Podczas Balu Charytatywnego ZZG w Polsce LW

Komentarze

Transkrypt

Podczas Balu Charytatywnego ZZG w Polsce LW
Ukazuje się od 1897 roku
www.gornik.info.pl
16-28 lutego 2013 • nr 4 (1951) • GAZETA GÓRNICZA • nakład do 10 tys. egz. • cena 1,80 zł
Podczas Balu Charytatywnego ZZG w Polsce LW „Bogdanka” dzięki ofiarności
związkowców udało się zakupić sprzęt rehabilitacyjny dla Igorka, Pawełka
i Gabrysia. Związek Zawodowy Górników w Polsce to nie tylko strażnik
warunków pracy, godnej płacy, dobry negocjator czy organizator szkoleń,
zawodów sportowych i wypoczynku . To coraz częściej również animator
pomocy humanitarnej.
Czytaj s. 6-7
Mieszkańcy Brzeszcz bronią kopalni
Ponad 4 tysiące mieszkańców Brzeszcz i okolicznych gmin podpisało się pod listem
protestacyjnym w sprawie budowy drogi ekspresowej S1 na terenie pól wydobywczych
Papież Benedykt XVI poinformował, kopalni Brzeszcze. 14 lutego delegacja komitetu protestacyjnego złożyła petycję wraz
że zakończy pontyfikat 28 lutego o godz. z podpisami w siedzibie katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i
20.00. - Czuję ciężar mojej posługi, zo- Autostrad (GDDKiA)
Sensacyjna abdykacja papieża
stawiam pontyfikat dla dobra Kościoła
- powiedział papież. - Nie czuję się już na
siłach, by kontynuować posługę – dodał.
Media na całym świecie zastanawiają się,
co było bezpośrednim powodem, który skłonił Benedykta XVI do ogłoszenia
decyzji o rezygnacji. Włoscy dziennikarze podsuwają kolejne tropy. Według „La
Stampy” impulsem, który miał znaczący wpływ na tę sensacyjną decyzję było
uderzenie w głowę, jakiego doznał podczas pielgrzymki do Meksyku i na Kubę
wiosną zeszłego roku. Z kolei tygodnik
„Panorama” twierdzi iż stoi za nią skala
intryg, jaką mieli odkryć wynajęci przez
Watykan detektywi po wycieku prywatnych dokumentów papieskich. Papież
miał zdecydować o odejściu po otrzymaniu drugiego raportu, którego treść - jak
pisze „Panorama” - była porażająca. Inni
zastanawiają się, co kryje się za słowami
papieża, że stracił „siłę ducha”? Dlaczego
Benedykt XVI (86 l.) powiedział, że siła
ducha w ostatnich miesiącach osłabła w
nim na tyle, że „musi uznać moją niezdolność do godnego wykonywania posługi”?
Czy głowa Kościoła przeżywa kryzys wiar y?!
Zarzuty dla byłych dyrektorów
Katowicka prokuratura postawiła byłym dyrektorom czterech kopalń zarzuty
ws. nieprawidłowości przy zamówieniach
na materiały chemiczne. Zarzuty postawiono Arturowi K. byłemu dyrektorowi
KWK Wieczorek (Katowicki Holding
Węglowy), Józefowi S. byłemu dyrektorowi KWK Polska-Wirek (Kompania Węglowa), Bogdanowi Ś. z KWK Borynia i
Mieczysławowi M. z KWK Krupiński
( JSW). Wszyscy są podejrzani o korupcję
gospodarczą w latach 2001 – 2007. Mieli
wręczać przedstawiciele firmy Ekochem
z Siemianowic Śląskich. Artur K. pełni
obecnie funkcję pełnomocnika zarządu
KHW. Kilka tygodni temu oskarżono
ponad 20 byłych prezesów i dyrektorów
spółek węglowych o przyjęcie łapówek od
firmy Emes Mining Service.
Polacy strajkują niechętnie
Mimo kryzysu i spowolnienia gospodarczego Polacy niechętnie strajkują. W
2012 r. zarejestrowano tylko 17 strajków,
czyli o 36 mniej niż rok wcześniej. I w tej
statystyce przypominamy niechętnie protestujących Skandynawów i Holendrów.
Nawet Brytyjczycy mają większą od nas
skłonność do buntów (126 strajków w
ubiegłym roku). Liderami są południowcy
- Hiszpanie, których sytuacja gospodarcza jest dużo gorsza, protestowali prawie
700 razy. Eksperci wyliczają, że do mniejszej liczby strajków przyczynia się między
innymi to, iż: Polacy coraz rzadziej pracują na tradycyjnej umowie o pracę i spadła
przynależność pracowników do związków
zawodowych.
strona 2
Po akcji mieszkańców Brzeszcz oraz związków zawodowych miejscowej kopalni, w tym
oczywiście ZZG w Polsce specjalna petycja
trafiła do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, a wkrótce również zostanie
przekazana wojewodzie śląskiemu i małopolskiemu oraz do sejmikom obu województw.
Jesienią 2012 roku, GDDKiA przedstawiła cztery warianty budowy liczącego 40 km
odcinka ekspresówki S1, który ma połączyć
Mysłowice i Bielsko-Białą. Trzy z nich przecinają pola wydobywcze kopalni Brzeszcze,
co może oznaczać konieczność zamknięcia
zakładu i utratę tysięcy miejsc pracy. - Budowa drogi S1 w wariantach przebiegających
przez pola wydobywcze, według udokumentowanych analiz przeprowadzonych przez
Kompanię Węglową spowoduje wyeliminowanie z możliwości eksploatacji ponad 15
milionów ton węgla, co skutkuje nie tylko
skróceniem żywotności kopalni o ok. 15 lat,
ale i natychmiastowymi problemami, bo owe
15 mln ton to pokłady wysokoenergetycznego węgla o doskonałej jakości, dającej moż-
liwość wzbogacania
pozostałego wydobywanego
węgla
- powiedział „Górnikowi” Krzysztof
Wąsik – przewodniczący ZZG w
Polsce w KWK
Brzeszcze. Nie jesteśmy przeciwko
budowie drogi S1.
Chcemy jednak, by
budowano ją wg
tzw. wariantu A,
który omija Brzeszcze, a tym samym
pola wydobywcze kopalni.
Obecnie kopalnia Brzeszcze zatrudnia ponad 3 tys. pracowników i jest największym
zakładem pracy w regionie. Złoża znajdujące
się w dyspozycji kopalni pozwalają na ponad
30 lat prowadzenia eksploatacji. Ponadto, jak
czytamy w petycji Komitetu Protestacyjnego,
jedno miejsce pracy w górnictwie generuje
ok. 3-4 etatów w usługach handlu czy transporcie.
Jarosław Bolek
Brzeszcze, dnia 14.02.2013r.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych
i Autostrad Oddział w Katowicach
Fragmenty petycji
(…) „Komitet Społeczny Mieszkańców oraz
Pracowników KWK Brzeszcze przeciwko budowie drogi S1” zgłasza stanowczy sprzeciw
wobec budowy drogi ekspresowej S1 w wariantach B, C i D przebiegających przez gminę
Brzeszcze a przede wszystkim pola wydobywcze KWK „Brzeszcze”. W uzasadnieniu naszego
Wspomnienie o Janie Mateńka
20 stycznia zmarł wieloletni działacz związkowy ZZG w Polsce Jan Mateńka. To były
przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady
Krajowej Związku Zawodowego Górników
w Polsce oraz przewodniczący Komisji Rewizyjnej w kopalni Szczygłowice. Odszedł
od nas mając 76 lat. Pozostawił po sobie wiele dobrych wspomnień. – Całe swoje życie
związał z ruchem związkowym – wspomina
Krzysztof Kozubowski - przewodniczący
ZZG w Polsce w KWK Knurów-Szczygłowice Ruch Szczygłowice. Mówiąc potocznie
był bardzo ludzki, zawsze potrafił wszystko załatwić. – dodaje. Również aktualny
przewodniczący Komisji Rewizyjnej Rady
Krajowej ZZG w Polsce Jerzy Rebeta miło
wspomina zmarłego kolegę Jana Mateńka.
– Zawsze wnosił świeży powiew w sprawy
Najszczersze kondolencje i wyrazy współczucia
Z powodu tragicznej śmierci naszego członka
Włodzimierza Olech
Pogrążonej w żałobie rodzinie
Składa Zarząd Międzyzakładowy Związku Zawodowego
Górników w Polsce przy KWK Bobrek-Centrum
protestu przedstawiamy kilka najważniejszych
argumentów:
• Budowa drogi S1 w wariantach B, C i D
przebiegających przez tereny wydobywcze, według udokumentowanych analiz przeprowadzonych przez Kompanię Węglową spowoduje wyeliminowanie z możliwości eksploatacji ponad
15 milionów ton węgla kamiennego, co skutkuje
nie tylko skróceniem żywotności kopalni o ok. 15
lat, ale i natychmiastowymi problemami (…).
• Kopalnia „Brzeszcze” jest największym pracodawcą w naszym regionie. Obecnie zatrudnienie wynosi ponad 3 tysiące pracowników a
jedno miejsce pracy w górnictwie generuje około
3-4 etaty w usługach, handlu i transporcie. Budowa drogi nie tylko skróci żywotność kopalni
ale może częściowo lub całkowicie spowodować
jej likwidację. Pociągnie za sobą negatywne nieprzewidywalne skutki społeczne i ekonomiczne
- degradacje tego regionu.
(…)
• Droga S1 spowoduje znaczne zanieczyszczenie środowiska o ogromnych walorach przyrodniczych i krajobrazowych znajdujących się na
obszarze Natura 2000. Hałas, kurz, pył spowodują utratę tychże walorów, pozbawiając
mieszkańców jedynych terenów rekreacyjnych na
terenie gminy. Ingerencja w środowisko przyczyni się do znacznych rozmiarów migracji ptaków z ich obecnych siedlisk.
• Droga ekspresowa to droga szczególnie uciążliwa. Hałas, wibracje oraz spaliny samochodowe
będą negatywnie wpływać na zdrowie mieszkańców - zwłaszcza dzieci podczas budowy i
użytkowania drogi.
• Biorąc pod uwagę informacje dostępne w mediach na temat wcześniej zrealizowanych odcinków S 1, mieszkańcy nie mieli żadnej gwarancji, że w czasie budowy i podczas użytkowania
drogi będą zachowane normy w zakresie dopuszczalnego hałasu oraz zanieczyszczenia powietrza, gleby i wód gruntowych.
• Budowa drogi spowoduje oczywistą uciążliwość komunikacyjną (mieszkańcy Boru
będą praktycznie odcięci od pozostałej części
Brzeszcz), zaburzenie tożsamości społecznej
i relacji rodzinnych oraz naruszenie spokoju i
spójności krajobrazu terenu.
związkowe, był koleżeński. Wspominam go
bardzo ciepło. I co ważne w naszej związkowej misji – dodaje Rebeta – był otwarty na
innych i ich poglądy. Nie bał się rozmawiać
i reagować na trudne sytuacje – to w dzisiejszej dobie bardzo ważna cecha, która jest
nieodzowna w działalności liderów związkowych – wyznaje przewodniczący.
