Nr 4 - Knyszyn

Komentarze

Transkrypt

Nr 4 - Knyszyn
Nr 4 (110) KWIECIEŃ 2013
ISSN 1644-7166
Miesięcznik Turystyczno-Kulturalny
Nowy Goniec Knyszynski
/
/
Nowy Goniec Knyszynski
Miesięcznik Turystyczno-Kulturalny
Redakcja:
Krzysztof Bagiński – redaktor naczelny
Teresa Dubicka
Mieczysław Lewkowicz
Anna Aneta Molska
Ewelina Sadowska-Dubicka
Krystyna Urbanowicz – korekta
W numerze:
ü
Poezja, s. 3
ü
Informacje samorządowe, s. 4
ü
Złóż deklarację, s. 5
Opr. graficzne i skład komputerowy
Ewelina Sadowska-Dubicka
ü
Nowy dyrektor szkoły w Knyszynie, s. 8
Wydawca
Urząd Miejski w Knyszynie
Rynek 39, 19-120 Knyszyn
ü
XII Międzynarodowe Spotkania
Druk
Oficyna Wydawnicza
Politechniki Białostockiej
ü
Płyta z konopielkami, s. 13
ü
Matejko w Knyszynie, s. 10
Wiosennego Kolędowania z Konopielką,
s. 12
ü
Burmistrz Knyszyna uniewinniony, s. 14
ü
Jeszcze o herbach na knyszyńskim
Adres redakcji, kontakt w sprawie
reklam i ogłoszeń
Rynek 39, 19-120 Knyszyn
tel.: 85 727 99 88
e-mail: [email protected]
Konto
BS Knyszyn
11 8076 0001 0000 1209 2000 0010
Redakcja nie zawsze identyfikuje się
z poglądami autorów oraz nie
odpowiada za treść reklam
i ogłoszeń.
Redakcja nie zwraca tekstów nie
zamówionych oraz zastrzega sobie
prawo ich redagowania i skracania.
Redaktor wydania
Ewelina Sadowska-Dubicka
tel.: 663 482 302
kościele, s. 15
ü
Dyskusyjny klub książki. Pierwsze
spotkanie, s. 22
ü
Noc z Andersenem w knyszyńskiej
bibliotece, s. 23
ü
Zabielscy. Ród Chodorowskich po
kądzieli, s. 24
ü
Wspomnienie o Henryku Stasiewiczu,
s. 32
ü
Uzdrawiająca moc wiary, s. 34
Okładka
Bocianie gniazdo przy oczyszczalni
w Knyszynie
fot. Stanisław Purta
POEZJA
REGINA ŚWITOŃ
Powroty
z dalekich stron ciągną skrzydlate zastępy
za gps-em wiosny różowym od świtu
klangorem, klekotaniem
żeglują pod chmurami
do gniazd rodzinnych, w rozlewiska
podlaskiego błękitu
tu brzozy, potrząsając długimi
warkoczami, już pękają zielenią
z ostatnich alabastrów
wyzwoliła się ziemia
witajcie!
z młodzieńczą werwą do życia
z dziękczynną rapsodią
za szczęśliwość istnienia
3
AKTUALNOŚCI
Informacje samorządowe
• 23 kwietnia w Urzędzie Wojewódzkim została podpisana umowa na 50%
dofinansowanie modernizacji ulic Piłsudskiego, Dmowskiego, Daszyńskiego
i 11 Listopada na Osiedlu Niepodległości oraz ul. Polnej w Knyszynie ze
środków Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Pozostałe
środki pochodzą z budżetu Gminy Knyszyn oraz z Powiatu Monieckiego w
wysokości 25% kosztów modernizacji ul. Polnej na odcinku od ul.
Grodzieńskiej do ul. Jagiellońskiej.
Został rozstrzygnięty przetarg na modernizację tych ulic. Wygrała go firma
P.U.H. KAMPOL Barbara Szymczyk z Dąbrowy Białostockiej z kwotą 911,7
tys. zł. (wartość kosztorysowa robót wynosiła 1,48 mln zł). Zakończenie robót
planowane jest na wrzesień 2013 r.
• Zaawansowane są roboty przy termomodernizacji budynku Zespołu Szkół
Ogólnokształcących w Knyszynie.
• Rozpoczęto prace w ramach realizacji zadania „Budowa stacji uzdatniania
wody, sieci kanalizacyjnej i wodociągowej oraz modernizacja oczyszczalni
ścieków w Knyszynie”.
• W najbliższych dniach rozpocznie się odbiór wyrobów azbestowych od
mieszkańców, którzy zgłosili w ubiegłym roku udział w projekcie, na który
gmina otrzymała dofinansowanie ze środków Wojewódzkiego i Narodowego
Funduszu Ochrony Środowiska.
• Rozpoczęto podsypywanie i równanie dróg żwirowych bardzo zniszczonych
po zimie i opuźniającej się wiośnie.
Uwaga użytkownicy Internetu
• W dniach od 30 kwietnia do 5 maja nie będzie można korzystać z Internetu
radiowego udostępnianego przez Urząd Miejski w Knyszynie. Nadajnik
radiowy hot-spot będzie w tym czasie wyłączony.
Wyłączenie nadajnika spowodowane jest koniecznością przeprowadzenia
prac konserwacyjnych w strukturze sieci teleinformatycznej Urzędu
Miejskiego w Knyszynie.
4
AKTUALNOŚCI
Nowy system gospodarowania odpadami
Złóż deklarację
W minionych dwóch tygodniach
odbyły się na terenie całej gminy
spotkania z mieszkańcami, podczas
których burmistrz Knyszyna wraz z
zastępcą przedstawili zasady nowego
systemu gospodarki odpadami oraz
odpowiedzieli na wszystkie zadane
pytania. Uczestnicy spotkań
otrzymali materiały informacyjne i
druki deklaracji. Poniżej przedstawimy wyjaśnienia niektórych
zagadnień poruszanych podczas
spotkań z mieszkańcami.
Przypominamy o obowiązku złożenia deklaracji o wysokości
opłaty za gospodarowanie
odpadami komunalnymi. Termin
na złożenie deklaracji mija 30
kwietnia 2013 r. Osoby, które
jeszcze nie wywiązały się z tego
obowiązku, zobowiązane są do
niezwłocznego złożenia deklaracji,
także po obowiązującym terminie.
W deklaracji oprócz danych
personalnych oraz adresowych
należy wskazać, czy odpady będą
przekazywane w sposób selektywny,
podać liczbę gospodarstw
domowych w nieruchomości,
wyliczyć należną opłatę miesięczną
i dwumiesięczną, wymienić osoby
zamieszkałe oraz wskazać, czy
odpady ulegające biodegradacji będą
kompostowane we własnym
kompostowniku.
Wskazanie selektywnej
zbiórki odpadów jest korzystne, gdyż
stawka opłaty w takim przypadku jest
dwa razy niższa. Należy jednak
pamiętać, że wiążą się z tym
obowiązki prawidłowej segregacji i
p r z e k a z y w a n i a o d p a d ó w. W
pojemniku na odpady pozostałe nie
mogą znaleźć się następujące odpady
podlegające segregacji: tworzywa
sztuczne, szkło i opakowania ze
szkła, metale, opakowania
wielomateriałowe, papier, tektura,
tekstylia, odpady komunalne
ulegające biodegradacji,
przeterminowane lekarstwa, zużyte
baterie i akumulatory, meble i odpady
wielkogabarytowe, zużyty sprzęt
elektryczny i elektroniczny, zużyte
opony, przeterminowane chemikalia
oraz odpady budowlane i
rozbiórkowe. Sposób postępowania z
tymi odpadami przedstawiliśmy w
poprzednim numerze „Gońca
Knyszyńskiego”. Informacje te są
także dostępne na stronie internetowej www.knyszyn.pl oraz w ulotkach
informacyjnych dostępnych w
Urzędzie Miejskim w Knyszynie.
5
AKTUALNOŚCI
Ilość gospodarstw domowych w nieruchomości należy
wpisać w części G. deklaracji w
odpowiedniej komórce kolumny 2.
W jednej nieruchomości może być
jedno lub więcej gospodarstw
domowych. Wysokość opłaty za
gospodarowanie odpadami
komunalnymi została ustalona dla
gospodarstwa domowego w
zależności od liczby osób
wchodzących w skład gospodarstwa.
W kolumnie 5 należy wpisać
wysokość opłaty będącą iloczynem
ilości gospodarstw domowych i
o d p o w i e d n i e j s t a w k i o p ł a t y.
Natomiast w ostatnich dwóch
komórkach kolumny 5 należy wpisać
kwotę opłaty miesięcznej i
dwumiesięcznej.
Wysokość opłaty zależy od
tego, jak liczne jest gospodarstwo
domowe. Do osób wchodzących w
skład gospodarstwa domowego
wliczamy tylko rzeczywistych,
aktualnych mieszkańców przebywających na terenie nieruchomości
powyżej 1 miesiąca. Zameldowanie
nie jest podstawą do naliczenia opłaty
za gospodarowanie odpadami.
Oznacza to, że w deklaracji nie
należy wykazywać osób przebywających na stałe poza miejscem
zameldowania np. studentów i
uczniów mieszkających w akademikach, internatach i na stancjach oraz
osób przebywających dłużej niż
miesiąc za granicą. Osoby te należy
zgłosić w nowej deklaracji, jeżeli
będą przebywały w nieruchomości
powyżej 1 miesiąca, dotyczy to także
uczniów i studentów przebywających w domu na wakacjach.
6
W deklaracji należy także
podać, czy odpady ulegające
biodegradacji będą gromadzone we
własnym kompostowniku.
Informacja ta jest zbierana w celu
przekazania przedsiębiorcy
odbierającemu odpady adresów
nieruchomości, z których bioodpady
należy odebrać. Zgodnie ze
wskazaniami Wojewódzkiego Planu
Gospodarki odpadami zachęcamy do
kompostowania odpadów
ulegających biodegradacji we
własnym zakresie. Obniży to
znacznie koszty funkcjonowania
gminnego systemu gospodarki
odpadami i może w następnych
latach wpłynąć na obniżenie opłaty.
