementu. Traci się
więc tutaj i na jakości pracy, i na walorze
estetycznym.
Podsumowując te trzy niedoskonałości
tanich marketowych pistoletów do mas
uszczelniających, trzeba napisać, że
oszczędność w zakupie takiego urządzenia
natychmiast znika po rozpoczęciu prac. Jak
bowiem widać, straty na materiałach są tak
duże, że po zużyciu kilkunastu tubek silikonu pistolet nie kosztuje kilkanaście, a dobre
kilkadziesiąt złotych.
Zapytacie, jakie więc narzędzie wybrać?
Zapewne nikt się nie zdziwi, gdy napiszę
– akumulatorowe. Zasilanie bateryjne trafia już do takich narzędzi, które od dawna
należały do grupy sprzętu obsługiwanego
ręcznie (chociażby zszywacze). Rynek oferuje już pistolety o napędzie elektrycznym.
W redakcji testowaliśmy jeden z nich –
Wolfcraft EG 300. Urządzenie to przystosowane jest do obsługi tub o pojemności 310
ml. To opakowanie najczęściej spotykane
w marketach budowlanych. Wartą uwagi
cechą Wolfcrafta jest sposób montażu tuby
– nie ma tutaj klasycznego magazynka, a
opakowanie mocuje się w gnieździe za pomocą dwóch dźwigni zaciskowych. Jest to
rozwiązanie wygodne i szybkie w obsłudze,
a także zapewnia solidne trzymanie opakowania. Jednak jego największą zaletą
jest możliwość obsługi tub o różnych długościach. Nie tylko tych fabrycznych – jeśli
silikonujemy w ciasnym miejscu, a zużyliśmy już pół tuby materiału, to odcinamy
jej tylną część i pozostałość mocujemy w
uchwycie. W ten sposób pistolet z opakowaniem będzie o połowę krótszy i stanie
się bardziej poręczny.
W prezentowanym Wolfcrafcie EG 300 konstruktorzy wyeliminowali wszystkie wymienione w pierwszym akapicie niedoskonałości pistoletu powodujące wzrost kosztów
jego użytkowania. I tak, problem wykapywania masy z tuby został rozwiązany
poprzez wprowadzenie systemu cofającego
o kilka milimetrów popychacz w momencie
zaprzestania pracy. Tłok w tubie nie ulega
naciskowi i nie powoduje wypychania materiału. Okazuje się, że system ten pozwala
zaoszczędzić nawet do 20 proc. masy w
każdej tubie w porównaniu ze zwykłymi
pistoletami!
Sprzęt został wyposażony w bezstopniową
regulację prędkości posuwu tłoka. Użytkownik może więc bardzo precyzyjnie ustawić ilość substancji wydobywającej się z
tuby i w ten sposób precyzyjnie dozować ją
w zależności od szerokości szczeliny. Dzięki
zastosowaniu prostego wskaźnika poziomu
masy pozostającej w tubie można w 100
proc. wykorzystać substancję bez ryzyka
wyrzucenia niezużytego pojemnika.
na
rzędzi roboczych przy
użyciu jednej ręki. Elektronarzędzie jest dość lekkie, waży
bowiem 1,7 kg. Porównywalne maszyny wykorzystujące technologie NiCd
lub NiMH mają masę większą o ok. 0,5
kg. Mniejsza waga jest więc następnym pozytywnym efektem zastosowania baterii litowo-jonowych, mają one
bowiem większą gęstość energetyczną
niż NiCd lub NiMH.
Urządzenie jest dobrze wyważone,
gdy oprzemy je na dłoni, nie odchyla
się ani do przodu, ani do tyłu. Jest to
wynikiem zarówno typu zastosowanej
konstrukcji (tzw. T), jak i dokładnego
obliczenia pozycji zamocowania akumulatora. Obsługa narzędzia nie wymaga żadnego wysiłku. Nowa wiertarko-wkrętarka udarowa Celmy odznacza
się dużą wydajnością, zaawansowaną
ergonomią i dużym stopniem uniwersalności (szerokie spektrum zastosowań).
LP
N
ww
wiertarko-wkrętarce
WAK-Li
18DD Celma
zastosowała
baterie litowo-jonowe o
napięciu 18 V.
Dzięki temu elektronarzędzie zachowuje swoją
moc niemalże przez cały cykl pracy
(rozładowania) baterii. Spadek siły
występuje praktycznie w momencie
całkowitego rozładowania baterii.
Zastosowanie przez Celmę w nowej
wiertarko-wkrętarce 18 V technologii
litowo-jonowej to niewątpliwa zaleta tej maszyny. Użyta bateria
ma dużą pojemność 2,8 Ah,
umożliwia więc długą pracę
prezentowanym elektronarzędziem, a także efektywne wykonywanie zadań wymagających użycia większej
siły, np. wiercenia otworów o
większych średnicach (stal – do
10 mm, drewno – do 28 mm, beton
– do 10 mm).
Wiertarko-wkrętarka WAK-Li 18DD ma
nieco odmienną konstrukcję od tego
typu urządzeń spotykanych na rynku.
Wyposażono ją bowiem w dwa pierścienie nastawcze: jeden służy do
ustawienia wielkości momentu obrotowego (16 różnych wartości), a drugi – trybów pracy: (1) wkręcania/wykręcania, (2) wiercenia bez udaru, (3)
wiercenia z udarem. Elektronarzędzie
ma 2-biegową przekładnię planetarną,
a także układ elektroniczny płynnego
sterowania obrotami: 0-350 min-1 (1.
bieg), 0-1400 min-1 (2. bieg), i udarami:
odpowiednio 0-5250 min-1 i 0-21.000
min-1. Dzięki temu możemy dostosować
prędkość obrotową narzędzia do różnych aplikacji materiałowych oraz do
średnicy używanych wierteł czy wkrętów. Do dozowania odpowiedniej siły
dokręcenia służy 16-stopniowe sprzę-
l
Jest to najbardziej uniwersalna wiertarko-wkrętarka w ofercie
i.p
model WAK-Li 18DD wyposażony w tryb wiercenia udarowego.
l
W linii nowych wiertarko-wkrętarek Li-ion Celmy znalazł się
i.p
Wiertarko-wkrętarka
udarowa Celma WAK-Li 18DD
Test pistoletów Wolfcraft
do mas uszczelniających
Fi
l
NOWOŚCI
Fi
l
42 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
o r t alnar zed
z
Dla sceptyków rozwiązań akumulatorowych
zostawiliśmy na koniec najciekawszą informację – na czterech bateriach paluszkach można
wycisnąć nawet 25 tub masy uszczelniającej.
Model ten przeznaczony jest dla osób, które
zawodowo zajmują się uszczelnianiem i cenią komfort obsługi, najwyższą jakość pracy
i kładą szczególny nacisk na oszczędność materiału.
Jedyną wadą akumulatorowego pistoletu
Wolfcraft EG 300 są jego nieco większe od
klasycznych pistoletów rozmiary. Nie chodzi
tutaj o prawie kilogram masy (0,8 kg), ale o
wielkość obudowy. Nie wszędzie da się pracować tym modelem. Dlatego firma Wolfcraft
ma także w ofercie pistolet mechaniczny –
MG 300 – którego konstrukcja wykorzystuje
wszystkie najlepsze cechy modelu urządzenia akumulatorowego. Jest więc wygodny
system mocowania tuby, przystosowany do
pracy z opakowaniami o różnej długości.
Wykapywanie z tuby zostało wyeliminowane
wprowadzeniem układu luzującego popychacz w momencie przerwania pracy. Praca narzędziem nie powoduje nadmiernego
zmęczenia dzięki ergonomicznemu układowi
uchwytu i spustu do pompowania tłoka. Największą zaletą pistoletu Wolfcraft MG 300 są
jego kompaktowe wymiary i niewielka masa
(0,5 kg). Model ten został wykonany z takiego samego materiału co akumulatorowy EG
300 – z tworzywa sztucznego wzmocnionego
włóknem szklanym. Pistolet ten jest idealną
propozycją dla wszystkich, którzy chcą od
czasu do czasu coś uszczelnić, a przy tym
zużyć dokładnie tyle substancji, ile wymaga
tego dane zadanie.
Marek Pudło
nasz test
GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
Test wiertarki udarowej Maktec MT815K
43
Po ostatnich testach możemy z czystym sumieniem
zarekomendować kolejne elektronarzędzie,
którego zakup nie skończy się rozczarowaniem.
Chodzi o wiertarkę Maktec MT815K – produkt „szyty”
dla profesjonalistów z rzemiosła przez japońską Makitę.
l
i.p
o r t alnar zed
z
włącznik spustowy pozwala płynnie regulować prędkość obrotową silnika (tym samym
częstotliwość udarów). Nie zastosowano w
tym urządzeniu pokrętła wstępnej regulacji prędkości obrotowej, ale w tej klasie
narzędzia nie wydaje się ono niezbędne.
