PS36_01-24 OK1 DRUK_1 11-03

Komentarze

Transkrypt

PS36_01-24 OK1 DRUK_1 11-03
PS36_01-24 OK1 DRUK_1 11-03-31 11:58 Strona 24
ISSN 1897-8762
PS36_01-24 OK1 DRUK_1 11-03-31 11:58 Strona 1
nr 36 Marzec 2011
VOLLEYINFO
ZWYCIĘSKA
GLINKA str 4
BILANS
SMS SZKOŁA
MISTRZÓW
SIATKÓWKI str 6
ROZMOWA
DOUG BEAL
WSPÓŁPRACA
PRZEDE
WSZYSTKIM str 10
BILANS
KSZTAŁCENIE
I EDUKACJA str 14
Ponadto w numerze:
ZIMA WASZA…
MAŁYSZ SKOCZYŁ
W NOWE ŻYCIE
str 8
SET3
MAGAZYN
Profesjonalnej
Ligi 8
strona
Piłki Siatkowej S.A.
PS36_02-03_1 11-03-31 12:49 Strona 2
PS36_02-03_1 11-03-31 12:50 Strona 3
36
MAGAZYN ILUSTROWANY
POLSKIEGO ZWIĄZKU PIŁKI SIATKOWEJ
nr 36 marzec 2011
SPIS TREŚCI
HISTORIA
FOTO: M. JĘDRZEJEWSKI
TADEUSZ SZLAGOR
Szanowni Państwo!
Z ogromną satysfakcją obserwuję tegoroczną
postawę naszych drużyn klubowych w rozgrywkach europejskich pucharów. Jeszcze nigdy w historii polskiej siatkówki nie zdarzyło się,
aby tak wiele polskich drużyn zaszło tak wysoko
w klubowej rywalizacji na Starym Kontynencie.
Awans Jastrzębskiego Węgla do finału Ligi Mistrzów, udział ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle w finale pucharu CEV i wspaniałe widowiska stworzone przez PGE Skrę Bełchatów w potyczkach z Zenitem Kazań przekonują, że rozwój
męskich rozgrywek ligowych w Polsce ma właściwy kierunek, a szansa na powtórzenie sukcesu Płomienia Milowice z 1978 roku, czyli zdobycia Pucharu Europy, jest coraz bliższa.
Nie mniej emocjonujące były występy naszych
żeńskich klubów. Największe słowa uznania
należą się klubowi z Dąbrowy Górniczej. Tauron MKS miał ogromną nadzieję na awans do
fazy finałowej pucharu CEV. W tym jednak wypadku, w przeciwieństwie do Jastrzębskiego Węgla, złoty set w rewanżowej potyczce z Dynamem Krasnodar okazał się niezbyt szczęśliwym
rozwiązaniem. Ale tak dąbrowianki, jak i mistrzynie Polski – siatkarki Banku BPS Fakro Muszyna
oraz Organiki Łódź – zaprezentowały się na
europejskich salonach godnie i dały jasny sygnał, że liga żeńska w Polsce ma już bardzo solidne podstawy.
W finale Ligi Mistrzyń mieliśmy dwie Polki: Małgorzatę Glinkę-Mogentale i Katarzynę Skowrońską-Dolatę. Obie w barwach tureckich drużyn
ze Stambułu, odpowiednio: Vakifgunes Telekom i FerenbahceAcibadem. Szczególne gratu-
17 Tadeusz
TENSzlagor
PIERWSZY
przeszedł do historii polskiej
siatkówki jako ten pierwszy, który wywalczył
dla Polski medal mistrzostw Europy.
Popularny „Joe”, jak nazywali go koledzy,
był jednym z trenerów najdłużej pracujących
z naszą kadrą.
MAPA
lacje należą się Małgosi, która jako trzecia polska
siatkarka w historii sięgnęła po Puchar Europy
i została wybrana MVP turnieju finałowego.
Brawo Małgosiu!
Jestem przekonany, że doświadczenie zdobyte
przez nasze siatkarki i siatkarzy w europejskich
pucharach zaprocentuje w trudnych wyzwaniach czekających polskie reprezentacje w tym
roku. W wielu przypadkach nasze kluby grały
bowiem z przeciwnikami, z którymi niebawem
mierzyć się będą w barwach narodowych.
Rozgrywki w europejskich pucharach sezonu
2010/2011 dały nam wiele emocji sportowych,
ale też wzbudziły liczne wątpliwości związane
ze złotym setem i sposobem finansowania
udziału w kontynentalnej rywalizacji klubowej.
Złoty set to rozwiązanie kontrowersyjne.
W wielu przypadkach dawał on naszym drużynom awans do dalszych faz rywalizacji, ale też
z tej rywalizacji polskie zespoły wykluczał. Jestem zwolennikiem przejrzystych reguł i dlatego
złoty set stanie się bez wątpienia przedmiotem
analiz na forum Europejskiej Konfederacji Piłki
Siatkowej (CEV). W kwestii apanaży związanych z udziałem w europejskich pucharach,
wraz z przedstawicielami głównie Włoch i Rosji
podjęliśmy wiele działań mających na celu
zmianę dotychczasowej polityki CEV. Występy
w międzynarodowej rywalizacji klubowej na
początek muszą się klubom przynajmniej bilansować. Naturalnie docelowo należy doprowadzić do stworzenia produktu, który będzie
przynosić zyski tak klubom, jak i CEV.
POLSKA SIATKÓWKA
18 CORAZ MNIEJ
BIAŁYCH PLAM
Inowrocław i Płock zadebiutują w tym roku
w roli miast gospodarzy dużych imprez
siatkarskich. Siatkarska mapa Polski wypełnia
się rokrocznie kolejnymi punktami.
Najważniejsze, że jest to trend stały.
SYLWETKA MIESIĄCA
JAKUB JAROSZ
19 Jest
IŚĆ
DO PRZODU
jednym z najlepszych atakujących
młodego pokolenia. Zawsze podkreśla,
że chce dorównać ojcu Maciejowi,
olimpijczykowi z Moskwy i trzykrotnemu
wicemistrzowi Europy. Jakub Jarosz jest na
najlepszej drodze, aby wypełnić choćby część
swoich postanowień.
DOOKOŁA SIATKI
22 ZŁOTYM SETEM
W PŁOT
Smutek siatkarzy Skry, radość jastrzębskiego
Węgla. To przeszłość, która będzie wracać.
Dla pierwszych pokrętny regulamin i złoty set
to złe wspomnienie, dla drugich historyczny
sukces, czyli awans do Final Four Ligi
Mistrzów. Skra zagrała z Zenitem w Kazaniu
znakomity mecz, wygrała 3:1, i gdyby liczono
sety, to przy porażce w Bełchatowie 2:3 do
Bolzano zamiast mistrzów Rosji pojechaliby
mistrzowie Polski.
WYDAWCA: POLSKI ZWIĄZEK PIŁKI SIATKOWEJ
ul. Grażyny 13, 02-548 Warszawa
Tel. 22 440 83 44 Fax. 22 440 83 43
REDAKTOR NACZELNY – JANUSZ UZNAŃSKI
REDAGUJE KOLEGIUM
PROJEKT GRAFICZNY: MAREK WAJDA
Na zlecenie Polskiego Związku Piłki Siatkowej
redaguje Grupa Codex
02-134 Warszawa, ul. 1 Sierpnia 25
e-mail: [email protected]
Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych oraz zastrzega sobie
prawo skracania i redagowania nadsyłanych tekstów.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
ISSN 1897-8762
FOTO: FIVB.ORG
MIROSŁAW PRZEDPEŁSKI
Prezes PZPS
PS36_04-05_1 11-03-31 12:50 Strona 4
Wydarzenia
VolleyInfo
ZWYCIĘSKA
GLINKA
TRIUMF MAŁGORZATY GLINKI-MOGENTALE W LIDZE MISTRZYŃ. JEJ ZESPÓŁ
VAKIFGUNES STAMBUŁ POKONAŁ W FINALE RABITĘ BAKU. DRUŻYNA NASZEJ
REPREZENTANTKI DOMINOWAŁA OD POCZĄTKU FINAŁOWEGO SPOTKANIA,
PEWNIE WYGRYWAJĄC 3:0. GLINKA OSIĄGNĘŁA JESZCZE JEDEN SUKCES – ZOSTAŁA
NAJLEPSZĄ ZAWODNICZKĄ TURNIEJU. TRZECIE MIEJSCE ZAJĄŁ DRUGI TURECKI
ZESPÓŁ FENERBAHCE STAMBUŁ, POKONUJĄC 3:1 SCAVONILI PESARO. POZOSTAŁE
NAGRODZONE ZAWODNICZKI: NAJLEPSZA ATAKUJĄCA – MANON FLIER
(SCAVOLINI PESARO); PRZYJMUJĄCA – GÖZDE KIRDAR SONSIRMA (VAKIFGUNES
STAMBUŁ); ROZGRYWAJĄCA – ÖZGE KIRDAR (VAKIFGUNES STAMBUŁ); LIBERO –
GIZEM GURESEN (VAKIFGUNES STAMBUŁ); PUNKTUJĄCA – JELENA NIKOLIĆ
(VAKIFGUNES STAMBUŁ); ZAGRYWAJĄCA – NATALIA MAMMADOVA (RABITA BAKU);
BLOKUJĄCA – MAJA POLJAK (VAKIFGUNES STAMBUŁ).
4
nr 36 marzec 2011
REPREZENTACJA
MEMORIAŁ JELCYNA
Reprezentacja Polski siatkarek w okresie
przygotowawczym zagra między innymi
w Memoriale Jelcyna w lipcu. To będzie pierwszy
występ naszego zespołu w tej imprezie. W 2010
roku w finale Memoriału Jelcyna Rosja pokonała
Chiny 3:0, a w meczu o trzecie miejsce Holandia
zwyciężyła Włochy również 3:0. Ze względu na
późne zakończenie sezonu ligowego biało-czerwone nie pojawią się w tym roku na czerwcowym turnieju Montreux Volley Masters. Kadrowiczki czeka jeszcze udział w Memoriale Agaty
Mróz.
MEMORIAŁ
WŁOSI NA WAGNERZE
Czesi, Polacy, Rosjanie oraz Włosi – te cztery
zespoły wezmą udział w IX Memoriale Huberta Jerzego Wagnera. Jako ostatni swój udział
potwierdzili „Azurri”. W zeszłorocznych mistrzostwach świata zespół prowadzony przez obecnego
trenera polskiej reprezentacji, Andreę Anastasiego,
zajął czwarte miejsce. Turniej w Katowicach będzie
dla nich ostatnim sprawdzianem przed wrześniowymi mistrzostwami Europy.
LIGA ŚWIATOWA
PORTUGALIA ZA EGIPT
FOTO: CEV.LU/ W.KOZIEŁ/ FIVB.ORG
Reprezentacja Egiptu wycofała się z udziału w tegorocznej edycji Ligi Światowej.
Egipska federacja swoją decyzję uzasadniła względami bezpieczeństwa oraz napiętą sytuacją
polityczną w kraju. Ich miejsce zajmie Portugalia,
która tym samym zagra w grupie C – z Serbią,
Argentyną i Finlandią. Portugalczycy po raz ostatni
wzięli udział w Lidze Światowejw 2006 roku,
zajmując 13. miejsce. W kwalifikacjach do tegorocznej edycji przegrali z Portoryko.
