Shalom zamiast Celińskiej

Komentarze

Transkrypt

Shalom zamiast Celińskiej
• USUWANIE OWŁOSIENIA
• ODMŁADZANIE SKÓRY
• USUWANIE I REDUKCJA
ZMIAN NACZYNIOWYCH
• LECZENIE TRĄDZIKU
AKTYWNEGO I ZMIAN
POTRĄDZIKOWYCH
BOTOX KWAS HIALURONOWY
AQUALYX
LIPOLIZA FARMAKOLOGICZNA
78-600 Wałcz, Tęczowa 5-7
+48 67 250 90 18, +48 601 210 010
www.proeste.eu, [email protected]
Variable Pulsed LightTM
- dowiedziona skuteczność w leczeniu
niedoskonałości skóry
Weekendowe wydanie „Pojezierza Wałeckiego”. (Nr 41) 15 października 2015
SUPER
Największe wydawnictwo w powiecie 7500 egz.
GAZETA BEZPŁATNA
ISBN 1426-4366
Shalom
zamiast
Celińskiej
Z uwagi na chorobę Stanisławy Celińskiej zaplanowany na 16 października
koncert z jej udziałem zostaje odwołany.
W ramach rekompensaty WCK zaprasza
występ zespołu Shalom z Poznania,
który wykonuje muzykę klezmerską w
tradycyjnych strojach żydowskich.
Wstęp wolny.
Dla laskarzy i nie tylko
Mapa
ich
świata
Ponad 20 milionów złotych, dwa lata pracy i jest. 14 października otwarto nowy stadion na wałeckiej Bukowinie. W uroczystości wzięło udział tak liczne grono gości, że chyba łatwiej byłoby
wymienić tych, których nie było. Po przecięciu wstęgi obejrzeli
pokazowy trening juniorskiej kadry laskarek, a potem przeszli do
hotelu Lider na mniej oficjalną część.
Przypomnijmy: oprócz stadionu lekkoatletycznego z boiskiem
do hokeja na trawie (na którym można także trenować piłkę
nożną) z bieżnią, skoczniami i rzutnią do pchnięcia kulą powstał
budynek, w którym znajduje się 40 jednoosobowych pokoi z łazienkami, mini sale konferencyjne, szatnie, pokoje odpraw dla
zawodników i pokoje sędziowskie.
ab
Dagmara (z domu Kornaś, z Karsiboru)
i Piotr Żołek rzucili wszystko i wyjechali
na 9 miesięcy do najbardziej odległych
zakątków Azji.
Odrobina prywaty
Gra planszowa "Powiat Wałecki - Dobry Klimat" została zauważona i
wyróżniona na największych poznańskich targach turystycznych "Tour
Salon". Ten sukces ma kilku ojców. Pomysłodawcą była Drukarnia Pojezierze, czyli my. Autorem scenariusza gry - Roman Wiśniewski, wtedy
naczelnik Wydziału Promocji. Rysunki wykonał Daniel Romanowski.
Jury konkursowe doceniło oryginalność pomysłu. Jest to popularny
"chińczyk" w powiatowym wydaniu. Na planszy są umieszczone różne atrakcje turystyczne naszego regionu. Dochodzimy do rzeki, wsiadamy na kajak i przeskakujemy o trzy pola. Magnetyczna górka i las
pełen grzybów spowalnia naszą drogę do mety itp. Gra ukazała się w
wersji papierowej (sztywnej w pudełku, miękkiej w kopercie oraz w
formie ulotek), elektronicznej (dostępna na stronie internetowej powiatu) oraz w formie plandek, które można rozłożyć na ziemi i grać
korzystając z olbrzymich styropianowych pionków.
M.Ch.
OTWARTE
24h
Wałcz, ul. 12-lutego 9 (Dolne Miasto)
Śmiertelny Hitowe bunkry
Grupa Warowna Cewypadek Skansen
gielnia odwiedziło w tym sezo-
We wtorek około godz. 7.30
policjanci otrzymali zgłoszenie o zderzeniu ciężarówki z
samochodem osobowym. Do
wypadku doszło dwa kilometry
przed Lubnem.
– Na miejscu zginął 33-letni
kierowca fiata, mieszkaniec
powiatu złotowskiego. 63-letni
kierowca ciężarówki ze wstrząśnieniem mózgu został przewieziony do szpitala w Wałczu
– mówi sierż. sztab. Beata Budzyń, rzecznik KPP w Wałczu.
Na miejsce pojechał prokurator rejonowy i komendant
powiatowy policji. Przyczyny
wypadku są badane. Wiadomo,
że na drodze panowały trudne
warunki – mżył deszcz i jezdnia
była śliska.
nie ponad 12 tysięcy gości, a rok
wcześniej około 5 tysięcy. Jak
obliczyliśmy, dziennie po bunkrach hasało średnio 70 osób. Te
liczby pokazują jak wielkie było
zaangażowanie pięcioosobowej
załogi skansenu i dyrekcji Muzeum.
Hitami były pikniki militarne,
zjazd starych samochodów i
pojazdów militarnych. Tradycją stała się sprzedaż domowych wypieków pracowników
Muzeum podczas imprez. - Za
te pieniądze pojedziemy do
dwóch zagranicznych placówek
podobnych do naszego Skansenu, żeby podpatrzyć, jak to się
robi w Europie - mówi kierownik
Bogdan Dankowski.
BIAŁA NIEDZIELA
W GMINIE WAŁCZ
Wójt Gminy Wałcz wychodząc naprzeciw potrzebom zdrowotnym
mieszkańców w porozumieniu z dyrektorem 107 Szpitala Wojskowego z Przychodnią w Wałczu zaprasza 18 października 2015 r. w
godzinach 8.00 - 13.30 na "Białą Niedzielę" do Szkoły Podstawowej
w Karsiborze mieszkańców miejscowości: Karsibór, Kolno, Glinki,
Golce, Kłębowiec oraz wszystkich chętnych z Gminy Wałcz.
Będą przeprowadzone badania na cukrzycę, z zakresu profilaktyki
wzroku, profilaktyki stomatologicznej u dzieci szkolnych (przegląd
stomatologiczny) oraz chorób nowotworowych (badania ginekologiczne i cytologia). Te ostatnie w poradni w szpitalu na ul. Kołobrzeskiej 44. Wójt zapewnia transport do szpitala, pierwszy wyjazd
o godz. 9.00.
Porad będzie udzielać również dietetyk medyczny.
Zapisy u pani Wioletty Kudlińskiej, przewodniczącej KGW osobiście lub telefonicznie 726078508. Proszę zabrać dowód osobisty.
ARTYZM PRECYZJI, MISTRZOWSKA DOKŁADNOŚĆ...
Nowa korzystna refundacja NFZ
limit do 50,- zł za jedną soczewkę
Dla dzieci, limit wystarcza na pokrycie kosztów wstawienia soczewek. /Podstawowy standard/
78-600 Wałcz, Al. 1000-lecia 4, tel. 67 387 19 58
pn.-pt. 9.00-18.00, sobota 10.00-14.00
Sprawdź promocje u optyka
Oprawy markowe
z kolekcji:
BEZPŁ
AT
BADAN NE
WZRO IE
KU
Emporio Armani,
Versace,
Ray Ban,
Vogue,
Dior,
Givenchy
i wiele innych.
Mediacja – z życia wzięte (1)
Kilka lat temu zgłosił się do mnie przedsiębiorca, który jako
podwykonawca wykonywał znaczący fragment robót przy stawianiu jednego z większych budynków w Szczecinie. Na końcowym etapie inwestycji generalny wykonawca, obawiając się
nieterminowego zakończenia prac, zaczął wprowadzać na plac
budowy inne firmy, które dewastowały prace naszego podwykonawcy. Konflikt doprowadził do tego, iż przedsiębiorca został obarczony znaczącą częścią kar za nieterminowe oddanie
obiektu, bowiem to on zamykał budowę. Groziła mu upadłość.