Przełączania kierunku obracania się wrzeciona dokonujemy za pomocą przełącznika
słupkowego umieszczonego tuż nad włącznikiem głównym. Z kolei zmianę trybu pracy wiertarki wykonuje się przełącznikiem w
P
erles VS545 należy zdecydowanie do
drugiej grupy szlifierek. Producent
wyposażył to elektronarzędzie w silnik o
mocy 450 W. To dość sporo jak na szlifierkę oscylacyjną. Motor współpracuje z mechanizmem oscylacyjnym, który wprawia
w ruch stopę szlifierską z częstotliwością
9000 min-1. Średnica oscylacji to 4,5 mm.
Jeśli dodamy do siebie te trzy elementy –
mocny silnik, dużą prędkość oscylacyjną i
4,5-milimetrową średnicę oscylacji – to wynikiem będzie maszyna o dużej skuteczno-
ści szlifowania zarówno w trybie zgrubnym
(np. papierem o gramaturze 40), jak i
precyzyjnym (np. ściernicą 120). Szlifierka
Perlesa jest więc przeznaczona dla profesjonalistów, którzy od takich elektronarzędzi wymagają dużej wydajności. Warto
podkreślić, że niektóre elementy konstrukcji jasno wskazują, że Perles VS545 jest
maszyną, którą można bez obaw eksploatować w cięższych warunkach. Mamy tu
na myśli metalową osłonę mechanizmu napędowego, solidny gumowy łącznik korpu-
Dane techniczne szlifierki oscylacyjnej Perles VS545
Moc
Częstotliwość oscylacji
Średnica oscylacji
Płyta szlifierska
Sposób montażu papieru ściernego
Waga
450 W
16.000 min-1
2,5 mm
115 x 230 mm
na rzep i zaciski
1,3 kg
su maszyny ze stopą, który niweluje część
wibracji i pozwala pracować urządzeniem
przez długi czas bez zmęczenia ramion.
W tym samym stylu wykonana została stopa szlifująca. Stop aluminium zapewnia jej
odpowiednią sztywność. Bardzo ciekawie
prezentuje się sposób mocowania papieru
ściernego. Do maszyny można stosować
zarówno ściernice z rzepem (o wymiarach
115 x 230 mm), jak i papier z rolki. Ten drugi mocuje się do stopy za pomocą dwóch
zacisków. Należy jednak pamiętać, że ten
drugi rodzaj papieru należy przed rozpoczęciem szlifowania przedziurkować za
pomocą specjalnego wzornika. Perforacje
w ściernicy pozwalają odsysać nieczystości
powstające w trakcie pracy. Do szlifierki
można bowiem podłączyć zwykły worek
na pył bądź odkurzacz przemysłowy.
Jak już wspomnieliśmy wcześniej, materiały, z jakich została wykonana szlifierka
Perles VS545, wskazują, że jest to sprzęt
do pracy w trudnych warunkach. Szczególnie dobre wrażenie robią metalowa osłona
przekładni oraz aluminiowa stopa. Plastiki
wydają się również solidne i odporne na
zarysowania. I choć rękojeść główna i pomocnicza nie są pokryte żadną okładziną
antypoślizgową, to układają się w dłoniach
całkiem przyzwoicie. Naszym zdaniem
producent mógł trochę lepiej zabezpieczyć włącznik główny, który jest narażony
na przenikanie do wnętrza mikrocząsteczek kurzu.
Marek Pudło
stu ogląd
aj
z te
ww
Wśród szlifierek oscylacyjnych z prostokątną stopą
znajdziemy zarówno te z niewielkimi silnikami
do obróbki mniejszych elementów, jak i maszyny
o jednostkach napędowych o znacznej mocy,
które są przeznaczone do dużych powierzchni
drewnianych.
m
50 mm i wywierciliśmy nim w sosnowej belce otwór o głębokości 84 mm w 3 s. W drugiej próbie wkręcaliśmy w ten sam materiał
wkręt o średnicy 10 mm i długości 270 mm.
Maktecowi zadanie to zajęło 4 s. W ostatnim zadaniu sprawdzaliśmy skuteczność
mechanizmu udarowego – wywiercenie
wiertłem 10 mm w betonie B15 otworu o
głębokości 72 mm trwało 6 s.
na
Test szlifierki oscylacyjnej Perles VS545
górnej części obudowy. W prezentowanym
elektronarzędziu producent zastosował solidnie wykonany szybkomocujący uchwyt
narzędziowy.
Dla potwierdzenia słuszności naszych pozytywnych ocen wiertarki udarowej Maktec
MT815K przeprowadziliśmy kilka dość wymagających testów praktycznych. Uprzedzając fakty – wszystkie maszyna zdała
bardzo pozytywnie. W pierwszym teście
wykorzystaliśmy więc 1-ostrzowy wycinak
l
w.
p
w.
p
i.p
710 W
0-3200/min
48.000/min
30/16/13 mm
13 mm
2 kg
stu ogląd
aj
z te
Fi
l
Dane techniczne wiertarki udarowej Maktec MT815K
Moc
Obroty na biegu jałowym
Częstotliwość udarów
Maksymalna średnica wiercenia w drewnie/aluminium/stali
Uchwyt
Waga
m
na
przewodem, który łamie się bądź ukręca
tuż przy rękojeści. A rękojeścią boczną z
systemem wypustek zapobiegających jej
obracaniu się wokół osi maszyny często nie
mogą pochwalić się drogie profesjonalne
wiertarki. To tyle tytułem wstępu.
Maktec MT815K to wiertarka wyposażona w
silnik o mocy 710 W i maksymalnej prędkości obrotowej 3200 min-1. Już te parametry
mówią nam, że jest to urządzenie do bardzo szybkiego wiercenia, ale osprzętem o
niezbyt dużych średnicach. Dobitnie świadczy o tym jednobiegowa przekładnia. Natomiast możliwości Makteca zwiększają się
dzięki mechanicznemu udarowi (częstotliwość udarów to 48.000 min-1), który pozwala wiercić maszyną w niezbyt twardym betonie czy cegle. Warto tutaj wspomnieć, że
ww
laczego więc zdecydowałbym się na zakup Makteca MT815K? Urządzenie jest
wykonane na tyle porządnie, że broni się
samo. Gdy weźmie się prezentowaną wiertarkę w dłonie, od razu myśli się, że ten
model został przygotowany według naszych
wymagań. Na pistoletowej rękojeści pokrytej antypoślizgowym materiałem dłonie
układają się same. Dodatkowe wyżłobienia
w tylnej części obudowy pozwalają idealnie ułożyć w nich palce i sprawować pełną
kontrolę nad maszyną podczas jej maksymalnego docisku do wierconego elementu.
Co tam mamy dalej? Chociażby dobrej jakości giętki kabel zasilający. Niby banał, ale
jakże istotny przy codziennym użytkowaniu
– wiedzą to posiadacze niskobudżetowych
wiertarek chińskich z druciano-twardym
Fi
l
D
o r t alnar zed
z
Podczas praktycznych testów w redakcji
zrealizowaliśmy pełny cykl szlifowania powierzchni klocka sosnowego. Używaliśmy
po kolei papierów o ziarnistości 40, 60 i
120. Zdzieranie najgrubszym papierem
szło dość szybko jak na ten typ szlifierki,
podobnie było z sześćdziesiątką i studwudziestką. W każdej z tych prób odczuwało
się spory zapas mocy szlifierki. Mocniejsze dociśnięcie stopy do szlifowanej powierzchni nie powodowało znaczącego
zmniejszenia oscylacji. W wyniku przeprowadzenia operacji szlifowania uzyskaliśmy
powierzchnię klocka o dużej gładkości,
nadającą się do lakierowania, bejcowania
czy woskowania. Na pochwałę zasługuje
tutaj układ odsysania, który doskonale radził sobie z drobniejszym pyłem (podczas
szlifowania papierami ściernymi 60 i 120).
W przypadku szlifowania zgrubnego jego
skuteczność oceniamy na 70-80 proc. Stąd,
aby zapewnić czystość miejsca pracy, do
pełnego usuwania powstałego urobku podczas szlifowania zgrubnego należy użyć
odkurzacza przemysłowego.
Marek Pudło
Test szlifierki taśmowej Tryton TMT90023
o redakcyjnego warsztatu trafiła szlifierka taśmowa Tryton TMT90023. To
marka własna polskiej firmy Profix, która
zajmuje się także produkcją i dystrybucją
narzędzi ręcznych marki Proline. Szlifierka ma obudowę z tworzywa sztucznego o
specyficznej fakturze – w dotyku wydaje
się, że cała jej powierzchnia jest miękka i
antypoślizgowa. Chociaż obudowa nie ugina się pod naciskiem palców, tak jak wykładziny soft grip, jej powierzchnia świetnie zapobiega ślizganiu się dłoni. Efekt ten
wzmocniono na rękojeści głównej, której
spora część pokryta jest rzeczywiście
miękkim materiałem gumowym. Uchwyt
pomocniczy ma wyprofilowane wgłębienia, które dopasowane są do kształtu dłoni. Tyle na pierwszy rzut oka. Czas więc
„odpalić” maszynę.