PRZYGOTOWAŁA:
AGNIESZKA
PATRON RADIOWY PZPS
GARBACIK
ORANGE SPORT
PS36_04-05_1 11-03-31 12:50 Strona 5
AKTUALNOŚCI
Wydarzenia
JUNIORZY
DUET ZA RYSIA
Mariusz Sordyl i Damian Dacewicz poprowadzą reprezentację Polski juniorów,
która w maju w bułgarskim Samokovie będzie
walczyć o kwalifikacje do mistrzostw świata.
Duet trenerski zastąpi Grzegorza Rysia, który
z kadrą pożegnał się jesienią. Dacewicz ostatnio
prowadził Siatkarza Wieluń, a Sordyl AZS UWM
Olsztyn. W Bułgarii Polacy zmierzą się z gospodarzami oraz Danią, Francją i Rumunią. Turniej finałowy mistrzostw świata odbędzie się
w dniach 1-10 sierpnia w Brazylii.
TRENER
PIERWSZY
WIKTOROWICZ
KADETKI
Z NIEMKAMI PRZED ME
30 kwietnia reprezentacja Polski kadetek
rozpocznie rywalizację w mistrzostwach
Europy w Ankarze. Okres przygotowawczy
zespół Andrzeja Pecia spędzi w Szczyrku. Obóz
rozpocznie się 17 kwietnia, a sześć dni później
do Polek dołączą Niemki, z którymi nasza kadra
rozegra trzy sparingi (23-25.04). Ostatnie dwa
dni przygotowań biało-czerwone spędzą w Sosnowcu. W Ankarze polskie siatkarki zmierzą się
ze Słowenią, Turcją, Serbią, Czechami i Hiszpanią. Warto zauważyć, że podczas eliminacji
w Kienbaum kadrowiczki Andrzeja Pecia wyeliminowały Rosję, która po raz pierwszy nie zagra
w ME w tej kategorii wiekowej.
Grzegorz Wagner nie jest już trenerem
BKS-u Bielsko-Biała. Szkoleniowiec złożył
rezygnację po przegranej z Budowlanymi Łódź.
Wagner w ciągu ośmiu miesięcy pracy wygrał
z klubem Super Puchar Polski i awansował do
fazy play-off Ligi Mistrzyń. Nowym trenerem
bielszczanek został asystent Wagnera, Mariusz
Wiktorowicz.
VolleyInfo
5
STATYSTYKI
REPREZENTACJA
SEZON 2011
W 2011 roku reprezentacja Polski wystąpi
w czterech imprezach. W drugiej połowie
maja (21 lub 22) Polacy zagrają w Miliczu sparing
z Rosją. Potem czeka ich runda interkontynentalna LŚ i turniej finałowy w Ergo Arenie. W sierpniu tradycyjnie już nasi kadrowicze wystąpią
w Memoriale Wagnera. Wrzesień z kolei to najważniejsza z tegorocznych imprez – mistrzostwa
Europy. Na przełomie listopada i grudnia białoczerwoni prawdopodobnie zagrają jeszcze w Pucharze Świata.
MP JUNIORÓW
BEZKONKURENCYJNI
CZARNI
Czarni Radom po raz drugi z rzędu zostali
mistrzami Polski juniorów. Drużyna Andrzeja Sitowskiego w finale pokonała 3:0 Resovię
Rzeszów. Trzecie miejsce zajął MUKS Joker Piła,
czwarty był Delic-Pol Norwid Częstochowa, przed
Skrą Bełchatów i UKS-em Błyskawica Szczecin.
Ostatnie dwa miejsca w turnieju finałowym przypadły w udziale AZS-owi UWM I Olsztyn i BBTSowi Włókniarz Bielsko-Biała. MVP turnieju i jednocześnie najlepszym zagrywającym został Szymon Romać (Czarni Radom).
Złoty set to przede wszystkim domena
mężczyzn. Najczęściej decydował on o zwycięstwie w Pucharze CEV – aż 15 spotkań zakończyło się w ten sposób. W statystykach przoduje ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Polacy aż czterokrotnie rozgrywali złotego seta. W rywalizacji
pań o Puchar CEV niezbędnych było zaledwie
pięć złotych setów. Zespoły walczące w Lidze
Mistrzów sześć razy w ten sposób rozstrzygały
wynik rywalizacji, natomiast w Lidze Mistrzyń
tylko trzykrotnie. Złoty set okazał się niezbędny
także w Pucharze Challenge. Panowie rozgrywali go aż 16 razy, panie 11.
MP JUNIOREK
ZŁOTY PAŁAC
Siatkarki Pałacu Bydgoszcz obroniły tytuł
mistrzyń Polski juniorek. W finale bydgoszczanki pokonały 3:1 Spartę Warszawa. Brązowy medal przypadł w udziale Tomasovii Tomaszów Lubelski. Na kolejnych pozycjach uplasowały się: Osiemnastka Szczecin, Energa Gedania
Gdańsk, Legionovia Legionowo, MKS V LO
Rzeszów oraz UKS Krzanowice. MVP turnieju
została Paulina Głaz (Tomasovia), najlepszą
rozgrywającą – Ewelina Polak (Sparta), najlepszą
atakującą – Zuzanna Czyżnielewska (Pałac),
najlepszą libero – Marta Tutikow (Sparta).
WYZNANIA TRENERA
MOJA DROGA DO
SUKCESU
To wspomnienia trenera Igora Prielożnego
spisane przez nieocenionego kronikarza
polskiej siatkówki, Krzysztofa Mecnera. Jednym
z najważniejszych etapów w karierze czechosłowackiego trenera (tak siebie określa bohater
książki) był niemal siedmioletni okres pracy
w Polsce – w klubach męskich, żeńskich i z reprezentacją panów. Rodzinne tradycje oraz zawodniczy i trenerski szlak Prielożnego to wyprawa na salony, a także w zakamarki europejskiej
i światowej siatkówki .
nr 36 marzec 2011
56 ZŁOTYCH SETÓW
PS36_08-09_1 11-03-31 12:56 Strona 8
Analiza
MAŁYSZ
SKOCZYŁ
FOTO: AGENCJA NEWSPIX.PL / AGENCJA GAZETA
nr 36 marzec 2011
8
Małysz zawsze powtarzał: To nie ja wybierałem skoki, tylko skoki wybrały mnie. Wujek był trenerem, ojciec kierowcą w klubie, byłem
więc skazany na skoki. I nie było mi z tym źle.
Kiedy wybuchła „małyszomania”, ten jeden z najlepszych skoczków narciarskich w historii chował się przed dziennikarzami w szafie, bo nie
mógł zrozumieć, czego od niego chcą. Nie docierało do niego, że on sam i jego skoki są szczególnym darem dla Polaków. Nieprawdopodobna wprost popularność, prawie 14 mln
oglądających jego olimpijskie dokonania w Salt
Lake City – to było szaleństwo. Ludzie w przyśpieszonym tempie uczyli się oceniać skoki,
a Zakopane ze swymi konkursami Pucharu
Świata stały się dla nich mekką.
Małysz odpowiedział na jedną z najgłębszych
niespełnionych potrzeb Polaków po 1989 roku. Potrzebę sukcesu, poczucia, że wspólnie
coś się nam może udać. Skoczek z Wisły stał się
więc symbolem wspólnoty naszego społeczeństwa – to słowa profesora Ireneusza Krzemińskiego, który tak właśnie tłumaczył socjologiczny fenomen tego, co stało się dekadę
wcześniej.
A Małysza pokochali bez wyjątku wszyscy. Być
może dlatego, że zawsze podkreślał swoją
skromność i zwyczajność. Był zwykłym szarym
człowiekiem z ulicy, który stawał się niezwykły
dopiero na skoczni. W rankingach popularności
bił wszystkich, na czele z piłkarzami i Gołotą,
i to o kilka długości. Zapraszali go więc na
śniadania kolejni prezydenci i szefowie rządu.
Bo to on dzięki swym zwycięstwom był człowiekiem sukcesu. Powoli oswajał też sławę i uczył
się żyć w blasku reflektorów. A na igrzyskach
w Vancouver rok temu, gdzie zdobył dwa
srebrne medale, przegrywając tylko z fenomenalnym w sezonie olimpijskim Szwajcarem
Simonem Ammannem, mówił już jak filozof,
a ci wszyscy, którzy znali go od lat, przecierali
ze zdumienia oczy.
Hannu Lepistoe, jego wspaniały fiński trener,
Ikona brazylijskich
Giba
Małysz mistrzów
podczas...- siatkarskiej
rozgrzewki
powiedział wprost, że Małysz był najlepszym
z tych, których on trenował. A przecież 65-letni
Lepistoe to trener największych znakomitości
tej dyscypliny, swych rodaków Matti Nykaenena i Janne Ahonena, to on uczył wielkiego skakania Austriaka Thomasa Morgensterna, króla
minionego sezonu. Fin ostatnio powiedział jeszcze jedno mądre zdanie: Aż się boję myśleć, ile
Małysz mógłby osiągnąć, gdyby był egoistą, tak
jak pozostali. Ale chyba lepiej, że go od tej strony
nie poznałem dodał od razu.
Małysz nigdy nie ukrywał, że jednym z jego
ulubionych sportów jest siatkówka. Lubimy ten
sport i z całego serca kibicujemy naszej reprezentacji. Tym bardziej więc cieszą nas sukcesy
zarówno męskiej, jak i żeńskiej drużyny te słowa „Orzeł z Wisły" powtarzał w licznych wywiadach.
Dostrzegał też wiele podobieństw między siatkówką a skokami. Liga Światowa i pełne polskie
hale podczas meczów reprezentacji przypominały mu konkursy Pucharu Świata w Zakopanem czy Letnie Grand Prix. Przy okazji tych
imprez kibice zjeżdżają z całej Polski, by dopingować tych, których tak bardzo kochają. Ci
sami prezenterzy, ta sama oprawa, muzyka, te
same pomysły. Skoki powieliły to, co sprawdziło się w siatkówce, sprawiły, że spod skoczni
zniknęła publiczność futbolowa, która kilka lat
wcześniej rzucała śnieżkami w Niemca Svena
Hannawalda. Na kibiców szczególną uwagę zwraca też
Wojciech Jędrzejewski, pomysłodawca filmu „Najlepsi na świecie" Krzysztofa Wesołowskiego.
To oni jego zdaniem są kołem zamachowym
tego niezwykłego zjawiska, jakim jest sportowa
i marketingowa pozycja siatkówki. A związek
fenomenu siatkówki i Małysza jest przecież
oczywisty. Kibice Małysza, tak jak kibice siatkarzy, nie mają w sobie agresji, mają za to szacunek dla przeciwnika i miłość do swoich bohaterów.