Podjęliśmy negocjacje dysponując dowodami na to, iż przyczyny opóźnienia prac nie leżały wyłącznie po stronie przedsiębiorcy. Strony długo negocjowały, skrywając podstawy sporu,
które były dość oczywiste dla mediatora. Istotą nie było tylko
wadliwe i spóźnione wykonanie robót przez podwykonawcę,
ale chęć przerzucenia znaczącej części kar umownych na niego.
Ten z kolei chciał wyjść z tej sytuacji z jak najmniejszą stratą,
pozwalającą mu na dalsze funkcjonowanie i uniknięcie długotrwałego procesu sądowego, na który nie było go stać. W tej
sytuacji została zawarta ugoda pozwalająca przedsiębiorcy na
zachowanie płynności finansowej, a generalnemu wykonawcy
zapewniająca obsługę gwarancyjną obiektu. Obie strony doszły
do źródła konfliktu i zrozumiały sytuację przeciwników. Właśnie
to pozwoliło na znalezienie kompromisowego rozwiązania.
***
Inny przedsiębiorca budowlany, współpracujący od lat z pewną
siecią marketów RTV i AGD zawarł umowę ustną na remont jednego z obiektów. Partnerzy darzyli się zaufaniem. Nie ustalono
więc zakresu robót, terminu zakończenia, wysokości wynagrodzenia itp. Znany był tylko zakres wykonanych robot, bowiem
wynikał z kosztorysu powykonawczego. Spór, który dotyczył
kilkuset tysięcy złotych trafił do sądu, a ten skierował strony do
mediacji. Przystąpiono do niej, gdyż zanosiło się na znaczne
koszty procesu (opinie biegłych), a do tego nieznany był, nawet
w przybliżeniu, termin zakończenia sporu sądowego. Spotkania
mediatora z udziałem obu stron nie przynosiły efektów. Dopiero na osobności każdy z uczestników sporu przedstawił swoje
pozycje negocjacyjne, które były na zmianę konsultowane z
drugą stroną. Ta technika pozwoliła na wypracowanie ugody,
zatwierdzonej później przez sąd. Co więcej, na kontynuowanie
współpracy pomiędzy firmami.
***
Mediacja daje efekty również w sprawach rodzinnych. Często
zdarza się, iż po rozejściu się rodziców powstaje problem z uregulowaniem sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej i kontaktów z dziećmi. Jak w przypadku opisanym niżej.
Rodzice reagowali na siebie dość agresywnie, a wypowiedź jednego z nich powodowała wzrost negatywnych emocji u drugiego. Sytuację złagodziło pytanie: do czego zmierzają i czy biorą
pod uwagę potrzeby dzieci i ich dobro? Zgodnie mówili, że
mają na uwadze dobro potomstwa. Jednak w chwili, gdy zwracali się bezpośrednio do siebie wracali do konfliktu. Negocjacje
trwały ponad trzy godziny. Przy zastosowaniu metod znanych
z mediacji zawarto pisemne porozumienie, tym bardziej trudne, iż rodzeństwo zostało rozdzielone. Ugodę zatwierdził sąd.
Obyło się więc bez emocji związanych ze sprawą sądową i dal-
szego antagonizowania stron. Okazało się na
przykład, że jedno z rodziców nie może zająć
się dzieckiem ze względu na godziny pracy,
a nie z powodu niechęci do byłego partnera.
Relacje osób, które zakończyły związek czasami są bardzo trudne. Mediacja pozwoliła
na zmniejszenie wzajemnej niechęci i doprowadziła do dialogu w celu uregulowania kwestii wychowywania dzieci, które wymaga przecież współpracy rodzicielskiej.
***
Inny konflikt pojawiający się w przypadku rozpadu związku
wiąże się z koniecznością podziału majątku. Tego typu sprawy
ciągną się zwykle w sądzie po kilka lat, przede wszystkim ze
względu na konieczność powoływania biegłych w celu ustalenia wartości poszczególnych składników majątku. Strony nie
potrafią ustalić, ile jest wart zakupiony kilka lat temu telewizor.
Często dlatego, że kierują się emocjami. Każdy chce przeforsować własne stanowisko, aby wykazać swoją przewagę na drugą
stroną. Przez konflikt z trudnością przebija się zdrowy rozsądek.
Czasem ta granica jest płynna, a dla osób z zewnątrz nie do odkrycia. Tymczasem dotarcie do tej granicy pozwala na szybkie
zakończenie konfliktu i polubowne zakończenie podziału majątku. W jednej ze spraw tego typu, która trwała klika lat, katalizatorem okazał się być dopiero nowy związek kobiety. Za sprawą mediatora kobieta uznała, iż dalsze przeciąganie sprawy o
podział majątku przyniesie jej w obecnej sytuacji więcej strat
niż korzyści. W efekcie obniżyła wygórowane żądania. W odpowiedzi były mąż również odpuścił. Sąd zatwierdził ugodę, która
wydawała się być niemożliwą do wynegocjowania.
***
Według definicji mediator zarządzając procesem negocjacji
stara się pomóc stronom w ustaleniu ich rzeczywistych potrzeb
i interesów, a celem mediacji jest takie rozwiązanie konfliktu,
które mogą zaakceptować obie strony. Warto pamiętać, że im
wcześniej skierujemy się do mediatora, tym wcześniej mamy
szansę na rozwiązanie konfliktu i znalezienie akceptowanego
przez nas wyjścia z niego, unikając przy tym stresującego i długotrwałego procesu sądowego.
Cezary Skrzypczak
mediator, adwokat
Dobrze, ale proszę się nie spieszyć
Co roku Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów organizuje
Dzień Seniora. Jedni przychodzą tam dla zabawy, inni – ponieważ
dzięki temu mogą pobyć z ludźmi.
Państwo Warchołowie życie na emeryturze dopiero zaczynają.
Paradoksalnie mają mniej czasu niż wtedy, kiedy pracowali. – Czasu jest mało, ale nie ma godziny ani minuty, żebyśmy się nudzili
- mówi pan Ryszard. - Dopiero teraz się żyje - dopowiada pani Stenia. Są pełni życia, radośni uśmiechnięci. Pan Ryszard dziś trochę
inaczej patrzy na świat. Zaczyna doceniać związek i uczucie. - Warto je pielęgnować - podkreśla. - Ludzie młodsi często zaniedbują
partnera i tracą wiele dni. Szkoda marnować czas na robienie sobie
przykrości.
Szkoda też marnować życie na użalanie się. Chorobę, jeśli się przytrafi, najlepiej zaakceptować, oswoić się z nią i żyć dalej. Nie warto
się na niej koncentrować, lepiej skupić się na tym, co jeszcze można zrobić i osiągnąć. A planów i pomysłów państwu Warchołom
nie brakuje.
Niestety, nie każdy ma takie szczęście bycia we dwoje. Celina Jaskólska i Stanisław Milicki są na sali najstarsi. Odebrali nawet specjalne nagrody z tej okazji, razem z ośmioma innymi osobami.
Siedzą obok siebie. Panu Stanisławowi dokucza trochę zdrowie.
Pani Celina wolałaby nie być samotna i też chciałaby być w lepszej
kondycji fizycznej. Kiedyś 6 lat występowała na scenie w kabarecie
”To i Owo”. Teraz zostały jej po tym miłe, ale tylko wspomnienia.
- Jak się żyje na emeryturze? – zapytuję przypadkową parę, wchodzącą na zabawę – Bardzo dobrze, ale proszę się nie spieszyć – odpowiada mi mężczyzna. Postaram się tę radę zapamiętać.
Katarzyna Wojtkowiak
Zatrudnimy Kierowcę kat. C + E
Strażacy od zadań specjalnych
Trasy krajowe - stałe relacje, umowa o pracę, wszystkie
weekendy w domu.
Mile widziane doświadczenie na ciągnikach siodłowych.
13 października strażacy w Człopie zostali wezwani do wyważenia drzwi w mieszkaniu na ul. Moniuszki. - Starsza pani zasłabła a kobieta, która się nią opiekuje nie mogła się dostać do
mieszkania, bo klucze były w drzwiach od środka - wyjaśnia
Adrian Roman. W akcji oprócz strażaków uczestniczyło pogotowie i policja.
Zapewniamy szkolenia dla kierowcy.