W Urzędzie Miejskim w
Knyszynie trwają prace nad
wprowadzeniem danych zawartych
w deklaracjach do systemu
komputerowego. Następnie zostanie
dokonana analiza wprowadzonych
danych, która wykaże, kto nie złożył
deklaracji oraz czy informacje o
ilości osób zamieszkałych podane w
deklaracjach są prawdziwe. Analiza
taka może potrwać kilka miesięcy.
Właścicielom nieruchomości
zamieszkałych, którzy nie złożą
deklaracji zostanie naliczona opłata
za gospodarowanie odpadami
komunalnymi w drodze decyzji
administracyjnej wydanej przez
burmistrza Knyszyna.
Przypominamy, że system
gospodarki odpadami komunalnymi,
który ma obowiązywać od 1 lipca,
jest systemem powszechnym, co
oznacza, że obowiązuje wszystkich
obywateli na terenie całego kraju.
Osoby, które nie złożą deklaracji,
AKTUALNOŚCI
będą zobowiązane do uiszczenia
opłaty także za zaległe miesiące,
począwszy od 1 lipca 2013 r. wraz z
należnymi odsetkami bez względu na
to czy będą przekazywały odpady czy
też nie będą przekazywały odpadów.
Wynika z tego, że w interesie
mieszkańców jest złożenie deklaracji
tak, aby odpady były odbierane, gdyż
niezłożenie deklaracji nie zwalnia od
ponoszenia opłaty od 1 lipca 2013 r.
Opłaty za gospodarowanie
odpadami należy wpłacać do banku
co dwa miesiące. W bieżącym roku
opłaty należy wnosić do 15 sierpnia,
15 października, 15 grudnia za
każdym razem w wysokości
dwumiesięcznej. Mieszkańcy
otrzymają specjalne książeczki opłat
za gospodarowanie odpadami
komunalnymi. W dowodzie wpłaty
będzie wpisany numer rachunku
bankowego, należy uzupełnić
wysokość opłaty, dane wpłacającego
oraz miesiące, za które wnoszona jest
opłata.
W przypadku nieuiszczenia
opłaty w terminie będą wysyłane
upomnienia. Wobec osób uchylających się od ponoszenia opłat, na
podstawie złożonej deklaracji bądź
decyzji burmistrza Knyszyna
ustalającej wysokość opłaty będzie
wystawiony tytuł wykonawczy
zgodnie z przepisami o postępowaniu
egzekucyjnym.
Zachęcamy jeszcze raz do
złożenia deklaracji oraz terminowego uiszczania opłat, niewypełnienie tego obowiązku będzie wiązało
się z koniecznością prowadzenia
postępowań administracyjnych
generujących dodatkowe koszty,
które wpłyną na zwiększenie kosztów
funkcjonowania gminnego systemu
gospodarki odpadami i będą miały
wpływ na wysokość opłaty
ponoszonej przez mieszkańców w
następnych latach.
Opłaty za gospodarowanie
odpadami komunalnymi wpłacane
przez mieszkańców będą wpływały
na wyodrębniony rachunek bankowy
i będą mogły być wydatkowane przez
gminę tylko na pokrycie kosztów
funkcjonowania systemu gospodarki
odpadami. Będą to przede wszystkim
koszty odbioru i zagospodarowania
odpadów, także koszty funkcjonowania Punktu Selektywnej Zbiórki
Odpadów w Knyszynie przy ul.
Polnej 6 (wyposażenia i obsługi),
koszty administracyjne (wynagrodzenia osób zajmujących się obsługą
systemu gospodarki odpadami
zatrudnionych w Urzędzie Miejskim,
koszty postępowań administracyjnych i druku deklaracji) oraz koszty
druku ulotek informacyjnych.
Przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów został ogłoszony
16 kwietnia 2013 r. Termin składania
ofert ustalono na dzień 7 maja 2013 r.
Ze względu na to, że zarówno dla
gminy jak i wykonawców jest to
nowe zagadnienie, rodzące wiele
niepewności, ustalono krótki okres
realizacji zamówienia od 1 lipca do
31 grudnia 2013 r. Po tym okresie
zostanie przeprowadzona analiza
gminnego systemu gospodarowania
odpadami wraz z ustaleniem nowych
stawek opłat z uwzględnieniem
rzeczywistych kosztów funkcjonowania systemu.
•
UM w Knyszynie
•
7
EDUKACJA
Nowy dyrektor
szkoły w Knyszynie
URSZULA PUŁAWSKA
25 lutego burmistrz Knyszyna ogłosił
konkursy na stanowiska dyrektorów
publicznych szkół prowadzonych
przez Gminę Knyszyn: Zespołu
Szkół Ogólnokształcących
w Knyszynie i Zespołu Szkół
w Kalinówce Kościelnej. W ogłoszeniu konkursowym wymieniono
wymagania, jakie należy spełnić
i dokumenty, jakie należy dołączyć
do oferty konkursowej, aby móc
kandydować na te stanowiska.
Wymagania te są zgodne z wymogami wyszczególnionymi w stosownych rozporządzeniach Ministra
Edukacji Narodowej.
Termin składania ofert
wyznaczono na 25 marca 2013 r.
Dwa dni później
Zarządzeniami Nr 188/13 i 189/13
zostały powołane komisje
konkursowe, których zadaniem było
przeprowadzenie konkursu na
stanowisko dyrektora każdej ze
szkół.
Każda komisja składała się z:
- 3 przedstawicieli organu
prowadzącego (gminy),
- 2 przedstawicieli organu nadzoru
pedagogicznego (kuratorium),
8
- przedstawiciela rady pedagogicznej
szkoły,
- przedstawiciela rady rodziców
szkoły,
- po 1 przedstawicielu z każdego
związku zawodowego funkcjonującego w szkole.
Tryb pracy komisji ściśle
określa rozporządzenie Ministra
Edukacji Narodowej z dnia 8
kwietnia 2010 r. w sprawie
regulaminu konkursu na stanowisko
dyrektora publicznej szkoły lub
publicznej placówki oraz trybu pracy
komisji konkursowej. Pierwsza część
posiedzenia komisji ma charakter
formalny. Komisja sprawdza czy
każda z ofert jest zgodna z rozporządzeniem Ministra Edukacji
Narodowej w sprawie wymagań,
jakim powinna odpowiadać osoba
zajmująca stanowisko dyrektora oraz
czy oferta zawiera wszystkie wymagane dokumenty. Po sprawdzeniu
dokumentów złożonych w ofercie
komisja w wyniku jawnego
głosowania podejmuje uchwałę o
dopuszczeniu lub niedopuszczeniu
kandydata do dalszego postępowania. W drugiej części posiedzenia
EDUKACJA
komisja ocenia merytorycznie
przedstawioną przez każdego
kandydata koncepcję funkcjonowania szkoły, a następnie dokonuje
wyboru poprzez tajne głosowanie.
Posiedzenie komisji
konkursowej powołanej do
przeprowadzenia konkursu na
stanowisko dyrektora Zespołu Szkół
Ogólnokształcących w Knyszynie
odbyło się 8 kwietnia. W posiedzeniu
komisji uczestniczyli wszyscy jej
członkowie. Na konkurs wpłynęły 3
oferty w zamkniętych kopertach. Po
otwarciu kopert i sprawdzeniu każdej
ze złożonych ofert komisja
stwierdziła, że 2 z nich nie spełniają
wymogów formalnych. Jeden z
kandydatów dołączył nieaktualny
dokument, natomiast drugi kandydat
nie dołączył wymaganego
oświadczenia (załączył inne
oświadczenie w dwóch
egzemplarzach). Wobec powyższego
komisja podjęła w głosowaniu
jawnym uchwały o niedopuszczeniu
2 kandydatów do dalszego
postępowania. Trzeci kandydat
złożył kompletną ofertę, wobec
czego komisja podjęła uchwałę o
dopuszczeniu go do dalszego
postępowania. Kandydaci zostali
natychmiast powiadomieni o decyzji
komisji, powodach niedopuszczenia
do dalszego postępowania oraz
prawie do złożenia wniosku o
podanie przyczyny niedopuszczenia
do dalszego postępowania.
W drugiej części postępowania konkursowego komisja
zapoznała się ze złożoną przez
dopuszczonego kandydata koncepcją funkcjonowania i rozwoju
szkoły oraz zadawała mu pytania. Po
zakończeniu merytorycznej oceny
kandydata komisja przystąpiła do
tajnego głosowania, w wyniku
którego konkurs został rozstrzygnięty. Kandydatem na stanowisko
dyrektora Zespołu Szkół
Ogólnokształcących w Knyszynie
został pan Adam Śledziewski.
Dzień później tj. 9 kwietnia
odbył się konkurs na stanowisko
dyrektora Zespołu Szkół w Kalinówce Kościelnej. Na konkurs wpłynęły
2 oferty – obie zostały dopuszczone
do dalszego postępowania. Po
zapoznaniu się z koncepcjami
funkcjonowania szkół i rozmowach z
kandydatami, komisja konkursowa
w wyniku tajnego głosowania
dokonała wyboru kandydata na
stanowisko dyrektora Zespołu
Szkół w Kalinówce Kościelnej w
osobie pani Marty Bartnik.
Zarządzeniami Nr 193/13 i
194/13 z dnia 10.04.2013 r. Burmistrz Knyszyna zatwierdził wyniki
obu konkursów.
•
9
AKTUALNOŚCI
Matejko
w Knyszynie
Pomysłodawcą wykonania olejnej kopii obrazu „Śmierć Zygmunta Augusta
w Knyszynie” jest Krzysztof Bagiński, który z ramienia Knyszyńskiego Towarzystwa Regionalnego załatwiał formalności związane z jej zamówieniem
EWELINA SADOWSKA-DUBICKA
„Śmierć Zygmunta Augusta w
Knyszynie” Jana Matejki to niewątpliwie najcenniejsze dzieło malarskie związane z naszym miastem.
Teraz jest ono w Knyszynie. Oczywiście nie w oryginale, a w reprodukcji,
którą na podstawie obrazu z 1886 r.
wykonał Andrzej Masianis.
Masianis jest absolwentem
Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Brał udział w wielu wystawach,
kilkukrotnie był nagradzany za swoją
10
twórczość. Jego autorskie prace to
najczęściej grafiki o tematyce
mitologicznej.
