Gazeta Narzędziowa nr. 7/2011

Komentarze

Transkrypt

Gazeta Narzędziowa nr. 7/2011
Nadal tniesz styropian brzeszczotem,
mamy dla Ciebie przełomowe rozwiązanie
ISSN 1898-973X
Nakład 20 000 egz.
Nr 7/2011 (lipiec-sierpień 2011)
90°
4
nasze rozmowy
GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
Irwin Tools – strategia maksymalizacji wartości
Nasi rozmówcy: Emilio Capelli– VP/GM Regional Businness Unit Leader – EMEA w Newell Rubbermaid Tools & Hardware Group, i Stephan Kopietzki – dyrektor marketingu w Newell Rubbermaid Tools & Hardware Group
Rozmowa z Emilio Capelli – VP/GM Regional Businness
Unit Leader – EMEA w Newell Rubbermaid Tools &
Hardware Group, i Stephanem Kopietzki – dyrektorem
marketingu w Newell Rubbermaid Tools & Hardware
Group
Sławomir Pinkas: Jaka jest strategia biznesowa koncernu Newell Rubbermaid, do
którego należy IRWIN Industrial Tools?
Emilio Capelli: Newell Rubbermaid to dynamicznie rozwijający się amerykański koncern z ponad 100-letnią historią. Realizuje
on wizję globalnego przedsiębiorstwa, które
swój biznes oparło na znanych i cenionych
markach oraz wysoce profesjonalnym teamie pracowników. Pozwala to nam uzyskać
najlepsze wyniki i od wielu lat generować
stały wzrost obrotów. W tym celu cały czas
optymalizujemy biznesowy model działania,
skupiając się na brandingu, marketingu i
opracowywaniu innowacyjnych produktów,
które zaspokajają potrzeby konsumentów
oraz klientów komercyjnych oraz umożliwiają im realizowanie celów życiowych lub
biznesowych.
Stephan Kopietzki: Inaczej mówiąc, nasza
strategia nakierowana jest na konsumentów.
Jej istotę najlepiej oddaje angielska nazwa
consumer-centric strategy (konsumenckocentryczna i/lub klientocentryczna strategia
- dop. red.). Kultura naszej firmy jest też
nakierowana na klientów, którzy stanowią
jej swoiste centrum czy główną oś wartości.
Tak zorientowane strategia i kultura korporacyjna pozwoliły nam zbudować globalną
organizację będącą wysoce zintegrowaną
jedną całością. Jej poszczególne struktury
współpracują ze sobą, jak też z podmiotami
zewnętrznymi, co pozwala osiągać im najlepsze rezultaty biznesowe.
Jakie więc są główne struktury Newell
Rubbermaid?
Stephan Kopietzki: Są trzy i nazywają się (1)
Grupa Produktów Biurowych, (2) Grupa Domu
i Rodziny oraz (3) Grupa Narzędzi, Artykułów
Metalowych i Produktów Komercyjnych (Irwin Tools). Pierwsza zajmuje się produkcją
i dystrybucją artykułów piśmienniczych, w
tym luksusowych, służących do kolorowania,
markerów, mazaków oraz produktów wykorzystywanych w organizacji pracy biurowej.
W tej grupie znajdują się tak znane marki
jak Parker i Waterman. Grupa Domu i Rodziny oferuje kulinaria, artykuły upiększające,
dekoracyjne, przeznaczone dla dzieci, np.
wózki czy foteliki samochodowe itp. W jej
portfolio znalazły się takie globalne marki,
jak: Aprica, Graco, Goody, Teutonia. Grupa
trzecia, czyli Irwin Tools, wytwarza i dostarcza wysokiej jakości narzędzia ręczne oraz
osprzęt do elektronarzędzi klasy profesjonalnej, jak też narzędzia przemysłowe oraz produkty o zastosowaniach komercyjnych. Marki
skupione w tej grupie to m.in. Irwin, Lenox,
Joran, Vise-Grip, Jack.
Emilio Capelli: W ub.r. Newell Rubbermaid
osiągnął obroty wynoszące 5,76 mld USD, w
tym Grupa Produktów Biurowych – 1,67 mld
USD, Grupa Domu i Rodziny – 2,38 mld USD,
a Grupa Narzędzi, Artykułów Metalowych i
Produktów Komercyjnych (Irwin Tools) – 1,53
mld USD. Wyniki te pokazują, że nieprzerwanie od wielu lat dynamicznie rozwijamy nasz
biznes na całym świecie.
Jak jest zorganizowana interesująca nas
Grupa Narzędzi, Artykułów Metalowych
oraz Produktów Komercyjnych (Irwin Tools) i jakie obroty osiąga na poszczególnych rynkach?
Emilio Capelli: Irwin Tools składa się z czterech regionalnych teamów: północnoamerykańskiego, południowoamerykańskiego,
EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka) oraz
azjatyckopacyficznego. Natomiast produkowane i sprzedawane przez nas produkty
dzielimy na pięć grup: (1) narzędzia ręczne
(szczypce, nożyce, klucze itd.), (2) przeznaczone do wiercenia (wiertła do metalu,
drewna i materiałów budowlanych), (3) linki
traserskie i noże oraz ostrza, (4) do cięcia
drewna (piły ręczne, tarczowe i dłuta) i (5)
do cięcia innych materiałów (brzeszczoty
do pił szablastych i wyrzynarek, otwornice, ręczne piły do metalu, piły taśmowe).
Największe obroty osiągamy w Ameryce
Północnej (50% przychodów), na drugim
miejscu pod tym względem jest Ameryka
Południowa (21%), na trzecim – region Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki (16%), a na
czwartym – Azja i rejon Pacyfiku (13%). Jak
już wspominaliśmy, całkowite przychody
Grupy w ub.r. wyniosły 1,5257 mld USD.
Stephan Kopietzki: Ważną częścią naszych struktur jest pięć centrów designu,
których zadaniem jest opracowywanie
nowych produktów, jak też innowacji
technicznych dla branży narzędziowej.
Ośrodki te znajdują się w USA (LENOX
ELM i IRWIN Huntersville), Brazylii, Niemczech (Monachium) i Chinach (Shenzhen).
East Long Meadow Design Center (LENOX)
zajmuje się rozwojem technicznym pił taśmowych, brzeszczotów do pił szablastych
i wyrzynarek, otwornic, ręcznych pił do
metalu oraz ostrzy używanych w nożach
służących do cięcia, w tym trapezowych;
Huntersville Design Center (Irwin) – ostrzy
używanych w nożach służących do cięcia
(też trapezowych), szczypiec i narzędzi
ręcznych przeznaczonych do cięcia, pił
tarczowych, narzędzi służących do mierzenia oraz tzw. ścisków jednoręcznych;
Munich Design Center (Niemcy) – narzędzi
do obróbki drewna i wierteł do betonu
oraz materiałów budowlanych. W centrach tych wypracowaliśmy metodologię
tworzenia nowych produktów i innowacji. Nazywamy ją kołem innowacji Irwina.
Jego istotą jest interakcja pomiędzy naszym działem rozwoju a partnerami z handlu specjalistycznego i sieci detalicznych.
Tworzenie nowego produktu zaczyna się
od badań rynkowych, ściślej mówiąc, od
rozpoznania potrzeb użytkowników narzędzi. Ich wyniki są podstawą pracy działu
badań i rozwoju. Dzięki temu zatrudnieni
w nim inżynierowie mogą opracować nowy
produkt, który w największym stopniu
spełnia wymagania przyszłych użytkowników. Następną fazą tworzenia nowego
produktu są testy. Przeprowadzamy je we
własnych laboratoriach, potem prototypy
udostępniamy wybranym użytkownikom
narzędzi, którzy sprawdzają je w pracy.
Po przeprowadzeniu testów prototyp, o ile
zachodzi taka potrzeba, jest poprawiany,
w wyniku czego nowy produkt otrzymuje
ostateczny kształt, parametry itd. Ostatnią fazą jest jego wprowadzanie na rynek,
co wymaga przeszkolenia pracowników
naszej firmy, dystrybutorów, jak też w
niektórych wypadkach pewnej grupy użytkowników narzędzi.
Jeśli weźmiemy pod uwagę całą strukturę
Irwin Tools, w tym też produkcyjną, to –
jak można się domyślić – stanowi ona dużą
organizację biznesową terytorialnie rozsianą po całym świecie. Zgodnie z jakim
modelem jest ona zarządzana?
Stephan Kopietzki: Przyjęliśmy model zarządzania celowego, który ma charakter
całościowy. Zatem bierzemy pod uwagę
interesy społeczności, w których działamy,
a nie tylko naszych akcjonariuszy. Dlatego
maksymalizujemy naszą wartość dla tych
społeczności. Jak pokazały badania w USA,
taki model zarządzania firmą jest obecnie
najbardziej efektywny ekonomicznie i w
ciągu 10 lat może przynieść nawet ponad
1000-procentowy zwrot nakładów inwestycyjnych.
Jak więc Irwin Tools maksymalizuje swoją
wartość w świecie?
Emilio Capelli: Podnosimy rangę naszych
dystrybutorów regionalnych przez doskonalenie ich umiejętności i zdolności, jak też
przez poszerzanie wiedzy technicznej, co
jest, jak wiadomo, ważną częścią społecznej prosperity. Nasze narzędzia nie tylko są
użyteczne w pracy rzemieślników czy zakładów przemysłowych, ale także przyczyniają się do rozwoju zdolności handlowców,
zmieniając ich rolę ze zwykłych dostawców
na swego rodzaju VIP-ów regionalnych społeczności. Pomagamy też swoim dystrybutorom w znajdowaniu efektywnych rozwiązań problemów technicznych klientów,
dając im do ręki pewne, innowacyjne i skuteczne w pracy narzędzia dla szerokiego
kręgu użytkowników. Ich wysoka jakość, o
czym warto tu wspomnieć, wynika też z ponad 100-letnich tradycji ich projektowania
i produkowania. Np. pierwszy swój świder
firma Irwin wyprodukowała w 1885 roku.
Stanowi on pierwsze ogniwo historycznego
procesu wytwarzania przez nas wierteł do
drewna. Zaś jego ostatnim ogniwem jest
opracowane w 2010 r. 3-ostrzowe wiertło
Blue Groove Power, które – jak wiem – często redakcja „Gazety Narzędziowej” wykorzystuje w swoich testach elektronarzędzi
przeznaczonych do wiercenia. Narzędzia
dla hydraulików i imadła marki Irwin Record
produkujemy od 1909 r., zaś szczypce zaciskowe Irwin Vise-Grip – od 1921 r., wiertła
Irwin Joran – od 1944 r. Jak widać, dysponujemy bardzo bogatym doświadczeniem
i wiedzą o wytwarzaniu narzędzi, m.in.
pierwsi wynaleźliśmy szczypce zaciskowe,
a to stanowi mocny fundament naszej wartości rynkowej.
Stephan Kopietzki: Nasze działania nie są
tylko nakierowane na dystrybutorów. Dbamy
także o klientów ostatecznych, czyli o użytkowników naszych narzędzi. Prowadzimy
wielokierunkowe działania marektingowe,
których podstawowe rodzaje to bezpośrednie spotkania z użytkownikami narzędzi (Demand Creation Team), event, online i sport
marketing, szkolenia zawodowe, POS (obrandowane regały i standy sklepowe) oraz
działania promocyjne wprowadzające nowe
produkty na rynek. Np. w 2008 r.w rozgrywanym także w Polsce konkursie Irwin Supermajster wzięło udział 12 tys. użytkowników
narzędzi z USA, zaś w 2009 r. z regionu Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki – 9 tys. Jesteśmy także głównym sponsorem popularnych
w USA nocnych wyścigów samochodowych
BRISTOL MOTOR SPEEDWAY. Zaś nasz Demand Creation Team organizuje specjalne
spotkania z fachowcami z przemysłu oraz
rzemieślnikami, podczas których mogą oni
wypróbować w pracy nasze narzędzia i poddać je wymagającym próbom. Nie boimy się
konfrontacji z naszymi konkurentami, gdyż
oferujemy produkty najwyższej jakości. W
2009 r. na całym świecie przeprowadziliśmy
15 takich spotkań, zaś w 2012 r. zamierzamy
zorganizować 80. W prowadzonych przez Irwin Tools szkoleniach zawodowych – World
Skils international, SkillsUSA, SENAI (Japonia) – biorą udział nie tylko dystrybutorzy
czy dorośli użytkownicy narzędzi, ale także
młodzież, która będzie je wykorzystywać w
pracy dopiero za kilka lat. Zatem w naszych
działaniach marketingowych wybiegamy
także w przyszłość, dbając o znajomość naszych marek narzędziowych wśród młodego
pokolenia. Poprzez wymienione działania
zdobywamy lojalność użytkowników narzędzi i ich dystrybutorów, co daje w efekcie
stały wzrost obrotów Irwin Tools.
Emilio Capelli: Naszą wartość tworzymy
więc na połączonych ze sobą płaszczyznach
biznesowej i społecznej. Dzięki temu dla
naszych klientów jesteśmy symbolem społecznej prosperity, a więc czymś więcej
niż tylko firmą produkującą i dystrybuującą
narzędzia.
Dziękuję za rozmowę.
6
wydarzenia
GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
Europejskie Mistrzostwa
Drwali w Tucholi
Europejskie Mistrzostwa Drwali odbyły się w dniach
9-10 lipca w Tucholi. Imprezę zorganizowały Wyższa
Szkoła Zarządzania Środowiskiem w Tucholi
oraz Nadleśnictwo Trzebciny, a głównym jej
sponsorem była Makita.
M
istrzostwa po raz pierwszy miały
rangę zawodów europejskich. Wzięło w nich udział 40 zawodników z Czech,
Litwy, Polski i Słowacji. Honorowy patronat nad imprezą przyjął przewodniczący
Parlamentu Europejskiego prof. Jerzy Buzek. Głównym sponsorem zawodów była
Makita. - Tegoroczne zawody możemy
uznać za sukces. Po pierwsze, ze względu
na bardzo wysoki poziom umiejętności
uczestników. Po drugie, ze względu na
znakomitą koleżeńską atmosferę i walkę
fair-play. Po trzecie, zawody te są owocem i jednocześnie wspaniałym przykła-
Praca sędziego wymaga koncentracji i precyzji
dem współpracy pomiędzy środowiskiem
akademickim a środowiskiem biznesowym. Współpraca z firmą Makita nie
ogranicza się jednak tylko do organizacji
mistrzostw. Jest to przykład konkretnej
organicznej współpracy, która daje ewidentne korzyści obu stronom – powiedział
dr Krzysztof Kannenberg, rektor Wyższej
Szkoły Zarządzania Środowiskiem w Tucholi.
Zawody rozegrano w pięciu tradycyjnych
konkurencjach drwalskich: ścince drzew,
przygotowaniu pilarki do pracy, złożonej
przerzynce kłód, przerzynce na dokładność oraz okrzesywaniu. Organizatorzy
zadbali o ich sprawne przeprowadzenie.
Nie było zbędnych przerw, wszystko
przebiegało zgodnie z harmonogramem
zawodów, a nawet go „wyprzedzało”.
Ścinka drzew odbyła się 8 lipca na terenie Nadleśnictwa Trzebciny, a pozostałe
konkurencje – następnego dnia na terenie OSiR w Tucholi. Mistrzem drwali w
kategorii open okazał się gość z Litwy
– Gintaras Skarpavicjus. Drugie miejsce
zajął Jacek Stochniałek z teamu Makity
(któremu zabrakło do zwycięstwa tylko
2 pkt!) a trzecie – Andel Jiři z Czech. –
Warto podkreślić, że poziom zawodów
był bardzo wyrównany, zaś różnice punktowe pomiędzy poszczególnymi zawodnikami po czterech konkurencjach bardzo
małe – powiedział podczas uroczystości
zakończenia mistrzostw dr Piotr Marciniak - sędzia główny zawodów. – Dlatego o zwycięstwie zadecydowały punkty
zdobyte w czasie ostatniej, najbardziej
widowiskowej konkurencji polegającej na
okrzesywaniu kłody. W klasyfikacji naro-
Zwyciężcy zawodów, od lewej: Jacek Stochniłek (2.miejsce, team Makita); Gintaras Skarpavicjus (1. miejsce, reprezentant Litwy); Andel Jiři (3. miejsce, reprezentatnt Republiki Czeskiej)
W okrzesywaniu kłody liczyły się szybkość i precyzja operowania pilarką, a także umiejętne balansowanie ciałem
Koncentracja to obok wysokich umiejętności warunek uzyskania dobrego wyniku
Kamil Szarmach (najlepszy drwal-student) podczas okrzesywania drzewa na czas
W zmianie łańcucha na czas liczy się głównie precyzja i ekonomia ruchów
W złożonej przerzynce kłód należy połączyć idelanie dwa rzazy: dolny i górny
dowej zwyciężyli: Jacek Stochniałek oraz
Kamil Szarmach z teamu Makity. Najlepszym drwalem-studentem okazał się Kamil Szarmach, student Wydziału Leśnego
WSZS w Tucholi.
– Europejskie Mistrzostwa Drwali w Tucholi potwierdziły supremację naszego
teamu w Polsce i pilarek łańcuchowych
marki Makita i Dolmar nad konkurencyjnymi maszynami – tak skomentował
wyniki zawodów Przemysław Dudziak,
regionalny dyrektor sprzedaży w Makita
Sp. z o.o. – Dwóch zawodników z pierwszej czwórki startowało na naszych pilarkach spalinowych marek Makita i Dolmar.
Cieszy mnie umocnienie wiodącej pozycji
zawodników z naszego teamu w kraju.
Mam nadzieję, że teraz nadeszła pora
na zaprezentowanie kunsztu i wysokich
umiejętności drwali z drużyny Makity na
mistrzowstwach Polski i arenie międzynarodowej.
ASz
W przerzynce na dokładność obok prezycji cięcia liczy się także szybkość pracy
Bez perfekcyjnego wyczucia zagłębienia pilarki nie osiągnie się dobrego wyniku w przerzynce na dokładność
wydarzenia
GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
XII Międzynarodowe
Zawody Drwali w Bobrowej
W dniach 2-3 lipca odbyły się XII Międzynarodowe Zawody Drwali w Bobrowej.
Startowało w nich 43 zawodników z Czech, Francji, Niemiec, Polski i Słowacji.
Rozegrano je w dwóch kategoriach wiekowych: juniorów oraz seniorów.
Z
Zwycięzcy w kategorii narodowej, od lewej: Kamil Szarmach (2. miejsce, team Makity); Jacek Stochniałek (1. miejsce, team Makity), Adam Dobrejko ( 3. miejce)
awody Drwali w Bobrowej organizowane są zgodnie z regulaminem
Zawodów Drwali Dyrekcji Generalnych
Lasów Państwowych. Od 2001 r. zawody przygotowywane są przez OSP
Bobrowa przy wsparciu ZUL Knieja,
Nadleśnictwa Olesno, gminy Rudniki,
GOKSiR Rudniki, Starostwa Powiatowego w Oleśnie i Urzędu Marszałkowskiego w Opolu. Sponsorem głównym imprezy jest Makita. Jest to największa
tego typu impreza w Polsce pod względem liczby startujących zawodników.
Mimo niesprzyjającej pogody, podczas tegorocznych zawodów rozegrano
wszystkie pięć punktowanych konkurencji: ścinkę leśną na dokładność,
zmianę łańcucha tnącego na czas, złożoną przerzynkę kłód, przerzynkę na
dokładność oraz okrzesywanie drzewa
na czas. Podobnie jak w roku ubiegłym, w zawodach wzięła udział młodzież ucząca się w szkołach leśnych.
I tym razem w tej grupie szczególną
uwagę przykuwała Julia Królik – jedyna przedstawicielka płci pięknej biorąca udział w zawodach. Z wynikiem
1072 pkt. uplasowała się ona na 10.
pozycji wśród juniorów i udowodniła,
że kobiety nie gorzej od mężczyzn potrafią posługiwać się nowoczesnymi piłami spalinowymi. Warto wspomnieć,
że w kategorii juniorów 11 pierwszych
miejsc przypadło w udziale polskim
zawodnikom.
XII Międzynarodowe Zawody Drwali w
Bobrowej wygrał Roman Szala (Polska)
z teamu Makity, który uzyskał 1481
punktów. Na 2. miejscu po zaciętej
walce uplasował się 7-krotny mistrz
Słowacji i 3-krotny mistrz Czech Jaroslav Perveka ze Słowacji (1470 pkt.). Na
najniższym stopniu podium stanął natomiast wieloletni uczestnik zawodów
i „dobry duch” imprezy Niemiec Dietrich Harder (1362 pkt.). Zwycięzcy zawodów, którzy stanęli na podium, używali pilarek Makita i Dolmar. – Zawody
w Bobrowej są dla nas sprawdzianem
jakości i efektywności naszych pilarek
spalinowych sygnowanych logo Makita
i Dolmar w bezpośredniej konfrontacji
z konkurencją. Tak jak w poprzednich
latach, ufundowaliśmy główne nagrody
Ścinka drzewa na dokładność odbywała się w lesie
dla zwycięzców w postaci spalinowych
pilarek łańcuchowych Makita i Dolmar,
a także wartościowe upominki dla
wszystkich zawodników startujących
w br. w Bobrowej – tak skomentował
wyniki XI Międzynarodowych Zawodów
Drwali w Bobrowej Sławomir Gronuś –
regionalny koordynator sprzedaży Makita Sp. z o.o.
ASz
Aby zwyciężyć w konkurencji złożonej przerzynki kłód, należy połączyć rzazy górny i dolny
Sedzia główny Europejskich Mistrzostw Drwali dr Piotr Marciniak
Kamil Szarmach (team Makita) podczas zmiany łańcucha tnącego na czas
Od lewej: organizator zawodów – dr Krzysztof
Kannenberg, rektor Wyższej Szkoły Zarządzania Środowiskiem w Tucholi, i Przemysław
Dudziak - regionalny dyrektor sprzedaży w
Makita Sp. z o.o.
Tomasz Kowol z teamu Makity rywalizuje w z precyzyjnej przerzynce kłód
7
8
wydarzenia
GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
Konferencja partnerów handlowych SNA Europe-Poland
W dniach 13-15 czerwca br. odbyła się ogólnopolska
konferencja dealerska SNA Europe - Poland
Sp. z o.o. Polski oddział amerykańskiego koncernu
zafundował swoim partnerom handlowym ucieczkę
od wielkomiejskiego zgiełku, zapraszając na trzy dni
sielanki do osady Karbówko, malowniczego miejsca
w Dolinie Drwęcy.
W
związku z przypadającą 125. rocznicą powstania marki Bahco Piotr Nowak, dyrektor zarządzający SNA Europe
- Poland Sp. z o.o., podczas prezentacji
otwierającej spotkanie przybliżył najważniejsze fakty z sięgającej początków XIX
w. historii firmy. Jeden z założycieli firmy
Bahco i jednocześnie wynalazca – J.P. Johansson – skonstruował w latach 80. XIX
stulecia uniwersalny klucz do rur, który
został opatentowany w 1888 r. Natomiast
w 1892 r. uzyskał patent na pierwszy
klucz nastawny zwany u nas szwedzkim.
Firma Bahco od samego początku swojego istnienia rozwijała zarówno swoje
wyroby (narzędzia), jak i posiadane technologie produkcji. Jej rozwój odbywał się
także przez akwizycję innych producentów, m.in. w latach 70. XX w. zakupiono
dwa niemieckie przedsiębiorstwa: Belzer
(producenta wysokiej jakości narzędzi
przemysłowych) oraz Dowidat (wytwórcę narzędzi do bardziej popularnych
zastosowań). W roku 1991 firma Bahco
została przejęta przez szwedzki koncern
Sandvik, który oferował narzędzia pod
swoją marką, zachowując jednak znane
logo rybki z haczykiem przez kolejnych
8 lat, aż do momentu sprzedaży amerykańskiemu koncernowi Snap-on Inc.
Amerykanie zdecydowali się przywrócić
markę Bahco, zachować dobrze znane na
rynku logo oraz pomarańczowo-czarną
kolorystykę większości narzędzi. – W ten
sposób doszło do odrodzenia Bahco w ramach koncernu Snap-on Inc, który w lipcu
2005 r. zdecydował o stworzeniu największej grupy narzędziowej w Europie. W ten
sposób powstała grupa SNA-Europe jako
połączenie grupy Bahco i iberyjskiej grupy Eurotools reprezentującej m.in. marki Irimo, Palmera. Sukcesywnie oddziały
Uczestnicy konferencji
koncernu zmieniały swoje nazwy. Również polska firma przyjęła nową nazwę
SNA-Europe Poland Sp. z o.o. Następnie
omówił organizację polskiego oddziału
SNA-Europe i przedstawił pracowników.
Opowiedział też o markach, których
dystrybucją zajmuje się rodzimy oddział
firmy. Podkreślił wiodącą rolę produktów
sygnowanych logo Bahco, sprzedawanych
pod hasłem „Wiodąca technologia”: –
Marka Bahco już w tej chwili oferuje bardzo szeroki asortyment produktów, które
z powodzeniem sprzedajemy na rynkach
europejskich i amerykańskich, a także
azjatyckich. Będzie ona systematycznie
rozszerzana o kolejne narzędzia projektowane w oparciu o pomysły rodzące się
w czasie rozmów z klientami i będące odpowiedzią na ich potrzeby. Zwrócił także
uwagę na markę Irimo, przeznaczoną dla
branży motoryzacyjnej, której mottem
jest „Wygrać z czasem”. Marka ta coraz
lepiej radzi sobie na polskim rynku. Piotr
Nowak zapowiedział też wzmacnianie
pozycji Irimo jako tzw. marki drugiego
szczebla dla motoryzacji i przemysłu.
Na koniec przedstawił nowości w ofercie
firmy wprowadzone w 2010 r. Pierwszy
dzień spotkania zakończyła uroczysta
kolacja i zabawa do późnych godzin nocnych.
Drugi dzień konferencji również obfitował
w wiele atrakcji. Po śniadaniu goście mieli okazję wziąć udział w zajęciach survivalowych w terenie. Solidna porcja zmagań i zabawy pozwoliła oderwać się na
chwilę od codzienności i przygotować się
do przyjęcia dużej dawki wiedzy podczas
poobiednich prezentacji. Popołudniową
część teoretyczną rozpoczął Tomasz Orlikowski, regionalny kierownik sprzedaży
w rejonie Polski południowej. Zaprezen-
Piotr Nowak , dyrektor zarządzający SNA Europe - Poland Sp. z o.o., podczas swojego wystąpienia
tował ofertę narzędzi Bahco skierowaną
do przemysłu. Następnie Tomasz Otręba,
kierownik do spraw pił taśmowych, omówił zastosowania pił taśmowych węglikowych, podkreślając możliwości, jakie
daje użycie tych narzędzi w obróbce
materiałów trudno obrabialnych, takich
jak: stal nierdzewna i narzędziowa, inne
stale wysokostopowe, stopy tytanu czy
inconelu. Remigiusz Sylwestrzak, kierownik sprzedaży regionu zachodniego, omówił nowości i zmiany w ofercie narzędzi
przeznaczonych dla motoryzacji, a Piotr
Bogdanow, specjalista ds. sadownictwa i
ogrodnictwa, przedstawił ofertę narzędzi
ogrodowych.
Następnie uczestnicy konferencji wysłuchali szczegółowej prezentacji marki
Irimo, którą przeprowadził Piotr Graca,
współwłaściciel firmy ES Tools z Bielska-Białej, która zajmuje się dystrybucją narzędzi tej marki w Polsce. Marka
Irimo istnieje od ponad 80 lat. Wywodzi
Piotr Graca, współwłaściciel firmy ES Tools z Bielska-Białej, zaprezentował markę Irimo
się z Hiszpanii, znana jest bardzo dobrze
również we Francji, a od 2005 r., czyli od
czasu, kiedy znalazła się w grupie marek należących do koncernu SNA-Europe,
zdobywa kolejne rynki europejskie. – Narzędzia spod znaku Irimo charakteryzują
się bardzo dobrym stosunkiem jakości
do ceny oraz są dostępne w szerokim
asortymencie i produkowane, co warto podkreślić, w fabrykach europejskich
– powiedział Piotr Graca. Irimo kieruje
swoją ofertę do przemysłu oraz branży
motoryzacyjnej. W swoim portfolio ma:
wózki narzędziowe, wkrętaki, różne rodzaje kluczy, w tym dynamometryczne,
multiplikatory, nasadki ręczne i udarowe, przedłużki, grzechotki, imadła, klucze imbusowe, wkrętaki dla elektryków,
młotki, przecinarki, piły ręczne, szczypce, obcinaki, nożyce do wkrętów oraz
blachy itd. W ofercie tej marki znajduje
się także gama narzędzi pneumatycznych oraz narzędzia specjalistyczne dla
warsztatów samochodowych. Piotr Graca przypomniał, że wszystkie oferowane
urządzenia można obejrzeć na stronie in-
ternetowej www.irimo.pl, gdzie znajduje
się również pełny katalog produktów. W
Bielsku-Białej zlokalizowany jest magazyn centralny, w którym stale utrzymywane są wysokie stany najczęściej rotujących produktów. Dzięki temu firma jest
w stanie realizować zamówienia w trybie
ekspresowym. Dziś zamówione produkty
mogą być u klienta już następnego dnia.