ZWRACAMY KOSZTY
DOJAZDÓW DO PRACY !!!
kontakt: 784 382 339
e-mail: [email protected]
Horoskop
SUDOKU z RADOŚCIĄ Krzyżówka z masażem
Baran: Odkryjesz w sobie niesamowite pokłady po
poSudoku 221 (Easy)
Sudoku 222 (Medium)
Nagrodą za rozwiązanie 3 sudoku jest zaproszenie
9
7
6
1
8
7
6
zytywnej energii. Wykorzystaj ją dobrze, a już wkrótbezpłatne na sesję Bars z osobą towarzyszącą do GabiceSudoku
wszyscy221
pozazdroszczą
Ci sukcesu! W pracy po(Easy)
Sudoku
222 (Medium)
netu
Radość.
8
1
3 9
6
1
zwól sobie na odrobinę luzu. Zasługujesz na solidny
odpoczynek.
5 8
7
1 4 5 2
9
7
6
1
72 8 6
Byk: Wyświadczysz sobie ogromną przysługę, jeśli
do końca8tygodnia 1
wykreślisz ze swojego3słownika
5
4
1 3
9
63 9 4
17
słowo "nie". Otwartość na propozycje dostarczy Ci
2 7 13 4 5 2
wkrótce wyjątkowych
5 przeżyć! Pilnuj2 swoich
8 finan7
sów.
7 4
3
1
3 bo9 w ciągu
4 najbliższych
7 dni praw5
42
18 35 4
Bliźnięta: Uważaj,
dopodobnie nie wykażesz się rozsądkiem. Poświęć
1 9
8
9 2 1 8
4
2 7 3
więcej uwagi swojej rodzinie i bliskim - ktoś w Twoim
otoczeniu potrzebuje
Cię bardziej
3 5
3
2
2
8 5 niż4kiedykolwiek.
7 4 2 3 9 1
Rak: Ściśle trzymaj się swoich planów, inaczej możesz
7
8
5
3
1 na 9strasznego pecha.
8 W pracy czeka na
98 2 1 87
45
narazić się
Sudoku
221wyjątkowe
(Easy)
Sudoku 222 (Medium)
Ciebie
nowe,
wyzwanie. Może wydawać
3 5Twoje siły, jednak jeśli2się wykażesz,
9 możesz
3
2
się ponad
liczyć na nagrodę.
9
7
6
1
8
7
6
8
7
5
7
8
5
3
Panna: Głowa do góry! Chociaż ostatnich kilka tygoSudoku 223 (Medium)
Sudoku 224 (Medium)
8
1
3
9
6
1
dni było raczej trudnych, najgorszy okres masz już za
sobą. Gwiazdy obiecują poprawę zwłaszcza w życiu
3 78
9
8
6
5
2 na
8 drobne
17 4 5 2
zawodowym i rodzinnym.
Znajdź czas
Sudoku 223 (Medium)
Sudoku 224 (Medium)
przyjemności.
6
6 4
2
3 9 4
7
54
4 5 1 3 8
Waga: Wydaje Ci się, że nie masz już na nic siły? Spokojnie,
4 6 7
7
5 1
7 37 się skończy. Na2ho3 czas
8 wyzwań29już wkrótce
8
ryzoncie czai się ktoś wyjątkowy. Ta osoba może mieć
7 7 64 4 3 9 214
1
2
5 6
3
2 5 kilka
8 miesięcy
5 48Twojego życia.
4 na najbliższych
6
wpływ
Skorpion: Przed Tobą wyjątkowo niekorzystny okres
3
1 4 7
2
1 9
84 że nic nie
7 układa
79 2 1 8
5 145
w pracy. Będziesz mieć wrażenie,
się po
przyniesie
Rozwiązaną
podpisać
i przysłać na adres: Super Pojezierze Wałcz, ul. Sien4 krzyżówkę
9 3prosimy wyciąć,
1
6
3 Twojej
5 myśli.
2
9 4 Ci
7 Spokój i odprężenie
1 9 23
5 6 27 3
głównie czas spędzany z rodziną i najbliższymi.
kiewicza 3 w terminie do 30 października 2015 r. Nagrodą jest 30 min masażu w gabinecie Tomasza
5 8
1
Strzelec:
na
8 2Czas zająć 7się sprawami, które odłożyłeś
5
7 34 8 13 45 7
2 3
Malinowskiego.
potem, bo długo odwlekane obowiązki mogą się w
9 4 8 9 3 2 1
6
3 7
1 na9Tobie zemścić. Pod koniec7tygodnia czeka
67
końcu
Cię niespodziewany zastrzyk gotówki. Może warto
7 5 8 4
6
3 19
6 kratek do zamalowania.
4
3
coś
odłożyć?
W każdym rzędzie1i w każdej kolumnie podana jest ilość
Sudoku
223 (Medium)
Sudoku 224 (Medium)
np. liczba 5 oznacza, że zamalowanych musi zostać 5 sąsiadujących ze sobą kratek.
Koziorożec:
Nie
Cię zmęczeliczby 5,2 oznaczają, że zamalowanych musi zostać 5 sąsiadujących ze sobą kratek a
9
8 walcz z ogarniającym
2
7
6
3 7
niem - to znak, że najwyższy czas trochę sobie odpuzanim zamalujemy kolejne 2 musimy zrobić odstęp przynajmniej jednej kratki.
3
8
9
7
2
8
6
Wskazówki podane są od razu w prawidłowej kolejności. np. 5, 2 oznacza że pięć
ścić 7i znaleźć więcej4czasu na relaks.
6 Pozwól
3 najbliż9
1
6
kratek malujemy jako pierwsze, a dwie kolejne dopiero po nich.
szym trochę o siebie zadbać, a wkrótce poczujesz
4
5
8
6
6 4
2
O tym, w którym miejscu należy faktycznie zacząć zamalowywać kratki decydować
przypływ energii!
będą liczby z przecięcia poziomych rzędów z pionowymi:
Wodnik: Uzbrój się w spokój, 4bo otrzymasz
7 raczej
7
5 1
niepokojącą wiadomość. Mnóstwo ciepła i empatii
7
9 życiu
4
1
2
5 6
3
dostaniesz od osoby,
która pojawi się w Twoim
właśnie w tym tygodniu. Zadbaj o tę znajomość!
2 najbliższych i zafunduj sobie przerwę
5
3
1 4Rozrywka
7
2
Ryby: Weź
od
do szescianu - http://www.6an.pl
życia. Jesienną melancholię pomoże Ci przełamać
1 9
7
4
9 3
1
6
wspólny wyjazd albo chociaż wyjście do kina. Dobrze
spędzony4weekend doda
sił do życia.
3 CiRozrywka
5 8
1
do szescianu - http://www.6an.pl
Jak rozwiązywać obrazki logiczne
9
8
2
Wydawca:
7
4
6
3
Oficyna Wydawnicza „Nie Byle Co” s.c. Wałcz, ul. Chopina 30
7
9
Redagują:
Małgorzata Chruścicka oraz dziennikarze i współpracownicy
Adres redakcji i Biura Ogłoszeń: 78-600 Wałcz, ul. Sienkiewicza 3, tel.
67 258 90 74,
fax 67 387 17 17, e-mail: [email protected]; [email protected]
pojezierze.com.pl;
Druk: Drukarnia Pojezierze, Wałcz ul. Sienkiewicza 3,
tel. 67 258 90 74, e-mail: [email protected]
Tekstów niezamówionych nie zwracamy. Zastrzegamy sobie prawo
do ich skracania i opatrywania tytułami. Nie odpowiadamy za treść
reklam i ogłoszeń.
6
3
1
7
6
SUDOKU DLA DZIECI
Rozrywka do szescianu - http://www.6an.pl
CZYSZCZENIE
DYWANÓW I TAPICERKI
W DOMU KLIENTA
67 258 43 19
K U LT U G R AT K A
Kino Tęcza
Straight Outta Compton
9-15. października, godz. 17:45 i 20:00, USA, od lat 12, bilety
16 zł
Wywodząca się z ulic Compton grupa NWA
zrewolucjonizowała kulturę hip-hopu.