Artysta przez kilka miesięcy
pracował nad obrazem „Śmierć
Zygmunta...” składając częste wizyty
w Muzeum Okręgowym w Toruniu,
czyli tam gdzie znajduje się oryginał
(jako depozyt Muzeum Narodowego
w Warszawie). Na płótnie widać
indywidualny styl współczesnego
malarza, ale odtworzenie historycznej sceny jest wyjątkowo wierne.
AKTUALNOŚCI
Reprodukcję zamówiło
Knyszyńskie Towarzyswo Regionalne. Za jej wykonanie zapłaciło
z własnych środków 3 tys. zł.
W najbliższym czasie obraz zostanie
oprawiony, potem będzie wisiał
w sali konferencyjnej urzędu miejskiego. Na okres letni trafi do
zabytkowego domu przy ulicy
Kościelnej, tak, by mogło zobaczyć
go jak najwięcej mieszkańców i
turystów. Przypomnijmy, że oryginał
mogliśmy przez kilka miesięcy
oglądać w 2010 r. podczas wystawy
„Królewski Knyszyn” w Muzum
Historycznym w Białymstoku.
W 1572 r. Zygmunt August
w Knyszynie zakończył żywot, co
zarazem zamknęło okres władzy
Jagiellonów w Polsce. W obrazie
Jana Matejki przedstawiającym
scenę konania umierający monarcha
ma na ścianie u wezgłowia wizerunek
ukochanej żony – Barbary Radziwiłłówny. Jedynie Giżanka – uosabiająca Barbarę – jest przerażona, zaś
wokół, trwa już powszechny rabunek, wynoszone są kosztowności.
„Knyszyńskiego” obrazu
Matejki, tak jak wielu jego prac, nie
należy traktować jako przekazu
historycznego. Wnętrze dworu w
Knyszynie w całości stworzyła
wyobraźnia autora. Według źródeł w
chwili śmierci monarchy przy jego
łożu byli tylko biskup Franciszek
Krasiński, marszałek nadworny
litewski Michał Krzysztof Radziwiłł
i referendarz koronny Stanisław
Czarnkowski, który w czasie agonii
czytał Pismo Święte. W Knyszynie
nie było wtedy Giżanki, a na królewskim dworze przebywali jedynie jej
powinowaci – Mniszchowie, którzy
ogołocili królewski skarbiec.
Trzeba pamiętać, że obrazy
Matejki należy czytać przez pryzmat
XIX-wiecznej Polski. Miały działać
ku pokrzepieniu serc lub symbolicznie ukazywać czas niewoli. W
„Śmierci Zygmunta...” można doszukiwać się alegorii do chwili zaborów
– będące u kresu politycznych sił
państwo i jego dobra dzielą między
siebie najbliżsi sąsiedzi.
„Śmierć Zygmunta...” to nie
jedyne dzieło Jana Matejki przedstawiające ostatniego Jagiellona. W
1859 r. powstało „Zygmunt August
prezentuje na dworze Barbarę
Radziwiłłównę”, w 1864 r. „Zygmunt
August z Barbarą na dworze
Radziwiłłowskim w Wilnie” (nota
bene z twarzami samego Matejki i
jego żony Teodory, co było częstym
zabiegiem w jego pracach), w 1869 r.
„Unia Lubelska”, a w 1882 r. „Hołd
pruski” (Zygmunt August występuje
tam jeszcze jako dziecko). Znany jest
także szkic „Twardowski wywołujący ducha Barbary Radziwiłłówny”.
Jan Matejko (1838-1893)
pasjonował się historią, ale w swoim
malarstwie podchodził do niej wyjątkowo swobodnie, co mu nieustannie zarzucano. Często umieszczał na
płótnach osoby, których w danym
miejscu nie było, bo nie chodziło mu
o przedstawienie faktu, lecz danie
syntezy historiozoficznej.
Mimo krytyki historyków,
wiele dawnych wydarzeń w
publicznej świadomości funkcjonuje
tak, jak przedstawił je na swych
dziełach malarz.
•
11
KULTURA
Międzynarodowe Spotaknia współfinansowane ze środków:
XII Międzynarodowe Spotkania Wiosennego
Kolędowania z Konopielką
JADWIGA KONOPKO
7 kwietnia już po raz dwunasty
odbyły się Międzynarodowe
Spotkania Wiosennego Kolędowania
z Konopielką. W spotkaniach wzięło
udział 12 zespołów z naszego regionu
oraz trzy zespoły z Litwy i Białorusi.
Ich uroczystego otwarcia dokonali
wicemarszałek województwa
podlaskiego Mieczysław Baszko i
burmistrz Knyszyna Andrzej
Matyszewski. Wyśpiewane życzenia
procentować będą mie-szkańcom
Knyszyna przez cały rok.
Knyszyński Ośrodek
Kultury serdecznie dziękuje
mieszkańcom Knyszyna za liczne
przybycie na międzynarodowe
spotkania z konopielką.
•
Kiermasz
12
Spotkania otwierali burmistrz Knyszyna i wicemarszałek województwa
KULTURA
Płyta z konopielkami
•
PAWEŁ ZAJĄC
Choć brzmi to dziś nieprawdopodobnie, przez całe wieki wierzono, że
świat nie będzie istniał, jeśli nie podtrzymamy go przy pomocy specjalnych
czynności rytualnych. Na naszych
szerokościach geograficznych utrzymywało się przekonanie, iż w Pierwowieku, u zarania dziejów, w wyniku
Pierwszego Pojedynku pomiędzy gromowładnym Bogiem a uosabiającym
siły chaosu mitycznym Diabłem
(Smokiem/Żmijem), zwycięski Gromowładca przykuwa swojego adwersarza do korzeni Kosmicznego Drzewa.
Ponieważ licho nie śpi, owo przykucie
nie dokonuje się w sposób ostateczny i
nieodwołalny. Mityczny Diabeł przez
cały rok stara oswobodzić się z więzów.
Ten kosmiczny dramat osiąga swoje
apogeum w okresie Wielkanocy, gdy
Diabła dzieli od rozkucia zaledwie
jedno ogniwo łańcucha. Rozkucia,
które dodajmy, równoznaczne jest z
końcem świata. Aby do tego nie dopuścić, na arenę wkraczają moce gromowładne, a ich interwencja kończy się
ponownym przykuciem Diabła. Siły
gromowładne potrzebują jednak
wsparcia ze strony rodzaju ludzkiego.
Dlatego też od wieków na Podlasiu o
zachodzie słońca w Wielką Niedzielę
kompanie jurnych kawalerów
rozpoczynały swój całonocny pochód.
Chłopcy chodząc po domach śpiewali
tzw. pieśni wołoczebne, które z jednej
strony miały zapewnić urodzaj i
płodność na nadchodzący rok, z drugiej
strony wspomagały moce kosmiczne
przyczyniając się do zakucia Diabła i
tym samym podtrzymania świata.
W wyniku zachodzących
procesów dziejowych zwyczaj „chodzenia z wołoczebnym” zaczął podupadać. Oficjalnie przyjmuje się, że ostatnie kolędowanie wiosenne na Podlasiu
odbyło się w latach 50. ubiegłego
wieku. Dziś zgodnie z logiką mityczną
świat stanął nad krawędzią przepaści
(podtrzymywany ostatkami sił przez
pieśni nucone już tylko w zaciszu
domowym). Ponieważ ani Rada
Bezpieczeństwa ONZ, ani siły NATO
wydają się być nieświadome tego
zagrożenia, sprawy w swoje ręce postanowiły wziąć dwie instytucje, które
pozostają dziś jedynymi depozytariuszami tej tajemnej wiedzy: Knyszyński
Ośrodek Kultury oraz olsztyńskie
Stowarzyszenie „Tratwa”. Instytucje te
z pełną odpowiedzialnością za losy
świata postanowiły przyjść w sukurs
mocom gromowładnym. Działania
trwające na Podlasiu od roku 2008
zmierzają z jednej strony do odnalezienia pieśni wołoczebnych i ostatnich
żyjących śpiewaków, z drugiej strony
do restytucji zwyczaju kolędowania
wiosennego w społecznościach lokalnych. W ostatnich latach podjęta została próba wciągnięcia w orbitę działań
miejscowej młodzieży, próbę znalezienia ogniwa łączącego pokolenie
młodych z pokoleniem dziadków,
ogniwa, które niczym mityczne ogniwo
z diabelskiego łańcucha stanowi
swoisty gwarant ciągłości świata.
Ilustracją owych zmagań jest płyta
załączona do tego „Gońca”.
•
13
AKTUALNOŚCI
Burmistrz Knyszyna uniewinniony
Jest prawomocny wyrok w sprawie
burmistrza Knyszyna. Sąd Okręgowy
w Białymstoku podtrzymał
uniewinniający wyrok Sądu
Rejonowego dotyczący niedopełnienia przez niego obowiązków.
Akt oskarżenia opierał się
na zeznaniach przedsiębiorcy, który 7
lat temu podszywając się pod inne
firmy przygotował 4 różne oferty
przetargowe na remont sali gimnastycznej przy ZSO w Knyszynie.
Rzekomo miał o tym wiedzieć, m.in.
burmistrz, który zgodził się na pozory
zachowania konkurencji.
Po ponownym procesie w
tej sprawie, sąd pierwszej instancji
orzekł, że poza zeznaniami
nieuczciwego przedsiębiorcy prokuratura nie przedstawiła żadnych
dowodów na winę burmistrza. Teraz
sąd po raz drugi uznał, że zeznania
takiego biznesmena są niewiarygodne, a tym samym podtrzymał
wyrok uniewinniający burmistrza.
– Dziękuję mieszkańcom gminy
którzy wierzyli w moją niewinność.
Tym którzy mieli wątpliwości mam
kilka słów wyjaśnienia. Wykonawca
nie dokończył budowy nowej hali
sportowej w Knyszynie, został zdjęty
z budowy i skazany prawomocnym
wyrokiem na zapłacenie gminie
wysokiego odszkodowania. Później
złożył doniesienie o nieprawidłowościach przy remoncie starej sali
gimnastycznej. W procesie przyznał
się, że przygotował do przetargu
oferty kilku zaprzyjaźnionych firm, i
że robił to wiele razy przy innych
przetargach. Jakże łatwo jest
oskarżyć, pomówić lub własne błędy
zrzucić na kogoś – skomentował
Andrzej Matyszewski.