Trytona TMT90023 napędza silnik o mocy
900 W. Motor wprawia w ruch wałek napędowy, który przesuwa taśmę szlifierską z maksymalną prędkością 380 m/min.
Wartość ta jest regulowana za pomocą
pokrętła w zakresie od 200 m/min. Szlifierka przystosowana jest do obsługi standardowych rozmiarów taśm szlifierskich o
rozmiarach 533 x 76 mm. Jest to typowa
taśma stosowana w większości szlifierek
taśmowych spotykanych na rynku.
Sposób wymiany osprzętu jest bardzo łatwy. Wystarczy bowiem odwrócić maszynę „do góry nogami”, odblokować dźwignię naciągającą taśmę, zsunąć ją z wałka
napędowego i koła pasowego, a następnie
założyć nową taśmę czy o innej ziarnistości, kończąc procedurę naciągnięciem
koła pasowego za pomocą wspomnianej
stu ogląd
aj
z te
w.
p
l
i.p
Fi
l
m
na
D
dźwigni. Wszystko to trwa 15 s i nie wymaga używania dodatkowych narzędzi.
Prawidłowe ustawienie taśmy względem
krawędzi płyty ślizgającej wykonuje się
zgrubnie podczas jej zakładania, a precyzyjnie doregulowuje na pracującym silniku
za pomocą pokrętła.
Cała konstrukcja szlifierki taśmowej Tryton TMT90023 zasługuje na pochwałę.
Oprócz wspomnianych wyżej dobrej jakości materiałów i porządnego wykonania,
na pozytywny odbiór tego elektronarzędzia ma także wpływ obecność systemu
odsysania pyłu. Jeśli obrabiamy materiały
ściernicami o dużej ziarnistości, to można
śmiało zastosować sam pochłaniacz (worek). Maszyna spokojnie radzi sobie z taką
wielkością pyłu. Gdy jednak szlifujemy
agresywnie z dużą wydajnością, koniecznie należy podpiąć odkurzacz, który odessie nieczystości dużo skuteczniej, zachowując czyste miejsce pracy.
W teście praktycznym szlifowaliśmy
sosnową belkę. Najpierw zastosowaliśmy ściernicę zgrubną o ziarnistości
40, a następnie zamocowaliśmy taśmę
do szlifowania bardziej precyzyjnego
(ziarnistość 120). W obu przypadkach
sprzęt sprawdził się przyzwoicie. Rękojeść główna gwarantuje pewny chwyt.
Umieszczone w odpowiednich odległo-
ww
Szlifierka taśmowa to elektronarzędzie, którym zgrubnie
i wykańczająco obrobimy elementy drewniane.
Kiedy weźmiemy pod uwagę powierzchnię taśmy
ściernej biorącej udział w szlifowaniu i prędkość
jej przesuwu, jest to jedno z najbardziej wydajnych
elektronarzędzi do szlifowania drewna.
o r t alnar zed
z
ściach włączniki zasilania i pokrętło
zmiany prędkości obrotowej pozwalają
sterować pracą maszyny bez odrywania od niej dłoni. Silnik pracował wyjątkowo cicho. 900-watowa jednostka
praktycznie nie odczuwała nawet najmocniejszego (oczywiście w granicach
rozsądku!) dociśnięcia stopy szlifierskiej
do obrabianego materiału.
Marek Pudło, pins
Dane techniczne szlifierki taśmowej Tryton TMT90023
Pobór mocy
Prędkość taśmy bez obciążenia
Rozmiar taśmy szlifierskiej
Waga
900 W
200-380 m/min
76 x 533 mm
3,3 kg
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
ARTYKUŁ SPONSOROWANY
44 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
Atestowana ochrona kolan
Ciągła praca na kolanach jest niezdrowa. Może stać się przyczyną przewlekłych
schorzeń stawu kolanowego, które mogą spowodować kalectwo. Dlatego kolana
trzeba koniecznie chronić odpowiednio wykonanymi nakolannikami, a najlepiej
tymi, które mają atesty i których ochronne działanie zostało potwierdzone
przez odpowiednie badania instytucji certyfikujących.
P
rofesjonale nakolanniki powinny spełniać normę EN
14404, a więc mieć wytrzymałe warstwy zewnętrzną oraz miękką i wygodną
wewnętrzną, które łączą
ochronę stawów kolanowych z optymalną swobodą ruchów i maksymalną wygodą w pracy.
Zgodnie z tą normą zostały zaprojektowane
nakolanniki Snickers
Workwear.
Tworzą
one wraz ze spodniami Snickers Workwear
systemowe rozwiązanie o nazwie „KneeGuard™”. Nakolanniki i
spodnie te optymalnie dopasowano do
siebie. Efektem tego
jest, że nakolanniki nie przeszkadzają
podczas chodzenia i
nachodzą dopiero na
kolana, kiedy przyjmiemy pozycję klęczącą.
Zaś ich wysokie krawę-
dzie zawsze utrzymują je w optymalnej pozycji na nogach.
– Wytrzymałe i ergonomiczne nakolanniki
mają krytyczne znaczenie dla niezawodnej
ochrony kolan – mówi Krzysztof Biedulski,
właściciel firmy FH Kris będącej wyłącznym
importerem ubrań roboczych Snickers Workwear. – I to właśnie zapewnia opatentowany system pozycjonowania nakolanników
Snickers Workwear KneeGuard™. Kieszenie na nakolanniki we wszystkich naszych
spodniach mają specjalne szwy. Pozwalają
one na dostosowanie pozycji nakolanników
tak, aby zawsze zapewniały jak najlepszą
ochronę. Wybierając nowe nakolanniki
Snickers Workwear 9110, można liczyć
na efektywną i pewną ochronę kolan
spełniającą ponadto wymagania norm
europejskich.
Okazuje się więc, że nie tylko narzędzia muszą być odpowiednio zaprojektowane i wykonane, żeby pracowało się nimi efektywnie i zarazem wygodnie.
Podobnie jest z odzieżą roboczą, musi ona
nie tylko zapewniać wysoki stopień ochrony
ciała, być mocna, ale także i komfortowa
(więcej o atestowanej ochronie kolan na
www.snickers.kris.szczecin.pl).
LP
a kc e s o r i a
A K A L A F a r a on e - b e z p i e c z e ń s t wo p r a cy
GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
45
Bezpieczeństwo pracy na wysokości (cz. II)
Do prac na wysokości używa się różnego sprzętu.
Z reguły są to drabiny, rusztowania, podesty lub platformy
podnoszące. Najczęściej jednak podczas tych prac
wykorzystuje się różnego typu drabiny. Aby użytkowanie
drabin było bezpieczne, należy kierować się zdrowym
rozsądkiem oraz przestrzegać określonych zasad.
P
rzed każdym użytkowaniem należy
drabinę sprawdzić czy nie posiada
uszkodzonych lub pękniętych elementów. Absolutnie nie wolno używać drabiny wtedy, gdy jest mokra lub zanieczyszczona. Drabinę należy rozstawić
możliwie blisko miejsca pracy, a do
jej przestawienia należy zejść na podłoże. Pracując na drabinie, nie wolno
wychylać się na boki poza jej pole
rzutu, ponieważ istnieje niebezpieczeństwo, że wywróci się ona razem
z pracownikiem lub pracownik straci
równowagę i spadnie. Przystawiając
drabinę wysuwaną do ściany należy oprzeć ją o podłoże w odległości
równej około 1/4 całkowitej jej długości. Jeżeli więc drabina ma długość
10 m, to powinna być oparta na ziemi
w odległości około 2,5 m od ściany.
W przypadku gdy wysuwana drabina
jest przystawiona do ściany pod zbyt
ostrym kątem, istnieje niebezpieczeństwo jej złożenia, a ponadto pracownikowi trudno będzie wspinać się na
nią. Z kolei przy ustawieniu drabiny
pod zbyt dużym kątem jej elementy
nośne są nadmiernie obciążone i mogą
ulec odkształceniom lub nawet trwałym uszkodzeniom.
Drabiny rozstawne należy rozstawić
na taką szerokość, aby poprzeczny
łącznik mógł być rozciągnięty na całą
swą długość. Niedopuszczalne jest takie ustawienie drabiny, przy którym
jedna stopa jest oparta o grunt a druga wisi w powietrzu lub jest oparta na
niestabilnym podłożu. Drabinę zawsze
należy ustawiać na pewnym gruncie,
niedopuszczalne jest ustawianie jej w
błocie, wodzie, na lodzie czy innych
przedmiotach.
Na bezpieczne użytkowanie drabin
ma też wpływ materiał, z którego są
one wykonane. Do wykonania drabiny
może byś zastosowany różny materiał.
Najczęściej jest to drewno, aluminium, stal lub włókno szklane. Każdy
z tych materiałów ma swoiste zalety
i wady. Najtańsze są drabiny drewniane. Są one względnie bezpieczne
pod warunkiem, że są wykonane z
drewna suchego, bez pęknięć i innych
skaz. Ich zaletą jest możliwość użytkowania przy pracach związanych z
elektrycznością, w tym celu jednak
muszą one posiadać stosowny certyfikat. Drabiny drewniane o większej
długości wykazują się jednak mniejszą sztywnością, są cięższe od drabin aluminiowych i bardziej podatne
na uszkodzenia. Drabin drewnianych
nie należy malować, ponieważ pod
warstwą farby nie będą widoczne
ewentualne pęknięcia lub inne wady
części konstrukcyjnych, które mogłyby doprowadzić do wypadku.
