Wiadomości ASP nr 65 - Kwartalnik o sztuce

Komentarze

Transkrypt

Wiadomości ASP nr 65 - Kwartalnik o sztuce
Wiadomości
ASP
dla kandydatów
na studia
Malarstwo
→ scenografia
→ edukacja artystyczna
Rzeźba
Grafika
Architektura wnętrz
Konserwacja i restauracja
dzieł sztuki
Wzornictwo
Intermedia
Akademia
Sztuk Pięknych
im. Jana Matejki
w Krakowie
www.asp.krakow.pl
→
65
Wydanie
specjalne
kwiecień 2014
issn 1505-0661
cena 6 zł
(w tym 5% vat)
2
Wiadomości asp /1
↑ Katarzyna Makieła-Organisty
Czarny, 115 × 95 cm
olej na płótnie, 2011
4
Wiadomości asp /65
→ Spis treści
Malarstwo 22–41
Wstęp 6–21
Rzeźba 42–53
Grafika 54–75
Architektura Wnętrz 76–91
Konserwacja 92–101
varia 130–156
Wzornictwo 102–113
Intermedia 114–129
5
Wstęp
Szanowni, drodzy, młodzi
i utalentowani artyści!
Przybywajcie do Krakowa! Do Akademii
Sztuk Pięknych, a doświadczycie tego, czym
jest pełnia życia, twórczy polot wyobraźni,
kreatywny stosunek do rzeczywistości oraz
profesjonalne doskonalenie i rozwijanie
umiejętności warsztatowych w obrębie uniwersalnego języka sztuki oraz w jego bogactwie wyrazu i ekspresji artystycznej.
fot. Paweł Krzan
Z
Prof. Stanisław Tabisz Rektor Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie
→ Spis wykładów
w Uniwersytecie Jagielońskim
na rok akademicki 1828/1829
z programem nauczania
w Akademii Sztuk Pięknych
w Krakowie
6
Wiadomości asp /65
nacie wszyscy i podziwiacie najwy‑
bitniejszych polskich artystów mala‑
rzy, grafików, rzeźbiarzy, projektantów,
konserwatorów i restauratorów dzieł
sztuki. Nazwiska: Matejki, Malczewskiego,
Wyspiańskiego Mehoffera, Wyczółkow‑
skiego, Axentowicza, Fałata, Makowskiego,
Wojtkiewicza, Weissa, Pankiewicza, Czap‑
skiego, Dunikowskiego, Eibischa, Wej‑
mana, Nowosielskiego, Wróblewskiego,
Wajdy, Rodzińskiego, Gaja, Maciejewskiego,
Grzywacza, Mitoraja – same mówią za sie‑
bie… Oni studiowali w Akademii Sztuk
Pięknych w Krakowie, a niektórzy z nich
byli pedagogami, a także rektorami tej
uczelni, której patronem od 1979 r. jest Jan
Matejko, wybitny polski malarz historyczny
i portrecista.
Akademia Sztuk Pięknych w Krakowie
powstała na Uniwersytecie Jagiellońskim
w 1818 r. Przechodząc niezwykle burzliwe,
ale i pełne okresów rozkwitu dzieje na tle
wydarzeń historycznych, najstarsza arty‑
styczna uczelnia w Polsce wykształciła
tysiące znakomitych i znanych artystów,
którzy wzbogacili dziedzictwo kulturowe
naszego kraju i stworzyli oraz ugruntowali
historyczną i podmiotową tożsamość spo‑
łeczeństwa rozwiniętego, wykształconego
i doceniającego najwyższe, humanistyczne
wartości, jakie niesie ze sobą sztuka. Naród
bez kultury i sztuki nie może istnieć. Czło‑
wiek w swojej naturze ma zaszczepiony
fundamentalny pierwiastek twórczy i jest
od tysięcy lat absolutnym wyjątkiem
we wszechświecie. Artyści są wśród wyjąt‑
kowych ludźmi szlachetnej elity i żadna
pospolitość ani zbiorowa głupota ich nie
otumani, nie zunifikuje ani nie zniszczy…
Zachęcam Was gorąco! Akademia kra‑
kowska to ta uczelnia, o której wielu może
tylko marzyć, a wasze marzenia mogą się
spełnić! To wy jesteście przyszłością sztuki
polskiej, europejskiej i światowej, ale naj‑
pierw musicie odbyć studia na najlepszej
uczelni plastycznej w Polsce (według ran‑
kingu z 2013 r. miesięcznika „Perspektywy”
i dziennika „Rzeczpospolita”). Doprawdy
warto podjąć ten fascynujący i porywający
trud! Studia w krakowskiej Akademii Sztuk
Pięknych zagwarantują Wam dynamiczny
rozwój swojego talentu i cennych predys‑
pozycji. Spotkacie tu profesorów i artystów
najlepszych, którzy stosują profesjonalne
metody i programy kształcenia. Pozna‑
cie wybitne osobowości twórcze sztuki
współczesnej, znakomitych projektantów
grafiki, wzornictwa przemysłowego, archi‑
tektury wnętrz oraz konserwatorów dzieł
sztuki mających na swoim koncie światowe
odkrycia, nowatorskie metody i rozwiąza‑
nia technologiczne. Będziecie poszukiwać
własnej drogi rozwoju wśród awangardo‑
wych artystów uprawiających dyscypliny
multimedialne, fotografię, scenografię oraz
film animowany. Możecie tworzyć grafiki
w dyscyplinach tradycyjnych lub cyfro‑
wych, malować niezwykłe obrazy farbami
na płótnie, rysować tak biegle jak z nut,
rzeźbić i aranżować obiekty przestrzenne,
chłonąć wszystko to, czym uczelnia żyje jako
środowisko ludzi działających pozytywnie,
myślących, kreatywnych oraz poświęcają‑
cych się również refleksji na temat sztuki
i wszelkich egzystencjalnych problemów.
Przybywajcie do Krakowa! Do Akademii
Sztuk Pięknych, a doświadczycie tego, czym
jest pełnia życia, twórczy polot wyobraźni,
kreatywny stosunek do rzeczywistości oraz
profesjonalne doskonalenie i rozwijanie
umiejętności warsztatowych w obrębie
uniwersalnego języka sztuki oraz w jego
bogactwie wyrazu i ekspresji artystycznej.
prof. Stanisław Tabisz
Rektor Akademii Sztuk Pięknych
im. Jana Matejki w Krakowie
7
Historia Akademii
Michał Pilikowski
Jan Matejko
patron
Akademii
D
zieje Akademii Sztuk Pięknych
w Krakowie można by przedstawić
w liczbach. Prawie 200 lat. Wybitni arty‑
ści, profesorowie, absolwenci i studenci.
Dyrektorzy i rektorzy Akademii. Dziekani
poszczególnych wydziałów. Ich jest wielu,
on jest jeden. Mowa o patronie Akademii
Sztuk Pięknych w Krakowie, Janie Matejce.
Urodził się 24 vi 1838 r. w Krakowie.
Całe życie malarza związane jest z grodem
Kraka. W latach 1851–1858 studiował
w Szkole Rysunku i Malarstwa w Krakowie
(jak wówczas nazywano ASP). W 1862 r.
Matejko namalował Stańczyka, jeden
ze swych najwybitniejszych obrazów.
140 lat temu, w 1873 r., objął stanowisko
dyrektora Szkoły Sztuk Pięknych w Krako‑
wie (bo taką nazwę nosiła wtedy Akademia).
Urząd ten pełnił przez dwie kolejne dekady,
a wiele spośród jego dokonań, ze wzniesie‑
niem głównego gmachu ASP na czele, do dziś
kształtuje życie uczelni.
By ocieplić nieco wyłaniający się
z mroków historii wizerunek Jana Matejki,
8
Wiadomości asp /65
W 1873 r. Jan Matejko objął stanowisko
dyrektora Szkoły Sztuk Pięknych w Krakowie
(bo taką nazwę nosiła wtedy Akademia).
Urząd ten pełnił przez dwie kolejne dekady,
a wiele spośród jego dokonań, ze wzniesieniem głównego gmachu ASP na czele,
do dziś kształtuje życie uczelni.
warto przytoczyć anegdotę przekazaną
nam przez Leona Kowalskiego w książce
Pendzlem i piórem. Mistrz Jan poszukiwał
modeli do swych wielkich historycznych
płócien. Opisując codzienną drogę Jana
Matejki z jego domu przy ul. Floriańskiej
do gmachu Szkoły Sztuk Pięknych przy
pl. Jana Matejki (nazwa ta funkcjonowała
od 1882), Kowalski zanotował: „Widzieli‑
śmy go tylko czasem, jak szedł wczesnym
rankiem do pracowni. Właściwie nie szedł,
ale prawie biegł od Bramy Florjańskiej,
odbijając się od chmary dziadów różnego
gatunku, wzrostu, wieku i wyglądu, któ‑
rzy go literalnie chwytali za poły ubrania,
ględząc o jałmużnę […]. Te zmagania się
codzienne z dziadami podobno miały swój
początek w niefortunnym zaangażowaniu
jednego z nich, o pięknych srebrnych wło‑
sach i długiej wąskiej brodzie, do namalo‑
wania Szweda w obrazie. Dał mu podobno
Matejko trzy guldeny zaliczki i nazajutrz
dziad przyszedł do «malowania»… wygo‑
lony i ostrzyżony tak pięknie, że dyrektor
go nie poznał w pierwszej chwili. Gdy
w końcu dziad z zadowoloną miną wyja‑
śnił mistrzowi, że przyszedł do portreto‑
wania, Matejko wpadł w furję za zepsucie
dobrej głowy i popędził za nim po scho‑
dach. Dziad przerażony zmiatał, nie rozu‑
miejąc, co się stało, «przecież do fotogra‑
fowania trzeba pięknie wyglądać».
To zajście było więc powodem, że inne
dziady przypuszczały niemal codziennie
atak na mistrza, żywiąc jakieś niejasne dla
siebie nadzieje…”. Dodajmy, że w pobliżu
opisanej wyżej codziennej trasy dyrektora
Szkoły Sztuk Pięknych znajduje się dziś
pomnik Jana Matejki dłuta Jana Tutaja,
prorektora Akademii Sztuk Pięknych
w Krakowie.
Jan Matejko zmarł 1 xi 1893 r. w Krako‑
wie. Miejsce wiecznego spoczynku znalazł
na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.
28 ix 1979 r. nadano Akademii Sztuk
Pięknych w Krakowie imię Jana Matejki.
→ Wojciech Weiss Portret Jana Matejki 51 × 37 cm
rysunek, 1893
9
Historia Akademii
Historia Akademii W 1818 r. w ramach Oddziału Literatury
Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu
Sztuk Pięknych
Jagiellońskiego powstała Akademia Sztuk
w Krakowie
Michał Pilikowski
Pięknych w Krakowie.
Gmach Akademii Sztuk Pięknych
na przełomie wieku xix i xx
Grono profesorów Akademii
Sztuk Pięknych – stoją od pra‑
wej: K. Sichulski, K. Frycz,
I. Pieńkowski, J. Wojnarski,
W. Weiss i F. Klein; od lewej
stoją przy piecu: S. Kamocki
S. Filipkiewicz; siedzą z lewej:
W. Jarocki, T. Axentowicz; nad
nim na podium siedzi
X. Dunikowski (na krześle), poni‑
żej na stołku F. Pautsch, za nim
K. Laszczka (w czapce); obok
niego siedzą J. Mehoffer
i J. Gałęzowski, fot. z 1933
W
1833 r., w związku z zaangażowa‑
niem się mieszkańców Wolnego
Miasta Krakowa w pomoc powstaniu listo‑
padowemu, nastąpiły zmiany w ustroju
Rzeczpospolitej Krakowskiej i Uniwersy‑
tetu Jagiellońskiego. Zniesiono wówczas
przywileje uniwersyteckie Akademii Sztuk
Pięknych i przyłączono ją do Instytutu
Technicznego. Nadano także szkole nową
nazwę – Szkoła Rysunku i Malarstwa.
W 1873 r. Szkoła Rysunku i Malarstwa
stała się odrębną szkołą pod nazwą Szkoła
Sztuk Pięknych. Wtedy też dyrektorem
szkoły został malarz Jan Matejko. Dzięki
swej sławie i autorytetowi, potrafił on
wywalczyć w Wiedniu i we Lwowie spełnie‑
nie wielu swoich postulatów dotyczących
programu nauczania oraz sposobu funk‑
cjonowania szkoły.
Jednym z największych osiągnięć Jana
Matejki jako dyrektora Szkoły Sztuk Pięk‑
nych było wzniesienie gmachu Akademii
Sztuk Pięknych w Krakowie, który do dziś
stanowi główną siedzibę uczelni. Budynek
ten, mieszczący się przy pl. Jana Matejki,
powstał według projektu architekta Macieja
Moraczewskiego w latach 1879–1880.
10
Wiadomości asp /65
W 1895 r. dyrektorem Szkoły Sztuk
Pięknych został Julian Fałat. Jego najwięk‑
szą zasługą było przekształcenie w 1900 r.
Szkoły Sztuk Pięknych w Akademię Sztuk
Pięknych. Był to kolejny wielki krok w roz‑
woju uczelni. Stała się ona bowiem szkołą
wyższą, kształcącą studentów i nadającą
tytuły naukowe. W 1905 r. Julian Fałat
został pierwszym rektorem Akademii Sztuk
Pięknych w Krakowie.
Rektor ten zatrudnił w Akademii naj‑
wybitniejszych artystów tamtych czasów:
Leona Wyczółkowskiego, Jacka Malczew‑
skiego, Teodora Axentowicza, Konstan‑
tego Laszczkę, Stanisława Wyspiańskiego,
Józefa Mehoffera, Jana Stanisławskiego,
Józefa Pankiewicza i Wojciecha Weissa,
z którego inicjatywy w 1923 r. zaczęto
tworzyć galerię galerię portretów rektorów
Każdy z wymienionych profesorów ścią‑
gniętych do Akademii przez Juliana Fałata
ma swoje miejsce w historii uczelni i sztuki
polskiej.
W 1918 r. w Akademii rozpoczęły naukę
pierwsze kobiety. Odzyskanie przez Polskę
niepodległości w tym roku zbiegło się z 100.
rocznicą powstania Akademii.
Jednym z najwybitniejszych rekto‑
rów okresu międzywojennego był Adolf
Szyszko‑Bohusz, który na czele ASP stał
przez 6 lat. Doprowadził w 1924 r. do przy‑
znania Akademii praw akademickich,
utraconych przez uczelnię po odzyskaniu
przez Polskę niepodległości. Za kadencji
Szyszko‑Bohusza – po raz pierwszy w histo‑
rii ASP – utworzono wydziały: Wydział
Malarstwa i Rzeźby oraz Wydział Archi‑
tektury. Wprowadzono zwyczaj nadawania
tytułu profesora honorowego zasłużonym
pedagogom Akademii oraz rozpoczęto
wydawanie miesięcznika „Sztuki Piękne”.
Okres międzywojenny w Akademii
Sztuk Pięknych w Krakowie był czasem
niezwykłym. Wydział Malarstwa i Rzeźby
z dziekanem Władysławem Jarockim
na czele rozwijał się dynamicznie. To z ini‑
cjatywy Jarockiego w 1928 r. w Zakopanem
utworzono Dom Plenerowy ASP na Haren‑
dzie, w którym malarstwa pejzażowego
nauczał Stanisław Kamocki. Wspomnijmy
też o Oddziale Paryskim ASP, którego kie‑
rownikiem był Józef Pankiewicz; w ramach
tego oddziału studiowała grupa studentów
z ASP, zwanych kapistami.
11
Po wybuchu II wojny światowej Niemcy
założyli w gmachu Akademii Kunstgewer‑
beschule, czyli szkołę rzemiosła artystycz‑
nego, która istniała do marca 1943 r.
W styczniu 1945 r. Akademia Sztuk
Pięknych wznowiła działalność.
W 1950 r. Wyższa Szkoła Sztuk Plastycz‑
nych z wydziałami Architektury Wnętrz,
Włókiennictwa i Grafiki, mieszcząca się
przy ul. Humberta w Krakowie, została
połączona z Akademią Sztuk Pięknych;
na początku lat 50. krakowska ASP wzbo‑
gaciła się zaś o budynek przy ul. Smoleńsk
9. W gmachu tym, wybudowanym w latach
1908–1914, mieściło się założone przez
Adriana Baranieckiego Muzeum Tech‑
niczno‑Przemysłowe. Po jego likwidacji
zbiory tej zasłużonej placówki wcielono
do Muzeum Narodowego, a bibliotekę
do Akademii Sztuk Pięknych. Biblioteka
12
Wiadomości asp /65
ta została wkrótce przekształcona w Biblio‑
tekę Główną ASP – największą i najstar‑
szą spośród bibliotek szkół artystycznych
w Polsce.
W roku 1950 Akademia otrzymała nową
nazwę Akademia Sztuk Plastycznych i została
podzielona na wydziały: Malarstwa, Rzeźby,
Grafiki, Architektury Wnętrz, Włókienniczy,
Scenografii i Konserwacji. W latach następ‑
nych układ wydziałów się zmieniał, jednak
struktura z podziałem na wydziały pozostała.
W roku 1956 powrócono do nazwy Akademia
Sztuk Pięknych. W 1979 r. nadano Akade‑
mii Sztuk Pięknych w Krakowie imię Jana
Matejki. Odtąd oficjalna nazwa uczelni
brzmi: Akademia Sztuk Pięknych im. Jana
Matejki w Krakowie.
Krakowska ASP istnieje już prawie 200
lat. Patrząc w przyszłość, warto od czasu
do czasu spojrzeć w przeszłość.
↑ Maria Niedzielska
Kopia obrazu Juliana
Fałata Autoportret
47,5 × 132 cm (fragment)
olej na płótnie
oryginał 1903
kopia 1993
Muzeum asp w Krakowie
→
Zbysław Maciejewski
Portret Olgi Boznańskiej
170 × 137 cm
akryl na płótnie
1986
Muzeum Historyczne M. Krakowa
↓
Wojciech Weiss
Pożegnanie z Akademią
81 × 100 cm
olej na płótnie
1948/1949
Depozyt MN w Poznaniu
Zbysław.tif
13
Dlaczego w Krakowie?
Jacek Dembosz
Wstęp
→
Igor Mitoraj
Kraków uznawany jest za miejsce magiczne. To jedno z najstarszych miast w Polsce,
z ogromną liczbą zabytków architektury i kultury – najbardziej rozpoznawalne polskie
miasto na świecie, prawdziwa wizytówka Polski. Na jego atrakcyjność mają wpływ nie tylko
miejsca, ale i ludzie, którzy tworzą ofertę kulturalną. Obszar zabytkowego Starego Miasta
oraz Kazimierza wpisano w 1978 r. na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Ostatnio
Kraków otrzymał tytuł „Najbardziej atrakcyjnego miasta w Polsce”.
brąz, 1999
dar artysty dla
miasta Krakowa.
Ulubione miejsce
spotkań na Rynku
Głównym
Dlaczego warto studiować w Akademii Sztuk
Pięknych w Krakowie?
Każdy słyszał takie nazwy jak Oxford
i Cambridge (dwa najstarsze uniwersytety
w Wielkiej Brytanii i krajach anglosaskich
założone w 1167 i w 1209), Yale (uniwer‑
sytet w Stanach Zjednoczonych, założony
w 1701), Sorbona (uniwersytet w Paryżu
założony w 1257) czy wreszcie Uniwersytet
Jagielloński w Krakowie, założony w 1364 r.
Był to wówczas drugi, po powstałym
w 1348 r. w Pradze, uniwersytet w środko‑
wej Europie. W 1818 r. w ramach Oddziału
Literackiego Wydziału Filozoficznego Uni‑
wersytetu Jagiellońskiego powstała Akade‑
mia Sztuk Pięknych w Krakowie. Od swego
założenia znalazła się ona w strukturach
Uniwersytetu Jagiellońskiego, była więc
częścią uczelni wyższej o wielowiekowych
tradycjach.
Studenci rozpoczynający naukę w roku
2014 i przez kolejne cztery lata będą mieli
okazję uczestniczyć w hucznych obchodach
fot. Paweł Krzan
14
Eros Bendatu
Wiadomości asp /65
15
fot. Paweł Krzan
od niego miejscach. Budynki Akademii
Sztuk Pięknych leżą w obrębie Plant. Główny
gmach ASP przy pl. Jana Matejki 13, dalej
jeden z budynków Wydziału Grafiki przy
ul. Karmelickiej 16, budynek Wydziału
Architektury Wnętrz i Wydziału Grafiki
przy ul. Humberta 3 (naprzeciw Biblioteki
Jagiellońskiej), budynek, w którym mieści
się Wydział Form Przemysłowych i część
Wydziału Konserwacji oraz Biblioteka
Główna ASP – przy ul. Smoleńsk 9, zaś przy
ul. Józefa Piłsudskiego 38 Wydział Interme‑
diów i pod numerem 21 pracownia teorii
i historii sztuki, Wydawnictwo ASP i Biuro
Karier. Wszystkie odległości pomiędzy nimi
można pokonać spacerem w kilkanaście
minut. Tylko do budynku Wydziału Kon‑
serwacji i Restauracji Dzieł Sztuki przy
ul. Juliusza Lea 27 trzeba przejechać od cen‑
trum trzy przystanki tramwajem.
W Krakowie wszędzie jest blisko
Większość instytucji kulturalnych usy‑
tuowana jest w obrębie Rynku Głównego.
Wyższe uczelnie albo rozłożone są w oko‑
licach centrum, albo w niezbyt odległych
16
Wiadomości asp /65
↑
Ryszard Horowitz
Szał Piotra, 21 × 21 cm, przetworzona fotografia, 1998
Ilustracja przedstawiająca Piotra Skrzyneckiego
z Piwnicy pod Baranami
↓ Bal na ul. Szerokiej, Festiwal Kultury Żydowskiej
fot. Paweł Krzan
200‑lecia istnienia najstarszej polskiej
uczelni artystycznej. To jedyna taka oka‑
zja – następna nadarzy się dopiero w roku
2118!
Akademia przebyła długą drogę od tra‑
dycji do współczesności. Tradycja, czyli
przekazywane z pokolenia na pokolenie
treści kultury, sposoby myślenia i zacho‑
wania, uznane za społecznie doniosłe
dla jej współczesności i przyszłości, sta‑
nowi niezbędny element i zobowiązuje.
W murach krakowskiej Akademii tradycja
przechadza się po korytarzach za pan brat
ze współczesnością.
Według rankingu miesięcznika „Per‑
spektywy” (2013) oraz dziennika „Rzecz‑
pospolita” krakowska Akademia uznana
została najlepszą uczelnią plastyczną
w Polsce, co jest wielkim zaszczytem,
a także zbiorowym gestem zaufania i nie‑
ustającym w kontynuacji obowiązkiem.
Kraków miastem festiwali
Odbywa się tu ponad 100 festiwali, które
mają bogatą tradycję i stałą publiczność,
w tym ok. 50 o znaczeniu międzynarodo‑
wym, m.in. Festiwal Kultury Żydowskiej
(od 1988), Krakowskie Zaduszki Jazzowe
(od 1954), Krakowski Festiwal Filmowy
(od 1961), Międzynarodowy Festiwal
Muzyka w Starym Krakowie (od 1975), Mię‑
dzynarodowe Triennale Grafiki (od 1966),
Festiwal Teatrów Ulicznych (od 1988).
Kraków miastem artystów
Od stuleci Kraków przyciągał artystów.
Przeszłość miasta widoczna w układzie
urbanistycznym, obiektach architektury,
wnętrzach kościołów i pałaców stanowiła
i stanowi źródło inspiracji dla artystycz‑
nych kreacji.
W Krakowie, w najstarszej polskiej Aka‑
demii Sztuk Pięknych, od prawie 200 lat
pod okiem znakomitych artystów kształcą
się młodzi adepci sztuki. Na początku czę‑
sto buntują się przeciw tradycji i kanonom
warsztatu, a po latach poszukiwań twór‑
czych sami stają się klasykami swoich cza‑
sów i tworzą naładowane emocjami uni‑
katowe dzieła, które zmuszają do refleksji.
Bogactwo nurtów i tendencji w sztukach
plastycznych XX i XXI w. – sami twórcy,
indywidualności wypełniają swoimi kre‑
acjami artystyczny wizerunek Krakowa.
To ze względu na muzealne zbiory oraz
ofertę licznych galerii sztuki współczesnej
przyjeżdża do Krakowa wielu turystów.
Kraków miastem literatury, pisarzy i poetów
Artystycznej atmosferze miasta sprzyja
przestrzeń – labirynt artystycznych piw‑
nic w obrębie Rynku, liczne kafejki wokół
pl. Nowego na Kazimierzu, galerie han‑
dlowe, obszary poprzemysłowe na terenie
Zabłocia i położone tam Muzeum Schin‑
dlera, Muzeum Sztuki Nowoczesnej mocak
i Muzeum Tadeusza Kantora przyciągają
swoim niepowtarzalnym klimatem. Atmos‑
fera miasta sprzyja artystom i twórcom, sta‑
nowi niewyczerpane źródło inspiracji dla
pisarzy i poetów. Z Krakowem związał swoje
losy Czesław Miłosz, tu mieszkała i tworzyła
Wisława Szymborska – laureaci Nagrody
Nobla w dziedzinie literatury. Poezja i lite‑
ratura są stale obecne w przestrzeni publicz‑
nej Krakowa. Rokrocznie organizowana jest
największa impreza literacka – Targi Książki
w Krakowie, na które zjeżdża wielu pisa‑
rzy z kraju i ze świata. Od tego roku Targi
Książki są organizowane w nowym obiekcie.
Kraków miastem sztuki
W Krakowie istnieje 11 dużych teatrów,
w tym znany w Europie Stary Teatr
im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie,
jeden z najstarszych w Polsce. Funkcjo‑
nuje tu także szereg mniejszych scen
teatralnych, także w małych nastrojowych
piwniczkach, aktywnie wykorzystywanych
przez liczne formacje i grupy teatralne.
W Krakowie mieści się ponad 30
muzeów, z których najważniejsze to Pań‑
stwowe Zbiory Sztuki – Zamek Królewski na
Wawelu, Muzeum Narodowe, z dużą kolek‑
cją malarstwa polskiego i światowego, oraz
Muzeum Książąt Czartoryskich ze słynnym
obrazem Leonarda da Vinci Dama z grono‑
stajem. Liczne centra, galerie sztuki, ośrodki
i domy kultury prowadzą szeroko zakrojoną
działalność w obszarze kultury, organizując
corocznie setki wystaw, koncertów, a także
zróżnicowane formy zajęć edukacyjnych
na rzecz mieszkańców Krakowa.
Kraków miastem nowoczesnym
Ostatnio przybyło w mieście kilka nowych
obiektów: Małopolski Ogród Sztuki przy
ul. Rajskiej, vis‑à‑vis Wojewódzkiej Biblio‑
teki Publicznej, Nowoczesne Centrum Kon‑
gresowe przy rondzie Grunwaldzkim i naj‑
większy tego typu obiekt w kraju – hala
widowiskowo‑sportowa Arena w Czyżynach.
W Krakowie otwarto także najnowocześniej‑
szy podziemny dworzec kolejowy w kraju.
↑ Centrum kongresowe, projekt Ingarden & Evý
↑ Hala widowiskowo‑sportowa Arena Kraków Czyżyny
↓ Małopolski Ogród Sztuki, projekt Ingarden & Evý
fot. M. Czechowicz
Z roku na rok powstają także nowe pro‑
jekty – Misteria Paschalia, Sacrum Profa‑
num, Noc Muzeów, Festiwal Muzyki Polskiej
prezentujący dzieła muzyki polskiej w naj‑
wybitniejszych światowych wykonaniach,
a także Festiwal Dramaty Narodów. Powo‑
dzeniem cieszą się Krakowskie Noce: Noc
Teatrów, Noc Muzeów. Nie bez przyczyny
miasto otrzymało tytuł „Najbardziej atrak‑
cyjnego miasta w Polsce”.
17
Magdalena Falkiewicz
II nagroda w konkursie Design by
za projekt zapięcia do roweru
Korale koloru koralowego 2013
Kraków stawia na talenty
Kraków to jeden z najważniejszych w Euro‑
pie ośrodków naukowych i akademickich,
a zarazem – miejsce sprzyjające rozwojowi
talentów. To prężny ośrodek naukowy.
Liczba uczelni wyższych, studentów, róż‑
norodność kierunków studiów stanowią
ważny miernik potencjału naukowego.
Na intelektualny potencjał Krakowa skła‑
dają się 23 wyższe uczelnie, kadra naukowa
(ponad 22 tys. osób, w tym niemal 1,5 tys.
profesorów) oraz studenci (liczba studen‑
tów wraz z uczącymi się na studiach pody‑
plomowych, doktoranckich i eksternistycz‑
nych kształtuje się corocznie na poziomie
ok. 220 tys. osób). Taka liczba młodych
ludzi sprawia, że miasto tętni życiem przez
całą dobę. Jest miastem młodych.
Kraków najlepszą lokalizacją dla outsourcingu w Europie
W najnowszym rankingu Tholons 2014
wśród 100 najlepszych destynacji dla outso‑
urcingu na świecie Kraków zajął 9 miejsce,
awansując o 1 pozycję. Tym samym stolica
Małopolski zdeklasowała Dublin i jednocze‑
śnie stała się najlepszym miejscem w Euro‑
pie dla lokowania tego typu inwestycji. Naj‑
większą konkurencję dla Krakowa stanowią
miasta azjatyckie. Warszawa znalazła się
w czwartej dziesiątce zestawienia, a stolica
Dolnego Śląska na pozycji 65. Świetna lokata
Krakowa to potwierdzenie prowadzonej
18
Wiadomości asp /65
od lat polityki proinwestycyjnej oraz przy‑
jętych standardów promocji gospodarczej.
Stolica Małopolski otrzymała tytuł „Najlep‑
szego Miasta Dekady” w zakresie działań
na rzecz rozwoju nowoczesnych usług.
Młodzi ludzie wiążą swoją przyszłość
z Krakowem
Takie są wyniki badań ankietowych prze‑
prowadzonych na Uniwersytecie Eko‑
nomicznym w Krakowie, podczas Dni
Kariery. Te największe targi pracy, staży
oraz praktyk organizowane przez między‑
narodową organizację AIESEC przyciągnęły
79 firmy – potencjalnych pracodawców –
oraz ok. 10 tys. studentów ze wszystkich
uczelni krakowskich. W badaniach wzięło
udział ponad 600 osób, z czego niemal 70%
stanowiły młode kobiety. Tylko co czwarty
ankietowany pochodził z Krakowa, znamie‑
nita większość to przyjezdni. Niemal 50%
ankietowanych uważała, że studia, które
wybrali, dobrze przygotują ich do wejścia
na rynek pracy.
Szukasz pracy – wybierz Kraków!
Kraków uznano za jedno z najatrakcyjniej‑
szych miast Europy Wschodniej z najlepszą
strategią proinwestorską i miasto z najlep‑
szą lokalizacją dla nowoczesnych usług
w Europie Środkowo‑Wschodniej.