Wszyscy oskarżeni na
podstawie pomówień przedsiębiorcy
zostali uniewinnieni. W związku z
przetargiem tylko jedna osoba
usłyszała wyrok – przedsiębiorca,
pod którego miał się podszyć główny
sprawca zamieszania składając
podrobione oferty przetargowe.
•
Odszedł do Domu Ojca
Ksiądz Szczepan Zagórski
urodzony w 1957 r., święcenia kapłańskie przyjął w 1982 r.
Dziekan Dekanatu Knyszyn
Kanonik Gremialny Kolegiackiej Kapituły Krypniańskiej
Proboszcz Krypniański
Panie świeć nad Jego duszą
14
ESD
HISTORIA
Jeszcze o herbach na
knyszyńskim kościele
KRZYSZTOF BAGIŃSKI
W styczniowym numerze
„Nowego Gońca Knyszyńskiego”
z 2012 r. pisałem o herbach nad
wejściem do knyszyńskiego
kościoła. Są to herby Krasińskich i
Radziwiłłów. Znaczną część tekstu
poświęciłem Mikołajowi II
Radziwiłłowi, fundatorowi parafii i
pierwszego knyszyńskiego kościoła,
wiążąc jego osobę z jednym z
herbów. Taka interpretacja jest
popularna wśród knyszyńskich
regionalistów. Jednocześnie stwierdziłem, że dla umieszczenia herbu
radziwiłłowskego mógł mieć
znaczenie fakt, że żona Wincentego
Krasińskiego, Maria Urszula pochodziła z rodu Radziwiłłów.
Postanowiłem wyjaśnić tę kwestię
i bardziej zainteresować się osobą
Marii Urszuli (Ryc. 1).
Ojcem starościanki knyszyńskiej,
Marii Urszuli z Radziwiłłów
Krasińskiej był Dominik Radziwiłł
(1754-1798) a matką starościanka
knyszyńska, Konstancja Czapska.
Po matce odziedziczyła duży majątek
dziadka Tomasza Czapskiego,
starosty knyszyńskiego, a po ojcu
tylko (a może aż) tytuł książęcy i
herb.2
Dziadek, Albrycht Radziwiłł
(1717-1790) – starosta rzeczycki,
marszałek Trybunału Litewskiego,
Ryc.1. Maria Urszula z Radziwiłłów
Krasińska1
konfederat barski i pradziadek,
Mikołaj Faustyn (1688-1746) –
miecznik litewski, wojewoda
nowogrodzki, wywodzili się z
radziwiłłowskiej gałęzi na Zdzięciole
i Berdyczowie. Gałąź ta, z pewnym
obniżeniem pozycji społecznej, nie
miała większego znaczenia
majątkowego i politycznego, miała
jednak znakomitych książęcych
przodków.
Kolejnymi radziwiłłowskimi
przodkami Marii Urszuli, byli:
Dominik Mikołaj (16531697) (ojciec Mikołaja Faustyna)
15
HISTORIA
podskarbi nadworny litewski,
kanclerz wielki litewski, V ordynat
klecki, zapoczątkował młodszą linię
klecką, najżywotniejszą w domu
radziwiłłowskim, trwającą do chwili
obecnej. Młodszy z dwóch synów
Aleksandra Ludwika.
Aleksander Ludwik
(1594-1654) – wojewoda brzeski,
marszałek nadworny wielki litewski,
wojewoda połocki, V ordynat
nieświeski. Najmłodszy z czterech
synów Mikołaja Krzysztofa
„Sierotki”.
Mikołaj Krzysztof
„Sierotka” (1549-1616) – marszałek
nadworny wielki litewski, wojewoda
trocki i wileński. Nazwany został
„Sierotką” rzekomo z powodu
żartobliwego określenia go w
dzieciństwie tym mianem przez króla
Zygmunta Augusta. To właśnie
Zygmunt August mianował go
marszałkiem nadwornym litewskim.
Inicjator utworzenia radziwiłłowskich ordynacji: nieświeskiej,
ołyckiej i kleckiej. Pierwszy ordynat
nieświeski. Najstarszy i najwybitniejszy z czterech synów Mikołaja
„Czarnego” Radziwiłła.
Mikołaj „Czarny”
Radziwiłł (1515-1565) – marszałek
ziemski litewski, kanclerz wielki
litewski, wojewoda wileński. Należał
do najwybitniejszych postaci w
rodzie radziwiłłowskim. Blisko
związał się z królem Zygmuntem
Augustem od początków jego
rządów na Litwie, a gdy młody król
zainteresował się Barbarą, stryjeczną
siostrą „Czarnego”, czynił zabiegi w
celu doprowadzenia do małżeństwa
tej pary. Sprawując w 1547 r.
16
poselstwo od Zygmunta Augusta do
cesarza Karola V uzyskał od tego
władcy nadanie dziedzicznych
tytułów książęcych dla siebie i brata
stryjecznego, Mikołaja Radziwiłła
„Rudego”, brata Barbary. Starszy z
dwóch synów Jana Radziwiłła.
Jan Radziwiłł (1474-1522)
marszałek ziemski litewski,
kasztelan trocki. Jego brat Mikołaj
II Radziwiłł, książę na Goniądzu i
Medelach był fundatorem parafii i
pierwszego kościoła w Knyszynie.
Czwarty z synów Mikołaja I
Radziwiłłowicza.
Mikołaj I Radziwiłłowicz
(? – 1510) – kasztelan trocki,
wojewoda wileński, kanclerz wielki
litewki. Stał na czele rady Wielkiego
Księstwa Litewskiego. Wywierał
istotny wpływ na obsadzanie tronu
wielkoksiążęcego. Jedyny syn
Radziwiłła Ościkowicza. Po śmierci
ojca stał się prawdziwym potentatem.
Radziwiłł Ościkowicz (? –
1477) – marszałek ziemski litewski,
wojewoda trocki, kasztelan
wileński.Rozważano możliwość
osadzenia go na tronie wielkoksiążęcym. Najwybitniejszy spośród
czterech synów Krystyna Ościka.
·
Ościk używający też
imienia chrzestnego Krystyn (? –
1444) – kasztelan wileński. Pierwszy
znany na podstawie źródeł przodek
Radziwiłłów, należał do grona panów
rady litewskiej za rządów Wielkiego
Księcia Litewskiego, Witolda.3
Jak widzimy tytuł książęcy Marii
Urszuli wywodzi się od słynnego
Mikołaja „Czarnego” Radziwiłła.
Jego herb widniejący na dyplomie
cesarskim z 1547 r., potwierdzającym
HISTORIA
tytuł księcia, przedstawia Ryc. 2.
Herb ten różni się od herbu
radziwiłłowskiego z knyszyńskiego
kościoła głównie wyglądem tarczy
herbowej umieszczonej na piersi orła.
Na knyszyńskim herbie są to
radziwiłłowskie trąby, a na herbie z
dyplomu cesarskiego tarcza herbowa
z czterema polami. Ze względu na ten
element knyszyński herb jest bardziej
zbliżony do herbu Mikołaja II
Radziwiłła (Ryc. 3).
Aby wyjaśnić pojawiające się
wątpliwości należało odpowiedzieć
na pytanie: Jak wyglądał herb Marii
Urszuli? Z prośbą o pomoc w
wyjaśnieniu tej kwestii zwróciłem się
do Muzeum Romantyzmu w
Opinogórze, rodowej siedzibie
Wincentego Krasińskiego. Bardzo
szybko odpowiedział mi Leszek
Ryc. 3. Herb Mikołaja II Radziwiłła
według dyplomu cesarza Maksymiliana I
z 25 lutego 1515 roku nadającego tytuł
księcia Rzeszy5
Ryc. 2. Herb książęcy Mikołaja
„Czarnego” Radziwiłła z dyplomu
cesarskiego z 1547 r.4
Nowaliński, kierownik działu sztuki
tego muzeum. Jego zdaniem herby na
knyszyńskim kościele (Ryc. 4.1.) są
herbami Wincentego Krasińskiego i
Marii Urszuli z Radziwiłłów
Krasińskiej. Wincenty Krasiński nie
był starostą knyszyńskim, dobra te
wniosła w wianie jego żona i
chociażby dlatego na knyszyńskim
kościele powinien pojawić się jej
herb. W dobrach knyszyńskich
Wincenty nie mógł działać bez zgody
żony. Wincenty nawet w dobrach, do
których miał wszelkie prawa przy
różnych remontach czy budowach,
kładł swój herb obok herbu żony. Tak
jest w Opinogórze, w kościele (Ryc.
4.2) i zameczku (Ryc. 4.3), czy
pałacu na Krakowskim Przedmieściu
w Warszawie (Ryc. 4.4). Zdaniem
opinogórskiego muzealnika
17
HISTORIA
Ryc. 4.1. Herby Krasińskich i Radziwiłłów nad wejściem do knyszyńskiego kościoła.
Fot. Krzysztof Bagiński, 2012 r.
Ryc. 4.2. Herby Krasińskich i Radziwiłłów nad wejściem do kościoła w Opinogórze,
wybudowanego w 1822 r z inicjatywy Marii Urszuli i Wincentego Krasińskiego.6 Fot. Emil
Świszcz z Opinogóry, 2013 r.
18
HISTORIA
Ryc. 4.3. Herby Krasińskich i Radziwiłłów nad wejściem do zameczku w Opinogórze,
wybudowanym przez Wincentego Krasińskiego w pierwszej połowie XIX w według
pomysłu Marii Urszuli.7 Fot. Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.
Ryc. 4.4. Herby
Krasińskich
i Radziwiłłów nad
wejściem do pałacu
Czapskich na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie8
(Maria Urszula
Krasińska
odziedziczyła pałac
po matce, Konstancji
Czapskiej, córce
Tomasza Czapskiego,
starosty
knyszyńskiego.
Obecny późnobarokowy wystrój został
nadany podczas
przebudowy pałacu
wykonanej przez
Tomasza Czapskiego)
19
HISTORIA
Wincenty w ten sposób pieczętował
wszystkie swoje dokonania. Takie
dodawanie obok swojego herbu
również herbu książęcej rodziny
Radziwiłłów podnosiło rangę rodu
Krasińskich, dodawało splendoru,
podnosiło „starożytność rodu” i
pozwalało wspiąć się Krasińskim do
arystokratycznej elity.
Herby Marii Urszuli na wspomnianych budowlach wyglądają tak
jak herb na knyszyńskim kościele.