Nigdy nie jest za późno
16-22. października, godz. 17:45 i 20:00, USA, od 13 lat,
bilety 16 zł
Podstarzała gwiazda rocka próbuje odbudować więź ze
swoją córką.
WCK
Recital StNisławy Celińskiej "Piękny świat"
16. października, godz. 17:00, sala widowiskowa WCK, bilety
40 i 50 zł
Ogólnopolski Turniej Sztuki Recytatorskiej
17 - 18. października, sala widowiskowa WCK
Koncert zespołu "W pół drogi"
17. października, godz. 20:00, sala widowiskowa WCK
Koncert zespołu "Raz Dwa Trzy"
24. października, godz. 19:00, sala widowiskowa WCK
Komcert na dwudziestopięciolecie zespołu
Wernisaż wystawy Danuty Gajewskiej
25. października, godz. 12:00
KALENDARZE
trójdzielne
plakatowe
biurkowe
listkowe
książkowe
zamów: dzisiaj i skorzystaj z promocyjnych cen
odbierz: październik
zapłać: w grudniu
Drukarnia Pojezierze, ul. Sienkiewicza 3, 78-600 Wałcz, tel. 67 258 90 74, e-mail: [email protected]
Mapa ich
-Denerwują mnie ludzie, którzy mówią, że zazdroszczą nam tej podróży. Bo skoro zazdrościsz, to zrób coś, żebyś też mógł wyjechać. Kiedy podejmiesz
decyzję, że jedziesz, wszystko staje się bardzo proste – opowieść o niesamowitej parze, która rzuciła wszystko i wyjechała na 9 miesięcy do najbardziej odległych zakątków Azji.
Piotrek, który pilnował finansów w podróży.
Dla zwykłego śmiertelnika, który zna wakacje wyłącznie w postaci all-inlcusive, ta kwota wydaje się śmiesznie niska. 15 dolarów kosztuje obiad w dobrej restauracji, a nie dzień życia w
obcym państwie. – Udało się przetrwać dzięki dwóch rzeczom
– serdeczności i otwartości ludzi, których spotykaliśmy na swojej
drodze oraz portalowi couchsurfing* – opowiada Piotrek.
Pół roku wcześniej zaczęli załatwiać niezbędne formalności.
Szczepienia, konta walutowe w banku, wymagane wizy. Wiedzieli, ale tylko mniej więcej, jakie kraje chcą odwiedzić. Do
dwóch 60-litrowych plecaków spakowali karimaty, śpiwory, namiot, mały laptop, aparat fotograficzny, zapasy jedzenia na kilka
dni, po trzy koszulki, kilka sztuk bielizny i malutkie kosmetyczki.
Podczas wielomiesięcznej tułaczki każdy dodatkowy gram bagażu ma znaczenie.
Straszne wspaniałego początki
Pod koniec października 2013 wyruszyli z Mińska Mazowieckiego. – Złapaliśmy pierwszego stopa i jakoś już poszło – wspomina
Dagmara. Kilka dni później byli już w Istambule w Turcji.
Ich kolejnym celem był Iran. O wizycie w tym kraju marzył zwłaszcza Piotrek, Dagmara była nastawiona sceptycznie. Na granicy
turecko-irańskiej strażnicy kazali jej włożyć na głowę hedżab,
czyli zakrywającą włosy chustę. No i przez to, że Dagmara nie
miała jeszcze męża, musiała załatwić pisemną zgodę swojego
taty, żeby celnicy pozwolili jej wjechać do Iranu.
Po przekroczeniu granicy myślała, że najgorsze już za nią. Rzeczywistość okazała się inna. – Trafiliśmy akurat na Aszurę, czyli
drugie najważniejsze święto islamu. Wszyscy od stóp do głów
ubrani byli na czarno, a z fontann leciała zafarbowana na czer-
Był 2013 rok. Dagmara (przed ślubem Kornaś) i Piotrek Żołek poznali się zaledwie kilka miesięcy wcześniej. Kiedy stwierdzili, że
między nimi to tak na poważnie, podjęli decyzję – „wyjeżdżamy”.
Piotrek, wtedy lat 29, rzucił pracę project menagera w jednej z
warszawskich firm, a 3 lata starsza od Piotrka Dagmara (pochodzi z Karsiboru pod Wałczem) wzięła roczny bezpłatny urlop w
warszawskiej szkole, w której uczyła wychowania fizycznego.
Wiedzieli, że chcą wyjechać w październiku i wrócić pod koniec
sierpnia.
Na budżecie
Żeby zaoszczędzić pieniądze na wyjazd, zamieszkali razem w
Mińsku Mazowieckim, skąd pochodził Piotrek. Mieszkanie Dagmary wynajęli – w ten sposób kredyt za nie spłacał się sam. Kilka
miesięcy przed planowaną datą wyjazdu przenieśli się do Irlandii. Ona pracowała jako kelnerka, a on na zmywaku. – Po dwóch
miesiącach uznaliśmy, że razem z oszczędnościami, które już
mieliśmy, wystarczy nam pieniędzy na kilkumiesięczną, niskobudżetową podróż po Azji – opowiada Dagmara.
Niskobudżetową, czyli jaką? – Obliczyliśmy, że przez 9 miesięcy
podróży możemy przeznaczyć po 15 dolarów na osobę na dzień.
W tym zawierały się już koszty wiz, obowiązkowych szczepień,
przelotów, wyżywienia i ewentualnych noclegów – wymienia
WYBITNY UZDROWICIEL W WAŁCZU!
Tomasz Ćwiek to bioterapeuta i zielarz, który od
dawna należy do ekstraklasy polskiej bioenergoterapii. W 98r. został laureatem plebiscytu na najlepszego polskiego uzdrowiciela.. Jest członkiem
Krajowego Cechu Bioterapeutów, napisał też 3
książki. Pomaga we wszelkich chorobach nabytych. Oto wybrane wpisy do „Złotej Księgi:”Jestem
wdzięczna p.Tomkowi za poprawę mojego ciężkiego przypadku choroby wieńcowej i przewodu
pokarmowego. Mam teraz większą wydolność serca, nie ma codziennych boli żołądka i EKG polepszyło mi się pierwszy raz od wielu lat - Janina Szymanska Łódź Dziekuje p.Cwiekowi
za pomoc w alergii i astmie. Początkowo byłem scep tykiem, ale teraz twierdze, ze
to p.Tomasz i jego terapia poprawiły mi zdrowie- Jacek Karch Opoczno
Zapisy do Wałcza – tel. 506 536-922 /od 10.00 do18.00/
wona woda. I chociaż miałam na sobie tego dnia długie spodnie
i normalną koszulkę, czułam się, jakbym paradowała po ulicy z
gołym tyłkiem. Przeszywał mnie zniesmaczony wzrok miejscowej ludności. Nie miałam pojęcia o co chodzi i panicznie bałam
się tej inności Iranu. Przyznaję: miałam ochotę zatłuc Piotrka –
wspomina Dagmara.
Zrozumieć Iran pomógł Dagmarze i Piotrkowi ich host z couchsurfingu. Wytłumaczył, że czerwona woda w fontannie symbolizuje ważne wydarzenie opisane w Koranie. A strój Dagmary
zwraca uwagę tubylców, bo nie zakrywa bioder, a to z kolei jest
niezgodne z przyjętymi w tym kraju zwyczajami.
Kiedy po trzech dniach skończyło się święto, Iran pokazał swoją „ludzką” twarz. Kobiety nosiły wąskie dżinsy, buty na obcasie,
biodra zakrywały dłuższymi tunikami. Miały make-up, a chusty
na głowach założone były luźno, właściwie symboliczne.
Jednak największym zaskoczeniem okazało się nastawienie Irańczyków. – Nigdzie nie spotkaliśmy tak serdecznych, bezwarunkowo dobrych i bezinteresownych ludzi. Polska gościnność przy
tej irańskiej się chowa – opowiada Piotrek. Dzięki temu budżet
przeznaczony na tygodniowy pobyt, wystarczył parze na trzy
razy dłużej.