Jednak, jak podkreślał Piotr Graca, ES
Tools to nie tylko magazyn. – To przede
wszystkim prężnie działająca firma, która swoim partnerom handlowym oferuje
również bardzo szerokie wsparcie marketingowe: od materiałów drukowanych,
poprzez elementy wyposażenia, takie jak
ścianki ekspozycyjne czy stojaki, po promocję marki na różnych imprezach targowych regionalnych i ogólnopolskich – zapewnił. Do dyspozycji dystrybutorów jest
także samochód pokazowy. Prezentacja
Piotra Gracy zakończyła część merytoryczną konferencji. Zaś jej ostatecznym
finałem były wieczorne wspólne grillowanie i zabawa na świeżym powietrzu.
ASz
wydarzenia
GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
ITM Polska 2011
ITM Polska odbyły się w Poznaniu w dniach 14-16 czerwca 2011 r. Wzięło w nich
udział ponad 900 wystawców z 32 krajów, a na ekspozycji zaprezentowano przeszło
100 europejskich i światowych rynkowych premier. Imprezę zwiedziło 16.800 osób
z Polski i z zagranicy.
G
łówne hasło targów ITM Polska 2011 to „Innowacyjny tryb myślenia”. I rzeczywiście Poznań przez cztery dni był prawdziwą
fabryką jutra. Na powierzchni ponad 20 tys. m2. prezentowano inteligentne rozwiązania poprawiające efektywność produkcji oraz
zaawansowane technologicznie maszyny i urządzenia niezbędne
w wielu gałęziach przemysłu: spawalnictwie, metalurgii, plastycznej obróbce metalu, hutnictwie, lakiernictwie, transporcie oraz
bezpieczeństwie i higienie pracy. Dzięki wsparciu kluczowych organizacji i stowarzyszeń branżowych ITM Polska stały się ważną
platformą transferu wiedzy i know-how. Zainteresowaniem cieszyły się: IX Forum Inżynierskie, które odbywało się pod hasłem
„Inżynieria symultaniczna sposobem na transfer innowacyjnych
technologii”, konferencja „Osiągnięcia stali nierdzewnych w insta-
Ekipa FEIN-Polska-Elektronarzędzia
Na stoisku PFERD-VSM o ściernicach opowiadał klientom
Grzegorz Koczur (pierwszy od lewej), prezes firmy
lacjach wodnych”, seminarium „Właściwości eksploatacyjne części
maszyn i narzędzi po obróbce cieplnej i cieplno-chemicznej” czy
też konferencja „Kredyt technologiczny, czyli jak podnieść konkurencyjność firmy na rynku”, która objęta była patronatem honorowym ministra gospodarki. Dyskutowano także na temat przyszłości kolei, a debata ekspertów odbyła się w ramach konwencji
„Transport szynowy XXI wieku dla Polski – plany transportowe i
kadry dla kolejnictwa. Nowe spojrzenie”. Na targach ITM Polska
po raz kolejny zorganizowano Centrum Doradztwa - Innowacje dla
Biznesu, którego ideą jest udzielanie pomocy przedsiębiorcom w
rozwiązywaniu problemów natury technologicznej, związanych z
prowadzoną działalnością gospodarczą.
W tym roku goście targowi mogli też czynnie uczestniczyć m.in. w
pokazach lakierniczych na powierzchni demonstracyjnej Poligon
Umiejętności. Jak przygotować stanowisko pracy w lakierni? Jakie
urządzenia zastosować w obróbce powierzchni? Jak postępować
w przypadku wystąpienia wad powłoki? W jaki sposób dobierać
urządzenia lakiernicze do malowania ciekłego? Tego można było
się dowiedzieć od ekspertów z branży. Nie mniej ciekawa była
tegoroczna VII edycja Akademii Spawania, która przybrała formę
warsztatów pokazowych. W ramach tego wydarzenia wystawcy
zaprezentowali i umożliwili zwiedzającym podjęcie prób obsługi
prezentowanego sprzętu spawalniczego.
Bezpieczeństwo Pracy w Przemyśle to jeden z siedmiu salonów branżowych składających się na targi ITM Polska. Jest on organizowany
co dwa lata, naprzemiennie z targami SAWO. W tegorocznej edycji
udział wzięło 42 wystawców, którzy prezentowali środki ochrony
osobistej i zbiorowej, zestawy pierwszej pomocy, zabezpieczenia
przed upadkiem z wysokości, środki utrzymania czystości, meble socjalne, aparaturę pomiarową, znaki bezpieczeństwa, a także szkolenia i wydawnictwa. Ekspozycji towarzyszył interesujący program
konferencji i pokazów. Atrakcją targów były dwie duże konferencje:
„Nowe zagrożenia w przemyśle - nanotechnologie” oraz „Zdrowe
i bezpieczne miejsce pracy. Dobre dla Ciebie. Dobre dla firmy” (w
ramach Europejskiej Kampanii Informacyjnej).
Reasumując, głównym tematem tegorocznego ITM-u były innowacje
technologiczne i, co warto podkreślić, aż 24 zaawansowane technicznie produkty wywalczyły w tym roku Złoty Medal MTP. Kolejna edycja
tych targów odbędzie się w dniach od 29 maja do 6 czerwca 2012 r.
opr. ASz (mat. MTP)
9
NOWOŚCI
Podnośniki Corghi
Podnośniki X5500 oraz serii X6000 to absolutna nowość
na rynku. Są pierwszymi tego typu urządzeniami
z platformami o długości 5500 oraz 5400 mm i nośności 5500
oraz 6000 kg. Wszelkie problemy związane z długimi,
a w dodatku przedłużanymi samochodami dostawczymi
zostały dzięki nim rozwiązane.
P
odnośnik ERCO X5500 CT
LT został zaprojektowany
tak, aby spełnić oczekiwania wymagającychmechaników
samochodowych.
Dzięi niskiemu niski profilowi 125 mm doskonale nadaje się do
sprawdzania i korygowania geometrii kół
pojazdów osobowych i dostawczych. Połączenie niskiego profilu i znacznie wydłużonych oraz sztywnych platform (aż 5500
mm) i dużej nośności podnośnika (5500
kg) zostało uzyskane dzięki zastosowaniu
podwójnych nożyc. Taka nośność oraz długość platform predysponuje
podnośnik do
prac z dużymi
pojazdami o długiej ramie, nawet z
przedłużanymi busami
(więcej na www.s-a-m.pl).
Konfiguracje podnośników serii X6000 zostały tak zaprojektowane, aby umożliwić
wszystkie możliwe rodzaje podnoszeń,
które wykorzystuje się w naprawach pojazdów, ustawianiu geometrii kół i diagnostyce samochodów. Konfiguracja CT, przeznaczona dla warsztatów zajmujących się
ustawianiem zbieżności kół w pojazdach,
ma specjalnie zaprojektowane łoża pod
obrotnice z możliwością regulacji wysokości,
aby zapewnić
praktycznie
idealny
poziom
platform (więcej na
www.s-a-m.pl).
LP
Pilarki tarczowe DWT
Szwajcarska marka elektronarzędzi DWT zaprezentowała
nowe modele pilarek tarczowych.
E
lektronarzędzia te pozwalają na precyzyjne, szybkie, prostopadłe oraz
ukośne
Team Akala Faraone z Gianluca Marcattilii, prezesem firmy
na czele (pierwszy od lewej)
Stoisko Klingspora i jego załoga
Pol-Welt na ITM-ie wystąpił z ofertą maszyn i urządzeń dla przemysłu
Targowa drużyna firmy Osborn
cięcia w drewnie i materiałach drewnopochodnych. Po zastosowaniu specjalnych
tarcz maszynami można ciąć i przycinać
plastik lub aluminium. DWT oferuje pilarki
o mocy 1200 oraz 1800 W.
Głębokość cięcia mieści
się w zakresie 0-85 mm.
Prędkość obrotowa zależnie od modelu wynosi
5000 lub 4800 min-1.
Na wszystkie elektronarzędzia DWT
udziela
4-letniej
gwarancji.
LP
glądaj filmy z testów
a r t y k u ł s p on s o r ow a n y
10 GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
TOMAX na 10-lecie firmy opanował Gniew
W dniach 1-2 lipca br. odbyła się
konferencja branżowa z okazji 10-lecia
ciechanowskiej firmy Tomax, na której
gościła również Gazeta Narzędziowa.
Goście zaproszeni na tę uroczystość
mieli okazję poczuć ducha dawnych
czasów, gdyż spotkanie zorganizowano
w najpotężniejszej twierdzy Zakonu
Krzyżackiego na lewym brzegu Wisły –
w zamku w Gniewie.
F
irma Tomax od 2001 r. utrzymuje się na ugruntowanej pozycji
wśród największych hurtowni elektronarzędzi i narzędzi ręcznych
w Polsce. O jej sukcesie świadczy liczba zadowolonych klientów sięgająca blisko tysiąca oraz ilość pozycji asortymentowych. Właściciel
Krzysztof Pątkowski nie spoczywa jednak na laurach i nadal wychodzi
naprzeciw oczekiwaniom partnerów handlowych zarówno hurtowych,
jak i detalicznych. W ostatnich latach, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów z rodzinnego miasta oferta Tomaxu została wzbogacona o sklep sprzedaży detalicznej oraz o wypożyczalnię sprzętu
budowlanego. Najmłodszym przedsięwzięciem i oczkiem w głowie
założyciela jest działająca od maja 2010 r. nowa strona internetowa
wraz ze sklepem online www.tomax.pl.
Jubileuszowe spotkanie, w którym wzięli udział klienci, partnerzy
handlowi oraz sympatycy firmy Tomax, zostało podzielone na dwie
części. Pierwsza część, rozpoczęta przez gospodarza, Krzysztofa Pątkowskiego, miała charakter szkoleniowy, a rozpoczęła się prezentacją dotyczącą historii i oferty koncernu TTI oraz posiadanych przez
tę firmę marek. Prezentujący: Alicja Glinkowska oraz Marek Cybulski
zwrócili szczególną uwagę na ofertę elektronarzędzi oraz osprzętu
spod znaku Milwaukee, AEG i Ryobi.
Kolejnym punktem programu było wystąpienie przedstawiciela firmy
Tomax - Dawida Okorskiego, który przedstawił początkującą polską
markę produktów ściernych. Prezentację rozpoczął od informacji dotyczącej misji dystrybutora, brzmiącej „dostarczamy produkty o wysokiej jakości i stosunkowo niskiej cenie” oraz przedstawieniu oferty,
na którą składają się: tarcze korundowe oraz dostępne od sierpnia
2011 r. materiały nasypowe i tarcze diamentowe. Szczegółowo omówił
Zamek w Gniewie
on pierwszy produkt z rodziny Gepard - tarcze korundowe - ich rodzaje, zastosowanie i technologię. Jest to specjalistyczne narzędzie pracy skierowane do konkretnych odbiorców tj. do osób zajmujących się
produkcją bram i ogrodzeń oraz dla blacharzy. Nowością, która zaskoczyła gości okazała się możliwość zamówienia przez kontrahentów
tarcz spod znaku Gepard o indywidualnym wyglądzie i parametrach,
co dodatkowo utwierdziło wszystkich uczestników spotkania, iż ich
produkcja ulokowana jest w Polsce. Swój wywód poparł licznymi wypowiedziami użytkowników tarcz oraz ciekawostkami, co szczególnie
zainteresowało wiele zaproszonych osób i zachęciło do powiększenia
grona autoryzowanych sprzedawców marki Gepard.
Ostatnim punktem oficjalnej części spotkania była prezentacja firmy Einhell, którą przedstawił prezes zarządu – Ryszard Turkiewicz.
Przybliżył w niej historię przedsiębiorstwa oraz produktów z obecnej
oferty handlowej. Poruszył sprawy dotyczące logistyki oraz serwisu.
Zdaniem Gości wszystkie prezentacje były przedstawione w sposób
rzeczowy, interesujący a przekazane treści przydatne w codziennej
pracy.
Krzysztof Pątkowski, właściciel Hurtowni Tomax wręcza przedstawicielowi firmy AgroBis dyplom z wyrazami uznania za dotychczasową współpracę.
Po prezentacjach produktowych Krzysztof Pątkowski podziękował gościom za aktywny udział w pierwszej części spotkania i uhonorował
kontrahentów dyplomami z wyrazami uznania za lata współpracy. Poprzez wręczenie upominków szczególnie wyróżnił firmy, które jako
pierwsze już w 2001 roku nawiązały kontakty handlowe z firmą Tomax
i utrzymują je do dziś. Na zakończenie goście zostali zaproszeni do
wspólnego zwiedzania zamku w asyście wynajętego przewodnika, a
tuż po tym na uroczystą kolację.
Krzysztof Pątkowski, właściciel Hurtowni Tomax wręcza Liwii Głowackiej z firmy LIWIA
dyplom z wyrazami uznania za dotychczasową współpracę
Wieczorem przyszedł czas na drugą część spotkania - wspólną biesiadę zamkową, którą obwieściły salwy armatnie na cześć gości pod
przewodnictwem właściciela Krzysztofa Pątkowskigo. Na sali, goście
zostali przywitani przez obsługę w strojach średniowiecznych, serwującą staropolskie jadło, co idealnie komponowało się z wystrojem
jadłodajni. Przy dźwiękach muzyki zabawa przeplatana dyskusjami i
posiłkami trwała do białego rana.
…I ja tam byłam , miód i wino piłam…
Edyta Kisiel
Krzysztof Pątkowski, właściciel Hurtowni Tomax wręcza Dariuszowi Łyzińskiemu z firmy Montex dyplom z wyrazami uznania za dotychczasową współpracę.
Uczestnicy konferencji szkoleniowej
Dawid Okorski, przedstawiciel handlowy firmy Tomax podczas prezentacji marki Gepard
Od lewej: Marzena Wielgolewska i Krzysztof Pątkowski z Tomaxu, Alicja Glinkowska i
Marek Cybulski z koncernu TTI
Krzysztof Pątkowski, właściciel Hurtowni Tomax wręcza Annie Boratyńskiej z firmy Kapitan dyplom z wyrazami uznania za dotychczasową współpracę.
Uczestnicy spotkania w Gniewie oczekujący na salwy armatnie tuż przed biesiadą
Uczestnicy spotkania na dziedzińcu zamku w Gniewie
Oferta promocyjna ważna od 01.08.2011 do wyczerpania stanów magazynowych
www.satatools.pl
S-A-M Sp. z o.o.
44-286 Rzuchów, ul. Rybnicka 77A,
tel./fax 32 414 92 32
www.s-a-m.pl, [email protected]
a r t y k u ł s p on s o r ow a n y
y d- SIERPIEŃ
arze
n
GAZETA NARZĘDZIOWA |w
LIPIEC
2011
i13
a
50 lat kaliskiej hurtowni
WPH ELMET SA Poznań
10 czerwca w Kaliszu odbyła się impreza z okazji jubileuszu 50-lecia miejscowego
oddziału firmy Elmet S.A. Spotkanie stanowiło znakomitą okazję do przypomnienia historii
przedsiębiorstwa i zaprezentowania firm współpracujących z hurtownią,
a także do wspólnej zabawy.
Pracownicy Elmet S.A . oddział Kalisz: Grzegorz Andrzejewski - dyrektor, Jacek Płonka
- kierownik działu instalacji elektrycznej, Małgorzata Urban - starszy sprzedawca, Małgorzata Cicha - starszy sprzedawca, oraz Henryk Suty - doradca techniczny
H
istoria i tradycja firmy Elmet sięgają lat 40. ubiegłego wieku.
Natomiast przyjęcie statusu spółki akcyjnej przez Wielkopolskie
Przedsiębiorstwo Handlowe ELMET S.A. datuje się na rok 1992. Doświadczenie zdobyte przez kilkadziesiąt lat istnienia na polskim rynku daje firmie możliwość rzetelnej i kompleksowej obsługi klientów
w zakresie produkcji, budownictwa, inwestycji, remontów, utrzymania ruchu oraz rzemiosła. Firma ma w swojej ofercie: narzędzia
ręczne, elektronarzędzia, urządzenia spawalnicze, artykuły ścierne
i elektrotechniczne oraz instalacje sanitarne. Elmet prowadzi sprzedaż hurtową oraz detaliczną (w tym internetową). Jednostki handlowe spółki zlokalizowane są w Poznaniu, Kaliszu, Koninie i Rawiczu.
Hurtownia zrzeszona jest w grupie El-Sigma Hurtownie Elektrotechniczne i Grupie Centrum Hurtownie Instalacyjne. Nowatorskie spojrzenie na branżę i niezmienna kupiecka solidność pozwalają firmie
umacniać pozycję lidera handlu w regionie i zdobywać nowe rynki.
Fachowa kadra, wieloletnie kontrakty ze znanymi i prestiżowymi
producentami, gigantyczna baza ponad 30 tys. produktów i rzetelnie wykonywane codzienne obowiązki sprawiają, że Elmet potrafi
sprostać każdemu wyzwaniu. Aby zapewnić klientom poczucie satysfakcji ze świadczonych usług, w 2009 r. w przedsiębiorstwie wdrożony został zintegrowany system komputerowy ERP wspomagający
zarządzanie.
Podczas jubileuszowej imprezy w Kaliszu swoje produkty zaprezentowało 31 firm współpracujących z Elmetem, m.in.: Armatura, Bester, Bison, Bosch, Celma, Cromwell, Domus, Elektromet, Elektroplast, Fanar, GEA, Globus, Irwin, Klingspor, Knipex, Kuźnia, Lange
Łukaszuk, Metabo, Metalowiec, PCE, Saint-Gobain, Stanley, Termet,
Wavin, Wiertła Baildon oraz Zakrem. Wystawcy zaprezentowali swoją ofertę towarową i nowości produktowe oraz przeprowadzili szereg
szkoleń. W programie imprezy przewidziano testowanie narzędzi,
pokazy techniczne oraz konkursy z cennymi nagrodami. Zwiedzający
mogli również liczyć na akcje promocyjne i specjalne ceny targowe
na wybrane produkty, a podczas wieczornej imprezy - na świetną
zabawę przy muzyce na żywo. Ponad czterystu gości bawiło się do
późnych godzin nocnych.
Elmet SA (www.elmet.com.pl)
Dyrektor oddziału w Kaliszu Grzegorz Andrzejewski wręcza pamiątkowy upominek
panu Franciszkowi Sopartowi - przedsiębiorcy z Kępna
Ekipa firmy Irwin w towarzystwie Elżbiety Kozłowskiej z-cy kierownika działu narzędzia w Elmet-Poznań
Dyrektor Grzegorz Andrzejewski wręcza pamiątkowy upominek pani Krystynie Nowak - właścicielce firmy PHU Krystyna Nowak z Czekanowa
Elektronarzędzia prezentowane na stoisku firmy Bosch
cieszyły się zainteresowaniem zwiedzających
Dużym zaineresowaniem najmłodszych gości cieszył
się symulator wyścigów samochodowych na stoisku
firmy Globus
Elektronarzędzia prezentowane podczas imprezy wzbudzały
zainteresowanie płci pięknej
Przedstawiciele handlowi Celmy : Krystian Zimny i Jakub Socha
Stoisko firmy Stanley Black & Decker cieszyło się zainteresowaniem zwiedzających
Podczas imprezy wolontariuszki z Caritasu zbierały datki na budowę Domu Życia
Przedstawiciele firm Klingspor i Kuźnia
Paweł Ozga - specjalista ds szkoleń i prezentacji - przedstawiał nowości
z oferty Metabo
Ekipa Saint-Gobain Abrasives
Przedstawiciele Lange Łukaszuk: Łukasz Mroczkowski i Tomasz Milczarek
Na stoisku firmy BH Baraniok zaprezentowano wysokiej jakości narzędzia
ręczne Knipex i Wera
Zdjęcia archiwalne firmy ELMET
Rok 1990. Załoga Elmetu przed siedzibą firmy oczekuje
na przyjazd biskupa Romana Andrzejewskiego
Rok 1961. Uroczyste otwarcie oddziału w Kaliszu
Rok 1987. Jubileusz 40-lecia firmy w Poznaniu
ELMET Oddziały: Kalisz 62 753-69-33, Konin 63 242-82-50, Poznań 61 873-16-00, Rawicz 65 546-36-43
14
narzędzia do użytku domowego
gazeta narzędziowa
lipiec - sierpień
Duża moc w kompaktowych formatach
Wiertarki udarowe Bosch PSB
Bosch oferuje nową generację
wiertarek udarowych z linii
zielonej. Urządzenia serii
Compact należące do linii Easy,
Universal oraz Expert
to elektronarzędzia dopasowane
do różnych grup użytkowników.
Są poręczne i kompaktowe,
mają też mniejsze rozmiary,
a przy tym większą moc.
W
szystkie wiertarki udarowe Bosch PSB są
nowoczesnymi narzędziami, należącymi
do grupy sprzętu do użytku domowego
(DIY). O innowacyjności świadczą zastosowane w nich rozwiązania takie jak w maszynach
profesjonalnych, a także możliwości wiercenia. Niemiecki producent dokonał przejrzystego podziału
nowej serii wiertarek udarowych Compact na linie:
Easy, Universal oraz Expert i ułatwił tym samym
użytkownikom dokonanie właściwego ich wyboru.
Wszystkie wiertarki udarowe Compact firmy Bosch
są wyposażone w nowy, wydajny system odsysania
pyłu lub są przygotowane do jego opcjonalnego zamontowania. System, którego demontaż następuje
po naciśnięciu jednego przycisku, oferuje dzięki ulepszonemu przepływowi powietrza większą
siłę ssania niż w poprzednich wersjach wiertarek.
Pojemnik na pył można w bardzo łatwy sposób
otworzyć, aby go opróżnić. Pozwala to skutecznie
chronić przed pyłem dywany, tapety lub tapicerkę
mebli.
Wiertarki oferują identyczną moc przy wkręcaniu,
niezależnie od kierunku obrotów narzędzia. Włącznik z wbudowaną regulacją prędkości obrotowej i
system Electronic ułatwiają nawiercanie gładkich
powierzchni. Praktyczny wieszak w pobliżu stabilnej tulejki kabla pozwala w wygodny sposób przechowywać narzędzie podczas przerw w pracy.
Wiertarki Bosch PSB są także wzorem do naśladowania w zakresie ergonomii. Świetnie wyprofilowane
uchwyty główne, dołączane rękojeści pomocnicze z
ogranicznikami głębokości wiercenia, okładziny soft
grip na wszystkich elementach chwytnych urządzeń
oraz bardzo dobre wyważenie sprawiają, że praca
zielonymi wiertarkami jest czystą przyjemnością.
Unowocześnione mocowanie kabla zasilającego
z wieszakiem do przechowywania narzędzia w
warsztacie zlikwidowało problem załamywania się
przewodu. Wszystkie modele sprzedawane są w
walizkach narzędziowych, które oferują możliwość
przechowywania narzędzia z zamontowaną rękojeścią dodatkową i dodatkowymi akcesoriami.
Linia Easy
Dwie wiertarki udarowe linii Easy (PSB 500 RE i PSB
500 RA z wbudowanym systemem odsysania pyłu)
są najmniejszymi urządzeniami w tej klasie produktów. Narzędzia są dostosowane do potrzeb tych
użytkowników, którzy do tej pory nie mieli zbyt dużego doświadczenia w pracy z elektronarzędziami
lub sporadycznie wykonują prace związane z wierceniem lub wkręcaniem. Wyposażone są w mały,
nowoczesny silnik o mocy 500 W, który przez przekładnię generuje 3000 obr./min. Parametry pracy
silnika regulowane są płynnie za pomocą włącznika
spustowego. W urządzeniu zastosowano bezkluczykowy uchwyt wiertarski (dwuczęściowy). Współpracujący z jednostką napędową mechanizm udarowy
wytwarza do 48.000 uderzeń/min. Wiertarkami tej
linii wiercimy otwory o średnicy do 10 mm w betonie, do 25 mm w drewnie i do 8 mm w stali.
Linia Universal
Wiertarka udarowa linii Universal (PSB 650 RE) została zaprojektowana z myślą o pragmatycznych
użytkownikach, którzy wykonują także projekty
o średnim stopniu trudności, głównie po to, aby
zaoszczędzić na kosztach wynajęcia fachowca.
Użytkownicy tej grupy oczekują wydajności połączonej z wysokim komfortem użytkowania. Elektronarzędzie wyposażono w silnik 650 W o takich
samych parametrach jak w modelu PSB 500 RE.
Podwyższona moc sprawiła, że urządzeniem tym
wywiercimy w betonie otwór o średnicy do 12 mm.
W modelu PSB 650 RE zastosowano zintegrowany we włączniku spustowym regulator wstępnej
prędkości obrotowej oraz beznarzędziowy uchwyt
wiertarski z przyciskiem Press+Lock do blokowania
wrzeciona.
Wiertarka PSB 850-2 RE/RA ma metalową obudowę
przekładni, która zapewnia jej skuteczną ochronę
przed uszkodzeniami, a tym samym wyższą trwałość.
Silnik o mocy 850 W współpracuje z dwubiegową przekładnią (I bieg: 50-850 obr./min z dużym momentem
obrotowym, II bieg: 50-2800 obr./min do wydajnego
wiercenia i wkręcania). Dzięki tej konstrukcji sprzęt
poradzi sobie z wywierceniem w betonie otworu o
średnicy 18 mm. Parametry pracy silnika reguluje się
płynnie za pomocą włącznika ze zintegrowanym pokrętłem wstępnej regulacji prędkości obrotowej. Uchwyt
wiertarski zintegrowano z technologią Auto Lock – automatyczna blokada wrzeciona. Model ten również występuje w konfiguracji z systemem odsysania pyłu.
Model PSB 1000-2 RCE/RCA jest kompilacją wszystkich występujących w mniejszych wiertarkach funkcji. Urządzenie to ma bardzo wydajny silnik (1000 W),
dwubiegową przekładnię i elektroniczny system stabilizacji obrotów, które pozwalają stosować maszynę
we wszystkich zadaniach wiertarskich spotykanych w
każdym gospodarstwie domowym.
Marek Pudło, pins
Linia Expert
Wiertarki udarowe linii Expert (PSB 750 RCE, PSB
850-2 RE, PSB 1000-2 RCE i z systemem odsysania
pyłu: PSB 750 RCA, PSB 850-2 RA i PSB 1000-2 RCA)
spełniają najwyższe oczekiwania doświadczonych i
ambitnych użytkowników. Urządzenia mają wysoką
moc, są wytrzymałe i wyposażone w dwubiegową przekładnię. Radzą sobie doskonale zarówno z
wkręcaniem dużych wkrętów, jak i z mieszaniem
zapraw czy gęstych farb dyspersyjnych.
W modelu PSB 750 RCE/RCA zastosowano silnik
o mocy 750 W i system Constant Electronic. Zapewnia on stabilizację parametrów pracy silnika
(maksymalne obroty 3000 obr./min, częstotliwość
udarów 48.000 uderzeń/min). Narzędzie zapewnia dużą wydajność w każdych warunkach pracy.
PSB 750 RCE/RCA posiada również bezkluczykowy
uchwyt wiertarski, ale w wersji jednoczęściowej
zintegrowanej z automatyczną blokadą wrzeciona,
więc jest jeszcze wygodniejszy w codziennej obsłudze. Wiertarką tą wywiercimy w betonie otwór
o średnicy już 14 mm. Model występuje w wersji z
systemem odsysania pyłu (RCA).
