Został po nich tylko ślad Podróżnych w dom przyjąć

Komentarze

Transkrypt

Został po nich tylko ślad Podróżnych w dom przyjąć
ISSN 2082–2308
Miesięcznik Regionu Radomskiego
STRONA 5
GAZETA BEZPŁATNA | NAKŁAD 10 000 EGZ.
STRONA 8
Świadkowie
historii
w „ekonomiku”
Nr 43 | maj 2016
To także Twoje
miejsce
na reklamę
Kreatywne
prowokacje
młodych
Prosimy o kontakt e-mailowy:
[email protected]
lub tel. 605602977
Podróżnych w dom przyjąć...
O międzynarodowej konferencji naukowej w Wyższej Szkole Handlowej w Radomiu można powiedzieć, że była „na czasie”. Meritum poruszanych zagadnień określał jej temat: „Uchodźcy a lęki cywilizacyjnej Europy”.
Organizatorami konferencji były
wydziały Nauk Społecznych i Studiów Strategicznych i Technicznych oraz partnerzy: Utenos Kolegija, Lwowski Instytut Zarządzania,
Wschodnioeuropejski Narodowy
Uniwersytet im. Lesi Ukrainki, Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych
w Dęblinie. Patronat honorowy objęli Prezydent Miasta Radomia, Urząd
do Spraw Cudzoziemców, Nadwiślański Oddział Straży Granicznej.
Przedstawiono stan faktyczny i
spory wokół problemu uchodźców,
podgrzewające atmosferę w wielu krajach europejskich. Nas interesowały przede wszystkim polskie
realia. Dr Urszula Młodziejowska-Seredyn, ppłk Służby Granicznej,
mówiła o zagrożeniach, ochronie
granic, wyzwaniach. Główne zadania służby granicznej na terytorium
RP, to prowadzenie czynności wobec obywateli „państw trzecich” w
celu legalności pobytu, zatrudnienia, działalności gospodarczej. Równocześnie zwalczana jest nielegalna
migracja związana zwłaszcza z „tytułem pobytowym” na naszym terytorium. Trzeba przeciwdziałać nie-
legalnemu zatrudnieniu i nielegalnie
wykonywanej przez cudzoziemców
pracy. Po wejściu w życie od 1maja
2014 roku ustawy o cudzoziemcach,
polska straż graniczna stała się jedyną właściwą instytucją do zwalczania
nielegalnej migracji na terytorium
Polski, posiadającą uprawnienia do
prowadzenia postępowań zobowiązujących cudzoziemców do powrotu
do swego państwa. Pani pułkownik
zwracała uwagę na zagrożenia przestępczością transgraniczną związana z przemytem towarów bez znaków
akcyzy wraz z nielegalna migracją...
Prof. dr hab. Katarzyna Kołodziejczyk z Wyższej Szkoły Handlowej w
Radomiu zajęła się ważnym zagadnieniem ewolucji postaw prawnych
i polityką azylową Unii Europejskiej. Mówiono o ochronie granic zewnętrznych Unii Europejskiej, o wyzwaniach i zagrożeniach.
Różnice kulturowe i religijne
kształtują proces edukacji i wychowania dzieci cudzoziemskich. Na
ten ważny proces wychowawczy
zwracało uwagę wielu prelegentów,
rozszerzając temat także o edukację
osób dorosłych. Niektóre zagadnienia rozpatrywano w kontekście historycznym, przypominając chińską
migrację na Syberię i rosyjski daleki
wschód na przełomie XX i XXI wieku.
Prowadzono dyskusję w grupach.
Panel I skupił wykładowców wokół
tematu „Migracja a bezpieczeństwo
wewnętrzne Unii Europejskiej”.
Jerzy Madejski, Fot. autor
Dokończenie na str. 7
Został po nich tylko ślad
Przez pięć dni trwały w Radomiu Spotkania z Kulturą Żydowską „Ślad”, już po raz ósmy przygotowane przez Resursę Obywatelską. Ważnym punktem tegorocznej imprezy było Forum Dialogu – spotkanie z gośćmi z USA, potomkami radomskich Żydów.
Przed II wojną światową Żydzi
stanowili 30 procent mieszkańców
miasta. Pozostały po nich tylko ślady, co podkreślają już w nazwie imprezy jej organizatorzy. W tym roku
festiwal pamięci i kultury zapoczątkował wykład Łukasza Babuli (kulturoznawca, historyk i judaista, doktorant UMCS w Lublinie)
o macewach z radomskiego cmentarza żydowskiego „Przywracanie
do życia umarłych”. Mówił o tym,
że w Radomiu przez długie lata nie
było kirkutu. Żydzi grzebali swych
zmarłych na cmentarzach w Przytyku i Kozienicach. Dopiero w 1837
roku uzyskali pozwolenie władz na
utworzenie cmentarza grzebalnego w Radomiu. Został on zniszczony przez hitlerowców, choć ostatni pochówek odbył się w 1951 r. W
1989 r. powstał Komitet Odbudowy
Cmentarza Żydowskiego, wtedy też
cmentarz został wpisany do rejestru
zabytków.
19 kwietnia w Galerii Resursa
otwarto też dokumentalną wystawę
„Wszystkie drogi... - historie Żydów
ocalonych z Zagłady”, wypożyczoną z Żydowskiego Muzeum Galicja
w Krakowie. Na przykładzie losów
kilkunastu ocalałych osób, ekspozycja pokazuje różne drogi ich przetrwania. Przypomnijmy, że z ponad
3 milionów polskich Żydów zagładę
przeżyło zaledwie 10 procent.
Podczas tegorocznego „Śladu”
tradycyjnie już VI LO im. J. Kochanowskiego przygotowało happening na placu po synagodze przy ul.
Podwalnej. Uczniowie odczytali nazwiska mieszkających kiedyś w Radomiu Żydów i złożyli żółte kwiaty pod pomnikiem. Z kolei ZSO nr
4 i ZDZ w Radomiu przedstawiły w
Resursie prezentację multimedialną „Widuję Go w snach – Radom we
wspomnieniach żydowskich mieszkańców”.
RED, fot. J. Madejski
Dokończenie na str. 5
2
AKTUALNOŚCI
OD REDAKCJI
Z RÓŻNYCH STRON
Windy pomogą
uwzględnieniem protestu robotniczego w dniu 25 czerwca, utrwalone
marca akt inauguracyjny akademii,
którą tworzą: Publiczne Gimnazjum
nr 13 oraz szkoły podstawowe nr: 28,
33 i 34.
– Naszym celem jest stworzenie
pełnej ścieżki szkoleniowej, która będzie się zaczynała w podstawówce, a
kończyła na Uniwersytecie Technologiczno-Humanistycznym. Na każdym etapie trenerzy będą wyławiać
sportowe talenty, a jednocześnie czuwać nad tym, by dziewczęta godziły
treningi z obowiązkami szkolnymi
– mówił pomysłodawca utworzenia
ośrodka w Radomiu Artur Altman.
Mapa
cmentarza
Urząd Miejski ogłosił przetargi na inwestycje, które ułatwią życie osobom
niepełnosprawnym i mającym kłopoty z poruszaniem się. Ogłoszono
przetarg na budowę windy dla osób
niepełnosprawnych w budynku X Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Konarskiego w Radomiu. Zadaniem wykonawcy będzie budowa
nowej szatni oraz trzykondygnacyjnego szybu windowego. Dodatkowo
firma wykonująca zamówienie będzie musiała zająć się wstawieniem
nowych okien i drzwi w szatni. Radomscy radni na początku roku zdecydowali o przeznaczeniu na montaż
windy dla osób niepełnosprawnych
228 tysięcy złotych. X LO to szkoła, w której funkcjonują klasy integracyjne. Część uczniów porusza się
na wózkach. Na oferty w przetargu
Urząd Miejski czeka do 10 maja. Wykonawca na zrealizowanie zadania
będzie miał 4 miesiące od dnia podpisania umowy. Osoby niepełnosprawne będą miały też ułatwiony dostęp
do Sali Koncertowej Radomskiej Orkiestry Kameralnej. Urząd Miejski
rozstrzygnął przetarg na likwidację
barier architektonicznych w budynku przy ul. Żeromskiego 53. Wygrał
Zakład Metalowo-Elektrotechniczny „Bajpax” z Nieznanic, który zaproponował wykonanie prac za nieco ponad 193 tys. złotych. Zakres
planowanych robót został uzgodniony z konserwatorem zabytków.
Zgodnie z projektem na zewnątrz, od
strony ulicy Żeromskiego zostanie
wybudowany podjazd dla osób poruszających się na wózkach, a drzwi
zewnętrzne zostaną wyposażone w
nowe okucia ułatwiające dostanie
się do budynku. Wewnątrz zostanie
natomiast zamontowana specjalna
platforma, którą będzie można wjechać na poziom sali koncertowej. Zostanie także zamontowany składany
podjazd umożliwiający pokonanie
kilku schodków znajdujących się w
pobliżu szatni. Zwycięzca przetargu będzie miał na wykonanie prac 4
miesiące.
Czerwiec
w pamięci
Do 13 maja można zgłaszać się
do konkursu historycznego dla
uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych „Czerwiec 1976
w pamięci moich bliskich”. Tematyka konkursu obejmuje życie Radomian w roku 1976, ze szczególnym
w postaci fotografii, przekazów pisemnych (wspomnienia, pamiętniki,
etc.) lub w pamięci uczestników i obserwatorów wydarzeń.
Zadaniem uczestników konkursu jest samodzielne przygotowanie
pisemnej pracy (nieprzekraczającej
10 stron maszynopisu) związanej
z fotografią lub zbiorem zdjęć, pamiętnikiem z rodzinnych albumów
i archiwów lub przekazem słownym uczestników wydarzeń. Nagrody rzeczowe dla najlepszych uczestników konkursu funduje Prezydent
Miasta Radomia. Uroczyste zakończenie konkursu i wręczenie nagród
odbędzie się 18 czerwca.
Organizatorami konkursu są Instytut Pamięci Narodowej, Prezydent
Miasta Radomia, Stowarzyszenie
Radomski Czerwiec ’76, NSZZ „Solidarność” Ziemia Radomska. Szczegółowe informacje dotyczące konkursu na stronie radom.pl.
Czas na galę
Izba Przemysłowo-Handlowa Ziemi
Radomskiej po raz dwudziesty organizuje Galę Biznesu „Granitowy
Tulipan”. Ogłoszenie wyników tegorocznej edycji oraz wręczenie statuetek i wyróżnień nastąpi 10 czerwca
podczas uroczystej XX Gali Biznesu
w Sali Koncertowej UM. Uroczystość
połączona będzie z przypadającym
w tym roku jubileuszem XXV-lecia działalności Izby Przemysłowo Handlowej Ziemi Radomskiej.
W związku z jubileuszem Izba
Przemysłowo - Handlowa Ziemi Radomskiej planuje zorganizowanie
wystawy o radomskich firmach rodzinnych, która będzie prezentowała ich historię, a wzbogacona będzie
archiwalnymi i współczesnymi fotografiami nawiązującymi do tej historii. Organizatorzy poszukują firm,
które chciałyby pochwalić się swoją historią i dokonaniami. Firmy zainteresowane proszone są o kontakt
z biurem izby, tel. (48) 384 56 60,
[email protected]
Wyłowić talenty
W Radomiu powstaje Siatkarski Ośrodek Szkolny dla dziewcząt.
Przedstawiciele Polskiego Związku
Piłki Siatkowej i Międzyszkolnego
Uczniowskiego Klubu Sportowego
„Trzynastka” Radom, a także władze miasta i dyrektorzy czterech radomskich szkół podpisali pod koniec
Powstanie cyfrowa mapa cmentarza komunalnego na Firleju. Ma ona
ułatwić poruszanie się po nekropolii. Ogłoszony został już przetarg na
przeprowadzenie
inwentaryzacji
wszystkich grobów, wykonanie map
oraz dostawę systemu komputerowego i dwóch infokiosków. – Cmentarz na Firleju jest już jednym z największych w Polsce. Dlatego chcemy
zbudować system, który ułatwi poruszanie się po tym terenie i pomoże odwiedzającym odnaleźć grób
bliskiej osoby – tłumaczył wiceprezydent Radomia Konrad Frysztak.
Zwycięzca przetargu będzie miał
czas na wdrożenie systemu do połowy października. Infokioski zostaną ustawione przy wejściach od strony ulicy Ofiar Firleja oraz od Witosa.
Na ich ekranach będzie można zobaczyć, gdzie znajduje się dany grób i
jak najkrótszą drogą do niego dojść.