Łączymy się w bólu z rodziną i najbliższymi
Jana Mateńki.
Red.
ZEBRANIE ŚRODOWISKA
EMERYTÓW ZZG W POLSCE
ODBĘDZIE SIĘ 14 MARCA
O GODZ. 10.00
W KATOWICACH
PLAC GRUNWALDZKI 8-10
„Górnik”- Dwutygodnik Związku Zawodowego Górników w Polsce
Redaktor naczelny: Jarosław Bolek. Redaguje zespół. Rada Programowa: Ryszard Płaza, Ryszard Ptak, Witold Sprawka
Adres redakcji: Plac Grunwaldzki 8-10; 40-950 Katowice; tel.: 32 255 24 53; kom. 507 871 129; fax: 32 255 16 46; www.gornik.info.pl; [email protected]
Wydawca: JARBOL MEDIA. Druk: Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Poligrafia
Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych, zastrzega sobie prawo do adiustacji i skracania tekstów oraz nie odpowiada za treść ogłoszeń reklamowych.
ZZG w Polsce i inne związki w KHW
żądają spotkania z zarządem spółki.
Czas płynie, problemy się mnożą,
a menedżerowie wciąż rozliczają
2012rok. Zmniejsza się zatrudnienie,
maleją zarobki , obniża się pieniądze
na inwestycje, maleje sprzedaż, a
plany wydobycia chce się utrzymać
na zeszłorocznym poziomie, zaś obligacjami zapycha się dziury po zobowiązaniach finansowych.
Już od grudnia związkowcy z Katowickiego Holdingu Węglowego czekają na
rozmowy z zarządem. Jednak ten ciągle
odwleka spotkanie tłumacząc się trwającymi podsumowaniami i rozliczeniami roku 2012. Tymczasem narasta góra
problemów w spółce. Już dziś ZZG w
Polsce zapowiada, że zaraz po rozliczeniu finansowym ubiegłego roku będzie
żądał wzrostu wskaźnika wynagrodzeń
na 2013. Jak udowadniają związkowcy
holding nie wywiązał się z zeszłorocznego porozumienia płacowego, bo pracownicy nie otrzymali ustalonego wzrostu
płac. Wskaźnik miał wynieść 2,8 proc.
a został wykonany tylko w niespełna
1 procencie. - Oczywiście domagamy się
rzetelnej dyskusji a nie chowania głowy
w piasek z jednej strony, z drugiej zaś jesteśmy dalecy od wirtualnego chciejstwa,
jaki preferują niektórzy żądając kosmicznych podwyżek. Priorytetem są miejsca
pracy, ale nie pozwolimy, by pracownika
obarczać coraz to większymi zadaniami i
planami jednocześnie zabierając mu pieniądze – tłumaczy „Górnikowi” Bogdan
Nowak przewodniczący ZOK ZZG w
Polsce w KHW.
Tymczasem jak wskazują nowe projekty
planu PTE na 2013 znów na kark pracownika zamierza się władować coraz
więcej pracy. Już dziś nie dość, że obłożenie stanowisk nie jest wystarczające to
jeszcze przy wydobyciu 12 mln 770 tys.
ton – podobnym jak w 2012r zamierza się zmniejszyć ilość pracowników z
17 544 osób (dane ze stycznia) do 17 200
(na koniec 2013), czyli o 344 osoby. Trzeba również przypomnieć, że w 2012 roku
nie wykonano planu wydobycia o ok.
1 mln ton węgla.
Oszczędności szuka się w kosztach inwestycji i materiałów. Potęguje się problem sprzedaży surowca. Już zaczynają
Holding bez znieczulenia
w niektórych kopalniach sypać węgiel na
zwały. Zarząd nie ucieknie od problemów
odsuwając datę spotkania w nieskończoność. – Chcemy rozmawiać, chcemy zapytać jak to jest z tą sprzedażą, czy mamy
zapewniony zbyt i po jakich cenach. Planowany zysk ze sprzedaży 1 tony w kwocie 25 zł może okazać się tylko mrzonką
– uważa przewodniczący Nowak.
Niestety w holdingu wciąż pokutuje
formuła zwiększania wydajności kosztem
pracownika. Jak inaczej zrozumieć obniżanie zatrudnienia, przy jednocześnie
wygórowanym planie wydobycia i braku
wzrostu wynagrodzenia.
Stanowisko OPZZ
Pracownikom odbiera się kolejne świadczenia
Rząd otrzymuje znaczne środki z Unii Europejskiej i jednocześnie podnosi podatki,
nie poprawiając warunków życia obywateli.
Sytuacja taka prowadzi do wzrostu napięć
społecznych i akcji protestacyjnych. Polska
otrzymuje z UE więcej środków niż wpłaca. Jednak nikt nie informuje obywateli jaką
kwotę wpłaca Polska do Unii. Rząd PO-PSL
nie ma koncepcji rozwoju Polski i wykorzystania do tego celu środków unijnych i zwiększonych podatków. Rząd informuje o dużych
pozyskanych pieniądzach. Nie rozwiązały
one jednak jak dotąd żadnego polskiego
problemu: rosnącego bezrobocia, zamykania
szkół, pogorszenia dostępu do opieki medycznej, rosnącej skali ubóstwa, spadku płacy
realnej. Ta sytuacja wpływa na stan nastrojów
społecznych. OPZZ nie godzi się na przerzucanie kosztów kryzysu na barki pracowników,
emerytów i rencistów i dalsze rozwarstwienie
dochodów z pracy. Pracownikom odbiera się
kolejne świadczenia związane z pracą, a kadra
kierownicza otrzymuje coraz większe, wręcz
horrendalne wynagrodzenia i przywileje. W
wielu branżach i regionach trwają przygotowania do strajków. Nie jest rozwiązany konflikt na Śląsku. Niezależnie od postulatów
typowo regionalnych Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy wysunął postulaty ogólnopolskie i ogólnospołeczne, jak
choćby ograniczenie umów śmieciowych czy
likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia.
Trwają rozmowy z protestującymi związkow-
Nie widać również grubych milionów
z obligacji, które poszły na spłatę zobowiązań, na spłaty krótkoterminowe i w
części na bieżące. Mimo wpompowania
350 mln złotych, na razie jest spokój, bo
została zapchana przysłowiowa dziura,
ale nic poza tym. Na horyzoncie nie widać wcale ciekawych widoków. A za 2 lata
trzeba będzie zacząć je spłacać i pojawi
się problem z czego, skoro zbyt węgla
szwankuje i ceny maleją.
W holdingu aktualnie powołany został
zespół roboczy do opracowania nowych
taryfikatorów do Holdingowej Umowy
Zbiorowej. Jest to koniecznością – mówią
związkowcy. Po zmianach w schemacie
organizacyjnym w kopalniach KHW
trzeba też zmienić zapisy w taryfikato-
rach, by pracownicy nie byli poszkodowani.
Na 7 marca zaplanowano wybory na
wiceprezesa ds. pracowniczych. Powołana została Komisja Wyborcza. Również
w każdej kopalni holdingu, w Centrum
Usług Wspólnych i w biurze zarządu
powstaną komisje zakładowe, w których zasiądą przedstawiciele strony społecznej. Do 21 lutego można zgłaszać
kandydatów. Dopiero wówczas można
będzie ocenić, którego kandydata poprze związek. - Chcielibyśmy, by była to
osoba do której pracownicy będą mieli
zaufanie i aby można z nią merytorycz-
nie rozmawiać. Prawdopodobnie będzie
kilku kandydatów dzięki czemu załoga
będzie miała większe możliwości wyboru
najlepszego swojego przedstawiciela we
władzach spółki – uważają związkowcy z
ZZG w Polsce.
Polska jest jedynym krajem europejskim, w którym państwo nie wspiera
górnictwa. W zamian dobija go gigantycznymi różnorakimi podatkami wysysając z węgla, ile się da. Tymczasem czas
kryzysu wymaga, by zmienić podejście do
strategicznej branży wydobywczo – energetycznej. Tak jak dzieje się to w całym
cywilizowanym świecie. W przeciwnym
razie koszty podwyżek i likwidacji tysięcy miejsc pracy spadną na całe społeczeństwo. I wtedy nie pomogą plany naprawcze czy to w Katowickim Holdingu
Węglowym, czy w Kompanii Węglowej
czy innej spółce, serwowane przez politycznych uzdrowicieli ze stolicy. Państwo
zarżnie ostatnią branżę, która znosi jej
złote jaja.
Jarosław Rudzki
Zjazd Nadzwyczajny ZZG w Polsce
11 lutego w Katowicach obradowała Rada Krajowa ZZG w Polsce. Rada
przyjęła budżet na 2013r oraz omówiła
najbliższe wyzwania, jakie stoją przed
związkiem w perspektywie antyzwiązkowej polityki środowisk pracodawców. Liderzy reprezentujący związek zapoznali
się również ze szczegółami najnowszych
działań Międzyzwiązkowego Komitetu
Protestacyjno-Strajkowego województwa śląskiego, w ramach którego działamy w ramach OPZZ. Rada Krajowa
ustaliła również, że 22 marca odbędzie się
Nadzwyczajny Zjazd Delegatów związku
poświęcony zmianom statutowym i kwestiom gospodarczym.
jb
cami na kolei, w przemyśle zbrojeniowym,
chemicznym, komunikacji miejskiej, oświacie. Rząd zamiast rozwiązać istotne problemy
próbuje rozmyć je w wielogodzinnych, wielomiesięcznych negocjacjach, w pozorowanych
rozmowach z protestującymi. Nie prowadzi
realnego dialogu społecznego. Arogancja rządu i pracodawców połączona z pozorowanym
dialogiem społecznym zaczyna przypominać
sytuację z lat 80 ubiegłego wieku. Prezydium
OPZZ podjęło decyzję o koordynacji i synchronizacji działań protestacyjno-strajkowych różnych branż i zakładów pracy.
Ogólnopolskie Porozumienie Związków
Zawodowych w pełni popiera protestujących
i ich postulaty oraz wzywa rząd do podjęcia
rzeczowych rozmów i szybkich decyzji poprawiających sytuacje pracowników i ich rodzin.
Warszawa 12 luty 2013r
Prezydium Ogólnopolskiego Porozumienia
Związków Zawodowych
strona 3
STOP PAKIETOWI
www.stoppakietowi.pl
Nie wychodząc z domu za pośrednictwem internetu można zadeklarować
poparcie dla Europejskiej Inicjatywy
Obywatelskiej „Zawieszenie Pakietu
Klimatyczno-Energetycznego Unii Europejskiej”. Jej celem jest zablokowanie
niekorzystnych dla gospodarek opartych
na węglu zapisów Pakietu Klimatycznego Unii Europejskiej (UE). Zbiórkę miliona podpisów, koniecznych do pozytywnego rozstrzygnięcia sprawy wspiera
również OPZZ i ZZG w Polsce. Aby
oddać swój głos należy najlepiej wejść na
adres internetowy www.stopakietowi.pl
i następnie klikną w okienko po prawej
stronie: Poprzyj naszą inicjatywę i dalej
już zostaniemy poprowadzeni.