Wynik jest ważny, ale nie najważniejszy. Zwycięstwo cieszy bardziej, niż martwi porażka, ale
przegrana niczego nie przekreśla, nie wywołuje
agresywnych zachowań. I tu, i tam mówi Jędrzejewski, którego opowieść o kibicach siatkówki została nagrodzona na festiwalu filmów
PS36_08-09_1 11-03-31 12:57 Strona 9
Hannu Lepistoe
i Adam Małysz
Wielka Krokiew należała do ulubionych skoczni Adama Małysza
sportowych w Mediolanie kilka lat temu. A może należało zrobić podobny film o kibicach
Małysza?
Od czasów Apoloniusza Tajnera, a później
Heinza Kuttina, Łukasza Kruczka i Lepistoe
skoczkowie często grają w siatkówkę. Traktują
ją jako znakomity sport uzupełniający. Skakanie do ataku czy bloku przydaje się w pracy nad poprawieniem siły odbicia przy wyjściu
z progu mówi Tajner, dziś prezes Polskiego
Związku Narciarskiego. Małysz potwierdza te
słowa, choć pytany, czy chciałby zagrać w siatkówkę z reprezentantami odpowiada: Chyba
zabawnie bym przy nich wyglądał. Siatkarze są
przecież dwa razy więksi ode mnie.
Tak naprawdę nikt jeszcze nie wie, czym Małysz zajmie się w nowym życiu. Na pewno nie
będzie się głodził, porzuci dietę 1500 kalorii,
więcej czasu poświęci rodzinie. O pieniądze nie
musi się martwić. Obliczono, że w czasie
kariery sportowej zarobił ponad 30 mln złotych. Wprawdzie Robert Kubica tyle „wyciąga”
w rok, Marcin Gortat potrzebuje na to niespełna dwóch sezonów, ale skoki narciarskie to
lokalny sport, tak naprawdę popularny tylko
w kilku krajach, ze szczególnym uwzględnieniem Polski, co też zbliża go do siatkówki.
Znacznie więcej niż Małysz na skokach z jego
udziałem zarobiła TVP. Szacunkowe obliczenia
mówią o zawrotnej sumie 272 milionów. To
telewizji będzie brakować Małysza, on da sobie
bez niej radę. Jest najbardziej rozpoznawalnym
polskim sportowcem, jednym z najwybitniejszych w historii. Małysz to pierwsza w Polsce ikona marketingu
sportowego. Pokazał, że sponsoring indywidualnych sportowców może być opłacalny, że
sport może być znakomitą platformą komunikacyjną nawet w przypadku dyscypliny takiej jak
skoki, która przed erą Małysza wcale nie należała do najpopularniejszych w naszym kraju.
Tomasz Redwan, specjalista marketingu sportowego, jest spokojny o przyszłość czterokrotnego mistrza świata, czterokrotnego medalisty
olimpijskiego i czterokrotnego zdobywcy Pucharu Świata. Jego zdaniem aktywność reklamowa Małysza może jeszcze wzrosnąć, po-
nieważ był do końca nie tylko znakomitym, odnoszącym wielkie sukcesy sportowcem, ale też
popularnym i bardzo lubianym człowiekiem. A ostatnie jego wypowiedzi dotyczące katastrofy
smoleńskiej i nerwowe reakcje niektórych
czołowych polityków dowodzą, że z Małyszem
muszą się liczyć wszyscy, bo to dziś jeszcze
cenniejsze dobro narodowe niż dawniej.
JANUSZ PINDERA „RZECZPOSPOLITA”
Kamil Stoch i Adam Małysz przed turniejem w Zakopanem
9
nr 36 marzec 2011
W NOWE
ŻYCIE
OSTATNI SKOK ADAM MAŁYSZ
ODDAŁ W ZAKOPANEM NA WIELKIEJ
KROKWI. ŻEGNAŁO GO
KILKADZIESIĄT TYSIĘCY LUDZI
POD SKOCZNIĄ I MILIONY PRZED
TELEWIZORAMI. PRZEZ LATA
DOSTARCZAŁ RODAKOM WZRUSZEŃ
I SPRAWIAŁ, ŻE BYLIŚMY DUMNI
Z TEGO, ŻE JESTEŚMY POLAKAMI.
TERAZ PRZYJDZIE NAM WSZYSTKIM
ZIMOWE SOBOTY I NIEDZIELE
SPĘDZAĆ BEZ NIEGO.
FOTO: W. KOZIEŁ
Analiza
PS36_10-11_4 11-03-31 13:14 Strona 10
DOUG
BEAL
O PRZYGOTOWANIU SIATKARZY DO TURNIEJÓW,
O ROLI PIENIĘDZY W SIATKÓWCE I O WIELU INNYCH
KWESTIACH ZWIĄZANYCH Z TĄ DYSCYPLINĄ SPORTU
OPOWIADA LEGENDA ŚWIATOWEJ SIATKÓWKI,
BYŁY ZAWODNIK I TRENER, CZŁONEK GALERII SŁAW –
DOUG BEAL.
WSPÓŁPRACA
PRZEDE WSZYSTKIM
FOTO: AVCA.COM
nr 36 marzec 2011
10
nie atmosfery współzawodnictwa podczas treningów, ale także współpraca z zawodnikami w dążeniu do osiągnięcia wspólnych celów.
Często Pan podkreśla, jak ważne
jest odpowiednie przygotowanie
do meczu. Jak zatem zaplanować
cykl treningowy reprezentacji i na
co powinno się zwracać szczególną
uwagę?
Przede wszystkim zakładamy współpracę między
kadrą reprezentacji narodowej oraz władz federacji narodowej przy przygotowywaniu planu
na czteroletni okres międzyolimpijski. Na każdy
rok przewidziany jest odrębny plan w skali mini.
I tak, zaczynamy od daty kwalifikacji olimpijskich,
a nie od daty rozpoczęcia igrzysk, i przesuwamy
się po linii czasu w tył, aż do początku okresu międzyolimpijskiego. Kluczowe elementy powinny
obejmować zawody, okresy treningowe graczy,
a także – co bardzo ważne – okresy odpoczynku
i regeneracji.
Czy trener powinien być dla swoich
podopiecznych jak ojciec, mentor
czy może surowy nauczyciel?
Odpowiedź na to pytanie w głównej mierze
zależna jest od konstrukcji psychicznej trenera, ale
również od składu kadry szkoleniowej. Według
mnie w składzie powinni znaleźć się szkoleniowcy
o zróżnicowanych osobowościach, które przyciągałyby poszczególnych zawodników. Nie jest
przecież tak, że wszyscy kadrowicze lubią pierwszego trenera czy asystenta trenera. Nie ma więc
na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Zastosować można z powodzeniem każdy z proponowanych modeli, ale możliwe są również inne.
Trenerzy pracujący z reprezentacją
narodową USA kładą szczególny
nacisk na psychologiczne podejście
do zawodników. Jaka powinna być
rola trenera w psychicznym
przygotowaniu reprezentantów?
Na trenerach ciąży ogromna odpowiedzialność
za odpowiednie przygotowanie fizyczne, taktyczne, techniczne i psychiczne zawodników. Obecnie, jak nigdy przedtem, w meczach rozgrywanych na najwyższych szczeblach, zarówno przez
kobiety jak i mężczyzn, różnice między drużynami
z czołówki są minimalne. Jak nigdy dotąd ważne
jest również to, by zawodnicy możliwie często
grali przy wykorzystaniu maksimum swoich możliwości. Odpowiedzialność trenerów za przygotowanie mentalne zawodników to praca wykonywana zarówno codziennie podczas treningów,
jak i w czasie rozgrywek. Istotne jest też tworze-
Powiedział Pan kiedyś,
że zawodnicy są wspaniałymi
nauczycielami. Jak Pan to rozumie? Miałem na myśli stawianie doświadczonych siatkarzy jako wzorów do naśladowania dla nowych,
młodszych członków drużyny narodowej. Przywiązujemy dużą wagę do dojrzałości i doświadczenia, jakie starsi gracze mogą przekazać tym
mniej doświadczonym. Najlepszy sposób szybkiego skonstruowania odnoszącej sukcesy drużyny to pozwolić, by najlepsi czy najbardziej doświadczeni zawodnicy codziennie wyznaczali
standardy lub punkty odniesienia dla młodszych
graczy. W tym sensie zawodnicy są najlepszymi
nauczycielami. To, jak trener podczas treningu
miesza ze sobą graczy doświadczonych i debiutantów, jest elementem kluczowym dla tempa,
z jakim nowi zawodnicy w drużynie wdrażają się
w skuteczny system.
„
Podkreśla pan ważną rolę
regeneracji zawodników w okresie
po zawodach. Czy istnieje sposób
na zmierzenie poziomu zmęczenia
w siatkówce?
Ważna jest rola odnowy biologicznej i odpoczynku. W dzisiejszym międzynarodowym świecie najistotniejszym zadaniem trenera jest ustalenie właściwego harmonogramu uczestnictwa
kadrowiczów w programach treningowych drużyn
narodowych. Biorąc pod uwagę fakt, że znaczna
liczba kadrowiczów gra za granicą, oraz uwzględniając wymagania, jakie są im stawiane w ligach
profesjonalnych, nie zawsze dobrym wyjściem
jest zmuszanie tych samych graczy do udziału
w rozgrywkach lig profesjonalnych i jednocześnie
do zaangażowania w drużynę narodową przez
cały rok. Właściwe zarządzanie tymi przepływami
między ligą a kadrą przez trenerów jest ważnym
składnikiem ich sukcesu.
Jakie jest znaczenie pieniędzy dla
osiągnięcia sukcesu w siatkówce?
Czy bogaty może zrobić więcej?
Wydaje się, że większość ludzi zajmujących się tą
dyscypliną zdaje sobie sprawę z tego, że pieniądze
odgrywają coraz ważniejszą rolę w ewolucji siatkówki rozpatrywanej w skali globalnej. I nawet
jeśli niekoniecznie jest to trend pozytywny,
można nim skutecznie zarządzać, tak by pieniądze
nie były czynnikiem negatywnym ani ograniczającym dostępność tego sportu dla wszystkich
segmentów populacji. Mieliśmy przecież wielu
zawodników odnoszących sukcesy na poziomie
reprezentacji narodowej, którzy wywodzili się
ze wszystkich sfer społeczno-ekonomicznych. I mimo że ta różnorodność nie jest tak wielka, jak moglibyśmy oczekiwać, to jednak wzrasta.
... w składzie powinni się znaleźć szkole
PS36_10-11_4 11-03-31 13:14 Strona 11
Co w takim razie, oprócz
pieniędzy, ma wpływ na osiąganie
sukcesów?
Uważam, że w równym stopniu jak inne czynniki, współpraca między kadrami reprezentacji
narodowych i władzami federacji krajowej ma
ogromny wpływ na sukces. Ta sama prawidłowość odnosi się do innych czynników występujących w każdym kraju. Im lepiej zdefiniowana
jest ścieżka, tym większa szansa na osiągnięcie
sukcesu. Im bardziej jeden odcinek tej ścieżki jest
powiązany z kolejnym, tym większa możliwość
uzyskania zamierzonego efektu.
DOUG BEAL
Były zawodnik i trener. Absolwent Bowling Green
i Uniwersytetu Ohio ze specjalizacją fizjologia wysiłku
fizycznego. Ma również doktorat w Humanics Springfield
College. Beal jako trener kadry narodowej zdobył
dla USA pierwszy w historii złoty medal w siatkówce
mężczyzn na igrzyskach olimpijskich w 1984 roku.