Wszystkie te informacje będą także
dostępne również w internecie. Jeszcze przed wyjściem z domu będzie
można odszukać miejsce pochówku,
które planujemy odwiedzić. Cmentarz na Firleju zajmuje powierzchnię
31 hektarów. Pochowanych jest tu
ponad 37 tysięcy osób.
Mieszkania
dla młodych
W ciągu najbliższych trzech-czterech
lat w Radomiu powstanie 250 nowych mieszkań czynszowych. Za rok
ma się rozpocząć budowa pierwszego
bloku z mieszkaniami na wynajem.
Powstanie on między ulicami Sowińskiego i Bema Inwestycja ma być
realizowana przez RTBS Administrator przy wsparciu Banku Gospodarstwa Krajowego. Możliwa do uzyskania dotacja to 45 procent kosztów.
Zgodnie z projektem, w czterokondygnacyjnym budynku znajdzie się
96 mieszkań. Co najmniej połowa z
nich będzie przeznaczona dla rodzin
wychowujących dzieci.
Program wsparcia dla młodych
mieszkańców Radomia obejmuje także zwiększenie liczby miejsc w
przedszkolach i żłobkach. Rozpoczęły się już m.in. przygotowania do
przeniesienia przedszkola nr 4 do
dawnego Zespołu Szkół Plastycznych
przy ulicy Kilińskiego (po przeprowadzce o co najmniej sto zwiększy
się liczba miejsc). Z kolei na Gołębiowie powstanie filia żłobka dla co najmniej 50 dzieci.
AKA
Drodzy Czytelnicy
W majowym numerze „Gazety Radomskiej” sporo miejsca poświęcamy historii. Miasto włączyło się w obchody 1050 - lecia
Chrztu Polski. W znaczenie bliższą naszym czasom historię wpisała się wieś Molendy przy okazji ogłoszenia roku 2016 jako Roku
Cichociemnych. Wydarzeniem w skali miasta i regionu okazała się konferencja w Wyższej Szkle Handlowej „Uchodźcy a lęki
cywilizacyjnej Europy”. Podczas Spotkań z Kulturą Żydowską
„Ślad” przypomniano, iż przed wojną 30 procent mieszkańców
Radomia stanowili Żydzi. Przy ul Podwalnej na placu gdzie stała
Synagoga młodzież z „Kochanowskiego” uczciła pamięć pomordowanych.
Wśród spraw bieżących piszemy o poznaniu i pojednaniu w „ekonomiku” i konkursie dziennikarskim w PG nr 5. W radomskiej
kulturze wbrew zrządzeniom malkontentów dzieje się dużo, co
z satysfakcją odnotowujemy. Informacje, felietony, reportaże powinny Państwu zapewnić ciekawa lekturę.
Słowa zapamiętane
Do pisania częściej używam pióra niż długopisu. Wiecznego pióra.
Gdy kupuję kolejne do mojej kolekcji, nie używam określenia „wieczne”, po prostu proszę o pióro. Markowe „Parker”, „Waterman”, „Pelikan”
są drogie, a tych tańszych typu „Zenith” nie spotykamy już w sprzedaży. Nie sposób znaleźć też w sklepach
chińskie pióra, tak popularne w czasach mojej młodości. Określenie
„wieczne pióro”
miało swoje uzasadnienie, bowiem
w użyciu były jeszcze pióra z obsadką, w której obsadzało się stalówkę
np. „krzyżówkę”,
by podczas pisania zanurzyć ją w
kałamarzu z atramentem. Użyłem
tu wyrazów wychodzących już
z użycia. Dzisiaj
niewielu posługuje się określeniami, które dla nas
– mówię o osobach nieco starszych,
nie wymawiając nikomu wieku - stanowiły codzienne słownictwo. Kałamarze znajdziemy już chyba tylko w
muzeach, atrament w ładunkach do
piór... Gdy ktoś w urzędzie pocztowym prosił mnie niedawno o pożyczenie długopisu, by wypełnić druk rachunku, odpowiedziałem, zgodnie z
prawdą, że mam tylko przy sobie pióro. Spojrzał na mnie wyniośle jakbym
kpił z niego. Usłyszałem też kiedyś, że
pióro to taki osobisty przedmiot, którego nie należy pożyczać, bo każde ma
inny... charakter. Niebawem pozostanie w naszej pamięci i nowowydawanych słownikach pierwotne znaczenie
pióra, jako elementu ptasich skrzydeł.
To gęsie pióra zanurzane w inkauście
służyły Janowi z Czarnolasu do notowania słów pieśni, fraszek, trenów...
Do tych dywagacji natchnął mnie
znaleziony niedawno w księgarni
niewielki tomik „Zapomniane słowa”. Wielu w nim znamienitych autorów, wydobywających z pamięci słowa zapomniane. Urszula Kozioł sięga
jako pierwsza po regionalizmy z czasów dzieciństwa „..tak więc w mowie
potocznej zakorzeniły się te wszystkie
fajerki, lufty i lufciki, cwibaki z bakaliami czy bez,
rajtki, cymesy (...)
zapodział się niejeden szaławiła, czy
absztyfikant (...)
Maluczko, maluczko a zabraknie u nas trzpiotek,
szkrabów, berbeci.
Mało kto emabluje kogoś, a tak wogóle, kto z kim dzisiaj trzyma sztamę
? Gamonia i fajtłapę wypiera dupek (...) Zamiast
„impertynent ”
większość mówi
„cham”. A zakupów nikt już u nas
nie taszczy, tylko je dźwiga”.
Zabawne są niektóre przypomnienia typu ancymonki, bumelanci, dukty, kajety, kalkomanie, łapserdaki,
miglance. Kto dziś pamięta dziecięce
zaklęcie „jak bonie dydy”, wypowiedziane dla potwierdzenia własnych
słów?
Ta niewielka książeczka wydana
przed dwoma laty zawiera kilka pustych kartek, by uzupełniać je swoimi zapomnianymi słowami. Po co to
komu? Ano, „ku pamięci”. Wpisałem:
bawidamek, lowelas, pepegi ( tenisówki produkowane przed laty przez
PPG – Polski Przemysł Gumowy)...
A przy placu Jagiellońskim w Radomiu odnajdziemy, nieco archaicznie
brzmiący szyld „fleki” ( nie mylić z
flakami)...
Jerzy Madejski
Redaktor naczelny: Jerzy Madejski
Wydawca: Wyższa Szkoła Handlowa w Radomiu
Biblioteka WSH, ul. Domagalskiego 7a, 26-600 Radom,
tel (48) 363 22 90, e-mail: [email protected]
Wybierzmy dobrze
4 maja rozpoczęło się głosowanie na projekty zgłoszone do przyszłorocznego budżetu obywatelskiego. A już zrealizowane projekty zauważane są w Polsce...
Zespół redakcyjny
FELIETON
Redaguje zespół
Wszystkie prawa zastrzeżone.
3
WYDARZENIA
Nr 43 • maj 2016
Do przyszłorocznego budżetu
obywatelskiego zostały zgłoszone
252 wnioski. Wszystkie zostały najpierw ocenione przez merytoryczne
wydziały Urzędu Miejskiego, a następnie zajął się nimi Zespół Opiniujący. Część projektów ze względów
proceduralnych lub niemożność wykonania została odrzucona, niektóre pomysły ze względu na podobną treść, zostały połączone w jeden
wniosek. W ten sposób powstała lista
117 projektów, na które do 3 czerwca
może głosować każdy radomianin,
który ukończył 16 rok życia. Wśród
najciekawszych propozycji są: widowisko iluminacji architektury Rynku w 3D, tężnia solankowa w parku
na Glinicach, całoroczne lodowisko,
mobilne muzeum rowerów zabytkowych, odbudowa wioski indiańskiej
na Ustroniu.
- Zapraszam do udziału w głosowaniu. To od Państwa zależy, na co
w przyszłym roku wydamy 4,8 miliona złotych. Zachęcam, by dokładnie
przyjrzeć się poszczególnym projektom i wybrać te, które w największym
stopniu odpowiadają Państwa potrzebom. Te, które uzyskają największe poparcie znajdą się w projekcie
przyszłorocznego budżetu miasta powiedział prezydent Radomia Radosław Witkowski.
Podobnie jak w tym roku, na karcie do głosowania znajdują się projekty ogólnomiejskie oraz zgłoszone w pięciu obszarach. Budżet dla
każdego z nich wynosi 800 tysięcy złotych. Stałe punkty, w których
można zagłosować to: Biuro Rady
Miejskiej, ul. Moniuszki 9; Biuro
Obsługi Mieszkańca, ul. Kilińskiego
30; Referat Komunikacji Społecznej
i Promocji Miasta (pok. 104), ul. Żeromskiego 53; Centrum Organizacji
Pozarządowych, ul. Struga 1.
Można także skorzystać z internetowego systemu głosowania na stronie www.konsultacje.radom.pl. Na
terenie całego miasta, w określonych
dniach i godzinach będą się również
pojawiały punkty mobilne (harmonogram na stronie radom.pl).
A tymczasem drugi rok z rzędu
pomysł radomian ma szansę na wygraną w konkursie na najlepsze projekty zgłoszone lub zrealizowane w
Polsce w ramach samorządowych
budżetów obywatelskich. Konkurs
organizuje Portalsamorzadowy.pl
we współpracy z Fundacją Napraw
Sobie Miasto. W tym roku o zwycięstwo walczy radomska astrobaza
(na zdjęciu). Aby na nią zagłosować,
trzeba wejść na stronę www.portalsamorządowy pl i wejść w zakładkę
„Zagłosuj w konkursie Mieszkam
Tu!”. Głosowanie zakończy się 10
maja. Ogłoszenie wyników i wręczenie nagród odbędzie się zaś podczas
Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
RED, fot. J. Madejski
Niezwykła wizyta
Wydarzyło się
w marcu
1
W Kościele Garnizonowym oraz przy pomniku upamiętniającym żołnierzy Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość odbyły się główne obchody Dnia
Żołnierzy Wyklętych.
3-6
Tegoroczne Kaziki trwały cztery dni. W tym czasie można było
m.in. wziąć udział w grze miejskiej i w warsztatach kulinarnych
przygotowanych przez Cech Piekarzy w Radomiu. Odbyły się też Wielki
Test Wiedzy o Radomiu i Bieg Kazików oraz Muzyczne Kaziki - główną
nagrodę zdobył radomski zespół Pod sufitem dżungla. Nagrodę Świętego
Kazimierza otrzymał Marcin Kępa.
9
W Hali Sportowej Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji VII Ogólnopolski Turniej Boccia o Puchar Prezydenta Miasta Radomia. Organizatorem był Specjalny Ośrodek Szkolno - Wychowawczy imienia Janusza
Korczaka w Radomiu i działający w Ośrodku Uczniowski Klub Sportowy
„Antila”.
16 -17
10. wielkanocny kiermasz wyrobów terapii zajęciowej.
Tradycyjnie w okresie przedświątecznym Urząd Miejski
gościł uczestników radomskich warsztatów terapii zajęciowej oraz podmiotów, którzy prezentują wykonane przez siebie dekoracje. Przez dwa dni
można było kupić m.in. piękne ozdoby wielkanocne.
17
Zespół Szkół Spożywczych i Hotelarskich w Radomiu był gospodarzem II edycji Wojewódzkiego Konkursu Kulinarnego „Pasja smaków - zioła przyprawowe”
20
Ponad 10 tys. 400 złotych zebrano podczas sprzedaży ręcznie
zdobionych pisanek, wykonanych przez znanych radomian uczestniczących w charytatywnej akcji zorganizowanej przez Prezydenta Miasta
Radomia. Pisanki zostały wystawione na sprzedaż podczas koncertu wielkanocnego, który odbył się w Zespole Szkół Muzycznych. Cały dochód ze
sprzedaży ozdób został przeznaczony na pokrycie kosztów letniego wypoczynku podopiecznych świetlicy prowadzonej przez Caritas Pallotyńską.
Wydarzyło się
w kwietniu
Graniczyło z cudem, żeby ktoś taki jak Mikołaj Trzaska zawitał do Radomia. Spotkanie z
muzykiem grający na całym świecie, z kalendarzem przepełnionym występami i podróżami, było atrakcyjnym lecz nieosiągalnym dotąd marzeniem.
4
Charyzmatyczny twórca muzyki
do filmów Wojciecha Smarzowskiego („Drogówka”, „Róża”, „Pod Mocnym Aniołem”,„Dom Zły”, „Wołyń”)
Mikołaj Trzaska, odwiedził nasze
miasto. Postarały się o to wystarczająco uparte nauczycielki z Zespołu
Szkół Integracyjnych im. Jana Pawła
II w Radomiu. 21 kwietnia na spotkaniu dla uczniów gimnazjum ZSI,
muzyk opowiadał m. in. o swoim
dzieciństwie. Było ono sielskie, piękne, choć najeżone trudnościami. Mikołaj Trzaska jest dyslektykiem, co w
czasach jego kariery szkolnej nie było
uznawane. Jak sam wspomina, za
braki w nauce obrywał „szarpaniem
za ucho”. Beata Kowalska, nauczycielka języka polskiego w ZSI, wypytywała gościa o radzenie sobie z dysleksją, pasję muzyczną, twórczość w
zakresie projektów filmowych, miłość do saksofonu i plany na przyszłość. Uczniowie, jak i nauczyciele
dali się uwieść historii znakomitego
gościa, który z prostotą i szczerością
opowiadał o sobie.