6 vi 2013 r. w trakcie vi Konferencji
Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych
(ABSL) Kraków uhonorowany został przez
przedstawicieli branży nowoczesnych usług
nagrodą 2013 ABSL Recognition Award przy‑
znawaną corocznie za szczególne osiągnięcia
w dziedzinie outsourcingu (nagroda za okres
i 2012 – v 2013). Kraków otrzymał to wyróż‑
nienie za wsparcie dla utworzenia ponad
6 tys. nowych miejsc pracy w centrach nowo‑
czesnych usług, co w kontekście 13,1 tys.
nowych miejsc pracy utworzonych w roku
2012 dzięki obecności inwestorów zagra‑
nicznych na terenie naszego kraju (dane E&Y
odnoszą się do roku 2012), oznacza, że pod
Wawelem powstała niemal połowa z nich.
Kraków dysponuje liczną grupą wysoko
wykwalifikowanych kadr dla wszystkich
nowoczesnych sektorów gospodarki i przy‑
ciąga inwestorów reprezentujących różne
branże. Postrzegany jest jako odpowiednie
miejsce do prowadzenia działalności inwe‑
stycyjnej i gospodarczej. W mieście funk‑
cjonuje obecnie ok. 80 międzynarodowych
korporacji świadczących nowoczesne usługi
w branżach F&A, business analytics, HR,
R&D, IT. Firmy te łącznie zatrudniają ok. 30
tys. osób, w większości świetnie wykształco‑
nych absolwentów krakowskich uczelni. Już
w 2008 r. zorganizowano pionierską na pol‑
skim rynku kampanię reklamową „Kraków
stawia na talenty – rozwijamy outsourcing”
promującą outsourcing jako branżę, z którą
warto związać swoją przyszłość zawodową.
Miasto jest ośrodkiem dynamicznym, w któ‑
rym nie tylko warto, a nawet trzeba być –
Kraków to po prostu inwestycja w prestiż.
Stolica wybrała Kraków
Kraków to najatrakcyjniejsze inwestycyjnie
polskie miasto pośród 877 gmin. W bada‑
niu przeprowadzonym metodą mystery
client przez Koło Studentów warszawskiej
SGH miejskie Centrum Obsługi Inwestora
w Krakowie zdobyło niemal maksymalną
liczbę punktów.
Krakowska jednostka ds. obsługi inwe‑
storów osiągnęła wysokie noty w katego‑
riach związanych z komunikacją z inwe‑
storem, zarówno w języku polskim, jak
i angielskim. Na maksymalną liczbę punk‑
tów została oceniona strona internetowa
fot. Paweł Krzan
Obiekty kultu religijnego w Krakowie
W Krakowie, gdzie tradycja i historia mają
tak ogromne znaczenie, wszelkie kościoły,
cmentarze, kopce i inne obiekty sakralne
stanowią jeden z głównych elementów
tworzących zabytkowy charakter mia‑
sta. Na zabytkowej mapie Krakowa znaj‑
duje się ok. 150 zabytkowych kościołów,
fot. Paweł Krzan
Kraków przyjazną gminą!
Miasto Kraków pośród innych gmin miej‑
skich (Katowice, Rzeszów, Bytom, Świdnica,
Kutno), gmin miejsko‑wiejskich (Strumień,
Paczków) oraz gmin wiejskich (Długołęka,
Rytro, Kleszczewo) zostało laureatem pro‑
gramu „Przyjazna gmina”. Program „Przy‑
jazna gmina” ma na celu wyłonienie naj‑
lepszych gmin oraz wskazanie kierunków
rozwoju w polskim samorządzie lokalnym.
Organizatorem programu jest redakcja
„Forum Biznesu”. 27 v 2013 r. w Pałacu
Goldsteinów w Katowicach odbyła się kon‑
ferencja „Gmina przyjazna inwestorom,
mieszkańcom, turystom”, połączona z pod‑
sumowaniem programu „Przyjazna gmina
2012” oraz wręczeniem nagród laureatom.
fot. Paweł Krzan
miasta – Magiczny Kraków. Serwis badany
był przez pryzmat 13 kryteriów, w tym m.
in. łatwości w odnalezieniu danych kon‑
taktowych, informacji o wolnych terenach
inwestycyjnych oraz aktualności zamiesz‑
czonych komunikatów.
w większości o znaczeniu historycznym.
Centralnym punktem na mapie zabyt‑
kowo‑sakralnego Krakowa jest niewątpliwie
bazylika Mariacka. Sanktuarium Bożego
Miłosierdzia w Łagiewnikach przyjmuje
rocznie 2 mln pielgrzymów. Na Kazimierzu,
który niegdyś stanowił żydowską dzielnicę,
samodzielne miasto na wyspie, oddzielone
od Krakowa nieistniejącą już odnogą Wisły,
znajdują się historyczne synagogi: sześć
dużych ortodoksyjnych (Stara, Remuh,
Wysoka, Izaaka, Poppera i Kupa) i postę‑
powa, czyli w tzw. Templu na Podbrzeziu.
Kazimierz to miejsce, gdzie asymilowały się
ze sobą dwie odrębne kultury: żydowska
↑ Kościół św. św. Piotra i Pawła przy ul. Grodzkiej
↑ Stare sklepy na Kazimierzu
← Wnętrze knajpki na Kazimierzu
i rzymskokatolicka. Także i to wyznanie
ma tutaj swoje świątynie.
Dziś krakowski Kazimierz to jedna
z większych atrakcji turystycznych mia‑
sta, chętnie odwiedzanych zarówno przez
gości z zagranicy, jak i z innych zakątków
Polski. To także wąskie, nastrojowe uliczki,
ładnie ozdobione placyki, gdzie letnimi wie‑
czorami mnóstwo ludzi zasiada w restau‑
racyjnych ogródkach, słuchając muzyki
żydowskiej, stoliczki, sklepiki…
19
Co warto wiedzieć,
studiując na ASP
Sabina Kamińska, absolwentka architektury wnętrz, laureatka konkursu
Young Design 2013
W jaki sposób przeżyjemy przygodę z Aka‑
demią, tak naprawdę zależy tylko od nas
samych, głównie od naszego zaangażowa‑
nia. Możliwości, które daje różnorodny pro‑
gram i otwartość prowadzących, pozwala
na indywidualny rozwój. Nie powinniśmy
się bać, a wręcz nie możemy się bać naszych
pomysłów, innego spojrzenia na problem
czy zadanie. Indywidualność, własny styl
musi być budowany przez doświadczenie,
własne eksperymenty i samodzielność.
Student dziedzin projektowych powinien
umieć obserwować, słuchać i analizować.
Trzeba być wytrwałym we wszystkim,
co się robi. Wszystko, co się robi, nawet
jeśli to klejenie modeli po nocach, ręczne
obrabianie kawałka drewna tygodniami,
to doświadczenie na przyszłość. Ważna
jest też ciągła weryfikacja swoich umiejęt‑
ności przez udział w konkursach, stażach
i plenerach.
Krzysztof Maniak, student I roku SUM
na kierunku intermedia, laureat Talentów Trójki 2013 w kategorii Sztuki
wizualne
Studiując na Akademii Sztuk Pięknych,
warto pamiętać, że jest to uczelnia, na któ‑
rej od końcowych ocen i zaliczeń dużo waż‑
niejsza jest droga, jaką do nich doszliśmy,
oraz to, co z tej drogi zaanektowaliśmy
do procesu konstruowania własnego języka
wypowiedzi artystycznej. Umiejętność cier‑
pliwego poszukiwania, a następnie selek‑
cjonowania odkrytych wątków i możliwości
20
Wiadomości asp /65
Oto nie lada gratka! Poprosiliśmy artystów i projektantów krakowskiej ASP, którzy swoją
przygodę z Akademią rozpoczęli już jakiś czas temu, o kilka porad dla tych, którzy stoją
właśnie na początku tej drogi. Bardzo jesteśmy wdzięczni za podzielenie się z nami cennymi
refleksjami. Poniżej znajdziecie ważne słowa o podążaniu własną ścieżką, poszukiwaniu
inspiracji i czerpaniu pełnymi garściami z możliwości, jakie daje studiowanie na ASP. Będzie
też o szczerości przekazu artysty, odrzuceniu strachu, startowaniu w konkursach i… własnym
kubku. Zapraszamy do lektury. Na pewno znajdziecie tu coś dla siebie.
jest jedną z najtrudniejszych w budowaniu
precyzyjnych komunikatów artystycznych
(dzieł). Podczas studiowania pomagają nam
w tym profesorowie i wykładowcy, których
sugestie i rady mogą okazać się niezwykle
pomocne, należy uważnie słuchać, a w razie
braku porozumienia poprowadzić meryto‑
ryczną polemikę, uzasadniając tym samym
swoje zdanie bądź dany wybór. Każda taka
sytuacja pomaga w zobaczeniu danej pracy
(danego działania) z nowej, niedostępnej
dla nas wcześniej perspektywy, co jest cie‑
kawym i ubogacającym doświadczeniem.
Podobnie jak ważne jest aktywne obserwo‑
wanie, czytanie i słuchanie własnego oto‑
czenia, ważne jest przyglądanie się własnej
pracy, czasem z dystansu, czasem oczami
innych, wszystko to powinno odbywać się
z dużym zaangażowaniem.
Agnieszka Fujak, główny projektant ISS
Wawrzaszek, studia na Wydziale Form
Przemysłowych 2006
Kiedy tak spokojnie przemyślałam kwe‑
stie „rad”, to chyba nie do końca jestem
dobrym i adekwatnym „starszym kolegą
po fachu”. Moja branża może odstraszać,
a z pewnością budzić skrajne emocje. Nie
należy patrzeć na kolegów po studiach,
bo kto z nas wiedział, że chce projektować
lampy, koce elektryczne, tostery, wozy
bojowe albo zabawki dla dzieci? Pierw‑
szy rok jest raz w życiu. Trzeba poznawać
ludzi, podróżować, wycinać graniastosłupy
z tektury, poznać najlepsze bary mleczne
i księgarnie. Trzeba mieć rower i własny
kubeczek na uczelni. Tyle. Potem będzie
czas na poznanie samego siebie i obieranie
własnej drogi. Na wszystko mieć czas. I stu‑
diować tak, żeby do końca życia tęsknić
za tym czasem.
Bartosz Kokosiński, absolwent malarstwa, zdobywca nagrody Fundacji Elizabeth Greenshields 2006, jego prace
weszły do kolekcji publicznych
Na początku zastanowiłbym się dwa
razy, czy rzeczywiście chcę iść na ASP
na Wydział Malarstwa i czy nie warto pod‑
jąć dodatkowych studiów na innej uczelni
lub innym kierunku. Jako student starał‑
bym się realizować różnorodne, niena‑
stawione na konkretne korzyści projekty.
Współpracować z artystami, swoimi kole‑
gami czy studentami innych wydziałów.
Podejmować grupowe inicjatywy (choćby
w dwie, trzy osoby) i wychodzić ze swoimi
pracami i myślami poza ASP, aby zmierzyć
się z innym kontekstem niż akademicki.
Interesować się zagranicznymi wymia‑
nami, rezydencjami i czerpać z doświad‑
czenia osób z różnych krajów. Na pewno
nie unikałbym tematu, z czego będę się
utrzymywał po studiach, ponieważ myślę,
że ciężko pogodzić w swoich pracach wizu‑
alnych charakter komercyjny, transgre‑
sywny i ambicjonalny. I sam wyciągałbym
od profesorów wiedzę, nie licząc, że sami
z siebie dobrze mnie przygotują do funk‑
cjonowania w tzw. świecie sztuki. Czas
studiów wspominam przyjemnie, nato‑
miast z mojej perspektywy najtrudniej
jest po opuszczeniu uczelni, kiedy staje
się na ulicy z enigmatycznymi umiejęt‑
nościami, dużymi oczekiwaniami, ambi‑
cjami i bez środków finansowych, szukając
na oślep, jak tu żyć swoją i ze swojej sztuki!
Pozostaje mi życzyć studentom wytrwało‑
ści i życiowej kreatywności.
Edyta Dufaj, absolwentka grafiki,
finalistka Adobe Design Achievement
Awards 2013 w kategorii Fotografia
Jedną z najważniejszych rzeczy jest kon‑
frontacja swoich prac i działań zarówno
w środowisku uczelnianym, jak i poza nim.
Bierzcie udział w wystawach, warsztatach
i konkursach, których tematyka krąży
w dziedzinie waszych zainteresowań lub
blisko nich. Trzymam kciuki! Powodzenia!
Zebrała Joanna Groszek Biuro Karier ASP
Przemysław Branas, absolwent intermediów, student Interdyscyplinarnych
Studiów Doktoranckich UA w Poznaniu,
performer
Ahoj!
Jeśli jeszcze nie trafiliście na ul. Piłsud‑
skiego, to chciałbym Was zaprosić do kilku
miejsc. Jednym z nich jest Opcja, galeria
prowadzona przez Koło Naukowe z Inter‑
mediów. Drugim miejscem jest Biuro Karier.
W tym miejscu dowiecie się, jak porząd‑
nie ogarnąć tematy organizacyjno‑prawne
związane z przyszłym funkcjonowaniem
w świecie sztuki. Możecie zamieścić tam
swoje portfolio, chwalić się osiągnięciami,
dostać porady oraz wziąć udział w dosyć cie‑
kawych szkoleniach i stażach, a wszystko
to odbywa się za darmo i nie ma kolejek.
Joanna Michałek, absolwentka wzornictwa, zdobywczyni Nagrody Rektorów w Konkursie na Najlepszy Dyplom
Projektowy 2013
Studia na Akademii to bardzo przyjemny
czas, dający szansę wszechstronnego
rozwoju. Jednak już na początku warto się
zastanowić, w czym chcemy się specjali‑
zować i pod tym kątem dobierać pracow‑
nie. Na pewno warto startować w różnego
rodzaju konkursach, nawet jeśli nie będzie
się od razu zwyciężać. Zachęcam do bycia
aktywnym studentem, nawiązywania kon‑
taktów, brania udziału w stażach czy dodat‑
kowych warsztatach.
Michał Hyjek, absolwent intermediów,
laureat Nagrody Marszałka Województwa Pomorskiego Najlepsze Dyplomy
ASP 2012, artysta i naukowiec
Po pierwsze – przekaz twojej sztuki musi
być szczery, bo to jest coś, co jest najprost‑
sze do podważenia w konfrontacji sztuki
z odbiorcą. Czy to, co robię, zgadza się
z tym, co się prezentuje, widać od razu.
Po drugie – szczerość łączy się z autorsko‑
ścią dzieła, czyli pomysłem. Jeżeli różnisz
się od innych i szanujesz twórczość innych,
to wygrałeś. Po trzecie warsztat – on daje
terytorium i decyduje o jakości autorskiej
pracy. Jeżeli talent łączy się z dużą ilością
pracy nad dziełem, to chętnie poznam taką
osobę, bo musi być wyjątkowa.
Natalia Wiernik, absolwentka grafiki,
laureatka Student Focus Sony World
Photography Awards 2013
Spróbuję ująć to, co wydaje mi się szcze‑
gólnie cenne w tym okresie studiowania.
Studia na Akademii Sztuk Pięknych umoż‑
liwiły mi rozwój na wielu różnych płasz‑
czyznach. Zajęcia w pracowni rysunku
i malarstwa, grafiki projektowej i warsz‑
tatowej, także możliwość kształcenia się
w zakresie sztuk wizualnych w Katedrze
Filmu Animowanego, Fotografii i Mediów
Cyfrowych – wszystkie te doświadcze‑
nia miały ogromny wpływ na moją pracę
i rozwój, pozwoliły na skonfrontowanie
i poszerzenie umiejętności. Mniej oficjal‑
nie dodam jeszcze w ramach wyjaśnienia,
dlaczego mówię akurat o tym – dla mnie
to był bardzo owocny czas, nie tylko jeśli
chodzi o fotografię. Myślę, że gdyby nie
możliwości, które dała mi Akademia, moja
praca fotograficzna byłaby zupełnie inna.
Dopiero połączenie pewnych doświadczeń
dało taki, a nie inny rezultat.
Artur Przebindowski, zdobywca Grand
Prix Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego na XXIII Festiwalu Polskiego
Malarstwa Współczesnego w Szczecinie
(2010) oraz wyróżnienia na XL Biennale
Malarstwa Bielska Jesień 2011
Nie bójcie się i nie kalkulujcie. Przestrze‑
gam przed bezkrytycznym słuchaniem
właściwie kogokolwiek. Myślę, że każdy
ma taki instrument w sobie, najbardziej
czuły, jakim jest intuicja, i powinien z tego
korzystać. Nie bójcie się mieć własnego
zdania na temat sztuki. I w ogóle na każdy
inny temat.
Paulina Szymczyk, ubiegłoroczna absolwenta Wydziału Rzeźby
Studia na ASP to przede wszystkim
MOŻLIWOŚĆ. Możliwość robienia tego,
co najbardziej się kocha. Możliwość
kształcenia się w ulubionej dziedzinie.
Możliwość kreowania siebie jako artysty.
Możliwość rozwijania się plastycznie. Czy
ktoś tę możliwość wykorzysta, to już inna
kwestia.
21
malar
stwo▪
Kinga Nowak Punk, 45 × 45 cm, olej na płótnie, 2013
Malarstwo
Witold Stelmachniewicz
M jak Malarstwo
→
Jakub Julian Ziółkowski
Łowca, 40 × 30 cm, olej na desce, 2011
Dzięki uprzejmości artysty
Praca w kolekcji Muzeum Narodowego
w Warszawie
↙
Jakub Julian Ziółkowski
Bez tytułu, 15 × 20 cm, ołówek
akwarela na papierze, 2003
Dzięki uprzejmości artysty
W
Klimat otwartości na szeroko rozumianą
wolność kreacji skutkuje faktem, że wśród
absolwentów Wydziału znajdują się
powszechnie rozpoznawalne postaci, które
ukształtowały bieg życia artystycznego
w Polsce i na świecie.
24
Wiadomości asp /65
ydział Malarstwa prowadzi dydak‑
tykę w szeroko rozumianym zakresie
i w oparciu o różne tradycje artystyczne.
Pierwszy rok pracuje wyłącznie w oparciu
o rygorystyczne studium z natury. W póź‑
niejszych latach, z uwagi na zróżnicowane
programy dydaktyczne w poszczególnych
pracowniach, student ma możliwość pracy
w bardzo różnorodnych konwencjach czy
stylistykach. Ma także do dyspozycji pra‑
cownie specjalistyczne, np. tkaniny arty‑
stycznej. Profil Wydziału Malarstwa nie jest
w żadnym stopniu monolityczny, przeciw‑
nie, charakteryzuje się dużym zróżnicowa‑
niem ofert programowych, a to tylko sprzyja
możliwościom kreatywnego rozwoju każ‑
dego studenta. Wbrew obiegowym stereo‑
typom, od wielu lat, konwencja malarska
wywiedziona z dokonań Komitetu Pary‑
skiego nie znajduje racji bytu tak w dydak‑
tyce, jak i w samodzielnej pracy studentów
Wydziału. Klimat otwartości na szeroko
rozumianą wolność kreacji skutkuje tym,
że wśród absolwentów Wydziału znajdują
się powszechnie rozpoznawalne postaci,
które ukształtowały bieg życia artystycz‑
nego w Polsce i na świecie, jak Wilhelm
Sasnal, Jakub Julian Ziółkowski, Tomasz
Kowalski. Należy przy tym podkreślić,
że w przypadku tych twórców (jak i wielu
innych) centralnym obszarem aktywności
artystycznej pozostaje malarstwo.
Malarstwo
Równowagę osiąga się tylko
chwilami, ciągle balansując
Z Tomkiem Kowalskim
rozmawia Kinga Nowak
Kinga Nowak: Kiedy zdałeś sobie sprawę KN: Jakie malarstwo współczesne Cię inspi‑
z tego, że chcesz być malarzem?
ruje?
Tomek Kowalski: Kiedy w wieku 15 lat nama‑ TK: Ostatnio najbardziej takie, które
lowałem pierwszy obraz olejny. Wcześniej znajduję w starych numerach „Projektu
coś tam malowałem wodnymi farbami, nie i Sztuki”, u rodziców znalazłem też pudło
do końca byłem pewien, czy chcę zdawać katalogów z lat 70/80. Interesują mnie rze‑
do liceum plastycznego. A ten moment był czy, które budzą nostalgię. Plastyka. Poza
jak przejście z gitary akustycznej na elek‑ tym rzeczy wyparte z głównego nurtu,
tryczną. Poczułem dużo większą siłę.
sztuka outsiderów. Ale tak ogólnie bardziej
KN: Kiedy nastąpił moment, w którym niż malarstwo inspirujące jest to, co robi
poczułeś, że Twój wewnętrzny świat jest np. Pierre Huyghe albo Tino Sehgal.
spójny i zintegrowany?
KN: Stałeś się jednym z czołowych mala‑
TK: Wydaję mi się, że taką równowagę rzy swojego pokolenia, przedstawicielem
osiąga się tylko chwilami, ciągle balansując. „zmęczonych rzeczywistością”. Potrafiłbyś
26
Wiadomości asp /65
określić kierunek, w jakim malarstwo w tej
chwili podąża? Co się pojawi?
TK: Jak zwykle malarstwo nieuchronnie
podąża ku swojemu końcowi.
KN: Czy pojawiają się w Twojej twórczo‑
ści momenty, kiedy chciałbyś spróbować
czegoś zupełnie innego? Czy pojawia się
pokusa stworzenia siebie na nowo jako
artysty? Poruszasz się swobodnie w róż‑
nych mediach, ale czy pociągają Cię też inne
środki ekspresji, inna poetyka? Jesteś arty‑
stą, który siebie kreuje czy siebie odkrywa?
TK: Chciałbym być muzykiem, zakładam
co jakiś czas zespoły, które nie osiągają
sukcesu i nikt ich nie słucha. Poza tym
w sztuce wizualnej z każdą pracą staram
się poszerzyć język, którym się posługuję.
Innej sytuacji nie akceptuję. Raczej dzieje
się to intuicyjnie.
KN: Pochodzisz ze Szczebrzeszyna, mogłeś
studiować w różnych miejscach w Polsce.
Dlaczego wybrałeś właśnie akademię w Kra‑
kowie?
TK: Byłem zakochany w dziewczynie z Kra‑
kowa.
KN: Udało Ci się zaistnieć w świecie sztuki
bardzo szybko, bo jeszcze na studiach, taka
sytuacja jest komfortowa, bo nie przeżywałeś
prawdopodobnie tego, co jest udziałem więk‑
szości absolwentów, czyli poczucia próżni,
w której znajdują się po wyjściu spod akade‑
mickiego klosza. Jak, Twoim zdaniem, najle‑
piej wykorzystać czas spędzony w Akademii,
żeby przygotować się do życia artystycznego?
27
TK: W Akademii byłem w dobrej pracowni
prof. Misiaka. Profesor wraz z Rafałem Bor‑
czem bardzo szybko uznali, że mogą dać
mi wolną rękę. Widocznie zobaczyli mój
obłęd w oczach i chęć do pracy. Dzięki temu
spokojnie mogłem realizować swoje ekspe‑
rymenty. To było bardzo ważne. Oprócz tego
dobrze jest spędzać czas poza Akademią,
jeśli w przyszłości chce się poza nią żyć.
KN: Jak wygląda współpraca z galerią, czy
to jest rodzaj relacji, przyjaźni, mecenatu,
wspólnej rozmowy o wystawach i o rozwoju
artystycznym, czy też jest to współpraca bar‑
dziej terminowo‑zadaniowa, w której arty‑
sta jest pozostawiony w samotności?
TK: Wszystko zależy od ludzi, na których się
trafi. Jedni chcą oszukać cię na kasę, dru‑
dzy to prawdziwi przyjaciele. Istnieje bardzo
wiele modeli galerii. Współpracuję w tym
momencie z czterema galeriami, które się
od siebie bardzo różnią, przy czym każda
z tych relacji mi odpowiada, np. jedna z nich
skupia artystów z tego samego pokolenia
(ewentualnie pokazując sztukę starszą jako
punkt odniesienia), gdzie jesteśmy w czę‑
stym kontakcie, lubimy się prywatnie. For‑
malnie jest też jakiś wspólny mianownik
naszej pracy. Z drugiej strony pozytywna
jest też sytuacja, kiedy galeria darzy cię
zaufaniem, starając się nie naruszać two‑
jej prywatności.
KN: Z jakimi problemami musiałeś się zmie‑
rzyć, jako młody artysta wchodzący dyna‑
micznie do obiegu sztuki?
TK: Cały czas ktoś chciał, żebym podpisał
jakieś umowy. Na szczęście nic nie pod‑
pisałem.
28
Wiadomości asp /65
Tomasz Kowalski
Prace pochodzą z cyklu
Obrazy i Assamblaże, 2013
Dzięki uprzejmości Galerii Dawid Radziszewski
29
Malarstwo
O Wydziale
Malarstwa
D
wa najwyższe piętra głównego gmachu
krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych
to siedziba Wydziału Malarstwa. Tu, obok
biura dziekanatu, mieszczą się pracownie
malarskie i rysunkowe. Prowadzące do nich
schody pamiętają niegdysiejszych studen‑
tów, a później profesorów: Jana Matejkę,
Stanisława Wyspiańskiego, Jacka Malczew‑
skiego, Wacława Taranczewskiego, Tadeusza
Kantora, Jerzego Nowosielskiego. Do dwóch
połączonych ze sobą, wysokich sal z oknami
wychodzącymi na pl. Matejki trafiają stu‑
denci i roku, rozpoczynając swą pięcioletnią
drogę do dyplomu magistra sztuki.
Po dwóch semestrach zmagań ze stu‑
dium aktu i martwej natury, wzbogaco‑
nych, rzecz jasna, blokiem przedmiotów
teoretycznych oraz zajęciami z technologii
malarstwa i WF‑u – a więc po zaliczeniu
pierwszego roku – przechodzą do wybra‑
nych przez siebie pracowni dyplomujących,
30
Wiadomości asp /65
w których spotykają się studenci od ii
do v roku. Tam, pod okiem artystów o zna‑
czącym dorobku i dużym doświadcze‑
niu pedagogicznym, a reprezentujących
zarówno bardzo zróżnicowane postawy
twórcze, jak i programy dydaktyczne, pró‑
bują znaleźć indywidualną drogę.
Czasem słyszy się (głównie poza‑
krakowską) opinię, zarzucającą naszej
Akademii tradycjonalizm stosowanych
tu metod kształcenia. Przeczy jej zarówno
najwyższa pozycja Uczelni w rankingu
wszystkich, nie tylko plastycznych, wyż‑
szych szkół artystycznych Polski, ale
również – a raczej nawet przede wszyst‑
kim – osiągnięcia naszych absolwentów.
Wydział Malarstwa ukończyli, studiujący
w pracowni profesora Leszka Misiaka, Wil‑
helm Sasnal, Jakub Ziółkowski i Tomasz
Kowalski, którzy wystawiają (i sprzedają)
swe obrazy w najbardziej renomowanych
galeriach świata. Z tejże pracowni wyszli
także w ostatnich dwóch latach laureaci
konkursów: Katarzyna Kukuła („Najlep‑
szy dyplom 2012”, Gdańsk) i Paweł Słota
(Grand Prix Malarskiego Salonu Sztuki
w Ostrowcu Świętokrzyskim 2012, Główna
Nagroda na Biennale Młodych w Radomsku
2012 i i Nagroda na 3. Triennale Polskiego
Malarstwa Współczesnego w Rzeszowie
2013). Z pracowni profesora Grzegorza
Bednarskiego wywodzi się ubiegłoroczny
laureat Grand Prix konkursu Fundacji
im. F. Eibisch w Warszawie – Bartosz
Czarnecki. Tę samą nagrodę uzyskał rok
wcześniej Dariusz Milczarek z pracowni
profesora Adama Wsiołkowskiego, pod
którego kierunkiem studiowali także
dwaj inni, wysoko już notowani młodzi
artyści: Wojciech Kubiak (Grand Prix Biel‑
skiej Jesieni 2007) oraz Marcin Kowalik
(lokujący się w czołówce rankingu Kompas
←
Mateusz Szczypiński
Bez tytułu, 68 × 65 cm, kolaż
olej na płótnie, 2013
Dzięki uprzejmości artysty
→
Lidia Krawczyk
Wojtek Kubiak
Wojtek, z cyklu Zaburzenia
91 × 91 cm olej/płótno, 2009
↘
Paweł Słota
Pejzaż miejski XXVI
100 × 130 cm, olej na płótnie, 2013
Dzięki uprzejmości artysty
Sztuki Młodych). Pracownię prof. Andrzeja
Bednarczyka ukończyli m.in. Mateusz
Szczypiński czy Tomasz Baran, uczestnik
wystawy Co widać w Muzeum Sztuki Nowo‑
czesnej w Warszawie, obejmującej naj‑
ważniejsze zjawiska w sztuce najnowszej,
a także Marta Antoniak i Kornel Jańczy,
finaliści konkursu im. Eugeniusza Gep‑
perta w Poznaniu. Wyróżnienie w tegorocz‑
nym Konkursie im. Eugeniusza Gepperta
otrzymał absolwent pracowni prof. Jacka
Waltosia, Łukasz Stokłosa.
Jak więc widać, studia na Wydziale Malar‑
stwa krakowskiej ASP, nawet wobec funk‑
cjonowania innych kierunków, z powstałym
niedawno Wydziałem Intermediów kształcą‑
cym adeptów najnowszych form wypowiedzi
artystycznej, stanowią niezwykle atrakcyjną
ofertę dla tych, którzy dostrzegają w malar‑
stwie wciąż niewyczerpane możliwości
wypowiedzi w tej dyscyplinie sztuki.
31
↑
Marta Antoniak
z cyklu Plastikowe gardło
akryl, cienkopis, plastik
na płótnie, 40 × 60 cm
2012
←
Krzysztof Mężyk
Struktura środka
100 × 70 cm, olej na płótnie
i nagroda Ogólnopolskiego
Konkursu Malarskiego
„Zielona Marchewka” 2011
32
Wiadomości asp /65
↗
Tomasz Baran
Bez tytułu
190 × 190 cm
tempera jajowa
na płótnie, 2010
→
Dariusz Milczarek
W tramwaju
150 × 150 cm
tempera żółtkowa
na płótnie, 2012
33
←
Michał Zawada
Cud, 70 × 70 cm
olej na płótnie, 2012
Dzięki uprzejmości artysty
↓
Agata Kus
A Wither Shade of Pale
80 × 105 cm, olej na płótnie, 2012
Dzięki uprzejmości artystki
34
Wiadomości asp /65
→
Łukasz Stokłosa
Charlotte Rampling
30 × 40 cm
olej na płótnie, 2010
Obraz w kolekcji prywatnej
Dzięki uprzejmości artysty
i Galerii Zderzak
↘
Marta Sala
Autoportret z kotem
150 × 100 cm, olej na płótnie, 2010
Dzięki uprzejmości artystki
35
Malarstwo
Monika Wanyura‑Kurosad
Kierunek
scenografia
Opierając się na solidnym klasycznym
kształceniu akademickim, wzbogaconym
o nowoczesne metody pracy i narzędzia, staramy się stworzyć młodym ludziom jak najlepsze warunki do zdobycia niezbędnego
wykształcenia, pozwalającego wykonywać
wymagający zawód scenografa.