Tubylcy zapraszali ich na obiad, kawę albo deser. Oferowali pomoc, kiedy stali na ulicy i szukali czegoś na mapie. Zabierali w
miejsca niedostępne dla zwykłych turystów. Ludzie, u których
nocowali na couchsurfingu, odstępowali im swoje pokoje i najwygodniejsze łóżka. – Najlepsze jest to, że nie chcieli nic w zamian. Oni po prostu łaknęli kontaktu z turystami, którzy – przez
amerykańskie embargo nałożone na ten kraj – byli dla nich jedynym legalnym oknem na świat. Pytali nas na przykład, jak to jest
chodzić z dziewczyną za rękę jeszcze przed ślubem – śmieje się
Piotrek.
W Iranie oficjalnie zablokowany jest Facebook, Youtube i telewizja satelitarna. Nieoficjalnie każdy, kto ma telefon, korzysta z
serwisów społecznościowych. Nadajniki do telewizji Irańczycy
chowają przed czujnymi oczami policji za płotem w ogrodzie.
Młodzi ludzie spotykają się na imprezach i piją alkohol, który
sami wyprodukują.
Dagmara i Piotrek poznawali prawdziwe życie Irańczyków.
– Wcześniej nasze myślenie o Iranie było mocno stereotypowe,
nakreślone przez amerykańską propagandę – opowiada Piotrek.
A, jak podsumowała Dagmara - inność nie musi być zła, wystarczy ją zrozumieć.
Pakistan – pod eskortą
Granicę między Iranem a Pakistanem przekroczyli pieszo. Przez
przypadek znaleźli się w Beludżystanie, czyli najniebezpieczniejszej części kraju tuż przy granicy z Afganistanem. W tym miejscu
obecność uzbrojonych Talibów jest niemal na porządku dziennym. – Nie byliśmy świadomi zagrożenia. Nie wiedzieliśmy też,
w którą stronę iść. Nie było żadnych drogowskazów, dróg, ulic.
Tylko w oddali majaczył mały budynek – wspomina Piotrek. Kiedy podeszli bliżej, okazało się, że to coś w rodzaju komisariatu
strzeżonego przez uzbrojonych w kałasznikowy policjantów.
– Zatrzymali nas, zaprowadzili do budynku, który okazał się
przygranicznym aresztem i powiedzieli, że żeby przedostać się
w głąb Pakistanu, będziemy musieli wykupić policyjną eskortę,
która przewiezie nas do oddalonej o 600 km Quetty, zlokalizowanej już w bezpiecznej części kraju – opowiada Dagmara.
Podróż po Pakistanie w towarzystwie policji miała kosztować ok.
100 dolarów. Dagmara i Piotrek mieli przy sobie nie więcej niż
15 – dokładnie tyle, ile wynosi cena dwóch biletów na transport
publiczny w Pakistanie. – Po krótkiej rozmowie z policjantem
okazało się, że wystarczy. Następnego dnia rano zapakowali nas
do terenowego auta i ruszyliśmy – opisuje Piotrek.
Pierwszego dnia przejechali zaledwie połowę zaplanowanej
trasy. Co 20 km policyjna eskorta meldowała się przy kolejnych
check pointach. Punktualnie o 14:00 samochód zatrzymał się
obok hotelu, a kierowca oświadczył, że dzisiaj dalej nie jedzie. –
Kazali nam spędzić noc w tym miejscu. Dostaliśmy też całkowity
zakaz poruszania się po kraju na własną rękę. A my przecież nie
mieliśmy pieniędzy, żeby zapłacić za nocleg… Byliśmy wściekli,
bo wyglądało na to, że ktoś chce nas naciągnąć – opowiada Piotrek.
Dopiero wieczorem właściciel hotelu wytłumaczył, skąd te nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. – Okazało się, że dokładnie
świata
Kupię
ziemię rolną
na terenie Powiatu wałeckiego oraz pilskiego.
tel. 663 400 399, tel. 663 400 882
dobrze chronioną kolej. Przejazd załatwił im ich host, który opowiedział, że jakiś czas temu doszło tu do zamachu terrorystycznego. W Islamabadzie Dagmara i Piotrek poczuli, że są bezpieczni.
W Pakistanie spędzili kilka tygodni. W tym – święta Bożego Narodzenia i Wigilię. Mieszkali akurat w małej pakistańskiej wsi, w
której chrześcijanie są, ale stanowią mniejszość mocno prześladowaną przez muzułmanów. – Mimo wszystko poprosiliśmy
naszego hosta, żeby zabrał nas do najbliższego kościoła – wspomina Dagmara.
Świątynia okazała się niewielką budowlą strzeżoną przez uzbrojonego w broń policjanta. – Nawet dla niepraktykujących chrześcijan wizyta w takim dniu w kościele w Pakistanie miała w sobie
coś z magii - wspomina Dagmara.
Ciąg dalszy za tydzień.
Justyna Chruścicka
*Dla niewtajemniczonych - idea couchsurfingu polega na oferowaniu darmowego noclegu w swoim mieszkaniu jedynie w zamian za zobowiązanie, że ty odwdzięczysz się tym samym, jeśli
ktoś będzie chciał odwiedzić miasto, w którym mieszkasz.
dwa miesiące temu z autokaru, którym chcieli dotrzeć do Quetty zostały porwane dwie samotnie podróżujące Czeszki. Na potwierdzenie, pokazali nam filmy z youtube, na których widać, jak
przetrzymywane przez porywaczy dziewczyny błagają opomoc.
W tym momencie przestaliśmy się buntować i grzecznie schowaliśmy się w swoim pokoju. Nie mogliśmy otworzyć nawet okien!
– wspomina z przerażeniem Dagmara.
Następnego dnia dotarli do Quetty. Tam przesiedli się w równie
POLSKI WĘGIEL
SKŁAD OPAŁU
Różewo 108/2
507 660 912
ORZECH
MIAŁ
EKOGROSZEK
KOSTKA
LUZEM LUB
WORKOWANY
Z DOWOZEM
Transport i zamówienia na telefon
Stop demencji
Zdaniem naukowców z Instytutu Karolińskiego dieta bogata w kwasy Omega 3 może
znacznie zmniejszyć ryzyko zachorowania na
demencję. Znajdziemy je w tłustych rybach
morskich, migdałach, orzechach, pestkach
dyni, oleju lnianym i rzepakowym. Do diety
musimy włączyć produkty z grubego przemiału (grube kasze, razowe pieczywo i makarony), a także – uwaga - czerwone wino, kawę
i zieloną, czerwoną lub białą herbatę. Napoje
te zawierają przeciwutleniacze polifenole.
Oczywiście, wina nie może być zbyt dużo, 1-2
niewielkie lampki dziennie.
Śniadanie: owsianka z orzechami
Składniki:
- 3 – 4 łyżki płatków owsianych, żytnich lub
pszennych
- szklanka chudego mleka lub jogurtu naturalnego
- 1 – 2 łyżki suszonych owoców (śliwki, żurawina, rodzynki)
- łyżeczka siemienia lnianego
- łyżka posiekanych orzechów włoskich lub
brazylijskich.
Płatki gotujemy na mleku lub wodzie (jeśli wolimy wersję z jogurtem), pod koniec gotowania
dodajemy suszone owoce. Gotową owsiankę
posypujemy siemieniem i orzechami.
Obiad: zapiekanka rybna
Składniki:
- nieduży filet z dorsza, makreli lub łososia
- 100 g makaronu razowego
- 1 papryka, 1 cukinia, 1 cebula
- łyżka oliwy z oliwek
- 3 - 4 różyczki ugotowanych brokułów
- płatki migdałowe
- łyżka zielonego koperku
- sól, pieprz do smaku.
Makaron gotujemy na pół twardo. Rybę
płuczemy, posypujemy solą, pieprzem i koperkiem. Cebulę obieramy, kroimy w kostkę,
podsmażamy na oliwie. Dodajemy pokrojoną
paprykę i cukinię, przyprawiamy solą i pieprzem. Usmażone warzywa mieszamy z brokułem, makaronem i pokrojoną w mniejsze
kawałki rybą. Posypujemy migdałami i zapiekamy ok. 20 minut.