Artysta oczarował słuchaczy swoją autentycznością, charyzmą, bezpośredniością. Rozmowa zaciekawiła młodzież i dorosłych. Trzaska
okazał się człowiekiem, który który
6
Przy Mauzoleum na cmentarzu na Firleju radomianie uczcili 76 rocznicę pierwszych masowych egzekucji w czasie II wojny światowej w
Radomiu.
W radomskiej Łaźni recital skrzypcowy coraz bardziej znanej w Radomiu i nie tylko Klaudii Kowalik, obecnie uczennicy VI klasy II stopnia
Zespołu Szkół Muzycznych im. O. Kolberga w Radomiu.
10
13
Uroczystości związane z 6 rocznicą katastrofy pod Smoleńskiem.
Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Pod Pomnikiem Katyńskim na cmentarzu przy ul. Limanowskiego złożono kwiaty, a w
Kościele Garnizonowym odbyła się msza w intencji pomordowanych w
1940 r. jeńców polskich z obozów Kozielsk, Starobielsk, Ostaszków i zaginionych na Wschodzie.
16
Radomska Orkiestra Kameralna zaprosiła na „Muzykę srebrnego
ekranu”. W programie znalazły się przeboje światowej muzyki filmowej oraz Koncert fortepianowy C-dur W. A. Mozarta.
w swoim życiu osiągnął sukces, dający mu szczęście. Bo tak naprawdę
robi to, co lubi, w co wierzy, co mu w
duszy gra.
Na zakończenie nie mogło zabraknąć muzyki. Kiedy pan Mikołaj stanął na scenie z saksofonem,
chyba wszyscy wstrzymali oddech.
Ten fantastyczny wirtuoz instrumentu, samouk, improwizator i jednocześnie mistrz swojego fachu, zaczarował wszystkich obecnych. Za
poświęcony czas młodzież zrewanżowała się kwiatami i artystycznym
upominkiem, a dyrektor szkoły Jan
Rychlicki, ciepłymi słowami podziękowania.
Wieczorem muzyk zagrał koncert
w Czytelni Kawy. Jego solowy popis
był przypomnieniem dotychczasowych osiągnięć i prezentacją najnowszego materiału z solowej płyty „Delta tree”. Choć jest to muzyka niszowa:
mocno improwizowana, niepokorna,
szalona, chwytającą za te wszystkie
emocje, które nosimy w sobie, znajduje ona swoich zwolenników, którzy jej ufają i dają się oczarować.
Ewelina Krasińska,
Agata Kacprzak, Fot. JL
18
Radni jednomyślnie ustanowili 2016 rok „Rokiem Radomskiego
Protestu Robotniczego Czerwiec 76”. To jedna z form upamiętnienia wydarzeń sprzed 40 lat.
22
W Sali koncertowej Radomskiej Orkiestry Kameralnej Koncert
Galowy XI Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Majki Jeżowskiej
Rytm i Melodia, organizowanego od lat przez Młodzieżowy Dom Kultury.
23
25
W Domu Kultury Idalin już po raz dwunasty rozpoczął się Ogólnopolski Zlot „Modularzy” Kolejowych.
W Klubie Spółdzielczym Igrek już IV Międzyszkolny Logopedyczny
Konkurs Recytatorski „Trzeszczące wierszyki”.
AKA
4
HISTORIA
Pod wsią Molendy
Niepozorna wieś Molendy w lasach Garbatki Letnisko wielokrotnie wpisała się w historię
Polski...
W XVI wieku była ona własnością
poety Sebastiana Klonowica. W 1863
roku w jej pobliżu, między Molendami i Krępcem, odbyła się msza święta
odprawiona w intencji powstańców
styczniowych. Na cmentarzu w Molendach spoczęli żołnierze walczący
o zdobycie twierdzy Dęblin w dniach
22-26 października 1914 roku.
- To właśnie w tym lesie 72 lata
temu, 7 kwietnia 1944 roku, leśne
oddziały AK i BCh stoczyły walkę z
najeźdźcą, zwaną „bitwą pod Molendami” – powiedział wójt gminy Garbatka Letnisko, Robert Kowalczyk. Co roku spotykamy się tu, aby uczcić
bohaterów tamtych lat. Aby przypomnieć patriotyczne postawy „Rysia”,
„Żaka”, „Witusia” czy „Błyskawicy”.
To właśnie te postawy i z tych postaw
powinniśmy czerpać przykłady do
postępowania także dziś, w trakcie
pokoju. Tym bardziej, że coraz mniej
jest żyjących uczestników i świadków tych dramatycznych wydarzeń
związanych z drugą wojną światową.
Ubywa również tych, którzy od wielu
lat brali czynny udział w obchodach
bitwy pod Molendami, a w ciągu
minionego roku odeszli na wieczną wartę i dziś ich już z nami nie ma.
Uczcijmy minutą ciszy pamięć tych,
którzy wiele razy byli tutaj w rocznicę razem z nami, A nie ma już dzisiaj
z nami starosty kozienickiego Janusza Stąpora, wójta gminy Gniewoszów Wiesława Pawlonki, żołnierzy
Światowego Związku Armii Krajo-
wej majora Tadeusza Grotka i kapitana Zenon Grzybowskiego. Dziękuję
wszystkim za to, że co roku możemy
na was liczyć i jesteście w tym dniu
razem z nami, po to żeby uczcić pamięć wszystkich tych, którzy zginęli bohaterską śmiercią w bitwie pod
Molendami.
Nad leśną mogiłą – pomnikiem
pochyliły się liczne sztandary szkół,
związków kombatanckich i służb
mundurowych. Wieńce i kwiaty złożyli przedstawiciele Związku
Więźniów Politycznych z Garbatki, ŚZŻAK Koło Kozienice, władz
Gminy Garbatka Letnisko, starostwa powiatu kozienickiego, Urzędu
Miejskiego w Kozienicach, Związku
Weteranów i Rezerwistów WP, Szkoły Podstawowej w Garbatce, ZNP O.
Kozienice, sołectwa Molendy, sołectwa Garbatka, ŚZŻAK Koło Pionki,
Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych
w Garbatka, Nadleśnictwa Zwoleń,
Kozienickiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej, Stowarzyszenia Przyjaciół Garbatki i Szkoły
Podstawowej w Bogucinie.
Jacek Lombarski
Czas budowy
W środę, 4 maja odbyła się uroczysta inauguracja budowy
obiektów Radomskiego Centrum Sportu przy ul. Struga.
Radomska firma Rosa-Bud S.A,
która wspólnie ze spółką Maxto z
Krakowa prowadzić będzie prace
przy budowie hali sportowo-widowiskowej i nowego stadionu piłkarskiego, pod koniec kwietnia przejęła od
Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji teren przy ul. Struga.
- Ze swojej strony dołożyliśmy
wszelkich starań, żeby konsorcjum
firm mogło jak najszybciej rozpocząć
prace. Teraz będzie dostosowywało teren do swoich działań. Wkrótce
na pewno na placu budowy pojawi
się ciężki sprzęt – przekonywał pre-
zes MOSiR Grzegorz Janduła.
Budowa hali sportowo-widowiskowej i pierwszy etap budowy stadionu potrwa 28 miesięcy. Hala
sportowo-widowiskowa z pięcioma
tysiącami miejsc siedzących powstanie od strony ulicy Struga. Równocześnie rozpocznie się budowa nowego stadionu sąsiadującego z halą.
Zadaniem wykonawcy jest: opracowanie projektów wykonawczych
i budowa hali, opracowanie całego
projektu i budowa dwóch pierwszych
trybun stadionu.
RED
5
WYDARZENIA
Nr 43 • maj 2016
Pomóżmy
Kubie!
Świadkowie historii
w „ekonomiku”
Naszego wsparcia
potrzebuje Kuba, chłopiec
walczący z nowotworem
kości.
Zespół Szkół Ekonomicznych w Radomiu odwiedziła grupa miłośników historii ze szkoły w Paderborn w Niemczech.
Było to spotkanie poznania i pojednania...
Został po nich...
Dokończenie ze str. 1
21 kwietnia ważnym punktem
programu było spotkanie z autorskie z Piotrem Pazińskim, dziennikarzem, pisarzem, tłumaczem, redaktorem naczelnym miesięcznika
„Midrasz”, a dzień później - z Salomonem Birenbaumem. To niezwykła postać - radomianin, ocalały z
Holocaustu więzień radomskiego
getta, obozu zagłady w Auschwitz i
obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen, po wojnie wyemigrował do
Szwecji,a potem do Stanów Zjednoczonych. Brał udział w wojnie koreańskiej, potem założył w USA własną
firmę. Radom odwiedza regularnie.
Jednym z najważniejszych punktów tegorocznego „Śladu było Forum Dialogu – spotkanie z gośćmi z USA, potomkami radomskich
Żydów. Opowiadali oni o swoich
pierwszych powrotach do Radomia,
miasta swoich rodziców, o tym jak z
latami zmieniali opinię o Polsce i Polakach.
Dwa ostatnie dni „Śladu” to
przede wszystkim premiera spek-
taklu Teatru Resursa wg opowiadania Waldemara Nowakowskiego o radomskim getcie na Glinicach
„Kwartet Beethovena” oraz „Opowieści z nocy” - spektakl Teatru NN
z Lublina. Ośrodek „Brama Grodzka
– Teatr NN” to słynna lubelska instytucja kultury, która w wielu realizowanych programach nawiązuje do symbolicznego położenia
swojej siedziby, która w przeszłości
była przejściem pomiędzy miastem
chrześcijańskim a żydowskim oraz
miejscem spotkania różnych kultur,
tradycji i religii.
„Ślad” organizuje od lat OKiSz
Resursa Obywatelska. Partnerami VIII Spotkań z Kulturą Żydowską byli: Stowarzyszenie „Żydowskie Motywy”, Żydowskie Muzeum
Galicja w Krakowie, Zespół Szkół
Ogólnokształcących nr 6 im. J. Kochanowskiego w Radomiu, I LO im.
M. Kopernika w Radomiu, ZSO nr 4
z Oddziałami Sportowymi w Radomiu, Zakład Doskonalenia Zawodowego w Radomiu.
RED
Uczestnicy projektu „„Zwyczajni ludzie – bohaterowie człowieczeństwa…”
Christoph Marx w rozmowie z Bożeną Winczewską
Wizyta niemieckich uczniów
była związana z realizacją programów „Europejczycy dla pokoju” i
„Dyskryminacja: Otwórzcie oczy”.
To projekty o wykluczeniu wczoraj
i dziś, dofinansowane przez EVZ
(Erinnerung, Verantwortung und
Zukunft/ Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość). Obydwa poświęcone są głównie pamięci o ofiarach
nazistowskiego bezprawia i angażowania się na rzecz tych, którzy
przeżyli. W Radomiu realizowany
był projekt pod nazwą „Zwyczajni
ludzie – bohaterowie człowieczeństwa w okupowanej Polsce i Radomiu”.
z omawianymi postaciami, w tym
również z Bożeną Winczewską.
- To wspaniałe i poruszające, że
możemy dziś rozmawiać – powiedziała Bożena Winczewska, która w
czasie okupacji straciła całą rodzinę. – Jeszcze niedawno wydawało
mi się, że nie będę mogła powiedzieć
do Niemców ani słowa. Dziś, kiedy
patrzę na tych młodych ludzi, kiedy widzę, z jakim zaangażowaniem
chcą poznać naszą historię, ale przecież i swoją, której nie znajdą w niemieckich podręcznikach, myślę, że
nadszedł czas przebaczenia.
W spotkaniu z uczniami z Paderborn wzięli również udział Wik-
Uczniowie podzieleni na 3-4
osobowe polsko – niemieckie grupy, zapoznali się z historią znanego
radomskiego lekarza Adolfa Tochtermanna oraz Wilhelma von Lonsdorfa, chirurga, ginekologa z Wiednia, dyrektora radomskiego szpitala
w czasie okupacji, który za pomoc
udzielaną Polakom trafił do obozu koncentracyjnego. Pośród wielu innych, młodzież poznała również losy rodziny Wilczewskich i
postać majora Henryka Dobrzańskiego – Hubala. W przedostatnim
dniu uczniowie z Paderborn mieli możliwość spotkać się ze świadkami historii, ludźmi związanymi
toria Szwagierek, Kazimierz Błażewicz z małżonką, Kazimierą,
Aleksandra Kobza, Kazimiera Baryła i Dominika Jędrzejczak. Każdy
opowiedział o swoich niełatwych
wspomnieniach. Często poruszany
był temat doktora Adolfa Tochtermanna i ks. Bolesława Strzeleckiego, ludzi, z którymi wielu z spotkało
się na swojej trudnej ścieżce życia, i
którym wielu zawdzięczało życie.