Dane techniczne wiertarek udarowych Bosch PSB
Model
Moc (W)
Maks. obroty (I/II bieg, min-1)
Maks. częstotliwość udaru (min-1)
Maks. moment obrotowy (Nm)
Maks. średnica wiercenia w betonie/drewnie/stali (mm)
Waga (kg)
PSB 500 RE/RA
500
0-3000
0-48.000
7,5
10/25/8
1,6
PSB 650 RE
650
0-3000
0-48.000
9
14/30/12
1,7
PSB 750 RCE/RCA
750
0-3000
0-48.000
10
14/30/12
1,8
PSB 850-2 RE/RA
850
50-850/50-2800
0-47.600
46
18/40/13
2,5
PSB 1000-2 RCE/RCA
1050
50-1100/50-2800
0-47.600
60
20/40/16
2,8
narzędzia do użytku domowego
gazeta narzędziowa
lipiec - sierpień
Szlifierki mimośrodowe Bosch PEX
Gdy w domu trzeba szybko wyszlifować element drewniany, usunąć
rdzę z metalowego fragmentu ogrodzenia, a nawet zatrzeć niewielki
fragment gładzi gipsowej, warto sięgnąć po szlifierkę mimośrodową.
K
ażdy, kto chce kupić do swojego warsztatu najlepsze urządzenia z segmentu
„do it yourself”, powinien przyjrzeć się
jednemu z dwóch zielonych modeli Bosch
oznaczonych symbolami „PEX 300 AE” i „PEX 400
AE”. Są to siostrzane urządzenia, ale przeznaczone do trochę innych zakresów prac.
Model PEX 300 AE to niewielka szlifierka z silnikiem o mocy 270 W. Dysponuje maksymalną
prędkością oscylacji wynoszącą 24.000/min,
przy mimośrodowości (średnicy oscylacji) 2 mm.
Jest to sprzęt, który sprawdzi się najlepiej w
końcowym etapie szlifowania papierem o dużej
gramaturze. Mała mimośrodowość i duża częstotliwość oscylacji to gwarancja idealnie obrobionej powierzchni.
Z kolei szlifierka PEX 400 ma silnik o 80 W mocniejszy (350 W). Zastosowana w niej przekładnia
jest dobrana nieco inaczej – maksymalna częstotliwość oscylacji to „tylko” 21.200 na minutę, a
jej mimośrodowość to 2,5 mm. Oznacza to, że
szlifierka ta lepiej niż PEX 300 AE poradzi sobie
ze szlifowaniem zgrubnym. Oba urządzenia mają
elektroniczne układy płynnego sterowania prędkością obrotową silnika za pomocą pokręteł.
Szlifierki mimośrodowe Bosch PEX posiadają
standardowe tarcze szlifierskie o średnicy 125
mm. Ściernice mocuje się do nich za pomocą
rzepa. Szlifierki wyposażone są standardowo w
średnio twardy talerz szlifierski. Jednak można
dokupić talerze miękkie przeznaczone do profilowanych powierzchni.
W tylnej części obudowy szlifierek mocuje się
pojemnik na pył. To nowa konstrukcja z plastiku
wyposażona w system mikrofiltracji. Dzięki niemu tylko minimalna ilość pyłu przedostaje się do
otoczenia, a czyszczenie pojemnika z kurzu jest
łatwe i wygodne.
Choć prezentowane narzędzia przeznaczone
są do użytku domowego i nie będą pracowały
w trudnych warunkach, to konstruktorzy firmy
Bosch zadbali o ich trwałość. W modelu PEX 400
AE zastosowali np. metalową obudowę przekładni. Nie tylko chroni ona elementy mechaniczne
przed kurzem i uszkodzeniami mechanicznymi,
ale także usztywnia konstrukcję maszyny, niwelując w ten sposób powstające podczas pracy
wibracje. Te ostatnie są redukowane poprzez
zastosowanie na uchwycie głównym i części
chwytnej obudowy okładziny antypoślizgowej
soft grip. Warto tutaj wspomnieć, że w modelu
400 użytkownik będzie miał do dyspozycji trzecią rękojeść – umieszczony w przedniej części
obudowy uchwyt w kształcie litery „D” pozwala
silnie docisnąć tarczę szlifierską do obrabianej
powierzchni, a przy tym nie stracić kontroli nad
narzędziem.
Marek Pudło
Dane techniczne szlifierek mimośrodowych Bosch PEX
Model
Moc (W)
Częstotliwość oscylacji (min-1)
Mimośrodowość (mm)
Średnica stopy (mm)
Waga (kg)
PEX 300 AE
270
4000-24.000
2
125
1,5
PEX 400 AE
350
4000-21.200
2,5
125
1,9
Systemy natryskowe Bosch PFS
Gdy mamy do pomalowania w domu drzwi o dużej
powierzchni, altanę lub inny element wymagający
precyzyjnego prowadzenia pędzla, warto zastosować
jeden z trzech systemów natryskowych Bosch PFS.
B
osch PFS to przenośny system natryskowy, który zapewnia szybkie i równomierne nakładanie farb na malowane powierzchnie. Technika
natryskowa Bosch jest bardziej doskonała od
tradycyjnego malowania wałkiem lub pędzlem. Pozwala w tym samym czasie pomalować 3 razy większą
powierzchnię oraz zaoszczędzić około 15% materiału.
Natryskiwanie farby daje w efekcie idealnie gładką powierzchnię, bez śladów pędzla, a dotarcie z emulsją
w trudno dostępne wgłębienia i narożniki przestaje
być problemem. W zależności od potrzeb i wielkości
malowanych powierzchni Bosch oferuje trzy modele
systemów natryskowych – PFS 55, PFS 65, PFS 105 E.
PFS 55 to urządzenie do najmniejszych zadań malarskich. Ma kształt pistoletu, w którym zintegrowano
pojemnik na farbę, układ rozpylania i silnik o mocy natrysku 55 W, który zapewnia wydajność natryskiwania
0-110 g/m2. Oznacza to, że urządzeniem tym pomalujemy powierzchnię 5 m kw. w 12 min. Drugim modelem w tej rodzinie jest PFS 65. Przeznaczono go do
realizacji średnich projektów. Składa się z przenośnej
konstrukcji, w której umieszczono silnik elektryczny,
oraz pistoletu połączonego wężem z jednostką napędową. Element z jednostką napędową pełni jednocześnie rolę bębna, na który nawija się nieużywany wąż.
Można go na czas malowania z drabiny mocować na pasku i nosić na ramieniu. Model ten charakteryzuje się
mocą natrysku 65 W, wydajnością natryskiwania 0-130
g/m2, co daje 10-minutowe malowanie powierzchni 5
m kw. Najbardziej zaawansowany system natryskowy
to Bosch to PFS 105 E. Charakteryzuje się dużą wydajnością pracy, a przy tym wciąż zachowuje niewielkie rozmiary i masę. Układ napędowy umieszczono w
nim w mobilnej (na kółkach) obudowie i połączono z
częścią natryskującą elastycznym wężem. Ten ostatni
może być schowany na czas przechowywania urządzenia do wnętrza obudowy. Model ten przeznaczony
jest do najszybszego i najwydajniejszego malowania
dużych powierzchni. Jego moc natrysku to 105 W, wydajność 0-150 g/m2, a czas malowania powierzchni 5
m kw. to 6 min.
Wszystkie modele prezentowanych narzędzi do malowania charakteryzują się łatwością obsługi. Chociażby
system SDS do mocowania pojemnika z farbą pozwala w mgnieniu oka zmienić kolor używanej farby. Nad
szybkim i równomiernym nakładaniem farby czuwa
system „SprayControl”, którego zadaniem jest również ograniczenie ilości powstających podczas pracy
oparów. Urządzenia mają regulatory rozpylania farby, co pozwala użytkownikowi łatwo sterować ilością
nanoszonej na malowaną powierzchnię substancji, a
także kształtem pokrycia (poziomo, pionowo lub po
okręgu). Maszyny wyposażone są w długie i elastyczne
węże tłoczące powietrze, które pozwalają pracować
nawet na wysokości, a lekkie kompresory mogą być
w trakcie pracy nawet noszone na pasku przez malarza. Warto też dodać, że w modelu PFS 105 E zastosowano pokrętło do płynnej regulacji strumienia
tłoczonego powietrza. Pozwala ono dość dokładnie
dobrać parametry pracy kompresora do konsystencji
używanej farby i szybkości nanoszenia jej na malowaną powierzchnię. Każde urządzenie wyposażone
jest w przezroczysty (plastikowy) pojemnik na farbę z
kontrolką poziomu. Jeśli w jednym procesie malarskim
używamy różnych kolorów, warto dokupić dodatkowe
pojemniki i dysze, by jednym ruchem zmieniać je bez
konieczności czyszczenia.
Trzeba jednak wiedzieć, że do systemów natryskowych Bosch PFS możemy stosować tylko niektóre
substancje malarskie. Są to farby rozpuszczalnikowe,
lakiery jednoskładnikowe, bejce, impregnaty i oleje, a
także środki ochrony roślin.
Marek Pudło
Dane techniczne systemów natryskowych Bosch PFS
Model
Moc silnika (W)
Moc natryskowa (W)
Wydajność (g/m2)
Nakładanie farby (5 m2/min)
Długość węża
Waga (kg)
PFS 55
280
55
0-110
12
–
1,3
PFS 65
280
65
0-130
10
1,8 m
2,8
PFS 105 E
350
105
0-150
6
3,8 m
3,4
15
16
narzędzia do użytku domowego
gazeta narzędziowa
lipiec - sierpień
Kompaktowe wyrzynarki Bosch PST
Precyzja, poręczność i ergonomia to cechy nowej generacji
wyrzynarek Boscha serii Compact. Urządzenia te są poręczne
i kompaktowe, a jasny podział na trzy linie – Easy, Universal i Expert
– pomaga użytkownikom wybrać wyrzynarkę dobrze dopasowaną
do potrzeb.
W
szystkie wyrzynarki typu Compact firmy
Bosch odznaczają się wysoką precyzją i
łatwością manewrowania w trakcie pracy. Urządzenia są wyposażone w sprawdzony system Bosch Electronic, który umożliwia
dostosowanie tempa pracy do właściwości ciętego
materiału. Wysoki komfort użytkowania zapewnia
system wymiany brzeszczotów SDS oraz przyłącze
do odkurzacza znajdujące się w tylnej części urządzenia. Duże, miękkie powierzchnie chwytowe soft
grip sprawiają, że narzędzia dobrze leżą w dłoni.
We wszystkich wyrzynarkach istnieje możliwość
przestawiania podstawy do cięć ukośnych. Wyrzynarki umożliwiają wygodną pracę zarówno osobom
prawo-, jak i leworęcznym. Dodatkowo włączana
funkcja nadmuchu gwarantuje dobrą widoczność
linii cięcia. Najbardziej zaawansowane silniki o
mocy od 500 do 650 W oferują odpowiednie rezerwy mocy dla wszystkich zastosowań wyrzynarek.
Ponadto wszystkie modele odznaczają się dużą głębokością cięcia.
Po raz pierwszy Bosch oferuje w wyrzynarkach system
Bosch CutControl - jest to przezroczysta, rozkładana
przedłużka podstawy, która przejmuje funkcję lasera. Zarówno przy cięciach standardowych, jak i ukośnych system Bosch CutControl umożliwia łatwiejszą
orientację i precyzyjne śledzenie linii cięcia. W narzędziach linii Universal i Expert system jest dostępny w
wyposażeniu standardowym, a w wyrzynarkach linii
Easy jako opcja wyposażenia dodatkowego. Nowością
jest także praktyczny wieszak przy stabilnej tulejce
przewodu sieciowego. Ułatwia on przechowywanie
narzędzia w trakcie przerw w pracy. Warto również
zaznaczyć, iż wszystkie wyrzynarki Boscha wyróżniają
się cichą pracą i niskim poziomem drgań, jak również
są kompatybilne z modułową prowadnicą PLS 300,
optymalną do cięcia np. laminatu, parkietu, tworzyw
sztucznych lub aluminium.
Bosch PST 700 E z linii Easy
PST 700 E jest najprostszą konstrukcyjnie wyrzynarką
z serii Compact, ma silnik o mocy 500 W. Wyposażo-
no ją w System Electronic, czyli elektroniczny układ
regulacji prędkości obrotowej za pomocą włącznika
spustowego (w zakresie 500-3000 obr./min). W modelu
tym zastosowano system SDS do wygodnego mocowania brzeszczotu w gnieździe uchwytu narzędziowego.
Wyrzynarką Bosch PST 700 E można ciąć do głębokości
70 mm w drewnie, 10 mm w aluminium i 4 mm w stali.
Bosch PST 800 PEL z linii Universal
Jest narzędziem przeznaczonym dla pragmatycznych
użytkowników, którzy samodzielnie wykonują średnio
zaawansowane projekty. Użytkownicy w tej grupie
oczekują wysokiej wydajności i precyzji połączonej z
komfortem pracy. Urządzenie jest o 12% mniejsze od
poprzednika i waży 2 kg.
PST 800 PEL posiada nieco mocniejszy i wydajniejszy
silnik o mocy 530 W. Użytkownik może i tutaj regulować płynnie obroty, dopasowując je do charakteru
obrabianego materiału. Inżynierowie zastosowali w
tym modelu dodatkowo 4-stopniowy układ pendulum (podrzynania), czyli mechanizm powodujący, że
Dane techniczne wyrzynarek Bosch PST
Model
Moc (W)
Prędkość skokowa (min-1)
Maks. głębokość cięcia drewno/stal/metale kolorowe (mm)
Waga (kg)
PST 700 E
500
500-3000
70/4/10
1,7
PST 800 PEL
530
500-3000
80/5/12
2
PST 900 PEL
620
500-3100
90/8/15
2,2
PST 1000 PEL
650
500-3100
100/10/20
2,3
brzeszczot porusza się po łuku (a nie po linii prostej) i
tym samym ma większą wydajność cięcia zgrubnego.
Wyrzynarką można nim ciąć drewno do grubości 80
mm, aluminium do 12 mm, a stal do 5 mm.
Bosch PST 900 PEL
i PST 1000 PEL z linii Expert
Wyrzynarki linii Expert spełniają najwyższe wymagania doświadczonych użytkowników i pasjonatów prac
w domu i ogrodzie, którzy samodzielnie wykonują
zaawansowane prace związane np. z renowacją. Obydwa urządzenia odznaczają się wysoką wydajnością,
precyzją i wytrzymałością. Są wyposażone w silniki
o mocy 620 i 650 W i mają regulację prędkości skokowej w zakresie 500-3100 min-1. Użytkownik może
skorzystać z funkcji płynnej regulacji prędkości skokowej zintegrowanej we włączniku lub ustawić wybraną
prędkość skokową za pomocą pokrętła. Funkcja oscylacji brzeszczotu jest włączana oddzielnie. Wszystkie
te ustawienia pomagają dostosować parametry pracy
do właściwości ciętego materiału. Dobrą widoczność
linii cięcia zapewnia oświetlenie diodowe LED Bosch
PowerLight. W połączeniu z systemem Bosch CutControl umożliwia ono łatwiejsze śledzenie linii cięcia.
Wyrzynarki PST 900 PEL i PST 1000 PEL klasy Expert
wyróżniają się dużą głębokością cięcia: 90 oraz 100
mm w drewnie, 15 oraz 20 mm w aluminium i 8 i 10
mm w stali.
Marek Pudło
Nowa funkcjonalność
dzięki wbudowanemu czujnikowi nachylenia 360°
NOWOŚĆ! Dalmierz GLM 80 z szyną R60 Professional
Pierwszy na świecie dalmierz z funkcją pomiaru kąta i cyfrową poziomicą.
Profesjonaliści Profesjonalistom.
www.bosch-professional.pl
Kompresor Centrum PPH S.C. oficjalnym
dealerem ABAC AIR COMPRESSORS
na terenie Pomorza Zachodniego
Kompresor Centrum PPH S.C. to firma o stabilnej
i ugruntowanej pozycji na rynku, stale wprowadzająca
nowe marketingowe produkty promujące ją
w regionie Pomorza Zachodniego oraz na terenie
całego kraju. Jej działania marketingowe i analiza
rynku doprowadziły do wysokiego poziomu satysfakcji
klientów z realizacji zamówień. Kompresor Centrum
PPH S.C. dostosowuje swoją ofertę do potrzeb
i możliwości indywidualnych klientów oraz pomaga im
w odnoszeniu sukcesów, stawia na budowanie dobrych
relacji z firmami wykonawczymi oraz inwestorami.
Korzysta z szerokiej oferty nowoczesnych urządzeń
podnoszących poziom usług, oferując produkty
najwyższej jakości.
K
ompresor Centrum istnieje od 1968
roku. Jest firmą z tradycjami, specjalizującą się w technice sprężonego powietrza. Swoje działania rozpoczynało od
wykonywania remontów i legalizacji sprężarek powietrza. Dzisiaj oferuje profesjo-
nalną obsługę w tej dziedzinie. W Kompresor Centrum w odpowiednią sprężarkę
zaopatrzy się każdy, kto potrzebuje wykorzystać energię sprężonego powietrza.
Firma dysponuje pełnym asortymentem
sprężarek: od tego typu urządzeń przezna-
czonych do zastosowań typowo garażowodomowych, przez profesjonalne warsztaty
i zakłady usługowo-naprawcze, do dużych
firm przemysłowych. Maszyny oferowane
przez Kompresor Centrum sprostają najwyższym możliwym wymaganiom.
Firma serwisuje i naprawia sprężarki
wszystkich typów, wykonuje profesjonalne instalacje pneumatyczne i wyposaża
zakłady w narzędzia pneumatyczne. Jej
pracownicy tworzą zespół złożony z najwyższej klasy fachowców.
Kompresor Centrum jest autoryzowanym
partnerem firm: Atlas Copco, Airpol, John
Guest, Donaldson i ABAC. W magazynie
i sklepie detalicznym firmy znajduje się
duży wybór urządzeń i akcesoriów szeroko rozumianej techniki sprężonego
powietrza. W natychmiastowej sprzedaży Centrum oferuje sprężarki śrubowe,
tłokowe, bezolejowe, stomatologiczne, a
także osuszacze, filtry, reduktory, zbiorniki powietrza i całą gamę potrzebnych
akcesoriów. Kompresor Centrum zaprasza
do korzystania z jego usług wszystkich zainteresowanych klientów.
PN
KOMPRESOR CENTRUM
P.P.U.H. s.c.
K. B. R. Boguszewscy
ul. Rumuńska 19
70-841 Szczecin
tel. (091) 4691637
fax. (091) 4691637
tel. (091) 4693669
www.abacpolska.pl
[email protected]
u r z ą d z e ni a p o m i a r ow e
20 GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
Lasery płaszczyznowe 360º
Laser płaszczyznowy to dość „świeży” produkt
w grupie instrumentów pomiarowych. Na rynku sprzętu
dla specjalistów z branży budowlanej i pokrewnych
gości od niedawna. To namiastka laserowego niwelatora
obrotowego. Do pracy we wnętrzach wystarczająca,
na zewnątrz spełniająca większość wymagań,
a przy tym znacznie tańsza.
D
laczego Bosch wprowadza w połowie
tego roku do swojej oferty dwa nowe
lasery płaszczyznowe oznaczone symbolami GLL 2-80 i GLL 3-80? To reakcja na
potrzeby rynku. Urządzenia te, dzięki
możliwości wyświetlania wiązki laserowej w zakresie 360º wokół stanowiska
(w płaszczyźnie poziomej i pionowej),
są świetną alternatywą dla drogich laserów obrotowych. Specjaliści, którzy
w swoich pracach muszą zachować najwyższą dokładność i nie mogą korzystać
z tradycyjnych laserów liniowych, często
ze względu na cenę zakupu niwelatora
obrotowego
całkowicie
rezygnowali z dobrodziejstw technik laserowych.
Teraz otrzymają do dyspozycji instrumenty wielkości podstawowego lasera
liniowego, niewiele od niego droższe, a
z możliwościami niejednego niwelatora
obrotowego.
Oba nowe lasery płaszczyznowe Bosch
wyświetlają wiązki płaszczyznowe o
zakresie 360º. Model 2-80 potrafi wygenerować 2 płaszczyzny (poziomą i pionową), natomiast model 3-80 – 3 płaszczyzny (poziomą i dwie pionowe). W obu
urządzeniach mogą być one wyświetlane
każda osobno lub wszystkie razem. Wtedy prostopadłe do siebie płaszczyzny
przecinają się i tworzą na obiekcie (np.
na ścianie) krzyże z ramionami 90º.
Funkcja projekcji wiązki laserowej o zakresie 360º to niewątpliwie same zalety.
Porównując laser płaszczyznowy do lasera liniowego, trzeba zauważyć, że tym
pierwszym wyświetlimy ciągłą linię
referencyjną w całym pomieszczeniu z jednego stanowiska. Podczas
wyznaczania jednakowego poziomu w pomieszczeniu za pomocą
lasera liniowego trzeba go,
niestety, obracać. Każdy
obrót niesie ze sobą pewne błędy, co w końcowym
rozrachunku wiąże się z
obniżeniem dokładności
poziomowania. Dzięki laserowi płaszczyznowemu
sprawa jest dużo prostsza,
szybsza i wygodniejsza, bo
sprowadza się do ustawienia instrumentu w środku pomieszczenia na odpowiedniej wysokości i włączenia zasilania. Przez cały
czas wykonywania zadania (np.
wiercenia puszek elektrycznych
na jednakowej wysokości) instrument nie zmienia swojego
położenia, gwarantując najwyższą dokładność wyznaczania poziomu.
Precyzja pracy laserami płaszczyznowymi Bosch GLL 2-80 i GLL 3-80 jest bardzo
duża i wynosi dla obu modeli 0,2 mm/m.
W bardziej obrazowym ujęciu oznacza to, że w pokoju o wymiarach 5 x 5 m,
po ustawieniu lasera
w jego środku, wysokość
rozmieszczenia puszek elektrycznych będzie wyznaczona z błędem mniejszym niż 1 mm! Jest to dokładność, która
aż nadto przewyższa
możliwości starannego
wykonania w ścianie
otworu
wiertłem
koronowym.
Dużo
większe znaczenie ma taka
precyzja
ur ządzenia
w ustalaniu
np. pionowości ścianek
działow ych
bądź innych
konstrukcji (np. stalowych
elementów
magazynowych półek
wielkopowierzchniowych). Wyznaczone przez lasery
płaszczyzny można
też
wykorzystać
do superdokładnego
określania prostoliniowości obiektów lub
tyczenia ich w jednej linii. Płaszczyzna
360º pozwala np. z jednego stanowiska
wyznaczyć odpowiednie miejsce mocowania profilu aluminiowego na podłodze i na
suficie, tak by zachować jego pionowość.
Urządzenie świetnie będzie się sprawdzać
w trakcie montażu ościeżnic drzwi lub
okien. Wstawione w otwór wyświetli wiązkę laserową na całym jego obwodzie. Zastosowanie lasera płaszczyznowego ogranicza właściwie nasza wyobraźnia.
W pomieszczeniu zamkniętym lasery
Bosch GLL 2-80 i GLL 3-80 „omiatają” swoimi wiązkami powierzchnię o średnicy ok.
40 m. W takiej odległości od stanowiska
instrumentu widać wiązkę i można bez
obawy o pomyłkę wykorzystywać linię do
poziomowania. Jedną z największych zalet obu nowych instrumentów Bosch jest
możliwość pracy w otwartym terenie.
Urządzenia należy wtedy przełączyć na
tryb pulsacyjny i wykorzystać do wyznaczania wysokości odbiornik sygnału laserowego Bosch LR 2. Można go zamocować
np. na łacie laserowej i wyznaczać wysokości fundamentów, tyczyć przebieg słupków ogrodzeniowych, wyznaczać miejsce ułożenia kostki brukowej itp. Lasery
płaszczyznowe pracują z odbiornikami na
obszarze o średnicy ok. 80 m. Największą
korzyścią z używania instrumentów Bosch
GLL 2-80 i GLL 3-80 razem z odbiornikami
LR 2 jest możliwość pracy w sytuacjach, w
których tradycyjny laser liniowy nie daje
już rady ze względu na niewidoczną w nasłonecznionych miejscach wiązkę.
Na koniec trzeba podkreślić łatwość obsługi prezentowanych laserów. Użytkownik
nie musi się martwić o dokładne ustawianie instrumentu, ponieważ lasery Bosch
posiadają kompensatory z funkcją automatycznego poziomowania w zakresie 4º.
Przez cały czas pracy czuwają
one nad poprawnym wyświetlaniem wiązki i w
momencie rozpoziomowania lasera natychmiast zaprzestają
projekcji linii, by
uchronić użytkownika przed
błędnymi
pomiarami.
Kompensator można
zablokować
i z zastosowaniem specjalnej płyty uchylnej
realizować
płaszczyzny pochylone. Oba modele mogą być stosowane z
wieloma akcesoriami dodatkowymi ułatwiającymi i przyspieszającymi pracę (np.
ze statywem, uchwytem uniwersalnym,
uchwytem ściennym, na tyczce rozporowej).
Marek Pudło
u r z ą d z e ni a p o m i a r ow e
22 GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
Czy jestem na bakier z dokładnością?
Po udanym zakupie niwelatora czas na wybór
niezbędnego wyposażenia. Dobrze dopasowane
akcesoria zapewnią bezproblemowy przebieg
pomiarów i wysoką precyzję. Praca z markowym
sprzętem to dla wykonawcy okazja na podkreślenie
dbałości o najwyższą dokładność.
Perfekcyjne wyróżnienie
W pierwszej części artykułu wspominaliśmy, że część prac pomiarowych na
budowie może być z powodzeniem wykonywana nie tylko przez geodetów, ale
i pracowników innych branż. Zwróciliśmy
uwagę, aby osoby podejmujące się tych
czynności znały istotne uregulowania
dotyczące dokładności. Jako obowiązujące wskazaliśmy informacje zawarte
w dokumentach g-3.2 Głównego Urzędu
Geodezji i Kartografii oraz g-4.3 Głównego Geodety Kraju. Zasady wykonywania
bezpośrednich pomiarów wysokościowych przedstawiają podstawowy parametr określający wymaganą dokładność
jako graniczną odchyłkę wytyczenia dLt.
Jest to dopuszczalna różnica między pozycją punktu lub wskaźnika oznaczonego
a pozycją wskazaną na podstawie danych
projektu budowlanego. Pod pojęciem błędu rozumiany jest błąd średni. Natomiast
błąd, który nie może być przekroczony,
zwany jest błędem dopuszczalnym. Autorzy dokumentów podpowiadają, aby w
celu zachowania wysokiej dokładności,
do niwelacji podczas typowych prac budowlanych użyć niwelatora o powiększeniu 20x. Do pomiarów precyzyjnych, np.
związanych z budową dróg, należy zastosować niwelatory o większych powiększeniach np. 28 lub 32x. W poprzednim numerze omówiliśmy markowe instrumenty
optyczne firmy geo-FENNEL (BL 20, No.
110, No. 10), dziś zgodnie z tytułem skupimy się na akcesoriach.
Łaty tradycyjne i uniwersalne
Podstawowym akcesorium stworzonym
do wykonywania pomiarów z niwelatorem
jest łata niwelacyjna. Kompleksowo zaopatrzone sklepy oferują przede wszystkim tradycyjne łaty drewniane oraz zyskujące na popularności łaty aluminiowe.
Zacznijmy od opisu tej pierwszej. Klasyczna łata niwelacyjna jest znana od dziesięcioleci. Dzięki zastosowaniu nowych technologii stała się obecnie jeszcze bardziej
odporna na trudne warunki użytkowania
w terenie (L4). Korpus wykonany jest z
naturalnego drewna świerkowego lub sosnowego pierwszej klasy o prostoliniowym
przebiegu słojów. Specjalna konstrukcja
zawiasu zapewnia dokładne przyleganie
obu części łaty, nie powodując powstawania szczeliny na złączu. Stopka i główka
są dobrze zabezpieczone stalowymi okuciami dla ochrony przed uszkodzeniami
mechanicznymi. Zwiększoną stabilność
uzyskano przez dodatkowe usztywnienie
korpusu. Zadanie to doskonale spełnia
gruba listwa zamocowana na odwrotnej
stronie. Wymieniony w drugiej kolejności
typ to lekka nowoczesna łata wykonana z
anodowanego aluminium (TN 15, TN 14).
Jest ona odporna na niekorzystne warunki atmosferyczne i korozję. Dzięki dwóm
podziałom - geodezyjnemu i milimetrowemu - doskonale nadaje się do pomiarów niwelatorami optycznymi, laserowymi oraz
do bezpośrednich pomiarów odległości
lub wysokości. Powierzchnia z podziałem
geodezyjnym jest zabezpieczona przed
ścieraniem utwardzoną
piecowo żywicą syntetyczną. Podziałka
milimetrowa umieszczona na odwrotnej
stronie umożliwia wykonywanie pomiarów
z dużą dokładnością
w granicach swobodnego przesuwu łaty.