Dzięki jego staraniom powstał całoroczny ośrodek
szkolenia siatkarzy w San Diego. Autor książek: Spike,
Sports Illustrated/Volleyball: The Keys to Excellence,
Volleyball Coaching Tips for the 90’s, Volleyball.
Członek Galerii Sław od 1989 roku.
Trener:
1971 Uniwersytet Bowling Green
1972-1974 Uniwersytet Ohio State
1977-1984 Reprezentacja mężczyzn USA
1990-1992 Mediolanum Gonzag
1997-2005 Reprezentacja mężczyzn USA
nr 36 marzec 2011
Nowoczesne technologie
odgrywają w siatkówce znaczącą
rolę. Czy możliwe jest osiągnięcie
sukcesu w tej dyscyplinie bez
wykorzystywania na przykład
laptopów?
Wydaje mi się, że mamy wiele przykładów
świetnych rezultatów osiągniętych bez nadmiernego polegania na technologii. Jednakże siatkówka nie jest tu wyjątkiem – daje się zauważyć
wzrastające „uzależnienie” od coraz to nowych
możliwości. Trenerzy coraz powszechniej wykorzystują w pracy technologie wideo czy
informatyczne, co pozwala im na skuteczniejsze
zarządzanie czasem i przekazywanie odpowiednich informacji swoim drużynom.
11
Spoglądając jeszcze dalej
w przyszłość: jak widzi
Pan rozwój siatkówki?
Czego by Pan oczekiwał?
Mam nadzieję na kilka zmian w najbliższej przyszłości. Chciałbym, aby poszerzono możliwości
przeprowadzania zmian podczas meczów. Życzyłbym sobie wprowadzenia kilku bardzo
szczególnych modyfikacji w przepisach, które
utrudniłyby atakującemu skuteczne zbicie. Przydałoby się też więcej rozwiązań technologicznych, które uatrakcyjniłyby oglądanie rozgrywek, zarówno kibicom na trybunach, jak i tym
przed telewizorami. Warto również podnieść
wymagania szkoleniowe dla arbitrów, nie tylko w
odniesieniu do pierwszego i drugiego sędziego,
ale również do sędziów liniowych. Wydaje mi
się, że jest jeszcze wiele miejsca na wprowadzenie takich zmian w naszej dyscyplinie,
które ułatwiłyby dostęp do niej i zwiększyły jej
popularność.
ROZMAWIAŁ: MARCIN KRZOS
leniowcy o zróżnicowanych osobowościach...
PS34_12-13_1 11-03-31 13:15 Strona 18
PS34_12-13_1 11-03-31 13:15 Strona 19
PS36_14-15qxd_4 11-03-31 13:16 Strona 14
nr 36 marzec 2011
14
FOTO: ARCHIWUM PZPS
FOTO: M. JĘDRZEJEWSKI
Reprezentacja
Daniel Castellani prezentuje wykład pt: „ Metodyka treningu siatkówki”
KSZTAŁCENIE
I EDUKACJA
– Celem działań Akademii jest przekazanie
kadrze szkoleniowej informacji o najlepszych
rozwiązaniach metodyczno-szkoleniowych w Polsce
i na świecie, jak również najnowszej wiedzy o treningu
oraz przebiegu przygotowań do zawodów – tak
mówił blisko dwa lata
temu podczas konferencji prasowej inaugurującej powołanie
Akademii Polskiej Siatkówki jej dyrektor
Alojzy Świderek. Czy
przez dwa lata coś się
zmieniło?
A. Świderek
dyrektor Akademii
KURSOKONFERENCJE
Najważniejszym celem Akademii jest tworzenie
zaplecza edukacyjnego dla realizacji ujednoliconego programu kształcenia polskich trenerów
oraz instruktorów, zawodników, nauczycieli WF
i menedżerów siatkówki. Dlatego w programie
nie mogło zabraknąć kursów, na których wyżej
wymienieni mogliby zdobywać wiedzę. Pierwsza
kursokonferencja odbyła się 19-20 sierpnia
ubiegłego roku w Łodzi. W programie kursu
znalazły się wykłady wybitnych zagranicznych
trenerów, takich jak: Andrea Anastasi, Daniel
Castellani, Mauro Beruto, oraz polskich szkoleniowców i naukowców zajmujących się tematyką
siatkarską. Drugą kursokonferencję przeprowadzono 21-22 sierpnia w Bydgoszczy, gdzie
gośćmi byli m.in. Bernardo Rezende i Silviano
Prandi. Sądząc po opiniach zebranych wśród
uczestników i organizatorów kursów, można bez
wątpienia stwierdzić, że dają one powód do za-
dowolenia z dotychczasowego rozwoju Akademii
Polskiej Siatkówki. Kolejnym powodem jest…
…STRONA INTERNETOWA
Strona www.akademiasiatkowki.com.pl stała się
platformą dla wszystkich, którzy chcą czerpać
wiedzę o siatkówce. – Dobrze, że portal istnieje.
Jest żywy, na bieżąco aktualizowany, zyskał wielu
użytkowników, a przede wszystkim można się dzięki
niemu czegoś nauczyć – mówi o idei stworzenia
serwisu Włodzimierz Sadalski z Wydziału Szkolenia PZPS. O popularności witryny świadczą
liczby: każdego miesiąca stronę odwiedza od
6 do 7 tysięcy osób, generując od 30 do 35 tysięcy
odsłon. Do tej pory zarejestrowały się blisko
4 tysiące użytkowników, z czego niemal połowa
to trenerzy, instruktorzy siatkówki oraz nauczyciele WF-u. Co więcej, każdego miesiąca do zalogowanych użytkowników dołącza 250 nowych.
Dużym atutem serwisu jest słownik siatkarski
w języku włoskim, angielskim, francuskim i hiszpańskim oraz Video Wykłady – seria filmowych
materiałów dydaktycznych, które są poświęcone
różnym zagadnieniom siatkarskim.
DWA KURSY DLA TRENERÓW
I INSTRUKTORÓW SIATKÓWKI, STRONA
INTERNETOWA Z LICZBĄ DWUSTU
PUBLIKACJI, TYSIĄCE ZAREJESTROWANYCH
UŻYTKOWNIKÓW I CAŁA MASA
POMYSŁÓW NA PRZYSZŁOŚĆ – TAK
WYGLĄDA BILANS BLISKO DWULETNIEJ
DZIAŁALNOŚCI AKADEMII POLSKIEJ
SIATKÓWKI.
Jednak chyba największym sukcesem jest ponad
200 zamieszczonych na stronie publikacji: od naukowych przez publicystyczne po multimedialne.
A to jeszcze nie wszystko, ponieważ Akademia
ma ambitne…
…PLANY
Są to plany rozwijające zadania postawione przed
Akademią – kształcenie oraz edukowanie. APS
zamierza w niedalekiej przyszłości wydać serię
publikacji dydaktycznych dla różnych grup
wiekowych. – Publikacje będą na pewno wielkim
sukcesem. Skorzystają z nich trenerzy, instruktorzy
oraz nauczyciele. Prace są już na ukończeniu i lada
moment zaprezentujemy coś, czego jeszcze nie
było w polskiej siatkówce – deklaruje Sadalski.
Ponadto planowane są dalsze kursy pod auspicjami Akademii oraz kolejne odcinki Video
Wykładów. Bilans dwóch lat dotychczasowej
działalności Akademii Polskiej Siatkówki upoważnia do wyrażenia przekonania, że na pomysłach na pewno się nie skończy.
MARCIN KRZOS
Uczestnicy pierwszego kursu
PS36_14-15qxd_4 11-03-31 13:16 Strona 15
PLAŻÓWKA Reprezentacja
ZIMA WASZA…
KLUCZOWY ROK
W tym sezonie rozpoczyna się istotna
część rywalizacji o olimpijski awans. Londyn
2012 tuż-tuż i pozycja w rankingu światowym
będzie mieć kluczowe znaczenie w walce o udział
w turnieju olimpijskim. W obecnym rankingu
Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB)
najwyżej z polskich męskich duetów są Grzegorz
Fijałek i Mariusz Prudel – 9. Miejsce, a Michał
Kądzioła i Jakub Szałankiewicz plasują się na 40.
pozycji. Wysoka lokata Fijałka i Prudela pozwalają
na coraz śmielsze nadzieje na debiut polskiej
drużyny w igrzyskach. Kądzioła/Szałankiewicz
szanse też mają, ale zdecydowanie bardziej
ograniczone. W turnieju olimpijskim mogą co
prawda uczestniczyć po dwie pary z każdego
kraju, jednak konkurencja Brazylijczyków, Amerykanów, Niemców, Szwajcarów, Austriaków,
Hiszpanów, Holendrów, Rosjan, a nawet Łotyszy powoduje, że trudno będzie o dwa miejsca
w doborowej 24-zespołowej stawce. Nowy
system kwalifikacji jest, zgodnie z zasadami
wypracowanymi przez FIVB, dość skomplikowany. W turnieju olimpijskim zagrać będą
mogli oprócz gospodarzy finaliści mistrzostw
świata oraz przedstawiciele szesnastu najwyżej
sklasyfikowanych federacji oraz pięciu zwycięzców kwalifikacji kontynentalnych. Istotną zmianą wprowadzoną przez MKOl jest
to, że pod uwagę brany jest ranking federacji
krajowych, a nie, jak dotychczas, indywidualny
ranking par. Przypomnę także o generalnej
zasadzie: kwalifikacje zdobywa się dla kraju, a nie
personalnie dla zawodniczki/zawodnika. Polacy
kolejny etap kwalifikacji kontynentalnych rozegrają w Illichivsku (Ukraina) 24-26 czerwca tego
roku. Kobiety zmierzą się z parami z Wielkiej
Brytanii, Szwajcarii, Finlandii, Ukrainy i Serbii,
natomiast panowie podejmą Estończyków,
Niemców, Greków, Ukraińców i Szwedów.
Zwycięskie pary uzyskają bezpośrednią kwa-
lifikację do Pucharu Kontynentalnego, rozgrywanego w 2012 roku, natomiast drużyny zajmujące
miejsca od 2. do 5. uzyskają kwalifikację do
półfinału tej samej imprezy.
W pierwszym etapie kwalifikacji kontynentalnych
triumfowały polskie pary: Grzegorz Fijałek i Marcin Prudel oraz Karolina Sowała i Katarzyna
Urban.
ZIMA ZAPROCENTUJE?
Nasze eksportowe pary czeka wyczerpujący
sezon, stąd przygotowania są nadzwyczaj solidne. W lutym Kądzioła/Szałankiewicz zajęli
drugie miejsce w halowym turnieju „Rosyjska
zima” w Anapie. Wynik miły, ale dla zawodników
FOTO: WWW.CEV.LU
15
i trenera był to przede wszystkim etap przygotowawczy. W Rosji Polacy skupili się na
dwóch elementach: grze przeciw wysokiemu
blokowi i agresywnemu atakowi (taki jest charakterystyczny dla rosyjskich siatkarzy) oraz na
przystosowaniu do ciężkiego i grząskiego piachu.