Kolacja: sałatka śledziowo-buraczana
Składniki:
- 2 filety śledziowe
- 2 buraki
- 2 ziemniaki
- 2 kiszone ogórki
- 1 czerwona cebula
- sól, pieprz
- 1 łyżka niskotłuszczowego majonezu
- 1 łyżka jogurtu
- 1 łyżeczka musztardy
Ziemniaki i buraki gotujemy, studzimy, obieramy i kroimy w kostkę. Cebulę drobno siekamy,
śledzie (mogą być marynowane) kroimy na
mniejsze kawałki, ogórki w kostkę. Wszystkie
składniki sałatki przekładamy do miski, mieszamy i polewamy sosem przyrządzonym z
musztardy, jogurtu i majonezu.
Demencja - złodziejka duszy?
Powszechnie uważa się, że dotyczy tylko osób w bardzo podeszłym wieku. Jest podstępna, dość trudna do rozpoznania i mówi się, że „kradnie duszę” pacjentowi.
Czy ta choroba dotknie każdego z
nas?
Dr Michał Kolasa, szpital "Leśna
Ustroń": Demencja w zasadzie nie
jest chorobą. To zespół objawów, które
występują w różnych chorobach, na
różnych podłożach: albo neurodegeneracyjnym (choroba samych komórek nerwowych), albo naczyniowym
(uszkodzenia komórek nerwowych
w wyniku zaburzeń krążenia). Jej najczęstszymi przyczynami są choroba Alzheimera i choroby naczyniowe, m.in.
miażdżyca, która prowadzi do uszkodzenia mózgu na skutek albo niedokrwienia, albo udarów krwotocznych.
Do demencji prowadzą też cukrzyca i
niedoczynność tarczycy. Według danych statystycznych 1% osób w wieku 65 lat ma demencję, ale potem ten
odsetek narasta i już wśród 90-latków
choruje 30 – 40%.
Granica wieku się obniża?
To istotne pytanie, bo demencję powodują nie tylko choroby, o których
mówiłem wcześniej. Bardzo „modnym”
ostatnio tematem są dopalacze, które
biorą przecież młodzi ludzie. Rozmawiałem ostatnio z panią psycholog
pracującą w ośrodku opiekuńczym dla
młodzieży. Większość z jej podopiecznych zażywała dopalacze i u 30% widać
już pierwsze objawy demencji. Można
sobie wyobrazić, co będzie za kilka lat,
jeśli nie opanujemy problemu dopalaczy... Warto też zauważyć, że demencja
częściej występuje u ludzi o niższym
wykształceniu i niższym poziomie intelektualnym.
Dlaczego?
Ludzie z wyższym wykształceniem
częściej używają szarych komórek, a to
jest istotą w zapobieganiu tej choroby.
Musimy poszerzać rezerwy poznawcze, tzn. jak najczęściej używać szarych
komórek, żeby nam się nie zdegenerowały. Czytajmy książki, rozwiązujmy
krzyżówki, oglądajmy filmy, dyskutujmy na różne tematy. Nasze komórki
muszą pracować. Ważny jest też ruch, a
to z tej prostej przyczyny, że im bardziej
człowiek się rusza, tym lepsze jest krążenie krwi. Nawet jeśli ktoś ma 80 lat,
nien umiejętnie pokierować pacjenta
i nie przyklejać mu od początku łatki
„Alzheimer” albo „depresja”. Powszechnym objawem są też zaburzenia snu,
typowe odwrócenie rytmu dobowego:
rano pacjent jest senny, a wieczorem
bardzo aktywny.
to nie zostawajmy go w łóżku. Aktywizacja nie tylko poprawi jego zdolność
do samoobsługi, ale też umiejętności
psychiczne i intelektualne.
kojące jest także częstsze korzystanie
z pomocy innych osób, wyręczanie się
innymi, bo nie możemy sobie z czymś
poradzić.
Dieta jest ważna?
Mówiłem o miażdżycy jako jednej z
przyczyn demencji, a z kolei główną
przyczyną miażdżycy jest nadmiar
cholesterolu. Zdrowe odżywianie, unikanie tłuszczów nasyconych jest więc
jak najbardziej wskazane.
A wcześniej świetnie sobie z tym radziliśmy?
No właśnie. Kolejny objaw: trudności
w rozumieniu pytań, czyli ciągłe upewnianie się: czy na pewno o to ci chodziło? Także kłopoty w opowiadaniu
obejrzanych filmów czy przeczytanych
książek, zapominanie o spotkaniach,
problemy z dokończeniem rozpoczętych czynności. Prasujemy, przerywamy to, zajmujemy się gotowaniem
obiadu i zapominamy o żelazku, potem przerywamy gotowanie i idziemy
wieszać pranie, a obiadu już nie kończymy... Czasem pojawiają się też zmiany osobowości: ktoś spokojny nagle
staje się agresywny, miłośnik muzyki
poważnej zaczyna słuchać popu itd.
Często występują też objawy depresji i
pacjentowi generalnie nic się nie chce:
ani wyjść po bułki, ani sprawdzić, czy
wyłączył ten gaz. Depresja jest jednym
z pierwszych objawów otępienia, ale
jest też oddzielną jednostką chorobową, którą można całkowicie wyleczyć.
Ważne jest, by różnicować te objawy,
a do tego potrzebni są specjaliści i lekarz pierwszego kontaktu, który powi-
Jakie są objawy demencji?
Przede wszystkim podkreślmy, że im
wcześniej rozpoznamy objawy demencji, tym lepiej możemy jej przeciwdziałać. Co powinno nas zaniepokoić?
Na przykład zmiana miejsc odkładania
przedmiotów. Jeśli przez całe życie odkładamy klucze na półkę w przedpokoju, a zdarza nam się, że odłożymy je w
kuchni i coraz częściej ich szukamy, to
znaczy, że coś jest nie w porządku. Kolejna sprawa: wielokrotne sprawdzanie
wykonanych czynności. Wychodzę
z domu i jeszcze raz wracam, żeby
sprawdzić, czy wyłączyłem gaz. Albo:
jak zwykle wychodzimy rano po bułki,
potem je rozpakowujemy, jemy śniadanie, coś tam czytamy czy oglądamy, ale
potem znów wychodzimy po te bułki
nie pamiętając, że już byliśmy. Niepo-
Nadleśnictwo Płytnica z siedzibą w Nowej Szwecji
Załóżmy, że mamy te objawy; co robić?
Przede wszystkim nie wrzucamy chorych do jednego worka. Ważne jest, by
pacjenta odpowiednio zdiagnozować:
czy ma Alzheimera, czy jest to na podłożu miażdżycowym, czy po przebytym udarze, czy ma chorobę metaboliczną, a może niedobory witaminowe.
Najważniejsze jest utrzymanie lub nawet zwiększanie rezerwy poznawczej i
terapia zajęciowa: robienie na drutach,
wyszywanie, granie w „Chińczyka”,
rozwiązywanie rebusów... Wszystko
to ma na celu pobudzenie czynności
intelektualnych. Wskazany jest także
kontakt z psychologiem: nie tylko samego pacjenta, ale i jego rodziny, żeby
wiedziała, jak postępować z chorym.
Nie można go odsuwać, wyręczać we
wszystkim, a wręcz przeciwnie: zachęcajmy go do aktywności, wyjścia do
sklepu, samodzielnego ubrania się itd.
Choroba tak czy owak będzie postępować, ale możemy ją spowolnić.
Czy są jakieś badania pozwalające
przewidzieć, że za ileś tam lat dotknie nas demencja?
Niestety nie. Oczywiście można „prześledzić” własną rodzinę, czyli wpływy
genetyczne, ale demencji się nie dziedziczy. Może natomiast wystąpić rodzinna skłonność do tego typu chorób.
W jednej rodzinie będzie więcej blondynów, a w innej więcej przypadków
demencji.
Da się ją wyleczyć?
Nie. Na otępienie składa się wiele przyczyn i możemy je leczyć, ale tylko wtedy, gdy znamy te konkretne przyczyny.
Nie ma jednego leku na wszystkie rodzaje otępienia.
Dziękuję za rozmowę.