Opiekunami projektu byli Bożena Błaszczyk - Ziętek (nauczyciel
j.niemieckiego w ZSE) i Christoph
Marx (nauczyciel historii w szkole
w Paderborn).
Jacek Lombarski
Kuba Kruk ma 10 lat. Ok. 4 lata
temu choroba nowotworowa zabrała mu jedną z najbliższych osób mamę. Zostali tylko on, jego siostra
i tata. Kiedy wydawać się mogło, że
już nic nie jest w stanie zakłócić egzystencji rodziny, przyszedł kolejny
dramat. Kuba podczas zajęć z wychowania fizycznego przewrócił się,
doznając urazu prawej ręki. Leczenie
trwało trzy miesiące. Po jego zakończeniu padła diagnoza - osteosarcoma (nowotwór złośliwy kości, tzw.
mięsak). We wrześniu 2015 roku lekarze musieli amputować chłopcu
prawą rękę, wraz z częścią obojczyka i łopatki. U Kuby zdiagnozowano
również przerzuty na płuca (przeszedł 2 operacje płuc).
Największym marzeniem chłopca
jest robienie tego, co jego rówieśnicy
- chodzenia do szkoły, grania w piłkę,
jeżdżenia na rowerze. Przede wszystkim jednak, Kuba chce być po prostu
zdrowy.
Aby dziś mógł normalnie funkcjonować, niezbędny jest zakup protezy mechanicznej, która usprawni
mu codzienną egzystencję. Koszt takiej protezy to ok. 60 tys. zł. Jeśli chcą
Państwo pomóc Kubie, zachęcamy
do wizyty na stronie www.pomocdlakuby.eu oraz na profilu na Facebooku: https://www.facebook.com/Pomoc-dla-Kuby-1661825474063067/.
Tam znajdziecie więcej informacji
na temat całej akcji. Dodajmy, ze 24
kwietnia w muszli koncertowej odbył się charytatywny festyn na rzecz
Kuby. Wystąpili młodzi radomscy
artyści. ES
Dziennikarski półmetek
Ważna rocznica
Międzygimnazjalny Konkurs Dziennikarski zapoczątkowany został w 1992 roku przez
Halinę Twardosz – Bobryk i od wielu już lat kontynuowany przez Annę Machnicką, polonistkę Publicznego Gimnazjum nr 5, opiekunkę gazety szkolnej „Radomska Piątka”.
W 76. rocznicę śmierci majora Henryka Dobrzańskiego – Hubala, do lasu Zaczynki pod wsią Anielin, przybyli
uczniowie, leśnicy i przedstawiciele służb mundurowych.
W pierwszym etapie XXIV edycji
konkursu wzięło udział 42 uczniów
z 6 radomskich szkół, spośród których 20 zakwalifikowano do dru-
giego etapu. Dużym zainteresowaniem młodych dziennikarzy cieszyły
się jak zwykle tematy „Mój pierwszy
materiał interwencyjny” oraz „Ich
życiowe pasje - czyli zawody typowe i nietypowe”. Tutaj szczególną
uwagę jurorów zwróciła prezentacja
Aleksandry Dąbrowy z PG nr 22, poświęcona sztuce zdobienia głów lalek
Pullip, które różnią się od innych mechanizmem pozwalającym sterować
oczami i są tzw. lalkami kolekcjonerskimi. Podczas prezentacji zaprezentowała te, które posiada w swojej
własnej kolekcji. Aleksandra Dąbrowa uzyskała wyróżnienie również od
uczniowskiego jury (Natalia Krzyk i
Oliwia Grot).
W eliminacjach do finału wzięło
udział 18 uczniów, z których do finału zakwalifikowali się: Albert Jeżak i
Jakub Chmielewski (PG nr 3), Mikołaj Firlej (PG nr 5), Weronika Jęczkowiak (PG nr 10), Aleksandra Domagała, Wiktoria Chechlińska i Natalia
Płachta (PG nr 13), Kacper Wołek,
Aleksandra Dąbrowa i Anna Karaś
(PG nr 22). Wszyscy oni spotkają się
w finale XXIV Konkursu Dziennikarskiego 24 maja br.
Jacek Lombarski
Sanitariuszka AK Stanisława Popiel w towarzystwie „Belniaków”
Major zginął 30 kwietnia 1940
roku. Tegoroczne obchody rocznicy jego śmierci przebiegały w atmosferze rewelacji rzekomego odkrycia
jego miejsca pochówku w pobliskim
Inowłodzu. Badania rozpoczęte w lutym tego roku przez Stowarzyszenie
„Wizna 1939”, obserwowane przez
program „Było… nie minęło” Adama Sikorskiego, zakończone zostało
w początku kwietnia. Ekshumowane szczątki przekazano do Instytutu
Medycyny Sądowej. Na wynik ekspertyzy, która udzieli odpowiedź na
pytanie, czy odnaleziono miejsce pochówku majora Hubala, trzeba poczekać ok. 3 miesięcy. Jeżeli badania
DNA potwierdzą odkrycie, staniemy przed kolejnym pytaniem, czy w
przyszłym roku spotkamy się w rocznicę śmierci majora Hubala w Anielinie, czy na cmentarzu wojskowym na
Powązkach.
Jacek Lombarski
6
WSH
Wspieranie nauczycieli akademickich
w podejściu skoncentrowanym na studentach
Wyższa Szkoła Handlowa w Radomiu od 2014 roku realizuje Międzynarodowy Projekt Badawczy, dotyczący metod pracy dydaktycznej skoncentrowanej na studencie. Projekt jest realizowany w ramach Programu Erasmus+, wspólnie z uczelniami partnerskimi z Litwy i Słowenii.
Ze Słowenii w projekcie uczestniczy Międzynarodowa Szkoła Biznesu w Lublianie (International Business School). Natomiast uczelnie
litewskie reprezentuje Litewski Uniwersytet Nauk Stosowanych (Kauno
Kolegia). W październiku 2014 roku
w Lublianie omówiono szczegóły dotyczące współpracy uczelni, ustalono harmonogram prac badawczych,
opracowano wspólne dla poszczególnych krajów narzędzia badawcze
oraz ustalono metodologię badań
empirycznych. Objęto nimi dużą populację nauczycieli akademickich w
krajach uczestniczących w projekcie.
W Polsce była to grupa 300 nauczycieli akademickich z wielu ośrodków
akademickich, państwowych i prywatnych. Litewski partner przeprowadził badania na próbie 200 osób
w środowiskach naukowo – dydaktycznych, natomiast badania na terenie Słowenii objęły 100 nauczycieli
akademickich. Partnerzy opracowali
wykaz przykładów dobrych praktyk,
realizowanych w uczelniach wyższych poszczególnych krajów. Wśród
wielu różnorakich form działalności
dydaktycznej skoncentrowanych na
studencie wymienia się między innymi: przygotowanie programów
studiów zgodnie z wymaganiami Europejskich Ram Kwalifikacji;
opracowanie programów studiów
dostosowanych do Krajowych Ram
Kwalifikacji; monitorowanie karier
zawodowych absolwentów uczelni
wyższych; wspieranie funkcjonowania organizacji studenckich o charakterze naukowym na uczelniach
wyższych; włączenie studentów do
naukowych projektów badawczych,
umożliwienie studentom odbywania
praktyk zawodowych w zakładach
pracy; przygotowywanie wizyt studyjnych studentów w wiodących za-
kładach pracy; organizowanie przez
uczelnie zagranicznej wymiany studenckiej w ramach programu Erasmus, Erasmus+ itp.; tworzenie biur
karier w uczelniach; funkcjonujące w uczelniach studenckie koła naukowe; organizowanie studenckich
konferencji naukowych; umożliwienie młodym adeptom nauki publikowania artykułów w recenzowanych
pismach naukowych; wydawanie
artykułów studenckich w uczelnianych wydawnictwach naukowych
pod opieką naukową pracowników
nauki; prowadzenie regularnych
konsultacji dla studentów przez pracowników uczelni z łatwością dostępu do kadry dydaktycznej i naukowej uczelni; stosowanie w pracy
dydaktycznej metod pracy grupowej;
dostosowanie oferty edukacyjnej
uczelni pod potrzeby studenta i rynku pracy; umożliwienie studentom
uzyskiwania certyfikatów potwierdzających kwalifikacje zawodowe
uzyskiwane w toku studiów; wprowadzenie indywidualnego toku studiów; tworzenie nowoczesnej bazy
dydaktycznej; zatrudnienie specjalistów do pracy ze studentami w ramach wykładów i zajęć praktycznych.
Warto zwrócić uwagę na fakt, że
wszystkie wymienione wyżej obszary i przykłady działań realizowane
są również w Wyższej Szkole Handlowej w Radomiu. Uczelnia realizuje szereg innych działań, które
uwzględniają indywidualne potrzeby studentów, odpowiadają na potrzeby współczesnego, otwartego
rynku pracy. WSH dysponuje nowoczesną bazą naukowo – dydaktyczną. Prowadzi kształcenie na wielu
atrakcyjnych i zgodnych z potrzebami rynku pracy kierunkach. Uczelnia ściśle współpracuje z szerokim
otoczeniem społeczno gospodarczym regionu. W ramach studiów
podyplomowych umożliwia swoim
absolwentom podnoszenie i poszerzanie kwalifikacji. Dzięki współpracy międzynarodowej z ponad 150
uczelniami w świecie zapewnia stu-
dentom możliwości kształcenia za
granicami Polski. Uczelnia jest przygotowana do kształcenia osób niepełnosprawnych i umożliwia indywidualną organizację studiów dla
osób których sytuacja osobista, rodzinna i zawodowa tego wymaga.
5 kwietnia 2016 roku w Wyższej
Szkole Handlowej w Radomiu, odbyło się drugie spotkanie międzynarodowe w ramach realizowanego
projektu. W spotkaniu wzięli udział
zarówno badacze, jak i koordynatorzy Projektu „Wsparcie nauczycieli w kształceniu skoncentrowanym
na studentach”. Podczas spotkania
sformułowano podstawy do opracowania podręcznika metodycznego dla nauczycieli. Podręcznik metodyczny będzie upowszechniony
w wielu krajach Europy, głównie w
środowiskach akademickich oraz
wśród nauczycieli różnych etapów
edukacji. Zakończenie realizacji
projektu zaplanowano na 31 sierpnia
2016 roku. Zwieńczeniem projektu
będzie trzecie spotkanie międzynarodowe w dniach od 20 do 25 sierpnia 2016 roku w Lublianie. Spotkaniu będzie towarzyszyć konferencja
naukowa z udziałem władz oświatowych, przedstawicieli szkół wyższych wielu krajów oraz studentów.
Wyrażamy nadzieję, że realizowany projekt, pozwoli podnieść jakość pracy dydaktycznej ze studentami oraz przyczyni się do dalszych
zmian zmierzających do maksymalnego indywidualizowania procesu
kształcenia akademickiego. Liczymy, że dydaktyka skoncentrowana
na studencie spotka się z uznaniem
zarówno środowiska naukowego –
dydaktycznego, jak i organów administracji rządowej, odpowiedzialnej
za kształt szkolnictwa wyższego w
Polsce i Unii Europejskiej. Przeprowadzone badania empiryczne, pozwalają na sformułowanie tezy, iż
koncepcja pracy dydaktycznej skoncentrowanej na studencie staje się
dobrą praktyką wielu polskich i europejskich szkół wyższych. W takim
nurcie i w oparciu o wymienione wyżej metody pracy, funkcjonuje Wyższa Szkoła Handlowa w Radomiu, w
której student i jego potrzeby stoją
zawsze na pierwszym miejscu.
Andrzej Gołębiowski
Gerard Paweł Maj
7
WSH
Nr 43 • maj 2016
Podróżnych w dom przyjąć... Studentom
się chce
Dokończenie ze str. 1
Rozmawiano o statusie uchodźcy, który ściśle związany jest z ochroną bezpieczeństwa publicznego. Nie
ulega wątpliwości, że na kształtowanie postaw wobec uchodźców mają
wpływ środki masowego przekazu.