←
Justyna Eliminowska
Scenografia do sztuki Tennessee
Williamsa Szklana menażeria
Realizacja dyplomowa, 2011
S
cenografia jest przedmiotem kształ‑
cenia studentów w krakowskiej ASP
od ponad 100 lat. Od czasów Wyspiań‑
skiego, poprzez lata prowadzenia Wydziału
Scenografii przez profesora Karola Frycza
i późniejszych pedagogów, Katedra Sceno‑
grafii związana była z malarstwem. Ta spe‑
cyficzna tradycja, obecna tylko w szkole
krakowskiej, wyznacza jej charakter
do dnia dzisiejszego. Opierając się na solid‑
nym klasycznym kształceniu akademickim,
wzbogaconym o nowoczesne metody pracy
i narzędzia, staramy się stworzyć młodym
ludziom jak najlepsze warunki do zdobycia
niezbędnego wykształcenia, pozwalającego
wykonywać wymagający zawód scenografa.
W chwili obecnej studia na kierunku sce‑
nografia przygotowują studenta do pracy
w teatrze, filmie i telewizji.
Proces edukacji jest podzielony na dwa
etapy. Pierwszy, trwający sześć seme‑
strów, daje pełne przygotowanie do pracy
w charakterze asystenta scenografa oraz
36
Wiadomości asp /65
do podjęcia dalszych studiów magisterskich.
W krakowskiej ASP scenografia jest umiej‑
scowiona na Wydziale Malarstwa. Konse‑
kwencją praktyczną tej tradycji jest proces
kształcenia przyszłych scenografów w opar‑
ciu o podstawy malarstwa i rysunku. Wraż‑
liwość na kolor, umiejętność kompozycji,
precyzja rysunku są istotnymi elementami
przygotowania do twórczej pracy w zawo‑
dzie scenografa. Studenci poznają również
proces pracy w teatrze i filmie. Zdobywają
niezbędną wiedzę z zakresu historii sztuki,
teatru, filmu oraz szeroko pojętej problema‑
tyki kultury materialnej. Zaznajamiają się
z procesem powstawania projektu scenogra‑
ficznego, poznając zasady perspektywy, jak
również budowy makiet. Dzięki praktykom
w teatrze i filmie poznają realia zawodu.
Drugi etap edukacji to studia magister‑
skie. Trwają cztery semestry i przygotowują
studenta do samodzielnej pracy twórczej
w teatrze i filmie. W trakcie trzech seme‑
strów studenci pracują nad własnymi
projektami scenograficznymi, pogłębiają
wiedzę z zakresu historii i teorii teatru
oraz filmu. Uczą się zasad interpretacji tek‑
stu, możliwości jego adaptacji do potrzeb
współczesnego teatru. Poznają wszystkie
elementy procesu powstawania spektaklu
i filmu, zarówno na etapie projektowym,
jak i realizacyjnym. W czwartym semestrze
przygotowują pracę dyplomową.
Katedra Scenografii prowadzi również
studia doktoranckie oraz podyplomowe.
Studia podyplomowe, otwarte dla absol‑
wentów studiów artystycznych licencjackich
i magisterskich, trwają dwa lata. W trakcie
trzech semestrów – w czasie zajęć organizo‑
wanych w piątki i soboty – słuchacze poznają
podstawy zawodu scenografa oraz uczest‑
niczą w wykładach obejmujących historię
kultury materialnej, kostiumu oraz teatru
i dramatu powszechnego. Studia te kończą
się obroną pracy dyplomowej, która składa
się z pełnego projektu scenografii teatralnej
lub filmowej oraz pisemnej eksplikacji.
37
↑
Alicja Patyniak
Projekt scenografii do sztuki
Augusta Strindberga Do Damaszku
Realizacja dyplomowa, 2011
38
Wiadomości asp /65
↖
Łukasz Trzciński
makieta kostiumu Hestii
do Wyzwolenia S. Wyspiańskiego
↑↑
Katarzyna Śląska
makiety Nik do Nocy listopadowej
S. Wyspiańskiego
↑
Katarzyna Zbłowska
projekt przestrzeni
do Kształtu rzeczy N. la Bute'a
←
Alicja Wątor
makieta przestrzeni barokowej
39
Malarstwo
Edukacja
artystyczna
w zakresie
sztuk
plastycznych
→
Julianna Nyzio
Projekt dyplomowy na kierunku edukacja artystyczna
do wystawy Muzyka i muzyczność XX wieku. Między
duchowością a eksperymentem w Międzynarodowym
Centrum Kultury i w kamienicy „Pod Kruki” przy Rynku
Głównym 25 w Krakowie
S
tudia na kierunku edukacja artystyczna
mają na celu pogłębienie wiedzy i umie‑
jętności aktywnego twórcy, uczestnika kul‑
tury współczesnej, animatora, nauczyciela
w zakresie edukacji plastycznej i medialnej.
W ramach programu studenci zdobywają
wiedzę m.in. z historii sztuki, prawa autor‑
skiego i oświatowego, filozofii, metodyki
nauczania, promocji kultury plastycznej
i krytyki artystycznej z elementami dzien‑
nikarstwa oraz fotografii, kultury muzycz‑
nej i struktur wizualnych. Ponadto pro‑
wadzone są zajęcia z malarstwa, rzeźby,
rysunku, grafiki i działań multimedialnych.
Absolwenci są przygotowani do naucza‑
nia we wszystkich typach szkół i w pla‑
cówkach edukacji pozaszkolnej, a także
do prowadzenia warsztatów twórczych oraz
arteterapeutycznych. Mogą podejmować
pracę w strukturach promocyjno‑marke‑
tingowych instytucji i firm, w redakcjach
wydawnictw, ośrodkach radiowych i tele‑
wizyjnych, muzealnych, centrach sztuki
i galeriach, instytucjach upowszechniania
sztuki, kultury plastycznej i medialnej.
40
Wiadomości asp /65
Malarstwo
Kierunek malarstwo jest prowadzony
w formie stacjonarnej i niestacjonarnej:
→ stacjonarne jednolite studia magisterskie
(limit przyjęć – 21 osób) – egzamin wstępny
jest podzielony na trzy etapy: przegląd prac
kandydata – 1 dzień; egzamin praktyczny
składający się z trzech zadań – 3 dni; egza‑
min teoretyczny – 1 dzień,
→ niestacjonarne studia I i II stopnia (limity
przyjęć – po 20 osób) – egzamin wstępny
składa się z przeglądu prac kandydata oraz
rozmowy kwalifikacyjnej i trwa jeden dzień.
N
a kierunku malarstwo student zdo‑
bywa wiedzę z zakresu sztuk pięknych
ze szczególnym uwzględnieniem specyfiki
dyscypliny i historii sztuki. Absolwent jest
przygotowany do posługiwania się tech‑
nologiami tradycyjnymi i współczesnymi
środkami przekazu artystycznego oraz
zyskuje wszechstronne wykształcenie –
niezbędną wiedzę teoretyczną i praktyczną
w zakresie swej dyscypliny artystycznej,
zapewniającą przygotowanie do samo‑
dzielnej pracy twórczej i efektywnego
uprawiania zawodu. Studia przygotowują
do wykonywania prac z zakresu malar‑
stwa sztalugowego oraz technik pokrew‑
nych. Absolwent, jako świadomy uczestnik
współczesnej kultury, będzie łączył wiedzę
humanistyczną z doświadczeniem arty‑
stycznym poprzez własną, aktywną działal‑
ność, refleksyjny stosunek do różnorodnych
przejawów i form współczesnej kultury oraz
analizę zjawiska w obszarze sztuki w ujęciu
historycznym i współczesnym. Umiejętność
kreatywnego wypowiadania się o malar‑
stwie i o sztukach wizualnych, znajomość
i rozumienie współczesnych mediów oraz
ich funkcji i znaczenia w sztuce, kulturze
i społeczeństwie składają się na kwalifika‑
cje artysty malarza. Wykształcenie i przy‑
gotowanie zawodowe umożliwia absolwen‑
towi podjęcie pracy w obszarze kultury,
sztuki i oświaty.
Kierunek scenografia jest prowadzony
w formie stacjonarnej:
→ studia I stopnia (limit przyjęć –
7 osób) – egzamin wstępny jest podzielony
na trzy etapy: przegląd prac kandydata –
1 dzień; egzamin praktyczny składający
się z czterech zadań – 3 dni; egzamin
teoretyczny – 1 dzień,
→ studia II stopnia (limit przyjęć – 6 osób) –
egzamin wstępny jest podzielony na trzy
etapy: przegląd prac kandydata – 1 dzień;
egzamin praktyczny – 1 dzień; egzamin
teoretyczny – 1 dzień.
Kierunek edukacja artystyczna w zakre‑
sie sztuk plastycznych jest prowadzony
w formie stacjonarnej:
→ studia I stopnia (limit przyjęć – 10
osób) – egzamin wstępny jest podzielony
na trzy etapy: przegląd prac kandydata –
1 dzień; egzamin praktyczny składający
się z trzech zadań – 3 dni; egzamin
teoretyczny – 1 dzień,
→ studia II stopnia (limit przyjęć – 10
osób) – egzamin wstępny składa się
z przeglądu prac kandydata oraz rozmowy
kwalifikacyjnej i trwa jeden dzień.
41
rzeź
ba▪
↓ Stefan Borzęcki Podróżni 100 × 105 × 40 cm, drewno, 1975
Rzeźba
Większość chętnych do studiowania w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie ma już
dokładnie sprecyzowane zamiary i nadzieje. Są jednak i tacy, którzy wahają się do ostatniej chwili. W końcu wybór miejsca, kierunku, przyszłych przyjaciół może okazać się
jednym z kluczowych momentów w ich życiu. Część kandydatów, zdecydowanych do walki
o swoje miejsce na Akademii, ma do rozważenia jeszcze różne możliwości co do kierunku
swoich studiów. Bywa i tak, że towarzyszy im trudność wyboru. Sztuki piękne czy projektowe, malarstwo, rzeźba czy grafika, a może jednak formy przemysłowe?
Janusz Janczy
Rzeźba
wczoraj –
rzeźba dziś
Z
pewnością Akademia Sztuk Pięknych
w Krakowie jest miejscem szczególnym,
dającym możliwość poznawania samego
siebie, rozwijania swojej kreatywności,
umiejętności aktywnego współtworzenia
kultury, wpływania na swoje otoczenie.
To dzięki tym umiejętnościom, pomimo
nieustannego obwieszczania wszelkiego
rodzaju kryzysów i obaw o finansową
przyszłość, liczba ludzi chętnych do bycia
twórcą wciąż rośnie. Łatwo daje się zauwa‑
żyć ogromną liczbę witryn z blogami,
fotografią, stron prezentujących różnego
rodzaju aktywność twórczą.
Wydział Rzeźby jest miejscem, w którym
studenci pokonują daleką drogę w rozwoju
swojej świadomości i umiejętności, prze‑
chodzą nad trudnym do opisania obszarem
rozdzielającym hobby od wysokiej kreatyw‑
ności i profesjonalizmu. Przestrzeń, która
w pojedynkę wydaje się nie do pokonania,
w akademickiej społeczności jest rzeczą
naturalną. Niektórzy studenci po kilku
44
Wiadomości asp /65
latach nawet już tego procesu nie zauwa‑
żają. Najlepiej wtedy przypomnieć im ich
pierwsze artystyczne kroki. Studenci roz‑
wijają daleko zaawansowaną umiejętność
widzenia i projektowania obiektów w prze‑
strzeni. Pięcioletni tok studiów sprawia,
że większość studentów po ukończeniu
studiów zdolna jest rzeźbić w klasycz‑
nych materiałach, jak również tworzyć
przestrzenne formy, podchodząc kre‑
atywnie do najróżniejszych dostępnych
materiałów. Studia na Wydziale Rzeźby,
co wystarczy sprawdzić w rozmowach
ze studentami, są czasem niepowtarzal‑
nym i pięknym. Niewielka liczba studen‑
tów sprawia, że każdy dość szybko staje
się członkiem tej niewielkiej akademickiej
rodziny. Liczne okazje do wspólnego dzia‑
łania i odpoczynku dają szanse do odnaj‑
dowania przyjaźni. Praca z obiektami prze‑
strzennymi wymaga jednak od kandydata
dużego zaangażowania i pasji, ofiarując
w zamian za to niezapomniany czas. Wielu
studentów mówi o nim jako o czasie zbyt
szybko upływającym, który chcieliby moż‑
liwie przedłużyć.
Obecnie rzeźba w swojej szerokiej
definicji przeżywa renesans. Ten powrót
do obiektowej realności i zmysłowości
sztuki współczesnej możemy zaobser‑
wować podczas największych wydarzeń
artystycznych na przestrzeni ostatnich
lat, wystaw bazujących na przestrzennych
obiektach i instalacjach. Do takich realiza‑
cji skłaniają się nawet artyści, którzy wcze‑
śniej zajmowali się sztuką bardzo ulotną
i efemeryczną.
Wydział Rzeźby posiada bardzo bogatą
ofertę zapewniającą doświadczenia doty‑
czące sztuki najnowszej, jak również umie‑
jętności związane z rzeźbą tradycyjną.
Ma jedną z najlepszych w Europie propo‑
zycji dla tych wszystkich, których fascynuje
rzeźba figuratywna, rzeźba klasyczna, abs‑
trakcyjna, forma kameralna, sztuka obiektu
i instalacji. Po pierwszym roku wspólnej
↘
Piotr Twardowski
Bez tytułu
78 × 109 × 90 cm
Prace studentów i roku
edukacji studenci mają tu do wyboru cztery
różne pracownie rzeźby. Dla nabycia umie‑
jętności kreacji w tradycyjnych materiałach
proponujemy do wyboru pracownie rzeźby
w kamieniu, drewnie, ceramice i różnego
rodzaju metalach. Trzy pracownie rysunku
dają możliwość pełnej samorealizacji w tym
zakresie. Posiadamy ofertę dla kandydatów,
którzy chcieliby się nauczyć, jak swoje pro‑
jekty realizować w przestrzeni publicznej,
dzięki pracowniom takim jak pracownia
projektowania architektoniczno‑rzeźbiar‑
skiego czy pracownia rzeźby w przestrzeni
publicznej. Liczymy nieustannie na kolej‑
nych studentów, którzy chcieliby w przy‑
szłości stać się twórcami podejmującymi
współczesny dialog artystyczny. Osobami
potrafiącymi korzystać z istniejących –
a czekających na ich wykorzystanie – możli‑
wości. Czekamy na kreatywnych ludzi chcą‑
cych w przyszłości otwierać sobie i innym
drzwi do nowych przestrzeni, sposobu życia
i myślenia.
fot. Sławomir Biernat
stal, 2005
45
↑
Kamila Piazza
Sen Androgyna
200 × 200 × 250 cm
silikon, żywica
←
Bartłomiej Węgrzyn
Ciągłość przemian
46 × 70 × 39 cm
plexiglas, 2009
46
Wiadomości asp /65
→
Maciej Mędrala
Bez tytułu, metal,
ii nagroda
w Konkursie na dzieło
Monika Fronc
Wenus z Nowej Huty
wys. 170 cm
gips akrylowy
opiłki żelaza, 2013
fot. Sławomir Biernat
↘
fot. Sławomir Biernat
2013
47
fot. Sławomir Biernat
48
Wiadomości asp /65
←
Jacek Dudek
Bez tytułu
175 cm, orzech
2010
←
→
Dorota Hadrian
Anna Przybyło
Chet ha_Egel (Grzech Cielca)
Dziewczynka z łąki
140 × 100 × 95 cm
i Chłopiec z deszczu
gips, żywica, drewno, złoto
konstrukcja stalowa
2011
tkanina, 2011
49
fot. Sławomir Biernat
Rzeźba
Z Andrzejem Szymczykiem
rozmawia Barbara Siorek
Sztuka jak życie –
jest nieprzewidywalna
50
Wiadomości asp /65
↓
Andrzej Szymczyk
Sfinks 80 × 170 × 120 cm
żywica, 2010
Barbara Siorek: Proszę opowiedzieć
o Andrzeju Szymczyku – rzeźbiarzu. Które
prace są dla pana ważne, reprezentują pana
jako artystę? Co dla pana jest najważniejsze
w działalności twórczej?
Andrzej Szymczyk: Moje ulubione prace
to kot‑sphinx i dyptyk. Z nich jestem
zadowolony. Najważniejsza w sztuce jest
dla mnie autentyczność.
BS: Co to znaczy autentyczność?
AS: Można by przeprowadzić ciekawą dys‑
kusję filozoficzną na ten temat… Uprasz‑
czając – autentyczność to prawdziwość,
szczerość, pozbawiona sztuczności i fałszu.
BS: Studia to szczególny okres w życiu. Czy
pamięta pan jakieś doświadczenia, spo‑
tkania, rozmowy z czasów studiów, które
wpłynęły na pana wybory, drogę życiową?
AS: Zapewne było wiele osób i rozmów,
które wpłynęły na moje decyzje i drogę
życia. Myślę, że są to w dużej mierze roz‑
mowy z Łukaszem Surowcem, kolegą z pra‑
cowni, oraz dziekanem Wydziału Rzeźby,
Józefem Murzynem. Z Łukaszem miałem
okazję spotkać się w ciekawym momen‑
cie jego kariery, właśnie kończył studia
na ASP. Dowiedziałem się, jak postrzega
studia z perspektywy czasu i jakie są moż‑
liwości pracy po ich ukończeniu. To trochę
otworzyło mi oczy. Z dziekanem rozmawia‑
liśmy głównie na tzw. spotkaniach wtorko‑
wych – korektach o sztuce, dzięki czemu
wzbogaciłem wiedzę oraz sposób analizy
i postrzegania dzieła. Bardzo pomocni byli
moi rodzice, którzy zawsze wspierali mnie
i udzielali cennych wskazówek życiowych.
BS: Czy na studiach myślał pan o tym,
co będzie po obronie? Wyobrażał pan sobie
swoje życie twórcze albo zawodowe?
AS: Nie wiedziałem, co mnie czeka po obro‑
nie. To też było ekscytujące w całych stu‑
diach. Sztuka jak życie – nieprzewidywalna.
Byłem skupiony na dyplomie, nie myśla‑
łem, co będzie dalej. Pod koniec studiów
podjąłem staż w firmie produkującej gry
komputerowe jako „3d model Maker‑Sculp‑
tor”, jednak ta praca nie była tak kreatywna,
jak się spodziewałem, i po ukończeniu stażu
nie działałem dalej w tym kierunku. Staż
jednak pozostawił po sobie wiedzę i umie‑
jętności w zakresie modelowania 3d, które
mogę wykorzystać w swojej twórczości.
BS: Zderzenie z rzeczywistością. Jakie
było? Czy długo szukał pan pracy, swojego
miejsca, pomysłu na siebie? Gdzie, w jaki
sposób?
AS: Po zakończeniu stażu trenowałem
intensywnie judo, mój sport, przez kilka
miesięcy. Potem postanowiłem podjąć
jakąś pracę i rozwijać się w kierunku
sztuki. Wyjechałem do Anglii, gdzie chcia‑
łem zajmować się rzeźbieniem scenografii
filmowej. Na początku było ciężko. Praco‑
wałem jako ogrodnik, trochę nie pracowa‑
łem. Złapałem zlecenie na rzeźbę w agencji
reklamowej, jednak małe wynagrodzenie,
jakie otrzymałem, wpędziło mnie w kłopoty
finansowe. Po zakończeniu tego kontraktu,
niczym manna z nieba, przyszedł do mnie
e‑mail z odlewni rzeźb z brązu z propozycją
pracy. Było to cztery miesiące po złożeniu
mojego cv w odlewni, więc nie oczekiwa‑
łem już na odpowiedź. W sumie prawdziwej
pracy, czyli tej, którą obecnie wykonuję,
szukałem przez pięć miesięcy. Najskutecz‑
niejsza okazała się poczta pantoflowa,
odwiedzanie warsztatów rzeźbiarskich
i rozmowy z ludźmi z branży.
BS: Co chciałby pan przekazać ze swoich
doświadczeń innym rzeźbiarzom kończą‑
cym uczelnię?
AS: Porada, jakiej mógłbym udzielić
świeżym absolwentom Wydziału Rzeźby,
brzmi: szanujcie siebie, swoją wiedzę
i umiejętności w zakresie sztuki. Rynek
jest bezwzględny i będzie próbował was
wykorzystać.
BS: Proszę opowiedzieć, czym się pan dziś
zajmuje. Satysfakcja czy rozczarowanie?
Czy to wybór, czy przypadek? Akademia,
staż lub cokolwiek innego przydają się
panu dzisiaj w pracy zawodowej?
AS: W dalszym ciągu pracuję w odlewni
rzeźb. Jest to ciężka fizycznie praca, ale
w ciekawym środowisku. Mam kontakt
ze sztuką i artystami. Jednocześnie wzbo‑
gacam wiedzę i umiejętności z zakresu
technologii rzeźby. Jako pracownik odlewni
mam do dyspozycji jej infrastrukturę
i mogę odlewać swoje rzeźby. Poza pracą
w odlewni wynajmuję małe studio, gdzie
w wolnych chwilach rzeźbię. Moja obecna
sytuacja to wynik moich wyborów czy
decyzji. Z drugiej strony staram się być
elastyczny i dostosowywać do warunków
i możliwości, jakie życie stawia przede
mną. Jestem umiarkowanie usatysfakcjo‑
nowany moją obecną sytuacją jako rzeź‑
biarza na początku kariery. Zdecydowanie
doświadczenia zdobyte na Akademii i pod‑
czas stażu są mi przydatne.
BS: Zbliża się pan do swoich celów czy
oddala? Jest pan na tej właściwej drodze?
AS: Zbliżam się do swoich celów, jednak
nie jest to droga szybka i łatwa – walka
z codziennością, brak czasu na własną
twórczość. Staram się konsekwentnie wyko‑
rzystywać wolne chwile na to, co kocham,
czyli sztukę.
BS: Czy planuje pan swoją przyszłość, czy
ona po prostu nadchodzi? Czy może pan
podzielić się z czytelnikami swoimi pla‑
nami artystycznymi?
AS: Plan mam, ale ogólny. Przyszłość bez‑
ustannie nadchodzi, a ja dostosowuję się
do panujących warunków. Moje małe studio
to dla mnie oaza sztuki. Z pracą w odlewni
nie wiążę się emocjonalnie, jest to sposób
na zdobywanie pieniędzy. W przyszłości
mam zamiar przestać pracować i poświę‑
cić się w pełni twórczości, która również
zapewni mi byt. Obecnie pracuję nad
cyklem małej formy rzeźbiarskiej z brązu.
Jednak mam też plany będące kontynuacją
tego, co otworzył sphinx.
51
Rzeźba
Czesław Dźwigaj
Pracownia
rzeźby
w ceramice
fot. Sławomir Biernat
↑ Katarzyna Woźniak Świat 1 – gra słów ceramika, 2013
T
roska i pielęgnowanie talentu młodego
adepta sztuki wymagają od pedagoga
niezwykłej czujności i troski. Ta czujność
ma rozmaite oblicza. To system odpowied‑
nich zadań do rozwiązania, system indy‑
widualnych korekt, rozważań, zamyśleń,
wykładów, chwalenia, czasami zamilcze‑
nia, a nawet karcenia. Czasami to prawie
nic niewnoszące rozmowy, które – jak
się okazuje – często wnoszą o wiele wię‑
cej niż bezpośredni wykład ex cathedra,
który notabene też jest nieodzowny. Istotą
kształcenia w tej pracowni jest przede
wszystkim rozwijanie osobowości i wraż‑
liwości artystycznej realizowane poprzez
indywidualne, samodzielne formułowanie
problemów powiązanych z jedną z najstar‑
szych technik i technologii, czyli rzeźby
w ceramice.
To umiejętność realizowania autono‑
micznych działań rzeźbiarskich opartych
w swojej początkowej formie na klasyce
tej technologii w taki sposób, aby adept,
uzyskując podstawy i świadomość tej
52
Wiadomości asp /65
technologii, mógł dojść do oryginalności
koncepcji własnej, przy uszanowaniu jako‑
ści formalnych o znaczeniu współczesnego
kontekstu poprzez trafność profesjonalnych
rozwiązań, co w dalszej perspektywie pracy
twórczej pozwoli na niekonwencjonalne,
a nawet nowatorskie podejmowanie decyzji
i działania na polu współczesnej światowej
sztuki. Jednak zanim dotrze do tych warto‑
ści, musi zrozumieć, że świadomość arty‑
styczna jest nie tylko sumą pewnej świa‑
domości, ale rozwija się po wypadkowej,
zarówno wiedzy dziedziczonej, czyli wro‑
dzonych umiejętności, jak i wiedzy nabytej,
popartej wewnętrznym imperatywem dyna‑
mizmu zawierającego synkretyczne spojrze‑
nie i ogląd otaczającego nas świata, który
postrzegamy poprzez podstawowe kwan‑
tum osobistej wrażliwości i możliwości oraz
doświadczeń w procesie popartym rzetelną
pracą nad studium natury, poznawaniem
tajników warsztatu, techniki i technologii,
a także umiejętnością skojarzeń i osobli‑
wym widzeniem w kształtowaniu formy.
To pozwoli w efekcie dotrzeć do wymarzo‑
nego celu. Ta jedna z najstarszych techno‑
logii rzeźbiarskich towarzyszy nieustannie
człowiekowi – tworzy od zarania cywilizacji,
ponieważ materiał ten utrwala ideę w ogniu
poprzez wcześniej wykreowaną formę.
Rozumienie materii rzeźbiarskiej i dialog
z tym materiałem są istotnym czynnikiem
budującym tzw. tożsamość formy, czyli
w rezultacie harmonię kształtu. Jednak
w ostateczności świadome przełamanie
barier tkwiących w technologii i technice
w sensie formalnym przy pełnym zacho‑
waniu charakteru logiki i struktury for‑
malno‑koncepcyjnej w obranym medium
ceramicznym jest wyznacznikiem kształce‑
nia w tej pracowni pod baczną opieką pro‑
wadzących pedagogów. To w tej pracowni
młodzi twórcy wrażliwi na ducha sztuki
mogą poznać znamiona rzetelnego warsz‑
tatu w zakresie tej trudnej techniki i techno‑
logii dyscypliny rzeźbiarskiej, przekładając
to wszystko w ideę wyrażoną i przełożoną
na nową oryginalną formę przestrzenną.
Rzeźba
Kierunek rzeźba jest prowadzony w formie
stacjonarnej:
→ jednolite studia magisterskie (limit
przyjęć – 22 osoby) – egzamin wstępny jest
podzielony na dwa etapy: egzamin prakty‑
czny składający się z trzech zadań – 3 dni;
przegląd prac kandydata oraz rozmowa
kwalifikacyjna – 1 dzień.
C
elem kształcenia na kierunku rzeźba
jest przygotowanie studentów do samo‑
dzielnej pracy artystycznej. Zakres kształ‑
cenia obejmuje zdobycie wiedzy i umie‑
jętności niezbędnych do profesjonalnego
i odpowiedzialnego działania twórczego
w sferze publicznej. Realizacja programu
na kierunku rzeźba zapewnia: pogłębie‑
nie i ugruntowanie wiedzy o rzeźbie jako
autonomicznej dyscyplinie artystycznej;
zapoznanie ze specyfiką i potencjałem wyra‑
zowym języka plastycznego stosowanego
w rzeźbie; doskonalenie umiejętności warsz‑
tatowo‑technicznych niezbędnych w proce‑
sie konstruowania obiektu rzeźbiarskiego;
uzyskanie wiedzy i sprawności w zakresie
stosowania tradycyjnych oraz najnowszych
technik i technologii rzeźbiarskich oraz
metodologii i organizacji procesu twórczego;
rozbudzenie świadomości indywidualnych
predyspozycji artystycznych studenta.
Ważnym ogniwem w programie dydak‑
tycznym jest przygotowanie do współpracy
w projektowaniu otoczenia w planie archi‑
tektonicznym i urbanistycznym. Integralną
częścią studiów są praktyki, warsztaty i ple‑
nery rzeźbiarskie oraz rysunkowo‑malar‑
skie. W ich trakcie młodzi artyści mają
okazję, by zmierzyć się z problemami
realizacyjnymi i zweryfikować koncepcję
artystyczną pod względem jej społecznego
rezonansu. Istotnym celem kształcenia
jest rozwijanie kompetencji intelektual‑
nych studenta, niezbędnych do refleksji
teoretycznej i krytycznej analizy zjawisk
artystycznych, prezentacji i popularyzacji
własnych dokonań twórczych, a także przy‑
gotowanie do współpracy z instytucjami
promocji i upowszechniania kultury.
W programie nauczania obok kształce‑
nia kierunkowego student uzyskuje wiedzę
z zakresu historii i teorii sztuki, ze szcze‑
gólnym uwzględnieniem historii rzeźby,
filozofii, estetyki, anatomii oraz geometrii
i perspektywy. Zapoznaje się także z podsta‑
wami technologii informacyjnych i aktual‑
nymi regulacjami prawnymi dotyczącymi
ochrony praw autorskich i pokrewnych.
53
gra
fika▪
Agnieszka Pasierska Koniec wakacji ii, 70 × 100 cm(fragment), serigrafia, 2008
Grafika
Wydział Grafiki Katedra Grafiki Warsztatowej to nie tylko
ASP w Krakowie struktura i program. To także, a może przede
Bogdan Miga
wszystkim, miejsce i jego specyficzny
klimat.
W
ydział Grafiki Akademii Sztuk Pięk‑
nych w Krakowie od wielu lat cieszy
się wciąż niesłabnącym zainteresowaniem
wśród kandydatów na artystyczne studia.
Łącząc tradycję z nowoczesnością, oferuje
przyszłym studentom niezwykle bogaty
i urozmaicony program kształcenia reali‑
zowany w ramach czterech katedr: Malar‑
stwa i Rysunku, Projektowania Graficznego,
Fotografii i Multimediów Cyfrowych oraz
Grafiki Warsztatowej, której ten krótki tekst
będzie poświęcony.
Nauczanie grafiki artystycznej w kra‑
kowskiej Akademii ma długą historię. Jej
instytucjonalnych początków trzeba szukać
w pierwszej dekadzie XX w., kiedy w 1906 r.
powstała z inicjatywy grupy studentów
wspieranych przez Leona Wyczółkowskiego
pracownia grafiki. Znaczną rolę w powsta‑
niu pracowni odegrali także Józef Mehof‑
fer, Jan Stanisławski, Stanisław Wyspiański
i Józef Pankiewicz, który został jej pierw‑
szym kierownikiem. Działalność pracowni
przerwał wybuch ii wojny światowej, ale już
wkrótce po jej zakończeniu w 1945 r. została
powołana Katedra Grafiki Artystycznej,
którą kierowali Konrad Srzednicki i Andrzej
Jurkiewicz. Kolejnym ważnym momentem
56
Wiadomości asp /65
w kształtowaniu procesu nauczania gra‑
fiki na asp w Krakowie było połączenie jej
w 1950 r. z Wyższą Szkołą Sztuk Plastycz‑
nych w jedną uczelnię. Powstał wtedy
samodzielny wydział, który obejmował
zarówno wszelkiego rodzaju formy projek‑
towania, jak i grafikę warsztatową. Prze‑
trwał jednak w tej formie zaledwie 6 lat,
a grafiki w tym okresie uczono w Studium
Grafiki utworzonym na Wydziale Malarstwa
i Grafiki. Dopiero 12 lat później, w 1968 r.