Ada Buniewicz
Nadleśnictwo Płytnica z siedzibą w Nowej Szwecji
Skarb Państwa Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe
Nadleśnictwo Płytnica z siedzibą w Nowej Szwecji
Nowa Szwecja 6 78-600 Wałcz
tel. 67 250 02 00, fax 67 250 02 02
NIP 765-000-79-09
e-mail: [email protected]
Skarb Państwa Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe
Nadleśnictwo Płytnica z siedzibą w Nowej Szwecji
Nowa Szwecja 6 78-600 Wałcz
tel. 67 250 02 00, fax 67 250 02 02
NIP 765-000-79-09
e-mail: [email protected]
na podstawie art. 38 ust. 1 ustawy z dnia 28.09.1991 r. o lasach (tekst jednolity z 2014 r. Dz.
U. poz. 1153 z późn. zm.) oraz przepisów Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 20
kwietnia 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przeprowadzania negocjacji
cenowej w przypadku sprzedaży lasów, gruntów i innych nieruchomości znajdujących się
w zarządzie Lasów Państwowych (Dz. U. nr 78, poz. 532)
na podstawie art. 38 ust. 1 ustawy z dnia 28.09.1991 r. o lasach (tekst jednolity z 2014 r. Dz.
U. poz. 1153 z późn. zm.) oraz przepisów Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 20
kwietnia 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków i trybu przeprowadzania negocjacji
cenowej w przypadku sprzedaży lasów, gruntów i innych nieruchomości znajdujących się
w zarządzie Lasów Państwowych (Dz. U. nr 78, poz. 532)
OGŁASZA PRZETARG USTNY NIEOGRANICZONY - LICYTACJA
OGŁASZA PRZETARG USTNY NIEOGRANICZONY - LICYTACJA
NA SPRZEDAŻ NIERUCHOMOŚCI ZABUDOWANEJ BUDYNKIEM GOSPODARCZYM W MIEJSCOWOŚCI CZECHYŃ, GMINA WAŁCZ, NA DZIAŁCE EWIDENCYJNEJ 8290/26 o pow. 0,1053
ha (1053 m kw.), UDZIAŁ 1000/1000 STANOWIĄCĄ WŁASNOŚĆ SKARBU PAŃSTWA W ZARZĄDZIE NADLEŚNICTWA PŁYTNICA.
NA SPRZEDAŻ NIERUCHOMOŚCI GRUNTOWEJ ROLNEJ NIEZABUDOWANEJ W MIEJSCOWOŚCI KRĘPSKO, GMINA SZYDŁOWO, NA DZIAŁCE EWIDENCYJNEJ 8280/1 o pow. 1,0498
ha (1,0498 m kw.), UDZIAŁ 1000/1000 STANOWIĄCĄ WŁASNOŚĆ SKARBU PAŃSTWA W
ZARZĄDZIE NADLEŚNICTWA PŁYTNICA
Informacja o miejscu wywieszenia i publikacji pełnej treści ogłoszenia:
1/ tablica ogłoszeń w siedzibie Nadleśnictwa Płytnica
2/ na stronie BIP w zakładce „WYSTĄPIENIA, KOMUNIKATY I OGŁOSZENIA”.
Informacja o miejscu wywieszenia i publikacji pełnej treści ogłoszenia:
1/ tablica ogłoszeń w siedzibie Nadleśnictwa Płytnica
2/ na stronie BIP w zakładce „WYSTĄPIENIA, KOMUNIKATY I OGŁOSZENIA”.
Mama maratonka
Dwa tygodnie temu rozmawialiśmy z maratończykiem Arkiem Szymczakiem. Dziś z jego mamą. Pani Ania pozazdrościła swoim chłopakom: mężowi i synowi emocji i dołączyła do rodzinnego biegającego teamu.
Co dało pani bieganie i start w maratonie? Jak zmieniło psychikę, ciało?
Odkryłam, że bieganie to moja pasja. Nie zmuszam się, żeby biegać. Wychodzę na trening z przyjemnością, niezależnie od pogody i samopoczucia. Nie szukam pretekstów typu: dzisiaj nie
biegnę, a może pobiegam jutro lub: dzisiaj jest poniedziałek a w
poniedziałki nie lubię się ruszać. Podczas biegu mogę pomyśleć
o ważnych sprawach czy poukładać w głowie różne rzeczy. Zdecydowanie stwierdzam, że mam więcej energii, bardzo rzadko
choruję i sylwetka też się zmieniła, chociaż waga nie tak wiele,
jakbym sobie życzyła. Niestety tu muszę się przyznać - jestem
łakomczuchem.
Czy jest to sport kontuzyjny?
Nie, o ile biega się z głową. Należy pamiętać o rozgrzewce i rozciąganiu się zarówno przed jak i po. Co prawda, bolały mnie stopy, ale było to spowodowane nieodpowiednim obuwiem. Po wykonaniu badania stóp i dobraniu właściwych butów biegowych
(są najważniejsze w garderobie biegacza) wszystko jest ok.
Czy dołączenie do rodzinnego teamu biegającego wzmocniło więzy rodzinne?
Więzy rodzinne zawsze były silne, ale wspólna pasja jeszcze
bardziej je umocniła. Wspólne tematy typu: gdzie startujemy w
następnym roku i czy uda nam się pobiec maraton w Londynie
naprawdę łączą.
Czy każdy może zacząć biegać i w każdym wieku?
Uważam, że tak, jeśli nie ma przeciwwskazań lekarskich. Najtrudniejszy do pokonania jest wewnętrzny leń, ale jak się go pokona,
to wszystko jest możliwe, nawet przebiegnięcie maratonu.
Dziękuję bardzo. Chciałabym powiedzieć: do zobaczenia na
starcie maratonu:)
Ile ma pani lat?
46 lat.
Ile lat miała pani, gdy zaczęła biegać?
Było to trzy lata temu.
Wcześniej uprawiała pani jakiś inny sport?
Z tego co pamiętam, moją ostatnią aktywnością ruchową przed
bieganiem była siatkówka w liceum.
Dość dawno, mięśnie nie mają aż tak długiej pamięci. Jak
zareagowało ciało na pierwsze bieganie? Były endorfiny czy
tylko zmęczenie?
Pamiętam doskonale swój pierwszy raz. Pokonałam około pół kilometra: z domu przy Zdobywców Wału Pomorskiego do grzybka
na promenadzie. Żeby pobiec dalej zabrakło siły, nogi odmówiły
posłuszeństwa i krew pulsowała w skroniach. Niestety do domu
wróciłam spacerkiem. Endorfin nie było, tylko zmęczenie i myśl:
zero kondycji, porażka! Ponieważ mój syn i mąż już biegali, a ja
tak łatwo się nie poddaję, zaczęłam regularnie truchtać, maszerować i biegać, stopniowo zwiększając dystans. Sukcesem wtedy
dla mnie było pokonanie odcinka z domu do mostu wiszącego
bez zatrzymywania się, czyli około 3 km. Z czasem zaczęłam biegać wokół jeziora Raduń, czyli podwoiłam dystans.
Kiedy zaczynała pani przygodę z bieganiem celem był start
w maratonie? Jeśli nie, to kiedy pojawił sie ten szalony:) pomysł?
Nawet przez myśl mi nie przeszło, że kiedykolwiek ukończę maraton. Marzeniem wtedy było pokonanie 10 km, zwłaszcza że
mąż i syn przygotowywali się do wałeckiego Biegu Filmowego.
Wystartowałam razem z nimi w 3 edycji w 2013 roku i zameldowałam się na mecie. We wrześniu 2013 r. po raz pierwszy przebiegłam też półmaraton w Pile, gdzie wcześniej jeździłam kibicować
mężowi i synowi. Przed startem strasznie się denerwowałam i
martwiłam, czy dam radę. Zagadała do mnie dziewczyna z Warszawy w moim wieku mówiąc: Spokojnie, dasz radę. Zobaczysz,
dzisiaj przebiegniesz półmaraton a za rok maraton. I niech Pani
zgadnie co się stało? W październiku 2014 r. ukończyłam pierwszy maraton w Poznaniu, a kilka tygodni temu w Berlinie.