Kolejne zgrupowania tego duetu odbyły się na
Teneryfie, gdzie zawodnicy trenowali już w bardziej przyjaznym klimacie z parami z Hiszpanii,
Austrii, Szwecji i Rosji.
Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel
Fijałek i Prudel do nowego sezonu sposobili się
w Stanach Zjednoczonych pod okiem trenerakoordynatora Martina Olejnaka. W sparingach
grali przeciw duetom ze Stanów Zjednoczonych, Austrii, Szwajcarii, Nowej Zelandii, Niemiec i Francji. Polacy szczególnie pracowali nad
przyjęciem i rozegraniem przy silnie wiejącym
wietrze.
PZPS stworzył naszym najlepszym parom optymalne warunki do przedsezonowych przygotowań. Efekty zimowej pracy muszą wystarczyć
na pozostałe pory roku.
Zdjęcie siatkarz w zielonym: Damian Wojtasik
przeciwko Martinowi Laciga ze Szwajcarii
JANUSZ UZNAŃSKI TVP WARSZAWA
nr 36 marzec 2011
Jakub Szałankiewicz
podczas turnieju
Mazury Orlen Grand
Slam 2010
DLA SIATKAREK I SIATKARZY
GRAJĄCYCH NA PIASKU ZIMA
TO NATURALN PRZERWA
W ROZGRYWKACH.
W PRZYGOTOWANIACH JEST TO
JEDNAK CZAS NAJISTOTNIEJSZY
I NIE MA MOWY O BEZCZYNNOŚCI.
PS36_16-17_1 11-03-31 13:20 Strona 16
PS36_16-17_1 11-03-31 13:20 Strona 17
Historia Polskiej Siatkówki
TADEUSZ SZLAGOR
FOTO: 80 LAT POLSKIEJ SIATKÓWKI K. MECNER
TEN PIERWSZY
TADEUSZ SZLAGOR
PRZESZEDŁ DO HISTORII
POLSKIEJ SIATKÓWKI JAKO
TEN PIERWSZY, KTÓRY
WYWALCZYŁ DLA POLSKI
MEDAL MISTRZOSTW
EUROPY. POPULARNY
„JOE”, JAK NAZYWALI
GO KOLEDZY, BYŁ
JEDNYM Z TRENERÓW
NAJDŁUŻEJ PRACUJĄCYCH
Z NASZĄ KADRĄ.
Mistrzostwa Europy w 1967 roku odbywały się w Turcji, a zadaniem, jakie postawiono przed Szlagorem, był awans do turnieju
olimpijskiego. Kluczowa dla tego awansu okazała
się wygrana w inauguracyjnym meczu z Bułgarią.
W grupie była jeszcze Rumunia i jej zwycięstwo
nad Bułgarami eliminowało z walki o medale tych
ostatnich, Polsce zaś gwarantowało olimpijski
paszport. Jak on sam niegdyś mi opowiadał, tak
się jednak zdenerwował prowadzeniem w tym
meczu bułgarskich siatkarzy, że po spotkaniu nie
był w stanie wstać z krzesła z trybun i do hotelu
dotarł przy pomocy swoich podopiecznych.
Nerwy okazały się niepotrzebne, bo Rumunia
wygrała ten mecz, a Polska grała doskonale i, pokonując nie tylko Rumunów, zakończyła te mistrzostwa z brązowym medalem. Asem drużyny
był Zdzisław Ambroziak, wybrany do najlepszej
szóstki mistrzostw.
Na igrzyskach w Meksyku Polska miała znakomity zespół i wielką szansę na medal.
Straciła go niemal w ostatniej chwili, przegrywając zaskakująco wysoko z NRD w ostatniej rundzie spotkań, co spowodowało, że igrzyska zakończyła „tylko” na piątej lokacie.
Szlagor wspominał też inny dramatyczny mecz
na turnieju kwalifikacyjnym w Montpellier. Ten turniej był dla Polski ostatnią szansą, by grać na ko-
lejnych igrzyskach w Monachium. Zadecydowało o tym
głównie zwycięstwo nad świetnym wówczas zespołem USA,
gdzie asami byli Kilgour i Stanley (ojciec mistrza z Pekinu).
Mecz miał dramatyczny przebieg i kuriozalne zakończenie.
Przy meczbolu w piątym secie Ambroziak huknął jak
z armaty w amerykański blok,
a piłka poleciała pod sam sufit
hali. Następnie długo spadała
gdzieś w okolice linii końcowej boiska. Amerykanie ocenili, że wyjdzie w aut, a ona
tymczasem spadła im w samą
linię boiska...
W kadrze Szlagora poza Wójtowiczem grali wszyscy przyszli mistrzowie świata i mistrzowie olimpijscy, dlatego
on sam uważał, że wprowadzając wielu z nich w młodym wieku do kadry, położył
podwaliny pod późniejsze
zwycięstwa. Za to wielu miało do niego pretensje, ukazywały się nawet artykuły, w których
twierdzono, że chce „przywłaszczyć” sobie zwycięstwa Wagnera. Sam Hubert Wagner, choć zły,
że Szlagor nie zabrał go do Monachium, podkreślał jednak jego zasługi.
Wagner opowiadał mi, że kadra za czasów Szlagora nie odniosła tak wielkich sukcesów, do jakich
była predysponowana, ponieważ „Joe” po prostu
był zbyt dobrym człowiekiem. „Należało nam
w pewnym momencie mocno dać w kość, a on
zamiast to robić, litował się nad siatkarzami uskarżającymi się na różne dolegliwości” – opowiadał
Hubert Wagner.
Wagner przejął z rąk Szlagora kadrę w 1973
roku i zaczęła się dekada sukcesów. Obaj
jednak na trwałe zapisali się w naszej historii.
Hubert Wagner zmarł 13 marca 2002 roku.
Dziewięć dni wcześniej zmarł Tadeusz Szlagor.
W ciągu kilku dni polska siatkówka straciła dwóch
17
nr 36 marzec 2011
Przejął ją
z rąk Zygmunta Krausa
po pamiętnym
Pucharze Świata w
1965 roku, a zakończył swą
pracę po Igrzyskach Olimpijskich w Monachium
w 1971 roku.
Był też fantastycznym zawodnikiem, słynął z serwisu, który uderzał z boku. Był członkiem owianej legendą drużyny AZS AWF Warszawa,
z którą w latach 1951-1961 zdobył 10 (!) tytułów
mistrza kraju. W narodowej reprezentacji rozegrał w latach 1954-1958 dokładnie 71 spotkań,
a jego największy sukces to zajęcie czwartego
miejsca z kadrą na mistrzostwach świata w Paryżu w 1956 roku.
legendarnych szkoleniowców. Po zakończeniu
przygody z naszą reprezentacją Tadeusz Szlagor
dalej pracował dla dobra siatkówki. W latach 80.
był trenerem reprezentacji Grecji, gdzie również
tworzył podwaliny pod jej pierwszy medal ME,
zdobyty w 1987 roku. W Polsce przez wiele lat
był wiceprezesem PZPS i wspólnie z nieżyjącym
już także Erykiem Ippohorskim-Lenkiewiczem
próbowali wydobyć polski sport z kryzysu, jaki
dotknął go u schyłku epoki socjalistycznej.
Był kierownikiem ekipy na pamiętnym turnieju
kwalifikacyjnym w Rotterdamie w 1992 roku, gdzie
zespół prowadzony przez Zbigniewa Zarzyckiego sensacyjnie ograł Holandię i przypomniał
o dawnej potędze polskiej siatkówki. W tworzeniu tej potęgi Tadeusz Szlagor miał ogromne
zasługi.
KRZYSZTOF MECNER
PS36_18-19_1 11-03-31 13:21 Strona 18
Polska Siatkówka
FOTO: W. KOZIEŁ / ARCHIWUM KLUBÓW
Mapa
INOWROCŁAW I PŁOCK ZADEBIUTUJĄ
W TYM ROKU W ROLI MIAST
GOSPODARZY DUŻYCH IMPREZ
SIATKARSKICH. SIATKARSKA MAPA
POLSKI WYPEŁNIA SIĘ ROKROCZNIE
KOLEJNYMI PUNKTAMI.
NAJWAŻNIEJSZE, ŻE JEST TO TREND
STAŁY.
CORAZ MNIEJ
BIAŁYCH PLAM
nr 36 marzec 2011
18
SPRAGNIENI
GWIAZD
O tym, że warto wychodzić
poza utarte szlaki, przekonał mnie mecz 1/8 Pucharu
Polski kobiet między klubami:
I-ligowym Eliteskami Skawa AZS
Uniwersytet Ekonomiczny Kraków a
PlusLigi Kobiet, Organiką Budowlanymi Łódź.
Dla krakowskiego środowiska siatkarskiego,
środowiska z ogromnymi tradycjami, było to
wydarzenie nadzwyczajne. Od kilku lat w królewskim grodzie rzadko goszczą najlepsze krajowe drużyny. Przyjazd łodzianek zmobilizował
działaczy i kibiców. Transmisja w TVP Kraków,
wypełniona prawie tysięczna hala oraz znakomita
oprawa to niezbite dowody na to, że sympatycy
siatkówki są wszędzie. Porażka krakowianek (0:3)
po ambitnej walce wcale nie rozczarowała kibiców,
którzy ustawili się w długiej kolejce… by dostać
autografy łódzkich gwiazd.
PORA NA INOWROCŁAW
Niebawem podobne przeżycia czekają kibiców
w Inowrocławiu, który będzie gospodarzem tur-
Hala sportowa w Legionowie
Hala sportowa w Kielcach
nieju finałowego Pucharu Polski Kobiet – Enea
Cup. W klubowej rywalizacji kobiet i mężczyzn
na szczeblu centralnym nie ma drużyn z Inowrocławia. Jednak dla miasta i regionu to znakomita okazja, by rywalizacja najlepszych polskich
klubów żeńskich stała się początkiem podwalin
pod budowę trwałych fundamentów siatkarskich. Nie tak dawno przy okazji męskiego Enea
Cup honoru goszczenia ćwierćfinałów Pucharu
Polski dostąpiły Legionowo i Nowy Dwór Mazowiecki. W Legionowie, za sprawą żeńskiego
zespołu Legionovii, tradycje siatkarskie zostały
ugruntowane. W przypadku Nowego Dworu
Enea Cup zaczyna procentować. Władze miejskie i lokalni przedsiębiorcy będą wspierać jeden
z czerwcowych turniejów eliminacyjnych mistrzostw Polski
w siatkówce plażowej kobiet.
– Warto promować siatkówkę
w mniejszych miejscowościach.
Może nie od razu uda się stworzyć wielkie ośrodki, ale sprzyjający dyscyplinie klimat pozostanie – podkreśla Artur Popko,
prezes Profesjonalnej Ligi Piłki
Siatkowej S.A. Znakomitym przykładem są Kielce, gdzie finały
Pucharu Polski i mecze żeńskiej reprezentacji w ramach
World Grand Prix może nie
wprost, ale miały wpływ na
zbudowanie solidnego klubu,
który awansował do PlusLigi.