Wydział został reaktywowany dzięki sta‑
raniom Ludwika Gardowskiego, Konrada
Srzednickiego i Mieczysława Wejmana.
Katedra Grafiki Warsztatowej jest
jedną z czterech katedr tworzących struk‑
turę Wydziału Grafiki. W jej skład wcho‑
dzi pięć pracowni: pracownia drzeworytu,
pracownia litografii, pracownia miedzio‑
rytu, pracownia serigrafii oraz pracownia
wklęsłodruku. Oferta programowa katedry
jest skierowana do studentów jednolitych
studiów magisterskich, studiów niestacjo‑
narnych i i ii stopnia oraz środowiskowych
studiów doktoranckich. W początkowym
etapie kształcenia studenci w ramach
obowiązkowego przedmiotu. Podstawy
grafiki warsztatowej poznają technologie
klasycznych technik graficznych. Wiedza
zdobyta w trakcie tych zajęć pozwala im
dokonać świadomego wyboru własnej
drogi artystycznego rozwoju. Tym, którzy
zdecydują się pozostać przy „warsztacie”,
każda z pracowni daje możliwość rozwija‑
nia talentu przez doskonalenie własnych
umiejętności i niczym nieskrępowanych
poszukiwań indywidualnych form arty‑
stycznej kreacji. Model kształcenia oparty
na klasycznych technikach graficznych,
wypracowany kiedyś przez tak znakomi‑
tych artystów i pedagogów, jak Mieczysław
Wejman, Konrad Srzednicki, Włodzimierz
Kunz, Franciszek Bunsch i Andrzej Pietsch,
jest stale poszerzany i modyfikowany. Nie‑
zmienna pozostaje jednak zasada uczenia
grafiki, gdzie biegłość warsztatowa jest
wyłącznie środkiem pomagającym w poszu‑
kiwaniu własnej, indywidualnej formy
ekspresji artystycznej, a nie celem samym
w sobie. Katedra Grafiki Warsztatowej
to nie tylko struktura i program. To także,
a może przede wszystkim, miejsce i jego
specyficzny klimat. To tu, w pracowniach
przy ul. Humberta 3, przesiąkniętych aro‑
matem drukarskich farb, dorastają nowe
pokolenia artystów grafików.
57
↓ Alicja Korbiel Maska miedzioryt, 2000
← Bartłomiej Chwilczyński
Cała noc i pół dnia 108 × 78 cm
litografia, 2011
Grand Prix konkursu Grafika Roku 2012
L
itografia towarzyszy Akademii krakow‑
skiej od zawsze. Mimo, że artystyczne
studia graficzne uruchomione zostały dużo
później, to w statucie Uniwersytetu, do któ‑
rego należała Szkoła Sztuk Pięknych – już
w 1832 r. – został zapisany program naucza‑
nia litografii...
Po powołaniu w 1900 r. Akademii Sztuk
Pięknych została zorganizowana pracownia
grafiki artystycznej. Był to okres dużego zain‑
teresowania litografią wśród pedagogów,
malarzy, którzy szukali nowych środków
ekspresji... Obecnie kontynuujemy model
kształcenia studentów oparty na znanych
osobowościach graficznych minionych
i obecnych lat. Forma pracowni litografii
i jej funkcjonowanie pozostało niezmie‑
nione od lat. Kontakt na linii: artysta‑peda‑
gog i uczeń nadal jest podstawą budowania
osobowości artystycznej studenta.
Nowe czasy wymuszają otwartość tech‑
niki na nowe tendencje artystyczne, toteż
litografia wzbogaca swój warsztat o nowe
możliwości, jak fotolitografia, litografia
waterless. Coraz częściej namawiamy studen‑
tów do łączenia techniki litografii z innymi
warsztatami graficznymi, jak wklęsłodruk,
linoryt i serigrafia. Nowy obraz litografii
to łączenie, budowanie, a także ułatwianie
stworzenia nowej jakości w obrębie techniki.
58
Wiadomości asp /65
→
Katarzyna Olbrycht
z cyklu A5: I, 20 × 25 cm
akwaforta/etching
2012
→
Anna Juszczak
McMurdo
65 × 70 cm
akwaforta
z akwatintą
←
Bartłomiej Karwowski
Mundial
70 × 200 cm
linoryt
2011
59
←
Kinga Cichowska
Bez tytułu
62 × 53 cm
akwaforta, akwatinta
2009
↙
Marlena Biczak
Toskania
59 × 84 cm
odprysk
2012
60
Wiadomości asp /65
↗
Magdalena Sawicka
Osy i
24 × 34,5 cm
akwaforta, akwatinta
2012
↗
Barbara Górska
Dysonans
100 × 325 cm
technika własna
→
Aleksandra Mróz
Z cyklu Magma iv
70 × 54 cm
akwaforta, akwatinta
2009
61
Grafika
Cały czas
w biegu
Z Kubą Woynarowskim
rozmawia Michał Rączka
Michał Rączka: Jak oceniasz z perspektywy
czasu studia na ASP?
Kuba Woynarowski: Pierwszy i drugi rok
to wrażenie ciągłego déjà vu, zwłaszcza
dla kogoś, kto – jak ja – przyszedł na ASP
prosto z liceum plastycznego. Program
nauczania w pierwszej fazie koncentruje
się na streszczaniu podstaw, a mniej więcej
w połowie studiów można wybrać bardziej
indywidualną ścieżkę rozwoju. Natomiast
zawsze w takiej sytuacji pojawia się kwe‑
stia, na ile ktoś czuje się dojrzały do takiej
samodzielności.
Ja sam właściwie przez cały czas studiów
wędrowałem między pracowniami. Z dru‑
giej strony miałem kilka jasno określonych
punktów, takich jak na przykład film ani‑
mowany. Tę ścieżkę kontynuowałem akurat
od początku aż do pracy dyplomowej, którą
broniłem właśnie w pracowni animacji.
MR: Wspomniałeś o problemie dojrzałości
w momencie podejmowania pierwszych
decyzji dotyczących własnej ścieżki rozwoju
na studiach. Od czego zależy to poczucie
i co może być źródłem takiej dojrzałości?
KW: Teraz zastanawiam się, czy w ogóle
można mówić w tym kontekście o obiektyw‑
nej dojrzałości. Może chodzi o to, by po pro‑
stu wziąć odpowiedzialność za swoje
62
Wiadomości asp /65
Możesz zwalić winę na profesora,
że popchnął cię w złą stronę, wymusił coś
na tobie i tak dalej. Natomiast kiedy zostajesz sam i osobiście musisz wziąć odpowiedzialność za różne rzeczy, możesz poczuć,
że jednak brakuje w pobliżu kogoś, kto czasem coś by podpowiedział albo – paradoksalnie – przynajmniej się z tobą nie zgodził.
działania. Odnosi się to bardziej do sytuacji,
gdy funkcjonujemy poza Akademią – poza
systemem edukacji, który rozkłada jednak
nad nami pewien parasol. Możesz zwalić
winę na profesora, że popchnął cię w złą
stronę, wymusił coś na tobie i tak dalej.
Natomiast kiedy zostajesz sam i osobiście
musisz wziąć odpowiedzialność za różne
rzeczy, możesz poczuć, że jednak brakuje
w pobliżu kogoś, kto czasem coś by podpo‑
wiedział albo – paradoksalnie – przynaj‑
mniej się z tobą nie zgodził.
MR: Skąd biorą się trudności początkują‑
cych?
KW: Problemem jest edukacja odbiorców.
Od momentu, gdy zaczynamy uczestniczyć
w systemie edukacji, poznajemy litery
i słowa, uczymy się gramatyki, języka
tekstualnego, werbalnego. Nie uczymy się
natomiast w ogóle języka obrazów. Tak jak
to dosadnie stwierdził Peter Greenaway,
funkcjonujemy w społeczeństwie wizual‑
nych analfabetów. Paradoksem jest, że rów‑
nocześnie żyjemy w epoce dominacji obrazu,
więc tego rodzaju kompetencje odbiorców
powinny wzrastać. Ktoś, kto kształcił się
na artystę, zderza się ze ścianą niezrozumie‑
nia. Musi też zmierzyć się z pokutującymi
w społeczeństwie stereotypami, na przykład
związanymi ze sztuką współczesną – jeśli
nie szokującą, to nudną. Problemem jest
również model edukacji samych twórców.
Kiedy ja studiowałem – a było to całkiem
niedawno – program historii sztuki właści‑
wie nie obejmował XX w., nie mówiąc już
o ostatnich latach. To tak, jakby opowia‑
dać historię i odpuścić puentę. Oczywiście
można powiedzieć, że współczesna kultura,
czy też w ogóle współczesna historia, jest
trudna do zdefiniowania ze względu na brak
dystansu czasowego. Co nie znaczy, że nie
trzeba się mierzyć z tym problemem.
MR: Jaki był ten pierwszy rok po studiach?
KW: Pierwszy rok po studiach to ciężkie
przeżycie. Mówi mi to wiele osób, które
ukończyły ASP – czasem nawet ci, którzy
już wcześniej starali się funkcjonować
zawodowo poza uczelnią. Ten moment
wejścia w całkowitą próżnię lub – zależnie
od punktu widzenia – w otwartą przestrzeń,
pozbawioną czytelnego punktu odniesienia
może być kłopotliwy.
Często jest tak, że ostatni rok studiów
to moment powolnego wychodzenia z sys‑
temu. Z drugiej strony wielu studentów
piątego roku odczuwa już pewne zmęcze‑
nie. Ja na przykład odbierałem to w ten spo‑
sób. Paru znajomych też. Kiedy zbliża się
63
↓ Jakub Woynarowski Historia ogrodów 2008
koniec studiów, pojawia się myśl, by wcielić
w życie niezrealizowane plany – „a może
by jeszcze to przeciągnąć?”. Teraz mam
poczucie, że nie wykorzystałem maksy‑
malnie tego okresu, a to był czas na eks‑
perymenty, który właśnie się skończył.
Wiele osób po skończeniu studiów działa
w modelu freelancera. Brzmi to dobrze,
bo kojarzy się z kimś wolnym, nieprzywią‑
zanym do jednego miejsca. Z drugiej strony
freelancer jest cały czas w pracy i nawet
w środku weekendu może spodziewać się
telefonu z pilnym zleceniem. To życie w sza‑
lonym tempie, do którego nie przywykło
się podczas studiów. Na Akademii działa
się głównie podczas sesji – taką kumula‑
cję zadań można uznać za namiastkę tego,
co nastąpi później. A później trwa perma‑
nentna sesja. Po studiach trzeba bardziej
pilnować tego, co się robi. Łatwiej jest palić
za sobą mosty.
MR: Czy masz poczucie, że się w tym złożo‑
nym świecie odnalazłeś?
KW: Nie tyle znalazłem swoje miejsce,
ile odkryłem parę ścieżek, którymi warto
pójść. Nie mogę powiedzieć, żebym trak‑
tował sztukę jako profesję, na której się
zarabia. Może ktoś zobaczy to, co robię,
może zadziała efekt „opóźnionego zapłonu”
i w przyszłości poskutkuje to jakąś ciekawą
propozycją. Przypomina to trochę zjawisko
lawiny – im więcej się dzieje, tym bardziej
napędza to kolejne wydarzenia i trzeba cią‑
gle dbać o to, żeby być zauważonym. Często
jest tak, że chcąc osiągnąć poziom, z którego
można się wybić, początkowo trzeba tro‑
chę odpuścić. Pójść na parę kompromisów,
zrobić coś za darmo, czy za półdarmo – ale
tylko w sytuacji, gdy wiemy, że ta konkretna
inicjatywa może spotkać się z dobrym
oddźwiękiem. Nie można oczywiście funk‑
cjonować w ten sposób na dłuższą metę.
MR: Dlaczego ponownie, tym razem w roli
pracownika, trafiłeś na ASP?
64
Wiadomości asp /65
KW: Przede wszystkim dlatego, że chciałem
nadal w jakiś sposób zajmować się sztuką.
W polskich realiach pierwszą i właściwie
główną możliwością jest praca na uczelni.
Trzeba też funkcjonować jako praktyk,
bo inaczej to, co chciałoby się przekazać,
byłoby niestety coraz uboższe. Im więcej
czerpiemy inspiracji z własnej pracy, tym
lepiej możemy inspirować innych. „Naucza‑
nie sztuki” – to w ogóle brzmi dosyć abs‑
trakcyjnie, a nawet paradoksalnie. Wydaje
mi się, że bardziej chodzi tu o otwieranie
kogoś. Uświadomienie mu, jakimi możli‑
wościami dysponuje. Wiele osób przycho‑
dzących na uczelnię jest zablokowanych.
Najważniejsze to nie szkodzić. Nie bloko‑
wać jeszcze bardziej, a najlepiej pomóc
otworzyć się.
MR: Powiedziałeś, że w polskich warunkach
praca na uczelni jest podstawową działal‑
nością związaną ze sztuką. Jaka jest inna
możliwość?
KW: No cóż, pewnie musiałbym znaleźć źró‑
dło stałego dochodu. Może punktem wyj‑
ścia byłaby współpraca z jakąś firmą pro‑
jektową, przynajmniej na początku. Żeby
funkcjonować jako samodzielny twórca,
który sam w sobie jest marką, trzeba pra‑
cować wiele lat. Od jakiegoś czasu być może
zbliżam się do tego poziomu, co wcale
nie oznacza, że jest różowo. Wiadomo,
że wynagrodzenie za pracę na uczelni nie
jest zbyt wysokie. Dorabianie po godzinach
to konieczność. Dlatego czuję się, jakbym
miał trzy prace. Praca na ASP, praca fre‑
elancera – grafika projektowego i działal‑
ność w obiegu artystycznym. Żeby pogodzić
to wszystko, muszę w zasadzie działać 24
godziny na dobę. Ciężko byłoby mi zre‑
zygnować z pracy, która pozwala zarobić
na życie, ale z drugiej strony równie ciężko
odpuścić rzecz teoretycznie mniej istotną,
czyli działalność autorską. Żyje się w końcu
po to, by realizować własne wizje.
MR: Czy na ASP zdarzają się takie rozmowy
jak nasza?
KW: Modelowy student ASP jest dosyć intro‑
wertyczny. Kiedy podczas wykładu pada
pytanie, na które wypadałoby coś odpowie‑
dzieć, z reguły na sali zalega głucha cisza.
Często to przerabiam, kiedy zapraszam
wykładowców spoza uczelni. Oni są zszo‑
kowani, że studenci w ogóle nie reagują
na ich słowa. To jest postawa, która może
być problemem po studiach.
Z drugiej strony widzę, że młodsze
roczniki są coraz bardziej aktywne. Wciąż
pojawiają się kolejne oddolne inicjatywy
studenckie. Ludzie zupełnie bez komplek‑
sów zaczynają wychodzić na zewnątrz i sta‑
rają się zaistnieć w jakiś sposób. To jest też
dobra szkoła działania w grupie.
MR: Co uważasz za łącznik między Twoim
życiem studenckim i tym po studiach? Czy
będzie to ciągłe poszukiwanie kreatywności?
KW: „Zmienność” to będzie dobre słowo.
Artysta powinien być kreatywny z definicji.
Nawet w działaniach człowieka, który nie
zajmuje się sztuką, odnajdziemy pierwia‑
stek kreatywny. Spacer po ogródkach dział‑
kowych jest dla mnie jak spacer po galerii
sztuki, w której powstają równie pomysłowe
instalacje. Nawet jeśli nie nazwiemy tego
sztuką, na pewno mamy tu do czynienia
z kreatywnością.
Zmienność wyraża się w przekraczaniu
granic – oczywiście w inteligentny sposób,
nie za wszelką cenę. Zawsze bardzo mnie
irytowało, że ilekroć wchodziłem w nowe
środowisko, natychmiast uświadamiało
mi to istnienie jakichś barier. Nadal jest
dla mnie rzeczą atrakcyjną poszukiwanie
rozwiązań zacierających te granice. Czasem
to jest coś, o czym nigdy się nie przekonamy,
czy zadziałało. Ale zawsze warto spróbować.
Nigdy się nie dowiemy, czy nasze działa‑
nia przypadkiem nie zainspirowały kogoś,
nawet na drugim końcu świata.
65
↓ Helena Siemińska Blue Planet fragment, 2012
→
Magdalena Sawicka
Bez tytułu fragment
2012
↓
Bernhard Fuchs
The Egg fragment
2012
↗
Wanda Małecka
Czesław Miłosz.
Wiersze wybrane
obiekt, 2011
→
Marianna Balazs
Czesław Miłosz. Wiara,
Nadzieja, Miłość
250 × 30 mm
obiekty książkowe
2011
←
Alicja Pismenko
Bez tytułu 2011
66
Wiadomości asp /65
67
Grafika
Uwielbiamy plakat. Uwielbiamy go za jego
prostotę. I za trudności, jakich przysparza.
Uwielbiamy go za jego wiek – i za młodość –
za jego ponadczasowość.
Piotr Kunce
Pracownia
projektowania
plakatu
Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza
Albert Einstein
Powaga jest wrogiem wyobraźni Roland Topor
Nie wystarczy być dobrym, jeśli się marzy,
aby być wielkim
School of Visual Arts NY
T
e trzy zdania nie stanowią jakiegoś
szczególnego credo naszej pracowni, ale
na pewno identyfikujemy się z nimi. Pierw‑
szym zadaniem plakatu – niekoniecznie
najważniejszym, ale pierwszym – jest przy‑
ciągnięcie uwagi. W przeciwnym bowiem
razie wszelkie inne wysiłki projektanta idą
na marne. Nic się nie stanie. Nie zajdzie
żadna komunikacja.
Plakat jest prawdziwą sztuką współ‑
czesną, która tak wspaniale rozwinęła się
w XX w. Jego zasady znakomicie sprawdzają
się na innych polach graphic design, gdzie
istnieje potrzeba syntetycznego myślenia
i prostego przekazu. I mimo że nasze ulice
zdominowane zostały przez niskiej jakości
afisze komercyjne, to wierząc, że w końcu
lepsze zastąpi wizualną ohydę, uparcie
uczymy mądrych skojarzeń, dobrego gustu
i mocnych działań perswazyjnych.
Na plakacie towarzyszącym dorocznej
wystawie napisaliśmy: „Pracownia pro‑
jektowania plakatu – szkoła myślenia”.
Bo tak naprawdę jest: nasza pracownia jest
szkołą intelektualnych ćwiczeń na tematy
68
Wiadomości asp /65
kulturalne i społeczne przedstawiane w for‑
mie plakatu, czerpie z tradycji polskiego
projektowania, w którym skrót myślowy,
a także osobisty wyraz nadawały mu roz‑
poznawalny charakter. Zależy nam na tym
szczególnie. W kształceniu duży nacisk
kładziemy na typografię, jako element eks‑
presji i kompozycji. Zachowujemy i rozwi‑
jamy sferę skojarzeniową w projektowaniu,
nawiązując do tradycji plakatu o charakte‑
rze artystycznym.
Plakat jest naszą pasją. Stale liczymy
na to, że powstanie NAJLEPSZY plakat.
I stale jesteśmy niezadowoleni, że to jeszcze
nie ten. Ta nadzieja podtrzymuje nas w dzia‑
łaniu i jest zasadniczym motorem funkcjo‑
nowania. Uwielbiamy plakat. Uwielbiamy
go za jego prostotę. I za trudności, jakich
przysparza. Uwielbiamy go za jego wiek –
i za młodość – za jego ponadczasowość.
Plakat – wielkie twórcze wyzwanie.
Skrótowa definicja pojęcia „inteligencja”
to: „zdolność do kojarzenia faktów”. Otóż
to: przy plakacie trzeba myśleć, to zajęcie
dla inteligentnych.
Żadna dziedzina polskiej sztuki pla‑
stycznej nie uzyskała od roku 1945 na świe‑
cie takiej rozpoznawalności jak plakat pol‑
ski. Szczęśliwie zapaleńcy tej dziedziny
stale utrzymują wysoko jego poziom i stale
jest polskim Koh‑i‑noorem – wspaniałym
brylantem.
(Fb: Poster Studio ASP Krakow
www.posterstudio.com.pl)
↗
Katarzyna Bojanowska
Plakat do wystawy
↗↗
Olga Bardan
Historia kina w Popielawach
→
Marcin Górski
Plakat filmowy
Sklep przy głównej ulicy
→→
Dariusz Milczarek
Beatrix Cenci
69
Grafika
Natalia Wiernik, z pracowni fotografii prowadzonej przez Agatę Pankiewicz, została
zwyciężczynią najwyżej premiowanego
konkursu uniwersyteckiego Sony World
Photography Award, Londyn 2013.
Natalia Wiernik
Katedra filmu
animowanego,
fotografii
i mediów
cyfrowych
↙ Natalia Wiernik
Dziewczynka
z cyklu Thanksgiving
70 × 100 cm
wydruk na papierze
2013
F
otografie same z siebie niczego nie
tworzą. Zdjęcia bez patrzącego i widzą‑
cego niczego nie zespalają. Aparat stanowi
narzędzie, przy pomocy którego coś nam
się przytrafia. Jest nośnikiem, pośred‑
nikiem. Nie jest zdolny do interpretacji
świata. Dopiero to my widzimy, odczuwamy
i interpretujemy – a wszystko w tym samym
momencie. Uważam, że fotografia nie jest
czymś zastanym i skończonym.
Podczas tworzenia Thanksgiving
(zestawu konkursowego fotografii)
70
Wiadomości asp /65
towarzyszyły mi rozważania na temat
tego, jak widzimy, postrzegamy, co dzieje
się, kiedy próbujemy sobie coś przypo‑
mnieć, zaprojektować, spowodować, żeby
konkretny obraz (widok jakiegoś wydarze‑
nia, wspomnień) pojawił się przed naszymi
oczami. Zauważam pewną skłonność
do mitologizacji. Przeszłość łatwo pod‑
dawana jest apoteozie. Sam proces zapa‑
miętywania jest niezwykle subiektywny.
Pewne obrazy‑wspomnienia, które próbuje
się na nowo zmaterializować po upływie
czasu, nabierają cech archetypicznych.
Symboliczne, uniwersalne treści biorą
swój początek z doświadczeń, z intuicyjnie
stworzonych kompozycji, kolaży, złożonych
z posiadających swoją historię przedmio‑
tów, zwierząt, ludzi.
Pracuję, poruszając się etapami, proces
jest sumą doświadczeń zaczerpniętych z gra‑
fiki, malarstwa, projektowania. Rozpoczyna
się w momencie, gdy zaczynam myśleć
o obrazie. Poszukuję. Wielokrotnie dzieje
się coś, czego się nie spodziewam. Z nieładu,
przypadkowości staram się wyprowadzić
porządek, harmonię. „Ołtarzowy” charak‑
ter fotografii czyni z nich obrazy. Częściowa
abstrakcja okazuje się tylko pozorna – stop‑
niowo dostrzegamy zależności i relacje
pomiędzy poszczególnymi bytami, między
materią ożywioną i nieożywioną.
Nie poprzestaję na „zdjęciu”. Sytuacja
zastana jest już jedynie wspomnieniem,
wersja finalna zdecydowanie odbiega
od początkowych zamierzeń. Nie wystar‑
cza mi „rozkład świateł”, zdecydowanie
poszukuję czegoś ponadto. Ale czy mogę
powiedzieć, że szukam otwarcia, obecności,
namacalności, odczuwania przedstawień
przeze mnie zakomponowanych? Szukam
ich fizyczności, faktury, kształtu, może
nawet zapachu?
↑ Natalia Wiernik
z cyklu The Protagonists
100 × 70 cm
wydruk na papierze
2013
71
Grafika
Lech Polcyn
3 pracownie
fotografii
W
skład Katedry Filmu Animowa‑
nego, Fotografii i Mediów Cyfrowych
Wydziału Grafiki ASP wchodzą 3 pracownie
fotografii o różnych profilach, podzielone
numerycznie. Ogólny program nauczania
koncentruje się na skierowaniu artystycz‑
nej refleksji w kierunku współczesnych
problemów na wielu poziomach rzeczywi‑
stości. Wszystkie 3 pracownie przy różnych
obecnie strategiach funkcjonowania języka
fotografii wprowadzają w swoich podsta‑
wach nauczania wspólną płaszczyznę –
przygotowanie teoretyczne i techniczne
studenta do autonomicznej wypowiedzi
w obszarze sztuki użytkowej i artystycznej.
Obligatoryjnie przez dwa pierwsze lata
studenci, przechodząc przez 3 pracownie,
nabywają wiedzy o budowie i elementach
składowych klasycznego i cyfrowego obrazu
fotograficznego i zasadach jego powstawa‑
nia oraz edycji. Zdobywają umiejętności
pracy w studio i posługiwania się różnym
sprzętem fotograficznym i oświetleniowym.
72
Wiadomości asp /65
Korzystają z ciemni negatywowej i pozy‑
tywowej, łącząc hybrydowo techniki che‑
miczne i cyfrowe w procesie digitalizacji.
W bloku zajęć teoretycznych uczą się pod‑
staw historii, estetyki i kontekstów usytu‑
owania współczesnej fotografii w sztuce.
W następnych latach studiów następuje
indywidualizacja zainteresowań studenta,
który ma możliwość wyboru jednej z 3
pracowni.
Pracownia 1, prowadzona przez dr hab.
Agatę Pankiewicz prof. ASP, kładzie nacisk
na fotografię w aspekcie społecznym, urba‑
nistycznym czy podejmując szeroko rozu‑
miany obszar kultury.
Pracownia 2, prowadzona od tego roku
przez dr. Agata Błońskiego, porusza się
problemowo w aktualizacji tradycyjnych
tematów fotograficznych, uwspółcześnia‑
jąc historyczne zagadnienia w klasycznym,
chemicznym sposobie realizacji.
Pracownia 3, prowadzona przez dr.
Lecha Polcyna od 2009 r., dotyka współ-
czesnych strategii artystycznych, badając
i koncentrując się na zapisie cyfrowym,
głównie pod kątem funkcjonowania w foto‑
grafii współczesnej jako części cyberkultury
i cybersztuki.
Pracownie fotografii Wydziału Grafiki
uczestniczą w wielu krajowych i międzyna‑
rodowych konkursach, festiwalach, poka‑
zach, prezentując prace studentów, którzy
osiągają liczne nagrody oraz wyróżnienia.
Z ostatnich osiągnięć należy wymienić
prace Natalii Wiernik (Sony World Photo‑
graphy Awards 2013 w kategorii Student
Focus – główna nagroda) i Edyty Dufaj (fina‑
listka Adobe Design Achievement Awards
w kategorii fotografia w 2013) z pracowni 1,
a także Aurelię Pachołek (I nagroda w kon‑
kursie Cyberfoto 2013) i Mateusza Michal‑
czyka (III nagroda w Cyberfoto 2012) oraz
Annę Sowińską (wyróżnienie w Cyberfoto
2012) czy Martę Wapiennik (która zaczyna
istnieć na rynku Stanów Zjednoczonych)
z pracowni 3.
↖
Anna Sowińska
Pustka medialna 21
30 × 40 cm
druk cyfrowy, 2012
wyróżnienie
w Cyberfoto 2012
↗
Aurelia Pachołek
Koniec rzeczywistości
30,3 × 40 cm
druk cyfrowy, 2012
i nagroda
w Cyberfoto 2013
→
Marta Wapiennik
Warstwa rzeczywistości
50 × 70 cm
druk, 2013
73
Grafika
Pracownia filmu
animowanego
←
Stephanie Seargeant
Extrospekcja, 2009
W
strukturze Wydziału Grafiki mieści
się także Katedra Filmu Animowa‑
nego. Dla nowożytnych dziejów tej kate‑
dry stanowi ona miejsce wiodące, nie tylko
dlatego, że film można uznać za królową
sztuk, ale i z historycznego punktu widze‑
nia. Pierwotnie, zanim film animowany
zawędrował na Wydział Grafiki, efekty
poklatkowej pracy kamery filmowej można
było oglądać w pracowni rysunku filmo‑
wego (zał. 1957), taką nazwę nosiła wtedy
ta pracownia i gościła wówczas w Katedrze
Scenografii.
Studenci mają w niej wiele swobody.
Znając obowiązujący pułap wymagań
warsztatowych, wiedzą, że będą musieli im
sprostać, dla nikogo pułap ten nie zosta‑
nie obniżony. A każdy pnie się ku niemu
po swojemu, metodą prób i błędów. Mar‑
gines indywidualności jest zaskakująco
szeroki.
Pracownia filmu animowanego, kie‑
rowana przez lata przez prof. Jerzego
Kucię, to miejsce, gdzie wykluwały się
kadry przyszłych i obecnych animatorów.
W roku 2013 obchodziła 55‑lecie swojego
istnienia. Filmy studenckie tam zrealizo‑
wane były nagradzane na wielu festiwalach
i konkursach. Ich wybór można obejrzeć
na zestawie 6 płyt DVD, wydanych z okazji
55‑lecia pracowni.
74
Wiadomości asp /65
←
Andrzej Zaremba
Stupajkop 1993
←
Ewa Borysewicz
Kto by pomyślał?
2009
Nagroda 17 MFF
Etiuda&Anima:
Specjalny Złoty
Jabberwocky
←
Milena Molenda
Tramwaj jedzie
2012
Grafika
Kierunek grafika jest prowadzony w formie
stacjonarnej i niestacjonarnej:
→ stacjonarne jednolite studia magisterskie
(limit przyjęć – 27 osób) – egzamin wstępny
jest podzielony na trzy etapy: przegląd prac
kandydata – 1 dzień; egzamin praktyczny
składający się z dwóch zadań – 3 dni; egza‑
min teoretyczny – 1 dzień,
→ niestacjonarne studia I (limit przyjęć –
28 osób) oraz II stopnia (limit przyjęć –
30 osób) – egzamin wstępny składa się
z przeglądu prac kandydata oraz rozmowy
kwalifikacyjnej i trwa jeden dzień.
C
harakterystyczną cechą naszego
wydziału jest wielotorowość kształ‑
cenia. Studenci grafiki mogą w trakcie
studiów wybierać między wieloma specja‑
lizacjami – zarówno z dziedziny czystej
sztuki, jak i projektowania. Działa w opar‑
ciu o tradycje Wydziału Grafiki, wypra‑
cowane przez tak znaczących dla sztuki
polskiej artystów jak Konrad Srzednicki,
Mieczysław Wejman, Włodzimierz Kunz,
Jacek Gaj, Andrzej Pietsch, a także Ludwik
Gardowski czy nieugięty orędownik i pro‑
pagator polskiej grafiki artystycznej
prof. Witold Skulicz. Program kształcenia
otwarty jest na najnowsze prądy w sztuce
i projektowaniu oraz ukierunkowany
na indywidualną pracę ze studentem.