Szczególnie duże podobieństwo jest
miedzy herbami umieszczonymi na
knyszyńskim i opinogórskim
kościele. Na tej podstawie możemy
jednoznacznie stwierdzić, że
radziwiłłowski herb nad wejściem do
knyszyńskiego kościoła jest herbem
Marii Urszuli z Radziwiłłów Krasińskiej. Nie potrafię wyjaśnić
dlaczego herb ten różni się dość
zasadniczo od herbu znako-mitego
przodka Marii Urszuli, Mikołaja
„Czarnego” Radziwiłła. Może jego
herb, w interesującym nas okresie,
przysługiwał tylko ordyna-ckim
liniom rodu, bądź tylko linii na
Nieświeżu, a ojciec Marii Urszuli
pochodził przecież z bocznej gałęzi
rodu. Jak widać na Ryc. 6 herbem
Mikołaja „Czarnego” posługi-wała
się linia nieświeska rodu. Kwestię tę
pozostawiam do wyjaśnienia
historykom, heraldykom i znawcom
rodu Radziwiłłów.
Wśród osób nieznających tematu
może budzić zdziwienie fakt, że w
radziwił-łowskim herbie
umieszczonym nad wejściem do
knyszyńskiego kościoła orzeł jest
koloru czarnego, chociaż kształtem
20
przypomina orła polskiego.
Zwłaszcza, że przed ostatnim
remontem naszego kościoła był on
koloru białego i w takim kolorze też
jest orzeł na opiniogórskim kościele.
Orzeł ten, jako radziwiłłowski,
wywodzący się z nadania cesarskiego
musi być koloru czarnego, natomiast
kształt orła mógł ulec zmianie w
zależności od tendencji panujących w
sztuce, barwy herbu pozostają
niezmienne.
Na zakończenie warto przytoczyć
informacje, jakie na temat herbu
Wincentego Krasińskiego (Ryc. 5.)
Przekazał mi Leszek Nowaliński.
Wincenty Krasiński nie miał tytułu
hrabiego w Prusach. Otrzymał herb
wraz z tytułem hrabiowskim z rąk
Napoleona I. Herb ten nazywa się
Krasiński i przysługiwał tylko jednej
gałęzi rodu nazywanej opinogórską
lub ordynacką. Posługiwano się nim
Ryc.5. Herb Wincentego Krasińskiego9
HISTORIA
współautorem herbu
nadanego przez Napoleona
jest Wincenty Krasiński. Jest
to herb hrabiego wojennego
cesarstwa francuskiego,
świadczy o tym miecz
skierowany ku górze
umieszczony w pierwszym
polu tarczy herbowej,
będący heraldyczną
symboliką francuską. W
drugim polu znajdują się
dwa skrzydła i miecz, jest to
wspomnienie husarii i historii rodu, gdyż Krasińscy
własnym sumptem
wystawiali oddziały husarii.
Trzecie pole z hełmem
i krukiem to nawiązanie do
legendy herbowej i legendarnego protoplasty ślepowrończyków, rzymskiego
w o j o w n i k a Va l e r i u s a
Ryc. 6. Fragment ekslibrisu biblioteki Radziwiłłów Corvinusa. Czwarte pole to
w Nieświeżu z tarczą herbową Mikołaja „Czarnego” oczywiście herb rodowy
Ślepowron.
Radziwiłła.10
W herbie bardzo istotne
tylko do 1909 r., do bezpotomnej znaczenie mają barwy, każdy kolor
śmierci Adama, prawnuka Wincente- musi być wiernie oddany. Na
11
go, używały więc go tylko 4 przykład labry muszą być w
z głównymi
pokolenia. Nie ma herbów Krasiński kolorystyce zgodnej
I, czy Krasiński II. Reszta rodziny barwami herbu (niebie-ski i
posługi-wała się herbem Ślepowron czerwień), ich podbicie powinno być
z koroną hrabiowską. Różne linie koloru metalu, w tym przypadku w
Krasińskich, w różnym czasie grę wchodzi srebro i złoto. Tarcza i
otrzymywały tytuły hrabiowskie na jej obramowanie nie mogą być koloru
dworach pruskich, austriackich czy białego, powinny być ciemne.
•
rosyjskich.
W każdym polu herbu jest jakaś
treść, która ma uzasadnienie
heraldyczne, czy też osadzona jest w Przypisy:
historii rodu. Dzięki temu wiemy, że
21
HISTORIA
1)
http://www.rodtarnowski.com/gene/417
0RadMU.JPG
2)
Dyskusyjny
Klub Książki
3)
Pierwsze spotkanie
Mieczysław Lewkowicz, Poczet
starostów knyszyńskich, Nowy Goniec
Knyszyński Nr 3, 4 i 5 z 2010 r.
Radziwiłłowie herbu Trąby, Naczelna
Dyrekcja Archiwów Państwowych,
Archiwum Główne Akt Dawnych,
Wydawnictwo DiG, Warszawa 1996
4)
http://commons.wikimedia.org/wiki/Fil
e:Herb_Radziwi%C5%82%C5%82%C
3%B3w.JPG
5)
http://www.wladcy.myslenice.net.pl/Pol
ska/zalaczniki/herby%20Radziwillow.h
tm
6)
http://www.muzeumromantyzmu.pl/pl/k
osciol
7)
http://www.muzeumromantyzmu.pl/pl/z
amek
8)
Martyna Bielska, Buntownik z wyboru
Tomasz Czapski, starosta knyszyński
(1740-1784), Białystok 2007,
http://pbc.biaman.pl/Content/3506/mar
tyna_bielska.pdf
9)
http://gerbovnik.ru/arms/1572.html
10)
http://www.wilanowpalac.pl/galeria/1576/0/foto/0
11)
Labry - część zewnętrzna tarczy
herbowej, mająca kształt wielkich
wyszczerbionych liści, wyrastająca z
boków hełmu, zwykle symetrycznie po
obu stronach, często obejmująca jako
ornament całą tarczę herbową.
22
W piątek 26 kwietnia rozmowa o
książce J. Updike „A potem…”
zainaugurowała cykl spotkań w
ramach Dyskusyjnego Klubu
Książki. Skierowane ono było do
osób lubiących czytać, ale też
rozmawiać o książkach. Spotkanie
upłynęło w atmosferze rozmów o
przemijaniu i starości. Tytułowe „A
potem...” to cykl poświęcony
ludziom wkraczającym w okres
poetycko zwany „jesienią życia”.
Autor zdaje się postulować, że „jesień
życia” nie jest żadną przeszkodą na
drodze do samorealizacji. To właśnie
doskonały czas na rozwijanie pasji,
które wcześniej były odsuwane na
bok, okazja do tego, by na nowo
odkrywać smaki i uroki życia.
Dlatego też zapraszamy na kolejne
spotkania do biblioteki osoby, które
dysponują czasem wolnym, ale też
mają chęć poznawania nowego.
Kolejne spotkanie w DKK już w
maju. Będziemy rozmawiać o książce
Joanny Bator „Piaskowa Góra”.
Jeżeli nie przeczytasz tego tytułu do
spotkania, nie przeszkadza to, aby
pobyć w miłym gronie i posłuchać o
czym autorka pisze.
Bliższe informacje o
spotkaniach w klubie i czytanych
książkach w bibliotece.
•
K. Piszczatowska
KULTURA
Noc z Andersenem
w knyszyńskiej bibliotece
KRYSTYNA PISZCZATOWSKA
W nocy z 12 na 13 kwietnia w
Bibliotece Publicznej odbyła się II
Noc z Andersenem.
W wydarzeniu wzięła udział
liczna 25-osobowa grupa dzieci w
wieku 8-14 lat. Najważniejszą
częścią spotkania było poznawanie
twórczości Andersena poprzez liczne
konkursy, quizy, zagadki a także
czytanie fragmentów baśni. Dzieci w
tych konkurencjach wykazały się
dużą wiedzą o baśniach, ale też
zaskoczyłyśmy ich nieznanymi
szczegółami. Najbardziej jednak
spodobały się nocne podchody po
naszym mieście. Uczestnicy prze-
mieszczając się od punktu do punktu,
rozwiązywali zagadki i wykonywali
polecenia. Zmęczeni, troszkę mokrzy,
ale roześmiani, wracaliśmy do
biblioteki, gdzie czekały kolejne
atrakcje: konkurs karaoke, kalambury, tańce i gorące przepyszne gofry,
których pieczenie nie miało końca. W
końcu zmęczone dzieci poległy na
posłaniach, ale to nie znaczy, że
usnęły. Jeszcze było oglądanie baśni
Andersena, rozmowy i chrupanie. W
końcu, świtem najwytrwalsi usnęli,
a już zaraz trzeba było wstawać.
Rozchodziły się dzieci do domów
pytając, kiedy następna Noc?
23
HISTORIA
Zabielscy
ród Chodorowskich po kądzieli
MIECZYSŁAW LEWKOWICZ
W
lutowym „Nowym Gońcu
Knyszyńskim” został
zamieszczony artykuł
poświęcony pamięci Edmunda
Chodorowskiego. Przystępując do
pisania tamtego tekstu nie
spodziewałem się, iż będzie on miał
dalszy ciąg, w efekcie którego
powstanie saga rodu Chodorowskich.
Znanym protoplastą rodu
był Wincenty Chodorowski (a nie
Jan, jak napisałem w poprzednim
artykule). Jego pierwszą żoną była
Paulina z Dziemianowiczów. W
małżeństwie Wincentego i Pauliny w
1868 roku urodził się syn Wincenty,
dramatyczne dzieje jego rodziny
opisałem w marcowym numerze
„Gońca”. Po śmierci Pauliny
Wincenty po raz drugi ożenił się z
Anną Dworzańczyk. Miał z nią
kilkoro dzieci:
– Stanisława – dziadka Edmunda
Chodorowskiego
– Dwóch synów, którzy najpewniej
pod koniec XIX w wyjechali do
Stanów Zjednoczonych. Ich
potomkowie w czasie drugiej wojny
służyli w wojsku amerykańskim i
brali udział w wyzwalaniu Europy
zachodniej spod okupacji niemieckiej. Po wojnie utrzymywali oni
24
kontakt z rodziną w Polsce. Jednak
pod koniec lat czterdziestych i na
początku lat pięćdziesiątych w
apogeum stalinizmu w Polsce taki
kontakt mógł być niebezpieczny dla
polskiej rodziny i z czasem się urwał.