Głównymi zaletami drabin aluminiowych jest niewielki ciężar przy
jednocześnie dość mocnej budowie,
odporność na korozję oraz umiarkowana cena. Istotną wadą drabin aluminiowych podczas wykonywania prac
związanych z elektrycznością jest ich
przewodnictwo elektryczne.
Drabiny stalowe są tańsze od aluminiowych przy porównywalnej wytrzymałości mechanicznej. Ich główną
wadą jest duża waga i dlatego są one
najczęściej użytkowane jako sprzęt
stacjonarny, rzadko przemieszczany.
Wymagają konserwacji antykorozyjnej i mogą być niebezpieczne podczas
wykonywania prac przy instalacjach
elektrycznych.
Włókno szklane jest surowcem jeszcze
rzadko używanym do wykonywania
elementów drabin. Jest to materiał
najdroższy w porównaniu z pozostałymi, ale też najsolidniejszy, bezpieczny przy pracach związanych z energią
elektryczną i przy tym całkowicie odporny na korozję.
Zaleca się więc, aby wszędzie tam,
gdzie jest to możliwe, używać zamiast
drabin rusztowań i pomostów. Należy
przy tym pamiętać o podstawowym
przepisie, że każda praca prowadzona
w miejscu położonym powyżej 1,0 m
nad podłożem (ziemią, podłogą hali
itp.) jest pracą na wysokości. Pracując na wysokości do 1,0 m, np. na
rusztowaniu, nie potrzeba stosować
dodatkowych zabezpieczeń, takich
jak szelki czy barierki ochronne. Także zgodnie z przepisami rusztowania
jezdne mogą być rozstawione jako
wolnostojące do maksymalnej wysokości konstrukcji wynoszącej 12,0 m w
pomieszczeniach zamkniętych i do wysokości 8,0 m na otwartej przestrzeni.
Dotyczy to rusztowań jezdnych każdego typu i każdego producenta. Powyżej tych wysokości rusztowania muszą
być kotwione.
Jedną z firm oferujących szeroki asortyment drabin i rusztowań jest firma
FARAONE, mająca swoją siedzibę w
Goleniowie w województwie zachodniopomorskim. FARAONE oferuje pro-
fesjonalne drabiny albuminowe do
prac remontowo-budowlanych, które
spełniają oczekiwania nawet najbardziej wymagających klientów. Drabiny
tej firmy charakteryzują się wysoką jakością oraz solidnością i dlatego znajdują zastosowanie w różnego rodzaju
pracach na wysokościach. Drabiny
aluminiowe FARAONE zostały wyposażone w szereg elementów gwarantujących efektywność i bezpieczeństwo
użytkowania. Drugą obszerną grupą
produktów tej firmy są przejezdne
rusztowania aluminiowe, wyjątkowo
kompaktowe i lekkie. Są one wygodne
i elastyczne w użytkowaniu, można je
przystosować do specjalnych wymogów użytkownika z nieskończoną ilością konfiguracji montażu. Wszystkie
drabiny i rusztowania wykonano zgodnie z najsurowszymi normami bezpieczeństwa i spełniają wymogi ujęte w
normie EN131 i EN1004.
dr inż. Jan Krzos
a g r e g at y
46 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
Agregaty prądotwórcze Hitachi
Już od kilku lat
na polskim rynku
oferowane są agregaty
prądotwórcze Hitachi
produkowane we
współpracy z innym
japońskim producentem,
którym jest znana
na całym świecie z
produkcji silników
spalinowych firma
MITSUBISHI.
W
spółpraca tych dwóch firm zaowocowała bardzo ciekawą ofertą agregatów prądotwórczych napędzanych silnikami MITSUBISHI OHV-GM. Agregaty Hitachi
przeszły swój chrzest bojowy na rynku
rosyjskim, gdzie wykazały się wysoką ży-
czytelny
panel
sterowania oraz duże
zbiorniki paliwa od 14 do 21
litrów, co gwarantuje bezobsługową pracę przez długi okres. W
ofercie znalazły się dwie grupy
produktów: seria E przeznaczona
do profesjonalnego użytku, z wygodnym i czytelnym panelem czołowym oraz seria E-SB ekonomiczna,
również profesjonalna, ze starterem.
Agregaty serii E mają: wygodny panel
czołowy, ekonomiczny silnik Mitsubishi
OHV, bezszczotkową prądnicę, duży bak
na paliwo ze wskaźnikiem jego ilości,
wbudowany czujnik oleju, woltomierz,
wotnością. Odznaczają się
prostotą obsługi, małym zużyciem paliwa i oleju, niskim poziomem wibracji i hałasu, zwartą
obudową i dużą mocą wyjściową
silników. Urządzenia te mają
a także
duży efektywny tłumik gwarantujący
niski poziom hałasu, zaś serii E-S
– generator klasy ekonomicznej, ekonomiczny silnik Mitsubishi OHV, bezszczotkową prądnicę, wbudowany czujnik oleju oraz woltomierz. W ostatnim czasie
oferta agregatów została poszerzona o
mały agregat wykorzystujący technologię INVERTEROWĄ - model E10U. Delikatnie odświeżono również najpopularniejszy model E24SC.
LP
Dane techniczne agregatów prądotwórczych Hitachi serii E
Model
Generator
Silnik
Wymiary
Nominalna moc (W)
Maksymalna moc (W)
Typ
Regulacja napięcia
Częstotliwość napięcia (Hz)
Maks. moc wyjściowa (W)
Napięcie nominalne (V)
Nominalna moc wyjściowa (W)
Współczynnik mocy
Model
Typ
Pojemność silnika (cm3)
Maksymalna moc wyjściowa (kW)
Paliwo
Pojemność baku na paliwo (l)
Czas ciągłej pracy (godz.)
Smarowanie
Pojemność komory smarowania (l)
System zapłonu
Sposób rozruchu
Głośność (7 m) dB(A)
Wymiary (D x S x H, mm)
Waga (kg)
E24
2200
2400
50/60
2400/2900
2200/2500
1
GM 182
181
4,4
14
10
10,6
66
564 x 422 x 440
46
E35
E40
E50
2800
3300
4200
3500
4000
5000
Bezszczotkowy, z wirującym polem, 2-biegunowy, jednofazowy
Typu kondensatorowego
50/60
50/60
50/60
3500/4000
4000/4800
5000/5800
110, 120, 220, 230, 240, 110/120, 120/240
2800/3300
3300/4100
4200/5000
1
1
1
GM 291
GM 301
GM 401
4-suwowy silnik benzynowy, OHV, chłodzony powietrznym
296
296
391
5,9
7,4
9,6
Benzyna bezołowiowa 95
21
21
21
10
9,5
8
Olej silnikowy klasy SD lub wyższej
1,2
1,2
1,2
System zapłonu z iskrownikiem tranzystorowym
Sznur
68
68
70
628 x 495 x 495
628 x 495 x 495
685 x 500 x 500
68
70
46
E57
5100
5700
50/60
5700/6700
5100/5800
1
GM 401
391
9,6
21
7
1,2
70
685 x 500 x 500
78
Dane techniczne agregatów prądotwórczych Hitachi serii E-S
Model
Generator
Silnik
Wymiary
Standardowe
charakterystyki
Nominalna moc (W)
Maksymalna moc (W)
Typ
Regulacja napięcia
Częstotliwość napięcia (Hz)
Maks. moc wyjściowa (W)
Napięcie nominalne (V)
Nomin. moc wyjściowa W
Współczynnik mocy
Model
Typ
Pojemność silnika (cm3)
Maks. moc wyjściowa kW
Paliwo
Pojemność baku na paliwo (l)
Czas ciągłej pracy godz.
Smarowanie
Pojemność komory olejowej (l)
System zapłonu
Sposób rozruchu
Głośność (7 m) dB(A)
Wymiary (DxSxH) mm
Waga kg
Czujnik oleju
Wskaźnik czujnika oleju
Urządzenie do zabezpieczenia
przed odłączeniem
E24SC
2100
2400
E35SB
E42SB
2800
3600
3500
4200
Bezszczotkowy, z wirującym polem, 2-biegunowy, jednofazowy
Typu kondensatorowego
50/60
50/60
50/60
1000/1200
2400/2900
1500/1800
110, 120, 220, 230, 240, 110/120, 120/240
800/1,000
2,200/2,500
1,200/1,500
1
1
1
GM 182
GM 291
GM 301
4-suwowy silnik benzynowy, OHV, chłodzony powietrzem
181
296
296
4,4
5,9
7,4
Benzyna bezołowiowa 95
3.8
6
6
3,0
3,0
3,0
Olej silnikowy klasy SD albo wyższej od 10W-30
0,4
0,6
System zapłonu z iskrownikiem tranzystorowym
Sznur
67
70
70
563 x 455 x 415
683 x 492 x 485
683 x 492 x 485
36
55
58
E10U
950
1050
Inverter
Inverter
50/60
1050
12/220/230
1
80
1,8
3,8
4,0
0,4
62
400x330x390
20
obróbka powierzchni
GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
47
Obróbka ścierna stali nierdzewnych
Tematyka obróbki ściernej stali nierdzewnych
rozpatrywana jest najczęściej w aspekcie
przygotowania materiału do spawania i jego obróbki
po tym procesie, a także wykończenia powierzchni
materiału po innych procesach obróbczych.