Celem akcji jest „zatrzymanie polityki
klimatycznej UE marnotrawiącej setki
miliardów euro na nieefektywne jednostronne działania klimatyczne w dobie
kryzysu ekonomicznego”, „zatrzymanie
»carbon leakage« - eksportu miejsc pra-
cy i przedsiębiorstw do krajów
rozwijających się, gdzie nie istnieją regulacje klimatyczne”,
„obniżenie cen paliw i energii, zwiększenie zatrudnienia
i zmniejszenie »nędzy energetycznej«, co zwiększy spójność
społeczną i zmniejszy wykluczenie społeczne” oraz „zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego poprzez umożliwienie
państwom członkowskim używania ich własnych zasobów
energetycznych”.
Unijna polityka klimatyczna
opiera się głównie na wprowadzanym w życie od 1 stycznia
br. Pakiecie Klimatycznym - zaakceptowanym wcześniej przez
rządy zbiorze dyrektyw, które
narzucają państwom członkowskim konieczność pozyskiwania 1/5 całej energii ze źródeł odnawialnych. Cel ten ma
być osiągnięty do 2020 roku. Realizację
projektu wymusza odgórne ustalenie
dopuszczalnych limitów emisji „gazów
cieplarnianych”, w tym dwutlenku węgla, dla przedsiębiorstw. Przekroczenie
normy oznaczać będzie konieczność wykupu dodatkowych limitów emisji przez
firmy. Nie trzeba dodawać, że podniesie
to znacząco koszty funkcjonowania całych branż, a niektóre zakłady doprowadzi do upadku. Pracę w branżach
takich jak hutnictwo, przemysł stalowy,
chemiczny, cementowy oraz papierniczy może stracić od 250 do 500 tysięcy
osób. Wdrożenie rozwiązań zawartych w
Pakiecie wywoła też znaczące podwyżki
cen energii (już w tym roku nawet o 30
procent) i ciepła (o ponad 20 procent).
Red.
Z pamiętnika Jerzego R. (4)
Trybunał miażdży rządowe
zmiany emerytalne
11.02.1992r
Trybunał Konstytucyjny stwierdził
11 lutego 1992r niezgodność z konstytucją podstawowych przepisów ustawy o rewaloryzacji emerytur i rent z
17 października 1991r., choć nie zakwestionował całej ustawy. Sędziowie stwierdzili, że niezgodne z konstytucją jest
m.in.:
• sposób obliczania emerytur i rent,
ponieważ obniża świadczenia ponad 2
mln emerytów i rencistów;
• ograniczenie podstawy wymiaru
świadczeń do 250 proc. średniej płacy
krajowej;
strona 4
• uzależnienie wysokości emerytur i rent
od średniej płacy krajowej. Jednym z
elementów każdej emerytury i renty jest
bowiem równe dla wszystkich 21 proc.
średniej płacy. Sędziowie uznali, że każde
świadczenie powinno być pochodną
własnych zarobków, a nie średniej
krajowej;
• zawieszenie emerytury, jeżeli „wcześniejszy emeryt, który stracił pracę
w wyniku zwolnień grupowych lub
likwidacji stanowiska pracy – podejmie
pracę”. Sędziowie uznali, że ta grupa
emerytów powinna być traktowana tak
samo jak inni emeryci i renciści, którzy
Ruszyły zespoły robocze
Ruszyły pierwsze spotkania pięciu zespołów powołanych w wyniku spotkania strony
rządowej i Międzyzwiązkowego Komitetu
Protestacyjno-Strajkowego woj. śląskiego w
Katowicach 30 stycznia. Debaty koordynuje
wojewoda śląski. Prace odbywają się w zespołach roboczych: ds. przemysłu i rynku, ds. stabilnego zatrudnienia, ds. służby zdrowia, ds.
emerytur i ds. oświaty.
W pierwszym z zespołów uczestniczy z ramienia OPZZ Wacław
Czerkawski – wiceprzewodniczący ZZG
w Polsce oraz jako eksperci: Rajmund Moric i
Kazimierz Górski , zaś
w zespole ds. emerytur jako ekspert – Józef
Solich (ZZG w Polsce).
Na pierwszym spotkaniu zespołu ds. przemysłu i rynku strona związkowa zaprezentowała szczegóły swoich postulatów. Najbardziej
wyartykułowane zostały sprawy rekompensat
za skutki pakietu klimatycznego oraz po-
mocy dla pracodawców i pracowników dotkniętych kryzysem. Strona rządowa ma się
również zapoznać dokładnie ze szczegółami
swoistego paktu antykryzysowego przedstawionego przez stronę społeczną. Potrzebę
zmniejszenia restrykcji wywołanych pakietem klimatycznym wyraził również przedstawiciel ministerstwa gospodarki. Jednocześnie strona rządowa ma
przemyśleć czy część
postulatów nie przenieść na poziom Komisji Trójstronnej lub
obrad rządu. Strona
związkowa postulowała również udział ministerstwa finansów w
rozmowach, bo jak to
już pokazała historia,
nawet najlepsze ustalenia i porozumienia w obrębie Komisji Trójstronnej czy nawet innych ministerstw, w
rządzie Tuska zostały torpedowane właśnie
przez ministra finansów.
dr
Pod patronatem dwutygodnika „Górnik”
Barbórka Cup 2013
Już po raz czwarty w
dniach 16-17 luty odbył się Charytatywny
Turniej Halowej Piłki
Nożnej w Katowicach.
W tym roku pod hasłem: „Gramy dla Moniki”. W rozgrywkach
wzięło udział aż 17
drużyn. W tym roku
zawodnicy grali dla 5
letniej Moniki mieszkanki Katowic, która
cierpi na porażenie
mózgowe. Zbierano na wózek inwalidzki, który poprawi jej standard życia. Obmogą zarabiać do 120 proc.
średniej krajowej i nie tracić
świadczenia;
• odebranie inwalidom wojennym i wojskowym prawa do
otrzymywania jednocześnie pełnej emerytury i renty. Obecnie
mogą oni otrzymywać całą
emeryturę i pół renty, albo całą
rentę i pół emerytury;
• odebranie dodatków za pracę
w szkodliwych warunkach
(górnicy i hutnicy);
• obniżenie rent rodzinnych;
• epizodyczność ustawy o rewaloryzacji – obowiązuje ona do
końca 1993r i nie wiadomo,
jakie przepisy będą obowiązywać później.
W uzasadnieniu werdyktu, sędziowie
stwierdzili, że ustawa narusza zasady
państwa prawnego, a więc sprawiedliwości
i równości wobec prawa wszystkich obywateli oraz podważa zaufanie obywatela
do państwa. Uzasadniali, że odbiera słu-
szerna relacja z Barbórki Cup 2013 ukaże
się w najbliższym numerze „Górnika”.
Redakcja
sznie nabyte prawa emerytów i rencistów, pogarsza ich warunki życia
obniżając świadczenia w wyniku nowego
przeliczenia, pozbawia uzasadnionych
dodatków oraz odrywa wysokość świadczeń od wartości gromadzonych przez
długie lata pracy składek.
Jerzy Rebeta
Cięcia i oszczędności
Rada Pracowników nie zostawia suchej nitki na projekcie Planu
Techniczno-Ekonomicznego Kompanii Węglowej na 2013 rok. Jak
wynika z jej negatywnej opinii niemal w każdym obszarze działania
spółki widać cięcia i oszczędności.
Kilka wybranych przykładów.
Po pierwsze: zatrudnienie ma się
zmniejszyć w najbliższym roku aż o
3 625 osób. Tymczasem jak uważa Rada
Pracowników już analiza obecnego stanu
zatrudnienia nie odpowiada potrzebom,
zaś jego dalsze zmniejszenie doprowadzi
do braku kadr i zmniejszy bezpieczeństwo wykonywanych robót. Dodatkowo
poszerzanie udziału firm obcych w podstawowych robotach pogłębi tylko problemy związane z brakiem dostatecznej
liczby wykwalifikowanych pracowników
w najbliższym okresie i również źle wpłynie na bezpieczeństwo czego doświadczaliśmy już w przeszłości.
Po drugie: proponowany wskaźnik wzrostu wynagrodzeń na poziomie 2,7 %
oznacza w praktyce spadek poziomu realnych pensji pracowników.
Po trzecie: ograniczenie nakładów inwestycyjnych na poziomie 23,4 %, w
tym również podział środków przeznaczonych na remonty i serwisy spowoduje przerwanie wielu prac, które zostały
rozpoczęte w latach 2011 - 2012, co nie
przyniesie zakładanych wcześniej rezultatów tych inwestycji. Dotyczy to m.in.
modernizacji układów przewietrzania,
transportu i remontu obiektów podstawowych. Zbyt głębokie i nierównomierne obcięcie planowanych środków na
remonty i serwisy, przy znacznie obniżonym planie inwestycyjnym, stwarza realne zagrożenie niedotrzymania terminów
uzbrojenia ścian, jak i utrzymania ciągłości ruchu dla części kopalń.
Rada Pracowników dostrzega także pilną
konieczność zintensyfikowania działań
ze strony Zarządu dotyczących zwiększenia sprzedaży i pozbycia się nadmiernego
stanu zapasów zalegających na kopalnianych zwałowiskach.
Również związkowcy nie mają zbyt pochlebnych recenzji nt. projektu PTE
Kompanii Węglowej na 2013 rok. „Górnik” zapytał kilku liderów ZZG w Polsce
o krótki komentarz:
Janusz Ludwig – przewodniczący ZZG
w Polsce w KWK „Bolesław Śmiały” w
Łaziskach Górnych:
Mnie osobiście bardzo interesuje temat
planowanego zmniejszenia zatrudnienia w
powiązaniu z planowanym wzrostem płac
na poziomie 2,7 %. Wychodzi na to, że w
prosty sposób wzrośnie wydajność. Naturalnym i zdrowym odruchem jest dążenie
pracownika do tego żeby się „ nie zajechać”
a zarobić jak najwięcej. Natomiast pracodawca żąda jak najwięcej pracy, za możliwie jak najmniejsze pieniądze. Siła kryzysu
w służbie prezesów. Zbyt na węgiel kiepski,
pretekst jest, runda może być przez nich
wygrana. Zbyt duży udział firm obcych to
bardzo ważna sprawa. Myślę że ograniczenie zatrudnienia będzie z założenia służyć
wprowadzeniu jeszcze większej ilości tych
firm. Niektóre prace muszą być i będą kontynuowane. Sprzedaż w końcu ruszy i spółka
musi być wtedy zdolna do produkcji, a nie
zaczynać roboty przygotowawcze. Skutek
będzie też taki, że w okresie braku przyjęć
do pracy, odejdzie na emerytury spora część
pracowników. Wśród nich tacy, którzy łączą dwie cechy - długoletnie doświadczenie
i wiedzę, oraz zdolność do przekazywania
swoich doświadczeń młodym. Jeżeli w końcu
ruszą przyjęcia, dojdzie do tego, że całkiem
nowego górnika będzie uczył pracownik z
ledwie cztero-pięcioletnim stażem. Skutki
można łatwo przewidzieć.