– Emilię, która była matką wybitnej
postaci Knyszyna – Antoniego
Zabielskiego. Stanisław i Emilia byli
więc przyrodnim rodzeństwem
Wincentego Chodorowskiego.
Emilia Chodorowska
(1874-1961) wyszła za mąż za Józefa
Zabielskiego (1864-1902). Rodzina
Zabielskich wywodziła się z
Kropiwnicy. Była to zamożna
rodzina, gdyż gospodarstwo Józefa i
Emilii miało ok. 40 ha. W
małżeństwie urodziło się dwóch
synów: Stanisław (1896-1925) i
Antoni (1901-1981). Józef zmarł,
gdy dzieci były małe. Antoni miał
dopiero rok. Odtąd Emilia
wychowywała samotnie czwórkę
potomstwa oraz prowadziła duże
gospodarstwo. Wymagało to wiele
energii i samozaparcia. Starszy syn
Stanisław miał objąć gospodarstwo,
natomiast Antoniego rodzina
postanowiła kształcić. Naukę
rozpoczął w Prichodzkom
Knyszinskom Uczyliszcze a konty-
HISTORIA
nuował w Gorodskom Uczyliszcze.
W 1913 r. zdał egzamin kwalifikacyjny i został przyjęty do drugiej klasy
prywatnego Gimnazjum Piotra
Aleksandrowicza w Białymstoku. W
1915 roku Białystok został zajęty
przez Niemców, a Gimnazjum Piotra
Aleksandrowicza zostało ewakuowane w głąb Rosji. Niemcy stworzyli
możliwość tworzenia polskich szkół.
W Białymstoku powstało Polskie
Gimnazjum Realne do pierwszej
klasy którego trafił Antoni. Polskie
Gimnazjum Realne, było kierowane
przez ks. dr. Stanisława Hałkę,
absolwenta studiów historycznych
we Fryburgu, znaną postać w
przedwojennym Białymstoku. W
Polskim Gimnazjum Realnym
młodzież po przeszło studwudziestoletniej przerwie zaczęła być
wychowywana w duchu polskiego
patriotyzmu. W szkole zaczęły
powstawać różne organizacje
patriotyczne, m.in. skauci. W 1917 r.
do drużyny skautów został przyjęty
Antoni Zabielski. Atmosfera
wychowawcza w gimnazjum
sprzyjała budzeniu nastrojów niepodległościowych wśród młodzieży.
Uczniowie nawiązali kontakty z
działającą w podziemiu Polską
Organizacją Wojskową (POW). W
dn. 11 IX 1918 r. żołnierze garnizonu
niemieckiego zbuntowali się
przeciwko oficerom i utworzyli Rady
Żołnierskie. Były to echa rewolucji
październikowej w Rosji. W
Białymstoku powstaje Samoobrona,
do której trafili członkowie POW
oraz patriotycznie nastawieni
uczniowie szkół średnich. Jednym z
tych uczniów jest Antoni Zabielski.
Po kilku dniach oficerowie niemieccy opanowują sytuację w garnizonie
wojskowym. Następnie Niemcy
aresztują uczniów strzegących
dworców kolejowych i magazynów.
Wśród aresztowanych jest Antoni
Zabielski. 30 XI 1918 r. przebywający w areszcie uczniowie po obezwładnieniu pijanych strażników uciekają
zeń. Po ucieczce Antoni przedostaje
się do Knyszyna, gdzie ukrywa się.
Pod koniec grudnia wraz z kolegą
postanawiają udać się do Grodna,
które jest czasowo wolne od
Niemców. Po kilku dniach marszu
docierają tam i 6 stycznia 1919 r.
wstępują do Samoobrony Ziemi
Grodzieńskiej. Na początku lutego
Antoni Zabielski jako żołnierz 13. Pułku
Ułanów Wileńskich, trzymając szablę lewą
ręką zakrywa okaleczona prawą rękę, 1920 r.
25
HISTORIA
Chór kościelny w 1930 r. W środku: arcybiskup R. Jałbrzykowski i ks. M. Akrejć.
Stoją w górnym rzędzie: A. Olesiewicz, A. Bruszewski, W. Daniszewski, A. Malesiński. Rząd niżej: A. Grygorczyk, A. Konopko, K. Daniszewski, J. Dębowski,
S. Bibiński, stoi bokiem A. Zabielski
Antoni otrzymuje propozycję
wstąpienia do powstającego Pułku
Jazdy Tatarskiej. Wprawdzie nie był
Tatarem, ale doskonale jeździł na
koniu. Wstąpił do wojska, mimo iż
jest właściwie inwalidą. Mając 14 lat
bawił się zapalnikiem. Nastąpił
wybuch, w efekcie którego stracił
gałkę prawego oka oraz kciuk i część
drugiego i trzeciego palca prawej
ręki. Po dwóch miesiącach szkolenia
ułan Antoni Zabielski 14 IV 1919 r.
bierze udział w pierwszych działaniach bojowych przeciwko Niemcom
odmawiającym opuszczenia okolic
Grodna. I odtąd przez dwa lata
walczy na froncie wschodnim,
głównie przeciwko bolszewikom.
Uczestniczy w kampanii 1920 r.,
która doprowadziła do zdobycia
Kijowa, a następnie w ciężkich
walkach odwrotowych. W sierpniu
26
1920 r., kiedy zostaje zastopowana
ofensywa bolszewików, tzw. Cud nad
Wisłą, bierze udział w obronie
Płocka. Na początku września 1920
roku Pułk Jazdy Tatarskiej zostaje
rozformowany, a jego żołnierze
trafiają do 13. Pułku Ułanów
Wileńskich. Z tym pułkiem bierze
udział w walkach na terenie tzw.
Litwy Środkowej. W dn. 2 IV 1921
roku rozkazem dowódcy pułku
Antoni Zabielski, który w
międzyczasie awansował na starszego ułana, został przeniesiony do
rezerwy. Miał dużo szczęścia, bo w
trakcie dwuletnich walk został tylko
raz lekko ranny. Po demobilizacji
miał już dwadzieścia lat. Nie
zdecydował się na kontynuowanie
przerwanej nauki celem uzyskania
matury. Przeszło dwuletnia przerwa
w nauce, ciężkie przeżycia wojenne
HISTORIA
spowodowały, iż nie miał ochoty
zasiadać w szkolnej ławie razem
z nastolatkami. Choć w tamtych
czasach częste były sytuacje, iż
w szkolnych ławach obok dzieci
zasiadali mężczyźni w mundurach.
Po powrocie do Knyszyna
jego wykształcenie – pięć lat
gimnazjum – oraz niewątpliwie
zasługi związane z udziałem w
walkach niepodległościowych umożliwiły otrzymanie posady sekretarza
Sądu Pokoju w Knyszynie. Jako
sekretarz sądu pracuje do 1925 r.
W międzyczasie dochodzi do tragedii
w rodzinie pracującego w gospodarstwie brata Stanisława. W 1923 r.
umiera jego żona Sabina osieracając
dwoje dzieci: dwuletnią córkę oraz
świeżo narodzonego syna. W 1925 r.
w wyniku tragicznego wypadku
kopnięcia konia ginie Stanisław.
Dwoje malutkich dzieci zostaje
całkowitymi sierotami. Ich
wychowaniem musi zając się babka
Emilia oraz Antoni. W tej sytuacji
rezygnuje z pracy i przejmuje
rodzinną gospodarkę. W 1930 r. żeni
się z pochodzącą z Białegostoku
Romualdą Ozimkowicz (19041982). W małżeństwie rodzi się
trzech synów: Zdzisław (1932),
Leszek (1934) i Stanisław (1939).
Po powrocie z wojska do
Knyszyna razem z pracą rozpoczyna
niebywale aktywną działalność
społeczną. Na moje pytanie, w jakich
organizacjach działał Antoni Zabiel-
Zarząd i Rada Nadzorcza Kasy Stefczyka, 1931 r. Siedzą od lewej: dr W. Drozdowski, A. Wasilewski (komendant policji), H. Jakacki (prezes), ks. M. Akrejć
(proboszcz), J. Rutkowski, lustrator, E. Baczar, A. Wiszowaty (skarbnik),
J. Piasecki. Stoją od lewej: A. Zabielski (zastępca prezesa), J. Baczar, M. Citkowski,
K. Paszkowski (burmistrz), E. Erchard, A. Kacewicz, J. Liszewski, S. Cebula
27
HISTORIA
ski, Tadeusz Daniszewski odpowiedział: we wszystkich. Zostaje
członkiem chóru kościelnego. Gra
w przedstawieniach wystawianych
w salach parafialnych i szkole. Sam
też reżyseruje przedstawienia. W
1924 r. jest w gronie założycieli
knyszyńskiej Kasy Stefczyka. Prezesem kasy został Henryk Jakacki,
a jego zastępcą Antoni Zabielski. Na
początku lat trzydziestych zostało
przeprowadzone w Knyszynie
scalenie gruntów, o które wcześniej
aktywnie zabiegał. Antoni Zabielski
został członkiem trzyosobowej Rady
Uczestników Scalenia. A była to
funkcja wyjątkowo niewdzięczna.
Z wyników komasacji zawsze była
mniejsza lub większa grupa
niezadowolonych. O piekle, jakie
powstało w Knyszynie w wyniku
komasacji, pisze w „Mikrokosmosie”
Elżbieta Daniszewska. W 1938 r.
z inicjatywy ks. prob. Tadeusza
Szadbeja powstaje Spółdzielnia
Rolniczo-Handlowa, mająca na celu
przełamanie żydowskiego monopolu
na handel. Dotychczas w Knyszynie
to nie udawało się. Natomiast
spółdzielnia odnosi sukces. Otwiera
sklep artykułów do produkcji rolnej
o r a z s p o ż y w c z y. P r e z e s e m
spółdzielni był ks. Szadbej,
natomiast przewodniczącym rady
nadzorczej Antoni Zabielski. Był
także członkiem Rady Nadzorczej
Spółdzielni Mleczarskiej w Krypnie.
Aktywnie działał w Katolickim
Stowarzyszeniu Młodzieży Męskiej.