W
procesie obróbki ściernej usuwanie
zbędnego materiału odbywa się za
pomocą narzędzi, w których ziarna ścierne mogą byś związane z nośnikiem (tarcze i papiery ścierne) lub swobodne jako
luźne ścierniwo. Ziarna ścierne charakteryzują się niezdefiniowaną geometrią
powierzchni i nieregularnym kształtem
pojedynczego ostrza, jakim jest ziarno
o wielu krawędziach i wierzchołkach.
Krawędzie i wierzchołki ziaren ściernych
w styku z materiałem obrabianym usuwają jego niewielką warstwę, tworząc
nową mikrogeometrię na powierzchni
obrabianego materiału. Obróbka ścierna
jest jednym z najstarszych sposobów obróbki ubytkowej materiałów. Najstarsze
znaleziska przedmiotów noszące ślady
obróbki ściernej liczą kilkadziesiąt tysięcy lat. Mimo takiego starego rodowodu obróbka ścierna obok innych obróbek
wiórowych utrzymuje czołową pozycję
w technikach wytwarzania. Główną jej
zaletą jest możliwość otrzymania dużej
dokładności wymiarowej i kształtowej
obrabianych przedmiotów, względna
łatwość jej przeprowadzenia, stosunkowo tanie narzędzia obróbcze i prawie
nieograniczone możliwości jej stosowania. Często jednak obróbka ścierna jest
jedyną możliwą do wykonania operacją
obróbki powierzchni, której nie można
wykonać inną technologią. W praktyce
przemysłowej procesy obróbki ściernej
realizowane są różnymi sposobami, które można podzielić ogólnie na obróbkę
ścierną luźnym i spojonym ścierniwem,
w obrębie których z kolei dokonuje się
dalszego podziału ze względu na sposób,
odmianę i rodzaj obróbki. Każdy sposób,
odmiana i rodzaj obróbki ma technicznie i ekonomicznie uzasadniony zakres
zastosowania, umożliwiający realizację
często takich operacji, które innymi sposobami byłyby bardzo trudne lub wręcz
niemożliwe do wykonania.
Do obróbki stali nierdzewnych wykorzystuje się ściernice na spoiwie żywicznym
do cięcia i do szlifowania oraz narzędzia do polerowania: ściernice listkowe,
krążki ścierne, pasy bezkońcowe itp.
W ostatnich latach wykorzystanie stali
nierdzewnych znacznie wzrosło, w ślad
za tym rośnie zapotrzebowanie na skuteczne metody obróbki wyrobów ze stali
szlachetnych. Wśród tych metod obróbka ścierna zajmuje czołowe miejsce.
Pod pojęciem stali nierdzewnych kryje
się obecnie ponad 120 różnych gatunków
stali, które zawierają w swoim składzie
chemicznym co najmniej 12% chromu.
Chrom zawarty w stali, reagując z tlenem z otoczenia, tworzy cienką warstwę pasywacyjną. Główną cechą stali
nierdzewnych i kwasoodpornych jest
duża odporność na działanie wielu agresywnych czynników korozyjnych środowiska.
Zapotrzebowanie przemysłu na stal nierdzewną nieustannie wzrasta od ponad 30
lat i praktycznie nie ma już dziedziny, w
której by ona nie występowała. Produkcja
urządzeń i aparatury dla przemysłu spożywczego, chemicznego, papierniczego oraz
armatury, akcesoriów i mebli kuchennych,
a także elementów wyposażenia wnętrz
to tylko niektóre przykłady wykorzystania
tego materiału. Chociaż większość producentów stali nierdzewnej i wyrobów z tej
stali oferuje swoje produkty z powierzchnią o wysokiej jakości, to jednak ostateczna obróbka szlifierska i polerska jest nadal
w wielu przypadkach niezbędna.
Przystępując do prac szlifierskich przy
stalach nierdzewnych, należy pamiętać
o kilku zasadniczych sprawach. Gwarancją kwasoodporności stali jest cienka
warstewka pasywacyjna na powierzchni
utworzona z tlenków tej stali. Cząsteczki
żelaza pochodzące z procesów obróbki
mechanicznej, cięcia termicznego lub
z tarcz szlifierskich zanieczyszczonych
stalami niestopowymi korodują w wilgotnym powietrzu i naruszają warstwę
pasywacyjną, ograniczając tym samym
odporność korozyjną stali. Także niewłaściwe szlifowanie prowadzące do wad powierzchniowych i zwiększające chropowatość powierzchni sprzyja osadzaniu się
zanieczyszczeń i zwiększa ryzyko korozji.
Z tego względu do obróbki ściernej należy stosować materiały szlifierskie niezawierające wtrąceń żelaza. Nie można
stosować tych narzędzi, które wcześniej
były używane do obróbki stali niestopowej. Obecnie do obróbki stali szlachetnej
używa się wyłącznie materiałów ściernych syntetycznych, niezawierających
cząstek minerałów mogących powodować
korozję międzykrystaliczną. Powszechnie
stosowane materiały ścierne to tlenek
aluminium oraz cyrkon. Podczas obróbki obrabiana powierzchnia powinna być
utrzymana w jak najniższej temperaturze. Należy przy tym pamiętać, że przewodność cieplna stali kwasoodpornej jest
około 3-krotnie niższa niż stali węglowej.
Nie wolno zwiększać wydajności pracy
poprzez wywieranie większego nacisku
czy też poprzez zwiększenie prędkości
obrotowej, gdyż może to spowodować
przegrzanie materiału i w konsekwencji
doprowadzić do wytworzenia się przebarwień na powierzchni lub odkształceń.
Materiały szlifierskie pracujące z nadmierną prędkością skrawania ulegają
przyspieszonemu zużyciu, tak więc niezwykle istotne jest prawidłowe dobranie
urządzeń szlifierskich tak, aby charakteryzowały się optymalną liczbą obrotów.
Należy mieć na uwadze to, że producenci
podają na materiałach szlifierskich obroty maksymalne, natomiast obroty optymalne są na ogół o około 30% niższe. I
tak przykładowo dla materiałów takich
jak krążki z włókniny lub płótna ścierne-
go o średnicy 30-50 mm zalecane obroty
to 9000-14.000 min-1, dla średnicy 50-100
mm to 4000-9000 min-1, a dla 100-160 mm
to 2000-4000 min-1.
Istnieje wiele odmian obróbki narzędziami ściernymi nasypowymi, wśród których
jedną z najpopularniejszych jest szlifowanie ściernicami listkowymi. Proces
szlifowania ściernicami listkowymi jako
narzędziami najbardziej elastycznymi
stosowany jest do obróbki przedmiotów zarówno o prostych, jak i złożonych
kształtach.
Ściernice listkowe wykonywane są w
dwóch odmianach: z przeznaczeniem do
pracy obwodem oraz czołem narzędzia.
Ich cechą charakterystyczną jest bezudarowa praca na krawędziach i w kątach
oraz duży wybór rozmiarów i uziarnienia dla różnych rodzajów prac. Z uwagi
na pracę ze zróżnicowanymi obrotami w
zależności od średnicy ściernicy bardzo
wygodnym napędem są szlifierki z wałkiem giętkim ze zmiennymi prędkościami
obrotowymi.
Następnym popularnym sposobem obróbki stali nierdzewnych materiałami nasypowymi jest szlifowanie taśmą bezkońcową.
Odbywa się ono najczęściej na szlifierkach stacjonarnych, taśmowych ręcznych
lub na specjalnych przystawkach. Układ
napędowy takich urządzeń składa się na
ogół z rolki napędowej oraz napinającej.
Oprócz podstawowej roli związanej z
nadaniem narzędziu odpowiedniej pręd-
kości obrotowej może on spełniać jeszcze kilka innych funkcji pomocniczych,
takich jak: odpowiednie napinanie taśmy
na rolkach, sterowanie położeniem taśmy
czy profilowanie taśmy do kształtu obrabianego przedmiotu.
Szczególnie uniwersalne są przystawki bezkońcowe do szlifierek kątowych
elektrycznych, pneumatycznych oraz do
wałków giętkich. Zróżnicowane kształty
ramion kontaktowych oraz różne szerokości kółek prowadzących umożliwiają
wyszlifowanie i wypolerowanie trudno
dostępnych miejsc, drobnych elementów lub precyzyjnych spawów pachwinowych. Szczególnie przydatne okazują
się przy obróbce stali nierdzewnej, w
której liczy się końcowy efekt wizualny, np. przy produkcji balustrad ze stali
nierdzewnej. Wykorzystując specyficzne
kształty ramion kontaktowych i profili kół
prowadzących, można bez problemów
prowadzić obróbkę szlifierską rur i prętów, fazować krawędzie czy wchodzić w
profile zamknięte. Do dyspozycji jest cała
gama taśm bezkońcowych wykonanych z
płótna ściernego i włókniny o szerokości
od 3 mm.