Uczestniczący w dyskusji panelowej dr Edmund Klich poruszał za-
Mgr Aleksandra Malinowska
gadnienie pn. „Uchodźcy. Ryzyko
dla Polski?”. Na tak postawione pytanie nie ma jednak jednoznacznej
odpowiedzi. Tematy podejmowane
w dyskusji rzadko podawane były
w formie zdań twierdzących. Najczęściej były to zdania pytające, np.
w wystąpieniu prof. Marty Wiszniowskiej- Majchrzyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego
w Warszawie – Czy
wobec lęków cywilizacyjnych możliwa
jest wielokulturowość w Europie?
Strach przed zagrożeniami terrorystycznymi każe
nam lepiej zrozumieć
islamskich
fundamentalistów.
Ten temat bliski jest
Aleksandrze Malinowskiej, arabistce, która w prowadzonym
przez
siebie blogu „Bliski
wschód z bliska” napisała m.in. „Blog
dla wszystkich, którzy chcieliby spojrzeć na świat arabski i Islam z innej
perspektywy, niż ta
13 maja Wyższa Szkołą
Handlowa zaprasza na
konferencję o wolontariacie.
Ppłk SG Urszula Młodziejowska-Seredyn
prezentowana przez media. Jako magister arabistyki mam swoje zdanie
na temat obecnej sytuacji polityczno-społecznej poparte dostępem do
źródeł arabskojęzycznych”
Zastanawiając się, czym jest kultura w zrozumieniu ogólnym Aleksandra Malinowska w rozmowie
kuluarowej, podczas trwania sesji przywołała metaforę góry lodowej. Widoczna znad powierzchni
wody jej część, jest tym co widać na
co dzień - dotyczy to np. ubioru, religii, zachowań bezpośrednich. Są to
wartości pozorne, tworzące stereotypy. Jednak ta wiedza wynikająca z
obserwacji wierzchołka „góry lodowej” nie pozwala na wszechstronne
zrozumienie kultury narodu. Nie ma
wiec właściwej komunikacji. Porozu-
mienie wschodu z zachodem napotyka na znaczne utrudnienia.
Uczestnicy konferencji zastanawiali się, skąd się biorą uprzedzenia
wobec uchodźców i jak im przeciwdziałać. Mity i stereotypy działają
na wyobraźnię społeczeństwa, które
obawia się nieznanego...
Pytania stawiane podczas konferencji 23 kwietnia nie wymagały natychmiastowej odpowiedzi. Problem
uchodźców, który wyszedł już poza
sferę teoretycznych rozważań staje się coraz bardziej aktualny w krajach Unii Europejskiej. Lęki cywilizacyjne Europy związane są nie tylko
z uchodźcami, ale oni stanowią tych
lęków ważny powód. Czy na pewno
wiemy jak tym lękom przeciwdziałać
Jerzy Madejski, Fot. autor
Ogólnopolską Studencką Konferencję Naukową „Wolontariat wyzwaniem ponowoczesności czyli o
wychowaniu ku „cywilizacji miłości”
organizuje WSH w Radomiu oraz
Studencka Organizacja „Wolontariat”. Odbędzie się ona w budynku
WSH przy ul. Traugutta 61 a.
Inicjatorem i głównym organizatorem konferencji są wolontariusze –
studenci uczelni.
- Celem konferencji jest wymiana
doświadczeń i refleksji związanej z
wolontariatem młodych. Zaangażowanie społeczne, bycie wolontariuszem nie są czymś naturalnym, czymś
co wynosi się z domu – tłumaczą organizatorzy. -. Dla większości młodych ludzi jest to coś nowego. Tego
rodzaju aktywności muszą się oni
dopiero nauczyć. Konferencja stanowi możliwość wymiany doświadczeń
oraz dyskusji na temat współczesnych nurtów wolontariatu i efektów
pracy wolontariuszy.
Poruszane będą takie tematy jak
obraz wolontariatu w mediach, wolontariusz na rynku pracy, rola pedagoga i psychologa w działalności wolontarystycznej.
8
EDUKACJA
Heart Will
Paczka dla bohatera „My
Go On” w 33
Święta minęły już bezpowrotnie, ale pozwólmy sobie pozostać przy nich jeszcze przez
chwilę - tak jak tegoroczna Wielkanoc pozostanie na długo w sercach ludzi, dla których
były one wyjątkowe.
Józef Załucki, ułan Wileńskiej Brygady Kawalerii AK, obdarowany „paczką”
Sanitariuszka AK Stanisława „Stasia” Popiel w towarzystwie wolontariuszy
Łzy wzruszenia pojawiająca się w
oku jest nieraz największą nagrodą.
Akcja „Paczka dla bohatera” zapoczątkowana w Warszawie i kilku innych miastach dotarła do Radomia.
Wzięli w niej udział uczniowie szkół,
funkcjonariusze służb mundurowych (Straży Granicznej, Służmy
Więziennej, Straży Miejskiej) i osoby prywatne. Finał akcji odbył się w
Zespole Szkół Zawodowych im. Hubala w Radomiu. To właśnie tu spływały wszystkie dary, były pakowane
i stąd trafiły do 30 adresatów, zaopatrzone w życzenia świąteczne i listę
darczyńców.
„Paczka dla bohatera” to nie tylko
forma pomocy dla tych, dzięki którym możemy cieszyć się niepodległością, ale i wyraz pamięci o nich.
To właśnie łzą dziękowali bardziej
za pamięć, niż za materialną pomoc.
Nasi bohaterowie to ludzie dźwigający na plecach dziewiąty krzyż życia.
Potrzebujący pomocy. Niejednokrotnie samotni, dla których rozmowa z
drugą osobą jest już czymś znaczącym. Ekipa wolontariuszy rozwożąca paczki bohaterom na własnej skórze poczuła znaczenie, sens i wymiar
tej akcji. Zobaczyła łzy wzruszenia, a
niektórym z nich również łza zakręciła się w oku.
JaL
W Publicznej Szkole Podstawowej nr 33 im. Kawalerów
Orderu Uśmiechu w Radomiu odbył się IV Międzyszkolny
Festiwal Piosenki Angielskiej „Sing Along”.
PSP 33 rozbrzmiała 12 kwietnia
piosenkami w języku angielskim w
wykonaniu 22 uczniów z 15 radomskich szkół podstawowych. Można
było usłyszeć niezwykłe prezentacje
takich evergreenów jak „My Heart
Will Go On”, „The Winner Takes It
W kategoria klas 4-6 pierwsze
miejsce zajęła Hanna Makowska
(PSP 33), która otrzymała również
nagrodę publiczności. Kolejne miejsca zajęli Bartłomiej Nowak (PSP 24)
i Natalia Koc (PSP 2). Wyróżnienia
otrzymali Przemysław Czyż (PSP 32)
i Konrad Wysoczyński (PSP 25).
ERz/JL
Radom liczy się w Polsce jako ośrodek sztuki projektowania i mody. Potwierdza to działalność Wydziału Materiałoznawstwa, Technologii i Wzornictwa
Uniwersytetu Technologiczno-Humanistycznego, organizowany co roku przez Łaźnię Fashion Show, ale też impreza „Kreacje Prowokacje”.
Ogólnopolski Konkurs Szkół
Mody „Kreacje Prowokacje” już po
raz trzeci zorganizował Zespół Szkół
Skórzano - Odzieżowych, Stylizacji i
Usług w Radomiu. Młodzi projektanci nadesłali z całej Polski 57 propozycji własnych, oryginalnych kolekcji
mody. Spośród nich szkolna komisja
konkursowa wybrała 11 projektów,
które przeszły do finału. Wymieńmy
najlepszych: Gabriela Kazak z Dębicy, Sara Pawelec z Sosnowca, Aneta
Przydział z Tarnowa, Ewa Poleszczuk
z Białegostoku, Marta Zysk z Wrocławia, Michał Butryn ze Stalowej Woli,
Daniel Solipiwko z Dąbrowy Górniczej, Zuzanna Olszewska z War-
szawy, Agata Bandera z Radomia,
Amanda Karnik z Radomia, Paulina
Puchyrska z Krosna.
Wielki finał odbył się 8 kwietnia w
ZSSOSiU. Na wybiegu zaprezentowano najlepsze kolekcje przed jury,
złożonym z projektantów i znawców
tematu. Jury oceniało poszukiwanie
nowych rozwiązań w ubiorze; oryginalność kompozycji i formy ubioru; technikę i staranność wykonania
projektów; zgodność z obowiązującymi trendami mody; funkcjonalność oraz widowiskowość kolekcji.
- Poziom konkursu był naprawdę
bardzo wyrównany i decyzja o przyznaniu nagród była bardzo trudna.
W kwietniu cała Polska celebrowała 1050 rocznicę chrztu Polski. Radom również włączył się w obchody. W Resursie Obywatelskiej mogliśmy wysłuchać chóralnych śpiewów i interesujących wykładów, ale też wziąć udział w grze miejskiej.
rota Kaflińska, dyrektor PSP nr 33.
W kategorii wiekowej – klasy 1-3 I
miejsce zajął duet Martyna Maniak
i Wiktoria Skrok (PSP 23) i kolejne:
duet Aleksander Banasik i Wiktoria
Figarska (PSP 33) oraz występująca
solo Aleksandra Drab (PSP 21).
Kreatywne prowokacje młodych
Młodym projektantom należą się słowa uznania i podziękowanie. Właściwie wszystkie kolekcje spełniły cechy kreacyjności, innowacyjności,
starannego wykonania. Cieszy mnie,
że nie były to kolekcje oderwane od
wzornictwa, wpisujące się bardzo
dobrze w trendy modowe - mówiła
Hanna Wojdała - Markowska, przewodnicząca jury, profesor UTH w
Radomiu.
Zwyciężyła kolekcja „Lumos Maxima” Anety Przydział z Zespołu
Szkół Ogólnokształcących i Technicznych im. J. Szczepanika w Tarnowie. Druga była kolekcja „Złoty
pył” Agaty Bandery z ZSSOSiU w Radomiu, a trzecia - „Od zmierzchu do
świtu” Marty Zysk z Zespołu Szkół nr
1 im. M. K. Ataturka we Wrocławiu.
Nagrody dla nich ufundowali Prezydent Miasta radomia, Emmi Mariage pracownia i salon sukien ślubnych,
Ogólnopolska Izba Branży Skórzanej.
Nagrodę radomskiej publiczności wzięła Agata Bandera. Nagrody
indywidualne przyznały też KŚTiG
Łaźnia, OKiSz Resursa Obywatelska, projektant Bartosz Wcisło, projektantki i stylistki Atelier Wilki dwa
– fashion design,dyrektor Projektu
Moda Polska Międzynarodowe Targi Poznańskie.
RED
Fot. Piotr Młynarczyk (ZSSOSiU)
Wielka zmiana sprzed 1050 lat
Jan Kazimierz Wilczyński, „Mieszko kruszy bałwany pogańskie” (1835)
All”, „Hit the Road Jack”.
Występ uczniów w dwóch kategoriach wiekowych oceniało jury
w składzie: Barbara Skrok, doradca metodyczny szkoły języka angielskiego City College, Joanna Siemiątkowska i Edyta Bracik, doradcy
metodyczni Radomskiego Ośrodka
Doskonalenia Nauczycieli oraz Do-
9
HISTORIA
Nr 43 • maj 2016
Centralne wydarzenia jubileuszowe zorganizowano w dniach 1416 kwietnia w Poznaniu, Gnieźnie
i Ostrowie Lednickim. A w Radomiu już 5 kwietnia Resursa zaprosiła na wykład prof. dr hab. Andrzeja
Buko ( Instytut Archeologii i Etnologii PAN) „1050 lat chrześcijaństwa w
Polsce. Poganie i chrześcijanie”. Mówił on o problemach interpretacji odkryć archeologicznych związanych z
początkami chrześcijaństwa na ziemiach polskich – a niektóre z tych
śladów mogą świadczyć o tym, że
przygotowania do chrztu trwały co
najmniej kilka lat i były solidnie przemyślane. Wykład przyciągnął wielu
młodych słuchaczy. Po nim otwarto wystawę „Kronikarze piszą...
Chrzest Polski” Bohaterem ekspozycji są prócz wydarzeń historycznych,
same kroniki i kronikarze, którzy
wspominali o Mieszku, Dobrawie,
chrzcie… Teksty kronikarskie zilustrowane zostały kopiami kart wielowiekowych ksiąg, przepisywanych
odręcznie, z charakterystycznymi
dla rękopisów ozdobnikami, ale także notatkami na marginesach, znakami czasu na papierowych kartach.