Ogólnoplastyczne podstawy, na których
oparte jest dalsze kształcenie, zapewnia
Katedra Rysunku i Malarstwa. Katedra
Grafiki Warsztatowej składa się z pra‑
cowni drzeworytu, litografii, miedziorytu,
wklęsłodruku i serigrafii. Katedra Gra‑
fiki Projektowej kształci w pracowniach:
form reklamowych, książki i typografii,
liternictwa oraz plakatu. Ponadto można
specjalizować się w pracowniach: filmu
animowanego, fotografii i obrazowania
cyfrowego. Nasi absolwenci swobodnie
posługują się zarówno klasycznym warsz‑
tatem graficznym, malarskim i rysun‑
kowym, jak i najnowszymi mediami.
Wielostronne wykształcenie plastyczne
umożliwia im podejmowanie samodzielnej
i profesjonalnej działalności artystycznej.
Kształcimy kreatywnych, przygotowanych
do wyzwań współczesnej sztuki, niezależ‑
nych twórców i projektantów, którzy odno‑
szą sukcesy w swoich dziedzinach.
75
architek
wnętrz▪
tura
LIberator. Uwolnienie przestrzeni. "Po-mosty kulturowe" 2012
ASP WAW: Michał Niedośpiał, Magdalena Romanowska
PK WA: Maria Trystuła, Maria Wronka
UJ IS: Sabina Drąg, Inga Koralewska, Ewelina Romanowska
Architektura
jest sztuką
projektowania
przestrzeni
Joanna Łapińska
Architektura wnętrz
Architektura jest sztuką projektowania przestrzeni. Nie jest tylko połączeniem konstrukcji, technologii i logiki. Jest sztuką, choć
sztuką zniewoloną, ograniczoną zasadami
świata rzeczywistego.
W
ydział Architektury Wnętrz od ponad
50 lat istnieje samodzielnie przy
Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
Jednak do dziś wiele osób wydaje się zdzi‑
wionych tym faktem. Bo dlaczego wydział
architektury nie jest na politechnice? Jak
to możliwe, że jest związany z uczelnią
artystyczną, a nie techniczną, skoro sama
nazwa wydziału to sugeruje? To język polski
łączy wnętrza z architekturą, w odróżnie‑
niu od angielskiego interior design. I może
słusznie. Architektura jest sztuką projek‑
towania przestrzeni. Nie jest tylko połą‑
czeniem konstrukcji, technologii i logiki.
Jest sztuką, choć sztuką zniewoloną, ogra‑
niczoną zasadami świata rzeczywistego.
I – jak każda sztuka – nieustannie prze‑
kracza kolejne progi niemożliwego, prze‑
ciwstawia się prawom naturalnym. To,
co ją wyróżnia, to jej użytkowość, która
powoduje, że wciąż jest ujarzmiana nada‑
wanymi przez ludzi nakazami, takimi jak
prawo budowlane. To sprawia, że jej arty‑
styczny wyraz jest tłumiony przez reguły,
w które musi się wpisywać. Architektura
wnętrz nie jest aż w takim stopniu ograni‑
czana, co nie znaczy, że techniczna strona
78
Wiadomości asp /65
79
Ewa Kalisz Praca dyplomowa. Centrum Ekorozwoju 2013, Rekreacja ↓ i Elewacja (strona poprzednia) ↑
Tradycyjnie projektowanie architektury
wnętrz kojarzone jest z aranżacją, czyli tworzeniem pewnych układów przestrzennych
z obiektów w obrębie danych murów. W najprostszym ujęciu to dobór krzeseł do stołu,
stołu do lampy, lampy do kanapy itd. […]
Może i jest w tym ziarno prawdy, ale jest
to każdorazowe spłycanie znaczenia sztuki.
80
Wiadomości asp /65
projektów nie jest brana pod uwagę. W pię‑
ciu pracowniach projektowania architek‑
tury wnętrz, trzech pracowniach projek‑
towania mebla i elementów wyposażenia
wnętrz i dwóch pracowniach projektowania
wystaw Wydziału Architektury Wnętrz ASP
w Krakowie podstawową formą przekazu
projektu są zawsze rysunki techniczne.
Podstawową, co nie znaczy, że stanowią
istotę projektu. Ich rolę można porównać
do liter w książce, które są najmniejszą
cząstką przenoszącą treści, jednak nie
budują powieści. I tak jak narracja literacka
wynika z zależności między słowami, tak
też przestrzeń powstaje pomiędzy fizycz‑
nymi obiektami. Tradycyjnie projektowanie
architektury wnętrz kojarzone jest z aran‑
żacją, czyli tworzeniem pewnych ukła‑
dów przestrzennych z obiektów w obrębie
danych murów. W najprostszym ujęciu
to dobór krzeseł do stołu, stołu do lampy,
lampy do kanapy itd. Jednak takie podej‑
ście porównywalne jest do stwierdzenia,
że budynek architektoniczny składa się
z czterech ścian, podłogi i dwuspadowego
dachu albo że rzeźba to gipsowy odlew
podobizny ludzkiej sylwetki. Może i jest
w tym ziarno prawdy, ale jest to każdo‑
razowe spłycanie znaczenia sztuki. Tak
jak architektura i rzeźba to coś więcej niż
tylko ładna forma, tak też architektura
wnętrz to coś więcej niż tylko stół, krze‑
sło i lampa. Wydział Architektury Wnętrz
kształci studentów w kierunku projekto‑
wania przestrzeni, czyli budowania tego,
co pomiędzy, co niewidzialne – atmosfery –
środkami wyrazu należącymi do świata
fizycznego. I faktycznie mogą być to stół,
krzesło i lampa, ale mogą powstać także
niespodziewane formy, o nowym sposobie
użytkowania, nieprzewidywalnym jeszcze.
A przede wszystkim powstaje przestrzeń,
czyli relacja zaaranżowanych obiektów
i powietrza przepływającego między nimi.
Takie podejście skłania do poszukiwania
wiedzy i inspiracji w innych dziedzinach
sztuki i nauki. Architektura wnętrz jest
zatem dziedziną otwartą. Fakt istnienia
projektów w świecie rzeczywistym, fizycz‑
nym, trójwymiarowym wymusza znajo‑
mość i nieustanne poszerzanie wiedzy
← Monika Kozłowska
Dom nad Wisłą
→ Agnieszka Tarnawska
Origami Projekt zestawu
mebli z płyty Dibond
z zakresu prawa, konstrukcji i techno‑ nie miłością zaborczą, a miłością rodziciel‑
logii. Bliski związek przestrzeni z czło‑ ską, która wypuszcza spod swoich skrzy‑
wiekiem włącza w działania architekta deł powstałe dzieło – najbliższe otoczenie
wnętrz aspekty psychologiczne i socjo‑ człowieka. Powstała przestrzeń otacza
logiczne. Relacja ze sztuką podkreślana odbiorcę, otula go, wpływa na jego nastrój
jest w formie zajęć z malarstwa i rzeźby, i emocje. Tak jak zaprojektowany budynek
odbywających się przez cały okres stu‑ może zostać zauważony lub nie, przestrzeń
diów. Nakłaniają one do nieskrępowanej powstała w wyniku działania architekta
twórczości, która wpływa na rozwój wraż‑ wnętrz sama wdziera się w odbiorcę nie‑
liwości studentów. Ponadto w odpowiedzi malże siłą. Architektura wnętrz jest wobec
na tempo życia i postęp technologiczny, tego bliższa człowiekowi niż architektura
równolegle do manualnych umiejętności „czysta”. Można powiedzieć, że architek‑
wprowadzane są nowoczesne formy pre‑ tura wnętrz w pewien sposób ją uzupełnia.
zentacji. Studenci doskonalą warsztat pracy Wypełnia ją, nasyca treścią i emocjami. Jest
w świecie wirtualnym, stosują nowe metody jednak niezależna, ponieważ zawsze sta‑
projektowania i nowoczesne technologie nowi wyraz osobowości twórcy.
przekazu. Wydział Architektury Wnętrz
kształci w efekcie wielokierunkowo. Nie
jest zamknięty na jedną tylko dziedzinę,
a otwiera się na inne. Jest to możliwe dzięki
niewielkiej liczbie studentów na roku,
co pozwala na indywidualne traktowanie
każdej osoby – młodego artysty, studenta
Akademii Sztuk Pięknych. Osoby uzdolnio‑
nej i wrażliwej, przenoszącej cząstkę siebie
w każdym stworzonym przez siebie dziele.
Mającej na nie często fizyczny wpływ. Stąd
też wynika prawie intymny związek pro‑
jektowanej przestrzeni z autorem, który
może sam własnoręcznie wykonać nie‑
które prace, coś przesunąć, coś dostawić.
Projektowana przestrzeń staje się dla niego
namacalna i traktowana jest z miłością, ale
↓ Maryna Hobrzyk
Pink melancholy
81
82
Wiadomości asp /65
←
Robert Ciula
Sneaky space
Studio projektowa‑
nia komputerowego.
Uniweralny mebel Język
ii miejsce w konkur‑
sie – Międzynarodowe
Biennale Architektury
Wnętrz INAW 2010
↙
Maria Gajewska
projekt
↗
Anna Ataman
Sacrum miejsca
Koncepcja przestrzeni
liturgicznej.
Wąwóz Św. Królowej
Jadwigi w Sandomierzu
→
Karolina Karcz
rysunek, 100 × 70 cm
wystawa we Włoskim
Instytutcie Kultury
Kraków 2012
↓
Dorota Orawiec
projekt
Home create everywhere
83
←
Sabina Kamińska
projekt zestawu mebli szkolnych
Nagroda w 6. edycji konkursu
Young Design
84
Wiadomości asp /65
↑ Magdalena Korzec rewitalizacja przestrzeni, dom przy ul. Wileńskiej 11 na Pradze w Warszawie
→ Stefania Jabłońska
projekt gry LadySzach –
wyróżninie w konkursie
,,Zabawka przyjazna dziecku VII''
2012– LadySZACH
85
↓ Barbara Oziębło,
Krystyna Orędarz, Weronika Nowak,
Monika Kowalska, Anna Rusecka
fragment modelu
87
↓ Monika Kozłowska International Design Award
Architektura wnętrz
Projektowanie
ubioru
J
eśli chcesz zostać projektantem ubioru,
a jesteś absolwentem studiów i bądź ii
stopnia albo jednolitych studiów magi‑
sterskich, możesz kontynuować naukę
w zakresie projektowania ubioru na stu‑
diach podyplomowych na Wydziale Archi‑
tektury Wnętrz. Studia trwają trzy semestry,
czwarty semestr przenaczony jest na pracę
dyplomową. Po zakończeniu nauki otrzy‑
masz świadectwo ukończenia studiów
podyplomowych z zakresu projektowania
ubioru.
Warto polecić dbałość o ten kierunek.
Przynosi on potężne wpływy finansowe
państwom, które go nie lekceważą, jak
np. Wielka Brytania, Chiny, Malezja, Francja.
Więcej informacji na stronie:
http://waw.asp.krakow.pl/wydzial/struk‑
tura/projektowanie‑ubioru‑studia‑pody‑
plomowe/
89
90
Wiadomości asp /65
Architektura
wnętrz
Kierunek architektura wnętrz jest
prowadzony w formie stacjonarnej
i niestacjonarnej:
→ studia stacjonarne I stopnia (limit
przyjęć – 29 osób) – egzamin wstępny jest
podzielony na trzy etapy: przegląd prac
kandydata – 1 dzień; egzamin praktyczny
składający się z trzech zadań – 3 dni; egza‑
min teoretyczny – 1 dzień,
→ studia stacjonarne II stopnia (limit
przyjęć – 29 osób) – egzamin wstępny
składa się z przeglądu prac kandydata oraz
rozmowy kwalifikacyjnej i trwa 1 dzień,
→ studia niestacjonarne I stopnia (limit
przyjęć – 22 osoby) – egzamin wstępny
składa się z przeglądu prac kandydata oraz
rozmowy kwalifikacyjnej i trwa 1 dzień,
→ studia niestacjonarne II stopnia (limit
przyjęć – 22 osoby) – egzamin wstępny
składa się z przeglądu prac kandydata oraz
rozmowy kwalifikacyjnej i trwa 1 dzień.
T
radycje Wydziału Architektury Wnętrz
sięgają połowy XIX w. W trakcie kolej‑
nych przekształceń strukturalnych i pro‑
gramowych wydziału podejmowano
i rozwijano zagadnienia projektowania
architektury wnętrz, mebli i wystaw.
Koncepcja kształcenia na kierunku
ma związek z misją Uczelni i ze strate‑
gią przyjętą przez Wydział. Opiera się
na kształceniu ogólnym dotyczącym
historii i teorii dyscypliny, metod projekto‑
wych, kształceniu ogólnoplastycznym oraz
kształceniu w dziedzinach pokrewnych
architekturze wnętrz. Polega na integracji
dyscyplin plastycznych i technicznych, tak
by zaistniały postawy twórcze charakte‑
ryzujące się świadomym wykorzystaniem
wiedzy i umiejętności nabytych z różnych
obszarów sztuki i nauki do celowego formu‑
łowania i rozwiązywania zadań projekto‑
wych. Program nauczania jest uzupełniony
praktykami zawodowymi.
Absolwent studiów I stopnia posiada
gruntowną wiedzę i umiejętności w zakre‑
sie świadomego i odpowiedzialnego kształ‑
towania najbliższego otoczenia człowieka
w odniesieniu do architektury wnętrz, mebli
i ekspozycji. Jest przygotowany do indy‑
widualnej i zespołowej pracy projektowej.
Zna język obcy na poziomie B2 ESKJ RE
oraz umie posługiwać się językiem specja‑
listycznym sztuk projektowych. Absolwent
jest przygotowany do podjęcia studiów
II stopnia. Absolwent studiów II stopnia
posiada zaawansowaną wiedzę i umie‑
jętności w zakresie projektowania archi‑
tektury wnętrz, mebli i ekspozycji. Jest
przygotowany do twórczej pracy projek‑
towej w obrębie zagadnień odnoszących
się do architektury wnętrz, mebli, eks‑
pozycji w kontekście użytkowym i kultu‑
rowym, a także do podjęcia pracy arty‑
styczno‑badawczej i popularyzatorskiej
mającej na celu upowszechnianie wartości
kulturowych w kształtowaniu najbliż‑
szego otoczenia człowieka. Absolwent
jest przygotowany do podjęcia studiów
doktoranckich.
Polska Komisja Akredytacyjna wysoko
oceniła składowe programu dydaktycznego
naszego wydziału, podkreślając różnorod‑
ność i elastyczność profilu nauczania.
Wydział realizuje także koncepcje
inspirowania szeroko pojętej twórczości
artystycznej, będąc inicjatorem i organiza‑
torem Międzynarodowego Biennale Archi‑
tektury Wnętrz „inAW”, różnorodnych
poszukiwań twórczych i badań naukowych
we współpracy z innymi uczelniami w kraju
i za granicą (m.in. PK WA, UJ, Accademia
di Brera w Mediolanie, Hogeschool KASK
w Gandawie), organizując wspólne warsz‑
taty, cykliczne wystawy i konferencje. Jest
nowoczesnym ośrodkiem dydaktycznym
i projektowym oraz miejscem rozwoju
wybitnych artystów.
91
konser
wacja▪
Maszkaron z Sukiennic fot. Paweł Krzan
Konserwacja
i Restauracja Dzieł Sztuki
Marta Geratowska
Konserwacja i restauracja dzieł sztuki
W
ydział Konserwacji i Restauracji
Dzieł Sztuki w programie 6‑letnich
studiów magisterskich zawiera wszystkie
elementy, które pozwalają na uzyska‑
nie wiedzy i umiejętności do prowadze‑
nia odpowiedzialnych działań na rzecz
ochrony dziedzictwa – malarstwa, rzeźby
i architektury. Umiejętności artystyczne
w zakresie malarstwa i rzeźby, które
są podstawą do podjęcia studiów, są roz‑
wijane i uzupełniane o wiedzę o warsztacie
historycznym dawnych mistrzów. Szcze‑
góły tej wiedzy studenci wykorzystują,
tworząc kopie artystyczne w ramach jed‑
nej z dwóch specjalności – konserwacji
malarstwa lub konserwacji rzeźby. Szcze‑
góły warsztatowe uzupełnione informa‑
cjami o zmieniającym się stylu w kolej‑
nych epokach, wsparte wiedzą czerpaną
z nauk ścisłych stosowanych, m.in. chemii
i fizyki, stopniowo wprowadzają w zakres
działań konserwatorskich. Przedmiotem
tych działań są obiekty zabytkowe, z któ‑
rymi przyszli konserwatorzy mają do czy‑
nienia niemalże od samego początku
edukacji. Najpierw uczą się rozpoznawać
szczegóły budowy obrazów, rzeźb czy malo‑
wideł ściennych, by potem móc zapropo‑
nować właściwe rozwiązania w oparciu
o zdobywaną bardzo szczegółową wiedzę
o warsztacie konserwatorskim, uwzględ‑
niając zasady etyki zawodowej. Wszyst‑
kie te poczynania wyrabiają poczucie
dbałości o powierzony do konserwacji
94
Wiadomości asp /65
Izabela Grzybowska
konserwacja figur z późno‑
gotyckiej nastawy ołtarzo‑
wej pochodzącej ze zbiorów
Muzeum Collegium Maius UJ
2008
Przez cały czas trwania edukacji intensywne
nabieranie umiejętności konserwatorskich
odbywa się równolegle z rozwijaniem twórczości własnej – pracownie malarskie i rzeźbiarskie nigdy nie są puste! Studenci sami
wykazują aktywność, by pokazać swoją twórczość, stąd liczny ich udział w wystawach
i konkursach.
obiekt, zmuszają do ciągłego uczenia się –
również dyscypliny i pokory w stosunku
do podejmowanych działań. Na pierwszym
planie jest bowiem zawsze dobro dzieła
sztuki, o które powinno się zabiegać. Taka
postawa jest oczekiwana od studentów
Wydziału, którzy mają tego świadomość.
Przekonują o tym podejmowane przez
nich inicjatywy o charakterze naukowym –
wyjazdy i konferencje, często z udziałem
gości zagranicznych. Przez cały czas
trwania edukacji intensywne nabieranie
umiejętności konserwatorskich odbywa
się równolegle z rozwijaniem twórczości
własnej – pracownie malarskie i rzeź‑
biarskie nigdy nie są puste! Studenci
sami wykazują aktywność, by pokazać
swoją twórczość, stąd liczny ich udział
w wystawach i konkursach artystycznych.
Często również bywają laureatami nagród
za prace magisterskie przyznawane przez
Stowarzyszenie Konserwatorów Zabytków,
Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych
oraz przez prezydenta Miasta Krakowa.
Od wielu lat korzystają także z możliwo‑
ści kształcenia się za granicą w ramach
programu Erasmus. Proponowana formuła
kształcenia daje pewność, iż absolwenci
Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł
Sztuki zdobywają podstawy i kompetencje
do samodzielnego działania, gdyż umiejęt‑
ności praktyczne, do których przykłada się
duże znaczenie, równoważy wiedza teore‑
tyczna, talent i odpowiedzialność.
95
Małgorzata Schuster‑Gawłowska
Matka Boska z dzieciątkiem i jabłkiem XVI w.
(stan przed i po konserwacji, 2006/2007),
prace przy srebrzonej koszulce z elementami
złoconymi wykonał mgr W. Bochnak z zespołem
96
Wiadomości asp /65
Henryk Pawłowski
późnogotycki krucyfiks z kościoła
św. Jana Chrzciciela w Zembrzycach
ok. 1533 (stan przed i po konserwacji
2008—2010)
97
98
Wiadomości asp /65
99
Marek Pawlus
konserwacja rokokowego pieca
z Drogini, 2009, Sala Żołędziowska
Collegium Maius Uniwersytetu
Jagiellońskiego w Krakowie
100
Wiadomości asp /65
Konserwacja
i renowacja
dzieł sztuki
Kierunek konserwacja i restauracja
dzieł sztuki jest prowadzony w formie
stacjonarnej:
→ jednolite studia magisterskie (limit
przyjęć – 20 osób) – egzamin wstępny jest
podzielony na trzy etapy: przegląd prac
kandydata – 1 dzień; egzamin praktyczny
składający się z trzech zadań – 3 dni; egza‑
min teoretyczny – 1 dzień.
H
istoria kształcenia konserwatorów
dzieł sztuki i zabytków w krakowskiej
Akademii Sztuk Pięknych sięga XIX w.
Utworzony w 1950 r. Wydział Konserwacji
Dzieł Sztuki, obecnie Wydział Konserwacji
i Restauracji Dzieł Sztuki, kształci studen‑
tów w dwóch specjalnościach – konserwacji
i restauracji malarstwa oraz konserwacji
i restauracji rzeźby. Współczesna konserwa‑
cja i restauracja dzieł sztuki jest dziedziną
nauki i sztuki jednocześnie. Jako nauka
ma charakter interdyscyplinarny, buduje
własną wiedzę podstawową, wykorzystując
i łącząc doświadczenia wielu innych dzie‑
dzin. Jako sztuka uprawiana jest w sposób
odmienny od wszystkich innych dyscy‑
plin. Wynika to z konieczności odpowie‑
dzialnego i całkowitego podporządkowania
aktu kreacji uszkodzonemu oryginalnemu
dziełu i zawartej w nim intencji jego
twórcy. Uprawianie tej dziedziny wymaga
szczególnego przygotowania i szczególnej
odpowiedzialności, a umiejętność łączenia
nauki i sztuki cechuje naszych studentów
i absolwentów. Podczas jednolitych studiów
magisterskich studenci Wydziału Konser‑
wacji i Restauracji Dzieł Sztuki zdobywają
wiedzę z zakresu sztuki i nauki. Umiejęt‑
ności artystyczne są kształcone w pracow‑
niach rysunku, malarstwa i rzeźby. Zajęcia
prowadzone są w formie wykładów, poka‑
zów, seminariów i ćwiczeń w pracowniach,
a także w terenie w obiektach zabytkowych.
Studenci podejmują samodzielne działania
przy cennych obiektach zabytkowych, odby‑
wają zajęcia terenowe i praktyki zawodowe.
Program obejmuje również zagadnienia
z zakresu historii sztuki, fizyki, chemii,
mikrobiologii, petrografii oraz projekto‑
wania. Szeroki zakres możliwości działań
podczas studiów pozwala na wzbogacenie
osobowości studenta. Absolwent WKiRDS
z tytułem magistra sztuki staje się samo‑
dzielnym twórcą, artystą wyspecjalizowa‑
nym w dziedzinie konserwacji i restauracji
dzieł sztuki przygotowanym do prowadze‑
nia pracy artystycznej i naukowej. Swą dzia‑
łalność zawodową realizuje samodzielnie
lub zespołowo, przy współpracy z przed‑
stawicielami innych dyscyplin artystycz‑
nych, naukowych i technicznych, zgodnie
z obowiązującymi przepisami prawnymi
w dziedzinie ochrony dóbr kultury i z pra‑
wem autorskim.
101
wzor
nictwo▪
Fryderyk Zyska Grand Prix Konkursu Zoom‑Zoom Mazda‑Design, Projekt samochodu Mazda inspirowany ciałem kobiety
Wzornictwo
C
O wyborze akademii czy uniwersytetu decydują niejednokrotnie inne aspekty niż
te związane z marzeniami dotyczącymi przyszłego zawodu czy możliwościami, jakie
uczelnia daje. Dla wielu studentów, szczególnie tych pochodzących z małych miejscowości, jest to również wybór, w którym mieście ułożą sobie życie na najbliższe 3–6 lat,
niekiedy nawet na zawsze.
zęsto zależne jest to także od ograni‑ w ubiegłym roku (2013) po raz kolejny
czeń finansowych czy od liczby kilome‑ zajęła pierwsze miejsce w rankingu uczelni
trów, jakie dzielą od rodzinnego domu. Nie artystycznych w Polsce*.
bez znaczenia jest więc to, w jakim duchu
Wydział został założony dokładnie 50
przeminie ten czas. Przebywanie w zgryź‑ lat temu i mieści się w stuletnim budynku.
liwym środowisku rodzi zgryźliwych ludzi.
Nie napiszę wiele o tym, czego możesz
tu dokonać. Dlaczego? Bo to po prostu zależy
Otoczenie tworzy nas na bieżąco.
Tutaj nie znajdziesz „chorej” konkuren‑ od Ciebie. Nie całkiem moralne byłoby
cji. Studenci często pomagają sobie wzajem‑ mówienie: „u nas zaprojektujesz świetny
nie, a profesorowie są olbrzymim wspar‑ samochód, intuicyjny interface, doskonałą
ciem. Przechodząc przez wrota tej uczelni, książkę czy piękny, nowatorski mebel”. To,
wkraczasz w inny świat… ale to odczuć co natomiast jest już prawdziwe, brzmi:
możesz tylko na początku. Bardzo szybko „ta uczelnia daje Ci takie możliwości”.
wciąga bowiem ciepły klimat, który sprawia,
Znajduje się tutaj wiele świetnych pra‑
że zaczynasz czuć się swobodnie… czuć się cowni, zarówno projektowania produktu,
jak u siebie. Już na wejściu twoje zaspane jak i komunikacji wizualnej. Po przejściu
oczy spotykają się z uśmiechem zawsze ser‑ podstawowych szkoleń możesz wybrać
decznej pani portierki, a i w dziekanacie nie katedrę o tym profilu, który Cię interesuje.
znajdziesz odzwierciedlenia utartych ste‑ To, czy wybór jest dobry, nie zależy od tego,
reotypów. Po pokonaniu kilku stopni scho‑ jak bogaci są w wiedzę profesorowie – masz
dów natrafiasz na same znajome twarze do czynienia z profesjonalistami, tego
(studentów – w porównaniu np. do uj – jest możesz być pewien. Zależy to od determi‑
tu niewielu, co sprzyja przyjaznej i twór‑ nacji (by dążyć w tym kierunku, w któ‑
czej atmosferze oraz wysokiemu poziomowi rym chcesz podążać) i od odwagi, by nie
edukacji).
bać się marzyć i podejmować ryzyko. Nie
Wydział Form Przemysłowych jest umiem wymienić pracowni, która ciągnę‑
wydziałem Akademii Sztuk Pięknych łaby za sobą mierne opinie. Każdy student
im. Jana Matejki w Krakowie, która jako tę najlepszą wybierze inną, a to z tej
104
Wiadomości asp /65
prostej przyczyny, że ludzie się od siebie
różnią… Często zdarza się, że ktoś wybie‑
rze jakąś „eksperymentalnie” i wciągnięty
stylem pracy lub też jakimś bardziej ludz‑
kim czynnikiem, np. rodzinną atmosferą,
zostaje w niej do końca studiów. Są i tacy,
którzy skaczą między katedrami, realizu‑
jąc zupełnie różne projekty, szukając przy
tym właściwie samego siebie. Profesorowie
i asystenci są niesamowicie życzliwi. Kiedy
zbliża się sesja, nie tylko studenci żywią się
stresem, ale i profesorowie chodzą pode‑
nerwowani, co świadczy przecież o tym,
że im zależy… Ostatnimi czasy w prasie
i na różnych konferencjach dotyczących
szkolnictwa wyższego pojawia się wątek
upadku relacji mistrz – uczeń… Chyba nie
na naszym wydziale.
Pod sztandarem uczelni wystawiamy
swoje prace na międzynarodowych, cza‑
sem zagranicznych targach. Bierzemy
udział w licznych ważnych wystawach,
które często są szansą dla młodych twór‑
ców. W czerwcu 2013 r. na DMY w Berli‑
nie prezentowaliśmy prace studenckie
z różnych lat istnienia wydziału. Wystawa
przyciągnęła sporą publiczność i mimo
że na targach były wystawione stoiska
* Ranking Szkół Wyższych przygotowany przez miesięcznik edukacyjny „Perspektywy” i dziennik „Rzeczpospolita”.
Kaja Kordas
Gdzie
teraz…?
↗ Magdalena Tekieli (absolwent)
Mebel o zmiennej postaci
(dyplom mgr pod kierunkiem prof. Piotra Bożyka):
wyróżnienie Najlepsze Dyplomy Projektowe,
Katowice (projekt wdrożony do produkcji),
ii nagroda w konkursie Elle Decoration „Młodzi na start”)
→
Joanna Michałek (absolwent)
Nagroda Rektorów w Konkursie
Najlepszych Dyplomów
Projektowych asp w Katowicach
Design 28 za pracę dyplomową, któ‑
rej przedmiotem był projekt ele‑
mentów kompleksowej identy‑
fikacji firmy Forest w Gorlicach,
wykonany pod kierunkiem
prof. Jana Nuckowskiego w Katedrze
Komunikacji Wizualnej
również innych polskich uczelni, byliśmy
chwaleni za świetne projekty i najlepszą
umiejętność prototypowania. Nic dziwnego.
Na tym wydziale bardzo rzadko zdarza się,
by ktoś nie wykonał modelu do projektu,
mimo że profesorowie nie zawsze tego
wymagają. Studenci „nakręcają się” sami
i wzajemnie podnoszą sobie poprzeczkę.
Często są to modele działające (jak wzmac‑
niacz lampowy projektu Jakuba Zychowi‑
cza czy odkurzacz 3.100 Sabiny Knapczyk).
Modele wykonywane są własnoręcznie
przez studentów w świetnie wyposażonym
warsztacie, czasem wymodelowane w pro‑
gramach 3D i frezowane na uczelnianym
ploterze (frezarka CNC). Co bardzo istotne,
coraz częściej możliwa jest współpraca
z przedsiębiorcami, producentami… nie‑
kiedy nawet wielkimi koncernami. Zdarzały
się projekty realizowane dla takich firm jak
Zelmer, Libet czy Forest. Dla tej ostatniej
studentka naszego wydziału, Joanna Micha‑
łek, zaprojektowała w ramach pracy dyplo‑
mowej elementy identyfikacji wizualnej,
za co otrzymała Nagrodę Rektorów w kon‑
kursie Najlepszych Dyplomów Projektowych
Akademii Sztuk Pięknych organizowanym
przez katowicką ASP i galerię Rondo Sztuki.
Przez ostatnie dwa lata mieliśmy też oka‑
zję pracować z Volkswagenem, co zaowo‑
cowało wieloma świetnymi projektami,
a jedna ze studentek w efekcie tej współ‑
pracy dostała staż w koncernie w Wolfsburgu! Nie sposób wymienić wszystkich
laureatów ważnych konkursów. To, co rów‑
nież robi wrażenie, to osiągnięcia naszych
106
Wiadomości asp /65
doktorantów, m.in. Michała Kracika, który
zaprojektował hełm do amerykańskiego
supernowoczesnego skafandra kosmicz‑
nego BioSuit czy elektryczny samochód
miejski (praca doktorska).
Wielu studentów otrzymuje wsparcie
w kwestii wyjazdów na różnorakie sty‑
pendia czy wymiany międzyuczelniane.
Większość tych, którzy starają się o takie
doświadczenie, dostaje się bez problemu
dokładnie do tych szkół, które im się
wymarzą. Wydział dodatkowo, korzystając
z doświadczeń przywiezionych z zagranicy,
stara się na bieżąco ulepszać program i nie
jest obojętny na sugestie studentów, dzięki
czemu ciągle się rozwija.