Do ciężkich prac szlifierskich szczególnie
przydatne są duże przystawki na taśmy
bezkońcowe o szerokości do 63 mm i długości 950 mm. Obróbka takimi szerokimi
taśmami wymaga szlifierek o dużej mocy i
o mechanicznie regulowanych obrotach.
Bardzo popularne są pasy bezkońcowe z
prasowanych włóknin ściernych. Włókniny ścierne są nowym, trójwymiarowym
narzędziem szlifierskim. Podłoże włókniny wykonane jest z niesplecionych włókien syntetycznych, które cechuje duża
odkształcalność i odporność na działanie
płynów obróbkowych. Do włókien przyczepione są za pomocą żywic drobne
cząstki ścierne składające się z ziaren
ściernych i spoiwa. Cząstki te są rozmieszczone równomiernie w przestrzeni
wyrobu, tworząc bardzo korzystną strukturę w czasie obróbki. Materiały ścierne,
stosowane do budowy włóknin, to ziarna
z elektrokorundu, węglika krzemu, krzemienia, granatu lub talku specjalnego.
Główne zalety włóknin to:
ÎÎ równomierne rozmieszczenie ziaren
ściernych,
ÎÎ brak uszkodzeń i przypaleń obrabianej powierzchni,
ÎÎ przejęcie zabrudzeń z obrabianej powierzchni (przedmiot jest obrabiany
przez czystą włókninę),
ÎÎ łatwość dopasowania się do skomplikowanych kształtów.
Dużą zaletą pasów bezkońcowych z włóknin jest właściwość tzw. chłodnego szlifu, co w znacznym stopniu podnosi jakość
szlifowania, dając doskonałe wykończenie
powierzchni. Pasy bezkońcowe z włóknin
są idealną propozycją do wykańczania
powierzchni stali nierdzewnych i kwasoodpornych (satynowanie, matowienie,
polerowanie itp.), metali kolorowych, a
także stali niestopowych. Narzędzia z
włóknin ściernych stosuje się do usuwania
rys i zadrapań pozostawionych w wyniku
szlifowania innymi materiałami ściernymi.
Pasy bezkońcowe z włóknin mają również
zastosowanie przy usuwaniu farb, lakierów i lekkiego zdzierania wierzchniej
warstwy obrabianej powierzchni. Dzięki
szerokiej rozpiętości granulacji ziaren
ściernych pasy bezkońcowe z włóknin
znajdują coraz szersze zastosowania.
Specyfika obróbki stali nierdzewnej może
stwarzać niekiedy problemy z doborem
odpowiednich urządzeń napędowych. W
zależności od narzędzia ściernego wymagane mogą być obroty zarówno wysokie,
jak i niskie, a także duża moc niezbędna
np. przy długotrwałych wykończeniowych
pracach polerskich dużych powierzchni.
W zależności od potrzeb można stosować
szlifierki lub polerki kątowe, szlifierki
taśmowe, szlifierki oscylacyjne lub przenoszące napędy wałki giętkie o różnych
średnicach i długościach. Wałki giętkie
mogą być zakończone prostym lub kątowym uchwytem do mocowania narzędzi
trzpieniowych. W końcówce roboczej
wałka możliwe jest również mocowanie
przystawki kątowej do szlifowania na
mokro lub przystawki na taśmy bezkońcowe o różnych długościach i szerokościach. Zastosowanie wałka giętkiego do
prac szlifierskich powoduje wykonywanie
pracy w sposób mniej męczący, ponieważ
operator operuje tylko wałkiem z narzędziem, który jest lekki i poręczny. Łatwiejsze staje się też wykonywanie prac
w miejscach trudno dostępnych i w ograniczonej przestrzeni. Praca za pomocą
wałka giętkiego jest bardziej przyjazna
dla operatora także z tego powodu, że
źródło hałasu, jakim jest główny napęd,
jest oddalone od niego. Generalnie proces szlifowania i polerowania materiałów
nierdzewnych nie jest prosty i czasami
wymaga stosowania specjalistycznych
materiałów i urządzeń.
oprac. Jan Krzos
NOWOŚCI
48 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
Systemy połączeń kołkowych i lamelkowych
Wolfcraft
NOWOŚCI
Wiertarko-wkrętarki Celma
WAK-Li 14DB i WAK-Li 18DB
Początek roku to czas, kiedy większość producentów
elektronarzędzi wprowadza nowości do swoich ofert. Celma
zaproponowała dwie wiertarko-wkrętarki z zasilaniem
z nowoczesnych akumulatorów litowo-jonowych oznaczone
jako WAK-Li 14DB i WAK-Li 18DB.
P
rezentowane elektronarzędzia czerpią energię właśnie z akumulatorów
Li-Ion o napięciu 14,4 (WAK-Li 14DB) i 18
V (WAK-Li 18DB) o pojemności 2,8 Ah.
Te nowoczesne źródła prądu gwarantują
maszynom dużą wydajność pracy i długi
czas działania.
Nowe wiertarko-wkrętarki Celmy to
urządzenia,
którymi
w ydajnie
wykonamy
wkręcanie
i wiercenie.
Wybór jednego z dwóch
trybów pracy odbywa się za
pomocą pierścienia sprzęgła
nastawczego momentu obrotowego. Sprzęt został wyposażony w dwubiegową przekładnię (przełącznik na górze
obudowy). Pozwala to
bardzo precyzyjnie dobrać parametry pracy
maszyn. Maksymalna
prędkość obrotowa na
I biegu (wolniejszym) dla
obu wiertarko-wkrętarek wynosi
0-350 min-1, a na II (szybszym) – 0-1400
min-1, zaś moment obrotowy – 36/38 Nm
(WAK-Li 14DB/WAK-Li 18DB). Szybkość
pracy reguluje się płynnie za pomocą
włącznika spustowego. Maszyny mają
hamulec, który zatrzymuje ich wrzeciona natychmiast po wyłączeniu zasilania.
Pierścień do ustawiania momentu dokręcania/wykręcania ma 16 ustawień +
pozycję trybu wiercenia. Kierunek obrotów wrzeciona ustawia się tradycyjnym
przełącznikiem słupkowym.
Prezentowane wiertarko-wkrętarki
Celmy mają szybkomocujący uchwyt
wiertarski w wersji jednoczęściowej
(z automatyczną blokadą wrzeciona). Tuż pod uchwytem producent
zamontował
diodę
oświetlającą
miejsce wiercenia. Włączana jest
ona w chwili naciśnięcia włącznika
spustowego. Narzędziami z
takimi parametrami konstrukcyjno-mechanicznymi
wywiercimy w drewnie otwór o
maksymalnej średnicy 25 mm,
a w stali – 10 mm.
Urządzenia są
kompaktowe
i zaspokajają
pod względem ergonomii oczekiwania
w ymagających
f a c h o w c ó w.
Maszyny 14-woltowe są idealną
propozycją właściwie dla każ-
dego
rodzaju
profesjonalnego użytkownika.
Natomiast 18-woltowe
przeznaczone są dla wymagających
fachowców, którzy chcą wydajnie
pracować i pełniej wykorzystywać
czas poświęcany na wykonywanie
swojego zawodu.
LP
Dane techniczne wiertarko-wkrętarek Celma WAK-Li 14DB i WAK-Li 18DB
Model
Maks. średnica wiercenia w stali/drewnie/betonie (mm)
Maks. moment obrotowy (Nm)
Maks. prędkość obrotowa bez obciążenia
(I/II bieg, min-1)
Samozaciskowy uchwyt wiertarski
Typ akumulatora/napięcie (V)/pojemność (Ah)
Waga bez akumulatora (kg)
WAK-Li 14DB
WAK-Li 18DB
10
10
36
38
0-350/0-1400
0-350/0-1400
Li-Ion/14,4/2,8
1
Li-Ion/18/2,8
1
Wkrętarka akumulatorowa
Celma WAK-Li 10DB
Nowa wkrętarka akumulatorowa Celma WAK-Li 10DB wykonana
jest zgodnie z nowymi trendami stylistycznymi. Ma obłe kształty,
niewielkie rozmiary i wagę, zastosowano w niej materiały
wysokiej jakości.
W
krętarka
Celma
WAK-Li 10DB czerpie energię z litowo-jonowej baterii o napięciu 10,8
V i pojemności 1,4 Ah. Wyposażona jest w system elektronicznej ochrony ogniw, który
zabezpiecza baterię przed
przeciążeniem, przegrzaniem
i całkowitym rozładowaniem.
Akumulator jest tak skonstruowany, że mieści się w całości
w rękojeści, nie wystaje poza
jej obrys. Wkrętarka może więc być
z powodzeniem używana w ciasnych
miejscach. Czas całkowitego ładowania baterii wynosi 60 min. Pracę w
ciemnościach ułatwia dioda oświetlająca miejsce pracy, która uruchamia
się w momencie naciśnięcia włącznika
spustowego.