Ile czasu trwało przygotowanie do maratonu?
Przez 14 tygodni robiłam po 4 treningi. Mieszkam w Wałczu Drugim, ale na treningi przyjeżdżam zawsze do Wałcza, bo trasa wokół Radunia jest piękna i nie biegam sama. W tym roku ze swoją
przyjaciółką Ewą Franaszek, która dzięki regularnym treningom
ukończyła pierwszy półmaraton w Pile z doskonałym wynikiem.
Kto ustalał plan treningowy: internet, mąż czy syn?
Plan na maraton w Berlinie znalazłam w internecie, ale Arek
wprowadził trochę zmian i myślę, że na korzyść, bo przebiegłam
ten dystans 19 minut szybciej niż w Poznaniu.
Co czuła pani na starcie, w czasie biegu i na mecie?
Na starcie atmosfera była wspaniała, zwłaszcza że obok mnie
stała grupka zawodników z Polski. Oczywiście każdy opowiadał
o swoich planach, życiówkach i przebiegniętych maratonach. W
czasie biegu też były niespodzianki. Na przykład spotkałam Grupę Spartan, którzy w tym roku byli w Wałczu na Biegu Filmowym.
Sam bieg wspominam bardzo miło. Oczywiście trudnych momentów nie zabrakło, zwłaszcza po 30 kilometrze, jednak doping
tysięcy kibiców potrafi dać potężnego kopa i mimo zmęczenia
biegniesz dalej i odliczasz kolejne kilometry do mety. Na finiszu
jest taka radość, euforia i endorfiny, że trudno to opisać.
Jaki ma pani dorobek biegowy?
W oficjalnych zawodach uczestniczyłam 20 razy. Podobnie jak
mąż i syn również wszystko skrupulatnie zapisuję. Było to 7 biegów na 10 km, 11 półmaratonów, jeden bieg na 15 km i 2 maratony.
Anioły
Czy czujecie Państwo obecność swojego skrzydlatego opiekuna?
Seniorzy z Dziennego Domu Pomocy w Wałczu wierzą w jego istnienie i dlatego co roku obchodzą Święto Anioła.
- To bardzo ważny dzień dla nas wszystkich - mówi kierowniczka
placówki, Janina Bezler. - Wierzymy, że skrzydlaty opiekun czuwa
nad nami, gdy o to prosimy, udziela rad, pomaga, pociesza, przywraca utracone zdrowie i daje nadzieję na lepsze jutro. Ufamy w
to, że każdy ma swego opiekuna bez względu na to, jaką religię
wyznaje i czy w ogóle wierzy w istnienie Boga.
Z tej okazji podopieczni przygotowali wystawę, na którą złożyły
się m.in. figurki, mydlane rzeźby, haftowane obrazy i książki o tematyce anielskiej. Każdy mógł namalować i zabrać do domu swój
obrazek. Przy zapalonej świecy odmówiono modlitwę, a potem
zagłębiano się w tajniki angelologii, czyli nauki o pochodzeniu
aniołów. Wszystkim udzieliła się anielska atmosfera, bo dobrze
jest mieć świadomość obecności przyjaznej duszy przy sobie.
DZIEŃ EDUKACJI NARODOWEJ
W GMINIE WAŁCZ
Zacną rzeczą jest uczyć się,
lecz jeszcze zacniejszą nauczać.
Mark Twain
W tym roku organizatorem i gospodarzem uroczystości była Szkoła Podstawowa w Różewie. Święto
było okazją do osobistego podziękowania nauczycielom przez wójta
Jana Matuszewskiego za dobrą i odpowiedzialną pracę.
Z okazji Dnia Edukacji Narodowej
nagrody wójta otrzymali: dyrektorzy
Elżbieta Kowalska i Anna - Zasada
Wyrzykowska oraz nauczyciele: Mariola Wrzochal, Justyna Monicka,
Marcin Kwaśniewski, Aneta Mamcarz, Marcin Koziej, Magdalena
Gruchała, Izabela Barczak, Halina
Stachowiak, Joanna Wawszczyk,
Małgorzata Stańczyk i Małgorzata
Hrycikowska. Nagrodę Zachodniopomorskiego Kuratora Oświaty w
Szczecinie odebrał Artur Zajączkowski, a ślubowanie na nauczyciela
mianowanego złożyły Olga Zacharczuk i Beata Kilańczyk.
6
Żonaty, ma 3 dzieci. Właściciel hurtowni Admiral Sport. Prezes Koszalińskiego Okręgowego Związku Piłki
Nożnej, Przewodniczący Komisji Beach Soccera w Polskim Związku Piłki Nożnej.
Kandyduję do Sejmu po raz drugi. Wynik z poprzednich wyborów był dla mnie bardzo satysfakcjonujący.
Do dziś jestem bardzo wdzięczny za kredyt zaufania, jaki wówczas otrzymałem. To mnie zmobilizowało do
jeszcze większego wysiłku w pracy: zawodowej i społecznej.
Dlaczego chcę być posłem? Bo widzę potrzebę głębokich zmian w Polsce. Jako właściciel firmy stoję przed
takimi samymi problemami, jak wszyscy inni. Nasza gospodarka jest w opłakanym stanie, rynek jest płytki,
bo ludzie są biedni: jeśli nawet pracują, to zarabiają bardzo mało. Czy można dziwić się Polakom, że wy
wyjeżdżają na Zachód, bo chcą żyć lepiej? Absolutnie nie, ale prawda jest taka, że państwo wydaje ogromne
pieniądze na kształcenie młodych ludzi, a korzyści z ich pracy czerpią Niemcy, Francja, Wielka Brytania, kraje skandynawskie - cała Europa i nie tylko. Tak być nie może. Odpływ młodych ludzi powinno zatrzymać
ustanowienie płacy minimalnej na poziomie 2,5 tys. zł netto.
Jestem również przeciwny podniesieniu wieku emerytalnego do 67 lat. W obecnych realiach uważam tę
reformę za szkodliwą i jestem za jak najszybszym przywróceniem poprzedniego systemu.
Koszty tworzenia i utrzymania miejsc pracy są w Polsce absurdalnie wysokie. Przedsiębiorców - zwłaszcza
małych i średnich - zabijają ZUS, składki na fundusz zdrowotny, podatki. Państwo jest utrzymywane przede
wszystkim przez drobnych przedsiębiorców, bo urzędy podatkowe nie mają żadnych problemów ani skrupułów, żeby ściągnąć od nich należności. Największe firmy, w tym oczywiście zagraniczne, uzbrojone w
sztaby prawników i doradców podatkowych, korzystają z niezliczonych ulg i umorzeń, wykorzystują luki
w przepisach karno-skarbowych. Czy wobec tego można mówić o równej, uczciwej konkurencji? Większa
część polskich banków jest w rękach zagranicznych właścicieli, którzy dbają przede wszystkim o ochronę
interesów rodzimych firm. O być albo nie być polskich przedsiębiorstw nie decydują dobre pomysły, pracowitość właścicieli i załóg - tylko chore, skostniałe układy. To trzeba zmienić: im szybciej, tym lepiej.
Polska to nie tylko duże ośrodki: Warszawa, Poznań, Wrocław czy Szczecin. To także Człopa, w której się urodziłem i wychowałem, Wałcz, w którym mieszkam, oraz jeszcze mniejsze miejscowości. Tu jest do zrobienia
najwięcej. W powiatowej Polsce obszary biedy i wykluczenia są największe; głodne dzieci to nie produkt
wrogiej propagandy, tylko smutna rzeczywistość, której z warszawskich okien nie widać. Czy wobec tego
stać nas na przyjmowanie wielu tysięcy uchodźców? Moim zdaniem nie - najpierw sami musimy uporać
się ze swoimi problemami. Trzeba usprawnić system pomocy społecznej, poprawić funkcjonowanie służby
zdrowia, żeby ludzie nie czekali latami na operacje, trzeba zatrzymać w kraju młodych, wykształconych za
nasze wspólne pieniądze Polaków - to są teraz najważniejsze sprawy do załatwienia.

Podobne dokumenty