Janusz Nosal - przewodniczący ZZG w
Polsce w KWK „Piast” w Bieruniu
Zmniejszenie zatrudnienia jest dużym zagrożeniem. Na kopalni Piast ma się zmniejszyć z 6 tys. na 5 800. Nieprzyjmowanie
nikogo do pracy powoduje, że nie będziemy
szkolić nowych kadr na żadnym szczeblu,
ani robotniczym, ani dozoru. 1000 absolwentów, o których mówi Kompania to za
mało. Brak uzupełniania pracowników po
odejściach na emeryturę tylko pogłębi lukę
pokoleniową. Już dzisiaj brakuje ewolucji i
przechodzenia przez kolejne szczeble górniczej pracy przez nowych pracowników.
Jest on często rzucany na szerokie wody,
co potem widać w statystyce wypadków.
Dziwi mnie, że kładzie się tak duży nacisk
na udział firm zewnętrznych. Bywa i tak,
że gros prac jest wykonywanych przez firmy zewnętrzne, w których np. pracownicy
na dole mają ponad 60 lat, czy są to emeryci górniczy. Taka sytuacja rodzi niepokój
społeczny, bo za bramą stoją dzieci naszych
pracowników i nie ma dla nich miejsc do
pracy. Byłoby to naturalne, żeby wchodzili
w miejsca swoich ojców. Natomiast Kompania woli zatrudniać firmy zewnętrzne
nie wiadomo z jakim doświadczeniem i
potencjałem, które mają wykonać ponoć taniej prace. Nie wiem czy jest to rzeczywiście
taniej, bo nikt tych kosztów nie widział.
Do tego stwarzają ewentualne zagrożenie
i trudno zrozumieć pracę 60 latka na dole
z firmy zewnętrznej przy jednoczesnym
preferowaniu własnych młodych pracowników przez Kompanię. W kwestii obniżenia wydatków na inwestycje również jest
to niezrozumiałe. Przecież nie po to przynosimy zyski tyle lat, nie konsumujemy ich
na podwyżki płac, które stanowią znikomy
procent wydatków, by ograniczać nowe inwestycje. Przecież, jeśli teraz nie wydamy
pieniędzy na przygotowanie wydobycia nie
będzie co fedrować. Przerażająca jest również totalna klapa ze sprzedażą węgla. Niestety dzisiaj obowiązuje zasada, że to centrala decyduje o sprzedaży, a nie kopalnie,
które go produkują. Dzisiaj dla Kompanii
Węglowej to powinien być priorytet.
wane. Kopalnia Pokój straci w 2013r – ok.
90 pracowników. To tylko pogłębi dziurę pokoleniową. Projekt PTE jest krótkowzroczny. Nasza kopalnia została pozbawiona 1/3 środków na rozwój, to kolosalne
pieniądze. W konsekwencji wszystko odbije
się na bezpieczeństwie. Będziemy kupować
tylko interwencyjnie i tylko w ostatnim momencie. Nic nie będzie można zaplanować.
Trudno powiedzieć, jak długo będzie trwała taka sytuacja. Tym bardziej, że analitycy
raz mówią, że koniunktura ma się zmienić
po I kwartale, innym razem, że dopiero po
I półroczu. Nie jest to dobra sytuacja.
Eugeniusz Gruchel - przewodniczący
ZZG w Polsce w KWK „Chwałowice”
w Rybniku
Ireneusz Pyrskała - przewodniczący
ZZG w Polsce w KWK „Pokój” w Rudzie Śląskiej
Cięcia jakie proponuje KW mogą się źle
skończyć. Jest kryzys, nie ma sprzedaży, więc
trzeba się zastanowić dlaczego ta sprzedaż
stanęła tak nagle. W tej chwili mamy zimę,
a sprzedaży nie ma. Analitycy twierdzą, że
ma się ruszyć, ale nikt nie wie, kiedy i na
jakim poziomie. Zamiast zająć się handlem
węgla, to zaczyna się szukać cięć, bo to jest
najprościej zrobić. Dlaczego KW nie zajmuje się przyczyną oszczędzania? Gdyby była
sprzedaż nie byłoby polityki cięć. Byłyby
podwyżki, przyjęcia, które zostały zabloko-
Projekt PTE negatywnie oceniła Rada
Pracowników. Również jako związkowiec
mogę powiedzieć, że niezbyt ciekawie wyglądają te kompanijne pomysły. Zmniejszenie zatrudnienia, zmniejszenie pieniędzy na inwestycje, brak realnych podwyżek
– rysuje czarny obraz naszej firmy. Blokuje
się przyjęcia na kopalnie oprócz zatrudniania absolwentów. Myślę, że związki zawodowe muszą podczas rozmów z zarządem Kompanii Węglowej pokazać, że taki
scenariusz jest dla kopalń i pracowników
niszczący. Czyżby po ostatnich kilku mądrych posunięciach menedżerów powracała
norma „zwijania górnictwa” i uliczny dialog? Mam nadzieję, że po konsultacjach ze
związkami plan PTE będzie skorygowany.
Zebrał: jb
Pod patronatem
dwutygodnika “Górnik”
strona 5
Z dobroci serca
Podczas Balu Charytatywnego ZZG w Polsce LW „Bogdanka” dzięki
ofiarności związkowców udało się zakupić sprzęt rehabilitacyjny dla
Igorka, Pawełka i Gabrysia. Związek Zawodowy Górników w Polsce
to nie tylko strażnik warunków pracy, godnej płacy, dobry negocjator czy organizator szkoleń, zawodów sportowych i wypoczynku.
To coraz częściej również organizator pomocy humanitarnej.
We współczesnym świecie jesteśmy tak
zabiegani, że często nie widzimy obok
siebie ludzi potrzebujących pomocy. Stąd
każdy okruch serca
i szczodrości
należy traktować z dużym uznaniem.
Również w misji związkowej coraz częściej istnieje konieczność, by wyciągać
pomocną dłoń ku ludziom chorym,
szczególnie dzieciom. W niektórych organizacjach ZZG w Polsce stało się już
normą, by oprócz systematycznego
wsparcia udzielanego członkom związku
organizować różnorodne formy dodatkowej pomocy. Ludzie z natury są czuli na
biedę drugiego. Trzeba jednak wskazać im
konkretny cel, by sami dostrzegli, że mogą
podarować choćby okruch swej dobroci i
szczodrości drugiej osobie, że mogą ulżyć
cierpiącemu, któremu wiedzie się gorzej
od nas. Taką ludzką otwartość i szczodrość widać szczególnie podczas imprez
charytatywnych organizowanych przez
naszą organizację związkową. Widać ją
było również podczas już trzeciego Balu
Charytatywnego odbywającego się 9 lutego w pięknych wnętrzach hotelu Secession w Łęcznej (www.secessionhotel.pl)
zorganizowanego przez ZZG w Polsce
LW Bogdanka(www.zzgbogdanka.pl)
W tym roku w balu
wzięły udział 164 osoby. Już w progu
gości witano chlebem ze smalczykiem i
ogórkiem. W górnej kondygnacji hotelu ustawiono suto zastawione stoły a w
dolnej przygotowano salę taneczną, gdzie
również licytowano zgromadzone fanty.
Imprezie przyświecał szczytny cel: zakup
maty do hydroterapii i stymulatora mięśni dla chorych chłopców Igorka i Pawełka. Jak się potem okazało uzbierano dużo
więcej pieniędzy niż przewidywano, więc
postanowiono wesprzeć również trzeciego chłopca Gabrysia, który również potrzebował pomocy. Igorek jest chory na
miopatię, czyli chorobę mięśni, Pawełek
nie ma kości ogonowej i cierpi na wiele
innych chorób, Gabryś ma zespół Westa, czyli jeden z rodzajów epilepsji. Dla
dzieci i ich rodzin ważny jest każdy gest i
każdy dar serca.
Łącznie podczas Balu Charytatywnego
uzbierano 9 655 zł. To ponad trzykrotnie więcej niż podczas pierwszego balu w
2011roku.
strona 6
Na licytacji
zgromadzono wiele ciekawych i cennych
fantów. Najdrożej wylicytował lampkę górniczą za 800 zł Witold Sprawka
- przewodniczący ZZG w Polsce w
KWK Pniówek ( JSW). Wspaniały gest
pokazali młodzi pracownicy z GRP 5 z
kopalni Bogdanka, którzy najpierw wylicytowali ozdobny dzban na piwo za 400 zł
i powtórnie przekazali go na licytację podczas której uzyskano dodatkowe 250 zł
na dobroczynny cel. Również redakcja
„Górnika”(www.gornik.info.pl) przekazała swój fant w postaci drewnianej wygrawerowanej skrzynki na wino (oczywiście z winem) i z akcesoriami do butelek
wraz z całoroczną prenumeratą gazety.
Fant wylicytował Pan Paweł z Łęcznej.
Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Były
koszulki Śląska Wrocław z autografami
zawodników, siatkarzy Jastrzębskiego
Węgla, czy też lokalnych klubów. Było
mnóstwo wyrobów z węgla i soli. Nie
brakowało również figurek, obrazów,
kufli, monet czy piłek i płyt z autografami i wiele innych cennych gadżetów. A
wszystko przekazane, by ulżyć chorym
dzieciom w ich codziennym cierpieniu i
pomóc choćby trochę w kosztownej rehabilitacji. I tak dobroczyńcy uzbierali
dla chorych dzieci na: materac do hydroterapii, stymulator mięśni, maty do
hydromasażu.
Bogusław Szmuc – przewodniczący
ZZG w Polsce LW Bogdanka wraz ze
swoimi koleżankami i kolegami z zarządu związku
nie krył zadowolenia,
że dzięki uczestnikom tegorocznego
balu uda się pomóc trójce chorych chłopców. Wiceprzewodniczący Zdzisław Cichosz dziękował wszystkim gościom za
szczodrość i pomocną dłoń przy organizacji III Balu Charytatywnego. - Chylę
czoła przed wami – mówił. Dzięki waszemu wsparciu rodzicom tych dzieci na pewno będzie lżej. Człowiek jest
tyle wart, ile potrafi pomóc drugiemu
– podsumowywał wiceprzewodniczący
Cichosz. Związkowcy z „Bogdanki” już
teraz zapraszają za pośrednictwem „Górnika” na przyszłoroczne zakończenie karnawału i IV Bal Charytatywny.
Tekst i foto: Jarosław Bolek
Prawne abecadło (19)
Czy możemy zapisać naszym spadkobiercom konkretne przedmioty?