Hala sportowa w Gdańsku/Sopocie
PŁOCK W ZNAKOMITYM GRONIE
W pierwszej edycji Ligii Światowej tylko dwa
miasta – Katowice i Łódź były zainteresowane
meczami mało znanej wówczas „światówki”.
Z każdym rokiem było jednak coraz lepiej. Do
grona miast gospodarzy dołączały Gdańsk,
Wrocław, Warszawa, Poznań, Bydgoszcz. W tej
edycji zadebiutuje Płock, a mecze siatkarzy będą
oficjalnym otwarciem hali Orlen Arena. Zresztą
siatkarskie widowiska zaczynają się specjalizować
w inauguracjach obiektów. Latem ubiegłego roku
mecz Polska – Brazylia był oficjalnym początkiem
działalności gdańsko-sopockiej Ergo Areny, a rok
wcześniej dla łódzkiej Atlas Areny oficjalne otwarcie stanowiły potyczki siatkarzy Polski i Kuby.
Hala sportowa w Płocku
– Mecze siatkarskich reprezentacji Polski gwarantują wysoki poziom sportowy, znakomitą atmosferę
na trybunach i perfekcyjną organizację. Stąd dla
właścicieli nowych obiektów inauguracja działalności w takich okolicznościach jest wymarzona –
zauważa Mirosław Przedpełski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej.
KOLEJ NA…
Najbliższy finał Ligi Światowej w Ergo Arenie
będzie debiutem tego obiektu w organizacji
imprezy wielodniowej. Może się to okazać bezcennym doświadczeniem przed męskimi mistrzostwami Europy 2013, które Polska organizuje wraz z Danią, oraz mistrzostwami świata
2014. Te ostatnie mają gościć aż w sześciu miejscach: Katowicach, Łodzi, Trójmieście, Bydgoszczy, Wrocławiu i Krakowie. Od Krakowa zacząłem i Krakowem kończę. Kibice ze stolicy
Małopolski liczą na to, że projekt budowy nowej
hali zostanie zrealizowany, co pozwoli im na
zdobycie autografów najlepszych siatkarzy świata.
JANUSZ UZNAŃSKI TVP WARSZAWA
PATRON RADIOWY PZPS
PS36_18-19_1 11-03-31 13:21 Strona 19
JAKUB JAROSZ
FOTO: PLUSLIGA.PL/ W. KOZIEŁ / ARCHIWUM PZPS
Sylwetka Miesiąca
JEST JEDNYM Z NAJLEPSZYCH
ATAKUJĄCYCH MŁODEGO
POKOLENIA. ZAWSZE
PODKREŚLA, ŻE CHCE
DORÓWNAĆ OJCU
MACIEJOWI, OLIMPIJCZYKOWI
Z MOSKWY I TRZYKROTNEMU
WICEMISTRZOWI EUROPY.
JAKUB JAROSZ JEST NA
NAJLEPSZEJ DRODZE, ABY
WYPEŁNIĆ CHOĆBY CZĘŚĆ
SWOICH POSTANOWIEŃ.
Jakub Jarosz od kilku lat plasuje się w czołówce najlepszych atakujących Plusligi
Atakujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle jest
doskonałym przykładem siatkarza, który
umie tak pokierować swoją karierą, aby ciągle się
rozwijać. Do wszystkiego dochodził sam, wyznając zasadę, że nie robi błędów ten, kto nic nie
robi. – Nie miałem idoli, raczej wolałem obserwować, uczyć się od najlepszych i wyciągać z nich
to, co jest dobre dla mnie – mówi o swojej filozofii
Jakub Jarosz. Zaczynał przygodę z siatkówką w
Gwardii Wrocław, gdzie zdobył wicemistrzostwo Polski juniorów. Aby doskonalić siatkarskie
umiejętności, przeniósł się do Delic-Polu Częstochowa. Również tam odcisnął swoje piętno
na grze zespołu. O tym, że był wyróżniającą się
postacią drużyny, niech świadczy fakt, że został
MVP juniorskich mistrzostw Polski w 2005 roku.
Na zainteresowanie lepszych klubów nie trzeba
było długo czekać. Po rudowłosego zawodnika
zgłosił się Mostostal-Azoty Kędzierzyn-Koźle.
Przez trzy lata drużyna nie odnosiła sukcesów.
Jarosz wybijał się na tle pozostałych zawodników,
i znowu uśmiechnęło się do niego szczęście –
zauważyli go działacze PGE Skry Bełchatów.
W 2008 roku przeniósł się do zespołu
prowadzonego wtedy przez Daniela Castellaniego. I to był najowocniejszy czas dla Jarosza, bo przyniósł mu pierwsze sukcesy: mistrzostwo Polski, debiut w reprezentacji, udział w Lidze Światowej. – Potrzebna mi była zmiana,
chciałem się rozwijać, a tam mogłem grać z najlepszymi – wspomina Jarosz. Nie wszystko jednak
układało się po jego myśli – w Bełchatowie nie
grał zbyt dużo i mimo sukcesów chciał odgrywać
znaczącą rolę w zespole. Dlatego wrócił na stare
śmieci, do Kędzierzyna. I to w jakim stylu. Stał się
liderem drużyny, został najlepszym atakującym
PlusLigi. Choć w tym sezonie nie zanosi się
na imponujący sukces, Jarosz jest dobrej myśli.
– Cały czas skupiam się na tym, aby iść do przodu,
staram się przezwyciężać trudności, by być jeszcze
lepszym zawodnikiem – deklaruje
atakujący ZAKSY. A wszystko po to,
żeby zrealizować swoje marzenia:
grę w reprezentacji Polski oraz występ na igrzyskach olimpijskich w Londynie. Eksperci są pewni jednego:
jeśli Jarosz ustabilizuje formę, to może
stać się ważnym ogniwem kadry na
lata. – Na jego pozycji nie ma zbyt
wielu perspektywicznych graczy, dlatego pewnie Jakub znajdzie miejsce
w reprezentacji; potencjał na pewno
ma, ale od niego zależy, jak go spożytkuje – ocenia Jarosza były trener
kadry Ireneusz Mazur.
A jeśli Jakub Jarosz dostanie szansę,
to patrząc na przebieg jego kariery,
można być pewnym, że zrobi wszystko, aby ją wykorzystać.
MARCIN KRZOS
JAKUB JAROSZ
data urodzenia:
miejsce urodzenia:
pozycja:
wzrost:
zasięg w ataku:
zasięg w bloku:
10.02.1987 r.
Nysa
atakujący
197 cm
353 cm
325 cm
Kariera:
Gwardia Wrocław, SMS Spała/Delic-Pol Częstochowa (2003-2006),
Mostostal-Azoty Kędzierzyn-Koźle (2006-2008), Skra Bełchatów
(2008-2009), ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (od 2009 - obecnie)
Osiągnięcia: mistrzostwo Europy 2009, mistrzostwo Europy
kadetów – Ryga 2005, VII miejsce MŚ kadetów 2005, mistrzostwo
Polski 2008/09, Puchar Polski 2009, wicemistrzostwo Polski
młodzików 2001, wicemistrzostwo Polski juniorów 2004,
III m-ce MP juniorów 2005 IV miejsce MP juniorów 2006
19
nr 36 marzec 2011
IŚĆ DO
PRZODU
PS36_20-21_1 11-03-31 13:22 Strona 20
PS36_20-21_1 11-03-31 13:22 Strona 21
AKTUALNOŚCI
Z życia Związku
ZAPLECZE
SENIORÓW
MA NOWYCH
SZEFÓW
dium utwierdzili się w przekonaniu, że wcześniejsza jednomyślna decyzja członków Zarządu
PZPS dotycząca wyboru szkoleniowca reprezentacji Polski w piłce siatkowej mężczyzn była
słusznym posunięciem.
Bogusław Adamski, Sekretarz Generalny PZPS,
przedstawił założenia do projektu budżetu na rok
2011, który po dalszym uszczegółowieniu i korektach zostanie poddany ocenie i zatwierdzeniu
przez członków Zarządu PZPS na posiedzeniu
w dniu 29 marca 2011 roku
OFENSYWA AKADEMII
POLSKIEJ SIATKÓWKI
Rok 2011 w działalności Akademii Polskiej
Siatkówki zapowiada się bardzo interesująco. Na przełomie I i II kwartału wydane zostaną broszury i książki związane z „Programem
szkolenia siatkarza” i z podziałem na grupy wiekowe. Trwają prace przygotowujące realizację
materiału filmowego, stanowiącego
dopełnienie tego programu. Opracowany został plan konferencji dokształcających dla trenerów na rok 2011, przygotowany zgodnie z przyjętym przez Zarząd PZPS w 2010 roku programem: „System kształcenia i doskonalenia zawodowego trenerów i instruktorów w PZPS”.
MŁODZIEŻ JUŻ PO FINAŁACH
Ostatni zimowy weekend wykorzystany
został na przeprowadzenie finałów mistrzostw Polski juniorek i juniorów. Gospodarzami finału chłopców był Olsztyn, a dziewcząt
– Tomaszów Lubelski. W stolicy Warmii i Mazur
po raz drugi z rzędu siatkarze Czarnych Radom
zdobyli złoty medal, pokonując mistrza Młodej
Ligi AKS Resovię Rzeszów 3:0 (23,15,18).
– Jestem dumny z chłopaków, trzy medale
mistrzostw Polski, w tym dwa złote. Kocham ich! –
mówił niezwykle szczęśliwy Andrzej Sitkowski,
trener zwycięskiej drużyny. Brązowy medal
zdobyli młodzi siatkarze MUKS Joker Rodło Piła,
pokonując 3:0 Delic-Pol Norwid Częstochowa.
Organizatorzy finału juniorek doskonale przygotowali się nie tylko organizacyjnie, ale i sportowo.
W przyjętych przez Prezydium Zarządu PZPS
kierunkach działania APS w 2011 roku pojawiło
się wiele nowych projektów, takich jak między
innymi opracowanie książki Minisiatkówka, organizacja konferencji dla fizjoterapeutów, organizacja
obozów siatkarskich dla młodzieży w okresie
wakacyjnym czy konferencji dla nauczycieli szkół
podstawowych w ramach programu „Radosna
siatkówka. Piłka siatkowa dla najmłodszych”.
Akademia Polskiej Siatkówki będzie budować
swój program przy wykorzystaniu zarówno
środków z PZPS, jak i pozyskiwanych celowych
środków sponsorskich.
Zespół TKS Tomasovia Tomaszów Lubelski był
prawdziwą rewelacją rozgrywek. Najpierw wygrał rywalizację w fazie grupowej, a w spotkaniu
o trzecie miejsce pokonał UKS Osiemnastkę
Szczecin 3:1. Siatkarki KS Pałacu Bydgoszcz
potwierdziły swoją pozycję faworytek. W finale
przegrały pierwszego seta z MUKS Sparta
Warszawa, ale w trzech kolejnych były już
bezkonkurencyjne i zdobyły tytuł mistrzyń Polski
juniorek, zwyciężając 3:1 (- 23, 19, 21, 21). Po
raz kolejny bydgoszczanki potwierdziły, że praca
z młodzieżą w tym klubie jest prowadzona
wzorowo, o co od wielu lat dba Waldemar Sagan, były trener, a obecnie wiceprezes Censtrostalu, ale także wychowawca i opiekun młodych
siatkarek.