Goście imprezy zostali też na koncercie muzyki dawnej, m.in. chorałów gregoriańskich oraz innych
utworów o tematyce religijnej, w wykonaniu zespołu wokalnego Schola
Sancti Ioannis
Dzień później odbyła się gra miejska z nagrodami „Baptismum monumentis” (znów bardzo dopisali
młodzi fascynacji historią), a wykład
„Chrzest Polski i początki Państwa
Polskiego” wygłosił dr Dariusz Wró-
bel ( Instytut Historii UMCS).
Jednocześnie od 2 do 23 kwietnia
organizowane były historyczne wycieczki po Radomiu. Głównym organizatorem obchodów była OkiSz
Resursa Obywatelska, a współorganizatorami: Zespół Naukowy ds.
Badań nad Dziejami Radomia, Koło
Przewodników Terenowych przy
Miejskim Oddziale PTTK w Radomiu, Kuria Diecezji Radomskiej Honorowy patronat nad imprezą objęli
biskup radomski Henryk Tomasik i
prezydent miasta Radosław Witkowski.
Przypomnijmy, że datowanie wydarzeń związanych z chrztem Polski jest sporna. Chociaż w oficjalnej
historiografii kościelnej i państwowej przyjmuje się rok 966 za datę
chrztu Mieszka, to jednak uczeni
podkreślają, że nie jest to data pewna. Przede wszystkim dlatego, że nie
zachowało się żadne źródło z X wieku, a w Polsce także z XI wieku, które
przekazałoby o chrzcie Polski nawet
krótką wzmiankę. Najstarsza informacja pochodzi z Kroniki Thietmara z Merseburga i została zapisana w
Niemczech w XI wieku, około 50 lat
po chrzcie Mieszka. W początkach
XII wieku, a więc około 150 lat po
chrzcie, jako druga została zapisana
opowieść w Kronice Galla Anonima.
Ani Thietmar, ani Gall nie wymienili daty chrztu. Informacje o chrzcie
znajdowały się przypuszczalnie w
najstarszych rocznikach polskich,
które założono w X wieku. W XI wieku roczniki te najprawdopodobniej
uległy zniszczeniu lub zaginęły. Późniejsze zapisy kronikarskie i rocznikarskie pochodzą z ustnej tradycji i
nie opierają się na źródłach pisanych,
których autorzy byli bezpośrednimi
świadkami chrztu Mieszka albo żyli
w tamtych czasach. W XI-XII wieku,
na podstawie przekazów ustnych,
ukształtowały się dwie różne tradycje o wydarzeniach związanych z
chrztem Mieszka. Znalazły one odbicie w dwóch grupach źródeł – roczników i kronik średniowiecznych
zacji, który w następnych latach doprowadził do przyjęcia przez większość mieszkańców ziem polskich
religii chrześcijańskiej w obrządku
rzymskim. W wyniku chrztu księcia
na obszarze państwa Polan powstał
klasyczny Kościół monarszy. Władca utrzymywał rodzące się struktury
kościelne, sprawował opiekę nad misją chrystianizacyjną i budował świą-
„Mieszko i Dąbrówka”, srebrna moneta o nominale z 1960r.
– które w odmienny sposób przekazały zarówno kolejność wydarzeń,
jak i datę chrztu. Według przekazów
z pierwszej grupy, Mieszko ochrzcił
się już po ślubie z Dobrawą, w roku
965, 966 lub 967. Według przekazów
z drugiej grupy, przed rokiem 966
doszło do chrztu księcia, a dopiero
potem zawarto małżeństwo – chrzest
miał miejsce w roku 960, 964 lub 965.
Tak czy inaczej chrzest Mieszka
I zapoczątkował proces chrystiani-
tynie.
Chrzest włączył rodzące się państwo polskie w krąg polityczno-kulturowy Europy łacińskiej. Wraz z
przybyciem pierwszych misjonarzy
rozpoczął się proces przejmowania
zachodnich wzorców politycznych i
kulturowych – struktury politycznej
i administracyjnej państwa, systemu
prawnego, obyczajów, pisma, łaciny
jako języka urzędowego itp.
RED, fot. Wikipedia
Zrzut, czyli operacja Weller 7
„Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, aby oddać hołd wszystkim Cichociemnym, którym należy się szacunek całego Narodu oraz aby przekazać pamięć o
Nich kolejnym pokoleniom, ogłasza rok 2016 Rokiem Cichociemnych”.
Od wielu lat w Grabowie nad Pilicą organizowana jest w kwietniu
uroczystość poświęcona zrzutowi
cichociemnych, który odbył się w
okolicach pobliskiej wsi Paprotnia,
w nocy z 8 na 9 kwietnia 1944 roku.
Tamtej nocy z lotniska Campo Cassale koło Brindisi we Włoszech wystartował Consolidated Liberator
B – 24J 1 (oznaczenie RAF BZ965
„S”) z załogą: kpt. Kazimierz Wünsche nawigator – dowódca, kpt. Zbigniew Szostak pierwszy pilot, ppor.
Jacek Błocki drugi pilot, chor. Stanisław Malczyk strzelec, ST. sierż.
Józef Witek radiooperator, st. sierż.
Stanisław Jarecki strzelec, sierż. Stanisław Wileniec mechanik. Na pokładzie znajdowała się XXXVII ekipa spadochroniarzy: Cichociemny
mjr dypl. Jan Kamieński „Cozaś” –
szef oddziału III operacyjno-szkoleniowego Komendy Głównej AK,
cichociemny ppor. Tadeusz Kobyliński „Hiena”, cichociemny por.
Tadeusz Starzyński „Ślepowron”
ppor. Wiktor Karamać „Kabel” –
kurier Delegatury Rządu na Kraj.
Odpowiedzialni za odbiór zrzutu
byli żołnierze AK Obwodu Kozienice z placówek Trzebień i Grabów
nad Pilicą, pod dowództwem kpt.
Romana Siwka „Heleny”. W zabezpieczeniu zrzutu brało udział około
80 żołnierzy, 50 z nich ubezpieczało
teren, a pozostali zaangażowani byli
bezpośrednio w przyjęcie zrzutu.
Niepoślednią rolę w tej akcji spełnili również miejscowi leśnicy, którzy
przygotowali skrytki i byli w nocy
doskonałymi przewodnikami w te-
renie. Obszerne opracowanie na ten
temat, „Tobie, Ojczyzno”, napisał leśnik Ryszard Wolski.
Organizatorami rocznicowej uroczystości byli między innymi: Nadleśnictwo Dobieszyn, Zespół Szkół w
Grabowie nad Pilicą, Związek Spadochroniarzy Polskich i Fundacja
im. Cichociemnych Spadochroniarzy AK.
W czasie uroczystości niespodzianką było przekazanie przez Jerzego Wartenberga na ręce wiceprezes Fundacji Anny Rowińskiej,
trzech lamp naftowych, niemych
świadków zrzutu.
Uroczystość uświetnił występ
zespołu Catablie oraz prezentacja
uczniów szkoły z Grabowa.
Historię tamtej kwietniowej nocy
przedstawił emerytowany Nadleśniczy Nadleśnictwa Dobieszyn Jan
Chryzostom Czachowski. Uroczystość zakończył zrzut spadochroniarzy.
Jacek Lombarski
10
Lekcje muzyki
Elvisa
MUZYKA
Włączam filmik z jednej z imprez
z lat 90. Młoda didżejka gra energetyczny miks breakbeatu, techno i
happy hardcore, dobrze się przy tym
bawiąc. Kilka minut później, oglądam relację z imprezy, która odbyła się w 2015 roku. Ta sama kobieta,
mimo upływu lat nie straciła wspaniałej energii. Tańczy i śpiewa z publicznością. Co ciekawe, wciąż gra
z winyli. Taka jest właśnie Marusha
Aphrodite Gleiß - niemiecka didżejka, producentka, aktorka oraz prezenterka telewizyjna greckiego pochodzenia.
Na świat przyszła 18 listopada
1966 roku w Norymberdze. W późniejszych latach przeniosła się jednak do Berlina, który stał się dla niej
rodzinnym miastem. Swoją przygodę z muzyką rozpoczęła w 1991
roku, kiedy to podjęła współpracę
ze stacją radiową DT 64. Jej audycja
„Dancehall” cieszyła się sporą popularnością wśród raverów, którzy
starali się być na bieżąco z prezentowanymi przez Marushę brzmieniami. W momencie zamknięcia rozgłośni, artystka przeniosła się do
stacji Fritz, gdzie zaczęła prowadzić
audycję „Rave Satellite”. Niedługo
potem okazało się, że Marusha zo-
Radom kulturalną pustynią?
Jest jedną z najpopularniejszych didżejek świata. Kobieta renesansu - prowadziła programy radiowe i telewizyjne, grała w
filmach, była jurorką muzycznego talent show „Popstars - On Stage”, a przede wszystkim stworzyła wiele niepowtarzalnych
utworów. Zapraszam do lektury tekstu poświęconego Marushy.
Marusha - królowa rave
stanie prowadzącą programu dedykowanego kulturze Rave - „Feuerreiter”. Zyskał on status kultowego,
a to za sprawą przybliżania młodym
ludziom zagadnień związanych z
ruchem Techno. To właśnie dzięki
niemu poznawali oni twórczość didżejów i producentów pokroju Westbama, Paula Elstaka czy DJ’a Dicka. „Feuerreiter” był na antenie
przez 2,5 roku (początkowo emitowała go stacja ORB, jednak później
stał się on częścią ramówki telewizji
ARD).
Sukcesy radiowo-telewizyjne stały się dla Marushy pewnego rodzaju przepustką do kariery muzycznej.
Mimo renomy doskonałej didżejki,
nigdy wcześniej nie próbowała swoich sił w produkcji nagrań. Z pomocą
przyszedł jej Klaus Jankuhn, z którym to stworzyła szereg znakomitych
utworów. Najpopularniejsze z nich
to „Somewhere Over The Rainbow”,
„It Takes Me Away”, „Deep”, „Unique” oraz „Secret”. Nominacje do
europejskich nagród MTV, statuetki
Echo Award ‚95, Golden Bravo Otto i
VIVA Comet ‚95, a także występy na
Love Parade, Maydayu, Rave & Cruise i Air Rave, uczyniły artystkę osobą jednoczącą klubowe podziemie z
bardziej mainstreamowymi rejonami muzycznego światka.
Pod koniec lat 90. styl Marushy
zaczął ulegać zmianie. Z rave’owych
dźwięków rodem z płyt „Raveland” i
„Wir”, przeniosła się w nieco łagodniejsze rejony z pogranicza Electro,
Techno i Breaks. Kolejne albumy naszej bohaterki („No Hide No Run”,
„Offbeat”, „Heat” i „Club Arrest”)
były dojrzalsze od swoich poprzedników, ukazując tym samym, że didżejka nie boi się eksperymentować
z własną muzyką.
Niemka była jedną z flagowych
postaci kultowego labela Low Spirit Recordings. Z czasem jednak założyła własną oficynę - Ping Pong
- W Radomiu nic się nie dzieje… - to mówią często sami radomianie. Tak jest w istocie? A może to zwykłe malkontenctwo? Może brak wiedzy? Spójrzmy, co w radomskiej kulturze dzieje się od początku roku…
Productions. Nagrywała też dla wytwórni ElektroMotor oraz Club Arrest Music.
Oprócz wspomnianego kilka akapitów wcześnie Klausa Jankuhna,
didżejka współpracowała m.in. z takimi twórcami jak Tom Wax, Raver’s
Nature czy AElement. Remiksowała
też utwory Yvesa Deruytera, Suspicious, Toma Novy’ego, Laserkraft
3D i wielu innych.
Marusha występuje nieprzerwanie od ponad 20 lat, pokazując tym
samym młodej generacji, że wiek to
tylko cyfry. Oby grała dla nas do końca świata i o jeden dzień dłużej!
Ciekawostki: w latach 90. charakterystycznym elementem jej wizerunku były malowane na zielono brwi; reżyserem wideoklipu do
jej utworu „Deep” był brytyjski reżyser oraz były mąż Madonny Guy
Ritchie; była prezenterką programu
„MTV Select”; jako Maru tworzyła
drum’n’bassowe utwory; występowała również na takich imprezach
jak Nature One, Trancefusion, Back
To The 90’s i Berlin Summer Rave; w
2007 została jurorką niemieckiego
talent show „Popstars - On Stage”;
ma syna Quentina.
Elvis Strzelecki
Powrót legend muzyki tanecznej
Któż z wychowanków cudownych lat 90. mógłby nie pamiętać takich hitów jak „Das Boot”, „Club Bizarre” czy „Love Religion”? Ich autorzy, członkowie kultowego projektu U96 powracają z nowym materiałem i koncepcją, która może zaskoczyć dawnych wielbicieli.