Teleskopowo wysuwane segmenty umożliwiają dostosowanie
długości do aktualnego zadania pomiarowego i transportu (5
m, 4 m). Poszczególne
segmenty są blokowane przyciskami
z gładkiego tworzywa sztucznego,
które po wysunięciu zaskakują automatycznie. Wszystkie przyciski
mają jednakowe wymiary, co ułatwia
późniejsze serwisowanie. Podczas
pomiarów w terenie z pomocą przychodzi specjalna podstawka do łaty
zwana żabką niwelacyjną. Jest to
przenośny znak wysokościowy, który
dzięki dwóm trzpieniom umożliwia
dwukrotny pomiar różnicy wysokości
bez konieczności obniżania poziomu
niwelatora.
Poprawny pion dzięki libellom
Utrata dokładności podczas wykonywania pomiarów wynika najczęściej z
niedbałego ustawienia łaty. Jeżeli zaopatrzymy się w odpowiednie libelle,
które wskażą poprawne ułożenie,
problem zostanie wyeliminowany. W
omawianych łatach teleskopowych
TN nakładka dolnego profilu posiada uchwyt do zamontowania dedykowanej libelki pudełkowej LR 7.
Zapobiega ona skutecznie błędom
w odczytach spowodowanym przez
niewidoczne dla obserwatora pochylenie łaty w kierunku niwelatora.
Libelka nie wykazuje luzów mocowania i nie wypada samoczynnie, a
jej montaż jest prosty i nie wymaga
użycia jakichkolwiek narzędzi. Odmienną budową charakteryzuje się
libella nasadkowa LN, która posiada
zagięte pod kątem prostym końcówki
zabezpieczające przed wysunięciem.
Jest ona wykonana z odpornego na uszkodzenia mechaniczne
tworzywa ABS, a ramiona mocujące odznaczają się dużą sprężystością. Najbardziej uniwersalną jest jednak libella LR 39.
Z powodzeniem służy nie tylko
w ustawianiu łaty, ale również
tyczek i krzyży niwelacyjnych.
Możemy zamontować ją na stałe
lub używać każdorazowo do pionowania innego elementu wyposażenia pomiarowego.
Specjaliści polecają
geo-FENNEL
W katalogu profesjonalnych
przyrządów pomiarowych Bimex
Precyzja Pomiaru 2011 znajdziemy pełną gamę sprawdzonych
na naszym rynku instrumentów
oraz akcesoriów renomowanych
europejskich producentów. Do
wytrzymałych na trudne warunki niwelatorów optycznych i
laserowych dokupimy starannie
dopasowane akcesoria. Wykonane z wysokiej klasy materiałów
łaty niwelacyjne, statywy, komplety tyczek, podstawki i libelle
zapewnią regularne uzyskiwanie
dokładnych wyników pomiarów.
Dla kupujących przygotowano
atrakcyjne cenowo zestawy, które uzupełniają najkorzystniejszą
ofertę promocyjną „Walizka pomiarowa”.
AP
e l e k t r on a r z ę d z i a
GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
23
Młoty udarowo-obrotowe Bosch GBH 14,4/18 V-Li Compact Professional
Do sprzedaży trafiły profesjonalne, najmniejsze
i najlżejsze na rynku bezprzewodowe młoty udarowe
Bosch GBH 14,4 V-Li Compact Professional i GBH 18 V-Li
Compact Professional. Są one jednocześnie najtańszymi
akumulatorowymi młotami pneumatycznymi w ofercie
niebieskiego Boscha.
N
owe młoty Boscha należą do grupy
narzędzi lightseries, która charakteryzuje się niewielką wagą i łatwiejszym
manewrowaniem idącymi w parze z zastosowaniem nowoczesnych rozwiązań
podnoszących wydajność pracy i jej wygodę. Konstruując te narzędzia, niemieccy inżynierowie zrobili wszystko, aby
osiągnąć jak najmniejsze wymiary. Udało
się to w 100% – GBH są w tej chwili najmniejszymi tej klasy narzędziami akumulatorowymi na rynku. Długość ich korpusu
to tylko 278 mm, wysokość – 202 mm i
waga – 1,8 kg (GBH 14,4 V-Li Compact Professional) i 1,9 (GBH 18 V-Li Compact Professional). Prezentowane narzędzia
zawdzięczają tę kompaktowość
małemu uchwytowi narzędziowemu
SDS-plus oraz niewielkich
rozmiarów akumulatorom 14,4 lub 18
V (oba o pojemności 1,5 Ah). Z niewielkimi rozmiarami idzie w parze ergonomia.
Dzięki umieszczeniu rękojeści w osi wiertła osiągnięto świetne wyważenie, dzięki temu możliwa jest niemęcząca praca
jedną ręką. Młoty mają też diodę oświetlającą miejsce wiercenia.
W każdym nowym narzędziu firma Bosch
wprowadza także udoskonalenia mechaniczne. Na przykład wydajny silnik, który
współpracuje z bardzo małą, ale wytrzymałą na obciążenia przekładnią. Narzędzia dysponują maksymalną prędkością
obrotową 680 (GBH 14,4 V-Li Compact
Professional) lub 1050 obr./min (GBH 18
V-Li Compact Professional). Zastosowano w nich wydajny mechanizm udaru
pneumatycznego, który wytwarza do
4950 uderzeń/min, każde z energią 1 J.
Regulacja parametrów pracy
odbywa się płyn-
nie za pomocą
włącznika spustowego. Mechanizm
udaru ma układ automatycznego przełącznika na tzw. tryb
jałowy, czyli zaczyna
on działać w momencie przyłożenia wiertła do
obrabianego materiału. System
ten znacznie zmniejsza zużycie uchwytu
SDS-plus i mechanizmu udarowego.
Młotki przystosowane są również
do pracy bezudarowej, czyli
wiercenia w drewnie czy w
metalu oraz wkręcania. Zmiany trybu działania dokonuje
się pokrętłem umieszczonym z
boku obudowy. Nowymi młotkami Boscha wywiercimy więc
w betonie otwór o maksymalnej
średnicy 12 mm, w drewnie 16 mm, a
w metalu 8 mm. Zamocujemy nim również
wkręt o średnicy do 6 mm.
Dane techniczne młotków udarowo-obrotowych
Bosch GBH 14,4 V-Li Compact Professional i GBH 18 V-Li Compact Professional
Model
Maks. prędkość obrotowa (min-1)
Maks. liczba udarów (min-1)
Energia pojedynczego udaru (J)
Maks. średnica wiercenia wiertłami w betonie/stali/drewnie (mm)
Rodzaj baterii/napięcie/pojemność
Waga z baterią (kg)
GBH 14,4 V-Li Compact
680
4950
1,0
12/16/8
Li-Ion/14,4 V/1,5 Ah
1,8
GBH 18 V-Li Compact
1050
4950
1,0
12/16/8
Li-Ion/18 V/1,5 Ah
1,9
Źródło zasilania młotków Boscha GBH
to litowo-jonowe akumulatory 14,4
V lub 18 V o pojemności 1,5 Ah – po 2
sztuki w zestawie. Energii w bateriach
wystarcza na wywiercenie w betonie
aż 45 (GBH 14,4 V-Li) lub 53 (GBH 18
V-Li) otworów 6 x 40 mm. To już trzecia generacja technologii Bosch Li-Ion
Premium. Bateria z wysoko wydajnymi
ogniwami jest znacznie trwalsza od
podobnych rozwiązań spotykanych na
rynku. Ich żywotność ocenia się na 4
razy dłuższą od akumulatorów NiMH lub
NiCd. Akumulatory Li-Ion pozbawione
są efektu pamięci – ich doładowywanie
nie zmniejsza nominalnej pojemności,
jak to miało miejsce w przypadku ogniw
NiCd. Inteligentny system zarządzania
energią z systemem ECP (Electronic
Cell Protection) chroni z kolei baterię
przed przeciążeniem, przegrzaniem i
całkowitym rozładowaniem, które bez
takiego zabezpieczenia mogłyby trwale
uszkodzić ogniwa. Akumulator napełnia
energią szybka ładowarka z systemem
ochrony przed przeładowaniem. Wydajnej ładowarce AL. 1820 CV wystarcza
zaledwie 45 min, by 1,5 Ah baterię naładować w 100%. Bateria zastosowana
w młotku Bosch ma diodowy wskaźnik
poziomu naładowania. Jedną z największych zalet akumulatora 1,5 Ah są jego
gabaryty – wielkość i waga są tak małe,
że tylko w minimalnym stopniu wpływają na i tak niewielką całkowitą masę
elektronarzędzia.
Marek Pudło
e l e k t r on a r z ę d z i a
24 GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
Zestaw Makita COMBO DK1454W
Makita zaproponowała użytkownikom poręczny
zestaw kompaktowych elektronarzędzi
akumulatorowych 10,8 V, w skład którego wchodzą
przecinarka HS300D i wkrętarka DF330D.
O
prócz elektronarzędzi – przecinarki
HS300D i wkrętarki DF330D – integralną
część zestawu stanowia systemowe akumualtory 10,8 V/ 1,3 Ah oraz ładowarka.
Całość zapakowana jest w estetyczną torbę, którą można zawiesić na ramieniu.
Przecinarka Makita HS300D
to zminiaturyzowana, klasyczna pilarka tarczowa do drewna. Ma praktycznie
wszystkie cechy konstrukcyjne „dużego”
elektronarzędzia. Jest więc tradycyjna
stopa, która pozwala regulować zagłębienie tarczy w ciętym materiale. Dodatkowo
została wyposażona w mechanizm pochylania elektronarzędzia i realizacji cięcia
ukośnego w zakresie 0-45º (kąt ustawia się
z pomocą podziałki kątowej). Osłona piły
wykonana jest również z metalu i praktycznie w całości zakrywa osprzęt, chroniąc
użytkownika przed przypadkowym zranieniem dłoni. Odkrywa ostrze w momencie
wprowadzania go w cięty materiał. Jak
widać, pod względem konstrukcji jest to
pełnowartościowa pilarka do drewna w
wersji mini.
Makita HS300D współpracuje ze znacznie
mniejszym osprzętem. Stosuje się do niej
bowiem tarczę o średnicy tylko 85 mm z
otworem mocującym 15 mm. Jej mocowanie na wrzecionie odbywa się w analogiczny sposób, jak w dużej pilarce – blokujemy
wrzeciono i odkręcamy nakrętkę. Wielkość
tarczy to jeden z czynników, który decyduje o możliwościach tnących testowanego
elektronarzędzia. I tak w pozycji pionowej
Makitą przetniemy materiał o maksymal-
nej grubości 25,6 mm, a w pozycji skośnej
z tarczą ustawioną pod kątem 45° uda się
przeciąć elementy o grubości 16,5 mm.
Trzeba jednak pamiętać, że innym elementem, który wpływa na rzeczywiste
możliwości Makity HS300D, jest zespół napędowy, czyli silnik ze źródłem zasilania.
Prezentowane urządzenie osiąga maksymalne obroty wynoszące 1400/min. Minipilarka czerpie energię z bardzo wydajnego
akumulatora litowo-jonowego o napięciu
10,8 V i pojemności 1,3 Ah. Jak widać, są
to małe ogniwa, dlatego niewielka bateria
mieści się całkowicie w rękojeści maszyny,
nie wystaje poza jej obrys, a przez to urządzenie można wykorzystać w naprawdę
ciasnych zakamarkach. Warto wspomnieć,
że niezwykle sprawne i wydajne akumulatory Li-Ion zostały w Makicie dodatkowo zabezpieczone elektronicznie przed
przeciążeniami (urządzenie wyłącza się w
momencie wykrycia nadmiernego poboru
prądu) i zbytnim rozładowaniem. Dodatkowo akumulatory chronione są w czasie
ładowania przed przeładowaniem – szybka
ładowarka napełnia baterie energią w zaledwie 50 min.
Musimy mieć świadomość, że Makita
HS300D ze względu na swoją wielkość ma
ograniczone możliwości cięcia. Ale z drugiej strony niewielkie rozmiary i masa są
jej największymi zaletami. 1,5-kilogramowym narzędziem możemy ciąć bez wysiłku
cały dzień. Ma na to wpływ także świetne
wyważenie urządzenia. Mało tego – Makitą uda się zrealizować cięcia w miejscach,
gdzie absolutnie nie moglibyśmy tego wy-
Dane techniczne wkrętarki akumulatorowej Makita DF330D
Maks. średnica wiercenia w stali/drewnie
Maks. prędkość obrotowa bez obciążenia
(I/II bieg)
Uchwyt
Typ akumulatora/napięcie/pojemność
Waga
10/21 mm
0-350/0-1300 min -1
wiertarski, samozaciskowy
Li-Ion/10,8 V/1,3 Ah
1 kg (z akumulatorem)
konać dużą maszyną. Najogólniej rzecz
biorąc – sprzęt jest bardzo poręczny i w
obróbce niezbyt grubego materiału (np.
paneli podłogowych) w 100% zastępuje sieciową pilarkę.
Wkrętarka akumulatorowa DF330D
Swoje nieduże gabaryty wkrętarka akumulatorowa DF330D zawdzięcza przede
wszystkim sprytnie schowanej całkowicie
w rękojeści baterii. Litowo-jonowy akumulator o napięciu 10,8 V i pojemności 1,3 Ah
nie wystaje poza obrys urządzenia, dlatego narzędzie nadaje się idealnie do pracy
w ciasnych miejscach, gdzie byłoby zdecydowanie trudniej dotrzeć ze sprzętem
wyposażonym w tradycyjne rozwiązanie
zasilania akumulatorowego. Parametry
prądowe baterii są optymalne, w zupełności wystarczą do realizacji podstawowych
zadań dla wiertarko-wkrętarek 12 V. Z maszyny Makity będzie miał pożytek i zawodowy blacharz mocujący blachodachówkę
do więźby dachowej, instalator montujący
aparaturę elektryczną czy serwisant naprawiający sprzęt AGD itd.
Klasyczny uchwyt wiertarski (10 mm) z
mechanizmem automatycznie blokującym
wrzeciono podczas montażu osprzętu pozawala zarówno wkręcać, jak i wykonywać
wiercenia zwykłymi wiertłami. Napęd maszyny wyposażony jest w 2-biegową przekładnię, która pozwala bardzo elastycznie
dobrać odpowiednie parametry pracy narzędzia do wykonywanego zadania. Na 1.
biegu, który charakteryzuje się małymi obrotami (do 350 obr./min) i dużym momentem obrotowym, zaleca się wykonywanie
zadań, które wymagają od wkrętarki dużej
sprawności (np. wiercenie w drewnie większych otworów). 2. bieg z kolei to wyższe
obroty (do 1300 obr./min) i mniejszy moment obrotowy, czyli idealne przełożenie
do szybkiego montażu małych wkrętów
czy wiercenia w materiałach metalowych.
Obroty są płynnie regulowane poprzez wci-
skanie spustu głównego i mogą mieć prawy
lub lewy kierunek (ustawiany przełącznikiem słupkowym po palcem wskazującym).
Użytkownik może również sterować wartością momentu obrotowego. Służy do tego
pierścień przy uchwycie z 18 poziomami i
blokadą sprzęgła do wiercenia. Te suche
parametry techniczne przekładają się na
konkretne walory użytkowe – wiercenie
w metalu do 10 mm, a w drewnie – do 21
mm. Narzędzie umożliwia wkręcanie śrub
do M6.
Trzymanie Makity w dłoni to prawdziwa
przyjemność. Jakość materiałów i wyważenie narzędzia to światowa czołówka
wśród producentów elektronarzędzi. Antypoślizgowy materiał na rękojeści zabezpiecza przed wyślizgnięciem się wkrętarki ze
spoconej dłoni. Poszczególne podzespoły
ruchome – zacisk uchwytu, przełączniki,
zatrzask akumulatora – działają bez najmniejszych problemów, zaś ich opór jest
idealnie wypośrodkowany między wygodną
obsługą a zabezpieczeniem przed samoistną zmianą ustawień. Ergonomicznej konstrukcji bardzo pomaga wręcz „piórkowa”
waga wkrętarki – zaledwie 1 kg.
Reasumując, zestawem Makita COMBO
DK1454W wykonamy wiele różnych prac:
od wiercenia i wkręcania po cięcie elementów z drewna i materiałów drewnopochodnych. Urządzenia doskonale sprawdzą
się podczas prac wykończeniowych, gdzie
liczy się dokładność obróbki i precyzyjne
spasowanie elementów.
pins, Marek Pudło
Dane techniczne przecinarki akumulatorowej Makita HS300D
Obroty
Głębokość cięcia przy 0°/45°
Średnica piły tarczowej/średnica otworu mocującego
Typ akumulatora/napięcie/pojemność
Waga
1400/min
25,6/16,5 mm
85/15 mm
Li-Ion/10,8 V/1,3 Ah
1,5 kg
e l e k t r on a r z ę d z i a
26 GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
Polerka Bosch GPO 14 CE Professional
Głównym odbiorcą i użytkownikiem polerek
elektrycznych jest branża motoryzacyjna. Wykorzystują
je i lakiernicy w warsztatach samochodowych,
i pracownicy salonów, którzy nadają prezentowanym
autom wysoki połysk.
N
ajnowszą propozycją rynkową jest
narzędzie firmy Bosch oznaczone
jako GPO 14 CE. Jest to bardzo wydajne i
poręczne elektronarzędzie przeznaczone do finalnej obróbki różnego rodzaju
powierzchni. W każdym warsztacie samochodowym znajdzie ono zastosowanie przy usuwaniu zarysowań starego
lakieru czy nadawaniu nowej powłoce
lakierniczej ostatecznego błyszczącego wyglądu. Polerka przeznaczona jest
także do zakładów stolarskich, gdzie
obrabia się coraz popularniejsze meble
z lakierowanych płyt MDF/HDF.
Wydajną pracę polerką Bosch GPO 14
CE Professional zapewnia zastosowany
w niej nowoczesny silnik o mocy 1400
W. Ma on wystarczający zapas mocy, by
bez większego wysiłku polerować duże
powierzchnie. Jednostka napędowa
współpracuje z rozbudowanym układem
elektroniki – systemem Constant Electronic - stabilizującym obroty pod zmiennym obciążeniem, płynnym regulatorem
prędkości obrotowej (6-stopniowym) w
zakresie 750-3000 obr./min i systemem
miękkiego startu, który zapewnia bezpieczne i kontrolowane uruchomienie
narzędzia oraz zapobiega powstawaniu
plam polerskich i uszkodzeniu wrażliwych części obrabianych powierzchni.
Polerka Bosch jest również zabezpie-
czona na wypadek przeciążeń – wydajny
układ chłodzenia zapewnia odpowiedni
przepływ powietrza, a elektronika na
bieżąco monitoruje poziom poboru mocy
i w razie zagrożenia awarią natychmiast
wyłącza narzędzie. Zastosowano w nim
także układ automatycznie odłączający
szczotki węglowe w momencie ich zużycia.
Jednym z największych atutów nowej
polerki Bosch są jej kompaktowe rozmiary i ergonomiczna konstrukcja. GPO
14 CE Professional waży zaledwie 2,5 kg.
Tak niska masa jest bardzo istotna przy
długotrwałym polerowaniu. Do głowicy
maszyny użytkownik może zamocować
dwie rękojeści pomocnicze – tradycyjną
prostą (taką jak w zwykłych szlifierkach
kątowych) oraz pałąkową w kształcie
litery „D”, która zapewnia maksymalną kontrolę nad narzędziem w trakcie
szlifowania. Optymalnie wyprofilowana
rękojeść główna zapewnia pewny chwyt.
Pokryta została dodatkowo miękką okładziną antypoślizgową soft grip. Znajduje
się w niej spustowy włącznik z blokadą
oraz pokrętło do regulacji prędkości obrotowej – oba włączniki w zasięgu palców, więc sterowanie parametrami szlifierki odbywa się w trakcie szlifowania
bez konieczności przerywania pracy i
odrywania dłoni od urządzenia.
Marek Pudło
Dane techniczne polerki Bosch GPO 14 CE Professional
Moc
Maksymalna prędkość obrotowa
Maksymalna średnica talerza
Waga
1400 W
750-3000 obr./min
180 mm
2,5 kg
Szlifierki proste Bosch GGS 28 LC i GGS 28 LCE
Firma Bosch wprowadza do sprzedaży
nowe szlifierki proste GGS 28 LC Professional
i GGS 28 LCE Professional. Są to bliźniacze
urządzenia charakteryzujące się dużo dłuższą
żywotnością i wydajnością niż poprzedzające je modele.
G
rupa docelowa użytkowników szlifierek prostych Bosch GGS 28 LC/
LCE Professional to głównie specjaliści
zajmujący się obróbką metali: ślusarze, stoczniowcy, fachowcy wykonujący formy stalowe itp. Warunki, w jakich
wykorzystuje się te maszyny, wymagają od nich głównie dużej odporności na
pył i kurz. Nowe maszyny Bosch zostały przygotowane wzorowo do realizacji
takich zadań, a zabiegi konstruktorów
pozwoliły znacznie podnieść ich żywotność, np. szczotki węglowe wytrzymują
4 razy dłużej (220 godzin ciągłej pracy)
niż w poprzednich modelach tych narzędzi, zaś odpowiednio ukształtowane otwory wentylacyjne w tylnej części maszyny zwiększają skuteczność
pracy wentylatora chłodzącego silnik.
Warto tu też wspomnieć o podwójnie
uszczelnionych łożyskach kulkowych w
mechanizmie przekładni i utwardzonych oraz wzmocnionych szczękach
uchwytu zaciskowego, które gwarantują pewne zamocowanie narzędzia roboczego. W urządzeniach zastosowano
też układ łagodnego rozruchu silnika,
który ogranicza zużycie jego elementów. Szlifierki mają też udoskonalone
mocowanie przewodu zasilającego do
obudowy maszyny, które zapobiega łamaniu się kabla. Wszystkie te elementy sprawiają, że szlifierki proste Bosch
GGS 28 LC/LCE Professional są w stanie sprostać najbardziej wymagającym
warunkom pracy.
Silnik w nowych narzędziach Bosch
otrzymał dodatkowe 50 W mocy i ma
jej teraz 650 W. Rozpędza wrzeciono
do 28.000 obr./min. W modelu LCE
obroty są regulowane elektronicznie
w zakresie 10.000-28.000 obr./min. W
układzie napędowym konstruktorzy
zastosowali dwa ciekawe rozwiązania
– układ Constant Electronic, który zapewnia stałą prędkość obrotową pod
zmiennym obciążeniem, oraz sprzęgło
Kick Back Stop, które rozpoznaje moment zaklinowania się osprzętu i natychmiast wyłącza maszynę. Pierwszy
układ podnosi wydajność i stabilizuje
parametry szlifowania, drugi zaś dba o
bezpieczeństwo pracy. Z kolei system
automatycznego wyłączania maszyny
w momencie zużycia szczotek węglowych chroni komutator wirnika przed
uszkodzeniem.
Modele Bosch GGS 28 LC/LCE mają
wydłużone wrzeciona, co pozwala
szlifować nimi w miejscach trudno
dostępnych. Na wrzecionach można
mocować tuleje zaciskowe o średnicach 3, 6 i 8 mm lub 1/4 i 1/8 cala.
Maksymalna średnica ściernicy obsługiwanej przez prezentowane szlifierki to 50 mm.
Urządzenie Boscha GGS 28 LC/LCE zostały także dopracowane pod względem ergonomii i wygody pracy oraz
obsługi. Świetnie wyprofilowana obudowa, której średnica pozwala obsługiwać narzędzie jedną ręką, oraz niewielka masa całkowita urządzeń to
zalety, które są nie do przecenienia
podczas całodziennego szlifowania w
trudnych warunkach przemysłowych.
Marek Pudło
Dane techniczne szlifierek prostych Bosch GGS 28LC/LCE Professional
Model
Moc
Maks. prędkość obrotowa (min-1)
Tuleje zaciskowe
Maks. średnica ściernicy
Waga
Bosch GGS 28LC
Bosch GGS 28LCE
650 W
28.000
10.000-28.000
3, 6 lub 8 mm, 1/4”, 1/8”
50 mm
1,6 kg
narzędzia ręczne | nasz test
28 GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
NOWOŚCI
Ergo-Magnet w lepszej cenie
Taśma wyposażona w najsilniejszy na rynku zaczep
SPEEDER - innowacyjne klucze
z firmy PROXXON
W szerokiej ofercie różnorodnych narzędzi
ręcznych, jakie dostarcza niemiecka firma
PROXXON, są również klucze z grzechotką
do szybkiego montażu i demontażu
połączeń śrubowych.
z podwójnym magnesem przywiera do stalowych
elementów konstrukcji. Stalowa wstęga jest
zabezpieczona przed ścieraniem i płowieniem. Nabita
cecha pierwotna zgodna z dyrektywą UE zwalnia
z konieczności legalizacji. Wszystkie długości 3, 5, 8 m
dostępne są teraz w jeszcze lepszej cenie.
E
rgo-Magnet to jedna z najpopularniejszych w Europie taśm samopowrotnych. Jest to zasługa wysokiej
dokładności, niezwykłej trwałości i dopracowanej ergonomii. Wstęga taśmy
została wykonana w opatentowanej
technologii UPS. Dzięki temu odporność na ścieranie jest dziesięciokrotnie większa w porównaniu do innych
produktów tej kategorii. Wzmocniony
trzema nitami zaczep, wyposażony w
podwójny magnes, potrafi utrzymać
ciężar aż do 2,5 kg. Pole magnetyczne
jest na tyle silne, że przeciwdziała naprężeniu sprężyny powrotnej i pozwala
na całkowite rozwinięcie taśmy.
Podczas pomiaru elementy
stalowe
konstruk-
cji, wyposażenia, armatury itp. z
powodzeniem zastępują pomocnika
trzymającego zero taśmy. Nabita cecha
legalizacyjna, zgodna z dyrektywą UE,
zwalnia z konieczności przedkładania
przymiaru do legalizacji w krajowym
Urzędzie Miar. Obudowa o specjalnym kształcie, pokryta antypoślizgową
gumą doskonale, leży w ręku. Dostępna w dobrych sklepach narzędziowych
w nowych, promocyjnych cenach już
od 14,90 zł (netto).
AP
Szlifierka taśmowa DWT
Szwajcarska marka elektronarzędzi DWT zaprezentowała nowe
modele szlifierek taśmowych.
E
lektronarzędzia te stosowane są do
wszystkich zgrubnych szlifowań, które
wymagają wysokiego tempa usuwania materiału na dużych powierzchniach. DWT
oferuje modele o mocy 750 W
oraz 900 W. Prędkość w
zależności
od
modelu oscyluje w przedziale 100-380 m/min.
W zależności
od rodzaju obrabianej
powierzchni
sto suje
się taśmy
ścierne
o różnej
gr an u l acji. Regu-
lacja prędkości (BS07-75V, BS09-75V)
pozwala dostosować ją do szlifowanego
materiału. Na wszystkie elektronarzędzia
DWT udziela 4-letniej gwarancji.
LP
N
owatorską konstrukcję kluczy płaskich serii SPEEDER docenią wszyscy
pracownicy, którzy często spotykają się
z zakręcaniem (odkręcaniem) połączeń
gwintowych. Szczególnie uciążliwa jest
obsługa długich gwintów, która musi być
wykonywana w niewielkiej przestrzeni
roboczej. Takie warunki pracy uniemożliwiają zastosowanie elektronarzędzi.
Wówczas może przyjść nam z pomocą
klucz z zestawu SPEEDER.
Innowacja polega na umieszczeniu w
główce klucza mechanizmu grzechotkowego. Ukryte uzębienie wewnętrzne
składające się z 72 ząbków i współpracującej z nimi zapadki znakomicie ułatwia
wykonywanie pracy. Duża liczba ząbków
pozwala obracać nakrętkę nawet w takich sytuacjach, w których klucz płaski z
powodu ograniczonego miejsca nie mógłby być zastosowany. Przeskok zapadki
następuje po wykonaniu obrotu zaledwie
o kąt 5º. Praca kluczami SPEEDER w miejscach ciasnych jest dodatkowo ułatwiona
dzięki temu, że ich główka zawierająca
mechanizm grzechotkowy ma bardzo
małe wymiary zewnętrzne.
Klucze są wykonane z wysokogatunkowej
stali narzędziowej. Odpowiednie ilości
procentowe domieszek chromu i wanadu gwarantują wysoką trwałość i odpowiednią wytrzymałość narzędzi.
Klucze są wytrzymałe zarówno
na odkształcenia plastyczne, jak
i na ścieranie. Ich powierzchnia
jest starannie chromowana, dzięki czemu
uzyskuje odpowiednią ochronę antykorozyjną. Klucze SPEEDER są wykonywane w
różnorodnych kształtach i wielkościach.