W tym roku kończę już edukację na tej
uczelni. Po wieloletnich doświadczeniach
mogę zapewnić Cię, że jest to miejsce,
do którego łatwo się przywiązać. Jedyne,
co musisz mieć ze sobą, chcąc tu studio‑
wać, to bogata wyobraźnia, chęci i odwaga…
Całej reszty się nauczysz.
↑ Michał Kracik
Miejski samochód elektryczny
→ Michał Kracik
projekt hełmu dla astronauty
do skafandra BioSuit NASA
← Sabina Knapczyk
projekt odkurzacza 3.100
← Jakub Zychowicz
projekt wzmacniacza lampowego
107
Wzornictwo
Wybór nagrodzonych prac
studentów i absolwentów wfp
↙ Michał Holcer (absolwent)
projekt baterii umywalkowej B‑side
powstały w trakcie zajęć w Pracowni
Ergonomicznych Podstaw Projektowania
pod okiem mgr. Jakuba Gołębiewskiego
w konkursie Copper and the Home 2012
zdobył grand prix w kategorii projek‑
tów studenckich – stypendium Ministra,
2012
↙↓
Maria Haberny (student)
II nagroda w konkursie na projekt pasa‑
żerskiej kabiny przyszłości dla rodziny,
ogłoszonym przez firmę Tillberg Design
of Sweden. Zaproszenie do odbycia
praktyki w siedzibie Tillberg Design
w Szwecji.
Projekt inteligentnego panelu steru‑
jącego – kierownica z wbudowanym
komputerem pokładowym z rozbudo‑
wanym interfejsem zsynchronizowa‑
nym z mobilnym urządzeniem komu‑
nikacyjnym kierowcy, umożliwiającym
zindywidualizowanie ustawień samo‑
chodu. W wyniku projektu zaprosze‑
nie na półroczny staż w dziale „Interior
design” w siedzibie firmy Volkswagen
w Wolfsburgu, 2013
108
Wiadomości asp /65
← Marta Stanisz (absolwent)
↓ Bartosz Lorek (student)
zestaw do domowego wyrobu białego sera
Laureat konkursu na plakat promujący wystawę
↓ Aleksandra Satława (student)
Projekty desek do krojenia DE.SERKI wykonane
w ramach zajęć na Projektowaniu Alternatywnym
(pod kierunkiem: Anna Szwaja i Piotr Hojda) wdrożone
starodruków i pism matematycznych w Bibliotece
Jagiellońskiej Matematyka na Uniwersytecie
Jagiellońskim (projekt plakatu wykonany pod kierun‑
kiem prof. Jana Nuckowskiego xi 2013)
do produkcji przez firmę Forest Gorlice
Projekt desek DE.SERKI znalazł się wśród finalistów mię‑
dzynarodowego konkursu make me!. Konkurs i wystawa
make me! W ramach Łódź Design Festiwal 2013
109
Wzornictwo
↑ Agnieszka Fujak (absolwent)
projektantka wozów specjalnych,
była gościem w studiu Dzień Dobry
TVN dnia 17 xii 2013
← Magdalena Pasternak (student)
Czajnik elektryczny
udział w wystawie pokonkursowej
Salone w Mediolanie, konkurs
Electrolux 2013
110
Wiadomości asp /65
→ Aleksandra Orchowska (absolwent)
Cukieriada
laureatka w Singularity University’s
Global Impact Competition CEE 2013
(za projekt Cukieriada)
↓ Michał Pyteraf (absolwent)
Projekt motocykla elektrycznego –
praca dyplomowa, 2011
111
→ Stanisław Juszczak (absolwent)
zwycięzca konkursu Zaprojektuj rower i pokaż go Światu
rozstrzygniętego na kieleckich targach Bike Expo 2012.
Nagrodzony projekt: LET'SPRINT
↓ Franciszka Kornecka (absolwent)
Złoty medal w konkursie Student‑wynalazca w kategorii
medycznej za wynalazek pt: Rodzisko – podParcie dla
aktywnie rodzących na targach w Genewie
↘ Aleksandra Pięta‑Wiśniewska (absolwent)
wyróżnienie za ERGONOMIĘ zestawu 4 YOU, producent
Meble Vox w konkursie TOP DESIGN award (współpraca
przy projekcie: Piotr Kuchciński
112
Wiadomości asp /65
Wzornictwo
Kierunek wzornictwo jest prowadzony
w formie stacjonarnej i niestacjonarnej:
→ studia stacjonarne i stopnia (limit przyjęć
– 24 osoby) – egzamin wstępny składa się
z trzech części: egzaminu praktycznego
obejmującego dwa zadania; przeglądu prac
kandydata oraz rozmowy kwalifikacyjnej
połączonej z egzaminem teoretycznym,
→ studia stacjonarne ii stopnia (limit
przyjęć – 24 osoby) – egzamin wstępny
składa się z trzech części: egzaminu prak‑
tycznego; przeglądu prac kandydata oraz
rozmowy kwalifikacyjnej połączonej z egza‑
minem teoretycznym,
→ studia niestacjonarne i stopnia (limit
przyjęć – 24 osoby) – egzamin wstępny
składa się z trzech części: egzaminu
praktycznego obejmującego dwa zadania;
przeglądu prac kandydata oraz rozmowy
kwalifikacyjnej połączonej z egzaminem
teoretycznym,
→ studia niestacjonarne ii stopnia (limit
przyjęć – 24 osoby) – egzamin wstępny
składa się z trzech części: egzaminu prak‑
tycznego; przeglądu prac kandydata oraz
rozmowy kwalifikacyjnej połączonej z egza‑
minem teoretycznym.
W
ydział Form Przemysłowych na kra‑
kowskiej ASP jest najstarszym w Pol‑
sce wydziałem kształcącym projektantów
wzornictwa przemysłowego. Wzornictwo
przemysłowe, określane również angiel‑
skim słowem design, bywa przede wszyst‑
kim kojarzone z projektowaniem ładnych
przedmiotów. Jednak w rzeczywistości
zadaniem projektanta wzornictwa jest nie
tylko zadbanie o stronę estetyczną przed‑
miotu, ale poszukiwanie najlepszych roz‑
wiązań funkcjonalnych, konstrukcyjnych
i materiałowych dopasowanych do potrzeb
i wymagań odbiorcy. Krakowskie Formy
Przemysłowe od początku swojego istnienia
pod wpływem silnych osobowości założy‑
cieli wydziału, a wśród nich w szczególno‑
ści prof. Andrzeja Pawłowskiego, kładły
w swoim programie szczególny nacisk
na społeczną misję wzornictwa i odpowie‑
dzialność projektanta za cały „cykl życia”
produktu, począwszy od samego sensu jego
istnienia poprzez funkcjonowanie na rynku,
proces użytkowania, aż po kwestie jego
zużycia czy powtórnego wykorzystania.
Studia na Wydziale Form Przemysło‑
wych odbywają się w systemie dwustop‑
niowym, stacjonarnym i niestacjonarnym.
Studia i stopnia przygotowują do zawodu
projektanta w zakresie projektowania pro‑
duktu i komunikacji wizualnej. Kształce‑
nie obejmuje zagadnienia związane z teorią
projektowania, wiedzą o człowieku, wie‑
dzą techniczną, technikami wspomaga‑
jącymi projektowanie. Integralną częścią
studiów są zajęcia ze sztuk wizualnych
oraz praktyki zawodowe. W pracy dyplo‑
mowej studenci demonstrują umiejętno‑
ści niezbędne do wykonywania zawodu
projektanta wzornictwa, w tym zdolność
formułowania założeń, koncypowania
oraz prezentacji prac projektowych. Studia
ii stopnia umożliwiają pogłębiony rozwój
kandydata. Przygotowują do prowadzenia
samodzielnej praktyki zawodowej, pracy
w zespołach interdyscyplinarnych oraz
podejmowania prac badawczych i organiza‑
cyjnych z zakresu wzornictwa. Kształcenie
obejmuje zagadnienia związane z organiza‑
cją procesu projektowego z uwzględnieniem
problematyki ekonomicznej, technologicz‑
nej, ekologicznej i prawnej. Ważną częścią
programu są zajęcia ze sztuk wizualnych,
historii kultury i filozofii.
113
inter
media▪
Intermedia – co to jest i dla kogo?
Mariusz Sołtysik
Intermedia
Studenci intermediów są wprowadzani
w sferę badań naukowych i projektów artystycznych prowadzonych przez pracowników
wydziału i biorą udział w wielu programach
międzynarodowych.
↙
Videomapping Intermedioland
maping na wieży ratuszowej
Kraków 2012
T
ermin ten, wprowadzony w połowie lat
60. przez jednego z artystów grupy Flu‑
xus, Dicka Higginsa, odnosił się do zjawisk
w sztuce, które wówczas były niezdefinio‑
wane lub znajdowały się na granicy innych
mediów. Higgins pisał: „Jednym z powo‑
dów, który sprawia, że twórczość Duchampa
fascynuje w tym samym czasie, kiedy głos
Picassa zamiera, jest fakt, że prace pierw‑
szego z nich sytuują się w istocie pomiędzy
mediami, pomiędzy rzeźbą i czymś jeszcze,
podczas gdy prace Picassa są łatwo klasyfi‑
kowalne jako malarstwo”.
To wówczas narodziły się terminy takie
jak „performance” czy „poezja wizualna”.
Od tamtej pory pojawiły się inne media,
które sytuują się właśnie w kategorii
„pomiędzy” – czyli intermedialnej – jak
instalacja, wideo, wideo‑instalacja, działa‑
nia typu site‑specific czy działające w opar‑
ciu o inną formę artystycznego wyrazu,
jakim jest komputer z jego – także – inter‑
aktywnymi możliwościami.
„Intermedia”, jak każda z dziedzin
sztuki, starają się opisać i odkryć zjawi‑
ska opisujące rzeczywistość, jednocześnie
ważne dla współczesności. Jak napisał
Higgins, „Sztuka jest jednym ze sposobów
116
Wiadomości asp /65
↑
Krzysztof Maniak
aniMOS czyli warsztaty
jakich nie było!
MOS, Kraków 2013
←
aniMOS, czyli warsztaty, jakich nie było!
kwiecień 2013, budynek MOS, Kraków
„aniMOS” to połączenie słowa „animować”
ze skrótem budynku MOS (Małopolski Ogród
Sztuki)
fot. Grzegorz Mart i Michal Rochal
→
Correspondences and Interventions,
Stuttgart 2013
komunikacji”. Ponieważ Intermedia
są takim komunikatem, w 2007 r. ASP
w Krakowie powołała Katedrę Intermediów
na Wydziale Rzeźby, a następnie od roku
akademickiego 2012/2013 Wydział Interme‑
diów. Obejmuje on studia na poziomie licen‑
cjackim (trzy lata zakończone dyplomem)
i magisterskim (dwa lata wraz z obroną
pracy magisterskiej), z możliwością podję‑
cia później studiów doktoranckich.
Studia na kierunku intermedia skiero‑
wane są do osób zainteresowanych sztuką
współczesną, lecz poza jej historycznymi
dyscyplinami, a więc dziedzictwem awan‑
gard artystycznych, i synkretycznym, poli‑
sensorycznym i inspirowanym „rewolucją
technologiczną” charakterem współcze‑
snej kultury. Od kandydatów wymagamy
zarówno ogólnej wiedzy o współczesnej
kulturze i sztuce, orientacji w zjawiskach
określanych jako multi- i intermedialne,
jak i możliwych do wykazania, ponadprze‑
ciętnych umiejętności i doświadczenia
w korzystaniu z podstawowych, masowych
technologii współczesności: szerszego
asortymentu aplikacji komputerowych,
Internetu, aparatury rejestrującej obraz
i dźwięk… W przypadku studiów II stopnia
dodatkowo wymagamy – poza posiadaniem
118
Wiadomości asp /65
dyplomu licencjata – autorskiej prak‑
tyki artystycznej zbliżonej charakterem
do specyfiki kierunku oraz przedstawienia
ogólnego planu pracy magisterskiej (spre‑
cyzowania kierunku poszukiwań i zaintere‑
sowań związanych z wyborem specjalizacji).
Ogólnie ujmując, cały proces kształ‑
cenia ma charakter – jak często w przy‑
padku zagadnień artystycznych – bardzo
zindywidualizowany (praca w małych
grupach, przewaga konsultacji i krytyk
indywidualnych).
Traktując problematykę twórczości arty‑
stycznej bardzo szeroko i poza zdefiniowa‑
nym wąsko warsztatem, nie stawiamy kan‑
dydatom na studia warunków posiadania
określonych dyspozycji czy umiejętności,
zakładając, że braki w jednej ze sfer można
rekompensować nadwyżką w innych dzie‑
dzinach. Nie definiujemy z góry rodzajów
niepełnosprawności uniemożliwiającej
studia na kierunku intermedia, wychodząc
z założenia, że kreatywność jednostki i moż‑
liwość wzajemnej komunikacji powinny być
oceniane indywidualnie.
Studenci intermediów są wprowadzani
w sferę badań naukowych i projektów
artystycznych prowadzonych przez pra‑
cowników Wydziału, biorą udział w wielu
programach międzynarodowych jak Cor‑
respondences and Interventions, którego
dwie poprzednie edycje odbyły się w Londy‑
nie i Stuttgarcie z udziałem czterech szkół
artystycznych: ASP w Krakowie, Kingston
University, Hungarian Academy Of Fine Arts
oraz Stuttgart Academy of Art and Design.
Istotny jest udział w wydarzeniach takich
jak Light Move Festival 2012 w Łodzi, gdzie
w przestrzeni miejskiej studenci prezen‑
towali wielkoformatowe i interaktywne
świetlne mappingi. Byliśmy obecni także
na Festiwalu Sztuki i Nauki w Krakowie czy
podczas Krakowskiej Szopki z wielkoforma‑
towymi projekcjami. Oprócz tego studenci
uczestniczą w warsztatach i wystawach zbio‑
rowych, jak aniMOS w Małopolskim Ogro‑
dzie Sztuki oraz indywidualnych w Polsce
i za granicą. Biorą także udział w plenerach
artystycznych takich jak Pustynia w pobliżu
Pustyni Błędowskiej. Mamy także galerię
wydziałową pod nazwą Opcja, w której pre‑
zentujemy nie tylko realizacje studentów
wydziału. Opcja stanowi dziś ważny punkt
na kulturalnej mapie Krakowa.
Wykaz projektów obejmuje zbyt wiele
pozycji, by je tu wymienić, należy tylko
podkreślić, że intensywność i liczba tych
przedsięwzięć stale rosną.
Intermedia
Życie zgodne z instynktem
Moja praca FW‑JG powstała z inspiracji fotografiami Franceski Woodman. Za cel postawiłam sobie wykroczenie poza medium,
jakim posługiwała się amerykańska artystka
(wniknięcie przez wyobraźnię w zdarzenia, które miały miejsce poza statycznym
kadrem), oraz próbę utożsamienia się z nią,
wcielenia w jej postać. W ten sposób prezentowana praca stała się zapisem doświadczeń, prób szukania granicy pomiędzy
byciem i niebyciem. Moja próba stawania
się kimś innym (jednocześnie już nieobecnym) jest kontynuacją rozważań Franceski,
która analizowała tę ciężką do określenia
przestrzeń obecności. Współodczuwanie,
które łączyło mnie z twórcą, okazało się
silniejsze niż przypuszczałam. Okazało się
także, że temat jestestwa daleko wykracza
poza samą namacalność oglądanych obrazów. Jest relacją pomiędzy mną a nieżyjącą
już Woodman.
Fot. Jan Durina
Z Justyną Górowską, laureatką Samsung Art Master,
studentką intermediów, rozmawia Kinga Nowak
120
Wiadomości asp /65
Kinga Nowak: W swojej nagrodzonej pracy
FW‑JG nawiązałaś do fotografii Franceski
Woodman, jej zdjęcia mają pewien charak‑
terystyczny klimat, nastrój, który też wpro‑
wadziłaś do swojego filmu, format, którym
się posłużyłaś, to również kwadrat, używasz
podobnych rekwizytów. Co was różni?
Justyna Górowska: W tej pracy skupiałam
się głównie na podobieństwach, na tym,
co nas łączy. Nie chodzi tu jednak o nama‑
calne podobieństwo, tę warstwę powierz‑
chowną, która narzuca się przy pierwszym
odbiorze. Mnie interesowało przede wszyst‑
kim to, co personalnie łączy mnie z France‑
ską Woodman. Do tego stopnia, że chciałam
się z nią utożsamić, chciałam się nią stać.
KN: Czy odcięłaś się od niej po realizacji
tej pracy?
JG: Nie, to nie jest możliwe. To jest ciągły
proces, jedno zdarzenie rodzi kolejne, jest
to podróż w niewiadome, nie wiem, co spo‑
tkam na tej ścieżce. Jej estetyka i sposób
wyrażania się jest mi szczególnie bliski.
Francesca Woodman podejmowała w swo‑
jej twórczości temat obecności człowieka
– bycia – nie bycia. I to wynika nie tylko
z zabiegów artystycznych, ale też z indy‑
widualnych doświadczeń. To, co zrobiłam,
było kontynuacją jej myślenia, czy to bycie
– niebycie jest możliwe? Czy ją ożywiam
w momencie, w którym staję się nią? Moje
działania były bardzo intuicyjne. Sądzę,
że ten sposób pracy łączy mnie z France‑
ską, choć jest to trochę moje gdybanie. Pod
jednym ze swoich zdjęć artystka napisała:
„I could no longer play /I could not play
by instinct” – co miało swoje konsekwencje.
Kiedyś odczuwanie instynktowne było bliż‑
sze człowiekowi, dzisiaj jest on tłamszony
przez racjonalizm, przez konformizm, przez
lęk przed banicją (odrzuceniem społecz‑
nym). Życie z tym wewnętrznym impulsem,
z tym pierwiastkiem jest niezwykle trudne
w dzisiejszych czasach.
KN: Bo pozbywasz się pancerza, to staje się
niebezpieczne.
JG: Tak, ale dzięki temu impulsowi wyzwa‑
lamy naszą kreatywność, chęć poznania,
naturalną, wrodzoną ciekawość. Gdy sta‑
rasz się żyć zgodnie z tym instynktem, ale
nie masz wystarczająco siły, to staje się nie‑
bezpieczne. Toczy się wewnętrzna walka,
gdy chcesz powrócić do tego pierwotnego
instynktu, może się okazać, że na twoją
wolność zostaną zastawione wnyki.
KN: Postawa Franceski Woodman była intu‑
icyjna i bezkompromisowa, była kimś, kto
doszedł do granicy i przekroczył ją. Czy taka
postawa w sztuce jest ci bliska, czy bliski ci
jest ten rodzaj napięcia?
JG: Moim zdaniem, każda sztuka nosi
w sobie możliwość autodestrukcji. Ale cza‑
sami, żeby ukonstytuować się na jakimś
wyższym poziomie, trzeba się najpierw roz‑
paść. Sztuka jest ciągłym poszukiwaniem
czegoś, czego nie jesteśmy w stanie poznać
za pomocą naszych zmysłów. Przyzwycza‑
iliśmy się traktować rzeczywistość jako
namacalną, rozpoznawalną strefę, ma ona
jednak w sobie jakiś pierwiastek szaleństwa.
Przez sztukę mogę mieć poczucie wpływu
na rzeczywistość. Sztukę traktuję jako cią‑
głe działanie inicjacyjne.
KN: Czy każdą kolejną pracę zaczynasz
od nowa?
JG: Nie ma w tej sytuacji czegoś takiego jak
tabula rasa. Ta kartka cały czas się wypeł‑
nia. Należy też pamiętać, że być doświad‑
czonym to nie znaczy, że się ma doświadcze‑
nie, ale to też oznacza, że jest się bardziej
otwartym na kolejne, nowe doświadczenia.
Aura zdjęć Woodman przywołuje klimat
lat 20. XX w., a powstały one w latach 70.
(ubrania, opuszczone budynki). Dlaczego
tak je odbieramy?
W jej twórczości widać inspirację surre‑
alizmem i symbolizmem, i stąd to poczucie.
KN: Dla ciebie też są to kierunki znaczące?
JG: Nie ma wątpliwości, że sztuka operuje
symbolami, czytelnymi dla każdego czło‑
wieka. Bez względu na historię i kulturę
ludzie posługują się podobną symboliką,
a nieraz identyczną. Każdego człowieka
łączy wspólna konstrukcja. Kiedy wyko‑
nuję performance, moje ciało nie jest tylko
moim ciałem, ale jest ciałem uniwersalnym,
ciałem każdego człowieka.
KN: Czego dotyczyła twoja praca dyplo‑
mowa licencjacka?
JG: Praca nosiła tytuł Mandragora – perfor‑
matywna aktualizacja ikonografii praktyk
wokół mitu człowieka‑korzenia. Moim celem
była aktualizacja tekstów kultury doty‑
czących mandragory i przepracowanie ich
zgodnie z własnym warsztatem artystycz‑
nym. To motyw rośliny, która mogła mieć
tak wiele sprzecznych właściwości, uzdra‑
wiać, uśmiercać, być skutecznym środkiem
poronnym, a jednocześnie afrodyzjakiem.
Przypomina swoim wyglądem postać ludzką
i zgodnie z legendą, wydawała niewyobra‑
żalny krzyk, gdy wyrywana była z ziemi.
Za pracę Mandragora – Korzeń uczłowieczony Justyna
Górowska otrzymała Grand Prix na iii Festiwalu Sztuki
w Szczecinie w 2012 r.
121
122
Wiadomości asp /65
↑ Pracownia archisfery
Wydziału Intermediów,
plener studentów z cyklu
Pustynia 2013
123
Działania efemeryczne są dedykowane róż‑
nym mediom i różnym strategiom wysta‑
wienniczym (koncerty, performances,
wykłady‑performance, projekcja kinowa,
aktywności dj/vj)
124
Wiadomości asp /65
↗
Juliet Land, Jakub Garścia,
Mariusz Front
Sceny z wideomapowania
Dyslokacja Krzyżowa
M
apowanie zwane też mappingiem. Jest
to szczególna forma projekcji multi‑
medialnej wykonywanej przede wszystkim
na budynkach. Mapping polega na wyświe‑
tleniu dopasowanego do danego budynku
obrazu wideo. Dzięki temu uzyskuje się
niespotykane, bardzo realistyczne efekty
wizualne. Można w ten sposób, posługując
się optycznymi skrótami i iluzjami wygi‑
nać, elementy architektoniczne czy spo‑
wodować wrażenie przesuwania ścian lub
wypadania cegieł z budynku.
125
Fot. Grzegorz Mart / Studio Filmowe
↑ Galeria ODA, przygotowania do wystawy Katedry Intermediów
↓ Jacek Złoczowski przy swojej instalacji Mapa i terytorium
126
Wiadomości asp /65
↑ Adam Gruba Ucieczka w miejscu – wędrujący umysł kartoteka, performance
↓ Łukasz Roth Buty z przyssawką. Modele buta i mechanizm
127
Fot. Grzegorz Mart i Michal Rochal
↑
Michał Rochal
aniMOS czyli warsztaty jakich nie było!
2013, MOS, Kraków
128
Wiadomości asp /65
Intermedia
Kierunek intermedia jest prowadzony w for‑
mie stacjonarnej:
→ studia I stopnia (limit przyjęć – 14
osób) – egzamin wstępny jest podzielony
na trzy etapy: przegląd prac kandydata –
1 dzień; egzamin praktyczny składający
się z trzech zadań – 3 dni; egzamin teore‑
tyczny – 1 dzień,
→ studia II stopnia (limit przyjęć – 12
osób) – egzamin wstępny obejmuje trzy
zadania: przegląd prac kandydata, rozmowę
kwalifikacyjną oraz praktyczny sprawdzian
wiedzy i umiejętności kandydata i trwa
1 dzień.
K
ierunek studiów intermedia, utwo‑
rzony w ASP w Krakowie w roku 2007,
a od roku akademickiego 2012/2013 realizo‑
wany przez nowo powołany Wydział Inter‑
mediów, obejmuje studia na poziomie licen‑
cjackim (trzy lata zakończone dyplomem)
i magisterskim (dwa lata wraz z obroną
pracy magisterskiej), z możliwością podję‑
cia później studiów doktoranckich.
Studenci studiujący dotychczas na kie‑
runku intermedia w Katedrze Intermediów
na Wydziale Rzeźby stali się z dniem 1 x
2012 r. studentami Wydziału Intermediów.
Dotyczy to także studentów przyjętych
na I rok studiów na kierunek intermedia
w rekrutacji na rok akademicki 2012/2013.
Intermedia to kierunek artystyczny,
który (zgodnie z podziałem studiów
na sztuki piękne, sztuki projektowe i kon‑
serwację dzieł sztuki) należy do dziedziny
sztuk pięknych. Są to studia przygotowu‑
jące do samodzielnego uprawiania twór‑
czości artystycznej, poszerzania umiejęt‑
ności i wiedzy oraz rozwijania refleksji nad
współczesną sztuką. Podstawy programu
kierunku w jego krakowskim wydaniu
zostały opracowane samodzielnie, w opar‑
ciu o indywidualne doświadczenia i kon‑
takty międzynarodowe członków zespołu
założycielskiego.
Studia na kierunku intermedia obej‑
mują tradycję modernistyczną i postmo‑
dernistyczną, ze szczególnym uwzględnie‑
niem tendencji artystycznych ostatnich
60 lat oraz młodej tradycji sztuki nowych
mediów. Wykładnię terminu „intermedia”
przyjmujemy za kręgiem ruchu Fluxus,
gdzie ujawnił się w takim znaczeniu
w latach 60. xx w. Studia te przygotowują
do pracy i współpracy z instytucjami kul‑
turalnymi i medialnymi, do samodzielnego
lub zespołowego tworzenia i kierowania
realizacją projektów łączących zagadnienia
komunikacyjne z nowymi technologiami
(wideo, telewizja, cybernetyka, projektowa‑
nie wirtualnych bodźców, animacja, sceno‑
grafia wirtualna, media mieszane, film eks‑
perymentalny, statyczny i ruchomy obraz
cyfrowy, łączenie obrazu z dźwiękiem,
formy synkretyczne, instalacja wielome‑
dialna, sztuka performance).
Informacje związane z działalnością
Wydziału Intermediów można znaleźć
na stronie www.imedia.asp.krakow.pl.
129
varia▪
↓ Fototografia Joanna Wapniewska, absolwentka Wydziału Grafiki. Agencja Modelek Fashion Color
Historia Krakowa
Agnieszka Jankowska‑Marzec
Kraków w całej
Polsce miasto
najsławniejsze…
raków to miasto wyjątkowe, chlubiące grubo ponad 1000 lat, czy tylko ponad 754
się wielowiekową historią i bogactwem (od czasu dokumentu lokacyjnego z roku
zabytków, miasto uchodzące wciąż za sym‑ 1257), jest jednym z najstarszych miast
bol polskich tradycji i kultury. Według w Polsce.
legendy, opisanej w XIII‑wiecznej kronice
Lokacja miasta na prawie magdebur‑
Mistrza Wincentego Kadłubka, pierwszym skim spowodowała zmianę układu urba‑
władcą Polski był Krak (Grakch), który nistycznego Krakowa, m.in. wytyczenie
był rzymianinem. Rządy po nim przejął jednego z największych w Europie placów
jego syn – Krak Młodszy, który dowiódł – Rynku Głównego, skupiającego życie
swych zdolności i męstwa, zabijając groź‑ handlowe i towarzyskie miasta. Już wtedy
nego potwora (smoka wawelskiego, któ‑ Kraków stawał się powoli miastem wielo‑
rego niektórzy zwać zwykli całożercą), etnicznym, w którym mówiło się nie tylko
zagrażającego osadzie nad Wisłą. Na skale po polsku, lecz także po niemiecku i żydow‑
całożercy wnet założono sławne miasto, sku. Dynamicznie rozwijające się miasto,
od imienia Grakcha nazwane Gracchovia. leżące w bezpośrednim sąsiedztwie rezy‑
Najstarsze ślady osadnictwa w okolicach dencji królewskiej i biskupiej na Wawelu,
i na terenie Krakowa sięgają ery paleolitu. wkrótce mogło poszczycić się także uni‑
Prehistoryczni łowcy mamutów, neolityczni wersytetem. „Nauk przemożnych perła”,
garncarze, celtyccy metalurdzy, wreszcie jak określono w dokumencie fundacyjnym
wczesnośredniowieczni osadnicy uznali Uniwersytet, została powołana do życia
malownicze wzgórza krakowskie i żyzne w roku 1364, odnowiona w 1400, szybko
tereny wokół nich za doskonałe miejsce skupiając sporą liczbę uczonych, przeważ‑
do życia. W relacji Ibrahima ibn Jakuba nie wychowanków uniwersytetu praskiego,
z podróży do krajów słowiańskich, którą którzy zapewnili nowej uczelni wysoki
odbył w latach 965–966, Kraków jawi się, poziom naukowy. Wspaniale rozwijała się
obok Pragi, jako jeden z najważniejszych sztuka, wzgórze wawelskie już w drugiej
ośrodków polityczno‑administracyjnych połowie x w. pokryło się szeregiem muro‑
i handlowych w tej części Europy. Nie‑ wanych budowli sakralnych, a po lokacji
zależnie od tego, czy Kraków liczy sobie miasta stopniowo w nowo powstałą siatkę
132
Wiadomości asp /65
fot. Paweł Krzan
K
Kościół Mariacki
przy Rynku Głównym
w Krakowie
ulic wtapiały się zgodnie z duchem czasu
formy gotyckiej architektury. Na rynku sta‑
nął ratusz i Sukiennice, a wokół niego uro‑
kliwe kamienice, wyrastały liczne kościoły
– dominikanów i franciszkanów, kościół
Mariacki ozdobił wspaniałym ołtarzem Wit
Stwosz, rozwijał się też Kazimierz z bazyli‑
kami Bożego Ciała i św. Katarzyny, gotyckie
formy otrzymała Stara Synagoga (później
przebudowana), okres świetności przeży‑
wało malarstwo, rzeźba architektoniczna,
nagrobkowa i snycerka, kwitło rzemiosło
artystyczne. Miasto otaczały potężne mury,
strzeżone przez siedem bram i trzydzieści
baszt, z których do dziś zachowały się tylko
trzy, i brama Floriańska, połączona niegdyś
z ocalałym również szczęśliwie Barbakanem.
Kraków renesansowy pod panowaniem
Jagiellonów przeżywał swój złoty wiek.