- Tak, U96 powraca i tym razem
zamierzamy pokazać się światu jako
grupa grająca na żywo- mówią muzycy w zapowiadającym ich powrót
filmiku na Youtube.com. Ingo Hauss
oraz Hayo Lewerentz pragną zaprezentować fanom zupełnie inne oblicze U96, oparte na formie live-actu oraz brzmieniach stanowiących
połączenie tradycyjnych elektronicznych aranżacji z nowoczesnymi
dźwiękami.
Nazwa zespołu wywodzi się od łodzi podwodnej, która pojawiła się w
wyreżyserowanym przez Wolfganga Petersena filmie „Okręt”. Z tego
filmu pochodzi również główna inspiracja do ich pierwszego wielkie-
go hitu - „Das Boot”, będącego w
rzeczywistości nową wersją dzieła Klausa Doldingera, stanowiącego
motyw przewodni „Okrętu”. Rezultat? Najwyższe pozycje na europejskich listach przebojów i zapisanie
się w historii elektronicznej muzyki tanecznej jako pionierzy nowego
nurtu, który można by określić jako
techno-electro-euro-pop. Nawiązywanie do syntezatorowej euforii
lat 80. stało się znakiem rozpoznawczym producenckiego teamu, w którego skład wszedł również urodzony
w 1967 roku Alex Christensen. Ten
DJ i producent przez ponad 20 lat był
twarzą projektu. Pojawiał się w teledyskach oraz podczas występów w
telewizji. Stał się również jednym z
najbardziej rozchwytywanych producentów muzycznych w Niemczech
i nie tylko. Na swoim koncie ma bowiem współpracę z Rollergirl, ATC,
Right Said Fred, Paulem Anką oraz
Tomem Jonesem.
Stylistyka utworów U96 rozwijała
się z albumu na album. Dwa pierwsze
krążki grupy opierały się na klasycznym schemacie połączenia elektroniki, wokalu Ingo Haussa z inspiracjami pochodzącymi z lat 70. i 80.
Instrumentalne kompozycje obecne
na longplayach nosiły w sobie znamiona klasycznych syntezatorowych
utworów, podtrzymujących tradycję zapoczątkowaną przez takich
tuzów gatunku jak Kraftwerk czy
Jean Michel-Jarre, choć nie zabrakło również numerów z klubowym
zacięciem. Pewną zmianą przyniosły krążki „Club Bizarre” oraz „Heaven”, utrzymane w konwencji szybkich brzmień Dance oraz Trance. Z
formacją zaczęły także współpracować nowe wokalistki - Daisy Dee,
Dea-Li oraz Nicky. W 1998 roku pojawiły się utwory nawiązujące do stylistyki Electro - „Energie” i „Beweg
Dich, Baby”. Nie odniosły one jednak większego sukcesu, podobnie
zresztą jak wydany w 2003 roku „We
Call It Love”.
2007 rok przynosi album „Out Of
Wilhelmsburg”, który nie do końca
spełnia oczekiwania starych fanów.
Utrzymany jest bowiem w bardziej
popowej stylistyce, wzbogaconej elementami Hip Hopu oraz innych gatunków. Pochodziły z niego następujące single - „Vorbei” i „Mr. DJ Put
On The Red Light”.
Obecnie Alex zajmuje się swoimi
solowymi projektami - Alex C. i Jasper Forks. Przy pierwszym z nich
współpracuje z wokalistką Yasmin
K. aka Y-ass. Nie jest już także członkiem U96 (na jego miejscu pojawił się
Josh Stolten, który współpracował z
11
K U LT U R A
Nr 43 • maj 2016
Ingo i Hayo w latach 2014-2016).
W 2014 roku pojawił się nowy singiel grupy - „Planet Earth”. Synthpopowy numer, mimo iż znacznie odbiegał od popularnych wówczas na
świecie tanecznych brzmień, nosił
w sobie spory ładunek pozytywnej
energii. Jeszcze bardziej zaskoczyła wydana w 2015 roku EP-ka „The
Dark Matter EP”, zawierająca sześć
utworów - „Blood Of The Rose”,
„Dark Matter”, „Human Cosmic”,
„Run With It”, wcześniej wspomniany „Planet Earth” oraz „Abhörstation”. Tym razem panowie postawili na syntetyczną elektronikę, co
zaowocowało niezwykłą mieszanką
surowych, lecz niebanalnych dźwięków.
Wygląda na to, że powrót legendy
stał się faktem! Panowie zapowiadają bowiem nowy album, dają popis
muzycznych umiejętności podczas
występów na żywo, gdzie prezentują swoje klasyki w nowych wersjach,
a także są aktywni na portalach społecznościowych. Pozostaje nam tylko
czekać na ich wizytę w Polsce.
Nowe newsy oraz informacje o
projekcie znajdą Państwo na oficjalnym Facebooku naszych bohaterów
- https://www.facebook.com/U96reboot/.
Elvis Strzelecki
O.S.T.R.
Skupmy się na najważniejszych
imprezach, bo wszystkich nie sposób tu wyliczyć. Na przykład w styczniu American Corner i RKTiG „Łaźnia” zaprosiły radomian na koncert
Projektu Grzegorza Rogali z gościnnym występem saksofonisty Marca
Bernsteina. Niebywałe wydarzenie.
Językiem jazzu artyści opowiedzieli
o łączeniu polskiej, żydowskiej i latynoskiej kultury. Również w Łaźni
pojawiła się legenda piosenki z tekstem, jedna z pierwszych osób, które śpiewały teksty Stachury, tłumacz,
kompozytor, bard - Jan Kondrak. To
współzałożyciel Lubelskiej Federacji Bardów, na czterdziestolecie Studenckiego Festiwalu Piosenki w Krakowie został specjalnie wyróżniony
za „utworzenie księstwa piosenki literackiej w Lublinie”.
Z kolei Radomska Orkiestra Kameralna zorganizowała w styczniu
koncert karnawałowy wraz z trio
jazzowym Konstantego Wileńskiego.
Jazzowe wariacje na utwory Bacha,
Chopina, Paganiniego, Gershwina na najwyższym poziomie – takiej
imprezy nie powstydziłaby się żadna
sala koncertowa na świecie.
W styczniu odbył się też jak zwykle
tłumnie Orszak Trzech Króli, ale też
24 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy czy Koncert Noworoczny Orkiestry Wojskowej w Radomiu.
Radom odwiedziła Ne Spoon, artystka, której murale znajduj się m.in. W
Zespół Lao Che
Austrii, Włoszech, Portugalii, Hong
Kongu. Zaś Galeria 58 zaprosiła Julitę Malinowską, wschodzącą gwiazdę polskiego malarstwa.
bardziej rozpoznawalnej w Polsce i
za granicą artystki, zajmującej się rysunkiem, ilustracją, komiksem i filmem animowanym. Jeśli chodzi o
sztuki plastyczne, przypomnieć musimy o niezwykłej wystawie w Muzeum im. Jacka Malczewskiego „”Żyć
sztuką. Opowieść o artystach i sztuce
polskiej w latach 1945 – 1995”, która pokazuje, ze Radom zebrał jedną
z najlepszych kolekcji polskiej sztuki
powojennej (pisaliśmy o tym w poprzednim numerze naszej gazety).
W marcu Radomska Orkiestra
Kameralna zaprosiła na koncert
„Mendelsohn”. Gwiazdami wieczoru byli Janusz Wawrowski, młody,
wybitny skrzypek, nagrywający dla
prestiżowej wytwórni Warner oraz
równie świetny pianista Bartłomiej
Kominek (ciekawostka jest fakt, że
zagrał on rolę Fryderyka Chopina w
W lutym MOK Amfiteatr zaserwował radomianon koncert standardów
jazzowych w wykonaniu Leliwa Jazz Band,
a Dom Kultury zorganizował jak co roku
„Radomskie dwójki”
- turniej break dance,
na który przyjeżdżają
młodzi ludzie c całej
Polski. W Mazowieckim Centrum Sztuki
Współczesnej „Elektrownia” otwarcie wystawy Joanny Krzysztoń i Grzegorza Rogali
„Przegląd instalacji”.
To uznani artyści. Joanna Krzysztoń była
członkiem teatru Akademia Ruchu, ma w
dorobku ponad 20 wystaw indywidualnych
w kraju i zagranicą.
Grzegorz Rogala brał
udział w realizacji ok.
800 projektów filmowych i reklamowych.
Jego prace znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Jeden z plakatów Rafała Olbińskiego
Warszawie, Muzeum
Narodowego w Gdańsku, a także w filmie realizowanym przez Telewizję
kolekcjach prywatnych we Francji, Japońską). ROK w marcu zorganiw Nowej Zelandii, Niemczech, Ho- zował też Galę Operową, jako wydarzenie towarzyszące XX Wielkanoclandii.
Łaźnia w lutym zaprosiła na wy- nemu Festiwalowi im. Ludwiga van
Beethovena. Fragmenty najpiękniejszych oper Mozarta, Rossiniego,
Verdiego zaśpiewali uczestnicy IX
Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Stanisława Moniuszki.
Z kolei w Amfiteatrze mogliśmy usłyszeć Cezary Konrad Sextet „On Classical”, czyli najnowszy projekt wybitnego perkusisty jazzowego. Łaźnia
zaprosiła zaś na ciekawą wystawę
trzech doktorantów Uniwersytetu
Jana Kochanowskiego w Kielcach:
Pauliny Domagały, Lucyny Gozdek i
Artura Bartkiewicza. Podczas trwających trzy dni Kazików, Resursa zaproponowała m.in. warsztaty kulinarne, koncert orkiestry Grandioso,
test wiedzy o Radomiu, spektakl o
Długoszu i wystawę prac absolwentstawę Magdaleny Leśniak – uzdol- ki Akademii Sztuk Pięknych w Wilnionej i nagradzanej doktorantki z nie Rity Stasauskaite.
Kwiecień rozpoczął się 39 Wiosną
Kielc, a Galeria 58 w marcu – na wernisaż „Twój Pies” Oli Szmidy, coraz Literacką, dzięki czemu gościliśmy w
Jedna z instalacji Ne Spoon
Radomiu m.in. Jacka Dehnela i Sylwię Chutnik. Łaźnia wraz z American Corner rozpoczęła interesujący
cykl „Z Ameryką na ty”. W jego ramach odbył się wernisaż plakatu i
ilustracji Rafała Olbińskiego, jednego z twórców polskiej szkoły plakatu, Polaka który zrobił międzynarodową karierę.
Wiosnę mocno rozpoczyna też
OKiSz Resursa Obywatelska. 5 i 6
kwietnia w ramach obchodów 1050
rocznicy Chrztu Polski mogliśmy tu
wysłuchać wykładów historyków,
ale też koncertu Schola Sancti Ioannis. A od 20 do 24 kwietnia Spotkania z Kulturą Żydowską „Ślad”. Będą
m.in. wykłady, projekcje filmowe,
spotkania z gośćmi z USA, spektakl
Teatru NN z Lublina.
Na osobną wzmiankę zasługuje
Teatr Powszechny. Po świetnej premierze „Władzy” na dużej scenie w
marcu, kwietniu na scenie kameralnej „Jabłko” Verna Thiessena.
Poza tym od początku roku do Radomia na występy przyjechali tacy
znani i popularni artyści jak Kamil
Bednarek, Maciej Maleńczuk, Anna
Maria Jopek, Maciej Balcar, Eleni. Tłumy zgromadził koncert Lady
Pank i zawsze lubiani artyści kabaretowi: Marcin Daniec, Ani Mru
Mru. Wystąpiły zespoły już kultowe: Stare Dobre Małżeństwo, Raz,
Dwa, Trzy. Dla fanów mocniejszego
uderzenia - Lao Che i Acid Drinkers,
Floyd w blasku księżyca” w wykonaiu Spare Bricks A Pink Floyd TRibute Band. Zagrał też Szymon Nehring – jedyny polski finalista XVII
Konkursu Chopinowskiego. Często
odwiedza nasze miasto Teatr Narodowy Opery Kijowskiej. Pod koniec
kwietnia z koncertami przyjechali
m.in. Andrzej Poniedzielski, poeta,
pieśniarz, konferansjer, autor tekstów piosenek, satyryk, humorysta,
gitarzysta, twórca scenariuszy, reżyser oraz znany aktor Edward Linde-Lubaszenko.
A nie wspomnieliśmy jeszcze nic o
takich imprezach jak XI Ogólnopolski Festiwal Piosenki Majki Jeżowskiej (gala odbyła się 22 kwietnia) czy
IX Radomska Wiosna Motocyklowa
(30 kwietnia). A w maju czekają nas
m.in. Ogólnopolski Turniej Śpiewających Poezję, Dni Kultury Romskiej,
VI Radomska Bitwa Big Bandów, Dni
Godności, Międzynarodowy Festiwal Artystów Ulicznych i Precyzji,
Radomski Piknik Naukowy.