Są więc klucze obustronnie zakończone
głowicą z grzechotką (oczywiście o różnych rozmiarach), jak i klucze zakończone z jednej strony grzechotką, a z
drugiej kluczem płaskim widlastym.
SPEEDER-y do śrub sześciokątnych, które są obustronnie zakończone głowicą
z grzechotką, dostępne są w następujących wielkościach: 6x7, 8x9, 10x11,
10x13, 12x13, 14x15, 16x18, 17x19, i
19x21. Klucze te mają odgiętą o kąt 25º
główkę w celu łatwiejszej obsługi połączeń gwintowych znajdujących się na powierzchniach
płaskich. Zestaw składa
się z sześciu kluczy w rozmiarach z zakresu od 6 do
19 mm. Jest on oferowany
w estetycznie wykonanej
skrzynce z lakierowanej
blachy. Każdy z kluczy ma w
niej swoje miejsce w specjalnie wyprofilowanym wnętrzu.
Nieco inaczej
w yglądają klucze
s e r i i ,
których
handlowa
nazwa brzmi:
MICRO-Combispeeder. Przypominają wyglądem klasyczne klucze płaskie
oczkowo-widlaste. W główce klucza od
strony oczkowej jest oczywiście umieszczona grzechotka. Ta część klucza jest
odgięta od trzonu o kąt 15º. W główce z
grzechotką znajduje się dodatkowo przełącznik. Umożliwia on przełączenie trybu
pracy kluczem w prawo lub lewo. Specjalnie zaprojektowany kołnierz o
nazwie CapStop uniemożliwia ześlizgnięcie się
klucza z nakrętki. Klucze Micro-Combispeeder są produkowane
w następujących wiel-
kościach: 8, 9, 10, 11, 12,
13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 21, 22, i
24 mm. Podobnie jak w poprzednim wypadku, ten rodzaj kluczy
również jest dostępny w zestawie. Składa się on z sześciu kluczy
(od 6 do 19 mm) zapakowanych w
metalową skrzynkę.
Kolejny rodzaj kluczy występujący
w tej serii narzędzi nosi handlową
nazwę MICRO-Speeder. Są to klucze proste, obustronnie oczkowe,
wykonane w szczególnie wąskiej
i wydłużonej postaci. Z
pewnością okażą się
niezbędne przy pracy w bardzo
ograniczonych
przestrzeniach,
takich jak na
przykład
kadłuby
automatycznych
skrzyń
przekładniowych czy korpusy silników.
Klucze są produkowane w następujących wielkościach: 8x9,
10x11, 10x13, 12x13,
14x15, 16x18, 17x19,
22x24, 27x30,
i
32x34
mm.
Ostatni rodzaj kluczy z serii SPEEDER
to klucze z samoblokującym się przegubem. W tych płaskich kluczach oczkowowidlastych główka z grzechotką ma możliwość ustawienia się względem osi klucza
pod kątem 90º. Taka konstrukcja klucza
pozwala skutecznie użyć go w bardzo wąskich przestrzeniach. Producent gwarantuje, że przegub nie zużywa się szybko i jest
w pełni sprawny nawet po 10.000 cyklów
roboczych. Klucze z samoblokującym się
przegubem są oferowane w wielkościach
od 8 do 24 mm. Również te klucze są dostępne w praktycznym blaszanym pudełku. W skład zestawu wchodzą klucze o
rozmiarach: 10, 13, 16, 17, i 19 mm.
Na wszystkie swoje
p ro dukty firma PROXXON tradycyjnie udziela dwuletniej gwarancji, nawet w przypadku
używania narzędzi w warunkach przemysłowych.
Tomasz Jagiełło
Proste i szybkie cięcie styropianu
Test elektrowycinarki Stilo Styrocut 140
ercem urządzenia jest 110-watowy
transformator, który rozgrzewa do temperatury 500ºC termiczne ostrze będące
elementem wykonawczym narzędzia, tj.
służącym bezpośrednio do cięcia styro-
pianu. Urządzenie ma przerywany pobór
mocy (12 s jest włączone, 48 s – wyłączone). Pozwala to utrzymać optymalną roboczą temperaturę ostrza, nie dopuszczając
do jego przegrzania jak też nadmiernego
rozgrzania, które utrudniłoby cięcia styropianu. Urządzenie zasilane jest najzwyklejszym prądem z gniazdka (230 V /50 Hz), a
więc nie potrzebne są do jego użycia żadne
przetwornice czy specjalne stacje zasilające. Czas rozgrzewania ostrza do temperatury roboczej wynosi 10 s. Styrocut 140
wyposażony jest w podwójnie izolowany,
3-metrowy kabel z wytyczką euro oraz specjalny haczyk, który umożliwia przymoco-
stu ogląd
aj
z te
w.
p
l
i.p
Fi
l
m
na
S
wanie go do paska, np. podczas wspinania
się na rusztowanie. Narzędzie z ostrzem
waży 1025 g.
Urządzenie ma niewielkie wymiary; można
powiedzieć nawet, że jest kompaktowe.
Przypomina piłę ręczną z odgiętą rękojeścią. Jest też wygodne w pracy – zarówno
podczas trzymania w dłoni, jak i operowania. W czasie pracy włącznik (typu spustowego) musi być cały czas przyciskamy
palcami, tak jak w wiertarko-wkrętarkach.
Jego zwolnienie powoduje wyłączenie narzędzia. Takie rozwiązanie zwiększa bezpieczeństwo pracy, a także uniemożliwia
uruchomienie narzędzia przez prąd z sieci,
np. nagle włączony po niespodziewanej
przerwie w zasilaniu.
Styrocut 140 w cenie detalicznej 599 PLN
(brutto) standardowo oferowany jest z
ostrzem termicznym C-140 o długości 140
mm. Dostępna jest też do niego szeroka
gama wymiennych termicznych końcówek
tnących, które znacznie zwiększają możliwości robocze narzędzia.
W czasie testu cięliśmy elementy ze styropianu o wysokości 16 cm i szerokości 8, 10
i 14 cm, a także o wysokości 52 cm i zróż-
ww
Firma Proma z Koła wprowadziła do sprzedaży
elektrowycinarkę do styropianu Stilo Styrocut 140.
Urządzenie znacznie przyspiesza pracę, eliminując
do tego uciążliwe wióry powstające podczas cięcia
tego materiału narzędziami ręcznymi, np. różnego
rodzaju piłkami.
o r t alnar zed
z
nicowanej grubości od 4 do 14 cm. Urządzenie bezproblemowo radziło sobie z tymi
zadaniami. Zapewnia więc dużą wydajność
pracy. Może być też z powodzeniem używane do wycinania skomplikowanych kształtów, jak też zaczynania cięcia od wewnątrz
elementu styropianowego. Ponieważ cięcie
nim polega na miejscowym szybkim stapianiu styropianu, podczas pracy nie powstają
wióry, a jedynie niewielka ilość oparów.
Dlatego zalecamy pracę nim na świeżym
powietrzu lub w dobrze wentylowanym pomieszczeniu. Podczas prowadzonych prób
nie zauważyliśmy, aby Strocut 140 zbierał
ładunki elektrostatyczne i przez to stawał
się oblepiony przez drobiny styropianowe.
Naszym zdaniem, urządzenie niewątpliwie
znacznie przyspiesza oraz ułatwia prace
przy obróbce styropianu, zwiększając produktowność firm zajmujących się ocieplaniem pomieszczeń czy budynków. Eliminuje też z placu budowy uciążliwe wióry
styropianowe, które nie tylko fruwają po
terenie, gdzie są prowadzone prace, ale też
po okolicznych posesjach, co jest uciążliwe
i zarazem denerwujące dla ich właścicieli.
LP
n a s z t e s t | nowości
30 GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
l
ww
w.
p
i.p
Fi
l
stu ogląd
aj
z te
na
m
o r t alnar zed
z
Wyrzynarka Maktec MT431
Makita wprowadziła do swojej oferty kolejną już
maszynę z linii narzędzi Maktec. Jest to wyrzynarka
MT431, urządzenie kompaktowe z 3-stopniowym
mechanizmem ruchu wahadłowego brzeszczotu.
Parametry techniczne
i cechy użytkowe
Wyrzynarka Maktec MT431 ma silnik o
mocy 450 watów i elektronicznie regulowaną częstotliwość suwów brzeszczotu
w zakresie 0-3100 min-1. Ustawia się ją za
pomocą włącznika głównego, mocniej lub
słabiej go wciskając, tak jak np. w wiertarko-wkrętarkach.
Urządzenie ma dwa tryby pracy: (1) liniowy ruch brzeszczotu oraz (2) wahadłowy
(tzw. podrzynanie lub pendulum). Wielkość
amplitudy ruchu wahadłowego ustawia się
trzystopniowo za pomocą prostego przełącznika dźwigniowego. Wyrzynarka, tak
jak wszystkie tego typu urządzenia klasy
profesjonalnej, ma obrotową rolkę prowadzącą, której zadaniem jest przeciwdziałać odchylaniu się na boki brzeszczotu
podczas cięcia. Zastosowano w niej także
uchwyt brzeszczotów z blokadą śrubową.
Stopę wyrzynarki wykonano z lekkiej, odpowiednio profilowanej i jednocześnie wytrzymałej blachy stalowej. Wyposażono ją
w kluczykową regulację kąta cięcia w zakresie 0-45° i skalę kątową z zaznaczonymi
najbardziej popularnymi kątami.
Obsługa i ergonomia
Testowane urządzenie ma tzw. konstrukcję żelazkową, tzn. rękojeść główna przypomina uchwyty stosowane w żelazkach.
Rękojeść pokryto miękką wykładziną soft
grip. Wszystkie elementy służące do obsługi wyrzynarki rozmieszczone są klasycznie,
tak jak w większości tego typu maszynach
profesjonalnych, a mianowicie włącznik
znajduje się w rękojeści. Urządzenie wyposażone jest rówież w krócieć do montowania węża od odkurzacza przemysłowego
w celu odpylania pola pracy. Reasumując,
nowa wyrzynarka Maktec spełnia standardy
Dane techniczne wyrzynarki Maktec MT431
Moc
Częst. skoków na biegu jałowym:
Wielkość skoku
Zdolność cięcia w drewnie
Zdolność cięcia w stali
Wymiary (dł. x szer. x wys.)
Ciężar
450 W
0-3100/min
18 mm
65 mm
6 mm
214 x 75 x 202 mm
1,9 kg
ergonomii i łatwości obsługi obowiązujące
dla tego typu urządzeń klasy profesjonalnej.
Skuteczność i jakość cięcia
Wyrzynarkę sprawdziliśmy wszechstronnie,
a więc pod względem wydajności i czystości
cięcia w drewnie. Poddaliśmy ją najpierw
dość wymagającemu testowi cięcia sękatego sosnowego klocka o wymiarach 80 x 180
mm. Przecięliśmy go w 42 s. Jest to bardzo dobry wynik, jeśli się zważy moc maszyny. Następnie sprawdziliśmy możliwość
wykonywania wyrzynarką cięć o wysokiej
jakości w drewnie i materiałach drewnopochodnych. Użyliśmy do tego brzeszczotów
do cięć czystych prostoliniowych. Wszystkie próby zostały wykonane z użyciem ruchu liniowego, a więc z wyłączonym podrzynaniem. Do rezultatów jakościowych nie
mieliśmy żądnych zastrzeżeń, uzyskane powierzchnie po przecięciu były bez odprysków. Tu zostaliśmy mile zaskoczeni, gdyż
większość wyrzynarek profesjonalnych z
tzw. segmentu ekonomicznego, do którego należy Maktec MT431, nie jest w stanie
wykonywać czystych cięć bez wkładki antyodpryskowej. Możność czystego cięcia
świadczy o bardzo dobrej konstrukcji mechanizmów wyrzynarki.
Reasumując, wyrzynarka Maktec MT431 to
profesjonalne urządzenie kompaktowe i ergonomiczne, charakteryzujące się dobrym
stosunkiem ceny do jakości. Jest ono przeznaczone dla mniej wymagających profesjonalnych użytkowników, którzy używają
wyrzynarek głównie do docinania elementów podczas prac wykończeniowych.
LP
Stół zaciskowy MASTER 800
W ofercie stołów zaciskowych Wolfcraft znajduje się kilka
modeli różniących się parametrami, funkcjonalnością
i wielkością. Najprostsze stoły pozwalają zarówno
na zaciskanie obrabianego materiału w płaszczyźnie,
jak i mocowanie równoległe.
Z
aznaczyć należy, iż wszystkie stoły
Wolfcraft mają mechanizm szybkiego
składania zapewniający łatwe ich przechowywanie na małej powierzchni. Modele najbardziej rozbudowane, takie jak
Master Cut 1000, łączą w sobie cechy
stołu maszynowego i roboczego poprzez
możliwość montażu elektronarzędzi –
pilarki ręcznej, wyrzynarki czy frezarki
górnowrzecionowej. W rodzinie stołów
zaciskowych Wolfcraft ciekawą propo-
zycją jest stół Master 800. Profesjonalny użytkownik doceni przede wszystkim
stabilność i solidne wykonanie konstrukcji
stołu (maksymalne obciążenie aż 200 kg) i
dużą siłę zacisku szczęk. Wyjątkowo duża
powierzchnia stołu pozwala na swobodną
pracę także z większymi lub dłuższymi
elementami. Najciekawszą cechą stołu
Master 800 jest jednak unikalny, podwójny, opatentowany system zaciskowy. Jako
jedyny posiada on dwie niezależnie ste-
rowane szczęki. Szczęka tylna jest sterowana za pomocą pedałów. Zaciskanie i luzowanie obrabianego przedmiotu można
za jej pomocą przeprowadzić dwojako:
(1) przez równolegle zaciskanie lub luzowanie obu jego stron (lewa/prawa) albo
(2) poprzez niezależne zaciśnięcie jednej
ze stron.
Rozwiązanie to pozwala na wykorzystanie obu rąk do manipulacji obrabianym
przedmiotem (umiejscowienie w szczękach stołu i korekcja pozycji) z jednoczesnym wstępnym zaciskiem. W wyniku
tego wzrasta komfort i szybkość obróbki
tak mocowanego materiału. Zastosowanie
dwóch niezależnie sterowanych szczęk
zaciskowych zwiększa też możliwości stołu podczas obróbki przedmiotów o nieregularnych kształtach i zapewnia znacznie
większy kąt rozwarcia szczęk. Dodatkowo
przednia płyta stołu wyposażona jest w
śruby zaciskowe i
wygodne
pokrętła
umożliwiające
dokładne zaciskanie i szybkie luzowanie
przedmiotu.
Master
800
posiada wiele
innych
interesujących
udogodnień.
Producent
pomyślał
o
dodatkowej
listwie
w
podstaw ie
stołu, która
może
posłużyć jako
wygodny
uchwyt
na
narzędzia
ręc zne:
wkrętaki lub kombinerki. Ergonomicznie ukształtowany szeroki próg
przedni daje możliwość oparcia stopy i zapewnia wygodną pozycję pracy. Kolejnym
szczegółem zwiększającym walory użytkowe stołu Master 800 jest magnes w płycie MDF pozwalający na bezpieczne przechowywanie gwoździ i wkrętów. Pracując
ze stołem Master 800, mamy możliwość
wykorzystania dwóch opcji adapterów
zaciskowych. Pierwsze cztery adaptery
z tworzywa sztucznego, dowolnie usta-
wiane w
otworach
na
płycie
stołu,
służą
do zaciskania
pr zedmiotów
w płaszczyźnie, zaś kolejne
cztery
można
wykorzystać
do
zaciskania
pr zedmiotów
okrągłych. Zaznaczyć należy, iż producent udziela aż
pięcioletniej gwarancji na opisywany model stołu. Master 800 jest więc idealnym
rozwiązaniem dla poszukujących narzędzi
wysokiej jakości ułatwiających wszelkie
prace domowe i warsztatowe.
Beata Haligowska (Lange Łukaszuk)
nasz test
GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
31
Test szlifierki taśmowej Perles BSC 2-675
Szlifierki taśmowe to narzędzia przeznaczone
do wydajnej obróbki zgrubnej drewna i przygotowania
jego powierzchni pod lakierowanie. Ze względu
na swoją charakterystyczną konstrukcję i wielkość,
maszyny te nie nadają się do uzyskania elementów
o bardzo wysokiej gładkości.
erles BSC 2-675 to jedna z mniejszych szlifierek taśmowych na rynku. Wyposażono ją w silnik o mocy 650
W. Motor wprawia w ruch wałek napędowy, który przesuwa taśmę szlifierską
z maksymalną prędkością 320 m/min.
Narzędzie nie jest wyposażone w żadne dodatkowe układy regulacji prędkości obrotowej ani jej stabilizacji pod
zmiennym obciążeniem. Prezentowana
maszyna przystosowana jest do obsługi
taśm szlifierskich o rozmiarach 75 x 533
mm, czyli standardowych. Wymiar ten
oznacza też, że powierzchnia biorąca
udział w szlifowaniu to 75 x 120 mm.
Perles BSC 2-675 jest maszyną wykonaną z dużą dbałością o szczegóły. Chociażby mechanizm wymiany papieru odblokowujemy dźwignię naciągającą
taśmę, zsuwamy z wałka napędowego i
koła pasowego, a następnie zakładamy
nową taśmę i naciągamy koło pasowe
za pomocą wspomnianej dźwigni. Do
precyzyjnego wyregulowania położenia ściernicy na rolkach służy specjalne pokrętło.
Choć uchwyt główny nie został pokryty antypoślizgową okładziną, to
jakość plastiku jest na tyle dobra, że
ślizganie się dłoni będzie występowało
stu ogląd
aj
z te
ww
w.
p
l
Fi
l
na
m
i.p
P
o r t alnar zed
z
sporadycznie. Efekt ten ogranicza też
dobre wyprofilowanie uchwytu. Konstruktorzy ciekawie podeszli do kwestii przedniej rękojeści pomocniczej.
Została ona bowiem zintegrowana z
rurą odsysającą nieczystości i przyłączem do odkurzacza przemysłowego.
Ograniczono w ten sposób liczbę elementów w konstrukcji maszyny.
W teście praktycznym obrabialiśmy sosnową belkę w dwóch etapach – najpierw taśmą o ziarnistości 40, a następnie 80. W obu przypadkach sprzęt
spisał się świetnie. Reasumując, sprawnie przygotowaliśmy nim powierzchnię
pod lakierowanie. Ma odpowiednią
ilość mocy – maszyny nie wyrywa z
dłoni, a jednocześnie nie brakuje jej
energii przy mocniejszym dociśnięciu.
Warto też dodać, że szlifierka nie jest
ciężka, a przez to wygodna w całodziennej pracy i w transporcie. Choć
moglibyśmy pokręcić trochę nosem na
Nazwa i adres
ogłoszeniodawcy.........................................................................................
..................................................................................................................
..................................................................................................................
telefon kontaktowy i e-mail ........................................................................
[email protected].................................................



* Przypominamy, że ogłoszenia drobne przyjmujemy do końca każdego miesiąca,
wysłane na orginalnych kuponach z „Gazety Narzędziowej” pocztą, faksem lub mailem.
Redakcja „Gazety Narzędziowej”
26-600 Radom, ul. Czachowskiego 34, lok. 212
faks: 48 340 03 58, e-mail: [email protected]
* Kupon wypełniony nieczytelnie nie zostanie przyjęty do publikacji
* Nie odpowiadamy za treść ogłoszeń
Cennik ogłoszeń płatnych i niewielkich modułów reklamowych znajduje się na:
www.gazetanarzedziowa.pl/ogloszenia.php
- - - - - - - - - - - - -- - - - - - - - - - - - - - - - - - - -- - - - - - - - - - - - - - - -
- - - - - - - - - - - - -- - - - - - - - - - - - - - - - - - - -- - - - - - - - - - - - - - - -
Treść ograniczona do maksimum 15 słów
Marek Pudło
Dane techniczne szlifierki taśmowej Perles BSC 2-675
Moc
Prędkość taśmy bez obciążenia
Rozmiar taśmy szlifierskiej
Waga
- - - - - - - - - -- - - - - - - - - - - - - - -- - - - - - - - - - - - - - Kupon na bezpłatne ogłoszenia drobne
skuteczność systemu odsysania pyłu,
to jednak Perles BSC 2-675 nie odbiega (nie jest ani lepszy, ani gorszy) pod
tym względem od innych profesjonalnych tego typu maszyn dostępnych na
rynku.
650 W
320 m/min
76 x 533 mm
2,8 kg
Gazeta Narzędziowa
Wydawca:
EDYTON Sławomir Pinkas
26-600 Radom
ul. Czachowskiego 34, lok. 212
tel./faks: 48 340 03 58
[email protected]
Redaktor naczelny:
Sławomir Pinkas
[email protected]
Sekretarz
redakcji
specjalista ds. marketingu:
Anna Szubińska
kom.: 515 072 384
[email protected]
Redakcja:
Halina Bogusz, Tomasz Jagiełło,
Jan Krzos, Henryk Sakowicz,
Jan Wyrwas
Dział handlowy:
Leszek Łączyński, dyrektor działu
kom.: 507-703-916
[email protected]
Zdjęcia:
Sławomir Pinkas
Skład i Fotoedycja:
Mariusz Olszewski
Druk:
Colours Factory
64-920 Piła
ul. Wypoczynkowa 13
Nakład:
20.000 egz.
nasz test
32 GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
Test wierteł Irwin Speedhammer Plus
irmy budowlano-remontowe i zajmujące się montażem różnego typu instalacji w budynkach poszukują wierteł SDSplus, które odznaczają się zarówno dużą
wydajnością wiercenia w betonie, jak i
tzw. przyjazną ceną (tzn. niedrenującą
kieszeni takich podmiotów). Połączenie
tych dwóch, jak niektórzy sądzą sprzecznych cech, to sztuka, która udaje się niewielu producentom narzędzi udarowych.
Przystępując do testów, chcieliśmy sprawdzić, czy udała się ona Irwinowi.
Zanim przedstawimy ich wyniki, kilka
słów na temat konstrukcji wierteł SDSplus Irwin Speedhammer Plus. Narzędzia
te mają dwojakie głowice wiercące: albo
2-, albo 4-ostrzowe (w zależności od typu
wiertła). Ostrza, wykonane z węglika spiekanego, mają agresywne kąty natarcia
i specjalnie wyprofilowany wierzchołek
(potocznie mówiąc: czubek) ułatwiający centryczne wykonywanie otworów. W
wiertłach tych zastosowano pogłębione,
pojedyncze spirale, których zadaniem
stu ogląd
aj
z te
w.
p
l
i.p
m
Fi
l
mer Plus 6 mm), 6,5 s (10 mm)
i 9 s (12 mm).
Jak widać, pod względem wydajności testowanym wiertłom Irwin
Speedhammer Plus nie nie można
nic zarzucić – zapewniają błyskawiczne wykonywanie otworów, co
oznacza dużą wydajność prac na
budowie czy podczas remontów
lub montażu instalacji w budynkach.
Aby odpowiedzieć na pytanie zadane
przed wykonaniem testu, sprawdziliśmy jeszcze cenę – w wynosi ona
12,35 PLN (brutto, tzw. cena detaliczna sugerowana za wiertło o wymiarach 8.0 x 160 mm). I tu też zostaliśmy
mile zaskoczeni – za niewygórowaną
cenę otrzymujemy więc wydajne
narzędzia udarowe odznaczające się
przy tym długą żywotnością.
na
F
jest efektywnie odprowadzanie urobku na
zewnątrz wykonywanego otworu. Chwyt
wierteł jest typu SDS-plus, co oznacza, że
mogą być one stosowane we wszystkich
elektropneumatycznych młotkach obrotowych klasy SDS-plus dostępnych obecnie
na rynku.
Wiertła Irwin Speedhammer Plus w wykonaniu 2-ostrzowym poddaliśmy standardowym testom wykonywania nieprzelotowych otworów o głębokości 100 mm w
bloczku z betonu B40. Do napędu testowanych narzędzi o średnicy 6, 10 i 12 mm
użyliśmy młotka SDS-plus Hilti TE 30C o
mocy 850 watów i energii pojedynczego
udaru wynoszącej 3,3 J oraz prędkości
obrotowej 0-750 min-1. Wszystkie otwory wykonaliśmy pionowo, wiercąc z góry
do dołu i prostopadle do obrabianego
materiału. Podczas testów uzyskaliśmy
następujące średnie czasy wykonywania
otworów: 5,5 s (wiertło Irwin Speedham-
ww
Ekonomiczność i produktywność to najważniejsze
cechy dobrych wierteł SDS-plus. Biorąc
pod uwagę te parametry, w redakcyjnym
warsztacie przyjrzeliśmy się bliżej wiertłom
Irwin Speedhammer Plus klasy profesjonalnej.
o r t alnar zed
z
pins
Test wierteł Irwin Speedhammer Power
Do redakcyjnego warsztatu trafiły wiertła SDS-plus
Irwin Speedhammer Power, które przeznaczone są
do wiercenia w betonie i żelbetonie. Sprawdziliśmy,
jak te narzędzia radzą sobie z 10-milimetrowymi
stalowymi prętami ukrytymi w żelbetonie.
W
l
ww
w.
p
i.p
Fi
l
stu ogląd
aj
z te
na
m
o r t alnar zed
z
ielu użytkowników elektronarzędzi udarowych poszukuje wierteł
SDS-plus sprawnie radzących sobie podczas wykonywania otworów w betonie
zbrojonym, gdyż wiercenie w tym materiale nieodpowiednimi narzędziami jest
żmudne, czasochłonne i wymagające od
operatorów dużego wysiłku fizycznego,
zaś od młotowiertarek - dużej wytrzymałości na przeciążenia. Niestety, na
rynku nie znajdziemy zbyt wielu wierteł
SDS-plus efektywnie wiercących w żelbetonie. O wadach takich narzędzi, a
więc o niskiej wydajności i małej trwałości, użytkownicy dowiadują się dopiero
po ich zakupie. Dlatego, zanim dokona
się zakupu takiego wiertła, warto je
przetestować, aby stwierdzić, czy speł-
nia ono nasze oczekiwania. Należy więc,
kierując się zasadami ekonomii pracy,
najpierw nabyć jeden egzemplarz, najlepiej o większej średnicy, i sprawdzić
jego efektywność w pracy. Jeśli jest
odpowiednio wysoka, można dokupić
następne narzędzia. Zanim opowiemy
o redakcyjnych testach wierteł SDS-plus
Irwin Speedhammer Power, kilka słów na
temat ich konstrukcji.
Wiertła SDS-plus Speedhammer Power
mają klasyczną konstrukcję: 2-ostrzową
głowicę oraz podwójną spiralę służącą
do odprowadzenia urobku. Jednakże
ta klasyczna konstrukcja została przez
inżynierów z Irwina zoptymalizowana
pod względem żywotności i szybkości
wiercenia. W narzędziu zastosowano
2-krotnie masywniejszą głowicę wiercącą z węglika spiekanego i dobrej jakości
stal, co w efekcie dało także 2-krotne
zwiększenie żywotności w porównaniu
z wiertłami Irwin Speedhammer Plus.
Aby umożliwić efektywne wiercenie,
inżynierowie z Irwina zoptymalizowali
spiralę odprowadzającą urobek, m.in.
pogłębiając ją, a także dopracowali geometrię dwóch ostrzy węglikowych głowicy wiercącej. Dzięki temu Speedhammer
Power radzi sobie ze zbrojeniami, z którymi mają problemy standardowe wiertła SDS-plus. Warto tu wspomnieć, że na
uchwycie Speedhammer Power znajduje
się niebieski pierścień, który umożliwia
szybką identyfikację narzędzia.
Wiertła Irwin Speedhammer Power
poddaliśmy dość wymagającym testom
wiercenia w zbrojonym betonie B40.