Czy możemy zapisać naszym spadkobiercom konkretne przedmioty? Czy możemy w testamencie precyzyjnie
określić, jakie rzeczy dostaną po nas konkretni spadkobiercy? Wbrew pozorom kwestia działu spadku nie jest
taka prosta.
Generalnie oglądając zagraniczne filmy,
jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że spadkobiercy dostają w spadku określone przedmioty, np. samochody, domy, obrazy, biżuterię. Niestety na gruncie polskich realiów
nie możemy sugerować się zagranicznymi
filmami.
W polskim prawie spadkowym spadek
jest określoną masą spadkową, do której
wchodzą nie tylko aktywa po zmarłym,
czyli domy, działki, samochody, meble itp.,
ale także długi.
Spadkodawca, który sporządza testament,
ma prawo do powołania spadkodawcy do
jakieś części masy spadkowej. Ta część jest
wyrażana ułamkiem. To oznacza, że można powołać spadkobiercę do 1/2 masy
spadkowej, 1/70, 1/6 itp. W takiej sytuacji
spadkobierca po śmierci spadkodawcy staje
się właścicielem wszystkich rzeczy, które
należały do majątku zmarłego w takiej
części, w jakiej został powołany (jeśli został
powołany do 1/13 spadku, to staje się właścicielem 1/13 domu, 1/13 samochodu,
1/13 oszczędności itp.).
W systemie prawa polskiego wola zmarłego przeznaczająca danym osobom ściśle określone rzeczy lub prawa jest traktowana wyłącznie jako wskazówka co
do podziału spadku, niewiążąca jednak
bezwzględnie w trakcie dokonywania działu. Spadkobiercy - w zakresie działu spadku - są związani wolą zmarłego jedynie
moralnie, a nie prawnie, i tylko od nich
zależy, czy woli tej się podporządkują. Tak
więc testator, chcąc dokonać ściśle określonego przysporzenia na rzecz osoby wskazanej w testamencie, może zrealizować swój
zamiar - z reguły - tylko w drodze ustanowienia zapisobiercy. (E. Niezbecka,
Ustanowienie spadkobiercy i zapisobiercy w
testamencie, Rejent 1992, nr 6, s. 36). To
oznacza, że w testamencie nie możemy
dokonać wiążącego działu spadku.
Spadkodawca może jednak sporządzać
zapisy testamentowe.
Wyróżniamy dwa rodzaje zapisów - zapis
zwykły i zapis windykacyjny. Zapis zwykły
można sporządzić samodzielnie w testamencie pisemnym. Dokonując takiego zapisu, należy pamiętać o tym, że można
zapisać określone przedmioty, które są
własnością spadkodawcy. Do tego trzeba
pamiętać o tym, że zapis tego typu nie
powoduje, że po śmierci spadkodawcy
zapisobierca od razu jest właścicielem
zapisanej rzeczy. Zapisobierca nabywa w
zasadzie tylko roszczenie do tego, aby spadkobierca przeniósł na niego własność zapisanej rzeczy - to dość niewygodna konstrukcja prawna, bowiem w takiej sytuacji,
jeśli spadkobierca nie chce przenieść
własności, to zapisobierca musi go o to
pozwać przed sądem.
Niedawno ustawodawca
zapis windykacyjny.
wprowadził
UWAGA: Zapis windykacyjny można
zamieścić tylko w testamencie sporządzonym przez notariusza.
Zapis windykacyjny polega na tym, że
zapisobierca staje się właścicielem rzeczy
w chwili śmierci spadkodawcy. To oznacza,
że nie musi żądać od spadkobiercy przeniesienia własności.
Przy zapisach należy pamiętać o poniższej
zasadzie:
Jeżeli spadkodawca przeznaczył oznaczonej
osobie w testamencie poszczególne przed-
Z cyklu: CDO radzi - Spadki cz. V.
Darowizny a prawo do zachowku
Spadkodawca musi pamiętać, że nawet
jeżeli jeszcze przed śmiercią lub przed napisaniem testamentu dokona darowizny, to
w niektórych przypadkach uprawnieni do
dziedziczenia na podstawie ustawy będą mogli dochodzić z tego rozporządzenia swojej
części spadku. Dzieje się tak w sytuacji, w
której osoba posiadająca prawo do zachowku nie jest w stanie otrzymać należnego jej
zachowku od spadkobiercy. Może ona wtedy
żądać sumy pieniężnej potrzebnej do uzupełnienia zachowku od osoby, która otrzymała
od spadkodawcy darowiznę, którą według
kodeksu cywilnego dolicza się do spadku.
Ustawodawca w art. 994KC przewidział, że
przy ustalaniu prawa do zachowku nie
wszystkie darowizny uczynione przez spadkodawcę będą doliczane do spadku. Zatem
do schedy spadkowej nie będzie doliczać
się darowizn „drobnych, zwyczajowo w danych stosunkach przyjętych, ani dokonanych
przed więcej niż dziesięciu laty, licząc wstecz
od otwarcia spadku, darowizn na rzecz osób
nie będących spadkobiercami albo uprawniostrona 8
nymi do zachowku”. Ponadto „zstępnemu nie
dolicza się do spadku darowizn uczynionych
przez spadkodawcę w czasie, kiedy nie miał
zstępnych. Nie dotyczy to jednak wypadku,
gdy darowizna została uczyniona na mniej
niż trzysta dni przed urodzeniem się zstępnego”. Również w stosunku do „małżonka
nie dolicza się do spadku darowizn, które
spadkodawca uczynił przed zawarciem z nim
małżeństwa”.
Istotne jest, że wartość przedmiotu darowizny będzie obliczana „według stanu z chwili
jej dokonania, a według cen z chwili ustalania
zachowku” (Art. 995§1 KC).
Należy również pamiętać, że jeżeli osoba
uprawniona do zachowku sama otrzymała
już od spadkodawcy darowiznę (którą według
przepisów dolicza się do jej zachowku), to będzie ona zaliczona na należny jej zachowek,
czyli wysokość zachowku dla tej osoby będzie
odpowiednio pomniejszona. Natomiast jeśli
wcześniejsza darowizna nie pokryła w całości wartości zachowku, to uprawniony będzie mógł żądać sumy pieniężnej potrzebnej
mioty majątkowe, które wyczerpują prawie cały spadek, osobę tę poczytuje się w
razie wątpliwości nie za zapisobiercę, lecz
za spadkobiercę powołanego do całego spadku. Jeżeli takie rozrządzenie testamentowe
zostało dokonane na rzecz kilku osób,
osoby te poczytuje się w razie wątpliwości
za powołane do całego spadku w częściach
ułamkowych odpowiadających stosunkowi
wartości przeznaczonych im przedmiotów.
Wobec tego należy uważać przy dokonywaniu zapisów, bowiem jeśli dokonamy
zapisu na osobę, która nie jest jednocześnie
spadkobiercą, to ta osoba może zostać
uznana za spadkobiercę, a to oznacza, że na
nią przejdą długi spadkowe.
Zapis windykacyjny umożliwia przekazanie konkretnych rzeczy konkretnej osobie,
jednak nadal należy pamiętać o długach
spadkowych, które zawsze będą obciążały
spadkobiercę w takim udziale, w jakim został powołany do spadku.
UWAGA: Zapis windykacyjny jest wliczany do spadku przy obliczaniu zachowku.
wartości składniki majątkowe będą dzielone.
Działu spadku można dokonać także w
zwykłej umowie pomiędzy spadkobiercami,
pod warunkiem, że dział nie dotyczy
nieruchomości, np. domu lub działki.
Działu spadku można dokonać także
przed notariuszem niezależnie od tego czy
dział dotyczy nieruchomości – tyle że w
przypadku nieruchomości umowny dział
może nastąpić tylko przed notariuszem.
Taki dział jest możliwy tylko wtedy, gdy
spadkobiercy są zgodni co do podziału.
Aby dokonać takiego działu należy zabrać
akt zgonu zmarłego, swój akt urodzenia
oraz testament, jeśli został sporządzony.
Z powyższego wynika, że nie ma sensu
dokonywanie działu spadku w testamencie.
Natomiast warto poczynić zapisy, aby
konkretnym osobom przypadły konkretne
przedmioty. Jeśli chcemy, aby nasze zapisy
były dla zapisobiercy skuteczne i gwarantowały otrzymanie rzeczy, warto sporządzić
testament przed notariuszem i w takim
testamencie tych zapisów dokonać.
Małgorzata Karolczyk
www.forumpokrzywdzonych.pl
UWAGA: FORUM WYDAŁO
PORADNIK PRAWNY
„Z PRAWEM BEZ PRAWNIKA”.
Zapis nie jest też działem spadku. Dział
spadku może zostać dokonany w różnej
formie. Do niedawna najpopularniejszą
formą był dział dokonywany w postępowaniu sądowym. Aktualnie ten sposób wykorzystuje się, gdy spadkobiercy nie potrafią porozumieć się, co do podziału poszczególnych przedmiotów po zmarłym.
Sądowy dział spadku jest dokonywany na
wniosek spadkobierców. Często taki dział
będzie wiązał się z przyznaniem określonych rzeczy określonym osobom z jednoczesnym obowiązkiem dopłaty lub spłaty
pozostałych uczestników postępowania.
Wszystko będzie zależało od tego, jakiej
do uzupełnienia zachowku od osoby, która
otrzymała od spadkodawcy darowiznę.
Artykuł 999 KC przewiduje jednak, że „jeżeli spadkobierca obowiązany do zapłaty zachowku jest sam uprawniony do zachowku,
to jego odpowiedzialność ogranicza się tylko
do wysokości nadwyżki przekraczającej jego
własny zachowek. Oznacza to, że odpowiada
on jedynie w granicach wzbogacenia będącego skutkiem darowizny, czyli nadwyżki ponad udział, który należy mu się ustawowo ze
spadku.
Artykuł nie jest opinią prawną. Długość opracowania nie pozwala na całościowe opracowanie zagadnienia i przedstawia jedynie jego
najważniejsze elementy z punktu widzenia
autora.
Przykład 1: Pani Elwira (wdowa i matka pełnoletniej Zuzanny, Fabiana i Konrada) darowała w 2009r. ukochanemu synowi Konradowi
3 miliony złotych. W 2011 roku Pani Elwira
została zamordowana przez niewdzięcznego
ogrodnika Feliksa. Pani Elwira nie zostawiła
testamentu, ani majątku. Czy znienawidzona przez matkę Zuzanna może uzyskać jakieś
roszczenia? W jakiej wysokości i od kogo? Tak,
Zuzanna- córka Elwiry- przy dziedziczeniu
ustawowym uprawniona byłaby do 1/3 warto-
ści spadku, natomiast w przypadku zachowku
uprawniona byłaby do ½ wartości udziału spadkowego. Wartość spadku pozostawionego przez
Elwirę wynosi 0 zł, natomiast według przepisów do masy spadkowej dolicza się darowizny
dokonane do 10 lat licząc wstecz od otwarcia
spadku. Zatem darowizna dla Konrada w postaci 3 milionów złotych doliczona zostanie do
schedy spadkowej. A Zuzanna będzie miała
przeciwko Konradowi roszczenie o zapłatę zachowku w wysokości 500 000 złotych.