PRZYGOTOWAŁ: MAREK BYKOWSKI
SEKRETARZ ORGANIZACYJNY ZARZĄDU PZPS
21
nr 36 marzec 2011
21 lutego 2011 roku po raz pierwszy w tym
roku odbyło się w Warszawie posiedzenie
Prezydium Zarządu PZPS. Zadaniem członków
prezydium jest między innymi podejmowanie
bieżących decyzji między posiedzeniami zarządu
oraz omawianie spraw związanych z przygotowaniem kolejnego posiedzenia. Gościem spotkania był trener Andrea Anastasi, który w tym
dniu złożył swoją pierwszą wizytę w siedzibie
Związku. Po bezpośrednim spotkaniu i swobodnej rozmowie z trenerem członkowie prezy-
FOTO: M. BYKOWSKI / M. JĘDRZEJEWSKI
PREZYDIUM ZARZĄDU PZPS
21 lutego 2011 roku władze Polskiego
Związku Piłki Siatkowej powołały na stanowisko trenerów reprezentacji Polski juniorów
Mariusza Sordyla i Damiana Dacewicza.
Mariusz Sordyl, powołany na stanowisko I trenera reprezentacji, planuje rozpoczęcie przygotowań do eliminacji mistrzostw świata 26 kwietnia. Zorganizowane zostaną dwa zgrupowania:
pierwsze dłuższe, a drugie krótsze. Na zakończenie pierwszego juniorzy prawdopodobnie zagrają sparingi z Brazylią. Podobnie jak trenera
Andreę Anastasiego, również Mariusza Sordyla
martwi krótka przerwa między zakończeniem
rozgrywek PlusLigi i terminami reprezentacji.
Polski szkoleniowiec w kadrze juniorów chętnie
widziałby Miłosza Hebdę, Mateusza Mikę,
Wojciecha Ferensa i Piotra Haina. Jednak trudno
w tej chwili określić, kiedy ci zawodnicy zakończą
rozgrywki ligowe. – Przy pewnym scenariuszu może
się okazać, że gra Ferensa i Haina w klubie nałoży
się na termin eliminacji do mistrzostw świata. Rzeczywistość dnia codziennego jest trudna, ale nie
przyszedłem do pracy, żeby narzekać. Nikt nie obiecał, że będzie łatwo. Trzeba po prostu tę rzeczywistość zmieniać, starać się, żeby droga do dobrych
wyników była prosta” – powiedział Mariusz Sordyl.
PS36_6-7_1 11-03-31 12:51 Strona 6
Bilans
SIATKARSKA MŁODZIEŻ
SMS
Gablota z trofeami SMS Spała
FOTO: SMS SOSNOWIEC/ SMS SPAŁA / W. KOZIEŁ / ARCHIWUM PZPS
nr 36 marzec 2011
6
SMS TO DZIŚ JEDNO
Z NAJPOPULARNIEJSZYCH SŁÓW NA
ŚWIECIE, CZĘŚCIEJ JEDNAK KOJARZY SIĘ
Z SYSTEMEM KRÓTKICH WIADOMOŚCI
TEKSTOWYCH NIŻ ZE SZKOŁĄ
SPORTOWĄ. TYMCZASEM SIATKARSKIE
SMS-y ZNACZĄCO WPŁYNĘŁY NA
PODNIESIENIE POZIOMU SZKOLENIA
MŁODYCH LUDZI W POLSCE. TO
WAŻNE, PONIEWAŻ PRAWIDŁOWO
PROWADZONA MŁODZIEŻ ZWIĘKSZA
PRAWDOPODOBIEŃSTWO SUKCESU
PÓŹNIEJ, W WIEKU SENIORA.
„Szkołą mistrzostwa sportowego jest szkoła, która prowadzi szkolenie sportowe
w jednej lub kilku dyscyplinach sportu, w co
najmniej jednym oddziale, w kolejnych co najmniej trzech klasach danego typu szkoły” – głosi
rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej
i Sportu z lipca 2002 roku. Tymczasem początki dwóch najpopularniejszych dziś w Polsce siatkarskich ośrodków szkolenia młodzieży sięgają
połowy lat dziewięćdziesiątych. W sierpniu 1995
roku Polski Związek Piłki Siatkowej powołał do
życia SMS w Sosnowcu, skupiający najbardziej
uzdolnione siatkarki. Szkołę wybudowano w miejscu, w którym stoi hala słynnego Płomienia Milowice, jedynego polskiego klubu, który sięgnął
po Puchar Europy; dawny hotel dla zawodników przerobiono na internat. We wrześniu
naukę w ośrodku rozpoczęło dziesięć dziewcząt, a 4 listopada odbyło się pierwsze uroczyste rozpoczęcie roku szkolnego połączone
z oficjalnym ślubowaniem. Dyrektorem została
Bogusława Żak, którą po roku zastąpił obecny
szef placówki, Stanisław Binkiewicz.
Nie zapomniano o siatkarzach. Zaledwie miesiąc po utworzeniu sosnowieckiej szkoły w Rzeszowie powstał jej „męski” odpowiednik pod
kierownictwem Andrzeja Grzyba. Po czterech
latach SMS przeniesiono do spalskiego Ośrodka Przygotowań Olimpijskich i od tamtej pory
szkołę prowadzi Marek Hertel, długoletni zawodnik i trener I klasy sportowej.
SZKOŁA M
WYBRANE ABSOLWENTKI SMS-U SOSNOWIEC
KAROLINA CIASZKIEWICZ, ALEKSANDRA PRZYBYSZ, IZABELA BEŁCIK, KATARZYNA MROCZKOWSKA,
MARTA SOLIPIWKO, SYLWIA PYCIA, NATALIA BAMBER, MARTA PLUTA, ANNA WOŹNIAKOWSKA,
MILENA SADUREK, AGNIESZKA BEDNAREK, MARTA HAŁADYN, GABRIELA WOJTOWICZ,
KLAUDIA KACZOROWSKA, ZUZANNA EFIMIENKO, KATARZYNA BRYDA, JOANNA WOŁOSZ
NAJWIĘKSZE SUKCESY
SIATKAREK SMS-U SOSNOWIEC
Ślubowanie absolwentów SMS w Sosnowcu
POCZĄTKI
Liczba uczniów w SMS-ach zależy od możliwości zebrania zawodników o zbliżonym poziomie sportowym. Obecnie zarówno Sosnowiec, jak i Spała mogą przyjąć zaledwie po 32
najzdolniejszych adeptów siatkówki z całego
kraju, więc wcale niełatwo jest się tam dostać.
W obu ośrodkach selekcja przebiega w kilku
etapach. Pierwsza odbywa się podczas Turnieju Nadziei Olimpijskich, gdzie rywalizują
ze sobą reprezentacje poszczególnych województw.
Zawodnikom bacznie przyglądają się trenerzy,
a potencjalni kandydaci poddawani są też
badaniom motorycznym i somatycznym. Obserwuje się ich później podczas młodzieżowych
mistrzostw Polski i najlepszych powołuje się
na dodatkowe konsultacje szkolne. Przy selekcji
znaczenie mają nawet wyniki nauczania w szkole niższego szczebla! Wszystko po to, by wyłonić nie tylko tych w danym momencie najzdolniejszych, ale też mających największy potencjał.
Taką drogę przeszło wielu obecnych reprezentantów i reprezentantek Polski. – Zupełnie
przypadkiem trener Bzury Ozorków zauważył mnie
w międzyszkolnym sparingu i powołał do kadry
makroregionu. Potem wygrałem TNO i wszystko
1999 – MISTRZOSTWO EUROPY KADETEK
TRAŁA, LESZCZYŃSKA, K.SKOWOROŃSKA,
WOŹNIAKOWSKA, DRZEWICZUK, SZAJEK,
BARAN, A. MRÓZ, BAMBER, PLUTA
2001 – BRĄZOWY MEDAL MISTRZOSTW
ŚWIATA KADETEK
SADUREK, BUŁAWCZYK, PODOLEC,
ŻEBROWSKA, WOJCIESKA, SAWICKA, WELLNA,
GOMUŁKA
2002 – MISTRZOSTWO EUROPY JUNIOREK
I 2003 – BRĄZOWY MEDAL MISTRZOSTW
ŚWIATA JUNIOREK
(SADUREK, BUŁAWCZYK, PODOLEC,
ŻEBROWSKA, WOJCIESKA, SAWICKA,
MITRĘGA, GOMUŁKA, CHOJNACKA)
2003 I 2005 – MISTRZOSTWO EUROPY SENIOREK
(PODOLEC, K.SKOWROŃSKA, PRZYBYSZ, BEŁCIK,
A.MRÓZ – 2003 ORAZ PYCIA, BAMBER,
K.SKOWROŃSKA, PRZYBYSZ, BEŁCIK, A.MRÓZ – 2005)
potoczyło się już z górki –
wspomina Michał Bąkiewicz,
który był jednym z pierwszych uczniów jeszcze rzeszowskiego SMS-u. Nie miał wątpliwości, że nauka w tej szkole
to słuszny wybór.
POD OPIEKĄ
W Spale i Sosnowcu młodzież ma ogromne
możliwości siatkarskiego rozwoju. Do dyspozycji uczniów jest nie tylko sala treningowa, ale
też siłownia, basen czy gabinet odnowy biologicznej. Zawodnicy znajdują się pod okiem
znakomitych trenerów, mają zapewnioną także
opiekę medyczną oraz psychologiczną. Spalski
PS36_6-7_1 11-03-31 12:51 Strona 7
SIATKARSKA MŁODZIEŻ
Bilans
Obiekt w Spale z lotu ptaka
MISTRZÓW SIATKÓWKI
MICHAŁ BĄKIEWICZ, ARKADIUSZ GOŁAŚ, WOJCIECH GRZYB, JAKUB OCZKO, MICHAŁ RUCIAK,
MICHAŁ WINIARSKI, BARTŁOMIEJ NEROJ, PATRYK CZARNOWSKI, TOMASZ DRZYZGA, BARTOSZ
GAWRYSZEWSKI, MARCEL GROMADOWSKI, MARCIN MOŻDŻONEK, MATEUSZ GORZEWSKI,
DAWID GUNIA, BARTOSZ JANECZEK, JAKUB JAROSZ, MICHAŁ KAMIŃSKI, JAN KRÓL,
ŁUKASZ WIŚNIEWSKI, FABIAN DRZYZGA, MATEUSZ MIKA, PAWEŁ ZATORSKI, ADRIAN BUCHOWSKI,
WOJCIECH FERENS, PIOTR HAIN, MIŁOSZ HEBDA
ośrodek zaś od lat wybierany jest przez kolejnych trenerów seniorskiej reprezentacji jako
miejsce zgrupowań i choćby sam ten fakt wystawia mu wysoką rekomendację.
Kolejną zaletą SMS-ów jest to, że pozwalają
młodym ludziom połączyć treningi z nauką.
– Wszystko znajdowało się
w jednym miejscu, praktycznie
w tym samym budynku. Rano
chodziłyśmy na zajęcia lekcyjne, a później miałyśmy
trening. Czasami nawet dwa
razy dziennie, jeśli na dany
dzień przypadało mniej lekcji – wspomina
Gabriela Wojtowicz. – Cały
program był dostosowany do
nas – dodaje Izabela Bełcik.