Do napędu testowanych narzędzi o
średnicy 5, 8 i 10 mm użyliśmy młotka
SDS-plus Hilti TE 30C o mocy 850 watów
i energii pojedynczego udaru wynoszącej 3,3 J oraz prędkości obrotowej
0-750 min-1. Wierciliśmy w elemencie
żelbetowym otwory nieprzelotowe
o głębokości 100 mm. Przewiercany
był jeden pręt zbrojeniowy o
średnicy 10 mm. Średni czas
wykonywania otworów wiertłem 5 mm to 30 s, wiertłem
8 mm – 20 s, zaś wiertłem 10
mm – 28 s. Uzyskane wyniki
potwierdzają dużą efektywność pracy wierteł deklarowaną przez producenta testowanych narzędzi. Naszym zdaniem
wiertła te należą do grupy najwydajniejszych wierteł SDS-plus
służących do wiercenia w betonie zbrojonym. Po wywierceniu
20 otworów nie stwierdziliśmy
oznak zużycia testowanych wierteł, co dobrze świadczy o ich
jakości. Naszym zdaniem wiertła Irwin Speedhammer Power
sprawdzą się na każdej budowie
i w każdej profesjonalnej firmie
budowlano-remontowej, a co
najważniejsze - zapewnią zarówno wysoką wydajność wiercenia,
jak i dużą produktywność pracy.
pins
nasz test
GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
33
Test brzeszczotu do fug i skrobaka Milwaukee
Ma kształt przypominający tasak. Jego
korpus wykonany jest z trwałej, obrobionej cieplnie blachy stalowej. Do niego
metodą zgrzewania zamocowano stalowe ostrze pokryte galwanizowanym nasypem z wolframu. To ono stanowi część
roboczą narzędzia. Brzeszczot wyposażony jest w standardowy uchwyt i może
być stosowany we wszystkich dostępnych obecnie sieciowych piłach szablastych, jak też w tego typu narzędziach
akumulatorowych. Producent poleca go
szczególnie do kompaktowej, akumulatorowej piły szabastej Milwaukee C 12
HZ (Hackzall).
Brzeszczot ten testowaliśmy, stosując go
w piłach szablastych Milwaukee: zgodnie
z zaleceniem wytwrócy w kompaktowej
akumulatorowej C 12 HZ (Hackzall) oraz
przewodowej SSPE 1300 QX. Pierwsze z
narzędzi ma zasilanie baterią Li-Ion o napięciu 12 V i pojemności 1,5 Ah. Wyposażone jest w bardzo cichy silnik sprzężony z przekładnią, przez którą wytwarza
do 3000 suwów/min (skok brzeszczotu
do usuwania fug z dużych powierzchni pokrytych glazurą, uzyskamy wtedy
bardzo dużą wydajność pracy. Akumulatorowa Milwaukee C 12 HZ (Hackzall)
doskonale nadaje się do wykonywania
drobnych napraw czy usuwania fug z
mniejszych powierzchni. Ponieważ pilarka ta pracuje delikatnie, lepiej nadaje
się do modelowania fug czy też do ich
stu ogląd
aj
z te
w.
p
l
i.p
Fi
l
m
na
Brzeszczot do fug
to 12,5 mm). Częstotliwość suwów
regulowana płynnie za pomocą elektronicznego włącznika spustowego.
Natomiast przewodowa piła Milwaukee
SSPE 1300 QX ma silnik o mocy 1300 W.
Współpracuje on z przekładnią, która
zamienia ruch obrotowy na posuwistozwrotny o maksymalnej częstotliwości 3000 min-1. Warto dodać, że skok
brzeszczotu to 32 mm. Urządzenie
ma 6-stopniowo regulowane maksymale suwy brzeszczotu, co pozwala dostosować je do różnych
rodzajów pracy.
Podczas przeprowadzonych testów w przypadku obu pił brzeszczot do fug spisywał się znakomicie. Fugi były nim usuwane
szybko i wydajnie. Pomimo zasilania 12-woltowego Milwaukee
C 12 HZ (Hackzall) doskonale
radziło sobie z jego napędem,
a zatem z usuwaniem fugi.
Jednakże, czego mogliśmy się
spodziewać, w przypadku
piły przewodowej brzeszczot pracował znacznie
wydajniej i agresywniej,
pomimo
znacznego zmniejszenia jej suwów
(przełącznik pilarki był nastawiony na pozycję 2, maksymalne suwy maszyna
osiąga w pozycji 6).
Dlatego radzimy
stosować piłę
pr zewo dową
ww
Milwaukee w tym roku wprowadziło do swojej
oferty dwa narzędzia specjalne poszerzające
spektrum zastosowań pił szablastych. Pierwsze
z nich to brzeszczot przeznaczony do usuwania
i modelowania fug, a drugi to skrobak
do oczyszczania powierzchni z klejów, silikonów
oraz resztek wykładzin itp.
o r t alnar zed
z
lekkiego oczyszczania
przy użyciu testowanego brzeszczotu
niż jakakolwiek
piła przewodowa o dużych
gabarytach
i
mocy.
Skrobak
Przypomina swoim kształtem tradycyjną
szpachelkę. Wykonany jest z obrobionej i
pochromowanej stali, jego część robocza
stykająca się podczas pracy z materiałem
usuwanym jest zaostrzona. Ma ona długość
80 mm. Narzędzie ma standardowe mocowanie i może być stosowane we wszystkich dostępnych obecnie na rynku piłach
szablastych zasilanych sieciowo i akumulatorowo. W przypadku wykorzystania
skrobaka Milwaukee w piłach szablastych
bezprzewodowych jego skuteczność jest
odpowiednio mniejsza, co wynika z niższej mocy takich maszyn. Główne przeznaczenie skrobaka to usuwanie klejów,
silikonów, starych wykładzin itp.
Podobnie jak brzeszczot do fug, skrobak
zastosowaliśmy w piłach szablastych Milwaukee: kompaktowej akumulatorowej C
12 HZ (Hackzall) oraz przewodowej SSPE
1300 QX. Usuwaliśmy nim wykładzinę lenteksową i klej, którym była przyklejona do
laminowanej płyty wiórowej. Obie pilarki
zapewniły w tym wypadku szybkie postępy w pracy.
Nasze wrażenia z pracy skrobakiem są
następujące: w wypadku użycia go w akumulatorowej pilarce szablastej usuniemy
efektywnie mniej twarde pozostałości,
przy czym elektronarzędzie to jest o
wiele wygodniejsze w takich pracach niż
odpowiadająca mu ciężka i mocna maszyna przewodowa. Natomiast jeśli zastosujemy go w szablastej pile przewodowej,
wykonamy wydajnie trudne zadania, np.
usuwanie klejów mocno zaschniętych i
silnie przylegających do czyszczonej powierzchni.
LP
1898
POWERING PROFESSIONALS SINCE
A&M Elektronarzędzia Sp. z o.o.
Tel. 22 379 94 83-84
Faks 22 379 94 82
www.aeg-powertools.pl
SIŁA PROFESJONALISTÓW OD 1898
nasz test
34 GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
produkt przeznaczony są do matowania powierzchni lakieru,
usuwania wad i wtrąceń.
N
Z
NORTON Q260 dostępne są w granulacjach P1000 i P1500 i różnych wariantach kształtów.
Dla warsztatów chcących wypróbować
NORTON Q260 w praktyce Saint-Gobain Abrasives przygotowała darmowe
próbki. Wystarczy wejść na www.portalnarzedzi.pl, gdzie przy współpracy
z „Gazetą Narzędziową” zamieszczony został banner umożliwiający zostawienie swoich danych adresowych i
odbiór darmowej próbki.
Leszek Marek (Saint-Gobain Abrasives)
nając konstrukcje wkrętarek, ich właściwości mechaniczne i możliwości dzisiejszych ogniw akumulatorowych, trzeba
stwierdzić, że opisanego wyżej ideału nie
ma. Zawsze osiąganie mocy musi iść kosztem zużycia energii, a zapas prądu wiąże
się z dłuższym czasem ładowania. Kress 144
AFB 1,5 to taka dość nietypowa na rynku
wkrętarek propozycja. Wyposażono ją bowiem w akumulator o napięciu 14,4 V, ale o
mniejszej pojemności 1,5 Ah. Takie zasilanie daje też i mniejszą moc (w porównaniu
do baterii 14,4 V/3 Ah), co nie oznacza, że
małą. Po narzędziu tym można się więc
spodziewać efektywnej pracy, podczas
której dość szybko zużyje ono zgromadzoną w ogniwach Li-Ion energię. Ale to żadna
niedogodność, jeśli napiszemy, że 1,5-amperogodzinowe baterie napełnia się w zaledwie 15 min! To zaś sprawia, że akumulator
jest bardzo mały i lekki, a waży zaledwie
300 g. Praca wkrętarką o masie całkowitej
1,6 kg jest więc praktycznie bezwysiłkowa. A trzeba przy tym pamiętać, że cały
czas dysponujemy sporymi możliwościami
roboczymi. Warto też dodać, że baterie zastosowane w prezentowanym modelu Kress
144 AFB 1,5 wykonano w najnowocześniejszej technologii Li-Ion – są one o połowę
mniejsze i lżejsze od baterii NiCd, można
je doładowywać (brak efektu pamięci).
W celu ochrony przed uszkodzeniami w
wyniku przeciążenia konstruktorzy zastosowali układ elektroniczny, który wyłącza
maszynę w momencie wykrycia zagrożenia
ogniw. Dzięki elektronice można było też
na obudowie akumulatora umieścić diody
oświetlające miejsce pracy i wskaźnik poziomu naładowania baterii.
Prezentowana wkrętarka charakteryzuje
się bardzo dobrymi parametrami mechanicznymi. Silnik przez przekładnię planetarną rozpędza wrzeciono na I biegu do 380
m
stu ogląd
aj
z te
ww
ORTON DryIce Q260 Norgrip to
krążki ścierne najbardziej zaawansowane technologicznie na rynku.
Nowoczesne ziarno, podkład „film” i
najnowsze, bezbarwne spoiwa oraz
warstwy specjalne dają w rezultacie znacznie szybsze tempo pracy,
ograniczone zapychanie się, brak
smużenia (brudzenia materiału obrabianego) i gładszą powierzchnię, a
przy tym znacznie skracają czas polerowania.
Krążki ścierne NORTON Q260 charakteryzują się długą żywotnością, jednolitą, tzw. anty-zabijającą powierzchnią
i gładkim podkładem. To sprawia, że
zastosowanie nowych krążków ściernych NORTON Q260 zapewnia eliminacje zarysowań oraz punktowego zapychania się dysku krążka. Rezultatem
tego jest szybsze i łatwiejsze polerowanie przy jednoczesnym jednolitym
i dokładnym wykończeniu. Zastosowane ziarna zwiększają żywotność krążka i szybkość obróbki powierzchni, a
w konsekwencji prowadzą do obniżenia kosztów procesu. Krążki ścierne
l
Krążki ścierne wykańczające NORTON Q260 to znakomity
na
Każdy użytkownik
elektronarzędzi
akumulatorowych stawia
przed nimi trzy główne
wymagania – mają być
wydajne, dysponować
dużym zapasem energii
i mieć szybko ładowalne
baterie.
w.
p
i.p
Krążki wykańczające
NORTON DRYICE Q260
Norgrip®
Test wiertarko-wkrętarki
akumulatorowej Kress 144 AFB 1,5
Fi
l
NOWOŚCI
o r t alnar zed
z
obr./min, a na II do – 1500 obr./min. Obroty
reguluje się płynnie przyciskiem spustowym, a kierunek zmienia się przełącznikiem słupkowym – oba sa umieszczone w
rękojeści głównej. W konstrukcji urządzenia zastosowano hamulec wrzeciona, który
zatrzymuje obracające się wiertło natychmiast po wyłączeniu zasilania. Wkrętarka
dysponuje maksymalnym momentem obrotowym 35 Nm. Jego wartość reguluje się
pierścieniem z 20 pozycjami, ma ona też
blokadę sprzęgła do wykonywania wiercenia. Kressem 144 AFB 1,5 wywiercimy więc
w drewnie otwór o maksymalnej średnicy
38 mm, w stali – 13 mm, jak też zamontujemy wkręt o średnicy do 10 mm.
Powinniśmy się przyzwyczaić, że przy każdej prezentacji narzędzi Kress pojawią się
ciekawostki technologiczne niespotykane
w sprzęcie innych producentów. We wkrętarce 144 AFB 1,5 jest na przykład innowacyjny system mocowania osprzętu, który
nazwano QuiXS. Maszyna może pracować
z różnymi uchwytami narzędziowymi. Podstawowym zapewne będzie standardowy
uchwyt wiertarski z automatyczną blokadą
wrzeciona ASL (Auto Spindel Lock). Uchwyt
ten można błyskawicznie zdjąć z wrzecio-
na po odciągnięciu do tyłu czerwonej tulei
blokującej. W jednej chwili „powstaje”
wkrętarka z uchwytem sześciokątnym, w
którym bezpośrednio mocuje się bity lub
wiertła z uchwytem 1/4”.
Do testów praktycznych podchodziliśmy
dość sceptycznie – bo czego można się spodziewać po wkrętarce z akumulatorem 1,5
Ah? Jakie było nasze zdziwienie, gdy Kress
144 AFB 1,5 bez większego problemu poradził sobie z wywierceniem w sosnowej
belce wycinakiem 1-ostrzowym 50-mm
otworu o głębokości 45 mm w 12 s. I może
czas nie jest tutaj najważniejszy, ale sam
fakt wykonania tego trudnego zadania! W
drugiej próbie z kolei zamocowaliśmy w
drewnie wkręt 8 x 235 mm (z niepełnym
gwintem) w czasie 9 s. Obie próby były
przeprowadzane na I biegu. Pokazały one,
że niemiecki producent stosuje w swoich
maszynach akumulatory wysoce efektywne
energetycznie. Konsekwencją jest fakt, iż
w przypadku baterii o mniejszych pojemnościach nie mamy do czynienia z nadmiernym spadkiem mocy, a zatem też i z dużym
obniżeniem się użyteczności elektronarzędzi bezprzewodowych.
Marek Pudło
Dane techniczne wiertarko-wkrętarki akumulatorowej Kress 144 AFB 1,5
Maks. średnica wiercenia w stali/drewnie
Maks. średnica wkrętów do drewna
Maks. moment obrotowy
Prędkość obrotowa bez obciążenia (I/II bieg)
Uchwyt wiertarski
Typ akumulatora/napięcie/pojemność
Waga
13/38 mm
10 mm
35 Nm
0-380/0-1500 min -1
szybkomocujący
Li-Ion/14,4 V/1,5 Ah
1,3 kg (z akumulatorem)
Test młotka udarowo-obrotowego Kress 700 PSE
700 W/2,4 J
26/16/30 mm
68 mm
5200/min
1050/min
SDS-plus
2,7 kg
ww
Dane techniczne młotka udarowo-obrotowego Kress 700 PSE
Moc/energia pojedynczego udaru
Maks. średnica wiercenia betonie/stali/drewnie
Maks. średnica wiercenia koroną w betonie
Częstotliwość udarów
Obroty na biegu jałowym
Rodzaj uchwytu
Waga
m
stu ogląd
aj
z te
w.
p
l
tów pneumatycznych konstrukcję „L”.
Silnik ustawiono w nim prostopadle do
osi młota. Jednostka napędowa o mocy
700 W zapewnia maszynie dobre „osiągi”. Optymalnie dobrana prędkość obrotowa 1050 min-1 gwarantuje efektywne
wiercenie bezudarowe w miękkich materiałach, a duża częstotliwość udarów
5200 min-1 (z energią 2,4 J) pozwala
skutecznie wiercić w betonie i innych
twardych materiałach budowlanych.
Wszystkie parametry pracy jednostki
napędowej regulowane są płynnie za pomocą włącznika spustowego. Natomiast
kierunek obrotów zmienia się poprzez
zmianę położenia szczotkotrzymaczy.
To istotna informacja, ponieważ młotek dysponuje wtedy identyczną mocą
w obu kierunkach obracania się wrzeciona. Warto też dodać, że silnik połączony jest z przekładnią specjalnym
sprzęgłem antyprzeciążeniowym, które
w momencie zakleszczenia się wiertła
bądź korony natychmiast unieruchamia
na
00-watowe młotki pneumatyczne
można zaliczyć do grupy bardzo
popularnych elektronarzędzi wiercących. Ciągła ewolucja technologiczna
– zmniejszanie wymiarów i jednoczesne
zwiększanie możliwości technicznych
– przy stałym spadku cen tych zaawansowanych technicznie maszyn spowodowały, że niewielkie młotki udarowe są
już domeną nie tylko profesjonalnych
budowlańców, ale także coraz częściej
trafiają w ręce ambitnych majsterkowiczów. Kressa 700 PSE można śmiało polecić i tym pierwszym, i drugim.
To zasługa kilku ciekawych rozwiązań
technicznych, które sprawiają, że urządzeniem tym wywiercimy i dużej średnicy otwór w betonie (korona 68 mm,
wiertło 28 mm), i w stali (16 mm), i w
drewnie (30 mm). To materiały najczęściej spotykane na każdej budowie.
Prezentowane narzędzie należy do grupy niewielkich 3-kilogramowych młotków udarowych. Ma klasyczną dla mło-
i.p
7
urządzenie. Operator nie musi się więc
obawiać o swoje bezpieczeństwo i wyrwanie z dłoni obracającego się sprzętu.
W konstrukcji silnika zastosowano także
wydajny system chłodzenia, który znacząco wpływa na jego żywotność.
W parze z zaawansowanymi rozwiązaniami technicznymi idą przemyślane i
sprawdzone rozwiązania decydujące
o komforcie pracy. W Kressie 700 PSE
zastosowano oczywiście – jak w każdym podobnym młotku pneumatycznym tej klasy – beznarzędziowy uchwyt
SDS-plus. Osprzęt montujemy w nim
poprzez włożenie w otwór uchwytu,
zaś kliknięcie oznacza prawidłowe jego
zamocowanie. Tryb pracy elektronarzędzia – wiercenie, wiercenie z udarem i podkuwanie – ustawia się dwoma
pokrętłami. Bocznym wybieramy dwa
pierwsze tryby, a górnym przełączamy
młotek w tryb kucia. Pracę w grubych
rękawicach umożliwia duży włącznik
spustowy. Tak samo łatwo w rękawicach
obsługuje się duży przełącznik kierunku
obrotów umieszczony w dolnej części
obudowy silnika. Pod kątem bezpieczeństwa skonstruowany został także
boczny uchwyt pomocniczy. Na całym
obwodzie zacisku występują wypustki,
które zapobiegają obróceniu się rękojeści wokół osi młotka podczas wiercenia.
W uchwycie dodatkowym można zamocować ogranicznik głębokości wiercenia. Wszystkie elementy chwytne w
maszynie zostały pokryte antypoślizgową okładziną. Urządzenie ma odłączany
kabel zasilający z systemowym złączem
na zatrzask. Jednym przewodem można
zasilać różne maszyny marki Kress.
Testując możliwości Kressa 700 PSE,
przeprowadziliśmy
ciekawe
próby – wiercenia i wkręcania. Wiertłem
2-ostrzowym 20 mm przewierciliśmy na
Fi
l
Niewielki młotek udarowo-obrotowy z uchwytem
SDS-plus to wielofunkcyjne elektronarzędzie.
Wywiercimy nim spory otwór w twardym betonie,
jak też w drewnie czy stali. Bez problemu
zamocujemy również sporej średnicy wkręt.
o r t alnar zed
z
wylot bloczek betonowy B20 (grubość
120 mm) w 60 s. Z kolei podczas obróbki
sosnowej belki wycinakiem 1-ostrzowym
50 mm wywiercenie otworu o głębokości 59 mm trwało tylko 6 s. Na koniec w
tej samej belce zamocowaliśmy wkręt
10 x 300 mm w czasie 7 s. Maszyna więc
zdała pozytywnie wszystkie testy, pokazując swoją wszechstronność.
Marek Pudło
nasz test
36 GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
Test szlifierki kątowej Metabo W 780-115
iadomo, że małe szlifierki kątowe z
tarczami 115 i 125 mm to narzędzia
głównie do szlifowania. Choć z powodzeniem można nimi ciąć, to jednak niewielka
średnica osprzętu sprawia, że urządzenie
to poradzi sobie z elementami o niewielkiej grubości. Małe szlifierki pokazują
jednak swoje możliwości podczas końcowej obróbki metalu, gdzie szlifowanie lub
polerowanie ma znaczący wpływ na efekt
końcowy prac ślusarskich. Prace szlifierskie
trzeba wykonywać więc precyzyjnie, czę-
stu ogląd
aj
z te
w.
p
i.p
l
Fi
l
na
W
m
ww
Małe szlifierki kątowe z tarczami 125 mm
zdominowały rynek w tym segmencie
elektronarzędzi. Zapominamy często, że w ofercie
każdego producenta znajdziemy mniejsze modele
z tarczami 115 mm, które są jeszcze wygodniejsze
w pracy, a przy tym nie ustępują możliwościami
swoim trochę większym siostrom.
o r t alnar zed
z
sto w ekwilibrystycznych pozach i trudno
dostępnych zakamarkach. Dlatego operatorzy takich elektronarzędzi cenią najbardziej ich niską wagę, niewielkie rozmiary i
dużą wydajność pracy.
Testowana szlifierka kątowa Metabo W
780-115, która – zgodnie z symboliką w
nazwie – obsługuje tarcze o średnicy 115
mm, wyposażona jest w mały, ale szybki
i wydajny silnik o mocy 780 W. Wrzeciono osiąga maksymalną prędkość 11.000
obr./min (przy 1,6 Nm momentu obrotowego), co pozwala na sprawne i efektywne szlifowanie powierzchni metalowych.
Tarcza mocowana jest do wrzeciona standardową śrubą M14. Wirujący
osprzęt ukryty jest pod solidną metalową osłoną, której zmiana położenia do
cięcia i szlifowania wymaga użycia wkrętaka i poluzowania klamry zaciskowej.
Metabo W 780-115 zostało wykonane
naprawdę solidnie. Chociażby obudowa
przekładni jest z aluminiowego odlewu
ciśnieniowego. Zapewnia ona nie tylko
pewne zamontowanie najważniejszych
podzespołów mechanicznych szlifierki,
ale także świetnie odprowadza ciepło,
przedłużając żywotność narzędzia. Tworzywo, z jakiego wykonana jest obudo-
wa, to także bardzo porządny materiał,
który wytrzyma długie lata intensywnej
eksploatacji.
W ramach praktycznych testów przeprowadziliśmy i próbę cięcia, i szlifowania.
Skrócenie żebrowanego pręta stalowego o średnicy 20 mm zajęło szlifierce
Metabo W 780-115 tylko 10 s. Maszyna
działała bez zająknięcia. Warto tutaj
podkreślić idealnie dobrane kształt i
średnicę obudowy, które mieszczą się
w dłoni. Urządzenie można w wyjątkowych sytuacjach obsłużyć jedną ręką.
W próbie szlifowania zwróciliśmy uwagę
na cichutko pracujący silnik, który nie
męczy słuchu operatora nawet podczas
długo trwającej obróbki metalu.
Marek Pudło
Dane techniczne szlifierki kątowej Metabo W 780-115
Moc
Obroty na biegu jałowym
Średnica tarczy szlifierskiej/gwint wrzeciona
Moment obrotowy
Waga
780 W
11.000/min
115 mm/M14
1,6 Nm
1,6 kg
Test wyrzynarki Metabo STEB 135 Plus
Profesjonalna wyrzynarka z mocnym silnikiem
ma tę zaletę, że przetniemy nią nie tylko elementy
drewniane i drewnopodobne, ale także metale
kolorowe, a nawet najtwardszą stal.
Dane techniczne wyrzynarki Metabo STEB 135 Plus
Moc
Prędkość skokowa
Maks. głębokość cięcia drewna/stal/metale kolorowe
Waga
720 W
1000-3000 min-1
135/10/35 mm
2,6 kg
stu ogląd
aj
z te
w.
p
l
i.p
m
na
Brzeszczot mocuje się w uchwycie Metabo „Quick” beznarzędziowo – wsuwamy
go w gniazdo i odciągamy dźwignię blokującą. Jej zwolnienie blokuje brzeszczot i pozwala bezpiecznie wykonywać
cięcia. W konstrukcji mechanizmu prowadzenia brzeszczotu należy zwrócić
uwagę na nisko umieszczoną rolkę. Zapewnia ona prostopadłość pracy brzeszczotu podczas cięć po łukach, kiedy
może on ulegać odgięciom na boki. Dla
bezpieczeństwa pracy konstruktorzy
zastosowali przezroczystą osłonę, która
jednocześnie ogranicza rozpryskiwanie
się wiórów na powierzchnię ciętego elementu.
Stopa prowadząca jest jednym z najważniejszych elementów konstrukcyjnych
każdej wyrzynarki. To ona decyduje o
możliwościach elektronarzędzia, wygodzie pracy i końcowej jakości cięcia. Ta
w Metabo STEB 135 Plus wykonana jest
z aluminium. W jej spodniej części zastosowano osłonę przed odpryskami,
która zapewnia wysoką jakość czystego
cięcia. Stopa ma oczywiście mechanizm
umożliwiający pochylanie wyrzynarki z
blokadą śrubową i wykonywanie cięcia
skośnego pod kątem do 45°. Inżynierowie
dali również użytkownikom możliwość
pracy wyrzynarką z szyną prowadzącą
(wyposażenie dodatkowe). Nie wolno
ww
yrzynarka Metabo STEB 135 Plus należy do grupy narzędzi o bardzo dużych
możliwościach cięcia. To zasługa głównie
bardzo dobrej konstrukcji mechanicznej.
Jej głównym elementem jest oczywiście
wydajny silnik o mocy 720 W. To sporo jak
na wyrzynarki. Zapewnia on poprzez trwałą i odporną na przeciążenia przekładnię
maksymalną prędkość skokową brzeszczotu 3000 min-1. Jest ona regulowana
w zakresie od 1000 skoków na minutę za
pomocą pokrętła z sześcioma ustawieniami. W układzie napędowym zastosowano
także elektroniczny system Vario-Constamatic (VC), który stabilizuje obroty silnika
pod zmiennym obciążeniem. Układ ten zapewnia maszynie maksymalną wydajność
cięcia. Urządzenie ma mechanizm automatycznego odcięcia zasilania od komutatora
w przypadku wystąpienia nadmiernego zużycia szczotek węglowych. Nie wolno także
zapomnieć o zintegrowanym w układzie napędowym mechanizmie podrzynania (tzw.
pendulum). Odpowiada on za poruszanie
się brzeszczotu po łuku. Mamy do wyboru
aż 4 poziomy wielkośći podrzynania, co pozwala dobrać charakter działania wyrzynarki do sposobu cięcia i rodzaju obrabianego
materiału. Tak skonstruowaną wyrzynarką
Metabo STEB 135 Plus przetniemy drewno
o maksymalnej grubości 135 mm, metale
kolorowe – 35 mm i stal – 10 mm.
Fi
l
W
o r t alnar zed
z
także pominąć zintegrowanego w tylnej
części stopy przyłącza do odkurzacza.
Choć maszyna ma funkcję przedmuchu
linii cięcia, to jednak korzystanie z odkurzacza przemysłowego znacznie podnosi komfort pracy i zapewnia czystość
w miejscu pracy.
Metabo STEB 135 Plus to wyrzynarka
o klasycznym kształcie z żelazkowym
uchwytem głównym. Zapewnia on bardzo pewne prowadzenie maszyny. Pokryty jest antypoślizgową okładziną
gumową, która redukuje wibracje przenoszone na ręce operatora i umożliwia
pewny chwyt. Obsługa wyrzynarki odbywa się praktycznie bez odrywania dłoni
od rękojeści – pod palcem wskazującym
znajduje się włącznik spustowy, a pod
kciukiem blokada do pracy ciągłej. Jedynie zmiana maksymalnej częstotliwości skoku brzeszczotu wymaga użycia
drugiej ręki.
Próby praktyczne pokazały, że Metabo
STEB 135 Plus ma dużą moc. W teście
cięcia na czas użyliśmy sosnowego klocka o wymiarach 80 x 180 mm. Sprzęt
skrócił element w mgnieniu oka. Nie
zauważyliśmy podczas tego zadania
żadnego obciążenia silnika – to zapewne
efekt układu stabilizującego, który podtrzymywał obroty na stałym poziomie.
W zadaniu cięcia czystego obrabialiśmy
trzywarstwowy panel podłogowy z jotoby (grubość 8 mm). Metabo poradziło
sobie z tym dość twardym elementem
wzorcowo. Dość spora masa narzędzia
stabilizowała jego pracę, a nisko umieszczona rolka prowadząca utrzymywała
brzeszczot we właściwej pozycji. Krawędź obciętego panelu pozbawiona była
jakichkolwiek zadziorów.
Marek Pudło
nasz test
38 GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
Test młotka pneumatycznego Hitachi DH 28PC
dową – jest krótkie, a przez to łatwo nim
manewrować w ciasnych zakamarkach. Ten
efekt osiągnięto, umieszczając silnik nie w
osi przekładni, a prostopadle do niej. Hitachi ma więc kształt litery „L” z zamkniętą
rękojeścią główną typu „D”. Taka klasyczna
i sprawdzona konstrukcja wpływa dodatkowo na prawidłowe wyważenie maszyny.