Silnik współpracuje z 2-biegową przekładnią. Za jej pośrednictwem rozpędza wrzeciono wkrętarki do 300 (I
bieg) lub 1100 obr./min (II bieg). Obroty
są regulowane płynnie przez wciskanie
włącznika głównego, a ich kierunek wy-
biera się przełącznikiem
słupkowym. Wkrętarka
ma elektryczny hamulec, który zatrzymuje
wrzeciono natychmiast
po wyłączeniu zasilania.
Maszyna dysponuje maksymalnym
momentem dokręcania twardego
wynoszącym 18 Nm. Ma pierścień
do ustawiania momentu obrotowego podczas wkręcania (18
pozycji + blokada sprzęgła do
wiercenia). Celmą wywiercimy
więc w stali otwór o średnicy 10
mm i zamontujemy wkręt 8 mm.
Bardzo interesującym elementem
testowanej wkrętarki jest uchwyt
wiertarski. Standardowo jest to typowy uchwyt wiertarski w wersji jednoczęściowej z automatyczną blokadą
wrzeciona. Uchwyt obsługuje wiertła z
chwytem o średnicy do 10 mm.
Celma WAK-Li 10DB niczym nie ustępuje swoim konkurentom z oferty najbardziej renomowanych marek. Nowa
wkrętarka polskiego producenta stanowi przykład kompaktowego elektronarzędzia przeznaczonego do wkręcania
i wiercenia, w którym zastosowano
najnowsze osiągnięcia techniki akumulatorowej.
LP
Montaż regałów, szafy
wnękowej czy budowa
mebli w ogrodowej altance
zmuszają majsterkowiczów do szukania
skutecznych rozwiązań. Jeden z najprostszych
i efektywnych systemów łączenia elementów
drewnianych oferuje marka Wolfcraft. Przyrządy
oraz listwy do połączeń kołkowych lub lamelkowych
pozwolą uniknąć nieestetycznych główek wkrętów
wystających z drewna, a dodatkowo zagwarantują
stabilną konstrukcję i pewne połączenia elementów
składanych mebli. Możemy zaopatrzyć się w nie w firmie
Lange Łukaszuk.
Niewidoczne łączenie
Uniwersalny przyrząd do połączeń kołkowych marki Wolfcraft to nowość w
ofercie Lange Łukaszuk, przeznaczony
jest do precyzyjnego łączenia elementów drewnianych za pomocą kołków.
Główne zalety urządzenia to dokładność
i łatwa obsługa niezależnie od rodzaju
wykonywanego połączenia. Przyrząd
umożliwia pracę z kołkami o rozmiarach
6, 8 oraz 10 mm. Dzięki niemu można
wykonywać otwory przygotowujące do
połączeń narożnikowych, typu „T”, jak
również czołowych. Niewielki rozmiar
urządzenia oraz uniwersalne zastosowanie pozwala pracować z przyrządem do połączeń kołkowych zarówno
podczas budowy niewielkiej szafki
domowej, jak i mebli w ogrodowej
altanie. Warto dodać, że łączenie
elementów drewnianych za pomocą przyrządu marki Wolfcraft
nie pozostawia widocznych spoin, co zdecydowanie wpływa na
estetykę wykonanych mebli
czy konstrukcji.
W jednej linii
Listwa do połączeń kołkowych marki Wolfcraft,
dostępna w ofercie firmy Lange Łukaszuk,
stworzona została
nie tylko z myślą o precyzji
w ykonania, ale
również
o
komf o r c i e
użytkowania. Listwa do
połączeń kołkowych składa się z szyny
prowadzącej z otworami zatrzaskowymi.
W otworach tych można blokować suwak
wiertniczy, który został wyposażony w
tuleje wiertnicze o rozmiarach 5, 6, 8,
oraz 10 mm. Dzięki temu szeregowo nawiercimy otwory w odstępach 32 mm.
Z kolei ustawienie odstępu pomiędzy
otworami i krawędzią deski możliwe jest
dzięki ogranicznikom kątowym, które
wsuwa się pod profil. Przyrząd ten jest
szczególnie przydatny podczas montażu
szaf i regałów. Dodatkowo urządzenie to
można wykorzystać do robienia otworów pod zawiasy i okucia meblowe. Profil aluminiowy listwy może posłużyć jako
liniał lub prowadnica przy pracy wyrzy-
Undercover Jig marki Wolfcraft (fot. Lange
Łukaszuk)
narką. Precyzyjne rozmieszczenie otworów wraz z kołkami pozwoli idealnie dopasować składane elementy. Alternatywą
dla tego typu rozwiązania jest łączenie
drewna przy użyciu lamelek lub połączeń
wpustowych. Owalna forma płytek lamelkowych pozwala, w przeciwieństwie
do kołków meblowych, na przesuwanie
łączonych elementów względem siebie.
Pomimo tego, że wykonanie połączeń
Uniwersalny przyrząd do połączeń kołkowych marki Wolfcraft (fot. Lange Łukaszuk)
Zestaw dla każdego
W ofercie marki Wolfcraft dostępne są
także kompletne zestawy przeznaczone
do połączeń kołkowych umożliwiające
dokładne i precyzyjne połączenie elementów drewnianych. Różnorodne elementy,
misternie poukładane w eleganckiej
walizce, pozwolą
majsterkowiczowi
samodzielnie
złożyć szafę czy regał.
W każdym zestawie
znajdują się bowiem
znaczniki o średnicach 6, 8, 10 mm, odpowiednie wiertło do
połączeń
kołkowych,
ogranicznik głębokości,
jak również kołki drewniane o dobranych średnicach. Zestaw do połączeń
kołkowych marki Wolfcraft
umożliwia pracę z elementami drewnianymi, a także
wykonanymi ze sklejki, płyty wiórowej czy pilśniowej.
Warto dodać, że wiertło z
precyzyjnie szlifowanymi krawędziami nawiercającymi oraz
kłem centrującym pozwala uzyUndercover Jig i zestaw akceskać idealnie gładką powierzchnię
soriów marki Wolfcraft
wnętrza otworu.
(fot. Lange Łukaszuk)
Samodzielnie wykonane regały czy
szafy są chlubą wielu majsterkowiwpustow ych
czów. Stabilna konstrukcja oraz prepozwala uzyskać niezwykle dekoracyzja wykonania decydują o trwałości
cyjny efekt, metoda ta ma jedną wadę
i funkcjonalności mebli, dlatego do prac
- jej zastosowanie, za sprawą użycia
związanych z ich montażem warto wykoręcznych narzędzi, wymaga ogromnej
rzystać przyrządy do połączeń kołkowych
zręczności i manualnej sprawności lub
i lamelkowych marki Wolfcraft. Oferta
posiadania specjalistycznych maszyn.
Wolfcraft zawiera także szeroką gamę
Firma Wolfcraft oferuje pełną gamę nakołków, lamelek, wierteł, znaczników,
rzędzi zarówno do połączeń kołkowych,
ścisków i innych akcesoriów pomocnilamelkowych, jak i wpustowych, jednakczych wykorzystywanych w pracach stoże majsterkowicze najchętniej wybierają
larskich. Proste w obsłudze, dokładne oraz
szablony oraz akcesoria umożliwiające uniwersalne narzędzia nie tylko pomogą
połączenia kołkowe.
składać poszczególne półki i szuflady, ale
także sprostają wymaganiom domowych
majsterkowiczów podczas drobnych prac
Precyzyjny szablon
naprawczych.
do wiercenia kieszeniowego
Beata Haligowska (Lange Łukaszuk)
Warto podkreślić, że największą zaletą przyrządu Undercover Jig marki
Wolfcraft (w porównaniu z tradycyjnym
łączeniem wkrętami) jest to, że w wykonanych nim połączeniach wkręty są
niewidoczne z zewnątrz. Zasada działania Undercover Jig marki Wolfcraft opiera się na ukośnie nawiercanych otworach
kieszeniowych. W celu precyzyjnego
wywiercenia otworu i dokładnego prowadzenia wiertła zastosowano szablon
wiercenia ze specjalnie skonstruowanym wiertłem stopniowym. Oznacza to,
że czubek wiertła wywierca mały otwór
prowadzący pod gwint wkrętu, podczas
gdy drugi stopień tworzy większy otwór
służący do zagłębienia główki wkrętu w
drewnie. Rozwiązanie to jest nie tylko
niezwykle użyteczne przy wykonywaniu mebli, ale umożliwia także trwałe
i estetyczne łączenie ram luster czy
obrazów. Co więcej, szybkość i łatwość
użycia Undercover Jig marki Wolfcraft,
bez dodatkowych skomplikowanych naWykonywania otworów pod kołki za porzędzi, gwarantuje dokładne i bardzo
mocą listwy do połączeń kołkowych marki
wytrzymałe połączenie.
Wolfcraft (fot. Lange Łukaszuk)
Rozwiązania dla glazurników:
cięcie płytek nigdy nie było tak proste
GTR 30 CE Professional i stacja robocza GTD 1 Professional.