Przykład 2: Państwo Guliwer (rodzice Marty, Rafała i Edyty) darowali dom córce Marcie w 2000 w stanie surowym. Rodzice zmarli
w 2012 roku w wypadku samochodowym, nie
pozostawiając testamentu ani majątku. Rafał
chce wystąpić przeciwko Marcie z roszczeniem o
zapłatę zachowku, gdyż wie, że według obowiązujących przepisów do masy spadkowej dolicza
się darowizny. Marta odmawia, słusznie? Tak,
darowizna dla Marty nie będzie doliczona do
schedy spadkowej, gdyż została dokonana przed
więcej niż 10 laty, licząc wstecz od otwarcia
spadku.
Masz pytanie do prawnika? Napisz do nas:
[email protected] !!! Odpowiedzi na najciekawsze i najczęściej pojawiające się państwa
pytania będziemy zamieszczali w naszych
artykułach.
Ul. Związkowa
Myślę, że warto przybliżyć czytelnikom
niektóre doniesienia z prasy o likwidacji
zagłębiowskich kopalń węgla. Może te fragmenty przypominające tamte lata obudzą
nadzieję, że „zamknięty węgiel” w przedwcześnie zlikwidowanych kopalniach należy jeszcze eksploatować. Choć na pewno
nie byłoby to łatwe, bowiem wyrobiska są
zalane wodą, zdecydowana większość z
nich jest zaciśnięta lub zawalona, a szyby
zlikwidowanych kopalń węgla zasypane
kamieniem. Tu wspomnę, że w czasie likwidacji kopalń bardzo pospiesznie likwidowano szyby!
W latach, kiedy prowadzono likwidację
zagłębiowskich kopalń węgla, ukazywały
się systematycznie teksty, a nawet artykuły
na łamach prasy zagłębiowskiej i śląskiej.
Autor niniejszego opracowania zatytułowanego „Zarys wiadomości o zlikwidowanych zagłębiowskich kopalniach węgla”
śledził na bieżąco i składał do swego domowego archiwum niektóre ważniejsze zapisy.
Najwięcej zachował ich o kopalni „Grodziec”. Zebrane teksty zgromadził w trzech
zestawach zatytułowanych odpowiednio:
1. Likwidacja zagłębiowskich kopalń węgla
oraz kopalni „Grodziec”,
2. Czy uda się przedłużyć życie kopalni węgla „Grodziec”,
3. Po 176 latach Grodziec bez kopalni węgla. Kopalnia „Grodziec” zakończyła swój
żywot.
(…) Z wszystkich wiadomości podawanych w prasie widać było nadchodzącą
szybko likwidację zagłębiowskich kopalń
węgla. Ale odczuwano żałość i ból załóg
górniczych, które utraciły swoje miejsce
pracy. W artykule Wiesława Kosterskiego,
zamieszczonym w miesięczniku „Śląsk”
nr 5/43 z maja 1999 r. zatytułowanym
„Odejść z twarzą” czytamy, że: „Waldemar
Kurek ma 35 lat Zaraz po wojsku pracował w kopalni „Paryż” przez 7 lat. Był ratownikiem górniczym. Ale „Paryż” nie miał
szczęścia do polskich reform – była jedną
z pierwszych kopalń, które postawiono w
stan likwidacji. Kurek chciał zmienić zawód, odejść z kopalni, jeszcze przed zamknięciem „Paryża”. Myślał za robotą na obczyźnie. Ostatecznie poszedł do „Grodźca”.
Przez 6 lat był maszynistą na dole, do końca, do wiwatu. Wziął odprawę i odszedł.”
Jak powiedział: „Dostałem czterdzieści
cztery tysiące brutto. Po odliczeniu podatku zostało trzydzieści sześć tysięcy pięćset.
Fiskus oskubie mnie jeszcze raz – muszę z
tego zapłacić jeszcze jakieś kilka tysięcy, bo
wpadłem w drugi próg podatkowy. Resztę
odłożyłem na procent.” Taki los spotykał
wielu górników ze likwidowanych zagłębiowskich kopalń węgla. A wszystkie one
kolejno zostawały zlikwidowane („Paryż”
jako pierwsza, a także i pozostałe: „Jowisz”,
„Grodziec”, „Klimontów-Porąbka”, „Niwka-Modrzejów”, „Saturn” i „Sosnowiec”.
(…) O kopalni „Jowisz” pisano m.in., że
po „Jowiszu-Wojkowice”, bo z obszaru górniczego „Jowisza” ma zostać wyodrębniony
zakład górniczy „Wojkowice”, który będzie
prowadził eksploatację aż do całkowitego
wyczerpania złoża. Załoga tej kopalni w ramach restrukturyzacji ma mieć zapewnione miejsca pracy do około 2005 roku. (…)
Kopalnia węgla „Niwka-Modrzejów” - (o
której pisano na łamach „Trybuny Śląskiej”
Tak likwidowano zagłębiowskie
kopalnie węgla
Na łamach „Górnika” prezentujemy zaledwie niewielkie fragmenty pracy konkursowej Bolesław Ciepieli z okazji jubileuszu 20-lecia ZZG w Polsce, za którą otrzymał 2 miejsce w kategorii literackiej (od redakcji).
nr 262 z 7-8.09.1998, s. 5, w „Wiadomościach Zagłębia” nr 37 z 15.09.1998, s. 3
oraz nr 47 z 24.11.1998, s. 3) wiadomo
było, że jest ona jedną z ostatnich kopalń
węgla do likwidacji. Kopalnia „Niwka-Modrzejów” licząca 183 lata zostanie zlikwidowana wg Katowickiego Holdingu
Węglowego, właściciela kopalni. Z dniem
1 lipca 1999 r. zakończy wydobycie „Niwka”. Po zamknięciu kopalni „Niwka-Modrzejów” od czerwca 1999 r. pracę straci
blisko 2800 pracowników. Zdzisław Milewicz, działacz Związku Zawodowego Górników w kopalni pracuje w komitecie broniącym kopalnie przed likwidacją. Redaktorowi I. Łęczkowi do tekstu w „Wiadomościach Zagłębia” nr 37 zatytułowanego
„Nie tylko „Niwka-Modrzejów” Z. Milewicz powiedział: „Można zamknąć kopalnie, która wyczerpała złoże i to jest normalne. Szykuje się pierwszy przypadek, gdy ma
być zamknięta kopalnia w pełni przygotowana do wydobycia. To jest decyzja typowo polityczna. Nie mogę pogodzić się z tą
decyzją”. W tej sprawie senator SLD Jerzy
Markowski powiedział: „Kopalnia „Niwka-Modrzejów” jest kopalnią mającą za sobą
długą tradycję historyczną”. Stwierdza on,
że „kopalnia ma zasoby węgla. Co prawda
nie jest to najlepszy węgiel, ale zbywalny.
Zatrudnia ponad 2500 osób i ja nie widzę
żadnych powodów, dla których należy poddać się i zamknąć kopalnię”. I dalej: „Kopalnia ma szanse na ekonomiczno-organizacyjne uzdrowienie. Kopalnia została nieuczciwie potraktowana przez swojego właściciela, jeśli chodzi o niewłasne długi. Według mnie ta kopalnia powinna prowadzić
2 do 3 ścian wydobywczych przy poziomie
wydobycia 5-6 tysięcy ton na dobę i na poziomie zatrudnienia do 2000 ludzi. Udostępnionych zasobów jest tutaj na 9 lat”.
I dalej J. Markowski w ww. wywiadzie oświadczył, że: „Likwidując kopalnie robi się
Polsce szkodę, ludziom krzywdę, a Niwkę
skaże na powolne obumieranie. Będę się
starał do tego nie dopuścić.”
W tym czasie (jak podaje w ww. artykule
I. Łęczek) ostatnio zamknięto już kopalnie:
„Sosnowiec”, „Saturn”, „Paryż”, Porąbka-
-Klimontów”. Niedługo skończą swoje zasoby „Wojkowice”,„Grodziec”,„Kazimierz”.
Również radni miasta Sosnowca wypowiedzieli się, że decyzja o podjęciu likwidacji
kopalni węgla „Niwka-Modrzejów” w Sosnowcu nie znajduje racjonalnych przesłanek wynikających z zagadnień techniczno-ekonomicznych. Takie stanowisko w
sprawie kopalni wypracowali sosnowieccy
radni podczas ostatniego posiedzenia Rady
Miejskiej (tekst w „Wiadomości Zagłębia”
nr 47 z 24.11.1998, s. 3). Stwierdzono, że
jak wynika z opracowanego przez kopalnie
programów restrukturyzacyjnych, „Niwka-Modrzejów” przygotowana jest do eksploatacji złoża węglowego na poziomie 4 tys.
ton na dobę przez następnych 20 lat funkcjonowania. Do eksploatacji przewidziany
jest węgiel wysokiej kaloryczności, ok. 24
tys. kalorii (z rejonów wolnych od skutków
występowania szkód górniczych na powierzchni). Protest przeciwko likwidacji kopalni został przesłany między innymi Prezydentowi RP, Premierowi i Ministrowi
Gospodarki.
O kopalni „Grodziec” pisano wiele. Jak
już wspomniałem, zbiór tekstów o likwidacji zebrano w całość w broszurkę zatytułowaną „Czy uda się przedłużyć życie kopalni węgla „Grodziec” oraz „Po 176 latach Grodziec bez kopalni węgla. Kopalnia „Grodziec” zakończyła swój żywot”. W
czasopiśmie „Oskard” (nr 7-40, lipiec 1998,
s. 6) napisano „Za rok w gronie stulatków”.
Jest tam zamieszczone archiwalne zdjęcie
z 1909 roku z 10-lecia istnienia kopalni
„Grodziec”. (…) Redaktor Renata Cius w
„Trybunie Śląskiej” nr 198 z 25.08.1998,
s. 5 w artykule „Żywicielka umiera” napisała, że jeden z ostatnich czynnych w Zagłębiu zakładów wydobywczych zostanie zlikwidowany. Były kolejne teksty zatytułowane: „Zanim zamkną kopalnię”, w którym zamieszczono zdjęcie zatytułowane:
Wkrótce szyb kopalni „Grodziec” zatrzyma
się na zawsze (fot. Mariusz Bernaś). Inne
teksty to: „Grożą strajkiem, 90 dni Grodźca, 75 dni Grodźca”, Spór zbiorowy KWK
„Grodziec”, Z podziemi na bruk, Strajkował „Grodziec”.