Na wawelskim wzgórzu gotycki zamek
monarszy został zastąpiony przez rene‑
sansowy pałac, a w katedrze wawelskiej
↓
fot. Paweł Krzan
Zamek królewski na wzgórzu wawelskim
134
Wiadomości asp /65
wzniesiono kaplicę Zygmuntowską, oce‑ Jedynym przypomnieniem dawnej chwały
nianą jako najdoskonalsze dzieło rene‑ były odbywające się nadal na Wawelu koro‑
sansu włoskiego poza Italią. Wokół barw‑ nacje i pogrzeby królewskie. Wprawdzie
nego i licznego dworu królewskiego tętniło sławny szwajcarski sztycharz Mateusz
życie miasta, leżącego wprawdzie u stóp Merian opatrzył wykonaną przez siebie
Wawelu, ale mającego swój udział w licz‑ w 1619 r. panoramę Krakowa napisem:
nych uroczystościach państwowych i reli‑ „Cracovia totius Poloniae urbs celeberrima,
gijnych, które z zamku przenosiły się często atque amplissima Regia, atque Academia
na rynek krakowski. Aktywną w nich rolę insignis” (Kraków w całej Polsce miasto
odgrywali już wówczas krakowscy arty‑ najsławniejsze, ozdobione wspaniałym
ści, mający wprawdzie status rzemieślni‑ zamkiem królewskim i słynną Akademią),
ków i podlegający systemowi organizacji jednak na podniesienie miasta z upadku
cechowej, ale przyczyniający się do właści‑ trzeba było czekać blisko 200 lat.
W xix stuleciu nastąpiło tak oczekiwane
wej „oprawy” odbywających się w mieście
wydarzeń, korzystający zarazem z hojnego unowocześnienie gospodarki komunalnej,
mecenatu władców, biskupów i krakow‑ ożywienie ruchu budowlanego, stopniowy
skich mieszczan.
rozkwit przemysłu i handlu. Kraków zaczął
W xvii i xviii stuleciu Kraków czasy też wtedy pełnić ważną rolę w militarnej
świetności miał już za sobą, centrum życia strukturze monarchii habsburskiej. Jego
politycznego przeniosło się bowiem do War‑ zintegrowany system obrony, składający
szawy, miasto przeżywało upadek gospo‑ się z dwudziestu dziewięciu fortów, tzw.
darczy, podobnie jak i sam Uniwersytet. Festung Krakau, sprawdził się zwłaszcza
w czasie walk podczas i wojny światowej.
Największe jednak przemiany zaszły
w dziedzinie kultury. Kraków zyskał miano
duchowej stolicy Polski, będąc z jednej
strony sanktuarium pamiątek narodowych,
z drugiej zaś – przyciągając dynamicznym
środowiskiem intelektualno‑artystycznym
zreformowanego Uniwersytetu Jagielloń‑
skiego, Akademii Sztuk Pięknych i teatru
miejskiego. To właśnie wtedy, w drugiej
połowie xix w., więzi łączące miasto z naj‑
starszą w Polsce uczelnią artystyczną
nabrały szczególnego charakteru. Obec‑
ność Akademii w Krakowie to nie tylko
wpisujące się w pejzaż miejski od wielu już
lat budynki mieszczące wydziały uczelni.
To przede wszystkim sztuka i sami arty‑
ści, bez których trudno zobaczyć i odczuć
genius loci tego miasta. Salony, pracownie,
piwnice artystyczne, galerie, kawiarnie
zamknięte najczęściej w obrębie Plant,
gdzie – podobnie jak 100 lat temu – płynie
właściwy nurt życia artystycznego. W epoce
fot. Paweł Krzan
absyntu młodopolscy malarze toczyli spory
i dyskusje – a to w restauracji Turlińskiego,
w specjalnie wydzielonej salce zwanej
Paonem, gdzie do ich dyspozycji zawie‑
szono olbrzymie płótno, a to w cukierni
Lwowskiej Jana Michalika, zaangażowani
mocno w działający tam słynny kabaret lite‑
racki Zielony Balonik, zarówno projektując
słynną szopkę i występujące w niej figurki,
jak i organizując wystrój wnętrza kawiarni.
Wystawy swoich prac, które urządzali naj‑
częściej w Pałacu Sztuki, poruszały według
świadków tamtych wydarzeń całe miasto
– od Pałacu pod Baranami po Krowodrzę.
W okresie międzywojennym krakow‑
scy artyści znaleźli przystań extra muros
w Domu Plastyków, gdzie dzisiaj mieści
się galeria Pryzmat. Nadal jednak chętnie
spotykali się przy stolikach kawiarnianych,
wśród których największą sławą cieszył
się stolik mistrzów pędzla w krakowskim
Grand Hotelu. Po II wojnie światowej rolę
podziemnej świątyni sztuki przejęły Krzysz‑
tofory. Siedziba Grupy Krakowskiej i Kan‑
torowskiego Teatru Cricot była w latach 60.
i 70. miejscem znaczącym, przepełnionym
atmosferą zakamarków, cyganerii i przede
wszystkim ówczesną sztuką awangardową.
Nie byłyby jednak Krzysztofory tworem spe‑
cyficznie krakowskim, gdyby na otwarciu
galerii nie zabrzmiał hejnał mariacki. Jubi‑
leusz 5‑lecia istnienia Krzysztoforów obcho‑
dzono hucznie, co wpisywało się znakomi‑
cie w tradycję podwawelskiego uroczystego
świętowania. Wiele krakowskich lokali
i galerii sztuki, zgodnie z tradycją, „oddaje”
ściany artystom, goszcząc w swych murach
wystawy, działania interdyscyplinarne
i koncerty. Przez ponad 100 lat zmieniały
się zatem krakowskie lokale, pracownie,
kawiarnie i artyści, ale to właśnie dzięki
nim te miejsca stawały się wyjątkowe.
Kraków uniknął większych zniszczeń
podczas wojen, dlatego w mieście zacho‑
wało się wiele obiektów z dawnych wieków.
Podczas wędrówek po mieście można obej‑
rzeć liczne zabytki, są jednak także miej‑
sca tajemnicze i magiczne, niedostępne
dla zwykłego przechodnia, stare piwnice,
strychy, wieże zegarowe, dzwonnice kościo‑
łów, katakumby z mumiami, kazamaty
i zamknięte klasztory.
↑
Widok z Rynku Głównego na ul. Grodzką
135
Tak wyglądał Kraków w xvii w.
(Plan Krakowa w Muzeum Wojny
w Sztokholmie)
Jadwiga Wielgut‑Walczak
Biblioteka Główna
B
iblioteka Główna Akademii Sztuk Pięk‑
nych im. Jana Matejki w Krakowie jest
największą i najstarszą spośród bibliotek
polskich szkół artystycznych. Posiada
ponad 150 tys. woluminów książek i cza‑
sopism oraz innych obiektów, w tym zbiory
specjalne.
Na bazie historycznych kolekcji biblio‑
tek dwóch dawnych krakowskich instytu‑
cji: Muzeum Techniczno‑Przemysłowego
oraz Szkoły Sztuk Pięknych budowane
są zbiory najnowsze. Kierunki gromadze‑
nia odpowiadają kierunkom kształcenia
na Akademii Sztuk Pięknych. Zbiory opra‑
cowywane są w katalogu dostępnym pod
adresem http://katalog.asp.kzb.krakow.
pl, a równocześnie w centralnym katalogu
polskich bibliotek naukowych http://www.
nukat.edu.pl. Do dyspozycji czytelników
jest również tradycyjny katalog kartkowy
alfabetyczny i rzeczowy, obejmujący starsze
książki i czasopisma. Studenci krakowskiej
ASP korzystają z wyodrębnionych zaso‑
bów wypożyczalni. W zabytkowej czytelni
gmachu przy ul. Smoleńsk w Krakowie,
wzniesionego 100 lat temu według pro‑
jektu Tadeusza Stryjeńskiego, Franciszka
Mączyńskiego i Józefa Czajkowskiego,
138
Wiadomości asp /65
działa Galeria Jednej Książki, której celem
jest promowanie szeroko pojmowanej idei
i sztuki książki.
Zbiory graficzne zgromadzono w Gabi‑
necie Rycin i Gabinecie Plakatów, najstarsze
przejęto po Muzeum Techniczno‑Przemy‑
słowym. Udostępnianie tych kolekcji jest
ograniczane ze względów konserwator‑
skich. Część obiektów widoczna jest w elek‑
tronicznym katalogu dostępnym przez
Internet (http://bg.asp.krakow.pl/katalog).
Trzon zbioru Gabinetu Rycin stanowi kolek‑
cja Heleny Dąbczańskiej, na którą składa
się kilka tysięcy dawnych grafik różnych
szkół europejskich. Zbiór ten uzupełnia
krakowska grafika autorska z XX i XXI
w. Kolekcja fotografii liczy około 8 tys.
pozycji. Poza tym znajduje się tam zbiór
okładek książek i czasopism z końca XIX
i 1 poł. XX w. Kolekcja Gabinetu Plakatów
jest jedną z najstarszych w Polsce i najwięk‑
szą spośród tego typu zbiorów należących
do uczelni artystycznych. Jej wielkość prze‑
kroczyła obecnie 14 tys. plakatów. Do szcze‑
gólnie cennych należy zbiór prac klasyków
młodopolskiego plakatu oraz reprezenta‑
tywna kolekcja twórców tzw. polskiej szkoły
plakatu, a także artystów związanych z kra‑
kowską ASP.
http://bg.asp.krakow.pl
Małgorzata Sokołowska
Muzeum asp
P
atrząc z pl. Matejki w Krakowie
w pobliżu malowniczego Barbakanu
w kierunku bazyliki św. Floriana, od imie‑
nia którego ta część miasta nazywana była
niegdyś krakowską Florencją, obserwować
można charakterystyczną panoramę tego
miejsca. Po lewej stronie przestronnego
placu widnieje imponujący, xix‑wieczny
gmach Akademii Sztuk Pięknych im. Jana
Matejki, zwieńczony dwiema kopułami
i wyraźnie rysującymi się przy nich syl‑
wetami mitycznych, jakby strzegących go
gryfów. Trwa tu środowisko, żywy matecz‑
nik, płonący tygiel do weryfikacji i dojrze‑
wania talentów wciąż nowych pokoleń stu‑
dentów i pedagogów. Trwają tu też ślady,
materialne świadectwa tego organicznego
środowiska, o czym zaświadczają zbiory
Muzeum Akademii Sztuk Pięknych im. J. Matejki w Krakowie, powołanego
na nowo – po latach zmiennych losów
– dopiero w 2003 r. Siedzibę ma w Gma‑
chu Głównym, w sąsiedztwie licznych
pracowni. Przejęło opiekę nad zbiorami,
tworzonymi od czasu powstania Uczelni
w 1818 r.: kolekcją historyczną, zwią‑
zaną z założeniem Szkoły Sztuk Pięknych,
przekształconej następnie w Akademię;
dziełami sztuki bądź ich kopiami wspiera‑
jącymi program edukacyjny; przedmiotami
pamiątkowymi, zaświadczającymi o pro‑
cesie nauczania, programach i metodach.
Są tu dzieła pedagogów i absolwentów
krakowskiej placówki: wyróżniające się
prace studenckie, dary artystów rodzimych
i obcych. Obiekty reprezentują większość
dyscyplin kształcenia artystycznego:
malarstwa, rysunku, rzeźby, form pro‑
jektowych. Osobne miejsce zajmuje nie‑
udostępniana jeszcze kolekcja archeolo‑
giczna (od neolitu do XIX w.), pozyskana
w wyniku prowadzenia prac budowlanych
i odkrywek gruntu w czasie rozbudowy
Gmachu Głównego w 2007 r. Zbiory liczą
dziś ponad 2,5 tys. pozycji katalogowych!
Muzeum opiekuje się ponadto Pracownią
Olgi Boznańskiej przy ul. J. Piłsudskiego
21. Od roku 2007 staramy się konse‑
kwentnie udostępniać wspaniałą spuści‑
znę, m.in. poprzez organizację wystaw
czasowych i stałą ekspozycję. W poprawę
kondycji muzealiów angażują się studenci
Wydziału Konserwacji i Restauracji Dzieł
Sztuki. Zbiory systematycznie wzbogacają
się dzięki darom, które napływając znów
od dziesięciu lat, stanowią bardzo różno‑
rodny zespół. Jego pierwsza odsłona zapre‑
zentowana została na Wystawie darów z lat
2004–2009. Wydaje się, że Akademia dziś
szczególnie konfrontuje się z wyzwaniem –
dziś bardziej niż w niedawnej przeszłości
– troski, uświadamiania sobie, artykuło‑
wania i promowania swego autentycznego
i niezwykłego skarbca: kształtującej się
od lat prawie 200 tożsamości jednej z naj‑
starszych polskich uczelni artystycznych.
139
Gmach Akademii
Sztuk Pięknych
w Krakowie
N
a kulturalnej mapie Krakowa znajduje
Dyrektor Jan Matejko w 1876 r. otrzy‑
się miejsce szczególne – to główny mał od władz Stołecznego Królewskiego
gmach Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Miasta Krakowa grunt, położony przy Placu
Był rok 1873. Dyrektorem Szkoły Sztuk Pięk‑ Głównym Kleparza, na którym stanąć miał
nych w Krakowie został Jan Matejko, wielki nowy gmach Szkoły Sztuk Pięknych. Teren
artysta i reformator krakowskiej uczelni już był. Teraz należało znaleźć architekta
artystycznej. „Dyrektor Mistrz Matejko dla „z górnej półki”, który sprostałby wyzwaniu
nas był raczej jakąś legendą niż czemś real‑ zaprojektowania gmachu dla Szkoły Sztuk
nym. Mistrza się prawie nigdy nie widziało, Pięknych w Krakowie.
ale się czuło, że on jak korona na wieży
Matejko nie szukał daleko. W 1876 r.
Marjackiej gdzieś tam w górze był i zdobił dyrektorem Urzędu Budownictwa Miejskiego
naszą szkołę, jakoteż i na­dawał sens całemu w Krakowie został Maciej Moraczewski.
istnieniu tej instytucji! O mistrzu mówiło się Na szczęście architekt ten nie ograniczał się
szeptem jakby się obawia­no, aby nie posły‑ tylko do działalności biurokratycznej, która
szał, lub żeby nie zamącić nierozsądnem sło‑ była związana z tym wysokim stanowiskiem,
wem, lub głośnem stąpaniem po schodach ale również projektował budynki. Jako archi‑
jego wielkiego spokoju” – wspominał później tekt stworzył wiele pięknych budowli, które
jeden z jego uczniów, Leon Kowalski.
do dzisiaj są ozdobą grodu Kraka. Na uwagę
zasługuje chociażby utrzymany w stylu
eklektycznym z elementami neogotyckimi
i neorenesansowymi gmach Komendy Miej‑
skiej Państwowej Straży Pożarnej w Kra‑
kowie przy ul. Westerplatte, zrealizowany
w latach 1877–1879. Gdy tylko Moraczewski
uporał się z budynkiem dla krakowskich stra‑
żaków, zgłosił się do niego Matejko z nowym
zamówieniem. Chodziło o gmach dla Szkoły
Sztuk Pięknych. Maciej Moraczewski stanął
na wysokości zadania i w latach 1879–1880
wybudowano stylowy gmach, w którym
do dziś mieści się główna siedziba Akademii
Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krako‑
wie. Przechadzając się dzisiaj korytarzami
głównego gmachu najstarszej polskiej uczelni
artystycznej, warto wspomnieć czasami ludzi,
dzięki którym ten budynek powstał.
Widok z gmachu
głównego ASP
w Krakowie
fot. Jacek Dembosz
140
Wiadomości asp /65
Wszystkie
drogi prowadzą
do Krakowa
fot. Paweł Krzan
fot. Paweł Krzan
eśli na środek transportu wybierzesz
kolej, trafisz na najnowocześniejszy
w kraju, podziemny dworzec kolejowy,
Kraków Główny pkp. Główna hala dworca
znajduje się bezpośrednio pod peronami
kolejowymi, a jednocześnie bezpośrednio
ponad tunelem krakowskiego szybkiego
tramwaju, który jest pierwszym tego typu
obiektem w kraju. Zlokalizowane zostały
tam dwa przystanki: Dworzec Główny Tunel
oraz Politechnika, dzięki czemu tunel two‑
rzy trzeci system szynowej komunikacji
podziemnej w Polsce. Obok dworca kole‑
jowego mieszczą się dworzec autobudowy
i Galeria Krakowska.
Jeśli podróżujesz samochodem, naj‑
szybciej dotrzesz do Krakowa autostradą
A 4. Przebiega ona obwodnicą południową
obok Krakowa. To najdłuższa polska auto‑
strada na południu kraju. Biegnie z zachodu
na wschód, od granicy niemieckiej do granicy
z Ukrainą. Od wschodu prowadzi przez Rze‑
szów, Tarnów, Brzesko i Bochnię. Od zachodu
przez Wrocław i aglomerację śląską.
Od południa, od strony Zakopanego
prowadzi do Krakowa (od Lubonia) czte‑
ropasmowa droga szybkiego ruchu. Z pół‑
nocy można dojechać drogą ekspresową S 7,
Warszawa, Radom, Kielce lub nieco dłuższą,
ale za to szybszą, autostradą A 1 Gdańsk,
Warszawa, Łódź, Częstochowa, Katowice,
która łączy się z autostradą A 4.
Jeśli korzystasz z samolotu, wylądu‑
jesz na lotnisku w Balicach. Międzynaro‑
dowy Port Lotniczy im. Jana Pawła ii Kra‑
ków‑Balice składa się z dwóch terminali,
krajowego i zagranicznego. Położony jest
11 km na zachód od centrum Krakowa.
Do centrum miasta i na dworzec kolejowy
(Dworzec Główny) można dojechać auto‑
busami linii 292, 208 i 902 (lina nocna).
Obecnie port lotniczy jest rozbudowywany.
fot. Jacek Dembosz
J
141
Nowe inwestycje
Renowacja gmachu
głównego
Gmach główny ASP przeszedł kapitalny
remont. Wcześniej odnowiono zabytkowy
budynek z zewnątrz, a na wiosnę bieżącego
roku przeprowadzono prace wewnątrz.
Na dach powróciło 6 gryfów, wyremon‑
towano dach i wymieniono świetliki nad
pracowniami malarskimi.
Nowa aula
W głównym gmachu ASP przy pl. Jana
Matejki 13 powstał zespół sal wielofunkcyj‑
nych. Centralną częścią tej inwestycji jest
amfiteatralna sala, wokół której usytuowano
jasną przestrzeń ekspozycyjną, a w podzie‑
miach – sale wystawiennicze i dydaktyczne.
Studenci rozpoczynający rok akademicki
2014/2015 rozpoczną go w nowej auli.
142
Wiadomości asp /65
Projekt zrealizowano w ramach Pro‑
gramu Operacyjnego Infrktura i Środo‑
wisko mkidn.
Nowe pawilony
Wydział Form Przemysłowych przy ul. Smo‑
leńsk 9 wzbogacił się o nowe budynki.
Znajdują się w nich przestronne pracownie
i sale dydaktyczne.
Harenda – Dom Pracy
Twórczej w Zakopanem
W zakopiańskiej dzielnicy Harenda obok
istniejącego sprzed wojny Domu Pracy
Twórczej Akademi Sztuk Pięknych po‑
wstał nowy obiekt, dom plenerowy ASP.
Budynek nawiązuje do architektury regio‑
nalnej, łączy w sobie funkcję mieszkalną
i dydaktyczną (pracownie i miejsce na za‑
jęcia w plenerze). W pobliżu znajduje się
stok narciarski z wyciągami. Zimą można
zrelaksować się, jeżdżąc na nartach.
30 minut z życia Anny W. – 8 vii 2010, asp Kraków, godz. 13.50–14.08 – oczekiwanie na wyniki egzaminu
fotografie Jacek Dembosz
8 vii 2010, godz. 14.09–14.20 – jestem studentką! Odbieram indeks z z rąk ówczesnego rektora prof. Adama Wsiołkowskiego.
EPILOG
3 lata później…
B
yłam wówczas potwornie zestreso‑
wana, nigdy w życiu w taki sposób nie
odczuwałam upływającego czasu. To była
najdłuższa chwila mojego życia. Pamię‑
tam każdy detal. Także to przedłużające
się szukanie wyników na tablicy, bo kartka
ze scenografii była powieszona poniżej.
Gdy zobaczyłam swoje nazwisko na pierw‑
szym miejscu, miałam takie „WOW”. Przez
głowę przemknęło mi: „Jak to się stało, jak
to było możliwe?”. Ogarnęła mnie totalna
ekstaza. I natychmiast zadzwoniłam
do przyjaciela i do mamy. Wszystko obró‑
ciło się na dobre. Godzinę później wsiadłam
do pociągu i pojechałam do Wrocławia.
Na egzamin i na studia do Krakowa
przyjechałam z Kłodzka. Wybrałam Kra‑
ków, chociaż mój mentor w Kłodzku suge‑
rował mi wybór pracowni scenografii
we Wrocławiu, nie posłuchałam go i myślę,
że zrobiłam dobrze. Mieszkam w Krako‑
wie, wybrałam Kraków i żyje mi się tutaj
dobrze, nie mam zamiaru przenosić się
do Warszawy, jak robią to inni. To nie zna‑
czy, że mam zamiar mieszkać w Krakowie
zawsze, ale teraz na pewno tak.
Studia na scenografii były dla mnie
ważne. Przez te trzy lata dużo się nauczy‑
łam. Pracuję w Krakowie w swoim zawo‑
dzie i mam zamiar nadal w nim praco‑
wać. Aktualnie realizujemy, ja i Krzysiek
Popiołek, projekt w Małopolskim Ogrodzie
Sztuki, dla Teatru Słowackiego. Robię też
dużo scenografii filmowej we współpracy
z dwiema państwowymi szkołami filmo‑
wymi w Katowicach i Łodzi, gdzie realizuje
146
Wiadomości asp /65
11 vii 2010 r. Ania Wołoszczuk oczekiwała na korytarzu budynku ASP na ogłoszenie wyników
egzaminu wstępnego na studia. Te pół godziny z życia Anny zostało wtedy przypadkowo
zarejestrowane przez pracownika Działu Wydawnictw. Zdjęcia te są po raz pierwszy prezentowane publicznie.
W 2013 roku, po trzech latach, Ania ukończyła studia licencjackie na scenografii. Zapytaliśmy
ją dzisiaj, co wtedy czuła, czekając na ogłoszenie wyników, i co porabia obecnie.
się projekty szkolne, mniejsze filmy, rów‑
nież reklamy, co nie jest może spełnieniem
marzeń, ale pozwala nabywać pewnej świa‑
domości warsztatu, dzięki czemu rozwija
się umiejętności.
Nie jestem jeszcze w stanie stuprocen‑
towo utrzymać się z tej pracy, dużo zależy
od dobrych zleceń, ale jestem przekonana,
że to początki, że jest kwestią kilku mie‑
sięcy, aby wszystko było OK. Teraz dla mnie
jest to raczej etap autopromocji i nabierania
umiejętności wkraczania w pewne rewiry,
o których istnieniu niekoniecznie wiedziało
się na studiach.
Podczas nauki warto odbywać praktykę
w zawodzie, nie tylko chodzić do szkoły, ale
wchodzić w życie. Wybierając się na stu‑
dia, powinno się mieć na względzie, że nie
tylko sama nauka jest ważna, ale i świa‑
domość, że zdobywam w szkole jakieś
narzędzie – i jak chcę, to z niego korzystam,
a jak nie chcę, to nie korzystam. Nie jest
też tak, że jak się ukończy studia, to tak jak
tysiące innych wylądujemy na zmywaku
ze szczotą w ręku. Trzeba mieć świadomość
wyboru swojej drogi. Z takim założeniem
poszłam na te studia.
147
148
Wiadomości asp /65
Podobno podstawą jest odnalezienie własnego miejsca.
To zapewnia komfort psychiczny i komfort niezbędny
do ewwntualnej pracy. Wybierając grupę zawsze wpisujesz
się w jakiś zbiór. Niektóre zbiory są częścią małych zbiorów.
Niektóre się kłócą. Ponieważ i tak nie zadowolisz wszystkich
wybierz to co ci odpowiadai naucz się kogo się wystrzegać. No
i zamieszkaj na Zasadzie
Akademik dzieli się na cztery części: czajnataun, bronks,
bruklin i manhatan. Nazwy poszczególnych części mówią
o ich standardzie. Jednym słowem jeśli trafisz na manhatan
jesteś szczęsciarzem i masz spokój od imprez (piękno rodzin
z dziećmi), jeśli bronks to impreza trwa wiecznie. Podobno
akademik uczy samodzielności. Myślę, że uczy przede wszystkim
przedsiębiorczości. Trzeba tylko wpaść na dobry biznes!
149
Korekty mistrzów są w większości bezcenne.
Do moich ulubionych korekt należą korekty
życiowe. Dostajesz uwagi nie tylko a propos
prac, ale przede wszystkim życia. Cenne! Zaraz
po nich te wizjonerskie, w których profesor
roztacza przed tobą wizje tego co powstanie.
Zazwyczaj jest to duże, najlepiej na całą salę
lub dwie sale... albo korytarz. Są też korekty
enigmatyczne. Jednozdaniowe, czasem
mruczenie. Mamy też korekty metaforyczne
tak trudne do zrozumienia, że dociera do ciebie
po fakcie o co właściwie chodziło.
Kryzys na asp dopada cię kilka razy. Zasada jest prosta – im bliżej końca studiów
tym częściej zadajesz sobie pytanie i co ja robię tu? co dalej? Jeśli więc całymi
dniami śpisz, płaczesz pijesz, albo obmyślasz strategię jak szybko przenieść się
na awf, to najprawdopodobnie masz kryzys.
Jeśli przy tym nie malujesz masz kryzys twórczy. Najlepszy sposób na kryzys?
przeczekaj i … unikaj ostrych narzędzi! Bo w sumie kryzys twórczy to niezły lans
150
Wiadomości asp /65
Błędy w tekście są zamierzone
projekt Zrealizowany w roku akademickim 2010/2011
w Pracowni rysunku prof. J. Orbitowskiego
mgr B. Bachorczyka przez zuzię SZcześ‑Wójcicką.
Zuzia Jest absolwenką ASP w Krakowie nie sprzedaje
ryb w sklepie, pracuje na stanowisku projektantki
interfejsu użytkownika w firmie informatycznej.
151
Wymiana
z zagranicą
↓↓
Agnieszka Grzegorczyk
Krzysztof Baranowski
(mapa podróży)
2013
↓
Anne Becker
The Erasmus Flat
2013
A
kademia Sztuk Pięknych w Krakowie
uczestniczy w dwóch największych
europejskich programach wymiany stu‑
denckiej. Pierwszym z nich jest Erasmus+
(dawniej Socrates/Erasmus), w którym
uczelnia bierze udział nieprzerwanie
od 1998 r., a więc od pierwszej jego edycji
w naszym kraju. Możliwości, jakie stwarza
program, zostały uznane za wielką szansę
dla Akademii, a przede wszystkim dla jej
studentów. W roku 2013 ASP w Krakowie
otrzymała Kartę Erasmus dla Szkolnictwa
Wyższego na lata 2014–2020. Nasza uczel‑
nia posiada aktualnie podpisane umowy
bilateralne z ponad setką uczelni partner‑
skich z całej Europy. Studenci ASP w Krako‑
wie mają możliwość rozwoju artystycznego
w najlepszych uczelniach artystycznych, m.
in. w Paryżu, Madrycie, Berlinie czy Medio‑
lanie. Co roku w ramach programu kilku‑
dziesięciu naszych studentów wyjeżdża
za granicę, gdzie mają możliwość realizacji
części studiów. Natomiast Akademia gości
w ciągu roku akademickiego blisko 100 stu‑
dentów z instytucji partnerskich – oni rów‑
nież czynnie uczestniczą w życiu uczelni.
Drugim międzynarodowym programem
współpracy międzyuczelnianej, w którym
uczestniczy ASP w Krakowie, jest program
CEEPUS. Stwarza on studentom możliwość
wyjazdu do czołowych uczelni państw
Europy Środkowo‑Wschodniej.
Ponadto Akademia współpracuje
z uczelniami spoza Unii Europejskiej, m.
in. z Meksyku, Stanów Zjednoczonych,
Ukrainy, Izraela.
152
Wiadomości asp /65
Ich habe mich für
Krakau entschieden
– wybrałam Kraków
Kinga Nowak: Dlaczego za cel swojego
pobytu na stypendium wybrałaś właśnie
Kraków?
Katja Gürtler: Zdecydowałam się na Kraków,
bo wydawało mi się, że ta Akademia stoi
w możliwie największym kontraście do wie‑
deńskiej. Na przykład w Wiedniu, wiedza
i umiejętności techniczne, rzemieślnicze
nie są nauczane w takim zakresie jak w Kra‑
kowie. Stąd Kraków miał dla mnie pewnego
rodzaju egzotyczną emanację.
KN: Gdzie znajdujesz inspiracje dla swojej
pracy? Czy pobyt w Krakowie ma bezpo‑
średni wpływ na Twoje obrazy?
KG: Lubię to uczucie, że jestem tu trochę
obca, trochę z zewnątrz. Jestem taką białą
kartą, nie znam za bardzo ludzi, nie znam
języka. To jest świetne dla koncentracji.
W Wiedniu widziałam się już w pewnej pozy‑
cji i roli, co niekoniecznie jest korzystne
w procesie rozwoju artystycznego. Wie‑
deń wydaje mi się często zbyt pospieszny,
zorientowany na aktualne trendy.
Klasycznie, tak jak wielu, mam sporo
materiału wizualnego, zbiór miejsc, które
sobie wyszukuję, aby czerpać z nich inspi‑
rację. Nie stosuję żadnych egzotycznych
metod. Często siedzę w kawiarni i po prostu
patrzę przez okno.
KN: Co jest dla Ciebie najważniejsze w proce‑
sie twórczym. Czego poszukujesz w sztuce?
KG: Tego naprawdę nie wiem, ale to właśnie
wydaje się być ekscytujące, żeby nie wie‑
dzieć: co, jako następne, się pojawi. Może
jest to ważny punkt w moim procesie pracy,
Z Katją Gürtler, studentką iii roku Akademie der Bildenden
Künste w Wiedniu rozmawia Kinga Nowak
że nie myślę o dziesięciu obrazach w przód,
tylko o następnym. Pracuję z obrazu
na obraz i reaguję na to, co się pojawia.
KN: W Wiedniu studiujesz u Daniela Rich‑
tera. Jak wygląda jego praca pedagogiczna?
KG: Moje pierwsze spotkanie z Danielem było
takie, że powiedział studentom, że to co robi
to jest po prostu gówno. To zabrzmiało ostro
jeśli wyobrazisz sobie jeszcze, że wokół stoi
trzydziestu innych studentów. Poza tym
cenię sobie też to, że Daniel nie obchodzi
się z nami w białych rękawiczkach, mówi
o słabych strony naszych prac.
KN: Gdybyś miała porównać oba systemy
nauczania, krakowski i wiedeński, gdzie
byłyby największe różnice?
KG: Przede wszystkim rozpoczęcie studiów
się różni. Wydaje mi się, że w Krakowie
jest się wprowadzonym do pracy poprzez
praktykę; najpierw uczy się studentów
umiejętności, wykorzystania pewnego
rodzaju warsztatu. W Wiedniu brakuje
tej struktury, co może być już na samym
początku obciążające. Poza tym nie widzę
w systemie obu Akademii wielkich różnic.