Siatkarki bardzo chwalą sobie
czas spędzony w Sosnowcu,
podobnie jak Michał Winiarski w Spale.
– W hali spędzałem po sześć,
siedem godzin dziennie. Do
tego zajęcia z gimnastyki,
akrobatyki, pływanie. Właściwie cały dzień był wypełniony
sportem – wspomina reprezentant Polski.
Nauka w SMS-ie kosztuje jednak sporo wyrzeczeń. Młody człowiek przebywa zwykle z dala od rodziny i innych rówieśników. –
To trudne wyzwanie i trzeba
po prostu przetrwać pierwszy
rok. Ale widzę znacznie więcej
plusów niż minusów – przyznaje Ewelina Sieczka.
Bernardo Rezende po raz trzeci mistrzem świata
tym razem w „formule włoskiej”
ZŁOTA MŁODZIEŻ
Plusem jest choćby udział zarówno w młodzieżowych, jak i seniorskich rozgrywkach ligowych (SMS-y grają w niższych ligach, lecz bez
prawa awansu do ekstraklasy). Poza tym uczniowie szkół stanowią trzon reprezentacji Polski
na szczeblu kadeckim, a później juniorskim.
Na sukcesy nie trzeba było długo czekać.
Pierwszy pojawił się już w pierwszym roku
istnienia szkoły w Sosnowcu, kiedy pięć juniorek SMS-u zdobyło brązowy medal mistrzostw
Europy. Dobra passa trwała w kolejnych latach,
a w 1999 roku narodziła się drużyna „Złotek”
– siatkarek, które w 2003 i 2005 roku, już jako
seniorki, wywalczyły mistrzostwo Europy.
W składzie powołanym przez Andrzeja Niemczyka znalazło się wówczas odpowiednio pięć
i sześć byłych podopiecznych sosnowieckiej
szkoły.
Na tle tych sukcesów siatkarze wcale nie wypadają gorzej. W latach 1996, 1997, 2003 juniorzy zdobywali mistrzostwa Europy i świata,
a dwa lata później kadeci zwyciężyli na mistrzostwach Europy. Zdecydowaną większość obu
drużyn stanowili wówczas zawodnicy spalskiego SMS-u. Dziś wielu z nich z powodzeniem
gra w PlusLidze, a także w kadrze seniorów
i zdobywa kolejne medale.
WIĘKSZY WYBÓR
Właściwie można by zaryzykować tezę, że
gdyby nie SMS-y nie byłoby dziś sukcesów obu
seniorskich reprezentacji Polski. Pamiętajmy, że
poziom szkolenia w zwykłych gimnazjach i liceach zwykle nie jest zbyt wysoki, bo nauczyciel ma pod swoją opieką wielu uczniów.
NAJWIĘKSZE SUKCESY
SIATKARZY SMS-U SPAŁA:
2005 – MISTRZOSTWO EUROPY KADETÓW
KACZMAREK, KAMIŃSKI, SARNECKI, JANECZEK,
ŚWIECHOWSKI, JAROSZ, GORZEWSKI, CHABEREK
2001 I 2007 – PIĄTE MIEJSCE MISTRZOSTW
ŚWIATA KADETÓW
AUGUSTYN, KOLEC, PATUCHA, SZULIK, RUCIAK,
WINIARSKI, WÓJCIK, KACZMAREK, KACPRZAK,
NEROJ – 2001 ORAZ WROŃSKI, DRZYZGA, MIKA,
PANIĄCZYK, JASIŃSKI, KRZYWIECKI, PIÓRKOWSKI,
KRÓL, KASPAREK, ZATORSKI – 2007
2003 – MISTRZOSTWO ŚWIATA JUNIORÓW
AUGUSTYN, SZULIK, RUCIAK, WINIARSKI,
KACZMAREK, NEROJ, GROMADOWSKI,
MOŻDŻONEK
2000 I 2002 – PIĄTE MIEJSCE MISTRZOSTW
EUROPY JUNIORÓW
OCZKO, MALCZEWSKI, BĄKIEWICZ, GRZYB,
GRZESIOWSKI, KUDŁACIK, GOŁAŚ, ULIŃSKI,
KORPAK – 2000 ORAZ AUGUSTYN, NEROJ,
PATUCHA, D.SZULIK, RUCIAK, WINIARSKI,
WÓJCIK, KACZMAREK – 2002
Oczywiście, znacznie lepiej trenować jest
w klubach, jednak nie zawsze młodzi ludzie
mają taką możliwość. Szkoła Mistrzostwa Sportowego jest doskonałym rozwiązaniem, pozwala bowiem zebrać najzdolniejszych w jednym miejscu. Siatkarscy fachowcy czuwają nad
prawidłowym rozwojem zawodników i mają
ich pod stałą kontrolą. Wreszcie: nie ma lepszej
metody szkoleniowej niż treningi z potencjalnie
najlepszymi w swej kategorii wiekowej siatkarzami w kraju.
Jest tylko jedno „ale”. Polska potrzebuje więcej
takich ośrodków jak Spała i Sosnowiec. Więcej
zawodników trenujących pod okiem dobrych
szkoleniowców to przecież większy wybór, a co
za tym idzie także większa szansa na znalezienie
siatkarskiej „perły”.
K.KAJZEREK
7
nr 36 marzec 2011
WYBRANI ABSOLWENCI SMS-U SPAŁA
PS36_s22-23_Layout 1 11-03-31 13:23 Strona 22
PLUS/MINUS
Felieton
Złotym setem
w płot
Smutek siatkarzy Skry, radość jastrzębskiego Węgla.
To przeszłość, która będzie wracać. Dla pierwszych
pokrętny regulamin i złoty set to złe wspomnienie,
dla drugich historyczny sukces, czyli awans do Final
Four Ligi Mistrzów. Skra zagrała z Zenitem w Kazaniu
znakomity mecz, wygrała 3:1 i gdyby liczono sety, to
przy porażce w Bełchatowie 2:3 do Bolzano zamiast
mistrzów Rosji pojechaliby mistrzowie Polski. +
–
Dla jednych złoty set i towarzyszący mu regulamin jest
niesprawiedliwy, dla drugich to dobry pomysł, by
uatrakcyjnić siatkówkę i jeszcze skuteczniej przyciągnąć
do niej kibiców. Intencje może byłyby słuszne, gdyby
nie kłóciły się z logiką i elementarnym poczuciem
sprawiedliwości. Zasady, które powinny obowiązywać
w sporcie, są przecież proste. Mówimy: niech wygra
lepszy, wciąż przypominamy o fair play. A w tym przypadku pozostały wątpliwości, które dotykają tę dyscyplinę nie po raz pierwszy. Warto bowiem wiedzieć, że nieodpowiedzialne zmiany
regulaminów przynoszą więcej szkody niż pożytku.
Przekonał się o tym boleśnie boks amatorski. Prawie
ćwierć wieku temu, po igrzyskach w Seulu, wprowadzono liczenie ciosów za pomocą elektronicznych maszynek i zwiększono liczbę rund, jednocześnie je skracając. Ludzie przestali rozumieć, co oglądają. Zawodnik, który przegrywał u wszystkich pięciu sędziów,
wygrywał walkę – bo aby cios został zaliczony, minimum trzech sędziów musiało wcisnąć odpowiedni
przycisk w ciągu jednej sekundy. I tak system, który
w założeniu miał wyeliminować nieuczciwe werdykty,
oszpecił dyscyplinę, która bez maszynek i kasków
na głowach pięściarzy radziła sobie całkiem dobrze od
stu lat. Teraz władze boksu amatorskiego próbują wracać do korzeni, ale to jest już inny sport, który stracił
wielu ze swych wiernych kibiców.
Jastrzębie
w Final Four
Skra poza
Final Four
Mistrzowie Polski, dwukrotni
uczestnicy Final Four Ligi Mistrzów,
tym razem poza czwórką.
Skrze nigdy jeszcze nie udało się
awansować do finałowego turnieju.
Poprzednio uczestniczyli w nim
jako organizator.
W tym roku nie dali rady pokonać
Zenitu Kazań, przegrywając
w złotym secie 11:15.
FOTO
ŻART
foto: PLUSLIGA.PL/ W. KOZIEŁ
nr 36 marzec 2011
22
Ubiegłoroczne mistrzostwa świata we Włoszech długo
będą odbijać się czkawką. To wtedy zgodnie z literą
regulaminu bardziej opłacało się przegrać, by później
wygrać. Oby taka sytuacja nigdy więcej się nie powtórzyła, bo może to być nokautujący cios dla prężnie
rozwijającej się siatkówki.
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla
odnieśli historyczny sukces,
awansując do Final Four Ligi
Mistrzów. Po zwycięstwie
w złotym secie w rewanżowym
meczu z Noliko Maaseik
jastrzębianie znaleźli się
w najlepszej czwórce najbardziej
prestiżowych europejskich
rozgrywek.
Siatkówka jest zbyt piękną, emocjonującą grą, która burzy krew swoją nieprzewidywalnością i tempem akcji,
by sama strzelała sobie w stopę. Nie ma też sensu
dodatkowo burzyć krwi kibiców złotym setem, bo w tej
formule, w jakiej ostatnio nam go
zaserwowano przy okazji pucharowych rozgrywek, jest
to zwykłe nieporozumienie. Mówiąc krótko: ci,
którzy go wymyślili,
trafili w płot.
JANUSZ PINDERA
„Rzeczpospolita”
Foto: M. JĘDRZEJEWSKI
CZAS
NA URLOP?
Wojciech Maroszek
PS36_s22-23_Layout 1 11-03-31 13:23 Strona 23

Podobne dokumenty

POLSKA KONTRA ŚWIAT str 6 - Polski Związek Piłki Siatkowej

POLSKA KONTRA ŚWIAT str 6 - Polski Związek Piłki Siatkowej pasmem sukcesów dla Fina – był on podstawowym zawodnikiem podczas Ligi Światowej, mistrzostw Europy oraz w trakcie prekwalifikacji do igrzysk olimpijskich. Nagroda ta przyznawana jest od 1957 roku,...

Bardziej szczegółowo

SZYBKO I EFEKTOWNIE str 6 - Polski Związek Piłki Siatkowej

SZYBKO I EFEKTOWNIE str 6 - Polski Związek Piłki Siatkowej polskiego stylu gry. Spójny system gry i szkolenia zdecydowanie ułatwi przejście z reprezentacji młodszych kategorii do kadr seniorek i seniorów. „Szkoła polska” powinna być, oczywiście, efektowna,...

Bardziej szczegółowo

9 MEDALI SET27 MISTRZOSTW EUROPY XI MEMORIAŁ

9 MEDALI SET27 MISTRZOSTW EUROPY XI MEMORIAŁ Uczennice i uczniowie SMS są bazą dla młodzieżowych kadr narodowych, a także zapleczem pierwszych reprezentacji. Wiele absolwentek i absolwentów z Łodzi, Sosnowca i Spały stanowiło i nadal stanowi ...

Bardziej szczegółowo