(…) W wywiadzie dla „Kuriera Miejskiego” (gazeta samorządowa Sosnowca
nr 5/335 z 20 maja 2009, s. 8) wypowiedział
się dr inż. Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki i b. senator RP w artykule zatytułowanym „Zamykanie kopalni to
błąd”. Wywiad przeprowadził redaktor Tomasz Bieniek. Jest tu mowa o kopalni „Kazimierz-Juliusz”. W tej kopalni pracował ojciec Edwarda Gierka i jego stryj. W tekście
zamieszczono słowa A. Gierka: „A pilnujcie
mi tej kopalni, ministrze” – słowa skierowane do J. Markowskiego. Na zapytanie redaktora, jak J. Markowski ocenia decyzje rządu Jerzego Buzka, w wyniku których zamknięto wiele kopalń węgla, które mogły nadal wydobywać węgiel. Bo m.in. w Sosnowcu zamknięto kopalnię „Niwka-Modrzejów”, pracę straciło tysiące ludzi, czy było
to konieczne? J. Markowski odpowiedział:
„Nie, nie było. Rząd Jerzego Buzka zamknął 24 kopalnie i pozbawił pracy tysiące ludzi. Bezrobocie wzrosło wówczas w
woj. śląskim o 200%. To był wielki błąd,
czego dowodem jest, że do wielu kopalń,
w których pozostały zasoby węgla, jak na
przykład „Dębieńsko”, „Morcinek”, „Niwka-Modrzejów” wracają - niestety nie Polacy!” I dalej: „Kopalnia „Niwka-Modrzejów”
- mam szczególny sentyment, bowiem już
jako opozycyjny wówczas senator RP wobec władz AWS-UW, byłem z ówczesnym
naczelnym inżynierem na dole, na ścianie
- to się działo w piątek. W sobotę w tej samej ścianie był śp. biskup A. Śmigielski i ją
poświęcił. A już w poniedziałek przyjechał
do kopalni ówczesny wiceminister gospodarki z rządu AWS i zamknął kopalnię.
Trudno o większy cynizm. Na szczęście do
złoża da się dostać z kopalni „Mysłowice” –
tylko po co było tak upokarzać ludzi?”
Bolesław Ciepiela
Bolesław Ciepiela 30 lat przepracował jako
osoba dozoru górniczego pod ziemią, ostatnio
na stanowiskach głównego inżyniera wentylacji
i zastępcy kierownika działu robót górniczych.
Od 1 czerwca 1985 r. jest na emeryturze. Jego
pasją są iście kronikarskie zapiski otaczającej
rzeczywistości, szczególnie dotyczącej górnictwa czy historii lokalnej. Jest autorem ponad
120 artykułów na łamach czasopism naukowo-technicznych i wielu tekstów na łamach prasy
górniczej oraz 8 książek o tematyce górniczej
(łącznie jest autorem 43 książek).
- Kiedy w Zagłębiu Dąbrowskim rozpoczął
się proces likwidacji kopalń węgla w tzw. restrukturyzacji, poproszono mnie już jako emeryta do Zespołu Doradców, zorganizowanego
przez Związki Zawodowe kopalni „Grodziec”,
by uczestniczyć w obradach i opracowaniu
wykonanym przez Politechnikę Gliwicką pod
kierunkiem prof. Bernarda Drzęźli –wspomina
Bolesław Ciepiela. Było to w 1998 r. Okazało
się, że z uwagi na opóźnienie robót udostępniających i przygotowawczych w kopalni, kopalnię „Grodziec” postawiono w stan likwidacji.
Wtedy nie pomogły zabiegi górników, strajki,
rozmowy i pertraktacje. Prowadzenie kopalni
stało się nieopłacalne. Ci, którzy „dążyli” do
przedwczesnej likwidacji kopalni, obiecywali,
że w Grodźcu w miejsce zamkniętej kopalni powstaną nowe miejsca pracy: min. Giełda warzywno-owocowa i Park Safari. Były to jedynie
obiecanki… - z żalem opowiada „Górnikowi”
tamte trudne czasy (od red.).
strona 9
ZUS odmawia mi prawa do emerytury
górniczej bez względu na wiek?
W marcu br. upłynie mi 27 lat pracy pod
ziemią jako pomocnik sygnalisty pod ziemią
- 2lata i od 1986r jako sygnalista pod ziemią,
zawsze obsługiwałem stanowisko sygnalisty
między poziomami tzn. pod ziemią.
Ponadto przez wiele lat obsługiwałem
skip co oznacza, że była to wyłącznie praca
pod ziemią. ZUS żąda wykazu zjazdów.
Nasza kopalnia nie prowadziła rejestru
dla sygnalistów, dlatego też ZUS traktuje
moją pracę jako pracę górniczą mieszaną
tzn. częściowo pod ziemia i częściowo na
powierzchni. Takie stanowisko uważam za
krzywdzące bowiem przez cały okres pracy
na stanowisku sygnalisty szybów w kopalni
wykonywałem pracę pod ziemią.
S.M. – Knurów
Zgodnie z postanowieniami art.50e
ustawy o emeryturach i rentach z FUS:
„1. Prawo do górniczej emerytury, bez
względu na wiek i zajmowane stanowisko,
przysługuje pracownikom, którzy pracę
górniczą wykonywali pod ziemią stale i
w pełnym wymiarze czasu pracy przez
okres wynoszący co najmniej 25 lat, z
uwzględnieniem ust.2
2. Do okresów pracy górniczej, o której
mowa w ust.1, zalicza się także okresy :
• niezdolności do pracy z tytułu wypadku przy pracy albo z tytułu choroby
zawodowej, wypłacone zostało wynagrodzenie lub zasiłek chorobowy albo
świadczenie rehabilitacyjne,
• czasowego oddelegowania pracowników,
o których mowa w art. 50c ust.1 pkt.6 do
zawodowego pogotowia ratowniczego
w Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego S.A. w Bytomiu, w KGHM
Polska Miedź S.A. Oddział Jednostka
Ratownictwa Górniczo - Hutniczego w
Lubinie lub w okręgowych stacjach ratownictwa górniczego. Bezpośrednio poprzedzone pracą górniczą wykonywaną
pod ziemią stale i w pełnym wymiarze
Po raz kolejny musisz się zmierzyć
z Urzędem Skarbowym i corocznym
rozliczeniem deklaracji podatkowej? Czy
zmieniły się przepisy? Jakie ulgi Ci
przysługują? Jakie dokumenty musisz
dostarczyć? Jak wypełnić PIT? Jak sobie
z tym wszystkim poradzić? SKOK Kopernik znalazł rozwiązanie na Twoje kłopoty. Przyjdź do oddziału SKOK Kopernik, przynieś odpowiednie dokumenty
i po 10 dniach odbierz rozliczoną deklarację podatkową za 2012 rok, za którą
nic nie zapłacisz!
W jaki sposób można skorzystać z
promocji i rozliczyć swój PIT?
To proste. Należy udać się do najbliższej
placówki SKOK Kopernik w dniach
4 luty do 12 kwietnia, zabrać ze sobą:
dowód osobisty, PIT 11 otrzymany od
strona 10
czasu pracy, przypadające w czasie trwania stosunku pracy.”
Z Pana przebiegu pracy wynika, że
zatrudniony Pan był na stanowisku sygnalisty pod ziemią bez wyszczególnienia
ewentualnej pracy na stanowisku sygnalisty na nadszybiu.
Należy mieć na uwadze fakt, że zgodnie
z postanowieniami art.50c ust.1 pkt.7
omawianej ustawy za pracę górniczą uważa się zatrudnienie: między innymi „na
stanowiskach maszynistów wyciągowych
na szybach oraz na stanowiskach sygnalistów na nadszybiach szybów w kopalniach, przedsiębiorstwach i innych podmiotach określonych w pkt. 1 i 2.”
W świetle powyższego ZUS żąda ścisłego
określenia pracy wykonywanej przez Pana
na stanowisku sygnalisty pod ziemią, czy
w przebiegu tej pracy wykonywał Pan
taką pracę na nadszybiach szybów w kopalni. Udokumentowanie charakteru pracy spoczywa na Panu i od tego będą zależeć Pana uprawnienia czy to do emerytury górniczej bez względu na wiek
czy też do emerytury górniczej po ukończeniu wieku 50 lat.
Często kopalnie rozpisują przebieg pracy na stanowisku sygnalisty szybowego
na podstawie dowodów zarobkowych.
Gdyby jednak nie mógł Pan udokumentować faktycznego przebiegu pracy, proponujemy odwołać się od decyzji ZUS
i w odwołaniu wnieść wniosek o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków z
uwagi na fakt, że kopalnia nie prowadziła
rejestru zjazdów dla stanowisk sygnalistów szybowych. Dobrze by było
gdyby na świadków przedstawił Pan co
najmniej 3-4 osoby, w tym 2 osoby dozoru ruchu górniczego (sztygar zmianowy,
oddziałowy).
zdrowotny zaliczany jest do wymaganych
25 lat pracy górniczej uprawniających do
emerytury górniczej bez względu na wiek.
Obecnie w kopalniach KHW S.A. twierdzą,
że między innymi urlopy zdrowotne i urlop
szkoleniowy nie są uwzględniane przy
ustalaniu prawa do górniczej emerytury.
Czy jest to zgodne z obowiązującym prawem?
S.Z. - Katowice
Czy stanowisko KHW w zakresie
urlopów zdrowotnych i urlopu
szkoleniowego?
Nadal, podtrzymujemy swoje stanowisko, że tzw. urlop zdrowotny wynikający z
postanowień art. 32 czy też wynikający z
postanowień art.41 Holdingowej Umowy
Zbiorowej podlega uwzględnieniu przy
ustalaniu prawa do emerytury górniczej.
Sąd Apelacyjny w Katowicach wyrokiem
z dnia 02.12.2008r sygn. akt AUa 449/09
ustalił, że:
„I. Regulacja art.154 §1 KP wyznacza
jedynie podstawowy wymiar urlopu wypoczynkowego, który może być odmiennie, tj. korzystniej unormowany choćby
w umowie o pracę czy też w układach
zbiorowych pracy, biorąc pod uwagę specyficzne warunki panujące na danym stanowisku pracy bądź charakterystyczne
dla określonego zawodu, nie pozbawiając
jednak takiego dodatkowego urlopu charakteru urlopu wypoczynkowego, którego przeznaczeniem jest przede wszystkim wypoczynek i regeneracja sił konkretnego pracownika. Tym bardziej, iż
zarówno umowa o pracę, jak i układ
zbiorowy pracy stanowią źródła prawa
pracy tożsame z Kodeksem pracy.
II. Okresy korzystania z dodatkowego
urlopu wypoczynkowego przysługującego na podstawie przepisów układu zbiorowego pracy podlegają uwzględnieniu
przy ustalaniu okresu pracy górniczej
wykonywanej pod ziemią stale i w pełnym wymiarze czasu pracy.”