Dane techniczne młotka pneumatycznego Hitachi DH 28PC
Moc
Maks. prędkość obrotowa
Maks. liczba udarów
Energia pojedynczego udaru
Maks. średnica wiercenia w betonie/stali/drewnie
Maks. średnica wiercenia koroną w betonie
Waga
720 W
1050 min-1
4000 min-1
3,5 J
28/13/32 mm
80 mm
3,5 kg
stu ogląd
aj
z te
ww
w.
p
na
m
l
wietnym przykładem takiego elektronarzędzia jest młotek obrotowy Hitachi
DH 28PC SDS-plus. Spełnia on praktycznie
wszystkie wymagania stawiane przez specjalistów budowlanych. Przede wszystkim
jest to narzędzie niewielkie, kompaktowe,
o niskiej masie (3,5 kg) i wymiarach. Elektronarzędzie charakteryzuje się zwartą bu-
i.p
Ś
Jednostka napędowa ma moc 720 W. Oznacza to, że Hitachi DH 28PC należy do grupy
najmniejszych młotków pneumatycznych
klasy 3,5 kg. Okazuje się jednak, że jednostka napędowa to taki wilczek w owczej
skórze – niepozorna, a jednak z dużym potencjałem. Prędkość obrotowa wrzeciona
to maksymalnie 1050 obr./min i jest ona
płynnie regulowana za pomocą włącznika
spustowego. Efektywny mechanizm udaru
pneumatycznego wytwarza do 4000 uderzeń/min (częstotliwość zmienia się wraz
z regulacją obrotów), każde z energią 3,5
J. Warto też wspomnieć, że sprzęt został
wyposażony w mechanizm zapobiegający
pustym uderzeniom – udar zaczyna pracować w momencie przyciśnięcia wiertła
lub dłuta do obrabianej powierzchni. Jest
to rozwiązanie zmniejszające zużycie podzespołów udaru pneumatycznego. Testowanym elektronarzędziem wywiercimy w
betonie otwór o maksymalnej średnicy 28
mm (wiertło SDS-plus) lub 80 mm (korona),
w stali 13 mm, a w drewnie 32 mm.
Hitachi DH 28PC wyposażone zostało w
najodpowiedniejszy dla tej klasy młotków
uchwyt narzędziowy typu SDS-plus. Pozwala on szybko i beznarzędziowo zmieniać
osprzęt. Trzeba jednak pamiętać, że rozwiązanie to jest na tyle delikatne, że młotkiem z takim uchwytem nie powinniśmy
wykonywać długotrwałego kucia. Uchwyt
SDS-plus umożliwia lekkie i krótkotrwałe
podkuwanie. Uchwyt w maszynie Hitachi
do zamocowania osprzętu w gnieździe wymaga od operatora odciągnięcia pierścienia
blokującego.
Japończycy – jak zawsze w Hitachi – dopracowali kwestie bezpieczeństwa pracy i
wygody prawie do perfekcji. Nie można pominąć tutaj zastosowania w mechanizmie
napędowym sprzęgła przeciążeniowego
– zablokowane wiertło powoduje natychmiastowe odłączenie napędu, chroniąc w
ten sposób operatora przed urazami spowodowanymi ewentualnym obróceniem
się całego elektronarzędzia. Świetnie wyprofilowana rękojeść główna z okładziną
antypoślizgową, zintegrowanym dużym
włącznikiem spustowym i przełącznikiem
kierunku obrotów gwarantują komfort
całodziennej pracy. Rękojeść boczna (pomocnicza) mocowana tuż przy uchwycie
narzędziowym jest także antypoślizgowa.
Zintegrowano w niej ogranicznik głęboko-
Fi
l
Nieduże młotki pneumatyczne z funkcją wiercenia
i podkuwania są bardzo popularnymi narzędziami
i stanowią wyposażenie praktycznie każdej ekipy
budowlanej. Dlatego producenci prześcigają się
w ich udoskonalaniu oraz starają się, by były jak
najmniejsze i najlżejsze, a zarazem wydajne
oraz niezawodne.
o r t alnar zed
z
ści wiercenia. Wybór trybu pracy młotka
– wiercenie udarowe, wiercenie bezudarowe i podkuwanie – odbywa się za pomocą
dużego pokrętła umieszczonego z boku
obudowy. Jego czwarte położenie pozwala
swobodnie obracać zamocowane w uchwycie dłuto i dopasowywać jego kątowe ustawienie względem obrabianej powierzchni.
W redakcyjnym warsztacie przeprowadziliśmy praktycznie kompletny test Hitachi DH
28PC. Najpierw wykonaliśmy wiercenie w
drewnie wycinakiem 1-ostrzowym 57 mm.
Głębokość otworu 59 mm osiągnęliśmy w 6 s.
Zamocowanie w sosnowej belce wkrętu 10
x 300 mm (niepełny gwint) trwało zaledwie
7 s. Z kolei wiercenie udarowe w betonie
B45 (głębokość 120 mm) wykonaliśmy dwoma wiertłami 20 i 28 mm. Pierwszym w 28
s, a drugim – w 69 s.
Marek Pudło
Nowa gama elektronarzedzi XR Li-Ion. 3-letnia gwarancja - szczegóły na www.dewalt.pl
nasz test
GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
39
Test młota SDS-max Hitachi DH38MS
rabianą powierzchnią. Rozwiązanie to chroni
uchwyt narzędziowy SDS-max przed zbyt
szybkim zużyciem i wydłuża jego żywotność.
Młot charakteryzuje się maksymalną prędkością obrotową wrzeciona 620 min-1. Obie
wartości – częstotliwość udarów i prędkość
obrotowa – są regulowane płynnie za pomocą
włącznika spustowego.
Młot Hitachi DH38MS może pracować w
dwóch trybach – wiercenia z udarem oraz
podkuwania. Przełącznik funkcji znajduje się
z boku obudowy narzędzia. Ma on trzecią pozycję, w której można obracać zamontowane
ww
950 W
9J
0-620/min
0-2800 /min
38/105 mm
6,4 kg
stu ogląd
aj
z te
w.
p
na
Dane techniczne młotka SDS-max Hitachi DH 38MS
Moc
Energia pojedynczego udaru
Prędkość obrotowa
Liczba udarów
Maksymalna średnica wiercenia w betonie wiertłem/koronką
Waga
m
l
ilnik w młocie Hitachi DH38MS ma moc
950 W. Jak w każdym klasycznym młocie
udarowym „L” jednostka napędowa ułożona
jest prostopadle do osi obrotu wiertła. Dzięki
temu uzyskano prawidłowe wyważenie narzędzia. Z silnikiem współpracuje sprzęgło
przeciążeniowe, które wyłącza elektronarzędzie w momencie zaklinowania się wiertła. Poprzez mechanizm pneumatycznego
udaru maszyna generuje do 2800 uderzeń
na minutę, każde z maksymalną energią
9 J. Mechanizm udarowy włącza się w momencie zetknięcia się dłuta lub wiertła z ob-
i.p
S
w uchwycie dłuto w 12 pozycjach kątowych,
tak by odpowiednio dopasować jego ułożenie
do obrabianej powierzchni. Zastosowany w
elektronarzędziu uchwyt to znane i sprawdzone rozwiązanie SDS-max. Ten system
baznarzędziowego montowania osprzętu
zapewnia wygodę obsługi elektronarzędzia.
Testowanym młotem wywiercimy w betonie
wiertłem SDS-max otwór o średnicy 38 mm, a
koroną – 105 mm.
Elektronarzędzie mające masę 6,4 kg jest
dość dobrze wyważone. To za sprawą wspomnianego prostopadłego ułożenia jednostki
napędowej. Uchwyt główny ma kształt litery
„D”, umieszczono w nim duży włącznik spustowy, który może być obsługiwany w grubych rękawicach roboczych. Podobnie rzecz
się ma z dużym pokrętłem funkcyjnym – bez
większych problemów obrócimy je w rękawicach. Rękojeść główna i boczny uchwyt
pomocniczy pokryte są materiałem antypoślizgowym. Jego dodatkowym zadaniem jest
również pochłanianie wibracji, które mogą
być przenoszone na ciało użytkownika podczas wiercenia z udarem lub kucia.
Testy praktyczne w redakcyjnym warsztacie pokazały, że nowy młotek Hitachi jest
naprawdę silny. W bloczku betonowym B20
wykonaliśmy dwa wiercenia. Pierwsze za pomocą korony 50 mm – otwór o głębokości 54
mm powstał w zaledwie 56 s. Z kolei wiertłem 40 mm przewierciliśmy bloczek na wylot (grubość 120 mm) w 67 s. Sprzęt podczas
prób sprawował się bez zarzutów. Wyczuwalna była duża moc i spory jej zapas do jeszcze
trudniejszych wierceń.
Marek Pudło
Fi
l
Hitachi DH38MS przeznaczony jest
dla profesjonalistów zajmujących się zawodowo
ciężkimi pracami budowlanymi. Narzędzie sprawdzi
się podczas wiercenia i kucia w betonie, kamieniu,
materiałach kamieniopodobnych – wszędzie tam,
gdzie do efektywnego działania potrzebny jest
wysokoenergetyczny udar.
o r t alnar zed
z
Test brzeszczotu Milwaukee do gazobetonu
Milwaukee, renomowany producent elektronarzędzi
i osprzętu, w br. wprowadził na rynek nowy model
brzeszczotów do gazobetonu przeznaczony
do stosowania w piłach szablastych. Jego możliwości
robocze sprawdziliśmy w redakcyjnym warsztacie.
stu ogląd
aj
z te
w.
p
l
i.p
m
na
brzeszczot Milwaukee przeznaczony jest
do cięcia cegły, gazobetonu oraz innych
abrazywnych materiałów budowlanych.
Nowy brzeszczot napędzaliśmy piłą szablastą Milwaukee SSPE 1300 QX, która
jest jedną z najsilniejszych tego typu
maszyn dostępnych na rynku. Urządzenie wyposażono w nowoczesny i wydajny silnik o mocy 1300 W. Współpracuje
on z przekładnią, która zamienia ruch
obrotowy na posuwisto-zwrotny o maksymalnej częstotliwości 3000 min-1. Skok
brzeszczotu wynosi 32 mm. Podczas testu piła była obciążona ciężarem 5,2 kg
i pracowała na maksymalnych obrotach.
Efektywność brzeszczotu sprawdziliśmy,
tnąc nim bloczek z gazobetonu o wymiarach 24 x 24 cm i ceramiczną twardą cegłę dziurawkę 12 x 22 cm. Uzyskaliśmy
następujące czasy cięcia: 15 s (gazobe-
ww
arzędzie ma klasyczną budowę, składa się bowiem ze stalowego korpusu
i standardowego uchwytu narzędziowego, który pozwala montować je we
wszystkich dostępnych obecnie piłach
szablastych. Część roboczą brzeszczotu
stanowią 34 zęby (TCT). Są one gęsto
rozmieszczone i posiadają specjalnie
zoptymalizowane wymiary, aby zredukować ryzyko ich złamań podczas agresywanego cięcia. Wytworzono je z wysokiej jakości węglików wolframowych. W
efekcie tych zabiegów nowy brzeszczot
Milwaukee odznacza się dwa razy dłuższą żywotnością niż poprzedni model z
oferty tej marki.
Zęby TCT mają też zdolność samoostrzenia i agresywną geometrię, dzięki czemu
tną dwa razy szybciej niż poprzedni model brzeszczotu Milwaukee. Pozwalają
wykonać dokładne cięcia, a
przy tym podczas obróbki
generują mniej wibracji.
Nowy
Fi
l
N
o r t alnar zed
z
ton) i 22 s (cegła). Jak widać, brzeszczot
zapewnia dużą wydajność zgrubnej
obróbki materiałów budowlanych.
Naszym zdaniem, odznacza się
dużą żywotnością – po wykonaniu nim
30 cięć gazobetonu nie stwierdziliśmy
oznak nadmiernego jego zużycia.
LP
Konkurs wiedzy
1. Do jakiej temperatury rozgrzewa się
termiczne ostrze w Stilo Styrocut 140?
a) 120 °C
b) 200 °C
c) 520 °C
2. Jaki jest czas rozgrzewania ostrza Stilo
Styrocut 140 do temperatury roboczej?
a) 5 s
b) 10 s
c) 15 s
3. Ile waży Stilo Styrocut 140 wraz z ostrzem?
a) 1025 g
b) 2025 g
c) 3000 g
st
e
t
ż
ą
Rozwi
LO
I
T
S
raj
g
y
w
i
40
1
t
u
c
o
r
y
t
S
Innowacyjne elektronarzędzia
ISSN 1898-973X
Nakład 20 000 egz.
już w Polsce
Nr 7/2008 (lipiec - sierpień)
Postawiliśmy na jakość
Gdzie, oprócz Niemiec i Szwajcarii
oraz oczywiście Polski, można kupić
elektronarzędzia marki KRESS?
Produkty marki Kress można nabyć w
wielu krajach na całym świecie. Nasze
elektronarzędzia eksportujemy do ponad sześćdziesięciu państw. Ponad 80
procent naszego obrotu stanowią przychody z eksportu.
Nasz rozmówca: Dieter C. Kress,
właściciel firmy KRESS
Jakie trendy, zdaniem Pana, dominują
teraz na rynku elektronarzędzi?
Według naszej oceny na rynku elektronarzędzi panuje obecnie trend kupowania
produktów najwyższej jakości. Klienci
przekonali się już, że narzędzia wyższej
klasy pozwolą im zaoszczędzić pieniądze
w przyszłości. Oszczędności te wynikają
z wysokiej trwałości i efektywności tych
maszyn. Tendencja kupowania maszyn z
najwyższej półki prawdopodobnie spowodowana jest rozczarowaniem użytkowników tanimi produktami azjatyckimi.
3x
półroczna
prenumerata
Jak ocenia Pan polski rynek elektronarzędzi?
Jest to rynek bardzo interesujący, o dynamicznej strukturze rozwoju. Dzisiaj,
dzięki czteroletniej współpracy z naszym partnerem rmą Lange Łukaszuk,
jesteśmy obecni w wielu punktach handlu specjalistycznego na terenie Polski.
Jakość obsługi podczas sprzedaży oraz w
ramach prowadzenia serwisu gwarancyjnego i pogwarancyjnego, jaką zapewnia
nasz przedstawiciel polskiemu klientowi, powoduje bardzo dynamiczny wzrost
sprzedaży naszych wyrobów.
Na nasze pytania odpowiada Dieter C. Kress,
właściciel rmy KRESS
Redakcja: Firma KRESS obchodzi w tym
roku swoje osiemdziesiąte urodziny…
Dieter C. Kress: Jesteśmy bardzo dumni, że
nasze przedsiębiorstwo już od trzech pokoleń pozostaje przedsiębiorstwem rodzinnym. Już założyciel rmy, Christian Kress,
przywiązywał duże znaczenie do tego, jakie
korzyści jego wynalazki mogły przynieść
ludziom, czy ułatwiały pracę i czy były bezpieczne. Christian Kress zdobył duże uznanie dzięki wynalezieniu specjalnego magnesu, który umożliwiał usuwanie wiórów, które
dostały się do oka podczas pracy maszyną
obrotową. Ten wynalazek mógł nawet opa-
tentować. Także dzisiaj najważniejsza dla
rmy KRESS jest produkcja elektronarzędzi bezpiecznych oraz przynoszących duże
korzyści użytkownikom. Z biegiem lat dokonano wielu odkryć, które również mogły
zostać opatentowane (np. piła duo). Dzisiaj
również nasi inżynierowie starają się projektować maszyny coraz wydajniejsze i lżejsze.
Naszym priorytetem jest ochrona użytkowników przed szkodliwymi wibracjami.
Jak zarządzany jest KRESS?
Ponieważ KRESS jest przedsiębiorstwem rodzinnym, charakteryzuje go
dobrze zorganizowana struktura. Dzięki
niej decyzje mogą być podejmowane
sprawnie i szybko. Pracownicy wszystkich szczebli są włączeni w proces decyzyjny i biorą udział w zebraniach, na
których są deniowane i ustalane cele
rmy.
Rozwija Pan produkcję w Europie, a nie
np. w Azji. Czym jest to podyktowane?
Firma Kress stawia zdecydowanie na
jakość. Produkty, które są przez nas
wytwarzane, spełniają najwyższe wymagania co do jakości i efektywności
pracy. Z tego powodu rozwijamy naszą
produkcję w Niemczech oraz Szwajcarii.
W tamtejszych zakładach dysponujemy
już bardzo dobrym zespołem pracowni-
ków, którzy posiadają wysoce zaawansowaną wiedzę w dziedzinie elektronarzędzi. Jesteśmy dumni z tego, że wielu
naszych pracowników jest z nami już od
ponad 20 lat. Jesteśmy przekonani, że
dzięki lozoi dobrze zorganizowanej
produkcji będziemy mogli w przyszłości produkować w naszych fabrykach w
Niemczech i Szwajcarii coraz bardziej
konkurencyjne oraz innowacyjne narzędzia.
Dla kogo głównie są one przeznaczone?
Naszą grupą docelową stanowią profesjonaliści, głównie z branży budowlanej i instalacyjnej. Celem naszej strategii marketingowej jest zatem pozyskiwanie nowych
klientów i utrzymanie dotychczasowych z
tego segmentu rynku.
Jakie cele do zrealizowania w najbliższych latach stawia sobie rma
KRESS?
Nasze cele zostały jasno sformułowane i
będziemy do nich konsekwentnie dążyć.
Koncentrujemy się na produkcji narzędzi
zaspokajających wymagania profesjonalnych użytkowników. Uważamy, że dzięki
temu możemy mieć wpływ na rozwój
naszego przedsiębiorstwa oraz przekonać klientów do naszych nowych produktów, innowacji itd. Mimo że jesteśmy
obecni już na rynkach całego świata, są
jeszcze kraje, gdzie widzimy dla siebie
duży potencjał wzrostu. Marka KRESS z
całą pewnością będzie coraz mocniej
zaznaczała swoją obecność na globalnym rynku.
Dziękujemy za rozmowę.
Wkrętarka na długie dystanse.
e.
Wiertarko-wkrętarki akumulatorowe 14,4/18 V-Li
z technologią litowo - jonową Bosch Premium.
Profesjonaliści Profesjonalistom.
www.bosch.pl
Konkurs jest skierowany do firm zajmujących się sprzedażą elektronarzędzi oraz osób prowadzących działalność gospodarczą związaną z branżą elektronarzędziową. Osoby, które w imieniu firmy, prawidłowo rozwiążą powyższy
test wyboru, wpisując odpowiedzi w formularzu zamieszczonym na stronie internetowej www.portalnarzedzi.pl, i zajmą 4 pierwsze miejsca, zostaną nagrodzone Stilo Styrocut 140 i półrocznymi prenumeratami „Gazety Narzędziowej”: I miejsce - Stilo Styrocut 140, II, III, IV miejsce - półroczna prenumerata „Gazety Narzędziowej”. Konkurs będzie rozgrywany od 1 sierpnia do 5 września 2011 r. O zajętym miejscu decyduje wybrana losowo przez redakcję „Gazety Narzędziowej” data i czas zgłoszenia prawidłowo wypełnionego testu. Zatem wszyscy uczestnicy konkursu, o ile rozwiążą prawidłowo test, zachowują szansę otrzymania nagród bez względu na datę zgłoszenia, która
musi się mieścić w podanym okresie czasu. O kolejności miejsc decydować będzie kolejność zgłoszeń, licząc od wylosowanej daty (regulamin konkursu znajduje się na stronie internetowej www.portalnarzedzi.pl). W skład jury
konkursu wchodzi przedstawiciel firmy PPHU Proma, 62-600 Koło ul. Sienkiewicza 8, który będzie nadzorował jego prawidłowy przebieg. Wyniki zostaną podane do wiadomości do 30 września 2011 roku na www.portalnarzedzi.pl.
W konkursie nie mogą brać udziału osoby zatrudnione w redakcji „Gazety Narzędziowej”.
Nowa wkrętarka
do suchej zabudowy DuraDrive
Więcej wkrętów każdego dnia
Sterty płyt gipsowych i nieskończone zapasy wkrętów
to codzienność pracy na budowie. Tam właśnie
obecność profesjonalnego narzędzia może zrobić
różnicę. PROTOOL obrał sobie za cel stworzenie wysoce
wydajnego narzędzia o niewielkim ciężarze. Pełen
nowych rozwiązań konstrukcyjnych DuraDrive wyznacza
nowe standardy na rynku.
Innowacyjne rozwiązanie,
stworzone by trwać!
Wkrętarka DuraDrive zasilana jest mocnym,
bezszczotkowym silnikiem EC-TEC, znanym z
ogromnej żywotności i maksymalnej wytrzy-
małości. Włączanie i wyłączanie zapewniane jest automatycznie przez elektroniczny
włącznik zbliżeniowy. Dzieje się to całkowicie bez głośnego terkotania, co zwiększa
komfort pracy i żywotność narzędzia.
Jedną z wyróżniających się właściwości
DuraDrive jest funkcja Start/Stop. Silnik uruchamiany jest wyłącznie podczas
wkręcania, a w trybie AUTO użytkownik
nie musi nawet naciskać włącznika głównego. Wystarczy zamocować wkręt i przez
docisk rozpocząć wkręcanie. Dzięki temu
wzrasta wydajność maszyny, gdyż jedno naładowanie akumulatora zapewnia
osadzenie większej ilości wkrętów. Znika
również problem uciążliwego naciskania
włącznika.
Dzięki silnikowi EC-TEC, funkcji Start/Stop
oraz akumulatorowi litowo-jonowemu 10.8
V 2.6 Ah, Dura Drive gwarantuje do 40%
więcej wkręceń, niż konkurencyjne narzędzia o większej pojemności akumulatora.
DuraDrive doskonale leży w dłoni. Wkrętarka jest bardzo krótka i dobrze wywa-
żona, co wraz z ergonomiczną budową i
niewielką masą umożliwia długotrwałe
wykonywanie pracy bez większego wysiłku. Dzięki wysokiej klasy akumulatorowi
litowo-jonowemu 10.8 V 2.6 Ah wkrętarka
waży zaledwie 1,7 kg.
Ogranicznik głębokości, montowany bez
użycia narzędzi, daje możliwość stopniowej
regulacji głębokości co 0,1 mm. Gwarantuje
to wkręcanie na wybraną, stałą głębokość
oraz pewne osadzenie wkręta. Dodatkowo
eliminuje konieczność wykonywania czasochłonnych poprawek.
Coś, czego pragną
profesjonaliści – bezproblemowe
i szybkie mocowanie
Praca z podajnikiem wkrętów pozostawia
jedną rękę wolną, na przykład do doci-
skania płyt gipsowo-kartonowych lub dla
większej wygody pracy pod sufitem.
Opatentowany system podawania, zaopatrzony we wkładki stalowe i tuleje prowadzące, zapewnia precyzyjne i pewne prowadzenie taśm z wkrętami, pozwalając na
płynną pracę, bez zbędnych przerw. Efektem jest znaczna oszczędność czasu i wzrost
produktywności.
Jednym z codziennych wyzwań dla każdej
wkrętarki stosowanej w trakcie suchej zabudowy jest agresywny pył gipsowy. Testy pracy ciągłej wkrętarki DuraDrive w ekstremalnych warunkach komory płytowej wykazały
jej pełną sprawność nawet po milionie cykli
wkręcania. Niezawodność działania i wytrzymałość DuraDrive są zatem gwarantowane nawet w najtrudniejszych warunkach.
PROTOOL
TTS Tooltechnic Systems AG & Co. KG Wertstrasse 20, D-73240 Wendlingen, reprezentowana przez: Tooltechnic Systems (Polska) Sp. z o.o.,
Dział Protool, ul. Mszczonowska 7, Janki k. Warszawy, PL-05-090 Raszyn, Dział Handlowy: tel.: 022 711 41 62-64, faks: 022 720 11 00,
Doradztwo Techniczne: tel.: 022 711 41 68, Serwis: 022 711 41 67, e-mail: [email protected], www.protool.pl
Wydajne polerowanie
Wypróbuj teraz – odwiedź lokalnego dystrybutora
Naprawiony i polakierowany pojazd nabiera wyrazu dopiero podczas polerowania, czyli w ostatniej
fazie obróbki powierzchni. Etap ten jest więc niezwykle istotny z punktu widzenia satysfakcji klienta.
Jednakże polisa ubezpieczeniowa z reguły nie pokrywa kosztów polerowania. Z tego względu
warsztaty samochodowe i lakiernicze minimalizują nakłady na ten etap prac, dążąc jednocześnie
do zapewnienia optymalnych rezultatów.
Jeśli przyjrzymy się bliżej, na stanowisku roboczym znajdziemy wiele rozmaitych środków polerskich, z których tylko jeden jest faktycznie wykorzystywany. Często zdarza się, że różne środki są mieszane metodą prób i
błędów, co zajmuje czas i nierzadko powoduje duże straty. Ponadto niektóre
mleczka dostępne na rynku zawierają składniki niebezpieczne dla zdrowia.
Z tego punktu widzenia wysoce pożądany byłby kompletny program środków
polerskich na bazie wody, bez silikonu, który zagwarantowałby osiągnięcie
optymalnych rezultatów polerowania w jak najkrótszym czasie.
Ogólnie rzecz biorąc, w ostatnim etapie obróbki powierzchni mamy do czynienia najczęściej z polerowaniem jasnych lakierów typu HS/VOC, mocno
zniszczonych lub odpornych na zarysowania powłok, a także z obróbką końcową różnych produktów do usuwania skaz. Festool – dostawca systemowych
rozwiązań – po przeprowadzeniu szczegółowych testów ustalił, że w tych
trzech najczęściej spotykanych przypadkach, potrzebne są maksymalnie
dwa etapy robocze. W rezultacie przygotowano specjalny zestaw polerski,
który doskonale rozwiązuje problem doboru materiałów w trzech najczęściej spotykanych sytuacjach roboczych. Kompaktowy Maxi-Systainer zawie-
ra, oprócz polerki rotacyjnej SHINEX RAP 150, precyzyjnie dobrany zestaw
środków do obróbki wykończeniowej: dwa mleczka polerskie (jednoetapowe
MPA 5000 oraz wysokopołyskowe MPA 11000), dwie gąbki do polerowania,
futerko jagnięce Premium, zestaw materiałów ściernych o średnicy 77 mm,
grzybek szlifierski, płatki ścierne, dwie ściereczki z mikrofibry oraz środek do
czyszczenia końcowego. Zestaw ten pozwala wyposażyć stanowisko pracy
w solidny i wydajny system, który gwarantuje wysoką jakość polerowanej
powierzchni, minimalizując jednocześnie koszty obróbki dodatkowej. Aby
zapewnić optymalne rezultaty przy obróbce uszkodzeń na jasnych, srebrnych, czy też mocno zwietrzałych lakierach, Festool rekomenduje mleczko
polerskie MPA 5000. Aby zapewnić profesjonalny efekt długotrwałego połysku, powierzchnię należy wypolerować przy użyciu mleczka 2w1 czyli MPA
9000. Środek ten stanowi równocześnie idealną powłokę ochronną dla lakierowanej powierzchni. Przegląd rozwiązań Festool jest teraz dostępny w
postaci plakatu do pobrania ze strony www.festool.pl Na stronie tej znajdą
Państwo także dodatkowe informacje na temat produktów Festool dla branży
Automotive.
Narzędzia spełniające najwyższe
wymagania
www.festool.pl
nasz test
42 GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
Spawarka z Hiszpanii
Na rynku jest dostępnych coraz więcej spawarek
wykorzystujących technikę cyfrową
do regulowania parametrów pracy. Do testów
w redakcyjnym warsztacie trafiła spawarka
ST WELDING S60.17L wyprodukowana
przez hiszpański koncern STAYER IBERICA.
H
iszpańska spawarka jest jednofazowym
urządzeniem spawalniczym, chłodzonym powietrzem i sterowanym mikroprocesorem. Prostownik spawalniczy z inwerterem bez problemu przekształca prąd o
napięciu 230 V i częstotliwości 50 Hz na
prąd wysokiej częstotliwości. Nowoczesna
technika cyfrowa pozwala uzyskać pożądane parametry pracy za pomocą urządzeń o
niewielkich gabarytach. Wymiary urządzenia to: 180 x 340 x 120 mm, a waga 5 kg.
Dzięki temu spawarka jest urządzeniem
mobilnym, z którym bez problemu można
zmieniać miejsce pracy. Dodatkowym walorem jest możliwość korzystania z przedłużaczy o długości do 50 m bez pogorszenia parametrów spawania.
Spawarkę ST WELDING S60.17L można wykorzystywać w dwóch trybach pracy: do
spawania metodą MMA (za pomocą elektrod otulonych) i metodą TIG (spawanie
elektrodą nietopliwą w osłonie obojętnego
gazu).