Na obu uczelniach można stworzyć sobie
za pomocą własnej inicjatywy wolną prze‑
strzeń do tworzenia, czy też własną struk‑
turę. W tym aspekcie Kraków okazał się
zupełnie inny, niż oczekiwałam. Za to dużą
różnicę widzę w studentach. W mojej pra‑
cowni wielu studentów ma około 30 lat,
coś już wcześniej studiowali, albo gdzieś
pracowali i wybierają uczelnię z trochę
inną świadomością. To odzwierciedla się
↑
Katja Gürtler
Bez tytułu
olej na bawełnie
40 × 35 cm
2014
później, moim zdaniem, w podejmowaniu
własnej inicjatywy przy organizacji wystaw,
czy w otwartości i chęci podejmowania
dyskusji.
KN: Jestem ciekawa, czy byłoby możliwe
wskazanie aktualnych tendencji w malar‑
stwie, w Krakowie i w Wiedniu. Czy udało
Ci się jakieś zaobserwować?
KG: Moją pracownię w Wiedniu mogłabym
określić jako „ciemną”, to takie „bad‑pain‑
ting”, złe, mroczne malarstwo; pracownię
Judit Eisler odbieram jako pastelowo‑białą,
ale to są tylko powierzchowne wraże‑
nia kolorystyczne. Jakiegoś konkretnego
kierunku, przede wszystkim jeśli chodzi
o tematykę czy wewnętrzną zawartość nie
mogę wskazać na żadnej z uczelni.
KN: Wkrótce dyplom, a potem...? Myślisz
już o następnych krokach?
KG: Nie, na to jeszcze za wcześnie. Do samego
dyplomu też mam jeszcze trochę czasu,
jestem w końcu dopiero na trzecim roku.
153
Joanna Groszek
Co po studiach?
Zapraszamy
do Biura Karier
T
ak, wiemy, jest jeszcze trochę czasu, ale
już teraz zapraszamy Was serdecznie
do podróży po naszej stronie internetowej
www.biurokarier.asp.krakow.pl, dzięki któ‑
rej dowiecie się wiele o naszej działalności
i możliwościach, jakie czekają na studen‑
tów i absolwentów Akademii. Na początku
zapraszamy Was do obejrzenia „Galerii”,
w której znajdziecie zdjęcia prac studen‑
tów i absolwentów. Obecnie w galerii
znajduje się ponad 1300 zdjęć. Możecie
wybrać rodzaj prac, które Was interesują
(np. malarstwo, rzeźba, fotografia) albo
po prostu scrollować. Ciekawi nas, które
prace Wam się najbardziej podobają.
Kolejnym ważnym punktem zwiedza‑
nia jest „Poradnik artysty”. Znajdują się
tu informacje o ofertach pracy, praktyk
i staży, o zakładaniu własnej działalno‑
ści, tworzeniu portfolio i wiele innych
podpowiedzi, ważnych dla artystów roz‑
poczynających samodzielną działalność
na rynku sztuki. Sprawdźcie też kafelek
„Rezydencje”. Znajdziecie tam wyszuki‑
warki zagranicznych wyjazdów na rezy‑
dencje artystyczne, czyli kilkutygodniowe
pobyty, których celem jest stworzenie prac
artystycznych zainspirowanych nowym
154
Wiadomości asp /65
otoczeniem. Jeśli marzy Wam się odwie‑
dzenie jakiegoś egzotycznego kraju, może
wyjedziecie tam kiedyś na rezydencję?
W ramach realizowanego przez nas
w latach 2009–2012 programu stażowego
„St.art” w stażach zawodowych wzięło
udział 200 stażystów. Dzięki stażom stu‑
denci i absolwenci zdobywają pierwsze
doświadczenia zawodowe w firmach rynku
kreatywnego pod okiem doświadczonych
opiekunów. Prezentujemy tutaj niektóre
powstałe na stażach projekty.
Na naszej stronie znajdziecie informa‑
cje o bieżących wydarzeniach, konkursach,
szkoleniach i wernisażach wystaw, które
są ważnym elementem życia i kariery arty‑
stycznej studentów i absolwentów. Możecie
zapisać się na nasz cotygodniowy newslet‑
ter z najświeższymi informacjami.
Na koniec zostawiamy wisienkę na tor‑
cie, czyli zakładkę „Sukcesy”! Jesteśmy
bardzo dumni z naszych studentów i absol‑
wentów, którzy zdobywają nagrody w pre‑
stiżowych konkursach i wygrywają sty‑
pendia artystyczne. Sami zobaczcie! Mamy
nadzieję, że kiedyś dołączycie do tego grona.
Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej,
to zapraszamy Was do odwiedzenia naszego
biura, które znajduje się w dawnej pracowni
wspaniałej artystki Olgi Boznańskiej przy
ul. Piłsudskiego 21/8. Pozdrawiamy i trzy‑
mamy kciuki za Wasze egzaminy wstępne!
Zespół Biura Karier
Akademickie Biuro Karier Akademii
Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krako‑
wie rozpoczęło swoją działalność w styczniu
2009 r. dzięki funduszom Unii Europejskiej
z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.
Jesteśmy pierwszym Biurem Karier ASP
w Polsce. Naszą misją jest przyczynianie
się do artystycznego i zawodowego suk‑
cesu studentów, absolwentów oraz pra‑
cowników asp. Nawiązujemy współpracę
z przedsiębiorcami oraz pomagamy stu‑
dentom i absolwentom w wejściu na rynek
pracy i rynek sztuki poprzez organizowanie
szkoleń, doradztwa zawodowego i spotkań
z pracodawcami. Promujemy także twór‑
czość studentów i absolwentów na naszej
stronie i profilu Facebook, wspieramy ich
pomysły, służymy radą i informacją, moty‑
wujemy do działania.
Akademickie Biuro Karier Akademii
Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Kra‑
kowie, ul. Piłsudskiego 21/8 (II piętro),
31-110 Kraków.
↑ Helena Siemińska
ilustracje do rozmów
z artystami związanymi
z Galerią Zderzak
Dzięki uprzejmości
Galerii Zderzak
155
Justyna Kołodziejczyk
W drodze do
świata sztuki
Co zrobić, by powiesić swoje prace na ścianach największych galerii w Polsce i na świecie? Gdzie skierować pierwsze kroki do wielkiego świata sztuki? Mateusz Okoński, artysta
i współzałożyciel krakowskiego projektu Zbiornik Kultury, oraz z kurator sztuki Robert Kardzis, związany obecnie z galerią w Centrum Sztuki Współczesnej Solvay, zdradzili Justynie
Kołodziejczyk kilka sekretów.
→
Tomasz Kowalski
Bez tytułu, 2012
Dzięki uprzejmości
Galerii Carlier | Gebauer
Ś
rodowisko artystyczne Krakowa, choć
wydaje się hermetyczne i zamknięte
dla młodych twórców, w rzeczywistości
daje wiele możliwości zaistnienia. Trzeba
tylko wyjść na zewnątrz, poznać otocze‑
nie i zaprzyjaźnić się z nim. Jedynie w ten
sposób krytycy i historycy sztuki mogą
dowiedzieć się o istnieniu artystów wartych
promowania. Co młody człowiek powinien
robić, by jego prace można było oglądać
w galeriach? Przede wszystkim powinien
działać, pracować i eksperymentować
od pierwszych lat studiów.
Trzymaj rękę na pulsie
Wejście do środowiska artystycznego nie
jest trudne, wymaga jednak pracy, deter‑
minacji i na ogół wiele pokory. Mateusz
Okoński podkreśla, że początkujący artysta
powinien przede wszystkim brać czynny
udział w życiu artystycznym. Tak naprawdę
wszystko zależy od bywania, a studenci ASP
bardzo rzadko chodzą do galerii, na werni‑
saże do MOCAK-u, Muzeum Narodowego,
Bunkra Sztuki. Wszystko człowiek sobie
wyrabia na zasadzie kontaktów, przyjaźni,
bo na tym się to opiera. Młodzi artyści
muszą chodzić na wernisaże i na wystawy.
156
Wiadomości asp /65
Wśród studentów I roku można zauważyć
pewne specyficzne podejście, że wszyscy
wydają im się tacy zarozumiali i nadęci.
Gdy taka młoda osoba idzie po raz pierw‑
szy na wernisaż, to najważniejsze jest,
by się nie obrażała, nie buntowała, gdy
tylko poczuje się mniej komfortowo. Lepiej
podejść do artysty, pogratulować, zapalić
papierosa, posłuchać, co ma do powiedze‑
nia. obserwować, co aktualnie dzieje się
w świecie sztuki. Czytanie gazet tematycz‑
nych, blogów, recenzji wystaw powinno
przybrać formę codziennego rytuału po to,
by wiedzieć, w jakich kierunkach rozwija
się sztuka. Dobrze jest nie ograniczać
się tylko do polskiej sztuki, a odwiedzać
wystawy międzynarodowe.
Połącz siły
Jednym z najlepszych sposobów na rozpo‑
częcie działalności jest organizowanie grup
artystycznych. Grupy w naturalny sposób
mobilizują ludzi do pracy. Bycie wolnym
strzelcem jest fajne, ale nie zawsze prze‑
kłada się na dobre rezultaty. Grupie dużo
łatwiej jest zaistnieć. Będąc w grupie,
ma się też łatwiejszy dostęp do szano‑
wanych artystów, którzy wbrew pozorom
chętnie podejmują współpracę z młodymi
ludźmi. Przynosi to korzyść dla obu stron.
Zwiększa prestiż grupy, a artyście stwarza
szansę pokazania prac. Mateusz Okoń‑
ski zna to ze swojego doświadczenia. Jak
zabierasz się za zorganizowanie wystawy,
to pierwszym szokiem dla ciebie jest to,
że nagle piszesz na Facebooku do mega‑
znanego artysty i okazuje się, że on bar‑
dzo chętnie weźmie udział w projekcie.
I to za darmo! Jeśli masz dobry pomysł,
czyli wiesz, co się dzieje w sztuce współ‑
czesnej, masz dobrych kuratorów i dobre
zaplecze, to z pozyskaniem prac nie ma naj‑
mniejszego problemu. Nasza galeria nie jest
komercyjna, a artyści pożyczają nam prace.
Zaprzyjaźnij się z kuratorem
W świecie sztuki współczesnej niezwykle
wpływowymi postaciami, poza krytykami
i historykami sztuki, są kuratorzy. To oni
zajmują się wyszukiwaniem twórców god‑
nych wypromowania, współpracują z insty‑
tucjami artystycznymi (muzeami, gale‑
riami), a także z konkretnymi artystami.
Dobrze jest zwrócić się do miejsc, organiza‑
cji czy grup, które dają możliwość konfron‑
tacji z kuratorami czy historykami sztuki.
157
Taką właśnie przestrzeń stworzył Zbiornik
Kultury, „cykliczna efemeryczna galeria”.
Powstał w wyniku współpracy Małopol‑
skiego Instytutu Kultury z grupą młodych
krakowskich artystów działającą pod nazwą
STRUPEK. Zbiornik Kultury to przestrzeń
wystaw, galerii, wydarzeń kulturalnych,
która umożliwia prezentowanie twórczo‑
ści młodych artystów. Na początku galeria
działała na Zabłociu, następnie przeniosła
się do Galerii Sztuki Współczesnej Bun‑
kier Sztuki, a także do klubu Bomba na pl.
Szczepańskim.
Mateusz Okoński przez kilka lat dzia‑
łalności Zbiornika pełnił funkcję media‑
tora między historykiem sztuki a młodym
158
Wiadomości asp /65
artystą. „Wymyśliliśmy taki concept room –
Zbiornik Kultury, w którym artyści za wła‑
sne pieniądze remontowali przestrzeń,
którą opłacał nam MIK, a my przez okres
wakacji prowadziliśmy działalność gale‑
ryjną, bardzo intensywnie, żeby pokazać
jak najwięcej artystów i dobrych projektów.
Zapraszaliśmy grupy artystyczne naszych
znajomych artystów i do tych wystaw
zawsze dobieraliśmy młodego historyka
sztuki czy młodego kuratora. Wówczas
powstaje taka maszynka, która sama pra‑
cuje. Młody krytyk lub historyk sztuki
ma możliwość pierwszych swoich ekspe‑
rymentów z galerią. W ten sposób Zbiornik
wygenerował swoich własnych kuratorów”
Bloguj z pomysłem
Obecnie najczęściej wykorzystywaną prze‑
strzenią do prezentacji swojej twórczości
jest Internet. Każdy może założyć blog czy
stronę internetową, które funkcjonują jako
portfolio wysyłane do galerii lub kurato‑
rów. Trzeba jednak prowadzić je w bardzo
przemyślany sposób, by nie przyniosły efek‑
tów wręcz odwrotnych do zamierzonych.
Nie znam galerii, która przyjęłaby artystę
tylko po wysłanym do niej portfolio. Nam
się wydaje na studiach, że system ocenia‑
nia naszych prac na uczelni jest taki sam,
jak ten stosowany przez kuratorów. Bardzo
wielu studentów popełnia jeden podsta‑
wowy błąd – zamieszcza na blogu prace,
które wydają się im dobre, bo profesorom
się podobają. Na blogu, poza własnymi
pracami, dobrze jest zamieszczać inspira‑
cje i fascynacje. To daje szanse na bliższe
poznanie twórcy, jego gustu i charakteru.
Stworzenie dobrego portfolio to problem nie‑
jednego, nawet doświadczonego artysty, gdyż
zawsze trzeba je przygotowywać w zależności
od upodobań danego kuratora. Nic jednak
nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z arty‑
stą, a wystawy i wernisaże to najlepsze miej‑
sca, by porozmawiać z nim osobiście.
A co można zrobić już teraz? Zbiornik
Kultury przygotowuje w najbliższym cza‑
sie kolejny cyklu wystaw. Aktualnie głów‑
nym kuratorem jest Piotr Sikora, który
na co dzień pracuje jako kurator galerii
w Małopolskim Ogrodzie Sztuki. Dodatkowo
zaangażowana będzie grupa artystyczna
Spirala. To oni szukają talentów wśród
młodego pokolenia artystów. Przeglądają
między innymi blogi czy korzystają z poczty
pantoflowej, by znaleźć jak najwięcej twór‑
ców godnych pokazania. Wystarczy tylko
odezwać się do wyżej wspomnianych orga‑
nizatorów i pokazać, że wie się, co aktualnie
słychać w świecie sztuki, jest się otwartym
i dobrym partnerem do współpracy.
Galeria w dawnej fabryce sody
W Podgórzu, w jednym z budynków niegdyś
należących do Krakowskich Zakładów Sodo‑
wych Solvay, mieści się Centrum Sztuki
Współczesnej. To przestrzeń do artystycznej
prezentacji i promocji sztuki współczesnej,
←
Jakub Julian Ziółkowski
Tuba
21 x 15 cm tempera
2003/2004
Dzięki uprzejmości artysty
→
Jakub Julian Ziółkowski
Pracownia tajemniczej...
15 x 20 cm, tusz, kredy
2003/2004
Dzięki uprzejmości artysty
która artystom oddaje do dyspozycji gale‑
rie o łącznej powierzchni prawie 200 m2,
salę widowiskową mieszczącą 240 osób
oraz salę panelową. Miesięcznie centrum
odwiedzane jest przez około 8 tys. osób.
W CSW Solvay funkcjonują dwie gale‑
rie – Galeria Główna i Galeria Promocyjna.
Pierwsza z nich ma ponad 100 m2. Począt‑
kowo była przeznaczona dla artystów,
którzy mieli już na swoim koncie jakieś
osiągnięcia. Z kolei w Galerii Promocyjnej
(powierzchnia ok. 40 m2) wystawiano prace
studentów i artystów bez dyplomu. Jednak
od pewnego czasu przy wyborze miejsca
wystaw dyplom przestał mieć jakiekolwiek
znaczenie. Liczy się tylko to, czy ktoś ma coś
wartościowego do pokazania. Jeśli wystawa
jest wyjątkowo interesująca i warto poka‑
zać różne aspekty twórczości danego artysty,
wówczas wykorzystywana jest dodatkowa
powierzchnia. CSW Solvay posiada pełne
zaplecze do projektów multimedialnych,
na terenie budynku znajduje się sala wido‑
wiskowa z nagłośnieniem i oświetleniem,
do dyspozycji są rzutniki oraz odtwarzacze
DVD. Galeria otwarta jest także na wszel‑
kiego typu niestandardowe formy aranżacji
wystaw. Jeśli tylko uda się zebrać potrzebne
fundusze, kuratorzy chętnie wspierają takie
inicjatywy. Przykładem może być wystawa
zorganizowana w 2010 r. Nowa Soda: Solvay
Transformed, podczas której wybudowano
laboratorium chemiczne z użyciem laserów
oraz wielką instalację z topiącą się sodą.
Czas oczekiwania na wystawę to co najmniej
kilka miesięcy, ponieważ Solvay zobligo‑
wany jest do przygotowywania prelimina‑
rza. Plan wystaw na dany rok planowany jest
najpóźniej w październiku roku poprzedza‑
jącego. Wystawy działają na zasadzie cyklu
30-dniowego. Artysta nie ponosi żadnych
kosztów z nią związanych, zajmuje się jedy‑
nie kwestią organizacji wernisażu. Ze strony
Centrum Sztuki zawsze może liczyć na wyda‑
nie plakatów oraz folderów. Choć Solvay nie
jest galerią komercyjną, to w żaden sposób
nie chce utrudniać kontaktu pomiędzy arty‑
stą a osobą zainteresowaną zakupem prac.
W takich sytuacjach galeria kontaktuje obie
strony bezpośrednio ze sobą.
Do galerii można zgłaszać się zarówno
mailowo, jak i osobiście. O obecnej sytuacji
opowiada Robert Kardzis, który od siedmiu
lat jest kuratorem Galerii Solvay: „Razem
z Przemkiem Pokrywką, który jest moim
współpracownikiem i także kuratorem,
teraz to my dokonujemy wyboru, kogo
i co chcemy tutaj pokazywać. Najczęściej
to właśnie my szukamy artystów, których
uznajemy za wartościowych. Dzięki temu
w jakimś stopniu kształtujemy charakter
tej galerii. Nie można jednak wykluczyć,
że ktoś przyjdzie sam do nas i zachwyci nas
swoją propozycją”. Miesięcznie do galerii
zgłasza się 3–5 artystów. Nie muszą oni pre‑
zentować całego swojego dorobku, ponie‑
waż kuratorzy podejmują decyzję najczę‑
ściej na podstawie 2–3 prac. Same prace
jednak nie wystarczą, jak mówi Robert Kar‑
dzis – następną bardzo ważną rzeczą jest
spotkanie z danym artystą w jego pracowni
i obejrzenie jego prac na żywo. Zawsze sta‑
ramy się działać właśnie w ten sposób,
ponieważ przekaz internetowy nigdy nie
oddaje rzeczywistości. Aranżacja wystawy
odbywa się na zasadzie kompromisu mię‑
dzy pomysłem artysty i kuratorów. Osta‑
teczne zdanie należy do Galerii – rezerwu‑
jemy sobie prawo do aranżacji wystawy, ale
uważamy to za rzecz naturalną, ponieważ
poprzez nasze zaangażowanie w aranżację
dajemy artyście szansę do zupełnie innego,
nowego spojrzenia na swoje prace.
Jaki zatem powinien być artysta który
według kuratorów Galerii Solvay będzie
chętnie wystawiany? Proponujący coś,
czego jeszcze nie widzieliśmy. Choć ten
aspekt nowości nie jest dla nas aż tak
istotny. Musi mieć jednak to coś, co jest
trudne do zwerbalizowania. Lubimy mieć
do czynienia z ludźmi z charakterem, który
w sztuce jest bardzo ważny. Cenimy artystę
prawdziwego i szczerego w tym, co robi.
159
Czasopismo „Wiadomości ASP”
Pełna oferta wydawnicza
jest dostępna na naszej stronie:
www.wiadomościasp.pl
W
ydawnictwo ASP w Krakowie ma się
czym pochwalić. Obok wspaniałych
książek i albumów, naukowych opracowań
i monografii artystów, podręczników i kata‑
logów wydaje jeszcze kwartalnik „Wiado‑
mości ASP”.
W Akademii Sztuk Pięknych w Krako‑
wie zawsze działo się coś ciekawego. Nie
inaczej było w latach 1924–1934. Wtedy
też krakowska Akademia wydawała własne
czasopismo – „Sztuki Piękne”. O fascynu‑
jącej zawartości tego miesięcznika można
by długo pisać. Odsyłam do 63. numeru
„Wiadomości ASP”, gdzie pojawił się
obszerny artykuł na ten temat.
Pierwszy numer „Wiadomości ASP”
ukazał się w grudniu 1996 r. Na początku
było to pismo informacyjne, dwie kartki
odbite na kserografie. Z czasem zyskało
na objętości. Koncentrowało się na kro‑
nikarskim zapisie życia krakowskiej Aka‑
demii Sztuk Pięknych, ale nie brakowało
w nim większych artykułów poświęconych
różnorodnym zagadnieniom artystycznym.
Z biegiem lat formuła pisma się zmie‑
niała. Nie tyle zmieniała, co wzbogacała.
Do bieżących informacji z życia ASP i kra‑
kowskiego środowiska naukowo‑arty‑
stycznego doszły nowe treści. Uatrakcyj‑
niliśmy szatę graficzną i projekt. Krótkie
notki informacyjne oraz długie artykuły
są bogato ilustrowane. Co trzy miesiące
oddajemy do rąk czytelników magazyn
poświęcony sztuce. Każdy, kto jest wraż‑
liwy na piękno ukryte w sztukach pięk‑
nych, znajdzie tu coś dla siebie.
Są tu relacje z wydarzeń artystycz‑
nych, różnorodne informacje ze świata
artystycznego, felietony, eseje, artykuły.
Teksty traktują o teraźniejszości, ale także
160
Wiadomości asp /65
o przeszłości. Akademia Sztuk Pięknych
w Krakowie ma przecież prawie 200 lat,
a więc jest o czym pisać. Poszerzamy nasze
spektrum, wychodząc poza zagadnienia
związane z twórczością artystyczną – czego
dowodem są chociażby artykuły z cyklu
Podróże artystyczne.
Wydawcą „Wiadomości ASP” jest Aka‑
demia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki
w Krakowie. Redakcję, której redaktorem
naczelnym jest rektor krakowskiej ASP
prof. Stanisław Tabisz, tworzą: Barbara
Ziembicka, Kinga Nowak, Janusz Krupiński,
Łukasz Konieczko, Jacek Dembosz, Michał
Pilikowski i Michał Bratko, który odpo‑
wiada za szatę graficzną. Kolejne numery
kwartalnika można obejrzeć i przeczytać
na stronie www.wiadomosciasp.pl.
„Wiadomości ASP” są dostępne w sieci
EMPiK na terenie całej Polski, w księgarni
Wydawnictwa ASP przy ul. Józefa Piłsud‑
skiego 21/1 oraz w sprzedaży wysyłkowej
za pośrednictwem strony internetowej
www.wydawnictwo.asp.krakow.pl.
Nasze
wydawnictwo
Pełna oferta wydawnicza
jest dostępna na naszej stronie:
www.wydawnictwo.asp.krakow.pl
A
kademia Sztuk Pięknych w Krakowie
od prawie 200 lat nie ustaje w trudzie
kształcenia kolejnych pokoleń adeptów
sztuk pięknych. Młodzi artyści zdobywają
w naszej uczelni wiedzę tak potrzebną w two‑
rzeniu obrazów, rzeźb, grafik i innych dzieł
sztuki. Niewątpliwie przekazywanie wiedzy
studentowi przez profesora jest najważniej‑
szym zadaniem Akademii. Ale nie jedynym…
Akademia odgrywa także ważną rolę kul‑
turotwórczą. Prawdziwość tej tezy udowad‑
niać można na wielu przykładach. Skupmy
się na jednym. To Wydawnictwo ASP.
Z formalnego punktu widzenia Wydaw‑
nictwo ASP powstało w 2005 r. Nie znaczy
to oczywiście, że wcześniej nie wydawano
książek pod szyldem Akademii Sztuk Pięk‑
nych w Krakowie. Wydawano. Na przykład
w 1994 r. z okazji kolejnej rocznicy powsta‑
nia naszej uczelni ukazała się książka 175
lat nauczania malarstwa, rzeźby i grafiki
w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych.
Musiało jednak upłynąć jeszcze 10 lat,
by działalność wydawnicza krakowskiej
ASP nabrała większego rozmachu.
Od chwili założenia Wydawnictwa ASP
upłynęła już prawie dekada. W tym cza‑
sie opublikowaliśmy wiele wspaniałych
książek. Dbamy w równej mierze o naj‑
wyższy poziom merytoryczny naszych
publikacji, jak też o piękno szaty graficz‑
nej. W ciągu minionego dziesięciolecia
nakładem Wydawnictwa ASP ukazało się
wiele albumów, monografii, opracowań
naukowych z poszczególnych dziedzin
sztuki, podręczników akademickich, kata‑
logów wystaw, a także periodyków. Tema‑
tyka naszych książek obejmuje malarstwo,
rzeźbę, grafikę, konserwację dzieł sztuki,
design, architekturę wnętrz, performance
i fotografię. Można by mnożyć tytuły ksią‑
żek, które opublikowaliśmy. Zajęłoby
to bardzo dużo miejsca. Lepiej odesłać
na naszą stronę internetową, na któ‑
rej znajduje się pełny wykaz publikacji:
www.wydawnictwo.asp.krakow.pl.
Na osobną uwagę zasługują kwartal‑
nik „Wiadomości ASP” – maga­zyn poświę‑
cony sztuce, z dużą liczbą reprodukcji
i ilustracji, „Zeszyty Naukowo‑Artystyczne
Wydziału Malarstwa” i cykl (to już 23
tomy) książek dotyczących konserwacji
dzieł sztuki.
Wydawane przez nas publikacje
dostępne są w naszej księgarni mieszczą‑
cej się przy ul. Józefa Piłsudskiego 21/1,
w sprzedaży wysyłkowej za pośrednictwem
strony internetowej www.wydawnictwo.asp.
krakow.pl oraz w wybranych krakowskich
księgarniach.
161
1. miejsce dla uczelni artystycznej
(kierunki plastyczne)
wg rankingu miesięcznika edukacyjnego „Perspektywy”
i dziennika „Rzeczpospolita”
www.asp.krakow.pl
rys. Michał Bratko
Wiadomości asp w Krakowie
Dołącz do nas na Facebooku
Wydawca: Akademia Sztuk Pięknych
im. Jana Matejki w Krakowie
Redaktor naczelny: prof. Stanisław Tabisz,
rektor ASP w Krakowie
Kierownik Działu Promocji i Wydawnictw:
Jacek Dembosz, [email protected]
Zespół redakcyjny: prof. asp Barbara Ziembicka,
dr hab. Kinga Nowak, prof. Janusz Krupiński,
prof. asp Łukasz Konieczko, mgr Jacek Dembosz,
mgr Michał Pilikowski, mgr Michał Bratko.
[email protected], tel. 12/ 252 75 12
162
Wiadomości asp /65
Projekt i skład: Michał Bratko
[email protected]
Layout: Jakub Sowiński (Biuro Szeryfy)
Złożono krojem: Unit Slab
Korekta redakcyjna: Lucyna Sterczewska
Korekta: Adam Wsiołkowski
Nakład: 3500 egz.
ISsN 1505–0661
Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych,
zastrzega sobie prawo do skracania i redagowania
nadesłanych tekstów.
www.wiadomosciasp.pl
www.wydawnictwo.asp.krakow.pl
Akademia Sztuk Pięknych
im. Jana Matejki w Krakowie
pl. Matejki 13, 31-157 Kraków
tel. 012 299 20 00, 012 422 09 22
fax 012 422 65 66
Rektor prof. Stanisław Tabisz
Prorektor ds. Nauki i Spraw Zagranicznych
prof. Piotr Bożyk
Prorektor ds. Studenckich
dr hab. Jan Tutaj
Kanclerz mgr inż. Adam Oleszko
Wydział Malarstwa
Dziekan dr hab. Piotr Korzeniowski
Prodziekan dr hab. Witold Stelmachniewicz
pl. Matejki 13, 31-157 Kraków
tel. 012 299 20 31
Wydział Rzeźby
Dziekan prof. Józef Murzyn
Prodziekan prof. asp Ewa Janus
pl. Matejki 13, 31-157 Kraków
tel. 12 299 20 37
Wydział Grafiki
Dziekan dr hab. Krzysztof Tomalski
Prodziekan dr Tomasz Daniec
ul. Humberta 3, 31-121 Kraków
tel. 12 632 13 31, 12 632 48 96
ul. Karmelicka 16, 31-128 Kraków
tel. 12 421 43 82
Wydział Architektury Wnętrz
Dziekan dr hab. Beata Gibała‑Kapecka
Prodziekan dr hab. Joanna Kubicz
ul. Humberta 3, 31-121 Kraków
tel. 12 632 13 31, 12 632 48 96
Wydział Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki
Dziekan dr hab. Marta Lempart‑Geratowska
Prodziekan dr Jarosław Adamowicz
ul. Lea 29, 30-052 Kraków
tel. 12 662 99 00
Wydział Form Przemysłowych
Dziekan prof. Andrzej Ziębliński
Prodziekan dr Anna Myczkowska‑Szczerska
ul. Smoleńsk 9, 31-108 Kraków
tel. 12 422 34 44
Wydział Intermediów
Dziekan prof. Artur Tajber
ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego 38
31-111 Kraków
tel.12 299 20 37
[email protected]
Biblioteka Główna
Dyrektor mgr Jadwiga Wielgut‑Walczak
ul. Smoleńsk 9, 31-108 Kraków
tel. 12 292 62 77 w. 35
Muzeum asp
Kierownik mgr Małgorzata Sokołowska
pl. Jana Matejki 13, 31-157 Kraków
tel. 12 299 20 29
Korespondenci wydziałowi:
dr hab. Kinga Nowak – Wydział Malarstwa
dr Janusz Janczy – Wydział Rzeźby
dr Agnieszka Łukaszewska – Wydział Grafiki
mgr Joanna Łapińska – Wydział Architektury Wnętrz
mgr Joanna Hedrick – Wydział Konserwacji i Restau‑
racji Dzieł Sztuki
mgr Anna Szwaja – Wydział Form Przemysłowych
mgr Mariusz Sołtysik – Wydział Intermediów
163
Christopher Zacharow Creation 16 × 20 cm, akryl na płótnie, 1999
w w w. s t u d i u j . a s p . k r a k o w. p l
wiadomości asp w krakowie
dołącz do nas na facebooku

Podobne dokumenty

Wiadomości ASP nr 61

Wiadomości ASP nr 61 i pulsuje w talencie, w inwencji oraz wyobraźni żywych ludzi. Uświetnia i pokrzepia nas przeszłość, ale buduje teraźniejszość, a inspiruje do tworzenia na szczęście nie‑ przewidywalna przyszłość, w...

Bardziej szczegółowo

Wiadomości ASP - Kwartalnik o sztuce

Wiadomości ASP - Kwartalnik o sztuce Wolny czas lubi spędzać na lekturze (literatura faktu, powieści kryminalne i sen‑ sacyjne) oraz na górskich wędrówkach.

Bardziej szczegółowo