[Orzecznictwo
Sądów
Apelacyjnych
2010/4/8/80]
Czytałem kiedyś w „Górniku”, że urlop
Ponadto Sąd Apelacyjny w Katowicach
wyrokiem z dnia 25.09.2008r sygn. akt
III AUa 17454/07 orzekł, że:
I. Miesiące, w których pracownik wykorzystał dni wolne od pracy udzielone za
przepracowane w okresach wcześniejszych soboty i niedziele (a więc pracę
wykonywaną w ponadnormatywnym
czasie pracy) podlegają uwzględnieniu
przy ustalaniu okresów pracy górniczej
wykonywanej pod ziemią stale i w
pełnym wymiarze czasu pracy
II. Miesiące, w których pracownik korzystał z urlopu szkoleniowego udzielonego przez zakład pracy na postawie §4
rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Ministra Edukacji Narodowej i
Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia
12.10.1993r w sprawie zasad i warunków
podnoszenia kwalifikacji zawodowych i
wykształcenia ogólnego dorosłych nie
podlegają wyłączeniu z okresu pracy
górniczej wykonywanej pod ziemią stale
i w pełnym wymiarze czasu pracy.
[Orzecznictwo Sądu Apelacyjnego w Katowicach rok 2009r, nr.3, poz.4]
W tym stanie rzeczy należy stwierdzić,
że informacja przekazana na Kopalnie
Katowickiego Holdingu Węglowego S.A.
przez Centrum Usług Wspólnych jest
niezgodna z obowiązującymi przepisami
bowiem w/w prawomocne wyroki Sądu
Apelacyjnego jasno określają jakie przepisy regulują w/w zagadnienia.
Porad udziela: Józef Solich
ROZLICZYMY ZA CIEBIE PIT!
pracodawcy lub ZUS-u, oraz faktury,
które umożliwią skorzystanie z odpowiednich ulg. Pracownik SKOK Kopernik
zeskanuje dokumenty i przekaże do licencjonowanego biura rachunkowego,
które w ciągu 10 dni przygotuje dla nas
rozliczoną deklarację. Co warte podkreślenia, promocja dotyczy zarówno naszych aktualnych członków, jak i przyszłych klientów, dlatego każdy może
skorzystać z akcji i rozliczyć swój PIT.
Szczegółowy Regulamin i Komunikat
dotyczący powyższej promocji jest dostępny w oddziałach SKOK Kopernik, na
stronie internetowej:
www.skok-kopernik.pl lub dzwoniąc pod
numer naszej infolinii 801 400 700.
Kiedy mogę rozliczyć swoją deklarację?
Każdy z nas musi się rozliczyć z fiskusem do końca kwietnia 2013 roku. Standardowo wielu z nas czeka na ostatni
moment, co wiąże się z długimi kolejkami w Urzędach Skarbowych. Chcąc jednak zaoszczędzić czas i nerwy wszystkich
podatników ruszamy z naszą akcją już
od 4 lutego. Pozwoli to na dopełnienie
wszelkich formalności jak najszybciej,
oraz szybsze otrzymanie zwrotu podatku
jeżeli takowy wystąpi.
To takie proste, więc nie zwlekaj!
Zapraszamy zatem do naszych oddziałów
lub do kontaktu z nasza infolinią
801 400 700.
SKOK Kopernik zaprasza.
UŚMIECHNIJ SIĘ
Zima. Dwa jelenie stoją na paśniku i żują
ospale siano nałożone tu przez gajowego.
W pewnej chwili jeden z jeleni mówi:
- Chciałbym, żeby już była wiosna.
- Tak ci mróz doskwiera?
- Nie, tylko już mi obrzydło to stołówkowe jedzenie.
W
Pacjent u stomatologa:
- Panie doktorze, bolą mnie zęby, które
pan mi wstawił!
Na to lekarz:
- A nie mówiłem, że będą jak prawdziwe?!
W
Dlaczego pan nie ratował swojej żony,
gdy tonęła?
– A skąd miałem wiedzieć, że się topi?!
Wrzeszczała jak zwykle...
W
Wpada facet do apteki i krzyczy:
-Ludzie! Przepuście mnie bez kolejki!
Tam człowiek leży i czeka!
Ludzie poruszeni przepuścili, facet podbiega do okienka i krzyczy:
-Dwie prezerwatywy proszę...
Jasiu, jeśli powiem: „Jestem piękna”, to
jaki to czas?
- Czas przeszły, proszę pani!
W
Dwa rekiny zauważyły łebka na desce
windsurfingowej.
Jeden mówi do drugiego:
- O. I to jest obsługa. Ładnie podane, na
tacy, z serwetką!
W
Do wędkarza podpływa krokodyl:
- Biorą?
- Nie
- To olej ryby, chodź się wykąpać!
W
Nauczyciel do Jasia:
-Napisz 100 razy w zeszycie: nie będę
mówił do nauczyciela przez TY”.
Na drugi dzień Jasiu przychodzi z zeszytem do nauczyciela, a nauczyciel na to:
-Przecież kazałem napisać ci to tylko 100
razy, a tu jest 200. Dlaczego?
-Bo cię lubię stary!
W
Walentynki. Apteka:
- Dzień dobry.
- Skończyły się!
POZIOMO:
2)
5)
6)
11)
14)
15)
16)
17)
21)
25)
26)
27)
28)
kanapki do pracy
sztygar
drobina, cząsteczka
protektor artystów, pisarzy,
uczonych
wschodni obraz religijny
karty do wróżb
lokalizuje obiekt w powietrzu
teatralna przerwa
skrzynka z klejnotami
pomocnik proboszcza
część kartki
skupisko ryb
samo centrum
8)
9)
10)
11)
12)
13)
18)
19)
20)
22)
23)
24)
określenie, wyzwisko
mrzonka, ułuda
wcięty początkowy wiersz
tekstu
żartobliwie o małym chłopcu
lub niskim człowieku
drewniany but
człowiek nieproszony,
niepożądany
najazd wojska
do zakasywania
dawny, bogato zdobiony
powóz
korek na drodze
zespół dźwięków
gnębienie, ciemiężenie
PIONOWO:
1)
2)
3)
4)
7)
pasożyt pszczół
drobiazg, szczegół
fotel na biegunach
doskonałość, wzór
np. artyleryjski
Kolejne liczby umieszczone w prawym dolnym rogu utworzą hasło. Wśród
Czytelników, którzy prawidłowo je rozwiążą rozlosujemy atrakcyjne nagrody rzeczowe.
Rozwiązania należy przesłać pocztą na adres redakcji z dopiskiem ZZG w Polsce
lub e-mailem Poprawne rozwiązania krzyżówek prosimy nadsyłać do 15 marca .
Przesyłając rozwiązania e-mailem prosimy podawać adres. Zapraszamy do zabawy!
Żeberka w kiszonej kapuście
Składniki:
• 50 dag żeberek wieprzowych
• 2 łyżki klarowanego masła
• 30 dag cebuli (3 średnie)
• 4 ząbki czosnku
• 15 dag jabłek (1 duże)
• 50 dag kiszonej kapusty
• sól
• pieprz
• mielony kminek
• cukier
• 3/4 litra bulionu
• 2 liście laurowe
• 2 ziarenka jałowca
Sposób wykonania:
Żeberka wieprzowe opłukać, osuszyć i
pokroić na kawałki około 2-3 cm (najlepiej tak, aby kostka znajdowała się w
środku). Masło klarowane roztopić na
patelni, przełożyć żeberka, zrumienić z
każdej strony i wyciągnąć. Cebulę obrać,
pokroić w piórka i zeszklić na klarowanym maśle (na tym samym, co żeberka).
Czosnek obrać, zmiażdżyć i dodać do ce-
buli pod koniec smażenia. Jabłko obrać ze
skórki, opłukać i pokroić na osiem części
(w tzw. 8), a potem każdy kawałek w plasterki. Kiszoną kapustę odcisnąć z soku.
Na dno garnka wykładać warstwami
przygotowane składniki: połowę kiszonej
kapusty, posypać ją szczyptą soli, pieprzu,
mielonego kminku i cukru. Następnie
wyłożyć połowę jabłek, żeberek i cebuli.
Potem znowu pozostałą kiszoną kapustę, szczyptę soli (ale to już niekoniecznie), pieprzu, mielonego kminku i cukru
oraz pozostałe jabłka, żeberka i cebulę.
Całość zalać gorącym bulionem. Dodać
liście laurowe i ziarenka jałowca. Garnek
przykryć pokrywką i położyć na dużym
ogniu, gdy żeberka się zagotują zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem
przez około 80 minut.
Żeberka w kiszonej kapuście można podawać razem z pieczonymi ziemniakami
posypanymi koperkiem. Podane składniki wystarczą na około 5 porcji.
Smacznego!
Rozwiązanie krzyżówki nr 2/2013 brzmi: Skok przez skórę. Nagrody wylosowali: Jadwiga Witkiewicz z Zabrza i Jan Michalski z Bytomia. Gratulujemy!
Nagrody prześlemy pocztą.
strona 11
Pod patronatem dwutygodnika „Górnik”
Mistrzostwa Polski Górników w Narciarstwie Biegowym
W XIV Mistrzostwach Polski Górników w Narciarstwie Biegowym uczestniczyło ponad 200 zawodników, w tym
68 górników wraz z liczną grupą kibiców.
Zawody odbyły się 10 lutego na trasach
biegowych PZN Istebna - Kubalonka.
Warunki pogodowe były doskonałe, a
trasy przygotowane profesjonalnie.
Najliczniej reprezentowana była już
tradycyjnie drużyna KWK Saturn. Najmłodszym uczestnikiem zawodów był
22 letni Artur Ferens z KWK Wujek.
Mistrzostwa sponsorowali: Kompania Węglowa S.A., Konsorcjum PRG i
BSz S.A., Kompanijny Ośrodek Szkolenia, Górnicze Przedsiębiorstwo Inwestycyjne. Organizatorem był Związek
Zawodowy Górników w Polsce Konsorcjum PRG i BSz S.A.
Piotr Porębski
Wyniki w poszczególnych
kategoriach:
kat. 30-39 lat
1. Adamczyk Marek
KWK Zofiówka
2. Sokulski Wojciek
KWK Pniówek
3. Stradowski Marcin
KWK Staszic
kat. 40-49 lat
1. Koprowski Edward
KWK Mysłowice-Wesoła
2. Juroszek Józef
3. Kluczniok Krzysztof
kat. 50-59 lat
KWK Pniówek
KWK Chwałowice
1. Porębski Piotr
Konsorcjum PRG i BSz SA
2. Magiera Janusz
3. Sindera Mirosław
kat. 60-69 lat
1. Hyrnik Kazimierz
2. Węglewski Ryszard
3. Gorzołka Jan
kat. pow. 70 lat
1. Sielski Norbert
2. Kurek Edward
3. Majcherczyk Wacław
KWK Jankowice
KWK Saturn
OPA-Labor
KWK Zofiówka
KWK Zofiówka
PRG Rybnik
KWK Saturn
KWK Saturn
GRATULUJEMY I ZAPRSZAMY
NA XV JUBILEUSZOWE
MISTRZOSTWA W 2014 ROKU!
strona 12