Spawając metodą MMA, przewód z uchwytem, w którym znajdują się elektrody,
należy podłączyć do zacisku dodatniego
(+), natomiast przewód z masą do bieguna ujemnego (-). Przewody spawalnicze
zakończone są znormalizowanymi konektorami DINSE o wielkości 3/8”, a ich mocowanie polega na włożeniu konektora do
odpowiedniego gniazda i obróceniu go o
ćwierć obrotu. Spawarka umożliwia spawanie elektrodami o średnicach: 1.6, 2.0, 2.5,
3.2 i 4.0 mm. Dobierając odpowiednią elektrodę, jesteśmy w stanie zespolić blachy
o grubości od 1 do nawet 12 mm. Zakres
regulacji prądu należy zawsze dobierać do
średnicy elektrody i grubości spawanego
materiału. W przypadku tej spawarki mamy
możliwość płynnej regulacji za pomocą potencjometru do wartości 170 A. Należy pamiętać, by nie przekraczać reżimu czasowego dla urządzenia o cyklu pracy 60%. Nie
przestrzegając znamionowego cyklu pracy,
można łatwo doprowadzić do przegrza-
nia spawarki. Przegrzanie może być również spowodowane zasłonięciem otworów
wentylacyjnych w obudowie urządzenia.
Ponieważ urządzenie jest wyposażone w
termiczny wyłącznik, zostanie ono automatycznie zatrzymane w przypadku niezastosowania przez użytkownika odpowiednich
okresów chłodzenia.
Metoda spawania za pomocą elektrod w
otulinach (MMA) jest powszechnie stosowana z powodu dużej uniwersalności. Różnorodność elektrod zarówno pod względem
ich średnicy, jak i rodzaju otuliny pozwala
dość łatwo dobrać odpowiedni ich rodzaj
do danego połączenia. W czasie przeprowadzania prób zajarzenie łuku spawalniczego między elektrodą a spawanym
przedmiotem odbywało się bardzo łatwo.
Przy tego rodzaju spawaniu bardzo ważne
jest ustalenie odpowiedniej wartości natężenia prądu. Służy do tego celu potencjometr znajdujący się na przednim panelu
spawarki. Potencjometr w testowanej spawarce jest bardzo czuły i odpowiednio reaguje na jego przekręcanie. Bardzo szybko
można znaleźć odpowiednią wartość natężenia. Oczywiście, wstępnie należy wziąć
pod uwagę grubość łączonych elementów
i średnicę elektrody. Generalnie można
stwierdzić, że spawarka ST WELDING sprawuje się podczas pracy bardzo dobrze. Na
komfort pracy z pewnością mają wpływ
dodatkowe funkcje, które ma urządzenie.
Należy do nich chociażby funkcja HotStart
(gorący start). Ułatwia ona rozpoczęcie
spawania, gdyż w momencie zajarzenia
łuku chwilowo zwiększa prąd spawania w
celu lepszego rozgrzania elektrody i spawanego materiału. Dzięki temu zajarzenie łuku jest znacznie łatwiejsze. Z kolei
funkcja ArcForce (regulacja prądu zwarcia)
stabilizuje łuk elektryczny. Odbywa się to
poprzez wzrost prądu spawania w momentach skracania długości łuku elektrycznego. Jeszcze inne zadanie ma do spełnienia
funkcja Antistick (funkcja przeciwzwarciowa). Zadziała ona wówczas, gdy elektroda „przyklei” się do spawanego detalu.
Urządzenie automatycznie zmniejszy prąd
spawania, co umożliwi spawaczowi szybsze
oderwanie elektrody, a także zabezpiecza
uchwyt elektrody przed przedwczesnym
zużyciem. W czasie naszych testów wszystkie wyżej wspomniane funkcje działały,
przyczyniając się do poprawy komfortu
pracy. Oczywiście, nie wolno zapominać,
że elektrodami można spawać wyłącznie
w pomieszczeniach dobrze wentylowanych
lub na otwartych przestrzeniach.
Testowana spawarka umożliwia również
spawanie metodą TIG Lift-Arc. Dzięki tej
metodzie uzyskuje się wysokiej jakości
spawy, pozbawione żużla i praktycznie nie
wymagające już dodatkowego czyszczenia.
Tą metodą można spajać niemal wszystkie
metale. Należy jednak dysponować dodatkowym wyposażeniem: butlą na obojętny
gaz z zaworem i reduktorem oraz odpowiednim uchwytem spawalniczym TIG z
nietopliwą elektrodą.
Po przeprowadzeniu próbnych prac testowaną spawarką musimy stwierdzić, że
urządzenie sprawuje się bardzo dobrze.
Jego obsługa jest prosta i intuicyjna. Dzięki dodatkowym zaawansowanym funkcjom
zajarzenie łuku i położenie spoiny nie powinno sprawiać większych problemów nawet początkującym spawaczom. Niewielka
waga i małe gabaryty spawarki pozwalają
na łatwą zmianę miejsca jej użytkowania.
Obudowa urządzenia jest estetyczna i solidna.
Tomasz Jagiełło
n a r z ę d z i a o g r o d ow e
GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
Nożyce Makita UH200D
Sezonu pielęgnacji trawników i żywopłotów
nie zostało nam już wiele. Niedługo nasze podwórka,
a tym samym rośliny, pokryją się szronem,
a potem śniegową pierzyną. Warto jednak do tego
czasu wypróbować nowe wielofunkcyjne nożyce
akumulatorowe Makita, tak by w kolejnym sezonie
dbanie o „zielone wyspy” na podwórkach sprawiło
nam maksimum satysfakcji i przyjemności.
T
rawa to, wbrew obiegowym opiniom, roślina wymagająca wielu
zabiegów pielęgnacyjnych. Żeby nasz
trawnik na posesji wyglądał zdrowo, elegancko i „soczyście” musi być
podlewany, odchwaszczany i przede
wszystkim – regularnie obcinany. Do
tego celu możemy użyć kosiarek (spalinowych, elektrycznych lub akumulatorowych), kos, podkaszarek, ale do
obcinania trawy w trudno dostępnych
miejscach niezbędne będą nożyce.
Jeszcze do niedawna ręczne, teraz
już akumulatorowe. Makita proponuje model UH200D, których charakterystyczną cechą jest dwufunkcyjność
– po wymianie ostrza można ich używać także jako sekatora do żywopłotu.
Producent zdecydował się na taki krok
zapewne ze względu na wygodę pracy
i coraz częstszą obecność żywopłotu
na naszych podwórkach jako elementu
dekoracyjnego.
Nożyce i sekatory w jednym, czyli 2 narzędzia w 1 - akumulatorowe, lekkie,
poręczne, z wydajnym źródłem energii.
Sceptycy twierdzą, że jak coś jest do
wszystkiego, to jest do niczego. W przypadku Makity UH200D ta dewiza się w
ogóle nie sprawdza. Głównie za sprawą
bardzo przemyślanej konstrukcji i wygodnych w codziennej obsłudze rozwiązań mechanicznym. Przede wszystkim
warto zwrócić uwagę na ostrza tnące.
Dla trawy i do żywopłotu mają inne
kształty (odpowiednio półkolisty i podłużny) i różnią się od siebie długością
(160 mm i 200 mm). Noże trzeba więc
wymieniać, niemniej jest to procedura
bardzo łatwa i przeprowadza się ją beznarzędziowo.
Jeśli urządzenie pracuje jako nożyce do
trawy, do spodu jego obudowy można
przymocować specjalną przystawkę,
która pełni funkcję regulatora wysokości
cięcia trawy. Użytkownik może ustawić
trzy wysokości koszenia – 10, 15 i 25
mm. Przystawka pozwala także płynnie
przesuwać nożyce po podłożu i zapobiega przypadkowemu wprowadzaniu
ostrzy w ziemię i ich zanieczyszczaniu
(i stępianiu). Jako wyposażenie dodatkowe w ofercie Makity występuje specjalna przedłużka. Po zamocowaniu jej
do nożyc koszenie i podkaszanie można
wykonywać na stojąco lub wprowadzać
maszynę w miejsca, gdzie nie sięgnęlibyśmy ręką.
Należy pamiętać, że prezentowane
urządzenie przeznaczone jest do prac
pielęgnacyjnych o niewielkim zakresie
przestrzennym. Makitą UH200D wykosimy precyzyjnie trawę przy elementach
dekoracyjnych podwórka czy uformujemy żywopłot w miejscach, gdzie nie możemy dotrzeć z „sieciowym” sekatorem,
ale absolutnie nie skosimy nim trawnika
na całym podwórku. To ograniczenie wynika głównie z niewielkiego akumulatora
Li-Ion o napięciu 10,8 V i pojemności 1,3
Ah. Przechowywanej w nim energii wystarcza na ok. 30 min pracy (w obu trybach tyle samo). Biorąc pod uwagę, że
ładowanie baterii trwa tyle samo, czyli
30 min, to posiadanie dwóch akumulatorów pozwoli nam pracować praktycznie
bez przerw.
Niewątpliwą zaletą akumulatorów Li-Ion
są ich rozmiary i waga. Cały akumulator mieści się w rękojeści maszyny, nie
wystaje poza jej obrys i w ten sposób
nie zwiększa jej rozmiarów oraz ciężaru. Warto wspomnieć, że układ zasilania
wyposażony jest w diodę sygnalizującą
niski poziom naładowania akumulatora,
który w odpowiedniej chwili można podłączyć do szybkiej ładowarki. Jest także
system ochrony ogniw przed przeciążeniem. Jeśli w nożu zakleszczy się zbyt
duża gałąź, dopływ prądu jest natychmiast odcinany.
Makita UH200D waży niewiele ponad
kilogram. Świetnie leży w dłoni, głównie za sprawą ergonomicznego wypro-
filowania rękojeści i zastosowania materiałów antypoślizgowych (ważnych,
ponieważ często wykonuje się koszenie
mokrej trawy lub żywopłotu). Przed
przypadkowym uruchomieniem urządzenia chroni podwójny włącznik bez-
43
pieczeństwa. Smukłe kształty obudowy
i jej niewielkie wymiary pozwalają dotrzeć nożycami w prawie każdy zakamarek naszego podwórka.
Marek Pudło
Dane techniczne nożyc ogrodowych Makita UH200D
Częstotliwość pracy noża
Długość ostrza (do trawy/żywopłotu)
Typ baterii/napięcie/pojemność/czas ładowania
Waga
1250 min-1
160/200 mm
Li-Ion/10,8 V/1,3 Ah/30 min
1,1-1,2 kg
44 GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
AKALA F ARA O N E - b e z p i e c z e ń s t wo p r a c y
Kiedy zrezygnować z drabiny?
Poprzednie artykuły pt. „Czy drabiny to bezpieczne
maszyny?” oraz „Kiedy wolno pracować z drabiny?”
miały uzmysłowić nam, iż drabiny to niezwykle
niebezpieczne urządzenia, które na domiar złego można
stosować po spełnieniu wielu niedogodnych i często
niewykonalnych wymogów bezpieczeństwa.
N
a jakiej podstawie powinniśmy więc
ocenić, czy zastosowanie przez pracownika drabiny będzie bezpieczne czy
też nie? Każdorazowo przed podjęciem
decyzji o sposobie wykonania pracy pracodawca zobowiązany jest dokonać oceny zagrożeń, jakie niesie wykonywanie
pracy z drabiny, w tym w szczególności
ocenić stopień zagrożenia pracownika
upadkiem z wysokości. Mówi o tym art.
226 Ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r.,
Kodeks pracy (Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz.
94 ze zmianami oraz z 2007 r. nr 225, poz.
1672), który w ust. 1 określa, iż pracodawca
„ocenia i dokumentuje ryzyko zawodowe
związane z wykonywaną pracą oraz stosuje środki profilaktyczne zmniejszające ryzyko”, a w ust. 2 podkreśla, że pracodawca
„informuje pracowników o ryzyku zawodowym, które wiąże się z wykonywaną pracą
oraz o zasadach ochrony przed zagrożeniami”. Należy więc sprawdzić przy ocenie
zagrożenia upadku z drabiny:
ÎÎ czy praca nie będzie wymagała od
pracownika zbyt długiego przebywania na drabinie;
ÎÎ czy ewentualny upadek nie wiąże się
ze zbyt dużym ryzykiem powstania
urazu (np. upadek z dużej wysokości,
upadek na ruchome części maszyn,
upadek na ostre wystające części
maszyn i urządzeń, potrącenie przez
środki transportu, itp.);
ÎÎ czy nie ma innej bezpieczniejszej
metody wykonania pracy za pomocą
posiadanych przez pracodawcę urządzeń technicznych;
ÎÎ czy podczas przemieszczania się
pracownik będzie mógł stale trzymać się drabiny;
ÎÎ czy praca nie będzie wymagała wychylania się poza obrys drabiny;
ÎÎ czy pracownika nie należy zabezpieczyć za pomocą indywidualnych
środków chroniących przed upadkiem;
ÎÎ czy jesteśmy w stanie zapewnić
drabinie właściwą stabilność, w
szczególności podczas konieczności
mocowania się do szczebli drabiny
środkami ochrony indywidualnej.
Jeżeli przeprowadzona ocena zagrożeń
wykazała, iż ryzyko przekracza wskaźniki
przyjęte dla zastosowanej metody szacowania ryzyka, pracodawca nie może żądać
od pracownika wykonania pracy z drabiny
bez zastosowania środków zmniejszających to ryzyko do stopnia dopuszczalnego.
Postępowanie takie wynika m.in. z treści
art. 220 ust 1 Ustawy z dnia 26 czerwca
1974 r. Kodeks pracy (Dz.U. z 1998 r. nr 21,
poz. 94 ze zmianami oraz z 2007 r. nr 225,
poz. 1672) mówi, iż „Niedopuszczalne jest
stosowanie materiałów i procesów technologicznych bez uprzedniego ustalenia
stopnia ich szkodliwości dla zdrowia pracowników i podjęcia odpowiednich środków profilaktycznych”. Mówi o tym także
par. 39 Rozporządzenia Ministra Pracy i
Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997
r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (Dz.U. z 2003 r.
nr 169, poz. 1650 ze zmianami z 2007 r.,
nr 49, poz. 330), który w ust 2. nakazuje
pracodawcom: „Jeżeli ze względu na rodzaj procesu likwidacja zagrożeń nie jest
możliwa, należy stosować odpowiednie
rozwiązania organizacyjne i techniczne,
w tym odpowiednie środki ochrony zbiorowej, ograniczające wpływ tych zagrożeń
na zdrowie i bezpieczeństwo pracowników”.
Co należy zrobić w takiej sytuacji? Bezwzględnie zrezygnować z użytkowania drabiny i zastąpić ją innym, bezpieczniejszym
urządzeniem chroniącym pracowników przed
upadkiem z wysokości. Taki sposób postępowania nakłada na pracodawcę m.in. art.
207 par. 2 Ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r.
Kodeks pracy (Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94
ze zmianami oraz z 2007 r. nr 225, poz. 1672)
stanowi, iż „Pracodawca jest obowiązany
chronić zdrowie i życie pracowników poprzez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim
wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki”.
Takie postępowanie nakłada na pracodawcę także par. 8a Rozporządzenia Ministra
Gospodarki z dnia 30 października 2002 r.
w sprawie minimalnych wymagań dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy w zakresie użytkowania maszyn przez pracowników podczas pracy (Dz.U. z 2002 nr 191,
poz. 1596 ze zmianami), określający w ust 1:
„Jeżeli tymczasowa praca na wysokości nie
może być wykonana w sposób bezpieczny i
zgodnie z warunkami ergonomicznymi z odpowiedniej powierzchni, wówczas:
1) należy dokonać wyboru odpowiedniego
sprzętu roboczego, który zapewni bezpieczne warunki pracy;
2) należy zapewnić pierwszeństwo stosowania środków ochrony zbiorowej nad środkami ochrony indywidualnej;
3) parametry sprzętu, o którym mowa w pkt
1, muszą być dostosowane do charakteru
wykonywanej pracy, dających się przewidzieć obciążeń oraz zapewniać bezpieczne
przemieszczanie się pracowników;
4) należy dokonać wyboru najbardziej
odpowiednich środków umożliwiających
bezpieczny dostęp do miejsc tymczasowej
pracy na wysokości, stosownie do różnicy
wysokości i częstości jej pokonywania oraz
czasu trwania użytkowania tych środków;
5) wybrany sprzęt roboczy, w tym środki,
o których mowa w pkt. 4, powinny umożliwiać ewakuację pracowników w przypadku
wystąpienia niebezpieczeństwa.
Urządzeniami spełniającymi 5 powyższych
punktów są rusztowania oraz podnośniki,
zalecane w takich sytuacjach zazwyczaj
przez pracowników służby BHP. Proponowane rusztowania oraz podnośniki zapewnią
pracownikom niewspółmiernie wyższe bezpieczeństwo oraz komfort podczas pracy
na wysokości w porównaniu z drabinami. W
związku z powyższym kolejne artykuły poświęcone zostaną przedstawieniu zalet oraz
możliwości dostępnych na polskim rynku,
rusztowań oraz podnośników produkowanych przez spółkę Akala Faraone.
Andrzej Hodyr
Przecinarki
elektryczne do
płytek ceramicznych
i materiałow
budowlanych
PROFESJONALIŚCI
CENIĄ JAKOŚĆ
C
M
Y
CM
MY
CY
CMY
K
RUBI POLSKA sp. z o.o.
ul. Karczunkowska 43
02-871 Warszawa
Tel. 22 6445161 Fax 22 6445845
[email protected]
www.rubi.com
Nowe jednocylindrowe silniki VANGUARD™ zostały
zaprojektowane, by zoptymalizować osiągi i produktywność
Twojego wyposażenia. Wprowadzone zmiany - nowy wysokopojemnościowy system filtrowania powietrza z większą o 27%
powierzchnią niż konkurencyjne produkty, tłumik Lo-Tone™
- dostarczają więcej mocy i momentu obrotowego. Silniki są
zaprojektowane i przeznaczone do ciężkiej pracy i utrzymania
urządzenia w minimalnej awaryjności.
VANGUARD™ - stworzony dla solidności i trwałości.
Wyłącznie dla nowych silników VANGUARD™ przeznaczony
jest nowatorski system TransportGuard™, który wymaga tylko
prostego pstryknięcia przełącznika aby wyłączyć zapłon i
dopływ paliwa. Zapobiega to przepływowi paliwa do miski
olejowej podczas transportu, zmniejszając awaryjność i koszty
dodatkowych napraw Twojego Klienta, zapewniając przybycie
urządzenia - gotowe pracować!
Żądaj silników VANGUARD™ do napędzania Twoich urządzeń.
BRIGGS & STRATTON CZ, S.R.O.
PEKARSKA 12 PRAGUE CZECH REPUBLIC
TEL: 00420 2 570 13116-8 FAX: 00420 2 570 13148
E: [email protected]
WWW.COMMERCIALPOWER.COM
festool radzi
46 GAZETA NARZĘDZIOWA | LIPIEC - SIERPIEŃ 2011
Przygotowanie powierzchni
w lakiernictwie pojazdowym
- szlif ręczny
1
2
Wyposażenie i materiały ścierne do szlifu ręcznego
Klocki szlifierskie do szlifu ręcznego z możliwością podłączenia
odsysania
4
5
Materiały ścierne o wymiarach stosowanych dla szlifierki
LRS 400
Typowe zastosowanie długiego klocka szlifierskiego
7
8
Szybki montaż przyłącza węża odsysającego pył
Kryza obrotowa umożliwiająca redukcję podciśnienia
10
11
Krążki do szlifu maszynowego mogą być wykorzystane
na klocku HSK-D 150
Szybkie i precyzyjne mocowanie krążka szlifierskiego na klocku
HSK-D 150
13
14
W niniejszym odcinku „Festool radzi” zajmiemy się kontynuacją tematyki
przygotowania powierzchni w lakiernictwie pojazdowym. Tym razem
omówimy szlifowanie ręczne z zastosowaniem wyposażenia i materiałów
ściernych do tego przewidzianych.
P
race związane z przygotowaniem powierzchni w
lakiernictwie pojazdowym w szerokim zakresie
wykonujemy stosując szlif maszynowy. W naszym cyklu opisaliśmy już zagadnienia związane ze stosowaniem szlifierek o napędzie elektrycznym, a ostatnio
również szlifierek o napędzie pneumatycznym pracujących w systemie IAS 2. Ze względu na zróżnicowane
ukształtowanie obrabianych elementów karoserii pojazdów nie wszystkie profile i przetłoczenia możemy
szlifować w 100 % maszynowo. Szlif zgrubny, pośredni
i wykańczający w niewielkim zakresie wykonujemy
w dalszym ciągu techniką ręczną. Jest to związane
z niebezpieczeństwem przeszlifu na krawędziach
elementów albo skomplikowanych przetłoczeniach.
Maszyna daje nam szybkość i dokładność na większych powierzchniach, natomiast szlif ręczny jest w
niektórych miejscach bezpieczniejszy i dopasowany
do kształtu szlifowanego elementu. Klasyczne materiały do szlifowania ręcznego, takie jak włókniny
ścierne czy papier ścierny na podłożu gąbkowym,
możemy trzymać bezpośrednio w dłoni, ewentualnie
zastosować różnego rodzaju podkładki bądź klocki szlifierskie (fot. 1.). W ofercie Festool znajdziemy
również klocki szlifierskie dopasowane do krążków
albo arkuszy ściernych o takich wymiarach, jakie są
produkowane do wykorzystania w procesie szlifowania maszynowego. Istnieją również bardziej zaawansowane i przyjazne dla szlifierza klocki szlifierskie, do
których możemy podłączyć odsysanie (fot. 2.). Klocki
te produkowane są w czterech wymiarach stóp: 80
x 400 mm, 80 x 200 mm, 115 x 226 mm oraz 80 x
130 mm. Największy z nich o nazwie „HSK-A 80x400”
korzysta z materiałów ściernych przewidzianych dla
szlifierki Festool LRS 400. Arkusze ścierne ułożone są
w kartonie tkaniną welurową do góry, co ułatwia ich
szybkie mocowanie do stopy szlifierskiej. Wystarczy
przyłożyć stopę klocka do papieru (bez wyjmowania
pojedynczego arkusza z pudełka) (fot. 3.). Perforacja
papieru będzie odpowiednio dopasowana do otworów
odsysających w stopie (fot. 4.). Ten rodzaj wydłużonego klocka szlifierskiego pomaga nam wyprowadzić
powierzchnię przed zastosowaniem szlifu maszynowego (fot. 5.). Klocek szlifierski HSK-A 80x200 korzysta z połowy arkusza 80x400 (fot. 6.). Wszystkie
cztery klocki szlifierskie HSK-A posiadają konstrukcję
umożliwiającą szybkie zamocowanie adaptera, do
którego podłączamy końcówkę węża od odkurzacza
przemysłowego (fot. 7.). Adapter wyposażono w obrotową kryzę umożliwiającą szybką regulację intensywności odsysania (fot. 8.). Klocek szlifierski HSK-A
80x400 przewidziany jest do pracy oburącz, a pozostałe trzy – do pracy jedną ręką (fot. 9.). Do mocowania krążków D 150 mm, stosowanych w szlifierkach,
przewidziane są klocki szlifierskie HSK-D 150 (fot. 10.).
Materiał ścierny, który przy szlifowaniu maszynowym
nie jest już efektywny, możemy jeszcze z powodzeniem zastosować do pracy ręcznej (fot. 11.). Klocki te
występują w wersji o strukturze twardej (do płaskich
elementów) oraz miękkiej (elastycznej - zalecanej do
elementów lekko przetłoczonych, fot. 12.). Kształt
części uchwytowej klocka jest ergonomicznie wyprofilowany, dzięki czemu szlifujemy z dużym wyczuciem
(fot. 13.). W ofercie Festool znajdziemy również materiały ścierne Granat Soft konfekcjonowane w rolkach
zawierających 200 sztuk arkuszy o wymiarach 115x120
mm. Na rolce materiał ścierny jest fabrycznie ponacinany i odrywamy potrzebną ilość formatek, przerywając tylko podkład gąbkowy (fot. 14.). Dzięki takiej
budowie materiał nie rysuje krawędzią. Granat Soft
dostępny jest w granulacjach od P 120 do P 800 i doskonale nadaje się do szlifowania przetłoczeń (fot. 15 i
16.) i krzywizn oraz delikatnego szlifu na krawędziach
elementów (fot. 17.). W przypadku gdy potrzebujemy
materiału ściernego przestrzennego, Festool oferuje
włókniny ścierne do pracy ręcznej do wyboru w rodzajach: Veryfine 320 (kolor bordowy), Ultrafine 800
(kolor szary) oraz Microfine 1000 (kolor złocisty, fot.
18.). Tam gdzie miejsca szlifowane maszynowo albo
ręcznie wcześniej omawianymi technikami trzeba
dobrze wymatować, możemy zastosować te właśnie
włókniny (fot. 19. do 22.).
3
Szybkie mocowanie materiału ściernego na klocku szlifierskim
6
Klocek HSK-A 80x200 potrzebuje połowy arkusza papieru ściernego 80 x 400 mm
9
Szlifowanie jedną ręką nawet przy użyciu dużego klocka
HSK-A 115x226
12
Klocek HSK-D 150 W o strukturze miękkiej przydatny do szlifowania przetłoczeń
15
Materiał na gąbce dobrze układa się w przetłoczeniach
17
Ergonomiczny kształt klocka HSK-D 150
16
Stosując odpowiednią granulację materiałów Granat Soft, możemy opracować również głębsze przetłoczenia
Materiał ścierny Granat Soft konfekcjonowany w rolki.
18
19
Włókniny ścierne w trzech rodzajach
Poprawka matowania na przetłoczeniu
21
22
Ręczne matowanie krawędzi elementu
Dokładne matowanie nawet w głębszych przetłoczeniach
Tomasz Żurkowski, pins
Zestawienie
podstawowego wyposażenia:
Wyszczególnienie
Klocek szlifierski
- zestaw
Klocek szlifierski
Klocek szlifierski
Klocek szlifierski
Klocek szlifierski
Klocek szlifierski
Klocek szlifierski
Klocek szlifierski
Materiały ścierne
Typ
Nr kat.
HSK-A-Set
497 101
HSK-A 80x130*
HSK-A 115x226*
HSK-A 80x400*
HSK-A 80x200*
HSK-D 150 W
HSK-D 150 H
HSK-80x133 H
Festool**
496 962
496 963
496 964
496 965
495 965
495 966
495 967
* W zakresie dostawy zestawu HSK-A-Set.
** Rodzaj i granulacje zależne od zastosowania
Ręczne doszlifowanie krawędzi elementu
20
Ręczne matowanie przetłoczenia błotnika
Odkryj wiercenie na nowo.
FEIN KBH 25 – pierwsza na świecie ręczna
wiertarka rdzeniowa do metalu.
ym
n
l
o
w
o
d
z
z
Tera
wiertłem
tis!
a
r
g
m
y
w
o
i
rdzen
Nowa technika wiercenia do szybkiej i elastycznej pracy.
Wyjątkowa technika wiercenia FEIN KBH 25 oraz specjalna geometria
wierteł rdzeniowych FEIN zapewniają nawet 5-krotnie szybsze tempo pracy.
Jednak najlepiej przekonać się o tym osobiście. Teraz do każdej wiertarki
KBH 25 otrzymasz gratis dowolne wiertło rdzeniowe.
Oferta obowiązuje tylko do 31 grudnia 2011 r. Więcej informacji
oraz szczegółów na temat miejsc prezentacji FEIN KBH 25
można znaleźć na stronie www.fein.pl
Wiertarka KBH 25 będzie dostępna w sprzedaży
u autoryzowanych dystrybutorów FEIN od 1 września 2011 r.
FEIN-Polska-Elektronarzędzia Sp. z o.o., 30-798 Kraków, ul. Christo Botewa 2B, tel./faks: +48 (12) 269 31 03/05, www.fein.pl

Podobne dokumenty

Narzędzia dla budownictwa

Narzędzia dla budownictwa Tylko dalsza konsekwencja w działaniu może przynieść realizację określonych celów. Jakie zmiany w polityce marketingowej są konsekwencją Pana koncepcji działania firmy? Chcemy mocniej promować mark...

Bardziej szczegółowo

Gazeta Narzędziowa nr. 10/2011

Gazeta Narzędziowa nr. 10/2011 pierwsze hurtownie. Uznaliśmy, że to jest bardzo dobry czas na rozpoczęcie produkcji narzędzi ze względu na duże zapotrzebowanie na polskim rynku, a także na spore możliwości eksportowe. Jaka jest ...

Bardziej szczegółowo