NOWOŚĆ! Frezarka
Profesjonalistom stawia się wysokie wymagania. Czy to nie oczywiste,
że tego
samego profesjonaliści oczekują od swoich narzędzi? Nowa frezarka do płytek oraz stacja robocza sprawiają,
że praca glazurników jest szybsza, łatwiejsza, bardziej precyzyjna i bezpieczna. Idealne rozwiązanie do obróbki płytek niezależnie
od ich rozmiaru. Profesjonaliści Profesjonalistom.
www.bosch-professional.pl
f e s t ool r a d z i
50 GAZETA NARZĘDZIOWA | LUTY/MARZEC 2011
Cięcie krzywoliniowe elementów
drobnowymiarowych
W niniejszym odcinku „Festool radzi” zajmiemy się cięciem
krzywoliniowym drewna, materiałów drewnopochodnych,
tworzyw sztucznych oraz innych materiałów,
z których wykonujemy elementy drobnowymiarowe.
4a
3
Podstawa modułu CMS-PS i akcesoria potrzebne do zamontowania w niej wyrzynarki PS 400 EBQ
Podłączenie króćca ssącego do stołu wyrzynarki
C
ięcie krzywoliniowe większych elementów przy użyciu elektronarzędzi nie sprawia trudności, jeśli na
materiale możemy oprzeć większą część stopy wyrzynarki. Inaczej przedstawia się możliwość wykonywania
tego typu operacji w przypadku elementów drobnowymiarowych. W takiej sytuacji dobrym rozwiązaniem
okazuje się systemowy stolik CMS z wyrzynarką i odpowiednim wyposażeniem. Zestaw taki (fot. 1.) zajmuje
niewiele miejsca w stanie złożonym (na przykład do
transportu), a po rozłożeniu nóżek (fot. 2.) jest szybko
gotowy do pracy. W omawianym przykładzie zastosujemy wyrzynarkę CARVEX PS 400 EBQ (fot. 3.), która po
szybkiej zamianie stołu standardowego na przystawkę
ADT-PS 400 (fot. 4a i 4b), będzie zamontowana w podstawie modułu CMS-PS (fot. 8.). W zależności od rodzaju
ciętego materiału, za pomocą pokrętła regulacji elektronicznej możemy ustawić odpowiednią wartość częstotliwości suwów roboczych (fot. 5.). Montując zestaw,
należy pamiętać o podłączeniu do przystawki króćca
ssącego (fot. 6.), który po podłączeniu węża odkurzacza przemysłowego zapewni nam skuteczne odsysanie
pyłu. W celu podwyższenia jakości cięcia i poprawy
bezpieczeństwa pracy (szczególnie podczas obróbki
elementów drobnowymiarowych) należy zamontować
Zabezpieczenie przeciwodpryskowe wsuwamy w stopę stołu
zabezpieczenie przeciwodpryskowe (fot. 7a). Jego dokładne wciśnięcie w przewidzianą do tego przestrzeń
stolika, z jednoczesnym precyzyjnym nacięciem brzeszczotem wybranym do dalszej pracy, jest możliwe po
uruchomieniu maszyny i wsparciu zabezpieczenia np. o
krawędź stołu warsztatowego (fot. 7b). Włączanie maszyny umieszczonej w stoliku CMS wykonujemy za pomocą włącznika bezpieczeństwa zamocowanego na ramie stolika. W związku z tym włącznik wyrzynarki musi
zostać zablokowany w pozycji załączonej. Czynność tę
wykonujemy przez umieszczenie specjalnego bolca blokującego w gnieździe do tego przewidzianym, znajdującym się przy lewym przycisku włącznika maszyny (fot.
9a i 9b). Przewód zasilający wyrzynarki podłączamy do
gniazda włącznika bezpieczeństwa (fot. 10.). Tak przygotowaną podstawę modułu z zamocowaną wyrzynarką
umieszczamy w ramie jednostki podstawowej CMS (fot.
11.) i stabilizujemy poprzez zabezpieczenie śrub blokujących (fot. 12.). Po uruchomieniu maszyny możemy
rozpocząć prace związane z wycinaniem elementów
drobnowymiarowych. Fotografia 13. przedstawia półfabrykat zestawu elementów galanterii drzewnej, który
należy odciąć i wykonać cięcie obwodowe przygotowujące elementy do dalszej obróbki (fot. 14a i 14b). Innym
8
Mocowanie wyrzynarki w podstawie modułu CMS-PS
10
Podłączenie przewodu zasilającego wyrzynarki do gniazda
głównego włącznika bezpieczeństwa
14a
11
Umieszczamy podstawę modułu w ramie jednostki podstawowej CMS
14b
Ustawienie zderzaka przesuwnego przykładnicy w odpowiedniej pozycji
Stolik CMS, wyrzynarka oraz akcesoria potrzebne do zmontowania zestawu
Rozkładamy nóżki stolika CMS
5
4b
Ustawianie regulacji prędkości obrotowej
7c
7b
Uruchamiamy wyrzynarkę i dociskając do krawędzi stołu,
nacinamy zabezpieczenie
przykładem cięcia elementów drobnowymiarowych jest
cięcie wzdłużne krzywoliniowego elementu z tworzywa sztucznego. W tym przypadku operacja wymagała
zastosowania prowadnicy z przykładnicą kątową (fot.
15a) oraz odpowiedniego do cięcia twardych tworzyw
brzeszczotu bimetalicznego (fot. 15b). Do wykonania
następnej przykładowej operacji nacinania wykorzystamy zderzak przesuwny zamocowany na przykładnicy w
odpowiedniej pozycji (fot. 16.). Dzięki niemu nacinanie
Zabezpieczenie przeciwodpryskowe gotowe do pracy
elementów będzie bardzo precyzyjne (fot. 18a). W celu
wykonania wycięcia założonego kształtu w elemencie
wykonujemy docinanie prostopadłe do poprzedniej linii
cięcia (fot. 18b). Omówione przykłady cięcia i nacinania
elementów drobnowymiarowych w systemowym stoliku
Festool CMS obrazują wszechstronność jego zastosowań
oraz precyzję, jakość i bezpieczeństwo pracy podczas
wykonywania tych niełatwych czynności.
Tomasz Żurkowski, pins
Zestawienie podstawowego wyposażenia:
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
Wyszczególnienie
Wyrzynarka CARVEX
Jednostka podstawowa
Podstawa modułu
Przykładnica kątowa
Zderzak przesuwny
Stół przystawkowy
Zabezpieczenie przeciwodpryskowe
Brzeszczoty
Odkurzacz mobilny
Typ
PS 400 EBQ-Plus
CMS-GE
CMS-PS
WA
MFT/3-AR
ADT-PS 400
SP-PS/PSB 300/5
*)
CTL 26 E
Nr katalog.
561 461
561 228
561 262
488 451
495 542
497 303
490 120
583 490
* Rodzaje zależnie od zastosowania
9a
9b
Zablokowanie włącznika
12
Zabezpieczenie śrub blokujących podstawę modułu w ramie
CMS
15a
13
Wycinanie krzywoliniowe półfabrykatu
15b
Wycinanie elementów giętych z tworzywa sztucznego przy przykładnicy kątowej
Wycinanie detalu galanterii drzewnej
16
2
Zamiana standardowego stołu na przystawkę ADT-PS 400
7a
6
1
17
Nacinanie elementów drobnowymiarowych przy przykładnicy z ogranicznikiem
18a
Precyzyjne nacinanie na potrzebną długość
18b
Docinanie detalu w kierunku prostopadłym do
poprzedniego cięcia
Najwyższa wydajność
z najskuteczniejszym hamulcem
NOWOŚĆ!
Szlifierka GWS 24-230 JVX Professional.
Profesjonalistom stawia się wysokie wymagania Czy to nie oczywiste,
że tego samego profesjonaliści oczekują od swoich narzędzi? Nowa szlifierka kątowa jest wyposażona
w najskuteczniejszy w swojej klasie hamulec zatrzymujący tarczę w ciągu zaledwie 2,5 s. Dodatkowo komfort
pracy podwyższa kompleksowy system tłumienia drgań na obrotowej rękojeści głównej i uchwycie bocznym.
Profesjonaliści Profesjonalistom.
www.bosch-professional.pl

Podobne dokumenty

Gazeta Narzędziowa nr. 7/2011

Gazeta Narzędziowa nr. 7/2011 Skils international, SkillsUSA, SENAI (Japonia) – biorą udział nie tylko dystrybutorzy czy dorośli użytkownicy narzędzi, ale także młodzież, która będzie je wykorzystywać w pracy dopiero za kilka l...

Bardziej szczegółowo

Jedyny taki portal na rynku

Jedyny taki portal na rynku przedsięwzięcia, poprzez spodziewane pozytywne efekty biznesowe takiej konsolidacji, do przygotowania kosztorysu. A koszty

Bardziej szczegółowo

Czas na - InfoMarket

Czas na - InfoMarket budowy to tylko niektóre zmiany, które niosą za sobą nowe regulacje. Zmiany w szczególności opierają się na usprawnieniu procesu budowlanego przez zniesienie obowiązku uzyskania decyzji o pozwoleni...

Bardziej szczegółowo