Jak jest więc z tym „dzianiem
się” w Radomiu? Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, warto żeby sięgnął
co miesiąc po drukowany Radomski Informator Kulturalny (jego internetowa wersja jest też do pobrania na stronie radom.pl), lub zaglądał
na aktualizowane kalendarium imprez kulturalnych na stronie radom.
pl. A jeśli ktoś chce codziennie dostawać informacje o tym, co dzieje się
Andrzej Poniedzielski
dla wielbicieli hip hopu i rapu – KęKę
i prawdziwa legenda z Łodzi, czyli
O.S.T.R.
Ciekawy był też koncert „Pink
w mieście, powinien otworzyć profil
na platformie Facebook. Wystarczy
wpisać „Kultura Radom” i polubić!
RED, fot. Wikipedia
12
O S TAT N I A S T RO N A
Nr 43 • maj 2016
Synowie pułkownika
Łukasza Dobrzańskiego (cz. I)
Wróćmy jeszcze raz do szkicu Jacka Malczewskiego „Pożegnanie powstańców”, udostępnionego redakcji „Gazety Radomskiej” przez Muzeum Narodowe w Krakowie, prezentując go jednocześnie naszym czytelnikom.
Pożegnanie powstańców. Szkic Jacka Malczewskiego w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie
Pułkownik Dobrzański mieszkał
w Warszawie i nie mógł pożegnać synów odchodzących do powstania z
Krakowa. Szkic nie przedstawia więc
wydarzenia prawdziwego. Jest jedynie symboliczny.
Spośród sześciu synów pułkownika Łukasza Dobrzańskiego, czynny udział w powstaniu styczniowym
wzięło trzech, bliźniacy Łukasz i Michał oraz Roman.
Wszyscy trzej byli zawodowymi
żołnierzami. Ukończyli najpierw austriacką szkołę wojskową w Bruck
an der Leitha, a później Akademię
Wojskową w Wiener Neustadt. Po
ich ukończeniu podjęli służbę, Łukasz i Michał w kawalerii, a Roman
w wojskach inżynieryjnych. Sprawili się świetnie w kampanii włoskiej 1859 roku, ale po jej ukończeniu
Łukasz, będący już wtedy rotmistrzem, wystąpił z wojska i osiadł na
gospodarstwie w Smogorzowie. Roman również opuścił szeregi armii
austriackiej, ale nie porzucił kariery wojskowej. Wyjechał do Włoch
i wstąpił do cieszącej się wielkim
uznaniem w Europie wojskowej Akademii Królewskiej w Turynie. Kiedy wybuchło powstanie styczniowe,
wszyscy trzej znaleźli się w szeregach
powstańczej armii.
bracia Emanuel i Jerzy Moszyńscy,
synowie Piotra, Paweł Borejsza, prawnuk słynnego Tadeusza Rejtana,
Jan Tomkowicz, słuchacz medycyny
Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kazimierz Straszewski, syn ziemianina,
również student UJ. Wszyscy o gorących sercach i zerowej znajomości
sztuki wojennej.
„Na parę dni przed wyjściem
przyjechał do nas krewny nasz Michał Dobrzański – pisał Jerzy hr. Moszyński. – (…)Przeczytawszy w którejś z gazet Włoskich, że w Radzyniu
powstańcy zdobyli 8 armat, uznał,
jako wojskowy, że powstanie musi
być w takim razie bardzo poważne i
pospieszył do Krakowa”.
Zaplanowany na 31 stycznia wymarsz zaprzysiężonych ochotników,
został odwołany, rzekomo z rozkazu Rządu Narodowego. Na biuro
komisji rekrutacyjnej w bramie pod
„Rakiem” policja austriacka zorganizowała nalot i zarekwirowała znalezione tam listy ochotników. Kolejny wymarsz zaplanowano na dzień
Michał Dobrzański
W Krakowie panowała atmosfera podniecenia. Pierwsze sukcesy powstańców, w tym zwycięstwa
Apolinarego Krukowskiego, naczelnika Ziemi Krakowskiej, komentowane były szeroko. W pałacu Piotra
hr. Moszyńskiego, działacza Towarzystwa Patriotycznego, zesłanego
w 1826 roku na 12 lat Sybiru, zbierała się młodzież akademicka. Przewodził jej były żołnierz, nauczyciel języka francuskiego, Franciszek
Rochebrun. Założona przez niego w Krakowie szkoła szermierki,
była traktowana jak szkoła rycerska
i przyciągała młodzież wychowaną
na patriotycznym przykładzie swoich rodziców i dziadków. Uczniami Rochebruna byli między innymi
Michał Dobrzański. Zbiory Biblioteki Narodowej
6 lutego.
Korzystając z tej zwłoki Emanuel
Moszyński pojechał do Ojca, przebywającego w tym czasie w Berlinie,
prosząc go błogosławieństwo i zgodę
na udział w powstaniu.
„W tym samym dniu, gdy mój brat
[powrócił] do Krakowa” – pisał Jerzy Moszyński - wrócił przed wie-
czorem z obozu Ojcowskiego Michał
Dobrzański, który jeździł tam dla
układów z Kurowskim o stanowisko
lub komendę, które mu ten wyznaczy. Przyjechał cały rozstrojony, blady, przybity, jak z krzyża zdjęty. Zastał w obozie najokropniejszy nieład,
zamieszanie, zupełny prawie brak
uzbrojenia i wszystkiego, co wojsku
potrzeba, placówek żadnych, subordynacji żadnej”.
O złej organizacji obozu pod Ojcowem znajduje się również informacja
w pamiętnikach kapelana powstańców ks. Serafina Szulca: „Wybór Ojcowa na miejsce obozu wydał mi się
niewłaściwy – pisał ks. Szulc. - Gdyby
„moskwa” była poznosiła z cicha polskie pikiety, co było łatwe przy nieopatrzności młodego żołnierza, otoczyła obóz i rozwinęła linię tyraliery i
poustawiała armaty na górach i brzegach doliny, nie wypuściłaby stąd
jednego żywego obrońcy wolności”.
Obawy ks. Szulca, w świetle obserwacji poczynionych przez Michała Dobrzańskiego, były całkiem realne. „Kurowski wygadywał przed nim
na Lipczyńskiego, Lipczyński na Kurowskiego, aż obrzydliwość go brała. Na domiar bolesnego wrażenia,
wieczorem, gdy zmierzch zapadł,
popłoch się robi i powstaje krzyk, że
Moskale idą. Dobrzański ofiarowuje się, że sprawdzi rzecz. Jedzie naprzeciw szarzejącego się oddziału,
przed którym spotyka chłopa przewodnika. Naciera go, by mu powiedział, kogo prowadzi, chłop milczy
jak zaklęty. To utrwala w nim przekonanie, że to Moskale, podjeżdża
konno bliżej i wali z rewolweru. Niestety, pokazuje się, że to oddział powstańców, który Kurowski sam kilka
godzin przedtem wyprawił i wyprawił i zapomniał o nim. Kula rewolwerowa zraniła jednego powstańca.
Wszystko to zrobiło na nim bolesne
wrażenie”.
To jednak nie wszystko. „W Ojcowie[Michał Dobrzański] prowadził układy z Kurowskim, starając się
otrzymać jakieś bardziej odpowiedzialne stanowisko, np. szefa sztabu, do którego miał prawo z rangi
(…) swego przygotowania i zdolności. Krukowski miał na to powiedzieć: - Doradców, oficerów mamy
dość; każdy chciałby komenderować.
-Chcę służyć Ojczyźnie, nie stawiam
warunków - odrzekł na to Dobrzański – i będę robił to, do czego mnie zechcą użyć”.
Pułkownik Apolinary Kurowski, ziemianin, uczestnik powstania w 1846 roku pod komendą Ludwika Mierosławskiego, o miernej
znajomości sztuki wojennej, z braku
innego kandydata mianowany na stanowisko Naczelnika Ziemi Krakowskiej, po odniesionym zwycięstwie w
Sosnowcu, popadł w samozachwyt
i nie przyjmował uwag od bardziej
obeznanych z rzemiosłem zawodowych wojskowych. Stąd fatalna or-
ganizacja obozu pod Ojcowem. Stąd
również jego stwierdzenie, że „każdy chciałby komenderować”, czując
najwyraźniej zagrożenie dla swojej
pozycji. Obsadzenie go na tak wysokim stanowisku pociągnęło za sobą
katastrofalne skutki, a jego „popisowym” numerem, była decyzja ataku
na, jak mu się wydawało, bezbronny
Miechów.
Wróćmy jednak do naszych ochotników, którzy przygotowywali się do
wymarszu 6 lutego 1863 roku.
„Przed wieczorem zebrali się u
nas: mój brat Emanuel, Jan Tomkowicz, Rochebrun, Borejsza z Litwy
(…) – pisał Jerzy Moszyński. - Cała
rodzina nasza i Tomkowiczów zgromadziła się dla pożegnania odjeżdżających bohaterów. Gdy już mieli
wsiadać na wózek, Michał Dobrzański powiedział do nich: „Dajcie sobie słowo, że żaden nie da się wziąć
żywcem Moskalom”. Dali wszyscy
i wszyscy dotrzymali jak mogli. (…)
W niedzielę zdecydował się Michał
nowił zaatakować Miechów, z którego wycofana została znaczna część
rosyjskiego wojska i tą drogą połączyć swoje siły z Langiewiczem.
W czasie ataku na Miechów Kurowski popełnił chyba wszystkie
możliwe błędy. Nie tylko wydawał
sprzeczne rozkazy, ale do ich wydania, zamiast wysłać posłańca ściągał do sztabu dowódców, po czym
zmieniał miejsce swojego postoju,
uniemożliwiając odnalezienie sztabu i powodując zwłokę. Nie posiadając pełnego rozeznania sytuacji,
pchnął do ataku oddział „Żuawów
śmierci”. Spotkało się to z oporem
dowodzącego nimi, doświadczonego Franciszka Rochebruna. Na jego
argumenty miał powiedzieć „Pan jesteś tchórzem”. Żuawi ruszyli do ataku i wielu z nich poległo już w pierwszym starciu przy cmentarzu. Ze 120
Żuawów, atak na Miechów przeżyło
kilkunastu. Poległ Emanuel Moszyński i Jan Totkowicz, adiutanci Rochebruna. Widząc niepowodzenie pie-
Mogiła powstańców w Miechowie. Miejsce spoczynku Michała Dobrzańskiego.
Fot. JL
Dobrzański wstąpić do powstania.
Przed wyjazdem rano szliśmy razem na mszę św. Wtedy mówił on do
mnie, że z tego wszystkiego nic a nic
być nie może, jeżeli się zaciąga, to tylko dla tego, że przyjechawszy, poczuwa się do obowiązku, jako wojskowy,
próbować, czy znajomością rzeczy
nie uda mu się cośkolwiek uratować.
Zresztą, dodał, innej rady niema, tylko trzeba starać się odnieść z jedno
jakie zwycięstwo dla honoru, skorośmy już wyszli, a potem dać spokój wszystkiemu, wracać do Krakowa i rozjechać się. Jeżeli Pan Bóg da
mi szczęśliwie wrócić - dodał - to
przygotujemy lepsze powstanie. Tego
dnia wyjechał i nie zobaczyłem go już
więcej”.
Atak na Miechów
Organizacja oddziału powstańczego w Ojcowie nie mogła umknąć
uwagi Rosjan. Przygotowywano na
niego atak, który w świetle opisanych wypadków miał duże szanse powiedzenia. Uprzedzony o
niebezpieczeństwie Kurowski posta-
choty, Kurowski wysłał im na pomoc,
do walki wśród ulic, z przeciwnikiem
kryjącym się w domach, piwnicach
i na dachach, oddział kawalerii. Na
sprzeciw dowódcy ułanów, powiedział „Ja tu komenderuję”. Ułani poszli na niechybną śmierć, ale z honorem.
W ostatniej fazie przegranej walki
na rynek Miechowski wjechał konno Michał Dobrzański, adiutant Kurowskiego, strzelając z pistoletu do
kryjących się przeciwników. Trafiony kulami poniósł śmierć na miejscu.
Na prośbę Piotra Moszyńskiego,
Łukasz Dobrzański, udał się do Miechowa żeby odszukać i sprowadzić
do Krakowa ciało poległego Emanuela oraz swojego brata, Michała.
Przeszukano mogiłę, ale trudno było
wśród zmasakrowanych przez pijane
żołdactwo ciał rozpoznać poległych.
Po powrocie do Krakowa, Łukasz
Dobrzański powiedział, że rozpoznał białą rękawiczkę brata, ale postanowił pozostawić go we wspólnej
mogile z poległymi przyjaciółmi i towarzyszami broni.
Jacek Lombarski