Czynił starania, aby w Knyszynie
zostało wdrożone samokształcenie
zawodowe rolników oraz grupowa
prenumerata prasy rolniczej. Przez
28
dwie kadencje był gminnym radnym
a także radnym powiatu białostockiego. Aktywną działalność społeczną
łączył z pracą na dużym gospodarstwie. A trzeba skonstatować, iż był
właściwie inwalidą. Inwalidztwo na
pewno utrudniało pracę w gospodarstwie. Trzeba wielkiego hartu ducha,
pasji oraz dużej osobowości, aby
godzić tyle obowiązków.
Wybuch drugiej wojny
światowej przerywa jego aktywną
działalność. W czasie wojny zajmuje
się tylko gospodarstwem. W 1944 r.,
po wyzwoleniu Knyszyna, wraca do
aktywnej działalności. Zostaje
pierwszym po wyzwoleniu burmistrzem Knyszyna. Henryk Stasiewicz
w swojej monografii Knyszyna
podał, iż pierwszym powojennym
burmistrzem był Jan Ostrowski,
natomiast Antoni Zabielski był
burmistrzem w latach 1950-1952.
Natomiast Cyganek w swojej kronice
pisze, iż pierwszym powojennym
burmistrzem został wybrany Antoni
Zabielski. Potwierdza ten fakt
Zdzisław Zabielski, który twierdzi, iż
Antoni Zabielski był burmistrzem do
1947 r.
Burmistrzowanie w zniszczonym Knyszynie w pierwszym
powojennym okresie było trudne
i niebezpieczne. Trudne ze względu
na ogromne zniszczenia miasta i
wielkie oczekiwania ludzi na pomoc
w odbudowie. A niebezpieczne ze
względu na aktywnie działające
podziemie, które zwalczało
przedstawicieli nowej władzy. Jako
burmistrz aktywnie działał na rzecz
utworzenia w Knyszynie Liceum
Ogólnokształcącego. W 1947 r.
HISTORIA
Małżonkowie Romualda i Antoni Zabielscy, lata 70. XX w.
doprowadził do reaktywacji
działalności Kasy Stefczyka, która z
czasem przekształci się w Bank
Spółdzielczy. W latach 1947–1950
był prezesem Gminnej Spółdzielni.
We wrześniu 1949 r. GS wysyłał ze
stacji kolejowej w Knyszynie
ziemniaki na zaopatrzenie przede
wszystkim Śląska. Magazynier, który
miał pilnować ziemniaków, nie
przykrył ich na noc. W nocy był duży
przymrozek, który uszkodził
ziemniaki. UB uznała to za sabotaż.
Antoni Zabielski został aresztowany.
W areszcie przebywał ok. trzech
miesięcy. Został wypuszczony z
niego bez aktu oskarżenia i rozprawy
sądowej. Przeżycia spowodowane
aresztowaniem oraz ciężka atmosfera
w kraju na początku lat pięćdziesiątych powodują rezygnację
z dużej aktywności społecznej.
Skupił się na prowadzeniu gospodar-
stwa. W międzyczasie dorósł syn
tragicznie zmarłego brata Stanisława
– Ryszard. Między Ryszarda i
Antoniego zostało podzielone gospodarstwo. Umożliwiło to uniknięcie
zaszeregowania do kategorii
kułaków i prześladowań związanych
z tym epitetem. Na rodzinnym
siedlisku na ulicy Grodzieńskiej
pozostał bratanek. Antoni kupił plac
przy rynku miejskim i rozpoczął
budowę nowego siedliska. Po wybudowaniu siedliska żona stwierdziła,
iż jest to złe miejsce, ponieważ
w wypadku wojny rynek zostanie
w pierwszej kolejności zbombardowany (w tym czasie toczyła się wojna
w Korei). Zabielski sprzedał
siedlisko w rynku, kupił plac przy ul.
Starodwornej i tam ostatecznie lokuje
siedzibę swojego gospodarstwa.
Po wojnie nieprzerwanie
i aktywnie działał w spółdzielczości
29
HISTORIA
Ks. Kazimierz Cyganek w gronie ministrantów. Leżący ministrant (z
prawej) to Zdzisław Zabielski, 1943 r.
mleczarskiej. Był Przewodniczącym
Rady Nadzorczej Spółdzielni w
Krypnie, a następnie po wybudowaniu nowego zakładu w Mońkach,
członkiem Rady OSM w Mońkach.
Przez dwie kadencje był przewodniczącym Rady Nadzorczej Wojewódzkiego Związku Spółdzielni Mleczarskich w Białymstoku. Za jego
kadencji zostały wybudowane
zakłady mleczarskie w Hajnówce i
Łapach. Wszyscy synowie Antoniego pokończyli studia i swoje dalsze
życie i kariery związali z miastami.
Nie było komu przejąć gospodarstwa. W 1979 r., pod wpływem
sugestii żony, która miała rodzinę w
Białymstoku zdecydował się na
sprzedaż gospodarstwa, zakup
mieszkania w Białymstoku i
przeprowadzkę doń. W jego
wypadku sprawdziło się przysłowie,
30
iż starych drzew i ludzi nie przesadza
się. Nie zaaklimatyzował się w
Białymstoku i zmarł w 1981 r. Rok
później umarła żona.
Jak go wspominają starsi
mieszkańcy Knyszyna? Przede
wszystkim jako dobrego, życzliwego
ludziom człowieka. Działając
aktywnie na wielu polach, dużo
pomagał ludziom. Młodsze
pokolenie knyszynian właściwie nic
nie wie o tak ciekawej postaci, jaką
był Antoni Zabielski. A jego
dokonania, pomoc jaką okazywał
mieszkańcom zasługują na
wdzięczność i pamięć.
Wszyscy synowie Antoniego Zabielskiego pokończyli studia.
I tak:
Zdzisław w okresie wojny
był ministrantem przy księżach
Bryksie i Cyganku. Po wojnie razem
HISTORIA
z grupą młodzieży z Knyszyna
wyjechał za księdzem Cygankiem do
Giżycka, aby tam uczyć się w szkole
średniej. W 1955 r. skończył zaocznie
AWF w Warszawie uzyskując tytuł
nauczyciela i trenera, a w 1970 r. też
zaocznie Wydział Prawa i Administracji na Filii UW w Białymstoku.
Pracę rozpoczął w wieku 18 lat jako
nauczyciel szkół podstawowych w
Białymstoku. W 1954 r. zaczął
pracować w Kuratorium w Białymstoku z początku jako wizytator, a
później był kierownikiem jednostek
organizacyjnych kuratorium. W
kuratorium pracował przez 32 lata, do
1986 roku. Wtedy przeszedł do pracy
w I LO w Białymstoku, gdzie
pracował jako nauczyciel oraz pełnił
funkcję zastępcy dyrektora, aż do
przejścia na emeryturę w 1990 r.
Mimo, że obecnie ma już ponad 80
lat, to nadal jest aktywny. Jest inicjatorem różnych akcji społecznych na
Osiedlu Tysiąclecia, na którym
mieszka w Białymstoku. Pasjonuje
się także historią. Na łamach
„Nowego Gońca Knyszyńskigo”
zamieścił kilkanaście tekstów
dotyczących przeszłości Knyszyna.
Leszek ukończył Wydział
Budowy Okrętów oraz później
Wydział Energetyczny Politechniki
Gdańskiej. Całe swoje życie zawodowe związał ze Stocznią Gdańską.
Pracował w biurze konstrukcyjnym
stoczni, w ostatnich latach przed
przejściem na emeryturę jako
kierownik wydziału napędów biura
konstrukcyjnego stoczni.
Stanisław ukończył Wydział Psychologii na Uniwersytecie
Jagiellońskim. Również na UJ zrobił
później doktorat i habilitację. Po
studiach pracował jako psycholog w
Zakładach Przemysłu Bawełnianego
w Fastach oraz Państwowym
Szpitalu Klinicznym w
Białymstoku. Po otrzymaniu tytułu
doktora przeszedł do pracy
naukowej na Filii UW w
Białymstoku (obecnie Uniwersytet
w Białymstoku). Na uniwersytecie
otrzymał tytuł profesora. W 2009 r.
przeszedł na emeryturę. Jako
emerytowany profesor prowadzi
nadal wykłady w WSAP w
Białymstoku.
Pisząc niniejszy artykuł korzystałem
z informacji uzyskanych od
Zdzisława Zabielskiego oraz
Tadeusza Daniszewskiego.
W artykule poświęconym rodzinie
Wincentego Chodorowskiego
zamie-szczonym w numerze
marcowym „Gońca”, nie z winy
autora artykułu, wkradły się błędy
literowe. W podpisie pod zdjęciem
rodziny Chodorowskich i
Parfianowicz napisano Pafianowicz.
Również Mamert Parfianowicz
został błędnie przedstawiony jako
Mamer Pafianowicz. W tymże
artykule błędnie napisałem, iż na
knyszyń-skim cmentarzu na
pomniku posta-wionym na grobie
Stefanii Chodoro-wskiej znajduje się
tablica informują-ca o śmierci
Bronisława i Józefa Chodorowskich
w Katyniu ufundo-wana przez
Zygmunta Gołębie-wskiego. W
rzeczywistości tablicę tę ufundował
Profesor Zygmunt Chodorowski.
•
31
WSPOMNIENIE
Publikujemy wspomnienie Laury Silver z Nowego
Jorku, która kilka lat temu poszukiwała w naszym
mieście korzeni swojej rodziny oraz rodowodu
nowojorskich knyszy.
Wspomnienie
o Henryku Stasiewiczu
LAURA SILVER
W 2009 roku byłam daleko od domu,
w gościnie. Henryk Stasiewicz i
Krzysztof Bagiński powitali mnie w
swoim mieście tak ciepło i życzliwie,
że nigdy tego nie zapomnę.
Moja babcia ze strony matki
nigdy nie wspominała o Knyszynie,
ale nazwa ta widniała na
świadectwach urodzenia jej i jej
rodzeństwa. Tak więc nie było
wątpliwości – Knyszyn był moją
ojczyzną. Co prawda nie miałam tam
żadnych krewnych, ale poczucie
wspólnoty było namacalne i nie
ulegające wątpliwości. Pojechałam
tam z moim przewodnikiem i
tłumaczem Tomkiem Wiśniewskim
oraz przyjacielem Karolem
Kempnerskm.
Pan Henryk przyjechał, na
spotkanie z naszą małą wycieczką, na
rowerze. Pokazał nam zabytki,
wyrażając dumę ze swojego miasta i
okazał mi taką gościnność, o jakiej
marzyłam, przyjeżdżając do
K n y s z y n a . M i a ł O n e n e rg i ę
sportowca i fizjonomię Alberta
32
Einsteina. Szybko wytworzyła się
pomiędzy nami więź, pomimo
bariery językowej.
Pan Henryk (Henryk – to za
bardzo poufale, a pan Stasiewicz –
zbyt formalnie) jechał rowerem i
prowadził ożywioną konwersację na
t e m a t B i a ł e g o s t o k u , k n y s z y,
Knyszyna i żydowskiej historii
regionu.
Później, gdy byłam już w
Nowym Jorku, kiedy otrzymałam
wspaniały prezent w postaci Jego
książki i po jej przetłumaczeniu,
zrozumiałam, jaki ogrom pracy
wykonał. Jego książka posłużyła mi
do uzupełnienia mojej pracy o historii
knyszy i mojej rodziny.
Żydowska obecność w
Knyszynie sięga II połowy XVI
wieku. Nie mam pewności, czy moja
rodzina już wtedy była w mieście, ale
jestem wdzięczna za szczegóły, które
opowiadają o historii mojego narodu.
Nasza wizyta w Knyszynie
trwała siedem godzin. Pan Henryk
pokazał nam kościół i tablicę z
WSPOMNIENIE
żydowskimi nazwiskami na kościele. miejsce to wypełnione jest duchami
Spacerował pomiędzy drzewami, wspomnień.
Przed wyjazdem z miasta
ciężkimi od śliwek, później
odprowadził rower do domu i Pan Henryk zabrał nas na Rynek.
towarzyszył nam w wycieczce na Judaizm wykorzystuje wodę do
cmentarz żydowski. Po drodze swych rytuałów, a łaźnie nazywamy
opowiadał o historii miasta, a mykwami. Na rogu ulic Szkolnej i
następnie pozował wraz z nami do Tykockiej, Pan Henryk zasugerował,
zdjęcia przy tablicy z napisem „Kny- bym zaczerpnęła wody ze stojącej
szyn”. Poczułam, że jestem tu tam pompy, po to, by przywołać
naprawdę. Nie tylko znalazłam w s p o m n i e n i a , u h o n o r o w a ć
miasto mojej babci, ale odnalazłam przeszłość i pomodlić się za pokój w
kogoś z głębokim poczuciem jego przyszłości.
W czasie mojej następnej
historii. I co ważniejsze, znalazłam
wizyty w Knyszynie (mam nadzieję,
przyjaciela.
Knyszyn jest znany z króle- że będzie taka wizyta), chciałabym
wskiej przeszłości. Tego ciepłego, spotkać się z rodziną Pana Henryka i
wrześniowego dnia, Pan Henryk był złożyć kondolencje osobiście.
dla nas jak ktoś z rodziny króle- Chciałabym też odwiedzić miejsce,
wskiej. Kupiliśmy piwo Żubr i gdzie został pochowany i jeżeli to
zorganizowaliśmy prowizoryczny możliwe, położyć kamień na Jego
piknik. Pan Henryk podwinął grobie.
•
nogawki spodni, rozpiął kołnierzyk i
ostrzegł nas, byśmy uważali na stopy.
Podłoże było kamieniste.
Ż y d o w s k i
zwyczaj mówi, aby
umieścić kamień na
nagrobku ukochanej
osoby albo na pamiątkę
w i z y t y. W c z a s i e
wycieczki do Knyszyna
postanowiłam położyć
kamień na każdym
nagrobku z hebrajskim
n a p i s e m . To j e d n a k
mogłoby zająć tygodnie.
Z a m i a s t t e g o
spacerowaliśmy po lesie,
by poczuć to miejsce. Ze
wspomnień wynika, że
nikt z mojej rodziny nie Laura Silver i Henryk Stasiewicz, Knyszyn 2009 r.
Film z wizyty:
został tu pochowany, ale http://www.youtube.com/watch?v=2Vbxix-f37Y
33
RELIGIA
Uzdrawiająca moc
wiary
ks. JERZY CHWIEĆKO
W
ielokrotnie na pytanie o to,
czy jesteśmy ludźmi
wierzącymi, odpowiadamy twierdząco. Argumentujemy
swoją odpowiedź praktykami
religijnymi, które spełniamy. Ale
gdzieś w głębi serca czujemy, że to
zbyt płytki argument uzasadniający
naszą wiarę. Czujemy, że wiara jest
czymś więcej, niż praktykami
religijnymi, które często mogą być
mechaniczne i nieotwierające na
żywą obecność Boga. W niektórych
przypadkach można nawet pozorną
religijnością utwierdzać swoją złą
postawę, np.: odmawiać różaniec i
żyć w nienawiści, czyniąc z siebie
cierpiętnika, z równoczesną
niechęcią do szukania dróg wyjścia z
zaistniałej sytuacji. Dzieje się tak
wówczas, gdy brakuje pełnego
otwarcia się na uzdrawiającą miłość
Boga i na szukanie Jego woli. Zatem
istotę wiary stanowi moja osobista
zażyłość z Chrystusem, tak wielka,
że potrafię Mu zawierzyć całe życie i
w Nim szukać i znajdować
uzdrowienie wewnętrznych zranień,
uzdrowienie z chorób duszy i ciała.
Niejednokrotnie w czasie
uzdrowień dokonanych przez
Chrystusa, zapisanych na kartach
P i s m a ś w. , z a u w a ż a m y, ż e
uzdrowienie było ściśle związane z
34
wiarą uzdrawianego człowieka. Oto
kilka fragmentów: „(…) córko;
twoja wiara cię ocaliła”. Mt 9,22 mowa o kobiecie uzdrowionej na
krwotok; „(…) według wiary waszej
niech wam się stanie!”. Mt 9,29 słowa wypowiedziane podczas
uzdrowienia dwóch niewidomych;
„(…) idź, twoja wiara cię uzdrowiła”. Mk 10,52 – uzdrowienie niewidomego pod Jerychem; (…) powiadam wam: tak wielkiej wiary nie
znalazłem nawet w Izraelu”. Łk 7,9
– słowa Chrystusa skierowane do setnika proszącego o uzdrowienie swojego sługi. Kiedy natomiast apostołowie znaleźli się w krytycznej sytuacji
podczas burzy na jeziorze i zaczęli
wpadać w panikę, mimo tego, że
Chrystus był z nimi w łodzi pozornie
śpiący, wyrzucał im brak zaufania
i wiary: „A do nich rzekł: Gdzie jest
wasza wiara? Oni zaś przestraszeni
i pełni podziwu mówili nawzajem do
siebie: Kim właściwie On jest, że
nawet wichrom i wodzie rozkazuje,
a są Mu posłuszne”. Łk 8, 25.
Zapytajmy siebie o to, czy
wierzymy w Chrystusa, Dobrego
Pasterza, pragnącego obdarzyć nas
pokojem serca i prawdziwą
wolnością oraz czy szukamy w Nim
uleczenia wnętrza, którego brak
jest podstawowym źródłem proble-
RELIGIA
mów duchowych i fizycznych w
naszym życiu, a rzeczywistość serca
przypomina wzburzone morze?
Uczyńmy kolejny krok na drodze
naszej wiary – prośmy o uzdrowienie naszego serca. Pozwólmy
prowadzić się Chrystusowi, który
uzdrawia to, co jest w nas chore i daje
nowe serce, oczy i myśli. Możemy
posłużyć się podaną niżej modlitwą i
wracać do niej jednocząc się z
Chrystusem. Skorzystajmy też ze
źródła przebaczającej i uzdrawiającej
miłości Boga, jakim jest Sakrament
Pokuty, a z naszej strony dobre
przygotowanie do niego, połączone
ze spowiedzią generalną czyli z
całego życia.
Modlitwa o uzdrowienie
wnętrza:
Panie Jezu, Ty przyszedłeś
po to, aby uzdrowić serca zranione i
udręczone, proszę Cię, abyś uzdrowił
urazy powodujące niepokoje w moim
sercu. Proszę Cię w szczególny
sposób, abyś uzdrowił tych, którzy są
przyczyną grzechu. Proszę Cię, abyś
wszedł w moje życie i uzdrowił mnie
od urazów psychicznych, które mnie
dotknęły w dzieciństwie i od tych ran,
które mi zadano w ciągu całego życia.
Panie Jezu, ty znasz moje
trudne sprawy, składam je wszystkie
w Twoim Sercu Dobrego Pasterza.
Proszę Cię, odwołując się do Twej
wielkiej rany, otwartej w Twoim
Sercu, abyś uleczył małe rany mojego
serca. Ulecz rany moich wspomnień,
aby nic z tego, co mi się przydarzyło,
nie przysparzało mi cierpienia,
zmartwień, niepokoju.
Ulecz, Panie, wszystkie te
urazy, które w moim życiu stały się
przyczyną grzechu. Pragnę przebaczyć wszystkim osobom, które mi
wyrządziły krzywdę. Wejrzyj na te
urazy wewnętrzne, które mnie
czynią niezdolnym do przebaczenia.
Ty, który przyszedłeś uleczyć
serca strapione, ulecz moje serce.
Ulecz, Panie Jezu, moje wewnętrzne
urazy, które są przyczyną chorób
fizycznych. Oddaję Ci moje serce.
Zechciej je przyjąć, Panie i oczyścić.
Napełnij mnie uczuciami Twego
Boskiego Serca. Pomóż mi być
pokornym i cichym.
Ulecz mnie, Panie, z bólu,
który mnie przytłacza z powodu
śmierci drogich mi osób. Spraw, bym
mógł odzyskać pokój i radość dzięki
wierze, że Ty jesteś Zmartwychwstaniem i Życiem. Uczyń mnie prawdziwym świadkiem Twego Zmartwychwstania, Twego zwycięstwa
nad grzechem i śmiercią, Twojej
obecności jako Żyjącego wśród nas.
Amen.
•
35
KONOPIELKA 2013
Hetmanki z Tykocina
Fot. Artur Gaweł
Knyszynianki z Knyszyna
Wrzosy z Moniek Męska kompania z Szorc

Podobne dokumenty